❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

All posts in Sex historie

Pomoc sąsiadce

Mam na imię Michał jestem z wykształcenia prawnikiem, mam 29 lat. Nie uważam siebie za faceta mało atrakcyjnego. Wręcz przeciwnie, dbam o siebie, dwa razy w tygodniu chodzę na siłownię, od czasu do czasu lubię też solarium. Może nie siedzę przed lustrem 20 godzin ale w moim zawodzie aparycja jest bardzo ważna. Poszedłem do kuchni, zdjąłem marynarkę rzuciłem na krzesło, poluzowałem krawat i odpiąłem guzik przy kołnierzu. gdy nalałem wody do szklanki do drzwi zadzwonił dzwonek.

  • Ciekawe kto to?- Gdy otworzyłem, przed moimi oczami stanęła najlepsza koleżanka mojej żony, sąsiadka z naprzeciwka. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że stała w samym ręczniku. Wyglądała jak bogini, piękne, czarne, kręcone włosy kończące się na biuście, oczy niczym kawałki ciemnej gorzkiej czekolady oraz oliwkowa cera, która wyglądała apetycznie na tle białego ręcznika, przykrywającego jej drobne ciało.
    -Hej- uśmiechnęła się promiennie. – Przepraszam, że stoję w takim stroju przed tobą, ale właśnie brałam prysznic w trakcie wyłączyli mi wodę. Czy możesz sprawdzić u siebie czy masz?
    -Hej jasne, wejdź, bo zamarzniesz- Nie mogłem dać jej przecież marznąć.
    -Dzięki. – Poszedłem do kuchni odkręciłem kran.
    -Jest woda. – Krzyknąłem.
    -No to ja już nie wiem. U ciebie jest u mnie jej nie ma, szlak, chciałam wziąć prysznic pójść spać, bo przecież dzisiaj idę na nockę do pracy, jeszcze nawet nie zdążyłam maseczki z włosów spłukać.
    -Możesz to zrobić u nas, wiesz gdzie jest łazienka. – Powiedziałem podchodząc do niej.
    -Naprawdę? Mogłabym skorzystać?
    -Pewnie. – Miałem jej odmówić? Nie, nie ja nie jestem z tych. Poza tym była to koleżanka mojej żony. Musiałem jej pomóc.
    -Dziękuję. – Siedziałem przed komputerem w jadalni, kiedy to poczułem ręce na barkach, które zaczęły mnie masować.
    -Ale jesteś spięty, ciężki dzień w pracy?- Zapytała Marta
    -Tak, ciężki. Miałem dwie rozprawy. Właśnie przygotowuje się do kolejnej.
    -A gdzie jest Monika?
    -Pojechała do rodziców. Więc będę miał dużo czasu na pracę.
    Marta stojąc za mną odpięła mi drugi guzik i Wsadziła ręce pod koszulę,
    -Nie, nie, nie. – Podniosłem się z krzesła i oparłem o stół. Zamarłem, stała przede mną naga, mogłem ją podziwiać w całej okazałości. Była naprawdę piękną kobietą, mój ideał. Szczupła, piersi naturalne w rozmiarze C, biodra zaokrąglone, wzgórek ogolony na zero. Do mojego narzędzia napłynęło trochę krwi. Miałem tylko nadzieję, że nie zauważyła mojego narastającego podniecenia. – Co ty wyprawiasz?- Zapytałem, kiedy przestałem ją taksować wzrokiem.
    -Skoro twojej żony nie ma- zrobiła dwa kroki w moja stronę- będziemy mieli trochę czasu na wspólną zabawę- dokończyła dotykając mojej klatki piersiowej.
    -Chyba powinnaś już iść- Powiedziałem pewny siebie, jednak z każdą kolejną sekundą, gdy jej ręka schodziła coraz to niżej, pewność siebie odchodziła.
    -Mała zabawa nikomu jeszcze nie zaszkodziła- mówiąc to chwyciła za sztywniejącego penisa.
    -Nie, Monika to twoja przyjaciółka, nie możemy jej tego zrobić-Powiedziałem zabierając jej rękę z krocza.
    -Przecież nie musi się dowiedzieć, będziemy wiedzieć tylko my, ja jej nie powiem a ty?- zapytała przysuwając twarz do ucha. – W końcu widzę jak na ciebie działam, chyba nie chcesz zaprzepaścić takiej okazji?
    -Nie przyszłaś tutaj z powodu wody!- teraz do mnie dotarło, co najlepszego zrobiłem.
    -Zawsze cię lubiłam- Powiedziała odpinając guzik od spodni i rozsuwając rozporek. -Chcę ci pokazać jak bardzo. – uśmiechnęła się do mnie. Uklęknęła, wyciągnęła z moich spodni naprężonego już fiutka.
    -Jest dokładnie taki sam jak opisywała go twoja żona. – Zsunęła napletek i polizała.
    -ohhh tak- przeciągłe westchnienie wydobyło się z moich ust. Z jednej strony miałem wyrzuty sumienia, ale z drugiej strony obciągała mojego penisa najbardziej seksowna sąsiadka mojego bloku.
    -Twoja żona chyba za dobrze tego nie robi. – stwierdziła biorąc penisa po same jądra. Fakt! miała rację, moja zona tylko pieściła mnie ręką, gdy proponowałem jej aby wzięła go do ust wzbraniała się mówiłam że nigdy tego nie zrobi, że jest to dla niej ohydne, że robią to tylko panienki łatwych obyczajów. Marta wiedziała dokładnie jak to robić. Jej malutkie rączki ledwo obejmowały moje narzędzie. Sprawiała, że odbierałem jej pieszczoty każdą komórką mojego ciała. Cały czas patrzyła na mnie, posuwając głową w przód i tył. Jej rytmiczne ruchy prawie doprowadziły mnie do orgazmu. Aby nie dać mi tej przyjemności Marta wstała przesunęła laptopa i usiadła na stole.
    -Czas na mały rewanż. – gdy to powiedziała rozłożyła nogi zachęcając mnie do zbliżenia.
    -Piękna!- Oczy błyszczały z zadowolenia. Włożyłem palce do ust, obśliniłem przeciąłem po różowej cipce Marty. Przysunąłem głowę do ud, zacząłem całować zbliżając się w kierunku jej skarbu. Gdy dotarłem do wzgórka już wiedziałem że naprawdę nie ma odwrotu. Językiem zacząłem trącać łechtaczkę, przesuwałem językiem w górę i w dół dając mojej partnerce jak najwięcej przyjemności. Po pewnym czasie, Marta dochodziła, niespodziewanie włożyłem jej palce do środka rozgrzanej cipki, właśnie wtedy dostała swój pierwszy orgazm. Skórcze jej cipki zaciskały się na moich pacach, wyciągnąłem z jej gorącego wnętrza i dałem jej do ust.
    -Monika ma fajnego męża. – Zbliżyłem usta do jej ust i pocałowałem łapczywie, nie mogąc nacieszyć się tą chwilą.
    -Jesteś wspaniała. – Powiedziałem w przerwie pomiędzy jednym a drugim pocałunkiem.
    -Nie każ mi już czekać, wejdź we mnie. – Powiedziała rozmarzonym głosem. Uczyniłem to czego ode mnie oczekiwała, nakierowałem swojego fiutka na wejście do jej cipki lekko pchnąłem aby nie zrobić jej krzywdy, drugi raz był bardziej zdecydowany. Była ciasna, różniła się od cipki mojej żony, ciepła, zakazana. Im dłużej ją posuwałem tym bardziej dziękowałem jej, że przyszła do mnie. Wydawaliśmy z siebie przeróżne okrzyki zadowolenia. Jednym słowem czułem się jak w niebie.
    -Opleć rękoma moją szyję- Powiedziałem zdecydowanie. Uczyniła to bez problemu. Nie wychodząc z niej przeniosłem ją do sypialni żony i mojej, ułożyłem na łóżku, całowałem ją w usta namiętnie aż oboje mięliśmy je purpurowe z pożądania. Marta zaciągnęła zemnie koszule i spodnie rzuciła gdzieś na ziemię. Stałem przed nią nagi i dumny. Wszedłem ponownie w jej cipkę, tym razem pchnięcia były zdecydowane, poruszałem się w przód i tył. Nie mogłem już wytrzymać, orgazm przyszedł niespodziewanie szybko. Zalałem jej wnętrze ciepłą spermą. Położyłem się na niej i całowałem jej szyje przygryzałem uszka.
    -Uwielbiam cię, mam nadzieję, że twoja żona będzie częściej wyjeżdżać.
    -Też mam taką nadzieję. – Pocałowałem ją w rozgrzane do czerwoności usta.
    -Jesteś wspaniały, dziękuję ci, ale muszę lecieć, praca czeka. -Uśmiechnęła się. Wstając odprowadziłem ją wzrokiem do końca pokoju.
    -Piękna jesteś, gdy nie żona…- odwróciła się.
    -Żona w niczym mi nie przeszkadza.

Sex w szkolnej ubikacji

  • Przestań! – nie mogłem pozwolić, aby tak na mnie działała.
  • To wyjdź. Czy ktoś Cię trzyma ?
    Cholera jasna…odwróciłem się z taka szybkością o jaką sam siebie nie podejrzewałem.Wystraszyła się, uciekła do kibelka, usiadła na sedes, spojrzała,
  • Taki cwany jesteś? To chodź – ten jej zaczepny ton, wzrok pozbawiony strachu – A widzisz. haha. Nawet teraz nic nie zrobisz – nabijała mi się prosto w twarz.
    Z reguły byłem spokojny, ale to podziałało na mnie jak płachta na byka. Stałem na krawędzi wytrzymałości, ciało mnie paliło, on rozrywał spodnie…ile można?. Zacząłem do niej podchodzić wolnym krokiem lustrując wnętrze. Siedziała patrząc mi hardo prosto w oczy z ironicznym uśmiechem na ustach. Dolewała tylko oliwy do ognia. Zamknąłem drzwi.
  • Weżniesz go teraz – powiedziałem.
  • Ze co? Oszalałeś chyba, haha, Jak Ty mi go gdzieś zapakujesz, to wyrośnie mi kaktus na ręce, haha – Wstała z zamiarem wyjścia. Jednym zdecydowanym ruchem posadziłem ja z powrotem na kibel. Klapnęła głośno.
  • Oooo, potrafisz się złościć- naprawdę nie wiedziała kiedy wyhamować. Była tak nieujarzmiona i słodka jednocześnie w swoim idiotyzmie, że az się prosiła, aby zamknąć jej usta.
  • Chyba nie myślisz, ze się boje. Nie mam najmniejszego zamiaru sprawiać ci przyjemności. Mowy nie ma – mówiąc to wpatrywała się w moje krocze jak zahipnotyzowana. Rece zacisnęła na klapie, .Chyba nie była taka spokojna jaką grała – Nie dotkniesz mnie – dorzuciła po chwili.
  • Co jest? Strach cię obleciał? – powiedziałem, żeby jej dokopać. Widziałem jej podniecone spojrzenie, jej oczy szkliły się z pożądania, pierś szybko falowała. Bezmyślnie przesunęła dłońmi po własnych udach, rozszerzając nogi na boki. Złapała mój wzrok i wróciła do dawnej pozycji obejmując się ramionami.
  • Spadaj stąd -powiedziała wstając. Teraz już nie była bojowa, teraz była speszona i podniecona. Własne ciało ja zaskoczyło. Głowę dałbym sobie ściąć, że miała mokro. Nadal oddychała szybko, obezwładniona swoimi pragnieniami – Wyjdź- powiedziała stojąc wis a wis. Milczałem. Moje emocje kumulowały się w spodniach, dawno mi tak nie stał. Nockę będę miał z głowy, jeżeli jej teraz nie zerżnę.
    Tylko tyle zdążyłem pomyśleć, bo więcej nie było mi dane. Poczułem jej usta na swoich, zachłanne i spragnione. Dossała się do mnie jak pijawka. Uffff…Nieźle musiało się w niej buzować. Całowała jak szalona .Chwyciłem ją za włosy i spenetrowałem wnętrze jej ust bez opamiętania. Nawet nie wiem kiedy i jak, ale teraz to ja siedziałem na sedesie, a ona klęczała miedzy moimi nogami i brała go do buzi, tak samo energicznie jak całowała mnie przed chwilą. Reką masowała jądra, ustami zaś pracowała na trzonie. Czułem taką rozkosz jakiej dawno nie było. Wyjmowała go, by już za chwile wsunąć go z powrotem. Oparłem się i brałem co dawała. Chyba, tak mi się zdawało, nie bardzo pamiętam, bo zmysły były w moim kroczu a umysł nie działał. Zamknąłem oczy, i poczułem jak się nadziewa na mnie, jak siada okrakiem i wsuwa go w siebie.Nooo, ale jak…Od razu poczułem ze jestem w środku i zapycham jej rozgrzaną dziurkę, wypełniłem ją całą…Oplotła mnie nogami i zaczęła skakać trzymając się mocno za szyje. Unosiła się i opadała, mocno uderzając pośladkami w moje nogi. Byla ciasna, wilgotna, otwarta dla mnie i bardzo, ale to bardzo niewyżyta. Ujeżdżała mnie jak szalona. Nie wiem kto miał z tego więcej przyjemności, ja czy ona.
    Nie myślałem. Moj zanurzał się w niej i wychodził, chował się i pojawiał, skórka naciągała się i puszczała.Drapała mnie przy tym po plecach, diablica jedna, widać było, ze korzysta z sytuacji na całego. Brała coś dla siebie dając mi cholernie duży odlot.Była szybka jak błyskawica i dobra w tym swoim zatraceniu. Szalała jak opętana. Żadnych hamulców, nic, nieźle musiała ja ta sytuacja nakręcić. Dociskała mocno biodra do moich, wręcz wgniatając się we mnie, by po chwili wstrzymać ruchy na moment i dorwać się do moich ust. Jednocześnie ruszała się tak wyuzdanie, wolno, i koliście, ze myślałem ze spuszczę się do środka. Drażniła tym chyba swoja łechtaczkę, a pocałunek potęgował jej doznania. Nie wiem czy to było zamierzone, ale na mnie wywierało taki efekt, ze byłem zdolny ją zrzucić i doprowadzić sprawę do końca. I już miałem to zrobić, gdy odrzuciła głowę do tyłu, tułów wygięła i z podwójna zawziętością zaczęła mnie ujeżdżać. Czułem jak moj drążek jest wykorzystywany, jak mu jest ciepło i błogo…Nagle jej ciało dostało drgawek, ścianki pochwy zaczęły pulsować. Poczułem to na swoim rumaku, poczułem tez jak sperma sunęła wzdłuż niego, jak trysła do środka i jak zalałem jej wnętrze z rozmachem. Ruszyła jeszcze raz biodrami, docisnęła, poczekała i opadła na mnie. Zastygła w bezruchu, by po chwili zejść i usiąść na podłodze z podkurczonymi nogami i głowa schowaną w ramionach. Nawet na mnie nie spojrzała. Nic. Po prostu zeszła i milczała.
    -Wyjdź – jej głos był spokojny, pozbawiony zawziętości i niech to cholera, ale błagalny – Idz już – smutek wyzierał z tych słów i rozrywał mi wnętrze. Kucnąłem obok, położyłem dłoń na jej kolanie. Nie miałem najmniejszego zamiaru wychodzić – Proszę Cię wyjdź – Odrzuciła moja dłoń, przy czym podniosła głowę na chwile pokazując szklisty wzrok. Widać było, ze próbuje to ukryć – Chce zostać sama Przepraszam, to moja wina, a teraz spadaj. Nie roztrząsaj tego, idz już sobie – Marna próba pokazania wcześniejszej obojętności spełzła na niczym. Prawdę powiedziawszy nie wiedziałem, co zrobić. Z jednej strony chciałem ja przytulic z drugiej nie chciałem dawać nadziei. Ale wychodząc teraz, zostawiając ja na tej podłodze byłbym chamem. Wiedziałem o co chodzi. Dobiło ja własne zachowanie, zwierzęcy pociąg, cholernie dobry sex, zdrada i chyba coś jeszcze, ale o tym myśleć nie chciałem.
  • Wiesz…już Cię dawno nie kocham – padło z jej ust, jakby na zaprzeczenie moich myśli – Teraz Cię nienawidzę .
    Zabolało, mimo wszystko.A może w końcu nauczyła się kłamać ? Ale w sumie co mnie to obchodzi, powinienem się cieszyć, ale kurwa jakoś uśmiechu na ustach nie miałem.
  • Nooo idz – Podniosła głowę, ukazując rozmazana twarz.
  • To powiedz, dlaczego płaczesz ?
  • Bo mam taki kaprys, kurwa ! Co Cię to obchodzi !- Zbiła mnie tym z tropu, najpierw uległość teraz złość. Wstała, ominęła mnie bokiem i wyszła zostawiając samego. Samego ze sprzecznymi uczuciami.

Przygody mężatki z seks telefonem online

Dopiero siedząc w wagonie miałam czas pomyśleć. Zdradziłam męża! Cholera! Nie chciałam tego, ale przecież się stało. Sumienie gryzło mnie jak wściekły pies, a wciąż jeszcze czułam na całym ciele dłonie obu chłopaków. Co zrobić, kiedy wrócę do domu? Powiedzieć Michałowi czy nie? Gdyby jeszcze był to jeden chłopak. Jakiś zwykły, szybki numerek pod wpływem alkoholu. Myślę, że by zrozumiał, ale to!
Nie, nie mogę mu tego powiedzieć. Nie chodzi nawet o kłótnie jaka z tego wyniknie, całe dni ciszy, brak zaufania, spojrzenia pełne wyrzutu. Ja po prostu nie będę potrafiła się do tego przyznać. Jak można powiedzieć ukochanej osobie, że zrobiło się takie świństwo. Jechałam kołysana szumem pociągu i miarowym stukotem kół. Pod powiekami ciągle migały mi scenki z dzisiejszego dnia. Wciąż na nowo przeżywałam to wszystko, nie mogłam wyrzucić z głowy. Ich silne ręce, gdy krępują mnie, niepozwalające uciec. Twarde fiuty wbijające się w oba otworki mojego ciała. Ich spocone torsy przygniatające mnie mocno. Znów zrobiłam się podniecona. Zerknęłam po innych pasażerach. Nikt nie patrzył w moją stronę. Ukradkiem wsunęłam dłoń pod sukienkę przykrywając kolana torebką i pogładziłam łechtaczkę. Wiem, że źle zrobiłam, ale do diabła, było warto.

                                         *

W domu czekała już na mnie kolacja. Wysłałam wiadomość, że się spóźnię, więc nie była zimna. Ta jego troska sprawiła, że poczułam się jak ostatnia suka, ale uśmiechnęłam się, pocałowałam Michała na powitanie i najszybciej jak się dało bez wzbudzania jego podejrzeń zniknęłam w łazience. Szybki prysznic spłukał z mojego ciała resztki potu i zapachu moich kochanków, a co najważniejsze trochę uspokoił. Ogarnąwszy się jako tako wyszłam z łazienki. Michał czekał pod drzwiami, oparty o przeciwległą ścianę. Uśmiechnął się, gdy zobaczył, że przystanęłam zaskoczona jego widokiem.

  • Stęskniłem się. Za tobą i za nią – to mówiąc włożył dłoń pod krótki ręczniczek i dotknął mojej muszelki. – Bardzo tęskniłem. Zobacz jak.
    To mówiąc wziął moją dłoń i położył na swoim kroczu. Jego twarda pała była doskonale wyczuwalna. Nie miałam teraz ochoty na seks, ale moje sumienie wciąż mnie gryzło.
    „ Dałaś się zerżnąć dwóm chłopakom. Zrobili z tobą co chcieli, a teraz twój mąż… Co z ciebie za żona.”- Rozplotłam więc węzeł na piersiach i pozwoliłam ręcznikowi opaść na podłogę.
  • Gdzie Pan sobie życzy wziąć swoją żonkę? Na podłoże, w łazience, czy może w kuchni. Jestem otwarta na propozycje.
  • Ooo, a skąd ta nagła potulność.
    „Stąd, że cię zdradziłam i teraz chcę ci to wynagrodzić” – pomyślałam, ale na głos powiedziałam tylko.
  • Widzę, że nie może pan podjąć decyzji w tej chwili. Zajmę się więc pana kolegą, a pan w tym czasie niech się namyśli.
    Rozpięłam mu spodnie i wyciągnęłam z dobrze mi znanego kutasa. Z przyjemnością wzięłam go w usta i zaczęłam ssać. Nie minęło pięć minut, gdy gorąca krew mojego męża wzięła nad nim górę. Poderwał mnie z klęczek, obrócił do siebie tyłem i przycisnął do ściany. Dobrze wiedział co lubię. Wbił się we mnie z łatwością, jedną ręką otoczył mi szyję i przyciskając do siebie i wbijał twardą pałę mocnymi uderzeniami bioder. Czując chłodny dotyk ściany na swoich piersiach i brzuchu, mogłam myśleć tylko o jednym. Jak fajnie byłoby gdyby zamiast twardej ściany znajdowała się tam pachnąca potem i perfumami pierś Karola. *

Prasowałam właśni ubrania po ostatnim praniu, nucąc coś pod nosem, gdy zadzwonił telefon. Zerknęłam na wyświetlacz. Dziewięć cyfr nic mi nie mówiło. Przynajmniej nie był to jeden z tych dziwacznych numerów. Mając nadzieję, że nikt nie będzie namawiał mnie na nową promocję, odebrałam.

