❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

All posts by

Uroki szwagierki która pracuje na seks telefonie w ciągu całej nocy

  • Ile jeszcze razy tak mogą? I jak długo – zapytała Sara. Chodziło jej o Dominikę i jakiegoś mężczyznę, którego dziś przyprowadziła. Ich jęki i skrzypienie sprężyn łóżka słychać było nawet w naszej sypialni, oddalonej przecież od ich pokoju o kilkanaście metrów.
    Była pierwsza w nocy, a oni od dwóch godzin uprawiali seks. Jeśli dobrze liczyłem i interpretowałem coraz szybsze zawodzenie szwagierki to będzie jej trzeci orgazm. Muszę przyznać, że z jednej strony podniecało mnie to jak cholera, a z drugiej czułem zazdrość, że to nie mój penis doprowadza ją do takiego stanu. Po głowie kołatała mi się również myśl, że Dominika przez jakiś czas nie będzie miała ochoty na pieszczoty i nie będzie potrzebowała mojej pomocy w zaspokajaniu się.
  • Mam nadzieję, że to ostatni raz, dobrze byłoby się wyspać – mruknąłem i przekręciłem się na plecy.
  • Nie możesz spać? – W głosie Sary pojawiły się figlarne nutki – podoba ci się jak moja siostrzyczka jęczy? Och tak, tak. O Boże, tak, tak, mocniej, właśnie tak – całkiem znośnie sparodiowała Dominikę, a jej dłoń wsunęła się pod moje bokserki i natrafiła na sterczącą pałę. – Oooo, co my tu mamy. Widzę, że miałam rację.
  • Ej, brzmi to bardzo podniecająco – zacząłem się bronić.
  • Już, już, na mnie też to działa. Wyobrażam sobie jak ją bierze – podniosła się i siadła na moich biodrach. To prawda, była podniecona mój penis prowadzony jej dłonią wśliznął się w mokrą szparkę bez problemu, jej norka była cieplutka i wygłodniała – jeśli tak głośno jęczy to, na pewno rżnie się od tyłu. Dominika strasznie tak lubi. Zdradzić ci sekret?
    Nachyliła się do mojego ucha i polizała małżowinę, a potem przygryzła płatek. Jej biodra cały czas poruszały się w górę i w dół.
  • Chętnie usłyszę ten sekret – jęknąłem. Było mi dobrze. Napalona żona to fantastyczna sprawa. Kolejna korzyść z obecności jej siostry pod naszym dachem.
  • Już raz miałyśmy z Domi jednego faceta – zdradziła szeptem – byłyśmy trochę pijane i po jakiejś imprezie zaliczyłyśmy go we dwie, na przemian. Fajnie było.
    Teraz dopiero zrozumiałem, że mój penis nie osiągnął jeszcze pełnej twardości. Dopiero, gdy wyobraziłem sobie Sarę, je obie jak dosiadają na przemian jakiegoś faceta zazdrość i pożądanie omal mnie nie rozsadziły. Zrzuciłem ją z siebie, przygniotłem całym ciałem i wszedłem od tyłu w jej cipkę.
    Jęknęła, a ja otoczyłem ramieniem jej szyję i wbijałem się jak szatan ze złością tak by sprawić jej odrobinę bólu. Jak na złość jęczała tylko głośniej jakby chciała zagłuszyć swoją siostrę i jeszcze bardziej mnie zdenerwować, a biodrami kręciła mocno na boki, że niby próbuje mi uciec. Wiedziałem oczywiście, że Sara miała przede mną jakiś mężczyzn, ale ja też nie byłem prawiczkiem i nigdy nie stanowiło to dla mnie problemu.
  • Chwalisz mi się czymś takim?
  • A żebyś wiedział, że się chwalę. Jak będziesz grzeczny to zdradzę ci kiedyś co się tam działo, ale powiem ci na zachętę, że w pewnym momencie zrobiło się na tyle gorąco, że poczułam nawet smak cipki mojej siostrzyczki.
    Zatkało mnie na chwilę, przestałem nawet pieprzyć Sarę.
  • Nabierasz mnie.
  • Zapytaj ją jak mi nie wierzysz.
  • Teraz? No faktycznie, chyba już skończyli?
  • Jak pozwolisz mi pójść do niej i przyłączyć się do zabawy to może nawet ci pokażemy. Co ty na to?
  • Nie zrobisz tego.
  • Przekonaj się.
    Nie miałem odwagi nawet pomimo tego iż wiedziałem, że mnie podpuszcza. Przypomniałem sobie po co w nią wszedłem i na nowo podjąłem wyżywanie się na jej cipce. Oboje byliśmy szalenie podnieceni. Poczułem to, gdy sięgnąłem ręką między nogi Sary i dotknąłem jej warg sromowych. Mój kutas i jądra dosłownie lepiły się od soków. Przyłożyłem dwa palce tak jak lubiła i w nagrodę usłyszałem seksowne jęki. Nie mogłem już pieprzyć jej tak mocno, ale za to wiedziałem, że dojdzie, bo po rewelacjach jakie dziś usłyszałem i jękach Dominiki nie wytrzymałbym nawet pięciu minut. Doszliśmy razem spoceni, lepiliśmy się do siebie, to był wspaniały seks.
  • Muszę do łazienki – stwierdziła z niechęcią Sara i zwlekła się z łóżka.
    Patrzyłem jak idzie przez sypialnie golutka jak ją stworzono, do tego spocona, pachnąca seksem, wspaniała. Przypomniał mi się obraz innej nagiej kobiety, jej siostry. Od tyłu wyglądały tak podobnie. Dziś mógłbym kochać się z nią całą noc.
    Pomyślałem o tym co powiedziała mi moja żona i wyobraziłem sobie tą sytuację. Jej głowę między szczupłymi udami Dominiki, język liżący cipkę. Pewnie w tym czasie wystawiałaby się do pieprzenia. Westchnąłem. Bez żalu oddałbym mały palec żeby uczestniczyć w takiej sytuacji.
    Zasypiałem już mażąc, gdy wydało mi się, że słyszę czyjąś rozmowę. Wstałem z nadzieją, że będzie mi dane zobaczyć nago moją szwagierkę, ale zamiast niej na korytarzu stała moja żona. Była naga tak jak w chwili, gdy wyszła z sypialni, a rozmawiała z przystojnym i świetnie umięśnionym młodym człowiekiem. Miał jasne, długie włosy spięte w kucyk i był wysoki, o głowę wyższy od Sary. A ona, o kurczę stała przed nim nie próbując się zasłonić, przeciwnie, całą swoją postawą kusiła go. Po jego unoszącym się członku można było poznać, że to skutkuje. Co chwilę jej wzrok ześlizgiwał się z twarzy mężczyzny i na moment zahaczała o jego penisa. Przygryzała wtedy wargę i bardziej wysuwała biodra w jego stronę. Uśmiechnąłem się pod nosem, wcale nie byłem zły, ale przeciwnie, dumny, że taki młody człowiek podnieca się widokiem mojej żony. Nie żałowałem jej tej odrobiny zabawy, wiedziałem, że dzięki temu to ja będę miał niesamowity seks. No może byłem odrobinę zazdrosny, że ktoś cieszy oczy skarbami zwykle zarezerwowanymi tylko dla mnie.
    Drzwi do pokoju Dominiki uchyliły się i dziewczyna wyszła na próg, naga jak i jej siostra. Dziwne zwyczaje zapanowały ostatnio w tym domu. Spojrzała na mnie, uniosła brew i skinęła na parę na korytarzu jakby pytała. „Co tu się dzieje?” Wzruszyłem ramionami i pokazałem na nią i na mnie. Roześmiała się i pokręciła głową.
    Ten śmiech zerwał czar jaki tworzył się między tamtymi i oboje lekko zawstydzeni rozeszli się do swoich sypialni. *

Nocną ciszę rozdarł dzwonek telefonu. Poderwałem się z bijącym mocno sercem i po omacku odszukałem aparat. Przez chwilę bałem się, że coś stało się Sarze, bo znów miała dyżur na nocnej zmianie, ale gdy okazało się, że dzwoni Dominika nie wiele mi ulżyło. Była druga dwadzieścia w nocy, dzwonek o tej porze zwykle nie zwiastuje niczego dobrego.

  • Halo, nic ci nie jest – zapytałem z niepokojem.
  • Przyjedziesz po mnie – głos miała bełkotliwy, chyba była mocno pijana.
  • Gdzie jesteś – zapytałem tylko.
  • W klubie… przyjedź, źle się czuję… proszę.
  • W jakim klubie?
  • Rozkosz, chyba tak się nazywa.
  • Będę za piętnaście minut. Usiądź gdzieś w bezpiecznym miejscu i czekaj. Nie ruszaj się nigdzie, słyszysz.
  • Tak, nie ruszać się nigdzie – brzmiała zupełnie jakby odpływała.
    Ubrałem się szybko i prawie biegłem do samochodu. Wiedziałem gdzie jest ten klub, ale problem w tym, że to było prawie w centrum miasta. Dobrze, że o tej porze ulice były raczej puste. Dotarcie na miejsce zajęło mi dwadzieścia trzy minuty. Wpadłem do środka i rozejrzałem się po wnętrzu. Zabawa mimo późnej pory wcale nie ustawała. Dominikę znalazłem już po chwili, siedziała przy stoliku, a przy niej jakichś dwóch typków. Wyglądali na modnie ubranych cwaniaczków i ich mordy od razu mi się nie spodobały.
  • Chodź, zabieram cię do domu – był chyba najwyższy czas, bo jeden objął ją ramieniem, a jego dłoń zapuściła się za jej dekolt. Drugi coraz śmielej wsuwał rękę pod jej kusą sukienkę.
  • Tak myślisz dupku – większy cwaniaczek wstał i próbował mierzyć mnie groźnym spojrzeniem. Chyba nie chciał rezygnować z darmowego bzykanka i to jeszcze z taką laseczką.
    Uśmiechnąłem się w odpowiedzi i uniosłem brzeg koszuli odsłaniając kaburę z pistoletem. Przewidziałem kłopoty i przygotowałem się na nie.
  • Dobra koleś, luz – uniósł ręce w geście poddania – zabieraj ją sobie.
    Uśmiechnąłem się do niego i podniosłem dziewczynę. Oprzytomniała odrobinę.
  • O jesteś wreszcie – zarzuciła mi ręce na szyję i pocałowała. Jej gorące ciało okryte tylko cieniutką sukienką przylgnęło do mnie, a ja poczułem wszystkie jej krągłości, a do tego jak pachniała.
  • Chodź, idziemy do domu. Prześpisz się, odpoczniesz.
    Świeże powietrze orzeźwiło ją i do samochodu wsiadła już sama, a na fotelu utrzymywała w miarę prostą pozycję. Ruszyliśmy, a Dominice zebrało się na gadanie.
  • Dziękuję, że po mnie przyjechałeś. Przepraszam, że robię ci taki kłopot, ale źle się poczułam, chyba pomieszałam jakieś drinki. Jesteś taki miły, naprawdę. Sara ma szczęście, że ma takiego męża – słuchałem tego gadania jednym uchem. Typowe łzawe zwierzenia pijanego człowieka, słyszałem to wiele razy. Uśmiechałem się pobłażliwie dopóki nie powiedziała – muszę ci się odwdzięczyć za twoją dobroć – i nachyliła się nad moimi kolanami.
  • Co ty robisz – zapytałem pomimo, że doskonale czułem jak gmera przy guziku i rozporku starając się go rozpiąć. Penis zaczął podnosić się w górę poruszony niezwykłą sytuacją. Tak jeszcze nigdy się nie bawiłem. Przez głowę przeszła mi myśl żeby stanąć i pozwolić jej zrobić swoje, albo przekonać by przestała, a jednak nie zrobiłem nic. Gnałem pustymi ulicami, Dominika ssała mojego fiuta mrucząc coś do sienie i wiercąc się na fotelu. Była w tym naprawdę dobra jej wargi i język wyczyniały z moim fiutem prawdziwe cuda. Zrobiło się naprawdę przyjemnie, więc nie ucieszyłem się, gdy dotarliśmy do domu. Przez chwilę rozważałem czy nie pozwolić jej dokończyć, ale sumienie nie pozwalało mi tego zrobić.
  • Dlaczego mi go zabierasz – poskarżyła się Dominika głosem małej dziewczynki, której zabrano lizaka – lubię go ssać.
    Nie pozwoliłem jej ponownie schylić się do mojego krocza, chociaż mnie kusiło, za to wyciągnąłem ją z samochodu i powoli zaprowadziłem na górę. Wydawało się, że z każdym krokiem trzeźwieje. Szliśmy właśnie po schodach, gdy szepnęła mi do ucha.
  • Pamiętasz jak pytałeś o moje fantazje? Mam ochotę na jedną z nich – nic nie odpowiedziałem tylko zacisnąłem zęby prosząc Boga o siłę – mam taką która ujawnia się gdy trochę wypiję. Okropnie lubię jak mnie ktoś bierze w tyłeczek. Strasznie lubię czuć tam twardą pałę, jak mnie rozpycha tak szczelnie, mocno. Po pijaku dałabym chyba każdemu.
  • Dominika, nie możemy – jęknąłem – nie możemy robić tego Sarze!
  • Proszę, wejdziesz tylko troszkę, odrobinkę, a ja będę się pieścić, tak jak wtedy. Nie musisz robić nic więcej. No proszę, jestem taka napalona.
    Doprowadziłem ją do jej sypialni. Jej ciało lgnęło do mnie, pod dłońmi czułem jej szczupłe, umięśnione, jędrne. Penis stał mi jak dębowa laga i spłynęła do niego chyba cała krew z mojego ciała. Wyobraźnia pokazywała mi już obrazy mojego fiuta w jej tyłeczku.
  • Domi – jęknąłem bezsilnie czując, że się łamię. W końcu nie jestem świętym.
  • Jak nie chcesz to dzwonię do kogoś innego. Znajdzie się taki, który będzie chciał zerżnąć mi dupkę.
    Dominika nie czekała na moją zgodę, chyba wiedziała, że już po mnie. Sięgnęła do tyłu i rozsunęła suwak sukienki. Ta opadła na podłogę ukazując dziewczynę tylko w komplecie czarnych stringów i biustonosza. Do tego miała na sobie jeszcze tylko niesamowicie seksowne pończochy z kokardami wyhaftowanymi z tyłu i koronkowymi manszetami.
  • Pończoszki ci zostawię, ale reszta…
    Patrzyłem jak zdejmuje z siebie skąpe fatałaszki dysząc z żądzy. Była taka smukła i gładka. Podeszła do mnie kocim krokiem i pocałowała. Chwyciłem ją za kark i tyłek. Szczupłe ciałko tuliło się do mnie, jędrny pośladek pasował do dłoni idealnie, posunąłem się głębiej aż natrafiłem na cipkę. Wsunąłem palce między wargi badając je chciwie, czując wilgoć. Odnalazłem też malutki otworek tyłeczka. Na próbę nacisnąłem go palcem i wsunąłem w niego odrobinę. Dominika jęknęła i przywarła do mnie łasząc się jeszcze mocniej.
  • O tak, właśnie tak – mruczała liżąc mnie po szyi i gryząc w ucho, podczas gdy mój palec zagłębiał się w jej pupie coraz głębiej.
    Popatrzyłem na nią zastanawiając się czy naprawdę chcę to zrobić. Wydawała się taka chętna i autentycznie napalona. Odsunąłem się od niej i nie myśląc już więcej pozbyłem się zawadzających ubrań. Dominika cofała się małymi kroczkami patrząc na mojego sterczącego fiuta, przygryzając usta. Gdy doszła do łóżka usiadła i rozłożyła dla mnie szeroko nogi. Spojrzałem na jej różową i apetyczną cipkę. Otwarła się lekko, a dziewczyna wodziła po niej palcami muskając płatki i zanurzając na chwilę opuszki palców w środku. Przyklęknąłem między jej kolanami i pchnąłem lekko by położyła się na plecy. Dzięki temu jej cipka prężyła się w moją stronę.
    Westchnęła, gdy zanurzyłem w niej usta, powoli obcałowując każdy centymetr tego skarbu. Była taka jędrna, a jednocześnie miękka, aksamitna. Pachniała podnieceniem i kosmetykami, których używała. Wsunąłem w nią język tak daleko jak tylko mogłem, żałując jednocześnie, że nie mogę tak zbadać jej całej. Wreszcie pozwoliłem sobie odnaleźć ukryty guziczek u szczytu płatków i pomasowałem go delikatnie. Wierciła się odpowiadając na każde dotknięcie, ale czułem, że nie tego chce. Była bardzo podniecona, dziś pragnęła ostrego, prawie brutalnego seksu. Żałowałem, że nie będę mógł odpowiedzieć na jej pragnienia. Chociaż zapach jej kobiecości był upajający przeniosłem się i językiem wwierciłem się w ciaśniutki otworek jej pupki jak najgłębiej mogłem. Wślizgiwał się w nią łatwo sprawiając, że nieruchomiała w oczekiwaniu.
  • Poczekaj – jęknęła i podniosła się by wyjąć z szuflady jakąś buteleczkę. Wylała odrobinę na dłoń i wtarła płyn w mojego penisa, resztą nawilżyła swoją pupę – teraz, zrób to.
    Przyłożyłem penis do ciasnego otworku i pchnąłem odrobinę. Twardy do niemożliwości i tak z trudem wbijał się w jej tyłeczek, miałem wręcz wrażenie jakby ten chciał go wypchnąć. Główka przeszła już, czułem jak ciało Dominiki ją obejmuje. Spojrzałem na nią. Gdy ja się w nią wbijałem ona patrzyła na mnie szeroko otwartymi oczyma, na jej twarzy widziałem wyraz ni to cierpienia, ni ekstazy. Brwi miała zmarszczone, usta uchylone w oczach błaganie.
  • Jeszcze odrobinę – odpowiedziała na niezadane pytanie.
    Chwyciłem ją pod kolanami i uniosłem je do góry podtrzymując rozłożone na boki. Teraz widziałem jak ładnie mój penis obejmowany jest przez jej tyłeczek, a rozwarta cipka nad nim jeszcze dodawała smaczku temu widokowi. Pchnąłem powoli rozkoszując się jedynym w swoim rodzaju uczuciem. Każdy milimetr, jaki mój kutas pokonywał czułem na nim doskonale. Dominika uznała widać, że wystarczy i zaczęła się pieścić. Pomyślałem z żalem, że to sygnał by przestać i tylko klęczałem między jej nogami z penisem drgającym w niej z podniecenia, wpatrzony jak się zaspokaja.
    Mijały sekundy, jęki dziewczyny nasilały się coraz bardziej. Cały czas wiła się na łóżku, gniotła pierś, szarpała za pościel, skutkiem czego nabijała się na mnie coraz bardziej. Już tkwiłem w niej prawie do połowy i po chwili zrozumiałem, że robi to specjalnie. Chciała czuć mnie całego.
    „A diabli” – pomyślałem i pchnąłem mocno.
    Dominikę aż wygięło w łuk, uda napięły się mocno, ale w jej jękach czułem rozkosz i aprobatę dla mych poczynań. Już po chwili jej tyłeczek przyjmował mnie całego i coraz łatwiej mi było ją posuwać. Tak podniecony nie byłem już dawno. Wszystko to: widok nowego, seksownego ciała, sposób w jaki ją posiadałem i to że była siostrą Sary powodowało, że wystrzeliłem w jej pupę znacznie szybciej niż bym chciał. W tym samym momencie dziewczyna jakby czując moją gorącą spermę szarpnęła się odchylając głowę do tyłu, zawodząc i drżąc na całym ciele.
    Opadłem na kolana z przyjemnością patrząc na nagą Dominikę. Jej piersi unosiły się ciężko, ale poza tym nie poruszała się wyraźnie zmęczona.
  • Co tak się uśmiechasz – zapytała Dominika.
  • Wspominam twoją dupeczkę.
  • Naprawdę tego potrzebowałam – roześmiała się cicho.
  • Cała przyjemność po mojej stronie.
  • Nie cała, zapewniam. Słuchaj to nie jest zbyt zdrowe tak oszukiwać Sarę. Może dałoby się ją jakoś przekonać żebym na jakiś czas do was dołączyła. Dopóki nie znajdę sobie faceta na stałe.
    Zagryzłem wargę patrząc w sufit. Nie wyobrażałem sobie mojej żony dzielącej się mną z inną kobietą, nawet, a może szczególnie z siostrą. Sara zawsze wydawała mi się okropnie zazdrosna.
  • Pomyślę, może na coś wpadnę, a do tego czasu postaram się powstrzymać się od głupiego zachowania.
  • Szkoda – uśmiechnęła się i wstała. Mój penis drgnął i przez głowę przebiegła mi myśl, że mógłbym wziąć ją ostatni raz, ale było już późno, a ja miałem rano służbę i nie chciałem być nieprzytomny. Zresztą i ona wyglądała na padniętą.
  • Dobranoc – wyszeptałem zamiast tego i poszedłem do łazienki zmyć z siebie pot i jej zapach.

Sex telefon w autobusie

Był zimowy wieczór, na dworze bardzo zimno i ciemno. Stałem na przystanku i czekałem na autobus.
Wracałem akurat od mojego brata z Warszawy i jako że nie zdążyłem na popołudniowego busa to czekała mnie wieczorna zima przejażdżka.
Pomyślałem sobie że gorzej być nie mogło…
Wreszcie podjechał Autobus, prawie pusty, z przodu siedziały 2 staruszki, jeden wąsaty pan z fajką i starszy dziadek.
Ucieszyło mnie to że nie ma żadnych łysych dresów i jest całkiem spokojnie. Pomyślałem że pójdę na na sam koniec tak bym był sam i
mógł się przespać. Ułożyłem sobię poduszkę, nakryłem się dużym kocem i niestety nieudanie próbowałem zasnąć.
Kilometry mijały aż przyszedł czas krótkiego postoju, autobus zatrzymał się, a do środka weszła młoda dziewczyna.
Blond włosy okrągła twarz, zielone oczy, zgrabna pupa i spore piersi. Nie był to typ wieszaka lecz przeciwnie, piękne jędrne uda
zakrywały tylko obcisłe Jeansy. Miała też na sobie lekką białą kurteczkę. Pomyślałem sobie że musi być jej zimno.
Usiadła niedaleko mnie bo tylko 2 siedzenia przede mną, wyjęła swoją poduszkę i ułożyła się wygodnie na fotelu.
Jechaliśmy i jechaliśmy ja czasem przysypiałem lecz rzadko, kątem oka zobaczyłem że ta dziewczyna często się na mnie ogląda.
Udawałem jednak że tego nie widzę, po pewnym czasie wstała i podeszła do mnie. Chyba się lekko zawstydziła lecz wydusiła z siebie.

  • Cześć jestem Kaśka !
  • Cześć, ja Kamil. Zawstydziłem się trochę gdyż nie miałem pojęcia o co jej chodzi.
  • Wiem że to dziwnie zabrzmi ale czy mogłabym usiąść obok ciebie, masz duży koc a ja umieram z zimna.
  • ok ! Krótko odpowiedziałem.
    Potem krótko porozmawialiśmy dowiedziałem się gdzie jedzie, nawet gdzie pracuje i muszę przyznać że dawno z żadną
    dziewczyną nie rozmawiało mi się tak dobrze. Po pewnym czasie gdy zabrakło już trochę tematów Kasia powiedziała że spróbuje się
    przespać ja przytaknąłem i powiedziałem że też spróbuje.
    Leżeliśmy tak sobie jednak Kasi chyba nie było wygodnie widziała że ja też nie śpię więc zapytała się czy
    może się położyć na moim ramieniu. Ja rzecz jasna się zgodziłem. Poczułem jednak jej piersi na swoim ciele a jej rękę opierającą
    się o moje udo. Starałem się z tym walczyć jednak bardzo się podnieciłem. Mój penis coraz śmielej piął się ku górze aż wreszcie na
    kocu pojawiło się lekkie wzniesienie. Zaczerwieniłem się i próbowałem to jakoś zatuszować. Nagle poczułem że ręka Kasi zaczyna
    przesuwać się w stronę mojego krocza. I usłyszałem szept:
  • Albo ja tak na Ciebie działem albo miałeś jakiś fajny sen. Lekko przy tym się zaśmiała.
    Jej ręka masowała już moje krocze.
  • Przepraszam. Zająkałem się.
  • Nie ma za co miło mi że Ci się podobam.
    Wtedy poczułem jak rozpina mi rozporek.
  • Przysługa za przysługę. Ty użyczyłeś mi koca więc jeśli chcesz i ja mogę coś dla ciebie zrobić.
    Siedzieliśmy z tyłu, nikt nas nie widział a ja byłem strasznie napalony. Decyzja była prosta.
    Kasia odkryła lekko koc i uwolniła mojego fiuta. Stał na baczność jak jeszcze nigdy dotąd.
    Od razu zabrała się do roboty i najpierw zaczęła lizać czubek. Potem całego wpakowała do usta przy tym w przerwach waliła mi konia.
    Starałem się być jak najciszej i nie jęczeć z rozkoszy. Wreszcie wystrzeliłem. Kaśka wyssała
    wszystko i lekko jeszcze masowała ręką penisa. Spojrzała na mnie i zapytała.
  • Jak było ?
  • Cudownie ! Bez namysłu odpowiedziałem.
    Nakryliśmy się kocem a ja jeszcze nie chowałem pały do spodni.
    PO chwili tak jak myślałem mój penis znowu miał ochotę na więcej. Pomyślałem że skoro udało się zrobienie mi loda to może
    spróbować czegoś więcej. Zapytałem.
  • Chciała byś to ze mną teraz po cichu tu zrobić ?
  • Myślisz że nikt ie zauważy.
  • Jeśli będziemy cicho to tak.
    Kasia lekko się uśmiechnęła i usiadła przodem do mnie na kolanach. Rozpięła lekko spodnie i odgarnęła stringi.
    Usiadła na mnie i wbiłem się w nią powoli. Jej cipka była niesamowicie ciepła. Zaczęła lekko mnie ujeżdżać,
    ja całowałem ją w usta i po szyi.
    Nie mogłem się powstrzymać i dobrałem się do jej piersi, całowałem i ssałem jej sutki sterczące z podniecenia.
    Wszystko robiliśmy bardzo powoli tak by nikt nas nie słyszał. Kiedy Kasia chciała jęczeć ja szybko dawałem jej całusa z językiem
    tak by stłumić dźwięk, ręce wkładałem za jej spodnie i ugniatałem cudowną odstającą pupę.
    Kaśka cały czas rytmicznie w górę i w dół ruszała ciałem. Czułem że i ja i ona zaraz dojdziemy.
    Ostatni raz wymacałem je pupę i piersi i wystękałem do niej by ze mnie zeszła.
    Kasia klęknęła przede mną i obrobiła mi pałę jeszcze raz połykając spermę.
    Potem jeszcze leżeliśmy razem i nawzajem się pieściliśmy ja jej cudowne piersi i szparkę, a ona mój brzuch i penisa.
    Kiedy droga dobiegła końca ja poszedłem w swoją a ona w swoją drogę jednak umówiliśmy się że kiedyś trzeba to powtórzyć
    i raz jeszcze przeżyć razem wspólną podróż !

Niewolnica swego Pana – Sex telefon to ciekawa i powszechna usługa

Po długim i wyczerpującym dniu jedyne na co masz ochotę to aromatyczna kąpiel. Po powrocie do domu, napuszczasz wodę do wanny, zapalasz świeczki, dolewasz olejek, ustawiasz swoją ulubioną ścieżkę dźwiękową i nic więcej Cię nie obchodzi. Zrzucasz ubrania na podłogę i wchodzisz do wanny. Woda odpręża Twoje ciało, cały stres z całego dnia wyparowuje razem z gorącą wodą. Delikatnie namydlasz gładką skórę jednocześnie rozmasowując spięte mięśnie. Spokojna i odprężona opłukujesz ciało i wycierasz je wielkim, miękkim ręcznikiem. Opatulasz się nim w koło i idziesz do sypialni. Zapalając światło uświadamiasz sobie, że jesteś w samym ręczniku a okna są odsłonięte. Jednak nie, nie zasłaniasz ich. Przecież jesteś piękną kobietą. Długie zgrabne nogi, smukła talia, jędrne piersi, długie bujne włosy. Mogłabyś być kanonem piękna, symbolem seksu. Zrzucasz ręcznik i paradujesz naga po pokoju. Myśl, że ktoś może Cię podglądać działa podniecająco. Od jakiegoś czasu nie miałaś faceta i jesteś strasznie spragniona. Czy nie ma już mężczyzn którzy wiedzą czego chcą i jednym spojrzeniem potrafią powalić kobietę na kolana. Idąc do kuchni czujesz przyjemny zapach. Zapalasz światło, gdy sięgasz po szklankę uświadamiasz sobie co poczułaś. Delikatny zapach męskich perfum. Krew zaczyna szybciej płynąć, odruchowo sięgasz po nóż. Nagle czujesz delikatne ukłucie, nie wiesz co się dzieje. Szklanka pada na podłogę rozpadając się na setki kawałków.

Budzisz się, dziwne odrętwienie, nie możesz się ruszyć i nic nie widzisz. Masz opaskę na oczach i skrępowane ręce. Kilka chwil i uświadamiasz sobie, że nadal jesteś w swoim mieszkaniu. Związana, całkiem naga i z opaską na oczach. I nadal czujesz męskie perfumy gdyby nie ta sytuacja z chęcią rzuciłabyś się na faceta który tak zniewalająco pachnie. Nagle czujesz ciepły oddech na ramieniu
-Wiem, że tu jesteś popierdoleńcu. Kim jesteś i co robisz w moim mieszkaniu ?
-Kochanie nie wyrażaj się bo będę musiał Cię zakneblować. A te pełne usta mogą nam się jeszcze przydać.

