❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

All posts in Sex Dowcipy

Niegrzeczni chłopcy

-Alex! Rusz się!-wrzasnął, stojąc pod drzwiami łazienki. Dave-tak samo jak i jego brat-był wysokim, przystojnym brunetem(brunet=czarny!!!). Jego klatka piersiowa była dobrze umięśniona. Oboje mieli elektryzująco błękitne oczy i łobuzerski uśmiech, który był całkowicie naturalny. Ze względu na fakt, że kochali się czasem podmieniać starali się zawsze wyglądać tak samo. Nawet wspólnie przebili dolną wargę, jeden drugiemu. Rodzice rzecz jasna nie cieszyli się z postępowania synów. Chcieli, aby się czasem wyróżniali. Alexander-bo wolał jak mówiło się do niego pełnym imieniem-był starszy o te kilka minut i jak na starszego brata przystało, dokuczał młodszemu. Wiedział, że ich wiek jest ten sam, ale lubił drażnić się z Dave’m. Nie umiał nic na to zaradzić. Zwłaszcza, że różniła ich jedna rzecz. Orientacja seksualna. Dave był homoseksualistą i nie wstydził się mówić o tym bratu, ponieważ wiedział, że Alex nie jest taki, jak inni bracia. Czasem nawet, kiedy rodzice już spali, chłopcy siadali razem przed komputerem, włączali Internet i wspólnie się zabawiali. Czasami nawet jeden pieścił drugiego. Powoli, tak, aby dać bratu jak najwięcej przyjemności. Bracia nigdy nie posunęli się do całkowitego zaspokojenia siebie, do seksu. Bo jak można uprawiać seks z własnym odbiciem? To było dla nich co najmniej dziwne.
-Wal się! Teraz ja się kąpie!-odparł mu wzburzony Alexander.
-Sam się wal!-odpyskował nieco ciszej i odszedł od drzwi, ale w jego głowie pojawiło się pewne wyobrażenie. Jego myśli ukazały mu pewien obraz… jego brata, który stał w kabinie prysznicowej. Kompletnie nagi, powoli przesuwał ręką po swoim ciele, aż do krocza. Jego dość pokaźnych rozmiarów członek stał na baczność i dumnie się pręży przed ścianą. Chłopak subtelnie przesuwał po nim ręką, naciągając skórkę. Jego oddech był jeszcze równy i spokojny, ale wraz z posuwistymi ruchami dłoni stawał się płytszy i szybszy, ale nadal cichy. Co prawda, w domu byli tylko oni, bracia Evans, ale mimo wszystko on chciał mieć tę chwilę dla siebie. Zamknął oczy, z lekka potęgując doznania… Rozmyślania Dave skończyły się, ponieważ do jego uszu dotarło bardzo cichutkie posapywanie. Już wiedział, że jego wyobraźnia dobrze podpowiedziała, ale skoro jego brat chciał być sam, to go takiego pozostawił. Poszedł do swojego pokoju i zamknął się w nim. Doskonale czuł namiot w szortach, ale postanowił to w miarę możliwości zignorować. Położył się na swoim łóżku i złączył powieki. Trafił w stan kompletnej bezmyślności. Nie wiedział jak to opisać, ale zdawało mu się, że wcale nie myślał. Spędził tak dość sporo czasu, ale w jego mniemaniu nie minęło pięć minut. Do pokoju zajrzał Alexander. Miał mokre włosy i czuł się maksymalnie odprężony. Spostrzegając wybrzuszenie na kroczu brata uśmiechnął się lekko. Domyślił się, że ten doskonale słyszał ciche jęki. Przeszedł przez próg najciszej jak się dało, a fakt, że brat go nie usłyszał jeszcze bardziej spotęgował pewność siebie. Szybko usiadł na Davie i przytrzymał mu ręce. Brat nie lekko się zdziwił, co Alex wykorzystał. Otarł się o niego gwałtownie i w natychmiastowym tempie złączył ich usta. W tym pocałunku dało się wyczuć niepewność. Obaj nie wiedzieli czy ten stosunek będzie udany… W końcu to tak, jakby patrzeć w lustro. Przynajmniej na pozór. Oboje jednak oddawali pocałunki, które z każdą sekundą stawały się coraz pewniejsze. Alexander powtarzał gesty, które wykonywał biodrami i z zadowoleniem wyczuwał sztywniejącego penisa brata. Ten zaś poruszył się niespokojnie i jęknął tak, jakby chciał dać, znak, że ma już dość gry wstępnej i natrętnego ocierania się. Alex zsunął się z ust Dave i przeniósł swoje wargi na brzuch. Złośliwie omijał sutki, ale w końcu dotarł do podbrzusza. Uniósł głowę i spojrzał w oczy brata. Widział, że były kompletnie zamglone i wręcz błagał o tę przyjemność. Starszy z braci zdecydowanym gestem zsunął z brata spodnie razem z bokserkami i ukazał mu się członek rozmiarów podobnych do jego własnych. Pewnie przesunął językiem po całej długości. Słysząc zadowolone westchnięcie Dave powtórzył gest znacznie nachalniej, na koniec biorąc główkę do ust. W pokoju dało się słyszeć dość głośny jęk. Całe ciało młodszego z braci drżało. Chłodne krople wody z włosów Alexandra kapały na podbrzusze chłopaka, co jeszcze bardziej potęgowało subtelną przyjemność. Starszy chłopak zassał główkę i dołączył do zabawy rękę, którą naciągał skórkę. Młodszy za to nie umiejąc wytrzymać wplątał palce we włosy brata i docisnął jego głowę tak, że chłopak dosięgnął ustami do samych jąder. Odchrząknął lekko, ale nie przeszkadzało mu to i zaczął poruszać głową tak, jak życzył sobie tego młodszy. W ten sposób zabawiali się jeszcze przez blisko piętnaście minut, co chwilkę zmieniając tempo. Dave w pewnej chwili wystrzelił tak obficie, że Alexander nie umiał utrzymać wszystkiego w ustach i nieco spłynęło kącikiem. Był z siebie dumny. Po raz pierwszy robił feliato, a wyszło mu to tak dobrze. Jego brat sapał bardzo głośno, a Alex dokładnie oblizał główkę jeszcze chwilkę się nią bawiąc. Odsunął się i wytarł ręką usta. Nie miał pojęcia dlaczego, ale przez brata zaczynali podobać mu się również mężczyźni. Nagle w drzwiach przekręcił się klucz, obaj spojrzeli po sobie pośpiesznie i Dave wciągnął bokserki.
-Dlaczego to zrobiłeś?-szepnął, ponieważ na nic więcej nie było go stać. Starszy z braci wzruszył ramionami i bez słowa wstał, po czym udał się do swojego pokoju.

Przygoda w saunie i sex telefon stacjonarny

Mając trochę wolnego czasu w pracy, zająłem się małymi porządkami przy moim biurku. Gdy tak przeglądałem co się tam znajduje, co mogę wyrzucić a co musi zostać natrafiłem na karnet sportowy. Kiedyś nam to dawali pewnie po to żeby zwiększyć wydajność pracowników, ale ja jakoś byłem zbyt zajęty i niechętny żeby skorzystać. Teraz mam trochę wolnego czasu więc może pójdę i zobacze jak to wygląda. Nie chciałem odkładać tego w czasie więc postanowiłem że pójdę dziś wieczorem. Z szerokiej oferty fitness clubu zamierzałem skorzystać z basenu i sauny.
Po powrocie do domu wziąłem szybki prysznic, spakowałem kąpielówki i duży ręcznik. Już po kilkudziesięciu minutach byłem przed wejściem. Pani przy recepcji pokazała mi gdzie są szatnie, gdzie basen i sauna. W ofercie jest jeszcze siłownia ale z niej postanowiłem skorzystać innym razem. W szatni było pusto, nie ukrywam że wolałem żeby było mniej ludzi. Po przebraniu udałem się na basen w którym było może kilka osób, nawet nie zwracałem uwagi kto tylko zająłem się sobą. Przepłynąłem kilka długości basenu i udałem się do sauny. W saunie nie było nikogo, usiadłem wygodnie i delektowałem się gorącem. Minęło kilka minut jak drzwi się otworzyły i weszła para. Tak na oko mieli ok 30 lat, kobieta szczupła wysoka brunetka z włosami do ramion. Owinięta była ręcznikiem. Oboje usiedli naprzeciwko mnie, tak że mogłem im się przyglądać. Po chwili kobieta zrzuciła z siebie ręcznik, odsłaniając swoje piękne ciało. Trochę mnie speszyło widok nagiej kobiety obok, nie chciałem się gapić bo była z mężczyzną. On też zdjął ręcznik i oboje byli nago. Nie krepowali się nic, zachowywali się jakby mnie nie było. Ciągle dyskretnie spoglądałem na jej spore piersi, płaski brzuch. Kobieta chyba dojrzała że jej się przyglądam, myślałem że zasłoni się ręcznikiem lub zwróci mi uwagę, ale ona zrobiła coś zupełnie innego. Spoglądając zalotnie w moją stronę rozsunęła nogi. Dojrzałem dokładnie wydepilowaną cipkę. Ten widok spowodował że mój penis się obudził i było widać wybrzuszenie na moich kąpielówkach. Starałem się zachować spokój i nakryłem się powoli ręcznikiem, na co kobieta uśmiechnęła się zalotnie. Widziałem jak jedną dłoń położyła sobie na brzuchu i zaczęła powoli głaskać i schodzić niżej i niżej. Gdy dłoń zbliżała się do uda rozsunęła nogi jeszcze bardziej. Drugą dłoń położyła mężczyźnie na penisie, który mimo spoczynku był słusznych rozmiarów. Złapała u nasady i powoli zaczęła poruszać skórą. Druga dłoń znalazła się po chwili na jej cipce i zaczęła masaż. Powoli pocierała po wargach sromowych i łechtaczce. Penis mężczyzny napływał krwią i już po chwili stał na baczność. Chciałem wstać i wyjść bo wyglądało na to że zaraz zaczną uprawiać seks. Pewnie kręciło ich to że ktoś patrzy, a ja byłem ciekawy do czego są w stanie się posunąć. Postanowiłem zostać i obejrzeć tego pornosa na żywo. Kobieta podniosła się i nachyliła tuż przed swoim facetem. Trzymając twardego kutasa, odsunęła napletek i wzięła do ust. Poruszała miarowo głową, mężczyzna zamknął oczy i delektował się rozkoszą. Patrzyłem i czułem jak mój kutas domaga się uwolnienia. Obciągała mu pochłaniając całego kutasa, wyobrażałem sobie jak musi być mu przyjemnie. Już chciałem wyciągnąć swój sprzęt i sobie ulżyć, gdy kobieta przestała obciągać. Pomyślałem że może się ocknęli że nie są tu sami. Ale nie, nic z tych rzeczy. Kobieta uśmiechając się zalotnie do swojego faceta powiedziała głośno – biedny pan, tylko patrzy, może zajmę się i nim. Te słowa mnie zszokowały, kobieta podeszła w moją stronę, patrząc mi w oczy zapytała – mogę? Nieśmiało wycedziłem – tak. Przejechała mi dłonią po brzuchu i klacie i pchnęła lekko, dając do zrozumienia żebym się oparł o ścianę. Złapała za brzegi kąpielówek i zsunęła mi je lekko. Wzięła kutasa w dłoń i chwile się nim bawiła poruszając napletkiem. Widziała jaki jestem podniecony, patrzyła co chwile na mnie i uśmiechała się zalotnie. Nie musiałem długo czekać bo już po chwili poczułem jak jej gorące i wilgotne usta obejmują szczelnie mojego kutasa. Poruszała głową w zmiennym rytmie, raz płytko a raz głęboko aż się krztusiła. Obciągała mi jak rasowa suka. W tym momencie mężczyzna wstał i stanął za nią. Poślinił palce i wsunął je w jej rozgrzaną cipkę. Nie trwało to długo bo po chwili jego palce zastąpił jego twardy kutas. Od razu jego pchnięcia były mocne i szybkie. Kobieta obciągała ostro, przerywając tylko na chwile gdzie łapczywie łapała powietrze. Mężczyzna rżnął ją mocno, słychać było głośne zderzanie się ich spoconych ciał i pojękiwania kobiety tłumione moim kutasem w jej ustach. Z podniecenia nabrałem odwagi i złapałem ją za włosy i nadawałem tempo obciągania. Co chwile dociskałem czując jak głęboko wchodzi, jak się nim dławi. Przestała na chwile i szepnęła mi że chce mnie poczuć w środku. W tym czasie mężczyzna wyszedł z niej robiąc miejsce dla mnie. Chwile się wahałem bo nie miałem przecież prezerwatywy ale podniecenie było silniejsze. Zamieniłem się miejscem, chwile patrzyłem na jej zgrabną dupę trzymając kutasa w ręku. Drugą dłonią zacząłem pocierać jej mokrą cipkę. Wsunąłem w nią dwa palce, była gorąca. Szybko zastąpiłem palce moim kutasem wchodząc w nią mocno szybkim pchnięciem. Złapałem ją za biodra i ładowałem szybko i mocno. Mężczyzna trzymając ją za włosy posuwał brutalnie w usta. Krztusiła się i dławiła tym wielkim kutasem, ale sprawiało to suce rozkosz. Ładowałem mocno i szybko, wchodziłem w nią aż po same jaja. Bombardowałem tą pizdę z całych sił. Czułem że w takim tempie nie wytrzymam długo. Ale nie zwalniałem, mój orgazm był blisko. Szepnąłem że zaraz dojdę i wyjąłem kutasa żeby nie spuścić się do środka. Kobieta w tym momencie szybko uklękła przede mną i zaczęła obciągać patrząc mi w oczy. Nie musiała długo czekać jak poczułem pulsowanie i doszedłem zalewając jej usta gorącą spermą. Suczka nie zmarnowała nawet kropli, połknęła wszystko. Wylizała mi go i wyssała ostatnie krople spermy. Usiadłem zaspokojony i zmęczony i patrzyłem jak nieznajoma para uprawia ostry sex. Nie trzeba było czekać długo jak i mężczyzna eksplodował jej w ustach swoim nasieniem które też połknęła. Emocje opadły i nastąpiła niezręczna sytuacja którą przerwał mężczyzna podając mi rękę – Robert jestem, a to moja żona Ewelina. Dowiedziałem się że lubią urozmaicenia w sexie i sex w większym gronie. Chwile jeszcze pogadaliśmy i pożegnaliśmy się uściskiem dłoni i całusem w policzek od Eweliny. Wychodząc puściła mi oczko i szepnęła – byłeś niezły. Po wszystkim doszło do mnie co zrobiliśmy, że mógł ktoś wejść, że ich nie znałem. Mimo wszystko nie żałowałem, i na pewno będę tam częściej przychodził.

Szkolny seks telefon online

Pobudka. Prysznic, walenie. Śniadanie. Zęby. Ubranie, plecak. Szkoła. Noga, kosz. Walenie. Parę rundek w CS’a. Spanie.
Krócej – nudne, normalne życie. Tak wyglądały moje pierwsze dni szkoły. Przyzwyczaiłem się już prawie do tego rytmu, wpasowałem w niego ponownie. Jak gdyby całe wakacje się nie zdarzyły. Jakby były dobrym filmem porno, który oglądałem. I który wspominałem, bijąc porannego powstańca po kasku pod prysznicem. W nogę i kosza grałem w szkole, więc w szatni nigdy nie działo się nic ciekawego. Potem powrót do domu i walenie przy pornosie. Rozgrzany zdjęciami Agi zapuszczałem coś z mojej kolekcji. Głośno, korzystając z tego, że starzy nie wrócili jeszcze z pracy. Spuszczałem się, wyłączałem pornola i zapuszczałem CS’a.
Nawet skype z Agą się nie udał, okazało się, że jej matka dostała inną zmianę i we wtorek o 21 była w domu. Przełożyliśmy na sobotę. Moi starzy mieli jechać na wielkie zakupy a jej rodzice pracowali. Dostałem za to świeżą porcję fotek, więc tego dnia zwaliłem jeszcze dwa razy.


Ale wakacje się stały i zdawało się, że już na zawsze zmieniły moje życie. Właśnie kiedy zaczynałem w to wątpić (młodzieńcza niecierpliwość!) przyszła środa i pierwsza szkolna dyskoteka. Nigdy ich nie lubiłem. Stresowałem się moimi umiejętnościami tanecznymi. I wzrokiem obserwujących mnie dziewcząt. Ale tym razem miałem wyjebane. Czułem zadziwiającą pewność siebie. I to wystarczyło. Nie ruszałem się inaczej niż w zeszłym roku, nie nauczyłem się tańczyć. A wzrok dziewczyn był nadal na mnie. Tym razem widziałem w nim jednak zaproszenie do flirtu. Uśmiechy były zachęcające nie drwiące. I wtedy zobaczyłem je.
Bujały się nieco w rogu, same dwie. Uśmiechnięte. I cudowne. Wysokie, szczupłe. Ich złote włosy, do ramion, rozpuszczone. Ubrane były w takie same czarne sukienki które dokładnie opinały ich zgrabne ciała. Postanowiłem do nich podejść. Kiedy uśmiechnęły się na mój widok, kiedy zaśmiały się z kilku dowcipów z rzędu, wiedziałem, że będzie dobrze.
Ale nie wiedziałem, że aż tak, pomyślałem, kiedy Aśka oderwała ode mnie usta, tylko po to, żeby język Kaśki mógł znaleźć się w moich ustach. Byliśmy w ciemnym korytarzu szkolnym. Dziewczyny wyrywały mnie sobie nawzajem. Byłem przyciśnięty do ściany w rogu ale nie narzekałem. Moje dłonie błądziły po jędrnym tyłeczku Kaśki, ściskały drobne piersi Aśki. One również nie próżnowały. Wkrótce mój penis unosił spodnie bardzo znacząco. „Naszych rodziców jeszcze nie będzie, chodźmy” – powiedziała Aśka.


Dziewczyny wiedziały co i jak. Kiedy tylko znaleźliśmy się w ich pokoju zrzuciły z siebie sukienki. Miały na sobie takie samy zestawy koronkowej czarnej bielizny. Staniczki ładnie podkreślały ich drobne piersiątka z zaskakująco dużymi sutkami. Stringi ukazywały pięknie jędrne dupeczki. Dziwiłem się, że w takim wielkim domu miały wspólny pokój. Co prawda, bardzo duży. Uśmiechnęły się na raz obie. „No wiesz, tak bardzo nie potrafimy się rozstać w nocy.” – powiedziała Aśka z uśmiechem, który sprawił, że mój sztywny już kutas drgnął. Dziewczyny dorwały się swoimi ustami do mnie.
Nawet nie wie kiedy byliśmy nadzy. Nasze usta i ręce zwiedzały nasze ciała. Nagle wpadłem na fantastyczny pomysł. Kazałem siostrzyczkom położyć się obok siebie na łóżku i rozłożyć nóżki. Wykonały polecenie zgodnie i szybko. Ich piękne różowe cipki błyszczały się już od soczków. Spojrzałem na nie, ułożyłem się tak, żeby prawa ręką pieścić Kaśka a lewą Aśkę. Były bardzo mokre i dwa palce weszły w nie bez oporu. Dołożyłem po trzecim i zacząłem je ostro posuwać. Dziewczyny jęczały, wiły się. Aśka szczypała sutki Aśki a siostrzyczka nie pozostała jej dłużna. Co chwile z ich ust wyrywał się krzyk. I przy jednym z takich krzyków usłyszeliśmy samochód. Dziewczyny chciały się zbierać i przykrywać ale ja tylko przyspieszyłem i wkrótce doszły. Kiedy skończyły przeżywać orgazm usłyszeliśmy jak ich rodzice wchodzą do domu. Dziewczyny wypchnęły mnie na olbrzymi balkon a same narzuciły koszulki nocne i na lekko drżących nogach poszły umyć zęby i przywitać się z rodzicami.