  • Słucham – zaczęłam ostrożnie.
  • Cześć Elan. Poznajesz?- Głos wydawał mi się znajomy, ale przez zniekształcenia nie mogłam połączyć go z żadną twarzą.
  • Spotkaliśmy się dwa tygodnie temu na stacji PKP. Jestem Aleks i jak pamiętasz?
  • Tak pamiętam. – Skąd on ma mój numer przebiegło mi przez głowę. Zresztą nieważne, muszę to szybko skończyć.
  • Pomyśleliśmy z Karolem, że moglibyśmy się jeszcze spotkać. To, co się wtedy wydarzyło było niesamowite.
  • Przykro mi, ale nie planuję jechać w tamte strony. Jestem teraz strasznie zajęta.
  • Domyślaliśmy się tego, więc to my postanowiliśmy przyjechać do ciebie. Jeśli wyjrzysz przez okno to nas zobaczysz.
    Odrobinę spanikowana podbiegłam do okna, odchyliłam zasłonkę i faktycznie. Byli tam obaj. Stali tuż przed moim domem, oparci o samochód i machali mi szczerząc się przy tym radośnie. Niech to diabli. Jak im się udało znaleźć mój adres. A potem sobie przypomniałam. Był długi moment przerwy, gdy ja ujeżdżałam Karola, Aleks gdzieś na chwilę zniknął. Wrócił dopiero po chwili by dobrać się do mojego tyłeczka. Myślałam potem, że wyszedł po żel, ale najwyraźniej przeszukał też mój telefon i torebkę. Implikacje tego faktu, jeśli naprawdę tak się stało, były koszmarne. Znaczyłoby to, że wszystko zostało zaplanowane. Wpadłam w doskonale przygotowaną pułapkę. Zupełnie jak mała głupia muszka w sieć pająków. Dałam się uwieść i przelecieć dwóm zimnokrwistym draniom udających miłych nastolatków. Wszystko to przemknęło mi przez głowę w ułamku sekundy.
  • Przykro mi chłopcy. To była jednorazowa przygoda. Nie możemy jej kontynuować.
  • Wpuść nas choć na chwilę. Wypijemy coś, pogadamy.
  • Nie! Przykro mi, ale nie – „pogadamy akurat” – pomyślałam –„ już ja pamiętam wasze rozmowy”.
  • Jak chcesz. Ciekawe co powiedzą twoi sąsiedzi na widok dwóch młodych chłopaków sterczących przed twoim domem.
    „Cholera jasna.” – Co robić. Spanikowana nie myślała jasno.
  • Dobrze, ale tylko na chwilę.
  • Pewnie – głos Aleksa był wesoły i jednocześnie kpiący. Zaczęłam mieć naprawdę złe przeczucia. Jedyny mój atut to ten, że jestem we własnym domu. Jeśli nie zgodzę się na seks z nimi, a nie miałam takiego zamiaru nic nie mogli mi zrobić.
    Przygładziłam włosy, ubranie (kobieta musi wyglądać ładnie w każdej sytuacji) i poszłam otworzyć. Chłopcy już stali pod drzwiami. Cwaniackie uśmiechy nie schodziły im z ust. Gestem zaprosiłam ich do środka rozglądając się czy nikt się nie gapi. Na szczęście dla mnie, ulica zdawała się pusta. Wróciłam do salonu gdzie rozgościli się moi byli kochankowie. Muszę niechętnie przyznać, że na ich widok poczułam motyki w dole brzucha, a piersi stały się jakby cięższe. Moje głupie ciało wciąż pamiętało co z nim robili i reagowało na to.
    Patrzyliśmy na siebie w milczeniu tyle, że oni pożerali mnie wzrokiem, a ja chciałam ich zniechęcić. Widziałam jak ich oczy kierują się ku moim piersiom, schodzą w dół między uda. To miał być luźny dzień, więc założyłam tylko cienkie, wygodne leginsy. Teraz pod ich wzrokiem czułam się jakby ich nie było. Czując się coraz bardziej niezręcznie przerwałam ciszę.
  • Chcecie coś do picia?
  • Dzięki, ale przyjechaliśmy w innej sprawie.
  • Tak – dokończył Karol zbliżając się do mnie. – Chcielibyśmy się z tobą kochać.
    Odtrąciłam rękę, którą chciał mnie do siebie przygarnąć i odsunęłam się.
  • Już wam mówiłam. Jestem mężatką, a tamto to był jednorazowy epizod, którego zresztą bardzo żałuję. Jeśli przyjechaliście tylko po to, to możecie już się zbierać.
  • Ech – Karol westchnął nieco teatralnie – mieliśmy nadzieję, że odbędzie się to po dobroci. Byłoby lepiej i dla nas i dla ciebie. Albo nie, nie będę cię oszukiwał. Nam to obojętne i tak zrobisz co chcemy. Alek, pokaż jej.
    Odwróciłam się i zobaczyłam, że chłopak trzyma w dłoni strunowy woreczek z czymś czarnym w środku. Dopiero po dłuższej chwili rozpoznałam stringi, które miałam tamtego dnia. Wciąż jeszcze widać było na nich zaschniętą spermę.
  • To o niczym nie świadczy. Nie udowodnicie, że są moje.
  • Masz rację, ale to już jest dowód.
    Tym razem to Karol trzymał coś w dłoni. Bez trudu poznałam telefon. Z głośnika popłynęły jęki, sapanie, i odgłosy uderzających o siebie ciał. Przekręcił ekran w moją stronę i zobaczyłam siebie. Moje wcześniejsze obawy znalazły potwierdzenie, a nawet okazały się jeszcze gorsze. Aleks nie tylko przeszukał moją torebkę, ale i ustawił swój telefon tak, aby nagrywał całą scenę. Obraz był wyraźny, dobrej jakości. Pokazywał jak siedzę okrakiem na Karolu. Chwilę później w kadr wchodzi Aleks i wkłada palec w mój tyłeczek. Wiem, że zawahałam się wtedy, chciałam przerwać. Na filmie nie było tego widać. Patrzyłam jak dosiadają mnie we dwóch i jak wzmagają się moje okrzyki kiedy zaczyna się orgazm. Cholera, brzmiałam jak aktorka porno.
  • I co laseczko – powiedział drwiąco Aleks podchodząc do mnie i obejmując od tyłu. Jego dłoń od razu wsunęły się pod gumkę leginsów i majtek . Poczułam jak palce obejmują moją cipkę, tym razem nie zrobiłam nic by temu zapobiec. Zamurowało mnie. – Będziesz współpracować czy twój mąż ma zobaczyć to nagranie. Na twoim miejscu zaryzykowałbym jego gniew. Niektórych podniecają takie akcje. Może jego również? My natomiast będziemy ci robić naprawdę brzydkie, choć przyznaję podniecające rzeczy. No, idź zadzwoń do niego i opowiedz o wszystkim.
    Czekali spokojnie przyglądając mi się z ironicznymi uśmiechami, tylko palce Aleksa przesuwały się wzdłuż szczelinki cipki. Miałam ochotę zadzwonić do Michała i błagać o wybaczenie, tylko po to by zetrzeć z ich twarzy te głupie uśmiechy. Powstrzymywał mnie tylko wstyd i myśl, że im jest tak naprawdę wszystko jedno. Jeśli przyznam się mężowi po prostu odjadą i znajdą sobie nową ofiarę, a ja zostanę z tym bajzlem w życiu.
  • To jak dzwonisz?
  • Nie – odpowiedziałam.
  • Nie słyszałem. Możesz mówić głośniej? – zapytał uprzejmie Karol.
  • Nie dzwonię.
  • A więc wiesz, że teraz jesteś nasza.
  • Wiem – warknęłam wściekła na cały świat.
  • No to super. Myślę, że teraz zaczniemy cię pieprzyć.
  • Poczekaj. Niech się w coś przebierze. Te leginsy i bluzka są mało seksowne.
  • Masz rację. Jak tam Elan, masz w szafie coś podniecającego?
  • Mam.
  • No to idź się przebrać. Masz pięć minut.
    Stanęłam w garderobie i rozejrzałam się bezradnie. Wielkie lustro na ścianie pokazywało obcą mi osobę. Trzydziestodwuletnia mężatka o orzechowych oczach, długich do ramion gęstych włosach. Zgrabna, seksowna, pełna życia. Za małą chwilę pójdzie oddać się dwóm obcym facetom. Spojrzałam sobie w oczy, westchnęłam i zaczęłam rozbierać. Z głębi domu słyszałam głosy i śmiech. Nie rozróżniałam słów, ale wyczuwałam w nich arogancję, zadowolenie z siebie, pychę. Za chwilę dupka sama do nich przyjdzie, a oni będą mogli zrobić z nią co zechcą. Czy mogło być dla faceta coś lepszego. Przeglądałam poukładane w szufladzie majtki i biustonosze. Ciężko było wybrać coś seksownego. Większość była bardziej praktyczna niż podniecająca. Oczywiście miałam kilka cieniutkich koronkowych majteczek, ale jakaś głupia próżność kazała mi szukać czegoś lepszego. Wreszcie na samym dnie szuflady znalazłam fajny komplecik. Składały się na niego czarne stringi i koronkowa opaska na piersi. Dobrałam do tego pończochy i znów zerknęłam w lustro. Wyglądałam nieźle i co ważniejsze czułam się dobrze, seksownie. Zaczerpnęłam kilka głębokich oddechów. Drżałam, dłonie miałam zimne, a na całym ciele gęsią skórkę.
  • Ooooo! Nieźle Elan. Postarałaś się – w głosie Aleksa usłyszałam sarkazm i naraz zawstydziłam się swojego dziwkarskiego stroju.
    Stanęłam przed nimi i czekałam. Nie będę im nic ułatwiać. Zastosuję bierny opór. Ciekawe jak spodoba im się seks z kawałkiem drewna. Karol podszedł do mnie, chwycił za kark i pocałował. Nie oddawałam pocałunku tak jak obiecywałam mimo to jego język wdarł mi się w usta i myszkował tam sprawiając, że odrobinę przez to miękłam.
  • Zaprowadź nas do sypialni.
    Nasza sypialnia należy do tych tradycyjnych. Duże małżeńskie łoże, dwie szafki nocne, lampy, lustro na ścianie i telewizor. Przyprowadziłam ich tu jak rozkazali i stałam zastanawiając się od czego zaczną. Tak zestresowana nie byłam już dawno. Któryś z chłopaków stanął za mną. Jego dłonie przesunęły się wzdłuż szyi, ramion. Uniosły do góry opięte koronką piersi. W następnej chwili ten ktoś pchnął mnie na łóżko. Upadłam, miękki materac ugiął się pode mną i nim zdążyłam cokolwiek zrobić któryś z nich ściągnął ze mnie tak pieczołowicie dobrane majteczki. Drugi, nadal nie widziałam, który znalazł się obok mnie i chwycił pełną garść moich włosów. Szarpnął aż syknęłam z bólu, ale niemal natychmiast nadziałam się na jego twardego fiuta. Tak szczelnie wypełniał moje usta, że nie mogłam już protestować. Wciąż trzymając moje włosy zaczął wbijać mi się w gardło tak głęboko, że na brodzie i policzku czułam jego miękkie jądra. Ze stresu zaschło mi w ustach, a wbijający się fiut powodował, że krztusiłam się i nie mogłam złapać tchu. Spróbowałam zmienić pozycję i odsunąć się od mojego dręczyciela, nawet za cenę wyrwania kilku włosów. Jednak w tym samym momencie ktoś mocno złapał mnie za uda i mocnym szarpnięciem rozwarł je szeroko.
    Poczułam, że wilgotnieje. Cholera, w zabawach z mężem lubiłam być ostrzej traktowana, ale teraz nie powinnam tak reagować. Przez małą chwilkę zastanawiałam się czy nie spróbować walki i na powrót nie złączyć nóg, ale to nie miałoby sensu. Szybko uznałam, że lepiej ich nie prowokować. Zostawiłam nogi rozwarte tak jak chcieli. Trochę głupio było tak leżeć z nagą cipką wystawioną na widok obcych facetów, ale co mogłam zrobić. Poczułam jak na policzki wypływa mi rumieniec. Co on tam robił?
    Spróbowałam unieść się odrobinę, rozejrzeć. Niestety, przed oczami miałam tylko płaski brzuch któregoś chłopaka i kępkę kręconych włosków .
    „Czarne – w moim niedotlenionym mózgu pojawiła się nagła myśl – czyli to pewnie Aleks.”
    Chwilę później mokry palec Karola wśliznął się we mnie. Gdybym mogła pewnie teraz bym jęknęła, tak nagłe i niespodziewane to było. Czułam jak myszkuje gdzieś wewnątrz mnie dotykając ścianek pochwy, rozciąga miękkie fałdki u wejścia.Za chwilę dołączył do niego drugi wypełniając mnie jeszcze bardziej i wciskając głębiej. Czułam, że słabnę. Potrzebowałam powietrza, chwilę odpoczynku by zebrać myśli, ogarnąć doznania. Oparłam dłoń o niesamowicie twardy brzuch Aleksa. Pod palcami czułam jak napina się jego kaloryfer, gdy kolejnymi pchnięciami wbijał się w me usta. Było to przyjemne uczucie mimo to pchnęłam mocno. Poczułam jak przytrzymuje mnie jeszcze przez chwilę, a potem puszcza. Opadłam na pościel dysząc ciężko. Po brodzie i szyi spływała mi ślina. Uniosłam drżącą rękę i otarłam ją. Gdy uspokoiłam oddech spojrzałam między moje kolana. Karol klęczał między nimi i wpatrywał się w cipkę szybko poruszając palcami. Westchnęłam i przygryzłam wargi. Przyjemność sprawiły mi nie tyle jego pieszczoty co zachłanny wzrok w tym miejscu.
    Zorientował się, że na niego patrzę i podniósł z kolan. Był całkowicie nagi. Jego fiut sterczał wygięty lekko do góry. Uśmiechnął się do mnie tym aroganckim, trochę wrednym uśmiechem i położył na mnie. Ten twardy do niemożliwości kawał mięcha wsunął się w cipkę z łatwością.
    Posuwał mnie powoli delektując się doznaniami i wpatrując uważnie w moje oczy. Nie odwracałam wzroku by nie wyjść na pokonaną. Później dopiero przyszło mi do głowy, że podobało mu się, gdy moje źrenice rozszerzały się po każdym pchnięciu, a powieki drgały.
  • Pocałuj mnie – szepnął. – Przez chwilkę wahałam się bezwiednie gryząc wargę, ale w końcu uniosłam głowę i dotknęłam jego ust. Gorące wargi rozchyliły się i po chwili nasze języki spotkały się w pół drogi.
    Powoli przyspieszał. Leżałam starając się ruszać jak najmniej i nie wzdychać przy mocniejszych pchnięciach. Nie chciałam żeby widzieli, że zaczyna mi się to podobać. Na falujące piersi w które wpatrywał się siedzący obok Aleks nic nie mogłam poradzić.
  • Zmiana dupku. Nie wykupiłeś karnetu na miesiąc.
    Karol zsunął się ze mnie, a jego miejsce na mnie i we mnie zajął jego kompan. „Jak gumowa lala” pomyślałam, ale spokojnie leżałam dalej. Karol od razu zaczął ostrzej. Wbijał się we mnie z taką siłą jakby na moim ciele chciał wyładować swoją złość. Jego biodra jeszcze bardziej rozepchnęły na boki moje uda pozwalając twardemu kutasowi wniknąć kilka milimetrów dalej. Ukradkiem zacisnęłam dłonie na pościeli.
    Podobało mi się to. I to bardzo do cholery.
  • Odwróć się – rozkazał mi Karol po kilku minutach takiego rżnięcia.
    Przekręciłam się na brzuch oddając im moją pupę. Zastanawiałam się czy znów będą chcieli przelecieć mnie w tyłek. Szczerze mówiąc wolałabym tego uniknąć. Bałam się myśli co dwóch takich byczków zrobiłoby z moją ciasną dziurką. Podnieśli mnie za biodra, rozszerzyli nogi. Głowę kazali trzymać opartą o materac. Wszystko mocno, pewnie, fachowo. Zupełnie jakby robili to już setki razy. Czułam jak któryś klęka za mną, naprowadza fiuta naprzeciw otworu cipki i wbija. Poprawił mnie jeszcze odrobinę ustawiając wyżej pupę i zabrał do rżnięcia.
    Tym razem nie dawali mi swoich pał do ssania. W głębi duszy odrobinę tego żałowałam. Wciąż pamiętałam wspaniałe wrażenie bycia nabitą z obu stron na raz. Tego nie można doświadczyć z mężem, więc chciałam sobie przypomnieć. Przypomniałam sobie o szantażu i mocniej zacisnęłam zęby odganiając głupie myśli.
    Tym razem zmieniali się za mną co kilka minut. Już nie wiedziałam, który mnie akurat bierze. Nie rozpoznawałam kutasa ani dłoni rozchylających pośladki. Nic. Cały świat zawęził się dla mnie do pieprzącego mnie fiuta, zmian kiedy na chwilę znikał i jęków.
    O tak jęczałam. Nikt by tego nie zniósł więc się poddałam. Można mnie chyba usprawiedliwić. Przecież zrobiłam co tylko się dało. Kiedy emocje sięgnęły zenitu moja dłoń sama skierowała się między nogi i odnalazła łechtaczkę. Wystarczyło kilka ruchów dwóch paluszków i już szczytowałam. Darłam się ochrypniętym głosem w materac modląc się jednocześnie by choć trochę to zagłuszył. Pieprzyli mnie nadal, ale miałam już dość. Nogi odmówiły mi posłuszeństwa i osunęłam się na łóżko, zupełnie wyzuta z sił. O dziwo zostawili mnie w spokoju.
    Leżałam kilka minut dochodząc do siebie. Lekkie dreszcze wciąż przechodziły przez całe ciało. Moje myśli szybowały swobodnie. Było mi cudownie. Nie przeszkadzało mi nawet to, że jestem prawie naga. Ani to, że gdzieś za mną stoi dwóch wciąż niezaspokojonych byczków. Po prostu cieszyłam się uczuciem totalnego zaspokojenia.
    Ktoś usiadł obok na łóżku i gładził po plecach. Prawie zamruczałam z zadowolenia. Nie spodziewałam się takiego traktowania z ich strony. Gdy zdecydowałam się wreszcie wstać, czekała już na mnie szklanka wody. Przyjęłam ją z wdzięcznością. Pijąc obserwowałam moich szantażystów. Szczupłe ciała mieli mokre od potu. Fiuty stały im jak maszty. Zupełnie nie wiem dlaczego zrobiło mi się głupio. Poczułam potrzebę by im się odwdzięczyć. To prawda, że zmusili mnie do seksu, ale miałam fantastyczny orgazm.
  • A co z wami – pokazałam niepewnie w kierunku ich sterczących pał.
    -Ech, nie chcieliśmy cię przemęczyć już pierwszego dnia – uśmiechnął się krzywo – ale jakbyś nam trochę pomogła…
    `- Co miałabym zrobić?
  • Wystarczy, że uklękniesz i wypniesz fajnie dupkę. Resztę zrobimy sami.
    Pomyślałam, że to w zasadzie błahostka w porównaniu z tym co już zrobiłam więc skinęłam głową i zrobiłam to o co prosili. Chłopaki stanęli za mną i trzepali sobie fiuty wpatrując się w moją cipkę. Muszę przyznać, że mnie to podnieciło. Poczułam, że znowu robię się mokra. Chłopaki za mną pojękiwali cicho, a ich dłonie poruszały się coraz szybciej.
  • Wybacz, ale nie wytrzymam – wyjęczał Aleks i ukląkł za mną.
    Jęknęłam, gdy ponownie we mnie wszedł. Wystarczyło mu kilka ruchów i trysnął. Gdy wyszedł jego miejsce zajął Karol. On jednak nie wszedł w cipkę tylko przyłożył fiuta do mojej drugiej dziurki i lekko wcisnął czubek penisa. Chwilę jeszcze trzepał go sobie nim trysnął. Spermę w dupce poczułam dużo intensywniej.
  • Dzięki – Karol klepnął mnie w pośladek nim wstał. Miałam teraz spermę w obu otworkach. Perwersyjne uczucie.
  • Do następnego razu – powiedział Aleks, gdy odprowadzałam ich do drzwi. Zadrżałam, bo uświadomiłam sobie, że będą następne razy, a ja chyba będę na nie czekać.

Mandat za seks telefon!

Kinga spieszyła się do pracy. Zdecydowanie przekraczała prędkość. Nie obeszło się bez zwrócenia uwagi policyjnego radiowozu, który po chwili ruszył za nią i nakazał się zatrzymać. Ta początkowo miała zamiar tego nie robić, ale stwierdziła, że nie ma sensu. Zjechała na pobocze i wyłączyła silnik. Policjanci wyszli z samochodu i krocząc w jej kierunku nakazali wyjście z samochodu. Ukazała im się piękna brunetka z uwidaczniającym się pod koszulą krągłym biustem.
K-Coś nie tak, proszę panów?
P1-No znaczne przekroczenie prędkości, to jest nie tak.
K-Ach, przepraszam, ale spieszę się do pracy.
P2-Rozumiemy, rozumiemy, ale to będzie mandat.
K-Niech to… Ile by to wynosiło?
P2-300 złotych.
K-Coooo? Proszę panów. . Mam teraz dużo opłat.
P2-Takie prawo.
W oczach brunetki coś błysnęło.
K-A gdyby tak sprawić prawu jakąś przyjemność? Potrafię sprawiać przyjemność…
P1-Jeszcze próba przekupstwa?!
P2-Spokojnie, spokojnie. . Jej tyłeczek nie jest żadną walutą, ale za to warto się. . hmm. . w nim zagłębić.
P1-Niby gdzie?
K-Moje biuro jeszcze nie jest otwarte.
P2-Zatem do biura.
Ruszyły więc dwa samochody w stronę centrum.


P1-Na pewno nikt tu nie wejdzie?
K-Zapewniam.
Drugi policjant zaczął rozpinać spodnie.
P2-Klęknij dziwko!
Brunetka wykonała polecenie. Pomogła w rozpięciu spodni stróżowi prawa i na wysokości jej twarzy sterczał stwardniały już kutas. Polizała głowkę wydając odgłosy zadowolenia. Wzięła go do ust i zaczęła świetnie ssać. Pierwszy policjant postanowił wkroczyć. Zaszedł za klękającą brunetkę i po chwili zastanowienia jak dołączyć położył się na ziemi i wsunął głowę pod spódnicę. Brunetka nie przestawała ssać i zagłębiać kutasa w swoim gardle. Policjant będący pod nią zerwał stringi, uniósł głowę i pocałował mokrą cipkę. Poczuł pyszny smak. Zaczął lizać, penetrować językiem i ssać łechtaczkę. Kinga zaczęła jęczeć, jednak cicho przez tłumiącą odgłosy pałę w ustach. Stróż, któremu była robiona laska złapał ją za głowę i zaczął ostro i głęboko ruchać ją w twarz.
P2-Ktoś idzie!
P1-A mandat?
P2-Zapłacę. Bywaj suko

Wszystko zostanie w rodzinie – Sex telefon

Długo nie mogłam zasnąć. Kiedy już mi się udało miałam sen erotyczny. Śniło mi się, że ja Piotr uprawiamy namiętny seks w moim małżeńskim łóżku. Kiedy się obudziłam z niepewnością spojrzałam czy nie leży obok….. Niestety nie było go.
Pospałam do dziewiątej. To był pierwszy dzień wakacji. Marzyłam o nim przez dziesięć miesięcy.
Zrobiłam śniadanie i tak jak zaplanowałam chciałam zażyć kąpieli słonecznej. Myślałam co na siebie włożyć. Powiedziałam wczoraj jasno do swojego teścia, że nie mam nic przeciwko, by mnie podglądał.
Ostatecznie zdecydowałam się na czerwony biustonosz i krótką spódniczkę.
Zabrałam koc i poszłam do ogrodu. Wzięłam ze sobą krem z filtrem i rozłożyłam się na kocu. Czekałam.
Po niespełna godzinie usłyszałam „dzień dobry”.
Przywitałam się i odwróciłam na plecy. Stał około dwóch metrów i patrzył na mnie. Nic nie mówiliśmy do siebie, tylko się uśmiechaliśmy.

  • Dobrze, ze jesteś powiedziałam, bo nie ma mi kto posmarować pleców kremem. Pomyślałam o Tobie, skoro wczoraj tak świetnie mnie wymasowałeś, to pewnie z tym także sobie poradzisz – powiedziałam pewnym tonem, jakby nie znoszącym sprzeciwu.
    Odwróciłam się na brzuch. Uklęknął przy mnie. Rozpiął zapięcie biustonosza i nałożył na rękę porcje kremu z filtrem. Bardzo delikatnie rozprowadził go po moich plecach.
  • Nie musisz zapinać – poinformowałam go kiedy czułam, ze skończył. – odrobina swobody mi nie zaszkodzi – dodałam.
    Wstał i usiadł na ławeczce w altanie niespełna kilka metrów ode mnie. Nie robił nic, oprócz pożerania mnie wzrokiem.
    To było przynajmniej dla mnie bardzo przyjemne. Czułam się pożądana i adorowana, a właśnie tego najbardziej brakowało mi w moim małżeństwie od jakiegoś czasu.
    Około południa stwierdziłam, że wystarczy już tego opalania. Zaprosiłam teścia do siebie na szesnastą. Miał mi pomóc w wyborze sukienki.

Moja garderoba nie należała do najmniejszych, ale nie miałam też nie wiadomo ile kiecek. Ostatecznie zdecydowałam się na trzy. Jedna czarna, na ramiączkach, druga beżowa z odkrytymi ramionami i plecami i trzecia niebieska, zdecydowanie najmniej wyzywająca, sporo zakrywająca ale za to bardzo elegancka.
Stwierdziłam, że takie przymierzanie sukienek przy nim to doskonała okazja by spróbować wzbudzić w nim po raz kolejny seksualne demony uśpione przez szanowną mamusie. Do każdej sukienki dobrałam inny biustonosz. Nie miałam zamiaru przebierać się w ukryciu i tylko pokazywać. Stwierdziłam, że najlepiej będzie, jak zaangażuje go prosząc o pomoc w zapięciu stanika, zamka, czy podanie kreacji. Może uda mi się doprowadzić go do stanu kiedy nie będzie mógł mi się oprzeć.
I pomyśleć, że jeszcze dobę temu leżałam na leżaku i nawet nie śniłam o tym, że moje relacje z ojcem mojego męża będą takie jak teraz. Życie jest jednak bardzo zaskakujące.

Posadziłam go na fotelu w salonie. Przyniosłam z szafy wszystko co wcześniej przygotowałam.
Rozmawialiśmy o imprezie na którą mamy iść, i snuliśmy wspólne plany wieczornej kolacji.
W końcu postanowiłam przejść do rzeczy. W środku zdania zdjęłam bluzeczkę, i stanęłam przed nim w samym staniczku

  • No i jak? Podoba się tacie moja opalenizna – zapytałam z przeogromnym uśmiechem na ustach.
  • Jesteś piękna Weroniko – powiedział tak, że od razu miałam pewność, że jest to szczere wyznanie.
    Odwróciłam się. Udałam, że nie mogę poradzić sobie z zapięciem i poprosiłam o pomoc.
    Podszedł do mnie i rozpiął mi biustonosz. Poprosiłam by poczekał. Półnaga stałam do niego tyłem. Gdyby teraz objął mnie rękoma mógłby spokojnie dosięgnąć moich sutków, ale wiedziałam, że chyba nie mam na co liczyć.
    Założyłam czarny stanik, z bardzo seksowną koronką i poprosiłam by tym razem go zapiął. Gdy tylko poczułam, że skończył, i że jest jeszcze za mną szybko się odwróciłam. Rękami poprawiłam swoje piersi, po czym rozpięłam zamek spódniczki. Dziś nie musiałam się krępować. Ostatnią resztką sił starałam się by moje majtki nie były bardzo mokre. Założyłam czarną sukienkę.
    Teść aż zagwizdał.
  • Podobam się ojcu? – zapytałam nieśmiało jak mała dziewczynka.
  • Wyglądasz wspaniale. Mam ochotę……..zatańczyć. Co Ty na to? – spytał bardzo pewnie.
    Zaskoczył mnie tym. Wziął pilota i włączył jakąś muzykę. W bardzo szarmancki sposób poprosił mnie do tańca. Objął mnie pewnie w talii i prowadził w rytm melodii po salonie. Trzeba przyznać, że tańczył świetnie. Chciałam by ta chwila trwała wiecznie, ale muzyka się skończyła i podziękował mi. Jeszcze raz podkreślił, że wyglądam „czarująco” w tej „małej czarnej” i zapytał czy mam jakąś alternatywę dla niej. Potwierdziłam i zaprosiłam do dalszej przymiarki.
    Czas na bezową hiszpankę pomyślałam. Tym razem zaangażował go także przy przebieraniu. Jego zadanie polegało na zapięciu i odpięciu ramiączek z tyłu od mojego staniczka. Po woli zakładałam kolejną kieckę, a on stał obok i patrzył. Jego usta lekko się otwarły, to był dowód na to, że podniecenie brało górę nad nim i coraz mniej panował nad sobą.
  • W tej sukience byłabyś na pewno gwiazda wieczoru, ale wydaje mi się, ze jednak czarna będzie lepsza.
    -Też mi się tak wydaje – odpowiedziałam całkiem szczerze.
  • Przymierz ostatnią – poprosił z uśmiechem na twarzy. Był podekscytowany jak mały chłopczyk, który idzie z rodzicami po swój pierwszy rower.
    Cieszyłam się, że sprawiam mu radość. Jeżeli faktycznie nie miał fizycznych kontaktów z żoną od ponad roku, to musiało być to dla niego bardzo przyjemne.
    Po raz kolejny poprosiłam go o zapięcie trzeciego już dziś biustonosza. Ten był granatowy, podobnie jak ostatnia sukienka. Była to elegancka i skromna sukienka, z bardzo małym dekoltem, na grubych i małych ramiączkach. Mało pokazywała, ale często chodziłam w niej do szkoły, a tam przecież nie będę ubierała się wyzywająco.
    Teść powiedział, że ma dylemat. W tej sukience podobno wyglądałam jak królowa, ale ciężko będzie mi się w niej tańczyć, w czym zresztą miał rację.
    Poprosiłam go by pomógł mi ją zdjąć, co z ochota uczynił. Rozpiął tez mój granatowy biustonosz. Zdjęłam go i tym razem nie stanęłam do niego tyłem tylko przodem pokazując mu swoje piersi.
    Nie wiedział gdzie podziać oczy. Zapomniał się, ale ja chyba też. Przygotowywałam już swój dzisiejszy biustonosz do założenia, ale podświadomie robiłam to jak najwolniej. Chciałam by sobie popatrzył. Potrzebował tego, i ja też.
    Położył rękę na swoim kroczu. Nie wiem czy chciał tego, czy już nie panował nad swoim organizmem. Usiadł na łóżku. Założyłam czerwony stanik z rana, rozpuściłam ładnie włosy na ramiona i uśmiechając się usiadłam obok niego. Położyłam rękę na jego penisie. Był jak na jego wiek naprawdę twardy.
    Spojrzeliśmy sobie w oczy.
  • Przepraszam Cie, ale ja chyba muszę już iść – powiedział. Tak będzie lepiej dla nas wszystkich.
  • Rozumiem – odpowiedziałam bez nawet cienia żalu. Spodziewałam się tego, ale zawsze jest jakaś nadzieja.
    -Jesteś naprawdę atrakcyjną kobieta, ale nie wiem czy powinienem – zaczął się tłumaczyć, ale wyglądało to jakby się usprawiedliwiał sam przed sobą. Widać było, że ma dylemat moralny.
    Nic nie mówiłam, tylko wsparłam się na rękach z tyłu. Wypięłam swój biust do przodu. Siedziałam na skraju łóżka. Wystarczyło mnie lekko pchnąć, rozłożyć nogi i ……..
  • Szkoda – powiedziałam uśmiechając się.
  • Wpadniesz dziś na masaż? – zapytał niepewnie.
    -Dobrze, ale dziś zamienimy się rolami. To ja będę ojca masować! – powiedziałam.
  • Ale…..jak to? – zapytał.
  • Tak to! Skoro nie chcesz się ze mną kochać, to przynajmniej zafunduje Ci masaż erotyczny – powiedziałam bez skrępowania. Postawiłam wszystko na jedna kartę.
  • A kto powiedział, że nie chce? – zapytał, i widząc moja konsternacje nie czekał na odpowiedź, tylko wyszedł.
    Opadłam na łózko. Przez prawie pół godziny myślałam o wszystkim i o niczym. Usłyszałam sygnał sms w swoim telefonie. To była wiadomość od niego.

Seks telefon bez wyjścia

Jest to oryginalne opowiadanie mojego autorstwa, a nie jak plagiat na tej stronie pod tytułem Asystentka.

Jestem zwykłą kobietą, mam 170 cm wzrostu, jestem brunetką o kruczo czarnych włosach sięgających do połowy pleców. Figurę mam raczej zgrabną, zawsze lubiłam o siebie dbać.

W końcu trzeba ładnie wyglądać mając 24 latka na karku. Kiedy mam o siebie dbać jak nie teraz 🙂

Rok temu wyszłam za mąż. Może to dziwnie za brzmi ale dziewictwo straciłam dopiero w noc poślubną. Tak, tak. Zdziwieni? Jak można tak długo utrzymać ten skarb między nogami nienaruszony.

A jednak można. I wcale tego nie żałuję. Mój mąż był bardzo delikatny i namiętny kiedy robił to pierwszy raz ze mną. On już miał w tym doświadczenie, w końcu nie byłam jego pierwszą kobietą w życiu. Seks z moim mężem był dość normalny. Kochaliśmy się klasycznie. Nie było mowy o seksie analnym czy o zgrozo oralnym, gdyż tą odmianę uważam za ordynarną i upokarzającą wobec kobiet. Może jestem staroświecka albo to jest przyczyna późnej inicjacji seksualnej z moim mężem.

Ale nie będę się tutaj rozpisywać o moim mężu czy naszym życiu łóżkowym. Chcę wam opisać historię która miała miejsce jakiś miesiąc temu i która zmieniła moje życie diametralnie. Nie tylko codzienność stała się inna ale i spojrzenie na świat seksu również. Chcę byście również wiedzieli, że to nie jest fikcja, jest to całkowita prawda.

Pewnego dnia wstałam rano, umyłam się, zjadłam śniadanko i poszłam do pracy. Dzień jak każdy inny. Tak miało to wyglądać, ale stało się inaczej. Kiedy byłam już w pracy zadzwonił do mnie mój mąż i poinformował mnie, że właśnie stracił pracę. Przeraziło mnie to strasznie, gdyż jego pobory zapewniały nam spokojne życie. Moja pensja starczała nam na zapłatę raty za kredyt hipoteczny.

Po tym telefonie usiadłam na fotelu i byłam jak wryta. Nie wiedziałam co mam robić. Myśli kłębiły mi się w głowie i widziałam coraz jaśniej czarny scenariusz dalszej egzystencji.

Hipoteka do spłacenia, raty za samochód a i żyć z czegoś trzeba nie wspominając już o rachunkach. Gdy tak siedziałam na tym fotelu i dobijałam się wizją przyszłości same napłynęły mi łzy do oczu. Zaczęłam wyć jak dziecko. Zdawałam sobie sprawę z kłopotów finansowych które nas dotknęły. Gdy tak siedziałam zaszlochana nagle znowu zadzwonił telefon.

Myślałam, że może to mąż informują mnie, że nastąpiła pomyłka i nadal pracuje. Tak bardzo tego chciałam, że to on dzwonił z taką informacją – jak dziecko które czeka na cukierka przed obiadem. Niestety to zadzwonił mój szef. Chciał się ze mną zobaczyć. Miałam mu dostarczyć ważne dokumenty dotyczące kadr naszej firmy. Musiałam się na chwilę otrząsnąć i pobiegłam do szefa gabinetu z pełną dokumentacją w ręku. Starałam się być twarda i nie okazywać po sobie tego co mnie jak i mojego męża dotknęło właśnie w życiu.

Mój szef jest 50 letnim facetem. Ma nadwagę, jest łysiejący, siwe włosy. Patrząc na niego pod wieloma kątami jest po prostu obleśnym starcem. Ale jest za to zamożnym facetem, którego życie nauczyło, że zawsze dostaje to co chce.

Gdy przekazałam już dokumenty, miałam wyjść lecz szef mnie zatrzymał chwilkę i powiedział bym poczekała on tylko sprawdzi czy wszystko jest. Gdy tak stałam przy jego biurku i czekałam jak skazaniec na finał swojej męki, łzy nabierały mi się do oczu samoistnie. Myślałam, że już nie wytrzymam i rozbeczę się w jego gabinecie. Nagle on, podnosząc wzrok z nad swoich okularów, powiedział do mnie:

-dobrze się czujesz?

Odparłam, że nie najlepiej gdyż mam problemy osobiste.

  • może mogę jakoś pomóc? – zapytał.

I wtedy pękłam. Zaczęłam ryczeć jak niemowlę. Przez szloch opowiedziałam co się stało. On wstał, podszedł do mnie. Złapał mnie za ramię i powiedział.

  • Nie płacz. Wszystko będzie dobrze. Idź do siebie do gabinetu. Zabierz swoje rzeczy i idź do domu. Dzisiaj masz wolne bo i tak w takim stanie mi się do niczego nie przydasz. A jutro przyjdź i może coś razem zaradzimy na Twoje problemy.

Pomyślałam sobie, że jednak jest coś w nim z ludzkości. Uśmiechnęła się lekko i wyszłam.

W domu bardzo długo rozmawiałam z mężem o zaistniałem sytuacji i co można zrobić by zapobiec kompletnemu bankructwu naszej rodziny.

Niestety, ale nie udało się nam nic szczególnego wymyślić i dalej tkwiliśmy w próżni.

Następnego dnia gdy byłam już w pracy, szef poprosił bym przyszła do jego gabinetu. Gdy tam już byłam, powiedział bym zamknęła za sobą drzwi oraz, żebym usiadła na fotelu na przeciwko niego.

Tak też uczyniłam i czekałam co ważnego ma mi do powiedzenia. On usiadł na swoim fotelu i zaczął mówić.

  • Wiesz, długo wczoraj myślałem o Twojej sytuacji materialnej. Lubię Cię więc mam dla Ciebie propozycję.

Zapytałam szybko jaką? Widząc światełko w tunelu ciemności.

  • chcę Cię awansować na moją osobistą asystentkę. Równa się to z dużą podwyżką, myślę, że satysfakcjonującą Ciebie jak i zaspokajającą Twoje potrzeby gotówkowe.

Zdziwiła mnie troszkę ta propozycja ale zapytałam się jak duża to będzie podwyżka i co by należało do moich obowiązków.

Szef zmarszczył czoło, chwilkę pomyślał i rzekł:

  • dostaniesz 6000zł miesięcznie na rękę.

Zamurowało mnie to gdyż nawet dyrektor handlowy naszej firmy tyle nie zarabia. Byłam w szoku!

Szef jednak wyrwał mnie szybko z hibernacji.

  • do Twoich obowiązków będzie należało towarzyszenie mi w spotkaniach biznesowych, konferencjach, kolacjach z partnerami biznesowymi, delegacjach itd.

Na chwilkę przestał mówić, nawilżył zaschnięte gardło łykiem kawy z filiżanki i dodał.

  • oraz seks ze mną.

Zamurowało mnie to co powiedział w ostatnim zdaniu. Otworzyłam buzię, zrobiłam wielkie oczy i nie mogłam z siebie wydusić słowa. Przez myśl przeszły mi tysiące różnych wariantów obelg dla tego zboczeńca. Chciałam mu to wyrzucić słowami w twarz a następnie wyjść z gabinetu trzaskając drzwiami i więcej tam nie wracać. Ale z moich myśli wybił mnie jego głos.

  • nie musisz teraz odpowiadać. Idź do domu, zastanów się, przemyśl moją ofertę i jutro dasz mi odpowiedź.

Gdy byłam już w domu targały mną tysiące myśli. Nie wiedziałam co zrobić, co począć. Nie chciałam być dziwką tego oblecha ale zarazem taka kwota pieniędzy dawała nam stabilność finansową i była szansą jaka nie nadarza się zbyt często a wręcz nigdy. Myślałam, że to jak wygranie w totka, ale szybko dopadała mnie myśl o dawaniu dupy temu staruchowi. Obrzydzało mnie to i odpychało.

Nie przyznałam się mężowi o tej propozycji. Całą noc nie mogłam spać, biłam się z myślami – co robić?

Następnego dnia w pracy jeszcze nie wiedziałam co począć. W końcu widmo biedy i utraty wszystkiego co mamy wzięło górę. Poszłam więc do gabinetu szefa i oznajmiłam, że się zgadzam, ale pod warunkiem, że to będzie seks tylko z nim i z nikim innym. Szef na to przystał. Uśmiechnął się tylko lubieżnie, spojrzał na mnie od stup do głowy, oblizał swoje obleśne usta i powiedział.

