❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Archive for 18 października 2025

Moja szalona rodzinka

  • Wieczór był wyjątkowy i zostaliśmy sami, kochanie. Marta i Bartek są na obozie, taka chwila może się nie powtórzyć. Monika podekscytowana otworzyła drzwi do sypialni zapraszając do siebie Tomka. Kładąc się na ogromnym łóżku, zdjęła cienką, koronkową koszulkę nocną. Przewracając się po łóżku, jej piersi i pośladki ocierały się o bawełnianą pościel. Jej ciało niczym, wielki kot prężyło się do góry. Odwrócone tyłem i oparta na rękach i wodząc wzrokiem bawiła się swoim piersiami. Powolna gra wstępna przeradzała powili się namiętną zabawę. Tomek obserwując igraszki żony, zbliżył się do łóżka szepcząc jej do ucha
  • takiej cię nie znałem
  • mmm jeszcze cię zaskoczę
    Rozpinając koszulę, rzuciła go na łóżko. Rzucając się na niego, zerwała koszulę całując jego odsłonięte ciało. Jej dłonie szybkim ruchem, ściągnęły spodnie i bieliznę. Biorąc do ręki jego penisa, zaczęła się nim bawić, machając nim delikatnie chwyciła go w obie ręce. Robił się coraz twardszy, biorąc do ust zaczęła go muskać lekko języczkiem. Pieszcząc jego żołądź, zaczęła zwiększać tempo, całując jego jądra zaczęła mocniej ściskać penisa.
    Ruchami przód i w tył, wzięła jego penisa głęboko do ust. Czuła jego podniecenie, pragnąc penetracji Tomek przyciągnął Monikę do siebie.

Niczym sprawny jeździec dosiadła Tomka, ujeżdżając powoli jego rumaka. Siedząc okrakiem jej biodra coraz mocniej się zaciskały, jej włosy unosiły się w powietrzu. Nachylając się nade mną jej piersi, zaczęły muskać moje ciało. Falowały nad moim ciałem i opadały. Patrząc na siebie widziałem jej uśmiech, zwalniając tempo nachyliła się, w ustach miałem jej sutki. Były twarde i soczyste, lekko ugryzłem – lubię tak- cicho szeptała Monika. Uderzając ją w pośladki zaczęła krzyczeć, nabierając znowu prędkość, jej intensywne uda zaczęła mnie ściskać jeszcze bardziej. Obje doznawaliśmy zmysłowych doznań, potrzebowaliśmy czegoś innego. Przewracając ją na łóżko, twarzą do łóżka rozchyliłem jej nogi. Jej jędrne pośladki zaczęły się trząść, wchodząc w nią zaczęła jęczeć mmm!!!. Rozkładając jej nogi, ciało Moniki zaczęło się uność do góry. Opierając się na rękach wróciła do pozycji pieska, Głaszcząc jej łechtaczkę i piersi, energicznie przyspieszał głęboką penetracje, wchodząc do jej muszelki Monika zaczęła piszczeć i krzyczeć.

Namiętny sex przeradzał się w coraz bardziej namiętną zabawę. Siadając na brzegu łóżka, Tomek i Monika patrząc oboje na siebie złapali się za ręce. Biegnąc przez salon, wpadli gwałtownie do kuchni. Monika kładąc się na stole rozłożyła szeroko nogi, Tomek widząc jej myszkę włożył głęboko swojego penisa. Oplatając Tomka nogami, przyciągając do siebie, doznali oboje silnego podniecenia. Tomek doprowadzając do coraz silniejszych pchnięć doprowadzał Monikę do granic rozkoszy. Patrząc na siebie doznają oboje szczytowej rozkoszy, nasienie Tomka rozlało się po udach Moniki. Przytulając się do siebie, ich ciała się złączyły. Patrząc na siebie przez chwilę, podali sobie ręce. Objęci w pół, poszli wziąć wspólny prysznic.

Ostra jazda na stole i sex telefon

Agata właśnie wróciła do domu z porannej zmiany, gdy usłyszała dzwonek swojej komórki. Szybko wyciągnęła telefon z pokrowca i nacisnęła zieloną słuchawkę.
-Dzisiaj o 19. Napisz sobie adres, gdzie masz się wstawić- usłyszała męski, rozkazujący głos. Złapała za długopis i notatnik i nakreśliła czerwonym wkładem litery, które formowały się w adres, gdzie ma się wstawić na spotkanie, po czym się rozłączyła. Szybko zjadła, wzięła prysznic i zaczęła się szykować do spotkania. O godzinie 18:20, pod jej mieszkaniem, zaparkowała taksówka. Agata wsiadła do samochodu i ruszyli. Kierowca co chwilę spoglądał w lusterko wsteczne, gdzie widział odbicie twarzy kobiety i jej pięknego, głębokiego dekoltu. Pół godziny później Agata szła hotelowym, długim korytarzem. Wyciągnęła karteczkę i przeczytała: „Bogdan, lat 46. Pokój numer 309. ” Stanęła przed brązowymi drzwiami, na których widniał owy numer. Po chwili zapukała. Usłyszała ten sam głos, który dźwięczał w słuchawce podczas po południowej rozmowy.
-Wejdź- rozkazał, co dziewczyna bez zastanowienia uczyniła- idź do salonu i poczekaj na mnie. – Agata ruszyła ciasnym przejściem i usiadła na miękkiej, dużej kanapie i czekała na mężczyznę. Po chwili z łazienki wyszedł wysoki, zadbany i postawny Bogdan w średnim wieku. Był mokry, Agata stwierdziła, ze właśnie skończył kąpiel. Opasany jedynie hotelowym ręcznikiem, nowy znajomy ruszył w stronę komody. Otworzył butelkę wina i nalał do dwóch kieliszków, który jeden powędrował w dłoń kobiety. Bogdan usiadł koło niej.
-Bierzesz tabletki?- szybko zapytał normalnym głosem.
-Tak- szybko rzekła i łyknęła czerwonego trunku. Znajomy dopił resztę alkoholu i odstawił kieliszki na dębowy stół. Położył zgrabne nogi agaty na swoich gołych kolanach, zdjął jej wysokie szpilki i zaczął masować jej stopy, wędrując dłońmi po jej łydkach, aż do wewnętrznej strony ud dziewczyny. Agata w pełni wyluzowana, położyła się na plecach i oddała się swojemu nowemu znajomemu. Mężczyzna odpiął suwak w sukience kochanki i rzucił ja na podłogę obok butów. Napawał się pięknym widokiem kobiety i poczuł jak jego kutas nagle twardnieje. Pod miękkim ręcznikiem uformowała się spora i ładna piramidka. Agata zaczęła szybciej oddychać, czuła wzrastające podniecenie. Dotykał ją, masował po jej pachwinach. Nagle poczuła szarpnięcie i jej koronkowe, czarne, urwane stringi wylądowały koło swoich towarzyszy na podłodze. Bogdan nawilżył swoje palce i przytknął do mokrej i napalonej cipki Agaty. dotykał ja delikatnie, pod palcami czuł delikatne części intymnego narządu kobiety. Agata zaczęła jęczeć. W życiu nikt jej nie zrobił tak dobrze palcami, a co dopiero będzie kiedy wejdzie w nią swoim kutasem? Otworzyła usta, przymknęła oczy i zaczęła szybciej oddychać, nie przestawiając wydawać z siebie odgłosów podniecenia. Bogdan rozchylił jej uda i przybliżył głowę do jej jaskini. Lizał ja po różowej cipce, wwiercał się do środka, ssał jej łechtaczkę, lizał jej jaskinie w górę i w dół, bardzo szybko, jego język wił się, jak opętany, dochodził do jej czułych punktów. Zlizywał jej soki ze smakiem, aż nagle Agata wyprężyła mocno swoje ciało i bardzo głośno jęknęła. Była tak napalona na swojego partnera, ze szybko wstała, popchnęła go na plecy i położyła głowę obok jego krocza. Pociągnęła za ręcznik i jej oczom ukazał się wielki, stojący kutas, gotowy do zabawy. Złapała za trzon i musnęła lekko językiem główki. Objęła go swoimi ustami, zaczęła go ssać i lizać. Czuła jak penis Bogdana ocierał się o jej język, podniebienie i sięgał już gardła. Mężczyzna złapał ja mocno za włosy i poruszał jej głowę w górę i w dół. Słyszała jak jęczy z podniecenia, ruszy były coraz szybsze, główka kutasa sięgała już gardła. Jeszcze chwilę i pieszczoty skończyły się wytryskiem prosto w buzię Agaty. Kobieta bawiła się jeszcze chwilę pałą znajomego i w chwilę później, kutas znów sterczał dumnie. Bogdan podniósł ją, objęła go mocno udami i lekko poruszała biodrami. Penis ocierał się o jej nagrzaną i mokrą cipkę, drażniąc jej słodki guziczek. Jedna ręką mężczyzna strącił na ziemię kieliszki i posadził Agatę na blacie solidnego stołu. Dziewczyna oparła swoje stopy o jego biodra i mocno rozchyliła nogi. Kochanek złapał swoja pałę i czubkiem pieścił jaskinie Agaty. Rozcierał śluz, jeździł po łechtaczce. Agata nie mogła się już powstrzymać, chciała, by jak najszybciej w nią wszedł. I stało się. Mocne pchnięcie i jego kutasa mocno opinała napalona cipka Agaty. Podsunął ją bliżej brzegu stołu i ścisnął rękoma jej pośladki. Kochanka pochyliła się do tyłu i oparła się na łokciach. Zaczął ją ostro rżnąć, posuwał tak mocno, ze stół ruszał się wraz z jego pchnięciami. Ruchy były coraz silniejsze, głębsze, wbijał się w nią po same jądra. Agata głośno jęczała z podniecenia, nie mogła się opanować. Jego miecz przeszył ja w skroś, chciała by się na nią nabijał jeszcze mocniej. Szybki rytm. Raz-dwa! Raz-dwa! Na Bogdana czole pojawił się pot zmęczenia, ale nie przestawał. Nadziewał ją mocno, ostro, szybko. Głęboko oddychali, uda zaciskały się na nim coraz bardziej. Agata nadal głośno jęczała, nie oszczędzając swojego gardła. Nagle wystąpił ogromny wybuch. Poczuła jego gorącą spermę, która wypełniała wraz z jego kutasem jej cipkę. Bogdan zawył jak zwierze. Wyszedł z niej, a po jej nogach i pośladkach popłynęła stróżka życiodajnego soku. Wyszedł do łazienki nie mówiąc nic. Agacie drżały nogi, nigdy jeszcze nie była tak mocno „wyruchana”. Po chwili zeszła ze stołu i się ubrała. Nalała sobie jeszcze wina i szybko wypiła, jak wodę. Czekała na mężczyznę chwilę, gdy zza drzwi usłyszała głos Bogdana
-Na komodzie leży koperta i klucze. Weź to, to jest dla Ciebie. Ja jestem już lekko spóźniony, wiec zamkniesz drzwi i oddasz kluczyki w recepcji- rozkazał. Podeszła do owego przedmiotu i zajrzała do środka koperty. Zamknęła ją i schowała do swojej małej torebki. Złapała za klucze i odwróciła się, by założyć swoje buty. W korytarzu mieszkania stał on. Bogdan. Ubrany, odświeżony. Spoglądała na niego. Odwrócił się przodem do niej i się uśmiechnął sucho. Dopiął ostatni guziczek, ściągnął jasny włos z czarnego materiału, poprawił koloratkę i wyszedł z mieszkania…

