❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

All posts by

Ognista Sylwia – Erotyczna rozmowa

Przygoda o której pragnę Wam opowiedzieć wydarzyła się kilka lat temu podczas gorącego letniego dnia. Wszedłem na czat i zacząłem niewinnie flirtować z dziewczynami z mej okolicy. Po dłuższym czasie pozostała mi tylko jedna rozmówczyni. Była nią 23 letnia Sylwia, która otwarcie pisała bez zahamowań na temat swoich pragnień i fantazji. Oczywiście byłem przekonany, że to kolejna niewinna zabawa jakim się oddają ludzie na czacie i  zażartowałem, że jeśli chce to mogę pomóc jej w ich realizacji. Okazało się, że nie jest ona jedną z wielu wirtualnych postaci. Odparła, że jest zainteresowana moją propozycją pod warunkiem że sprostam wymaganiom jakich oczekuje. Przyznam szczerze, że gdy je mi przedstawiła zawahałem się przez chwilę. Do końca nie wiedziałem czy jest to żart czy szykuje się niesamowita przygoda, którą można tylko przeżyć oglądając filmy. Jednak gdy podała mi swój numer telefonu i przesłała kilka odważnych zdjęć ukazujących ją w stroju Ewy postanowiłem podjąć się misji. Na fotkach ukazana była przepiękna wysoka szczupła kobieta o ciemnej karnacji, krótkich czarnych włosach, dużych hipnotyzujących czarnych oczętach, ustami pełnym stworzonymi do gorących namiętnych pocałunków, piersiach jędrnych, symetrycznych, rozmiaru sporej czwóreczki ze sterczącymi ciemnymi i długimi brodawkami. Widać było że jej głęboka opalenizna sięgała każdego zakamarka ciała a jedynie z pomiędzy nóżek wyłaniała się przepiękna, golutka różyczka ze zwilżonymi nektarem rozkoszy płatkami. Ten widok sprawił, że mój żołnierz stanął na baczność i próbował wyrwać się ze spodni.

Zadzwoniłem do niej. W słuchawce usłyszałem anielski uwodzicielski głos.

– Witaj Ognisty Rumaku – powiedziała.

– Witaj namiętna tajemnicza Kotko – odparłem drżącym głosem.

– Czy Twój ogier jest gotowy by wtargnąć do każdej mej dziurki i spenetrować dogłębnie jej wnętrze? – zapytała  Sylwia.

– Tak, już teraz pręży się do Ciebie i wyrywa ze spodni – odparłem radośnie,

– mmm już nie mogę doczekać się by go chwycić dłońmi, masować delikatnie, czuć jak się pręży i pochłonąć go głęboko w mym gardełku masując nim me migdałki.

Rozmowa nasza toczyła się jeszcze przez dłuższą chwilę. Z minuty na minutę robiła się coraz gorętsza atmosfera. Ja opowiadałem Sylwii jak będę zajmował się jej osobą, a ona  o sprawianiu mi rozkoszy. Ogromnie podnieceni postanowiliśmy umówić się na weekend i spędzić ze sobą czas na namiętnych dzikich igraszkach. Zaryzykowałem i zarezerwowałem na cały weekend w hotelu dwuosobowy pokój ze wszelkimi możliwymi udogodnieniami.

Gdy przyjechałem w umówione miejsce czekała na mnie przepiękne ponętna Kobieta w krótkiej, seksownej, obcisłej, cętkowanej, lamparciej,  podkreślającej jej walory sukience. Głęboki dekolt uwidaczniał jej duże jędrne piersi. Nabrzmiałe z podniecenia brodawki próbowały przebić cienki materiał sukienki, która była tak krótka, że z ledwością przykrywała jędrny odstający tyłeczek. Czułem jak moje spodnie się unoszą. Wyszedłem z auta. Sylwia widząc me podniecenie podeszła i powitała mnie bez słów gorącym namiętnym pocałunkiem wciskając mi język do gardła, a dłonią chwytając mą sterczącą męskość. Chwyciłem ją za biodra i przyciągnąłem mocno do siebie. Po tym powitaniu wsiedliśmy prędko do samochodu i udaliśmy się do uprzednio zarezerwowanego przeze mnie hotelu. W pewnym momencie podczas jazdy dłoń jej wylądowała na mych spodniach. Po chwili rozpięła rozporek, wyjęła mego drągala i zaczęła masować na zmianę dłonią i ustami, a ja musiałem mocno skupiać się na jeździe, co nie było takie proste przy tak rozkosznych pieszczotach. W przeciągu 20 minut jakie potrzebowaliśmy by dotrzeć do celu zdołała doprowadzić mnie do obfitego wytryski w jej głębokie gardełko. Wylizała go do ostatniej kropelki, nie roniąc grama nasienia poza swoje stworzone do ssania usta.

