❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Archive for 23 października 2025

Przygoda w saunie i sex telefon stacjonarny

Mając trochę wolnego czasu w pracy, zająłem się małymi porządkami przy moim biurku. Gdy tak przeglądałem co się tam znajduje, co mogę wyrzucić a co musi zostać natrafiłem na karnet sportowy. Kiedyś nam to dawali pewnie po to żeby zwiększyć wydajność pracowników, ale ja jakoś byłem zbyt zajęty i niechętny żeby skorzystać. Teraz mam trochę wolnego czasu więc może pójdę i zobacze jak to wygląda. Nie chciałem odkładać tego w czasie więc postanowiłem że pójdę dziś wieczorem. Z szerokiej oferty fitness clubu zamierzałem skorzystać z basenu i sauny.
Po powrocie do domu wziąłem szybki prysznic, spakowałem kąpielówki i duży ręcznik. Już po kilkudziesięciu minutach byłem przed wejściem. Pani przy recepcji pokazała mi gdzie są szatnie, gdzie basen i sauna. W ofercie jest jeszcze siłownia ale z niej postanowiłem skorzystać innym razem. W szatni było pusto, nie ukrywam że wolałem żeby było mniej ludzi. Po przebraniu udałem się na basen w którym było może kilka osób, nawet nie zwracałem uwagi kto tylko zająłem się sobą. Przepłynąłem kilka długości basenu i udałem się do sauny. W saunie nie było nikogo, usiadłem wygodnie i delektowałem się gorącem. Minęło kilka minut jak drzwi się otworzyły i weszła para. Tak na oko mieli ok 30 lat, kobieta szczupła wysoka brunetka z włosami do ramion. Owinięta była ręcznikiem. Oboje usiedli naprzeciwko mnie, tak że mogłem im się przyglądać. Po chwili kobieta zrzuciła z siebie ręcznik, odsłaniając swoje piękne ciało. Trochę mnie speszyło widok nagiej kobiety obok, nie chciałem się gapić bo była z mężczyzną. On też zdjął ręcznik i oboje byli nago. Nie krepowali się nic, zachowywali się jakby mnie nie było. Ciągle dyskretnie spoglądałem na jej spore piersi, płaski brzuch. Kobieta chyba dojrzała że jej się przyglądam, myślałem że zasłoni się ręcznikiem lub zwróci mi uwagę, ale ona zrobiła coś zupełnie innego. Spoglądając zalotnie w moją stronę rozsunęła nogi. Dojrzałem dokładnie wydepilowaną cipkę. Ten widok spowodował że mój penis się obudził i było widać wybrzuszenie na moich kąpielówkach. Starałem się zachować spokój i nakryłem się powoli ręcznikiem, na co kobieta uśmiechnęła się zalotnie. Widziałem jak jedną dłoń położyła sobie na brzuchu i zaczęła powoli głaskać i schodzić niżej i niżej. Gdy dłoń zbliżała się do uda rozsunęła nogi jeszcze bardziej. Drugą dłoń położyła mężczyźnie na penisie, który mimo spoczynku był słusznych rozmiarów. Złapała u nasady i powoli zaczęła poruszać skórą. Druga dłoń znalazła się po chwili na jej cipce i zaczęła masaż. Powoli pocierała po wargach sromowych i łechtaczce. Penis mężczyzny napływał krwią i już po chwili stał na baczność. Chciałem wstać i wyjść bo wyglądało na to że zaraz zaczną uprawiać seks. Pewnie kręciło ich to że ktoś patrzy, a ja byłem ciekawy do czego są w stanie się posunąć. Postanowiłem zostać i obejrzeć tego pornosa na żywo. Kobieta podniosła się i nachyliła tuż przed swoim facetem. Trzymając twardego kutasa, odsunęła napletek i wzięła do ust. Poruszała miarowo głową, mężczyzna zamknął oczy i delektował się rozkoszą. Patrzyłem i czułem jak mój kutas domaga się uwolnienia. Obciągała mu pochłaniając całego kutasa, wyobrażałem sobie jak musi być mu przyjemnie. Już chciałem wyciągnąć swój sprzęt i sobie ulżyć, gdy kobieta przestała obciągać. Pomyślałem że może się ocknęli że nie są tu sami. Ale nie, nic z tych rzeczy. Kobieta uśmiechając się zalotnie do swojego faceta powiedziała głośno – biedny pan, tylko patrzy, może zajmę się i nim. Te słowa mnie zszokowały, kobieta podeszła w moją stronę, patrząc mi w oczy zapytała – mogę? Nieśmiało wycedziłem – tak. Przejechała mi dłonią po brzuchu i klacie i pchnęła lekko, dając do zrozumienia żebym się oparł o ścianę. Złapała za brzegi kąpielówek i zsunęła mi je lekko. Wzięła kutasa w dłoń i chwile się nim bawiła poruszając napletkiem. Widziała jaki jestem podniecony, patrzyła co chwile na mnie i uśmiechała się zalotnie. Nie musiałem długo czekać bo już po chwili poczułem jak jej gorące i wilgotne usta obejmują szczelnie mojego kutasa. Poruszała głową w zmiennym rytmie, raz płytko a raz głęboko aż się krztusiła. Obciągała mi jak rasowa suka. W tym momencie mężczyzna wstał i stanął za nią. Poślinił palce i wsunął je w jej rozgrzaną cipkę. Nie trwało to długo bo po chwili jego palce zastąpił jego twardy kutas. Od razu jego pchnięcia były mocne i szybkie. Kobieta obciągała ostro, przerywając tylko na chwile gdzie łapczywie łapała powietrze. Mężczyzna rżnął ją mocno, słychać było głośne zderzanie się ich spoconych ciał i pojękiwania kobiety tłumione moim kutasem w jej ustach. Z podniecenia nabrałem odwagi i złapałem ją za włosy i nadawałem tempo obciągania. Co chwile dociskałem czując jak głęboko wchodzi, jak się nim dławi. Przestała na chwile i szepnęła mi że chce mnie poczuć w środku. W tym czasie mężczyzna wyszedł z niej robiąc miejsce dla mnie. Chwile się wahałem bo nie miałem przecież prezerwatywy ale podniecenie było silniejsze. Zamieniłem się miejscem, chwile patrzyłem na jej zgrabną dupę trzymając kutasa w ręku. Drugą dłonią zacząłem pocierać jej mokrą cipkę. Wsunąłem w nią dwa palce, była gorąca. Szybko zastąpiłem palce moim kutasem wchodząc w nią mocno szybkim pchnięciem. Złapałem ją za biodra i ładowałem szybko i mocno. Mężczyzna trzymając ją za włosy posuwał brutalnie w usta. Krztusiła się i dławiła tym wielkim kutasem, ale sprawiało to suce rozkosz. Ładowałem mocno i szybko, wchodziłem w nią aż po same jaja. Bombardowałem tą pizdę z całych sił. Czułem że w takim tempie nie wytrzymam długo. Ale nie zwalniałem, mój orgazm był blisko. Szepnąłem że zaraz dojdę i wyjąłem kutasa żeby nie spuścić się do środka. Kobieta w tym momencie szybko uklękła przede mną i zaczęła obciągać patrząc mi w oczy. Nie musiała długo czekać jak poczułem pulsowanie i doszedłem zalewając jej usta gorącą spermą. Suczka nie zmarnowała nawet kropli, połknęła wszystko. Wylizała mi go i wyssała ostatnie krople spermy. Usiadłem zaspokojony i zmęczony i patrzyłem jak nieznajoma para uprawia ostry sex. Nie trzeba było czekać długo jak i mężczyzna eksplodował jej w ustach swoim nasieniem które też połknęła. Emocje opadły i nastąpiła niezręczna sytuacja którą przerwał mężczyzna podając mi rękę – Robert jestem, a to moja żona Ewelina. Dowiedziałem się że lubią urozmaicenia w sexie i sex w większym gronie. Chwile jeszcze pogadaliśmy i pożegnaliśmy się uściskiem dłoni i całusem w policzek od Eweliny. Wychodząc puściła mi oczko i szepnęła – byłeś niezły. Po wszystkim doszło do mnie co zrobiliśmy, że mógł ktoś wejść, że ich nie znałem. Mimo wszystko nie żałowałem, i na pewno będę tam częściej przychodził.

Wycieczka do Hiszpanii i sex telefon

Mam dość!!! Nie będzie już uczuć, okazywania miłości i sentymentów. Nie zostało to docenione. Chcieli bym została wyrachowaną suką? Nie ma sprawy. Teraz tak będzie. Będzie zabawa, seks i korzystanie z pełni życia. Smutek, łzy i złość odchodzą w przeszłość. Byli kochankowie pozostają w tyle, a przede mną kolejny rozdział mojego życia.
Z tej okazji wybrałam się na wycieczkę do Hiszpanii. Była to zorganizowana wycieczka, na dwa autokary, w większości pary. Nie brakowało i singli. Dla mnie jednak nie miało znaczenia, czy będzie żonaty czy wolny. Zamierzałam się świetnie bawić i wykorzystać te dwa tygodnie w pełni. Jeśli tylko się uda, to co noc inny kochanek. Wyruszyliśmy. Już po pierwszej godzinie, większość autokaru się znało. Każdy opowiadał czego oczekuje po takiej podróży, co chce zwiedzić i jak wykorzystać te chwile. Ja niewiele o tym mówiłam. Spodobało mi się paru mężczyzn, nie koniecznie samotnych. Zauważyłam jak jeden żonaty zerka co chwilę na mnie. Podróż miała trwać cały dzień. Na pierwszym postoju Maciek podszedł do mnie i zaczęliśmy rozmawiać. Jego żona akurat była w towarzystwie znajomych i nie zwracała na nas uwagi. Staliśmy w miejscu, gdzie nikt nas nie widział. Przeszedł od razu do rzeczy i stwierdził, że chce mnie przelecieć od momentu jak tylko mnie zobaczył. Moja odpowiedź była jednoznaczna. Umówiliśmy się, że nie będziemy marnować czasu i na następnym postoju po prostu to zrobimy. Zanim wróciliśmy do autobusu przywarł do mnie, nachalnie wpakował ręce pod bluzkę i ściskając mi cycki, namiętnie całował. Ten to potrafi całować, aż nogi mi się ugięły z podniecenia, samym tylko faktem wspólnego przeżycia. Wróciliśmy osobno, by nie było podejrzeń. Przez resztę drogi do następnego przystanku myślałam tylko o tym. Byłam strasznie podniecona, co za tym idzie i bardzo wilgotna. Siedziałam na końcu autokaru, zakryta kocem udawałam że śpię, a tymczasem moja ręka wsunęła się w majtki. Moja cipka była tak chętna i nabrzmiała, że nie mogłam jej takiej zostawić. Gdy nikt nie patrzył zadowoliłam ją własnymi palcami. Była tak rozpalona i mokra, że palce bez problemu wsuwały się w jej otchłań. Moje podniecenie wzrastało, a palcami posuwałam się coraz szybciej, aż doszłam. Nie mogąc krzyczeć, zagryzłam wargi, ciesząc się doznaniami. Obudziło mnie hamowanie autokaru. Otworzyłam oczy a nad sobą ujrzałam uśmiechniętą twarz Maćka, czekał już na mnie. Mieliśmy teraz pół godziny do dyspozycji – posiłek, toaleta. Nam jednak nie to było w głowie. Uciekliśmy przed wzrokiem wszystkich osób i schowaliśmy się za budynkami. Maciek pchnął mnie od razu na ścianę, przywarł do mnie i zaczął całować. Jego ręce już sięgały pod spódnicę. Było tak ciepło, że miałam tylko bieliznę, spódnicę i lekką bluzkę. Ściągnął ze mnie majtki, uniósł delikatnie nogi do góry i wbił się już mocno sztywnym kutasem.