Balkon miał balustradę którą łatwo było przejść. Potem czekał mnie już tylko skok na trawę i szybka ucieczka przez podwórko. Ubrałem się w ciuchy, które w ostatniej chwili Aśka wypchnęła na balkon za mną. Miałem się już zbierać, ale postanowiłem chwilę poczekać. Nie wiem czemu. To było jakieś przeczucie.
Po chwili bliźniaczki wróciły i zgasiły światło. Zapaliły jednak lampkę przy jednym z łóżek. Kaśka podeszła do balkonu i odsunęła nieco firankę. Uśmiechnęła się i poszła do nagiej już siostry. Szybkim ruchem zrzuciła z siebie koszulkę i ułożyła się na 69. Nawet nie wiem kiedy zacząłem walić konia. Śliczne blondynki lizały sobie cipki na moich oczach! Słyszałem ich jęki. Były stłumione i nic dziwnego kiedy miały usta pełne swoich cipek. Zanim dziewczyny doznały orgazmu jak spuściłem się dwukrotnie. Potem pocałowały się, pomachały do mnie, przytuliły się do siebie i zgasiły lampkę. Szybko pobiegłem do domu


Ich 69 miałem przed oczami kiedy męczyłem mojego kutasa jeszcze raz po powrocie do domu i przy tradycyjnym porannym walonku pod prysznicem, które tym razem zaowocowało dwoma wytryskami. Potem poszedłem do szkoły. Było inaczej niż zwykle. Coś wisiało w powietrzu. Bliźniaczki miały rozanielone miny za każdym razem jak na mnie spoglądały i posyłały mi co chwile słodkie uśmiechy. Natalka była skwaszona, widziałem to wyraźnie, mimo iż do mnie uśmiechała się serdecznie. Pewnie była zazdrosna. Postanowiłem dać jej mały prezent.
Długa przerwa właśnie się kończyła, ale zagadała się z kumpelami i dopiero teraz poszła do łazienki. Poczekałem chwile i kiedy już wychodziła a dokoła zrobiło się pusto, wepchnąłem ją z powrotem do kabiny. Zamknąłem jej usta pocałunkiem zanim cokolwiek powiedziała a moja dłoń powędrował szybko pod jej spódniczkę. Odsunąłem na bok jej stringi i zacząłem krążyć palcami po jej łechtaczce. Szybko doszła, jej jęki zduszone językiem, który wpychałem jej do gardła. Oderwałem się od niej i wróciłem na lekcję. Opuściła tę lekcję a na następnej była w bardzo dobrym humorze


W domu włączyłem kompa, żeby zwalić do zdjęć z Agą, podniecony do granic możliwości. I wtedy zauważyłem że dostałem maila od Kamili.
„Właśnie skończyłyśmy z Ewką jebać się paluszkami. Ale nawet trzy palce cycatki i jej języczek to nie to co Twoja gruba pała. Musimy się spotkać. Buziaki, K.” Na potwierdzenie słów o trzech palcach do maila dołączone było zdjęcie.

Małolatki w czarnym vanie oferują usługę sex telefonu. Chętnie wysłuchają Twojej wyjątkowej historii

Wydaje się być większy. Zawsze po goleniu wydaje się być większy. Aż mam ochotę, by jakaś małolata się wypowiedziała na jego temat, np. czy nic nie kłuje w język. Zadzwoniłem do Łukasza – mojego przyjaciela i zapytałem, czy już mu się udało. Odpowiedział, że nadal próbuje i że może dać coś ze starych zapasów. Odparłem, że nie chcę, że poczekam…

7 tygodni później

„Przygotuj się na weekend. Jedziemy poza miasto z nową mocą.”. To był SMS od Ł (Łukasz). Od razu odżyłem. Miałem już dość masturbacji i tęskniłem za skórą kobiety, za jej ciałem. Wieczorem wspólnie czarnym vanem wyjechaliśmy oddalając się od naszego miasta. Byliśmy łowcami. Łowcami młodych ciałek. Mój kompan miał przygotowany plan, wyznaczył dwa miejsca w których moglibyśmy spotkać chętne małolaty. Choć to, czy byłyby chętne, nie miało znaczenia. Podczas podróży przyjaciel wytłumaczył mi działanie nowego specyfiku. Zaparkowaliśmy przed klubem, gdzie bawiła się tutejsza młodzież, był tu bilard, kręgle, bar z alkoholem – startujemy! Każdy z nas zrobił sobie zastrzyk, a substancję wtarliśmy tuż za uchem. Ł wręczył mi drugi komplet kluczy od auta i poszliśmy w stronę klubu. Były tam superseksowne, nastoletnie suczki. Nie rozmawialiśmy z żadną, piliśmy tylko wodę przy barze i przyglądaliśmy się im. Małolat było tyle, że penis nie byłby w stanie obsłużyć nawet 10% z nich jednej nocy. Zauważyliśmy, że sarenki poruszają się tu grupami, co stanowi pewien problem. Wyszliśmy na zewnątrz, aby zapalić. Wpadły nam w oko trzy młode dupki, jarające fajki na ławce oddalonej od wejścia do klubu o kilkanaście metrów. Nam potrzebne były dwie. Przetarliśmy palcem za uchem i podeszliśmy do nich. Grzecznie się przedstawiliśmy podając dłoń każdej z nich, rozmawialiśmy na luzie tzn. jak się dziś bawią itd. Jedna z nich wyglądała na bardzo młodą. Okazało się, że jest pod opieką starszej siostry, która przyprowadziła ją na imprezę pierwszy raz. W końcu Ala powiedziała, że musi iść do chłopaka, bo ma straszną chęć. Piękne siostrzyczki, które zostały na ławce, zaśmiały się patrząc na nas z apetytem. Zaproponowaliśmy spacer…

Tył samochodu był podzielony na dwie części, dwie odrębne seks-kabiny. To rozwiązanie nie zmieniło się, nawet po aresztowaniu Pinokia i Belzebuba. Łukasz był moim przyjacielem, ale żaden z nas nie miał ochoty oglądać, co drugi ma w spodniach, stąd oddzielne lokacje w vanie. Natomiast odgłosy „czynności” dobiegające zza zamontowanej ścianki, kompletnie nam nie przeszkadzały. Chętne suczki usiadły z tyłu, siedząc obok siebie. Pojechaliśmy poszukać ustronnego miejsca. Dotarliśmy do punktu, gdzie nie było widać już żadnych zabudowań, słychać było jedynie szum drzew. Wyłączyliśmy światła i muzykę.

  • Którą chcesz? – zapytał Łukasz.
  • Mogę wybrać?
  • Tak.
  • A to działa na pewno?
  • Sprawdziłem. Prawie pięć miesięcy nad tym siedziałem.
  • Wybieram tę gówniarę – odparłem.
  • Którą? – zapytał Ł jednocześnie śmiejąc się głośno rozbawiony moją wypowiedzią.
  • Tę niższą – zdecydowałem.
  • Miłej zabawy.
  • Wzajemnie.

Wyszliśmy i zajrzeliśmy do ślicznych siostrzyczek: Izy i młodszej Patrycji. Całowały się, widać było że środek działa. Chwyciłem Pati za rączkę, zamknąłem drzwi i udałem się na sam tył samochodu, do drugiej seks-strefy. Młoda była rozpalona, całowała mnie. Tak młodej nigdy wcześniej nie miałem, więc planowałem tylko oral i anal. Nie wchodziło w grę, że mogłaby już nie być dziewicą. Obok było cicho, pewnie Iza mu ssała. Tymczasem zacząłem się rozbierać, ściągnąłem też bluzeczkę uroczej Patrycji. Ujrzałem małe, nie całkiem dojrzałe piersi małolatki.

  • Ściągnij mi spodnie – powiedziałem.
    Zrobiła to.
  • Jak nazwać dziewczynę, która robi takie rzeczy na pierwszym spotkaniu z jakimś chłopakiem? – zapytała.
  • Ździrą, szmatą albo suką. Chcesz być jedną z nich?
  • Wiesz, że tak. Co mam robić?
  • Pozbaw mnie tych bokserek.
    Ściągnęła je. Jej oczom objawił się mój penis, a jej oczka zabłysnęły. Tył pojazdu miał zamontowane ciemne szyby, ale wewnątrz mieliśmy zainstalowane efektowne, neonowe oświetlenie, więc suczka widziała bardzo dobrze narzędzie, które już za chwilę zacznie poznawać bliżej.
  • Pieściłaś już kiedyś ustami?
    Pati uśmiechnęła się wzruszając ramionami. Podniecał mnie fakt, że suczka przechodzi właśnie pierwsze seks-szkolenie.
  • Lubisz nowe potrawy?
  • Jasne – odpowiedziała.
  • A jak smakuje penis?
  • Mam go zjeść? – zapytała ciągle się śmiejąc.
  • Odpowiesz mi jak smakuje za parę chwil. Pocałuj go.
    Zbliżyła usta i pocałowała go w główkę. Kilka razy. Maksymalnie się podnieciłem, pospiesznie pozbyłem się reszty ubrań każdego z nas i powróciłem do pozycji siedzącej. Młoda klęczała.
  • Nie gryź go mała, ale niech dotknie twojego podniebienia. Otwórz buzię… jeszcze trochę szerzej.
    Chwyciłem ją za szyję i przysunąłem tak, aby penis znalazł się w jej cudnej buźce.
  • Nie puszczaj. Nie śmiej się przez chwilę, zamknij na nim usta i oddychaj przez nos. Jeśli będzie ci brak powietrza, to wypuść go i odpocznij.
    Puściła.
  • Ok kochanie, teraz będę grzeczna. Chwyć mnie za szyję.
  • Kwiatku mój, sama się pochyl.
    Objęła go ustami.
  • Spróbuj przesunąć ustami tu – wskazałem na punkt na kutasie, będący bliżej brzucha.
  • Dobrze, a teraz tutaj – wskazałem kolejny próg.
    Zrobiła to i zakaszlnęła. Puściła.
  • Skup się kotku – poprosiłem.
    Nieco już zniecierpliwiony chwyciłem ją za główkę i sam zacząłem przesuwać po penisie. O czasu do czasu potrzebowała przerwy. Zza ścianki słyszałem już głośne jęki, wiedziałem że Iza jest już ruchana przez Łukasza. Małolatka debiutująca w robieniu loda, sprawiała mi wiele rozkoszy. Mimo tego, że robiła to dość nieudolnie. Lizała już ponad kwadrans. Wprawiona w bojach suka, poczułaby na ustach spermę już po czterech czy pięciu minutach. Ale nie moja Patrycja. Podpowiadałem, a ona brała do buzi. Nie czuła zmęczenia, środek działał.
  • Zasłużyłaś na nagrodę.
  • Jaką?
  • Połknij coś, to ci powiem.
    Nadal klęczała, a ja objąłem penisa lewą dłonią i prawie uderzając jego główką w jej usta, onanizowałem się coraz szybciej.
  • Otwórz – rozkazałem.
    Niunia otworzyła szeroko buźkę jakby była na fotelu stomatologicznym, a ja prędko umieściłem kluczowy obszar penisa w jej słodkiej buzi i drgając strzelałem kolejnymi dawkami ciepłej spermy. Wyczerpany padłem na plecy.
  • Było pyszne. Masz więcej?
  • Skarbie, dostaniesz tego więcej, jeśli zdecydujesz się na to sama zapracować. Choć na fajkę, zasłużyłaś.

Zarzuciliśmy coś na siebie i wyszliśmy zapalić. Łukasz z Izą też jarali. Przyjaciel chciał się wymienić na suczki, zgodziłem się. Wiedziałem, że z Izą będę mógł więcej…
Miałem już wkładać do cipki, kiedy zauważyłem plamkę na wewnętrznej stronie jej uda. Mała plamka zaschniętej krwi. Zrozumiałem, że kolega ją rozdziewiczył. Postanowiłem, że odpuszczę obolałą cipkę i zerżnę starszą siostrę Patrycji analnie. Kazałem jej się wypiąć, jak dzikiej tygrysicy. Nie miałem ochoty wkładać jej palca przed penisem, więc wziąłem do ręki podręczną latarkę i zacząłem jej wkładać w pupę. Latarka była mała, szczuplejsza od mojego penisa. Małolatka jęczała prosząc, abym jej włożył coś mocno. Wyciągnąłem latarkę. Umieściłem w jej dupce penisa do połowy i zacząłem pchać. Suka była już spocona, włosy kleiły jej się do pleców. Nie oszczędzając jej ruchałem ją, jakbym miał do czynienia z doświadczoną dziwką, a nie z gówniarą. Nie czuła bólu, ale wiedziałem że rano dupa na pewno będzie ją bolała. Posuwałem sukę, jakbym czuł na karku oceniające mnie jury. Trysnąłem do środka, a na koniec pocałowałem ją w pośladek. Izka usiadła i dopiero wtedy zauważyłem jej obtarte kolanka. Nie zdawałem sobie sprawy, że tak intensywnie przesuwałem ją po podłodze. Wytarłem lekko zakrwawione kolana chusteczką i przytuliłem Izę serdecznie. Wtuliła się we mnie, jakbym był jej całym światem.

Kolejna fajka. Łukasz powiedział, że użył sobie małej lodziary. Ucieszyłem się, że skorzystał tylko z tej dziurki. Wszyscy uzupełniliśmy płyny i po przerwie znów wziąłem Pati na loda, tym razem bardziej brutalnego, a Łukasz nie zważając na delikatną cipkę Izy posuwał ją jak krowę w kilku pozycjach, aż w końcu doszedł. Siostry były dumne z siebie, że zachowują się jak suki i śmiały się prawie przez cały czas. Patrycja ssała mi już lepiej, widać było że nabiera wprawy. Nagle wysunęła go z buzi i usiadła.

  • Co się stało?
  • Niedobrze mi.
  • Coś cię boli? – zapytałem.
  • Tak, brzuch mnie boli.
  • Ubierz się, potrzebujesz świeżego powietrza.
    Wyszliśmy, zrobiło się już nieco chłodniej. Gówniara czuła się już trochę lepiej, ale ból całkiem nie zniknął. Wyciągnąłem penisa i kazałem klęknąć. Debiutantka zaczęła przesuwać językiem od jąder aż po główkę.
  • Ale trochę mi niedobrze.
  • Po prostu nie przyzwyczajona jesteś do spermy. A połknęłaś już dwukrotnie. Ssij kochanie, przejdzie ci.
    Ciągnęła cudnie, ale czasem jej się cofało. Miałem wrażenie, że zwymiotuje. Gdy sama to przeczuwała, to wyciągała go z gardła. A ja wkładałem maksymalnie głęboko. Kiedy znów miała zamiar go wypuścić, odepchnąłem jej rączkę, chwyciłem ją za włosy i zacząłem poruszać jej główką po penisie jak zabawką. Coraz szybciej. Słyszałem jak się krztusiła, a z zaczerwienionych oczu zaczęły wypływać łzy. Nie musiałem długo czekać. Zwymiotowała, a ja szybko go wysunąłem, a jej głowę ustawiłem tak, aby nie zapaskudziła samej siebie. Rzygała, coś paskudnego.
  • Od razu lepiej, jaka ulga – odparła.
  • Wspaniale, to teraz dokończ.
    Nie zważając na sos, jakim sama przyprawiła mojego kutasa, zaczęła go głęboko połykać. Zważając na higieniczne okoliczności, było to dość ohydne. Planowałem pojebany wytrysk. Wyciągnąłem go. Waląc szybciej kazałem jej zamknąć buzię i oczy. Kiedy nadchodził czas erupcji mojego małego wulkanu, zbliżyłem penisa do jej lewego oka i trysnąłem. Po pierwszych kroplach przesunąłem go do drugiego oka i również splamiłem na biało. Zalałem jej bystre oczka spermą.
  • Spójrz na mnie – powiedziałem.
    Małolatka podnosząc ciężkie powieki wpuściła spermę do wnętrza oka.
  • Aj, szczypie, nie widzę dokładnie cię.
    To był piękny widok. Miałem ochotę zrobić jej zdjęcie i wysłać jej mamie. Pewnie by się przewróciła widząc, co jej córeczka zrobiła z męskim członkiem. Po wszystkim wypłukała usta i zaczęła żuć gumę. Oczywiście przemyła też swe magiczne oczka.
    Odkąd zaparkowaliśmy auto, minęło prawie pięć godzin. Postanowiliśmy, że odwieziemy suczki, zanim zacznie świtać. Zatrzymaliśmy się na mało uczęszczanej ulicy i pożegnaliśmy się z małolatkami. Niech wracają odrabiać swoje zadania domowe 🙂 Teraz powrót do domu. Ponad 100 kilometrów.
  • Im dalej, tym bezpieczniej, pamiętaj – przypomniał Łukasz.
  • Rozumiem – odparłem.

W przeszłości Łukasz zajmował się produkcją kokainy. Po niej dziewczyny były bardziej odważne. Doszedł w końcu w wniosku, że chodzi mu o seks, więc koniec z półśrodkami. Opracował narkotyk, który dosypywał nieświadomym laskom i małolatkom do napojów. Miał dwie postacie: proszek i płyn. Kiedy o narkotykach gwałtu zaczęło się robić głośniej, a w regionalnej telewizji ukazał się reportaż o wykorzystanych dziewczynach, Łukasz przestraszył się. Środek nie był doskonały, był wykrywalny. Dziewczyny po nim były otępiałe i zamulone, zamiast być napalone i niczego nie pamiętały. Przestało to nam sprawiać radość, bo aktywna była tylko jedna strona. Oczywiście od początku działałem wspólnie z przyjacielem. Konkurencyjni producenci – Pinokio i Belzebub, wpadli po tym, jak próbowali wyruchać ponownie tę samą nastolatkę. Na dodatek sprzedawali to innym, a my robiliśmy małe ilości, tylko dla nas dwóch. Przyjaciel zaczął pracować nad nowym narkotykiem, zajęło mu to prawie pięć miesięcy. Wystarczyło mieć na palcu bezwonną i niewidoczną substancję i wetrzeć ją w skórę ofiary, np. podczas podawania sobie dłoni na przywitanie (to miało miejsce przy powitaniu trzech małolat przed klubem). Aby samemu uodpornić się na działanie narkotyku, zrobiliśmy sobie zastrzyk w czarnym vanie. Substancję mieliśmy za uchem, przetarliśmy w tym miejscu i wystarczył już tylko kontakt z młodą, seksowną skórą. Narkotyk miał jedną wadę – ofiara będzie wszystko pamiętać, kiedy dojdzie do siebie, nawet twarze. Za to działał szybciej i był niewykrywalny. Największą zaletą substancji było to, że ofiara była niewyobrażalnie napalona i niesamowicie aktywna wobec nas. Pierwsza jazda z nowym specyfikiem właśnie została przetestowana. Poznaliśmy dwie siostry, które były dziewicami. Starszą bez sentymentów wprowadziliśmy w dorosłość, penetrując jej każdą dziurę, a młodszą nauczyliśmy, że najsmaczniejszych lodów nie da się kupić w sklepie wyciągając je z zamrażarki. To nasz narkotyk. Następnego wieczoru wpadłem do Łukasza, aby przy niezliczonych piwach obejrzeć szlagier ligi angielskiej. Cały czas myśleliśmy nad nazwą narkotyku. Może to przez piwa, może przez mecz, ale nazwaliśmy go… Gol. W końcu małolatki były po nim bezbronne, a gol był pewny. To tak jakbym stał przed bramką, a bramkarz był na drugim końcu miasta. Mniej więcej takie szanse miały nastoletnie cipki, aby się nam oprzeć. Posiadaliśmy nieopisaną wcześniej moc. Możliwości są ogromne, każda może być nasza: małolata, nauczycielka, pielęgniarka, seksowne mamuśki z naszego bloku, a nawet policjantki. Nikt nie mówił tego głośno, ale wiedziałem, że zarówno ja jak i Łukasz, myśleliśmy już tylko o tym, gdzie zaparkujemy czarnego vana w najbliższy piątek.