Rogaczenie i sex telefon

Mężatka, kochanka, matka 3 dzieci. Na seks z innym namówił i przekonał mnie mąż (wcale nie jest uległym Rogaczem, choć na dzień dzisiejszy ma piękne poroże). Mąż długo przed ślubem i po ślubie był moim jedynym seks partnerem. 7 lat po ślubie po udanym seksie, zapytał się mnie, czy mam czasem ochotę na seks z innym facetem. Po długim na myślę odpowiedziałam, że od jakiegoś czasu podnieca mnie przebywanie w towarzystwie pewnego starszego chirurga ( ja wtedy 25 on 45) i czasem fantazjuje właśnie o seksie z nim w gabinecie. Mąż wyraźnie podniecony tym, poprosił mnie o więcej szczegółów. Widząc, że jego kutas, który przed paroma minutami mnie zaspokoił, robi się twardy szczerze odpowiadałam na coraz intymniejsze pytania. Mąż był nakręcony na maksa. Wszedł we mnie gwałtownie i rżnąć mnie prosił abym zwracała się imieniem tego chirurga do niego. Gdy zbliżałam się do orgazmu, wymieniłam imię tego chirurga-„… zalej mnie”. Mąż dostał gwałtownych spazmów i mocno dociskając swego kutasa w moim łonie -wytrysnął obficie. Bardzo byliśmy zaskoczeni tą eksplozją namiętności. Ten fakt zmienił nasze życie erotyczne!!!Wracaliśmy do tej rozmowy nie raz, zawsze mąż podniecony. Spytałam chcesz tego naprawdę? Tak chcę odpowiedział mi- chcę abyś mu dała swe ciało i żebym o wszystkim wiedział. Nie będzie to żadna zdrada, sama widzisz jak mnie to podnieca- tymi słowami dałam się przekonać. Chciałam tego też ale bałam się a jak maż zrobi mi to samo co wtedy, mnie to nie podnieca, gdyby on był z inną Podzieliłam się z swoimi wątpliwościami. Rozwiał je, przyrzekając że jeśli ja będę z nim szczera to on nie będzie oczekiwał, że pozwolę mu na seks z inną. Nadszedł dzień spotkania, mąż namówił mnie na białą koronkową bieliznę przez którą dość dużo było widać i przed wyjściem dał mi paczkę prezerwatyw, mówiąc tak na wszelki wypadek gdybyśmy poszli na całość. Z duszą na ramieniu poszłam do przychodni, byłam ostatnią pacjentką- chciałam tak, aby gdyby doszło do czegoś nikt nam nie przeszkadzał. byłam zdecydowana oddać się innemu i przyprawić mężowi rogi. Podniecała mnie sama myśl, że mój wie że za chwilę inny kutas będzie mnie być może penetrować!!! czekałam pod gabinetem, coraz bardziej niespokojna bałam się i wahałam się. to było bardzo długie czekanie. Gdy weszłam, byłam podniecona ale stremowana na maksa. Krótka rozmowa z lekarzem, rozebrałam się. leżałam w podciągniętej rozpinanej białej bluzce i białych koronkowych majtkach na kozetce. spojrzałam mimo woli na swe krocze, było widać szparkę, czułam jak się cała czerwienie. Długo mnie badał, czułam jego delikatne dłonie. uciskały mi brzuch, czasem palce wsuwały się pod majtki niby badając, naciskając w tym miejscu mój brzuch widziałam jak napręża się materiał na mym łonie. Jęknęłam gdy jego dłoń grzbietem przesunęła się między moimi nogami. Czułam wilgoć szparki on też musiał to wyczuć. Wstałam- on oparł się tyłem o biurko. Wstałam podeszłam do niego. Pocałował mnie w usta, delikatnie odwzajemniłam. Jeśli posuniemy się dalej- już nigdy nie będzie tak jak dawniej- możesz żałować swej decyzji do końca życia- powiedział do mnie. Przytuliłam się do niego, dając znak, że jestem zdecydowana na wszystko. Włożył mi dłonie pod majtki i je delikatnie sunął do kolan dotykał mi pośladki, całował me usta a gdy wszedł mi dwoma palcami do szparki to czułam rozkosz. Masował palcami moją mokrą szpareczkę, byłam nakręcona. Kazał się mi oprzeć o biurko, wypięłam pośladki. Słyszałam rozpinany rozporek -przez myśl przeszło mi- że zaraz mi wsadzi a nie założył gumki. Ale gdy wszedł mi w szparkę sztywnych, twardym penisem -nie myślałam już o tym Rżnął mnie od tyłu i było mi wszystko jedno. Byłam przed okresem mogłam sobie na to pozwolić. Refleksja o innych chorobach przenoszonych podczas seksu przyszła później. Dobrał się do moich piersi. Posuwał ostro moją szparkę, mocno dusił me piersi. czułam zarówno ból piersi ale i przyjemność. Czułam się jak suczka, dawałam dupy czerpiąc z tego zajebistą przyjemność. Wytrysnął w środku, uprzednio się pytając czy może. Wraz z jego wytryskiem moje ciało przeszył wspaniały orgazm. było cudownie!!!!miałam 25 lat:) Wróciłam do domu, przez całą drogę myśląc o tym co zrobiłam, jak mnie przyjmie mąż, przeszło mi przez myśl, że nic mu nie powiem. Ale gdy zobaczyłam męża, który czeka na mnie powiedziałam mu tylko masz rogi kochanie !!!! rzucił się na mnie jak zwierz i po rozebraniu wylizaniu szparki -wziął mnie i zalał spermą moją zerżniętą muszelkę. Podczas, gdy po wspólnym seksie opowiadałam mu co i jak, jego penis robił się sztywny i znowu wchodził w moja szparkę. Byłam przeorana na maksa!! lekarz zmienił miejsce zamieszkanie i się skończyło, znowu byłam wierną żonką.
2003 rok- era komunikatorów. Pisałam z wieloma o różnych sprawach, z kilkoma nawet na bardzo intymne tematy. Tematy były czasem tak gorące, że chciałam aby były realne. Pokazałam mężowi rozmowy, który od razu namawiał mnie na przejście do realu. Wybrałam tym razem chłopaka, młodego, wolnego, obdarzonego ale po kilku próbach spotkania, na które on nie przyszedł mój wybór padł znowu na dużo starszego Pana, który był żonaty i chciał ze mną to zrobić. Umówiłam się. Doszło do spotkania. Pierwsze spotkanie troszkę rozczarowana. facet troszkę przekoloryzował siebie. W sumie nic ciekawego fizycznie. Nie doszło do niczego( oprócz bardzo fajnej rozmowy i pocałunków). zawiedziona pojechałam do domu, mówię o swych rozterkach mężowi. Mąż namówił mnie na kolejne spotkanie, że skoro fajnie się z nim rozmawiało, że skoro dobrze się z nim czułam to może wygląd zewnętrzny nie jest taki ważny. W sumie po miesiącu znowu zaproponowałam spotkanie. chciałam bliżej go poznać. Spotkaliśmy się w KFC, znowu rozmowa, nawet nie wiem kiedy minęło te kilka godzin z nim. Później w aucie przed pracą długi pocałunek i pierwszy raz złapał mnie za biust. Delikatnie, tak jakby go chciał sprawdzić czy w ogóle jest. Pozwoliłam. Mąż zawiedziony bo nie poszłam dużo dalej, ale cierpliwie czekał na swoje rogi. Mąż, który ciągle mnie przekonywał i prosił do seksu z tym starszym panem nie mógł się doczekać, aż się zdobędę znowu na ten krok. Przeddzień jego imienin umówiłam się po raz kolejny na spotkanie. Ubrałam się w spódnicę do kolan, biały stanik rozpinany z przodu, rozpinaną bluzkę. było ciepło. Zaproponowałam, abyśmy tym razem pojechali gdzieś za miasto w plener. Byłam zdecydowana na zrobienie tego, ale w sumie się bałam tego jak za pierwszym razem. Rożne myśli mi przechodziły przez głowę typu: a jak mnie wykorzysta, albo będzie brutalny, będzie mnie zmuszał do rzeczy których zwykle nie robiłam i nie robię. Bałam się oj bałam ale jechałam prawie 15 km za miasto. Zatrzymaliśmy się na polanie z dala od jakichkolwiek zabudowań.
Tam po rozmowie, przytuleniach i pocałunkach jego dłoń wylądowała między moimi nogami. powoli, ale sukcesywnie posuwała się pod spódnicą do góry do mojej szparki. Rozłożył siedzenia w aucie, dotykał mej muszelki przez majtki. Chciałam czegoś więcej. Ściągłam spódnicę, majtki, rozłożyłam nogi szeroko, lizał mi łechtaczkę a paluszek 1-2 wsuwały się w moja coraz bardziej wilgotną szparkę. Szyby od samochodu zaparowały. rozebrałam się całkiem to znaczy rozpięłam bluzkę i rozpięłam stanik z przodu i uwolniłam moje piersi, gdzie brodawki sterczały bardzo mocno. chciałam aby założył gumę, ale po kilku próbach nieudanych założenia i świadomości, ze jestem przez okresem zaproponowałam mu seks bez zabezpieczeń. Położył się na mnie, wsunął swego penisa w moja szarkę i tak mnie posuwał dużo starszy facet przez kilka minut. Zrobił sobie przerwę, podczas której ssał mi piersi. było cudownie. Wcale nie myślałam o mężu, czy o dzieciach, nawet zapomniałam, że ktoś może nas podglądać. W chwilę później miałam orgazm podczas lizania i palcówki muszelki. odwzajemniłam mu się lodem, ale nie chciał jeszcze mieć wytrysku. Odpoczywaliśmy ubrałam sobie spódnice i bluzkę, poszłam siku obok samochodu. on podszedł do mnie tuz po tym jak się wysikałam. Wszedł w moją szparkę, głęboko i gwałtowni 2-3 palcami za bolała mnie w środku, ale pozwoliłam na dalsze pieszczoty, oparłam się o maskę samochodu, i wypielam pośladki, jego paluszki wchodziły we mnie. było ich 3 a czasami 4. byłam rozluźniona i mokra. Druga dłoń, pieściła i pierś. w szparce od paluszków dosłownie chlupało. Wszedł we mnie swym sztywnym penisem, robiło się szaro, musiałam wracać aby zdążyć na dyżur w szpitalu, poprosiłam go, że jeśli ma ochotę może się spuścić do środka. doszliśmy niemal równocześnie, on podczas orgazmu, głośno stękał i oddychał, bałam się, że ktoś nas usłyszy. wróciliśmy do miasta, zapomniałam rogaczowi napisać, że wracam i na komórce miała pełno SMS i nie odebranych połączeń od niego, całe szczęście, że miałam wyciszony dźwięk. Gdy zadzwoniłam do męża po 22 zdając relację z udanego spotkania, wyraźnie było słychać podniecony jego głos i jęki podczas jego wytrysków( onanizował się i dochodził kilka razy w ciągu tych kilku minut rozmowy). Razem z mężem ustaliliśmy, że dla mojego komfortu seksu z innym facetem, dam sobie założyć wkładkę do maciczną co uchroni mnie przed niechcianą kolejną ciążą. Ustaliliśmy, że od tej pory mam jednego stałego kochanka, by nie złapać jakiegoś syfa od przygodnego faceta. Po powrocie do domu mój rogacz rzucił się na mnie i wylizał mnie a potem doprowadził do orgazmu swoim sztywnym ptaszkiem. Szeptałam imię mojego dużo starszego kochanka co na Rogacza działało bardzo pobudzająco lał we mnie swą spermę na zawołanie.
.
Spotkania z kochankiem odbywają się zwykle 1-2 razy w miesiącu w różnych miejscach. Były to pokoje na godziny, pokoje hotelowe, u mnie w domu u niego w domu, w aucie.
Bardzo podobał mi się okres w którym kilkanaście razy spałam w jego domu, gdyż jego żona leżała w szpitalu. Wspaniały czas pomiędzy lutym-a czerwcem 2013. Super seks -kilkakrotnie podczas nocy. Tak rżniętej nigdy nie byłam, a potem powrót do mojego Rogacza, wylizywanie mej myszki i znowu seks i znowu orgazm, tym razem z rogaczem. Zajebiście

Zaliczenie z WF i seks telefon gratis!

Jestem Wiktoria, mam 16 lat. Nauka idzie mi bardzo dobrze, jednak mam problem z takim banalnym przedmiotem, jakim jest w-f. Nie wyjdę z tego ponieważ, zbliża się koniec roku a ja nie ćwiczyłam ani razu. Dlaczego? Wstydzę się swojego ciała. Nie lubię gdy ktoś je ogląda. Nie chodzi mi wówczas o kształty, bo tyłka nie mam dużego, ale jest zgrabny a piersi swoje uwielbiam. Są duże i jędrne. Mam satysfakcję z tego że mam największe piersi w szkole i słyszałam już wiele słów od koleżanek, które je pochwalały i wyraźnie wyczuwałam ich zazdrość.
W swoim ciele natomiast nie lubię swoich ud, kolan, rąk i brzucha. Przyjaciółki mówią że przesadzam. Ciągle mi powtarzają że mam świetną figurę, ciało idealne i wgl, jednak gdybym miała wybierać swoje ciało, byłoby ono troszkę inne.

Rozmawiałam z nauczycielem na temat tego co mogę poprawić, oczywiście wszystko – jakieś kozły, stanie na rękach, skoki przez linę, biegi itp. Poradziłabym sobie, ale błagałam go żebym nie musiała się przebierać w strój na w-f. Ten się jednak nie zgadzał.