  • Rozwiąż mnie to Ci pokaże „Kochanie” Ty popaprany zboczeńcu !
    Niespodziewanie dostajesz siarczystego klapsa w nagi tyłek. Pieczenie miesza się z bólem
    -Zrób tak jeszcze raz to Ci dokopię pojebańcu !
    Kolejny siarczysty klaps i kolejny który wywołuje mimowolny krótki krzyk. Słyszysz śmiech, rozbawiony zadaje kolejne ciosy na czerwony, podrażniony tyłek.
    -Po pierwsze jeszcze nie zasłużyłaś na to by poznać imię swego Pana. Po drugie jeśli będziesz dzisiaj grzeczna może wrócę tu jutro. Po trzecie jesteś naga i związana, mogę sobie pójść i zostawić otwarte drzwi. I nie wiesz kto może przyjść po mnie.
    Mówiąc to Ci prosto do ucha wywołujesz dreszcze z nutką podniecenia. Czujesz jak ciepłe dłonie które jeszcze przed chwilą poniewierały pośladki delikatnie otulają twe ramiona i z pełną wrażliwością suną w dół po twym nagim Ciele. Czujesz ciepłu oddech na swych udach. Usta idą ku górze, nieśmiałe pocałunki są takie kojące dla czerwonych pośladków. Czujesz, że podniecenie rośnie. Twoja myszka powoli zaczyna robić się wilgotna. Usta dalej kierują się ku górze i pieszczą gładką skórę pleców. Dłonie również kierują się ku górze, powoli wędrują w kierunku piersi. Czujesz jak sutki robią się wrażliwe, wszystko staję się bardziej intensywne. Całuje Twój kark, ciepły oddech doprowadza Cię do szaleństwa, zapominasz o swojej sytuacji. Dłonie okrążają piersi delikatni drażnią skórę. Delikatnie podgryzam Cię ucho. Czujesz cudowny zapach perfum. Sutki są tak wyczulone, że czujesz najmniejszy powiew chłodnego powietrza. Są spragnione pieszczot. Zaczynasz delikatnie ocierać się tyłeczkiem o moje krocze, cichutkie nieśmiałe jęki zaczynają wydostawać się z Twoich ust.
  • Dotknij ich wreszcie, popieść je…
    Zabieram ręce i odsuwam się od Ciebie.
    -Co się stało ? Gdzie jesteś ?
    Uderzenie znienacka i ból, pieczenie pleców przypomina Ci o tym kim jestem i w jakiej jesteśmy sytuacji. Kolejne baty lądują na plecach. Kolejne uderzenia pejczem wywołują fale bólu i gorąca. Nie oszczędzam miejsca, kolejne ciosy lądują na udach i pośladkach. Z bólu łzy napływają Ci do oczu. Nie wiesz dlaczego ale nie moc i ból wywołują u Ciebie ogromne pożądanie. Podniecenie sprawia, że Twoja Cipka zaczyna ociekać sokami.
    -Skarbie zapominasz się ! Przecież może być nam tak przyjemnie
    -Przepraszam, więcej nie będę
  • Pamiętaj, że dziś Jestem Twoim Panem i mogę zrobić z Tobą co zechcę. A Ty jesteś moją niewolnicą i masz być grzeczna.
    Nie mogłaś uwierzyć w jakiej sytuacji się znalazłaś. Naga i związana z obcym mężczyzną który niesamowicie Cię podniecał, pragnęłaś jego dotyku.
    -Przepraszam Panie…
    Słyszysz kroki, odłożyłem pejcz. Zaczynam ponownie pieścić Twoje Ciało. Ręce lądują na piersiach, sutki wreszcie doczekały się pieszczot. Obejmuje Cię całą drażnię brodawki, okrężne ruchy, delikatne ściskam je palcami. Całuje Twój kark, zaczynasz ponownie jęczeć. Twoje jęki są jednoznaczne. Jestem cała Twoja, rób ze mną co zechcesz, pieprz mnie ! podczas gdy jedną dłonią drażnię twe piersi drugą schodzę niżej. Wbijam palce w rozgrzane udo. Poruszasz biodrami błagając bym dotkną Twego skarbu. Delikatnie muskam ją palcem, jest niesamowicie wilgotna. Jest cała mokre, soki niemal wylewają się z niej. Zanurzam jeden palec potem drugi, posuwam Cię palcami. Oddech staję się szybszy. Nadgarstkiem ocieram o łechtaczkę sprawiając Ci niesamowitą rozkosz. Między pośladkami czujesz moją męskość. Wyczuwasz jego rozmiar przez materiał spodni. Ocierasz się o niego. Podniecenie rośnie, dwa długie palce penetrują Twoją rozgrzaną cipkę. Kilka chwil wystarczy by Twym ciałem wstrząsną potężny orgazm. Dreszcze wstrząsają twym Ciałem. Spięcie mięśni nie odpuszcza. Dostajesz kolejnych dreszczy. Od dawna, nie, nigdy nie miałaś tak długiego orgazmu. Uwalniam Twoje ręce, osuwasz się bez sił. Osuwasz się na podłogę, jesteś wolna. Możesz wstać, uciekać ale nie chcesz. Nawet nie zdejmujesz opaski. Pragniesz jedynie dać przyjemność swemu Panu. Na czworakach i po omacku odnajdujesz moją nogę. Klękasz przede mną i zaczynasz rozpinać rozporek by uwolnić coś czego pragniesz…

Dom dla wyjątkowych chłopców z wyjątkową usługą sex telefonu online i voucher na paliwo

Grupa młodych chłopców znalazła się w podziemiach pałacu. Podążali za panią Rozalią, która przewodziła, idąc pewnym krokiem. Było tu dużo chłodniej, więc wszyscy opatulili się szczelniej szlafrokami.
W piwnicy mury były z surowej, czerwonej cegły a posadzka, po której się poruszali, z wygładzonych kamiennych płyt.
Doszli wreszcie do szklanych drzwi, zza których biło ciepłe światło. Mocno kontrastowały swą nowoczesnością ze starodawnym korytarzem.

  • Poczekajcie tu chwilkę, kochani. Wejdę do gabinetu sprawdzić, czy wszystko jest już przygotowane na waszą wizytę – oznajmiła im.
    Wbiła kod do panelu przytwierdzonego na ścianie. Usłyszeli kliknięcie i weszła do środka. Słyszeli jej cichnące kroki.
    Zaczyna się fatalnie, co Damian? Tego się obawiałem. Twoje opowieści o tym miejscu były zbyt cudowne, aby mogły być prawdą. Będą nas tylko badać na okrągło w lekarskich pomieszczeniach – Kuba zaczął się żalić przyjacielowi.
  • Też myślałem, że wiedzą już o nas wszystko. W końcu przez ostatnie lata badano nas od stóp do głów – w głosie Damiana również pojawiła się nuta wątpliwości.
  • Ale – kontynuował – wierzę, że to tylko coś nieistotnego, co mają do sprawdzenia. Objaśnią nam pewne sprawy, i tyle.
    Optymizm Damiana, nie po raz pierwszy, wziął górę nad niepokojem. Kubę jednak do końca nie przekonał.
  • Obyś miał rację – odpowiedział.
    Ich pozostali towarzysze także szeptali między sobą. Widać było w ich oczach strach i niepewność, nie wiedząc, co ich czeka za tymi drzwiami.
    Rozmowy ucichły nagle, gdy do ich uszu doszedł dźwięk zbliżających się kroków po drugiej stronie wejścia.
    Szklane skrzydła otwarły się.
  • Zapraszam chłopcy – rzekła Rozalia, wskazując im wnętrze.
    Weszli. Tutaj wszystko wyglądało zupełnie inaczej, niż w pozostałej części podziemi. Ściany w ciepłych, jasnych barwach, lampy pod sufitem, dające mocne oświetlenie. Podłoga z kafelek w błękitnym odcieniu. Byli w kwadratowym, sporym holu. Na środku stało coś na kształt recepcji. Siedziała za nią kobieta, która przyglądała się z uśmiechem nowo przybyłym gościom. Od tego pomieszczenia odchodziły trzy korytarze do dalszych części kompleksu. Przy każdym z nich stały dwie kobiety w białych, lśniących mundurach. Zza czarnych pasów, okalających ich talie wystawała długa, czarna pałka, kajdanki i jakiś niezidentyfikowany dla nich rodzaj broni. Włosy na głowie miały upięte, z nałożoną na nich białą czapką- rogatywką z czarnym daszkiem i emblematem ośrodka nad nim. Na stopach również czarne skórzane, wysokie buty, sięgające do kolan. Wzbudzały swym wyglądem spory respekt wśród chłopców, ale również podziw, jak elegancko i pięknie się prezentowały.
    Dopiero teraz zauważyli, że dwie strażniczki stały też po obu stronach drzwi wejściowych.
  • W korytarzu po lewej znajdują się laboratoria, gdzie badana jest jakość nasienia naszych podopiecznych. W korytarzu po prawej są chłodnie, gdzie wasza sperma czekać będzie na dalszą dystrybucję do placówek wydających. My pójdziemy teraz korytarzem na wprost, gzie są gabinety lekarskie. Proszę za mną.
    Młodzi chłopcy skinęli głową do recepcjonistki i poszli za panią Rozalią. Kobieta za blatem uśmiechała się do nich, wyraźnie zainteresowana nowymi przybyszami. Lustrowała ich od stóp do głów.
    Doszli do końca korytarza. Rozalia otworzyła je, weszła i przytrzymała dla nich drzwi, aby mogli wejść.
    Gabinet był duży. Białe ściany, błękitno – żółta mata gumowa na podłodze. Ściany zdobiły plakaty i zdjęcia. Jedne ukazywały budowę męskiego przyrodzenia, inne sposoby prawidłowego odżywiana, aby osiągnąć jak najlepszą jakość nasienia lub schemat piszczenia męskich genitaliów przez kobiece dłonie, by uzyskać jak najwięcej spermy.
    Stało tu kilka biurek, sugerujących, że pracuje tu kilka lekarek oraz leżanki i solidne szafki, prawdopodobnie z medykamentami. Duże okno było zasłonięte roletą.
  • Rozbierzcie się, powieście wasze szlafroki na wieszaku i stańcie w szeregu na środku, przodem do okna. Każdy na miejscu, gdzie na podłodze są kartki z waszymi personaliami. Zaraz wracam.
    Powiedziała i wyszła do sali obok.
    Kuba i Damian zauważyli, że stoją tam szeregi dziwnych foteli, ale nie mogli się przyjrzeć dokładniej, bowiem drzwi zamknęły się za panią Rozalią.
    Niepewnie pozbyli się odzieży i stanęli nadzy, pełni oczekiwania na białych kartkach ze swoimi imionami i nazwiskami. Ich duże członki w zabezpieczeniach kiwały się przy każdym ruchu.
    Usłyszeli za sobą otwierane drzwi i kroki kilku osób. Kilku chłopaków próbowało nerwowo zobaczyć przez ramię, co się dzieje.
    Kroki skierowały się na środek pomieszczenia. Ujrzeli sześć osób. Dwie lekarki, trzy pielęgniarki i panią Rozalię, stojącą trochę z tyłu.
    Lekarki były dojrzałymi kobietami. Jedną z nich była wysoka blondynka w czarnej spódnicy do połowy uda, rozpiętym, długim białym fartuchu i w wydekoltowanej, obcisłej bluzce. W ręku trzymała podkładkę z dokumentami. Wyglądało na to, że to ona tu rządziła. Długie włosy upięte miała w kucyk, a na nosie prostokątne okulary bez oprawek. Długie, silne nogi okryte, oczywiście, cielistymi rajstopami. Wszystkiego dopełniały czarne szpilki na wysokim obcasie.
    Druga lekarka była bardziej przysadzista. Miała rude włosy upięte w kok. Jej biust robił wrażenie. Rozpychał się pod cienkim swetrem, napinając zapięte guziki. Poza tym ubrana była tak samo, jak jej koleżanka po fachu.
    Dwie pielęgniarki wyglądały na młodsze, natomiast trzecia była starsza. Mogła być po pięćdziesiątce.
  • Dzień dobry, chłopcy – powiedziała.
  • Dzień dobry, pani – wszyscy młodzieńcy odpowiedzieli chórem.
    Uśmiechnęła się i kontynuowała mowę.
  • Mam na imię Sylwia. Jestem szefem zespołu lekarzy w ośrodku. Musimy zrobić jeszcze kilka badań. Nie bójcie się. Nie będzie to długo trwało.
    Skierowała się na jeden koniec rzędu nagich postaci i wróciła. Przyglądała im się dokładnie. Szczególnie dłużej wzrok zatrzymując na ich kroczach.
    Wielu z nich czuło przy tym dyskomfort, próbowali się zakrywać rękoma. Ale groźne spojrzenie w ich oczy pani doktor powodował, że szybko reflektowali się, że nie powinni tego tutaj robić.
    Pani Sylwia, po zrobieniu tego wstępnego oglądu, wróciła na środek, stając obok swych współpracowników.
  • Dobrze, zaczynajmy. Ja zacznę od tej strony, a ty Moniko z drugiej – rzekła do drugiej lekarki, podając jej drugą podkładkę z kartkami.
    Każda z lekarek wzięła do pomocy jedną z młodych pielęgniarek, które wzięły z biurka tace z porozkładanymi kluczykami, podpisanymi imieniem i nazwiskiem niedorostków. Były tam także inne przyrządy.
    Pani Rozalia była poproszona do pomocy doktor Sylwii, a starsza pielęgniarka doktor Monice.
  • Dobrze – pani Sylwia czytała plik swych dokumentów – Kacper Alczewski.
    Pierwszym wyczytanym był młodzieniec, którym miała się opiekować Daria. Kobietę i syna jej kuzynki poznały w autobusie Elżbieta i Lidia.
    Po drugiej stronie to samo robiła doktor Monika.
  • Widzę, że – mówiła dalej Sylwia – wszyscy kontrolną wizytę mieliście pół roku temu.
    Pani Rozalia wzięła kluczyk z tacki, trzymanej przez pielęgniarkę, przypisany Kacprowi. Klęknęła przed nim.
    Do każdego zabezpieczenia na penisa pasował jedyny w swoim rodzaju klucz. Miało to zapobiegać próbom otwarcia go. Takie niebezpieczeństwo było największe, gdy dany mężczyzna poznał już uroki, płynące z orgazmu przez doprowadzanie go do ejakulacji przez kobiety. Gdy za nieodpowiednie zachowanie dostawał karę, i na powrót zakładano mu klatkę, zdarzały się przypadki, że starał się wybłagać wolontariuszki, by go uwolniły. Dłuższa wstrzemięźliwość po okresie pieszczot, wywoływały częste erekcje. Ciało pacjenta domagało się spełnienia. Dlatego klucze mają tylko lekarki z ośrodka i gabinety, gdzie chłopcy przychodzili na badania w swym najbliższym sąsiedztwie.
    Samo zabezpieczenie było wykonane z twardego, przezroczystego materiału. Jądra, które zmieniały często swą objętość, wisiały poniżej swobodnie. Wielkość klatki zależała od wymiarów członka w pełnym wzwodzie, aby przy tym stanie człowiek nie doznawał dyskomfortu.
    W tym urządzeniu wywiercone były niewielkie otwory na całej długości. Służyły wentylacji, ale także higienie. Kąpano się w nich, a woda z mydłem mogła swobodnie przenikać do środka. Dobrze, by wtedy młodzieńcy doznali przynajmniej jednego wzwodu prącia, by umyte zostały obszary, zazwyczaj przykryte przez napletek.
    Oczywiście, jak to nastolatki, najczęściej nocą doznawali polucji, a nasienie mogło przez otwory wydostać się na zewnątrz.
    Ale ten środek, chroniący przed dotykiem spełniał swoje zadanie, bowiem przez dwa lata chłopcy byli wiecznie nie zaspokojeni. W ośrodku poświęcano wiele czasu ich genitaliom. Te procesy pobudzały produkcję nasienia.
    Rozalia włożyła kluczyk, i przekręciła go. Delikatnie zdjęła zabezpieczenie i odłożyła je na tackę.
    Kacper mruknął, doznając uczucia swobody i powiewu powietrza na genitaliach. Jego wielki penis i jądra wisiały nisko, lekko poruszając się w rytm jego oddechu. Ciemne włosy łonowe porastały gęsto jego okolice.
  • Hmm – mruknęła Sylwia, wertując swoje papiery – poprzedni pomiar w spoczynku był następujący. Długość piętnaście centymetrów i pięć milimetrów, obwód trzynaście i pół centymetrów. Zobaczymy, jak będzie teraz.
    Pielęgniarka podstawiła tacę, a pani Rozalia wzięła z niej elastyczną miarkę.
    Chłopiec spiął się, gdy dotknęła jego dużego narządu. Przyłożyła jeden koniec taśmy do kości łonowej, a drugi do czubka główki, okrytej w połowie napletkiem.
  • Długość piętnaście i… – przerwała, starając się odczytać dokładną wartość – cztery milimetry.
  • Yhm – Sylwia zapisywała dane.
    Rozalia oplotła teraz taśmę mierniczą dokoła trzonu.
  • Obwód, to trzynaście centymetrów i osiem milimetrów.
    Doktor Sylwia zapisała wyniki i rzekła.
  • Wszystko w normie. Musicie wiedzieć, że przeprowadzamy te badania, aby sprawdzić, czy wadliwy gen jakimś cudem nie ukrył się w waszych ciałach i go nie wykryliśmy. Pewne zmiany byłyby już widoczne. Łatwiej to dostrzec przy tak dorodnych genitaliach.
    Przestała mówić i zwróciła się do młodej pielęgniarki. Może pani zaczynać. Tacę proszę zostawić pani Rozalii i wziąć tylko potrzebne przybory. A my przechodzimy do następnego osobnika.
    Pielęgniarka wykonała polecenie i klęknęła przed nim. Bez słowa złapała za penisa jedna ręką, a drugą włączyła golarkę. Kacper wydał dźwięk, przepełniony ekscytacją.
    Pozbawiała go owłosienia bardzo sprawnie. Widać było, że to dla niej chleb powszedni. W jej dłoni członek chłopca stwardniał całkowicie. Był teraz jeszcze dłuższy i grubszy, niż w stanie zwiotczałym. Napletek zsunął się z wydatnej żołędzi.
    Puściła go i skupiła się na wiszących, wielkich jądrach. Fallus wyskoczył do góry. Z otworu na końcu dużej główki sączył się preejakulat.
    Ogoliła tę okolicę i czerwieniąc się, obserwowała swe dzieło. Prącie wyglądało teraz na jeszcze dłuższe, a jego okolice bardzo estetycznie, ciesząc oko kobiety. Odwróciła go, oglądając czy musi ogolić jeszcze jego pośladki i przestrzeń między nimi.
    Gdy rozwarła jego pupę i przejechała dłonią od kości ogonowej, przez odbyt i przestrzeń między nim a jądrami, Kacper sapnął głośno. Był już niesamowicie podniecony.
    Tam chłopak nie miał zbyt wiele owłosienia. Pozbyła się jeszcze niewielkiej ilości owłosienia z nóg i brzucha.

Rodzinny obiad z usługą towarzyską sex telefon

Co dwa tygodnie, w niedziele, razem z moim mężem jeździliśmy do jego rodziny na wspólne obiady. Może do rodziny to niezbyt dobrze dobrane określenie. Faktem było, że duży dom na wsi należał do rodziców Marka, ale na obiadach, które były niezwykle okazałe, zjawiała się nie tylko jego rodzina, ale też ich znajomi.
Tak też było i tym razem. Siedzieliśmy w ogrodzie porośniętym licznymi odmianami kwiatów, tymi bardziej znanymi jak i tak egzotycznymi, że nawet osoby, które je tu zasadziły nie znały wszystkich ich nazw. Mama Marka będąc jednak żoną prawnika mogła sobie pozwolić na tak zróżnicowany ogród jak i ładny zadbany dom.
Atmosfera przy stole była jak zwykle wesoła, szczególnie, że już od godziny wszyscy raczyli się winem lub drinkami, wedle własnych upodobań. Uwielbiałam te leniwe niedzielne popołudnia spędzone z rodziną i znajomymi. Po godzinach spędzonych w biurze czas spędzony na świeżym powietrzu w dobrym towarzystwie był bardzo relaksujący.
Mój mąż jednak postanowił jeszcze bardziej mnie zrelaksować.
Pijąc kolejny kieliszek wina poczułam jak jego ciepła dłoń ląduje pod stołem na moim kolanie. Nie byłam cnotką i takie zachowanie nie było dla mnie czymś dziwnym jednak Mark miał trochę śmielsze plany. Jego dłoń zaczęła powolną wędrówkę od zgięcia kolana w górę uda po jego wewnętrznej części. Pierwszym moim odruchem było ściśnięcie moich ud by jego dłoń zaprzestała swojej dalszej wędrówki, jednak widząc jego uśmiech i czując, że nadal nie zabiera ręki zaczęłam się wahać. Rozejrzałam się po zgromadzonych gościach. Wszyscy rozmawiali albo pili i nikt nie zwrócił uwagi na śmiałe poczynania mojego męża pod stołem. Tak właściwie wszystko działo się pod stołem, więc jak ktokolwiek mógłby zauważyć.
Oparłam łokieć na stole jednocześnie rozszerzając uda. Mój mąż tylko na to czekał, bo jego ręka szybkim ruchem znalazła się na moim łonie, tak jakby się bał, że zmienię zdanie.
Jego palce zaczęły masować moją cipkę przez koronkowy materiał majtek. Dzisiaj miałam na sobie jego ulubione białe majtki i chyba to poznał, bo cicho westchnął. Już po krótkiej chwili czułam, że moja bielizna jest całkowicie mokra. Fakt, że robimy to przy innych bardzo mnie nakręcał. Czułam się jak szpieg, seksualny szpieg, który musi dbać by nikt się o nim nie dowiedział.
Mężowi znudziła się zabawa w ciuciubabkę, więc przesunął na bok materiał majtek by dostać się do mojej już mocno rozgrzanej cipki. Jego palce zaczęły swoją wędrówkę z góry na dół tak by każdy kawałeczek mnie doznał jego pieszczot. Gdy dotarł do najbardziej czułego punktu zaczął kreślić mnie masować i szczypać na zmianę jak to miał w zwyczaju. Powolnymi ruchami dłoni potęgował z każdą chwilą moje podniecenie. W chwili, gdy wzięłam do ręki kieliszek i upiłam łyk wina Mark niespodziewanie włożył mi do cipki dwa palce, szybkim i gwałtownym ruchem wyrywając tym samym z mojej piersi westchnienie.
Brat mojego męża spojrzał na mnie przelotnie z zaciekawieniem.
-Pyszne to wino- stwierdziłam z trudem i uniosłam lekko kieliszek w jego stronę na potwierdzenie moich słów.
Aleks patrzył jeszcze chwilę na mnie, po czym przeniósł wzrok na swojego znajomego, z którym wcześniej rozmawiał.
Szybkim ruchem odtrąciłam dłoń męża. Byłam bardzo na niego napalona, ale teraz, gdy jego brat coś zauważył ta zabawa musi się skończyć. Mżą wyglądał na niezbyt zadowolonego, ale miałam nadzieję, że jak wrócimy do domu to mu się odwdzięczę za ta odrobinę nieba. Kolejne minuty siedziałam jak na szpilkach kręcąc się na krześle. Czułam jak uda ślizgają się od moich soków, co było niesamowicie podniecające. Coraz bardziej żałowałam, że nie pozwoliłam mężowi doprowadzić mnie do końca.
Moje cierpienia zostały jednak zakończone. Teściowa poskładała wszystkie brudne talerze by zrobić miejsce na talerzyki od deserów i oznajmiła, że wróci za chwilę, bo idzie pozmywać. Podniosłam się szybko z krzesła i oznajmiłam, że ja to zrobię. Po krótkiej sprzeczce teściowa w końcu uległa pozwalając mi zajęć się myciem naczyń.
Był to dar od losu, bo dzięki zmywaniu mogłam się trochę uspokoić. Teściowa była tradycjonalistką i uważała, że talerze się niszczą w zmywarce, dlatego wolała myć je ręcznie.
Stosik talerzy szybko się zmniejszał i już po chwili talerze były umyte a ja już nie byłam aż tak napalona.
Wkładałam właśnie ostatni talerz do szafki, gdy za mną ktoś stanął.
Poczułam jak kładzie mi ręce na biodrach i powoli przesuwa je na piersi jednocześnie przyciągając mnie do siebie. Na pośladkach poczułam już bardzo twardego penisa, który raz po raz ocierał się o nie.
Tyle czasu poświęciłam na uspokojenie mojej rządzy a mąż znowu postanowił się zabawić. Tym razem jednak nikogo tu nie było, więc oddałam mu się całkowicie. Było to niesamowite poświadczenie, gdy tak stał za mną i go nie widziałam, więc dla podkręcenia atmosfery zamknęłam by było jeszcze bardziej tajemniczo.
Bawiąc się jedną piersią jednocześnie odgarnął z mojej szyi włosy i zaczął mnie po niej całować. Początkowo jego wargi delikatnie muskały moją szyję jednak z każdym kolejnym pocałunkiem stawały się one bardziej natarczywe i zwierzęce. Najpierw kilkakrotnie przykładał usta w jedno miejsce i pieścił je by po chwili z głośnym moim jękiem przygryźć delikatną skórę.
W tym samym czasie, gdy jego usta zajmowały się dokładnym poznaniem mojej szyi jego dłonie dość szczegółowo poznawały się z moimi piersiami.
Mark miał dość ułatwiony dostęp do moich piersi, ponieważ zakładając sukienkę z odkrytymi ramionami zdecydowałam się stanik zostawić w domu.
Satynowy materiał nie stanowił dla niego żadnej przeszkody. Jego dłonie masowały mojej już twarde z podniecenia piersi zataczając, co jakiś czas koła na wrażliwych sutkach. Uwielbiałam jak ktoś ugniata moje niewielkie piersi. Czułam jak moja cipka znowu robi się coraz bardziej mokra.
Czułam jak męski członek ociera się o mnie doprowadzając mnie tym do szału. W końcu nie wytrzymałam i zaczęłam błagać.
-Weź mnie… proszę- zakwiliłam jednocześnie wkładając jedną rękę pomiędzy nasze ciała i przejeżdżając po jego prężącym się fiucie.- Zerżnij mnie teraz puki nikogo tu nie ma.
On jakby tylko na to czekał złapał mnie jedną dłonią za kark i przygwoździł do blatu a drugą słyszałam jak majstruje przy zapięciu swoich spodni. Gdy się już z nimi uporał szybkim ruchem zdarł moje majtki przejechał palcami po śliskich wargach sromowych. Gdy jego palce znalazły się na przy wejściu do mojej cipki zajęczałam cicho z irytacji.
-Przeleć mnie szybko i mocno, mam dość czekania.
On jednak postanowił mnie dręczyć jeszcze jakiś czas i w mojej cipce znalazł się jeden palec. Wyciągnął go i po chwili znowu włożył jednak tym razem w rozciągały mnie cztery palce na raz. Było to niesamowite uczucie wywołujące u mnie przeciągły jęk.
On znowu wyciągnął palce, lecz tym razem poczułam, że ich miejsce zajmuje jego twardy kutas. Przejechał główką penisa kilka razy po moich wargach by go trochę nawilżyć a miał, w czym. Czułam jak moje soki ściekają po moich nogach.
Gdy już miałam na niego krzyczeć by przestał się bawić on jednym mocnym ruchem wszedł we mnie. Byłam już tak rozpalona, że niemal doszłam po jednym razie i on chyba to wyczuł, bo przez chwilę stał bez ruchu pozwalając mojemu chwilę ochłonąć.
Długo to jednak nie trwało i już po chwili pompował w moją cipkę tak mocno, że jęczałam z zachwytu. Jego biodra uderzały w mój tyłek. Ociekałam sokami za każdym razem, gdy jego kutas zagłębiał się we mnie w tę i z powrotem. Nie było już ważne, że ktoś może nas usłyszeć. Było mi tak dobrze, że nie powstrzymywałam jęków.
Gdy już czułam jak powoli zbliżam się do upragnionego punktu on położył swoją dłoń na moich łechtaczkę i zaczął zataczać na niej koła.
Tego już było za wiele. Przez moje ciało przebiegł dreszcz rozkoszy. Moje mięśnie zacisnęły się na jego penisie, co i jego doprowadziło do tego samego punktu, co mnie. Czułam jak zalewa mnie jego nasienie.
Opadł na mnie łapiąc oddech tak samo łapczywie jak ja. Chwile zajęło nam obojgu uspokojenie się po tej jakże niesamowitej przygodnie.
Gdy Mark podniósł się ze mnie by doprowadzić się do względnego ładu ja także się podniosłam.
Otwierając oczy odwróciłam się do męża by go pocałować i podziękować, ale to, co zobaczyłam zmroziło mnie.
Przede mną nie było Marka. Mężczyzną, z którym tak namiętnie się przed chwilą kochałam by Aleks.
Brat mojego męża uśmiechnął się do mnie i podszedł bliżej. Stanął tak by mógł mi szeptać do ucha.
-Było mi bardzo miło- stwierdził przygrywając płatek mojego ucha- niesamowicie mnie podnieciliście jak tak się zabawialiście pod stołem, dlatego postanowiłem się przyłączyć. I przyznam, że teraz już wiem, dlaczego mój brat tak bardzo cię lubi. Musimy to powtórzyć.
Z tymi słowami zostawił mnie samą pogrążoną we wstydzie i przerażeniu wywołanym zdradą.

Wakacje u teściowej z seks telefonem online pod ręką

Następnego dnia Ola wraz z Anitą i Kają opalały się w cieple promieni słonecznych od samego rana. Wszystkie leżały na brzuszkach i miały odpięte górne części swoich stroi… Piękny widok seksownych prawie nagich kobiet… Ja wraz z Szymonem siedzieliśmy w domu i grzebaliśmy przy kompie. Teściowa na górze a Kaśka u siebie jak zawsze. Całymi dniami siedziała tylko na FB i różnych czatach nie wiem dlaczego szczerze mówiąc. Z Szymonem popijaliśmy sobie zimne piwo i wspominaliśmy poprzednią upojną noc.. Wspomniałem mu, że wcześniej widziałem jak Krysia pieprzyła Kaśkę a my z Olą je podglądaliśmy…. Szymon zdziwiony powiedział, , co Ty mówisz, przecież Kaśka to nudziara a Kryśka hm… w życiu bym nie pomyślał, że jest taka ostra….”jednak widziałem, że bardzo kręci go taka zabawa w podglądacza. Wpadłem na pomysł, że sprawdzimy co robi już od jakiegoś czasu jest sama na górze i nie daje znaku życia. Po cichu wchodziliśmy po schodach zbliżając się do jej pokoju, gdzie było słychać słodkie jęki teściowej…. przez uchylone drzwi było widać jak leży na plecach i wkłada w swoją gładką cipkę wielkie dildo…. wpychała je do końca swoich możliwości masując przy tym drugą dłonią swoją muszelkę…. a jej ogromne piersi falowały na wszystkie strony… obok na łóżku leżał jeszcze jeden mniejszy wibrator. Po chwili Krysia usiadła okrakiem na swojego gumowego przyjaciela a druga zabawka pieściła swój odbyt… czułem jak mi rośnie kutas w spodenkach. Spojrzałem na Szymona a on miała już swojego fiuta na wierzchu i robił sobie dobrze… przypadkowo trącił drzwi do pokoju które niefortunnie zaskrzypiały zdradzając nasza pozycję… oboje spanikowaliśmy ale dalej patrzyliśmy na teściową i jej zabawki, które się w niej znajdowały… Krysia uśmiechnęła się i spytała nas czy będziemy się tak dalej gapić ze sterczącymi kutasami czy w końcu ja porządnie wyruchamy… na początku nie wiedziałem co powiedzieć a Szymon nie wiele myśląc zdjął z siebie ubranie i podszedł do Krysi. Ona popatrzyła na mnie i zapytała, , a Ty co? no dalej…” zdjąłem z siebie wszystko i zbliżyłem się do nich. Kryśka nie wyciągając przyjaciela z siebie kucnęła między nas i zaczęła nam robić loda… cudowne usta… na zmianę wkładała całego kutasa Szymona a raz mojego liżąc przy tym jaja… wiedziałem, że dług tak nie pociągnę… widziałem jak kolega odjeżdża w rozkoszy. Kryśka wstała, wyjęła zabawkę i rzuciła Szymona na łóżko. Wskoczyła na niego i ujeżdżała jak wściekłego byka. Ja naplułem jej na kakaowe oko i wszedłem powoli… Krysi bardzo spodobała się ta pozycja…. po chwili kazała mi wyjść i wejść w jej mokrą cipkę gdzie siedział już Szymon… była na tyle rozluźniona, że nie sprawiło mi to żadnego problemu… Kryśka głośno jęczała i ciężko oddychała z tej rozkoszy.. a po chwili miała cudowny orgazm. ja czułem, że zaraz eksploduje. Szymon spytał teściową gdzie mamy skończyć bo jest bliski końca. Kazała nam wstać, uklęknęła przed nami i zaczęła ssać nasze sterczące pały…. po chwili strzeliłem jaj prosto u usta a po mnie Szymon… Krysia próbowała połknąć całą spermę ale nie dała rady…. część z niej poleciała na jej olbrzymie piersi… za plecami usłyszałem głos Kaśki, , no ładnie się bawicie, tylko dlaczego beze mnie!?…. patrzyłam na Was od jakiegoś czasu…” wszyscy spojrzeliśmy w jej stronę…. miała podciągniętą bluzkę i gołe sterczące piersi na wierzchu oraz rękę w majtkach. Krysia uśmiechnęła się i powiedziała żeby się przyłączyła. Kucnęła obok matki i zaczęła zlizywać spermę z jej piersi i twarzy, , , Bardzo mnie nakręcił ten widok… Gdy teściowa była już w miarę czysta, Kaśka zabrała się za nasze sterczące kutasy i wyssała z nich nasienie do ostatniej kropli…..