Rodzinny obiad z usługą towarzyską sex telefon

Co dwa tygodnie, w niedziele, razem z moim mężem jeździliśmy do jego rodziny na wspólne obiady. Może do rodziny to niezbyt dobrze dobrane określenie. Faktem było, że duży dom na wsi należał do rodziców Marka, ale na obiadach, które były niezwykle okazałe, zjawiała się nie tylko jego rodzina, ale też ich znajomi.
Tak też było i tym razem. Siedzieliśmy w ogrodzie porośniętym licznymi odmianami kwiatów, tymi bardziej znanymi jak i tak egzotycznymi, że nawet osoby, które je tu zasadziły nie znały wszystkich ich nazw. Mama Marka będąc jednak żoną prawnika mogła sobie pozwolić na tak zróżnicowany ogród jak i ładny zadbany dom.
Atmosfera przy stole była jak zwykle wesoła, szczególnie, że już od godziny wszyscy raczyli się winem lub drinkami, wedle własnych upodobań. Uwielbiałam te leniwe niedzielne popołudnia spędzone z rodziną i znajomymi. Po godzinach spędzonych w biurze czas spędzony na świeżym powietrzu w dobrym towarzystwie był bardzo relaksujący.
Mój mąż jednak postanowił jeszcze bardziej mnie zrelaksować.
Pijąc kolejny kieliszek wina poczułam jak jego ciepła dłoń ląduje pod stołem na moim kolanie. Nie byłam cnotką i takie zachowanie nie było dla mnie czymś dziwnym jednak Mark miał trochę śmielsze plany. Jego dłoń zaczęła powolną wędrówkę od zgięcia kolana w górę uda po jego wewnętrznej części. Pierwszym moim odruchem było ściśnięcie moich ud by jego dłoń zaprzestała swojej dalszej wędrówki, jednak widząc jego uśmiech i czując, że nadal nie zabiera ręki zaczęłam się wahać. Rozejrzałam się po zgromadzonych gościach. Wszyscy rozmawiali albo pili i nikt nie zwrócił uwagi na śmiałe poczynania mojego męża pod stołem. Tak właściwie wszystko działo się pod stołem, więc jak ktokolwiek mógłby zauważyć.
Oparłam łokieć na stole jednocześnie rozszerzając uda. Mój mąż tylko na to czekał, bo jego ręka szybkim ruchem znalazła się na moim łonie, tak jakby się bał, że zmienię zdanie.
Jego palce zaczęły masować moją cipkę przez koronkowy materiał majtek. Dzisiaj miałam na sobie jego ulubione białe majtki i chyba to poznał, bo cicho westchnął. Już po krótkiej chwili czułam, że moja bielizna jest całkowicie mokra. Fakt, że robimy to przy innych bardzo mnie nakręcał. Czułam się jak szpieg, seksualny szpieg, który musi dbać by nikt się o nim nie dowiedział.
Mężowi znudziła się zabawa w ciuciubabkę, więc przesunął na bok materiał majtek by dostać się do mojej już mocno rozgrzanej cipki. Jego palce zaczęły swoją wędrówkę z góry na dół tak by każdy kawałeczek mnie doznał jego pieszczot. Gdy dotarł do najbardziej czułego punktu zaczął kreślić mnie masować i szczypać na zmianę jak to miał w zwyczaju. Powolnymi ruchami dłoni potęgował z każdą chwilą moje podniecenie. W chwili, gdy wzięłam do ręki kieliszek i upiłam łyk wina Mark niespodziewanie włożył mi do cipki dwa palce, szybkim i gwałtownym ruchem wyrywając tym samym z mojej piersi westchnienie.
Brat mojego męża spojrzał na mnie przelotnie z zaciekawieniem.
-Pyszne to wino- stwierdziłam z trudem i uniosłam lekko kieliszek w jego stronę na potwierdzenie moich słów.
Aleks patrzył jeszcze chwilę na mnie, po czym przeniósł wzrok na swojego znajomego, z którym wcześniej rozmawiał.
Szybkim ruchem odtrąciłam dłoń męża. Byłam bardzo na niego napalona, ale teraz, gdy jego brat coś zauważył ta zabawa musi się skończyć. Mżą wyglądał na niezbyt zadowolonego, ale miałam nadzieję, że jak wrócimy do domu to mu się odwdzięczę za ta odrobinę nieba. Kolejne minuty siedziałam jak na szpilkach kręcąc się na krześle. Czułam jak uda ślizgają się od moich soków, co było niesamowicie podniecające. Coraz bardziej żałowałam, że nie pozwoliłam mężowi doprowadzić mnie do końca.
Moje cierpienia zostały jednak zakończone. Teściowa poskładała wszystkie brudne talerze by zrobić miejsce na talerzyki od deserów i oznajmiła, że wróci za chwilę, bo idzie pozmywać. Podniosłam się szybko z krzesła i oznajmiłam, że ja to zrobię. Po krótkiej sprzeczce teściowa w końcu uległa pozwalając mi zajęć się myciem naczyń.
Był to dar od losu, bo dzięki zmywaniu mogłam się trochę uspokoić. Teściowa była tradycjonalistką i uważała, że talerze się niszczą w zmywarce, dlatego wolała myć je ręcznie.
Stosik talerzy szybko się zmniejszał i już po chwili talerze były umyte a ja już nie byłam aż tak napalona.
Wkładałam właśnie ostatni talerz do szafki, gdy za mną ktoś stanął.
Poczułam jak kładzie mi ręce na biodrach i powoli przesuwa je na piersi jednocześnie przyciągając mnie do siebie. Na pośladkach poczułam już bardzo twardego penisa, który raz po raz ocierał się o nie.
Tyle czasu poświęciłam na uspokojenie mojej rządzy a mąż znowu postanowił się zabawić. Tym razem jednak nikogo tu nie było, więc oddałam mu się całkowicie. Było to niesamowite poświadczenie, gdy tak stał za mną i go nie widziałam, więc dla podkręcenia atmosfery zamknęłam by było jeszcze bardziej tajemniczo.
Bawiąc się jedną piersią jednocześnie odgarnął z mojej szyi włosy i zaczął mnie po niej całować. Początkowo jego wargi delikatnie muskały moją szyję jednak z każdym kolejnym pocałunkiem stawały się one bardziej natarczywe i zwierzęce. Najpierw kilkakrotnie przykładał usta w jedno miejsce i pieścił je by po chwili z głośnym moim jękiem przygryźć delikatną skórę.
W tym samym czasie, gdy jego usta zajmowały się dokładnym poznaniem mojej szyi jego dłonie dość szczegółowo poznawały się z moimi piersiami.
Mark miał dość ułatwiony dostęp do moich piersi, ponieważ zakładając sukienkę z odkrytymi ramionami zdecydowałam się stanik zostawić w domu.
Satynowy materiał nie stanowił dla niego żadnej przeszkody. Jego dłonie masowały mojej już twarde z podniecenia piersi zataczając, co jakiś czas koła na wrażliwych sutkach. Uwielbiałam jak ktoś ugniata moje niewielkie piersi. Czułam jak moja cipka znowu robi się coraz bardziej mokra.
Czułam jak męski członek ociera się o mnie doprowadzając mnie tym do szału. W końcu nie wytrzymałam i zaczęłam błagać.
-Weź mnie… proszę- zakwiliłam jednocześnie wkładając jedną rękę pomiędzy nasze ciała i przejeżdżając po jego prężącym się fiucie.- Zerżnij mnie teraz puki nikogo tu nie ma.
On jakby tylko na to czekał złapał mnie jedną dłonią za kark i przygwoździł do blatu a drugą słyszałam jak majstruje przy zapięciu swoich spodni. Gdy się już z nimi uporał szybkim ruchem zdarł moje majtki przejechał palcami po śliskich wargach sromowych. Gdy jego palce znalazły się na przy wejściu do mojej cipki zajęczałam cicho z irytacji.
-Przeleć mnie szybko i mocno, mam dość czekania.
On jednak postanowił mnie dręczyć jeszcze jakiś czas i w mojej cipce znalazł się jeden palec. Wyciągnął go i po chwili znowu włożył jednak tym razem w rozciągały mnie cztery palce na raz. Było to niesamowite uczucie wywołujące u mnie przeciągły jęk.
On znowu wyciągnął palce, lecz tym razem poczułam, że ich miejsce zajmuje jego twardy kutas. Przejechał główką penisa kilka razy po moich wargach by go trochę nawilżyć a miał, w czym. Czułam jak moje soki ściekają po moich nogach.
Gdy już miałam na niego krzyczeć by przestał się bawić on jednym mocnym ruchem wszedł we mnie. Byłam już tak rozpalona, że niemal doszłam po jednym razie i on chyba to wyczuł, bo przez chwilę stał bez ruchu pozwalając mojemu chwilę ochłonąć.
Długo to jednak nie trwało i już po chwili pompował w moją cipkę tak mocno, że jęczałam z zachwytu. Jego biodra uderzały w mój tyłek. Ociekałam sokami za każdym razem, gdy jego kutas zagłębiał się we mnie w tę i z powrotem. Nie było już ważne, że ktoś może nas usłyszeć. Było mi tak dobrze, że nie powstrzymywałam jęków.
Gdy już czułam jak powoli zbliżam się do upragnionego punktu on położył swoją dłoń na moich łechtaczkę i zaczął zataczać na niej koła.
Tego już było za wiele. Przez moje ciało przebiegł dreszcz rozkoszy. Moje mięśnie zacisnęły się na jego penisie, co i jego doprowadziło do tego samego punktu, co mnie. Czułam jak zalewa mnie jego nasienie.
Opadł na mnie łapiąc oddech tak samo łapczywie jak ja. Chwile zajęło nam obojgu uspokojenie się po tej jakże niesamowitej przygodnie.
Gdy Mark podniósł się ze mnie by doprowadzić się do względnego ładu ja także się podniosłam.
Otwierając oczy odwróciłam się do męża by go pocałować i podziękować, ale to, co zobaczyłam zmroziło mnie.
Przede mną nie było Marka. Mężczyzną, z którym tak namiętnie się przed chwilą kochałam by Aleks.
Brat mojego męża uśmiechnął się do mnie i podszedł bliżej. Stanął tak by mógł mi szeptać do ucha.
-Było mi bardzo miło- stwierdził przygrywając płatek mojego ucha- niesamowicie mnie podnieciliście jak tak się zabawialiście pod stołem, dlatego postanowiłem się przyłączyć. I przyznam, że teraz już wiem, dlaczego mój brat tak bardzo cię lubi. Musimy to powtórzyć.
Z tymi słowami zostawił mnie samą pogrążoną we wstydzie i przerażeniu wywołanym zdradą.

