– Ile jeszcze razy tak mogą? I jak długo – zapytała Sara. Chodziło jej o Dominikę i jakiegoś mężczyznę, którego dziś przyprowadziła. Ich jęki i skrzypienie sprężyn łóżka słychać było nawet w naszej sypialni, oddalonej przecież od ich pokoju o kilkanaście metrów.
Była pierwsza w nocy, a oni od dwóch godzin uprawiali seks. Jeśli dobrze liczyłem i interpretowałem coraz szybsze zawodzenie szwagierki to będzie jej trzeci orgazm. Muszę przyznać, że z jednej strony podniecało mnie to jak cholera, a z drugiej czułem zazdrość, że to nie mój penis doprowadza ją do takiego stanu. Po głowie kołatała mi się również myśl, że Dominika przez jakiś czas nie będzie miała ochoty na pieszczoty i nie będzie potrzebowała mojej pomocy w zaspokajaniu się.
– Mam nadzieję, że to ostatni raz, dobrze byłoby się wyspać – mruknąłem i przekręciłem się na plecy.
– Nie możesz spać? – W głosie Sary pojawiły się figlarne nutki – podoba ci się jak moja siostrzyczka jęczy? Och tak, tak. O Boże, tak, tak, mocniej, właśnie tak – całkiem znośnie sparodiowała Dominikę, a jej dłoń wsunęła się pod moje bokserki i natrafiła na sterczącą pałę. – Oooo, co my tu mamy. Widzę, że miałam rację.
– Ej, brzmi to bardzo podniecająco – zacząłem się bronić.
– Już, już, na mnie też to działa. Wyobrażam sobie jak ją bierze – podniosła się i siadła na moich biodrach. To prawda, była podniecona mój penis prowadzony jej dłonią wśliznął się w mokrą szparkę bez problemu, jej norka była cieplutka i wygłodniała – jeśli tak głośno jęczy to, na pewno rżnie się od tyłu. Dominika strasznie tak lubi. Zdradzić ci sekret?
Nachyliła się do mojego ucha i polizała małżowinę, a potem przygryzła płatek. Jej biodra cały czas poruszały się w górę i w dół.
– Chętnie usłyszę ten sekret – jęknąłem. Było mi dobrze. Napalona żona to fantastyczna sprawa. Kolejna korzyść z obecności jej siostry pod naszym dachem.
– Już raz miałyśmy z Domi jednego faceta – zdradziła szeptem – byłyśmy trochę pijane i po jakiejś imprezie zaliczyłyśmy go we dwie, na przemian. Fajnie było.
Teraz dopiero zrozumiałem, że mój penis nie osiągnął jeszcze pełnej twardości. Dopiero, gdy wyobraziłem sobie Sarę, je obie jak dosiadają na przemian jakiegoś faceta zazdrość i pożądanie omal mnie nie rozsadziły. Zrzuciłem ją z siebie, przygniotłem całym ciałem i wszedłem od tyłu w jej cipkę.
Jęknęła, a ja otoczyłem ramieniem jej szyję i wbijałem się jak szatan ze złością tak by sprawić jej odrobinę bólu. Jak na złość jęczała tylko głośniej jakby chciała zagłuszyć swoją siostrę i jeszcze bardziej mnie zdenerwować, a biodrami kręciła mocno na boki, że niby próbuje mi uciec. Wiedziałem oczywiście, że Sara miała przede mną jakiś mężczyzn, ale ja też nie byłem prawiczkiem i nigdy nie stanowiło to dla mnie problemu.
– Chwalisz mi się czymś takim?
– A żebyś wiedział, że się chwalę. Jak będziesz grzeczny to zdradzę ci kiedyś co się tam działo, ale powiem ci na zachętę, że w pewnym momencie zrobiło się na tyle gorąco, że poczułam nawet smak cipki mojej siostrzyczki.
Zatkało mnie na chwilę, przestałem nawet pieprzyć Sarę.
– Nabierasz mnie.