Na miejscu zjedliśmy romantyczną kolację przy świecach i kieliszku dobrego wina. Cały czas spoglądaliśmy sobie głęboko w oczy, w których widać było pragnienie przeżycia dzikiego doznania. Po niespełna godzinie podążyliśmy w kierunku windy która powiozła nas do pokoju z ogromnym łożem oczekującym naszych rozgrzanych ciał. Nasza droga na górę była wypełniona namiętnymi pocałunkami i czułymi pieszczotami. Gdy znaleźliśmy się już na właściwym piętrze miałem rozpiętą koszulę, a jej dłonie pieściły mój tors wpijając się paznokciami w me ciało. Ja zaś zdołałem już rozpiąć zamek jej sukienki i zsunąć jej ramiączka. Po chwili znaleźliśmy się w pokoju. Jednym ruchem wyzwoliłem ją z sukienki a mym oczom ukazało się jej jędrne gładkie nagie ciało bez bielizny, bo jak się okazało nie miała jej w ogóle założonej. Dłońmi zacząłem pieścić jej każdy zakątek a usta nasze ciągle pozostawały splecione w gorącym uścisku ze splecionymi językami. Sylwia wyłuskała mego penisa ze spodni i poczęła go rytmicznie masować od czasu do czasu ugniatając me klejnoty i smyrgając moje czarne oczko próbując wsunąć do mej dziurki paluszek. Moja dłoń zawędrowała do jej krocza. Gdy ją tam wsunąłem poczułem że jest już mocno nabrzmiała i obficie sączy się z niej słodki nektar. Nie chcąc marnować tak pysznego soku, pchnąłem ja na łóżko,  przed którym ja ukląkłem, zarzuciłem jej długie nóżki na me ramiona a moja usta przywarły do jej jaskini rozkoszy by spijać z niej nektar i świdrować językiem głęboko w rozpalonym wnętrzu. Dłonie w tym czasie masowały jej piersi brzuszek i wzgórek łonowy. Moje usta i język na zmianę pieściły obydwie groty Sylwii. Była tak podniecona, że po niespełna kilku minutach wydała głośny jęk sygnalizujący orgazm i  trysnęła ogromnym ciśnieniem w me usta zalewając je po brzegi. Docisnąłem jej cipkę mocno do siebie tak by nie uronić kropli z jej wnętrza. W tym czasie mój paluszek wsunąłem w jej pupcię, co spotęgowało doznanie i zaowocowało kolejnymi seriami orgazmu. Tryskała, wiła się i krzyczała a ja trzymałem ją za krągły tyłeczek by się nie wyrwała i zasysałem jej muszelkę w me usta oraz rozkoszowałem się smakiem jej soków płynących obficie jak górski potok.

Gdy Sylwia się wyciszyła przyszedł czas na mojego prężącego się ogiera. Teraz ja leżałem na skraju łóżka, a ona połykała go po samą nasadę tak, że języczkiem masowała moje nabrzmiałe jajeczka. Jej zwilżony paluszek wtargnął do mego zakazanego ogrodu i rytmicznie masował mą prostatę. Czułem ogromne podniecenie. Moje ciało przeszywała na przemian rozkoszna fala gorąca i zimna. Mój kutas stał się twardy jak głaz, pojawiał się na chwilę po to by zaraz ponownie w całości schować się w cudowny gardełku wyrafinowanej dzikiej Kotki. Ssała, masowała z wielką klasą a przy tym spoglądała głęboko w me oczy w których widać było ogień pożądania. Wiłem się, głęboko oddychałem, chwytałem za jej głowę i mocno dociskałem by czuć na mym żołędziu jej migdałki.

Nagle zaprzestała pieścić ustami mego penisa. Rzuciła się na mnie i zaczęliśmy turlać się po łóżku splatając swe ciała, usta i języki, pieszcząc dłońmi wzajemnie swoje intymne zakamarki. Będąc nade mną chwyciła mnie mocno za nadgarstki, spojrzała w oczy i nadziała się na kutasa. Zaczęła powoli poruszać się na moim paliku pochłaniając go w swej jaskini i wysuwać całego. Z minuty na minutę przyspieszała swój galop poruszając rytmicznie biodrami i zaciskając cipkę na mej męskości. Jej melony falowały nad mymi ustami tak że mogłem zasysać duże nabrzmiałe brodawki i pieścić je czule. Po kilku minutach Sylwusia postanowiła ugościć mego ptaka w swoim ciaśniejszym otworku. Wilżyła oliwką tyłeczek i powoli zaczęła nadziewać się na mojego grubego pala. Za każdym pchnięciem moja pała wchodziła coraz głębiej w otchłań czarnej dziurki tak, że po czasie rumak cały wtargnął w jej wnętrze. Moje palce pieściły jej łechtaczkę, a ona rozpoczęła dziki galop na szczyt rozkoszy. Po kilkudziesięciu ostrych pchnięciach osiągnęła ogromny orgazm krzycząc przy tym niemiłosiernie  i zalewając mnie swoimi sokami. Ja przejąłem inicjatywę, rzuciłem ją na łóżko i wtargnąłem ostro w jej gorącą cipkę. Kilka stanowczych ruchów i zaciskająca się grota rozkoszy sprawiło że zawrzała we mnie krew i trysnąłem w jej wnętrze z ogromną siła potężną dawką spermy zalewając ją po brzegi.