  • O widzę, że już byłaś gotowa na mnie – uśmiechnął się.
  • Gotowa już byłam od ostatniego postoju.
  • Uwielbiam jak kobieta jest tak wilgotna.
  • Moja cipka nie mogła się już doczekać na twojego kutasa – śmiałam się, a on wbijał się coraz mocniej.
    Uniósł mi bluzkę, uwolnił cycki i zaczął ssać. Przy tym tempie szybko dojdę na jego fiucie. Jęczałam, wyginałam się i trzymałam go mocno za włosy.
  • Chcę się wbić w twoją dupę – powiedział.
    Nic nie mówiąc, wyswobodziłam się z jego objęć i stanęłam do niego tyłem. Gdy odwróciłam się i oparłam rękami o ścianę, szybko uniósł mi spódnicę w górę, nawilżył otwór i powoli zaczął się wsuwać.
  • Aj – jęknęłam.
  • Przerwać?
  • Nie, nie przerywaj, później przejdzie.
  • Oj śliczną masz tą dupcię, aż chce się ją pieprzyć.
  • Więc nie gadaj tyle, tylko to zrób.
    Gdy tylko usłyszał te słowa, złapał mnie mocno za tyłek i wbił się do końca.
  • Ajjjj – zabolało.
  • Teraz ci porządnie zerżnę tą piękną dupcię -powiedział.
    Wygięłam się mocno w tył, a on tylko wsuwał i wysuwał się ze mnie. Dostałam parę klapsów w pośladki, co jeszcze bardziej spotęgowało moje podniecenie. Czułam, jak i jemu jest dobrze. Jego pała pulsowała już w mojej dupie, wiedziałam, że zaraz się w nią spuści.
  • Wsuń w moją cipę jeszcze swoje palce.
  • Już się robi – uśmiechnął się i wbił dwa palce.
    W tym momencie moje ciało zadrżało. Posuwał mnie na dwie dziury, a ja szalałam. Jęczałam, wyginałam się, a on nie przerywał. Moja cipka była już gotowa. Zaczęłam zaciskać się na jego palcach, gdy w tym czasie poczułam jak zalewa mi tyłek. Nie przerywał, wsuwał się i dopychał jak najgłębiej. To była ta chwila. Krzyknęłam i zaczęłam drżeć z podniecenia. Orgazm wstrząsnął moim ciałem. Zastygłam na chwilę, a Maciek oparł się o mnie i głośno oddychał.
  • To było coś – szepnął mi do ucha.
  • Oj tak, też jestem zadowolona.
  • Mamy jeszcze chwilkę, trzeba się ogarnąć przed powrotem.
  • Haha, no trzeba. Idę do łazienki doprowadzić się do porządku.
  • Powtórzymy to jeszcze?
  • Mamy dwa tygodnie, myślę, że jeszcze to zrobimy – pocałowałam go i poszłam w stronę toalet.
    Reszta podróży upłynęła spokojnie. Dojechaliśmy na miejsce. Pokój dostałam z jedną ze starszych pań. Nawet mi to odpowiadało. Wiedziałam, że będę mieć spokój i szybko będzie chodziła spać. Ja na pewno nie zamierzam przespać tych wakacji. Noce należały do mnie. Tego dnia był wieczorek zapoznawczy. Spotkaliśmy się z osobami jeszcze z drugiego autokaru. Mmmmm…. Oj nie brakowało i tam przystojniaków. Jeden szczególnie wpadł mi w oko. Po krótkiej obserwacji zauważyłam, że to podrywacz. Szukał tylko okazji na bzykanko. Pasuje do moich planów na ten czas. Trzeba i jego zaliczyć. Skoro z niego taki ogier, może być ciekawie. Jednak omijał mnie, chwilę rozmawialiśmy, wyczułam delikatne zainteresowanie, ale później unikał moich spojrzeń i mojej osoby. Nie zamierzam się jednak poddawać. Wieczór upłynął dość miło – tańce, alkohol, miłe towarzystwo, a na koniec szybki numerek z jednym z panów. Nie było takiego uniesienia jak na postoju, ale było miło. Miał co potrzeba, by zadowolić kobietę i to zrobił. Rano wstałam gotowa na kolejne podboje. Po śniadaniu poszliśmy zwiedzać. Było bardzo gorąco. Założyłam tylko zwiewną sukienkę i kapelusz na głowę. Krystian, bo tak miał na imię ten ogierek, nadal mnie unikał. Co jakiś czas jednak próbowałam z nim porozmawiać. Widziałam, że działam na niego, a jednak się oddalał. Nie wiedziałam o co w tym wszystkim chodzi. Kobiety lgnęły do niego, a on je chętnie adorował, tylko nie mnie. Nie wiem jak, ale dowiem się o co tu chodzi. Z Maćkiem mieliśmy co jakiś czas kontakt wzrokowy, przypadkowe dotknięcia i uśmiechy. Z nim jeszcze nie skończyłam, coś z tego musi jeszcze być, a i on miał na to ochotę. Umówiliśmy się na sobotnią noc. Miała być zorganizowana dyskoteka – hałas, muzyka, alkohol. Na pewno uda nam się wymknąć niepostrzeżenie na małe co nieco. W sumie nawet już się nie mogłam doczekać tej soboty. Tak mijały dni. W trakcie tylko przygodny sex z poznanymi panami z wycieczki. W piątek nawet umówiłam się na randkę z Hiszpanem, poznanym w czasie zwiedzania. Poszliśmy na kolację, drinka a później wylądowaliśmy u niego w domu. Był gorącym kochankiem. Przy nim byłam wyluzowana, robił ze mną co chciał, a ja się tym tylko delektowałam. Był ostry sex pod prysznicem. Byłam zniewolona, a on wbijał się swoim dużym kutasem we mnie od tyłu. Nie mogłam nic zrobić, ruszyć się, gdy tylko drgnęłam, dostawałam klapsa, więc byłam posłuszna. Później ujeżdżałam go na łóżku… dosłownie. Tak unosił biodra, że podskakiwałam, jakbym była na jakimś rodeo. Na koniec spuścił mi się na cycki, a mnie doprowadził językiem i palcami. Do hotelu wróciłam nad ranem, bardzo rozluźniona. W sobotę mieliśmy czas dla siebie, więc nie musiałam się zrywać od razu z łóżka, w końcu zapowiadał się ciekawy wieczór. Porządnie się wyspałam, zjadłam śniadanko (w porze obiadu) i poszłam na małe zakupy. Kupiłam nową bieliznę i sukienkę specjalnie na tą dyskotekę. Wieczorem wyszykowałam się i ruszyłam na zabawę. Współlokatorka, tak jak podejrzewałam poszła spać, więc nie musiałam się o nic martwić. Na początku było troszkę drętwo, jednak jak wszyscy troszkę wypili zrobiło się głośniej i weselej. Zaczęły się tańce, śpiewy i dobra zabawa. Czekałam tylko na sygnał od Maćka, by tylko się stąd ulotnić. Jego żona była już w świetnym nastroju i bawiła się z grupą znajomych osób. Nagle poczułam szarpnięcie za rękę i zostałam wyprowadzona z sali. Maciek szybko nas stamtąd ewakuował. Byliśmy sami. Już na korytarzu nie mógł utrzymać rąk przy sobie. Przycisnął mnie do ściany i zaczął gwałtownie całować. Poczułam tylko jak rozchyla mi uda i wsuwa palce w moją już mokrą cipę.
  • Gdzie idziemy? – zapytał.
  • Na górę, jest tam ciekawy taras. Powinniśmy być sami.
  • To chodźmy.
    Wziął mnie za rękę i szybkim krokiem ruszyliśmy na górę. Tak jak się spodziewałam, nie było żywej duszy. Noc była przepiękna i wiał lekki ciepły wiatr. Na tarasie były dwa fotele. Maciek od razu zasiadł na jednym z nich. Rozpiął spodnie i wyjął na wierz kutasa.
  • Zajmij się teraz nim – powiedział władczym tonem.
    Zrobiłam tylko groźną minę, lecz jak się uśmiechnął, emocje opadły. Klęknęłam przed nim i delektowałam się smakiem jego członka. Lizałam i ssałam go, by po chwili pochłonąć ustami. Zaczęłam mu ostro obciągać, a słysząc jego jęki wiedziałam, że robię to dobrze. Po chwili poczułam jak pulsuje mi w ustach, biodrami sam zaczął regulować tempo wsuwania się w nie, by po chwili spuścić mi się do gardła. Przełknęłam jego spermę, a on opadł na fotelu. Wylizałam go do czysta i uniosłam.
  • Teraz ja ciebie kochanie zadowolę – powiedział.
    Zszedł z fotela i posadził mnie na nim. Jednym ruchem zdarł ze mnie majtki, rozsunął uda i wbił językiem w moją cipkę. Zsunęłam się jeszcze niżej, łapiąc go za głowę i przyciskając jeszcze mocniej do moich warg. Czułam, że odpływam. Wbijał się raz za razem, by po chwili przestać i wsunąć tam swoje palce, a językiem lizać moje wargi i łechtaczkę. Te doznania były nie do okiełznania. Moje ręce zamykały się na jego włosach. Szalałam z rozkoszy, nie mogłam spokojnie usiedzieć w miejscu. Ciało wiło się i unosiło. Wyginałam się i jęczałam coraz głośniej. Nie zwracałam uwagi, że jestem na zewnątrz i ktoś może mnie usłyszeć. Byłam teraz w takim amoku, że delektowałam się każdą chwilą. Gdy już prawie miałam szczytować, wyszedł ze mnie, chwycił mocno za biodra i wbił się swoim kutasem. Lizał moje cycki, a jego fiut wsuwał się raz za razem we mnie. Tego już było za dużo. Cipka cała pulsowała. Zamykała się na nim, a on ciągle jej się wymykał, by znów wbić się w nią po same jaja. Ssąc moje sutki i wbijając się we mnie doprowadził mnie do takiej ekstazy, że zaczęłam krzyczeć. Nie przerywając, zamknął mi dłonią usta, by nie zwrócić czyjejś uwagi na nas. Gdy skończyłam, wysunął się i bardzo namiętnie pocałował w usta.
  • Nie mogłem się doczekać tej nocy.
  • Ja też, i nie zawiodłam się.
  • Wiesz, że jesteś niegrzeczną dziewczynką?
  • Wiem – uśmiechnęłam się.
  • Widzę jak zdobywasz jednego za drugim.
  • Taki był mój cel wycieczki – zaczęłam się śmiać. Skorzystałeś na tym.
  • Owszem i jest cudownie. Nie spodziewałem się takiej niespodzianki na tym wyjeździe.
  • Nie ma za co. A teraz chodźmy, bo zaczną coś podejrzewać.
    Ubraliśmy się, doprowadziliśmy do ładu i zeszliśmy na dół do reszty gości, by się bawić. Drugi tydzień upłynął spokojniej. Moją misją był Krystian, który ciągle zachowywał się bardzo tajemniczo i zagadkowo. W kolejną sobotę miała być impreza pożegnalna. Nie szykowałam nic specjalnego, a wiedziałam też, że z Maćkiem w ten dzień się nie zabawimy. Jego żona zaczęła coś podejrzewać i nie odstępowała go na krok. W tygodniu udało nam się jeszcze wymknąć na szybki sex. Było ostro i gorąco, lecz to był ostatni raz, jak byliśmy razem. Myślę jednak, że jak wrócimy do domu, to tak szybko ten romans się nie skończy.
    No i nadszedł ostatni wieczór tej wycieczki. Jutro mieliśmy się wszyscy spakować i wrócić do domu. Chciałam tą dyskotekę spędzić po prostu na dobrej zabawie, rozmowach i tańcach. Pożegnać się z większością osób, które lepiej poznałam. Nagle poczułam rękę na ramieniu i gdy się obróciłam, oniemiałam. Za mną stał Krystian i szczerzył żeby.
  • Zatańczmy?
  • Yhm… kiwnęłam tylko głową, bo ciągle nie wierzyłam, że to on.
  • Odezwiesz się do mnie?
  • Taak…. przepraszam, ale jestem w szoku.
  • Dlaczego?
  • Całą wycieczkę mnie unikałeś, a teraz nagle chcesz ze mną się bawić?
  • Zostawiłem sobie ciebie na deser?
  • Że co, proszę?
  • Oj już nie bądź taka zaskoczona. Widziałam, jak podrywasz innych, w wiadomym celu…
  • Nooooo tak, ale…..
  • Nie ma żadnego ale. Ja przyjechałem w tym samym celu. I jak tylko cię zobaczyłem, od razu chciałem zaliczyć. Jednak zauważyłem, że robisz dokładnie to co ja, więc dałem ci tą możliwość, a sam zostawiłem cię na koniec.
  • I dlatego byłeś taki opryskliwy i niedostępny?
  • Tak, inaczej już dawno bym cię gdzieś przeleciał. Nie dałbym rady tyle przy tobie wytrzymać.
  • Hahahaha, a planowałam dziś spokojny wieczór.
  • Na pewno taki nie będzie. Będziesz jednak zadowolona.
  • To gdzie idziemy?
  • Do mnie. Jestem sam w pokoju. Będziemy mieć spokój i nikt nie będzie podsłuchiwał twoich krzyków w czasie uniesienia.
  • To chodźmy.
    Przyszykował się na nasze spotkanie. W pokoju było przytłumione światło a na stoliku stało wino i dwa kieliszki.
  • Skąd wiedziałeś, że się zgodzę?
  • Nie wiedziałem, ale przypuszczałem, że tak będzie. I jesteś.
    Usiedliśmy na łóżku. Nalał nam po lampce wina. Nie spieszyło się nam. Mieliśmy całą noc przed sobą. Chcieliśmy chwilę porozmawiać. Dowiedzieliśmy się paru rzeczy o sobie. Krystian też był singlem, dlatego nie miał skrupułów. Bawił się życiem, tak jak i ja. Tak rozmawiając poczułam jak jego ręka wędruje po moim udzie, unosząc sukienkę ku górze. Spojrzał na mnie i bardzo namiętnie pocałował. Jego usta były tak miękkie i delikatne, a zarazem nachalne i natarczywe. Czułam, że powoli robię się już mokra i napalona na niego. Odstawiliśmy kieliszki na bok i jak dzikie koty rzuciliśmy się na siebie. Rzeczy po prostu fruwały po pokoju, ściągane jedno za drugim. Klęczeliśmy przed sobą już całkiem nadzy, nie mogąc od siebie oderwać wzroku. Krystian nie czekając na nic po prostu rzucił mnie na łóżko, rozchylił nogi i brutalnie wsunął się. Wbijał się szybko i gwałtownie. Odgłosy obijanych o siebie ciał było słychać w każdym zakamarku pokoju. Oplotłam go nogami, a on posuwał mnie, gryząc i ssąc moje piersi. Moja cipka była wypełniona w całości. Miał miedzy nogami przyrząd, który niejedną zadowolił. W chwili łapania oddechu, wyszedł ze mnie i klęcząc przesunął się ze sterczącym kutasem do przodu. Miałam go tuż przed moimi oczami i ustami. Spojrzał łobuzersko, a ja już wiedziałam co robić. Rozchyliłam usta, by mógł wsunąć go we mnie. Zaczęłam go ssać. Jednak to on nadawał tempo i posuwał mnie. Czasami się dławiłam, jednak nie przerywał. Trzymałam go za pośladki, a on wsuwał i wysuwał się z moich ust. Czułam, że za chwilę tryśnie, jednak sam przerwał i wyswobodził się.
  • Chcę cię rznąć i widzieć przed sobą.
  • Więc usiądź i oprzyj się.
    Oparł się o ścianę, a ja od razu wskoczyłam na niego. Szybkim ruchem nabiłam się na jego sterczącego fiuta i zaczęłam się poruszać. Cycki skakały jak oszalałe, a ja razem z nimi. Mocno złapał mnie za biodra i dociskał. Wbijał się po same jaja, a ja krzyczałam z zachwytu. Pobudzał każdy nerw mojego ciała. Wiedziałam, że zaraz wybuchnę, a on razem ze mną. Cipka pulsowała. Gdy tylko zaczął mnie zalewać, moje ciało wygięło się do tyłu i otrzymało nieziemską rozkosz. Taaaak…. to było to, czego teraz potrzebowałam. Gdy oboje się uspokoiliśmy stwierdziliśmy, że na tym nie koniec. Kochaliśmy się do biegłego rana. Próbowaliśmy wszystkiego, co nam wpadło do głowy. Dawno mnie nikt tak nie zadowolił.
    Rano pożegnaliśmy się i poszliśmy spakować do wyjazdu. Drogę powrotną w większości przespałam, jednak moje ciało było w pełni rozluźnione i zadowolone. Chyba częściej muszę sobie fundować takie wczasy….