  • dobrze, od dzisiaj ubieraj się seksownie ale nie wyzywająco i pamiętaj, że jesteś na moje zawołanie.

Nie musiałam długo czekać na jego „zawołanie”, kiedy kończyłam pracę on zawołał mnie i powiedział, żebym została i poczekała aż wszyscy wyjdą. Wiedziałam o co chodzi i zaczęłam czuć strach i obrzydzenie. Zaczęłam pomału żałować swojej decyzji.

Kiedy wszyscy wyszli a biuro zostało puste kazał mi przyjść do siebie. Weszłam do gabinetu, on jak zwykle siedział w swoim fotelu i perfidnie się uśmiechał. W końcu wstał, podszedł do mnie, odwrócił mnie do siebie plecami i popchnął na biurko. Teraz leżałam na biurku z wypiętym tyłkiem w jego stronę. Podszedł do mnie i jednym ruchem podciągnął mi spódniczkę do góry. Opuścił moje rajstopy razem z majteczkami do połowy ud. Zamknęła oczy i próbowałam sobie wyobrazić, że to mój maż stoi za mną, ale na nie wiele to się zdało kiedy poczułam jak jego palce rozsmarowują jego ślinę po mojej cipce. Mój mąż nigdy tego nie robił bo i po co. Zawsze przecież byłam mokra i dostępna dla niego. A teraz moja cipka była sucha, mój szef chyba to zauważył i dlatego ta ślina na mojej cipce. Najpierw wepchną mi palec do środka i zaczął nim gmerać jak by czegoś szukał mówiąc przy tym z uśmiechem na twarzy.

  • ciaśniutką masz cipę, jakby nigdy nikt Cię porządnie nie wyruchał. Ale to dobrze, lepiej dla mnie.

I zaczął się śmiać.

Po chwili wyjął ze mnie tego palucha i bez żadnych ceregieli wepchnął mi po same jaja swojego kutasa. Aż zawyłam z bólu. Strasznie to bolało, może dlatego, że w środku cały czas pozostałam sucha, a może dlatego, że czułam iż jego kutas jest naprawdę duży. Czułam jak rozpycha mnie od środka na wszystkie możliwe strony. Czułam jak dobija nim do końca po same jaja które obijają się o moją łechtaczkę. Ściskał mnie za pośladki i tak posuwał. A ja cały czas tylko błagałam w myślach, żeby się to już skończyło, bo chciałam to już mieć za sobą.

Nie wiem ile czasu mnie tak rżnął na tym biurku, ale powiem wam, że byłam już obolała w środku. W końcu usłyszałam jak zaczął sapać jak stara lokomotywa, spodziewałam się, że dochodzi do finału.

Zaczął coraz mocniej i szybciej dobijać kutasa do moich pośladków, jego fiut spęczniał jeszcze bardziej w mojej cipce, aż w końcu poczułam skurcze w środku oraz rozlewające się w moim wnętrzu ciepło jego nasienia. Dopchnął jeszcze kilka razy głęboko, jakby chciał umieścić swoją spermę jak tylko najgłębiej się da w mojej szparce i upadł mi swoim ciężarem na plecy.

Słyszałam jak sapie mi do ucha i czułam odór z jego ust. Po chwili się podniósł, wyjął ze mnie swojego kutasa i kazał się ubrać. Wyprostowałam się i poczułam jak jego sperma wycieka z mojej cipki i cieknie mi po udach. Wytarłam troszkę ręką i nasunęłam majtki z rajstopami na pupę. Opuściłam spódniczkę i patrzyłam na niego jak odpala papierosa w swoim fotelu. Zapytałam się czy to już wszystko, a on odparł:

  • dzisiaj tak. Jesteś ciaśniutka ale postaram się to zmienić i zaczął się na głos śmiać.

Wróciłam do domu, czułam sama do siebie obrzydzenie z tego co się stało. Poszłam do łazienki zmyć z siebie jego spermę oraz zapach. Na samą myśl robiło mi się niedobrze.

Kiedy położyłam się wieczorem spać obok mojego męża on stwierdził, że ma ochotę się zabawić ze mną. Nie miałam na to ochoty po tym co się wydarzyło w biurze ale odmowa równała by się ze wzbudzeniem podejrzeń. Więc szybko podwinęłam sukienkę nocną do góry odsłaniając cipkę, rozłożyłam nogi na bok i powiedziałam

  • choć

Nie musiałam długo czekać kiedy wpakował się na mnie i bez ceregieli wpakował mi swojego kutasa do środka. Ale nie poczułam bólu, gdyż kutas mojego męża nie jest tak okazały jak mojego szefa, a i po takiej jeździe jaką moja cipka miała w pracy była już troszkę rozluźniona i przygotowana na przyjęcie małego kutaska mojego męża. Zrobił to szybko, parę ruchów i strzelił do środka.

Jego spermy nie było zbyt wiele. Po wszystkim stoczył się na bok i zasnął. Ja długo leżałam w rozkroku i myślałam o dzisiejszym dniu. Rozmyślałam co będzie dalej?

Następnego dnia rano, przed wyjściem do pracy dostałam telefon od mojego szefa, że dzisiaj po pracy, wieczorem jest spotkanie przy kolacji i mam na nim być. Mam się ładnie ubrać i zbyt wiele się na tym spotkaniu nie odzywać. Zasady proste i do przyjęcia pomyślałam.

Po pracy wróciłam szybko do domu, przebrałam się i powiedziałam mężowi, że muszę wyjść na spotkanie biznesowe., że być może się uda, że dostanę awans w pracy a co za tym idzie będą lepsze zarobki.

Mój mąż się ucieszył z tego faktu gdyż też zdawał sobie sprawę z zaistniałej sytuacji materialnej w naszym domu. Sprzeciwu nie było z jego strony a wręcz przeciwnie. Były słowa otuchy

  • daj z siebie wszystko Skarbie, pokaż na co Cię stać i takie tam pierdoły.

Restauracja była naprawdę wyśmienita, była umieszczona w zajeździe na styl góralski. Spotkanie przebiegało spokojnie i bez większych emocji. Panowie pili alkohol a my Panie w swoim gronie plotkowałyśmy o sprawach codziennych. Kiedy kolacja dobiegała końca, mój szef podszedł do mnie, złapał mnie za pośladek i powiedział bym poszła do recepcji i wzięła pokój na noc.

Przestraszyłam się i odparłam, że ja nie mam aż tyle czasu i, że muszę wracać do domu bo mąż będzie się niecierpliwił. Na co mój prezes odparł.

  • Idź weź ten pokój suko i nie dyskutuj ze mną! I tak będziesz mi tylko potrzebna do czasu aż się spuszczę, a później możesz wypierdalać do tego swojego mężusia.

Po tych słowach poczułam się jak ostatnia kurwa, najgorsza szmata, jak zbiornik na spermę. Ale umowa była umową a, że ja nie miałam wyjścia więc zrobiłam to.

Weszliśmy na górę do pokoju. Pokoik był dość przytulny. Prysznic, łazienka, stoliczek dwa fotele a na środku duże małżeńskie łoże. Kiedy zamknęły się za mną drzwi, szef podszedł do mnie i na ucho powiedział mi.

  • Rozbierz się i bądź grzeczna. A jak zrobisz co zechcę to dostaniesz premię.

Oczywiście przy tych słowach był jego szyderczy śmiech. Obrzydlistwo. Na samą myśl o tym, że znowu mam mu dać dupy zbierało mnie na wymioty. Rozebrałam się do bielizny i usiadłam w fotelu.

Usłyszałam jak mój prezes spuszcza wodę w ubikacji i po chwili wychodzi z niej rozebrany. I wtedy po raz pierwszy zobaczyłam jego kutasa na własne oczy. Był naprawdę duży, nie wiem ile miał, bo linijki w oczach nie mam ale naprawdę był duży i gruby. Podszedł do mnie stanął na przeciwko mnie i powiedział.

  • a teraz dziwko bierz go do buzi.

Z miejsca powiedziałem, że tego nie zrobię bo nigdy tego jeszcze nie robiłam i uważam to za obrzydliwe i upokarzające Kobiety. Ale zanim zdążyłam jeszcze coś powiedzieć to dostałam w twarz z otwartej dłoni. Powiedzcie mi, czy facet jak się rodzi to ma z miejsca w genach instrukcję – jak bić kobietę by nie było śladów?

Zrobiło mi się ciemno na chwilę przed oczami i usłyszałam głos oprawcy.

  • bierz go zdziro i ssij! No chyba, że mam Ci przypierdolić jeszcze raz i tym razem mocniej.

Nie wiedziałam co mam robić. Byłam w totalnym szoku. Nigdy tego nie chciałam. Ale on nie chciał popuścić, był już za bardzo nakręcony. Złapał mnie za włosy i przyciągnął do swojego kutasa.

Powiedział bym otworzyła usta. Bałam się więc zrobiłam to, otworzyłam usta a on wpakował mi tego giganta do środka aż się zakrztusiłam. Chciałam się odsunąć ale on mocno trzymał mnie za głowę i nie dałam rady. Złapał mnie za włosy i zaczął mnie po prostu pierdolić w usta. Cały czas miałam odruch wymiotny i myślałam, że za kolejnym razem się zrzygam. Czułam odór, odór faceta który się nie myje, czułam zapach moczu, czułam słony smak na nim, domyślałam się, że to mocz, bo przecież nie mył się po wyjściu z łazienki. Objęłam jego kutasa ustami i zaczęłam lizać go językiem, tak aby jak najszybciej zachciało się jemu ruchać. Ale jak się mogłam pomylić, on nie chciał wcale mnie przelecieć, on chciał mi się spuścić w usta. Po paru chwilach poczułam jak jego pała zaczyna pulsować tak samo jak pulsowała w mojej cipce, wiedziałam co chce już zrobić. Chciałam się odsunąć ale on mi nie pozwolił. Wepchną go jeszcze mocniej i zaczął puszczać salwa za salwą w moje usteczka. Było naprawdę tego sporo, starał się wypluwać to kącikami ust ale nie dawałam rady. On cały czas trzymał go w moich ustach i krzyczał

  • połykaj szmato, połykaj głupia suko!

Więc mimo swojej woli połknęłam ile się tylko dało a resztą po wyjęciu jego chuja z moich ust wyplułam na podłogę co nie spodobało się szefowi i dostałam znowu po twarzy.

  • następnym razem masz połknąć wszystko. Zrozumiano!

Usłyszałam jego słowa, ale nie chciałam wdawać się w dyskusję tylko przytaknęłam głową. Miałam nadzieję, że to już koniec, chciałam się ubrać i wyjść. Lecz prezes miał inne plany.

  • pozwoliłem Ci się ubierać? Teraz zdejmij tą bieliznę z siebie i usiądź na łóżku.

Bałam się tego co mnie czeka. Zdjęłam bieliznę i usiadłam na krawędzi łóżka. Podszedł do mnie ze sflaczałym kutasem który błyszczał od mojej śliny i jego spermy. I powiedział.

  • teraz już wiesz jak obciągać. Więc wyliż mi go dokładnie, tak dokładnie, żeby znowu mi stanął. Rozumiesz suko?!

Znowu zaczął podnosić głos, bałam się kolejnego uderzenia w twarz więc szybko umieściłam jego kutasa w moich usteczkach. Lizałam i obciągałam jak najgorsza kurwa. Nagle on mnie odsunął usiadł sam na łóżku i powiedział, że mam klęknąć przed nim i zrobić mu porządnego loda. Jakie to było upokarzające dla mnie. Klęknęłam i zabrałam się do roboty. Pomyślałam, że im szybciej to zrobię tym szybciej będę w domu. Więc zaczęłam jemu obciągać jak rasowa dziwka. Lizałam go od dołu do góry, brałam do ust, ssałam i obciągałam jak suka. Nagle poczułam jak mnie lekko odpycha od siebie, podnosi swoje nogi do góry i mówi bym mu wylizała dupę. No tego to już było za wiele. Wstałam i krzyknęłam, że w życiu tego nie zrobię. On się zerwał na proste nogi i… dostałam po raz kolejny po twarzy.

Bałam się, że będą siniaki po jego uderzeniach.

  • powiedziałem klęknij i wyliż mi dupę szmato!

Usłyszałam słowa najgorszego chama jakiego znałam. Uklękłam, ona przyjął pozycję jak wcześniej, rozchylił pośladki i powiedział

  • liż dupę!

Nachyliłam się i najpierw delikatnie przystawiłam język do odbytu, ale on złapał mnie jedną ręką za głowę i dosunął mocniej

  • liż dupsko suko, albo Cię wypierdolę z pracy!

To by było najgorsze co mogłoby się stać. Zostać kompletnie bez środków do życia. Zaczęłam lizać jak tylko umiałam najlepiej. Widmo gorszego scenariusza chyba mnie zmotywowało i zdałam sobie sprawę, że jestem jego prywatną dziwką do zabawy i, że w sumie czy mi się to podoba czy nie to on i tak ze mną zrobi co tylko ze chce.

Lizałam mu to śmierdzące dupsko a on tylko sapał i dyszał. W końcu znowu kazał mi bym zaczęła ssać jego sztywnego kutasa. Zabrałam się do roboty bo wolałam to niż lizanie staruchowi dupska.

Po pewny czasie obciągania jego kutas zrobił się jeszcze większy niż był. Aż byłam w szoku, jak to się zmieściło we mnie?

Nagle usłyszałam słowa szefa.

  • połóż się na łóżku, rozłóż dla swojego kochasia nogi i rozciągnij paluszkami swoje wargi tak, żebym widział cipę dokładnie. Zrobiłam to, położyłam się wygodnie, rozchyliłam nogi, paluszkami dotknęłam cipki by ją rozchylić i poczułam coś co mnie zszokowało totalnie. Byłam mokra, byłam mokra jak nigdy dotąd. Kompletny szok! Ale zanim doszłam do siebie to już poczułam grube cielsko na moim zgrabnym ciałku mojego szefa. Czułam jak wpycha we mnie tego swojego olbrzyma. Oczywiście jak to miało miejsce wcześniej wpakował go bez ceregieli po same jaja.
  • o widzę kurwo, że Ci się podoba jazda z szefuniem. Dziwka ma mokrą cipę.

I zaczął się perfidnie śmiać przy tym waląc mnie jak nikt. Ruchał mnie strasznie mocno, myślałem, że mnie przebije na wylot tym kutasem. Łóżko skrzypiało a ja powstrzymywałam się by nie krzyczeć z rozkoszy, nie chciałam dawać mu tej satysfakcji, nie chciałam okazać tego, że zaczęło mi się to podobać. On i tak to wiedział ale po co mam mu to okazać.

Po dłuższej chwili podniósł się ze mnie i kazał uklęknąć przy łóżku. Zrobiłam to posłusznie jak piesek, jak jego suczka.

On podszedł od tyłu, dostrzegłam kątem oka jak pluje sobie na palce. Zastanowiłam się po co skoro jestem taka mokra. I już po chwili moje wątpliwości się rozwiały.

Jego paluchy nasmarowały mi odbyt. Wiedziałam co chce zrobić. Krzyknęłam, że ja tam nie chcę, żeby przestał, ale on nie słuchał. Jedną ręką docisną mnie do łóżka a drugą nakierował swojego drąga na moją dziewiczą ciasną dziurkę. Powiedział tylko zanim zaczął mi go wpychać do środka.

  • rozluźnij się kurwo to nie będzie tak bolało.

I zaczął napierać na moją ciasną dziurkę. Czułam olbrzymi ból i rozwieranie mnie od środka. On pchał go dalej, dalej i dalej aż poczułam, że zaparł się o mnie swoimi biodrami.

Ja wtuliłam głowę między pościel, gryzłam poduszkę i nie chciałam by ktoś usłyszał moje krzyki.

Gdy wsadził mi go do końca to zaczął mnie miarowo ale powoli posuwać. Rżną mnie coraz szybciej i mocniej. Ból przeszedł i zamienił się w rozkosz. Taką rozkosz jakiej jeszcze nie miałam w życiu.

Zaczęłam się masować ręką po cipce, łechtaczce. Wkładałam sobie paluszki do środka i czułam jak przez ściankę pochwy jego wieli kutas rżnie moją dupę.

Jak to miało miejsce wcześniej, kiedy zaczął głośniej sapać wiedziałam, że zaraz skończy. Ale nie spodziewałam się, że go wyjmie i na siłę wsadzi mi go do ust. W sumie to było mi wszystko jedno już gdzie się spuści. Było mi dobrze, czułam się spełniona.

Wsadził mi go do ust a ja łapczywie mimo tego, że przed chwilą był jeszcze w mojej pupie, zaczęłam go dobrowolnie obciągać jak oszalała. Nie mogłam się doczekać kiedy jego nasienie zaleje moje usteczka i ja to połknę grzecznie.

W końcu jestem jego suką.

Sex telefon w autobusie

Był zimowy wieczór, na dworze bardzo zimno i ciemno. Stałem na przystanku i czekałem na autobus.
Wracałem akurat od mojego brata z Warszawy i jako że nie zdążyłem na popołudniowego busa to czekała mnie wieczorna zima przejażdżka.
Pomyślałem sobie że gorzej być nie mogło…
Wreszcie podjechał Autobus, prawie pusty, z przodu siedziały 2 staruszki, jeden wąsaty pan z fajką i starszy dziadek.
Ucieszyło mnie to że nie ma żadnych łysych dresów i jest całkiem spokojnie. Pomyślałem że pójdę na na sam koniec tak bym był sam i
mógł się przespać. Ułożyłem sobię poduszkę, nakryłem się dużym kocem i niestety nieudanie próbowałem zasnąć.
Kilometry mijały aż przyszedł czas krótkiego postoju, autobus zatrzymał się, a do środka weszła młoda dziewczyna.
Blond włosy okrągła twarz, zielone oczy, zgrabna pupa i spore piersi. Nie był to typ wieszaka lecz przeciwnie, piękne jędrne uda
zakrywały tylko obcisłe Jeansy. Miała też na sobie lekką białą kurteczkę. Pomyślałem sobie że musi być jej zimno.
Usiadła niedaleko mnie bo tylko 2 siedzenia przede mną, wyjęła swoją poduszkę i ułożyła się wygodnie na fotelu.
Jechaliśmy i jechaliśmy ja czasem przysypiałem lecz rzadko, kątem oka zobaczyłem że ta dziewczyna często się na mnie ogląda.
Udawałem jednak że tego nie widzę, po pewnym czasie wstała i podeszła do mnie. Chyba się lekko zawstydziła lecz wydusiła z siebie.

  • Cześć jestem Kaśka !
  • Cześć, ja Kamil. Zawstydziłem się trochę gdyż nie miałem pojęcia o co jej chodzi.
  • Wiem że to dziwnie zabrzmi ale czy mogłabym usiąść obok ciebie, masz duży koc a ja umieram z zimna.
  • ok ! Krótko odpowiedziałem.
    Potem krótko porozmawialiśmy dowiedziałem się gdzie jedzie, nawet gdzie pracuje i muszę przyznać że dawno z żadną
    dziewczyną nie rozmawiało mi się tak dobrze. Po pewnym czasie gdy zabrakło już trochę tematów Kasia powiedziała że spróbuje się
    przespać ja przytaknąłem i powiedziałem że też spróbuje.
    Leżeliśmy tak sobie jednak Kasi chyba nie było wygodnie widziała że ja też nie śpię więc zapytała się czy
    może się położyć na moim ramieniu. Ja rzecz jasna się zgodziłem. Poczułem jednak jej piersi na swoim ciele a jej rękę opierającą
    się o moje udo. Starałem się z tym walczyć jednak bardzo się podnieciłem. Mój penis coraz śmielej piął się ku górze aż wreszcie na
    kocu pojawiło się lekkie wzniesienie. Zaczerwieniłem się i próbowałem to jakoś zatuszować. Nagle poczułem że ręka Kasi zaczyna
    przesuwać się w stronę mojego krocza. I usłyszałem szept:
  • Albo ja tak na Ciebie działem albo miałeś jakiś fajny sen. Lekko przy tym się zaśmiała.
    Jej ręka masowała już moje krocze.
  • Przepraszam. Zająkałem się.
  • Nie ma za co miło mi że Ci się podobam.
    Wtedy poczułem jak rozpina mi rozporek.
  • Przysługa za przysługę. Ty użyczyłeś mi koca więc jeśli chcesz i ja mogę coś dla ciebie zrobić.
    Siedzieliśmy z tyłu, nikt nas nie widział a ja byłem strasznie napalony. Decyzja była prosta.
    Kasia odkryła lekko koc i uwolniła mojego fiuta. Stał na baczność jak jeszcze nigdy dotąd.
    Od razu zabrała się do roboty i najpierw zaczęła lizać czubek. Potem całego wpakowała do usta przy tym w przerwach waliła mi konia.
    Starałem się być jak najciszej i nie jęczeć z rozkoszy. Wreszcie wystrzeliłem. Kaśka wyssała
    wszystko i lekko jeszcze masowała ręką penisa. Spojrzała na mnie i zapytała.
  • Jak było ?
  • Cudownie ! Bez namysłu odpowiedziałem.
    Nakryliśmy się kocem a ja jeszcze nie chowałem pały do spodni.
    PO chwili tak jak myślałem mój penis znowu miał ochotę na więcej. Pomyślałem że skoro udało się zrobienie mi loda to może
    spróbować czegoś więcej. Zapytałem.
  • Chciała byś to ze mną teraz po cichu tu zrobić ?
  • Myślisz że nikt ie zauważy.
  • Jeśli będziemy cicho to tak.
    Kasia lekko się uśmiechnęła i usiadła przodem do mnie na kolanach. Rozpięła lekko spodnie i odgarnęła stringi.
    Usiadła na mnie i wbiłem się w nią powoli. Jej cipka była niesamowicie ciepła. Zaczęła lekko mnie ujeżdżać,
    ja całowałem ją w usta i po szyi.
    Nie mogłem się powstrzymać i dobrałem się do jej piersi, całowałem i ssałem jej sutki sterczące z podniecenia.
    Wszystko robiliśmy bardzo powoli tak by nikt nas nie słyszał. Kiedy Kasia chciała jęczeć ja szybko dawałem jej całusa z językiem
    tak by stłumić dźwięk, ręce wkładałem za jej spodnie i ugniatałem cudowną odstającą pupę.
    Kaśka cały czas rytmicznie w górę i w dół ruszała ciałem. Czułem że i ja i ona zaraz dojdziemy.
    Ostatni raz wymacałem je pupę i piersi i wystękałem do niej by ze mnie zeszła.
    Kasia klęknęła przede mną i obrobiła mi pałę jeszcze raz połykając spermę.
    Potem jeszcze leżeliśmy razem i nawzajem się pieściliśmy ja jej cudowne piersi i szparkę, a ona mój brzuch i penisa.
    Kiedy droga dobiegła końca ja poszedłem w swoją a ona w swoją drogę jednak umówiliśmy się że kiedyś trzeba to powtórzyć
    i raz jeszcze przeżyć razem wspólną podróż !

Zabawy z ciotką – seks telefon

Działo się to w jednej z nadmorskich miejscowości. Wakacje – wiadomo, że wódka leje się litrami.
Wszędzie piękne kobiety paradujące w bikini. Ich sposób poruszania się sprawiał, że każdy facet zatrzymywał się bynajmniej na chwile, by popatrzeć na te wspaniałe ciała. Gotowe były się oddać za jednego drinka, by po wypiciu go, spędzić czas razem z facetem w toalecie. Ani my – faceci, ani płeć piękna – nie mieliśmy żadnych wyrzutów sumienia. My uwielbialiśmy kiedy piękna kobieta klękała przed nami, by zaraz potem wziąć do buzi naszego tęgiego, nabrzmiałego kutasa, a dziewczyny kiedy nasz Wacław, nurkował w ich mokrych cipeczkach. Jednak, tego dnia nie było mi dane spędzić swojego czasu w ten sposób. Nie – los przygotował dla mnie coś innego, nowego i ciekawego.
A zaczęło się od rodzinnej kolacji. Cała rodzinka siedziała na dworze, jedząc, śmiejąc się i plotkując.
Jednak po trzech godzinach, pod wpływem alkoholu dwóch wujków poległo, a reszta rodziny zaczęła rozmawiać na tematy polityczne. Jednak widziałem, że z moją seksowną ciotką, też już nie jest najlepiej. Dostałem polecenie od rodziców abym zabrał ją już do domu, a oni jeszcze trochę zostaną.
Zgodziłem się, jednak ciotka na początku się sprzeczała. Po licznych namowach w końcu wstała od stołu. Miała na sobie bluzkę z dekoltem, który eksponował jej piękne, krągłe piersi oraz krótką spódniczkę pod którą, nie było bielizny. Jak się o tym przekonałem ? Otóż Renata ( ponieważ, tak ma na imię ciotka ) potknęła się Ona na schodach, a ja zobaczyłem jej piękną cipkę.
Weszliśmy do domu, kiedy Renata powiedziała :

  • Idę do łazienki, chcę iść pod prysznic.
    Zgodziłem się i wskazałem jej drogę. Kiedy szła, ja podziwiałem jej piękne, zgrabne nogi.
    Nie chciało mi się z powrotem schodzić do rodziny na dół, więc zostałem w domu.
    Po około 5 minutach usłyszałem krzyk z łazienki :
  • Tomek ! Możesz mi pomóc ?!
    Pobiegłem do łazienki, otworzyłem drzwi i zapytałem o co chodzi. Renata już była w kabinie prysznicowej i powiedziała, abym podał jej żel do higieny intymnej. Powiedziałem, że nie ma problemu. Otworzyła ona drzwi, i zobaczyłem ją w pełni okazałości. Była przepiękna. Jej piersi, były jak pań, które reklamują bikini, a nogi długie i piękne. Zapytała : Czy mnie ten widok podnieca.
    Odpowiedziałem, że zdecydowanie tak i dawno nie widziałem tak pięknego ciała. Poprosiła mnie, żeby ja też się rozebrał i pokazał swój „sprzęt”. Widocznie wprawił ją w zachwyt, gdyż zrobiła dużo oczy i zagaiła : „wykąpiesz się ze mną?” Nigdy nie kąpałem się z dziewczyną pod jednym prysznicem, a co dopiero z piękną, pełną krągłości kobietą. Bez wahania wszedłem do kabiny. Zamknęliśmy drzwi, a mój penis już ocierał się o jej seksowne pośladki. Odwróciła się w moją stronę, stanęła na palcach i zaczęła mnie całować. W między czasie złapała mnie za mego kutasa. Ja lewą ręką bawiłem się jej cyckiem, a prawą masowałem krocze. Dawno nie czułem takiego podniecenia. Renata uklękła i zaczęła mi robić loda. Jej zwinny języczek zajmował się moją główką, a ja cicho jęczałem z podniecenia. Wkładała mojego członka coraz głębiej do ust, a ja złapałem ją za głowę i zacząłem nią ruszać. Renata nie miała długich włosów, jedynie do karku. W sumie mnie to kręciło, gdyż ile razy można szarpać za długie włosy. Za tego wspaniałego loda postanowiłem się odwdzięczyć. Podniosłem ją do góry i odwróciłem w drogą stronę. Teraz już byliśmy w pozycji 69 na stojąco. Jej cipka była piękna i mokra. Zacząłem ją całować, by zaraz potem jej zasmakować. Smakowała wspaniale. Poczułem też smak jej soczków. Lizanina trwała długo, nawet nie wiem ile, jednak sprawiała nam strasznie dużo przyjemności. Nagle przestała ssać mojego kutasa, a ja zapytałem o co chodzi.
    Wtedy powiedziała : „Wbij we mnie tego olbrzyma”. Jak chciała tak zrobiłem. Wbiłem mojego mokrego od wody kutasa, w jej mokrą cipkę. Zajęczała. Na początku posuwałem ją powoli. Jednak z czasem zacząłem ją posuwać coraz szybciej. Jęczała coraz głośniej, a mi to sprawiało jeszcze więcej przyjemności. Szaleliśmy. Posuwałem ją cały czas, a w między czasie Ona wsadziła mi do ust język.
    Jej kolczyk w języku sprawiał, że było mi jeszcze lepiej. Czułem, że dochodzę. Wyjąłem mojego sztywniaka, odwróciłem ją i wystrzeliłem spermę prosto do jej ust. Połknęła ją, ale ja wiedziałem, że to jeszcze nie koniec. Wyszliśmy spod prysznica, Wytarliśmy się trochę, jednak Renata dalej dbała by mój kutas nie opadł. Dalej go masowała swoimi małymi, gładkimi dłońmi. Nagle znowu poczułem, że jest gotowy do kolejnej akcji. Podniosłem ją, ona zawiązała swoje nogi na moich plecach, a ja zacząłem ssać jej sutki. W tej samej chwili ponownie wbiłem mojego olbrzyma, w jej cipkę. Znowu głośno zajęczała. Czułem jak jej cipka drga. Renata jęczała coraz głośniej, co pokazywało mi, że jest jej bardzo dobrze. Chwyciłem jej krągły tyłek, i posuwałem ją coraz mocniej. Powiedziała abym wyniósł ją z łazienki. Tak robiłem nie wyjmując swojego miecza z jej pochwy. Położyłem ją na stole gdzie dalej ją posuwałem. Jej cipka pulsowała w tym samym tempie co mój kutas i widziałem, że zaraz dojdziemy. Tym razem ja wsadziłem jej do ust język. Zostaliśmy tak przez chwile gdy nagle się odsunęła i powiedziała abym przestał. Wyjąłem penisa z jej cipki i język z buzi, a ona się odwróciła i wypięła swój tyłek. O tak ! Tego pragnąłem. Zrozumiałem – miałem wsadzić swojego chuja do jej kakaowego oka. Tak też zrobiłem. Znowu go wbiłem i znowu zajęczała. Tym razem, nic nie zrobiłem delikatnie. Potraktowałem ją jak dziwkę, co chyba jej się podobało. Stukałem ją, a Ona jęczała z rozkoszy. Kiedy się o nią obijałem, jej piękne pośladki falowały. Wyszedłem z jej oczka i powróciłem do cipki. Potrwało to około 2 minut kiedy Renata miała wytrysk. Ja się już tylko powstrzymywałem, by oblać spermą jej piersi. Tak też zrobiłem. Ponownie pieściłem jej piersi, całując się z nią. Przystaliśmy ja poszedłem do swojego pokoju. Po 30 minutach, widziałem Renatę jak śpi na sofie w salonie. Poszedłem spać przypominając sobie nagle, że w końcu nie użyliśmy płynu do higieny intymnej.
    No cóż – będzie trzeba to powtórzyć, ale tym razem z płynem.