Młode suczki – sex telefon tani i skuteczny

Życie nigdy mnie nie pieściło, zresztą, kogo pieści? Może kogoś kogo nie znam, a znam wielu. Jest to wynikiem pracy, a właściwie prac jakie wykonywałem. Choć może by tak od początku, będzie łatwiej. Na imię mam Jarek, lat 36, mówią o mnie kawał chłopa, i faktycznie jestem spory. Zawsze byłem, już w szkole miałem ksywkę „kafar”, za którą nie przepadałem, bo bezmózgim osiłkiem nie byłem. Łeb na karku miałem, choć w doborze partnerki nie błysnąłem. Dozgonny związek wytrzymał 10 lat, do dziś do końca nie wiem dlaczego. Moją przygodę z policją załatwił mi znajomy ojca. Tak, byłem gliną, ale nie taką zwykłą. Skończyłem dwuletnią szkołę i zostałem technikiem kryminalistyki. Facet od zdjęć i odcisków palców, nie szlifowałem krawężników, a do roboty chodziłem w sweterku.
Ale to już przeszłość, rok temu przeszedłem na emeryturę i skupiłem się tylko na sklepie dziadunia a to już zupełnie inna historia. Jakieś pięć lat temu zaczął niedomagać, wiadomo jak to jest, gdy się skończy 90 lat. Zaczął niedomagać, a ja go wspierałem bo bardzo staruszka lubiłem. Zresztą, byłem już sam i poza pracą miałem kupę wolnego czasu. Dziadunio miał sklep spożywczy od zawsze, nad nim mieszkanie, całość w narożnej kamienicy blisko centrum. Cały ten biznes chylił się ku upadkowi przez dyskonty spożywcze, które w każdym mieście niszczyły drobny handel. Myślę, że to była główna przyczyna jego niedomagań związanych z sercem. Tylko że wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy. Ja widziałem człowieka, który kiedyś się ze mną bawił, zabierał na ryby, dawał prezenty na urodziny.
A to był handlowiec, kupiec zajęty towarami, podażą i popytem. Nim odszedł poprosił mnie o dalsze prowadzenie sklepu, obiecałem to staruszkowi na łożu śmierci, a co miałem zrobić. Dwa lata temu dziadunio odszedł i zostawił mi sklep i mieszkanie. Gdyby mi pamięć szwankowała, w testamencie zaznaczył, że nie wolno mi niczego sprzedać. Tak zostałem sklepikarzem, zmieniłem tylko profil, ze spożywczego zrobiłem nocny monopolowy. Taki sklep preferował mój obecny styl życia, oglądanie TV do późna i spanie do południa. Przerobiłem sklep na swoja modłę, lubię gadżety, pracować zamierzałem sam, więc narobiłem sobie ułatwień. Patrzyłem właśnie w jedno z nich, siedziałem w kantorku, szukałem papieru do kasy fiskalnej. Do sklepu weszły dwie nastolatki, rozglądały się wokół. Znałem to, zamiary były oczywiste, przyszły kraść. Sprawdziłem drzwi wejściowe, były zamknięte, przyciskiem zablokowałem zamek. Pozostając dalej w kantorku czekałem na rozwój wypadków, przy kasie stał dzwonek. Wciśnięte z przodu pod kasę było 500 zł dla dostawcy o które mnie poprosił. Gdy wyższa z dziewczyn się pochyliła nad kasą, zobaczyła gotówkę. Rozejrzała się, szybkim ruchem zabrała pieniądze, i obie jednocześnie ruszyły do drzwi. Wstałem wolno i poszedłem w kierunku sklepu. Korytarzyk był krótki z drzwiami na końcu. Otworzyłem je i zobaczyłem szamocące się dziewczyny, wolno podszedłem do nich i zgarnąłem obie pod pachę. Zaczęły piszczeć więc wrzasnąłem:
– Zamknijcie jadaczki, bo zaknebluję!
Zapadła cisza a ja ruszyłem z powrotem, podszedłem do pustego magazynka i wrzuciłem do środka dziewczyny. Znów zaczęły wrzeszczeć a ja się wydarłem:
– Spokój suki! – Nastąpiła cisza. Wskazałem wyższą i powiedziałem – Dawaj kasę.
Wstała i z kieszeni wyjęła zwitek, podała mi go pytając:
– Co z nami będzie?
– Nie wiem, muszę się zastanowić, pewnie oddam was policji. – Wziąłem pieniądze i zamknąłem drzwi na klucz.
Poszedłem do kantorka, na komputerze włączyłem nagrywanie w magazynku. Byłem ciekaw co będą mówić i skąd są. Znalazłem taśmę do kasy i poszedłem do sklepu. Przy kasie miałem drugi terminal, zwiększyłem tylko głośność na głośnikach i czekałem. Przez kilka minut chlipanie potem wymiana wzajemnych pretensji i wzajemne obwinianie się. Dziwne było tylko, że nie bały się mnie czy policji a kogoś innego. Z dalszego dialogu wywnioskowałem, że te dwie suczki mają alfonsa który jest świrem. Tyle mi wystarczyło. Gdy tylko dostawca zabrał swoją kasę, zamknąłem sklep. Wróciłem do dziewczyn, otworzyłem drzwi i spokojnie powiedziałem:
– Gdzie jest wasz pan suki?
Upadły na kolana do moich nóg i na zmianę powtarzały:
– Obroń nas panie, nie daj skrzywdzić, my dobre suki.
– Spokój! – Wrzasnąłem. Odsunąłem tą przy prawej nodze i powiedziałem spokojnie – Opowiadaj wszystko od początku, gdzie mieszkacie a gdzie alfons i całą resztę.
Najpierw wolno a po chwili zaczęła trajkotać. Z czasem wyłonił się obraz patologii. Pijacka melina w domu i sąsiad pedofil. Okazało się, że jest u niego ich 13-letnia siostra, a zjawiały się też dzieci z sąsiedztwa. Coś we mnie pękło, jakiś skurwiel korzystając z biedy i pijaństwa zrobił sobie harem.
Zrobił się też sutenerem i paserem, musiałem coś z tym zrobić i zapytałem:
– Skąd „suki”? Zmusił was?
– Nie, my takie jesteśmy. – Odpowiedziała wyższa.
– Ile macie lat i imiona jakie?
– Basia, 16 i Ola,15 lat. – Wypaliła nie dając mi dokończyć.
– Mam ochotę skopać dupę waszemu sąsiadowi.
– Tak panie, zrób to, jesteś wielki i silny on jest słaby – powiedziała młodsza Ola.
Basia zamyśliła się i spuściła głowę a ja spytałem:
– Jakiś problem? – Puknąłem ją w ramię.
– Co z nami będzie? – Zapytała patrząc na mnie.
Dobre pytanie, teraz to do mnie dotarło. Tak się skupiłem na karaniu pedofila, że zapomniałem o ofiarach. Przyjrzałem im się teraz dokładniej, to były młode kobiety. Blondynki, ładne buzie, ubrane byle jak, ale wyraźne kobiece sylwetki, widoczne piersi. Prawnie obie wyrosły z dzieciństwa, fizycznie również, więc powiedziałem:
– Na razie zostaniecie u mnie a potem zobaczymy.
Ola wskoczyła na mnie i zaczęła cmokać, znalazła usta i próbowała wepchnąć język. Ściągnąłem ją z siebie mówiąc:
– Później się zabawimy, teraz mamy coś do załatwienia.
Poszedłem do kantorka, zabrałem klucze, telefon, z półki opaski uciskowe, a z szuflady teleskopową pałkę. Zgasiłem światło w sklepie, kiwnąłem na dziewczyny i ruszyłem do wyjścia na podwórko gdzie stało moje auto. Rok temu za pieniądze jakie zbierałem jeszcze z żoną na większe mieszkanie, kupiłem hybrydową toyotę. Auto bardzo pożyteczne w mieście. Ruszyliśmy na drugi koniec miasta pod podany adres, ostatni odcinek pokonałem bezczestnie na akumulatorach. Stanęliśmy przed typową brzydką kamienicą, taką które źle się kojarzą. Dziewczyny ruszyły przodem, na klatce było ciemno, któraś złapała mnie za rękę i wolno ruszyliśmy. Na półpiętrze zrobiło się jaśniej od okna, a na piętrze odezwała się Basia:
– Ja wejdę do nas, spakuje trochę rzeczy, wy idźcie po Jolę. – Otworzyła jakieś drzwi i światło zalało klatkę schodową.
Ruszyliśmy na drugie piętro, Ola nie pukając otworzyła drzwi i weszła do środka, ja dwa kroki za nią.
Stanęła w drzwiach pokoju mówiąc:
– To on. – Wskazała ręką.
Wyminąłem ją, zrobiłem dwa kroki, a siedzącego w fotelu mężczyznę uderzyłem pięścią w nos.
W pięści ściskałem swoją pałkę, fotel razem z facetem poleciał do tyłu. Doskoczyłem do niego, gdy leżał na brzuchu i klęknąłem na plecach. Facet jęczał i charczał a ja trzymałem go za ręce.
– Chodź tu! – Krzyknąłem na stojącą dziewczynę i dodałem: – W kieszeni mam opaski zaciskowe, wyjmij i skuj mu ręce.
Podeszła do mnie i drżącymi rękami wyjęła opaski, oddzieliła jedną i zacisnęła poniżej nadgarstków delikwenta. Zrobiłem to samo z jego nogami i wyjąłem mu portfel z kieszeni.
– Zajebię was, zobaczycie. – Wycharczał do podłogi.
Przekręciłem go na bok, spojrzałem na Olę i powiedziałem:
– Jak chcesz mu dowalić to śmiało.
– A czy ja mogę? – W drzwiach stała najmłodsza z sióstr.
Podszedłem do niej i wręczyłem rozsuniętą teleskopową pałę, dziewczyny zaczęły regularnie lać nieszczęśnika. Gdy się za głośno darł, zdjąłem mu skarpetkę i wepchnąłem do ust. Pewnie miał żal do siebie, że za rzadko je prał, ale to nie była moja sprawa. Po 10 minutach dziewczyny się zmęczyły, po cichu liczyłem, że go zatłuką, ale się nie udało. Wyjąłem telefon i zadzwoniłem do kolegi z kryminalnej, obiecał dojechać za pół godziny. Oli dałem klucze od auta, kazałem iść po Basię i najdalej za 20 minut siedzieć w samochodzie. Joli wolno przez resztę czasu tłumaczyłem, jak zeznawać przed policją, a jak przed psychologiem. Koledzy zjawili się punktualnie, przekazałem im delikwenta i świadka, po czym wróciłem do samochodu. Dziewczyny siedziały skulone między workami z ciuchami. Jadąc rozmyślałem co to teraz będzie. Moje kontakty z kobietami ostatnimi czasy były rzadkie i nieregularne. Jedyna sunia jaką miałem była dziwaczna i grymaśna, nie przepadałem za nią. Teraz trafiły mi się dwie i to małolaty. Co prawda, nie miałem specjalnego pociągu do młodych więc przykleiła się do mnie niepewność.
Dojechałem na miejsce, dziewczyny wyszły z auta, każda z workiem ciuchów. Ruszyłem pierwszy, od drzwi wejściowych schodami w górę do mieszkania. Pokazałem dziewczynom rozkład pomieszczeń i nakazałem się wykąpać a potem kolacja. Poszedłem do kuchni a one do łazienki, z lodówki powykładałem wędliny i sery, nastawiłem wodę na herbatę. Przypomniało mi się pranie, zapomniałem o nim dziewczynom powiedzieć. Drzwi od łazienki były otwarte zajrzałem, siedziały w wannie całe namydlone a ja się odezwałem:
– Brudne ciuchy wrzućcie do pralki, ona od razu wysuszy.
– O, dobrze że jesteś, nie wiedziałyśmy jak ją ustawić, tam leżą ciuchy. – Powiedziała Basia.
Wszedłem do środka, zebrałem ciuchy i wepchałem do pralki. Włączyłem ją i chciałem wyjść, gdy usłyszałem:
– Umyjesz nam plecy?
Podszedłem do wanny, jedna spłukiwała głowę a druga wstała z mydłem w ręku. Miała małe piersi, ładnie zarysowane biodra i ładną dupcię. Wziąłem mydło i zabrałem się do jej pleców, a gdy schodziłem niżej, zaczynała kręcić tyłkiem. Namydliłem i tyłek, a gdy sięgnąłem między nogi, wypięła się i je rozsunęła. Palec rozepchnął srom i Ola westchnęła, a ja się wycofałem.
– Gotowa? Opłucz się. – powiedziałem.
Dziewczyna usiadła, a jej siostra stanęła do mnie przodem, dłońmi uniosła duże piersi i zapytała:
– Podobają ci się?
– Są śliczne. – Po czym nachyliłem się, wziąłem jeden sutek do ust i zacząłem ssać i drażnić delikatnie, a drugi stymulowałem palcem.
Basia położyła mi rękę na głowie, a po chwili jej oddech zmienił się w sapanie. Wtedy przerwałem, obróciłem dziewczynę tyłem i zabrałem się do mycia pleców. Gdy skończyłem dostała klapsa, wtedy zapytała:
– A ty się nie myjesz?
– Ja wezmę prysznic jak skończycie.
– Przecież już możesz się kąpać. – dodała zdziwiona.
Faktycznie, nic nie stało naprzeciwko. Szybko zrzuciłem ciuchy i wszedłem pod prysznic. Gdy umyłem głowę, stały już obie przed kabiną, więc spojrzałem pytająco:
– Możemy cię umyć. – powiedziały razem.
Kiwnąłem głową, a te przykleiły się do mnie. Miejsca było dużo, prysznic był duży, więc dla nas było dość. Ich dłonie czułem wszędzie, sytuacja była tak podniecająca, że mój kutas stanął na baczność. Dziewczyny zaszemrały i zaniemówiły. Mój członek był moją dumą, 25 cm, wszystkie partnerki były zaskoczone. Nie mniej moje suczki otrząsnęły się szybko, i zabrały do lizania mojej pały. Robiły to z wprawą i sposób jakiego nie doświadczyłem, bo dotąd nie miałem dwóch jednocześnie. Klęczały przede mną twarzami do siebie, kutas albo z obu stron był otulany przez ich usta, albo na zmianę wchodziłem w usta raz jednej raz drugiej. Naprawdę mocno się starały, tak, że długo to nie trwało, a gdy akurat Ola połknęła go głęboko, poczułem zbliżający się orgazm. Chwyciłem ją za głowę i zacząłem pompować spermę do jej gardła. Ile mogła tyle połknęła, ale i tak wylewało jej się z buzi. Pchnąłem ostatni raz i wyszedłem, głęboko odetchnęła, a druga dziewczyna, zaczęła delikatnie oblizywać kutasa. Ola otarła twarz i powiedziała:
– No, to ja jestem po kolacji. – dziewczyny roześmiały się.
Zgarnąłem obie siostry do siebie, oparłem plecami o ścianę. Obu położyłem dłonie na cipkach, a palce na łechtaczkach i zacząłem stymulacje. Na zmianę, raz jedną raz drugą i całowałem namiętnie.
Ich oddechy szybko zmieniły się w jęki i sapanie. Patrzyłem jak przez twarze przebiegają grymasy.
Pierwsza odleciała Basia a chwile po niej siostra, obie klapnęły na podłogę.
Wziąłem ręcznik i zacząłem się wycierać, jedna i druga po chwili wstały. Dałem im ręczniki i suszarkę do włosów, sam ubrałem szlafrok i wyszedłem do kuchni. Zrobiłem herbatę i zabrałem się za robienie kanapek. Moje suczki zjawiły się po kilku minutach i zaczęliśmy jeść. Dziewczyny oprócz jedzenia, zajęły się paplaniem głownie o wielkości mojego interesu. Przerwałem śmichy– chichy i palnąłem im mowę o swoich oczekiwaniach, zabroniłem kraść, poleciłem utrzymywać porządek i takie tam. Kiwały poważnie głowami, ale diabliki w ich oczach było widać. Gdy zapytałem czego one oczekują, usłyszałem, że za kilka dni. Pomyślałem, że mi też tyle się przyda i na tym skończyliśmy poważną tematykę. Po kolacji zarządziłem sprzątanie, potem toaleta zęby i do sypialni. Nagi położyłem się na łóżko dziewczyny też gołe stanęły obok ze spuszczonymi głowami. Kilka chwil oglądałem je porównując, poza piersiami Oli był rozmiar mniejsze, były bardzo podobne. Usiadłem na brzegu i kiwnąłem, aby podeszły bliżej. Gdy sutki znalazły się na wysokości mojego nosa zacząłem je drażnić u obu naraz. Po kilku chwilach oddechy im przyspieszyły, obu jednocześnie wsunąłem paluszki w cipki, były już wilgotne. Wtedy położyłem się i kazałem usztywnić kutasa, szybko zabrały się do lizania i szybko osiągnęły efekt wtedy powiedziałem:
– Zrobimy sobie teraz przymiarkę, nie chce zrobić wam krzywdy, Basia wskakuj. – kiwnąłem na nią.
Dziewczyna kucnęła nade mną, złapała członka poniżej główki i nabiła się na niego. Nasuwała się wolno i gdy dojechała do końca głośno stęknęła, mówiąc:
– Jestem jak nabita na rożen.
– Dobra, jeśli w porządku to zmiana. – spojrzałem na siostrę, a ta kiwnęła głową.
Basia zrobiła jeszcze kilka ruchów i zamieniły się miejscami. Ola zareagowała podobnie, czyli wszystko było w porządku. Miałem dwie takie partnerki, gdzie nie mogłem wejść w nie do końca, bo odczuwały ból. Moim suczkom poleciłem wzajemne lizanie się w pozycji 69, ale zabroniłem im finiszować, miały się tylko nakręcić. Leżałem obok i słuchałem jęków, po kilku minutach wstałem i przysunąłem sobie je do brzegu łóżka. Tak miałem dostęp do tyłka klęczącej Basi. Przymierzyłem kutasa i pchnąłem, na dwa razy wszedł cały. Dziewczyna uniosła głowę i jęknęła i robiła to za każdym razem, gdy dobijałem do końca. Rżnąłem ją dość szybko, tak, że krzyczała cały czas, zmieniła tylko ton, gdy doszła. Poczułem skurcze jej pochwy tak były mocne. Ją samą orgazm szarpał jak porażoną prądem. Potem zsunęła się z fiuta na siostrę, która przewróciła ją na bok, aby się uwolnić. Potem przesunęła się na plecach na środek łóżka i wyciągnęła do mnie ręce. Zbliżyłem się do niej, uniosła nogi w górę i pomogła przymierzyć fiuta do cipki, pchnąłem i wszedłem w ciasne, mokre wnętrze. Dziewczyna otwierała buzię w miarę jak się zagłębiałem, a na koniec stęknęła. Uniosła trochę biodra do góry i zacząłem ją rżnąć, ona również głośno jęczała. W pewnej chwili pochyliłem się i zamknąłem jej buzię pocałunkiem. Całowała mnie, a dźwięki więzły jej w gardle. Po kilku minutach, poczułem zbliżający się orgazm. Odruchowo przyspieszyłem, a Ola zaczęła szczytować wyginając się w łuk. Żar z trzewi przelewał się w dziewczynę, kilkoma ruchami zalałem ją swoją spermą. Dziewczyna wisiała mi na szyi dysząc mi do ucha. Wyszedłem z niej, i położyłem się obok na plecach. Zaraz przykleiła się Basia i wyszeptała mi do ucha:
– Jebaka z ciebie nieziemski, nigdy nie miałam takiego orgazmu. Nie wiemy co się jeszcze z nami stanie, ale ja chcę z tobą zostać, będziesz mnie chciał?
Pogłaskałem blond główkę i mrugnąłem oczami na tak, a ona zawinęła się wokół mnie i zaczęła cmokać. Z drugiej strony przyłączyła się jej siostra i poczułem się jak duża lalka dwóch dziewczynek. Dałem każdej po klapsie i się uspokoiły mówiąc, że jest im zimno. Gdy przykryliśmy się pościelą zrobiło się tak błogo, że zasnęliśmy wszyscy.
Gdy obudziłem się rano, byłem w łóżku sam. Wstałem i ruszyłem na poszukiwania, dziewczyny siedziały w kuchni, przywitały się, a Basia zapytała:
– Chcesz jajecznicę na śniadanie i kawę czy herbatę?
– Poproszę kawę i jajecznicę na boczku z 4 jaj. – powiedziałem i ruszyłem do łazienki.
Umyłem się, ogoliłem i ubrałem, a gdy wróciłem do kuchni czekała na mnie kawa. Po chwili dostałem jajka i mowę o zapuszczonym mieszkaniu samotnego mężczyzny. W rozmowie wypytałem o ich plany i zamiary, z większością się zgodziłem. Zabrałem je na zakupy wszystkiego co było potrzeba i zaczęliśmy sprzątanie, bo i ja nie miałem nic do roboty. Zszedł nam na tym cały dzień, a przez to wieczorem nikt nie miał ochoty na figle. Rankiem dnia kolejnego też nie dane było mi skorzystać z moich suczek, bo musiałem pojechać po najmłodszą Jolę. Dziewczynka nie chciała mieszkać w izbie dziecka i zadzwoniła po mnie. Chciał nie chciał wszystkie trzy miałem u siebie i nie miałem pomysłu co dalej. Po obiedzie, zabrałem do sypialni tylko Basię, bo Ola dostała okresu, Jola zaś w innym pokoju oglądała TV. Wszystko przebiegało normalnie do momentu, gdy zwabiona krzykami Basi, do sypialni weszła Jola i powiedziała:
– Ja też tak chcę. Dlaczego mam jeździć na ręcznym?
-Jak dorośniesz –pokazałem ręką drzwi
-Ty małolata, wynocha do siebie, starsi muszą pogadać. – powiedziała Basia.
Jola wystawiła język i wyszła a Basia dodała:
– Posłuchaj Jarek. My tu mamy jeszcze ciotkę i wujka, mają dom na przedmieściu. Gdy matka szła w cug, ona często nas zabierała do siebie. Myślę, że Olkę i młodą powinieneś tam zawieść.
Pomyślałem i pomysł mi się spodobał, dwóm suczkom na stałe nie dałbym rady.
Dziewczynom ogłosiłem wyjazd do ciotki i szybko uciąłem dąsy. W drodze do wujostwa dowiedziałem się, że on jest strażakiem, na imię ma Paweł a ona nauczycielką o imieniu Monika. Poinformowana telefonicznie ciotka tkwiła w oknie domu jednorodzinnego. Gdy ruszyliśmy do drzwi, otworzyła je i rozłożyła szeroko ręce. Dziewczyny podeszły a ona je przytuliła i zaprosiła do środka. Przyjrzałem się kobiecie, była starszą wersją swoich siostrzenic, było dużo podobieństw, ale miała w sobie coś unikalnego. Była bardzo kobieca, a w ruchach miała rzadko spotykaną zmysłowość. Była zaskoczona decyzją Basi, aby pozostać u mnie i zapytała, czy może jutro do mnie wpaść i z nią pogadać. Zgodziłem się i zwiałem nie chcąc słuchać o chorobie alkoholowej siostry. Wróciłem do swojej suczki i zanurzyliśmy się w rozpuście. Pod wieczór zjawił się wujek Paweł i przerwał nam igraszki. Zapragnął rozmowy ze mną w cztery oczy. Czym mnie zaskoczył po raz drugi mówiąc:
– Czy zgwałci pan moją żonę?
Pokręciłem głową przecząco, gdy walnął się w czoło aż klasnęło, i wypalił:
– Dobra, już mówię wszystko od początku.
Usłyszałem wiec o fantazji erotycznej jego żony, dziś zaś byłem u nich w domu a on od żony usłyszał, że jestem facetem z jej fantazji. Od siostrzenic zaś dowiedział się, że mam na parterze ciemny magazynek. Dla niego było to idealne. Gdy Monika będzie wchodzić, ja bym napadł na nią. Zaciągnął do magazynka i przeleciał na stole po ciemku. On bardzo prosi i będzie mi ogromnie wdzięczny jak to zrobię.
Podrapałem się za uchem i zapytałem czy aby jest pewny, że to ja mam mu wychędożyć żonę.
Okazało się, że tak, że nie tyko ja jej się przyglądałem, ale i ona mi. W sumie pociągała mnie, więc się zgodziłem. Przez następną godzinę udzielał mi dokładnych instrukcji, co mam a czego nie robić. Gdy sobie poszedł, opowiedziałem wszystko Basi, a ta zaczęła się śmiać.
Następnego dnia przygotowałem się zgodnie z instrukcjami, wylewając dodatkowo więcej wody po goleniu na siebie. Głęboko z szafy wyjąłem też noktowizor, który wygrałem kiedyś na policyjnym konkursie. Stwierdziłem, że lepiej w ciemności widzieć niż nie widzieć. Basia pilnująca przy oknie od podwórza dała znać, że ciotka przyjechała. Zszedłem schodami na dół, zgasiłem światło i stanąłem za drzwiami. Nałożyłem noktowizor na czoło w takiej pozycji, że szarpnięcie głowy go góry powodowało, że spadał na oczy. Drzwi otworzyły się, kobieta weszła, pchnąłem ręką drzwi i zapanowała ciemność. Zrobiłem krok w jej stronę, jedną rękę położyłem jej na ustach, drugą w pasie i przyciągnąłem do siebie mówiąc:
– Nie bój się, nie stanie ci się krzywda. Jestem strasznie napalony na ciebie i muszę cię przelecieć.
Nawet nie drgnęła ani nie pisnęła czego się spodziewałem, tylko zaczęła dziwnie drżeć. Bała się, nie, to nie to. To były dreszcze podniecenia. Zdjąłem dłoń z jej buzi, nasunąłem noktowizor na oczy i szepnąłem:
– Chodź. – popychając ją lekko przed sobą wprowadziłem do magazynku zamykając drzwi.
– Gdzie jestem, kim ty jesteś? – zapytała wystraszona.
– Żadnych pytań. – uciąłem kładąc ją na stół, jedyny mebel w pomieszczeniu.
Spódnicę zarzuciłem na jej plecy i zacząłem zsuwać majtki, pomagała mi kręcąc tyłkiem.
Gdy położyłem rękę na cipce i zanurzyłem w niej palec, była bardzo mokra i gotowa. Wtedy oczywista oczywistość walnęła mnie, ja nie byłem gotów. Mnie ta cała sytuacja nie podniecała, no może trochę, ale za mało do postawienia kutasa na baczność. Przez chwilę zawładnęła mną panika i chciałem zwiać, gdy Monika jęknęła. Połowa mojego palca tkwiła w jej cipce i tak ją to rajcowało? Szczęka mi opadła i przyszło oświecenie, miałem tu rozpaloną kobietę, więc w czym problem? Obszedłem stół, jej głowa leżała płasko z rozchylonymi ustami. Wyjąłem fiuta z rozporka i przyłożyłem do jej ust, otworzyła je szeroko, a ja wsunąłem się głęboko. Robiła mi loda z wprawą, kilka chwil i byłem gotów. Obszedłem stół i wbiłem się w jej cipkę, a ona krzyknęła. Zatrzymałem się na chwilę, a ona ruszyła tyłkiem mówiąc:
– No dalej.
Trzymając ją za biodra rozpocząłem ostrą jazdę, a Monika swoje jęki i stęki. Nie trwało to długo, gdy dopadł ją pierwszy orgazm. Uprzedzony przez Pawła wiedziałem, że będzie miała drugi i po chwili się zjawił. Ja byłem ciągle nie spełniony, rżnąłem ją więc dalej, no i szczytowała po raz trzeci. Potem czwarty i przy piątym udało się skończyć i mi. Gdy wyszedłem z niej, westchnęła głośno, po czym spojrzałem na jej twarz. Uśmiechała się. Nachyliłem się nad nią i powiedziałem:
– Cała ta akcja to pomysł twojego męża, jemu podziękuj.
Podszedłem do drzwi, zdjąłem noktowizor i zapaliłem światło. Monika zmrużyła oczy a ja powiedziałem:
– Jak dojdziesz do siebie to dalej schodami na górę do mieszkania, czekamy z kawą.
Ruszyłem na górę, zapaliłem światło na klatce schodowej. W mieszkaniu napadła mnie Basia pytając:
– No i jak było, powiedz?
– Wolę twoją szparkę. – powiedziałem i cmoknąłem ją w nos.
Monika zjawiła się po kilkunastu minutach z wypiekami na twarzy. Palnęła mowę o wychowaniu i odpowiedzialności. Upewniła się, że siostrzenica będzie się dalej kształcić i postanowiła nas opuścić. Gdy odprowadziłem ją do drzwi, wspięła się na palce, cmoknęła mnie w policzek mówiąc:
– Dziękuję.
– Proszę – powiedziałem klepiąc ją po tyłku.

Pamiętnik licealistki – pierwsza praca sex telefon

Jestem szczęśliwa, że wybrał mnie spośród wielu innych dziewczyn. Przy nim moje wszystkie troski przestały istnieć, gdy był blisko mnie moje kolana uginały się. Uwielbiałam jak mnie całował jak szeptał mi w ucho. W końcu mu uległam, stało się to u mnie w domu, przyszedł do mnie w nocy jak moi rodzice spali. Wszedł przez okno po cichu, pocałunkiem zbudził mnie ze snu, gładził mnie po głowie mówiąc, że jestem tą jedną. Zaczęliśmy się namiętnie całować, jego dłoń powoli zmierzała ku mojej kobiecości. Czułam się jak w niebie, nawet nie wiem kiedy, mój chłopak zerwał ze mnie majtki by po chwili masować moją cipkę. Michał był bardzo delikatny i dokładny wiedział co robić by mnie doprowadzić do rozkoszy, błagałam go by nie przestawał mnie pieścić, pragnęłam by mnie wykorzystał by mnie wziął. Michał kazał mi być cicho, nie chcieliśmy zbudzić moich rodziców którzy spali w sąsiednim pokoju. Michał wsunął się pod kołdrę by po chwili zanurzyć swój język w mojej mokrej cipce.

Poruszał się powoli, potem w miarę jak robiłam się coraz bardziej mokra poruszał się coraz szybciej. Mruknęłam coś pod nosem i nagle poczułam w sobie trzy palce. Ruszały się we mnie, coraz głębiej i głębiej. Kiedy myślałam że już dalej nie wejdą poczułam czwarty palec i kciuk na mojej łechtaczce. Nie mogłam się powstrzymać zaczęłam jęczeć. Jego druga ręka zajęła się moimi sterczącymi sutkami, szczypał je, ciągnął, ugniatał. Kiedy palce w mojej pochwie zaczęły zataczać głębokie koła doszłam z głośnym westchnieniem, Michał na chwilę przestał by mnie uciszyć, na szczęście nie obudziliśmy rodziców. Po krótkiej przerwie znowu poczułam jego język gdzieś pod pępkiem który schodził coraz niżej. Czułam, że aż cieknę na samą myśl o tym, co za chwilę zrobi. Poczułam jak chwycił zębami moją łechtaczkę i zaczął ją ssać, moje ciało przeszywały dreszcze rozkoszy wygięłam się w łuk .