  • dlaczego nie chcesz się przebierać na w-f? Takie sytuacje są bardzo podejrzane. Nauczyciele przejmują się że możesz być w domu bita i nie chcesz żeby inni widzieli Twoje ślady i siniaki. Mogło by być również tak, że nie daj Boże, ktoś Cię wykorzystuje seksualnie, wiec wstydzisz się swojego ciała. Dajesz nauczycielom powody do zmartwień i różnych podejrzeń. Proszę więc powiedz mi, czy coś jest nie tak? – Powiedział w-f’ista. Facet miał zaledwie 22/23 lata. Nie wiem ile dokładnie. Na tyle wyglądał. Był świeżo po praktyce w naszej szkole, a więc trochę już go znałam, teraz dostał tu pracę. Wydukałam z siebie :
  • Spokojnie. Proszę nie wyobrażać sobie nie wiadomo czego. W domu jestem bezpieczna. Nikt mi krzywdy nie robi. Po prostu bieganie wśród rówieśników w takim stroju jest dla mnie krepującą sytuacją.
  • Ależ czego tu się krępować? Jesteś młoda, masz zgrabne ciało i naprawdę nie masz się czego wstydzić. Właściwie to powinnaś pokazywać go jak najwięcej.
  • Przykro mi ale nie chcę. Chcę zdawać w normalnych ubraniach. Proszę, niech się pan zgodzi. A jeśli to nie możliwe to niech chociaż nikogo przy tym nie będzie. Nie chce żeby ktoś mnie tak widział.
  • W szkole to raczej niemożliwe, ale po lekcjach możesz zaliczyć u mnie w domu. Tam również mam odpowiednie warunki i nikt oprócz mnie nie będzie oglądał Twojego ciała, za to ja będę spokojny że rzeczywiście nikt Ci żadnej krzywdy nie robi.
    Zastanawiałam się przez chwilę, ale w końcu się zgodziłam. Napisałam tylko krótkiego sms’a do mamy że wrócę dziś później, podziękowałam za pomoc i poszłam na kolejną lekcję.

Po lekcjach stałam pod szkołą, i czekałam żeby się dowiedzieć od nauczyciela, jak mam dojść do jego domu. Gdy go spotkałam powiedział mi :

  • Idź w stronę przystanku, żeby nikt nie widział że wsiadasz do mojego auta, to mogłoby być podejrzane, i pojedziemy do mnie.
  • Dobrze.
    Tak jak powiedział, tak zrobiłam. Kilka metrów przed przystankiem, zabrał mnie i pojechaliśmy. Podczas drogi rozmawialiśmy o szkole, o tym jak mi idzie nauka, co mam zamiar robić dalej w życiu, chwalił również mój dzisiejszy ubiór, co mnie zdziwiło, ponieważ miałam na sobie białą spódniczkę z wysokim stanem i niebieską bluzeczkę, włożoną pod nią.

Gdy dojechaliśmy, otworzył drzwi kluczem. hmm, mieszka sam? Cóż, na pewno będziemy sami… to dobrze, bo nikt nie zobaczy, ale… czy to bezpieczne? Miałam tysiąc myśli na raz, mieszane uczucia, ale nie mogłam się przecież wycofać.

  • Idź się przebież, tam jest łazienka.
    Pokazał mi ręką drzwi, na końcu korytarza. Zrobiłam mały błąd bo upuściłam telefon, podnosząc go, wypięłam się nieświadomie tak, że widać było mój tyłek i lekko zakrywające go koronkowe, białe figi. Weszłam do łazienki, rozebrałam się i szybko wsunęłam na siebie spodenki i koszulkę. Potem gdy zbliżyłam się do wyjścia, usłyszałam szybkie kroki, jakby ktoś uciekał z pod drzwi. Otworzyłam je i zobaczyłam jak sprytny nauczyciel wszedł szybko do salonu. Czy on mnie podglądał? Na moich polikach pojawiły się zaczerwienienia.
  • gotowa?
  • raczej tak. Co najpierw mam zrobić?
  • Musisz się dobrze rozciągnąć do tylu ćwiczeń. Porozciągaj się a ja zaraz wrócę
    Trochę poskakałam w miejscu, rozgrzałam wszystkie kości i mięśnie. Byłam gotowa na ćwiczenia.
  • jeszcze nie jesteś dobrze rozciągnięta
  • Ale jak to? Czuję że jestem już gotowa.
  • Uklęknij, ręce na ziemię, jak bezbronny kociak.
    Powiedział to w taki sposób jakby miał przed sobą dziwkę, a może mi się wydawało…
  • tyłek do góry, plecki w dół, rozumiesz? Rozciągaj się.
  • Robiłam już to ćwiczenie
  • Jak chcesz zdać to rób co każę – klepnął mnie delikatnie, żartobliwie w tyłek, pisknełam z zaskoczenia. Nie spodziewałam się tego – chwilka, mocniej się wypiąć musisz – smyrał mnie po tyłku – wypnij się porządnie. Jak najmocniej dasz radę.
    Nie wytrzymałam. Wiedziałam że chce mnie zerżnąć. Słyszałam jego podniecenie w głosie i ciągle patrzał na mój tyłek i piersi. Jego oczy pożerały moje ciało. Rozbierał mnie wzrokiem. Widziałam że chce we mnie zamoczyć. Na tej ocenie zależało mi bardzo i nie ważne było to jak ją zdobędę, musiałam ją mieć. Ale co do sexu z nauczycielem, miałam pewne wątpliwości. Obrączki na palcu nie ma, ale jeśli ma kobietę?
    Facet zdjął z siebie koszulkę, miał wspaniałe ciało. Widok jego równo wybudowanych mięśni na brzuchu, wywoływały u mnie odczucie miłego łaskotania w okolicach podbrzusza. Wpatrywałam się w ten brzuch łakomie. Miałam ochotę go lizać i drapać po klatce piersiowej… OJEJ! o czym ja myślę? Uspokój się kobieto…
  • Wstań.
    Zrobiłam według rozkazu.
  • Oprzyj się rękoma o stół i mocno wypnij.
    Co on ma z tym wypinaniem? Czy kręgosłup serio jest aż taki ważny? Stanął za mną, położył rece na moich plecach i uciskał je lekko, co rzeczywiście wyglądało na świetną terapię dla moich pleców. Za każdym uciskiem, facet lekko opierał się swoim kroczem o mój tyłek, nie trudno było wyczuć że posłusznie mu stoi. Chciałam to skończyć jak najszybciej. Wyprostowałam się i zaczęłam napierać tyłkiem o jego napięte krocze. Za chwilę zdałam sobie sprawę że również tego chcę. Naprawdę podniecała mnie sytuacja w której się znajduję, a nauczyciel bardzo mnie kręci.
  • Niech pan to zrobi w ramach poprawki
  • O czym mówisz?
    Zdjęłam z siebie koszulkę, a jego oczom ukazały się moje piersi miseczki G w skąpym, sexownym staniku.
  • Czy jesteś tego pewna? Zrobiłbym to już dawno, ale nie mogłem – Powiedział łykając ślinę z głodnym wzrokiem. Kiwnęłam mu głową – Klęknij. Zrobisz mi teraz dobrze. Tylko zdejmij ten stanik i zsuń majteczki. Robiłaś już kiedyś chłopakowi loda?
  • Nie – odparłam patrząc mu w oczy. Szczerze mówiąc jestem dziewicą, ale nie powiem mu tego, bo może zrezygnować. Pomyśleć że nie przystaje żeby to on mnie właśnie rozdziewiczył. Ale musiałam wyjść z zagrożenia. To nie do pomyślenia, żeby z takiego przedmiotu nie mieć ani jednej pozytywnej oceny.