Z życia galerianki – seks telefon

Poszłam do parku. Dochodziła 24, a ja siedziałam i ryczałam. Wybrałam numer Marka, tego faceta co pieprzył mnie paręnaście godzin temu.
-Cześć, pamiętasz mnie?- spytałam
-Tak, poznaje cię po głosie. Co chcesz maleńka?- odparł pytając
-Możemy się spotkać i pogadać?- spytałam
-Tak. Przyjdź do mnie. Adres wyślę ci sms’em- odparł i się rozłączył
Po chwili dostałam wiadomość.
-Kurwa, dalej się mieszkać nie dało?- powiedziałam w myślach i ruszyłam w drogę
Po godzinie doszłam na miejsce. Spojrzałam na dom. Był cudowny. Duży, biały, a obok wejścia była fontanna. Zapukałam, a po chwili pojawił się on. Miał około 30 lat. Wysportowany z dwudniowym zarostem. Miał na sobie garnitur, cudownie pachniał.
-Ciekawe czy ma rodzinę- pomyślałam
-Cześć- odparł i pocałował mnie w policzek, a ja nie zdążyłam nawet nic odpowiedzieć, bo pociągnął mnie za rękę i weszliśmy do środka
Kazał mi usiąść na kanapie i poszedł do kuchni. Po chwili zjawił się „kolacją”. Zjedliśmy i rozmawialiśmy. Okazało się, że ma 33 lata, nie ma rodziny, ani żadnej dziewczyny, aż dziwne… taki przystojniak i nie ma nikogo…
-Podobasz mi się. Dlaczego „pracujesz” jako galerianka?- spytał niepewnie, a ja zniżyłam głowę
-Bo nie mam pieniędzy, a ich potrzebuję. Stoczyłam się bardzo, ale nie potrafię z tego wyjść na normalny poziom
-Zgwałcili cię prawda?- spytał, a ja otworzyłam buzię z przerażenia i zaciekawienia…
-S…Skąd to wiesz?- odparłam pytając
Popatrzył na mnie, zabrał talerz z mojej ręki i objął mnie przy czym pocałował mnie w czoło. Panowała dziwna atmosfera, bo skąd on mógł wiedzieć o gwałcie? Czy to on to zrobił? W głowie miałam milion myśli na ten temat, a on nadal milczał… Wtuliłam się w niego i zamknęłam oczy.
-Nie ja cię zgwałciłem, ale wiem kto to zrobił- powiedział
Poleciały mi łzy…
-Ale…ale jak to?!- wykrzyczałam
-Wynająłem ludzi, aby cię do mnie sprowadzili, ale nie wiedziałem, że cię zgwałcą!- krzyknął
Przeraziłam się, odepchnęłam go od siebie i uderzyłam w twarz. Znienawidziłam go. Łzy spływały mi po policzkach, ale sumienie podpowiadało mi, że, że on nie chciał tego wszystkiego i nie powinnam się na niego gniewać. Wstałam, nic nie mówiłam, bo nawet nie potrafiłabym złożyć zdania…
-Gniewasz się?- spytał i złapał mnie za dłoń i przyciągnął do siebie
-Nie, nie gniewam się- odparłam- mogę skorzystać z toalety?- dodałam
-Tak, oczywiście, tam jest- rzekł
Weszłam. Spojrzałam w lustro.
-Ale z ciebie kretynka… gościu wynajął jakichś kretynów, aby cię uprowadzili, a ty mu wybaczasz- powiedziałam po cichu do siebie
Wyszłam. Poszłam do pokoju, ale usłyszałam, że rozmawia przez telefon więc skryłam się za rogiem i podsłuchałam całą rozmowę
-Kretynie! Ta dziewczyna jest cudowna, istny anioł. Jak mogliście ją zgwałcić?! – krzyczał do telefonu, ale nagle mnie zauważył i się rozłączył- przepraszam…pewnie wszystko słyszałaś- dodał
-No trochę słyszałam, ale nie przejmuj się mną- rzekłam i podeszłam bliżej niego- Naprawdę uważasz, że jestem cudowna?- dodałam pytając
Wziął mnie na ręce, a ja objęłam go nogami w pasie. Patrzyliśmy na siebie dobre parę minut.
-Tak, uważam, że jesteś mega cudowną dziewczyną, piękną i pomijając twoje następne pytanie to nie obchodzi mnie jak wcześniej zarabiałaś. Nie powinienem cię wtedy no wiesz.. w toalecie, ale jak usłyszałem, że ci kretyni cię zgwałcili to mnie szlag trafił i nie wiedziałem co mam zrobić i wpadłem na pomysł, aby cię przelecieć. Przepraszam- odparł i pocałował mnie w usta
Nie wiedziałam co mam o tym myśleć. Podobał mi się. Zakochiwałam się w nim powoli. Zaniósł mnie do sypialni i położył na łózko.
-Zaraz przyjdę- wyszeptał mi do ucha, a ja się uśmiechnęłam
Chyba zasnęłam, ale w sumie nie dziwię się, bo było po drugiej. Obudziłam się. Leżałam przykryta kołdrą w samej bieliźnie, a obok leżał Marek. Nagle poczułam jego dłoń na swoim udzie i jego usta na swoich ustach.
-Dzień dobry kochanie- powiedział
Popatrzyłam się na niego przez chwilę i uśmiechnęłam się. Byłam nieprzytomna. Tak bardzo pragnęłam spać.
-Czy.. czy między nami…
-Nie głuptasku, między nami do niczego nie doszło. Zasnęłaś zanim zdążyłem przyjść z łazienki. Rozebrałem cię, przykryłem kołdrą i położyłem się obok, bo jakby nie patrząc to spałaś w moim łóżku- odparł ze śmiechem
Wtuliłam się w niego.
-Mogę być w ciąży- palnęłam nagle
-Co?!- krzyknął
-No bo… Spotykałam się z takim Kacprem i on…
Nie dokończyłam zdania, bo Marek od razu zatopił swoje usta w moich. Zaczął błądzić rękoma po moim pół nagim ciele. Ciągle się na niego patrzyłam. Zaczął odpinać mi stanik.
-Poczekaj… ja…ja nie jestem gotowa- szepnęłam
-Dobrze, rozumiem. Poczekam- odparł i przytulił mnie mocno, a po chwili podał mi szlafrok, wziął za dłoń i zaprowadził do kuchni. Odparł, że zaraz zrobi jedzenie i że mam chwilę poczekać. Usiadłam na krześle. Po chwili zjawił się z jedzeniem i usiadł obok mnie.
-Możesz u mnie zamieszkać- rzekł
-Jesteś tego pewny? Chcesz mieć małolatę na utrzymaniu?- spytałam, a on się tylko uśmiechnął i pocałował mnie. Był taki cudowny…
Mijały dnie za dniem. Mieszkałam u niego już około miesiąc i ani razu ze sobą jeszcze nie spaliśmy. Cieszył mnie fakt, że czeka, aż mu pozwolę się do siebie zbliżyć. Zbliżały się walentynki, czyli znienawidzone przeze mnie święto. Wstałam rano. Marek jeszcze spał, więc postanowiłam zrobić śniadanie. Wstałam. Zrobiło mi się słabo i chciało mi się rzygać. Pobiegłam do łazienki. Zwymiotowałam. Oparłam się o ścianę i usiadłam na podłogę płacząc, a raczej wydzierając się. Po chwili przybiegł Marek. Spojrzał na mnie.
-Co się stało aniołku?- spytał pełen obaw
-Ja… em… pójdziesz mi po test ciążowy? Proszę- odparłam
Nie odpowiedział nawet i szybko pobiegł. Po 10 minutach zjawił się z testem i dał mi go. Wyprosiłam Marka z łazienki i zrobiłam go. Nie chciałam patrzeć na wynik, więc poszłam z tym do Marka
-Masz zobacz, bo ja nie mogę…- odparłam i podałam mu test
-Jedna kreska… co to znaczy?- spytał
-To znaczy, że nie jestem w ciąży- powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego, a Marek mnie przytulił
-Dlaczego płaczesz?- spytał
-Ze szczęścia skarbie- rzekłam i pocałowałam go

Ciocia Iwona – Seks telefon

Tematyka kontrowersyjna, rodzina. Początkowo miała być jedna część, ale już z powodu długości musiałem podzielić na dwie. Jeżeli będzie odpowiedni odzew powstaną kolejne.

Ferie zimowe, nie przepadałem za zimą, to ubieranie się, człowiekowi wiecznie zimno. Jednak dwa tygodnie wolnego w szkole i coroczny wyjazd z ciotką w góry na narty to był czas który wyczekiwałem. W zeszłym roku byliśmy dwa tygodnie w okolicach Zwardonia, w tym roku mieliśmy jechać tam ponownie. Ciotka wynajęła tam rok temu domek, spodziewaliśmy się że będzie tłoczno, jednak na całym ośrodku byliśmy tylko my o jeszcze jedna rodzina. Fakt ośrodek składał się z trzech domków tylko, jednak taki mały, kameralny ośrodek nam pasował. Ciotka była młodszą siostra mojej mamy, różnica wieku pomiędzy nimi była sporo, z tego też powodu ode mnie była starsza tylko o 15 lat. Każdego roku zabierała mnie na ferie zimowe oraz na dwa tygodnie wakacji. Do tej pory postrzegałem ją jako ciotkę, podczas tegorocznego wyjazdu zimowego wszystko się zmieniło.
Przyjechała po mnie dzień przed naszym wyjazdem, zabrała mnie do siebie i następnego ranka mieliśmy wyjechać. U ciotki w mieszkaniu można powiedzieć że miałem swego rodzaju własny pokój, zawsze jak u niej byłem spałem w tym samym pokoju który znajdował się obok jej sypialni i łazienki. Iwona, bo tak miała na imię nie miała męża ani dzieci, z tego też powodu chyba traktowała mnie jak własne dziecko i tak o mnie dbała. Jak tylko spędzałem u niej noc, czy podczas wyjazdów nie szczędziła mi wspaniałych widoków swojego ciała, wieczorem chodziła po domu albo w jakimś przewiewnym szlafroczku, albo bieliźnie, zdarzało jej się także czasami przebywać w mojej obecności w samych majteczkach. Wiele razy widziałem jej nagie łono, jak chodziła w szlafrok lub koszuli nocnej nie nosiła wtedy żadnej bielizny. Mielismy taka niepisana umowę że jeżeli któreś z nas przebywa w łazience biorąc kąpiel drugie może wejść i się nie wstydzimy. Ciotka jak już wspominałem była starsza ode mnie o 15 lat, była seksowną kobietą, zgrabne nogi, jędrne pośladki i biust, łono zazwyczaj całkowicie wydepilowane lub z niewielkim zarostem. Była już niższa ode mnie o pół głowy, cokolwiek taki rodzaj miary znaczy. Ja raczej nie byłem typem osoby która miałaby przesadnie wyrzeźbione mięśnie, jednak do osób które były szkieletami też było mi daleko. Penis, raczej normalny, nie miałem trąby słonia, jedynie czym się mógł wyróżniać to tym że był dość gruby.
Wstaliśmy z ciotką Iwona dość wcześnie rano, było po piątej. Wskoczyłem szybko do łazienki wziąść prysznic, ciotka weszła za potrzebą i zrobić sobie delikatny makijaż. Sikając pozbyła się swojej koszulki nocnej. Po wszystkim wstała i zaczęła się malować obserwowałem ją, przez co mój penis oczywiście ożył. Ciotka tylko się uśmiechnęła na ten widok. Kiedy kończyłem prysznic ciotka jeszcze się malowała, wyszedłem więc z kabiny i zacząłem się wycierać, a następnie się ubrałem.
-Obserwuję Cię jak się zmieniasz i muszę przyznać że masz wspaniałe ciało. Mam nadzieję że nie wstydzisz się swojej erekcji.
-Ja ciocie też obserwuję i co Cię widzę to stajesz się piękniejsza. Masz cudowne zgrabne ciało.
-Pochlebiasz mi Łukasz. Chyba mówisz prawdę biorąc pod uwagę wybrzuszenie w Twoich spodniach.
-Naprawdę uważam że masz cudowne ciało. No tak, on to potwierdza.
-Mam nadzieję że to że przebywamy ze sobą w takich sytuacjach jak ta teraz nago nie przeszkadza Ci.
-Czemu miałaby mi przeszkadzać skoro przebywam w jednym pomieszczeniu nago ze swoją nagą, seksowną ciotką.
-Zaraz się zaczerwienie. Kończę się malować i możemy ruszać. Myślę że zanim pojedziemy odebrać klucze do domku to zaliczymy jeszcze stok. Domki będą od 12.
-Swietnie. Trzeba się troszkę rozruszać i sprawdzić warunki na stokach.
Pół godziny później siedzieliśmy już spakowani w samochodzie i jechaliśmy w kierunku gór. Zgodnie z planem byliśmy dużo za wcześnie więc poszliśmy wykonać kilka zjazdów i sprawdzić jakie panują warunki. Po zakwaterowaniu się chcieliśmy popołudniu rozpakować nasze rzeczy i przygotować się do kolejnych naszego pobytu tutaj.
W tym roku dostaliśmy chyba najlepszy domek, składam się on z dwóch pokoi, łazienki, aneksu kuchennego z salonem w którym znajdował się kominek. Usiedliśmy więc wieczorem na kanapie w salonie i podziwialiśmy sztuczne płomienie w kominku. Ciotka jak zawsze założyła jakiś krótki, Kusy szlafroczek pod którym nie miała nic, a ja siedziałem w spodenkach. Nogi ciotki Iwony znalazły się na moich kolanach. Nigdy tego nie robiłem, ale tym razem jakoś instynktownie sięgnąłem do stóp kobiety i zacząłem je delikatnie masować.
-Nie spodziewałam się tego. Jaki przyjemny akcent z Twojej strony.
-Przepraszam ciociu, jakoś tak sięgnąłem do twoich nóg.
-Nie przepraszaj i nie przerywaj, jest mi bardzo przyjemnie jak tak masujesz mi stopy.
-W takim razie będę kontynuował.
Ciotka przymknęła oczy, a ja masowałem jej stopy. Bawiłem się jej palcami, chyba sprawiało jej to przyjemność. Jej szlafroczek podjechał wyżej odsłaniając nie tylko całe nogi, ale również wzgórek łonowy. Dostrzegłem na nim niewielki paseczek, równo przyciętych włosów. Nogi ciotki również delikatnie się rozchyliły i mogłem podziwiać jej cipeczkę. Wiem że doskonale zdawała sobie z tego sprawę gdzie patrzę, ale nie pierwszy raz miałem takie widoki z jej strony. W końcu otworzyła oczy, uśmiechając się spojrzała na mnie.
-Widzę że podobają Ci się moje skarby.
-Podobają. Działają na mnie pobudzająco.
-Czyli ciotka podnieca swojego siostrzeńca
-Ciotka bardzo podnieca swojego siostrzeńca.
-Mogę mieć do Ciebie nietypową prośbę?
-Spełnie każdą.
-Jakbyś mógł possać mojego dużego palca. Jak nie chcesz, brzydzisz się to nie musisz.
Wziąłem jedna stopę ciotki i zbliżyłem do swoich ust. Najpierw przejechałem językiem po całej stopie, a następnie zacząłem ssać dużego palca. Ciotka ponownie przymknęła oczy, w takiej pozycji miałem jeszcze lepszy widok na jej krocze. Zauważyłem że okolice jej cipki zaczynają się świecić od jej soczków. Jej druga stopa wylądowała na moim kroczu. Zaczęła nią ugniatać mojego stojącego penisa. Spodenki miałem luźne, pod nimi nie miałem nic, wzięła ode mnie stopę która właśnie jej pieściłem i dała mi druga do ust. Poprzednia sięgnęła pod spodenki i palcami zaczęła drażnić mojego penisa. Ciotka cichutko pojękiwała. Ssałem jej palca i zarazem masowałem jej stopę. W pewnym momencie ciotka głośniej jęknęła i wzięła swoją stopę z moich ust.
-Dziękuję. Będziesz dyskretny jak zawsze?
-Przecież wiesz.
-Tobie też się należy troszkę przyjemności. Ściągaj te spodenki.
Siedziałem teraz całkowicie nago, z prawie naga ciotka. Nie wiedziałem co zamierza, ale już po chwili poczułem jak jej stopy sięgają do mojego krocza. Zaczęła pieścić mojego penisa swoimi stopami. Nie potrzebowałem takich zabaw dużo. Po kilku minutach takich pieszczot zacząłem zalewać stopy ciotki moim nasieniem.
-Na dzisiaj wystarczy przyjemności. Chodź się myć i idziemy spać. Jutro będziemy musieli wyskoczyć na małe zakupy po południu.
-Co masz zamiar kupować, chyba wszystko mamy.
-Dowiesz się jutro, a teraz chodź pod prysznic, musimy się opłukać.
Kolejnego dnia rano udaliśmy się stok, nie było długich kolejek do wyciągu przez co mogliśmy sporo skorzystać i poszaleć na nartach. Obiad zjedliśmy w niewielkiej restauracji pod stokiem, po czym udaliśmy się do domku odstawić narty, przebrać się i udać na zakupy które zarządziła ciotka. Naprawdę nie miałem pojęcia czego może nam brakować, w końcu na pierwsze kilka dni wszystko wzięliśmy. Zaskoczyło mnie jak weszliśmy do sklepu z bielizną i ciotka kupiła dwa komplety bielizny oraz pończochy. Dokupiła jeszcze trochę jedzenia oraz dwie butelki wina. Po tym wszystkim wróciliśmy do naszej kwatery. Zaczynało już być ciemno, zjedliśmy kolację i usiedliśmy tak jak poprzedniego wieczoru na kanapie.
-Nie chce żebyś się teraz wystraszył, czy pomyślał o mnie jakoś źle. Wiem że Ci się podobam, zresztą sam mi to powiedziałeś, Ty też jesteś naprawdę seksowny i pociągający. Wczoraj sobie uświadomiłam że już jesteś prawdziwym mężczyzna. Powiedz mi czy byłeś już z jakąś dziewczyna sam na sam nago?
-Tylko z Tobą.
-Mam na myśli czy już się kochałeś?
-Jeszcze nie.
-A chciałbyś?
-Tak, chciałbym.
-A nie miałbyś ochoty…
-Przeżyć swój pierwszy raz z Tobą?
-Tak właśnie, widzisz też potrzebuje poczuć czasami taka przyjemność, a jestem sama…
-Ciociu możemy razem sobie dać tę przyjemność.
-Jesteś tego pewien?
-Jestem. Zawsze wyczekuje kiedy będziemy razem, kiedy będę mógł na Ciebie popatrzeć. Czasami kiedy zaspokajam się w nocy myślę o Tobie.
-Dobrze, w takim razie chodźmy wziąść prysznic i idziemy do mojej sypialni, chyba że chcesz do Twojej.
-Możemy w Twojej?
-Jasne. Pokaże Ci jak się obchodzić z kobietami, chociaż mam wrażenie że to akurat wiesz.
-Będę pojętnym uczniem.
-Świetnie, to zacznijmy od prysznica.
Weszliśmy razem do kabiny i zaczęliśmy wzajemnie myć nasze ciała. Ciotka prowadziła moja dłoń pokazując mi co pod prysznicem sprawia jej przyjemność. W moim przypadku nie było trudno, bo przyjemność sprawiało mi dosłownie wszystko.
-Już się umyliśmy, zanim przejdziemy do tego co pewnie najbardziej Cię interesuje musimy przejść jeszcze jeden etap. Idź do pokoju i się ubierz i dołącz do mnie w sypialni zaraz.
W swoim pokoju założyłem bokserki, spodnie jeansowe i koszule która że sobą wziąłem. Użyłem jeszcze perfum i poszedłem do pokoju obok, który był sypialnia Iwony. Kobieta również się ubrała, miała na sobie obcisłą mini spódniczkę w kolorze czarnym do tego bluzkę mocno prześwitująca pod którą dostrzegłem czarny, koronkowy stanik który dzisiaj zakupiła. Na nogach miała, tak jak się spodziewałem czarne pończochy które również dzisiaj kupiła.
-Od teraz jak jesteśmy sami nie mów do mnie ciociu, ciotka czy czegokolwiek w tym stylu, mów mi po imieniu.
-Dobrze cio… to znaczy Iwono.
Podeszła do mnie, objęła mnie mocno i zbliżyła swoje usta do moich. Pierwszy raz całowałem się z kobietą, jakąkolwiek dziewczyna. Jeszcze nigdy tego nie robiłem. Naśladowałem ciotkę, co było chyba dobrym posunięciem. Iwona położyła moje dłonie na swoich pośladkach, czułem jakie są jędrne, jeszcze przez materiał jej spódniczki i majteczek ale czułem i bardzo mnie to podniecało.
-Mozesz całować mnie po szyi, po całej twarzy, uwielbiam to, a dłonie możesz wsadzić pod spódniczkę. Nie krępuj się.
Szeptała mi do ucha, podniecając mnie przy tym mocno. Sama położyła dłoń na moim kroczu i zaczęła go ugniatać.
Moje dłonie zaczęły ugniatać jej pośladki przez materiał jej majteczek. Całowałem jej usta, szyję, policzki, okolice uszu. Pociągnęła mnie na siebie, można powiedzieć że Leżeliśmy na łóżku. Instynktownie sięgnąłem do guzików na jej bluzce i zacząłem je rozpinać całując przy tym jej dekolt, brzuch. Iwona również rozpiela moja koszule i dłonią zaczęła gładzić moja klatę. Zdjelismy jej bluzkę i rozpielismy stanik. Jej dwie cudowne piersi znajdowały się na wolności. Zacząłem je całować, językiem wykonywałem okrężne ruchy wokół jej sutków. Obróciła nas i terazto ona zaczęła całować moja klatę, brzuch, kiedy to robiła rozpiela guzik i rozporek w moich spodniach, po czym je ściągnęła. To samo uczyniła z bokserkami.
-Teraz zajmę się Tobą zanim zostanie podane danie główne, tak byśmy mogli się dłużej cieszyć ta chwilą.
Kiedy to powiedziała mój penis zniknął w jej ustach. Czułem ich ciepło i wilgoć. Poruszała ustami po całej długości, starała się oplatać język wokół niego. Czułem bardzo dużo przyjemności, czułem też ze ta chwila nie potrwa zbyt długo że jeszcze chwila i skończę w jej ustach.
-Cio… to znaczy Iwona, ja zaraz dojdę, zaraz będę kończył.
Kobieta przyspieszyła ruchy ustami na moim penisie, mocniej je zacisnęła, intensywniej zaczęła poruszać językiem.
-Iwona… aaaa… aahhh…
Przyjęła wszystko do ust, wszystko, każda jedna kropelkę. Wszystko też połknęła.
-Teraz Ty musisz przygotować mnie… będę Ci pokazywała i mówiła co masz robić. Ponownie Iwona znalazła się pode mną. Teraz to ja zacząłem pieszczoty. Całowałem jej piersi, brzuch, szyję, znowu piersi, brzuch. Kiedy dotarłem to tego miejsca, postanowiłem zdjąć spódniczkę. Ciotka leżała teraz w samych majteczkach o pończochach. Postanowiłem posmakować jej cipeczki przez materiał bielizny.
-Możesz odsunąć na bok i dotknąć językiem mojego skarbu. Tego na którego wczoraj się tak patrzyłeś. Odchylilem tak jak mnie poinstruowała materiał majteczek i dotknąłem języczkiem jej cipki. Poczułem delikatnie słodko słonawy smak.
-Nie każdy lubi ten smak. Sam musisz ocenić.
Nie odpowiedziałem nic, zacząłem lizać ją intensywniej co musiało wystarczyć jej za odpowiedź. Uniosła lekko biodra i ściągnęła majteczki. Kleczalem przed nią, i lizałem jej cipke, jej stopy w pończochach zaczęły piescić ponownie mojego penisa który momentalnie stanął na baczność.
-Możesz wsadzić jeden palec do środka i delikatnie nim poruszać, usta przeniies troszkę wyżej.
Powoli zacząłem zanurzać w niej palec i poruszać nim, mój język trafił na niewielkie zgrubienie. Kiedy po nim przejechałem ciotka głośno jęknęła.
-Możesz ten punkt zassać, to sprawi kobiecie więcej przyjemności niż jeżdżenie po nim językiem weź go delikatnie zsssaj i zobacz co się będzie działo.
Wykonywałem instrukcje kobiety, jej oddech przyspieszył, jęki były coraz głośniejsze, a stopy coraz mocniej zaczynały pracować i zaciskać się na moim penisie. Jej cipka zaczęła pulsować, stawała się coraz bardziej wilgotna i ciepła.
-Tak, aaa, mmmmhmmm, tak. Nie przerywaj, daj mi jeszcze chwilkę. AAAAHHH.
Ciotka zacisnęła mocno uda na mnie.
-Dziękuję, właśnie przeszedłeś pierwszy etap doprowadzania kobiety na szczyt rozkoszy. Zaraz przejdziemy do dalszych działań, ale zdejmę pończochy.
-Możesz ich nie ściągać? Podobasz mi się w nich.
-Dobrze, zostawię je w takim razie. A teraz wskakuj na mnie. Musimy skonsumować to wszystko.
Położyłem się na Iwonie, złapała mojego penisa i nakierowała go na swoją cipkę. Delikatnie pchnąłem i zanurzyłem się w niej, oboje cicho jękneliśmy z przyjemności. Zacząłem się w niej powoli poruszać, nieśmiało w nią wchodziłem i wychodziłem z niej. Każdy kolejny ruch wykonywałem już odważniej. Iwona delikatnie zaciskała mięśnie pochwy na moim penisie dodatkowo go stymulując. Oboje czerpaliśmy z tego dużo przyjemności. To był jednak mój pierwszy raz, pomimo łodzika zrobionego przez ciotkę nie trwało to zbyt długo.
-Iwona, zaraz dojdę.
Te słowa spowodowały że Iwona mocno objęła mnie nogami i docisnęła do siebie. Strzelałem wewnątrz cipki mojej ciotki.
-Byłeś cudowny. We mnie możesz zawsze kończyć bez konsekwencji. Myślę że na dzisiaj starczy nam nauki. Chodź się opłukać. Od dzisiaj śpimy w jednym łóżku.
-Naprawdę będziemy teraz spać razem?
-Tak, nie patrzmy na więzi rodzinne, jesteśmy kochankami od dzisiaj i będziemy dzielić łóżko ze sobą. Chyba nie opuścisz mnie po tym jednym razie.
-Nigdy Cię nie opuszczę. Dziękuję.
-Daj buziaka i wskakujemy pod prysznic. Jeszcze sporo nauki przed nami.
Iwona zdjęła już pończochy, złapała mnie za rękę i zaciągnęła do łazienki. Drugą ręka gładziła mojego penisa, ja położyłem swoją dłoń na jej pośladku.
Usiedliśmy na kanapie, nie ubieraliśmy się, nie widzieliśmy w tym chwilowo sensu. Było ciepło, a my będąc wtuleni w siebie dodatkowo się ogrzewaliśmy.
-Nie pozwoliłeś ściągnąć mi pończoch, naprawdę Ci się podobają?
-Pierwszy raz widziałem na żywo kobietę w pończochach, cudownie w nich wyglądałaś. Dodatkowo z jakiegoś powodu mnie to podniecało.
-Jak chcesz mogę je zawsze zakładać.
-Naprawde możesz?
-Będę je nosiła dla Ciebie, tylko jutro w takim razie czekają nas kolejne zakupy. Pomożesz mi wybrać odpowiednie. Ciebie też u bierzemy tak żebyś mi się podobał jeszcze bardziej, co Ty na to?
-Ok, podoba mi się ten pomysł.
-Kupimy jeszcze kilka innych rzeczy, ale to dowiesz się jutro.
-Dobrze. A możesz jak będziemy jutro jechać na zakupy założyć tą spódniczkę co dzisiaj miałaś na sobie?
-Ubierzesz mnie sam. A teraz mój Ty kochanku połóż dłonie na mych piersiach. Nie wstydź się, są Twoje.
Zrobiło się już późno, więc przenieśliśmy się do sypialni ciotki. Położyła się boku, odwrócona do mnie tyłem, zająłem pozycje za nią, mocno się w nią wtulając
Dość silne opady śniegu spowodowały że tego dnia nie wybraliśmy się na stok. Mieliśmy jednak zaplanowane zakupy. Nie mogąc jeździć na nartach postanowiliśmy wybrać się do miasta rano.
-Musimy kupić mi przynajmniej sześć par pończoch. Do tego dokupię sobie jakąś koszulkę nocna. A później zajmiemy się sobą.
Szliśmy przez galerie trzymając się za rękę. Nikt nie zwracał na nas uwagi, co oboje uznaliśmy za duży plus. Odwiedziliśmy dwa sklepy z bielizną dla kobiet, w każdym coś kupiliśmy. Kolejny przystanek to był sklep w którym ciotka kupiła ubrania dla mnie, kilka koszul, dwie pary spodni. Usiedliśmy na chwilę przerwy w kawiarni.
-Teraz będziesz dokładnie taki jak mi się podobasz.
-Ty też będziesz jeszcze bardziej seksowna dla mnie.
-W takim razie się cieszę. Może wieczorem dodamy troszkę pikanterii temu wszystkiemu.
-W jaki sposób?
-Wino już mamy, dokupię jeszcze kilka rzeczy do niego.
Z zakupów wróciliśmy dopiero na obiad. Nie przebierając się zabraliśmy się za gotowanie. Śnieżyca nie ustępowała. Popołudnie i wieczór mieliśmy spędzić w domu. Klasyczny obiad czyli schabowe, ziemniaki i do tego buraczki zrobiliśmy w tempie naprawdę szybkim. Ciotka wzięła kieliszki do wina i nalała nam. Włączyliśmy kominek i usiedliśmy na kanapie.
-Możesz mi pokazać jakie filmy erotyczne oglądasz? Wiem że to robisz. Ja też lubię obejrzeć sobie czasami taki.
-Jasne że mogę, ale nie uznasz mnie za jakiegoś zboczeńca?
-Nie żartuj. Włączaj, obejrzyjmy coś razem.
Poszedłem po laptopa, włączyłem jedna ze stron gdzie można obejrzeć filmy o tematyce erotycznej i włączyłem jeden z moich ulubionych. Iwona przytuliła się do mnie i zaczęliśmy go oglądać. Film był krótki, trwał jakieś dwadzieścia minut, ciotce chyba jednak się spodobał.
-To teraz ja włączę Ci taki który ja najbardziej lubię. Często go oglądając się zaspokajam.
-Chętnie zobaczę co Cię podnieca.
Nie spodziewałem się że akurat tego typu filmy mogą ciotkę podniecać. Patrząc jednak na to co ja puściłem, tematyka podobna.
-Widzę że podobna tematyka na nas działa.
-Widzę, że oboje chyba lubimy podglądać.
-Ja się tego nauczyłem przy Tobie. Zawsze mnie podnieca jak siedzę w kąpieli i Ty wchodzisz siku.
-Nie wiem czemu ale kręci mnie to jak wiem że w takich chwilach na mnie patrzysz. Sama też lubię zerknąć jak sikasz a jestem w łazience.
-To jak się kąpiesz też mnie podnieca. Nie raz wchodziłem specjalnie do łazienki żeby spojrzeć jak siedzisz w wannie. Wtedy sobie wyobrażałem że wchodzę do Ciebie.
-Mogłeś dołączać.
-Ale brakowało mi odwagi, ale może dzięki temu teraz jestem tak blisko z Tobą.
-Może tak być. A mógłbyś mi zrobić tak jak na tym twoim filmiku?
-Co takiego miałbym Ci zrobić?
-Położę się na brzuchu, Ty podwiniesz moją kieckę, zdejmiesz majteczki i paluszkami zajmiesz się moja dziurką. Przy okazji sprawdzisz jej wilgotność.
-W takim razie odłóż kieliszek i połóż się na brzuszku.
Od razu przeszliśmy do działania. Podwinąłem kieckę mojej kochance, ściągnąłem jej majteczki i zacząłem zanurzać w niej palec. Była naprawdę mokra, cała świeciła się od jej soczków. Sięgnąłem dłonią do jej majteczek i poczułem że za bardzo mokre. Każdy ruch palca w jej cipce powodował jęk rozkoszy. Zanurzałem w niej palca raz szybciej, raz wolniej. Czułem że sprawiam jej tym dużo przyjemności. Takie pieszczoty trwały chwilę, przypadkiem trafiłem na jakiś punkt wewnątrz jej dziurki którego każdorazowe dotknięcie powodowało coraz głośniejsze jęki Iwony oraz coraz mocniejsze skurcze jej cipki. W końcu zacisnęła mocno nogi na mojej dłoni.
-Było cudownie, wiesz jak mnie zaspokoić.
-Dopiero się uczę.
-Aż się boję jak już się nauczysz.
-Myślę że wtedy będziesz miała dość intensywne orgazm.
-Mam taką nadzieję. Nie masz może ochoty na wspólny prysznic?
-Mam, może coś ciekawego odkryje pod nim.
-Może. A może to ja Tobie coś zaoferuje.
Weszliśmy do łazienki, pomogłem się mojej kochance rozebrać, ona uczyniła to samo ze mną. Weszliśmy do kabiny i odkręciliśmy wodę. Mydlilismy wzajemnie nasze ciała, centymetr po centymetrze. Iwona usiadła na ziemi przede mną i zaczęła robić mi loda, jej jedna ręka wylądowała na moich pośladkach. Ugniatał je, głaskała, dała mi nawet kilka klapsów. Kiedy skupiłem się na przyjemnościach które otrzymywałem od swojej ciotki poczułem jak jej jeden palec zaczyna delikatnie się zanurzać w moim tyłku. Początkowo chciałem zaprotestować, lekko mnie to zabolało, jednak po chwili poczułem dziwną przyjemność z tego powodu i przestałem nad tym myśleć. Ciotka cały czas robiła mi loda, jej język pracował jak szalony na moim penisie. Nie wytrzymałem, zacząłem strzelać w ustach ciotki.
-Jak Ci się Łukaszku podobało?
-Było cudownie, chociaż troszkę się wystraszyłem jak wsadziłaś mi palec w tyłek.
-Wiem że to dziwne, ale czytałam że to sprawia facetom przyjemność i postanowiłam to sprawdzić.
-Tak, w jakiś sposób sprawiło mi to przyjemność.
-Dzisiaj kolejna lekcja będzie. Tylko najpierw zasłonimy wszystkie okna w domu.
-Zaraz się tym zajmę Iwonko.
-Świetnie, a ja przygotuje w tym czasie wszystkie niezbędne akcesoria.
-Mam się jakoś szczególnie przygotować?
-Nie, nawet się nie ubieraj, na pewno będzie wesoło i przyjemnie.
Skończyliśmy kąpiel i wyszliśmy spod prysznica. Wytarliśmy nasze ciała i ja poszedłem zasłaniać wszystkie okna, a ciotka udała się najpierw do sypialni, a następnie do kuchni.
-Zajmiemy się dzisiaj fetyszami czy może eksperymentami?
-A co Ty byś wolała bardziej?
-Wiesz chyba eksperymenty bym jeszcze odwlekła.
-To w takim razie fetysze. Co tam przygotowałaś?
-Troszkę jedzenia. Nie chciałbyś zlizać bitej śmietany z ciała ciotki, posmakować owoców z jej soczkami czy z jej ust.
-Dobrze wiesz że mam ochotę na wszystko co związane z Tobą. A spełnimy jedna rzecz związana z moimi fantazjami?
-Jasne że tak.
-Dobrze to na końcu.
Na koniec wieczoru cali kleiliśmy się od słodkiej bitej śmietany, soków z owoców czy innych różnych słodkich kremach. Ciotkę kręciły zabawy z jedzeniem, miało to swój urok i chętnie zlizywałem bita śmietanę z cipeczki czy piersi ciotki, ale to nie do końca były moje klimaty. Muszę jednak przyznać że dzięki temu mogłem spróbować jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie miłości hiszpańskiej, to było właśnie to czego chciałem spróbować dzisiaj.