Jak zostałam modelką i sexmasterką!

Hej, mam na imię Karina. Mam 20 lat i studiuję budownictwo na Politechnice pewnego dużego miasta. Opowiem wam dzisiaj,
jak dostałam się do branży modelek. Ogólnie jestem dość wysoką 165cm szatynką z włosami do biustu, hojnie obdarzoną
przez naturę biustem 85E, dość szerokimi biodrami, średnim dość krąglutkim tyłeczkiem i długimi smukłymi nogami.
Jestem bardzo szczupłą osobą, mam chude rączki i płaski brzuszek ale duży biust emanuje na kilometr i przyciąga uwagę.
Pewnego piątku znalazłam ogłoszenie w internecie o tym że poszukują fotomodelek do sesji katalogowych, pomyślałam
że warto spróbować zwłaszcza że wygląd mam, koleżanka opowiadała mi że praca lekka i przyjemna a pieniążki na studia
się przydadzą. Zadzwoniłam tam i umówiłam się w poniedziałek
na casting. Minął cały dzień a ja jak zwykle w piątki udałam się z koleżankami do klubu odpocząć po kolejnym ciężkim tygodniu
nauki. Na imprezę poszłam w czarnej obcisłej sukience z koronkową wstawką na ramiączkach i dekolcie, pod spodem miałam
czarną koronkową bieliznę a na nogach rajstopy ala pończochy i czerwone szpileczki. Już od wejścia w klubie przyciągałam
wzrok wszystkich facetów, począwszy od ochroniarzy, barmana i klubocziów. Przywykłam do tego, a raczej mój biust że jest
zawsze w centrum uwagi. Zabawa była przednia, wypiłam kilka drinków i świetnie mi się tańczyło, oczywiście jak to w klubie
nie obyło się bez paru przypadkowych niby klapsów od pijanych napaleńców. Zabawa była w porządku aż do momentu gdy podszedł do mnie
pewien czarnoskóry facet, na okolo po 30.
-Cześć Mała, może postawie ci drinka?- Powiedział do mnie.
-Spadaj na drzewo małpo. – Nerwowo mu odpowiedziałam.
Facet się na chwile uspokoił ale po chwili znowu próbował do mnie podbić.
-Czemu jesteś taka agresywna, może pójdziemy do mojej loży porozmawiać?
-Spadaj na drzewo po banany małpo – dobitnie mu powiedziałam.
I to na jakąś godzinę wystarczyło gdy kolejny raz próbował się do mnie zbliżyć.
-Może pojedziemy do mojego apartamentu za miastem, napijemy się winka?
-Ale śmieszny jesteś, z murzynami się nie rucham. – I tym tekstem zapewniłam sobie wolny wieczór od niego, chociaż widziałam
że ciągle się na mnie gapi.
Po jakimś czasie dorwałam na parkiecie fajnego przystojniaka bodajże z Francji i pojechałam z nim do jego mieszkania,
nawet nie pamiętam jak było w nocy bo byłam tak pijana że obudziłam się u niego w łóżku z kacem o 7 rano.
Weekend minął mi szybko na leceniu kaca. W poniedziałek wstałam późno i zaczęłam się szykować na casting który miał być
o godzinie 12 na drugim końcu miasta. Zrobiłam bardzo porządny i mocny makijaż, spędziłam nad nim ponad godzinę, rozpuściłam
i uczesałam włosy, wydepilowałam całe nogi i miejsca intymne, popsikałam się moimi ulubionymi perfumami i zaczęłam ubierać.
Założyłam na sobie krótką czarną sukienkę z koronkową wstawką na dekoclie i ramiączkach. Pod tym miałam białą koronkową bieliznę
stanik i figi. Na nogi założyłam cieliste rajstopy i czarne szpileczki. Wyszłam z domu i udałam się taxówką pod wskazany adres.
Gdy wysiadłam ujrzałam jakąś starą kamienicę na której nie było żadnej reklamy o agencji modelek. Zadzwoniłam domofonem pod
numer który dostałam przez telefon. Pani przez domofon poprosiła żebym weszła na 2 piętro do mieszkania po prawej stronie.
Gdy weszłam do mieszkania które okazało się biurem zobaczyłam miłą brunetkę w okularach za biurkiem, obok były dwie sofy,
ich poczekalnia. Pani poprosiła mnie o nazwisko i żebym usiadła i poczekała. Oprócz mnie nie było żadnej innej dziewczyny
co mnie trochę martwiło bo liczyłam że dowiem się co nieco od doświadczonych osób, zapytałam pani „recepcjonistki” dlaczego
tutaj nikogo nie ma? Dostałam odpowiedź że szef umawia każdą dziewczynę na całą godzinę bo chce mieć 100% pewność czy
sprawdzi się czy nie, a nie potrafi tego ocenić w 5minut. Okej, uspokoiłam się trochę i czekałam na swoją kolej.
Po 5 minutach pani sekretarka powiedziała że szef czeka i zaprosiła mnie do gabinetu na końcu korytarza.
Weszłam do gabinetu bardzo pewna siebie, lecz całkowicie zbladłam gdy ujrzałam tego murzyna który podrywał mnie w klubie.
Modliłam się z całych sił oby tylko mnie nie rozpoznał i czasem nie wygonił, ale chyba już zdążył zapomnieć. Na wejściu
powiedziałam dzień dobry, usłyszałam od niego również dzień dobry i proszę usiąść na sofie.
-Jak się pani nazywa?
-Karina Nowak
-Dobrze pani Karino, nazywam się Samuel Pistorio a to jest moja agencja modelek, moja agencja jest całkiem nowa ale mamy już
kilka bardzo lukratywnych kontraktów i poszukujemy teraz profesjonalnych modelek, czy ma pani jakieś doświadczenie?
-Właściwie to nie..
-No szkoda, ale to nic. Jest pani bardzo atrakcyjna i za to ma pani na starcie u mnie dużego plusa. Czy wie pani jakich modelek
poszukujemy aktualnie?
_Do reklamy bielizny? – odpowiedziałam.