Młode suczki – sex telefon tani i skuteczny

Życie nigdy mnie nie pieściło, zresztą, kogo pieści? Może kogoś kogo nie znam, a znam wielu. Jest to wynikiem pracy, a właściwie prac jakie wykonywałem. Choć może by tak od początku, będzie łatwiej. Na imię mam Jarek, lat 36, mówią o mnie kawał chłopa, i faktycznie jestem spory. Zawsze byłem, już w szkole miałem ksywkę „kafar”, za którą nie przepadałem, bo bezmózgim osiłkiem nie byłem. Łeb na karku miałem, choć w doborze partnerki nie błysnąłem. Dozgonny związek wytrzymał 10 lat, do dziś do końca nie wiem dlaczego. Moją przygodę z policją załatwił mi znajomy ojca. Tak, byłem gliną, ale nie taką zwykłą. Skończyłem dwuletnią szkołę i zostałem technikiem kryminalistyki. Facet od zdjęć i odcisków palców, nie szlifowałem krawężników, a do roboty chodziłem w sweterku.
Ale to już przeszłość, rok temu przeszedłem na emeryturę i skupiłem się tylko na sklepie dziadunia a to już zupełnie inna historia. Jakieś pięć lat temu zaczął niedomagać, wiadomo jak to jest, gdy się skończy 90 lat. Zaczął niedomagać, a ja go wspierałem bo bardzo staruszka lubiłem. Zresztą, byłem już sam i poza pracą miałem kupę wolnego czasu. Dziadunio miał sklep spożywczy od zawsze, nad nim mieszkanie, całość w narożnej kamienicy blisko centrum. Cały ten biznes chylił się ku upadkowi przez dyskonty spożywcze, które w każdym mieście niszczyły drobny handel. Myślę, że to była główna przyczyna jego niedomagań związanych z sercem. Tylko że wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy. Ja widziałem człowieka, który kiedyś się ze mną bawił, zabierał na ryby, dawał prezenty na urodziny.
A to był handlowiec, kupiec zajęty towarami, podażą i popytem. Nim odszedł poprosił mnie o dalsze prowadzenie sklepu, obiecałem to staruszkowi na łożu śmierci, a co miałem zrobić. Dwa lata temu dziadunio odszedł i zostawił mi sklep i mieszkanie. Gdyby mi pamięć szwankowała, w testamencie zaznaczył, że nie wolno mi niczego sprzedać. Tak zostałem sklepikarzem, zmieniłem tylko profil, ze spożywczego zrobiłem nocny monopolowy. Taki sklep preferował mój obecny styl życia, oglądanie TV do późna i spanie do południa. Przerobiłem sklep na swoja modłę, lubię gadżety, pracować zamierzałem sam, więc narobiłem sobie ułatwień. Patrzyłem właśnie w jedno z nich, siedziałem w kantorku, szukałem papieru do kasy fiskalnej. Do sklepu weszły dwie nastolatki, rozglądały się wokół. Znałem to, zamiary były oczywiste, przyszły kraść. Sprawdziłem drzwi wejściowe, były zamknięte, przyciskiem zablokowałem zamek. Pozostając dalej w kantorku czekałem na rozwój wypadków, przy kasie stał dzwonek. Wciśnięte z przodu pod kasę było 500 zł dla dostawcy o które mnie poprosił. Gdy wyższa z dziewczyn się pochyliła nad kasą, zobaczyła gotówkę. Rozejrzała się, szybkim ruchem zabrała pieniądze, i obie jednocześnie ruszyły do drzwi. Wstałem wolno i poszedłem w kierunku sklepu. Korytarzyk był krótki z drzwiami na końcu. Otworzyłem je i zobaczyłem szamocące się dziewczyny, wolno podszedłem do nich i zgarnąłem obie pod pachę. Zaczęły piszczeć więc wrzasnąłem:
– Zamknijcie jadaczki, bo zaknebluję!
Zapadła cisza a ja ruszyłem z powrotem, podszedłem do pustego magazynka i wrzuciłem do środka dziewczyny. Znów zaczęły wrzeszczeć a ja się wydarłem:
– Spokój suki! – Nastąpiła cisza. Wskazałem wyższą i powiedziałem – Dawaj kasę.
Wstała i z kieszeni wyjęła zwitek, podała mi go pytając:
– Co z nami będzie?
– Nie wiem, muszę się zastanowić, pewnie oddam was policji. – Wziąłem pieniądze i zamknąłem drzwi na klucz.
Poszedłem do kantorka, na komputerze włączyłem nagrywanie w magazynku. Byłem ciekaw co będą mówić i skąd są. Znalazłem taśmę do kasy i poszedłem do sklepu. Przy kasie miałem drugi terminal, zwiększyłem tylko głośność na głośnikach i czekałem. Przez kilka minut chlipanie potem wymiana wzajemnych pretensji i wzajemne obwinianie się. Dziwne było tylko, że nie bały się mnie czy policji a kogoś innego. Z dalszego dialogu wywnioskowałem, że te dwie suczki mają alfonsa który jest świrem. Tyle mi wystarczyło. Gdy tylko dostawca zabrał swoją kasę, zamknąłem sklep. Wróciłem do dziewczyn, otworzyłem drzwi i spokojnie powiedziałem:
– Gdzie jest wasz pan suki?
Upadły na kolana do moich nóg i na zmianę powtarzały:
– Obroń nas panie, nie daj skrzywdzić, my dobre suki.
– Spokój! – Wrzasnąłem. Odsunąłem tą przy prawej nodze i powiedziałem spokojnie – Opowiadaj wszystko od początku, gdzie mieszkacie a gdzie alfons i całą resztę.
Najpierw wolno a po chwili zaczęła trajkotać. Z czasem wyłonił się obraz patologii. Pijacka melina w domu i sąsiad pedofil. Okazało się, że jest u niego ich 13-letnia siostra, a zjawiały się też dzieci z sąsiedztwa. Coś we mnie pękło, jakiś skurwiel korzystając z biedy i pijaństwa zrobił sobie harem.
Zrobił się też sutenerem i paserem, musiałem coś z tym zrobić i zapytałem:
– Skąd „suki”? Zmusił was?
– Nie, my takie jesteśmy. – Odpowiedziała wyższa.
– Ile macie lat i imiona jakie?
– Basia, 16 i Ola,15 lat. – Wypaliła nie dając mi dokończyć.
– Mam ochotę skopać dupę waszemu sąsiadowi.
– Tak panie, zrób to, jesteś wielki i silny on jest słaby – powiedziała młodsza Ola.
Basia zamyśliła się i spuściła głowę a ja spytałem:
– Jakiś problem? – Puknąłem ją w ramię.
– Co z nami będzie? – Zapytała patrząc na mnie.
Dobre pytanie, teraz to do mnie dotarło. Tak się skupiłem na karaniu pedofila, że zapomniałem o ofiarach. Przyjrzałem im się teraz dokładniej, to były młode kobiety. Blondynki, ładne buzie, ubrane byle jak, ale wyraźne kobiece sylwetki, widoczne piersi. Prawnie obie wyrosły z dzieciństwa, fizycznie również, więc powiedziałem:
– Na razie zostaniecie u mnie a potem zobaczymy.
Ola wskoczyła na mnie i zaczęła cmokać, znalazła usta i próbowała wepchnąć język. Ściągnąłem ją z siebie mówiąc:
– Później się zabawimy, teraz mamy coś do załatwienia.
Poszedłem do kantorka, zabrałem klucze, telefon, z półki opaski uciskowe, a z szuflady teleskopową pałkę. Zgasiłem światło w sklepie, kiwnąłem na dziewczyny i ruszyłem do wyjścia na podwórko gdzie stało moje auto. Rok temu za pieniądze jakie zbierałem jeszcze z żoną na większe mieszkanie, kupiłem hybrydową toyotę. Auto bardzo pożyteczne w mieście. Ruszyliśmy na drugi koniec miasta pod podany adres, ostatni odcinek pokonałem bezczestnie na akumulatorach. Stanęliśmy przed typową brzydką kamienicą, taką które źle się kojarzą. Dziewczyny ruszyły przodem, na klatce było ciemno, któraś złapała mnie za rękę i wolno ruszyliśmy. Na półpiętrze zrobiło się jaśniej od okna, a na piętrze odezwała się Basia:
– Ja wejdę do nas, spakuje trochę rzeczy, wy idźcie po Jolę. – Otworzyła jakieś drzwi i światło zalało klatkę schodową.
Ruszyliśmy na drugie piętro, Ola nie pukając otworzyła drzwi i weszła do środka, ja dwa kroki za nią.
Stanęła w drzwiach pokoju mówiąc:
– To on. – Wskazała ręką.
Wyminąłem ją, zrobiłem dwa kroki, a siedzącego w fotelu mężczyznę uderzyłem pięścią w nos.
W pięści ściskałem swoją pałkę, fotel razem z facetem poleciał do tyłu. Doskoczyłem do niego, gdy leżał na brzuchu i klęknąłem na plecach. Facet jęczał i charczał a ja trzymałem go za ręce.
– Chodź tu! – Krzyknąłem na stojącą dziewczynę i dodałem: – W kieszeni mam opaski zaciskowe, wyjmij i skuj mu ręce.
Podeszła do mnie i drżącymi rękami wyjęła opaski, oddzieliła jedną i zacisnęła poniżej nadgarstków delikwenta. Zrobiłem to samo z jego nogami i wyjąłem mu portfel z kieszeni.
– Zajebię was, zobaczycie. – Wycharczał do podłogi.
Przekręciłem go na bok, spojrzałem na Olę i powiedziałem:
– Jak chcesz mu dowalić to śmiało.
– A czy ja mogę? – W drzwiach stała najmłodsza z sióstr.
Podszedłem do niej i wręczyłem rozsuniętą teleskopową pałę, dziewczyny zaczęły regularnie lać nieszczęśnika. Gdy się za głośno darł, zdjąłem mu skarpetkę i wepchnąłem do ust. Pewnie miał żal do siebie, że za rzadko je prał, ale to nie była moja sprawa. Po 10 minutach dziewczyny się zmęczyły, po cichu liczyłem, że go zatłuką, ale się nie udało. Wyjąłem telefon i zadzwoniłem do kolegi z kryminalnej, obiecał dojechać za pół godziny. Oli dałem klucze od auta, kazałem iść po Basię i najdalej za 20 minut siedzieć w samochodzie. Joli wolno przez resztę czasu tłumaczyłem, jak zeznawać przed policją, a jak przed psychologiem. Koledzy zjawili się punktualnie, przekazałem im delikwenta i świadka, po czym wróciłem do samochodu. Dziewczyny siedziały skulone między workami z ciuchami. Jadąc rozmyślałem co to teraz będzie. Moje kontakty z kobietami ostatnimi czasy były rzadkie i nieregularne. Jedyna sunia jaką miałem była dziwaczna i grymaśna, nie przepadałem za nią. Teraz trafiły mi się dwie i to małolaty. Co prawda, nie miałem specjalnego pociągu do młodych więc przykleiła się do mnie niepewność.
Dojechałem na miejsce, dziewczyny wyszły z auta, każda z workiem ciuchów. Ruszyłem pierwszy, od drzwi wejściowych schodami w górę do mieszkania. Pokazałem dziewczynom rozkład pomieszczeń i nakazałem się wykąpać a potem kolacja. Poszedłem do kuchni a one do łazienki, z lodówki powykładałem wędliny i sery, nastawiłem wodę na herbatę. Przypomniało mi się pranie, zapomniałem o nim dziewczynom powiedzieć. Drzwi od łazienki były otwarte zajrzałem, siedziały w wannie całe namydlone a ja się odezwałem:
– Brudne ciuchy wrzućcie do pralki, ona od razu wysuszy.
– O, dobrze że jesteś, nie wiedziałyśmy jak ją ustawić, tam leżą ciuchy. – Powiedziała Basia.
Wszedłem do środka, zebrałem ciuchy i wepchałem do pralki. Włączyłem ją i chciałem wyjść, gdy usłyszałem:
– Umyjesz nam plecy?
Podszedłem do wanny, jedna spłukiwała głowę a druga wstała z mydłem w ręku. Miała małe piersi, ładnie zarysowane biodra i ładną dupcię. Wziąłem mydło i zabrałem się do jej pleców, a gdy schodziłem niżej, zaczynała kręcić tyłkiem. Namydliłem i tyłek, a gdy sięgnąłem między nogi, wypięła się i je rozsunęła. Palec rozepchnął srom i Ola westchnęła, a ja się wycofałem.
– Gotowa? Opłucz się. – powiedziałem.
Dziewczyna usiadła, a jej siostra stanęła do mnie przodem, dłońmi uniosła duże piersi i zapytała:
– Podobają ci się?
– Są śliczne. – Po czym nachyliłem się, wziąłem jeden sutek do ust i zacząłem ssać i drażnić delikatnie, a drugi stymulowałem palcem.
Basia położyła mi rękę na głowie, a po chwili jej oddech zmienił się w sapanie. Wtedy przerwałem, obróciłem dziewczynę tyłem i zabrałem się do mycia pleców. Gdy skończyłem dostała klapsa, wtedy zapytała:
– A ty się nie myjesz?
– Ja wezmę prysznic jak skończycie.
– Przecież już możesz się kąpać. – dodała zdziwiona.
Faktycznie, nic nie stało naprzeciwko. Szybko zrzuciłem ciuchy i wszedłem pod prysznic. Gdy umyłem głowę, stały już obie przed kabiną, więc spojrzałem pytająco:
– Możemy cię umyć. – powiedziały razem.
Kiwnąłem głową, a te przykleiły się do mnie. Miejsca było dużo, prysznic był duży, więc dla nas było dość. Ich dłonie czułem wszędzie, sytuacja była tak podniecająca, że mój kutas stanął na baczność. Dziewczyny zaszemrały i zaniemówiły. Mój członek był moją dumą, 25 cm, wszystkie partnerki były zaskoczone. Nie mniej moje suczki otrząsnęły się szybko, i zabrały do lizania mojej pały. Robiły to z wprawą i sposób jakiego nie doświadczyłem, bo dotąd nie miałem dwóch jednocześnie. Klęczały przede mną twarzami do siebie, kutas albo z obu stron był otulany przez ich usta, albo na zmianę wchodziłem w usta raz jednej raz drugiej. Naprawdę mocno się starały, tak, że długo to nie trwało, a gdy akurat Ola połknęła go głęboko, poczułem zbliżający się orgazm. Chwyciłem ją za głowę i zacząłem pompować spermę do jej gardła. Ile mogła tyle połknęła, ale i tak wylewało jej się z buzi. Pchnąłem ostatni raz i wyszedłem, głęboko odetchnęła, a druga dziewczyna, zaczęła delikatnie oblizywać kutasa. Ola otarła twarz i powiedziała:
– No, to ja jestem po kolacji. – dziewczyny roześmiały się.
Zgarnąłem obie siostry do siebie, oparłem plecami o ścianę. Obu położyłem dłonie na cipkach, a palce na łechtaczkach i zacząłem stymulacje. Na zmianę, raz jedną raz drugą i całowałem namiętnie.
Ich oddechy szybko zmieniły się w jęki i sapanie. Patrzyłem jak przez twarze przebiegają grymasy.
Pierwsza odleciała Basia a chwile po niej siostra, obie klapnęły na podłogę.
Wziąłem ręcznik i zacząłem się wycierać, jedna i druga po chwili wstały. Dałem im ręczniki i suszarkę do włosów, sam ubrałem szlafrok i wyszedłem do kuchni. Zrobiłem herbatę i zabrałem się za robienie kanapek. Moje suczki zjawiły się po kilku minutach i zaczęliśmy jeść. Dziewczyny oprócz jedzenia, zajęły się paplaniem głownie o wielkości mojego interesu. Przerwałem śmichy– chichy i palnąłem im mowę o swoich oczekiwaniach, zabroniłem kraść, poleciłem utrzymywać porządek i takie tam. Kiwały poważnie głowami, ale diabliki w ich oczach było widać. Gdy zapytałem czego one oczekują, usłyszałem, że za kilka dni. Pomyślałem, że mi też tyle się przyda i na tym skończyliśmy poważną tematykę. Po kolacji zarządziłem sprzątanie, potem toaleta zęby i do sypialni. Nagi położyłem się na łóżko dziewczyny też gołe stanęły obok ze spuszczonymi głowami. Kilka chwil oglądałem je porównując, poza piersiami Oli był rozmiar mniejsze, były bardzo podobne. Usiadłem na brzegu i kiwnąłem, aby podeszły bliżej. Gdy sutki znalazły się na wysokości mojego nosa zacząłem je drażnić u obu naraz. Po kilku chwilach oddechy im przyspieszyły, obu jednocześnie wsunąłem paluszki w cipki, były już wilgotne. Wtedy położyłem się i kazałem usztywnić kutasa, szybko zabrały się do lizania i szybko osiągnęły efekt wtedy powiedziałem:
– Zrobimy sobie teraz przymiarkę, nie chce zrobić wam krzywdy, Basia wskakuj. – kiwnąłem na nią.
Dziewczyna kucnęła nade mną, złapała członka poniżej główki i nabiła się na niego. Nasuwała się wolno i gdy dojechała do końca głośno stęknęła, mówiąc:
– Jestem jak nabita na rożen.
– Dobra, jeśli w porządku to zmiana. – spojrzałem na siostrę, a ta kiwnęła głową.
Basia zrobiła jeszcze kilka ruchów i zamieniły się miejscami. Ola zareagowała podobnie, czyli wszystko było w porządku. Miałem dwie takie partnerki, gdzie nie mogłem wejść w nie do końca, bo odczuwały ból. Moim suczkom poleciłem wzajemne lizanie się w pozycji 69, ale zabroniłem im finiszować, miały się tylko nakręcić. Leżałem obok i słuchałem jęków, po kilku minutach wstałem i przysunąłem sobie je do brzegu łóżka. Tak miałem dostęp do tyłka klęczącej Basi. Przymierzyłem kutasa i pchnąłem, na dwa razy wszedł cały. Dziewczyna uniosła głowę i jęknęła i robiła to za każdym razem, gdy dobijałem do końca. Rżnąłem ją dość szybko, tak, że krzyczała cały czas, zmieniła tylko ton, gdy doszła. Poczułem skurcze jej pochwy tak były mocne. Ją samą orgazm szarpał jak porażoną prądem. Potem zsunęła się z fiuta na siostrę, która przewróciła ją na bok, aby się uwolnić. Potem przesunęła się na plecach na środek łóżka i wyciągnęła do mnie ręce. Zbliżyłem się do niej, uniosła nogi w górę i pomogła przymierzyć fiuta do cipki, pchnąłem i wszedłem w ciasne, mokre wnętrze. Dziewczyna otwierała buzię w miarę jak się zagłębiałem, a na koniec stęknęła. Uniosła trochę biodra do góry i zacząłem ją rżnąć, ona również głośno jęczała. W pewnej chwili pochyliłem się i zamknąłem jej buzię pocałunkiem. Całowała mnie, a dźwięki więzły jej w gardle. Po kilku minutach, poczułem zbliżający się orgazm. Odruchowo przyspieszyłem, a Ola zaczęła szczytować wyginając się w łuk. Żar z trzewi przelewał się w dziewczynę, kilkoma ruchami zalałem ją swoją spermą. Dziewczyna wisiała mi na szyi dysząc mi do ucha. Wyszedłem z niej, i położyłem się obok na plecach. Zaraz przykleiła się Basia i wyszeptała mi do ucha:
– Jebaka z ciebie nieziemski, nigdy nie miałam takiego orgazmu. Nie wiemy co się jeszcze z nami stanie, ale ja chcę z tobą zostać, będziesz mnie chciał?
Pogłaskałem blond główkę i mrugnąłem oczami na tak, a ona zawinęła się wokół mnie i zaczęła cmokać. Z drugiej strony przyłączyła się jej siostra i poczułem się jak duża lalka dwóch dziewczynek. Dałem każdej po klapsie i się uspokoiły mówiąc, że jest im zimno. Gdy przykryliśmy się pościelą zrobiło się tak błogo, że zasnęliśmy wszyscy.
Gdy obudziłem się rano, byłem w łóżku sam. Wstałem i ruszyłem na poszukiwania, dziewczyny siedziały w kuchni, przywitały się, a Basia zapytała:
– Chcesz jajecznicę na śniadanie i kawę czy herbatę?
– Poproszę kawę i jajecznicę na boczku z 4 jaj. – powiedziałem i ruszyłem do łazienki.
Umyłem się, ogoliłem i ubrałem, a gdy wróciłem do kuchni czekała na mnie kawa. Po chwili dostałem jajka i mowę o zapuszczonym mieszkaniu samotnego mężczyzny. W rozmowie wypytałem o ich plany i zamiary, z większością się zgodziłem. Zabrałem je na zakupy wszystkiego co było potrzeba i zaczęliśmy sprzątanie, bo i ja nie miałem nic do roboty. Zszedł nam na tym cały dzień, a przez to wieczorem nikt nie miał ochoty na figle. Rankiem dnia kolejnego też nie dane było mi skorzystać z moich suczek, bo musiałem pojechać po najmłodszą Jolę. Dziewczynka nie chciała mieszkać w izbie dziecka i zadzwoniła po mnie. Chciał nie chciał wszystkie trzy miałem u siebie i nie miałem pomysłu co dalej. Po obiedzie, zabrałem do sypialni tylko Basię, bo Ola dostała okresu, Jola zaś w innym pokoju oglądała TV. Wszystko przebiegało normalnie do momentu, gdy zwabiona krzykami Basi, do sypialni weszła Jola i powiedziała:
– Ja też tak chcę. Dlaczego mam jeździć na ręcznym?
-Jak dorośniesz –pokazałem ręką drzwi
-Ty małolata, wynocha do siebie, starsi muszą pogadać. – powiedziała Basia.
Jola wystawiła język i wyszła a Basia dodała:
– Posłuchaj Jarek. My tu mamy jeszcze ciotkę i wujka, mają dom na przedmieściu. Gdy matka szła w cug, ona często nas zabierała do siebie. Myślę, że Olkę i młodą powinieneś tam zawieść.
Pomyślałem i pomysł mi się spodobał, dwóm suczkom na stałe nie dałbym rady.
Dziewczynom ogłosiłem wyjazd do ciotki i szybko uciąłem dąsy. W drodze do wujostwa dowiedziałem się, że on jest strażakiem, na imię ma Paweł a ona nauczycielką o imieniu Monika. Poinformowana telefonicznie ciotka tkwiła w oknie domu jednorodzinnego. Gdy ruszyliśmy do drzwi, otworzyła je i rozłożyła szeroko ręce. Dziewczyny podeszły a ona je przytuliła i zaprosiła do środka. Przyjrzałem się kobiecie, była starszą wersją swoich siostrzenic, było dużo podobieństw, ale miała w sobie coś unikalnego. Była bardzo kobieca, a w ruchach miała rzadko spotykaną zmysłowość. Była zaskoczona decyzją Basi, aby pozostać u mnie i zapytała, czy może jutro do mnie wpaść i z nią pogadać. Zgodziłem się i zwiałem nie chcąc słuchać o chorobie alkoholowej siostry. Wróciłem do swojej suczki i zanurzyliśmy się w rozpuście. Pod wieczór zjawił się wujek Paweł i przerwał nam igraszki. Zapragnął rozmowy ze mną w cztery oczy. Czym mnie zaskoczył po raz drugi mówiąc:
– Czy zgwałci pan moją żonę?
Pokręciłem głową przecząco, gdy walnął się w czoło aż klasnęło, i wypalił:
– Dobra, już mówię wszystko od początku.
Usłyszałem wiec o fantazji erotycznej jego żony, dziś zaś byłem u nich w domu a on od żony usłyszał, że jestem facetem z jej fantazji. Od siostrzenic zaś dowiedział się, że mam na parterze ciemny magazynek. Dla niego było to idealne. Gdy Monika będzie wchodzić, ja bym napadł na nią. Zaciągnął do magazynka i przeleciał na stole po ciemku. On bardzo prosi i będzie mi ogromnie wdzięczny jak to zrobię.
Podrapałem się za uchem i zapytałem czy aby jest pewny, że to ja mam mu wychędożyć żonę.
Okazało się, że tak, że nie tyko ja jej się przyglądałem, ale i ona mi. W sumie pociągała mnie, więc się zgodziłem. Przez następną godzinę udzielał mi dokładnych instrukcji, co mam a czego nie robić. Gdy sobie poszedł, opowiedziałem wszystko Basi, a ta zaczęła się śmiać.
Następnego dnia przygotowałem się zgodnie z instrukcjami, wylewając dodatkowo więcej wody po goleniu na siebie. Głęboko z szafy wyjąłem też noktowizor, który wygrałem kiedyś na policyjnym konkursie. Stwierdziłem, że lepiej w ciemności widzieć niż nie widzieć. Basia pilnująca przy oknie od podwórza dała znać, że ciotka przyjechała. Zszedłem schodami na dół, zgasiłem światło i stanąłem za drzwiami. Nałożyłem noktowizor na czoło w takiej pozycji, że szarpnięcie głowy go góry powodowało, że spadał na oczy. Drzwi otworzyły się, kobieta weszła, pchnąłem ręką drzwi i zapanowała ciemność. Zrobiłem krok w jej stronę, jedną rękę położyłem jej na ustach, drugą w pasie i przyciągnąłem do siebie mówiąc:
– Nie bój się, nie stanie ci się krzywda. Jestem strasznie napalony na ciebie i muszę cię przelecieć.
Nawet nie drgnęła ani nie pisnęła czego się spodziewałem, tylko zaczęła dziwnie drżeć. Bała się, nie, to nie to. To były dreszcze podniecenia. Zdjąłem dłoń z jej buzi, nasunąłem noktowizor na oczy i szepnąłem:
– Chodź. – popychając ją lekko przed sobą wprowadziłem do magazynku zamykając drzwi.
– Gdzie jestem, kim ty jesteś? – zapytała wystraszona.
– Żadnych pytań. – uciąłem kładąc ją na stół, jedyny mebel w pomieszczeniu.
Spódnicę zarzuciłem na jej plecy i zacząłem zsuwać majtki, pomagała mi kręcąc tyłkiem.
Gdy położyłem rękę na cipce i zanurzyłem w niej palec, była bardzo mokra i gotowa. Wtedy oczywista oczywistość walnęła mnie, ja nie byłem gotów. Mnie ta cała sytuacja nie podniecała, no może trochę, ale za mało do postawienia kutasa na baczność. Przez chwilę zawładnęła mną panika i chciałem zwiać, gdy Monika jęknęła. Połowa mojego palca tkwiła w jej cipce i tak ją to rajcowało? Szczęka mi opadła i przyszło oświecenie, miałem tu rozpaloną kobietę, więc w czym problem? Obszedłem stół, jej głowa leżała płasko z rozchylonymi ustami. Wyjąłem fiuta z rozporka i przyłożyłem do jej ust, otworzyła je szeroko, a ja wsunąłem się głęboko. Robiła mi loda z wprawą, kilka chwil i byłem gotów. Obszedłem stół i wbiłem się w jej cipkę, a ona krzyknęła. Zatrzymałem się na chwilę, a ona ruszyła tyłkiem mówiąc:
– No dalej.
Trzymając ją za biodra rozpocząłem ostrą jazdę, a Monika swoje jęki i stęki. Nie trwało to długo, gdy dopadł ją pierwszy orgazm. Uprzedzony przez Pawła wiedziałem, że będzie miała drugi i po chwili się zjawił. Ja byłem ciągle nie spełniony, rżnąłem ją więc dalej, no i szczytowała po raz trzeci. Potem czwarty i przy piątym udało się skończyć i mi. Gdy wyszedłem z niej, westchnęła głośno, po czym spojrzałem na jej twarz. Uśmiechała się. Nachyliłem się nad nią i powiedziałem:
– Cała ta akcja to pomysł twojego męża, jemu podziękuj.
Podszedłem do drzwi, zdjąłem noktowizor i zapaliłem światło. Monika zmrużyła oczy a ja powiedziałem:
– Jak dojdziesz do siebie to dalej schodami na górę do mieszkania, czekamy z kawą.
Ruszyłem na górę, zapaliłem światło na klatce schodowej. W mieszkaniu napadła mnie Basia pytając:
– No i jak było, powiedz?
– Wolę twoją szparkę. – powiedziałem i cmoknąłem ją w nos.
Monika zjawiła się po kilkunastu minutach z wypiekami na twarzy. Palnęła mowę o wychowaniu i odpowiedzialności. Upewniła się, że siostrzenica będzie się dalej kształcić i postanowiła nas opuścić. Gdy odprowadziłem ją do drzwi, wspięła się na palce, cmoknęła mnie w policzek mówiąc:
– Dziękuję.
– Proszę – powiedziałem klepiąc ją po tyłku.