Pamiętam, że ledwo mogłam powstrzymać jęki rozkoszy, wyspałam tylko by nie przestawał, poczułam jak dostosował się do polecenia.
Kiedy już myślałam, że dojdę znowu on przestał mnie pieścić. Odgarnął kołdrę, wziął poduszkę i wsadził mi pod pośladki, rozszerzył moje nogi najszerzej jak tylko mógł i znowu czułam jego język. Tym razem niżej. I niżej. Był już na tym kawałku pomiędzy wejściem do pochwy i odbytem. Bawił się tam chwilę potem zaczął piąć się w górę. Znowu poczułam jego zęby na mojej perełce. Paznokciem dalej lekko drapał tamto miejsce niżej. Zaczęłam wyć ale on nie przestawał, wręcz czułam że robi to coraz mocniej i szybciej. Teraz nie tylko ssał ale też podgryzał i ugniatał językiem. Czułam jak drżą mi kolana. Drugą ręką chwycił mnie gwałtownie za sutek, pociągnął go mocno. W tym samym momencie poczułam że już dłużej nie mogę i doszłam drugi raz. Głośno za jęczałam, szybko zakryłam swoje usta dłonią zagryzając wargi by powstrzymać się od krzyku. Wsadził we mnie 3 palce, zatoczył koło i wysmarował moimi sokami moje piersi. Zaczęłam się sama bawić moimi sutkami. Znowu poczułam jego palce w sobie, kolejne koło, tym razem jego mokre palce powędrowały prosto do moich ust. Wylizałam je patrząc mu prosto w oczy. Byłam gotowa na jego penisa, Michał szybko zdjął spodnie razem z bokserkami by po chwili zanurzyć swojego twardziela w mojej ciaśniutkiej piczce. Posuwał mnie powoli, jego penis był taki wielki ledwo co się mieścił. Michał patrząc w moje oczy, zaczął mnie szybko bzykać, zakrył mi usta bym nie krzyczała po czym całował mnie po karku. Fale rozkoszy momentalnie przechodziły przez moje ciało, tego pragnęłam, zawsze marzyłam o tej chwili.

Pragnęłam tylko jednej rzeczy. Chciałam poczuć jego penisa w ustach . Zrzuciłam Michała z siebie, padłam przed jego kroczem ostrożnie chwyciłam jego twardziela za główkę a później powoli opuszczałam dłoń w dół. Oblizałam usta. Przybliżam się. Podniosłam kutasa Michała lewą dłonią i całego wzięłam do ust. . Tą samą ręką owinęłam palce wokół jąder i zaczęłam mu ssać powolutku. Mój język buszował starając się pokryć każdą część jego fiuta. Pieszczenie penisa to wspaniała przyjemność, zawsze chciałam to zrobić tyle się nasłuchałam o tym jak koleżanki obciągały swoim chłopakom, że sama tego zapragnęłam i w końcu się udało . Lizałam fiuta z góry na dół. Słyszałam jego jęk. Byłam jak w transie nie mogłam przestać, ssałam mu mocniej. Michał lubił to, co robią moje usta. Dokładnie owinięte usta wokół już bardzo twardego, tętniącego życiem członka to co coś co faceci uwielbiają.

Michał chwycił mnie za głowę dociskając moje usta do jego penisa, po czym trysnął mi prosto w usta. Przyjęłam całą spermę bez marudzenia, połknęłam całą zawartość w ustach, po czym oblizując wargi położyłam się obok Michała w miłosnym uścisku.

Byłam szczęśliwa i spełniona, nie mogłam w to uwierzyć, że zrobiliśmy to u mnie podczas gdy moi rodzice byli tuż obok w sąsiednim pokoju. Tej nocy doszło do mnie, że on mnie naprawdę kocha.

Od tamtej pory ciągle o nim myślę.

Dominujący ginekolog – sex telefon

Od pierwszej penetracji odbytu asystentki minęły już trzy tygodnie. Od tamtego dnia, regularnie, każdego poranka i popołudnia, odbywali brutalny, zwierzęcy stosunek analny. Gdy tylko z jej dziurki schodziła opuchlizna i przestawała przyprawiać ją o ciarki przy siadaniu, on wpychał do środka swój 20-centymetrowy członek i wszystko do niej wracało. W myślach dopisała ten proceder do służbowych obowiązków. Nie kochała go, co to, to nie. Pociągał ją fizycznie i uwielbiała gdy jego ciepłe dłonie pieściły jej łechtaczkę, doprowadzając ją do silnego orgazmu, ale nie czuła do niego nic, poza tą dziką pasją. Gdy ssał jej muszelkę jęczała wniebogłosy i kilka razy o mały włos nie zdradzili się przez to przed pacjentkami. Traktował ją przedmiotowo, ona natomiast patrzyła na niego, jak na swojego mistrza. Ciągnął ją za włosy, szarpał nabrzmiałe sutki, przyduszał i gwałcił analnie, ale wszystko to, kojarzyło jej się nieodłącznie ze spełnieniem, które dostawała w nagrodę. Raz, może dwa, jego palce zsunęły się z łechtaczki i torowały sobie drogę do pochwy, ale powstrzymywała go zawzięcie, a on natychmiast odpuszczał, zamiast tego wpychając je w odbyt dziewczyny. Gdy blisko tydzień temu oznajmiła mu, że chce stracić z nim dziewictwo, zareagował dokładnie tak, jak się spodziewała – bez emocji. Nie próbował ani zachęcić jej bardziej, ani zniechęcić. Po prostu przytaknął nie oderwawszy wzroku od dokumentów, nad którymi akurat pracował. Myślała, że stanie się to tego samego dnia albo następnego, ale przez ostatnie dni nie dość, że wykorzystywał jedynie jej dupę, nie dając jej w nagrodę upragnionego orgazmu, to jeszcze robił to dużo rzadziej niż dotychczas. Poczuł do niej odrazę? Z zakazanego owocu stała się zwykłą suką? Czy to dlatego stracił zainteresowanie? Myślała nad tym przez całe 6 dni. Nadszedł piątek, strużka spermy wypłynęła z jej odbytu i omijając szparkę kapnęła na biurko, na które ją pchnął. Schował pulsujący członek i pogładził krawędź rozwartego tyłka dziewczyny. Podrażniony, czerwony, zwęził się natychmiastowo, a ona syknęła z bólu.

  • Musisz jutro przyjść do pracy. Mamy pacjentkę wymagającą specjalnej opieki – pomimo jego beznamiętnego tonu, wiedziała już, że „to” nastąpi właśnie jutro. Pomimo rwącego bólu, zerwała się na równe nogi i cała w skowronkach doprowadziła siebie i gabinet do porządku. Przyłapał ją kilka razy na uśmiechaniu się pod nosem i nuceniu jakiejś bliżej nieokreślonej melodii. Pozornie nie podzielał jej entuzjazmu, chociaż wewnątrz czuł się równie podniecony. Skrupulatnie planował to od tygodnia, a właściwie już od dwóch, chociaż wtedy jeszcze nie wiedział, że pielęgniarka ulegnie.

Zazwyczaj to ona przychodziła do pracy pierwsza. Zaparzała jego ulubioną herbatę i aplikowała korek analny do swojego poobcieranego odbytu. Dzisiaj poszło jej to wyjątkowo sprawnie, obyło się bez łez i to już po drugim podejściu! Głośny mlask wypełnił pomieszczenie i dziewczyna powoli z pozycji kucającej powróciła do stojącej. Poruszała biodrami, zatoczyła kilka kółek i już po chwili plug ułożył się na tyle komfortowo, że mogła przystąpić do reszty obowiązków. Ledwo zdążyła pozamiatać, gdy w wąskim korytarzu usłyszała dwa głosy. Jeden bez wątpienia to głos szefa, drugi zapewne tajemniczej pacjentki. Drzwi uchyliły się i przez próg wprowadził wysoką kobietę. Dorównywała mu wzrostem, ale i tak przy doktorze wydawała się dość drobna, przez swoją szczupłą sylwetkę. Miała długie, kręcone, czerwone włosy. Były tak gęste i pięknie lśniące, że gdyby nie dość pokaźny odrost przy czubku głowy, asystentka byłaby pewna, że to peruka. Wulgarny makijaż dodawał jej lat, ale mogła mieć nie więcej niż 25, przynajmniej tak strzelała pielęgniarka. Chaotycznie nałożone czarne cienie i krwistoczerwona szminka, nierównomiernie rozprowadzona go krawędzi wąskich ust, sprawiały, że wyglądała karykaturalnie. Jakby pierwszy raz w życiu robiła taki makijaż. Na sobie miała obcisły, króciutki top, odkrywający brzuch i właściwie można powiedzieć, że prawie cały biust. Strategiczne punkty były zakryte, ale miała na sobie mniej ubrania niż więcej. Spodenki przypominały bardziej majtki, naciągnięte na miejscami podziurawione kabaretki. Gdy popatrzyła na jej buty, zorientowała się, dlaczego była taka wysoka. Wzrostu dodawały jej plastikowe, przezroczyste buty, na co najmniej 10-centymetrowej koturnie. Jej brzuch był idealnie płaski, ale przeorany kilkoma rozstępami. Ogromny biust zafalował, gdy doktor przyciągnął kobietę do siebie i złożył namiętny pocałunek na jej obrzydliwych ustach. Błądził dłońmi po jej ciele tak czule, że asystentka nie mogła wyjść z podziwu. Jej nie traktował tak nigdy. Przypomniała sobie jak rżnął ją, przyciskając głowę do brudnej, zakurzonej podłogi. Jak kazał jej z tej podłogi zlizać spermę, która wyciekła z jej odbytu. Jak kazał jej penetrować anus metalowym, zimnym wziernikiem. Patrzyła tak na nich, splecionych w miłosnym pocałunku i niemal rozdziawiła buzię z wrażenie.

  • To jest Olga, ekspertka w świadczeniu usług seksualnych – usłyszała, gdy w końcu skończyli ten pokazowy przejaw czułości. Przedstawił ją tak, jakby miała co najmniej magistra w tej dziedzinie i jakby to był najzwyklejszy w świecie zawód. Przyciągnął rudowłosą prostytutkę do siebie, obejmując ją na wysokości bioder. Przyprowadził ją do pielęgniarki, której fartuch zmierzył wzrokiem i dobrze znanym jej skinieniem głowy, rozkazał, aby się rozebrała. Ta posłusznie rozpięła guziki i ułożyła schludnie biały kitel na oparciu krzesła. Odzwyczaiła się od noszenia bielizny, więc stała teraz przed nimi w stroju Ewy. Zbliżył się do niej i ujmując pierś od dołu, ścisnął ją mocno. Potarł sutek między palcami, obserwując jak twardnieje.
  • A to… jest moja prywatna dziwka – jego blada twarz nabrała rumieńców. Olga roześmiała się szczerze i już po chwili w dłoni trzymała drugą pierś zdezorientowanej dziewczyny.
  • To nie są najładniejsze cycki, jakie w życiu widziałam – skwitowała, na co doktor przybrał lekko skwaszoną minę. Kobieta pochyliła się i zaczęła ssać mięciutki, różowy sutek, na co lekarz nie zareagował wcale. Była tym tak pochłonięta, że prawie nie słyszała reszty wywodu, a i pielęgniarka, cichutko stękająca z rozkoszy, skupiła się na podtrzymywaniu piersi przy ustach Olgi.
  • Ma za to bardzo ładną cipkę, którą dzisiaj zamierzam odplombować – sięgnął dłonią między uda asystentki i przejechawszy palcami między jej wargami sromowymi, pokazał prostytutce dwa, lśniące od nektaru palce – z nawilżeniem nigdy nie ma problemu. Ma też bardzo sprężysty odbyt, zmieściłem w nim całą dłoń, a myślę, że stać ją na jeszcze więcej – mówił to takim tonem i tak dobierał słowa, jakby asystentka była jakimś samochodem na sprzedaż albo eksponatem oglądanym przez studentkę.
  • Mhmm – zamruczała Olga i oderwała się od zaczerwienionej, pulsującej piersi, zerkając pielęgniarce prosto w oczy. Utrzymując z nią kontakt wzrokowy, docisnęła dwa palce do jej łechtaczki i zaśmiała się szyderczo, gdy ta wzdrygnęła się cała. Oderwali się od niej obydwoje i jak zaprogramowani zaczęli rozbierać się do naga. Pielęgniarka stała na baczność, obserwując wszystko z bezpiecznej odległości. Wysportowane ciało szefa prezentowało się bosko przy drobnym, pokrytym samoopalaczem ciele rudowłosej. Razem ustawili odpowiednio fotel ginekologiczny do pozycji siedzącej, co chwilę obsypując się nawzajem namiętnymi pocałunkami. Złapał swoją znajomą za dłoń i niczym prawdziwy gentleman poprowadził ją na urządzenie i obdarzył ostatnim cmoknięciem jej wysoko uniesioną stopę. Siedziała tak z szeroko rozwartymi nogami, a jej duża, lekko otwarta cipka, otoczona drobnymi blond włoskami lśniła w sztucznym świetle. Wyglądała na mocno doświadczoną. Pielęgniarka przyglądała jej się z lekkim obrzydzeniem, ale nie miała zbyt wiele czasu na przemyślenia, bo silna dłoń złapała jej ciemne włosy i już po sekundzie dziewczyna z impetem upadła na kolana. Pociągnął ją za sobą, tak że musiała przeczołgać się po podłodze aż do ziejącej seksem waginy prostytutki. Gdy miała ją tuż przed oczami, dostrzegła sporą, białą kroplę wyglądającą z pochwy. Lekarz nabrał odrobinę na palec i wcisnął go do ust asystentki, która z odruchem wymiotnym próbowała wycofać głowę, na co jej nie pozwolił. Oblizała palec z zaciśniętymi powiekami.
  • To sperma klienta, od którego odebrałem Olgę. Stary oblech. Musisz dokładnie wylizać jej brudną pizdę. Doprowadź ją do orgazmu językiem albo zrozumiesz, jak bardzo brutalny potrafię być, dla nieposłusznych suk – wszystko to mówił namiętnym, innym niż zwykle głosem, prosto do jej ucha. Podniecenie przeszyło jej ciało od krzyża, wzdłuż kręgosłupa, ku górze. Poczuła w pochwie takie napięcie, że mogłaby rzucić się na szefa, byle poczuć w sobie kutasa. Gdy tylko puścił jej włosy i pchnął w stronę gorącego łona prostytutki, przystąpiła do zadania. Nie było to dla niej łatwe, ciągle walczyła z odrazą i odruchami wymiotnymi, ale powoli, niepewnie przesunęła czubkiem języka od ujścia pochwy do góry, aż do ogromnej łechtaczki. Gdy oblizała ją, zostawiając na niej ślinę, Olga zadrżała i docisnęła głowę asystentki mocniej do swojego klejnotu. Tymczasem doktor ustawił się za pielęgniarką i powiódł nabrzmiałym członkiem między wargami sromowymi dziewczyny, rozprowadzając równomiernie wilgoć po swoim przyrodzeniu i po jej cipce. Uderzył nim lekko w czubek korka analnego, jakby wbijając go głębiej, po czym wrócił niżej i powoli, rozkoszując się chwilą naparł czerwoną, pulsującą główką na wejście do pochwy. Drgnęła, gdy pierwsze centymetry zniknęły w niej. Pchał bardzo powoli, trzymając ją za biodra i nie zmienił tempa nawet gdy poczuł na czubku penisa opór, który stawiała błona dziewicza. Asystentka jęknęła, jej twarz oblała purpura. Z oczu popłynęły jej łzy, gdy ogromny kutas doktora przedarł się dalej. Olga zaśmiała się z matczyną czułością i docisnęła głowę pielęgniarki znów do siebie. Stękały teraz obydwie, na zmianę.
  • Taka ciasna… oooo tak… – wydał z siebie dźwięk ulgi i brutalnym pchnięciem dobił się kutasem do samego końca jej pochwy. Wrzasnęła, a rozbawiona para tylko gruchnęła głośnym śmiechem. Stanowczo rozkazał jej powrócić do lizania szparki Olgi, a sam zaczął szybko, chaotycznie pieprzyć jej cipkę, co chwilę stękając głośno i dociskając kciukiem korek analny, który pod wpływem rżnięcia, próbował wyskoczyć z ciasnego odbytu dziewczyny. Wylizała dokładnie resztki spermy i powróciła do zabawy łechtaczką. Jej język tańczył, chociaż nie mogła ani przez chwilę się skupić. Olga wiła się z rozkoszy, podczas gdy ona cierpiała i płakała ogromnymi łzami. Spomiędzy warg sromowych asystentki wyciekła drobna strużka krwi i pokryła cały guziczek, dalej płynąc na jej podbrzusze, aż do pępka. Prostytutkę przeszyła fala orgazmu i odepchnąwszy od siebie usta, trysnęła nektarem prosto na jej twarz. Mokra i brudna od śluzu, poruszała się w przód i w tył, posuwana przez ginekologa sadystę. Gdy tylko ból ustąpił lekko, poczuła dziwną przyjemność rozlewającą się po całym jej ciele. Nigdy do tej pory tego nie czuła. Jej głośne jęki z tych pełnych cierpienia, zamieniły się w pełne rozkoszy i namiętności. Złapał ją za włosy i przycisnął do lepkiej od śluzu podłogi. Ani trochę jej to nie przeszkadzało w tym momencie, było jej tak dobrze, że mógł zrobić z nią wszystko. Przystopował na chwilę ruchy bioder i pociągając za trzonek korka analnego, wydobył go całkowicie, po czym podał Oldze. Ta oblizała go ochoczo i zaczęła pracować nad swoim odbytem, bawiąc się i bezustannie przyglądając pieprzącej się parze. Szef wepchnął członek do dupy pielęgniarki, a ona zawyła zrozpaczona. Nie chciała tego, chciała czuć go tylko w pochwie i po chwili tak się stało. Rozanielona jęknęła, bo znów wypełnił jej cipkę. Na zmianę rżnął jej odbyt i muszelkę. Złapał ją za udo i pchnąwszy na plecy, przygniótł jej ciało swoim, zagłębiając się w niej po same jądra. Pompował jej pizdę z taką siłą, że przesunęli się aż pod fotel ginekologiczny, na którym zabawiała się prostytutka. Ślina z jej rozepchanego korkiem tyłka skapnęła prosto na twarz asystentki, która w tym momencie osiągała właśnie szczyt i drżała z rozkoszy. Kilka kolejnych pchnięć i on sam spuścił się w niej, wydając przy tym z siebie zwierzęcy okrzyk. Kilka silnych wytrysków wypełniło, białym, lepkim nasieniem jej wnętrze. Na jego twarzy malowało się spełnienie, gdy jądra skurczyły się finalnie i wypluły do pochwy dziewczyny ostatnie krople gęstej spermy. Podniósł się gwałtownie i splunął siarczyście na jej twarz. Odwróciła głowę w bok, a ślina spłynęła po jej policzku prosto na podłogę. Prostytutka zgramoliła się z fotela i oglądając badawczo cipkę asystentki, położyła na niej stopę, przez krótką chwilę masując, zagłębiając duży palec w środku.
  • Ucz się od Olgi, bo jesteś warta tyle, co ona – chciał ją upokorzyć, ale nie do końca mu to wyszło. Pielęgniarka, pomimo że wykorzystana, obolała i ze spermą, wymieszaną z dziewiczą krwią wyciekającą z cipki, czuła się spełniona i zachwycona całym zdarzeniem. Już nie mogła doczekać się następnego razu…

Nakarmiłem siostry – seks telefonem

Mam na imię Paweł i uczę się w liceum. Mam dwie młodsze siostry – Paulinę i Julkę. Masturbowałem się jak wielu mych rówieśników, tym bardziej że jeszcze nigdy nie uprawiałem seksu. Bywały chwilę sam na sam z komputerem, gdzie przy porno dochodziłem. O seksie myślałem prawie codziennie, chyba że martwiłem się o oceny czy miałem jakieś poważniejsze problemy. Zacząłem się podniecać na myśl o ciele Pauliny po komentarzach kolegów, którzy mówili mi czasami, że z mej siostry jest niezła dupa. Paulina jest starsza od Julki i w ogóle grzeczniejsza. Po usłyszeniu opinii kumpli, zacząłem się jej przyglądać w domu i doszedłem do wniosku, że naprawdę jest z niej atrakcyjna młoda suczka. Przy robieniu sobie dobrze przy komputerze, widząc na ekranie mojego laptopa laskę robiącą loda jakiemuś gościowi, wyobrażałem sobie Paulinę robiącą to mnie. W ciągu następnych paru tygodni, przy kolejnych chwilach sam na sam, w mych myślach siostra robiła już wszystko. Kiedy w myślach robiła już dosłownie wszystko, a ja kończyłem z ospermioną chusteczką w dłoni, poczułem że potrzebuję mocniejszego bodźca. W łazience wyszukiwałem w koszu na pranie jej majtek i zakładałem je na kutasa. Waliłem w nich, ale przed końcem je ściągałem, aby ich nie poplamić. Wówczas jedną dłonią strzelałem, a drugą unosiłem jej majteczki do nosa i buzi, wdychając mocno ich zapach. Czasami wkładałem je częściowo do buzi, ale najczęściej lizałem od strony cipki, wewnątrz majtek. Po wszystkim gatki odrzucałem do kosza, choć nie miałem pewności czy należą one do Pauliny czy Julki.
     Później spuszczałem się na jej szczoteczkę do zębów, co w chwili wytrysku dawało mocny kopniak. Strasznie podniecała mnie myśl, że mogłaby poczuć moją spermę na swych zębach, ustach i języku. Oczywiście po wszystkim dokładnie płukałem szczoteczkę. Następnie główkowałem nad tym, jak to zrobić, aby faktycznie jej spróbowała. Zadanie niebanalne, trudne albo nawet niemożliwe. Raczej nie zgodziłaby się połknąć spermy prosto ze źródła, więc pomyślałem o podaniu jej tego w napoju lub posiłku. To wymagało planu: po pierwsze musiałem zidentyfikować produkty, które lubi tylko ona; a po drugie musiałem znaleźć sposób na dostarczenie przesyłki do produktu. Tu wpadłem na pomysł, aby zakupić gumki. Waliłbym w pokoju, a później w kondomie transportował do kuchni, gdzie walenie na miejscu wiązało się ze zbyt dużym ryzykiem. Okazało się, że Paulina lubi to samo, co Julka, więc nie dało się tego zrealizować. Ale gumki nie mogły się zmarnować. Kiedy tylko miałem okazję, serwowałem spermę do mleka i otwartych jogurtów. Gdy widziałem Paulinę jedzącą jogurt z moją spermą, kutas sztywniał tak szybko, że musiałem wychodzić z kuchni. Równie twardy robił się, kiedy Jula oblizywała usta po wypiciu szklanki mleka, podsumowując że było pyszne. Te akcje podniecały mnie o wiele bardziej niż wcześniejsze walenia po cichu. Zacząłem częściej walić i tak przez blisko osiem następnych miesięcy. Przyzwyczaiłem się. Mniej wówczas wydawałem na papierosy, a więcej na prezerwatywy. Kupowałem te najtańsze, w końcu nikomu w nich nie wkładałem. Próbowałem policzyć, ile spermy już przyjęły. To było nie do obliczenia, choć myślę, że mogły to być ponad trzy pełne szklanki.  
     Paulina znalazła sobie chłopaka, a ja skierowałem wzrok na Julkę, która już podrosła i podniecała nieświadomie. Pewnego wieczoru usłyszałem, jak Paulina opowiada młodej o seksie, który uprawiała ze swoim chłopakiem i jakie było to świetne przeżycie. Jula była bardzo zaciekawiona, a siostra opowiadała jej wszystko z najdrobniejszymi szczegółami. Tak mi stanął, że miałem ochotę otworzyć drzwi od ich pokoju, usiąść między nimi i opuszczając spodnie razem z bokserkami powiedzieć:
– Ok Paulina. Sprawdźmy Cię, pokaż siostrze jak umiesz to robić.
Cieszyłem się, że młoda jest uświadamiana przez siostrę. Oczywiście tam nie wszedłem, tylko udałem się do swojego pokoju i waląc pospiesznie doszedłem w rekordowo krótkim czasie. Potem fantazjowałem o tym, jak uczę Julkę różnych rzeczy.
     Zaplanowałem niewinne podejście – gdyby się nie udało, nie byłoby wielkiego hałasu. Rzadko zostawałem sam w domu z Julką, najczęściej były obie siostry. Skoro Paulina miała chłopaka, to odpadało. A Julka była bardziej niegrzeczna, świeżo zaciekawiona seksem i najmłodsza, więc łatwiej byłoby ją namówić do czegoś. Byliśmy sami w domu, siedzieliśmy przy komputerze. Obejrzeliśmy razem parę teledysków, a później pograliśmy wspólnie w kilka gier online.
– E, już mi się nie chce – powiedziała.
– No, mnie też już się znudziło.
– I co teraz?
– Możemy włączyć coś innego – zaproponowałem.
– Co?
– Ale nie powiesz nikomu, ok?
– Dobra.
Włączyłem stronę ze zdjęciami nastolatek, ubranych, ale często w seksownych pozach, tancerki itp. Skomentowałem, że lubię sobie czasem popatrzeć. Odpowiedziała, że to fajnie. Pytała, czy to lubię. Zapytałem, czy mogę włączyć inną stronę. Chciała. Znów włączyłem galerię nastolatek, tym razem nagich. Nie były to jednak zdjęcia pornograficzne, były na nich pojedyncze panny prezentujące swe młode ciałka. Czułem, że coś rośnie mi w spodniach.
– Tak oglądasz to i co? – zapytała.
– I nic.
– Tylko oglądasz?
– Nie mogę Ci powiedzieć.
– Czemu?
– Bo jesteś za młoda.
– Powiedz mi – upierała się.
– Ok, ale tajemnica?
– No jasne.
– Oglądam i bawię się penisem.
– Jak? Przecież nie masz dziewczyny.
Aha. Paulina opowiedziała jej o seksie, ale prawdopodobnie nie mówiła o masturbacji. O tym, że można również bawić się samemu.
– Penis robi się większy i twardy, wtedy go obejmuję dłonią.
– Musisz mi pokazać!
– Może jak dorośniesz – zgasiłem ją.
– Chcę teraz – mówiła.
– To by było trochę niestosowne. Wiesz, ja nie mogę Ci pokazać, ale jak chcesz to możesz sama zobaczyć – odpowiedziałem.
W ten sposób przerzuciłem odpowiedzialność na nią. Nie domyśliła się o co chodzi, więc wstałem. Wtedy zrozumiała i zaczęła odpinać pasek od spodni. Stał już wtedy maksymalnie. Opuściła spodnie poniżej kolan.
– Majtki też – powiedziałem.
Zrobiła to. Nie odrywała wzroku od mojego nabrzmiałego penisa.
– Możesz patrzeć – rzuciłem.
Wgapiona w mojego kutasa, zarumieniła się i przełknęła ślinę.  
– Nikomu nie mów, dobrze?
– Dobrze, wiadomo że nie powiem – mówiła.
– Chcesz go dotknąć?
– A mogę?
– Pewnie.
Dotknęła go swoją zimną dłonią, a mnie przeszedł dreszcz. Pokazałem, w jaki sposób powinna go objąć. Chwilę później sam go chwyciłem, a ona obserwowała jakie wykonuję ruchy podczas tej czynności.  
– Ręka mnie trochę boli, zrobisz to za mnie?
– Tak, to niezły odjazd.
Waliła mi powoli, a ja czułem się niesamowicie. Nabrałem ochoty na jej usta. Poprosiłem, aby złożyła ręce do tyłu, za siebie.
– Teraz będziesz mogła zrobić coś jeszcze lepszego i bardziej odjazdowego. Poliż go troszkę językiem.
Spojrzała na mnie milcząc.
– Każda dziewczyna musi się tego nauczyć. Pewnie niektóre Twoje koleżanki już to umieją, a Ty nie.
To było mało prawdopodobne, ale podziałało. Zaczęła go całować i lizać.
– Włożę Ci go teraz do buzi.
– Całego? – zapytała?
– Cały nie wejdzie, tylko tyle, ile się zmieści. Otwórz buzię.
Wsuwałem go do jej buźki, był już całkiem ośliniony. Ale ona go nie obciągała, nie ssała mi. Włączyłem na komputerze materiał video, gdzie dziewczyna wykonywała robienie loda jakiemuś ziomkowi.
– Rób tak, jak ona – powiedziałem.
Siostra zaśmiała się, miała dobry humor. Następnie zaczęła mi robić loda. Amatorsko, bo to był jej debiut. Mój zresztą też, bo nikt wcześniej mi tego nie robił. To, co się działo, było dla nas cudownym doświadczeniem.  
– Ostrzegę Cię, kiedy będzie się zbliżała sperma. Spróbuj ją połknąć, ok?
– Nie wiem jak smakuje, zobaczę – odpowiedziała.
Faktycznie nie wie, jak smakuje. Trudno to wyczuć w mleku czy jogurcie. Ja siedziałem zupełnie bezbronny z opuszczonymi rękami, którymi czasami zbierałem jej opadające włosy i układałem tak, żebym widział jej twarz. Ona pochylona, robiła mi to. Strzelałem dużymi dawkami, bo podniecenie było największe w historii. Kiedy tryskałem, to przy każdym wypuszczeniu spermy wiłem się jak kotek, tak mną wstrząsał ten orgazm. Masturbacja przy prawdziwym lodzie z dziewczyną to dowcip. Młoda zrobiła kwaśną minę, zrozumiałem że sperma jej nie smakuje. Połknęła wszystko nie licząc tego, co spadło na podłogę i co zostało na jej ustach i brodzie.
– Niedobre – podsumowała.
– Wspaniale się spisałaś. Jesteś mistrzynią – oceniłem.
– Mistrzynią? Zrobiłam to pierwszy raz.
Posprzątałem pokój, młoda wyczyściła zęby, rozmawialiśmy jeszcze o tym, co się stało, pooglądaliśmy jeszcze parę orali w internecie, przypomnieliśmy sobie nawzajem o tajemnicy na temat tego, co się stało i wspólnym głosem powiedzieliśmy, że przy następnej okazji spróbujemy to powtórzyć.     
     Naprawdę rzadko zostawaliśmy sami w domu, więc wykorzystywaliśmy każdą okazję. Rodziców często nie było, ale była Paulina, co wykluczało zabawę. W ciągu dwóch miesięcy było tylko siedem okazji. Czasami po przerwie, Jula ssała drugi raz. Podsumowując, siedem razy zostawaliśmy sami i w sumie było 11 lodów z połykiem. Przy następnej okazji miałem zamiar przyjrzeć się jej ciałku. Wtedy po raz pierwszy poprosiłem, by ssała mi nago. Miała fajne ciałko. Jej piersi nie były jeszcze tak duże, jak u siostry, więc jazda z kutasem między jej cyckami odpadała. Pieściłem jej pośladki, ssałem sutki i robiłem minetę. Pokochała minetkę. Od tej chwili, następne okazje były realizowane nago i ja też pracowałem nad nią, tzn. był nie tylko lodzik, ale też koniecznie minetka. Walczyłem ze sobą, aby jej nie wkładać, choć miałem straszną ochotę. W końcu wyjaśniłem jej, co wiąże się z utratą dziewictwa i pokazałem jej parę artykułów, aby mogła się przygotować. W gumce wkładałem jej stopniowo penisa, włożyłem na niewielką głębokość i tak nim poruszałem. Oczywiście w ten sposób nie było szans na wytrysk. Cipka była ciasna, a siostra była zadowolona jak ja, choć nieco jęczała. Aby nie stać w miejscu i robić postęp, za każdym razem starałem się włożyć go jej głębiej. Wiedziała, że będzie boleć. Ona czuła, że granica jest blisko i poprosiła, aby nie dziś. Wysunąłem go i zrobiłem Julce minetkę. Następnym razem chciała, aby to się stało. Gdy powiedziała szeptem, że już jestem blisko jej błony, zacząłem ją całować i zdecydowanym ruchem włożyłem jej głęboko. Młoda zajęczała głośno, ale stłumił to pocałunek. Inaczej usłyszałby ją nasz sąsiad. Oderwałem usta, a ona powiedziała że bolało i że mam zejść. Pobiegła do łazienki, ja wytarłem penisa i zmieniłem pościel. Zapytałem ją, czy wszystko ok, na co ona odpowiedziała że boli ją cipka. Następnego dnia nadal ją bolała, bałem się że będzie musiała pójść do lekarza. Pojutrze już prawię ją nie bolała, a trzeciego dnia już wcale. Na szczęście było już ok i młoda czuła się dobrze. Przy następnej okazji gasiłem jej obawy przed kolejną penetracją i włożyłem jej go głęboko. Ona odkryła, że jest w niej cały, a ją nic nie boli. Zrozumiała, że już będzie dobrze. Ruchałem moją siostrzyczkę wiedząc, że właśnie staję się prawdziwym mężczyzną, a ona prawdziwą kobietą. Było kosmicznie. Dotknąłem gwiazd będąc mym kutasem w jej cipce. Szybko skończyłem, raz że byłem prawiczkiem; dwa że jej cipka była ciasna i jej skurcze działały na mojego penisa bardzo mocno. Od tamtej pory mogliśmy już normalnie uprawiać seks. I tak było. Każde z nas nie mogło się już doczekać kolejnej okazji.