  • Tak, zgadza się, a jest to dokładnie bielizna erotyczna – współpracujemy z jedną największych marek na świecie a nasze modelki
    będą w światowych katalogach marki.
  • Wow… westchnęłam, chyba mnie nie pąmieta.
    -Tak więc aby ocenić pani umiejętności będę też musiał ocenić pani sylwetkę, rozumie Pani?
  • Tak rozumiem, uśmiechnęłam się.
    -Dobrze, proszę wstać i rozebrać się do bielizny.
    -Ale że tak teraz i tutaj? – zapytałam niesmiale.
  • Tak a czy jest to jakiś problem?
    -Nie absolutnie panie Samuelu. Wstałam i ściągnełam z siebie sukienke, stałam przed nim w bieliźnie, popatrzył na mnie lubieżnie.
    -Mhm, proszę się odwrócić.
    Odwróciłam się tyłem i czułam jego wulgarny wzrok na moich pośladkach.
  • Wie pani co, pani sylwetka jest idealna do tej reklamy tylko tyle że pani bielizna jest raczej mało erotyczna, może ubierzesz Karino, jeżeli
    mogę ci mówić po imieniu. Może ubierzesz coś seksownego z kolekcji która możliwie będziesz reprezentować i cyknę ci parę fotek?
    -Dobrze a gdzie jest ta kolekcja?
    -A właściwie to może ja ci coś wybiorę, poczekaj…Samuel wstał i podszedł do stolika w rogu pokoju, sięgnał po parę opakowań bielizny
    i podał mi je do rąk. – Proszę przymierz to, myślę że wybrałem wlaściwy rozmiar, uśmiechnął się szeroko.
  • Przepraszam, a gdzie jest przymierzalnia? zapytałam nieśmiale.
  • Przymierzalnia słońce? Tutaj to przymierz, powiedział to z bananem na ustach.
  • Tutaj się mam rozbierać przy panu? Ale ja śie wstydze..
  • Zlotko drogie, jestem profesjonalistą… Widziałem setki kobiet nago i nie musisz się niczego obawiać, myślisz że na każdej sesji
    będzie przymierzalnia? Powinnaś się cieszyć że tu nie ma całej ekipy dookoła tylko ja jestem, a wiec jak przymierzasz?
  • Dobrze dobrze, już przymierzam. Usiadłam na sofie i ściągnełam z siebie szpileczki, potem rajstopy aż w koncu majteczki i stanik. Widziałam
    jak wpatrywał się w moją ogoloną piczkę i mój okaźny biust. – Czy to naturalny biust? – zapytał. – Tak, naturalny odpowiedzialam.
    Rozpakowałam bieliznę którą mi dał i zaczęłam po kolei na siebie nakładać. Najpierw czarne pończochy z panterkowym wykończeniem.
    Następnie czerwony pas do pończoch razem z majteczkami który wyglądał jak stringi z wysokim stanem. A na koniec czerwony stanik koronkowy
    który był troszkę przyciasny na mnie i ledwo mi zakrywał sutki. Założyłam do tego jeszcze moje szpilki i wstałam się zaprezentować.
  • No i jak? zapytałam troszkę zawstydzona.
  • Mmm…zamarzył się Samuel.. -Świetna figura i świetna bielizna, bardzo kusi.. widziałam ten uśmiech na jego twarzy. – Może zrobimy ci teraz
    pare zdjęć dla właścicieli marki? Umiesz pozować? – zapytał Samuel.
  • Myślę że dam sobię radę.
  • Dobrze, a więc zaprezentuj tą bieliznę jak najlepiej potrafisz.
    Stanęłam ze skrzyżowanymi nóżkami łapiąc się jedną ręką za talię a drugą za ramiączko od stanika – usłyszałam kilka cyknięć aparatu.
    Wystawiłam lewą nożkę trochę bardziej do przodu i oparłam ręcę o biodra – seria zdjęć wystrzeliła.
    Odwróciłam się tyłem i wypięłam trochę moją pupę patrząc w aparat – kolejne zdjęcia zapisywały się na pamięci aparatu.
    Wzięłam obie ramiączka od stanika naprężyłam i uśmiechałam się do aparatu – Samuel znów cykał fotki.
    Znowu odwróciłam się pupą do niego i oparłam stopkę o sofę niby poprawiając pończochę – Samuel zrobił zdjęcia.
  • Może teraz coś na sofie? – Zapytał zadowolony Samuel.
    Usiadłam więc bokiem wystawiając prawą nożke z przodu a ręką zaparłam się na sofie. – Samuel bardzo chętnie cykał kolejne zdjęcia.
    Usiadłam z nóżkami szeroko na sofie, jedną ręką trzymając zmysłowo włosy a drugą zasłaniając majteczki. – Znowu słyszałam pstryk aparatu.
    Wypięłam się mocno na sofie wyginając się jaks struna. – Samuel cieszył się że zdjęcia są coraz ostrzejsze.
    Zrobiłam jeszcze kilka wyzywających póz co bardzo cieszyło Samuela. – Może zrobisz coś ze swoimi paluszkami? – zapytał mnie zdecydowanie.
    -Z paluszkami? a co takiego?- Pytałam zdziwiona.
    -No wiesz mała, możesz je polizać, a potem się popieścić… uśmiechał się do mnie.
    -Słucham?! Byłam zdziwiona.. – A to jest casting modelek czy porno?
    -No dobrze Karinka już się nie denerwuj, chyba wystarczy nam tych zdjęć.. Usiądź wygodnie a ja poprzeglądam je jeszcze.
    Samuel przeglądał się co chwila w aparacie i zerkał też na mnie, nagle zaczął coś kręcić nosem…
  • Wiesz co Karina, jesteś bardzo ładna, aparat cię lubi, masz świetny biust i na pewno spodobasz się właścicielom tej firmy, ale jedno
    mnie zastanawia…
    -Co takiego? zapytałam zdenerwowana, ręcę mi całe drżały.
    -Bo wiesz, my poszukujemy mdoelki na dłużej, pewnej siebie i takiej której my będziemy pewni że nas nagle nie zostawi. Zdeterminowanej do pracy,
    bo przejdziesz u mnie przez etap wstępny a potem stwierdzisz że to nie dla ciebie i co? Zależy ci na byciu modelką?
  • Oczywiście że tak, marzyłam żeby być modelką i mi bardzo na tym zależy, możesz być mnie pewny Samuel.
  • A czy potrafisz to udowodnić?- zapytał zaciekawiony Samuel.
  • Oczywiścię że potrafię, udowodnię ci to że zasługuje na bycie modelką – odpowiedziałam pewna siebie.
  • Tak? No dobrze, w takim razie podejdź tu do mnie. Samuel odwrócił się krzesłem od biurka w moją stronę. Stałam przed nim w tej bieliźnie.
    Nagle Samuel zaczął rozpinać spodnie i rozporek i wyciągnał z nich wielkiego jeszcze czarniejszego od niego penisa który tylko żółędzia
    miał jasnego. Jeszcze nigdy nie widziałam tak wielkiego penisa, aż się wystraszyłam. – Chcesz zostać modelką? – zapytał Samuel.
  • Tak chcę, odpowiedziałam przestraszona wpatrując w jego penisa. Samuel ściągnął mnie wzrokiem na kolana, uklęknełam przed nim.
  • Jak bardzo chcesz zostać modelką? -zapytał. -Bardzo, strasznie mi na tym zależy.
  • Tak bardzo że chcesz mi teraz ssać mojego fiuta? – zapytał chamsko z wywyższeniem.
  • Tak, chce ci obciągnąć – odpowiedziałam dumna z siebie.
    Wzięłam jego penisa do rąk, był tak duży że nie mogłam go objąć. Zaczęłam od lizania jego żołedzia, kręciłam na nim kółeczka językiem
    aż w końcu wzięłam go do ust, był tak wielki że nie mogłam go objąć wargami, zaczęłam go ssać i ślinić. Jego zapach mnie obrzydzał,
    śmierdział rybą albo jakąś spoconą cipką. Ale zawzięłam się i zaczęłam mu robić dobrze, słyszałam jak jęczy i zapomniałam o tym przykrym
    zapachu. Zaczęłam oblizywać go od góry do dołu i zbliżyłam się do jego jąder. Były równie duże co penis, wzięłam je w usta i ssałam
    jednocześnie pieściłam ręką jego pałe. Myślałam że był w wzwodzie ale on urósł jeszcze bardziej, był strasznie twardy. Podnieciło
    mnie to strasznie i zamyśliłam się obciągając mu kutasa że w sumie jeszcze tak duży mnie nie rżnął.
    Popatrzyłam na niego a on miał zamknięte oczy, jęczął i odpływał więc się cieszyłam że dobrze robię mu laskę.
    Przez chwilę na mnie spojrzal i wycedził przez usta -świetnie ssiesz suczko. Ciągłam mu tak już dłuższy czas gdy w końcu pozwolił mi wstać,
    byłam zadowolona ze swojej pracy i chętnie bym kontynuowala ale bolały mnie kolana od twardej podłogi.
    -Widzę że będziesz umiała zadowalać klientów a teraz ja cię zadowolę – uśmiechnał się Samuel, wstań i wypnij się na biurku.
    Posłusznie wypięłam mu swoją dupkę i zaczełam nią kręcić, jemu się to spodobało bo zaczął mi dawać klapsy.
  • Boli? – Nie, mocniejszy klaps.. -Boli? – Nie, jeszcze mocniejszy klaps – Lubisz to suko? – Mhm, jęczałam…
    W końcu wziął moje stringi i odsunął pasek na bok, naśłinił palca i zaczął kręćic nim wokoło odbytu.. Trochę się przeraziłam gdy nagle
    wsunął mi całego palca w tyłek, czułam się dziwnie jak bym zaraz miała iść do toalety.
    -Nic nie mówisz czyli ci się podoba suczko co? – powiedział do mnie Samuel.
    Nic nie mówiłam bo zaciskałam zęby z bólu gdy wsuwał już drugiego i trzeciego palca.. – Mmm ale pojemna dupa.
    W końcu poczułam ulgę gdy je wyjął ale nagle zaczął wśłizgiwać się swoim kutasem w mój tyłek. Z początku moja dupa protestowała ale nie mogła
    się nię ugiąć przed takim twardym kutasem. Poczułam się rozdziewiczona analnie choć to nie był moj 1 raz. Jeszcze nigdy nie penetrował
    mnie tak gruby kutas, czułam się upokorzona.
    -Patrz suko, a mówiłaś że nie ruchasz się z murzynami – roześmiał się Samuel.
    zamilkłam, on jednak mnie pamiętał, nie wiedziałam co powiedzieć…
    -No to cię teraz ukarzę że tak mnie potraktowałaś… I zaczął mnie ostro penetrować w tyłek, dawał mi ciągłe klapsy i krzyczał lubisz to suko.
    Po chwili takiego rznięcia gdy myślałam że zemdleję on nie wytrzymał i się spuścił. Myślałam że żaleje mi tylek ale on założył wcześniej
    kondoma. Kazał mi klęknąć i zobaczyłam całego wypełnionego kondoma jego spermą, ściągnął gumkę z fiuta i kazał mi otworzyć usta. Kiedy je otworzyłam
    on wylał całą zawartość wprost do moich ust.
    -Nie połykaj ani nie wypluwaj, masz ją przeżuwać w ustach. – Samuel odszedł i sięgnął po aparat, cykał mi fotki kiedy ja bawiłam się jego spermą
    na moim języku. – No popatrz jaka z ciebie suka, jednak marzyłaś o seksie z murzynem co suczko?
    Uśmiechałam się tylko do niego czując się zerżnięta i upokorzona.
  • A teraz połknij wszystko i pokaż pysk. -Samuel mi rozkazał więc to zrobiłam, a on robił mi zdjęcia z pustą buzią.
  • Smakowała ci moja sperma suko? – Zapytał wulgarnie Samuel. – Była bardzo pyszna – powiedziałam z wymuszonym uśmiechem, bo smakowała
    tak jak śmierdział jego penis.
  • Mam nadzieję że tak bo od moich modelek oczekuję częstego udowadniania mi swojej wierności. A teraz możesz się ubrać.
    Wstałam i ściągnęlam bieliznę od Samuela, ubrałam swoją i założyłam sukienkę.
    Samuel podszedł i złapał mojego biustu – faktycznie prawdziwy. – Dobrze suczko, powiem ci tak. Na początku w klubie skreśliłem cię z miejsca
    ale postanowiłem dać ci szansę i udało ci się mnie przekonać. Przeszłaś przez etap wstępny a więc o następnym spotkaniu poinformuję cię
    telefonicznie. Być może zostaniesz moją ulubioną maskotką? A teraz zmykaj do domu. Dostałam klapsa na pożegnanie i wybiegłam z kamienicy.
    Mój tyłek pokutował trzy dni, ale mimo wszystko czułam pragnienie na większą dawkę Samuela..
    Po paru dniach zadzwonił sex telefon…

Wakacyjny seks telefon

Anka zasysała moje jądra pojedynczo, delikatnie je lizała, jednocześnie waląc mi ostro konia. Kiedy tylko poczuła, że jestem blisko, zatrzymywała się i ściskała mocno tuz pod główką. Czułem jak wytrysk się oddala, ale przez mojego kutasa przechodził dreszcz. Wiedziałem, że jeden jej ruch i się spuszczę. Ale ten ruch nie przychodził dopóki mój orgazm nie zniknął z horyzontu. Trzymała mnie na krawędzi bardzo długo. W końcu postanowiła mi pozwolić dojść. Wsadziła główkę do ust i zaczęła walić. Nie ruszała języczkiem ani nie ssała, ale od ruchów ręką mój penis przemieszczał się w jej ustach. Sprawiało mi to wielką przyjemność. Doszedłem mocno a ona połknęła wszystko.
Położyła się na plecach i rozłożyła nogi. Zająłem się jej wielkimi balonami. Szczypałem delikatnie jednego sutka a drugiego lizałem czubkiem języczka. Jęknęła. Widziałem, że jest bardzo mokra, więc nie zwlekałem i zająłem się jej cipką. Kierowała mnie. „O tak, szybciej. Liż góra-dół. Zatrzymaj się. Teraz język na łechtaczkę. Ooo tak, tutaj. I kreśl kółeczka. Właśnie tak. Szybciej. Zwolnij. Znowu szybciej.” Czułem jak jej mieście kurczą się. Wtedy kazała mi zwalniać. A więc chce, żebym pobawił się jak ona ze mną. Starałem się podążać za znakami dawanymi przez jej ciało. Przestała wygłaszać instrukcje. Tylko jęczała. W końcu uznałem, że wystarczy i nie zatrzymałem się na czas. Potężny orgazm wstrząsnął jej ciałem. Zacisnęła uda na mojej głowie tak mocno, że myślałem, że ją zmiażdży.
Szybko ochłonęła i dosiadła mnie tyłem. Jej cipka była bardzo mokra i gorąca i szybko byłem blisko. Nie wyciągając mnie z siebie obróciła się przodem do mnie. I wróciła do skakania po moim kutasie. Przyglądałem się jak mój kutas wnika w jej cipkę i wkrótce poczułem że pompuję spermę w jej cipkę. Zeskoczyła ze mnie i podbiegła do szafki. Wyciągnęła stamtąd małego gumowego kutasa. Polała go oliwką i wsadziła sobie w tyłek. „Zerżnij mnie tym” – powiedziała. Wkrótce krzyczała głośno, kiedy pieprzyłem jej tyłek.


Kiedy zaspokoiłem Anię ruszyłem poszukać jej podopiecznych. Przechodząc koło ośrodka zobaczyłem kilku moich kolegów ruchających dziewczyny w pokoju na parterze. Juras ostro penetrował Sandrę na pieska. Na jej cyckach błyszczały resztki spermy z poprzedniego wytrysku. Wszedłem do środka i zobaczyłem, że tylko jedne drzwi są otwarte. Zajrzałem do środka i zobaczyłem Kamilę pieprzącą Ewkę przy pomocy wibratora. ” Nie lepszy prawdziwy kutas?” – zapytałem rozbierając się szybko. Dziewczyny rzuciły się lizać mojego fiuta.
Wsadziłem paluszka w cipkę Kamili a Ewkę rżnąłem wibratorem. Dziewczyny nie próżnowały z moim kutasem i wkrótce poczułem że się spuszczę. Zauważyły to. Złapały się za cycki i ścisnęły je naprzeciwko siebie. Oblałem spory biust Ewki i małe cycuszki Kamili spermą. Wylizały się nawzajem i położyły jedna na drugiej, całując. Ocierały się o siebie cyckami i cipkami. Wsadziłem kutasa Kamili leżącej na dole i poruchałem ją przez chwilę. Po czym zakutasiłem Ewkę. A na koniec wsunąłem się dokładnie między nie. Ocierały się o mnie sowimi łechtaczkami. Wkrótce zaczęły dochodzić. Trysnąłem pomiędzy ich złączone ciała.
Kiedy odpoczęliśmy chwilkę, powiedziałem – „Hej dziewczyny, mam pomysł. Macie oliwkę dal niemowląt?”. Kamila przytaknęła i podała mi butelkę. „To wskakiwać na łóżko i wypinać się na czworaka”. Wykonały moje polecenie. Nawilżyłem ich odbyty i wsadziłem im po paluszku. Poruszałem nieco i dziewczyny zaczęły jęczeć. Wkrótce dołączyły pieszczenie łechtaczki. Żałowałem, że nie mam jak zwalić sobie konia patrząc na dwie wypięte seksowne dupeczki, które posuwam palcami w dupę i które się masturbują dla mnie. Doszły szybko.
„Ja też mam pomysł” – powiedziała Kamila i wyszeptała Ewce do ucha coś, co sprawiło, że szeroko się uśmiechnęła. Uklęknęły przede mną. Otworzyły usta. Kamila złapała kutasa, wsadziła go sobie do ust, polizała i wypuściła. Pałeczkę przejęła Ewka. Taki podwójny lód bardzo podobał się mojemu kutasowi. Wkrótce twarze obu dziewczyn były pokryte spermą. Pożegnałem się z nimi i ruszyłem w stronę pola namiotowego. Nie zdążyłem jeszcze wyjść z budynku, kiedy z ich pokoju doszły mnie jęki.