Ten pierwszy raz… Sex telefon

To był piękny letni wieczór. Z koleżankami i kolegami pojechałam pod namiot na 2 tygodnie. I wtedy właśnie miało to miejsce. Tak, mój pierwszy raz… z facetem. To było tak, że byliśmy nad jeziorem. Tam było 5 przystojnych ratowników, ale jeden podobał mi się najbardziej. Pewnego razu gdy moje koleżanki poszły się zesikać do kibla, który był mały i zawsze brakowało tam papieru do wytarcia d*py, a ja siedziałam naga w namiocie to do mnie przyszło tych 5 ratowników. Zdjęli ze mnie ubranie, którego nie miałam i zaczęli mnie ruchać. Jeden z nich na chwile wyszedł i zawołał jeszcze 6 swoich kolegów. I tak 15 facetów dymało mnie na raz. Dostałam chyba 30 orgazmów, a wtedy jeden z 6 kolegów poszedł po jeszcze jakiś 4 ludzi. Z tego co słyszałam jeden był dozorcą, drugi był chyba murarzem, a ten trzeci to już zapomniałam. No i właśnie wtedy dymało mnie już 19 ludzi! Na raz! I wtedy dotarło do mnie, że mogę być w ciąży więc zaczęłam krzyczeć. Wrzeszczałam ratunku, ale wtedy przyszli ci koledzy z którymi tu przyjechałam (5 ich było) no i też mnie zaczęli dymać. Ale to nie koniec opowieści. Jakoś udało mi się uciec przed tymi 25 facetami w krzaki, ale tam czekał na mnie jakiś pijak i też mnie wyruchał W sumie tego feralnego dnia wyruchało mnie 28 facetów…. Teraz niestety jestem w 7 miesiącu ciąży i brzuch mi trochę przeszkadza pisać… Mój brzuch naprawdę jest duży: mam w nim aż 28 dzieci… w maju planuję operację wstawienia mi 6 sztucznych piersi, bo muszę te dzieci jakoś wykarmić…

Noc u koleżanki – Seks telefon

Nie ma to jak noc u koleżanki, miałyśmy być same ale okazało się że jej brat Tomek i jego kolega Rafał zmienili plany i zostają z nami. Nie powiem ucieszyłam się bo Tomek już dłuższy czas mi się podoba a Anka też leci na Rafiego. Ania i Rafał zajęli łóżko a ja i jej brat podłogę, film był straszny więc prawie nie patrzyłam na ekran. Chciałam pogadać z koleżanką ale gdy się odwróciłam zauważyłam rękę naszego kolegi w jej spodniach a para nie zwracając na nic uwagi całowała się jak szalona. Pokazałam to Tomkowi, postanowiliśmy wyjść i im nie przeszkadzać. Poszliśmy do jego pokoju, zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim nagle uświadomiłam sobie że jego ręka znajduje się na moim kolanie. Drgnęłam a on w tej samej chwili zabrał rękę. Stwierdziłam że jeśli nie teraz to już nigdy, że to moja ostatnia szansa, położyłam się za nim na łóżku i zaczęłam masować jego plecy. Zareagował prawie natychmiast, obrócił się w moją stronę i zaczął gładzić moje ciało zaczynając od ręki przechodząc przez brzuch kończąc na nogach które były pokryte cieniutkimi rajstopami. Podniosłam głowę wyżej zaczęliśmy się całować, poczułam że zaczął mnie rozbierać ze spodenek i rajstop zostałam w koronkowych figach koszulkę sama szybko zdjęłam. Leżałam tak w koronkowym zestawie bielizny, jego ręce błądziły po moim ciele czułam jego język na szyi brzuchu nogach to rozpalało mnie jeszcze bardziej. Wstałam z łóżka uklęknęłam przed nim szybko rozpięłam rozporek i ściągnęłam jego spodnie wraz z bokserkami, gdy zobaczyłam jego już sztywnego wielkiego i bardzo grubego fiuta zapragnęłam go, wzięłam go w rękę i zaczęłam masować po chwili mój język już na nim wariował dalej było mi mało wzięłam go do ust był tak duży że miałam trudności żeby go pochłonąć. Jego smak był wspaniały opierdalałam mu laske najlepiej jak potrafiłam, wiedziałam że tak długo nie wytrzyma wreszcie po kilku minutach wystrzelił z taką siłą że myślałam że oszaleje Tomek ledwo oddychał widziałam w jego oczach że czuje się wspaniale. Wylizałam jego fiuta który mimo wszystko dalej stał, wstałam i powiedziałam że teraz musi się odwdzięczyć i sprawić mi największą rozkosz w życiu. Musi mnie tak przerżnąć żebym zapamiętała to do końca życia.
-Chcesz tego, na pewno chcesz? tylko żebyś później nie żałowała swojej decyzji. Zerżnę cię jak sukę aż będziesz krzyczała żebym przestał będziesz o to błagać. powiedział surowym tonem.
-O tak zrób to. powiedziałam
Rzucił mnie na łóżko zdarł ze mnie mój stanik jego ręce mocno ugniatały moje piersi a język szalał w mojej szparce jak opętany moje jęki zaczęły zmieniać się w krzyki. Gdy ta zabawa mu się znudziła położył się na mnie i beż ostrzeżenia wszedł jednym ruchem w moją rozgrzana pizdę swoim 23 cm kutasem krzyknęłam z bólu ale później już tylko z rozkoszy pierdol mnie mocno dyszałam. Walił mnie tak dobre 15 minut wyszedł ze mnie wstał i kazał stanąć do siebie tyłem i mocno się wypiąć. Najpierw poczułam jego polce masujące moją drugą dziurkę potem znalazły się znowu w mojej pulsującej muszelce, gwałcił ją mocno palcami a jego chuj rozrywał mi tyłek próbując wejść od tyłu moje krzyki zagłuszył swoją ręką. Pierdolił mnie tak mocno że myślałam że zemdleje z rozkoszy ten stan trwał i trwał i wreszcie po długim oczekiwaniu przyszedł orgazm tak potężny że całe moje ciało drżało bardzo mocno a moja pizda tak się zacisnęła na jego wielkim ogierze że nie mógł się we mnie poruszać. Wszystko ustało pieprzył mnie tak jeszcze chwile ale na niego też przyszła pora wyjął swoją fujarę rzucił mnie na łóżko tak że wylądowałam na plecach i kończąc ręką spuścił mi się na biust. Po chwili wstałam pozbierałam swoje rzeczy i wyszłam w drzwiach powiedziałam że musimy to powtórzyć niedługo. Poszłam do łazienki ubrałam się i wróciłam do koleżanki.

Mama policjantka – sex telefon

Agnieszka z mężem wyjechali już w piątek rano na weekendowe spa. Obydwoje już dawno nie spędzili razem więcej czasu więc ten wyjazd planowali od dawna i mimo napiętych grafików każde z nich wcześniej zaplanowało sobie ten czas.
Tymczasem Jarek myślami był przy imprezie jaka odbędzie się tego wieczoru u nich w domu. Miało zjawić się wiele zjawiskowych koleżanek jego siostry, ale jego najbardziej interesowało jak się rozwinie sytuacja miedzy nim a Anią. Mimo ostatniego numerku z Agnieszką pod prysznicem cały czas myślał o tym żeby dobrać się jakoś do Anki, przeczucie mówiło mu że jest na dobrej drodze, liczył tylko na to że nadarzy się dobra okazja. Jedyne co go martwiło to czy siostrzyczka które pewnie będzie wyglądać świetnie jak zawsze nie będzie zabawiała się z którymś ze swoich kolegów. Jarek nie oszukiwał się, wiedział że siostra nie należy do dyskotekowych szmat ale lubi korzystać z życia, różniło ją to że to ona sama sobie wybierała facetów, a nie ją wybierali inni.

Sama impreza nie była wielką domówką jakie widzi się na filmach. Raczej spokojna na niewiele osób, jedynie koleżanka Ani- Marta bardzo mocno przesadziła z alkoholem, tak to nie działo się raczej nic godnego uwagi. Koło 2 część osób już wyszła a część która mieszkała dalej miała zostać na noc u Jarka i Ania, przecież i tak mieli wolny dom. Jako że zrobił się trochę problem z łóżkami Ania zaproponowała żeby pijaną w sztok Martę zostawić w łóżku jej brata a on sam położy się na sofie która znajdowała się w pokoju Ani nieopodal jej łóżka. Jarkowi bardzo ten pomysł się spodobał z oczywistych względów. Spokojnie położył się na przyszykowanej sofie w czasie gdy Ania poszła pod prysznic.

Ania wróciła spod prysznica ubrana w szarą bluzeczkę na ramiączka i damskie obcisłe bokserki, jej blond włosy były jeszcze mokre ale nie chciało się jej ich suszyć. Położyła się w łóżku przy którym stała sofa na której leżał jej brat. Mimo że nie wypili zbyt dużo to humory mieli weselsze. Jarek odpisywał jeszcze wiadomości w telefonie, nie mając ochoty spać Ania również chwyciła za telefon.
-Tylko żebyś konia nie walił ja zasnę abo przynajmniej wal w swoim łóżku. Powiedziała rozbawiona Ania, siedząc na fejsbuku.
-hahaha tym bardziej że wypiłaś trochę więc wymyśliłem sobie wyzwanie żeby trysnąć z sofy na twój tyłek. Odpowiedział rozbawiony Jarek.
-No na tyłek ci ciężko bo śpie pod kołdrą, ale jak obudzę się ze sklejonymi włosami to zobaczysz. Zaśmiała się. -a tak szczerze na ile byś ocenił moje ciało w skali 1-10? Zapytała nagle brata.
-Pytasz serio teraz? Zdziwił się Jarek.
-No serio. Odpowiedziała dalej patrząc w ekran telefonu.
-Dałbym ci 9, cycki na pewno podnoszą ci ocenę. Powiedział po chwili namysłu.
-A waliłeś kiedyś o mnie? No powiedz przecież nikomu nie powiem że toczymy takie rozmowy, i skąd wiesz jakie mam cycki skoro ich nigdy nie widziałeś? Spytała.
-Twoje spektakularne cycki widziałem parę razy, jak przebierałaś się czy spałaś kiedyś i bluzka ci się podwinęła. I tak waliłem o tobie, nie wierze że zapytałaś. Śmiał się, mimo że temat zrobił się poważny obydwoje rodzeństwa toczyło tę rozmowę w luźnej atmosferze.
-no dobra a jakie miałeś fantazje o mnie? Zapytała go odkładając już telefon i przekręcając się na bok patrzyła na brata który też leżał już bokiem zerkając jej w oczy. Jarek zerknął na nią ich wzrok się spotkał.
-No często wyobrażałem sobie że bzykamy się pod prysznicem, w domu jak nie ma nikogo, klęczymy przed sobą i liżemy się po wszystkim na wszystkie sposoby a po tym słodkim lizaniu po prostu ostro się rżniemy… no takie zwykłe fantazje tyle że o tobie, hahaha. Zaśmiał się.
-Słuszna puenta. Powiedziała Ania i chwilę milczała. -Czyli mówisz że moje cycki widziałeś wiele razy? To mogę zdjąć bluzkę teraz? Zapytała poważnie.
Mina Jarka spoważniała. -Wiesz że to niebezpieczne?
-Jarek, żeby było jasne, możemy tak gadać, mogę nawet ci pokazać cycki ale sexu z tego nie będzie okej? Powiedziała szczerze Ania.
-Dobra to dawaj. Odpowiedział jej brat bez chwili zawahania. Ania uniosła się tak że usiadła na łóżku, zarzuciła mokrymi jeszcze włosami i ściągnęła sprawnie przez głowę bluzkę odrzucając ją w bok, odsłoniła swój perfekcyjny biust, pokaźny jak Agnieszki tyle że młodszy i bardziej jędrny. Jarek przełknął ślinę obserwując perfekcyjne ciało siostry. Miedzy jego nogami od razu pojawiła się erekcja. Nie krępując się jedna zbytnio wstał i usiadał na łóżku Ani by z bliska patrzeć na tej perfekcyjny biust.
-Cycki to masz zajebiste ale to wiadomo od zawsze. Powiedział i śmiało skierował rękę na jej prawą pierś, jego wprawna ręka spokojnie uciskała pierś Ani i dotykał jej sutka. Jego siostra spokojnie patrzyła ja on bawi się jej piersiami, po chwili dorzucił drugą ręką i teraz już spokojnie masował i ugniatał jej obie piersi naraz, zachacza kciukami o sztywniejace sutki.
-Twoim sutkom nie jest trochę za sucho? Zapytał się Ani dwuznacznie.
-hahaha czekałam kiedy o to zapytasz i w jaki sposób, chcesz polizać moje cycki tak? Zapytała śmiejąc się.
-Mogę ci sprawić tę przyjemność. Odpowiedział kładąc się obok siostry i zbliżając usta do jej lewej piersi. Jarek przymrużył oczy rozkoszując się tą chwilą. Najpierw pocałował jej sutka pełnymi ustami by po chwili wystawić język i zacząć nim lizać dookoła brodawki. Czuł jej gładkie idealne jędrne piersi na języku. Po chwili postanowił lizać językiem całą powierzchnie jej piersi zahaczając jednak co chwilę o sutka. Dłonią masował pierś Ani której akurat nie lizał, odsunął się nieco biodrami od siostry by nie poczuła jego naprężonego kutasa w bokserkach który niemal otarł o jej uda.
-Spokojnie nie musisz się odsuwać, domyślam się że ci stoi, tylko trzymaj go w gaciach. Powiedziała z uśmieszkiem siostra.
Jarek tylko uśmiechnął się na te słowa, zsunął dłoń na jej płaski brzuch i przeszedł do lizania drugiej jeszcze nie mokrej od jego śliny piersi.
-I jak smakują ci piersi siostry? Lepiej niż inne? Spytała Ania.
-Zdecydowanie. Odpowiedział zaczynając lizać przestrzeń między piersiami, językiem rozsmarowywał ślinę po jej piersiach, jego dłonie zaczęły błądzić po ciele siostry, udach, brzuchu, plecach, ramionach….
Chwile przyssał się do jej dekoltu by wrócić zaraz do sutków które zaczął intensywnie ssać. Ania przymknęła oczy z rozkoszy. Nagle przyjemną chwilę przerwały im czyjeś kroki na korytarzu… po chwili było słychać jak ktoś wymiotuję.
-Ja pierdole to pewnie Marta. Powiedział odrywając się od piersi siostry Jarek.
-Kurwa weź idź ją ogarnij….. Powiedziała Ania sięgając po bluzkę i ubierając się.
Jarek wiedział że być może tej nocy nic już nie ugra…. ale krok w przód został zrobiony. Niechętnie wstał i poszedł w kierunku korytarza żeby odprowadzić do łazienki totalnie zalaną Martę która prawdopodobnie pokrzyżowała mu plany na bardzo przyjemną noc….

W szkolnym kiblu – sex telefon

Do szkoły poszedłem z kolegami z podwórka, wszyscy byliśmy rówieśnikami, w kilka osób zawsze raźniej, tym bardziej w otoczeniu tych wszystkich starszych chłopaków, którzy tylko czekali na kocenie jakiegoś pierwszoroczniaka. W drugim tygodniu szkoły w poniedziałek poszedłem na lekcje, nie sprawdzając wcześniej rozkładu zajęć. Standardowo mój pech nie dał o sobie zapomnieć. Od 8 była lekcja religii, na którą nie chodziłem, chcąc nie chcąc musiałem zostać w szkole, do domu miałem daleko, a że nie chciałem siedzieć w klasie, gdzie pani katechetka mnie zapraszała, postanowiłem przeczekać te 45 minut na szkolnym korytarzu.

Jakaś dziwna samotność i pustka mnie ogarnęła, nigdy nie byłem samotnikiem, zawsze lubiłem mieć kogoś obok siebie, mieć do kogo gębę otworzyć. Jestem strasznie niecierpliwy nawet te 45 minut to dla mnie zbyt długo. Wyciągnąłem telefon i zacząłem przeglądać Internet; fejsa, pocztę. Rozejrzawszy się wcześniej, wszedłem na zboczone obrazki, przeglądając te wszystkie pozycje, gołe ciała, spusty, piersi. Moje krocze szybko było pełne, urosło. Od dwóch dni nie waliłem konia. Pomyślałem, że pójdę do kibla i się spuszczę i tak wszędzie pusto. Lekko rozchyliłem drzwi, rozejrzałem się czy pusto, cały kibel dla mnie. Wszedłem.

Co za odór! Strasznie śmierdziało, chyba ktoś tu nie dawno fajki palił. Szybko wszedłem do kabiny, rozpiąłem pasek, ściągnąłem spodnie i majtki nie za nisko, nigdy nie wiadomo. Splunąłem na rękę i delikatnie zacząłem masować żołądź, drugą ręką podciągnąłem skórkę i zacząłem jeździć mokrą ręką po penisie. Jedną ręką trzymałem skórę, a drugą masowałem się po całej długości kutasa. Cudowne uczucie. Teraz prawą ręką złapałem za świeżo zgolone jajka, ugniatałem skórę, a lewą ręką zacząłem coraz szybciej się brandzlować. Pojawił się pot na czole, byłem blisko ekstazy, aż nagle prawie nie wywróciłem się kutasem na glebę. Ktoś mocno walnął z liścia w drzwi kabiny.

Usłyszałem jakieś śmiechy, szybko podciągnąłem portki. Byłem przerażony, mimowolnie powiedziałem
– Zajęte! Ktoś z drugiej strony odpowiedział.