    Bałam się stracić dziewictwo. Czy to boli? Czy będzie mi leciała krew? Jak długo to potrwa? Wejdzie cały? W tyłek też mi włoży? Podobno to bardzo boli, podobno na sucho nie wolno. A jak zajdę w ciążę…? Miałam tyle pytań w głowie, co chwilę nasuwały mi się nowe. DOBRA STOP. W końcu musiała przyjść pora na stratę dziewictwa. Niczym się nie przejmuj. Każda kobieta to przechodzi. Pełen spontan.
    Postanowiłam, że zamiast się przejmować, będę się starała zachowywać tak sexownie, jak tylko potrafię i całkowicie oddać się uniesieniu. Jednak ciężko mi było ochłonąć z tej presji, a raczej tremą przed utratą dziewictwa i reakcją nauczyciela gdy dowie się o moim braku doświadczenia.
    Gdy byłam już naga, tak jak powiedział uklęknęłam przed nim, a on rozpiął rozporek i powoli zsunął swoje spodnie. Ja patrzyłam z zaciekawieniem jak on wygląda na żywo, ponieważ do tej pory widziałam go tylko na filmach porno i zdjęciach. Cóż… czasem i ja się masturbowałam. Z bokserek wyskoczył 19-sto cm, ogolony i naprężony członek. Musiałam patrzeć na niego bardzo łakomie, gdyż naprawdę wyglądał smakowicie.
  • Nie patrz tyle tylko smakuj. Chce poczuć wilgoć Twoich ust, kusząca małolatko. Śmiało…
    Miałam szczęście że poprzedniego wieczoru ogoliłam się na dole. To chyba jedyna osoba przed którą otwarcie chciałam się rozebrać nawet do naga. Nie wstydziłam się i zaczęłam masować swoją łechtaczkę lewą ręką. Prawą natomiast złapałam za twardego członka i włożyłam go do ciepłych ust. Nie byłam w stanie włożyć go całego, w połowie gościł w moich ustach. Słyszałam delikatnie głośny oddech nauczyciela. Oj było mu dobrze, widziałam. Z zamkniętymi oczami, skierował głowę do góry, głośno oddychając i delektując się tą chwilą. Chyba szło mi nieźle jak na pierwszy raz, podobało się mojemu panu. A nie tylko jemu bo i mi przypadło to do gustu. Był taki ciepły i delikatny a smak wywoływał u mnie przyjemne dreszcze poprzez podniecenie. Głęboko patrzałam mu w oczy i z ochotą robiłam mu dobrze. Wziął kutasa w górę, dając mi w ten sposób znak że mam wypieścić jego jądra. Tak też zrobiłam. Przez całą akcję cała się ośliniłam, a to był dopiero początek.
  • oooch. Życzę Ci smacznego mała zdziro.
    W tej chwili Tomek (bo tak miał na imię) złapał agresywnie za moje włosy i włożył go głęboko w moje usta. Poczułam go w gardle, na szczęście nie miałam odruchów wymiotnych, mimo że on nie dawał mojemu gardłu ani chwili spokoju. Co chwilę wbijał się drapieżnie w moje gardło, tak że już go łykałam prawie całego.
  • Ssij! – Krzyczał przez napalony głos – ehhh nie! Jeszcze nie dojdę. Aaa.
    Jego krzyki wzbudziły we mnie podniecenie, zaniepokojenie i nutkę adrenaliny. Cudowne połączenie. Tomek nie potrafił już przestać, najwidoczniej moje gardło bardzo go pociągało, bo w ustach poczułam wytrysk jakiegoś płynu, za moment smak jego ciepłej spermy, która ciekła mi po kącikach ust. Chciałam ją sobie wypluć na cycki, ale pan mi na to nie pozwolił. Złapał za moją szyję, skierował moją twarz ku górze i warknął
  • łyknij to.
    Zamknęłam oczy i dwoma pełnymi łykami pozbyłam się spermy z ust.
  • posłuszna jesteś. Musi Ci naprawdę zależeć na zaliczeniu. Egzamin ustny już zdałaś. Spokojnie. Jesteś dziewicą?
  • Nie
  • Tak myślałem. Żadna dziewica tak dobrze nie obciąga. Połóż się na łóżko.
    Zrobiłam, jak kazał. Rozszerzyłam nogi z cichą nadzieją że teraz on zrobi mi dobrze i że będzie się do tego przykładał tak, jak ja.
    On jednak zaczął smyrać moją cipkę swoim wariatem a ja nie byłam na to gotowa
  • A nie nawilży mi pan jej najpierw?
  • Jest wystarczająco wilgotna.
  • Ja też bym chciała poczuć pana język w sobie, zanim przejdziemy do tego.
  • Jeszcze będzie na to czas piczko
  • Ale ja bym chciała ter… AAAAA!!!
    Szybkim ruchem, bez zastanowienia włożył swojego naprężonego członka w moją ciasną, dziewiczą dziurkę, jednak z pewnością iż nie jest pierwszy. Sprawiło mi to ogromny ból, wszyscy sąsiedzi mnie na pewno słyszeli, mój krzyk brzmiał jak bym chciała powiedzieć wszystkim „pomocy, jestem gwałcona”. Tomek szybko zasłonił mi usta
    -Ćśśś… nie wszyscy muszą wiedzieć że zdajesz. Teraz będę to robić powoli. Przepraszam.
    Powoli wyjął zakrwawionego członka z mojej cipki, i patrzał na niego zaszokowany
  • Kurwa! Mówiłaś że nie jesteś dziewicą! Gdybym wiedział wcześniej byłbym delikatniejszy lub nie robił bym tego wcale. Czemu kłamałaś?
  • No bo ja… ooo?
    W tym momencie oby dwoje usłyszeliśmy drzwi mieszkania. Nim zdążyłam się zorientować co się dzieje, do pomieszczenia weszła młoda kobieta. Wyglądała na 20 lat. Patrzała na nas nagich z szokiem na ustach, gniewem w oczach i łzami na policzkach. Podeszła do Tomka, uderzyła go parę razy torebką. Krzyczała jak najgłośniej potrafiła, wyzywała od najgorszych, przeklinała, potem biegiem wyszła z domu, trzaskając drzwiami.
    Byłam przerażona całą sytuacją. Ubrałam się i wyszłam, nie zamieniając ani jednego słowa z panem Tomkiem, który przez cały czas siedział załamany na kanapie. Do domu wróciłam autobusem, położyłam się na łóżko i zaczęłam płakać.
    Historia jednak nie do końca się skończyła. Kobieta która nakryła Tomka na uprawianiu sexu ze swoją uczennicą, to była jego narzeczona. Dowiedziałam się o tym od samego Tomka. Od tamtej pory, regularnie spotykaliśmy się z Tomkiem. Nie łączyła nas żadna miłość, spotykaliśmy się tylko dla własnej przyjemności i po prostu się bzykaliśmy. Do momentu gdy jego była narzeczona nie napadła na niego z chęcią poderżnięcia mu gardła za zdradę. Ona siedzi w zakładzie psychiatrycznym ( bo niestety coś jej odbiło ), a Tomek lekko poraniony, wypoczywa w szpitalu. Jak tylko stanie na nogi, w rozporku też mu stanie. Obiecałam to sobie i nie mogę się doczekać!