Uroki szwagierki – Sex telefon

– Ile jeszcze razy tak mogą? I jak długo – zapytała Sara. Chodziło jej o Dominikę i jakiegoś mężczyznę, którego dziś przyprowadziła. Ich jęki i skrzypienie sprężyn łóżka słychać było nawet w naszej sypialni, oddalonej przecież od ich pokoju o kilkanaście metrów.  
Była pierwsza w nocy, a oni od dwóch godzin uprawiali seks. Jeśli dobrze liczyłem i interpretowałem coraz szybsze zawodzenie szwagierki to będzie jej trzeci orgazm. Muszę przyznać, że z jednej strony podniecało mnie to jak cholera, a z drugiej czułem zazdrość, że to nie mój penis doprowadza ją do takiego stanu.  Po głowie kołatała mi się również myśl, że Dominika przez jakiś czas nie będzie miała ochoty na pieszczoty i nie będzie potrzebowała mojej pomocy w zaspokajaniu się.
– Mam nadzieję, że to ostatni raz, dobrze byłoby się wyspać – mruknąłem i przekręciłem się na plecy.
– Nie możesz spać? – W głosie Sary pojawiły się figlarne nutki – podoba ci się jak moja siostrzyczka jęczy? Och tak, tak. O Boże, tak, tak, mocniej, właśnie tak – całkiem znośnie sparodiowała Dominikę, a jej dłoń wsunęła się pod moje bokserki i natrafiła na sterczącą pałę. – Oooo, co my tu mamy. Widzę, że miałam rację.
– Ej, brzmi to bardzo podniecająco – zacząłem się bronić.
– Już, już, na mnie też to działa. Wyobrażam sobie jak ją bierze – podniosła się i siadła na moich biodrach. To prawda, była podniecona mój penis prowadzony jej dłonią wśliznął się w mokrą szparkę bez problemu, jej norka była cieplutka i wygłodniała  – jeśli tak głośno jęczy to, na pewno rżnie się od tyłu. Dominika strasznie tak lubi. Zdradzić ci sekret?
Nachyliła się do mojego ucha i polizała małżowinę, a potem przygryzła płatek. Jej biodra cały czas poruszały się w górę i w dół.
– Chętnie usłyszę ten sekret – jęknąłem. Było mi dobrze. Napalona żona to fantastyczna sprawa. Kolejna korzyść z obecności jej siostry pod naszym dachem.
– Już raz miałyśmy z Domi jednego faceta – zdradziła szeptem – byłyśmy trochę pijane i po jakiejś imprezie zaliczyłyśmy go we dwie, na przemian. Fajnie było.
Teraz dopiero zrozumiałem, że mój penis nie osiągnął jeszcze pełnej twardości. Dopiero, gdy wyobraziłem sobie Sarę, je obie jak dosiadają na przemian jakiegoś faceta zazdrość i pożądanie omal mnie nie rozsadziły. Zrzuciłem ją z siebie, przygniotłem całym ciałem i wszedłem od tyłu w jej cipkę.
Jęknęła, a ja otoczyłem ramieniem jej szyję i wbijałem się jak szatan ze złością tak by sprawić jej odrobinę bólu. Jak na złość jęczała tylko głośniej jakby chciała zagłuszyć swoją siostrę i jeszcze bardziej mnie zdenerwować, a biodrami kręciła mocno na boki, że niby próbuje mi uciec. Wiedziałem oczywiście, że Sara miała przede mną jakiś mężczyzn, ale ja też nie byłem prawiczkiem i nigdy nie stanowiło to dla mnie problemu.
– Chwalisz mi się czymś takim?
– A żebyś wiedział, że się chwalę. Jak będziesz grzeczny to zdradzę ci kiedyś co się tam działo, ale powiem ci na zachętę, że w pewnym momencie zrobiło się na tyle gorąco, że poczułam nawet smak cipki mojej siostrzyczki.
Zatkało mnie na chwilę, przestałem nawet pieprzyć Sarę.
– Nabierasz mnie.
– Zapytaj ją jak mi nie wierzysz.
– Teraz? No faktycznie, chyba już skończyli?
– Jak pozwolisz mi pójść do niej i przyłączyć się do zabawy to może nawet ci pokażemy. Co ty na to?
– Nie zrobisz tego.
– Przekonaj się.
Nie miałem odwagi nawet pomimo tego iż wiedziałem, że mnie podpuszcza. Przypomniałem sobie po co w nią wszedłem i na nowo podjąłem wyżywanie się na jej cipce. Oboje byliśmy szalenie podnieceni. Poczułem to, gdy sięgnąłem ręką między nogi Sary i dotknąłem jej warg sromowych. Mój kutas i jądra dosłownie lepiły się od soków.  Przyłożyłem dwa palce tak jak lubiła i w nagrodę usłyszałem seksowne jęki. Nie mogłem już pieprzyć jej tak mocno, ale za to wiedziałem, że dojdzie, bo po rewelacjach jakie dziś usłyszałem i jękach Dominiki nie wytrzymałbym nawet pięciu minut.  Doszliśmy razem spoceni, lepiliśmy się do siebie, to był wspaniały seks.
– Muszę do łazienki – stwierdziła z niechęcią Sara i zwlekła się z łóżka.  
Patrzyłem jak idzie przez sypialnie golutka jak ją stworzono, do tego spocona, pachnąca seksem, wspaniała. Przypomniał mi się obraz innej nagiej kobiety, jej siostry. Od tyłu wyglądały tak podobnie. Dziś mógłbym kochać się z nią całą noc.  
Pomyślałem o tym co powiedziała mi moja żona i wyobraziłem sobie tą sytuację. Jej głowę między szczupłymi udami Dominiki, język liżący cipkę. Pewnie w tym czasie wystawiałaby się do pieprzenia. Westchnąłem. Bez żalu oddałbym mały palec żeby uczestniczyć w takiej sytuacji.
Zasypiałem już mażąc, gdy wydało mi się, że słyszę czyjąś rozmowę. Wstałem z nadzieją, że będzie mi dane zobaczyć nago moją szwagierkę, ale zamiast niej na korytarzu stała moja żona. Była naga tak jak w chwili, gdy wyszła z sypialni, a rozmawiała z przystojnym i świetnie umięśnionym młodym człowiekiem. Miał jasne, długie włosy spięte w kucyk i był wysoki, o głowę wyższy od Sary. A ona, o kurczę stała przed nim nie próbując się zasłonić, przeciwnie, całą swoją postawą kusiła go. Po jego unoszącym się członku można było poznać, że to skutkuje. Co chwilę jej wzrok ześlizgiwał się z twarzy mężczyzny i na moment zahaczała o jego penisa. Przygryzała wtedy wargę i bardziej wysuwała biodra w jego stronę. Uśmiechnąłem się pod nosem, wcale nie byłem zły, ale przeciwnie, dumny, że taki młody człowiek podnieca się widokiem mojej żony. Nie żałowałem jej tej odrobiny zabawy, wiedziałem, że dzięki temu to ja będę miał niesamowity seks. No może byłem odrobinę zazdrosny, że ktoś cieszy oczy skarbami zwykle zarezerwowanymi tylko dla mnie.
Drzwi do pokoju Dominiki uchyliły się i dziewczyna wyszła na próg, naga jak i jej siostra. Dziwne zwyczaje zapanowały ostatnio w tym domu. Spojrzała na mnie, uniosła brew i skinęła na parę na korytarzu jakby pytała. „Co tu się dzieje?” Wzruszyłem ramionami i pokazałem na nią i na mnie. Roześmiała się i pokręciła głową.
Ten śmiech zerwał czar jaki tworzył się między tamtymi i oboje lekko zawstydzeni rozeszli się do swoich sypialni.  

źródło: https://lol24.com/opowiadania/erotyczne/uroki-szwagierki-cz-2-34439

Sex telefon w autobusie

Był zimowy wieczór, na dworze bardzo zimno i ciemno. Stałem na przystanku i czekałem na autobus.
Wracałem akurat od mojego brata z Warszawy i jako że nie zdążyłem na popołudniowego busa to czekała mnie wieczorna zima przejażdżka.
Pomyślałem sobie że gorzej być nie mogło…  
Wreszcie podjechał Autobus, prawie pusty, z przodu siedziały 2 staruszki, jeden wąsaty pan z fajką i starszy dziadek.  
Ucieszyło mnie to że nie ma żadnych łysych dresów i jest całkiem spokojnie. Pomyślałem że pójdę na na sam koniec tak bym był sam i
mógł się przespać. Ułożyłem sobię poduszkę, nakryłem się dużym kocem i niestety nieudanie próbowałem zasnąć.  
Kilometry mijały aż przyszedł czas krótkiego postoju, autobus zatrzymał się, a do środka weszła młoda dziewczyna.
Blond włosy okrągła twarz, zielone oczy, zgrabna pupa i spore piersi. Nie był to typ wieszaka lecz przeciwnie, piękne jędrne uda  
zakrywały tylko obcisłe Jeansy. Miała też na sobie lekką białą kurteczkę. Pomyślałem sobie że musi być jej zimno.
Usiadła niedaleko mnie bo tylko 2 siedzenia przede mną, wyjęła swoją poduszkę i ułożyła się wygodnie na fotelu.  
Jechaliśmy i jechaliśmy ja czasem przysypiałem lecz rzadko, kątem oka zobaczyłem że ta dziewczyna często się na mnie ogląda.
Udawałem jednak że tego nie widzę, po pewnym czasie wstała i podeszła do mnie. Chyba się lekko zawstydziła lecz wydusiła z siebie.
– Cześć jestem Kaśka !
– Cześć, ja Kamil. Zawstydziłem się trochę gdyż nie miałem pojęcia o co jej chodzi.  
– Wiem że to dziwnie zabrzmi ale czy mogłabym usiąść obok ciebie, masz duży koc a ja umieram z zimna.
– ok ! Krótko odpowiedziałem.
Potem krótko porozmawialiśmy dowiedziałem się gdzie jedzie, nawet gdzie pracuje i muszę przyznać że dawno z żadną
dziewczyną nie rozmawiało mi się tak dobrze. Po pewnym czasie gdy zabrakło już trochę tematów Kasia powiedziała że spróbuje się
przespać ja przytaknąłem i powiedziałem że też spróbuje.  
Leżeliśmy tak sobie jednak Kasi chyba nie było wygodnie widziała że ja też nie śpię więc zapytała się czy
może się położyć na moim ramieniu. Ja rzecz jasna się zgodziłem. Poczułem jednak jej piersi na swoim ciele a jej rękę opierającą  
się o moje udo. Starałem się z tym walczyć jednak bardzo się podnieciłem. Mój penis coraz śmielej piął się ku górze aż wreszcie na  
kocu pojawiło się lekkie wzniesienie. Zaczerwieniłem się i próbowałem to jakoś zatuszować. Nagle poczułem że ręka Kasi zaczyna  
przesuwać się w stronę mojego krocza. I usłyszałem szept:
– Albo ja tak na Ciebie działem albo miałeś jakiś fajny sen. Lekko przy tym się zaśmiała.
Jej ręka masowała już moje krocze.
– Przepraszam. Zająkałem się.
– Nie ma za co miło mi że Ci się podobam.
Wtedy poczułem jak rozpina mi rozporek.
– Przysługa za przysługę. Ty użyczyłeś mi koca więc jeśli chcesz i ja mogę coś dla ciebie zrobić.  
Siedzieliśmy z tyłu, nikt nas nie widział a ja byłem strasznie napalony. Decyzja była prosta.
Kasia odkryła lekko koc i uwolniła mojego fiuta. Stał na baczność jak jeszcze nigdy dotąd.  
Od razu zabrała się do roboty i najpierw zaczęła lizać czubek. Potem całego wpakowała do usta przy tym w przerwach waliła mi konia.
Starałem się być jak najciszej i nie jęczeć z rozkoszy. Wreszcie wystrzeliłem. Kaśka wyssała
wszystko i lekko jeszcze masowała ręką penisa. Spojrzała na mnie i zapytała.
– Jak było ?
– Cudownie ! Bez namysłu odpowiedziałem.
Nakryliśmy się kocem a ja jeszcze nie chowałem pały do spodni.
PO chwili tak jak myślałem mój penis znowu miał ochotę na więcej. Pomyślałem że skoro udało się zrobienie mi loda to może  
spróbować czegoś więcej. Zapytałem.
– Chciała byś to ze mną teraz po cichu tu zrobić ?
– Myślisz że nikt ie zauważy.
– Jeśli będziemy cicho to tak.
Kasia lekko się uśmiechnęła i usiadła przodem do mnie na kolanach. Rozpięła lekko spodnie i odgarnęła stringi.
Usiadła na mnie i wbiłem się w nią powoli. Jej cipka była niesamowicie ciepła. Zaczęła lekko mnie ujeżdżać,  
ja całowałem ją w usta i po szyi.
Nie mogłem się powstrzymać i dobrałem się do jej piersi, całowałem i ssałem jej sutki sterczące z podniecenia.
Wszystko robiliśmy bardzo powoli tak by nikt nas nie słyszał. Kiedy Kasia chciała jęczeć ja szybko dawałem jej całusa z językiem  
tak by stłumić dźwięk, ręce wkładałem za jej spodnie i ugniatałem cudowną odstającą pupę.
Kaśka cały czas rytmicznie w górę i w dół ruszała ciałem. Czułem że i ja i ona zaraz dojdziemy.
Ostatni raz wymacałem je pupę i piersi i wystękałem do niej by ze mnie zeszła.
Kasia klęknęła przede mną i obrobiła mi pałę jeszcze raz połykając spermę.
Potem jeszcze leżeliśmy razem i nawzajem się pieściliśmy ja jej cudowne piersi i szparkę, a ona mój brzuch i penisa.
Kiedy droga dobiegła końca ja poszedłem w swoją a ona w swoją drogę jednak umówiliśmy się że kiedyś trzeba to powtórzyć
i raz jeszcze przeżyć razem wspólną podróż !  

Rodzinny obiad – Sex telefon tani

Co dwa tygodnie, w niedziele, razem z moim mężem jeździliśmy do jego rodziny na wspólne obiady. Może do rodziny to niezbyt dobrze dobrane określenie. Faktem było, że duży dom na wsi należał do rodziców Marka, ale na obiadach, które były niezwykle okazałe, zjawiała się nie tylko jego rodzina, ale też ich znajomi.
Tak też było i tym razem. Siedzieliśmy w ogrodzie porośniętym licznymi odmianami kwiatów, tymi bardziej znanymi jak i tak egzotycznymi, że nawet osoby, które je tu zasadziły nie znały wszystkich ich nazw. Mama Marka będąc jednak żoną prawnika mogła sobie pozwolić na tak zróżnicowany ogród jak i ładny zadbany dom.
Atmosfera przy stole była jak zwykle wesoła, szczególnie, że już od godziny wszyscy raczyli się winem lub drinkami, wedle własnych upodobań. Uwielbiałam te leniwe niedzielne popołudnia spędzone z rodziną i znajomymi. Po godzinach spędzonych w biurze czas spędzony na świeżym powietrzu w dobrym towarzystwie był bardzo relaksujący.
Mój mąż jednak postanowił jeszcze bardziej mnie zrelaksować.  
Pijąc kolejny kieliszek wina poczułam jak jego ciepła dłoń ląduje pod stołem na moim kolanie. Nie byłam cnotką i takie zachowanie nie było dla mnie czymś dziwnym jednak Mark miał trochę śmielsze plany. Jego dłoń zaczęła powolną wędrówkę od zgięcia kolana w górę uda po jego wewnętrznej części. Pierwszym moim odruchem było ściśnięcie moich ud by jego dłoń zaprzestała swojej dalszej wędrówki, jednak widząc jego uśmiech i czując, że nadal nie zabiera ręki zaczęłam się wahać. Rozejrzałam się po zgromadzonych gościach. Wszyscy rozmawiali albo pili i nikt nie zwrócił uwagi na śmiałe poczynania mojego męża pod stołem. Tak właściwie wszystko działo się pod stołem, więc jak ktokolwiek mógłby zauważyć.  
Oparłam łokieć na stole jednocześnie rozszerzając uda. Mój mąż tylko na to czekał, bo jego ręka szybkim ruchem znalazła się na moim łonie, tak jakby się bał, że zmienię zdanie.  
Jego palce zaczęły masować moją cipkę przez koronkowy materiał majtek. Dzisiaj miałam na sobie jego ulubione białe majtki i chyba to poznał, bo cicho westchnął. Już po krótkiej chwili czułam, że moja bielizna jest całkowicie mokra. Fakt, że robimy to przy innych bardzo mnie nakręcał. Czułam się jak szpieg, seksualny szpieg, który musi dbać by nikt się o nim nie dowiedział.  
Mężowi znudziła się zabawa w ciuciubabkę, więc przesunął na bok materiał majtek by dostać się do mojej już mocno rozgrzanej cipki. Jego palce zaczęły swoją wędrówkę z góry na dół tak by każdy kawałeczek mnie doznał jego pieszczot. Gdy dotarł do najbardziej czułego punktu zaczął kreślić mnie masować i szczypać na zmianę jak to miał w zwyczaju. Powolnymi ruchami dłoni potęgował z każdą chwilą moje podniecenie. W chwili, gdy wzięłam do ręki kieliszek i upiłam łyk wina Mark niespodziewanie włożył mi do cipki dwa palce, szybkim i gwałtownym ruchem wyrywając tym samym z mojej piersi westchnienie.
Brat mojego męża spojrzał na mnie przelotnie z zaciekawieniem.
-Pyszne to wino- stwierdziłam z trudem i uniosłam lekko kieliszek w jego stronę na potwierdzenie moich słów.
Aleks patrzył jeszcze chwilę na mnie, po czym przeniósł wzrok na swojego znajomego, z którym wcześniej rozmawiał.  
Szybkim ruchem odtrąciłam dłoń męża. Byłam bardzo na niego napalona, ale teraz, gdy jego brat coś zauważył ta zabawa musi się skończyć. Mżą wyglądał na niezbyt zadowolonego, ale miałam nadzieję, że jak wrócimy do domu to mu się odwdzięczę za ta odrobinę nieba. Kolejne minuty siedziałam jak na szpilkach kręcąc się na krześle. Czułam jak uda ślizgają się od moich soków, co było niesamowicie podniecające. Coraz bardziej żałowałam, że nie pozwoliłam mężowi doprowadzić mnie do końca.  
Moje cierpienia zostały jednak zakończone. Teściowa poskładała wszystkie brudne talerze by zrobić miejsce na talerzyki od deserów i oznajmiła, że wróci za chwilę, bo idzie pozmywać. Podniosłam się szybko z krzesła i oznajmiłam, że ja to zrobię. Po krótkiej sprzeczce teściowa w końcu uległa pozwalając mi zajęć się myciem naczyń.
Był to dar od losu, bo dzięki zmywaniu mogłam się trochę uspokoić. Teściowa była tradycjonalistką i uważała, że talerze się niszczą w zmywarce, dlatego wolała myć je ręcznie.  
Stosik talerzy szybko się zmniejszał i już po chwili talerze były umyte a ja już nie byłam aż tak napalona.  
Wkładałam właśnie ostatni talerz do szafki, gdy za mną ktoś stanął.  
Poczułam jak kładzie mi ręce na biodrach i powoli przesuwa je na piersi jednocześnie przyciągając mnie do siebie. Na pośladkach poczułam już bardzo twardego penisa, który raz po raz ocierał się o nie.  
Tyle czasu poświęciłam na uspokojenie mojej rządzy a mąż znowu postanowił się zabawić. Tym razem jednak nikogo tu nie było, więc oddałam mu się całkowicie. Było to niesamowite poświadczenie, gdy tak stał za mną i go nie widziałam, więc dla podkręcenia atmosfery zamknęłam by było jeszcze bardziej tajemniczo.  
Bawiąc się jedną piersią jednocześnie odgarnął z mojej szyi włosy i zaczął mnie po niej całować. Początkowo jego wargi delikatnie muskały moją szyję jednak z każdym kolejnym pocałunkiem stawały się one bardziej natarczywe i zwierzęce. Najpierw kilkakrotnie przykładał usta w jedno miejsce i pieścił je by po chwili z głośnym moim jękiem przygryźć delikatną skórę.  
W tym samym czasie, gdy jego usta zajmowały się dokładnym poznaniem mojej szyi jego dłonie dość szczegółowo poznawały się z moimi piersiami.  
Mark miał dość ułatwiony dostęp do moich piersi, ponieważ zakładając sukienkę z odkrytymi ramionami zdecydowałam się stanik zostawić w domu.  
Satynowy materiał nie stanowił dla niego żadnej przeszkody. Jego dłonie masowały mojej już twarde z podniecenia piersi zataczając, co jakiś czas koła na wrażliwych sutkach. Uwielbiałam jak ktoś ugniata moje niewielkie piersi. Czułam jak moja cipka znowu robi się coraz bardziej mokra.
Czułam jak męski członek ociera się o mnie doprowadzając mnie tym do szału. W końcu nie wytrzymałam i zaczęłam błagać.
-Weź mnie… proszę- zakwiliłam jednocześnie wkładając jedną rękę pomiędzy nasze ciała i przejeżdżając po jego prężącym się fiucie.- Zerżnij mnie teraz puki nikogo tu nie ma.  
On jakby tylko na to czekał złapał mnie jedną dłonią za kark i przygwoździł do blatu a drugą słyszałam jak majstruje przy zapięciu swoich spodni. Gdy się już z nimi uporał szybkim ruchem zdarł moje majtki przejechał palcami po śliskich wargach sromowych. Gdy jego palce znalazły się na przy wejściu do mojej cipki zajęczałam cicho z irytacji.
-Przeleć mnie szybko i mocno, mam dość czekania.
On jednak postanowił mnie dręczyć jeszcze jakiś czas i w mojej cipce znalazł się jeden palec. Wyciągnął go i po chwili znowu włożył jednak tym razem w rozciągały mnie cztery palce na raz. Było to niesamowite uczucie wywołujące u mnie przeciągły jęk.  
On znowu wyciągnął palce, lecz tym razem poczułam, że ich miejsce zajmuje jego twardy kutas. Przejechał główką penisa kilka razy po moich wargach by go trochę nawilżyć a miał, w czym. Czułam jak moje soki ściekają po moich nogach.
Gdy już miałam na niego krzyczeć by przestał się bawić on jednym mocnym ruchem wszedł we mnie. Byłam już tak rozpalona, że niemal doszłam po jednym razie i on chyba to wyczuł, bo przez chwilę stał bez ruchu pozwalając mojemu chwilę ochłonąć.
Długo to jednak nie trwało i już po chwili pompował w moją cipkę tak mocno, że jęczałam z zachwytu. Jego biodra uderzały w mój tyłek. Ociekałam sokami za każdym razem, gdy jego kutas zagłębiał się we mnie w tę i z powrotem. Nie było już ważne, że ktoś może nas usłyszeć. Było mi tak dobrze, że nie powstrzymywałam jęków.  
Gdy już czułam jak powoli zbliżam się do upragnionego punktu on położył swoją dłoń na moich łechtaczkę i zaczął zataczać na niej koła.  
Tego już było za wiele. Przez moje ciało przebiegł dreszcz rozkoszy. Moje mięśnie zacisnęły się na jego penisie, co i jego doprowadziło do tego samego punktu, co mnie. Czułam jak zalewa mnie jego nasienie.  
Opadł na mnie łapiąc oddech tak samo łapczywie jak ja. Chwile zajęło nam obojgu uspokojenie się po tej jakże niesamowitej przygodnie.  
Gdy Mark podniósł się ze mnie by doprowadzić się do względnego ładu ja także się podniosłam.  
Otwierając oczy odwróciłam się do męża by go pocałować i podziękować, ale to, co zobaczyłam zmroziło mnie.
Przede mną nie było Marka. Mężczyzną, z którym tak namiętnie się przed chwilą kochałam by Aleks.
Brat mojego męża uśmiechnął się do mnie i podszedł bliżej. Stanął tak by mógł mi szeptać do ucha.
-Było mi bardzo miło- stwierdził przygrywając płatek mojego ucha- niesamowicie mnie podnieciliście jak tak się zabawialiście pod stołem, dlatego postanowiłem się przyłączyć. I przyznam, że teraz już wiem, dlaczego mój brat tak bardzo cię lubi. Musimy to powtórzyć.  
Z tymi słowami zostawił mnie samą pogrążoną we wstydzie i przerażeniu wywołanym zdradą. 

Niewolnica swego Pana – Seks telefon

Po długim i wyczerpującym dniu jedyne na co masz ochotę to aromatyczna kąpiel. Po powrocie do domu, napuszczasz wodę do wanny, zapalasz świeczki, dolewasz olejek, ustawiasz swoją ulubioną ścieżkę dźwiękową i nic więcej Cię nie obchodzi. Zrzucasz ubrania na podłogę i wchodzisz do wanny. Woda odpręża Twoje ciało, cały stres z całego dnia wyparowuje razem z gorącą wodą. Delikatnie namydlasz gładką skórę jednocześnie rozmasowując spięte mięśnie. Spokojna i odprężona opłukujesz ciało i wycierasz je wielkim, miękkim ręcznikiem. Opatulasz się nim w koło i idziesz do sypialni. Zapalając światło uświadamiasz sobie, że jesteś w samym ręczniku a okna są odsłonięte. Jednak nie, nie zasłaniasz ich. Przecież jesteś piękną kobietą. Długie zgrabne nogi, smukła talia, jędrne piersi, długie bujne włosy. Mogłabyś być kanonem piękna, symbolem seksu. Zrzucasz ręcznik i paradujesz naga po pokoju. Myśl, że ktoś może Cię podglądać działa podniecająco. Od jakiegoś czasu nie miałaś faceta i jesteś strasznie spragniona. Czy nie ma już mężczyzn którzy wiedzą czego chcą i jednym spojrzeniem potrafią powalić kobietę na kolana. Idąc do kuchni czujesz przyjemny zapach. Zapalasz światło, gdy sięgasz po szklankę uświadamiasz sobie co poczułaś. Delikatny zapach męskich perfum. Krew zaczyna szybciej płynąć, odruchowo sięgasz po nóż. Nagle czujesz delikatne ukłucie, nie wiesz co się dzieje. Szklanka pada na podłogę rozpadając się na setki kawałków.  