Na polu namiotowym nie działo się nic ciekawego, wszyscy poszli pewnie na plażę. Poszedłem nad moje tajemne jeziorko. Poopalałem się chwilę i popływałem. Było już po południu, więc postanowiłem się zebrać do wsi kupić coś do jedzenia. Przy okazji postanowiłem odwiedzić Mariole i pożegnać się z dupeczką, która mnie rozdziewiczyła.
Sprzedawała w sklepie. Ucieszyła się na mój widok. Miała na sobie króciutką spódniczkę i skąpy top. Poza tym stała za wysoką ladą, która sięgała jej ponad pas. Wpadłem na szalony pomysł. Kiedy akurat nie było nikogo w sklepie, wsunąłem się pod ladę. Mariola zaśmiała się. Prawie krzyknęła, kiedy jednym ruchem zsunąłem jej majtki. Chciała je podciągnąć, ale przestała walczyć, kiedy zacząłem całować jej cipkę. To sklepu ktoś wszedł. Poczułem jak jej mięśnie się napinają. Ale po chwili znów się rozluźniły, kiedy okazało się, że koleś zaczął normalnie zamawiać, nie zwracając na nic uwagi. Wszystko było w zasięgu ręki wiec Mariola zaczęła go obsługiwać. A ja obsługiwałem ją. Słyszałem, że jej głos nieco się łamał, kiedy przyspieszałem, albo naciskałem mocniej językiem na jej łechtaczkę.
Mimo wszystko nikt jednak nie zauważył, że coś jest nie tak. Mariola długo była bliska orgazmu ale nie chciałem ryzykować i doprowadzać jej przy kliencie. Wystarczy, że krzyknie i się wyda. Jak na złość, ludzie przychodzili jeden za drugim. Kiedy w końcu zrobiło się czysto Mariola niemal krzyknęła – „proszę, teraz”. Kilka szybszych ruchów i z głośnym jękiem doszła.
Po czym, ciągle bez majtek ale w spódniczce, weszła na zaplecze. Poszedłem za nią. Stała oparta o ścianę. Z rozłożonymi nogami. Zdjąłem bokserki i podszedłem. Podskoczyła i objęła mnie nogami w pasie. Nadziała się gładko na mojego kutasa. Oparłem ją mocno o ścianę i zacząłem ostro posuwać. Wiedziałem, że nie mamy za wiele czasu zanim ktoś przyjdzie. Dlatego pompowałem z całej siły. Mariola starała się być cicho ale nie dała rady nie pojękiwać cicho. Byliśmy bardzo blisko kiedy ktoś wszedł do sklepu. Nie zamierzałem przestawać. Pompowałem swoją spermę w kurczącą się cipkę Marioli, kiedy na zaplecze weszła Kaśka.
Mariola musiała wrócić do sprzedawania a ja postanowiłem pożegnać się z Kaśką, która widocznie była już napalona. Przez półprzymknięte drzwi widzieliśmy sklep i Mariolę, ale klienci nie mogli zobaczyć, jak Kaśka szybko wyskakiwała z ciuchów. Wkrótce naga wypinała się do mnie oparta o stojącą na zapleczu wielką zamrażarką. Pieprzyłem ją ostro. Starała się być cicho, ale nie szło jej to. Patrzyłem raz na jej tyłek o który się obijałem raz na Mariolę, która zerkała wyzywająco w moją stronę. Korzystając z chwili przerwy bez klientów wsadziła rękę pod spódniczkę i ostro się masturbowała. Strasznie mnie to podjarało. Trysnąłem na dupę Kaśki po czym wsadziłem jej dwa paluszki i doprowadziłem do mocnego orgazmu. Mariola doszła chwilę po tym. Pożegnałem się z nimi i poleciałem się pakować.


Byłem już gotowy do wyjazdu i spakowany ale została mi jeszcze godzina do busa. Siedziałem więc i gadałem z kumplami, którzy ciągle przeżywali wydarzenia w ośrodku. Nagle usłyszałem śmiechy i na teren pola namiotowego weszły Kamila i Sandra. Sandra podeszła do Jurka i pociągnęła go do łazienek. Kamila zrobiła ze mną to samo. Kiedy weszliśmy, Jurek zamykał się z Sandrą w kabinie prysznicowej. Za chwilę usłyszałem głośne jęki Sandry. Tymczasem Kamila rozebrała się do naga i zawołała „no dalej dziewczyny, już pora”. Z dwóch pozostałych kabin wyszły Dominika, Ewka i trzy ich kumpele. Wszystkie nagie. Kleknęły w kółeczku dookoła mnie. Kamila sięgnęła po mojego kutasa i przyciągnęła mnie za niego do siebie. Wsadziła go do ust i zaczęła ostro ssać. Po chwili podała go do rąk Dominice, ta Ewce, ta kolejnej kumpeli. I tak w kółeczko obciągały mi jednocześnie masturbując się. Ich jęki wypełniły łazienkę. Wkrótce byłem bardzo blisko. Kamila to zobaczyła, wyjęła mnie z ust i zaczęła mi walić konia. Spuściłem się na jej drobne cycki resztkami spermy. Po chwili usłyszałem jak dziewczyny po kolei dochodzą, Kamila na końcu. A sekundę później jęknęła Sandra.


Siadłem koło Jurka w busie. „O stary, ale Sandra wyssała mi pałę na koniec. I mieszka niedaleko od nas. Już umówiliśmy się na jebanko w weekend po jej powrocie. Ponoć jej starych często nie ma!” – Juras był mega nakręcony na Sandrę. Ja myślałem o tym wszystkim co przeżyłem w czasie tego wyjazdu i zastanawiałem się jak spędzę ostatnie dwa tygodnie wakacji w domu.

Siostrzane słabości i sex telefon w tle

Kobieta w czasie okresu jest kimś, kogo należy w większości przypadków unikać i schodzić z drogi. Nastolatka jest pod tym względem jeszcze gorsza. A Justyna w trakcie trudnych dni była złem w czystej postaci. Szczególnie wtedy, gdy ta kobieca przypadłość psuła jej plany i przychodziła znienacka. Po pełnym wrażeń czwartkowym wieczorze obudziła się kolejnego ranka z uśmiechem na twarzy i rozmyślała o tym, co zaszło między nią, a bratem. Wychodząc do szkoły czuła jeszcze przyjemny dreszczyk na samo wspomnienie Maćka dogadzającego jej oralnie. Bajka skończyła się po pierwszej lekcji, kiedy złapał ją standardowy przy okresie ból brzucha. Szybka wizyta w toalecie i już było wiadomo, że ani ten dzień nie będzie udany, ani kilka następnych. Weekendowy wypad z Klaudią i dwiema innymi koleżankami na miasto właśnie został wykreślony z listy planów, a cała reszta jej zamiarów spędzenia soboty i niedzieli ograniczyła się do siedzenia w pokoju, jedzenia i izolowania się od świata zewnętrznego. Miała jedynie nadzieję, że za tydzień, w ostatni piątek roku szkolnego, będzie już w na tyle dobrej formie, by iść na pożegnalną imprezę, na której z resztą być musiała – trzeba było ustalić z trzema dziewczynami szczegóły wakacyjnego wyjazdu, w tym najważniejsze: termin. Taki, który pasowałby każdej i żadna z czwórki nie miałaby wtedy dni krwią ociekających.
Justyna w czasie, kiedy doskwierały jej te problemy, zwykle poza izolacją od wszystkiego i wszystkich przejawiała jedną swoją cechę charakterystyczną. Tylko w te dni można było ją usłyszeć przeklinającą. Kiedy z jej ust wychodziły słowa wulgarne, od razu było wiadomo, że nie należy z nią rozpoczynać żadnej rozmowy. Mimo to starała się być miła dla bliskich, choć i oni nieraz padali ofiarami minorowego nastroju dziewczyny. Niestety tym razem wobec jednej osoby jej się to nie udało…
Wróciła ze szkoły wściekła i od samego wejścia przez próg mieszkania stanowiła zagrożenie dla wszystkich szklanych i delikatnych rzeczy znajdujących się w pobliżu. Na zegarze dochodziła godzina 15, a więc jeszcze godzina do przyjazdu matki z pracy. Znajdywała się w mieszkaniu tylko ona i Maciek. Idealna okazja, by porozmawiać o poprzedniej nocy i być może parę razy się z nim przelizać i poprzytulać. Przynajmniej on wyszedł z takiego założenia i jak tylko usłyszał kroki w pomieszczeniu kuchennym natychmiast oderwał się od czytanej książki i poszedł do Justyny. Z tzw. bananem na twarzy przekraczał już próg drzwi, gdy nagle usłyszał wściekły ryk dziewczyny wpatrującej się we wnętrze lodówki:

  • Wyżarłeś mi całą czekoladę?!
    W jednej chwili ta śliczna dziewczyna ubrana w obcisłe spodnie i kuszącą bluzeczkę stała się materiałem na morderczynię.
  • No… wróciłem, były dwa rządki, to sobie wziąłem nie?
  • ILE RAZY CI KURWA MÓWIŁAM, ŻEBYŚ NIE WPIERDALAŁ MI CZEKOLADY?!
    Dwa przekleństwa w jednym zdaniu oznaczały stan alarmowy. Maciek stanął jak wryty i nie próbował podejść nawet na krok.
  • Tyśka co Ci jest? – zapytał strachliwie
  • Gówno, chciałam sobie po prostu zjeść czekoladę po powrocie, ale zeżarłeś ją Ty i teraz chuja mam. Odejdź!
    Podeszła dwa kroki w jego stronę i niemal odepchnęła go torując sobie przejście do pokoju. Po chwili trzasnęła drzwiami i pozostawiając za nimi zakłopotanego i przerażonego brata zaległa na łóżku, tłumiąc ból menstruacyjny zaciskaniem pięści na poduszce. Maciek przez chwilę jeszcze stał w kuchni, aż wpadł mu do głowy pomysł zrekompensowania siostrze straty. Wybiegł niemal natychmiast do sklepu, wygrzebał z kieszeni ostatnie parę srebrnych monet i odkupił dokładnie tę samą czekoladę, którą wcześniej zjadł. Wrócił do mieszkania pełen nadziei, że ten gest jakoś poprawi sytuację. Podszedł pod jej pokój, zapukał, ale odpowiedzi nie usłyszał. Mimo to nacisnął na klamkę i otworzył drzwi. Nie zdążył jeszcze się pojawić w zasięgu wzroku Justyny, a już usłyszał od niej kolejną miłą kwestię:
  • Pozwoliłam Ci kurwa wejść?!
    Niezrażony tym wyciągnął ku niej rękę, w której trzymał czekoladę i odpowiedział:
  • Chciałem Ci tylko dać no, odkupiłem Ci
  • Teraz to się goń
  • Co?
  • Możesz stąd wyjść?!
  • To jednak nie chcesz? To o co Ci chodzi?
  • O jajco, wyjdź stąd i nie pokazuj mi się na oczy
    Resztę dnia Maciek spędził na zadręczaniu się nad przyczyną takiego stanu psychicznego siostry. W ogóle nie powiązał tego z najbardziej oczywistą przyczyną, tylko przypisywał to zachowanie temu, co się wydarzyło poprzedniego wieczora. Podejrzewał, że Justyna żałuje tego, co zrobiła i brzydzi się tym, jak to się skończyło. Przypominał sobie jej błogą minę po tym, jak skończyła mu robić dobrze i zastanawiał się, jak to możliwe, że jeszcze niecałe dwadzieścia godzin wcześniej sama pakowała mu się do łóżka, a teraz nie chce go widzieć. W jego wypadku wyrzutów sumienia nie było ani przez chwilę, od ostatniego pocałunku jedyne, o czym myślał, to jak powtórzyć tamte godziny i jak namówić siostrę na seks analny. Po awanturze, jaką dostał z powodu zjedzenia jej skrywanej w lodówce słodkości nie liczył już na to. Kombinował jak do niej zagadać, jak rozpocząć rozmowę o ich seksualnych wyczynach, ale tym razem już ważniejsze było to, by nie stracić przyjaciółki, jaką w niej miał. Parę razy zbierał się do rozmowy w ciągu wieczora, ale zawsze trafiał na mało dogodny moment. Każde jej wyjście z pokoju było szansą, którą następnie rzeczywistość sprowadzała na ziemię. Justyna wychodziła ze swojej jaskini wkurwionego misia Yogi tylko wtedy, gdy szła do toalety by zmienić podpaskę, albo do kuchni, by chwycić szybką przekąskę. Przez ten czas nie wchodziła ani na żaden komunikator, ani portal społecznościowy – a przynajmniej nie tam, gdzie sprawdzał ją Maciek. Tak to trwało aż do chwili, gdy obydwoje zasnęli.
    Sobota nie przyniosła poprawy. W dodatku, jak to zwykle w ten dzień, rodzice zarządzili generalne sprzątanie domu. Justyna wykonywała swoje obowiązki ubrana wyjątkowo kusząco, w stare, podarte miejscami dżinsowe szorty i łachman udający bluzkę. Jej twarz jednak wyraźnie mówiła: nie dotykaj, nie odzywaj się, najlepiej zejdź z oczu. Nie odzywała się nie tylko do Maćka, ale i do rodziców, jedynie niemo spełniała ich żądania i brała do ręki to odkurzacz, to mopa. Okazji do zostania z nią sam na sam też nie było, nikt z domu nie wychodził, a rozmowa o seksie przy obecności rodziców za ścianą nie należała do dobrych pomysłów. Przy obiedzie nawet na niego nie spojrzała, wieczorem jakby unikała. W końcu Maciek dał sobie spokój i zamiast zadręczać się tym wszystkim postanowił odreagować i wyjść z kolegami na spontanicznie zorganizowaną przez jednego z nich domówkę. Przy nielegalnie pitym piwie, wszak wszyscy uczestnicy zgromadzenia byli niepełnoletni, praktycznie zapomniał o tym, że jeszcze dwa dni wcześnie do czegokolwiek między nim i Justyną doszło. Swoją uwagę skierował na jedną z zaproszonych na popijawę dziewczyn. Przez trzy godziny zbierał się, by z luźnej rozmowy przejść do bardziej konkretnej i namówić rówieśniczkę na randkę. Z każdym wypitym procentem jego szanse malały, by w końcu zejść zupełnie do zera w chwili, gdy do odjazdu ostatniego autobusu zostało mu 5 minut. Jak na osobę po spożyciu kilku piw całkiem nieźle poradził sobie z nocnym sprintem na przystanek. Gorzej wiodło mu się po przekroczeniu progu mieszkania. Najpierw niemal wyrżnął o podłogę przez postawione na środku korytarza sandałki Justyny. Potem pomylił drzwi do swojego pokoju z drzwiami do łazienki i natknął się w niej na siostrę nakładającą na swoje ciało jakiś krem. A potem ta drobniutka dziewczyna, ubrana jedynie w cienkie szorty będące dolną połową pidżamy, wydarła się tak, że obudziła nie tylko rodziców, ale i sąsiadów dookoła zapewne.
  • CO TY KURWA ROBISZ ?! WYPAD Z TEJ ŁAZIENKI!
    Nie zdążył nawet otrząsnąć się z tego szoku, gdy usłyszał otwierane drzwi do salonu i kroki wściekłego ojca.
  • Co tu się dzieje? – zadał pytanie retoryczne rozbudzony ze snu mężczyzna
    Justyna zakryła piersi i od razu wydarła się po raz kolejny:
  • PIŁ PIWSKO, WALI OD NIEGO ALKOHOLEM NA KILOMETR! I WŁAZI MI DO ŁAZIENKI, JAK JA W ŚRODKU JESTEM!
  • Maciek do jasnej cholery, do reszty zgłupiałeś?
  • Oj no myślałem, że nikogo nie ma – odpowiedział chłopak bardzo trzeźwym tonem, jak na pięć wypitych puszek
  • Masz szczęście, że matki nie obudziliście. Do łóżka marsz, i szlaban na wyjścia do odwołania masz. Kieszonkowe na wakacje zarobisz sobie sam
  • Ale tato…
  • Jak nie umiesz chlać, to nie chlej. Dorosły się znalazł, 18 nawet nie skończył, złotówki w życiu własnej nie zarobił, a pije za moje i jeszcze wstyd robi. Już Cię tu nie ma!
    Takiego stanu depresji połączonego z nerwicą Maciek nie miał już dawno, być może nawet nigdy. W ciągu dwóch dni z cholernego szczęściarza, który macał nagą siostrę i uprawiał z nią seks oralny, stał się wkurzonym, zbuntowanym nastolatkiem, który niczym gówniarz dostał szlaban na dwie najważniejsze rzeczy w życiu tak młodego człowieka – na kumpli i kasę. W dodatku Justyna nim gardziła, wkopała go i zwyzywała. Dobry powód dla wielu, by uznać, że życie jest beznadziejne. Z taką myślą też Maciek zaległ na łóżku i zasnął.