Szkolny seks telefon online

Pobudka. Prysznic, walenie. Śniadanie. Zęby. Ubranie, plecak. Szkoła. Noga, kosz. Walenie. Parę rundek w CS’a. Spanie.
Krócej – nudne, normalne życie. Tak wyglądały moje pierwsze dni szkoły. Przyzwyczaiłem się już prawie do tego rytmu, wpasowałem w niego ponownie. Jak gdyby całe wakacje się nie zdarzyły. Jakby były dobrym filmem porno, który oglądałem. I który wspominałem, bijąc porannego powstańca po kasku pod prysznicem. W nogę i kosza grałem w szkole, więc w szatni nigdy nie działo się nic ciekawego. Potem powrót do domu i walenie przy pornosie. Rozgrzany zdjęciami Agi zapuszczałem coś z mojej kolekcji. Głośno, korzystając z tego, że starzy nie wrócili jeszcze z pracy. Spuszczałem się, wyłączałem pornola i zapuszczałem CS’a.
Nawet skype z Agą się nie udał, okazało się, że jej matka dostała inną zmianę i we wtorek o 21 była w domu. Przełożyliśmy na sobotę. Moi starzy mieli jechać na wielkie zakupy a jej rodzice pracowali. Dostałem za to świeżą porcję fotek, więc tego dnia zwaliłem jeszcze dwa razy.


Ale wakacje się stały i zdawało się, że już na zawsze zmieniły moje życie. Właśnie kiedy zaczynałem w to wątpić (młodzieńcza niecierpliwość!) przyszła środa i pierwsza szkolna dyskoteka. Nigdy ich nie lubiłem. Stresowałem się moimi umiejętnościami tanecznymi. I wzrokiem obserwujących mnie dziewcząt. Ale tym razem miałem wyjebane. Czułem zadziwiającą pewność siebie. I to wystarczyło. Nie ruszałem się inaczej niż w zeszłym roku, nie nauczyłem się tańczyć. A wzrok dziewczyn był nadal na mnie. Tym razem widziałem w nim jednak zaproszenie do flirtu. Uśmiechy były zachęcające nie drwiące. I wtedy zobaczyłem je.
Bujały się nieco w rogu, same dwie. Uśmiechnięte. I cudowne. Wysokie, szczupłe. Ich złote włosy, do ramion, rozpuszczone. Ubrane były w takie same czarne sukienki które dokładnie opinały ich zgrabne ciała. Postanowiłem do nich podejść. Kiedy uśmiechnęły się na mój widok, kiedy zaśmiały się z kilku dowcipów z rzędu, wiedziałem, że będzie dobrze.
Ale nie wiedziałem, że aż tak, pomyślałem, kiedy Aśka oderwała ode mnie usta, tylko po to, żeby język Kaśki mógł znaleźć się w moich ustach. Byliśmy w ciemnym korytarzu szkolnym. Dziewczyny wyrywały mnie sobie nawzajem. Byłem przyciśnięty do ściany w rogu ale nie narzekałem. Moje dłonie błądziły po jędrnym tyłeczku Kaśki, ściskały drobne piersi Aśki. One również nie próżnowały. Wkrótce mój penis unosił spodnie bardzo znacząco. „Naszych rodziców jeszcze nie będzie, chodźmy” – powiedziała Aśka.