Wyłaź! Nie odezwałem się, bałem się, chyba potrzebowałem czasu na pozbieranie myśli. W pewnym momencie zobaczyłem wbijający się scyzoryk w szparę drzwi tak, że wpychający mógł zawadzić o haczyk zamykający drzwi i mógł je otworzyć, wyglądało jakby miał w tym wprawę. Drzwi otworzyły się, ujrzałem dwóch chłopaków większych i potężniejszych ode mnie. Prawdopodobnie z trzeciej klasy a może i jeszcze starszych po ich dojrzałym wyglądzie. Pewnie kiblują rok albo dwa.

 – No no co my tu mamy? Pierwszoroczniaczek się zgubił.
– Tylko się załatwiałem, muszę iść.
– Nigdzie nie pójdziesz! wiemy, jakie tu eksperymenty odprawiałeś. Byliśmy tu cały czas, jaraliśmy szlugi. Usłyszeliśmy, że ktoś idzie, myśleliśmy, że to jakiś psor, schowaliśmy się w ostatniej kabinie i siedzieliśmy cicho. A tu taka niespodzianka! Mały zboczek o dziewczęcej urodzie.
Nie podobały mi się te słowa, w ich oczach ujrzałem jakieś dziwne podniecenie. Wyczułem jak ich oczy, przewiercają mnie od dołu do góry. Obaj byli wysportowani i mieli sporą masę mięśniową. Ja chuderlak nie mogłem się z nimi równać. Ten bardziej wygadany przysunął się do drugiego i zaczął mu coś szeptać, ja szybkim chwytem wyciągnąłem telefon i sprawdziłem, ile zostało do przerwy. Jeszcze 25 minut! W tym przypadku to cała wieczność. Szybko schowałem telefon, udając, że oglądam coś w kabinie.

Drugi z chłopaków oddalił się w stronę drzwi. Ten pierwszy powiedział.

– Teraz nam posłużysz jak najlepsza sucz, a jak coś wypaplasz, to powiemy, że się brandzlujesz w kiblu i jarasz trawę.

– Ale ja nie paliłem żadnej trawy!

– wisi mi to. Zdążył tylko to powiedzieć i z impetem wepchnął mnie do kabiny. Jedną ręką przycisnął moje usta, żebym nie mógł krzyczeć, a drugą złapał mnie za fiuta. Przycisnął mnie całym ciałem, tak żebym nie mógł się poruszyć. Zaczął masować przez spodnie moje krocze, w dół i w górę, na boki. Kutas zaczął mi stawać. Jaki wstyd pomyślałem, co moi koledzy powiedzą.

– Czuję, że ci dobrze suko! Będziesz wspominał te chwile całe swoje kurewskie życie.

Zdjął mi rękę z ust i szybko władował się jęzorem. Było mi niedobrze, Fajki mieszane z jego śliną. Łzy napływały mi do oczu. Zdjął rękę z krocza i wsadził mi ją w majtki, wcześniej rozpinając mi spodnie.
Zaczął lekko poruszać moją skórką. Chciałem jak najszybciej stamtąd wyjść, udać się do kogoś po pomoc, zgłosić to, ale z drugiej strony zaczynało mi się robić naprawdę dobrze. Mój kutas zaczął puszczać soki, co mój oprawca wyczuł i szybkim ruchem rzucił mnie na podłogę. Ściągnął spodnie i bieliznę jednym ruchem, moim oczom ukazał się duży żylasty kutas, który stał na baczność, poczułem odór zaschniętej spermy, moczu i dawno niepranych majtek. Chciałem odwrócić głowę, ale szybko mnie za nią złapał i wepchnął mi go do ust.

– Nawet nie próbuj mnie ugryźć, bo i tak ci się nie uda. Wyrucham cię w buźkę.

Złapał obiema rękoma za głowę i dosłownie zaczął mnie dymać w usta. Z początku wsadzał połowę kutasa, po chwili wpychał już całego i rytmicznie mnie posuwał. Odepchnąłem go, nie mogłem wytrzymać, zacząłem się krztusić, a twarz zalały mi łzy. Nie obchodziło go to. Szybko znowu mi załadował i powiedział, że lubi jak suka się dławi.

Wyczuł, że dojdzie i przerwał. Teraz wyliżesz mi jaja. Złapał za penisa, podniósł go tak, że było widać teraz tylko jego owłosione jaja. Dosłownie przylepił moją głowę do jego krocza, zaczął jeździć nimi po twarzy.

– Poliż je! Wyciągnąłem język i zacząłem je lizać. Wsadził mi oba na raz do ust.

– Tak! Dobrze ty mała kurewko! Podniósł mnie i oparł o kibel, a kolana posadził mi na muszli. Tak że mój tyłek wystawał wypięty w jego stronę. Przeczuwałem, co nadchodzi. Chciałem zejść, uciekać stamtąd.

– Rusz się, a nie wyjdziesz z tego kibla do końca życia. Rozchylił palcami moje pośladki.

– Jaka śliczna różowa muszelka. Dziewiczy otworek. Mamy jeszcze trochę czasu, zdążymy rozjechać ci tę szparę. Poślinił palca i wszedł we mnie, zaczął nim poruszać, dopóki nie było luźniej, wsadził dwa palce, z początku z większym oporem, zacząłem się wiercić, bolało mnie. Mimo własnej woli zacząłem wydobywać z ust jęczące dźwięki.

– Lubię jak takie młode suczki jak ty, jęczą z rozkoszy. W końcu nadszedł ten moment, nadstawił żołędzia blisko mojej dziurki i zaczął we mnie wchodzić. Czułem wielki opór i ból, wręcz miałem wrażenie, jakbym za chwile musiał z WC skorzystać. Z moich ust wydobywały się głośniejsze dźwięki. Jedną ręką zatkał mi usta.

– Wiem, że ci się to podoba suko, ale nie chcemy mieć tu niechcianych gości. Po kilku sekundach rozgaszczania się w mojej dziurze wszedł cały. Około 20 cm kutas w mojej dupie. To nieprawdopodobne! Spodziewałem się, że ktoś będzie mi dokuczał, bo jestem niewysoki i drobny, ale nie że będą mnie tu gwałcić. Od tych wszystkich myśli nawet nie wiem, kiedy ból mi przeszedł i już tak nie wrzeszczałem. A i w tyłku zrobiło się luźniej. Mój aktywny oprawca zaczął mocniej mnie posuwać. Od ścian odbijało się echo jego uderzającego o moje pośladki ciała. Wydawało się, że szybko się spuści po jego podnieceniu, ale dosyć długo mnie dymał jak na szkolne warunki i przerwę, która miała lada moment nadejść.
– Jesteś gotowa suko na dawkę gorącej spermy?

Nawet nie odpowiedziałem. Poczułem, jak opada z sił, a jego pałka zaczęła pulsować w moim odbycie. Musiał się dużo zlać, bo długo go nie wyciągał. Skończył, podciągnął spodnie i szybkim machnięciem ręki zawołał kolegę. Zamienili się miejscami. Nie zdążyłem odetchnąć, a już miałem jego kutasa w tyłku. Nie tracił czasu na robienie laski. Musiało im się spieszyć. Ten w porównaniu z pierwszym miał mniejszego, ale za to chyba z dwa razy grubszego.

– Nie bój się powiedział. Mój ziomek cię już rozjechał, ze mną będzie ci już tylko dobrze. Złapał mnie za barki i szybko zaczął ruchać. Ruchał mnie rasowo, rytmicznie. Poczułem dziwną rozkosz, której ciała nigdy wcześniej nie czułem, mojej dupie musiało się podobać te szybkie wkładanie i posuwanie. W tle rozległ się dzwonek szkolny. Mój oprawca, słysząc to, przyspieszył i w ciągu kilku sekund zalał mnie drugą dawką gorącej spermy. Moja dupa nie mogła tego pomieścić, bo zaczęło mi trochę spływać po nogach i kapać na podłogę.

Szybko się ubrał ja z ledwością, wyczerpany, ale też udało mi się podciągnąć spodnie, zapominając o spermie w dupie. Wrócił pierwszy z nich i pokazał mi coś, co mnie przeraziło. Trzymał w ręku telefon z nagranym filmikiem. Na filmiku było nagranie z całego zajścia w kiblu. Jak ciągnę laskę i jak we dwóch mnie dymają. Myślałeś, że nie jesteśmy sprytni? Telefon cały czas leżał w rogu na podłodze i nagrywał. Spróbujesz coś wypaplać, a ten filmik będziesz mógł podziwiać bez głosu na stronach z gejowskim porno. Nara i wyszli.
Stojąc przy umywalce i obmywając twarz, nie wiedziałem co myśleć. Zawsze chciałem spróbować seksu, ale nie w roli gwałconego. Z drugiej strony podobało mi się to, a oni nie zrobili mi krzywdy, nie pobili mnie. Postanowiłem zostawić to dla siebie. Zobaczyć jak mi się z tym będzie żyło. Byłem jeszcze bardziej przekonany do swojej decyzji, po tym, jak wieczorem w swoim łóżku, spuściłem się 3 razy, myśląc o zaistniałej sytuacji. Kilka razy spotykałem ich potem na szkolnym korytarzu. Udawali, że mnie nie znają. Ja też nie chciałem dawać żadnych oznak, że znam takich autsajderów.

Pewnego dnia na swoim Facebooku dostałem wiadomość od osoby, która nie była moim znajomym. Dobrze wiedziałem, kto to napisał. Treść brzmiała.

– Siemka, znaleźliśmy twoje nazwisko w spisie osób jadących na turniej siatkarski u faceta od wf-u. Ostatnim razem świetnie się wypinałeś i dobrze ciągnąłeś, mamy ochotę na więcej. Spotkasz się z nami w tygodniu. Jeszcze się odezwiemy wcześniej. Mamy lokum.

Nie wiedziałem co o tym myśleć, zatkało mnie. Chciałem to zignorować. Nie mieć z nimi więcej do czynienia, ale coś mnie kusiło. Myśląc o tym, mój kutas zrobił się twardy. Po dłuższej chwili zastanowienia postanowiłem, że się z nimi spotkam.
– Spotkasz się z nami w tygodniu. Tak brzmiała ich ostatnia wiadomość. Od moich ostatnich przygód minęło już kilka tygodni, już jakiś czas temu zwątpiłem w to, czy się odezwą. Nie wiem, być może zrezygnowali, może się wystraszyli, może sądzą, że jednak ich wydam. Chodzili ze mną do tej samej szkoły, miałem nadzieję, że spotkam ich na korytarzu i dostanę chociaż jeden gest wskazujący na to, że nie zapomnieli, ale miałem wrażenie, że zapadli się pod ziemie. A może po prostu to jedni z tych, którzy w szkole są tylko tak dla zasady. Codziennie przeglądałem Facebooka, sprawdzałem wiadomości z nadzieją, że się odezwą, z każdym moim wspomnieniem musiałem zwalić sobie konia, ciężko w to uwierzyć, że osoba zniewolona, wręcz zgwałcona może to polubić i chcieć więcej.

Pewnego dnia wieczorem z zupełnie innego konta niż poprzednio otrzymałem wiadomość.

– Siema, chyba nie zapomniałeś o nas? Na środę szykuj dupę i przygotuj się na kilkugodzinną zabawę. Nie daleko szkoły jest KFC bądź tam punkt 16. Wyjdziemy po ciebie. Bardzo się ucieszyłem, z drugiej jednak strony, zastanawiałem się, co dla mnie szykują, co mnie czeka, czy nie muszę się niczego obawiać. Bałem się i stresowałem i to bardzo, ale w środę dokładnie 15 minut przed 16 wyszedłem z domu i poszedłem pod KFC tam, gdzie miałem czekać. Jakieś 10 minut po 16 przyszli obaj. Szliśmy tak około 10 minut, zaprowadzili mnie do jakieś starej kamienicy, która już chyba dawno temu widziała porządny fundament. Weszliśmy do pierwszej klatki na lewo, na drugie piętro.

Weszliśmy do mieszkania.

– Rozbieraj się do naga szmato, bo szkoda czasu. Chwile tak stałem nieruchomo.
– No rozbieraj się, na co czekasz? Nie mając innego wyboru, rozebrałem się, ubrania położyłem obok butów.

– Masz sexy ciało- powiedział jeden i klepnął mnie w pośladek. Śmigaj do pokoju. Wszedłem do pokoju, gdzie stało stare łóżko i rozpadająca się szafka. Pokój, który od lat nie widział ciepłej wody ani żadnej ściery.

– No i jak? Podoba ci się nasz apartament? Mówiliśmy, że się tobą zaopiekujemy. Myślałeś, że odpuścimy sobie darmowe jebanie fajnej dupy? Wskakuj na wyrko.

Myślałem, że puszcze pawia. Trudno było nazwać to łóżkiem. Wyglądało jak miejsce noclegowni jakichś zaćpanych żuli. Pościel i koc, które kiedyś pewnie ładnie wyglądały i były jasne teraz przypominały jakieś stare, przeżute szmaty.

– Czy ja mam ci pizdo drugi raz powtarzać? Już zapomniałeś, że mamy video jak dajesz dupy?

Nie miałem wyboru. Usiadłem, a następnie położyłem wygodnie.

Obaj stali przy łóżku wciąż ubrani. Patrzyli się na mnie.

– Rozłóż nogi. Tak jak kobieta przy porodzie. Złap fiuta i brandzluj się, tylko powoli.

Spełniałem ich rozkazy.

– Dobrze. Drugą ręką masuj dziurkę. Pośliń i włóż palec, teraz dwa.

Mój kutas twardniał. Widzieli to i teraz już z rozpiętymi spodniami i widocznymi żylastymi pałami, walili konia. Stali tak patrząc na mnie, masując kutasy.

– Lubisz to suko? Chcesz być zerżnięty?

– Chce. Nie zastanawiałem się. Wiedziałem, że jak odmówię, to mają mnie w garści, poza tym śniłem o tym i chciałem tego.

Jeden podszedł z boku i kazał sobie wziąć do buzi. Miałem go w ustach, a on trzymając mnie za głowę, posuwał mnie w buźkę. Drugi przysiadł z drugiej strony i wsadził mi dwa palce w dziurę. Wcześniej nieco ją rozluźniłem swoimi.
Ten, co jebał mnie w usta, wpychał mi teraz swoje owłosione jajka. Podniósł je wyżej i lizałem je ze wszystkich stron, od spodu poczułem smród potu. Drugi pozwalał sobie, na coraz więcej. Miałem w sobie już trzy palce. Piekła mnie dupa, ale z czasem ból zelżał, a on rytmicznie wpychał swoje trzy paluchy, po całej ich długości. Wstał i stanął obok kolegi. Kazali obciągać im równocześnie. Lizałem jednego, potem drugiego aż w końcu miałem je dwa w ustach w tym samym momencie. Bolała mnie szczęka. Nic im to nie robiło, bo chcieliby, weszły, jak najgłębiej. Gdy jeden jebał mnie do łez i na sekundę dał odetchnąć, zaraz potem ładował się drugi z takim impetem, że w moich ustach tworzyło się mnóstwo śliny, którą kazali mi łykać.

– Teraz spróbujemy czegoś, na co od dawna mieliśmy ochotę. Wyliżesz nam rowy.

– Co?

– Masz jakieś wątpliwości? Dl takiej szmaty nie powinno być problemu w lizaniu męskiego odbytu.

Obydwaj odwrócili się do mnie tyłem ze spuszczonymi spodniami. Moim oczom ukazały się dwie jędrne, samcze dupy zarośnięte w okolicach dziury i jaj. Nie chciałem tego, nie o tym marzyłem.

– Dobra suka musi lizać dziury. Zabieraj się do roboty.

Rozchylił pośladki i z widoczną szparą podsunął mi ją przed twarz. Od niechcenia wyciągnąłem język i liznąłem jego oczko. Całe szczęście był czysty, w jakimś małym stopniu czuć było lekki odór, ale dało się wytrzymać, a nawet podniecał mnie ten zapach.

– Przyłóż się bardziej!

Posłuchałem i lizałem mocniej, przyzwyczaiłem się i podobało mi się coraz bardziej.

– Nie zapomnij o mnie.

Lizałem teraz drugiego. Nabijał się mnie tym tyłkiem, musiało mu się to podobać.

– Dobra starczy tych pieszczot.

Ułożyłem się na plecach. Jeden wszedł na łóżko i stojąc nad moją głową, uklęknął tyłkiem na moją twarz. Lizałem jego dziurę na zmianę z lizaniem i połykaniem jąder. Drugi uklęknął przede mną, podniósł nogi i zaczął we mnie wchodzić. Był lekki opór i jęknąłem, ale drugi przycisnął moje usta swoim rowem. Ten, co siedział na mnie, przytrzymywał moje nogi, podczas gdy tamten ruchał mnie już w luźną dziurę. Ten, któremu lizałem odbyt, odwrócił się i robiłem mu teraz laskę. Jeden ruchał w dupę, drugi w usta. Spuścili się równocześnie. Musieli być podnieceni. Poczułem ciepło w tyłku, które się nie mieściło w dziurze, a drugi kutas wystrzelił sporą porcję na moją twarz. Cała moja twarz ociekała spermą i to tylko od jednego człowieka.
– Podnieciłeś nas, dlatego chcieliśmy szybciej dojść, ale to jeszcze nie koniec.

Wypalili szlugi i po 10 minutach byli już tylko w samych skarpetkach.

– Wypnij się w naszą stronę. Rozchyl pośladki i pokaż pizdę.

W mojej dziurze wciąż tkwiło nasienie.

– Pokaż, co tam masz. Przyj.

Starałem się, jak tylko mogłem. Mój otwór otworzył się i ze środka wypłynęła sperma, pociekła mi po jajach.

– O tak! Lubisz być jebany, a potem zapładniany?

– Lubię.

– Chcesz więcej dziwko?

– Chce.

Nie zmieniłem nawet pozycji i klęcząc tak, z wypiętą dupą, poczułem jak jego sztywny kutas, wchodzi w moją otwartą dziurę. Sperma wyciekająca z tyłka posłużyła mu za lubrykant i wszedł bez najmniejszych przeszkód. Ruchał mnie mocno, przechylił się na moją stronę i posuwał mnie jak pies sukę. W pokoju unosił się dźwięk jego obijających się jąder. Drugi wsadził mi w usta. Moja twarz lepiła się od spermy, nie przeszkadzało mu to, jego fiut pojawiał się i znikał moim oczom, kiedy jebał mnie w ryj. Ten pierwszy chyba się nieco zmęczył, bo pchnął mnie brzuchem na wyrko i opierając się rękoma o materac, wpychał go głęboko. Moja dziura była rozjebana. Nie czułem już w ogóle bólu. Zamienili się miejscami i teraz drugi mnie jebał. W końcu jeden mnie podniósł z wyrka i sam się położył na plecach. Musiałem się nadziać na niego na siedząco. Przechylił mnie w swoją stronę, wciąż będąc we mnie. Drugi zaskoczył mnie od tyłu i nie słuchając moich protestów, wsadził kutasa obok swojego kolegi. Z początku mój tyłek stawiał opór, a ja darłem się jak szalony. Ten, co leżał. Trzymał mnie i nie dał uciec.

– Możesz się drzeć, nikt cię nie usłyszy.