– Zapytaj ją jak mi nie wierzysz.
– Teraz? No faktycznie, chyba już skończyli?
– Jak pozwolisz mi pójść do niej i przyłączyć się do zabawy to może nawet ci pokażemy. Co ty na to?
– Nie zrobisz tego.
– Przekonaj się.
Nie miałem odwagi nawet pomimo tego iż wiedziałem, że mnie podpuszcza. Przypomniałem sobie po co w nią wszedłem i na nowo podjąłem wyżywanie się na jej cipce. Oboje byliśmy szalenie podnieceni. Poczułem to, gdy sięgnąłem ręką między nogi Sary i dotknąłem jej warg sromowych. Mój kutas i jądra dosłownie lepiły się od soków. Przyłożyłem dwa palce tak jak lubiła i w nagrodę usłyszałem seksowne jęki. Nie mogłem już pieprzyć jej tak mocno, ale za to wiedziałem, że dojdzie, bo po rewelacjach jakie dziś usłyszałem i jękach Dominiki nie wytrzymałbym nawet pięciu minut. Doszliśmy razem spoceni, lepiliśmy się do siebie, to był wspaniały seks.
– Muszę do łazienki – stwierdziła z niechęcią Sara i zwlekła się z łóżka.
Patrzyłem jak idzie przez sypialnie golutka jak ją stworzono, do tego spocona, pachnąca seksem, wspaniała. Przypomniał mi się obraz innej nagiej kobiety, jej siostry. Od tyłu wyglądały tak podobnie. Dziś mógłbym kochać się z nią całą noc.
Pomyślałem o tym co powiedziała mi moja żona i wyobraziłem sobie tą sytuację. Jej głowę między szczupłymi udami Dominiki, język liżący cipkę. Pewnie w tym czasie wystawiałaby się do pieprzenia. Westchnąłem. Bez żalu oddałbym mały palec żeby uczestniczyć w takiej sytuacji.
Zasypiałem już mażąc, gdy wydało mi się, że słyszę czyjąś rozmowę. Wstałem z nadzieją, że będzie mi dane zobaczyć nago moją szwagierkę, ale zamiast niej na korytarzu stała moja żona. Była naga tak jak w chwili, gdy wyszła z sypialni, a rozmawiała z przystojnym i świetnie umięśnionym młodym człowiekiem. Miał jasne, długie włosy spięte w kucyk i był wysoki, o głowę wyższy od Sary. A ona, o kurczę stała przed nim nie próbując się zasłonić, przeciwnie, całą swoją postawą kusiła go. Po jego unoszącym się członku można było poznać, że to skutkuje. Co chwilę jej wzrok ześlizgiwał się z twarzy mężczyzny i na moment zahaczała o jego penisa. Przygryzała wtedy wargę i bardziej wysuwała biodra w jego stronę. Uśmiechnąłem się pod nosem, wcale nie byłem zły, ale przeciwnie, dumny, że taki młody człowiek podnieca się widokiem mojej żony. Nie żałowałem jej tej odrobiny zabawy, wiedziałem, że dzięki temu to ja będę miał niesamowity seks. No może byłem odrobinę zazdrosny, że ktoś cieszy oczy skarbami zwykle zarezerwowanymi tylko dla mnie.
Drzwi do pokoju Dominiki uchyliły się i dziewczyna wyszła na próg, naga jak i jej siostra. Dziwne zwyczaje zapanowały ostatnio w tym domu. Spojrzała na mnie, uniosła brew i skinęła na parę na korytarzu jakby pytała. „Co tu się dzieje?” Wzruszyłem ramionami i pokazałem na nią i na mnie. Roześmiała się i pokręciła głową.
Ten śmiech zerwał czar jaki tworzył się między tamtymi i oboje lekko zawstydzeni rozeszli się do swoich sypialni.
źródło: https://lol24.com/opowiadania/erotyczne/uroki-szwagierki-cz-2-34439