Dziewczyny wiedziały co i jak. Kiedy tylko znaleźliśmy się w ich pokoju zrzuciły z siebie sukienki. Miały na sobie takie samy zestawy koronkowej czarnej bielizny. Staniczki ładnie podkreślały ich drobne piersiątka z zaskakująco dużymi sutkami. Stringi ukazywały pięknie jędrne dupeczki. Dziwiłem się, że w takim wielkim domu miały wspólny pokój. Co prawda, bardzo duży. Uśmiechnęły się na raz obie. „No wiesz, tak bardzo nie potrafimy się rozstać w nocy.” – powiedziała Aśka z uśmiechem, który sprawił, że mój sztywny już kutas drgnął. Dziewczyny dorwały się swoimi ustami do mnie.
Nawet nie wie kiedy byliśmy nadzy. Nasze usta i ręce zwiedzały nasze ciała. Nagle wpadłem na fantastyczny pomysł. Kazałem siostrzyczkom położyć się obok siebie na łóżku i rozłożyć nóżki. Wykonały polecenie zgodnie i szybko. Ich piękne różowe cipki błyszczały się już od soczków. Spojrzałem na nie, ułożyłem się tak, żeby prawa ręką pieścić Kaśka a lewą Aśkę. Były bardzo mokre i dwa palce weszły w nie bez oporu. Dołożyłem po trzecim i zacząłem je ostro posuwać. Dziewczyny jęczały, wiły się. Aśka szczypała sutki Aśki a siostrzyczka nie pozostała jej dłużna. Co chwile z ich ust wyrywał się krzyk. I przy jednym z takich krzyków usłyszeliśmy samochód. Dziewczyny chciały się zbierać i przykrywać ale ja tylko przyspieszyłem i wkrótce doszły. Kiedy skończyły przeżywać orgazm usłyszeliśmy jak ich rodzice wchodzą do domu. Dziewczyny wypchnęły mnie na olbrzymi balkon a same narzuciły koszulki nocne i na lekko drżących nogach poszły umyć zęby i przywitać się z rodzicami.


Balkon miał balustradę którą łatwo było przejść. Potem czekał mnie już tylko skok na trawę i szybka ucieczka przez podwórko. Ubrałem się w ciuchy, które w ostatniej chwili Aśka wypchnęła na balkon za mną. Miałem się już zbierać, ale postanowiłem chwilę poczekać. Nie wiem czemu. To było jakieś przeczucie.
Po chwili bliźniaczki wróciły i zgasiły światło. Zapaliły jednak lampkę przy jednym z łóżek. Kaśka podeszła do balkonu i odsunęła nieco firankę. Uśmiechnęła się i poszła do nagiej już siostry. Szybkim ruchem zrzuciła z siebie koszulkę i ułożyła się na 69. Nawet nie wiem kiedy zacząłem walić konia. Śliczne blondynki lizały sobie cipki na moich oczach! Słyszałem ich jęki. Były stłumione i nic dziwnego kiedy miały usta pełne swoich cipek. Zanim dziewczyny doznały orgazmu jak spuściłem się dwukrotnie. Potem pocałowały się, pomachały do mnie, przytuliły się do siebie i zgasiły lampkę. Szybko pobiegłem do domu


Ich 69 miałem przed oczami kiedy męczyłem mojego kutasa jeszcze raz po powrocie do domu i przy tradycyjnym porannym walonku pod prysznicem, które tym razem zaowocowało dwoma wytryskami. Potem poszedłem do szkoły. Było inaczej niż zwykle. Coś wisiało w powietrzu. Bliźniaczki miały rozanielone miny za każdym razem jak na mnie spoglądały i posyłały mi co chwile słodkie uśmiechy. Natalka była skwaszona, widziałem to wyraźnie, mimo iż do mnie uśmiechała się serdecznie. Pewnie była zazdrosna. Postanowiłem dać jej mały prezent.
Długa przerwa właśnie się kończyła, ale zagadała się z kumpelami i dopiero teraz poszła do łazienki. Poczekałem chwile i kiedy już wychodziła a dokoła zrobiło się pusto, wepchnąłem ją z powrotem do kabiny. Zamknąłem jej usta pocałunkiem zanim cokolwiek powiedziała a moja dłoń powędrował szybko pod jej spódniczkę. Odsunąłem na bok jej stringi i zacząłem krążyć palcami po jej łechtaczce. Szybko doszła, jej jęki zduszone językiem, który wpychałem jej do gardła. Oderwałem się od niej i wróciłem na lekcję. Opuściła tę lekcję a na następnej była w bardzo dobrym humorze


W domu włączyłem kompa, żeby zwalić do zdjęć z Agą, podniecony do granic możliwości. I wtedy zauważyłem że dostałem maila od Kamili.
„Właśnie skończyłyśmy z Ewką jebać się paluszkami. Ale nawet trzy palce cycatki i jej języczek to nie to co Twoja gruba pała. Musimy się spotkać. Buziaki, K.” Na potwierdzenie słów o trzech palcach do maila dołączone było zdjęcie.