Moja dupa uległa. Miałem w sobie dwa kutasy i to tylko kwestia sekund jak moja dziura przyjmowała ich ochoczo i bez trudu. Ruchali obydwaj rytmicznie i głęboko a ja zacząłem się tym rozkoszować. Ból przerodził się w przyjemność. Teraz gdy jeden na chwilę ze mnie wyszedł, zaraz potem wszedł i zrobił to bez żadnego problemu. Wszedł bez żadnego oporu.

Dochodziłem. Samo jebanie mnie bez dotykania się bardzo mnie podniecało. Czułem, że wybuchnę. Oni też zaczęli stękać.

– Kurwa zaraz dojdę!

– Poczekaj kurwa. Razem się zlejemy w tej suce.

– Nie mogę. Dochodzę!

– Dobra ja też!

Eksplodowali w mojej dupie. Czułem pulsowanie ich pał. Dosłownie sekundę po nich sam się spuściłem takim wytryskiem, jakim nigdy przedtem. Zlałem mu się na brzuch. Oni wypełnili mnie po brzegi swoją gorącą spermą.

Tego dnia jebali mnie jeszcze tak na dwa baty kilka razy, dopóki och jaja nie były puste. Moja dziura był tak rozjebana, że mały chłopiec mógłby w nią wsadzić całą dłoń.

Wieczorem zostawili mnie nagiego, z wypełnioną po brzegi dupą pełną spermy, całego lepkiego i brudnego.

Nasze spotkania miały ciąg dalszy. Byłem ich cwelem do zaspakajania ich żądzy. Ze strachu przed ujawnionymi filmami z moim udziałem zamieniłem się w głodną kutasów kurwę, która spotykała się z nimi teraz dla zaspakajania własnych potrzeb. Uległem im, zniewolili mnie. Moja pizda ciągle potrzebowała dawki świeżej spermy.

Nasza toksyczna relacja trwała tak do zakończenia szkoły i mojej przeprowadzki. Do tego czasu spotykaliśmy się często. Już bez zastraszania, ale oczywiście z obelgami, które zdążyłem polubić i w jakimś stopniu stymulowały moje podniecenie i podporządkowanie i miejsce, jakie zajmowałem w tej relacji cwela z panami. Nasze miejsca spotkań nie ograniczały się tylko do starych budownictw, ale również do piwnic, strychu, łazienek w centrum handlowym, a nawet parku wieczorami pod pretekstem, że idę wyjść z psem.

Po moim rozstaniu z nimi. Założyłem konto na stronie z anonsami i zostałem uległym cwelem na telefon. Umawiałem się jedynie z parą dwóch samców nie z jedną osobą. Moja dziura potrzebowała ostrego rżnięcia i dwóch fiutów. Czerpałem z tego nieziemską przyjemność.

Za dnia byłem porządnym chłopakiem w oczach rodziny i znajomych. Natomiast za kulisami byłem wyuzdaną szmatą czerpiącą satysfakcję z przepychanych porządnie i zalewanych dziur.

Moja narzeczona to napalona suka, która obsługuje sex telefon

Tego dnia miałem bardzo dobry humor. Skończyliśmy wcześniej prace nad projektem w agencji kreatywnej i miałem dla siebie trzy godziny wolnego. W zasadzie dla mnie i mojej narzeczonej. Kupiłem wino i sushi. Chciałem zrobić jej niespodziankę. Ostatnimi czasy mało spędzaliśmy czasu we dwoje. Niosąc zakupy, wszedłem po starych, jednocześnie zadbanych schodach w kamienicy w  centrum Krakowa. Kazimierz – nic więcej nie trzeba dodawać. Otworzyłem brązowo ciemne śliniące drzwi do naszego mieszkania….

Wybraliśmy je wspólnie.. Cztery duże pokoje, grube ściany, przedwojenne budownictwo. Wystrój bardzo nowoczesny… Kuchnia po remoncie, łazienka z prysznicem mogącym pomieścić kilka osób, jednym słowem idealne połączenie. Jedynym minusem były bardzo duże okna. Jeszcze nie zamówiliśmy kurtyn ani zasłon wiec śmialiśmy się we dwoje ze sąsiedzi mają świetne show na żywo gdy pieprzyliśmy się wieczorami na dużym łóżku przy zapalonym świetle. Ostatnio moja ukochana troszkę zaczęła mnie prowokować. Nie poznawałem jej.. Będąc w pracy wysyłała mi zdjęcia jak chodzi całkowicie nago po domu.. Wiedząc, że wszystko, dosłownie wszystko… widzą nasi sąsiedzi..

Miesiąc temu wracając z zakupów, zauważyliśmy sąsiadkę z naprzeciwka, która nie radziła sobie z zakupami.. Nie mogliśmy nie pomóc wiec szybko pomimo własnych siatek zanieśliśmy jej olbrzymie zakupy pod klatkę.. Zaraz przed wejściem jedna z siatek rozwaliła się kompletnie.. Na szczęście nie było tam żadnych szklanych butelek jednak naszą uwagę zwróciło coś innego.. Zestaw bardzo seksownej bielizny… stringi, body, staniki, które nie zasłaniałyby na niej nic.. A to nie była zwykła sąsiadka … 25 lat… piękna blondynka.. Wysportowana. Miała tak obcisłe leginsy ze wyglądała jakby szła nago.. Jej zajebiste jędrne pośladki sprawiały ze niemal upuściłem inne zakupy.. Czapka z daszkiem, prześwitujący top, który eksponował jej nabrzmiałe sutki.. Byłem nieco speszony… za to moja kobieta od razu odnalazła z nią wspólny język, jak się później okazało dosłownie..

Gdy zacząłem dostawać nagie zdjęcia od mojej kobiety, zacząłem podejrzewać, dla kogo tak paraduje całe dnie nago po naszym mieszkaniu… Zawsze była odważna i lubiła prowokować dziewczyny na imprezach, ale nie było to nic na serio, przynajmniej tak mi to przestawiała. Niemniej … zawsze kręciła mnie wizja trójkąta z jakaś jej koleżanka, nigdy o tym nie rozmawialiśmy, ale między słowami dało wyczuć się że fantazjujemy o tym samym.

Otwierając drzwi, ujrzałem coś, co wprawiło mnie w szok, a jednocześnie ciekawość..

W dużym pokoju porozrzucane ciuchy.. Zaraz..to nie są jej ciuchy… Usłyszałem odgłosy w łazience.. W tym momencie nie ma co ukrywać moje tętno podskoczyło do maksymalnych obrotów.. Co jeśli zdradza mnie z jakimś frajerem?

Ostrożnie podszedłem pod drzwi łazienki..

Żadnych odgłosów rozmowy tylko stały dźwięk lecącej wody i..nagle klaps i cichy jęk…. O kurwa -pomyślałem. Ja pierdole co robić? Z kim ona się pieprzy? Dobra jebać najwyżej go napierdolę pomyślałem.. Otworzyłem drzwi szybko i zdecydowanie…

Szczeka mi opadła… moja narzeczona oparta o ścianę wypina swoją pupę… dla naszej sąsiadki, która klęczy i lirze jej cipkę…

Co jest kurwa? -wykrzyknąłem. One od razu postawiły się na równe nogi, zakrywając swoje piersi i cipki…

– No co kochanie? Jesteś zdziwiony?

Nie mogłem uwierzyć w to co się dzieje..


Nastała najdłuższa chwila w moim życiu..

Moja patrzyła na mnie wzrokiem otumanionej przyjemnością suczki.. Znalem ten wzrok.. Jest napalona jak ja pierdole…

Po chwili ciszy zaczęła odsłaniać swoje ciało.. Jednocześnie sięgnęła ręką na biust naszej sąsiadki powoli pomagając jej również przełamać wstyd.. Patrząc mi głęboko w oczy, zaczęła dotykać jej piersi.. Ona również nie pozostała dłużna..

Podoba ci się? -zapytała… Naprawdę nie wiedziałem, co powiedzieć.. Co zrobić? Zachować się jak przyszły mąż czy ulec temu co miałem w spodniach.. A stal mi tak mocno,  było mi tak dobrze.. Adrenalina i podniecenie to najlepsza kombinacja …

Zamknąłem drzwi.. Wróciłem do kuchni, wyjmując flaszkę… na pewno zaraz przestaną, wyjada i wszystko się wyjaśni.. W jednej chwili wypiłem z 400 ml whisky.. Minęło 5 minut i nic się nie zmieniło…

Kurwa co za z niej napalona szmata…

 To ja staram się dać jej szanse, a ona dalej się tam bzyka?  Jezu, dlaczego mnie to tak podnieca.. Spojrzałem na swojego kutasa.. Nabrzmiały czerwony, gotowy do zabawy…

Dobra kurwa… chcesz się tak bawić ? To zobaczymy, zerznę was tak, że nie będziecie mogły chodzić.. Suki jebane …

W jednej chwili się rozebrałem.

Z twardym jak nigdy fiutem wszedłem do łazienki..

Te suki były w pozycji 69 i zabawiały się w najlepsze..

-Noo… jesteś mój przyszły mężu bałam się ze ci odjebało-powiedziała cala zarumieniona z szelmowskim uśmiechem.

– Zamknij się. Podszedłem i splunąłem na jej twarz, dając jej mocno z liścia… wypnij się szmato..

Wszedłem w nią mocno do końca.. A swoje jaja dałem naszej sąsiadce do wylizania.. Była pod nią.. Wręcz wepchałem jej moje jaja do mordy…Złapałem swoją za włosy i zacząłem jebać i wyzywać od moich zboczonych kurew..Jezu, ale zaczęły obie jęczeć …Wsadziłem jej palca do tyłeczka, jebałem mocno w cipkę, którą również lizała nasza sąsiadka…

Nie wyrzynałem… wyjąłem go po 2 minutach ..Potężna ilość spermy trysnęła na twarz naszej nowej znajomej i dupcie mojej suki.. Boże, jakie to było hot.. Wszędzie jej było pełno…One szybko zaczęły się całować. Zlizując jednocześnie z siebie moją spermę…

Usiadłem obok na podgrzewanych kafelkach i patrzyłem, jak dalej się zabawiają…

-To co zadzwonić po mojego? Zapytała na głos sąsiadka. Zamurowało mnie i podnieciło .. Okazało się ze to będzie bardzo długa orgia…

Obciąganie na parkingu – Tani seks telefon

Byłem już kilka godzin w podróży, czułem trochę zmęczenie, ale jednocześnie byłem pobudzony seksualnie. Po południu, przed wyjazdem, żona opróżniła moje jądra, jednak to było za mało. Zmęczony, zjechałem na parking, byłem na nim ja i jeszcze tylko jeden samochód. Wysiadłem, rozprostowałem nogi i plecy i usiadłem na ławce. Z ciekawości, sprawdziłem Grindr, taką moją małą tajemnicę przed żoną. Oczywiście, pokazało mi masę facetów, chłopaków itd, ale większość była w znacznej odległości. Tylko jeden profil, bez zdjęcia, podpisany „zwale i obciągnę” pokazał się 20 metrów ode mnie.     Spojrzałem w stronę samochodu, kierowca, młody chłopak, na oko 23-25 lat. Patrzył się na mnie. Zaczepiłem go w aplikacji, odpowiedział na zaczepkę, wtedy zaprosiłem go do siebie na ławkę, po chwili wysiadł i zaczął iść w moją stronę. Mój kutas, który miał 18m długości i 6cm w obwodzie, momentalnie stwardniał, dyskretnie wyciągnąłem go ze spodni, sterczał twardy, a na czubku było czuć wilgoć. Chłopak dotarł do ławki, zaprosiłem go, żeby usiadł obok, wtedy złapałem jego rękę i położyłem na moim fiucie. Był lekko zszokowany, ale po chwili zacisnął rękę i zaczął mi walić. Westchnąłem z przyjemności, on gapił się na mojego kutasa, oblizał usta jakby chciał go polizać. Rozszerzyłem nogi, szepnąłem chłopakowi „nie hamuj się”, on w tym momencie opadł i objął mojego kutasa ustami. Aż się wzrdygnąłem czując ciepło i wilgoć jego ust i język tańczący po główce mojego kutasa. Położyłem dłoń na jego głowie i zacząłem dociskać, przyjął mojego chuja po same jaja, zaczął się krztusić, poczułem jego ślinę spływającą po moich jajach. Ależ to było przyjemne. W pewnym momencie, chłopak podniósł głowę, popatrzył na mnie i nieśmiało spytał:

-A ja mogę na coś liczyć?

Uśmiechnąłem się, rozpiąłem mu spodnie i zsunąłem je razem z bokserkami do kostek. Jego kutas miał ok. 17cm długości, na grubość, podobny jak mój i całkowicie gładki. Ręką objąłem go u podstawy i zacząłem delikatnie ruszać w górę i w dół. Chłopaka przeszedł dreszcz, wzdychał szybko. Drugą ręką sięgnąłem do jego jąder, były całkowicie pozbawione owłosienia, waliłem mu co raz szybciej, masując jaja. Chłopak stękał i wzdychał z przyjemności, czułem, że niedługo wystrzeli, puściłem jego fiuta, chłopak zaskoczony spytał

– Dlaczego przestałeś?

– Ponieważ – odpowiedziałem – gdybyś się spuścił teraz to nie miał byś ochoty na dalszą zabawę, a ja bym chciał Ci zrobić coś przyjemnego

– Aha – westchnął – a co masz na myśli?

   Wtedy uklęknąłem przed nim, jego kutas stał sztywny jak pal, oblizałem go, od jąder do główki i z powrotem. Chłopak głośno westchnął. Wziąłem do ust główkę jego kutasa, zacząłem ssać, językiem drażniłem wędzidełko. Zaraz po tym, wziąłem jego kutasa całego do ust i zacząłem obciągać, jednocześnie masując jego dziurkę. Była tak samo pozbawiona owłosienia jak okolice kutasa i jądra. Chłopak zaczął co raz szybciej oddychać, wiedziałem, że zaraz wystrzeli…

– Nie przestawaj, zaraz trysnę – wysapał.

Wtedy wsunąłem mu palec w dupkę i zacząłem masować prostatę.

-O kurwa – krzyknął – o kurwa, o kurwa.

-hmhmjmhm – wybełkotałem mając usta zatkane jego fiutem. Nagle jego jaja się skurczyły, poczułem jak jego odbyt zaciska się pulsując na moim palcu, a w gardle poczułem ciepłą spermę. Pierwszy strzał przyjąłem w gardło, drugi i trzeci już poszły na twarz. Chłopak ciężko oddychał, opadł na ławkę, jego nogi się trzęsły.

– O kurwa, co to było?! – powiedział

– Masaż prostaty, przyjemne, prawda? – odpowiedziałem.

– Nigdy tak mocno nie przeżyłem wytrysku.

– No cóż, kiedyś musiał być ten pierwszy raz – powiedziałem – a teraz masz coś do dokończenia i popatrzyłem na mojego fiuta.

  Chłopak z ochotą zabrał się do obciągania,  znowu brał go po same jaja, ssał główkę, masował mi jądra i palcem delikatnie drażnił odbyt. Był naprawdę dobry w obciąganiu…

– Zaraz się spuszczę – wydyszałem – gdzie chcesz moją spermę?

– Spuść mi się na kutasa i jaja, błagam.

    Położył się na ławce, podniósł nogi do góry, tak, że widziałem jego jaja, kutasa i odbyt. Stanąłem między jego nogami, ten widok mnie tak podniecił, że spuściłem się po trzech ruchach ręką, sperma zalała jego trzon, jaja i spływała w rowek… Wyciągnąłem telefon i zrobiłem kilka zdjęć jego ospermionych genitaliów, objąłem ręką nasze kutasy i zrobiłem jeszcze kilka fotek.

– Czemu zrobiłeś te zdjęcia? – spytał

– Żeby mieć na pamiątkę fajnej przygody, następnym razem zwale sobie konia myśląc o Tobie.

Chłopak westchnął na znak zgody.

   Dałem mu chusteczki, żeby wytarł moją spermę, sam wytarłem twarz z jego. Usiedliśmy, z kutasami na wierzchu, on mnie złapał ponownie, pocałował w główkę i powiedział

– Dziękuję, Twoja sperma jest smaczna, nie zapomnę tego nigdy

– Również dziękuję, Twoja również była pyszna.

   Wtedy wstał, ubrał się, wsiadł do samochodu i odjechał. Ja siedziałem jeszcze kilka minut, również się ubrałem i poszedłem do swojego auta. W tym czasie otrzymałem powiadomienie na Grindr. Chłopak wysłał mi zdjęcie swojego stojącego ponownie kutasa. Uśmiechnąłem się i ruszyłem w dalszą drogę

Ognista Sylwia – Erotyczna rozmowa

Przygoda o której pragnę Wam opowiedzieć wydarzyła się kilka lat temu podczas gorącego letniego dnia. Wszedłem na czat i zacząłem niewinnie flirtować z dziewczynami z mej okolicy. Po dłuższym czasie pozostała mi tylko jedna rozmówczyni. Była nią 23 letnia Sylwia, która otwarcie pisała bez zahamowań na temat swoich pragnień i fantazji. Oczywiście byłem przekonany, że to kolejna niewinna zabawa jakim się oddają ludzie na czacie i  zażartowałem, że jeśli chce to mogę pomóc jej w ich realizacji. Okazało się, że nie jest ona jedną z wielu wirtualnych postaci. Odparła, że jest zainteresowana moją propozycją pod warunkiem że sprostam wymaganiom jakich oczekuje. Przyznam szczerze, że gdy je mi przedstawiła zawahałem się przez chwilę. Do końca nie wiedziałem czy jest to żart czy szykuje się niesamowita przygoda, którą można tylko przeżyć oglądając filmy. Jednak gdy podała mi swój numer telefonu i przesłała kilka odważnych zdjęć ukazujących ją w stroju Ewy postanowiłem podjąć się misji. Na fotkach ukazana była przepiękna wysoka szczupła kobieta o ciemnej karnacji, krótkich czarnych włosach, dużych hipnotyzujących czarnych oczętach, ustami pełnym stworzonymi do gorących namiętnych pocałunków, piersiach jędrnych, symetrycznych, rozmiaru sporej czwóreczki ze sterczącymi ciemnymi i długimi brodawkami. Widać było że jej głęboka opalenizna sięgała każdego zakamarka ciała a jedynie z pomiędzy nóżek wyłaniała się przepiękna, golutka różyczka ze zwilżonymi nektarem rozkoszy płatkami. Ten widok sprawił, że mój żołnierz stanął na baczność i próbował wyrwać się ze spodni.

Zadzwoniłem do niej. W słuchawce usłyszałem anielski uwodzicielski głos.

– Witaj Ognisty Rumaku – powiedziała.

– Witaj namiętna tajemnicza Kotko – odparłem drżącym głosem.

– Czy Twój ogier jest gotowy by wtargnąć do każdej mej dziurki i spenetrować dogłębnie jej wnętrze? – zapytała  Sylwia.

– Tak, już teraz pręży się do Ciebie i wyrywa ze spodni – odparłem radośnie,

– mmm już nie mogę doczekać się by go chwycić dłońmi, masować delikatnie, czuć jak się pręży i pochłonąć go głęboko w mym gardełku masując nim me migdałki.