Rano obudził się nie tylko z kacem, ale i z nieprzemijającym uczuciem wkurzenia na zaistniałą sytuację. Słysząc krzątających się po domu rodziców nie był w stanie zasnąć ponownie, ale wyjście z pokoju było największym błędem, jaki mógł popełnić. Został przywołany do kuchni, gdzie otrzymał godzinne kazanie na swój temat i swojego zachowania. Ojciec oczywiście zdania nie zmienił. Za wypicie paru piw Maćkowi przyszło zapłacić szlabanem na wyjścia, odebraniem kieszonkowego, limitowanym i wydzielanym przez rodziców dostępem do telefonu i internetu, a oprócz tego miał niemal zapewnioną wizytę z nimi na wsi u dziadka. Najbardziej go w tym zdziwiło to, że do tej pory był przez rodziców stawiany niemal za wzór 17latka, nigdy nie dostarczał im powodów do wstydu poza okresem gimnazjalnego buntu i wszechogarniającego go poczucia bycia beznadziejnym. Jeden niewinny wyskok wystarczył, by diametralnie zmienili o nim zdanie i ukarali go jak imbecyla. Jeszcze bardziej wściekły wyszedł z kuchni po ostatniej próbie ubłagania ich o mniejszy wymiar kary i zamknął się w swoim pokoju. Tam odpalił laptopa i oddał się mało rozwijającej rozrywce przy jakiejś grze-siekance. Kwadrans przed 10 ojciec wszedł do jego pokoju i zapytał, czy syn nie potrzebuje czegoś ze sklepu. Maciek tylko pokiwał lekceważąco głową i wrócił do swoich zajęć. Po krótkiej chwili drzwi od mieszkania się zamknęły, a wewnątrz zapadła cisza.
Minął kwadrans. Zajęty grą Maciek nawet nie zauważył, jak drzwi do jego pokoju się otwierają. W progu stanęła Justyna ubrana w całkiem seksowny zestaw pidżamowy, czyli cienkie szorty i bluzkę na ramiączkach.

  • Mogę wejść? – zapytała nieśmiało
    Zważając na fakt, że to jej krzyk doprowadził do całej sytuacji, pierwsza myśl Maćka oscylowała wokół słowa „spierdalaj”. Ale to mogła być jedyna okazja, by się dowiedzieć, co takiego jej się odmieniło i jakie były przyczyny jej zachowania przez ostatnie dwie doby
  • No, wchodź… – odburknął
    Justyna podeszła bliżej niego i usiadła na łóżku. Spojrzała mu w oczy, splotła ze sobą swoje dłonie i powiedziała:
  • Przepraszam, to przeze mnie masz ten szlaban. Sory, ostatnio byłam dla Ciebie okropna, ale tak to jest ze mną, kiedy mam okres
    Westchnienie chłopaka było bardzo wymowne. Odstawił laptopa na stolik nocny i spojrzał na nią z obojętnością.
  • Chcesz mi powiedzieć, że to wszystko, co się od kilku dni dzieje, to tylko dlatego, że Ci krew spomiędzy nóg leci?
  • No…tak jakby… przepraszam Cię
  • Super, dzięki Tobie mogę zapomnieć o jakiejkolwiek kasie, o wyjeździe z chłopakami w góry, o wszystkim.
  • Mogę z nimi pogadać, może uda mi się ich ułagodzić.
  • Tak? Znasz ojca, jak coś postanowi, to tak ma być i chuj, wali się i pali, choćby skały srały to on zdania nie zmieni.
  • Spróbuję, mimo to spróbuję. Nie chcę, byś przeze mnie miał taką siarę.
  • Już za późno.
  • Oj Misiek no, proszę Cię, spróbuję coś z tym zrobić, nie gniewaj się
  • Tyśka, już wystarczająco mi zjebałaś ostatnio humor, może nie pogarszaj co?
  • A mogę Ci go jakoś poprawić?
  • Tak, jak znajdziesz w ciągu minuty wehikuł czasu i cofniesz się do pierwszej w nocy i nie wydrzesz się tak, że Cię cały blok słyszał.
    Justyna wstała i spojrzała na niego, usiłując zrobić przy tym słodkie, przepraszające oczy.
  • Przestań dobrze? – powiedział Maciek ledwie powstrzymując śmiech na ten widok
    Kiedy jednak nie był w stanie już dłużej opierać się urokowi nastolatki, odwrócił wzrok i udawał, że jej nie widzi. Wtedy Justyna niespodziewanie weszła nogami na łóżko, usiadła nad nim okrakiem i przytuliła się do niego.
  • Odejdź – mówił próbując ją zrzucić z siebie, ale już bardziej było to półżartem
  • I tak wiesz, że to bezcelowe – ripostowała mu pewna swego Justyna – przecież kochasz swoją siostrzyczkę co?
  • No, jak mi przypały robi to cholernie jej nienawidzę.
  • Mhm… wiesz coooo… spójrz mi w oczy
    Bronił się, ciągle patrzył w ścianę.
  • No popatrz się choć chwilę no! – nalegała
    Za którymś razem dał się wreszcie namówić i patrząc w jej ślepia rzekł:
  • No, patrzę. I co takiego mądrego masz mi teraz do powiedzenia?
  • Tak sobie myślę, że większości sióstr właśnie skończyłyby się pomysły na to, jak Cię przeprosić. A ja mam tę przewagę, że mogę Ci zaproponować coś ekstra.
  • Tak? To próbuj.
  • Dam Ci buziaka na zgodę.
  • I tym chcesz mnie niby przeprosić?
    Dziewczyna wsunęła ręce za szyje brata i przybliżyła się twarzą do jego oblicza. Nie odpowiedziała mu, tylko od razu skleiła ich wargi ze sobą i zaczęła namiętnie całować. Nie pozwoliła mu nawet na moment oderwać ust by zaczerpnąć powietrza, a przy tym ciągle się śmiała. Była to diametralna odmiana w porównaniu do jej nastroju przez ostatni czas. Buziak na zgodę szybko przeszedł w lizanie się po językach, a tak namiętna gra nie pozostała bez wpływu na Maćka. Skoro ona przeszła taką przemianę w kilka sekund, to i jego musiało spotkać to samo. Kilka minut wcześniej był na nią wściekły, a teraz chwytał ją dłońmi za pośladki i masował je nie przestając przy tym całować. Dopiero po paru minutach Justyna na moment oderwała się od jego ust i zapytała:
  • A Ty co, na kemping jedziesz, że namiot rozstawiasz?
    Była to oczywista aluzja do tego, co czuła pod sobą. Chłopaka dość szybko podnieciły pocałunki i właściwie byłby gotów do tego, by zajść jeszcze dalej.
  • Nie, to taka mała sugestia… – odparł zaczepnie wsuwając rękę pod jej szorty tak, by objąć pośladki nie przez ubranie, ale na ciepłej skórze
  • Sugestia?
  • Ponoć chcesz mnie przeprosić, masz okazję
  • Misiek, oni zaraz wrócą, nie zdążymy.
  • Zaraz? Dopiero co pojechali, ich zawsze z godzinę nie ma.
  • Wolałabym nie ryzykować jednak.
  • A ja bym chciał, byś powtórzyła to, co w czwartek. Chyba za ten przypał mi się coś należy, nie?
  • Misiek, proszę Cię, mam okres, wiesz, że…
  • Chyba z ust Ci nic nie leci?
    Roześmiała się na tę uwagę i cmoknęła go jeszcze raz w usta.
  • Jeden raz, ale nie myśl sobie, że tak będzie codziennie, jak się szkoła skończy
  • Korzystam, póki mogę – odparł z szelmowskim uśmieszkiem i ułożył się nieco wygodniej.