Szparka sekretarka i sex telefon

Jestem blondynką, czy przysłowiową, nie wiem chyba nie. Kiedyś jeszcze w liceum napisałam test Mensy na 140 punktów. Tyle liczby bo życie robiło mi co rusz weryfikacje i nie wiem skąd miałam wrażenie że oblewam kolejne testy.
„Każdy orze jak może”, jest takie powiedzenie, i tak w sumie wygląda życie, moje chyba też.
Zamiast głaskać po głowie kopie dupie. Ale, dość filozofowania i biadolenia wracam do swojej opowieści.
Jak już zauważyłam, blondynka, ładna do tego. Powiecie zaraz że ładniej jest w życiu łatwiej, ja przyznaje się do tego po cichu, dla mnie była to zawsze oczywistość, pewnie dlatego.
Nie miałam życia usłanego różami, było jak u każdego czyli po górkę.W każdym razie zawiodło mnie tu gdzie jestem a o tym już mówię.
Jestem Ania blondyna z ładną buzią, zgrabnym tyłeczkiem i dużym biustem, tak wielkie cyce to jest to co każdy samiec widzi z kilometra i zaczyna się ślinić. Na 100 facetów 101 gapi się na mój biust, ten sto pierwszy to lesba.Kilka ich w życiu też spotkałam a ile tego życia ledwie 25 lat.
Rok temu skończyłam zarządzanie i rozpoczęłam karierę menagera jako asystentka, czyli szparka-sekretarka. Sama wolałam myśleć o sobie –człowiek do specjalnych poruczeń.Załatwiałam mu różne rzeczy od alibi po jakieś tłumaczenie, nie wspominałam ze znam kila języków ?.
Zawsze miałam to tego talent, angielskiego nauczyłam się już gimnazjum, w liceum francuski, na studiach niemiecki i hiszpański.Obecnie uczyłam się włoskiego bo chodziłam z Włochem.
Marco jest słodki ale to pierdoła, po za tym wszyscy mówią że ładnie wyglądamy.
Na księcia z bajki nie czekam, drugiej połówki dalej nie znalazłam, ale kto wie ……
Tak wiec moja praca obejmowała małe biuro z małym biurkiem, na którym już 3 razy dałam dupy szefowi.W sumie to było więcej razy, ale na wyjazdach zazwyczaj.Tak stary zabierał ze sobą tłumaczkę bo sam ledwo dukał po angielsku, ale zarządzać potrafił. To trzeba mu przyznać uczciwie, prawda jest też że pieprzyć nie umiał. dlaczego wystawiłam mu tyłek ? Odpowiedź jest prosta, uczyniłam go sponsorem mojego funduszu emerytalnego.
Filozofia życiowa przekazana mi przez rodzicieli była prosta –odłóż coś zawsze na czarną godzinę.
Wiec odkładałam, co miałam na lewo od szefa szło na kupkę, problem tylko mam z definicją czarnej godziny, ale pracuje na tym.
Sama pensja wystarcza na czynsz za moją kawalerkę i moje bieżące potrzeby młodej kobiety, skromnie oczywiście.Ale wracając do mojego sponsora.
Szef był nawet dość przystojny ale zadowolić kobiety nie potrafił, przynajmniej mnie nie umiał, zresztą nie on jeden. Świat jest pełen sprinterów, strzelających za szybko, zreflektowała się kiedyś moja kumpela i miała cholera rację. Mój szef był jednym z nich, zresztą oprócz niego znałam kilku innych, ale on jeden za to płacił.
Pamiętam na początku jego zaloty z wdziękiem hipopotama i delikatnością nosorożca, ubawił mnie do łez. Gdy zaczynał już wątpić w sukces, przedstawiłam mu menadżerską umowę na ciupcianie.
Przeprowadziliśmy negocjacje, ustaliliśmy warunki i kasę. Potem po raz pierwszy mógł dać plamę, nie zawiódł.
Ćwieka już kiedyś mi zabił błędnym zleceniem, szukałam jego klienta po całym Paryżu, który się znalazł w Londynie.
Teraz zaś przeszedł same siebie w samczym zaślepieniu.Wszedł do mojego biura i mówi :
-Słuchaj Anka, do ciebie czasem przychodzi taka ładna brunetka –zaczął niepewnie
-różne tu przychodzą o którą ci chodzi –domyślałam się o kogo mu chodzi ale chciałam go podkurwić
-długie włosy, cycki ładna dupa, no pomóż mi –zaczął drapać się po głowie
-udało ci się opisać kobietę –zadrwiłam –próbuj dalej
Wyciągnął z kieszeni 200 zł, rzucił na biurko i powiedział :
-pomóż mi
Schowałam kasę do szuflady, weszłam na fejsa, znalazłam profil koleżanki, przekręciłam monitor do szefa :
-tak to ona –powiedział zapalczywie, po czym dodał z zarzutem –wiedziałaś od razu która to jest.
Obróciłam monitor, otworzyłam 3 inne profile i powiedziałam :
-równie dobrze mogły to być te dziewczyny
-dobra już nie denerwuj się –powiedział ugodowo
-co chcesz w związku z Beatą ?-zapytałam
-tak ma na imię ?-zapytał a ja pokiwałam głową
-chcę żebyś mi ją wystawiła na ruchanie –mówił niepewnie patrząc na mnie
-ciebie pojebało całkiem, to piepszona cnotka jest, ona chyba jest jeszcze dziewicą.
Szczęka mu opadła i gapił się na mnie rozdziawiony
-musisz sobie zmienić panienkę z tą się nie da –ciągnęłam dalej
Za kłapał na początku ustami jak karp ale po chwili wydusił dźwięki :
-Je, je, jesteś pewna –rozpoczął jak klasyczny jąkała
-Jej błony dziewiczej nie, ale że nie lubi się bzykać to mur beton –powiedziałam z przekonaniem
-a tobie nie da się jej namówić, no wiesz jak kobieta z kobietą -mówił to, będąc chyba pewnym że to głupoty.
-z tego co wiem z kobietami też się nie bzyka.
-dobra zróbmy z tego interes, ile ?–zapytał jak biznesmen
-Adam –tak miał na imię mój szef –jej się nie da namówić na sex
-nie ma jakieś viagry dla kobiet –zapytał z nadzieją a mi coś zaświtało.
-podobno nad tym pracują, ale mam pomysł, może się da, tylko to cię będzie słono kosztować
-taka cię lubię –nachylił się i ścisnął lekko, lewego cycka, potem sięgnął do kieszeni, wyjął zwitek banknotów i wsadził mi między cycki.
Wyjęłam je, przeliczyłam i powiedziałam machając zwitkiem :
-za to mogę ci strzepać ręcznie, jak chcesz Beatkę to ja chcę, trzy razy tyle na koszty i pięć razy tyle gdy ją zerzniesz.
Uśmiechnął się, wyciągnął do mnie rękę i powiedział :
-zgoda
Zaskoczył mnie totalnie, zwykle były dąsy i targi, cenę walnęłam z sufitu a on łyknął. Cholewcia tak się na nią napalił, kto wie co siedzi w głowie faceta, poza naciskającą na mózg spermą.Wyciągnęłam rękę i również powiedziałam :
-zgoda, gdzie reszta –pomachałam zwitkiem
-w tydzień się wyrobisz –zapytał wyjmując drugi zwitek z kieszeni
Spojrzałam na kalendarz, nie było terminów do przyszłej soboty.
-termin ustalimy do przyszłej soboty, osiem dni –powiedziałam pewnym głosem
-Niech tak będzie –położył kolejny zwitek na biurku i wyszedł.
Przeliczyłam cała kasę, krótko rozważyłam pojęcie „czarna godzina”, potem ja schowałam do torebki. W kalendarzu zaznaczyłam bank i pogrążyłam się w rozmyślaniach o afrodyzjakach.
Byłam pewna że ktoś kiedyś, gdzieś mi mówił o takim, który sam rozbierał panienki a one prosiły o rżnięcie. Teraz, zabijcie mnie, nie pamiętałam kto i kiedy. Sam fakt wydał mi się na tyle niedorzeczny że go zapamiętałam, sam rozmówca już nie. No tak znałam całe stada ludzi, którym nie warto poświęcać uwagi.Jest to cecha wszystkich bywalców nocnych klubów.
Postanowiłam podejść do tematu logicznie, zabrałam się za przesłuchiwanie znajomych, zapanowałam to na kilka dni, przez komputer, telefon i nocne kluby w weekend.
Napisałam też na fejsie do Beaty czy ma chęć po pracy na lody w pobliskiej cukierni. Wiedziałam że zaraz odpisze bo była cały czas dostępna na swoim telefonie. Faktycznie po chwili się zgodziła.
Ja sama musiałam ustalić przyczyny jej awersji do seksu, sama miałam różne doświadczenia ale seks lubiłam.
Pominę tu traumatyczne przeżycia dziewczyny, którą własna matka wpychała ojcu do łózka.
Nawet na policje z tym nie chce iść bo poszli by siedzieć oboje a ona kocha mamusię.
Czy ten świat nie jest popieprzony ?
Poza tym ona teraz da dupy tylko mężowi po ślubie, wszyscy potencjalni kandydaci wieją gdy się o tym dowiedzą.
I co ja miałam z taką sierotą obrzyganą zrobić, wystawić na dymanie staremu, życie ją tak skopało i ja mam dołożyć. Takie to myśli szargały moim sumieniem gdy zjawił się Marco i stał się pieprzony cud.
Zaskoczyli oboje, to było normalnie widać, prawie że słychać, on wpadł w oko jej a ona jemu.
Siedział przy mnie trzymał mnie za rękę i gapił się na Beatę.
W mojej głowie pojawiło się szczęśliwe dla wszystkich zakończenie.
Wymówiłam się drobnym kłamstwem i zostawiłam ich aby się ukisili w sosie własnym.
Musiałam sobie teraz poszukać nowego chłopaka. Kandydatów było kilku, jeden gorszy od drugiego.

Pokój 69 i seks telefon

Beata po raz pierwszy przebywała w tym hotelu. Jej praca często zmuszała ją do dalekich delegacji, a tym razem los zawiódł ją aż do Poznania. Hall hotelu aż lśnił. „Sprzątaczki wykonują tu, jak widzą, dobrą robotę” – pomyślała i skierowała pewnie swoje kroki do recepcji. Była kobietą sukcesu, a mimo swoich 35 lat, wyglądała na znacznie mniej. Stresujący tryb życia jakimś cudem oszczędził ją, nie zabierając niczego jej zgrabnej figurze, małym lecz jędrnym piersiom i delikatnej, pokrytej piegami twarzy.

  • Dzień dobry, Maja Mos, w czym mogę pani pomóc? – wystudiowany uśmiech recepcjonistki przywitał ją gdy zbliżyła się do lady.
  • Mam rezerwację na nazwisko Beata Miła. Chciałabym uiścić opłatę za dzisiejszy dzień i odebrać klucze do pokoju – Beata znała procedurę, nie po raz pierwszy przebywała na szkoleniu w innym mieście.
    Gdy recepcjonistka uprzejmie potwierdziła i zaczęła wyszukiwać w komputerze rezerwację, Beata przyjrzała się tej młodej dziewczynie. Krótko obcięte włosy, miła uśmiechnięta twarz i duże piersi, efektownie wypełniające hotelowy uniform, z miejsca zrobiły na niej naprawdę duże wrażenie. W momencie, gdy dziewczyna podniosła wzrok znad monitora, Beata akurat oblizywała usta. Uśmiech recepcjonistki był absolutnie uroczy.
  • Pani Miła, przygotowaliśmy dla pani pokój numer 69. Skieruje się pani w stronę windy, wjedzie na drugie piętro, a później pójdzie w lewo. Pani pokój to drugi z kolei.
  • Dziękuję bardzo – odpowiedziała Beata lekko rozmarzonym głosem. Uroczy akcent recepcjonistki działał na Beatę bardziej, niż się spodziewała. Zabrała klucze i poszła w stronę windy.