Znajoma mojej mamy – sex telefon

To miał być dzień jak każdy inny, wstać, zjeść coś, wykąpać się, zapalić trawę i się zrelaksować. Tak też było tylko matka poprosiła mnie o zaniesienie jakichś kosmetyków sąsiadce z bloku bo ona śpieszy się do pracy i nie zdąży.
Powiedziałem matce, że nie ma problemu tylko się ogarnę i zaraz pójdę.
Sąsiadka, dobra koleżanka mojej matki to szczupła i atrakcyjna kobieta. Na imię ma Kasia, jak dobrze pamiętam ma 36 lat. Rozwódka, mieszka sama, na osiedle wprowadziła się jakieś dwa lata temu.
Można powiedzieć, że to była też moja koleżanka pomimo różnicy wieku świetnie mi się z nią rozmawiało, o dziwo mieliśmy parę wspólnych tematów.
Popołudniu wziąłem kosmetyki i poszedłem do Kasi.
Drzwi na klatkę schodową były otwarte więc nie dzwoniłem domofonem tylko od razu do drzwi. Otworzyła drzwi z uśmiechem na twarzy. Dałem jej kosmetyki które zamówiła u mojej matki i już miałem iść kiedy Kasia spytała się czy mam plan na popołudnie. Odparłem, że nie, a Kasia zaproponowała mi żebym posiedział u niej to się napijemy czegoś i porozmawiamy.
Stwierdziłem, że nie mam nic lepszego do roboty więc chętnie skorzystam z propozycji.
Kasia poprosiła mnie, żebym chwile zaczekał tylko weźmie prysznic i zaraz do mnie przyjdzie. Powiedziała, żebym czuł się jak u siebie więc nalałem sobie szklankę wody, usiadłem na kanapie w salonie i włączyłem telewizor.
Minęło jakieś 10 – 15 minut i Kasia wyszła z łazienki. Gdy ją zobaczyłem o mało nie spadłem z kanapy. Miała na sobie jedynie ręcznik owinięty dookoła.
Jej jeszcze wilgotne i opalona ciało mocno działało na moją wyobraźnie. Wzięła bieliznę z szafy i poszła ubrać się do łazienki. Gdy skończyła spytała czy napije się wina, z reguły nie piję wina bo mi nie smakuje ale tym razem oszołomiony jej urodą przytaknąłem.
W końcu przyszła do pokoju, usiadła na przeciwko mnie w fotelu ubrana w białą letnią sukienkę do połowy ud.
Otwarłem butelkę, nalałem wina do kieliszków i rozmawialiśmy dobre dwie godziny. Wino o dziwo mi posmakowało i butelka szybko zrobiła się pusta.
Kasia szybko poszła po drugą butelkę. Czułem już lekkie szumienie w głowie bo często nie pije alkoholu, bardziej jestem zwolennikiem innego typu używek. Po Kasi też było widać lekkie upojenie, poznałem po lekkich rumieńcach na twarzy.
Zauważyłem, że podczas rozmowy ona wodzi wzrokiem w dół po moim krocz, tak samo moją uwagę przykuło ciało Kasi. Kiedy przekładała nogę na nogę mój wzrok automatycznie zjeżdżał w dół.
Nagle usiadła obok mnie i zaczęła mówić coś w stylu widzę, że Ci się podobam, podobnie jak Ty mi.
Moja wyobraźnia uruchomiła się i miałem już przeczucie, że teraz będzie najciekawsza część spotkania.
Widziała po mnie, że mam na nią ochotę. Przysunęła się bliżej, zaczęła masować moją klatę i w tym momencie od razu mój kolega się obudził. Zjechała ręką w dół i zaczęła masować go przez spodnie, a potem zabrała się za rozporek. Chwilę się jeszcze nim pobawiła, a potem prawie cały znalazł się w jej ustach. To było bardzo przyjemne gdy tak kręciła języczkiem. Po paru minutach stwierdziłem, że teraz moja kolej i zacząłem ją rozbierać, najpierw sukieneczka, potem staniczek i majteczki, robiłem to szybko bo bardzo się na nią napaliłem. Rzuciłem ją na kanapę, rozłożyłem jej nogi. Miała taką ładną bułeczkę, bez chwili zastanowienia zacząłem drażnić jej łechtaczkę językiem. Musiało jej się podobać bo szybko zaczęła jęczeć. Przerwałem bo powiedziała, że mam jak najszybciej w nią wejść. Szybko się rozebrałem i…

Pierwszy raz seks telefon z sąsiadką

Historia, którą tutaj opiszę, działa się jakieś 7 lat temu. Byłem wtedy młodym, niedoświadczonym osiemnastolatkiem. Nigdy wcześniej nie myślałem na tematy związane z seksem, więc nie ciągnęło mnie do tego.

Pewnego dnia, moja sąsiadka zaprosiła mnie, abym jej pomógł coś dźwignąć, no to niczego nie podejrzewając się zgodziłem. Była to kobieta po czterdziestce, była typową mamuśką. Miała wielkie, naturalne piersi, ładny średniej wielkości tyłeczek i była bardzo ładna. Wchodzę do jej domu, patrzę, pusto, nie ma nikogo. Zaprowadziła mnie do pokoju, żebym jej pomógł. Byłem wtedy w podkoszulku, dźwigałem szafkę, która była bardzo ciężka. Przeniosłem ją w inne miejsce, moje mięśnie bardzo się napięły, a sąsiadka nie mogła oderwać od nich wzroku. Gdy skończyłem, zaproponowała mi drinka. Wypiliśmy po jednym i Ona zrobiła drugiego. Zaczęła się do mnie zbliżać, jakby po tym alkoholu się ośmieliła. Poczułem jej dłoń na brzuszku. Popatrzyłem jej w oczy i zobaczyłem tylko jak jej usta zbliżają się do moich. Zapytałem jej:

  • Co pani robi? – Na co Ona odpowiedziała pytaniem:
  • Nie masz na mnie ochoty?
    Wtedy pomyślałem, że to może być szansa na stracenie dziewictwa oraz wspaniałą zabawę. Odpowiedziałem jej:
  • Mam, ale jestem prawiczkiem i jestem zielony w tych tematach. Chyba, że mnie Pani nauczy tego i owego? – Wtedy powiedziała:
  • Danka jestem.
    Zbliżyła wtedy swoje usta do moich i poczułem jej języczek w buzi. Ona położyła mi ręce na szyi, a później już dotykała mnie po całym ciele. Mój penis nabrzmiał i stał się bardzo twardy, a z jego końca poczułem jak coś wypływało. Danka wzięła mnie za rękę i poszliśmy na górę do łazienki. Zaczęła mnie rozbierać i całować każde odkryte miejsce, było to bardzo przyjemne. Ściągnęła mi podkoszulek, całowała po klacie. Zaraz dobrała mi się do spodni, wyciągnęła mojego penisa i wzięła go do rączki. Ruszała nim do góry i na dół, a mi było coraz przyjemniej, nie miałem się o co oprzeć, szukałem, czegoś w czym miałbym oparcie. Po chwili wzięła go do buzi i zaczęła ssać. Czułem jej języczek na nim, był boski. Zacząłem jęczeć z rozkoszy, Ona nie przestawała. Wzięła go znowu do rączki i ssała mi jajeczka, następnie znowu wzięła go do buzi, gdzie wytrysnął bardzo obficie. Ona wstała i powiedziała, żebym ją rozebrał i nie bał się dotykać. Zacząłem od góry, ściągam jej bluzkę, pod którą miała już tylko stanik, całuję ją po ramionach i po dekolcie. Zniżyłem się i ściągnąłem jej spodnie, całując przy tym jej obie, cudowne nóżki. Wstałem, dotknąłem ją za pośladki i zacząłem się z nią całować. Rozpiąłem stanik i powoli go ściągam. Gdy zobaczyłem jej piersi, mój penis wytrysnął, Danka tylko wybuchła śmiechem. Zbliżyłem moje usta do jej piersi i zacząłem całować i ssać jej sutki. Ściskałem jej piersi i lizałem jak szalony. Zjechałem niżej i ściągnąłem jej majteczki, zobaczyłem jej cipke. Zacząłem jej dotykać, wsunąłem jej paluszki do środka. Następnie zacząłem jej lizać cipkę, dotykałem łechtaczki językiem, Danka już piszczała z rozkoszy. Kazała mi wstać i weszliśmy pod prysznic. Puściła wodę a my puściliśmy wodzę naszej wyobraźni. Ona stanęła pod ścianką i mówi:
  • Bierz mnie! Ale delikatnie, przed wytryskiem wyciągnij, bo nie chcemy ciąży, dojdziesz w mojej buzi.
    Uśmiechnąłem się tylko. Wsunąłem jej penisa powoli i zacząłem posuwać, najpierw delikatnie, a później coraz mocniej i głębiej. Dotykałem ją po udach i pośladkach, zaczęła jęczeć z rozkoszy. Cały czas mój język był u niej w buzi, spodobało mi się to. Już było coraz bliżej do wytrysku, dochodziłem powoli, powiedziałem jej, a Ona kazała mi go wyciągnąć i zniżyła się do niego, zaczęła go ssać i ssać. Prawie odleciałem. Wytarliśmy swoje ciała i poszliśmy do sypialni. Gdy weszliśmy na łóżko wypięła mi swój piękny tyłeczek i chciała, żebym ją przeleciał do tyłu. To zaszedłem ją od tyłu i posuwałem trzymając za piersi, było cudownie. Znowu dochodziłem, wyciągnąłem, a Ona się odwróciła i kazała się spuścić na piersi. Wziąłem go do rączki i zacząłem nim ruszać, po chwili sperma poleciała bardzo obficie. Danka dała mi znak, że kończymy zabawę, to się ubrałem, Ona zarzuciła na siebie tylko szlafroczek, i szliśmy do wyjścia. Przy drzwiach jeszcze się zaczęliśmy całować. Ona powiedziała, że chce jeszcze raz, na pożegnanie, to tylko wyciągnąłem penisa, zrzuciła szlafrok i położyła się na podłodze, ja się na niej położyłem i jej wsunąłem go bardzo głęboko. Ona oplotła mnie nogami, rączki położyła mi na plecki i posuwałem, zbliżyłem usta do jej piersi i zacząłem całować i ssać. Lizałem jej sutki i i jechałem języczkiem aż do ust. Całowałem ją po szyi i powoli zbliżałem się do ust. Wsunąłem jej języczek do buzi bardzo głęboko, posuwając ją przy tym bardzo mocno. Danka krzyczała:
  • Dochodzę!! Dochodzę!! – a ja czułem, że jeszcze chwilka i też dojdę, wyciągnąłem go, Ona zbliżyła usta do mojego penisa i ssała go jak za pierwszym razem, a ja skończyłem jej to robić paluszkami. To był mój pierwszy niezapomniany raz z piękną i dojrzałą kobietą.

Trójkąt z żoną – Seks telefon

Od jakiegoś czasu chodziła mi myśl po głowie żeby zaspokoić moją piękną żonę razem z innym mężczyzną. Ola na 25 lat ma 170 cm wzrostu, długie blond włosy, piwne oczy, duże piersi ( 70 F), okrąglutki tyłeczek jest po prostu idealna! Ja mam na imię Łukasz lat 26, 180 cm wzrostu zielone oczy, jestem dobrze zbudowany( biegam i chodzę na siłownie) oraz mam 17 cm dość grubego kutasa. Kiedyś poruszyłem z nią kwestię trójkąta ale nie była do tego przekonana. Pewnego dnia wróciłem do domu wcześniej niż zazwyczaj. Otworzyłem drzwi wejściowe i słyszałem delikatne jęki wydobywające się z sypialni. Wiedziałem, że Ola jest już w domu. Uchyliłem lekko drzwi i zauważyłem moja nagą żonę, która wkładała sobie wibrator w cipkę i dwa palce w czekoladowe oczko. Na łóżku leżał laptop z włączonym filmem porno jak dwóch kolesi bzyka kobietę w dwie dziurki na raz. Miała założone słuchawki na uszy więc mnie nie słyszała. Gdy na nią patrzyłem byłem bardzo podniecony i oczywiście mój mały przyjaciel zaraz stanął. W tym czasie moja piękność zaczęła coraz głośniej jęczeć a po chwili doszła. Cudownie wiła się jak piskosz na łóżku… Gdy tylko otworzyła oczy zauważyła jak się na nią patrzę a mój mały przyjaciel wystaje mi ze spodni. Była bardzo zszokowana, że tu jestem i przyłapałem ja w takiej sytuacji. Na początku była bardzo zmieszana jednak ja podszedłem do niej dałem jej buziaka na przywitanie jak zawsze gdy wracam do domu. Powiedziała, że w pracy zaczęła myśleć o mojej propozycji z drugim mężczyzną i wyobrażała sobie jak to jest mieć dwa twarde kutasy w sobie na raz w obu dziurkach. Gdy wróciła do domu włączyła sobie pornola i wyobrażała sobie jak ja razem z innym kolesiem wchodzimy w nią. Tak się nakręciła, że wyjęła z szafki swój różowy wibrator i zaczęła pieścić muszelkę i kakaowe oczko. Po czasie włożyła sobie dwa palce w dupkę i sztucznego przyjaciela w mokrą cipkę. Miała tak silne doznania, że nie musiała długo czekać na orgazm. I wtedy zauważyła mnie ze sterczącym namiotem… Moja piękność powiedziała, że skoro mi już stoi to może to wykorzystamy, oczywiście nie mogłem odmówić. Ola wypięła się na pieska i powiedziała żebym wszedł w jej kakaowe oczko a w tym czasie włożyła sobie wibrator w cipkę. Nasza zabawa nie trwała za długo z uwagi na silne podniecenie nas obojga i po krótkiej chwili spuściłem się do środka. Moja ukochana doszła zaraz po mnie.
Później przy kawie zaczęliśmy rozmawiać na temat tego trójkąta. weszliśmy na jeden z portali i szukaliśmy odpowiedniego kandydata. W rezultacie znaleźliśmy odpowiedniego kolesia miał na imię Paweł miał 26 lat ciemne włosy dobrze zbudowany i miała 20 centymetrowego grubego kutasa. Umówiliśmy się najpierw na luźne spotkanie przy piwie, żeby się lepiej poznać i zaakceptować. To było nasze pierwsze takie spotkanie i oboje z żoną czuliśmy się nieco skrępowani. Jednak po pierwszym piwie ciśnienie zeszło i rozmawialiśmy ze sobą jak ze starym dobrym znajomym. Paweł okazał się bardzo inteligentny, towarzyski, rozmowny i miał bardzo wysokie poczucie humoru. Oboje go zaakceptowaliśmy. Po miło spędzonym wieczorze umówiliśmy się z nim w przyszła sobotę u nas w domu. Przed samym spotkaniem oboje mieliśmy lekkiego stresa jednak oboje byliśmy na to zdecydowani. Gdy zadzwonił dzwonek do drzwi poszedłem je otworzyć. Oczywiście był to Paweł punktualnie o wyznaczonej godzinie.W ręku trzymał kwiata dla mojej Oli a w drugim ręku butelkę wina. Usiedliśmy wygodnie w salonie słuchając muzyki i popijając wino przyniesione przez Pawła. Po chwili do salonu weszła moja bogini ubrana w sukienkę przed kolano i bardzo mocnym dekoltem. Jej piersi były cudowne i oboje nie mogliśmy od nich oderwać wzroku. Podałem mojej żonie kieliszek z winem i cały czas na nią patrzyłem wygłodniałym wzrokiem. Mimo, że jesteśmy razem już 8 lat i często ją widuje nago dalej działa na mnie jak magnez… Spojrzałem na Pawła, a on miał dokładnie taka samą reakcję jak ja. Usiadłem obok mojej piękności i zacząłem ją całować po ramieniu i szyi odchylając jednocześnie ramiączko od jej sukienki. Paweł usiadł drugiej strony i zrobił dokładnie to samo. Położyłem swoją dłoń na kolanie Oli i delikatnie wędrowałem po jej nogach. Widziałem, że była bardzo podniecona i rozchyliła swoje uda. Paweł w tym czasie masował jej obfite piersi i rozpiął jej rozporek na plecach a po chwili jej sukienka zsunęła się na dół. Naszym oczom ukazały się cudowne sterczące piersi z twardymi brodawkami a na dole miała tylko sringi Oboje nas to bardzo nakręciło. Ola zaczęła rozpinać mi koszulę a Pawłowi kazała się rozbierać do majtek… oboje mieliśmy sterczące kutasy i mega ochotę żeby wkońcu wejść w Olę, ta z kolei kazała nam się położyć na łóżko. Klęknęła między nas i zaczęła dotykać, ściskać i podgryzać nasze twarde członki. Odchyliła nam majtki naraz i zobaczyła dwie twarde anteny spragnione rozkoszy. Na początku zaczęła nam masować i walić a po chwili schyliła się do Pawła i wzięła jego maczugę do buzi. Aż zajęczał z rozkoszy. Miał grubego kutasa a moja ukochana nie mogła go zmieścić w całości w ustach. Po chwili zaczęła ssać moją pałę… Naprawdę jest w tym świetna. Na przemian robiła nam loda i lizała jaja. Nie mogłem już wytrzymać i poszedłem pieścić jej tyłeczek. Zdjąłem jej stringi które były mokre od jej soków i zacząłem ją lizać po cipce i czekoladowej dziurce. W tym czasie moja żona dalej obsługiwała nowego kolegę. Mój kutas aż pulsował z podniecenia. Po chwili bardzo wolno wszedłem w mokry kwiat mojej ukochanej i zacząłem przyspieszać a jej cudowne piersi kołysały się na boki. Gdy w nią wchodziłem od tyłu włożyłem w jej słodki tyłeczek palec żeby już ją pomału przygotować na finał. Paweł zapytał czy też może wejść w Ole oczywiście nie miałem nic przeciwko. Ola położyła się na boku ja kucnąłem przed nią dając jej swojego kutasa do pieszczenia i jednocześnie masowałem jej cudowne cycuszki a Paweł wchodził w nią swoim drągiem. Ola głośno jęczała z rozkoszy jaką dawał jej ten wielki kutas..Powiedziała żeby Paweł położył się na plecach co uczynił niezwłocznie. Ona jeszcze mocno obciągnęła jego fiuta po czym nadziała się po same jaja i skakała jak na rodeo. Paweł był zachwycony jej wielkimi piersiami i cały czas je masował a ja zaszedłem ich od tyłu i zacząłem wkładać kutasa z drugą dziurkę Oli. Na początku robiłem to powoli żeby się przyzwyczaiła. Czułem w środku przez cienką błonę jak penis Pawła wali ją jak tłok. Ola krzyczała z rozkoszy i nie mogła złapać tchu. Ja brałem ja do końca z całych sił po same jaja. Nagle moja pani dostała bardo silnych skurczy i zaczęła mocno dyszeć… W spazmach rozkoszy i cudownym orgazmie podła na łóżko łapiąc oddech. Gdy leżała na plecach rozłożyłem jej nogi i zacząłem znowu brać a Paweł usiadł okrakiem na jej twarzy dając swoją pałę do buzi mojej seksbomby. Zaczęła obciągać mu jak szalona a wtedy on zaczął głośniej sapać, nagle złapał Olę za głowę i mocno do siebie przycisnął aż zaczęła się krztusić, mocno zacisnął pośladki i cały ładunek gorącej spermy wystrzelił prosto do jej gardła. Ja nie mogłem dłużej wytrzymać i spuściłem się do jej mokrej cipki….. wszyscy opadliśmy na łóżku i łapaliśmy oddech…. Tak zakończyło się nasze pierwsze spotkanie z Pawłem, oczywiście było ich jeszcze kilka…. Ale to w inne historii…

Rodzinne wakacje – Seks telefon na wakacjach

Na plaży było za gorąco. W dodatku nawet nie dało się poczytać książki, bo odbijające się od kartek słońce za bardzo dawało po oczach. Grzesiu postanowił wracać do domu. Niezbyt lubił się opalać, w przeciwieństwie do swojej rodziny. Ojciec siedział na leżaku i pił piwo za piwem, a nowa partnerka ojca – Marta – przysypiała na kocu. Siostra Grzesia też lubiła smażyć się na słońcu, a dla ochłody co jakiś czas chodziła popływać w morzu. Oznajmił, że już idzie, i zostawił ich na plaży.

Domek, który wynajmowali, był niedaleko. Panował w nim przyjemny chłód. Grzesiu wykorzystał, że jest sam, i masturbował się, jak to miał w zwyczaju zawsze, kiedy tylko zobaczył jakiś kawałek kobiecego ciała. Na plaży widział wiele pań w samych strojach kąpielowych i tylko czekał, aż będzie mógł się w końcu zaspokoić. Był nabuzowanym hormonami siedemnastolatkiem i jak większość chłopców w tym wieku bardzo dużo myślał o seksie. Gdy już sobie ulżył, czytał książkę, aż wróciła reszta rodziny i zrobił się zgiełk, przy którym nie dało się dalej czytać. Domek był mały i kiedy znajdowali się w nim wszyscy we czwórkę, siłą rzeczy robiło się głośno i tłoczno. Najgorsze zaś było, że ojciec po alkoholu tracił zahamowania i przy wszystkich co chwilę podszczypywał i obłapiał tą swoją Martę, powodując zakłopotanie dzieci. Ich rodzinny dom był dużo większy i na co dzień nie musieli oglądać, jak ich pijany ojciec dobiera się do kobiet, które sprowadzał, ale tutaj nie mieli gdzie uciec przed tymi widokami. Zresztą w domu tak często nie pił, tylko teraz, na wakacjach, tak sobie folgował.

Ojciec zorganizował te wspólne wakacje, żeby jego dzieci mogły lepiej się poznać z jego nową partnerką. Odkąd odeszła od nich matka, miewał wiele kochanek, ale teraz twierdził, że z Martą to coś poważniejszego i chciał, by Grzesiu i Ania ją polubili.

Wieczorem podpity ojciec oznajmił, że idzie z Martą na miasto.

  • Wrócimy jakoś w nocy, nie czekajcie na nas – powiedział wesoło do swoich dzieci, klepiąc kobietę w pupę i ściskając ją za pośladek. Była odstrojona w seksowną spódniczkę, opinającą ciasno jej tyłek.
  • Pa, młodzieży – rzuciła Marta i obydwoje z ojcem wyszli z domku.
  • Gdzie oni poszli, jak myślisz? – spytała Ania.
  • Pewnie na jakąś potańcówkę, ta cała Marta lubi takie zabawy… – odparł Grzesiu.
  • A ja nie lubię jej – naburmuszyła się Ania. – Jest jakaś taka… Wyniosła.
  • Też ją niezbyt lubię – zgodził się Grzesiu. – Tylko by się stroiła i pindrzyła… – zauważył, mimo, iż już kilka razy zdarzało mu się onanizować przypominając sobie właśnie partnerkę ojca w jakimś seksownym stroju.
  • Weź przełącz na coś innego, to jest nudne – zmieniła temat Ania, pokazując na telewizor.
    Grzesiu przerzucił kanał i przez cały wieczór oglądali razem telewizję, aż obydwoje poczuli się senni. Ania oznajmiła w końcu, że idzie się wykąpać, a gdy wyszła już z łazienki, Grzesiu wziął z niej przykład. Przyszykowali się do snu i udali się do swojego pokoju. Domek podzielony był na dwa pomieszczenia – pierwszym i większym był salon, w którym wszyscy spędzali czas, a w nocy spał w nim ojciec z Martą, a drugim malutki pokoik w głębi, będący sypialnią Grzesia i Ani. Przeznaczony był na pokój jednoosobowy, ale wstawili tam drugie łóżko, żeby ojciec i jego kochanka mogli sypiać w salonie sami.

Grzesiu i Ania pościelili swoje łóżka i położyli się. Jak zwykle gawędzili jeszcze trochę przed uśnięciem, aż rozmowa stała się senna i w końcu zupełnie ucichła. Grzesiowi już zaczynało się coś śnić, kiedy nagle wyrwało go trzaśnięcie drzwiami. Po chwili rozebrzmiał skrzekliwy śmiech Marty i pijacki głos ojca. Grzesiu westchnął. Już wrócili i teraz przez jakiś czas będą hałasować, nie dając mu spać. Drzwi oddzielające jego pokój od salonu w ogóle nie tłumiły dźwięków. Były przeszklone, do tego miały pod sobą dużą szparę. Zaraz szyba drzwi rozjaśniała światłem z dużego pokoju. Jakiś czas dały się słyszeć głosy ojca i Marty, ich śmiechy, pomrukiwania. Grzesiu przekręcił się na drugi bok i czekał, aż w końcu pójdą spać. Po jakimś czasie dało się wreszcie słyszeć skrzypnięcie łóżka za drzwiami. Grzesiu jednak miał poważne wątpliwości, czy teraz nastanie cisza. Dyszenie ojca, zadowolone pomruki Marty i częste cmoknięcia napełniały go obawami, że zaraz dojdą go dźwięki, na których wysłuchiwanie nie miał najmniejszej ochoty. Nie mylił się. „Chodź tu, no chodź tu” – sapał podnieconym głosem ojciec. „Osz ty!” – karciła go Marta, próbując udawać niedostępną, lecz zaraz rozbrzmiewała swoim irytującym śmiechem. Wszystko było słychać prawie tak dobrze, jakby Grzesiu znajdował się z nimi w jednym pomieszczeniu. Ich przemieszczanie się na łóżku, nawet szmer zdejmowanych ubrań… „Oooch…!” – rozeszło się donośne stęknięcie ojca. „Widzisz? Ja to wiem, jak zrobić, żeby ci było dobrze, hihihi” – kokietowała Marta.