Budzisz się, dziwne odrętwienie, nie możesz się ruszyć i nic nie widzisz. Masz opaskę na oczach i skrępowane ręce. Kilka chwil i uświadamiasz sobie, że nadal jesteś w swoim mieszkaniu. Związana, całkiem naga i z opaską na oczach. I nadal czujesz męskie perfumy gdyby nie ta sytuacja z chęcią rzuciłabyś się na faceta który tak zniewalająco pachnie. Nagle czujesz ciepły oddech na ramieniu  
-Wiem, że tu jesteś popierdoleńcu. Kim jesteś i co robisz w moim mieszkaniu ?
-Kochanie nie wyrażaj się bo będę musiał Cię zakneblować. A te pełne usta mogą nam się jeszcze przydać.
– Rozwiąż mnie to Ci pokaże „Kochanie” Ty popaprany zboczeńcu !  
Niespodziewanie dostajesz siarczystego klapsa w nagi tyłek. Pieczenie miesza się z bólem
-Zrób tak jeszcze raz to Ci dokopię pojebańcu !
Kolejny siarczysty klaps i kolejny który wywołuje mimowolny krótki krzyk. Słyszysz śmiech, rozbawiony zadaje kolejne ciosy na czerwony, podrażniony tyłek.
-Po pierwsze jeszcze nie zasłużyłaś na to by poznać imię swego Pana. Po drugie jeśli będziesz dzisiaj grzeczna może wrócę tu jutro. Po trzecie jesteś naga i związana, mogę sobie pójść i zostawić otwarte drzwi. I nie wiesz kto może przyjść po mnie.
Mówiąc to Ci prosto do ucha wywołujesz dreszcze z nutką podniecenia. Czujesz jak ciepłe dłonie które jeszcze przed chwilą poniewierały pośladki delikatnie otulają twe ramiona i z pełną wrażliwością suną w dół po twym nagim Ciele. Czujesz ciepłu oddech na swych udach. Usta idą ku górze, nieśmiałe pocałunki są takie kojące dla czerwonych pośladków. Czujesz, że podniecenie rośnie. Twoja myszka powoli zaczyna robić się wilgotna. Usta dalej kierują się ku górze i pieszczą gładką skórę pleców. Dłonie również kierują się ku górze, powoli wędrują w kierunku piersi. Czujesz jak sutki robią się wrażliwe, wszystko staję się bardziej intensywne. Całuje Twój kark, ciepły oddech doprowadza Cię do szaleństwa, zapominasz o swojej sytuacji. Dłonie okrążają piersi delikatni drażnią skórę. Delikatnie podgryzam Cię ucho. Czujesz cudowny zapach perfum. Sutki są tak wyczulone, że czujesz najmniejszy powiew chłodnego powietrza. Są spragnione pieszczot. Zaczynasz delikatnie ocierać się tyłeczkiem o moje krocze, cichutkie nieśmiałe jęki zaczynają wydostawać się z Twoich ust.
– Dotknij ich wreszcie, popieść je…
Zabieram ręce i odsuwam się od Ciebie.
-Co się stało ? Gdzie jesteś ?
Uderzenie znienacka i ból, pieczenie pleców przypomina Ci o tym kim jestem i w jakiej jesteśmy sytuacji. Kolejne baty lądują na plecach. Kolejne uderzenia pejczem wywołują fale bólu i gorąca. Nie oszczędzam miejsca, kolejne ciosy lądują na udach i pośladkach. Z bólu łzy napływają Ci do oczu. Nie wiesz dlaczego ale nie moc i ból wywołują u Ciebie ogromne pożądanie. Podniecenie sprawia, że Twoja Cipka zaczyna ociekać sokami.
-Skarbie zapominasz się ! Przecież może być nam tak przyjemnie
-Przepraszam, więcej nie będę  
– Pamiętaj, że dziś Jestem Twoim Panem i mogę zrobić z Tobą co zechcę. A Ty jesteś moją niewolnicą i masz być grzeczna.
Nie mogłaś uwierzyć w jakiej sytuacji się znalazłaś. Naga i związana z obcym mężczyzną który niesamowicie Cię podniecał, pragnęłaś jego dotyku.  
-Przepraszam Panie…
Słyszysz kroki, odłożyłem pejcz. Zaczynam ponownie pieścić Twoje Ciało. Ręce lądują na piersiach, sutki wreszcie doczekały się pieszczot. Obejmuje Cię całą drażnię brodawki, okrężne ruchy, delikatne ściskam je palcami. Całuje Twój kark, zaczynasz ponownie jęczeć. Twoje jęki są jednoznaczne. Jestem cała Twoja, rób ze mną co zechcesz, pieprz mnie ! podczas gdy jedną dłonią drażnię twe piersi drugą schodzę niżej. Wbijam palce w rozgrzane udo. Poruszasz biodrami błagając bym dotkną Twego skarbu. Delikatnie muskam ją palcem, jest niesamowicie wilgotna. Jest cała mokre, soki niemal wylewają się z niej. Zanurzam jeden palec potem drugi, posuwam Cię palcami. Oddech staję się szybszy. Nadgarstkiem ocieram o łechtaczkę sprawiając Ci niesamowitą rozkosz. Między pośladkami czujesz moją męskość. Wyczuwasz jego rozmiar przez materiał spodni. Ocierasz się o niego. Podniecenie rośnie, dwa długie palce penetrują Twoją rozgrzaną cipkę. Kilka chwil wystarczy by Twym ciałem wstrząsną potężny orgazm. Dreszcze wstrząsają twym Ciałem. Spięcie mięśni nie odpuszcza. Dostajesz kolejnych dreszczy. Od dawna, nie, nigdy nie miałaś tak długiego orgazmu. Uwalniam Twoje ręce, osuwasz się bez sił. Osuwasz się na podłogę, jesteś wolna. Możesz wstać, uciekać ale nie chcesz. Nawet nie zdejmujesz opaski. Pragniesz jedynie dać przyjemność swemu Panu. Na czworakach i po omacku odnajdujesz moją nogę. Klękasz przede mną i zaczynasz rozpinać rozporek by uwolnić coś czego pragniesz…

Młode suczki – Sex telefon

Życie nigdy mnie nie pieściło, zresztą, kogo pieści? Może kogoś kogo nie znam, a znam wielu. Jest to wynikiem pracy, a właściwie prac jakie wykonywałem. Choć może by tak od początku, będzie łatwiej. Na imię mam Jarek, lat 36, mówią o mnie kawał chłopa, i faktycznie jestem spory. Zawsze byłem, już w szkole miałem ksywkę „kafar”, za którą nie przepadałem, bo bezmózgim osiłkiem nie byłem. Łeb na karku miałem, choć w doborze partnerki nie błysnąłem. Dozgonny związek wytrzymał 10 lat, do dziś do końca nie wiem dlaczego. Moją przygodę z policją załatwił mi znajomy ojca. Tak, byłem gliną, ale nie taką zwykłą. Skończyłem dwuletnią szkołę i zostałem technikiem kryminalistyki. Facet od zdjęć i odcisków palców, nie szlifowałem krawężników, a do roboty chodziłem w sweterku.
Ale to już przeszłość, rok temu przeszedłem na emeryturę i skupiłem się tylko na sklepie dziadunia a to już zupełnie inna historia. Jakieś pięć lat temu zaczął niedomagać, wiadomo jak to jest, gdy się skończy 90 lat. Zaczął niedomagać, a ja go wspierałem bo bardzo staruszka lubiłem. Zresztą, byłem już sam i poza pracą miałem kupę wolnego czasu. Dziadunio miał sklep spożywczy od zawsze, nad nim mieszkanie, całość w narożnej kamienicy blisko centrum. Cały ten biznes chylił się ku upadkowi przez dyskonty spożywcze, które w każdym mieście niszczyły drobny handel. Myślę, że to była główna przyczyna jego niedomagań związanych z sercem. Tylko że wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy. Ja widziałem człowieka, który kiedyś się ze mną bawił, zabierał na ryby, dawał prezenty na urodziny.
A to był handlowiec, kupiec zajęty towarami, podażą i popytem. Nim odszedł poprosił mnie o dalsze prowadzenie sklepu, obiecałem to staruszkowi na łożu śmierci, a co miałem zrobić. Dwa lata temu dziadunio odszedł i zostawił mi sklep i mieszkanie. Gdyby mi pamięć szwankowała, w testamencie zaznaczył, że nie wolno mi niczego sprzedać. Tak zostałem sklepikarzem, zmieniłem tylko profil, ze spożywczego zrobiłem nocny monopolowy. Taki sklep preferował mój obecny styl życia, oglądanie TV do późna i spanie do południa.  Przerobiłem sklep na swoja modłę, lubię gadżety, pracować zamierzałem sam, więc narobiłem sobie ułatwień.  Patrzyłem właśnie w jedno z nich, siedziałem w kantorku, szukałem papieru do kasy fiskalnej. Do sklepu weszły dwie nastolatki, rozglądały się wokół. Znałem to, zamiary były oczywiste, przyszły kraść. Sprawdziłem drzwi wejściowe, były zamknięte, przyciskiem zablokowałem zamek. Pozostając dalej w kantorku czekałem na rozwój wypadków, przy kasie stał dzwonek. Wciśnięte z przodu pod kasę było 500 zł dla dostawcy o które mnie poprosił. Gdy wyższa z dziewczyn się pochyliła nad kasą, zobaczyła gotówkę. Rozejrzała się, szybkim ruchem zabrała pieniądze, i obie jednocześnie ruszyły do drzwi. Wstałem wolno i poszedłem w kierunku sklepu. Korytarzyk był krótki z drzwiami na końcu. Otworzyłem je i zobaczyłem szamocące się dziewczyny, wolno podszedłem do nich i zgarnąłem obie pod pachę. Zaczęły piszczeć więc wrzasnąłem:
–   Zamknijcie jadaczki, bo zaknebluję!
Zapadła cisza a ja ruszyłem z powrotem, podszedłem do pustego magazynka i wrzuciłem do środka dziewczyny. Znów zaczęły wrzeszczeć a ja się wydarłem:
–  Spokój suki! – Nastąpiła cisza. Wskazałem wyższą i powiedziałem – Dawaj kasę.  
Wstała i z kieszeni wyjęła zwitek, podała mi go pytając:
–  Co z nami będzie?  
–  Nie wiem, muszę się zastanowić, pewnie oddam was policji. –  Wziąłem pieniądze i zamknąłem drzwi na klucz.  
Poszedłem do kantorka, na komputerze włączyłem nagrywanie w magazynku. Byłem ciekaw co będą mówić i skąd są. Znalazłem taśmę do kasy i poszedłem do sklepu. Przy kasie miałem drugi terminal, zwiększyłem tylko głośność na głośnikach i czekałem. Przez kilka minut chlipanie potem wymiana wzajemnych pretensji i wzajemne obwinianie się. Dziwne było tylko, że nie bały się mnie czy policji a kogoś innego. Z dalszego dialogu wywnioskowałem, że te dwie suczki mają alfonsa który jest świrem. Tyle mi wystarczyło. Gdy tylko dostawca zabrał swoją kasę, zamknąłem sklep. Wróciłem do dziewczyn, otworzyłem drzwi i spokojnie powiedziałem:
–  Gdzie jest wasz pan suki?
Upadły na kolana do moich nóg i na zmianę powtarzały:
–  Obroń nas panie, nie daj skrzywdzić, my dobre suki.
–  Spokój! – Wrzasnąłem. Odsunąłem tą przy prawej nodze i powiedziałem spokojnie – Opowiadaj wszystko od początku, gdzie mieszkacie a gdzie alfons i całą resztę.
Najpierw wolno a po chwili zaczęła trajkotać. Z czasem wyłonił się obraz patologii. Pijacka melina w domu i sąsiad pedofil. Okazało się, że jest u niego ich 13-letnia siostra, a zjawiały się też dzieci z sąsiedztwa. Coś we mnie pękło, jakiś skurwiel korzystając z biedy i pijaństwa zrobił sobie harem.
Zrobił się też sutenerem i paserem, musiałem coś z tym zrobić i zapytałem:
–  Skąd „suki”? Zmusił was?
–  Nie, my takie jesteśmy. – Odpowiedziała wyższa.
–  Ile macie lat i imiona jakie?
–  Basia, 16 i Ola,15 lat. – Wypaliła nie dając mi dokończyć.  
–  Mam ochotę skopać dupę waszemu sąsiadowi.  
–  Tak panie, zrób to, jesteś wielki i silny on jest słaby – powiedziała młodsza Ola.
Basia zamyśliła się i spuściła głowę a ja spytałem:
–  Jakiś problem? –  Puknąłem ją w ramię.  
–  Co z nami będzie? – Zapytała patrząc na mnie.  
Dobre pytanie, teraz to do mnie dotarło. Tak się skupiłem na karaniu pedofila, że zapomniałem o ofiarach. Przyjrzałem im się teraz dokładniej, to były młode kobiety. Blondynki, ładne buzie, ubrane byle jak, ale wyraźne kobiece sylwetki, widoczne piersi. Prawnie obie wyrosły z dzieciństwa, fizycznie również, więc powiedziałem:
– Na razie zostaniecie u mnie a potem zobaczymy.  
Ola wskoczyła na mnie i zaczęła cmokać, znalazła usta i próbowała wepchnąć język. Ściągnąłem ją z siebie mówiąc:
– Później się zabawimy, teraz mamy coś do załatwienia.
Poszedłem do kantorka, zabrałem klucze, telefon, z półki opaski uciskowe, a z szuflady teleskopową pałkę. Zgasiłem światło w sklepie, kiwnąłem na dziewczyny i ruszyłem do wyjścia na podwórko gdzie stało moje auto. Rok temu za pieniądze jakie zbierałem jeszcze z żoną na większe mieszkanie, kupiłem hybrydową toyotę. Auto bardzo pożyteczne w mieście. Ruszyliśmy na drugi koniec miasta pod podany adres, ostatni odcinek pokonałem bezczestnie na akumulatorach. Stanęliśmy przed typową brzydką kamienicą, taką które źle się kojarzą. Dziewczyny ruszyły przodem, na klatce było ciemno, któraś złapała mnie za rękę i wolno ruszyliśmy. Na półpiętrze zrobiło się jaśniej od okna, a na piętrze odezwała się Basia:
–  Ja wejdę do nas, spakuje trochę rzeczy, wy idźcie po Jolę. – Otworzyła jakieś drzwi i światło zalało klatkę schodową.
Ruszyliśmy na drugie piętro, Ola nie pukając otworzyła drzwi i weszła do środka, ja dwa kroki za nią.
Stanęła w drzwiach pokoju mówiąc:
–  To on. – Wskazała ręką.  
Wyminąłem ją, zrobiłem dwa kroki, a siedzącego w fotelu mężczyznę uderzyłem pięścią w nos.
W pięści ściskałem swoją pałkę, fotel razem z facetem poleciał do tyłu. Doskoczyłem do niego, gdy leżał na brzuchu i klęknąłem na plecach. Facet jęczał i charczał a ja trzymałem go za ręce.
–  Chodź tu! –  Krzyknąłem na stojącą dziewczynę i dodałem: – W kieszeni mam opaski zaciskowe, wyjmij i skuj mu ręce.
Podeszła do mnie i drżącymi rękami wyjęła opaski, oddzieliła jedną i zacisnęła poniżej nadgarstków delikwenta. Zrobiłem to samo z jego nogami i wyjąłem mu portfel z kieszeni.
–  Zajebię was, zobaczycie. –  Wycharczał do podłogi.  
Przekręciłem go na bok, spojrzałem na Olę i powiedziałem:
–  Jak chcesz mu dowalić to śmiało.  
–  A czy ja mogę? –  W drzwiach stała najmłodsza z sióstr.  
Podszedłem do niej i wręczyłem rozsuniętą teleskopową pałę, dziewczyny zaczęły regularnie lać nieszczęśnika. Gdy się za głośno darł, zdjąłem mu skarpetkę i wepchnąłem do ust. Pewnie miał żal do siebie, że za rzadko je prał, ale to nie była moja sprawa. Po 10 minutach dziewczyny się zmęczyły, po cichu liczyłem, że go zatłuką, ale się nie udało. Wyjąłem telefon i zadzwoniłem do kolegi z kryminalnej, obiecał dojechać za pół godziny.  Oli dałem klucze od auta, kazałem iść po Basię i najdalej za 20 minut siedzieć w samochodzie. Joli wolno przez resztę czasu tłumaczyłem, jak zeznawać przed policją, a jak przed psychologiem. Koledzy zjawili się punktualnie, przekazałem im delikwenta i świadka, po czym wróciłem do samochodu. Dziewczyny siedziały skulone między workami z ciuchami. Jadąc rozmyślałem co to teraz będzie. Moje kontakty z kobietami ostatnimi czasy były rzadkie i nieregularne. Jedyna sunia jaką miałem była dziwaczna i grymaśna, nie przepadałem za nią. Teraz trafiły mi się dwie i to małolaty. Co prawda, nie miałem specjalnego pociągu do młodych więc przykleiła się do mnie niepewność.  
Dojechałem na miejsce, dziewczyny wyszły z auta, każda z workiem ciuchów. Ruszyłem pierwszy, od drzwi wejściowych schodami w górę do mieszkania. Pokazałem dziewczynom rozkład pomieszczeń i nakazałem się wykąpać a potem kolacja. Poszedłem do kuchni a one do łazienki, z lodówki powykładałem wędliny i sery, nastawiłem wodę na herbatę. Przypomniało mi się pranie, zapomniałem o nim dziewczynom powiedzieć. Drzwi od łazienki były otwarte zajrzałem, siedziały w wannie całe namydlone a ja się odezwałem:
–  Brudne ciuchy wrzućcie do pralki, ona od razu wysuszy.  
–  O, dobrze że jesteś, nie wiedziałyśmy jak ją ustawić, tam leżą ciuchy. – Powiedziała Basia.  
Wszedłem do środka, zebrałem ciuchy i wepchałem do pralki. Włączyłem ją i chciałem wyjść, gdy usłyszałem:
–  Umyjesz nam plecy?  
Podszedłem do wanny, jedna spłukiwała głowę a druga wstała z mydłem w ręku. Miała małe piersi, ładnie zarysowane biodra i ładną dupcię. Wziąłem mydło i zabrałem się do jej pleców, a gdy schodziłem niżej, zaczynała kręcić tyłkiem. Namydliłem i tyłek, a gdy sięgnąłem między nogi, wypięła się i je rozsunęła. Palec rozepchnął srom i Ola westchnęła, a ja się wycofałem.
–  Gotowa? Opłucz się. – powiedziałem.
Dziewczyna usiadła, a jej siostra stanęła do mnie przodem, dłońmi uniosła duże piersi i zapytała:
–  Podobają ci się?  
–  Są śliczne. – Po czym nachyliłem się, wziąłem jeden sutek do ust i zacząłem ssać i drażnić delikatnie, a drugi stymulowałem palcem.
Basia położyła mi rękę na głowie, a po chwili jej oddech zmienił się w sapanie. Wtedy przerwałem, obróciłem dziewczynę tyłem i zabrałem się do mycia pleców. Gdy skończyłem dostała klapsa, wtedy zapytała:
–  A ty się nie myjesz?
–  Ja wezmę prysznic jak skończycie.  
–  Przecież już możesz się kąpać. – dodała zdziwiona.  
Faktycznie, nic nie stało naprzeciwko. Szybko zrzuciłem ciuchy i wszedłem pod prysznic. Gdy umyłem głowę, stały już obie przed kabiną, więc spojrzałem pytająco:
–  Możemy cię umyć. – powiedziały razem.  
Kiwnąłem głową, a te przykleiły się do mnie. Miejsca było dużo, prysznic był duży, więc dla nas było dość. Ich dłonie czułem wszędzie, sytuacja była tak podniecająca, że mój kutas stanął na baczność. Dziewczyny zaszemrały i zaniemówiły. Mój członek był moją dumą, 25 cm, wszystkie partnerki były zaskoczone. Nie mniej moje suczki otrząsnęły się szybko, i zabrały do lizania mojej pały. Robiły to z wprawą i sposób jakiego nie doświadczyłem, bo dotąd nie miałem dwóch jednocześnie. Klęczały przede mną twarzami do siebie, kutas albo z obu stron był otulany przez ich usta, albo na zmianę wchodziłem w usta raz jednej raz drugiej. Naprawdę mocno się starały, tak, że długo to nie trwało, a gdy akurat Ola połknęła go głęboko, poczułem zbliżający się orgazm. Chwyciłem ją za głowę i zacząłem pompować spermę do jej gardła. Ile mogła tyle połknęła, ale i tak wylewało jej się z buzi. Pchnąłem ostatni raz i wyszedłem, głęboko odetchnęła, a druga dziewczyna, zaczęła delikatnie oblizywać kutasa.  Ola otarła twarz i powiedziała:
–  No, to ja jestem po kolacji. – dziewczyny roześmiały się.  
Zgarnąłem obie siostry do siebie, oparłem plecami o ścianę. Obu położyłem dłonie na cipkach, a palce na łechtaczkach i zacząłem stymulacje. Na zmianę, raz jedną raz drugą i całowałem namiętnie.
Ich oddechy szybko zmieniły się w jęki i sapanie. Patrzyłem jak przez twarze przebiegają grymasy.  
Pierwsza odleciała Basia a chwile po niej siostra, obie klapnęły na podłogę.  
Wziąłem ręcznik i zacząłem się wycierać, jedna i druga po chwili wstały. Dałem im ręczniki i suszarkę do włosów, sam ubrałem szlafrok i wyszedłem do kuchni. Zrobiłem herbatę i zabrałem się za robienie kanapek. Moje suczki zjawiły się po kilku minutach i zaczęliśmy jeść. Dziewczyny oprócz jedzenia, zajęły się paplaniem głownie o wielkości mojego interesu. Przerwałem śmichy–  chichy i palnąłem im mowę o swoich oczekiwaniach, zabroniłem kraść, poleciłem utrzymywać porządek i takie tam. Kiwały poważnie głowami, ale diabliki w ich oczach było widać. Gdy zapytałem czego one oczekują, usłyszałem, że za kilka dni. Pomyślałem, że mi też tyle się przyda i na tym skończyliśmy poważną tematykę. Po kolacji zarządziłem sprzątanie, potem toaleta zęby i do sypialni. Nagi położyłem się na łóżko dziewczyny też gołe stanęły obok ze spuszczonymi głowami. Kilka chwil oglądałem je porównując, poza piersiami Oli był rozmiar mniejsze, były bardzo podobne. Usiadłem na brzegu i kiwnąłem, aby podeszły bliżej. Gdy sutki znalazły się na wysokości mojego nosa zacząłem je drażnić u obu naraz. Po kilku chwilach oddechy im przyspieszyły, obu jednocześnie wsunąłem paluszki w cipki, były już wilgotne.  Wtedy położyłem się i kazałem usztywnić kutasa, szybko zabrały się do lizania i szybko osiągnęły efekt wtedy powiedziałem:
–  Zrobimy sobie teraz przymiarkę, nie chce zrobić wam krzywdy, Basia wskakuj. –  kiwnąłem na nią.  
Dziewczyna kucnęła nade mną, złapała członka poniżej główki i nabiła się na niego. Nasuwała się wolno i gdy dojechała do końca głośno stęknęła, mówiąc:
–  Jestem jak nabita na rożen.
–  Dobra, jeśli w porządku to zmiana. –  spojrzałem na siostrę, a ta kiwnęła głową.  
Basia zrobiła jeszcze kilka ruchów i zamieniły się miejscami. Ola zareagowała podobnie, czyli wszystko było w porządku. Miałem dwie takie partnerki, gdzie nie mogłem wejść w nie do końca, bo odczuwały ból. Moim suczkom poleciłem wzajemne lizanie się w pozycji 69, ale zabroniłem im finiszować, miały się tylko nakręcić. Leżałem obok i słuchałem jęków, po kilku minutach wstałem i przysunąłem sobie je do brzegu łóżka. Tak miałem dostęp do tyłka klęczącej Basi. Przymierzyłem kutasa i pchnąłem, na dwa razy wszedł cały. Dziewczyna uniosła głowę i jęknęła i robiła to za każdym razem, gdy dobijałem do końca. Rżnąłem ją dość szybko, tak, że krzyczała cały czas, zmieniła tylko ton, gdy doszła. Poczułem skurcze jej pochwy tak były mocne. Ją samą orgazm szarpał jak porażoną prądem. Potem zsunęła się z fiuta na siostrę, która przewróciła ją na bok, aby się uwolnić. Potem przesunęła się na plecach na środek łóżka i wyciągnęła do mnie ręce. Zbliżyłem się do niej, uniosła nogi w górę i pomogła przymierzyć fiuta do cipki, pchnąłem i wszedłem w ciasne, mokre wnętrze. Dziewczyna otwierała buzię w miarę jak się zagłębiałem, a na koniec stęknęła. Uniosła trochę biodra do góry i zacząłem ją rżnąć, ona również głośno jęczała. W pewnej chwili pochyliłem się i zamknąłem jej buzię pocałunkiem. Całowała mnie, a dźwięki więzły jej w gardle. Po kilku minutach, poczułem zbliżający się orgazm. Odruchowo przyspieszyłem, a Ola zaczęła szczytować wyginając się w łuk. Żar z trzewi przelewał się w dziewczynę, kilkoma ruchami zalałem ją swoją spermą. Dziewczyna wisiała mi na szyi dysząc mi do ucha. Wyszedłem z niej, i położyłem się obok na plecach. Zaraz przykleiła się Basia i wyszeptała mi do ucha:
–  Jebaka z ciebie nieziemski, nigdy nie miałam takiego orgazmu. Nie wiemy co się jeszcze z nami stanie, ale ja chcę z tobą zostać, będziesz mnie chciał?
Pogłaskałem blond główkę i mrugnąłem oczami na tak, a ona zawinęła się wokół mnie i zaczęła cmokać. Z drugiej strony przyłączyła się jej siostra i poczułem się jak duża lalka dwóch dziewczynek. Dałem każdej po klapsie i się uspokoiły mówiąc, że jest im zimno. Gdy przykryliśmy się pościelą zrobiło się tak błogo, że zasnęliśmy wszyscy.
Gdy obudziłem się rano, byłem w łóżku sam. Wstałem i ruszyłem na poszukiwania, dziewczyny siedziały w kuchni, przywitały się, a Basia zapytała:
–  Chcesz jajecznicę na śniadanie i kawę czy herbatę?
–  Poproszę kawę i jajecznicę na boczku z 4 jaj. – powiedziałem i ruszyłem do łazienki.
Umyłem się, ogoliłem i ubrałem, a gdy wróciłem do kuchni czekała na mnie kawa. Po chwili dostałem jajka i mowę o zapuszczonym mieszkaniu samotnego mężczyzny. W rozmowie wypytałem o ich plany i zamiary, z większością się zgodziłem. Zabrałem je na zakupy wszystkiego co było potrzeba i zaczęliśmy sprzątanie, bo i ja nie miałem nic do roboty. Zszedł nam na tym cały dzień, a przez to wieczorem nikt nie miał ochoty na figle. Rankiem dnia kolejnego też nie dane było mi skorzystać z moich suczek, bo musiałem pojechać po najmłodszą Jolę. Dziewczynka nie chciała mieszkać w izbie dziecka i zadzwoniła po mnie. Chciał nie chciał wszystkie trzy miałem u siebie i nie miałem pomysłu co dalej. Po obiedzie, zabrałem do sypialni tylko Basię, bo Ola dostała okresu, Jola zaś w innym pokoju oglądała TV.  Wszystko przebiegało normalnie do momentu, gdy zwabiona krzykami Basi, do sypialni weszła Jola i powiedziała:
–  Ja też tak chcę. Dlaczego mam jeździć na ręcznym?
-Jak dorośniesz –pokazałem ręką drzwi  
-Ty małolata, wynocha do siebie, starsi muszą pogadać. – powiedziała Basia.
Jola wystawiła język i wyszła a Basia dodała:
–  Posłuchaj Jarek. My tu mamy jeszcze ciotkę i wujka, mają dom na przedmieściu. Gdy matka szła w cug, ona często nas zabierała do siebie. Myślę, że Olkę i młodą powinieneś tam zawieść.
Pomyślałem i pomysł mi się spodobał, dwóm suczkom na stałe nie dałbym rady.
Dziewczynom ogłosiłem wyjazd do ciotki i szybko uciąłem dąsy. W drodze do wujostwa dowiedziałem się, że on jest strażakiem, na imię ma Paweł a ona nauczycielką o imieniu Monika. Poinformowana telefonicznie ciotka tkwiła w oknie domu jednorodzinnego. Gdy ruszyliśmy do drzwi, otworzyła je i rozłożyła szeroko ręce. Dziewczyny podeszły a ona je przytuliła i zaprosiła do środka. Przyjrzałem się kobiecie, była starszą wersją swoich siostrzenic, było dużo podobieństw, ale miała w sobie coś unikalnego. Była bardzo kobieca, a w ruchach miała rzadko spotykaną zmysłowość. Była zaskoczona decyzją Basi, aby pozostać u mnie i zapytała, czy może jutro do mnie wpaść i z nią pogadać. Zgodziłem się i zwiałem nie chcąc słuchać o chorobie alkoholowej siostry. Wróciłem do swojej suczki i zanurzyliśmy się w rozpuście. Pod wieczór zjawił się wujek Paweł i przerwał nam igraszki. Zapragnął rozmowy ze mną w cztery oczy. Czym mnie zaskoczył po raz drugi mówiąc:
–  Czy zgwałci pan moją żonę?
Pokręciłem głową przecząco, gdy walnął się w czoło aż klasnęło, i wypalił:
–  Dobra, już mówię wszystko od początku.
Usłyszałem wiec o fantazji erotycznej jego żony, dziś zaś byłem u nich w domu a on od żony usłyszał, że jestem facetem z jej fantazji. Od siostrzenic zaś dowiedział się, że mam na parterze ciemny magazynek. Dla niego było to idealne. Gdy Monika będzie wchodzić, ja bym napadł na nią. Zaciągnął do magazynka i przeleciał na stole po ciemku. On bardzo prosi i będzie mi ogromnie wdzięczny jak to zrobię.
Podrapałem się za uchem i zapytałem czy aby jest pewny, że to ja mam mu wychędożyć żonę.
Okazało się, że tak, że nie tyko ja jej się przyglądałem, ale i ona mi. W sumie pociągała mnie, więc się zgodziłem. Przez następną godzinę udzielał mi dokładnych instrukcji, co mam a czego nie robić. Gdy sobie poszedł, opowiedziałem wszystko Basi, a ta zaczęła się śmiać.
Następnego dnia przygotowałem się zgodnie z instrukcjami, wylewając dodatkowo więcej wody po goleniu na siebie. Głęboko z szafy wyjąłem też noktowizor, który wygrałem kiedyś na policyjnym konkursie. Stwierdziłem, że lepiej w ciemności widzieć niż nie widzieć. Basia pilnująca przy oknie od podwórza dała znać, że ciotka przyjechała. Zszedłem schodami na dół, zgasiłem światło i stanąłem za drzwiami. Nałożyłem noktowizor na czoło w takiej pozycji, że szarpnięcie głowy go góry powodowało, że spadał na oczy. Drzwi otworzyły się, kobieta weszła, pchnąłem ręką drzwi i zapanowała ciemność. Zrobiłem krok w jej stronę, jedną rękę położyłem jej na ustach, drugą w pasie i przyciągnąłem do siebie mówiąc:
–  Nie bój się, nie stanie ci się krzywda. Jestem strasznie napalony na ciebie i muszę cię przelecieć.
Nawet nie drgnęła ani nie pisnęła czego się spodziewałem, tylko zaczęła dziwnie drżeć. Bała się, nie, to nie to. To były dreszcze podniecenia. Zdjąłem dłoń z jej buzi, nasunąłem noktowizor na oczy i szepnąłem:
–  Chodź. – popychając ją lekko przed sobą wprowadziłem do magazynku zamykając drzwi.
–  Gdzie jestem, kim ty jesteś? –  zapytała wystraszona.  
–  Żadnych pytań. – uciąłem kładąc ją na stół, jedyny mebel w pomieszczeniu.
Spódnicę zarzuciłem na jej plecy i zacząłem zsuwać majtki, pomagała mi kręcąc tyłkiem.
Gdy położyłem rękę na cipce i zanurzyłem w niej palec, była bardzo mokra i gotowa. Wtedy oczywista oczywistość walnęła mnie, ja nie byłem gotów. Mnie ta cała sytuacja nie podniecała, no może trochę, ale za mało do postawienia kutasa na baczność. Przez chwilę zawładnęła mną panika i chciałem zwiać, gdy Monika jęknęła. Połowa mojego palca tkwiła w jej cipce i tak ją to rajcowało? Szczęka mi opadła i przyszło oświecenie, miałem tu rozpaloną kobietę, więc w czym problem? Obszedłem stół, jej głowa leżała płasko z rozchylonymi ustami. Wyjąłem fiuta z rozporka i przyłożyłem do jej ust, otworzyła je szeroko, a ja wsunąłem się głęboko. Robiła mi loda z wprawą, kilka chwil i byłem gotów. Obszedłem stół i wbiłem się w jej cipkę, a ona krzyknęła. Zatrzymałem się na chwilę, a ona ruszyła tyłkiem mówiąc:
–  No dalej.  
Trzymając ją za biodra rozpocząłem ostrą jazdę, a Monika swoje jęki i stęki. Nie trwało to długo, gdy dopadł ją pierwszy orgazm. Uprzedzony przez Pawła wiedziałem, że będzie miała drugi i po chwili się zjawił. Ja byłem ciągle nie spełniony, rżnąłem ją więc dalej, no i szczytowała po raz trzeci. Potem czwarty i przy piątym udało się skończyć i mi. Gdy wyszedłem z niej, westchnęła głośno, po czym spojrzałem na jej twarz. Uśmiechała się. Nachyliłem się nad nią i powiedziałem:
–  Cała ta akcja to pomysł twojego męża, jemu podziękuj.
Podszedłem do drzwi, zdjąłem noktowizor i zapaliłem światło. Monika zmrużyła oczy a ja powiedziałem:
–  Jak dojdziesz do siebie to dalej schodami na górę do mieszkania, czekamy z kawą.  
Ruszyłem na górę, zapaliłem światło na klatce schodowej. W mieszkaniu napadła mnie Basia pytając:
–  No i jak było, powiedz?
–  Wolę twoją szparkę. – powiedziałem i cmoknąłem ją w nos.
Monika zjawiła się po kilkunastu minutach z wypiekami na twarzy. Palnęła mowę o wychowaniu i odpowiedzialności. Upewniła się, że siostrzenica będzie się dalej kształcić i postanowiła nas opuścić. Gdy odprowadziłem ją do drzwi, wspięła się na palce, cmoknęła mnie w policzek mówiąc:
–  Dziękuję.
–  Proszę – powiedziałem klepiąc ją po tyłku.

Nauczycielka i sex telefon

To był kolejny nudny dzień w szkole. Lekcja po lekcji przedłużała się coraz bardziej. W końcu mieliśmy polski.  
Pomyślałem. Z tą seksowną nauczycielką. Gdy o niej myślałem od razu mi stał na baczność a że na zewnątrz było ciepło miałem krótkie spodenki. Od razu było to widać, więc musiałem się powstrzymać. Lekcja jak lekcja dość szybko minęła, cieszyłem się że w końcu do domu. Ostatnia lekcja. Aneta (bo tak miała na imię nauczycielka) poprosiła żebym zobaczył swoją kartkówkę, gdyż mnie wcześniej nie było. Myślę sobie: ok, sprawdzę i do domku. Cała klasa już wyszła. Więc sam zostałem z nią. Oddałem tą kartkówkę. Była 4 więc git. Aneta spytała mnie czy mogę jej pomóc z zawieszeniem różnych pierdół. Ehh… Niech stracę. Zaczynamy ona weszła na stolik zdziwiłem się że nie muszę na niego wchodzić. Trudno. Podawałem jej różne kartki a ona je zapinała.  
Gdy tam stanął, była w sukience więc mogłem zobaczyć co nieco. Bałem się, myślałem że dostanę zawału. Spojrzałem tam, los chciał żeby się odwróciła gdy tam zaglądałem. Zauważyłem to i szybko się odwróciła. Wyciągnąłem głowę nic nie zauważyła. Yeah udało się. Zapytała się czy mam jeszcze pinezki.  
– nie mam
– zobacz do mojej szuflady
Poszedłem i się tam znajdywały. Wziąłem garść i podałem parę Anecie. Zaglądałem jeszcze raz, nie miała majtek… Gapiłem się jak wryty. I co podoba się? Zapytała.  
Przeraziłem się. Spytałem z jękiem: co się podoba?
No myszka.  