  • Beata rozpakowała swoje rzeczy i już miała wyjść na zapoznawczy rekonesans po hotelu, gdy zadzwonił telefon, stojący przy łóżku.
  • Tak słucham? – zapytała niepewnie, nie spodziewając się o tej porze żadnych rozmów.
  • Z tej strony recepcja – w słuchawce zabrzmiał miły głos widzianej wcześniej recepcjonistki. – Zostawiła pani u nas na ladzie swoją portmonetkę. Zaraz ją pani przyniosę.
  • Ojej… Przepraszam panią bardzo, pani Maju… – zaczęła Beata, ale dziewczyna przerwała jej.
  • Żaden problem, pani Miła, już ją niosę, do zobaczenia – połączenie zakończyło się cichym kliknięciem.
    Beata stała, nieco skonsternowana, wciąż trzymając w rękach słuchawkę. Nie lubiła stwarzać innym problemów, tak była wychowana, więc zaistniała sytuacja lekko ją mierziła. Gdy rozległo się ciche pukania, jeszcze raz sklęła się za gapiostwo i podeszła do drzwi.

Gdy nie była skryta za ladą, recepcjonistka robiła jeszcze większe wrażenie. Czarna spódniczka eksponowała bardzo zgrabne nogi i opinała kształtną pupę, a bluzeczka… Beata aż wstrzymała oddech. Owszem, już wcześniej widziała, że bluzeczka jest wypełniona przez duże i kształtne piersi, lecz dopiero teraz zauważyła, że dziewczyna nie nosi stanika. Sutki wyraźnie odznaczały się na cienkim materiale.

  • Dziękuję pani bardzo – Beata ledwie wydukała to zdanie, wciąż patrząc pożądliwym wzrokiem na ponętne ciało recepcjonistki.
  • Nie ma za co, to nasza praca – Maja uśmiechnęła się i wyciągnęła rękę, podając Beacie portmonetkę.
    Palce kobiet zetknęły się na chwilę i w tym momencie przez Beatę jakby przeszedł jakiś impuls. Po raz kolejny oblizała wargi.
  • Może usiądzie pani na chwilę? – zapytała Beata i wskazała dziewczynie łóżko.
  • Jeśli nie sprawi to pani problemu? – dziewczyna odpowiedziała nieśmiało.
  • Ależ skąd. Jestem zobowiązana za okazaną pomoc. Zadzwonię po room-service, zaraz przyniosą nam kawę, a my tymczasem posiedzimy chwilę razem – Beata stwierdziła kategorycznym tonem, po czym zamówiła w hotelowym barze dwie kawy. – Za 40 minut będą, podobno ekspres się zepsuł – powiedziała, gdy odłożyła słuchawkę.
  • Tak, czasem się zdarza – odpowiedziała dziewczyna.
    Coś dziwnego działo się z Beatą. Jej myśli stale krążyły wokół seksownej recepcjonistki, jej wzrok stale wędrował ku sterczącym sutkom wybijającym się pod cienką bluzeczką. Nawet nie zorientowała się, kiedy jej ręka wylądowała na nodze dziewczyny, a usta zbliżyły się ku jej twarzy.
  • Och – dziewczyna tylko jęknęła, lecz nie powiedziała nic więcej, jakby spodziewała się takiego zachowania Beaty. Lekko rozchyliła nogi, zapraszając rękę drugiej dziewczyny do posunięcia się głębiej.
    Beata skorzystała z niemego zaproszenia, lecz nie wsunęła ręki tam, gdzie spodziewała się recepcjonistka. Była już na tyle rozpalona, że to by jej nie wystarczyło.
    Zsuwając się na kolana, wyszeptała:
  • Chcę poczuć twój smak, Maju – i rozchyliła nogi dziewczyny.
    Chyba podświadomie spodziewała się tego, co zobaczyła. Gdy krótka spódniczka podwinęła się do góry, Beata z uśmiechem uświadomiła sobie, że nie ma pod nią żadnych majteczek. Wygolona cipka kusiła, a Beata nie zamierzała się opierać. Już pierwszy kontakt jej języka z łechtaczką sprawił, że ciałem recepcjonistki targnął dreszcz, zapowiadający ekstazę. Beata miała zamiar tylko pogłębić to odczucie. Zaczęła poruszać delikatnie ustami kierując język raz do dołu, raz ku górze. Dziewczyna była już wilgotna, jej soki spływały do ust Beaty, potęgując jej własne pożądanie. Ciężko było jej przerwać lizanie ale chciała też spróbować czegoś innego. W momencie, gdy podświadomie poczuła, że recepcjonistka jest już bliska orgazmu, przerwała ją lizać i wstała.
  • Co? Czemu przerwałaś? – zapytała drżącym głosem wciąż oszołomiona dziewczyna.
  • Ćśśś – Beata położyła palec na ustach, podniosła się z kolan i zaczęła się rozbierać.
    Odpięła z wprawą guziki żakietu i rzuciła go na podłogę. Nie zamierzała bawić się w konwenanse. Rozpalona pożądaniem rozerwała swoją delikatną bluzeczkę, trzymającą się na ledwie paru guziczkach i oczom drugiej kobiety ukazał się biust, wciąż kryjący się za stanikiem. Beata zajęła się teraz spódniczką. Zsunęła ją na ziemię i obróciła się dookoła. Ona miała bieliznę. Czarne stringi pięknie uwydatniały jej kształtną pupę. Recepcjonistka, widząc ją, aż westchnęła.

Gdy Beata zaczęła zdejmować majtki, druga dziewczyna postanowiła, że też pozbędzie się ubrania. Zsunęła zadartą tylko do góry spódniczkę i wbiła wzrok w Beatę, która pozbywała się właśnie stringów. Gdy opadły, oczom Mai ukazał się podniecający widok. Beata nie goliła się do końca, tak jak ona. Nad jej cipką królował cienki paseczek czarnych, przystrzyżonych włosów. Maja nie mogła początkowo oderwać oczu, lecz gdy Beata zajęła się biustonoszem, przeniosła wzrok wyżej. Spod stanika wyłoniły się małe, lecz jędrne piersi z całkiem dużymi sutkami. Maja uśmiechnęła się, wstała i podeszła do Beaty.

  • Chodź tu, laleczko – ośmielona przyciągnęła dziewczynę do siebie i zbliżyła usta do jej ust. – Daj całusa.
    Gdy język Mai spotkał się z jej własnym, Beata poczuła, że sama już jest wilgotna. Trudno, żeby było inaczej, a potęgowało to cudowne uczucie, gdy wyzwolone już spod bluzeczki, dorodne piersi recepcjonistki, wylądowały pod rękami Beaty, ugniatane i pieszczone.
  • Maja pchnęła Beatę na łóżko. Nagie ciało dziewczyny działało na nią cholernie intensywnie. Weszła za nią na pościel i zapytała się:
  • Chcesz spróbować czegoś wspaniałego? – i nie czekając na odpowiedź weszła na dziewczynę tak, że cipka jednaj znajdowała się przed ustami drugiej. – Numer pokoju zobowiązuje – powiedziała z uśmiechem Maja, a Beacie w tym momencie przypomniało się, że są w pokoju 69. Chciała coś odpowiedzieć, lecz język recepcjonistki sprawił, że tylko stęknęła. Cudowne uczucie, gdy dziewczyna lizała jej łechtaczkę jeszcze się spotęgowało, gdy nagle dwa lace wsunęły się do bardzo już mokrej cipki Beaty.
  • Aaaaaach – nie mogła powstrzymać okrzyku, który wyrwał się z jej ust.
    Zamroczona rozkoszą, sama zaczęła lizać cipkę swojej towarzyszki. Wsunęła w nią palce, poruszała nimi chwilę rytmicznie, a po chwili wyjęła je i oblizała.
  • Mmmm – uznanie dla smaku Mai było bardzo słyszalne w tym westchnieniu.
    Beata rozpływała się wręcz z rozkoszy. Język Mai był wyjątkowo sprawny, stymulował ją niesamowicie, a jeszcze te palce w cipce i wspaniałe piersi ocierające się o jej ciało. Podniecenie było ogromne, a smak cipki dziewczyny w ustach Beaty tylko je potęgował. Obie drżały z ekstazy i w pewnym momencie obie przyspieszyły ruch palców i języków.