  • Grzesiu? Śpisz? – Nagle dał się słyszeć z łóżka obok nerwowy szept Ani.
  • Nie – westchnął chłopak.
  • Dziwnie tak…
  • Spokojnie, śpij.
    Grzesiu też czuł się skrępowany, musząc razem ze swoją siostrą wysłuchiwać uniesień własnego ojca.
    Mężczyzna sapał coraz głośniej, przesuwając dłońmi po ciele swojej kochanki. „Rozłóż nogi…” – rozkazywał. – „Rozłóż nogi…”. Po chwili Marta zajęczała przeciągle.
  • Grzesiu… – szepnęła Ania.
    W pokoju obok łóżko skrzypiało w rytm coraz szybszych ruchów. Koło Grzesia roznosił się przyśpieszony, jakby wystraszony oddech Ani. Wpadające przez szparę pod drzwiami światło co rusz przygasało, po czym znów jaśniało, w tempie ruchów kochającej się pary. Ania odrzuciła kołdrę i usiadła na brzegu łóżka.
  • No Grzesiu… – powtórzyła.
  • Hę?
    Dziewczyna wstała i bezszelestnie podeszła do drzwi. Zapatrzyła się w szybę. Przez rozświetlone, wzorzyste szkło, nie było widać nic, prócz zarysu poruszających się ciał ojca i Marty.
  • Zajrzymy? – spytała wstydliwie Ania, odwracając się w stronę brata.
    Grzesiu się speszył. Myśl o zobaczeniu własnego ojca w akcji była niesmaczna.
  • No chodź… Popatrzymy, co robią… – szeptała podekscytowana dziewczyna. – Zajrzyjmy pod drzwiami, okej?
  • Przestań – bąknął Grzesiu.
  • Nie chcesz zobaczyć?
  • Jak chcesz, to sobie zajrzyj – syknął. – I nie stój tak przy tych drzwiach, bo jeszcze zobaczą, że nie śpimy…
  • A zajrzę – potwierdziła drżącym głosem Ania, klękając przy drzwiach. – Przecież nie zobaczą, bo u nas jest ciemno…
    Ania na czworakach przyłożyła oko do szpary pod drzwiami i przez chwilę trwała tak bez ruchu. Przebijające przez szybę światło rozjaśniało jej postać, wypiętą w stronę Grzesia. Po chwili jej dłoń powędrowała bezwiednie między nogi i wciąż zapatrzona dziewczyna, zaczęła się delikatnie pocierać. Grzesiu wyobraził sobie, co jego siostra tam widzi. Kiedy zwizualizował sobie nagą kochankę ojca, jej piersi podskakujące w rytm ruchów, całe jej seksowne ciało, to aż w nim zawrzało. Siedząc na łóżku, zaczął masować się po przyrodzeniu.
  • Grzesiu – syknęła nagle Ania, prostując się i obracając w stronę brata. – No nie chcesz zobaczyć?
    Jej twarz była rozpalona. Grzesiu szybko zabrał rękę ze swego krocza i zawstydzony potarł się po czole. Ania zerknęła w dół i również cofnęła prędko dłoń ze swych spodenek.
  • Eee… – burknął drżącym głosem Grzesiu. – No nie wiem…
  • Zobacz, jak oni się ten teges… – zachęciła podekscytowana Ania.
    Grzesiu ześliznął się z łóżka i na czworakach podpełzł pod drzwi. Zatrzymał się obok siostry i spojrzał na nią niepewnie. Ania uśmiechnęła się i znów nachyliła się do szpary pod drzwiami. Grzesiu wziął z niej przykład.

Marta leżała na łóżku z rozłożonymi szeroko nogami, pomiędzy którymi znajdował się ojciec, pracujący całym ciałem. Jedną ręką podpierał się o łóżko, a drugą miętosił dorodną pierś swojej kochanki. Ramiona Marty były rozrzucone, a jej usta rozchylone seksownie. Jęczała donośnie, ostentacyjnie demonstrując swą rozkosz. Grzesiowi w pełni zesztywniał członek. Wstał i usiadł na swoim łóżku, łapiąc się za głowę.

  • Nieźle, co? – spytała rozochocona Ania.
    Grzesiu nie odpowiedział, wciąż oszołomiony tym, co zobaczył. Pierwszy raz widział na żywo kobiece piersi. Nigdy też wcześniej nie widział kobiety podczas stosunku.
  • O! – syknęła Ania, która stanęła teraz przed swoim bratem, wskazując na jego krocze. – Coś ci stanęło, hihi… – zakryła sobie dłonią usta, chichocząc.
    Grzesiu zobaczył, że na jego piżamie zrobił się pokaźny „namiocik”. Spuścił głowę, czerwieniąc się. Za drzwiami ojciec ryczał coraz donośniej, wyraźnie zbliżając się do finału zbliżenia ze swoją partnerką. Grzesiu schował się pod kołdrę. „O kurwa! Ooo! Marta… Martaaa!” – wył w pokoju obok ojciec. „Ciii, bo dzieciaki pobudzisz!” – próbowała go uciszyć kobieta. „O ja pierdolę…! O kurwa…! Marta…!” – sapał.
  • Grzesiu, boję się – zapiszczała Ania. – Czemu tata tak brzydko krzyczy?
    Chłopak, wciąż zawstydzony, obrócił się do ściany. Ania uklękła na jego łóżku i potrząsnęła jego ramieniem.
  • Grzesiu, boję się – powtórzyła.
  • Spokojnie – bąknął Grzesiu. – Kładź się.
  • Mogę z tobą? Proszę…
  • No dobrze – zgodził się niechętnie Grzesiu, podnosząc brzeg swojej kołdry, by wpuścić pod nią siostrę. Nie było mu to na rękę, bo miał zamiar się zaraz onanizować, a obecność siostry w łóżku mu to uniemożliwiała.
  • Przepraszam – szepnęła mu do ucha Ania.
  • Za co?
  • Że się śmiałam z twojego namiociku – powiedziała, po czym nie wytrzymała i znowu się zachichrała.
    Grzesiu znów się zawstydził i odwrócił się od siostry.
  • No nie wstydź się, Grzesiu – próbowała go udobruchać. – No odwróć się do mnie, no nie wstydź się…
    Grzesiu milczał.
  • Ej – Ania po chwili kolejny raz potrząsnęła jego ramieniem. – Ej, Grzesiu… Jak chcesz, to ci coś powiem.
  • Co? – burknął.
  • Mi też się zrobiło mokro jak tak patrzyłam… – powiedziała bratu na ucho i po chwili krępującego milczenia, spytała: – Chcesz zobaczyć?
    Grzesiu odwrócił się.
  • A mo… mogę? – wyjąkał z niedowierzaniem.
    Ania chwyciła go nieśmiało za rękę i ułożyła ją między swoimi nogami.
  • Czujesz?
    Grzesiu pomasował ją delikatnie po kroczu.
  • Trochę czuć.
  • A żebyś wiedział, jak jest w środku…
  • Jak? – spytał podekscytowany. – Pokażesz?
    Nagle poczuł na swoim udzie dłoń siostry, która zaczęła brnąć w górę.
  • Ale ty dasz mi dotknąć swojego ptaszka – wyszeptała, chwytając Grzesia w kroku.
    Po penisie chłopaka rozeszło się rozkoszne mrowienie. Jego członek zdążył już zwiotczeć, ale teraz zaczął znowu szybko rosnąć.
  • Już nie jest taki sztywny jak przedtem – stwierdziła trochę zawiedziona Ania.
    Grzesiu zaczął powoli wsuwać dłoń do spodenek siostry. Czuł ciepło jej brzucha, po chwili poczuł palcami łaskotanie jej włosków łonowych. Włożył rękę głębiej i złapał siostrę za nagie łono. Pomacał ją tam chwilę.
  • Rzeczywiście bardzo masz mokro – stwierdził cicho, z namaszczeniem przesuwając palcem wzdłuż szczelinki.
  • Mówiłam… Grzesiu, twój ptaszek znowu stwardniał… – Ania ścisnęła brata za przyrodzenie przez piżamę. – To dlatego, że mnie dotykasz?
  • Chyba tak – zawstydził się znowu Grzesiu i wyjął dłoń ze spodenek siostry. – Ja… jeszcze nigdy nie dotykałem cipki – przyznał się.
    Ania była wprawdzie jego siostrą, ale też była ładną, szesnastoletnią dziewczyną. A taka bliskość z młodą, dojrzewającą kobietą, nie mogła nie podziałać na Grzesia.

Nagle za drzwiami skrzypienie łóżka ucichło i cały domek przeszyło wycie szczytującego ojca. „O, taaak!” – krzyczał. Po chwili Grzesiu i Ania usłyszeli, jak opada na łóżko i dyszy ciężko. Jęki Marty ciągle jednak nie ustawały.

  • Chodź – szepnęła Ania do Grzesia. – Zobaczymy, co teraz robią.
    Ześliznęła się z łóżka i znów uklękła przy drzwiach, przykładając głowę do szpary pod nimi. Grzesiu jak urzeczony patrzył na jej wypiętą pupę w króciutkich spodenkach, z których wyłaniały się smukłe, ponętne nogi… Naszła go ochota, żeby złapać siostrę za ten jej podniecający tyłeczek. Po chwili dziewczyna wstała i chichocząc wróciła do łóżka brata.
  • Wiesz, co robią? – spytała. – Marta leży tak. – Ania położyła się na plecach i rozłożyła szeroko nogi, żeby zademonstrować pozycję kochanki ojca. – A tata masuje ją po pipce, o tak – wzięła Grzesia za rękę, ułożyła ją na swoim kroczu i zaczęła poruszać jego dłonią, pocierając nią swoje łono. Wykrzywiała przy tym usta, przedrzeźniając jęczącą Martę. Zademonstrowawszy bratu, co robi para za drzwiami, roześmiała się cicho i zabrała jego rękę ze swojej cipki. Grzesiu położył teraz dłoń na nagim udzie siostry i zaczął je nieśmiało gładzić, słuchając cichnących powoli jęków Marty. Niebawem zapanowała cisza.
  • To co? – spytała szeptem Ania. – Chyba już będą cicho. Idziemy spać?
  • Możesz spać ze mną – wydyszał podniecony Grzesiu i nakrył siostrę swoją kołdrą. – Będzie nam raźniej.
  • No dobrze…
    Obrócił się twarzą do Ani, coraz namiętniej obłapiając jej gładkie udo. Po chwili nie wytrzymał, wsunął dłoń w szeroką nogawkę jej krótkich spodenek i chwycił za goły pośladek. Dyszał ciężko z podniecenia, sycąc się dotykiem młodej, dziewczęcej skóry. Ania chichotała nerwowo, patrząc bratu w oczy. Niebawem światło za szybą drzwi zgasło i w pokoju rodzeństwa zapanowała zupełna ciemność. Grzesiu poczuł na swoim penisie rączkę siostry.
  • Jaki twardy… – wysapała.
  • Ma na ciebie ochotę…
    Ścisnął siostrę za pupę i przyciągnął ją do siebie. Przytuliła się do niego, ich krocza zetknęły się. Wsunął rękę pod górną część jej piżamki i czym prędzej zaczął szukać piersi. Chwycił całą dłonią za mały cycuszek. Pierwszy raz w życiu poczuł tę wspaniałą miękkość.
  • Na mnie? – spytała nieśmiało Ania, udając lekkie zdziwienie.
    Grzesiu już nie wytrzymywał. Wgramolił się na siostrę i położył się na niej. Przygniótł jej ciało całym swoim ciężarem. Dziewczyna bezwiednie rozłożyła nogi. Wcisnął się kroczem w jej łono i zaczął się o nie ocierać przez piżamę. Ustami oddalonymi o parę centymetrów od twarzy Ani, owiewał ją swoim oddechem. Jego sapanie roznosiło się w powietrzu. Za ścianą zaś słychać było coraz głośniejsze, pijackie chrapanie ojca, który zdążył już zasnąć.
  • Tak to robili tata z Martą… – paplał głupio Grzesiu podnieconym głosem, ocierając się o siostrę. – Tak to robili…
  • Tak… – jęknęła Ania, wsuwając bratu dłonie pod koszulkę, i gładząc go po torsie, także zaczęła lekko poruszać swoimi biodrami.
  • Mam ochotę ci go włożyć… – wydyszał chłopak.
  • Nie, Grzesiu… Teraz nie możemy… Przecież oni są w pokoju obok… – mówiła przepraszająco Ania. – Ale lubię czuć na swojej pipce tą jego twardość… Lubię, jak tak nim o mnie pocierasz…
    Grzesiu myślał o tym, że jego penisa od dziewczęcej cipki dzielą teraz tylko jego i Ani spodenki. Już sama ta świadomość go przerastała. Do tego macał ją ciągle po pupie i po piersiach, czując, że długo już nie wytrzyma. Czym prędzej zaczął zdejmować siostrze górną część piżamki. Chciał mieć ją pod sobą nagą. Ania uniosła tułów, żeby Grzesiu mógł ją rozebrać, i po chwili jej koszulka powędrowała na podłogę. Dłoń Grzesia wróciła na biust. Nie było nic widać, ale wiedział, że jego seksowna siostrzyczka leży teraz pod nim z piersiami na wierzchu. Fale gorąca i rozkoszy zaczęły rozpływać się po całym jego ciele. Oparł głowę na poduszce, koło głowy Ani, i po jego nozdrzach rozszedł się bijący od jej szyi zapach młodej, dziewczęcej skóry. Zacisnął powieki i rozpłynął się w doznaniach.
  • Aniuuu… – jęknął jej w ucho i prawie znieruchomiał. Przez chwilę tylko lekko podrygiwał na swojej siostrze.
  • Co, Grzesiu? – spytała czule, zupełnie nieświadoma, że jej brat już szczytuje.
    Grzesiu w odpowiedzi ścisnął ją tylko za pośladek, palcami smyrając dziurkę w pupie. Po chwili przestał podrygiwać, podniósł głowę i powiedział zawstydzony:
  • Aniu… Muszę do łazienki… Pociekło mi.
  • Yyy… Już? – Ania niedowierzała.
  • Yhy. – Grzesiu speszył się jeszcze bardziej.
  • Ale przecież tam oni śpią…
  • No to co mam zrobić? Zobacz.
    Zsunął spodnie, wziął siostrę za rękę i naprowadził ją na wewnętrzną część kroku w swojej piżamie. Była oblepiona spermą.
  • Dobra, to idź – westchnęła Ania, z zaciekawieniem zapoznając się z konsystencją męskiego nasienia.
    Zaczęła pocierać się po cipce, wąchając i oblizując swoje umazane spermą palce. Nim Grzesiu zaprał sobie piżamę i wrócił do pokoju, zaspokoiła się rączką, myśląc o tym, co przed chwilą zaszło, po czym przeszła do swojego łóżka i zasnęła. On, powróciwszy, także położył się i szybko usnął, zmęczony nadmiarem wrażeń.

Kiedy następnego dnia rano wszyscy siedzieli przy stole i spożywali śniadanie, ojciec zarządził wyjście na plażę całą rodziną. Ania pod stołem postawiła bosą stopę na kroczu Grzesia, przycisnęła je i poczekała, aż brat na nią popatrzy. Wymieniła z nim wymowne spojrzenie, po czym oznajmiła:

  • Ja zostaję. Wczoraj za bardzo się spiekłam, dzisiaj nie chcę iść w największe słońce. Dojdę do was po południu, jak już nie będzie tak palić.
  • Jak chcesz – rzucił obojętnie ojciec.
  • Eee… Ja też teraz nie idę – powiedział Grzesiu. – Przyjdę później z Anią, bo… Nie chce mi się cały dzień siedzieć na plaży.

Skończywszy posiłek, ojciec wziął ze sobą całą reklamówkę piw i wyszedł z Martą z domku. Ania powoli wstała od stołu, stanęła przed Grzesiem, chwyciła palcami za ramiączka swojej krótkiej, zwiewnej sukieneczki i powabnym ruchem ściągnęła ją przez głowę.

  • I co? – spytała brata, stojąc przed nim w samej bieliźnie. – Dalej masz ochotę mi go włożyć?
  • Ehe… – mruknął Grzesiu, jak urzeczony pochłaniając wzrokiem jej powabne ciało.
    Ania odwróciła się, wygięła ręce za plecy i zmierzając w stronę ich małego pokoju, zaczęła rozpinać sobie stanik. Grzesiu wstał od stołu i ruszył za nią, czując, jak jego przyrodzenie coraz mocniej pręży się w majtkach. Przeczuwał już, że to będą najprzyjemniejsze wakacje w jego życiu.

Macocha – Sex telefon

estem szczupłą brunetką o długich prostych włosach. Razem z moim tata i macochą mieszkamy w domku na obrzeżach miasta. Mój tata często wyjeżdża w delegacje niestety na kilka dni a nawet tygodni i wtedy zostaję pod opieką mojej macochy. Magda ma 38 jest piękną kobietą. Ma niebieskie oczy długie czarne włosy, piękny uśmiech i boskie ciało z bardzo dużymi piersiami. Zaczęły się wakacje, pogoda była cudowna. Słońce czyste niebo i ja na trawniku w ogrodzie w skąpym bikini. Pewnego razu zauważyłam kątem oka, patrząc w stronę domu, że ktoś mnie obserwuje z domowników ale nie widziałam kto to był. gdy skończyłam się opalać wzięłam prysznic i poszłam do swoje pokoju oglądać jakiś film. W trakcie seansu usłyszałam delikatne jęki wydobywające się z pokoju taty. Włączyłam pause i zaczęłam się wsłuchiwać. Delikatnie skrzypiące łózko, sapanie. Wiadomo znowu się pieprzą. Czasami słyszę w nocy jak się zabawiają ale to była 19. Delikatnie uchyliłam swoje drzwi i powoli na paluszkach zbliżyłam się do pokoju rozkoszy gdzie było o wile lepiej ich słychać. Bardzo mnie podnieciły te odgłosy. Zrobiło mi się bardzo mokro, brodawki zrobiły się twarde i sterczące ( mam rozmiar B). Powoli zaczęłam się dotykać po mojej wygolonej cipce a drugą ręką masowałam sobie na przemian piersi. Po chwili usłyszałam głos dochodzącej Magdy a zaraz po niej taty. gdy usłyszałam, że wstają z łóżka szybko uciekłam do swojego pokoju. Byłam strasznie podniecona i mokra. Włączyłam na laptopie jakiegoś pornoska i dokończyłam swoją zabawę pieszcząc swoje ciało przeżywając rozkosz. Na drugi dzień podczas śniadania tata powiedział nam, że musi wyjechać w sprawach służbowych na dwa może trzy tygodnie do Francji. Obie byłyśmy rozczarowane bo miałyśmy ochotę gdzieś razem wyjechać na kilka dni. Tata powiedział, że niestety to bardzo pilny wyjazd i musi jechać już jutro z samego rana. Miałam bardzo dobry kontakt z Magdą i zwracałam się do niej po imieniu. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała, żebym się nie martwiła jakoś sobie poradzimy. Po skończonym posiłku poszłam na trawnik się opalać. Po ok godzinie przyszła do mnie Magda w skąpym stroju kąpielowym w którym było widać niemal jaj cały obfity biust. Mimo woli patrzyłam na te dwa melony i nie mogłam od nich oderwać wzroku. Powiedziała, że tata się pakuje więc postanowiła się przyłączyć do mnie. Leżałyśmy obie na brzuchu. Magda zapytała czy mogę jej posmarować plecy balsamem. Nie miałam nic przeciwko. Kucnęłam nad nią kiedy ona w tym czasie rozwiązała sznurki od stroju uwalniając swoje skarby mówiąc ” od razu lepiej”. Wysmarowałam ją dokładnie balsamem i sama się ponownie położyłam obok niej na plecach. Magda zapytała czy nie lepiej nam będzie opalać się toples. Stwierdziła, że obie jesteśmy dorosłymi kobietami i nie powinnyśmy się siebie wstydzić. Mimo chęci obejrzenia jej piersi w całej okazałości czułam skrępowanie przed nią. Co prawda znamy się już kilka lat i sfera erotyzmu nie była dla nas tematem tabu. To ona mi opowiadała o wszystkich sprawach kobiecych i traktowałam ją jak matkę ale czułam taki dystans i w dodatku jeszcze tata był w domu więc delikatnie odmówiłam. Leżałyśmy tak jeszcze z godzinę i poszłyśmy razem zrobić obiad. Posprzątałyśmy wspólnie dom i postanowiła, że pójdę pobiegać. Przebrałam się w strój do biegania słuchawki na uszy i wybiegłam z domu. Często biegam ale tym razem chciałam dać im więcej swobody bo pewnie będą się „żegnać” przed wyjazdem taty. Gdy wróciłam do domu po jakiejś godzinie od razu poszłam wziąć prysznic. Po drodze widziałam, że Magdy i Darka nie w ogrodzie ani w salonie więc pewnie się pieprzą u siebie. Często to robią, widać, że naprawdę się kochają. gdy wyszłam z łazienki zaczęłam robić kolację dla wszystkich, żeby wspólnie spędzić jeszcze trochę czasu. Czas mijał bardzo szybko i ie wiem kiedy a tata powiedział, że musi iść spać bo niedługo wstaje. Magda oczywiście poszła razem z nim i już po chwili było słychać odgłosy rozkoszy. Poszłam do swojego pokoju i włączyłam sobie pornoska. Byłam ubrana w bardzo krótką piżamkę. Wyjęłam z szafki swój różowy wibrator i zaczęłam go oblizywać językiem i wkładać go sobie do ust. Druga ręką odchyliłam spodenki uwalniając swoją mokrą muszelkę na światło dzienne. Masowałam się po niej wkładając do środka paluszek a po chwili zabawkę. Delikatnie ustawione wibracje zaczęły sprawiać mi wiele rokoszy. Zdjęłam z siebie koszulkę i bawiłam się piersiami masując je na zmianę co zwiększało moje doznania. W pokoju obok słyszałam głośne odgłosy jęczącej Magdy. Co wpływało na moją wyobraźnie i podniecenie. Pieściłam ręką swoją mokrą cipkę wkładając w nią jednocześnie przyjaciela. Niestety nie trwało to długo i przez moje ciało przeszły fale rozkoszy. Włam się na łóżku rozkoszując się tą cudowną chwilą. Obok była już cisza więc pewnie skończyli i poszli spać. Ja włączyła jakiś horror do snu na którym przysnęłam. O 4 rano do mojego pokoju wszedł po cichu tata. Pocałował mnie w czoło i powiedział ” do zobaczenia kochanie niedługo się zobaczymy, czas szybko mija”. Po czym wyszedł z pokoju. Kilka minut później słyszałam jak odjeżdża samochodem. Wstałam ok 11 i widziałam Magdę jak idzie w samym szlafroku z łazienki. Uśmiechnęła się słodka jak zawsze i powiedziała „dzień dobry kochanie”. Podczas śniadania powiedziała mi, że pod wieczór ma do niej przyjechać przyjaciółka i zapytała czy nie mam nic przeciwko. Oczywiście, że nie miałam. Tego dnia napisała do mnie moja dobra koleżanka mieszkająca na drugim końcu miasta pytając jak mijają wakacje i czy mam jakieś plany na najbliższe dni. Karolina jest w moim wieku i chodzimy razem do szkoły. Czasami razem jeździmy na zawody w bieganiu. jest wysoką szatynka o ciemnych oczach, zgrabnych nogach w ogóle jest bardzo atrakcyjną dziewczyną. Odpisałam, że siedzę w domu i nie mam planów. Zaproponowała mi spotkanie w centrum na które się zgodziłam. Powiedziałam Magdzie, że po południu umówiłam się z koleżanką i wychodzę na trochę. Czas z Karolą mijał bardzo szybko. Obie wpadłyśmy na pomysł, że przyjedzie do mnie na kilka dni ale najpierw o zgodę muszę zapytać Magdę jednak myślę, że jest to tylko formalność. Gdy wróciłam do domu zauważyłam stojący na podjeździe samochód. Weszłam po cichu do domu i w salonie zauważyłam siedzące Magdę z jej koleżanką. Na stole stały dwa kieliszki z winem i macocha miała opuszczone jedno ramiączko od luźnej bluzki. widziała tylko długie blond włosy pochylające się nad piersią Magdy a po chwili głos tej kobiety „cudowne tęskniłam za nimi”. Po czym podniosła głowę i pocałowała Magdę w usta. Byłam w lekkim szoku. Nie sądziłam, że Magda lubi też dziewczynki. Cofnęłam się do drzwi wejściowych i mocniej je zamknęłam żeby mnie usłyszały. Wchodząc do domu powiedziałam ” Magda już wróciłam” i powoli szłam do salonu. gdzie siedziały obie kobiety. Magda spojrzała na mnie mówiąc „Hej skarbie już wróciłaś tak szybko? poznajcie się to jest moja przyjaciółka Agnieszka” obie podałyśmy sobie dłonie i się sobie przedstawiłyśmy. Aga jest bardzo zgrabną kobieta. Miała ok 35-38 lat niebieskie oczy słodki uśmiech. Miła na sobie prześwitującą bluzkę z dekoltem pokazującym jej dość spore piersi. Magda powiedziała, że Aga mieszka niedaleko w sąsiednim miasteczku ale nie było okazji żeby się spotkać. Chwile posiedziałyśmy razem. Widziałam, że Aga cały czas się na mnie patrzy na moje piersi i nogi. W pewnym momencie powiedziała, że jestem bardzo piękną młodą kobietą. Podziękowałam za komplement i trochę się zmieszałam. Zapytałam Magdę czy nie ma nic przeciwko żeby przyjechała do mnie koleżanka na kilka dni. Są wakacje i nie miałyśmy zbytnio co robić więc.. Spokojnie kochanie nie ma najmniejszego problemu jesteś już duża i wiesz co Ci wolno a czego nie. Było już ok 23 i byłam zmęczona więc wzięłam szybki prysznic i poszłam do siebie mówiąc dobranoc siedzącym jeszcze przy kieliszku win kobietom. Po jakimś czasie słyszałam, że obie idą w kierunku sypialni Magdy i taty. Były już lekko roześmiane. Poczekałam chwilę i wpadłam na pomysł, że posłucham co będą robiły. Po cichu wyszłam od siebie z pokoju i powoli skradłam się pod ich drzwi. Słyszałam głos Agi ” nareszcie kochanie mamy czas tylko dla siebie tęskniłam za Twoimi cycuszkami i muszelką” po czym Magda odp, ” ja też tęskniła nawet nie wiesz jak bardzo” Po chwili było słychać tylko delikatnie skrzypiące łóżko jakby obie się na nim położyły. Jedna z nich zaczęła delikatnie jęczeć. Moja ręka samowolnie powędrowała na wilgotną już cipkę. Odchyliłam spodenki i robiłam sobie dobrze nasłuchując odgłosów namiętności. Obie jęczały i sapały. Po chwili usłyszałam głos Agi ” zobacz kochanie co kupiłam na tą okazję” Magda odp ” cudowny wejdź we mnie proszę ” po chwili słyszałam mocniejsze dyszenie i skrzypiące łóżko. Moja ciekawość była tak duża, że postanowiłam wyjść na zewnątrz i zobaczyć przez okno co one robią. Delikatnie wychlałam się zerkając do środka. Na dużym małżeńskim łóżku obie kobiety były w pozycji na pieska odwrócone od siebie nadziewające się jednocześnie na podwójne dildo. Ogromne piersi Magdy kołysały się w rytm pchnięć ocierając nimi o prześcieradło. Były skierowane do mnie bokiem więc idealnie widziałam ich całe ciała. Aga miała oparta twarz na łóżku. Jedną ręką masowała sobie cipkę i uda Magdy a drugą klepała się po tyłeczku. Nie wiem kiedy włożyłam rękę do piżamki i robiła sobie dobrze. Po chwili obie kocice przekręciły się na plecy. Aga zaczęła lizać cipkę Magdy i włożyła w nią zabawkę i jednocześnie sama się na nią nadziała i położyła na plecy na przeciwko Magdy podsuwając biodrami bliżej niej. Obie masowały swoje piersi i muszelki wędrując dłońmi po rozpalonych ciałach. Po chwili zaczęły szczytować wyginając się jak glizdy. Magda wyjęła z nich lśniącą od soków zabawkę i zaczęła wkładać ją do ust oblizując do czysta Aga w tym czasie oblizywała drugi koniec. Magda położyła się na plecy przyciągając na siebie przyjaciółkę i zaczęły się namiętnie całować wtulając się w swoje rozpalone nagie ciała. Postanowiłam w tym czasie wrócić do pokoju. Położyła się na łóżko i musiałam dokończyć co zaczęłam. Rozebrałam się do naga wyjęłam swoją zabawkę i wkładałam ją w siebie powoli odtwarzając w pamięci co przed chwilą widziałam. Moja cipka aż pulsowała z podniecenia. Miałam ochotę krzyczeć z rozkoszy wkładając sobie coraz szybciej zabawkę i gdy zaczęłam dochodzić zatkałam sobie usta koszulką nocną. Mocno dysząc wyjęłam przyjaciela w włożyłam go do ust oblizując moje soczki…jeszcze długo ne mogłam zasnąć z tych wrażeń…. Następnego dnia Magda robiła śniadanie w kuchni. Natomiast Aga siedziała w salonie i czekała na przyjaciółkę. Ja po porannym prysznicu przyłączyła się do Agi. Powiedziała mi że wczoraj trochę przesadziły z winem i została na noc. Gdy Magda szła ze śniadanie w naszym kierunku Aga zbliżyła się do mnie i szepnęła na ucho ” podobała Ci się nasza wczorajsza zabawa skarbie?” Po czym oparła się wygodnie na rogówce z ogromnym uśmiechem na ustach i błyskiem w oku… Byłam bardzo zszokowana i nie wiedziałam co powiedzieć. W głowie kłębiły się myśli kiedy ona mogła mnie zauważyć przecież byłam taka ostrożna…. Aga puściła mi oczko gdy Magda stawiała na stole talerze i położyła palec wskazujący na swoich ustach pokazując „cichutko’..

Sauna – Sex telefon

Bardzo lubimy z żoną wygrzewać się w saunie. Najbliższa znajduje się w ośrodku sportowo-rekreacyjnym, położonym kilkaset metrów od naszego mieszkania. Ostatnio zarezerwowałem ją na wyłączność w godzinach wieczornych. Nie tolerujemy rodaków, którzy korzystają z sauny w tekstylnych strojach kąpielowych. Po południu, wracając z pracy spotkaliśmy na parkingu naszego sąsiada. Jest on młodym, dobrze zbudowanym facetem, przy okazji biznesmenem, któremu brak czasu na stały związek. Znamy go od momentu wprowadzenia do nowego mieszkania, czyli od kilku lat. Pochwaliliśmy się planami na wieczór. Sąsiad zeznał, że też wybiera się do ośrodka, ale popływać. Spytał, czy po basenie może do nas dołączyć. Serdecznie go zaprosiliśmy.

Ok. 19 spakowałem do plecaka duże ręczniki kąpielowe i pomaszerowaliśmy w kierunku ośrodka. Pozbyliśmy się w przebieralni naszych ubrań i bielizny. Jednocześnie z nami jakaś młoda laska stroiła się w kostium na zajęcia fitness. Na widok naszych nagich ciał zrobiła duże oczy. Nie byliśmy specjalnie wzruszeni. Od lat spędzamy wakacje w ośrodkach naturystycznych na Chorwacji. Zamknęliśmy szafkę z ubraniami i weszliśmy do sauny, nagrzanej do 90 stopni. Żona usiadła wygodnie na ręczniku, rozłożonym na sosnowych deskach. Ja przyjąłem pozycję horyzontalną, kładąc moją głowę na jej udach. Ręka żony powędrowała w kierunku mojego podbrzusza, a następnie znalazła się na moich wygolonych jądrach i zaczęła je delikatnie pieścić.

Drzwi od sauny otworzyły się i pojawił się w nich nasz sąsiad. Oczywiście w kąpielówkach, z ręcznikiem na ramieniu. Na nasz widok szybko się zreflektował, pozbył zbędnych tekstyliów, rozłożył ręcznik i usiadł na wprost nas. Śliczna brunetka kontynuowała masowanie moich jąder, patrząc głęboko w oczy sąsiada. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po chwili mój kutas stał na baczność, a pomiędzy udami sąsiada pojawił się całkiem dorodny okaz we wzwodzie. Dłoń żony powędrowała wyżej, ujęła mocno trzon mojego fiuta i zaczęła wykonywać posuwiste ruchy w górę i dół. Sąsiad przyglądał się z zainteresowaniem. Żona zaprosiła go bliżej nas. Wstał i podszedł. Drugą ręką objęła jego sztywnego, grubego kutasa i przyciągnęła blisko swoich ust. Nie przerywając masażu mojego penisa, posuwała rączką kutasa sąsiada, oblizując jednocześnie języczkiem jego główkę.