Yyy eee yyy tak.  
I co chciałbyś to ze mną zrobić?

Zaczerwieniłem się i zamilkłem. Zeszła z stolika i stanęła przede mną. Czułem strach i podniecenie.  

Kucnęła i zsunęła mi spodnie, ukazał się jej mój przyjaciel. Wzięła go w dłoń i ruszała w górę i w dół. Po chwili bzykaliśmy się w nieskończoność. Ta chwila się nie kończyła…

Nieznajomy i suczka seks telefon

Historia zaczęła się, gdy po kilkukrotnych namowach znajomych wybrałam się wraz z nimi na imprezę organizowaną w naszym mieście. Niedawno zerwałam z chłopakiem i szczerze mówiąc nie byłam pozytywnie nastawiona do takich form zajęć. Jednak widząc jak bardzo im na tym zależy, zgodziłam się. Z szafy wyrzuciłam połowę ubrań po czym zaczełam wybierać te, które nadawały się na tą okazję. Po kilku godzinach zmagań przy przymiarkach, pełnym makijażu i doborze obuwia, mogłam oznajmić, że jestem gotowa do wyjścia. Zamówiłam taksówkę, która zjawiła się po kilku minutach. Widząc minę kierowcy wiedziałam, że trafiłam ze strojem. Wybrałam czarną dopasowaną i dość krótką sukienkę z odkrytymi plecami i dekoldem, który seksownie eksponował mój sporych rozmiarów biust. By dodać temu pikanterii postanowiłam nie zakładać biustonosza – sukienka i tak dobrze wyglądała bez niego. Na tyłeczek wsunęłam skąpe, koronkowe stringi, a jako dopełnienie całego stroju postawiłam na klasyczne czarne szpilki na bardzo wysokim obcasie.  
Po kilkunastu minutach znalazłam się na miejscu. Z daleka już widziałam grupkę moich znajomych, więc szybko zapłaciłam za kurs i szybkim krokiem ruszyłam w tłum. Nie spodziewałam się, że zastanę taką ilość osób, ale mogło to tylko świadczyć o tym, że impreza powinna się udać. Czekając w kolejce czułam na sobie wzrok nie jednego z mężczyzn. W pewnym momencie zaczęło mnie to nawet podniecać, że pomimo tylu kobiet większość płci przeciwnej przyglądała się właśnie mnie. Co jakiś czas niby przypadkiem podsuwałam swoją kusą sukienkę przez co spora część uda była odsłonięta. Moi znajomi byli prawie na samym początku kolejki, więc wiadome było, że postoje tutaj jeszcze jakiś czas sama w tłumie tych wygłodniałych facetów. Z minuty na minutę robiło się coraz ciemniej, aż w końcu jedynym źródłem światła stał się księżyc i neonowy napis przy wejściu klubu. Spojrzałam na zegarek, który wskazywał już dość późną porę i wtedy poczułam czyjeś ręce obejmujące mnie w pasie. Odwróciłam się mając nadzieje, że to ktoś ze znajomych, jednak okazało się, że był to jeden z mężczyzn, który przyglądał mi się od dłuższego czasu. Odsunełam się kawałek tak, że jego dłonie oderwały się ode mnie. Przecisnęłam się przez grupkę kilku osób i stanęłam przy murze czując zimny kamień na gołych plecach. Nim się obejrzałam obok mnie jak spod ziemi wyrósł ten sam facet co chwilę temu mnie obejmował. Widząc zaniepokojenie w moich oczach uśmiechnął się i podszedł bliżej. Staliśmy naprzeciw siebie, on oglądając mnie z bliska z góry na dół, natomiast ja szukając kolejnej drogi ucieczki. Gdy już miałam zrobić krok by go wyminąć, złapał mnie za nadgarstek.
– Gdzieś się wybierasz? – spytał wypowiadając cicho te słowa tuż przy moim uchu. Nie wyglądał na zboczeńca, wręcz przeciwnie. Zadbany, przystojny facet. Dobrze ubrany i pachnący zapewne drogimi perfumami. Na jego ręce zauważyłam zegarek, który wyglądał jakby kosztował go kilkanaście tysięcy.  
– Ja… Tam są moi znajomi – zająknęłam się, a on poluźnił nieco swój uścisk. Przejechał kciukiem w miejscu, gdzie przed chwilą zaciskał mocno palce.
– Czy będzie problemem, gdy Ci przez chwilę tutaj potowarzysze? – coraz bardziej zaczął podobać mi się ton jego głosu. Był bardzo opanowany w przeciwieństwie do mnie, cały czas zastanawiałam się o co mu chodzi.  
Kiwnęłam przecząco głową czując, że nagle zaschło mi w gardle. Podniosłam głowę i wbiłam wzrok w mojego nowego towarzysza. Miał zielone oczy i długie rzęsy, które zawsze podziwiałam u mężczyzn. Widząc moją reakcję ponownie się uśmiechnął. Przełożył dłoń tak, że teraz trzymaliśmy się za ręce.  
– Chodź ze mną – oznajmił lekko ciągnąc mnie za sobą. Byłam oszołomiona rozwojem wydarzeń, ale mimo to poddawałam mu się. Wokół było pełno ludzi przecież nie mógł mi zrobić nic złego. Przeszliśmy parę metrów i zatrzymaliśmy się w małej ciemnej uliczce. Jedna, słabo świecąca latarnia oświetlała jego twarz. Jego rysy, spojrzenie, niejedna kobieta poszła by za nim w nieznane.  
– Po co mnie tutaj przyprowadziłeś? – zapytałam siląc się na spokojny ton głosu. Podszedł do mnie jeszcze bliżej przez co mój strach na chwile osiągnął maksimum. Uniósł rękę i pogłaskał mnie delikatnie po policzku bez przerwy się we mnie wpatrując.
– Spodobałaś mi się – odpowiedział, a jego palce zaczęły przesuwać się w dół po szyi i ramionach.  
Przęłknęłam ślinę chcąc coś powiedzieć, jednak nieznajomy oparł mnie szybko o ścianę, a jego noga wsunęła się między moje uda.  
– Myślę, że możemy o wiele lepiej spędzić czas sami niż w tym zatłoczonym klubie – szepnął po czym pochylił się i złożył delikatny pocałunek na mojej szyi. Westchnęłam głośno, trafił w mój czuły punkt, uwielbiałam pieszczoty szyi.
Muskał mnie wargami co jakiś czas ocierając swoim udem o moje krocze. Wiedział jak podgrzać atmosferę, nawet w takiej sytuacji jak ta. Z początku nie miałam zamiaru oddawać się żadnemu mężczyźnie, ale w tym momencie myśl, że poczuje go w sobie była coraz częstsza.  
Nagle poczułam jego dłoń na udzie. Ciepła, duża dłoń jeździła po mojej nodze w tą i spowrotem sprawiając, że pragnełam by zaszedł dalej, pod sukienkę. Od razu wyczuł, że mój opór maleje. Podwinął mi jednym ruchem materiał sukienki do góry, ukazując przy tym moje czarne stringi. Popatrzyłam na niego oczekując kolejnego jego ruchu, ale to co zrobił po chwili przeszło moje oczekiwania.  
Jednym szybkim i mocnym ruchem zerwał ze mnie majtki odrzucając je gdzieś w głąb uliczki. Przytrzymał mnie mocniej i bez uprzedzenia włożył w moją wilgotną cipkę dwa palce. Gdy poczuł, że jest mokra na jego twarz od razu wpełzł duży uśmiech. Palce zagłębiały się coraz bardziej, dodatkowo trzymając je w środku rozkładał je na boki, dzięki czemu czułam się przez niego rozpychana. Mój oddech mocno przyspieszył, sutki stwardniały i ocierając o materiał sukienki dawały mi dużo przyjemności. Mój towarzysz widząc to wszystko co się ze mną dzieje znacznie przyspieszył, miałam wrażenie, że zaraz wepchnie mi w cipke całą swoją dłoń.  
– O taaak suczko, uwielbiam takie mokre – wyszeptał mi wprost do ucha na koniec przygryzając jego płatek. Każdy jego ruch jaki wykonał działał na mnie podniecająco. Sam fakt, że oddaje mu się w ciemniej uliczce znacząco na mnie wpłynął.
Gdy już myślałam, że lepiej być mnie może poczułam jak wchodzi we mnie trzeci palec. Byłam dość ciasna i z poprzednich doświadczeń wiedziałam, że trudno we mnie schować więcej niż dwa palce. Tym razem było inaczej, z cipki mi się dosłownie lało, więc kolejny palec wszedł bez problemu. Jęknełam głośniej za co dostałam klapsa. Spojrzałam lekko zdezorientowana na mężczyznę, który dawał mi taką rozkosz.
– Nie pozwoliłem Ci jęczeć – warknął, a w jego oczach zabłysła złość. Wtedy poczułam na łechtaczce jego kciuk, który bez zbędnych pieszczot zaczął mocno pocierać o moją mokrą i nabrzmiałą łechtaczkę. Zagryzłam wargi starając się nie wydać z siebie żadnego jęku.  
– Bądź posłuszna to dam Ci coś lepszego niż palcówka – szępnął po czym przejechał końcówką języka po moim policzku. Patrzyłam na niego zamglonym wzrokiem, tak bardzo chciałam dojść, ale umiejętnie mnie przed tym powstrzymywał wykonując odpowiednie ruchy palcami. W uliczce rozchodziły się odgłosy mokrej cipki, nasze oddechy z minuty na minutę coraz bardziej przyspieszały. Ledwo stałam, zauważył to, gdy za którymś razem, gdy pchnął w cipkę palce zakołysałam się a kolana dosłownie się pode mną ugieły. W tym momencie wyciągnął palce, które ociekały moimi sokami. Powąchał je po czym z pomrukiwaniem zaczął je oblizywać.  
– Cudownie pachniesz i smakujesz suko – oznajmił klękając przede mną. Chwycił moją nogę za udo i uniósł do góry kładąc ją sobie na ramieniu. Przylgnęłam mocniej do ściany wypinając biodra w jego kierunku, chwile potem jego język szalał na mojej cipce. Jeszcze nikt nigdy nie zrobił mi takiej minety. Dopiero teraz czułam z niej prawdziwą przyjemność. Jego język był dosłownie wszędzie, lizał wargi, ssał je po czym wsuwał go między wargi drażniąc łechtaczkę i przygryzając ją. Następnie rozchylał cipkę, a język lądował w mojej ciasnej dziurce, którą doskonale penetrował ruszając szybko językiem. W zamian za to dawałam mu dużo soków, które aż spływały po moich rozgrzanych udach, nie wytrzymując chwyciłam go za głowę i docisnęłam do swojego krocza. Nagle podniósł się i już wiedziałam, że to było złe posunięcie z mojej strony. Popatrzyłam na niego, mój wzrok przykuły jego usta i broda, które lśniły od soków. Po chwili spojrzałam w jego oczy, był napalony i to cholernie, dziwiłam się, że potrafił tak to kontrolować.
– Odwróć się – rzucił krótko w miarę spokojnym głosem. Zrobiłam posłusznie to czego chciał i już po chwili poczułam jak podciąga mi sukienkę tak, że stałam przed nim z wypiętym gołym tyłkiem w całej okazałości.  
– Jesteś niecierpliwą suczką, co? – spytał delikatnie głaszcząc moje pośladki. Przeszedł mnie dreszcz, pragnęłam by w końcu wyciągnął kutasa i mocno go we mnie wepchnął.  
– Wiesz co robię z takimi jak Ty? – jego ręka przesuwała się z jednego pośladka na drugi co jakiś czas zahaczając o drugą dziurkę.  
Odwróciłam głowę w jego kierunku oczekując odpowiedzi. Zamiast tego dostałam mocnego klapsa, odgłos rozszedł się całej ulicy. Syknęłam z bólu mimo, że lubiłam dostawać klapsy. Nie widziałam swojego tyłka, ale wiedziałam, że zaczyna robić się czerwony.
Po chwili usłyszałam odgłos rozpinanego rozporka. Poczułam nawet ulgę, że w końcu to zrobił. Przywarł do mnie od tyłu a jego kutas sam wsunał się między moje pośladki. Był gruby, gorący i z rozmiarem też pewnie nie miał problemu. Zaczął poruszać się w górę i w dół ocierając nim o mój rowek. Myślałam, że jest to już niemożliwe, ale jednak robił się coraz twardszy.  
– Nawet nie wiesz jak pragne Cię wyjebać jak ostatnią dziwkę – powiedział dociskając mocniej swojego kutasa. Złapał moje posladki i ścisnął nimi kutasa. Przyspieszył, a ja tylko modliłam się żeby jeszcze nie doszedł i spełnił jak najszybciej swoje pragnienie. Postanowiłam zaryzykować, wypięłam się mocniej o nie odwracając głowy odezwałam się:
– Wyjeb mnie. Proszę… – ostatnie słowo zabrzmiało dość błagalnie, ale było mi już wszystko jedno.  
Przestał ocierać kutasem o mój tyłek, odsunął się kawałek, ale kątem oka widziałam, że walił sobie konia dokładnie mi się przyglądając. Oparta rękami o ścianę z wypiętym tyłkiem prezentowałam się dość bezbronnie i tak też było. Mogłam jedynie prosić, by w końcu mnie wyruchał. Nagle szarpnął mnie za ramię stawiając mnie przodem do siebie. Mój wzrok od razu zszedł na jego przyrodzenie. Nie zawiodłam się – duży, gruby, a jego główka już błyszczała od soczków. Zapragnęłam je z niego zlizać, ale póki co nie wykonywałam żadnego ruchu.
– Podoba Ci się? – zapytał chociaż pewnie i tak wiedział jaką usłyszy odpowiedź.
– Tak – odpowiedziałam nie odrywając od niego wzroku.
– Wyglądasz jak wygłodniała suka patrząc tak na mojego kutasa – zaśmiał się. – Chcesz possać?
Kiwnęłam twierdząco głową i popatrzyłam mu w oczy. Wykonał jeszcze pare ruchów ręką i puścił kutasa, który sterczał wycelowany w moją stronę.
– Klękaj – rzucił, a ja bez namysłu zrobiłam co kazał. Nie przejmowałam się nawet wbijającymi mi się w kolana kamykami. Chciałam chwycić go do ręki jednak od razu mi je cofnął.
– Bez użycia rąk – oznajmił uśmiechając się.  
Nie miałam siły już przedłużać tego wszystkiego, więc otwierając usta wystawiłam język i z początku zaczęłam go oblizywać. Na koniec zostawiłam sobie główkę z której zlizałam kilka kropelek męskich soczków. Czując jego smak zrobiłam się jeszcze bardziej napalona. Oblizałam wargi i patrząc mu prosto w oczy zaczełam połykać kutasa. Widziałam jak zamknął oczy, a głowę odchylił do tyłu wydając z siebie znaczący jęk. Uwielbiałam, gdy mężczyzna jęczał, postanowiłam, że obciągne mu jak najlepiej umiem, żeby móc słuchać jego głosu. Trzymałam kutasa do połowy w buzi i zaczełam go ssać z minuty na minutę robiąc to coraz mocniej i wsuwając go coraz głębiej. Mój język szalał na nim śliniąc go dodatkowo.
– Zajebista z Ciebie lodziara – jęknął po czym wsadziłam całego kutasa do buzi i przytrzymując go tak chwilę czekałam aż zacznie poruszać biodrami. Długo nie musiałam czekać, pieprzył mnie w usta główką ocierając o gardło. Pojękiwał coraz głośniej, złapał mnie za włosy i nie zwracając uwagi na to, że zaczynam się krztusić dalej mnie posuwał, a jego kutas nie mieszcząc mi się w ustach zaczął się prężyć. W pewnym momencie chwyciłam go ręką i przesunęłam kutasa tak, że wypychał wewnętrzną stronę mojego policzka. Kolejne jego pojękiwania upewniły mnie, że był to dobry ruch. Po jakimś czasie sam go wyciągnął i zaczął uderzać mnie nim po twarzy. Był gotowy do akcji, idealnie nawilżony i twardy do granic mozliwości. Podniósł mnie ciągnąc za włosy i pchnął na średniej wielkości skrzynkę. Położyłam się na niej na plecach, a on rozchylił mi nogi najszerzej jak się dało. Splunął prosto w cipkę i bez słowa wbił się we mnie kutasem. Pisnęłam z bólu wymieszanego z rozkoszą. Trzy palce w cipce miały się nijak do tego co teraz czułam. Wszedł do połowy, a ja już się zastanawiałam czy dam rade zmieścić go całego. Zauważył mój lekki grymas na twarzy, bo po chwili uspokajał mnie, że da mi chwilę żebym przyzwyczaiła się do jego rozmiaru. Gdy już byłam gotowa przyjąć go dalej pchnął szybko, aż wygięłam plecy w łuk.  
– Leż spokojnie szmato – jego ruchy stawały się coraz mocniejsze. Słyszałam mlaśnięcia cipki i odgłos obijanych jaj o mój tyłek. Widziałam szaleństwo w jego oczach i tak wyglądały jego ruchy. Rżnął mnie w naprawdę szybkim tempie dodatkowo kręcąc biodrami, kutas obijał się o ścianki cipki z każdej strony.
– Lubisz być tak jebana, prawda? Wiedziałem to od razu, gdy Cię zobaczyłem. Mój kutas już twardniał, gdy przyglądałem Ci się przed klubem, obiecałem sobie, że dzisiaj go poczujesz i to dogłębnie – powiedział starając się nie zwalniając tempa. Wiłam się przed nim dając mu jak najlepszy dostep do siebie. W końcu nie wytrzymałam i gdy dobił kutasem do końca cipki jęknełam tak głośno, że po tym mój głos był ochrypły.  
– Jęcz suko, pokaż jaką sprawia Ci przyjemność dawanie dupy obcemu mężczyźnie – mówił dodatkowo mnie nakręcając. Dwa razy mi nie musiał powtarzać, przy każdym jego ruchu wydobywały się z moich ust jęki i krzyki. Oboje czuliśmy, że jesteśmy blisko. Jego ruchy stały się na chwilę powolne i posuwiste, dzięki czemu czułam dokładnie jak mnie penetruje w środku.
– Jesteś taka ciasna, że długo już nie wytrzymam. Zabezpieczasz się? – zapytał, a ja jęcząc przydługie „taaak” dałam mu możliwość, by spuścił się w mojej cipce.
– O tak suko, zaleje Cię zaraz – jęczał posuwając mnie tak, że przesuwał mnie razem ze skrzynką na której leżałam. Warczał i sapał jak niewyżyte zwierzę, ten widok sprawił, że mój orgazm pojawił się nieco szybciej i był na tyle silny, że poczułam jak z mojej cipki tryskają soki zalewając wszystko naokoło.
– Zajebisty squirt dziwko – sapnął ostatkiem sił i kilka chwil później poczułam jak się we mnie spuszcza głośno jęcząc. Jego kutas mocno pulsował, czułam wszystko bardzo dokładnie, a spermy miał tak dużą ilość, że jeszcze nie spuścił się do końca, a sperma już wyciekała mi na uda i pośladki. Gdy jego orgazm już nieco zelżał zaczął oblizywać moją noge z soków po czym opuścił je powoli na oparcie skrzynki. Leżałam jeszcze tak jakiś czas dochodząc do siebie, mój oddech powoli się uspokajał. Otworzyłam oczy, by skontrolować jak wygląda sytuacja u mojego partnera, ale zamiast tego poczułam rozczarowanie i w pewnym sensie smutek, ponieważ nie było go już ze mną. Zostawił mnie, tak po prostu. Podniosłam się rozglądając się jeszcze mając nadzieje, że jednak gdzieś jest w pobliżu. Niestety nic z tego, dał mi cudowny orgazm, po czym zniknął bez słowa. Postanowiłam, że częściej będę się pokazywać w pobliżu tego klubu, na wszelki wypadek bez majtek.

Młodzi swingersi i seks telefon

Mam na imię Klaudia, mam 19 lat i chodzę do 3 klasy liceum.Jestem zgrabną blondynką, mam 170 cm wzrostu i 50kg wagi.
Mam długie blond włosy aż za biust który ma miseczkę 80C. Mam też długie smukłe nogi i średniej wielkości
krągła pupę co jest zasługą regularnego chodzenia na fitness. Mój narzeczony Andrzej ma 32 lata i jesteśmy nieprzerwanie razem
od 5 lat. Andrzej był moim pierwszym facetem w łóżku, ale oprócz niego miałam jeszcze 1 partnera. Kochamy się bardzo razem,
często uprawiamy seks klasyczny i oralny. Andrzej często nalegał na „drugą dziurkę” ale czuję wewnętrzny strach przed
analem i wątpie żeby to było coś przyjemnego.
Andrzej był manadżerem w dużej firmie w wielkim mieście, często zabierał mnie na kolację czy do kina, a jeszcze
częściej kupował mi erotyczną bieliznę którą pare godzin później ze mnie zdzierał. Uwielbialiśmy się pieprzyć długo,
często i na ostro. Zawsze zakładałam dla niego szpileczki, pończoszki z pasem i koronkową bieliznę. Lubiliśmy się bawić
w przebieranki, w córeczke tatusia i różne zboczone zabawy. Od jakiegoś czasu Andrzej strasznie namawiał mnie na zabawę
z innymi osobami w łóżku, wspominał coś o swingersach – mówił mi że pary umawiają się żeby wypróbować nawzajem swoich
partnerów. Na początku nie chciałam o tym słyszeć, lecz zbliżały się jego urodziny i chciałam mu sprawić taki prezent.
Rozmawaliśmy z narzeczonym długo o tym aż w końcu zdecydowaliśmy się umówić na spotkanie swingerów. Znaleźliśmy w sieci
ogłoszenie o organizowanym takim spotkaniu dla par więc od razu tam zadzwoniliśmy i dowiedzieliśmy się gdzie co i jak.
Oczywiście wcześniej musieliśmy się do tego przygotować, zrobić badania na różne choroby i nastawić się psychicznie,
nie wiedziałam czego się po tym spodziewać.
Nadszedł w końcu ten dzień, urodziny Andrzeja – na dzień dobry dostał bardzo mokrego blowjoba, z zachwytu zatryskał
mi całą buzię i włosy. Ogarneliśmy się, zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy do miejscowości oddalonej od naszego miasta
o prawie 100km. Gdy dojechaliśmy pod wskazany adres oczom naszym ukazała się wielka willa do której prowadził chyba
0,5km podjazd od bramy, z tyłu był też basen, kort tenisowy i jakieś altanki. Na miejscu przywitał nas gospodarz,
właściciel tego domu – Marek. Marek na oko 45 lat elegancko ubrany w koszulę i spodnie od garnituru zaprosił nas do środka.
Przyznam szczerze że nie wiedziałam jak mam się ubrać na ten dzień, wiedząc tylko że jest to spotkanie seksualne,
postawiłam na ostry wyzywający makijaż, czerwoną obcisłą sukienkę ledwo sięgająca mi za moją odstająca pupę a dodatkowo
założyłam ulubioną czarną bieliznę Andrzeja, razem z pończoszkami na pasie i rajstopami. Andrzej był elegancko ubrany w koszulę
i jeansy, wziął też ze sobą dobre wino a by nie iść w gości z pustymi rękoma. Weszliśmy do dużej willi lekko przerażeni,
Sufit miał chyba 5 metrów wysokości, przeszliśmy z holu prosto do dużego salonu w którym czekała już reszta gości.
Byliśmy lekko przestraszeni, a przynajmniej ja – za to goście wyglądali jakby znali się już od dawna, pili winko i wspólnie
rozmawiali przy cichej muzyce. Marek przedstawił nas pokolei gościom, łącznie z nami było w sumie 5 par. Była Bożena, żona Marka
– byli też Michał i Wioletta, Zbigniew i Małgorzata oraz Adam i Ludwika. Byłam lekko przerażona tym że byłam najmłodszą
osobą w tym towarzystwie a nawet mój narzeczony wyraźnie odstawał wiekiem od reszty imprezowiczów.
Gdy już zapoznaliśmy wszystkich, usiedliśmy wspólnie i napiliśmy się trochę alkoholu – Marek zaczął przedstawiać
nam wszystkim szczegóły dzisiejszej imprezy która była podzielona na 2 etapy. W pierwszym etapie losowaliśmy sobie
osobę płci przeciwnej z którą rozgrzejemy się wspólnie w jednej z pięciu dużych sypialnii a następnie przejdziemy do drugiego
etapu czyli otwarta zabawa w salonie. Myślałam że takie rozwiązanie jest świetne, w głębi duszy liczyłam że wylosuję
mojego ukochanego. Ponad to Marek poprosił wszystkich o przedstawienie swoich badań i podpisanie oświadczeń, było tam
coś o tym że nie jesteśmy na nic chorzy, wiemy w jakim celu jest ta impreza i godzimy się na różne seksualne zachowania i
jeszcze coś o tym że nikogo nie oskarżymy o gwałt. Szczerze nie czytałam tego tylko od razu podpisywałam, widziałam że Andrzej
zerknął jednym okiem ale też się nie przejmował i podpisał jak inni zresztą. Jedynie przeglądaliśmy badania z ciekawości,
by dowiedzieć się że oprócz nas najmłodsza para ma 45 i 43 lata, druga miała 50 i 50, trzecia 53 i 47 a czwarta 51 i 49,
więc trafiliśmy na bardzo stare i doświadczone towarzystwo. Przeszliśmy do losowania, Marek położył na stole butelkę po winie
które szybko wspólnie wypiliśmy i ustalił że będzie pokolei kręcić i wybierać osoby do par. Pierwszy wypadł Andrzej,
do Andrzeja została wylosowana Ludwika lat 50. Byłam strasznie zła że nie będę mogła z moim lubym spędzić tych pierwszych
45 minut rozkoszy. Obserwowałam z zaciekawieniem co dalej, wszyscy faceci lubieżnie patrzyli na mnie i na moje młode ciało
zwłaszcza podobały im się paski od pończoch na moich długich nogach. Przyszło do trzeciego losowania, wylosowany został Zbigniew
lat 53 i zaraz po nim butelka wskazała na mnie… Byłam strasznie przestraszona, dostałam najstarszego i najbardziej
żeby nie powiedzieć brzydko odrzucającego typa. Nie znałam Zbyszka ale prezentował typ starego zboczeńca który się ślini
na widok młodych dziewczyn w galeriach. Miałam ochotę się wycofać ale Marek rozlosował już wszystkie pary i zaprosił nas
do pokojów na górze.
Szłam przodem, przepuszczona przez Zbyszka na schodach, widziałam ten jego lubieżny uśmieszek kiedy mnie przepuszczał.
Mój facet szedł na samym końcu i nie wiem czy zauważył jak dostałam klapsa w tyłek gdy potknełam się na schodach.
Zbyszek się tylko zaśmiał i powiedział „biedna sierotka na szpilkach”.
Weszliśmy na górę, Marek wskazał nam pokój na samym końcu korytarza – każdy pokój był wyposażony we własną łazienkę i wielkie
okrągłe łoże a do tego sofy, fotele i rózne meble. Weszłam oczywiście pierwsza do pokoju, po to tylko żeby znów dostać
tym razem mocniejszego już klapsa od Zbyszka. Zbyszek przekręcił zamek w drzwiach i powiedział do mnie
„no to się nieźle zabawimy kociaczku”. Byłam przerażona tą sytuacją, włączyłam jakąś muzykę z wieży która była przy łóżku
a Zbyszek już masował swoje krocze przez spodnie oblizując się na mój widok. Zastanawiałam się co mnie teraz z nim czeka.
Zbigniew podszedł do mnie, złapał mnie ręką za policzek i powiedział:
– Słuchaj suczko, znam takie jak ty, które tylko marzą o tym żeby je ostro wypieprzyć. Już ja dobrze wiem jak cię potraktować,
będziesz się mnie słuchać a nic ci się nie stanie, jesteś tu po to żeby mnie zaspokoić – jasne?
– …spojrzałam na niego wystraszona i z ciężkością przeszło mi przez gardło – jasne.
– no to słuchaj uważnie – powiedział Zbigniew. Masz bardzo ładne usteczka, lubię czerwoną szminkę ale najbardziej jak jest rozmazana
na moim fiucie, więc zrób mi przyjemność słoneczko.
Nic się nie odezwałam na tą zaczepkę, stwierdziłam że jeżeli będę posłuszna to szybciej minię mi ten czas z nim i wrócę
do narzeczonego. Posłusznie uklęknełam przed nim na zimnej podłodze, rozpięłam jego spodnie i wyciągnęłam sterczącego już
penisa ze spodni. Wzięłam go do prawej ręki i zaczęłam go masować a lewą reką ugniatałam jego jądra.
– widzisz suczko? wy wszystkie jesteście takie same, chcecie tylko obciągać fiuta każdemu.
Oczywiście pokiwałam tylko głową i zaczęłam pieścić jego żołędzia językiem, zaczęłam go lizać i całować aż w końcu wprowadziłam
powoli całego penisa do ust. Czułam jego rękę jak dociska moją głowę i jęczy z zachwytu. Poczułam się pewnie bo przecież
robiłam setki razy loda więc zaczęłam go powoli ssać i ślinić. Ale nie ze Zbyszkiem takie zabawy, od razu przejął stery
i zacząl ostro penetrować moje gardło. Zaczęłam się dławić i łzawić. Z mojej twarzy spłynął cały make-up a ślina leciała
mi na biust i wpływała do stanika. Na szczęście ta zabawa nie trwała zbyt długo bo Zbyszek się znudził już ruchaniem
mojej buzi która była już bez makijażu i szminki. Żeby go zadowolić i odpocząc od odruchów wymiotnych zaczełam oblizywać jego
jajka i pieścić penisa ręką, ale Zbigniew czekał już na coś więcej.
– dobra małolatko, czas cię zerżnąć, ściągaj te kieckę – powiedział ze złością w głosie.
Byłam przerażona i drżały mi ręcę więc ściągałam przez głowę obcisłą sukienkę, odrzuciłam ją gdzieś w kąt pokoju i czekałam
na dalsze rozkazy.
– Odwróc się suczko… Mmm ale tyłeczek.. masz tu na zachętę żebyś się dobrze wypięła.
Generalnie bardzo lubiłam klapsy w moją lekko otłuszczoną pupę, zawsze sprawiały że wilgotniałam, lecz teraz czułam się
bardziej wystraszona niż podniecona, więc jak usłyszałam tylko o wypięciu od razu podeszłam do łożka i wygięłam się jak sucz.
Leżalam na łóżku, czekając aż brutal podejdzie i zajedzie moją cipkę. Leżałam z wypiętym tyłeczkiem, przysłoniętym
lekko prześwitującymi koronkowymi majteczkami, kręcąc pupą w różne strony. Aż w końcu poczułam jego dłoń na moim lewym
pośladku, złapal mnie mocno za pupę, odsłonił drugą reką majteczki na bok, dał mi jeszcze jednego mocnego klapsa po czym splunął
na palce i zaczął mi wkładać paluszki w dupę. Przyznam że byłam w szoku, nigdy nie uprawiałam analu i nie znałam tego uczucia
które było bardzo dziwne, czułam lekkie pieczenie pupy i jak dogłębnie ją penetruje – najpierw jednym paluszkiem, potem wsunął
jeszcze drugiego.. Gotowało się już we mnie, nie było to ani przyjemne ani bolesne ale musiałam mu ulec.
W końcu poczułam ulgę jak wyciągnął paluszki z tyłka lecz nie trwało to długo bo poczułam jak napiera swoim żołędziem w moją ciasną
pupkę. Na szczęście jego penis nie był zbyt gruby ani długi, miał może 12cm więc moja dziewicza szparka z trudem ale przyjęła go do środka.
Poczułam się mocno wypełniona, zwieracz zaciskał mi się na jego kutasie i powodował skurcze w cipce. Zbyszek zaczął powoli
mnie penetrować -ale ciasna suka – wycedził przez usta.. Nie czułam się z tym przyjemnie, lecz myślenie o tym sprawiło
że moja cipka powoli stawała się mokra. Zbyszek zdążył rozepchać już moj anal kiedy znudziła mu się pozycja na pieska i kazał mi się
dosiąść. Usiadłam na jego sterczącym chuju, o dziwo sam go nakierował na cipkę a nie tyłek więc odetchnęłam z ulgą.
Ujeżdżałam go ostro ciągle jęcząc – a on masował mi moje dość jędrne i naturalne cycuszki. Moja dupeczka ochoczo pracowała
na jego twardym kutasie że po chwili kazał mi się położyć obok. Zbyszek nachylił się nade mną ze swoim penisem i zaczął
strzepywać swoje soczki na moją twarz – uśmiechałam się żeby go jeszcze bardziej zadowolić. Czułam gęstą i ciepłą spermę jak zalewa
moje policzki, kąciki ust i nosek. Po wszystkim podłożył mi go jeszcze do ust do wylizania, zlizałam ostatnią kropelkę spermy
po czym zaczęłam paluszkami zbierać spermę z twarzy i je obliżywać. Przyznam szczerze że jego sperma smakowała pysznie,
do tej pory tylko jedna sperma mi tak smakowała – ale to już materiał na oddzielną historię i bynajmniej nie był to mój narzeczony.
Zbyszek powiedział wtedy do mnie:
– uwielbiam pieprzyć takie małolaty, wy wszystkie tak chętnie pijecie sperme suczki. A teraz chodź się ogarnąć, bo czeka cię
dalsza zabawa.
Po czym wstął i pociągnął mnie za rękę w kierunku łazienki. Po drodze zdążyłam jeszcze ściągnąć bieliznę i zostawić ją tam na łóżku.
W Łazience wzieliśmy wspólny prysznic, wymydlił mnie dokładnie po ciele i w moich obu dziurkach a ja sprawiłam że jego penis
znów był twardy ale nie chciał tego wykorzystywać. Osuszyliśmy się a ja wzięłam kosmetyki i zaczęłam malować makijaż na nowo.
Zbyszek patrzył na mnie, na moją pupę i sterczące sutki i masował sobie penisa. Kiedy byłam już umalowana, zeszliśmy razem
na dół nago i dołączyliśmy już do 2 par które siedziały. Zaraz przyszedł też moj narzeczony i zapytał jak mi się podobało
ze Zbyszkiem. Oczywiście skłamałam że było bardzo przyjemnie szczerząc się od ucha do ucha. On natomiast był wniebowzięty seksem z
MILFem.
Nadszedł czas na etap drugi. Gdy zeszły się już wszystkie pary, Marek podziękował nam za to że przybyliśmy i że się
wszyscy tu razem dobrze bawimy. Polał nam jeszczę lampkę wina, a gdy już wszyscy wypili zaprosił nas do zabawy.
Na początku nie wiedziałam jak się zachować, ale jak zobaczyłam że Zbyszek zaczyna całować po cycuszkach Ludwikę to stwierdziłam
że czas wykorzystać mojego partnera. Zaczęłam bawić się jego dobrze wymęczonym penisem i uklęknełam przed nim by zrobić mu laskę.
Ta sytuacja trwała chwilę bo podszedł do nas Marek i powiedział że jest zakaz zabawy z własnym partnerem. Andrzej zdziwiony
zapytał jak to możliwe? Po czym Marek przytoczył mu regulamin który sami podpisaliśmy. W związku z czym przeprosił go i kazał odejść
po to by podstawić mi pod twarz swojego penisa do wylizania. Nie miałam wyjścia, podpisałam więc musiałam grzecznie wziąc do buzi jego fiuta
i zacząc się nim zabawiać. Widziałam że inni faceci nie chętnie się zabierają do Pań, na to Marek do nich – śmiało panowie,
możemy się w trójkącie z blondyneczką zabawić. Widziałam że mój narzeczony niechętnie na to patrzył jak podeszło do mnie dwóch facetów:
Adam i Michał, a ponad to jeszcze Marek i zaczęłam pokolei ssać ich kutasy, jednego miałam w buzi gdy dwa trzepałam rączką.
Opierniczałam im te faje, a oni mi dopychali głowę bo widzieli że mam bardzo głębokie gardło, brałam każdego do końca.
Panowie byli już bardzo podnieceni, a ja zajęta obrabianiem każdej z trzech pał że nawet nie interesowałam co się dzieję do okoła,
słyszałam tylko głośne jęki dwóch pań i dyszenie panów. Marek stwierdził że czas sprawdzić czy się zdążyłam podniecić i podniósł
mnie na sofę. Wypięłam się wzdłuż a on zaszedł mnie od tyłu i zaczął penetrować moją cipkę. Dwóch panów się temu przyglądało
a ja głośno jęczałam – popatrzyłam na nich i zapytałam na co czekają. Od razu podłożyli mi swoje pałki do lizania, spodobało mi się
jednoczesne robienie laski i bycia ruchaną. W końcu poczułam jak Marek wychodzi z mojej cipki i strzepuje całą zawartość magazynku na
moją pupę a było sporo tego. Michał, posiadacz największego i najgrubszego penisa na imprezie stwierdził że też chce mnie skosztować.
Podszedł do mnie od tyłu, położył moje rączki tak żebym rozwierała swój tyłek szeroko a on zaczął języczkiem lizać mój tyłek.
Wiedziałam co się święci i bardzo się przestraszyłam gdy zaczął próbować włożyć swojego kutasa do mojej dupy.
Mój narzeczony który jeszcze nie wiedział że przed chwilą zostałam rozdziewiczona analnie przez Zbyszka, podszedł do mnie
i zaczął mnie głaskać po główcę mówiąc że jestem dzielna i dam radę. Jednak to nic nie dawało bo kutas Michała dosłownie
rozrywał moją dupę. Już nie było pieczenia lecz palenie, nawet nie czułam przyjemności jedynie okropny ból tyłka. Oczy wychodziły
mi na inne orbity, usta szeroko się otwierały i głośno krzyczałam lecz on nic sobie z tego nie robił i penetrował mnie długo.
W końcu Adam stwierdził żebym nie przesadzała bo sąsiedzi usłyszą i dał mi swoją pałe żeby zatkać moje usta. Nawet jej nie obciągałam
lecz jedynie trzymałam w ustach żeby czasem jej nie rozgryźć z tego bólu. Michałowi się bardzo podobało, chyba dawno nie ruchał
tak ciasnej dupki a jego żona pewnie już dawno była rozjechana jak wiadro.
W końcu gdy myślałam że tym cierpienom nadejdzie koniec, Adam usiadł i posadził mnie na swoim penisie wpychając go w moją
mokrą szparkę. Pochwili nadszedł Michał i dokompletował moje dziurki zapychając mój tyłek i ruchając go mocno. Na szczęście byłam tak rozepchana
że prawie nie czułam jego obecności w sobie. Całą sytuację dopełnił Marek który podstawił mi swojego penisa chcąc żebym go pobudziła
na jeszcze jedne igraszki więc zaczęłam się nim delektować w ustach i nie myśląc o tym że jestem podwójnie penetrowana.
Nie wiem co w tej chwili myślał o tym mój narzeczony lecz ja starałam skupić się na przyjemnościach i nie myśleć o bólu.
W końcu gdy Marek był już wystarczający twardy, zamienił się z Michałem pozycjami a ja musiałam oblizywać kolejny raz penisa
z mojego tyłka – nie było to przyjemne uczucie, z jednej strony dalej miałam penetrowaną dupkę a z drugiej czułam ją w ustach.
Na szczęście Panowie nie wytrzymali długo takiej zabawy i kazali mi uklęknąć. Zostałam otoczona przez 3 penisy i pokolei dostawałam
kolejną porcję spermy na twarz. Mało tego, mój narzeczony również podszedł by zalać moją buzię. Gdy myślałam że to już koniec atrakcji
na dziś to dopadł się jeszcze do mnie Zbyszek ze swoim dzikim uśmieszkiem i dał mi swojego penisa do obciągania. Robiłam mu laskę
gdy wszyscy dookoła na mnie patrzyli, Panie podziwiały moje umiejętności gdyż Zbyszek bardzo głośno jęczal a Panowie chyba chcieli
jeszcze bo każdy się masowal po kroczu. Nadszedł ten moment gdy Zbigniew kazał otworzyc mi usta i strzepał resztkę spermy
prosto na mój języczek, oblizałam jego żołedzia i pocałowałam go w niego. Chciałam wypluć tą spermę lecz wszyscy patrzyli na mnie
wymownie żebym grzecznie połknęła. Jak zobaczyli że przełykam cieplutką spermę zaczeli sypać mi nieprzyzwoite komentarze.
Panowie pogratulowali mi pięknie że wytrwałam w ich zabawie, powiedzieli że był to chrzest dla nas jako młodych swingersów, choć
wydaje mi się że tylko ja byłam chrzczona a mój narzeczony zaspokajany przez dojrzałe mamuśki. Oczywiście zapraszali nas
jeszcze na kolejne imprezy, lecz ja już nie chciałam się spotkać z tymi ludźmi więcej.