Justyna lekko osunęła się po jego torsie i zajęła najwygodniejszą dla siebie pozycję. Dość kuszącą, bo zamiast z przodu ułożyła się z boku i tym samym pokazywała mu całą swoją linię od zgiętych stóp, przez tyłek i plecy, aż po włosy. Czy to ze względu na strach przed przyłapaniem, czy z ogólnej chęci zakończenia tej sprawy jak najszybciej, nie bawiła się w czułości. Po prostu opuściła bokserki i natychmiast ujęła sterczącego fiuta w dłoń, po czym włożyła go całego do buzi. Przy tym robiła to nieco inaczej, niż za pierwszym, czwartkowym razem. Wtedy więcej uwagi skupiała się na pieszczotach, lizaniu i nawilżaniu skóry. Teraz ściskała prącie u nasady, a pracowała ustami i głową, obejmując go całkowicie i sunąc po stwardniałym penisie to w górę, to w dół. Ssała z każdą chwilą coraz żwawiej, chcąc mu jak najszybciej dostarczyć przyjemności. Jeszcze nie rozumiała, że w ten sposób tylko wydłuża zabawę – na Maćka najlepiej działało, gdy robiła to powoli, kierując najczulsze pieszczoty na sam czubek żołędzia. Justyna w tym momencie raczej trenowała głębokie gardło zamiast doprowadzać go do finału. Nie zmieniała „techniki” przez dłuższy czas, a Maciek obserwował siostrę z coraz większym podnieceniem. Nie chciał jednak pozostawać biernym.
Wolną dłonią dosięgającą jej pleców zaczął kreślić nieznane kształty na jej ciele. Chociaż zajęta robieniem loda dziewczyna nie zdradzała żadnych sygnałów świadczących o odczuwanej przyjemności, był to dla niej miły dodatek. A Maciek rozkręcał się coraz bardziej. Wsunął dłoń pod bluzkę, podwinął ją do góry i głaskał ją po plecach. Ona w dalszym ciągu robiła mu dobrze, a on wcale nie zamierzał wyprowadzać jej z błędu, jaki popełniała wydłużając mu czas przyjemności. Za to sam postanowił zajść krok dalej. Po jakimś czasie przystawił sobie dłoń do ust, zwilżył śliną środkowy i wskazujący palec, a następnie szybko wsunął dłoń do spodenek dziewczyny i zaczął masować pośladki. Justyna nie protestowała, ale nie przewidziała jego kolejnego ruchu. Nagle bowiem oba mokre palce wsunęły się na środek tyłka i weszły jej w odbyt. Lekko zdziwiona próbowała mu powiedzieć coś nie odrywając ust od penisa:

  • Ue uaue
    Maciek lekko się zaśmiał i dopytał:
  • Co Ty tam nawijasz?
    Wtedy dopiero Justyna puściła kutasa z objęć i spojrzała bratu w oczy mówiąc:
  • Nie radzę
  • Czemu? – zapytał niezrażony tą sugestią i dalej penetrował jej odbyt palcami
  • Bo jeszcze się rano nie kąpałam…
  • Ale wieczorem się kąpałaś nie?
  • Niby tak, ale…
  • Ale byłaś w kiblu przez ten czas?
  • No nie…
  • To co się martwisz? Daj mi też się trochę pobawić
    Czując, jak Maciek coraz pewniej i mocniej pieści ją analnie, postanowiła wrócić do tego, co przerwała. Uczucie, jakie towarzyszyło jej podczas jego gierki było dziwne. Z jednej strony miała wrażenie, że zaraz ją tam rozerwie, a z drugiej wcale nie było to aż tak nieprzyjemne, jak sobie wyobrażała. Z każdą upływającą chwilą przyzwyczajała się do tej perwersji, więc skoncentrowała się już tylko na tym, by dokończyć swoją robotę. Kontrolnie zerknęła na zegar stojący na stoliku obok łóżka i z ulgą stwierdziła, że jeszcze trochę czasu ma. Ale powoli zaczęła się niepokoić tym, że jej usta nie doprowadzają go do tak szybkiego końca, jak wcześniej. Ponownie spojrzała na niego i wypuściła prącie z ust.
  • Co Ty dzisiaj tak długo? – zapytała jednocześnie masturbując go ręką
  • Jest rano, ja jestem na kacu – odparł spokojnie – zresztą zwykle jak sobie sam walę rano, to trwa to dłużej, niż wieczorem.
  • Mhm. No skoro tak mówisz, bo już myślałam, że Cię przestałam kręcić
  • Nie bój, nie bój. Tak szczerze to mam ochotę Ci go wsadzić tam, gdzie teraz mam rękę.
  • Ah tak? A wiesz… w sumie myślałam nad tym. I stwierdziłam, że może Ci się poszczęści któregoś dnia.
    Rozmowa podczas wzajemnego dogadzania sobie rękoma, w ten czy w inny sposób, tylko nakręcała obydwoje. Justyna ciągle trzymała mu penisa w garści i poruszała nim w górę i w dół, a on ani na chwilę nie ustawał w tej analnej palcówce, którą jej fundował. A gadali dalej:
  • Może dzisiaj? – spytał Maciek pełen rozbudzonych nadziei
  • Nie, nie dzisiaj. Ale najpierw chcę zobaczyć, jak bardzo Ci na tym zależy.
  • To znaczy?
  • To znaczy poczekaj, aż teraz skończę, a jak już skończę…to się tym z Tobą podzielę
  • Co? Czym?
    Nie odpowiedziała mu, tylko przystąpiła do działania. Ponownie zanurzyła całość przyrodzenia w ustach i przez następne kilka minut kompletnie ignorowała to, że jej anus jest bezustannie atakowany przez rozochoconą dłoń brata. Nawet nie zauważyła, jak przez ten czas zmieniał palce tak, że ostatecznie cała piątka z wolnej dłoni zagłębiła się w ciasnym rowku. Tymczasem wytrysk jak nie nadchodził, tak go ciągle nie było i powoli zaczynało to być już dla niej męczące. A zarazem ryzykowne, bo im dłużej trwała ta zabawa, tym większa szansa, że rodzice wrócą i ich nakryją. Wreszcie Justyna poddała się i wypuściła go z ust. Jeszcze chwilę poobserwowała, jak zaspokajane ręką przyrodzenie ciągle nie chce wydobyć z siebie nic poza odrobiną prejakulatu. Bezradnie spojrzała na Maćka i oznajmiła:
  • Sorry, ale nie mam siły, za długo to trwa.
    On natychmiast skończył zabawy we wnętrzu jej tyłka i niespodziewanie uniósł się na rękach do góry. Klęknął na kolanach i zaczął sam sobie dogadzać, po czym rzekł do niej:
  • To poczekaj, jeszcze chwila i sam skończę.
  • Mhm… – mruknęła dziewczyna i posłusznie czekała
    Widząc, że i jemu kiepsko idzie przyspieszenie ostatniego aktu postanowiła mu pomóc. W czasie, gdy on sobie sam radził ręką, przysunęła się bliżej i zaczęła go lizać po nasadzie. Nie przeszkadzało jej to, że kostki dłoni Maćka obijają jej się o usta i nos, a miała przy tym wrażenie, że trochę mu to pomaga. Nie pomyliła się, bo wreszcie usłyszała te upragnione jęki zwiastujące koniec. Spojrzała na niego z uśmiechem i czekała, aż to się w końcu stanie. Otworzyła usta i była gotowa. Chłopak wsunął fiuta między jej wargi i już po chwili wypełniał ją nasieniem. Było tego więcej, niż poprzednio i Justyna wyraźnie to odczuła. Leżała nieruchomo podparta na łokciach i przez chwilę sądziła, że jej się to wszystko nie zmieści do ust. Na szczęście myliła się i utrzymała wszystko, a Maciek zadowolony z efektu popatrzył na nią po skończonym dziele.
    Nagle Justyna uniosła dłoń do góry i gestem palca wskazującego zachęciła go, by się przybliżył. Z początku nie zrozumiał, o co jej chodziło, ale nachylił się nad nią. Wtedy ona bez ostrzeżenia przyciągnęła go do siebie i wbiła swoje usta w jego. On skonsternowany nie wiedział, co ma z tym zrobić, ale po chwili zrozumiał, co też dziewczyna wymyśliła. Najpierw go przytuliła, a potem przekręciła ponownie na plecy. Wtedy dopiero poczuł, jak całe jego nasienie pomieszane ze śliną ląduje w jego ustach. Nim zdążył zaprotestować Justyna chwyciła go za nadgarstki i rzekła zdecydowanie:
  • Jak Ci zależy na analu, to się dzielimy, Pół na pół, ja połykam część i Ty część. Zgoda?
    Chłopak wydał z siebie niezrozumiały dźwięk. Brunetka ponowiła więc pytanie, zmieniając nieco formę:
  • Kiwnij głową, że tak. Inaczej zapomnij, że mi kiedykolwiek go tam wsadzisz
    Chwila…pomyślunek…szybka analiza korzyści i strat… kiwnął głową, zgodził się. Uśmiech dziewczyny wyrażał dużo więcej, niż satysfakcję. Znowu nachyliła się nad nim i złączyła ich usta ze sobą.

Dzień, który zaczął się fatalnie, skończył się rewelacyjnie. Justyna jak obiecała, tak zrobiła i porozmawiała z rodzicami odnośnie kar nałożonych na brata. Może nie cofnęła wszystkiego, co narobiła, ale przynajmniej na wakacje mógł jechać i spotykać się ze znajomymi. Pod warunkiem całkowitego zakazu spożywania alkoholu i kontrolowania tego przez starszyznę po każdym przyjściu do domu. Jej samej też się humor nieco poprawiał, dolegliwości okresowe były już mniejsze, niż chociażby pierwszego dnia. Ostatni tydzień szkoły zapowiadał się wobec tego nie najgorzej.
Z Maćkiem odbyła we wtorkowe popołudnie dość poważną rozmowę na temat jego analnej zachcianki. Wykorzystali do tego moment, kiedy wrócili ze szkoły, a do przyjścia rodziców pozostała im niecała godzina. Chłopak oczywiście myślał, że spełniając jej dziwne życzenie ostatnim razem zapewnił sobie perwersyjny seks podczas kolejnego zbliżenia. Justyna ostudziła nieco te zapędy stwierdzając:

  • Najpierw to Ty poczytaj trochę na ten temat, bo mam wrażenie, że ja wiem o tym więcej, niż Ty.
    Miała na myśli przygotowanie gruntu pod seks analny, co wcale nie jest takie łatwe, jak się wydaje po obejrzeniu kilku pornosów. W końcu przekonała go, by się z tym nie spieszył i powoli, bardzo powoli razem dążyli do tego, aby było to przyjemnością, a nie bólem. W ramach rekompensaty za zawiedzione nadzieje pozwoliła mu przez kilka chwil zajrzeć pod noszoną tego dnia spódniczkę i po raz kolejny uraczyła go namiętnym pocałunkiem. Skończyła dopiero, gdy trzask klucza w zamku obwieścił powrót matki z pracy.

Technikum i sex telefon

Co jakiś czas pierdoliłam się z Jurkiem w kantorku w czasie wfu. Czasami jebał mnie Adam, a jeszcze kiedy indziej rżnęli mnie wspólnie. Było to mega spoko i moja pisia była zawsze zadowolona. Oczywiście masturbowałam się jeszcze czasami, nie mogłam odmówić jej masażu prysznicem raz na jakiś czas.
Przychodziłam do nich zwykle po lekcjach, nie mogłam ciągle opuszczać wfu bo dziewczyny z mojej klasy zaczęły by coś podejrzewać. Poza tym po ostrym rypanku z oboma często chodziłam na szeroko rozstawionych nogach i nie chciałam, żeby mnie taką widziały.
Poza tym byłam rozkojarzona. I skończyło się to tym że pewnego dnia wychodząc z kantorku po mocnym seksie i chyba godzinnej sesji lizania mojej cipy przez Adama, nie zauważyłam, że ktoś jest w szatni.


A był to Rafał. Każdy znał Rafała. Był kapitanem drużyny siatkówki, mistrzów województwa, jednej z niewielu rzeczy, która się w tej szkole udała. Był też mega ciachem. A teraz był nagi. Jego ciało wyglądało jak wyrzeźbione. Umięśnione, smukłe i gładkie, bez jednego włoska łonowego. I ten penis. Zwisał leniwie kiedy weszłam do szatni a i tak był długi i mięsisty. A teraz zaczął powoli się podnosić. Poczułam jak moja wymęczona cipka znów domaga się uwagi. Zamiast zwiać stamtąd jak najszybciej, wsunęłam rękę w spodnie. Jęknęłam, kiedy dotknęłam zmęczonej łechtaczki. Na ten dźwięk kutas Rafała wyprężył się na maksa. Był gigantyczny. Nie myślałam wiele, klęknęłam przed nim, pośliniłam mu główkę i wsunęłam w usta. Zaczęłam poruszać wargami i języczkiem. Po kilku sekundach sperma Rafała była w moich ustach. Połknęłam ją. Podnieciło go to. Podniósł mnie, przycisnął do ściany. Wepchnął mi rękę do majtek tak gwałtownie że guzik dżinsów wystrzelił z impetem. Wsunął we mnie palce tak gwałtownie, że musiałam zaczerpnąć powietrza. A potem zaczął nimi tak poruszać, że nie mogłam przestać jęczeć. Turbo placówka doprowadziła mnie do szybkiego i głośnego orgazmu. Który widocznie podniecił Rafała, bo jego kutas był już w pełnej gotowości.
Zdarł ze mnie ubranie i obrócił tyłem. Moje rozgrzane ciało oparło się o zimną ścianę. Jęknęłam cicho. A potem głośno, kiedy poczułam jak unosi mnie jak piórko i nabija na swojego ogromnego kutasa. Podtrzymywał mnie za biodra i rozgniatał o ścianę a jego fiut wdzierał się we mnie milimetr po milimetrze. Cały czas głośno jęczałam. Każde jego pchnięcie wysyłało fale rozkoszy. Od ścian mojej rozciąganej cipki, przez boleśnie sztywne sutki obcierane o ścianę aż po końcówki palców. W końcu dopadł nas potężny orgazm. Wpompował we mnie spermę a moja pisia zaciskała się na nim. Postawił mnie na ziemi ale nie puszczał. I dobrze bo moje nogi zrobiły się miękkie.
Kutas Rafała nie przestawał być sztywny.Ułożyliśmy się w 69 na podłodze i wyssałam go po raz kolejny do czysta. Kiedy doszłam wydawało mi się, że moja cipka płonie i nawet dotyk majteczek był bolesny. Musiałam wracać do domu podtrzymując spodnie bez guzika. Ale kiedy znalazłam się pod prysznicem i wspomniałam nagiego Rafała nie zważałam na nic i dałam sobie jeszcze jeden orgazm.