Obserwując od dołu tę scenę /leżałem na udach żony/ podziwiałem rozmiary męskości sąsiada. Musiał być bardzo podniecony lub wyposzczony, gdyż doszedł po krótkim czasie. Moje kochanie otworzyło szeroko usta i wystawiło języczek. Rozpoczął się bardzo długi i obfity wytrysk. Żona łapczywie połykała ładunki spermy, które lądowały w jej ustach. Następnie pieszczotliwie wylizała kutasa sąsiada do ostatniej kropelki. Po tym obfitym wytrysku zmieniła pozycję. Usunęła swoje uda spod mojej głowy, pochyliła się na moim kutasem i przyjęła pozycję 69. Obciągała mojego sztywniaka a ja lizałem jej cipkę, wkładając język głęboko do środka. W tym czasie sąsiad masował jej pośladki, następnie rozciągnął je i zaczął lizać jej odbyt. Na zmianę zagłębialiśmy swoje języki w obu dziurkach mojej brunetki. Głośno jęczała , nie wypuszczając mojego kutasa ze swoich ust. Jej głowa coraz szybciej poruszała się w dół i do góry. Doszedłem i z głośnym sapaniem spuściłem się do jej buźki, tak jak to uwielbia. Żona połknęła wszystko i oblizała się.

Było bardzo gorącą, obciekaliśmy potem, więc przenieśliśmy się pod prysznic.
W strugach zimnej wody sąsiad przytulił się do mojej żony od tyłu. Mocno objął jej duże piersi i zaczął je masować, ocierając się swoim fiutem o jej pośladki. Ja głęboko i czule całowałem jej usta, jednocześnie masując paluszkami jej gładziutką cipkę. Po tej miłej ochłodzie żona była jeszcze bardziej rozgrzana. Jej piersi były nabrzmiałe, sutki sztywne i twarde, a cipka wilgotna od soków. Chwyciła w dłonie nasze kutasy i zaciągnęła do sauny. Sąsiad znowu miał potężny wzwód. Usiadł na ręczniku, moja brunetka odwróciła się do niego tyłem, objęła rączką jego wielkiego penisa, włożyła sobie do cipki i usiadła na nim. Wszedł do samego końca, wywołując u niej krzyk rozkoszy.

Podszedłem do nich i wpakowałem swojego fiuta w jej usta. Żona ujeżdżała sąsiada i jednocześnie mi obciągała. Trzymała mnie za pośladki i wkładała sobie fiuta w całości, po same jądra. Sąsiad trzymał ją za biodra i pomagał w nabijaniu się na jego sztywną pałę.
Pot lał się z nas strumieniami, było bardzo gorąco. Gdy mój kutas całkowicie zesztywniał, zmieniliśmy pozycję. Żona uklękła na ręczniku rozłożonym na drewnianej podłodze i umieściła swoją głową między udami sąsiada. Wypięła zachęcająco swoją dupkę. Zająłem miejsce z tyłu i wszedłem w tej pozycji w jej wilgotną cipkę. Waliłem ją w coraz szybciej, a ona w rytm moich ruchów posuwała ustami kutasa sąsiada. Po raz drugi tego wieczoru sąsiad spuścił się do jej buzi. Gdy skończył, złapałem ją za włosy, obróciłem jej głowę, położyłem na brzuchu faceta i zerżnąłem jej usteczka. Kolejna porcja spermy wylądowała w jej gardełku.

Ledwie dyszeliśmy z rozkoszy i gorąca, jakie panowało w saunie. Po chwili odpoczynku ponownie przenieśliśmy się pod prysznic. Tym razem puściliśmy strumień letniej wody.
Żona przytuliła się do sąsiada, przyssała do jego ust i intensywnie masowała jego fiuta. Po krótkim czasie jego olbrzymi organ znowu stał na baczność. Sąsiad mocno objął pośladki żony i podniósł ją do góry. Ona oplotła jego biodra swoimi udami a rękami jego szyję i nadziała się na sterczącego kutasa. Facet unosił moją brunetkę w górę i w dół, nabijając ją za każdym razem na swojego sztywnego fiuta. Krzyczała przy tym z rozkoszy tak głośno, że obawiałem się o reakcję personelu ośrodka. Przez chwilę obserwowałem ten piękny akt, który odbywał się w pozycji kwiatu lotosu. Wyglądali bardzo podniecającą. Znowu miałem wzwód tego wieczoru.

Sięgnąłem po olejek do kąpieli, który stał na półce z innymi kosmetykami, polałem nim kutasa i zbliżyłem się do kopulującej pary. Gdy sąsiad opuszczał dupkę mojej żony, wpakowałem mojego sztywniaka w jej odbyt. Teraz była walona w dwie dziurki jednocześnie. Strumienie wody opryskiwały nasze ciała. Do krzyków żony dołączył ryk sąsiada, który spuszczał się do wnętrza jej cipki. Po tym kolejnym wytrysku sąsiad położył się na podłodze łazienki i przyciągnął moją żonę, przytrzymał jej głowę i wsadził głęboko w jej usta swój język. Moja brunetka wypięła dupkę, a ja mogłem kontynuować rżnięcie jej ciasnej dziurki. W tym układzie, zakneblowana językiem sąsiada, mogła już tylko głośno jęczeć.
Po kilku minutach posuwania wytrysnąłem do wnętrza jej gorącej dupci. Wbijałem się mocno w odbyt żony. Sperma wypływała bokami, zalewając jej cipkę i uda. Mój penis zwiotczał i wypadł z odbytu żony. Leżała chwilę na torsie sąsiada, drżąc i dochodząc do siebie. Po odpoczynku wypłukaliśmy się ponownie pod prysznicem, zabraliśmy ręczniki i udaliśmy się do szatni.

W szatni dwóch młodzieńców w kąpielówkach suszyło włosy. Na widok nagiej żony przerwali wycieranie głów ręcznikami. Moja brunetka stanęła przed lustrem i poprosiła mnie o szczotkę do włosów. Rozczesywała powoli mokre, długie, czarne włosy. Chłopcy w milczeniu przyglądali się jej zgrabnemu, opalonemu ciału. Uniesione do góry ręce sprawiały, że jej duże piersi fantastycznie prezentowały się w pełnej okazałości. Zawartość kąpielówek obu chłopaków powoli się powiększała. Żona zauważyła to w lustrze i poprosiła, żeby podeszli bliżej. Nieśmiało zbliżyli się i stanęli po jej obu stronach. Odłożyła szczotkę i położyła dłonie na ich kąpielówki.

Masowała delikatnie fiuty poprzez obcisły materiał. Chłopcy głaskali jej piersi i pieścili palcami twardniejące sutki. Po chwili spodenki młodzieńców wyglądały tak, jakby miały zaraz pęknąć. Żona kucnęła i uwolniła ich z tekstyliów. Przed jej twarzą stały dwa dorodne okazy młodych kutasów. Kazała im się onanizować. Chłopcy ujęli w dłonie swoje sztywne pały i rozpoczęli walenie konia. Moja brunetka jedną ręką masowała piersi, drugą pieściła swoją łechtaczkę. Co chwilę lizała na zmianę bordowe główki penisów. Posuwiste ruchy młodzieńców były coraz szybsze. Żona otworzyła szeroko usta i wystawiła język. Pierwszy wytrysk trafił do jej buźki, wyciekając na brodę i piersi. Drugi chłopak spuścił się na jej twarz, zalewając obfitą porcją spermy czoło i policzek. Chwyciła ich kutasy w dłonie i wyssała z resztek białego nektaru, wywołując tym głośne jęki chłopaków.

Żona wytarła ręcznikiem spermę z twarzy i piersi. Ubrała się, pomachała chłopakom na pożegnanie i opuściliśmy szatnię. W drodze powrotnej do domu zaprosiliśmy sąsiada do nas na sobotę. W tym dniu miał też przyjść ostatnio poznany mężczyzna imieniem Krzysztof, który bardzo spodobał się mojej żonie. Zapowiadało się interesujące spotkanie.

Nowy uczen dzwoni na seks telefon

Dreszcze owładnęły całym ciałem Franka. Przeżywał ekstazę estetyczną, tak jak zawsze, słysząc kulminacyjny moment jednego ze swoich ukochanych utworów. Po zakończeniu, natychmiast włączył następny ze swojej top listy. Uwielbiał takie chwile z samym sobą. Ponownie zaczął się nakręcać narastającym uczuciem – porównywalnym w swojej intensywności tylko z przyjemnością seksualną. Znów zbliżał się kolejny odlot, aż tu nagle… nastąpiło brutalne zetknięcie z glebą. Do pokoju ktoś wszedł. Chłopak nienawidził, gdy ktoś zakłócał mu takie chwile. Miał ochotę zadać mu w zemście najgorsze tortury świata. Tym kimś okazał się ojciec.

– Co ty tu robisz?! Dlaczego nie ma cię w szkole?!

– …yyy… bo… odwołano zajęcia. Był alarm, bo ktoś dla żartu zadzwonił, że na terenie szkoły jest bomba – chłopak zaraz poczuł zażenowanie swoim niedorzecznym wytłumaczeniem.

– Alarm bombowy? Co za bzdury! – ojciec zaśmiał się szyderczo. 

– Zaraz zweryfikujemy, ile w tym prawdy!

Ojciec udał się do sąsiedniego pokoju i począł wykręcać numer do sekretariatu szkoły. W międzyczasie Franek cały dygotał na myśl o konsekwencjach kłamstwa. Nie zamierzał iść do nowej szkoły, o której nasłuchał się tylu niepochlebnych opinii. Był tam tylko na rozpoczęciu roku, zarazem nie mając wystarczająco dużo odwagi, by powiedzieć rodzicom, że nie zamierza do niej uczęszczać. 

– Ha! Mam cię!!! Nie byłeś w szkole od prawie dwóch tygodni! – ojciec wrócił do pokoju.

– Nie będziemy teraz roztrząsać szczegółów twojego szczeniackiego zachowania. Ubierz się jak człowiek, to odwiozę cię na lekcje.

Roztrzęsiony chłopak posłusznie wykonał polecenie ojca. Przebrał się w bardziej wyjściowe ubranie i udał się za ojcem do samochodu. W trakcie drogi do szkoły oczywiście non stop rozmyślał o konsekwencjach swojego postępowania. Zapewne po prostu dostanie szlaban na komputer, co było w zasadzie jedyną karą zadawaną przez  rodziców. Kary cielesne nie były w jego domu stosowane, za wyjątkiem odległego dzieciństwa. Pamiętał, że wtedy zdarzyło mu się razem z siostrą oberwać parę razy przez spodnie. Chociaż pogróżki związane z laniem ze strony rodziców nierzadko się zdarzały, to od lat nie były urzeczywistniane. Poza tym, nawet te lania, które miały miejsce, nie były na goło. Jednocześnie myśl o nim tj. o laniu na gołe pośladki, prześladowała go od dawna, wywołując w chłopcu mocno ambiwalentne odczucia. Z jednej strony strach, z drugiej niesamowitą i perwersyjną żądzę seksualną. Myśl, że ktoś mógłby brutalnie stymulować jego gołą pupę stanowiła jedną z jego głównych fantazji erotycznych. Po pierwsze sama perspektywa bycie karanym, traktowanym jak gówniarz go podniecała, a po drugie sposób, który wydawał mu się stanowić niemal maksimum możliwego upokorzenia. Świadomość, że ktoś bije i ogląda jego obnażoną tylną część ciała. A to dlatego, że tyłek zawsze stanowił dla niego część najdziwniejszą, nie mniej intymną co genitalia, bo z jednej strony erogenną, a z drugiej związaną z wypróżnianiem i puszczaniem gazów. Innymi słowy – podwójnie wstydliwą. Zawsze go dziwiło, że ludzie postrzegając pupę jako obiekt seksualny, zdają się ignorować jej podstawową funkcję biologiczną. Nie trafiał do niego argument, że to odbyt ją spełnia, nie pośladki. Bo po pierwsze, sam odbyt też jest przez wielu postrzegany jako strefa seksualna, a po drugie pośladki przecież stanowią w oczywisty sposób do niego „bramę”. Ów kontrast w postrzeganiu tyłka, ta „zmowa milczenia” na jego temat, tylko podsycały jego chuć. Nigdy jednak nie dzielił się z nikim swoją filozofią seksu, ani erotycznymi skrzywieniami, bo był dopiero nastolatkiem, który właśnie zaczynał szkołę średnią. Ponadto nikt by go nie zrozumiał i tylko naraziłby się na ostracyzm ze strony otoczenia. Tymczasem utrzymując w tajemnicy swoje zboczone fantazje, zachowywał się jak normalny chłopak w swoim wieku. Był wygadany, podobał  się dziewczynom, a nawet miał już za sobą inicjację seksualną. Dziewczyna z którą stracił cnotę parę tygodni wcześniej, nawet nie przypuszczała, jakie Franek miał myśli pieszcząc ochoczo jej pośladki w trakcie seksu. W obecnej chwili jednak miał na głowie inne sprawy, niż fantazje seksualne. Ale od perspektywy kary znacznie bardziej przerażało go, że teraz już niemal na pewno nie wykręci się od szkoły, która jawiła mu się jako źródło, mającego niebawem nadejść koszmaru. Czytając wypowiedzi na forach, trafił nawet na takie, które sugerowały, że w owej szkole nadal czasem są stosowane kary cielesne. Jednak niewiele osób tak twierdziło, w dodatku były to głównie osoby, które już dawno szkołę skończyły, poza tym każdy taki komentarz zaraz były dementowany innym, który wyśmiewał takie opowieści jako wyssane z palca. Warto też nadmienić, że żadna z osób to piszących nie doświadczyła tego na własnej skórze, ani nie była tego świadkiem, tylko powtarzała rzekome informacje z drugiej ręki. Zatem poza małą iskierką niepokoju, akurat to nie stanowiło źródła niepokojów Franka.

– Teraz słuchaj uważnie – ojciec zatrzymał się przed szkołą – wręczysz tę karteczkę pani dyrektor, do której gabinetu w tym momencie się udasz.

Chłopaka totalnie zmroziło, lecz nie ośmielił się zaprotestować. Drżącą dłonią wziął kartkę od ojca i udał się na chwiejnych nogach w stronę złowieszczego budynku. Starał się iść jak najwolniej, by maksymalnie opóźnić wszystko, co miało za chwilę nadejść. Po przekroczeniu progu szkoły, serce mu przyspieszyło.

– Przepraszam, którędy do gabinetu dyrekcji? – spytał się w portierni.

– Schodzami w górę i w prawo.

– Dziękuję.

W końcu znalazł się pod upiornymi drzwiami, był bliski omdlenia. Głęboko oddychając i zamknąwszy oczy, zapukał.

– Proszę – odpowiedział mu zimny głos o niezwykle nieprzyjemnej barwie. Franek wszedł do środka mając nadzieję, że przynajmniej częściowo mu ulży. Nic takiego się jednak nie stało. Jego przerażenie tylko wzrosło, gdy ujrzał twarz dyrektorki mocno przypominającą Bonnie Aarons (grała demoniczną zakonnicę w dość znanym horrorze).

– Mój tata prosił, by to pani wręczyć – dyrektorka przejęła od chłopca karteczkę i wyraźnie się rozpromieniła.

– Ufff! Pewnie ojciec coś tam napisał na moje usprawiedliwienie – pomyślał chłopak. Dyrektorka lustrowała go wzrokiem, a było co lustrować. Franek był wprawdzie jeszcze nastolatkiem, ale miał zadatki na naprawdę przystojnego faceta. Brunet, szczupły, dość dobrze zbudowany, a nade wszystko przystojny. Miał jeszcze jedną cechę fizyczną, która mocno przykuwała uwagę. Jędrny niezwykle apetyczny tyłek. Jego pupa była lekko umięśniona, a zarazem nadal dość miękka i przyjemna w dotyku. Jego aktualna dziewczyna uwielbiała ją klepać i ugniatać. Jednocześnie zawsze był tam ogolony, tak samo na mosznie i kroczu. Golił sobie też pachy i usuwał włosy z palców u stóp. Na klacie i brzuchu nie miał dużego owłosienia, więc nie widział konieczności, by je golić. Z kolei włosy na nogach i rękach oraz nad przyrodzeniem (te ostatnie odpowiednio przystrzyżone) uważał za przejaw męskości. Jego dziewczyna podzielała jego preferencje.

– To jak? Już nabrałeś ochoty do nauki? – zapytała życzliwie. Zmieszany chłopak nic nie odpowiedział.

– Postaram się, żebyś jej niebawem nabrał. Tymczasem chciałabym ci pokazać twój nowy drugi dom. Nie byłoby to konieczne, gdybyś chodził od początku, ale trudno. Skoro jest jak jest, to sama cię oprowadzę.

Chłopakowi emocje w dużej mierze opadły. Dyrektorka wprawdzie miała trochę straszny wygląd i głos, jednak zrobiła się teraz na tyle miła, że poczuł znaczną ulgę. Dalsze ich konwersacje przebiegały już w wyraźnie serdecznym tonie, podczas gdy przechadzali się skomplikowanym labiryntem korytarzy, nasuwającym skojarzenia z filmem „Lśnienie”. Dyrektorka była bardzo wysoką kobietą. Miała blisko 1,8 m, a przez szpilki była jeszcze wyższa. Czuł się z tym nieco nieswojo, bo miał 1,75 m.

– To z czego byłeś prymusem?

– Z matmy, angielskiego, geografii, historii… no w zasadzie, to ze wszystkiego.

– Czyli taki zdolniacha z ciebie? 

Franek i dyrektorka razem się zaśmiali, atmosfera wydawała się już całkowicie luźna.

– To mam nadzieję, że naszą szkołę też będziesz godnie reprezentował. Będzie ku temu wiele okazji. Są też rozgrywki sportowe, co ty na to?

– Z tym już trochę gorzej. W zasadzie tylko unihokej. W nogę, kosza czy ręczną też mi nieźle idzie, ale generalnie gry zespołowe to nie moja bajka.

– Indywidualista, co? 

– Czemu właściwie rodzice postanowili zapisać cię do nas? Na pewno nie z powodu kłopotów w nauce. Jesteś trochę niesubordynowany, nie mylę się?

– No, trochę tak. Ale mam wrażenie, że rodzice, mimo wszystko z tym przesadzają.

– Tak? Nie wydaje mi się – powiedziała już mniej przyjaznym tonem, niż dotychczas. Franek trochę się zestresował, ale starał się nie tracić pewności siebie.

– Chodzi o to, że rodzice trochę za bardzo chcieliby mnie kontrolować. Nie uważa pani, że w moim wieku trzeba by już jednak zostawić ludziom większą przestrzeń swobody?

– To zależy – ku lekkiemu przerażeniu chłopca powiedziała to już zupełnie surowym tonem. 

– Na niektórych potrzeba sterowania silnej ręki. Prawdę mówiąc, ty właśnie mi na takiego wyglądasz.

Korytarze jakby stawały się coraz mroczniejcze. Ich podobieństwo do tych z „Lśnienia” teraz już było mniej interesujące, a raczej coraz bardziej napawające grozą.

– Jakie kary rodzice zwykle stosują wobec ciebie?

Chłopak znowu poczuł, że robi mu się słabo.

– Różne. A czemu pani pyta?

– Zawsze udzielasz takich niekonkretnych odpowiedzi? W tej szkole prędko nauczysz się czego innego. Ponadto przestaniesz zadawać dodatkowe zbędne pytania. A więc, to bez znaczenia czemu pytam, istotne, że masz odpowiedzieć i to precyzyjnie.

Franek czuł, że chce natychmiast się stąd wynieść. Nie miał jednak zielonego pojęcia jak. W tej części szkoły, chyba podziemnej, już nie było okien, tylko gdzieniegdzie paliło się blade światło. Zaraz przeszli przez drzwi do kolejnego korytarza na którym był starty napis, coś jakby: „ekto ar”.

– No, więc? – dyrektorka odezwała się po chwili ciszy jeszcze badziej nieprzyjemnym głosem i już lekko podniesionym.

– Szsz…labany na komputer – odpowiedział chłopiec jąkając się. I wtedy jak grom z jasnego nieba poraziła go świadomość tego, co było napisane na drzwiach do korytarza: „SEKTOR KAR”. I jakby w odpowiedzi na jego myśl dyrektorka zadała pytanie:

– A lanie dostajesz? Takie porządne oczywiście, na gołą pupę odpowiednim narzędziem.

– Nie!!! I ni…nikt nie będzie mnie bił! – w przypływie odwagi wykrzyczał to prawie w twarz dyrektorki. O dziwo, ona jednak nie straciła panowania nad sobą i stoickim głosem powiedziała:

– Na jutro zapiszę cię na wizytę do szkolnej higienistki. Jest czymś niedopuszczalnym, by uczniowie naszej szacownej szkoły mieli nieświeży oddech.

Franka totalnie zamurowało i spiekł raka. Rzeczywiście w pośpiechu nie zdążył umyć zębów przed wyjściem, a przez stres przykry zapach jeszcze się pewnie nasilił. Był zażenowany, bo nigdy nikt mu nie powiedział czegoś podobnego i zawsze bardzo dbał o higienę. Ze wściekłości aż zaszkliły mu się oczy.

– I co, wielki prymusie? Teraz rozmażesz się jak małe dziecko? Wściekanie się naprawdę nic nie da, a te nerwy zaraz i tak wyrzucę ci przez tyłek.

– Alee… przecież list od taty…

– W którym prosi bym użyła wszystkich środków niezbędnych, by ustawić cię do pionu. Nie wyłączając oczywiście najbardziej radykalnych – na jej twarzy pojawił się perwersyjny uśmiech – których skuteczność została wielokrotnie potwierdzona na dupskach takich bezczelnych gówniarzy jak ty.

Dyrektorka chwyciła go mocno za rękę.

– No, gnojku. Idziemy tutaj.

Franek próbował się wyrywać i stawiać opór. Na próżno, bo wykręciła mu ręce do tyłu. Z zażenowaniem musiał przyznać, że jest nie tylko od niego wyższa, ale i silniejsza. Wepchnęła go do sali. Tak mocno, że upadając na podłogę, zdarł sobie łokieć.

– Nie sądziłam, że z ciebie takie chuchro. Nie umiesz w ogóle utrzymać sztywnej postawy. Może nie należało opuszczać zajęć sportowych? Żadnych innych zresztą też nie warto.

Dyrektorka podniosła go za włosy, sprawiając chłopakowi spory ból i gwałtownie zdjęła mu koszulę. Następnie ciągnąc za ucho, doprowadziła go pod biurko i na nie popchnęła. Skrępowała mu ręce, a także nogi specjalnymi pasami i wymierzyła wypiętemu i unieruchomionemu kilka solidnych klapsów w tyłek przez jeansy.

– To na rozgrzewkę, a teraz część właściwa.

Rozpięła mu pasek od spodni, opuszczając je poniżej kolan i podwinęła bluzkę. Teraz jego seksowną pupę okrywały tylko obcisłe bokserki. Zaraz posypała się na nią seria siarczystych klapsów. Franek był tak zszokowany, że nie był w stanie wydusić z siebie choćby słowa. Cała sytuacja przypominała najgorszy koszmar senny, ale i najbardziej rozkoszną fantazję seksualną. Jego twarz była zalana łzami i czerwona ze wstydu i złości. W tym samym czasie jego penis wyraźnie zaczynał dawać o sobie znać, przejawiając pierwsze fizjologiczne symptomy sadomasochistycznego napięcia, jakie od pewnego czasu już wisiało w powietrzu pomiędzy katem a ofiarą. W trakcie pierwszego etapu lania chłopak zdążył zauważyć też lustro naprzeciwko biurka, zawieszone na drzwiach, na którym obracając głowę mógł śledzić przebieg żenującej sytuacji z innej perspektywy.

– No, co się mówi? – lanie na chwilę ustało.

– Słyszę ciszę. 

– Słyszę ciszę!!! – dyrektorka niemal się wydarła. 

– Wiesz, kto był moim poprzednikiem na tym stanowisku? – opowiadając odsłoniła mu tyłek, wsadzając materiał bokserek między obnażone pośladki chłopca.

– Pan Robert. Został on zawieszony, gdyż postawiono mu zarzuty o napaść seksualną na jedną z uczennic.

– Ale moim zdaniem to po prostu zwykłe kalumnie opowiadane przez uczniów, którzy nie mogli znieść tu rządów tak twardej ręki. Jednak postaram się go zastąpić, do oczyszczenia z zarzutów, na tyle, na ile tylko będę w stanie.

Pierwszy klaps spadł na jego nagą pupę. I musiał przyznać, że dyrektorka miała naprawdę mocne uderzenie. Syczał z bólu, zaciskając zęby i co jakiś czas zerkał na lustro, obserwując swoje prędko zmieniające kolor pośladki. Penis Franka był już twardy jak stal i ociekający śluzem. Świadomość, że teraz dyrektorka ma już bezpośredni kontakt z nagą skórą jego wstydliwej części ciała, była niesamowicie stymulująca. Po dziesięciu klapsach wyjęła mu zwężony materiał spomiędzy pośladków i odchyliła na bok odsłaniając rozkoszny tyłek chłopaka prawie w pełnej okazałości. Po chwili przerwy, znienacka wymierzyła mu kilka szybkich, nieregularnych i niezwykle mocnych klapsów. Franek aż stęknął. Zaraz odchyliła bokserki w drugą stronę i powtórzyła operację. Tym razem stęknął jeszcze głośniej, a w wyniku zaskoczenia nagłymi i ostrymi uderzeniami, aż puścił cichego krótkiego zefira. Teraz był już czerwony jak burak i chciał jak najszybciej zakończyć całą tę sytuację, ale jednocześnie jego podniecenie z tą chwilą wskoczyło na wyższy poziom. Przecież spełniały się jego mokre sny! Z drugiej strony poczucie okropnego zbrukania, poniżenia. Targająca nim ambiwalencja uczuć była ciężka do zniesienia. Tymczasem niemal od razu po ledwo słyszalnym pierdnięciu, lanie ustało.

– Przepraszam! – korzystając z chwili ciszy zakrzyknął Franek, gdy na moment pragnienie zachowania resztek godności zwyciężyło nad jego perwersyjną chucią.

– Przepraszasz za…

I niestety (albo stety) teraz znów złość i podniecenie zdominowały jego poczucie rozsądku, a więc milczał.

– Dobrze, powiedzmy, że przyjmuję przeprosiny za to, że puściłeś bąka, ale nadal oczekuję na te drugie.

– Niech to szlag! Jednak usłyszała! Nie dość, że wyszło na to, że nie myję zębów i śmierdzi mi z japy, to jeszcze wyszło na to, że pierdzę przy ludziach. Trzeba, kurwa, było pójść do kibla przed wyjściem z domu – w głowie Franka kotłowały się takie właśnie myśli, jednak, co się stało, pozostanie zapisane w kartach wszechświata na zawsze. Chorując na zespół drażliwego jelita zawsze chodził się wypróżnić i wypuścić gazy z rana przed szkołą, w przeciwnym razie „przelewało” mu się w brzuchu i dostawał koszmarnych wzdęć. Pierdzenie przed ludźmi albo zianie na nich nieświeżym oddechem było zawsze tym, co go najbardziej obrzydzało i żenowało, a teraz on zaliczył obie te wpadki. Jednak, w tym kontekście nakręcało to jeszcze dodatkowo jego chuć. On – przystojniak imponujący osobom obu płci – teraz jest śmierdzielem, który dostaje lanie na wypiętą gołą dupę i to w dodatku od silniejszej i wyższej od siebie kobiety. Wprost idealny scenariusz, zarówno największego możliwego poniżenia, jak i perfekcyjnej gry erotycznej.

– ha ha, zbiłam cię z pantałyku, co? – dyrektorka pogardliwie się zaśmiała, po czym opuściła tylną część jego bokserek poniżej tyłka i przystąpiła do dalszej części kary. Teraz już na rozgrzanych i rozpalonych do czerwoności pośladkach chłopca. 

– Im bardziej to pupsko czerwone, tym mniej bezczelne. Nie sądzisz?

– Nie pamiętasz, co mówiłam? Na zadane pytanie mam uzyskać odpowiedź, a to nie było pytanie retoryczne.

Po krótkiej przerwie, w której nie usłyszała odpowiedzi, kontynuowała karę paddlem. Bolało niemiłosiernie i w końcu chłopak się złamał. Salę wypełniał, obok odgłosu „klaśnięć” w pośladki, jego coraz bardziej rozpaczliwy krzyk, aż do ponownego nastania ciszy.

– No, to masz zamiar w końcu przeprosić za swoje szczeniackie zachowanie czy będziemy tak do jutra? Bo zapewniam cię, że ja mam czas, w przeciwieństwie do ciebie. Przez te dwa tygodnie uzbierało ci się trochę zaległości. Jeżeli nie nadrobisz ich w najbliższy tydzień, to oprócz kar za zachowanie, będziesz otrzymywał również lania za brak postępów w nauce. Co ty na to? 

– Gówno.

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Dyrektorka zerwała mu bokserki i odrzuciła na bok. W konsekwencji wzwiedziony penis wyskoczył, uderzając o biurko. Na szczęście dyrektorce nie udało się tego dostrzec. W czymś, co można by określić „kontrolowaną furią”, dyrektorka okładała Franka pupę ostrymi uderzeniami paddla, od czasu do czasu trafiając w nogi, a nawet w plecy. Chłopak wrzeszczał już chyba na najwyższych możliwych rejestrach. Przy okazji kilka razy wypuścił wiatry, z których każdy następny był głośniejszy od poprzedniego, a ostatni w dodatku… z kleksem.

– Właściwie to miałeś rację z tym słowem na „g”. To było wulgarne, ale profetyczne – dyrektorka parsknęła śmiechem lekko dysząc.

– Mam też dla ciebie niespodziankę. Wszystko, co miało i ma miejsce w tej sali jest nagrywane, i to nie tylko obraz, ale i… dźwięk – ponownie się zaśmiała. Rada pedagogiczna będzie miała niezły ubaw, choć niektórych też może nieco zemdlić. Ewentualna kara może też obejmować wyświetlenie tego przed całą szkołą.

– Przydałoby się trochę przewietrzyć. Szkoda, że brak tu okien, bo trochę mi niedobrze od fetoru tych gazów. Mam przeczucie, że będą na ciebie wołali „pierduś” albo „sraluś”. Nie sądzisz?

– Ty wstrętna i podła suko!!! Masz ryj jak monstrum z horroru! Jak śmiesz tak poniżać ludzi?!

Franek już odchodził od zmysłów, więc zdobył się na ten ostatni desperacki krok, nie bardzo zdając sobie sprawę z jego wysoce nieprzyjemnych konsekwencji. Był bardzo bliski omdlenia, ale i orgazmu. Czuł, że jądra ma już przepełnione nasieniem. Ku swemu zdziwieniu, nie wprawił dyrektorki w kolejny atak szału, tylko słyszał, jak szuka czegoś w szufladzie biurka. Za jakiś czas poczuł papier toaletowy między pośladkami. Dyrektorka wytarła mu kleks i wrzuciła brudny papier do kosza.

– U pani higienistki rozbierzesz się całkiem i pokażesz jej KAŻDY zakamarek swojego ciała brudasku.