Rozmowa nasza toczyła się jeszcze przez dłuższą chwilę. Z minuty na minutę robiła się coraz gorętsza atmosfera. Ja opowiadałem Sylwii jak będę zajmował się jej osobą, a ona  o sprawianiu mi rozkoszy. Ogromnie podnieceni postanowiliśmy umówić się na weekend i spędzić ze sobą czas na namiętnych dzikich igraszkach. Zaryzykowałem i zarezerwowałem na cały weekend w hotelu dwuosobowy pokój ze wszelkimi możliwymi udogodnieniami.

Gdy przyjechałem w umówione miejsce czekała na mnie przepiękne ponętna Kobieta w krótkiej, seksownej, obcisłej, cętkowanej, lamparciej,  podkreślającej jej walory sukience. Głęboki dekolt uwidaczniał jej duże jędrne piersi. Nabrzmiałe z podniecenia brodawki próbowały przebić cienki materiał sukienki, która była tak krótka, że z ledwością przykrywała jędrny odstający tyłeczek. Czułem jak moje spodnie się unoszą. Wyszedłem z auta. Sylwia widząc me podniecenie podeszła i powitała mnie bez słów gorącym namiętnym pocałunkiem wciskając mi język do gardła, a dłonią chwytając mą sterczącą męskość. Chwyciłem ją za biodra i przyciągnąłem mocno do siebie. Po tym powitaniu wsiedliśmy prędko do samochodu i udaliśmy się do uprzednio zarezerwowanego przeze mnie hotelu. W pewnym momencie podczas jazdy dłoń jej wylądowała na mych spodniach. Po chwili rozpięła rozporek, wyjęła mego drągala i zaczęła masować na zmianę dłonią i ustami, a ja musiałem mocno skupiać się na jeździe, co nie było takie proste przy tak rozkosznych pieszczotach. W przeciągu 20 minut jakie potrzebowaliśmy by dotrzeć do celu zdołała doprowadzić mnie do obfitego wytryski w jej głębokie gardełko. Wylizała go do ostatniej kropelki, nie roniąc grama nasienia poza swoje stworzone do ssania usta.

Na miejscu zjedliśmy romantyczną kolację przy świecach i kieliszku dobrego wina. Cały czas spoglądaliśmy sobie głęboko w oczy, w których widać było pragnienie przeżycia dzikiego doznania. Po niespełna godzinie podążyliśmy w kierunku windy która powiozła nas do pokoju z ogromnym łożem oczekującym naszych rozgrzanych ciał. Nasza droga na górę była wypełniona namiętnymi pocałunkami i czułymi pieszczotami. Gdy znaleźliśmy się już na właściwym piętrze miałem rozpiętą koszulę, a jej dłonie pieściły mój tors wpijając się paznokciami w me ciało. Ja zaś zdołałem już rozpiąć zamek jej sukienki i zsunąć jej ramiączka. Po chwili znaleźliśmy się w pokoju. Jednym ruchem wyzwoliłem ją z sukienki a mym oczom ukazało się jej jędrne gładkie nagie ciało bez bielizny, bo jak się okazało nie miała jej w ogóle założonej. Dłońmi zacząłem pieścić jej każdy zakątek a usta nasze ciągle pozostawały splecione w gorącym uścisku ze splecionymi językami. Sylwia wyłuskała mego penisa ze spodni i poczęła go rytmicznie masować od czasu do czasu ugniatając me klejnoty i smyrgając moje czarne oczko próbując wsunąć do mej dziurki paluszek. Moja dłoń zawędrowała do jej krocza. Gdy ją tam wsunąłem poczułem że jest już mocno nabrzmiała i obficie sączy się z niej słodki nektar. Nie chcąc marnować tak pysznego soku, pchnąłem ja na łóżko,  przed którym ja ukląkłem, zarzuciłem jej długie nóżki na me ramiona a moja usta przywarły do jej jaskini rozkoszy by spijać z niej nektar i świdrować językiem głęboko w rozpalonym wnętrzu. Dłonie w tym czasie masowały jej piersi brzuszek i wzgórek łonowy. Moje usta i język na zmianę pieściły obydwie groty Sylwii. Była tak podniecona, że po niespełna kilku minutach wydała głośny jęk sygnalizujący orgazm i  trysnęła ogromnym ciśnieniem w me usta zalewając je po brzegi. Docisnąłem jej cipkę mocno do siebie tak by nie uronić kropli z jej wnętrza. W tym czasie mój paluszek wsunąłem w jej pupcię, co spotęgowało doznanie i zaowocowało kolejnymi seriami orgazmu. Tryskała, wiła się i krzyczała a ja trzymałem ją za krągły tyłeczek by się nie wyrwała i zasysałem jej muszelkę w me usta oraz rozkoszowałem się smakiem jej soków płynących obficie jak górski potok.

Gdy Sylwia się wyciszyła przyszedł czas na mojego prężącego się ogiera. Teraz ja leżałem na skraju łóżka, a ona połykała go po samą nasadę tak, że języczkiem masowała moje nabrzmiałe jajeczka. Jej zwilżony paluszek wtargnął do mego zakazanego ogrodu i rytmicznie masował mą prostatę. Czułem ogromne podniecenie. Moje ciało przeszywała na przemian rozkoszna fala gorąca i zimna. Mój kutas stał się twardy jak głaz, pojawiał się na chwilę po to by zaraz ponownie w całości schować się w cudowny gardełku wyrafinowanej dzikiej Kotki. Ssała, masowała z wielką klasą a przy tym spoglądała głęboko w me oczy w których widać było ogień pożądania. Wiłem się, głęboko oddychałem, chwytałem za jej głowę i mocno dociskałem by czuć na mym żołędziu jej migdałki.

Nagle zaprzestała pieścić ustami mego penisa. Rzuciła się na mnie i zaczęliśmy turlać się po łóżku splatając swe ciała, usta i języki, pieszcząc dłońmi wzajemnie swoje intymne zakamarki. Będąc nade mną chwyciła mnie mocno za nadgarstki, spojrzała w oczy i nadziała się na kutasa. Zaczęła powoli poruszać się na moim paliku pochłaniając go w swej jaskini i wysuwać całego. Z minuty na minutę przyspieszała swój galop poruszając rytmicznie biodrami i zaciskając cipkę na mej męskości. Jej melony falowały nad mymi ustami tak że mogłem zasysać duże nabrzmiałe brodawki i pieścić je czule. Po kilku minutach Sylwusia postanowiła ugościć mego ptaka w swoim ciaśniejszym otworku. Wilżyła oliwką tyłeczek i powoli zaczęła nadziewać się na mojego grubego pala. Za każdym pchnięciem moja pała wchodziła coraz głębiej w otchłań czarnej dziurki tak, że po czasie rumak cały wtargnął w jej wnętrze. Moje palce pieściły jej łechtaczkę, a ona rozpoczęła dziki galop na szczyt rozkoszy. Po kilkudziesięciu ostrych pchnięciach osiągnęła ogromny orgazm krzycząc przy tym niemiłosiernie  i zalewając mnie swoimi sokami. Ja przejąłem inicjatywę, rzuciłem ją na łóżko i wtargnąłem ostro w jej gorącą cipkę. Kilka stanowczych ruchów i zaciskająca się grota rozkoszy sprawiło że zawrzała we mnie krew i trysnąłem w jej wnętrze z ogromną siła potężną dawką spermy zalewając ją po brzegi.

Jeszcze jakiś czas delikatnie poruszałem się we wnętrzu mej wspaniałej Kochanki, a Ona doznawała kolejny spazm swego szczytowania.

Wycieńczeni, wtuleni w siebie spoglądający wzajemnie w oczy, leżeliśmy na łóżku w pokoju pachnącym seksem. Głaskaliśmy swe ciała i obdarowywaliśmy się pocałunkami regenerując w ten sposób siły przed kolejnym dzikim maratonem do krainy rozkoszy. Przez ten weekend jeszcze wielokrotnie kochaliśmy się, raz delikatnie czule zmysłowo jak para romantycznych kochanków, kolejnym razem dosłownie pieprzyliśmy się jak dzikie wyposzczone zwierzęta. Ten weekend mimo upływu już kilku lat bardzo miło wspominam bo był początkiem długiej niezobowiązującej przyjaźni opierającej się na niesamowitych, za każdym razem nieznanych spotkaniach. Mimo że się nie znaliśmy praktycznie w ogóle, to nasze intymne spotkania przebiegały tak jakbyśmy byli jednym gorącym znającym każdy swój centymetr powierzchni ciałem. Zawsze gdy tylko wspomnę sobie Sylwię mój Ognisty Rumak staje na baczność i jest w gotowości by wtargnąć do tej rozpalonej dzikiej jaskini rozkoszy zawsze rozochoconej pięknej Kotki.

Pani z kiosku rozmawia przez seks telefon

Zadowolony z siebie Sebastian szedł ulicą a po głowie błądziły mu różne myśli. W pewnej chwili przyszło mu do głowy, że prawdziwy mężczyzna zawsze powinien mieć przy sobie prezerwatywę, bo nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć. Zwłaszcza w jego przypadku – miał niezwykłe szczęście do przypadkowego seksu. Nieopodal znajdował się kiosk Ruchu, więc udał się w jego stronę. W środku siedziała ładna, nieco ponad czterdziestoletnia pani. Pochylił się nad okienkiem a ona uśmiechnęła się do niego.

– Co podać? – spytała miłym głosem.

– Poproszę paczkę prezerwatyw – powiedział Sebastian.

Pani uśmiechnęła się jeszcze mocniej i z wymownym wyrazem twarzy zaczęła szukać na półce tego, o co poprosił. Chłopakowi zrobiło się trochę wstyd, że wiadomo o co chodzi.

– Proszę – rzuciła sprzedawczyni, kładąc na ladzie paczkę kondomów i puszczając mu oko – tylko niech pan je szybko wykorzysta, bo za tydzień tracą termin.

– Za tydzień? To dziękuję, poszukam gdzie indziej, bo w tydzień ich nie wykorzystam.

– Aha, rozumiem. Kupuje je pan tak na wszelki wypadek?

– Tak.

– Proszę, niech pan je kupi. W pobliżu nie ma innych sklepów, musi pan wziąć u mnie. A jeśli byłby problem ze znalezieniem partnerki, z którą by je pan wykorzystał, to proszę się zgłosić do mnie – uśmiechnęła się jeszcze szerzej sprzedawczyni.

– W jakim celu? – spytał chłopak.

– W celu wykorzystania tych kondomów.

Sebastianowi zagotowało się w gaciach, jak sobie pomyślał że ma wykorzystywać gumki z tą ładną panią.

– OK – odpowiedział zmieszany, również się lekko do niej uśmiechając i odszedł od okienka.

Szedł dalej ulicą a w jego głowie pojawiały się rubaszne myśli o pani z kiosku. Myślał co by mógł z nią robić, aż pała mu zesztywniała. W pewnym momencie poczuł, że nie wytrzyma i zawrócił. Szybkim krokiem udał się z powrotem do kiosku.

– Witam ponownie – rzekł do sprzedawczyni – ja w sprawie zużycia tych gum co od pani kupiłem. Są trzy w paczce i niedługo tracą ważność, więc myślę że choć jedną powinienem już wykorzystać.

– Zapraszam do środka – zaprosiła go i rozglądając się, czy nikogo nie ma w pobliżu otworzyła drzwi kiosku.

Sebastian wszedł do środka. Ujrzał panią kioskarę w całej okazałości. Miała dość długie, jasne, kręcone włosy, nawet ładną twarz i fajne ciałko. Była lekko puszysta i średniego wzrostu. Miała na nogach spódnicę sięgającą kolan i szpilki. Usadziła go na swoim krześle, a sama usiadła mu na kolanach. Pokręciła seksownie pupą, ocierając się o jego kutasa. Wzięła jego dłonie i umieściła je na swoim wielkim biuście. Zachęciła chłopaka do ugniatania go, co zaczął chętnie robić. Gdy ocierała się tyłkiem o jego krocze, podwijała jej się spódnica. Po jakimś czasie podwinęła się na tyle że ukazały się majtki kobiety. Sebastian wciąż pieścił jej piersi przez materiał bluzki. Zszedł rękami niżej na biodra, po czym podwinął jej bluzkę i jego ręce znalazły się pod nią. Przesuwał je w górę po jej nagim brzuchu, aż znalazły się na staniku. Przez jego materiał czuć było twarde sutki kobiety. Zachęciła go, by włożył ręce pod biustonosz i by szczypał mocno sutki. Sprawiało jej to wyraźną przyjemność. Na chwilę zamarli, bo usłyszeli:

– Poproszę paczkę papierosów.

Przy okienku stał klient. Na szczęście nie widział siedzącego pod sprzedawczynią Sebastiana, bo zakrywała go swoim dużym ciałem. Gdy odszedł, wrócili do pieszczot. Kobieta położyła dłonie na rozporku Sebastiana i zaczęła go rozpinać. Gdy się z tym uporała, zsunęła w dół spodnie i na wierzchu znalazły się jego gacie z widocznym namiotem. Kucnęła przed nim i zdjęła mu je. Wychyliła się na chwilę przez okienko, by sprawdzić czy nie nadchodzą żadni klienci, po czym znów przed nim klęknęła. Zaczęła bawić się jego przyjacielem, jedną ręką go masując, a drugą pieszcząc jajka. Chłopak w tym czasie postanowił zdjąć jej bluzkę. Okryte wielkim stanikiem piersi zafalowały. Zsunął go z nich dół i zaczął ugniatać duży, lekko obwisły biust, podczas gdy ona wzięła jego pałkę do ust i zaczęła ją ssać. Aż sapnął z przyjemności jakiej mu to dostarczyło. Po jakimś czasie kobieta w obawie, że jakiś klient mógłby ich zobaczyć w takiej pozycji znów usiadła na kolanach swojego kochanka. Włożył fujarę pomiędzy jej uda, które się na niej zacisnęły. Kobieta poruszała nimi, sprawiając chłopakowi rozkosz. Jeździł dłońmi po jej nogach pokrytych materiałem czarnych rajstop. Następie przeniósł łapy na piersi i gniotąc je delektował się ich miękkością. Mógł je formować w swoich dłoniach jakby były z plasteliny. Nagle usłyszeli głosy zbliżających się ludzi, więc kobieta zasłoniła się szybko bluzką. Podeszli i kupili co chcieli, po czym się oddalili. Pani kioskara wkurzyła się, że co chwilę ktoś przeszkadza, więc zamknęła okienko i zasłoniła je, wywieszając karteczkę – „WYSZŁAM NA PRZERWĘ, PRZEPRASZAM”. Teraz mogli robić co chcieli, bez obawy, że ktoś to przyuważy. Kobieta zsunęła na uda swoje rajstopy i majtki, by zrobić Sebastianowi dostęp do cipki. Była mocno zarośnięta, ale podobała się Sebastianowi. Otarł się o nią kutasem. Wyjął z kieszeni paczkę gum, rozpakował jedną i nałożył sobie na fiuta. Pani potem wzięła go do ręki i wprowadziła sobie do muszelki. Musiał pokonać gąszcz włosów łonowych, ale potem poszło jak z płatka. Cipka Pani z kiosku była szeroka i mokra z podniecenia. Zaczęła po nim skakać, najpierw powoli, potem coraz szybciej. Z czasem zaczęła dyszeć coraz głośniej. Położyła dłonie na dłoniach chłopaka, które wciąż znajdowały się na piersiach i przycisnęła je do nich. Po chwili podskakiwała mu na kolanach tak mocno, że krzesełko na którym siedzieli zaczęło się przesuwać po podłodze. Walili się tak jakiś czas, potem Sebastian wysunął się z niej, a ona położyła się na podłodze. Chłopak położył się na niej. Rozłożyła nogi a on znów wsunął się w nią z impetem. Obydwoje sapali głośno. Kobieta przerzuciła nogi przez jego ramiona. Złapał ją za jedną nogę i zdjął jej buta, po czym umieścił sobie jej stopę w buzi. Lizał ją, jęcząc z podniecenia i wciąż ją posuwając. Owa pozycja znudziła im się niedługo, więc Pani obróciła się na podłodze i teraz leżała tyłkiem do góry. Sebastian opadł na nią i jego członek znalazł się pomiędzy pośladkami. Poocierał się chwilę o jej rów, ręce wsuwając pod piersi, by móc się nimi jeszcze trochę pobawić. Następnie kobieta uniosła pupę do góry. Klęczała teraz na czworakach przed Sebastianem, a on znajdował się za nią. Położył łapy na jej pośladkach i ścisnął je. Pomasował je chwilę, po czym wbił się w nią na pieska. Krzyknęła. Posuwał ją coraz mocniej, dłońmi drażniąc jej łechtaczkę i co jakiś czas przenosząc je na falujące nad podłogą piersi. Kobieta krzyczała coraz głośniej, chłopak waląc ją pieścił całe jej ciało. W końcu nie wytrzymała. Dopadł ją silny orgazm, odchyliła głowę do tyłu i wydzierała się w niebogłosy. Jej ciało wiło się pod pieprzącym ją Sebastianem. Skończyła i kazała mu z niej wyjść. Ponownie położyła się na plecach i złapała w dłonie swoje piersi. Pochyliła nad nimi głowę i udało jej się wziąć do buzi własnego sutka. Sebastian pochylił się nad nią i zrobił to samo z drugim cyckiem. Lizał i ssał go mocno, a jego dłonie przesuwały się po biodrach i brzuchu kobiety. Następnie kucnął okrakiem nad jej biustem i umieścił fiuta pomiędzy piersiami. Kobieta zdjęła z niego prezerwatywę i ścisnęła go nimi, po czym chłopak zaczął poruszać lekko miednicą w przód i w tył. Złapał ją za cyce i teraz sam je przyciskał do swojego członka. Walił ją coraz mocniej na hiszpana, a ona podniosła głowę i łapała fujarkę do buzi, kiedy wyłaniała się spomiędzy cycków. Chłopak zawsze przystawał wtedy na chwilę i pozwalał jej go possać, po czym znów ją walił. Długo w ten sposób nie pociągnął i w końcu jego także dopadł orgazm. Sperma zalała usta i całą twarz kobiety. Oblizała się ze smakiem po czym obydwoje wstali i ubrali się. Na odchodne kobieta rzuciła do Sebastiana, puszczając mu oko:

– Jeśli nie miałbyś co zrobić z resztą gumek, to wiesz gdzie mnie szukać.

HA HA HA

Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną, młodą seksowną dziewczyną.

– Ty niewierna świnio – wydziera się na całe mieszkanie.
– Jak śmiesz to robić MI, matce twoich dzieci ?!? Wychodzę, chcę rozwodu
Mąż woła za nią:

Read more…

Trzech kolegów ostro przechwala się przy piwku swoimi osiągnięciami seksualnymi.

Pierwszy mówi:
– Wczoraj w nocy strzeliłem sześć numerków i rano jak tylko otworzyłem oczy to na stole stało gorące śniadanko, a żonka z uśmiechem przytuliła mnie i ucałowała.

Read more…
HA HA HA

Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:

Read more…

Rotmistrz Goździułko

Rotmistrz Goździułko podejrzewał, że zdradza go żona. Idąc na służbę przekazał ordynansowi:

Read more…
Gorący wyjazd na narty

Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat.

Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:

Read more…
HA HA HA

Do apteki wszedł młody mężczyzna

Do apteki wszedł młody mężczyzna, za nim stanęła starsza Pani.
– Poproszę prezerwatywy o smaku: malinowym, truskawkowym, poziomkowym, bananowym.
Starsza Pani na to:
– Ty będziesz się kochał czy kompot gotował?