A to był dopiero początek. Przestałam zaglądać do kantorka wuefistów ale za to miałam niezliczone orgazmy w szkolnej toalecie, ostro posuwana od tyłu, w męskiej szatni po treningu siatkarzy, kiedy ostro dosiadałam wielkiego penisa Rafała. Nie mówiąc już o tym jaki kiedyś udało mu się dorwać klucz do gabinetu biologów i zamiast na majcę poszłam wsuwać sobie kutasa Rafała głęboko do gardła. Szkielety i szkolna jaszczurka patrzyły zaciekawione, kiedy wypinałam się a Rafał lizał moją cipkę wsadzając mi paluszek w tyłek a potem pierdolił rozłożoną na stole tak mocno, że myślałam, że moja pisia zaraz zapłonie. Nie chodziliśmy się ze sobą. Traktowaliśmy się wyłącznie jako partnerów do zajebistego seksu.
Ruchaliśmy się w lasku niedaleko szkoły. Moje krzyki wypełniały nocą klatkę bloku Rafała. Ale najbardziej lubiliśmy szatnie. Nie dawno rada rodziców wymusiła na szkole remont pryszniców. Teraz były jak w Ameryce. Duże pomieszczenie wyłożone płytkami pod sufit z natryskami na suficie. Uwielbiałam kiedy Rafał opierał moje plecy o ścianę i ostro mnie rżnął. Woda spływała po naszych ciałach a on przerywał co chwile, żeby possać moje sutki.
I w takiej właśnie pozycji zastali nas kumple Rafała z drużyny. Wiedziałam, że w końcu musi się tak stać. Byliśmy bardzo nie ostrożni. Ale nie wiedziałam jak na mnie to zadziała. Ani na Rafała. Było mi dobrze, ale kiedy zobaczyłam 8 atletycznych ciał i dorodnych kutasów, szybko sztywniejących na nasz widok zaczęłam głośno dochodzić. Rafał również przyspieszył. Wyszedł ze mnie i postawił na ziemi. Nie czułam siły w nogach osunęłam się na kolana. A wtedy on zalał spermą moją twarz.
Tego było za wiele dla jego kolegów. Przez chwilę się wahali ale szybko zaczęli walić. Kilku już zdążyło trysnąć, kiedy Łukasz, którego również wszyscy znali, spojrzał się pytająco na Rafała, po czym podszedł i cichym jękiem spuścił mi się na cycki. Po chwili kolejne strug spermy popłynęły w moją stronę. Wtedy Rafał nie wytrzymał, obrócił mnie i ustawił na czworakach i ostro zerżnął. Moje jęki wymieszały się z szumem pryszniców i jękami walących konie siatkarzy.


Kiedy poszli Rafał zaaplikował mi jeszcze ostrą palcówkę. Ale to nic nie pomogło. Bardzo długi prysznic w domu, z trzema orgazmami też nie. Kiedy tylko zamknęłam oczy widziałam ich kutasy, ich ciała. Byłam momentalnie mokra i po raz kolejny musiałam się zaspokoić. Zasnęłam późno, ledwo żywa, naga, w mokrej od poty i moich soczków pościeli.


Co gorsza, z Rafałem mogłam się zobaczyć dopiero późnym popołudniem ponieważ mieli ważny mecz i przez cały dzień przed był niedostępny. Nie pomogła kolejna masturbacja zmęczonej cipki pod prysznicem. Cały dzień chodziłam mokra i rozpalona.
A potem nasi wygrali. Zdarłam sobie gardło dopingując a po każdym zdobytym punkcie Rafał patrzył się w moją stronę tak, że moja cipka wydzielała kolejną porcję soczków. Kiedy mecz się skończył czekałam pod szatnią. Długo nikt nie wychodził. Potem wyszła część drużyny już po prysznicu i ubrana. I wtedy dopiero wyszedł po mnie Rafał. Owinięty ręcznikiem, który zaczął się podnosić na mój widok. Szybko poszliśmy pod prysznice. Zrzucałam po drodze ubranie a Rafał rzucił ręcznik i pokazał mi swojego wielkiego kutasa.
Pod prysznicem czekała na mnie niespodzianka. Pięć niespodzianek. Nagich, ze sztywnymi kutasami. Rafał zaczął ze mną sam. Ostra palcówka doprowadziła mnie niemal natychmiast do głośnego orgazmu. Rafał złapał mnie za tyłek i nasadził na swojego kutasa. Zaczął mnie ruchać, ale nie mógł złapać oparcia. Dopiero kiedy oparł mnie o ścianę zaczęło się ostre pierdolenie. Po chwili krzyczałam przy każdym pchnięciu i zaraz byłam znów na krawędzi orgazmu.
Kiedy Rafał się spuścił, odstawił mnie na podłogę i kazał uklęknąć. Dookoła uformowało się kółeczko. Sześć pięknych penisów wystawionych w moją stronę. Widać, że ostro walili patrząc na nasz seks bo kiedy zaczęłam ich ssać wystarczyło kilka ruchów, żeby ich sperma popłynęła na moją twarz. Szybko spływała z wodą prysznica po moich rozpalonych piersiach i cipce.
W kocu doszłam do Rafała. Przed chwilą doszedł więc wytrzymywał długo mojego loda. Na tyle długo, że jeden z jego kolegów zdążył odpocząć i wpychał się w moją cipkę od tyłu. Jego ruchy zaburzyły moje tempo i przez chwile nie dałam rady robić loda Rafałowi. Kiedy jednak ruchający mnie koleś się nieco uspokoił, zgrałam usta z cipką i pochłaniałam kutasa Rafała bardzo głęboko. Doszli niemal razem w moje usta i cipkę. Krzyknęłam.
Potem wszystko się rozmyło. Oparli mnie na czworaka na podłodze i podchodzili po kolei. Brali mnie na pieska, szybko, mocno a ja ślizgałam się po mokrej podłodze. Spuszczali się do moje cipki po kolei a ich sperma wypływała po moich nogach z moimi soczkami, które ciągle leciały i leciały. Nie wiem ile razy a ni kiedy dochodziłam. Moja cipka zdawała się nie przestawać pulsować. A ja nie przestawałam krzyczeć z rozkoszy. Jedno wielkie orgazmiczne uniesienie.
Kiedy już ledwo trzymałam się na czworakach położyli mnie na plecach i brali w pozycji klasycznej. Ich sperma, z każdym wytryskiem mniej, lądowała na moich piersiach i twarzy. Nie wiem kiedy się to skończyło ale wiem, że wynieśli mnie spod pryszniców. Pomogli się wytrzeć i prawie odnieśli do domu.

Koleżanki z klasy

Jako, że ja i moje dwie koleżanki jesteśmy uczniami klasy policyjnego to co wtorek (Mam w ten dzień na 10 :D). musieliśmy nosić prowizoryczny mundur. (Koszula + krawat, spodnie w kant, a dziewczyny spódniczki). Tego dnia jak co dzień poszedłem do szkoły. Grupa Izy i Magdy nie miały lekcji więc miały przyjechać na 2 lekcje. Gdy skończyła się lekcja ktoś rzucił pomysł by iść do reszty grupy która była mieście. Spotkaliśmy się koło opuszczonego peronu. Zobaczyłem, że wszyscy byli już po jednym browarze łącznie z Magdą i Izą. Gdy siedzieliśmy tak to z biegiem czasu grupa się wykruszała. Około 15 zostałem ja KOLEŻANKI i kolega ze swoją dziewczyną. Gdy minęła godzina poszliśmy po następne browary. I tak ja wypiłem 4 piwa a dziewczyny po 2. Kolega który był autem postanowił pojechać ze swoją dziewczyną do siebie ( wiadomo o co chodzi 😀 :D). Iza z Magdą jechały tym samym autobusem około 18 30. Zaczęliśmy już sprzątać puszki po piwach gdy Iza spytała czy bym z nimi nie poszedł na spacer a potem odprowadził na przystanek. W czasie spaceru skierowaliśmy się w stronę mojego domu. Wtedy brat mi napisałem SMS-a że razem z rodzicami pojechali do galerii. Byłem zmęczony tym spacerem i chciałem iść do domu bez odprowadzania. Aż tak się nie wkurzyły gdy im to powiedziałem. Było około 17 30 gdy zaczęliśmy się żegnać. Przy pożegnalnym przytuleniu Iza z uśmiechem złapała mnie lekko za mojego małego :D. (Była ona wysoką blondynką z długimi prostym włosami i lazurowymi oczami i długimi nogami). Wtedy coś mnie drgnęło by spytać czy nie chcą iść na jakąś cole do mnie. Już w drodze po schodach myślałem o tym co zrobiła mi Iza. Magda nie dawała mi żadnych jak dotąd znaków jednak gdy weszliśmy do mieszkania w którym mieszkam to Iza spytała się czy może skorzystać z toalety. Podczas jej nieobecności. Siedziałem chwile z Magdą w moim pokoju, ona zbliżyła się do mnie i romantycznym uśmiechem dała mi rękę w okolicach uda i krocza i czekaliśmy by chwile odpocząć a później iść powoli na przystanek. Gdy Iza weszła do pokoju dopinając koszule zobaczyłem jakie ma dwa jędrne, duże jak na swój wiek cycuszki. Po paru minutach Magda pod pretekstem duchoty odpięła po guziki do połowy koszuli i siadła na parapecie. (Było na co patrzeć była taką „latynoską” bo miała ciemniejszą karnacje miała ładne krągłości i była brunetką). Wtedy poszedłem po colę do kuchni a później przebrać się w jakieś szorty i koszulkę. Gdy wróciłem to zamurowało mnie trochę bo obie nie miały na sobie koszul i jedna z nich zażartowała i powiedziała:
„Duszno nam trochę”
Wtedy wiedziałem co się już święci :D. Siadłem między nimi i dałem im po szklance coli. Wtedy Iza złapała za swój krawat i owinęła mnie nim jednocześnie trzymając mnie za koszulkę. Magda głaskała mnie po brzuchu i moich jajach. Później odłożyłem wszystko i zacząłem się całować z Izą gdyż Magda całowała mnie od szyi niżej. Po kilku sekundach moja dłoń znalazła się na piersiach od Izy. Całowaliśmy się tak przez kilka minut. Już wtedy Magda zdążyła dobrać się do moich klejnotów i goliata :D.
Wiedziałem że nie robiła loda pierwszy raz bo robiła to bardzo dobrze. Po chwili ściągnąłem Izy spódnice i dobrałem się do jej muszelki która była dokładnie wygolona. Najpierw wsadziłem jej palec w cipkę zacząłem lizać jej gładki rowek. Gdy spuściłem się Magdzie na jej duże cycki, ona wstała i zaczęła się całować z Izą. Gdy Iza wypuściła soki przystąpiliśmy już do prawdziwej zabawy. Posadziłem Magdę na moim biurku i wszedłem w nią. Najpierw powoli bo wdawało mi się wtedy że jej piczka jest wąska. Później przyśpieszyłem. W tym samym czasie całowałem się z Izą, a Magda ssała jej sutki. Gdy oboje dostaliśmy orgazmu to Iza znów owinęła mnie krawatem i przyciągnęła mnie do siebie. Wtedy wyszeptała mi do ucha:
„Weź mnie od tyłu”
W tym czasie Magda siadła na oparciu od kanapy. W czasie gdy zapinałem Izę ona robiła minetkę dla Magdy. Jako pierwsza orgazmu dostała Magda. Po chwili zadzwoniła do niej jej mama która powiedziała, że czeka na nią blisko mojego osiedla. To było dziwne bo jakby wiedziała gdzie ona jest. Gdy Magda poszła wziąć szybki prysznic ja z Iza zmieniałem pozycję parę razy gdy Magda weszła do pokoju już ubrana pożegnała się ze mną namiętnym całusem z języczkiem, a z Izą przytulaskiem. Po zamknięciu drzwi kontynuowaliśmy zabawę. Przeszliśmy do pozycji 69. Iza dała mi lekkie znaki, że lubi troszkę ostrzejszy seks. Złapałem ją za włosy i znów zacząłem zapinać od tyłu. Przyciągnęliśmy się do okna. Jej jędrne cycuszki odbijały się od szyby okna.
Później obróciła się i zaparła się rękami o moje barki. Wtedy złapałem ją za nogi i zaczęliśmy powoli skakać. Wtedy oboje dostaliśmy dużego orgazmu. W tamtej chwili nie myślałem o tym że sąsiedzi mogą usłyszeć krzyki. Położyliśmy się koło siebie i jeszcze przez parę minut namiętnie się całowaliśmy. Po paru minutach Iza wpadła na pomysł by iść razem pod prysznic. Tam nie obyło się od lodzika i małego seksu :D. Gdy wszystko się skończyło postanowiliśmy pogadać co dalej. Wyraźnie czułem coś więcej do Izy chociaż miałem świadomość że przed chwilą rżnąłem się z jej przyjaciółką. Jej to nie przeszkadzało. Postanowiliśmy być razem. Odprowadziłem ją na przystanek i potem wróciłem do domu zmęczony. Od tamtego dnia gdy jesteśmy na jakiejś imprezie albo domówce w trójkę to zawsze jest trójkącik 😀