Potem przetarła mu między pośladkami także chusteczką higieniczną. Na dłoniach miała gumowe rękawice. Lekko odchyliła mu najpierw jeden pośladek, potem drugi, każdy otrzymał po jednym ukłuciu. Położyła strzykawkę na biurku i wymierzyła mocnego klapsa w pupę. Franek zawył z bólu. Wyglądało na to, że zwiększyła się wrażliwość jego skóry na ból. Za chwilę nastąpiło uderzenie paddlem, wywołując o wiele większy dyskomfort. Następnie zamachnąwszy się, uderzyła nim kilka razy z całej siły. Chłopakowi pociemniało przed oczami i na chwilę stracił przytomność, by za moment ją odzyskać wraz z kolejnym i kolejnym uderzeniem. Kolorystyka jego pośladków była wprost nie do opisania, a już lekkie klepnięcie wywoływało ogromny ból. Zaś silne uderzenia paddlem mogłyby zostać zakwalifikowane do tortur i to bynajmniej nie najniższego rzędu.

– To twoja ostatnia szansa. Przeprosisz albo zastosuję środek ostateczny.

Franek nic jednak nie odpowiedział. Chyba nawet bardziej dlatego, że wydawanie z siebie jakichkolwiek artykułowanych dźwięków było ponad jego siły, niż z powodu uporu. Minęła nieco dłuższa chwila i przed jego oczami ukazało się coś przypominającego kawałek białej kredy, tylko mniejszego i węższego.

– To jest czop. Wyjątkowo rzadko używany w murach tej szkoły. Wygląda na to, że zapiszesz się na stałe w kartach jej historii. Nic, tylko gratulować – rzekła ironicznie, po czym wpakowała mu czop w tyłek. Zaraz jednak mięśnie odbytu chłopaka wypchnęły przykre ciało obce na zewnątrz. Dyrektorka więc ponownie go wsadziła, by znowu stało się to samo, tylko tym razem z lekkim pierdnięciem. Wreszcie cicho śmiejąc się i szepcząc coś pod nosem, włożyła mu palec obudowany gumową rękawicą głęboko w kakaowe oczko, dopychając czop najgłębiej jak się da. Tak więc jeden czop znalazł się w odbycie chłopca, a drugi włożyła mu między pośladki. Efekt był natychmiastowy. Potworne pieczenie jakby rozrywające pośladki od środka. Przed twarzą Franka znalazła się miednica, podobnie jak z tyłu. Na ostro pokiereszowany tyłek i inne części ciała ponownie zwaliły się zmasowane uderzenia paddla. W dodatku podrażniony układ pokarmowy chłopaka zareagował bardzo negatywnie na ciało obce. Drżał, rozpaczliwie jęczał i wyrzucał z siebie coraz to kolejne i większe porcje wymiocin. Co chwilę mdlał i znowu odzyskiwał przytomność. Bolało go gardło od wrzasków i nieustannego wypluwania treści żołądkowej, dupa od czopa, paddla i zastrzyków, nogi i plecy, bo ich też dyrektorka całkiem nie oszczędziła, brzuch od wzdęć i niewypróżnionej kupy, wreszcie jądra od już dość długiej niemożności zaspokojenia seksualnego. Był skrajnie wyczerpany, ale przynajmniej brzuch robił się coraz lżejszy od wyrzucania niechcianej treści. Przydała się też miednica z tyłu, bo w pewnym momencie obok ciągłego rzygania, spomiędzy jego (niegdyś) ponętnych pośladków, trysnął gejzer biegunki. Wyrzucił z siebie serię głośnych i  przykro pachnących mokrych bąków oraz beknięć, by zaraz znowu eksplodować gównem z jednej, a rzygami z drugiej strony. W pewnym momencie ta nieprawdopodobna męka została wreszcie przerwana. Dreszcze skrajnie dewianckiej rozkoszy wstrząsnęły całym jego ciałem. Przeżywał największy orgazm swojego życia i jęczał wniebogłosy. Jego ptak tryskał białym płynem pod takim ciśnieniem, że sperma znalazła się po drugiej stronie miednicy. W końcu mrok go ogarnął na dłuższy czas.

==

Gdy się ocknął, poczuł na swoim ciele lodowatą wodę puszczaną pod sporym ciśnieniem. W dodatku uświadomił sobie, że jest teraz całkowicie nagi. Gdy w pełni doszedł do siebie, dotarło do niego, że jest pod prysznicem, prawdopodobnie na szkolnym basenie. Stała nad nim dyrektorka i co jakiś czas puszczała strumień wody, gdy ta przestawała lecieć.

– Wstań! – zakomenderowała. Franek stanął zasłaniając przyrodzenie. 

– Nie rozśmieszaj mnie! – dyrektorka była wyraźnie rozbawiona – od pół godziny oglądam cię na golasa, więc trzymaj ręce wzdłuż ciała.

Chłopak wykonał polecenie i odsłonił lekko stwardniałego fiuta.

– Właśnie temu teraz zaradzimy. Nie może ci twardnieć siusiak podczas kary, a ty jeszcze się zsikałeś na biało. Więc zapewniam cię mały zboczku, że to się więcej nie powtórzy – mówiąc to, zsunęła mu napletek i wkłuła się strzykawką w odsłoniętą główkę penisa. Franek wrzasnął z bólu. Aż musiał się oprzeć o ścianę, bo w przeciwnym razie, by znów zemdlał. W wyniku wstrzykniętej substancji ptak chłopcu zupełnie opadł, jednak nie podniecenie. Ku swojemu przerażeniu nie mógł przekuć seksualnej ekscytacji w erekcję, co było niesamowicie frustrujące.

– I co? Niezbyt to miłe gnojku, prawda?

– Nie, proszę pani – odrzekł z rezygnacją chłopak, którego duch uporu został całkowicie złamany.

– Bardzo ładnie. Posłuszeństwo w naszej placówce to podstawa. A wszelkie przejawy niesubordynacji są tu bezwzględnie zwalczane, jak już chyba zdążyłeś zauważyć – zaśmiała się pogardliwie, po czym zaczęła mu smarować przyrodzenie mydłem, najpierw penisa z zewnątrz, potem pod napletkiem, mosznę. Następnie nasmarowała mu pośladki, wymierzając przy okazji kilka klapsów w śliską pupę. Wyczyściła mu również tyłek w środku, nurkując dwoma palcami w jego czekoladowej dziurce. Namydliła mu też resztę ciała, wszystko robiąc w swoich gumowych rękawiczkach. W końcu spłukała mu z ciała mydło już nieco cieplejszą wodą i wyszła, a Franek zrezygnowany czekał. Strach błysnął mu w oczach, gdy ponownie wróciła z paddlem i jakimiś spodniami.

– Wypnij pośladki! – otrzymał dziesięć solidnych uderzeń na swój mocno przebarwiony już zadek.

– Nałóż to! – Franek włożył spodnie, prędko się orientując, że coś jest nie tak. Okazało się, że mają z tyłu wycięcie przez co widać mu całą gołą pupę. 

– Od przyszyłego tygodnia będziesz za karę się w to ubierał do odwołania. 

Wymownie spojrzała na chłopca i ciągnęła dalej:

– Twoje zachowanie było tak skandaliczne, że w poniedziałek, środę i piątek w przyszłym tygodniu dostaniesz lanie na dziedzińcu na oczach całej szkoły. W pierwszy dzień w tych spodniach, w środę nago od pasa w dół, a w piątek całkiem nago. W ramach konsekwencji film z dzisiejszej kary w gabinecie w odpowiednim czasie również zostanie wyświetlony w naszej szkole. A teraz jeszcze raz się wypnij.

I tak ostatnie tego dnia uderzenia paddla spadły na biedny zmasakrowany tyłek Franka. Miało ich być trzydzieści: piętnaście razy paddlem i potem jeszcze drugie tyle klapsów. Chłopak wytrzymał sześć uderzeń, ale potem rozpłakał się jak małe dziecko. W dodatku dwa klapsy przed końcem kary znów popuścił rzadki stolec przy akompaniamencie kilku wiatrów.

– Nie byłbyś sobą, gdyby się to nie stało, ale ufajdałeś spodnie, więc upierzesz je zaraz ręcznie – dyrektorka zachichotała i zrobiła zdjęcie jego

Imprezowy zgon z seks telefonem

Każdy wytrwały imprezowicz ma na swoim koncie wstydliwe wpadki, doświadczenia urywającego się filmu i mniej lub bardziej intymne przeżycia w dziwnych miejscach i w nieoczekiwanym towarzystwie. W moim przypadku było to jednak najbardziej lamerskie i grube doświadczenie, o jakim w życiu słyszano.

Studencka popijawa! Po całym tygodniu ciężkiego życia w objęciach nauki, czas na relaks i chwilę zapomnienia. Mam to szczęście, że mieszkam z trzema młodszymi ziomkami, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z dala od domu. To istny wulkan rozrywki, zabawy, pijaństwa. Nie da się z nimi nudzić. Jako starszy, byłem dotychczas bardziej powściągliwy, szanujący się i odpowiedzialny. Trzymam się z boku, bo wyznaję zasadę, że libacje aż do zaliczenia zgona, są objawem bezwstydności i braku szacunku do samego siebie. Chyba w ogóle wyznaję inne, niepasujące do tego życia zasady. Takie imprezy sprawiają, że poznaje się inne oblicza ludzi, niekoniecznie to, co chcielibyśmy poznać np. u swojego najlepszego kolegi. Wychodzi na jaw naga prawda, dosłownie. Młode chłopaki idą na całość, po pijaku wychodząc na bezwstydnych i bez zahamowań, a potem udają, że nic się nie stało, że są moralni, wstydliwi, nietolerancyjni dla gejów i nagości, oraz odpowiedzialni za własny los. Niestety z obserwacji widzę, że chłopak najebany, to chuj wyruchany, niekoniecznie przez dziewczynę. Zabawne i żałosne. Gdy widzę to u swojego najlepszego kolegi, bardzo mnie to boli. Z drugiej strony, w życiu trzeba też czasami zaszaleć i może warto choć raz samemu tego spróbować?

Mamy więc imprezę. Nas czterech, pięciu kolegów ze szkoły, trzy dziewczyny. Cały dom tylko dla nas. Nasz wspólny, największy pokój, jak zwykle stanowi centrum imprezy, a ja tym razem chętnie się przyłączam. Może nawet zbyt chętnie, bo w rekordowym czasie pochłonąłem 6 piw. Przyszło dwóch kolejnych kolegów z laską i z jakimś zielskiem do palenia. To chyba coś mocnego, bo ludzie po tym szybko padają. Zaczynają się odpały i pierwsze zgony. Uwielbiam na to patrzeć, to takie żenująco zabawne. Jedna laska skacze po stole bez stanika, a druga leży w samych majtkach, obmacywana przez kilku kolesi. Niektórzy kolesie, w tym ja, też już bez koszulek. Przeszedłem się do dwóch pozostałych pomieszczeń zobaczyć, co robią inni. W kuchni dwóch kolegów. W drugim pokoju dwie laski z kilkoma kolesiami. Po kolejnej godzinie imprezy, kilku piwach i kilku zaciągnięciach się, miałem trochę dosyć. Po następnej, gdy świat zaczyna wirować, to znak, że trzeba iść spać. Inni też byli podobnego zdania. Połowa osób rozeszła się już do domów o własnych siłach, reszta prawie padała. Słabo widziałem, słabo kontaktowałem. Zdjąłem spodnie, żeby położyć się spać, ale nie ma gdzie, bo impreza trwa nadal… Słaniałem się więc po domu, gasząc światła i patrząc, kto i gdzie jeszcze został. W imprezowym pokoju zostały cztery osoby (w tym całkiem naga laska) i straszny bałagan, grała jeszcze muzyka i słychać było głosy, więc poszedłem do drugiego. Tam wszyscy już spali. Trzech kolesi zajęło dobre miejsca, więc musiałem zadowolić się podłogą. Było ciemno. Zaczynałem się źle czuć. Gdybym się nie położył, pewnie bym zemdlał. Miałem gonitwę myśli. Pomyślałem sobie – a co będzie, jeśli się zleję? Nie chciałem robić prania, a leżenie w brudnych majtasach, to wstyd. Poza tym, i tak jest ciemno. Ściągnąłem je więc bez namysłu i gdzieś wyrzuciłem. Chwilę potem dziwnie się jednak przez to poczułem. Duży dyskomfort. Czułem się bardzo nago i głupio. Nie podobało mi się. Może to jednak był zły pomysł? Leżąc, próbowałem jakoś je znaleźć, albo jakiś inny skrawek ubrania, ale namacałem tylko butelkę z niedopitym piwem, więc ją dokończyłem, a butelkę wziąłem sobie między nogi żeby nie czuć się tak niekomfortowo nago. Nie pomogło, ale zaraz film mi się urwał, więc długo się z tym nie męczyłem. I tak oto podążyłem boso w świat nieskrępowanej nagości, poza granice swojego wszelkiego komfortu i kontroli nad samym sobą, który potępiałem. Dręczył mnie sen o byciu gołym wśród kolesi, wstydzie, braku szacunku do siebie.

Po kilkunastu godzinach po woli wracała mi świadomość. Usłyszałem jakiś wisk w drugim pokoju, ale nie dałem rady reagować. Nadal byłem padnięty. Słyszałem jakieś kobiece i męskie krzyki, rozmowy, pospieszne kroki. Potem słyszałem, że również w moim pokoju zaczynał się hałas. Leżałem na wznak nieprzytomny, choć był już dzień. Jakieś szmery, ciche śmiechy, rzyganie, zimno. Później wszedł jakiś gościo i krzyknął „jak tam chłopaki?” ale ktoś inny mówił „ćśśśś, cicho kurwa!” i usłyszałem parskanie śmiechem. Było mi dobrze, głowa wreszcie przestała boleć. Gdybym wiedział, że leżę nago, tracąc godność… Czułem lekki powiew na swoim ciele, ktoś ciągle chodził. Raz ktoś mnie szturchnął. Potem poczułem, że ktoś zabrał mi butelkę, która leżała gdzieś przy nodze, chyba sprzątał pokój. Później znowu ktoś mnie zaczął szturchać. Usłyszałem „nakryj, kurwa, szybciej”. Szturchał mnie tyle, aż zacząłem się budzić. Otworzyłem oczy. Przez chwilę nie ogarniałem, co się dzieje. To jeden z moich kolegów mnie budzi. Podnosi mi głowę i pomaga usiąść. Zobaczyłem, że podchodzi drugi kolega i rzuca mi coś na krocze. Gdy już usiadłem, zobaczyłem, że jestem nago, a na kroczu leżą byle jak rzucone moje majtki. Zaczął mi stawać i oczywiście spadły, ale ziomek szybko mnie nimi znowu zakrył. Siedziałem tak przez kilka minut zanim doszedłem do siebie. Zrozumienie sytuacji zajęło mi jeszcze kilkadziesiąt minut. Wyszli z pokoju żebym się w spokoju ubrał. Muszę przyznać, że załatwili to kulturalnie i profesjonalnie tak, żebym po obudzeniu nie czuł zakłopotania. Mogli mnie przecież zostawić, albo obudzić na golasa i bym się wstydził.

Chciałem wyjaśnień, więc ziom opowiedział mi wszystko. Pocieszył, że to się zdarza w każdym wieku, że to naturalne i że jest spoko. Nie wie, co się działo w nocy, ale to raczej oczywiste. Zaczęło się rano, gdy ocknęła się Karolina i zobaczyła, że jest goła, a przy niej leżą trzej kolesie. Zrobiła im piekło. Pobudziła wszystkich i wtedy zobaczyli, że ja leżę nago. Tutaj w pokoju trzech ziomków – Karol i Marek z którymi mieszkam, oraz gość Tomek. Wszyscy długo dochodzili do siebie. Po awanturach Karoliny, wlazł tu również nasz Kamil. Nikogo więcej tutaj nie było. Za chwilę został wyprowadzony, bo śmieszkował. Chłopaki zaczęli sprzątać. Znaleźli moje majtki. Mój najlepszy kolega mnie budził, a Tomek nakrył, zanim zdążyłem zobaczyć i się zawstydzić. Niestety zanim to się stało, od chwili awantury Karoliny, gdy wszyscy dochodzili do siebie, minęła ponad godzina. Tyle czasu byłem narażony na swobodne oglądanie mojego ciała przez chłopaków. Ogółem, nago przeleżałem jakieś 11 godzin. Pomimo łagodnego tonu ich wypowiedzi na ten temat, zaliczyłem wielką towarzyską porażkę.

Obciąganie na parkingu – Tani seks telefon

Byłem już kilka godzin w podróży, czułem trochę zmęczenie, ale jednocześnie byłem pobudzony seksualnie. Po południu, przed wyjazdem, żona opróżniła moje jądra, jednak to było za mało. Zmęczony, zjechałem na parking, byłem na nim ja i jeszcze tylko jeden samochód. Wysiadłem, rozprostowałem nogi i plecy i usiadłem na ławce. Z ciekawości, sprawdziłem Grindr, taką moją małą tajemnicę przed żoną. Oczywiście, pokazało mi masę facetów, chłopaków itd, ale większość była w znacznej odległości. Tylko jeden profil, bez zdjęcia, podpisany „zwale i obciągnę” pokazał się 20 metrów ode mnie.     Spojrzałem w stronę samochodu, kierowca, młody chłopak, na oko 23-25 lat. Patrzył się na mnie. Zaczepiłem go w aplikacji, odpowiedział na zaczepkę, wtedy zaprosiłem go do siebie na ławkę, po chwili wysiadł i zaczął iść w moją stronę. Mój kutas, który miał 18m długości i 6cm w obwodzie, momentalnie stwardniał, dyskretnie wyciągnąłem go ze spodni, sterczał twardy, a na czubku było czuć wilgoć. Chłopak dotarł do ławki, zaprosiłem go, żeby usiadł obok, wtedy złapałem jego rękę i położyłem na moim fiucie. Był lekko zszokowany, ale po chwili zacisnął rękę i zaczął mi walić. Westchnąłem z przyjemności, on gapił się na mojego kutasa, oblizał usta jakby chciał go polizać. Rozszerzyłem nogi, szepnąłem chłopakowi „nie hamuj się”, on w tym momencie opadł i objął mojego kutasa ustami. Aż się wzrdygnąłem czując ciepło i wilgoć jego ust i język tańczący po główce mojego kutasa. Położyłem dłoń na jego głowie i zacząłem dociskać, przyjął mojego chuja po same jaja, zaczął się krztusić, poczułem jego ślinę spływającą po moich jajach. Ależ to było przyjemne. W pewnym momencie, chłopak podniósł głowę, popatrzył na mnie i nieśmiało spytał:

-A ja mogę na coś liczyć?

Uśmiechnąłem się, rozpiąłem mu spodnie i zsunąłem je razem z bokserkami do kostek. Jego kutas miał ok. 17cm długości, na grubość, podobny jak mój i całkowicie gładki. Ręką objąłem go u podstawy i zacząłem delikatnie ruszać w górę i w dół. Chłopaka przeszedł dreszcz, wzdychał szybko. Drugą ręką sięgnąłem do jego jąder, były całkowicie pozbawione owłosienia, waliłem mu co raz szybciej, masując jaja. Chłopak stękał i wzdychał z przyjemności, czułem, że niedługo wystrzeli, puściłem jego fiuta, chłopak zaskoczony spytał

– Dlaczego przestałeś?

– Ponieważ – odpowiedziałem – gdybyś się spuścił teraz to nie miał byś ochoty na dalszą zabawę, a ja bym chciał Ci zrobić coś przyjemnego

– Aha – westchnął – a co masz na myśli?

   Wtedy uklęknąłem przed nim, jego kutas stał sztywny jak pal, oblizałem go, od jąder do główki i z powrotem. Chłopak głośno westchnął. Wziąłem do ust główkę jego kutasa, zacząłem ssać, językiem drażniłem wędzidełko. Zaraz po tym, wziąłem jego kutasa całego do ust i zacząłem obciągać, jednocześnie masując jego dziurkę. Była tak samo pozbawiona owłosienia jak okolice kutasa i jądra. Chłopak zaczął co raz szybciej oddychać, wiedziałem, że zaraz wystrzeli…

– Nie przestawaj, zaraz trysnę – wysapał.

Wtedy wsunąłem mu palec w dupkę i zacząłem masować prostatę.

-O kurwa – krzyknął – o kurwa, o kurwa.

-hmhmjmhm – wybełkotałem mając usta zatkane jego fiutem. Nagle jego jaja się skurczyły, poczułem jak jego odbyt zaciska się pulsując na moim palcu, a w gardle poczułem ciepłą spermę. Pierwszy strzał przyjąłem w gardło, drugi i trzeci już poszły na twarz. Chłopak ciężko oddychał, opadł na ławkę, jego nogi się trzęsły.

– O kurwa, co to było?! – powiedział

– Masaż prostaty, przyjemne, prawda? – odpowiedziałem.

– Nigdy tak mocno nie przeżyłem wytrysku.

– No cóż, kiedyś musiał być ten pierwszy raz – powiedziałem – a teraz masz coś do dokończenia i popatrzyłem na mojego fiuta.

  Chłopak z ochotą zabrał się do obciągania,  znowu brał go po same jaja, ssał główkę, masował mi jądra i palcem delikatnie drażnił odbyt. Był naprawdę dobry w obciąganiu…

– Zaraz się spuszczę – wydyszałem – gdzie chcesz moją spermę?

– Spuść mi się na kutasa i jaja, błagam.

    Położył się na ławce, podniósł nogi do góry, tak, że widziałem jego jaja, kutasa i odbyt. Stanąłem między jego nogami, ten widok mnie tak podniecił, że spuściłem się po trzech ruchach ręką, sperma zalała jego trzon, jaja i spływała w rowek… Wyciągnąłem telefon i zrobiłem kilka zdjęć jego ospermionych genitaliów, objąłem ręką nasze kutasy i zrobiłem jeszcze kilka fotek.

– Czemu zrobiłeś te zdjęcia? – spytał

– Żeby mieć na pamiątkę fajnej przygody, następnym razem zwale sobie konia myśląc o Tobie.

Chłopak westchnął na znak zgody.

   Dałem mu chusteczki, żeby wytarł moją spermę, sam wytarłem twarz z jego. Usiedliśmy, z kutasami na wierzchu, on mnie złapał ponownie, pocałował w główkę i powiedział

– Dziękuję, Twoja sperma jest smaczna, nie zapomnę tego nigdy

– Również dziękuję, Twoja również była pyszna.

   Wtedy wstał, ubrał się, wsiadł do samochodu i odjechał. Ja siedziałem jeszcze kilka minut, również się ubrałem i poszedłem do swojego auta. W tym czasie otrzymałem powiadomienie na Grindr. Chłopak wysłał mi zdjęcie swojego stojącego ponownie kutasa. Uśmiechnąłem się i ruszyłem w dalszą drogę

Egzaminy wstępne z sex telefonem w tle!

Roksana obudziła się po dwóch godzinach i czuła jak ktoś delikatnie gładzi ją po jej zgrabnym, chociaż niewielkim tyłeczku. Otworzyła oczy i zobaczyła, że leży na jakimś wysokim i pięknie umięśnionym facecie. Obydwoje byli całkowicie goli. Zaczęła przypominać sobie zdarzenia przed zaśnięciem. Było jej bardzo przyjemnie a delikatne głaskanie jej pupy i pleców powodowały znowu to dziwne swędzenie jej pizdeczki i gdzieś głęboko jej rozciągniętej pochwy. Szybko przeniosła dłoń na jego olbrzymiego kutasa i zaczęła go delikatnie głaskać. Pod wpływem jej pieszczot maczuga chłopaka szybko zaczęła się prężyć i przyjmować swoje maksymalne rozmiary. Zaczęła sobie przypominać jak niedawno wypłynęła prawie na środek jeziorka i tam chwycił ją skurcz, jak ten przystojny chłopak wyciągnął ją z jeziora i później masaż jej obolałej łydki zastąpił pieszczotami, aż wreszcie jak dogłębnie i dokładnie spenetrował jej pochwę swoim olbrzymem, którego czuła teraz pod swoją rączką. Wreszcie przypomniała sobie jak ten gruby i długi kutas wprawił ją w potężny orgazm totalny i jak bardzo pragnęła w totalnym podnieceniu żeby pozostał w niej na zawsze. Lekko uniosła swoją główkę i namiętnie pocałowała go w usta.

  • Jesteś tu przy mnie – cicho szepnęła – I widzę, że znowu jesteś gotowy do zagoszczenia w mojej piździe.
  • Ano działasz na mnie bardzo podniecająco i mój oręż znowu przyjmuje postać bojową – odpowiedział.
  • Muszę to zobaczyć – szepnęła i z tym swoimi ognikami w oczach rozpoczęła swoją wędrówkę ustami i językiem w kierunku krocza Wojtka. Dotarła tam i lekko uniosła dłonią jego potężnego chuja i najpierw delikatnie zlizała dużą kroplę śluzu wypływającą z jego żołędzia.
  • Gdyby nie to, że pragnę go ugościć w swojej grotce, to jest taki smakowity, że chętnie bym go połknęła całego – powiedziała spoglądając do góry i zaczęła wędrówkę językiem od jego łba aż do otworku w odbycie i z powrotem. Później zapakowała łeb jego chuja do swojej buzi i rozpoczęła ostre posuwanie, tak że zaczął dobijać aż do tylnej ścianki jej gardła. Do tego ostro ssała i wyczyniała różne harce językiem po jego czubku. Wojtek czuł się wspaniale tak doskonale robiła mu loda, że jego kutas nabrzmiał maksymalnie i był bliski spełnienia. Uznał, że nie warto się powstrzymywać i strzelił potężną dawką spermy w jej gardło aż się zakrztusiła.
  • Cóż to już po? – spytała z wyrzutem kiedy połknęła następne porcje jego nasienia i zauważyła jak zaczął opadać jego tak ulubiony przez nią kutas.
  • Myślę, że to dopiero początek – uspokoił ją – tylko musisz go znowu postawić a widzę, że idzie ci to doskonale – dodał czując, że włożyła go całego do buzi i zaczęła ostro ssać.

Rzeczywiście jej starania nie kazały na siebie długo czekać. Rączką zaczęła delikatnie głaskać punkt trochę poniżej jego jajek i po chwili jego oręż znowu wyprężył się w gotowości bojowej. Chłopak klęknął na materacu, szeroko rozkładając nogi i przysiadł na swoich stopach. Roksana położyła się na plecach tak, że Wojtek znalazł się między jej nogami. Podłożył dłonie pod jej pupę i delikatnie zaczął przysuwać jej pizdeczkę w kierunku swojego chuja. Podniosła lekko biodra do góry a on wziął swój oręż w dłoń i mocno wbił go do jej wnętrza. Teraz zaczął wykonywać delikatne i szybkie ruchy biodrami wbijając się w nią całym swoim potężnym kutasem. Objął ją dłońmi w biodrach i zaczął przyciągać do siebie i lekko odpychać co powodowało, że jego kutas to zagłębiał się to wychodził z dziewczyny. Czuła się tak wspaniale. Znowu wszystko w niej drgało i tak bardzo go pragnęła. Krzyczała i jęczała z rozkoszy. A on oderwał pupę od stóp i zmienił pozycję, penetrując teraz inne rejony jej trzewi i powodując jeszcze większe doznania. Oplotła go stopami dookoła pasa a on podłożył dłonie pod jej śliczną pupę i dźwignął ją do góry, tak że opierała się tylko na łopatkach. Chwyciła się rączkami za jego szyję i podniosła do góry wisząc teraz całym ciężarem nabita na jego pałę. Z tak wiszącą dziewczyną chłopak podniósł się na nogi i zaczął obracać, tak że kiedy się odchyliła do tyłu tworzyła jakby śmigło helikoptera. Do tego podnosił jej pupę do góry i znowu opadała siłą grawitacji nabijając się na jego kutasie do końca.

Nagle na brzegu polanki pojawił się około trzydziestoletni mężczyzna w częściowym stroju leśnika. Wprawnym okiem bardzo szybko ocenił skąd dochodzą frapujące go odgłosy. Bez słowa zaczął iść w kierunku pierdolącej się pary. Wojtek leżał teraz na plecach a mała Roksana ujeżdżała go w pozycji „na jeźdźca”. Wujek Marek, bo on to był, podszedł bliżej i bez słowa ściągnął koszulkę i rozpiął swoje zielone spodnie, które opadły na jego kostki. Później ściągnął swoje luźne bokserki i uwolnił równie dużego, wyprężonego kutasa. Podszedł do dziewczyny i oddał w jej dłonie swoją maczugę. Ta zaczęła ją onanizować i zlizywać wypływające z niej soczki podniecenie a następnie wepchnęła mocno do swojej buzi, Jednocześnie podskakując na wbitym w jej pizdę chuju Wojtka. Leśniczy wziął w rękę swoją palę i zaszedł od tyłu Roksanę, i klęknął za nią. Dziewczyna pochyliła się do przodu, wystawiając swoją małą i ciasną dziurkę w odbycie. Marek onanizując się wepchnął w jej pupę dwa palce i zaczął ostro posuwać i rozpychać jej drugie gniazdo rozkoszy. Później mocno poślinił swoją pałę i pomału zaczął wpychać ją w jej dupkę.

Mała dziewczyna nabita do końca na pałę Wojtka, czuła jak gruby kutas wuja wędruje w jej jelicie. Na początku trochę ją to bolało, bo dotychczas rzadko była jebana analnie ale erogenność jej pupy powodowała, że zaczęła doznawać coraz większą rozkosz. Leśniczy penetrował jej odbyt bardzo pomału, wiedząc, że nie rozciąga się on tak łatwo jak pochwa i szparka do niej wiodąca ale w końcu dotarł do końca i teraz zaczął ostrą jazdę. Dziewczyna doskonale czuła wędrówkę kutasów w niej wbitych. Wbijanie się pały wujka w jej pupę powodowało wędrówkę jej bioder do przodu a tym samym wysuwała się pała Wojtka wbita w jej pizdę a wyciąganie pały Marka powodowało, że nabijała się na kutasa chłopaka do końca. Oni też czuli jak ich chuje mijają się w dziewczynie. obydwaj ciężko dyszeli i stękali czując zbliżający się czas wytrysku. Obydwaj go wstrzymywali i żaden nie chciał być pierwszy. Natura jednak wzięła górę i niemal jednocześnie wbili się w nią maksymalnie i strzelili potężnymi salwami, wypełniając jej wnętrze dodatkowo potężną ilością spermy. Dziewczyna tak wypełniona najpierw zesztywniała a później zaczęła drżeć w potężnym orgazmie totalnym. Obydwaj strzelili w nią następnymi nieco mniejszymi salwami i wyszli opadającymi, spełnionymi kutasami. Obydwaj wstali a ona dokładnie wylizała najpierw penisa Wojtka a później pałę wujka Marka. Później wszyscy troje pobiegli w kierunku jeziora. Dziewczyna charakterystycznie jak po ostrym jebaniu szeroko rozstawiała nogi a panom z przodu dyndały zmęczone ale szczęśliwe kutasy z sex telefonem.

Kiedy tak wspólnie pływali na brzegu pojawiła się wyglądająca na 25 lat wysoka, mocno zbudowana, z dużym biustem i rozłożystymi biodrami blondynką.