Seksowna koleżanka ze studiów i jej stopy z seks telefonem

Historia ta wydarzyła się, gdy mieszkałem dopiero rok we Wrocławiu. Choć teraz są to już 3 lata, wciąż lubię wracać myślami do tej historii. Mam nadzieje, że uda mi się ją opisać. Wszakże wydarzyła się naprawdę, a nie jest żadną fantazją, którą musiałbym wymyślać.

Wtedy dopiero od roku studiowałem w Mieście Stu Mostów. Na początku było mi ciężko. W relacjach damsko-męskich oczywiście. Mianowicie nie znałem tu nikogo i nie miałem pomysłu jak poznawać kolejne kobiety. Jednak wreszcie mi się poszczęściło i natrafiła się okazja, którą w pełni wykorzystałem.  

Gosia była jasnowłosą, naturalną blondynką średniego wzrostu. Miała szkliste niebieskie oczka i łagodną twarzyczkę. Była moją koleżanką ze studiów i tak jak ja miała 20 lat. Lubiłem ją za to, że miała wesołe usposobienie i była dość otwarta. Sam jestem dość nieśmiały (w nowym relacjach), dlatego z takimi kobietami wiele łatwiej nawiązywać mi kontakty. Ja z kolei to brunet, prawie 1,80 cm o zielonych oczach.  

Pewnego majowego dnia tak się akurat zdarzyło, że umówiliśmy się u niej w mieszkaniu, by przygotować wspólny projekt na studia. Akurat tego dnia miałem dużo na głowie, a także musiałem przejechać do niej prawie całe miasto, przez co pod jej drzwiami byłem dopiero koło 20.00. Otworzyła mi jak zawsze uśmiechnięta i zaprosiła do środka. Tego dnia miała rozpuszczone włosy, krótkie spodenki, a także zwiewną, kolorową bluzeczkę, gdyż majowy dzień był bardzo ciepły.  Na twarzy miała delikatny makijaż. Zauważyłem też, że otworzyła mi boso, a na swoich delikatnych, całkiem bielutkich stópkach miała nałożony różowy lakier. Muszę się przyznać, że kobiece stopy to mój czuły punkt i nic mi tak nie podnosi ciśnienia, jak zadbane nóżki u pięknej dziewczyny.

Niezwłocznie przystąpiliśmy do projektu. Zeszła nam na to ponad godzina, aż dopracowaliśmy naszą pracę domową do perfekcji. W międzyczasie miło się nam rozmawiało i Gosia, chcąc spędzić ze mną jeszcze trochę czasu, zaproponowała mi kieliszek czerwonego wina. Gadka zaczynała nam się coraz lepiej kleić. Zaczęliśmy rozmawiać na temat naszych poprzednich partnerów, co oczywiście sprowadziło się w końcu do rozmowy o seksie.

-A jak ty sobie tutaj radzisz z kobietami, co Adaś – zapytała mnie otwarcie Gosia.  
-Prawdę mówiąc: zastój od czasów rozpoczęcia studiów. Inaczej to sobie wyobrażałem.
-To podobnie jak ja – westchnęła. Nikt póki co nie przykuł mojej uwagi.
-Eh. Mam podobnie.
-Oj szkoda, bo miły z ciebie facet Adaś 

;)

-O dzięki. Ty też jesteś bardzo.. hm.. fajna.
-Taaak? Dziękuje. A co ci się we mnie najbardziej podoba?
-A no wiesz, ogólnie… – lekko się speszyłem. – Ogólnie jesteś niezłą laską.
-Ja tam zauważyłam, że coś często wpatrujesz się w moje stópki.
-Aj, wybacz. To mój czuły punkt.
-Taaak? To ciekawe. W takim razie może popatrz sobie na nie z bliska- Gosia położyła swoje obie nogi na moich kolanach. Poczułem nagły przypływ gorąca.  O to bielutkie, kobiece stópki znajdowały się kilkanaście centymetrów od mojego penisa,  który na skutek tego, zaczął się prężyć w spodniach.
-Wow, są naprawdę ekstra. Dziękuje..
-Nie ma za co. Chyba mi zmarzły. Może chciałbyś je dokładnie wymasować?- zachęcała mnie.
-Mo.. Mogę? Naprawdę? – nie wierzyłem własnym uszom. O to ekstra laska pozwala mi się dotykać po jej jakże cudownych stopach. Wziąłem szybko jedną w moje ręce i zacząłem je pieścić, najpierw powoli gładziłem śródstopie, potem głaskałem całą stopę, następnie ściskałem pojedyncze paluszki. Gosia była wniebowzięta.  

-Nie musisz używać tylko rąk do tego – powiedziała. Gdy usłyszałem te słowa, oniemiałem. Zrozumiałem jednak co chciała mi powiedzieć i nie zamierzałem tracić tak świetnej okazji, więc przybliżyłem jej prawą stopę do ust. Zacząłem lizać od największego paluszka i przechodziłem na kolejne, by w końcu lizać całą stópkę jak opętany. Najlepsze zaczęło się, gdy lewa stópka Gosi powędrowała na mój rozporek i przez spodnie zaczęła masować mi nią mojego nabrzmiałego penisa. Myślałem, że odlecę. Gosia pięknie odwdzięczała mi się za wcześniejszy masaż. Miałem tak ciasno w spodniach, że było już widać niezłe wybrzuszenie. Postanowiłem przejść do kolejnego etapu gry wstępnej. Przybliżyłem się do niej, pogładziłem po twarzy i przybliżyliśmy do siebie nasze usta. Pierwsze muśnięcie było delikatne, ale już z drugim do akcji wkroczyły nasze języki, które rozpoczęły szaleńczy taniec. Najlepsze było to, że stopa Gosi wciąż pracowała, drażniąc mojego penisa.  
-Chyba uwierają cię twoje ubrania, słońce – powiedziała do mnie.  
-A ciebie nic nie uwiera? – spytałem w odpowiedzi. –Chyba czas coś zdjąć.  
Wnet położyliśmy swoje ręce na swoich bluzkach i zaczęliśmy je ściągać. Postanowiłem jednak nie zdejmować biustonosza mojej kochance, gdyż lubię oglądać kobiety nie tylko nago, ale i w bieliźnie. Zdjąłem więc z niej jeszcze spodenki by ujrzeć seksowne, koronkowe stringi w kolorze różowym, czyli takim samym jak lakier na stópkach. Od razu skierowałem swoją rękę ku nim i poczułem, jaka jest wilgotna. Gosia zarumieniła się jeszcze bardziej. Uspokoiłem ją delikatnym pocałunkiem. Najwyraźniej ją to ośmieliło bo rozpięła mi rozporek i ściągnęła ze mnie spodnie. Tak więc zostaliśmy w samej bieliźnie, a ja zastanawiałem się kto pierwszy się jej pozbędzie. Moja piękna zdecydowała, że będę to ja bo jednym pociągnięciem rąk zdjęła ze mnie bokserki. A więc stałem nagi przed Gosią siedząca na kanapie. Z wygolonym do zera sterczącym penisem. Chyba ten widok bardzo się jej podobał, skoro cały czas lubieżnie się do mnie uśmiechała. Jej dłoń znalazła się nagle na moim członku i zaczęła go delikatnie gładzić. Mój oddech stawał się coraz cięższy, jednak nie było widać po Gosi, aby się tym przejmowała.  
-Fajny jest – mówiąc to, opierała mojego sterczącego członka na swojej buzi i policzkach.
-Mhmm – tylko tyle zdołałem z siebie wykrztusić, będąc skoncentrowanym na rozkoszowaniu się jej dotykiem.
Wtedy Gosia postanowiła pokazać, że naprawdę jest ostra. Poczułem na kutasie delikatne muśnięcia języka. Moja suczka kręciła nim wokół żołędzia kółeczka. Po chwili wysunęła język jeszcze bardziej i zaczęła lizać go całego, dochodząc nawet do jąder. W końcu włożyła go do ust i przystąpiła w pełni do robienia loda. Ssała go długo i namiętnie. Całowała, gładziła, lizała. To był naprawdę odlot. Stać nago przed nagą blondynką, która wręcz połyka twojego penisa. Coś niezwykłego. Myślałem, że wyleję zaraz całe swoje nasienie na jej słodkie usta. Było mi tak dobrze. Jednak nie chciałem tak szybko kończyć. Stwierdziłem, że przydałaby mi się, a raczej mojemu kutaskowi chwila odpoczynku. W dodatku chciałem się odwdzięczyć Gosi, bo naprawdę było za co. Wyjąłem więc swoją męskość z jej buzi, lekko poklepałem nim ją po policzkach. Następnie nachyliłem się na nią, położyłem swoje dłonie na jej karku i zaatakowałem jej usta namiętnym pocałunkiem. Znowu lekkie muśnięcia przeszły szybko w ostre lizanie. Język Gosi, który przed chwilą doprowadzał mojego członka do szaleństwa, teraz drażnił się z moim. Powoli – coraz szybciej. Splatanie się językami i chciwe ukąszenia. Rozpiąłem jej stanik i ugniatałem jej piękne piersi. Ściskałem i uszczypywałem jej różowe brodawki. Położyłem Gosię na łóżku i dalej zabawiałem się jej cycusiami. Całowałem i lizałem je na zmianę z jej ustami, a ona lekko smyrała moje jajeczka i naprężonego kutasa. To było wspaniałe.  

– Teraz czas na twoją przyjemność – powiedziałem i przystąpiłem do działania.
Ściągnąłem jej majtki, całowałem delikatnie w okół ud i przystąpiłem do lizania jej pachnącej cipki. Oczywiście najbardziej koncentrowałem się na łechtaczce. Uwielbiam pieścić to strategiczne miejsce u kobiety i wiem jak to robić, by sprawiać jak największą przyjemność. Tak więc kręciłem palcami wokół guziczka Gosi lizałem go długo moim mokrym językiem. Po tym przystąpiłem do robienia palcówki, wciąż nieodrywając języka od słodkiej cipki. Najpierw włożyłem jeden paluszek, a potem drugi. Udało się. Moja blondyneczka była tam bardzo mokra. Słyszałem jej głośny oddech zamieniający się w cichy jęk z każdym poruszeniem mojej dłoni. Cała sytuacja podnieciła mnie tak bardzo, że nie mogłem się doczekać aż zastąpie te palce swoim kutasem. Złapałem go nawet chwilę swoją wolną ręką i zacząłem się nim bawić samemu. Naciągałem go w tym samym tempie, w którym lizałem i palcowałem  cipkę Gosi.  

Wstałem. Gosia lekko zmęczona leżała dalej na plecach. Jej ręką zawędrowała na jej czerwoną cipeczkę i zaczęła ją lekko masować. Sięgnąłem po prezerwatywy. Gosia widząc jak próbuje uporać się z nałożeniem gumki, postanowiła podkręcić mnie jeszcze bardziej swoimi stopkami. Jedna wylądowała w mojej buzi, a druga na moich jądrach, lekko je pieszcząc.  Gdy wypieściłem i wylizałem, tą którą miałem w ustach, dołączyła do drugiej baraszkującej przy moim kutasie. Teraz dwie seksowne stópki ściskały z obu stron mojego penisa i poruszały się na nim szybko. Tak mi się to podobało, że aż lekko jęczałem. Widok miałem naprawdę wspaniały. Naga blondynka, z obfitym biustem i dobrze wyeksponowaną, różową cipeczką spełniała mój ulubiony fetysz, czyli robienie footjoba.  

-Mhmm, nie wiedziałem.. – wyjęknąłem.
-Nie wiedziałeś czego? – zapytała z zadziornym uśmieszkiem moja kochanka.
-Że jesteś taką ostrą suką…..
-Jestem dla Ciebie ostrą suką skarbie? – zapytała wciąż nieodrywając swoich stóp od mojego kutasa. – To chodź tu i wypieprz mnie jak ostrą sukę.

Długo nie trzeba było mnie zachęcać. Położyłem ją na plecach. Szybki ubiór prezerwatywy na mój sprzęt i do dzieła. Lekko zaczerwieniona i mokra od soków cipka aż zachęcała do gwałtownego wbicia się w nią, ale przynajmniej z początku postanowiłem być delikatny. Dlatego też złapałem swoją „różdżkę” ręką i zacząłem ocierać się o wargi sromowe. Równocześnie z pierwszym wepchnięciem penisa nachyliłem się nad moją kochanką i zacząłem ją całować – również z początku delikatnie, by następnie przyspieszać tempa wraz z coraz szybszymi ruchami bioder i penetrowaniem ciasnej cipki. Było nam obu naprawdę cudownie. Wszystkim parom życzyłbym takiego zgranego seksu. Moje ręce również były zajęte. Jedna podtrzymywała Gosię za głowę, odgarniała włosy, a druga służyła mi podtrzymywania pośladka albo miętoszenia słodkich piersi mojej blondyneczki. Postanowiłem lekko zmodyfikować pozycję i wyprostować się pionowo. Dalej ostro pieprzyłem Gosię, a jej jęki tylko zachęcały mnie do coraz ostrzejszych ruchów. W tej pozycji mogłem również kontynuować swój ulubiony fetysz, dlatego też złapałem jedną nogę mojej kochanki i nakierowałem jej stópkę na usta. Teraz mogłem zarówno pieprzyć jak i lizać palce i piętę jednej stopy. Nie moja wina, że mnie to tak podniecało, ale zauważyłem, że Gosi również się podoba. W końcu to dość czuła i unerwiona część ciała.

Postanowiłem do i tak już ostrego seksu dodać trochę więcej pikanterii i zmienić pozycje na bardziej dominującą z mojej strony. Dlatego też wyjąłem swojego kutasa z jej cipki – był cały mokry od soków. Zrobiłem to tylko po to by obrócić Gosię tyłem. Już sam widok jej wypiętej dupki w moją stronę sprawiał, że miałem ochotę się spuścić. Jednak przed tym chciałem jeszcze porządnie wypieprzyć, przepraszam – ostro wyjebać ją na pieska. Wbiłem się więc w nią znowu i penetrowałem maksymalnie głęboko, tak że moje jądra obijały się o jej ciało. Dałem Gosi mocnego klapsa w pupę, by sprawdzić jak podoba jej się ten mały akcent dominacji z mojej strony. Musiało jej się spodobać, dlatego co kilka pchnięć pozwalałem sobie na uderzanie o jej pośladki. Jej dupa z każdym klapsem była coraz bardziej czerwona. W tej pozycji nietrudno było doprowadzić kobietę do orgazmu. Poczułem jak jej cipka zaczęła się skurczać, a ona sama wić na łóżku – wciąż z moim twardym penisem w środku. Również ja byłem gotów do „pierwszego strzału”, dlatego wyjąłem z niej penisa i zdjąłem szybko prezerwatywę. Dwa ruchy dłoni na moim twardym penisie wystarczyły by wylać całą zawartość na wciąż wypiętą pupę Gosi. Bardzo miło było oglądać swoją ciepłą spermę spływająca po jej pupie.

Jeden orgazm na głowę jednak nam nie wystarczył. Po krótkim odpoczynku i wytarciu się ze spermy (a raczej po zlizaniu jej przez Gosię z mojego kutasa) postanowiłem znowu sprawić przyjemność Gosi, a przy okazji sobie poprzez wykonywanie jej minety. Znowu byłem „w niej” swoim ciepłym językiem, by ostro ją tam lizać. Podnieciło mnie do tego stopnia, że znów byłem twardy jak skała i gotowy do akcji. Tym razem pozwoliłem się jednak zdominować mojej partnerce. Dlatego też położyłem się na plecach i wziąłem ją nad siebie. Sama usiadła na mojego kutasa i zaczęła robić coraz szybsze posuwiste ruchy w pozycji na jeźdźca. I ta pozycja bardzo mi się podoba, gdyż moje biodra mogą odetchnąć trochę od ciągłego poruszania się, a usta zając się zwykłymi pocałunkami z języczkiem, albo co również bardzo mnie kręci – lizaniem i podgryzaniem piersi. Pozycja musiała również odpowiadać Gosi, gdyż znowu dostała orgazmu i zaczęła wić się na moim kutasie niczym kowbojka ujeżdżająca byka. Gdy poczułem, że jej cipka ma już dość mojego kutasa (przynajmniej na ten wieczór) postanowiłem również osiągnąć orgazm. Tym razem miałem zamiar spuścić się na jej przepiękne stópki z różowym lakierem. Dlatego też wyjąłem z niej kutasa i klęcząc przed nią wziąłem je do ręki. Oczywiście najpierw miałem ochotę je trochę wylizać, a dopiero potem podstawiłem je pod swojego kutasa i zacząłem się masturbować. Dodatkowym stymulantem okazały się palce jednej ze stóp Gosi, które drażniły moje jądra. Nie potrzebowałem wiele by się spuścić. Widziałem tylko jak biała sperma zalewa te śliczne stopy, z których następnie skapuje na prześcieradło…
To był jeden z najlepszych stosunków przeżytych (dotychczas!) w moim życiu. Zapewne dlatego, że moja kochanka okazała się bardzo chętna do spełniania moich fantazji dotyczących fetyszu stóp, a także pozwoliła mi się ostro wypierzyć, o przepraszam – wyjebać 

;)

. Oby więcej takich kobiet na mojej drodze.

Sex telefon z dziewczyną kolegi

Zdarzyło się to pewnego chłodnego dnia, w którym wybrałem się razem z dziewczyną kolegi, i innym kolegą na dyskotekę. Jej chłopak wyjechał wtedy do innego miasta, a że była mi również dobrą znajomą, poprosiła mnie o wyjście gdzieś na miasto. Najpierw zaczęło się normalnie, kilka drinków, taniec z nieznajomym, aż w końcu udała się do łazienki. Ja z Łukaszem( tak się nazywał ten drugi kolega ) jeszcze balowałem. Jako że oboje nie mieliśmy dziewczyny, planowaliśmy znaleźć jakieś gorące dupeczki do wydymania. Oczywiście skończyło się na próbach, przynajmniej u mnie, Łukasz coś tam kręcił dalej. Ja poszedłem jeszcze do baru, i wypiłem kilka drinków, aż nagle naszło mnie pragnienie by mój soczysty mocz oddać do pisuaru. W tym celu udałem się do łazienki. To co tam zastałem było…interesujące. Moja koleżanka, dziewczyna kolegi uprawiała seks oralny z jakimś mężczyzną. Nie zauważyli mnie, gdyż robili to w kabinie, lecz drzwi nie były zamknięte do końca. Nie potrafiłem zidentyfikować tego typa, aż w końcu zauważ charakterystyczny wąs, i już wiedziałem że to Rysiu z drugiego bloku. Oczywiście pierwsze co zrobiłem, to wyciągnąłem moją niezniszczalną Nokie/cegłe, i zacząłem kręcić ich wyprawy by potem pokazać je koledze który na słowo by mi nie uwierzył.

Nagle nastąpiła zmiana pozycji. Dominika wypięła swoją pupcię, po to by Rysiu mógł z niej ściągnąć spódniczkę i zatopić swojego Terminatora T-92 w jej soczystym odbycie. Było jej cudownie, bo jęczała i kwiczała tak bardzo, że postanowiłem wyciągnąć z moich spodni moją maszynę. Była to bestia o długości 182 mm, co daje około 18 cm. Zacząłem jechać na ręcznym, oczywiście musiałem co chwile zmieniać biegi. Nagle mój świetny wzrok wypatrzył ich sylwetki ubierające się. Oczywiście zakończyłem nagrywanie, i uciekłem do innej kabiny. Gdy Rysiu opuścił jej kabinę ja podstępem i cichaczem wszedłem do kabiny w której znajdowała się ta labadziara.

-Co ty robi, Ryszardzie?! – wykrzyknęła
-Gówno.
-Aha. A tak na poważnie?
-Widziałem jak dawałaś dupy Rysiowi.
-To nie był Rysio, ty grubasie z niedowagą!
-A kto?
-Jego brat bliźniak, Janusz.
-W każdym bądź razie, nagrałem was. Wiedz tylko że ten filmik leci do Matiego.
-Co? Weź…ku***…proszę, nie wysyłaj mu tego. Zależy mi na nim!
-Dlatego dawałaś dupy jakiemuś białemu murzynowi?
-Proszę…zrobię Ci loda…
-Z połykiem?
-A co dzisiaj jadłeś na śniadanie?
-Pierogi z musztardą.
-Okej…z połykiem.

Wtedy mój mały( Miłosz, tak go nazywam ) stanął jakby mu się zachciało ruchać( bo mu się chciało ) Ściągnęła mi spodnie, i zaczęła masować Miłosza przez moje bokserki z Batmanem. Nagle zdjęła je, wzięła Wojtka( tak miał mój mały na drugie ) to buzi, i mi robiła loda. Było tak przyjemnie że postanowiłem ją wyruchać na całego.

-Jesteś jak keczup, chciałbym zamoczyć w tobie swoją parówkę-powiedziałem.
-Mało Ci?
-Tak. Mam wysłać?
-Nie…dobra. Tylko najpierw dokończę.
-Nie, teraz!

Położyła się brzuchem na kiblu, i wystawiła mi swoją pupę. Czemu miałem nie skorzystać? Augustyn( tak miał mój mały na trzecie ), był gotowy. Więc czemu nie? Zdarłem jej bieliznę moimi kłami, i wszedłem w nią brutalnie.

-Podoba Ci się zdziro? – zaczęła jęczeć jak mój kot na głodówce. Nagle postanowiłem zwiększyć hardkor. Wyciągnąłem przepychaczkę z dziupli( obok kibla )i kazałem jej by ją ssała. Nie chciała tego zrobić, więc wsadziłem sobie przepychaczkę w jelito grube, i wtedy znów jej kazałem ssać bo inaczej zadzwonię do kolegi. Zrobiła to. Ja się spuściłem na końcu na jej czerwoną bluzkę, gdyż na następny dzień był mecz Polski, i chciałem by zaoszczędziła na koszulkach.