Jeszcze jakiś czas delikatnie poruszałem się we wnętrzu mej wspaniałej Kochanki, a Ona doznawała kolejny spazm swego szczytowania.

Wycieńczeni, wtuleni w siebie spoglądający wzajemnie w oczy, leżeliśmy na łóżku w pokoju pachnącym seksem. Głaskaliśmy swe ciała i obdarowywaliśmy się pocałunkami regenerując w ten sposób siły przed kolejnym dzikim maratonem do krainy rozkoszy. Przez ten weekend jeszcze wielokrotnie kochaliśmy się, raz delikatnie czule zmysłowo jak para romantycznych kochanków, kolejnym razem dosłownie pieprzyliśmy się jak dzikie wyposzczone zwierzęta. Ten weekend mimo upływu już kilku lat bardzo miło wspominam bo był początkiem długiej niezobowiązującej przyjaźni opierającej się na niesamowitych, za każdym razem nieznanych spotkaniach. Mimo że się nie znaliśmy praktycznie w ogóle, to nasze intymne spotkania przebiegały tak jakbyśmy byli jednym gorącym znającym każdy swój centymetr powierzchni ciałem. Zawsze gdy tylko wspomnę sobie Sylwię mój Ognisty Rumak staje na baczność i jest w gotowości by wtargnąć do tej rozpalonej dzikiej jaskini rozkoszy zawsze rozochoconej pięknej Kotki.

Sex z korepetytorka – Sex telefon

Kamil wszedł do mieszkania swojej nauczycielki angielskiego. Miał 33 lata, żonę i dziecko. 190cm, umięśniony umiarkowanie, przystojny brunet o piwnych oczach. Od 2 tygodni chodził na angielski do Pani Ani. Ona: 30 lat, wysoka brunetka i niebieskich oczach, kiedyś była modelką. Tym razem była bez makijażu. Kamil pomyślał, że tak jest nawet ładniejsza. Od razu się mu spodobała, szczególnie jej apetyczne piersi, które aż prosiły się o uwolnienie z ciasnych bluzeczek z dużym dekoltem. Zastanawiał się, czy to właściwe, że miał nawet mokre sny z jej udziałem.

Poszła do kuchni i wróciła z kawą. Postawiła kubki na stole i zaczęli lekcję. Ania z rozkoszą patrzyła na jego umięśnione ramiona i klatkę piersiową pod koszulką, a on nie mógł oderwać wzroku od jej nóg pod krótką spódniczką. Zdjęła buta i lekko otarła się o jego łydkę (był w krótkich spodniach, był czerwiec). Powtórzyła to kilka razy, uśmiechając się do niego. Odpowiadał też uśmiechem, ostatnim razem puścił do niej oko. Oboje nie mogli się skoncentrować. W końcu Ania zaproponowała przerwę. Wyszli na balkon: ona pierwsza, on za nią. Patrzył na jej krągły tyłeczek i nie potrafił się już powstrzymać. Złapał ją od tyłu za piersi.

– Co pan wyprawia? – zapytała z udawanym oburzeniem. Odwróciła się i spojrzała mu głęboko w oczy. Uśmiechnęła się po chwili i go pocałowała. Jego dłonie przesunęły się na jej pośladki. Odsunął jej spódniczkę i pieścił jej tyłeczek. Po chwili podniósł ją i zaniósł na kanapę. Jej nogi oplotły jego pas. Cały czas całowali się namiętnie. Ukląkł przed nią i zdjął z niej bluzkę. Zobaczył jej dość spore krągłe piersi z brązowymi sztywnymi sutkami. Uśmiechnął się na ten widok.

– Nigdy bym nie pomyślał, że nie masz stanika. Ależ one są jędrne – zaczął całować dokładnie jej cycuszki. Położył ją na kanapie i zdjął z niej do końca spódnicę. Zaczął lizać jej stopy, potem całował jej nogi po wewnętrznej stronie aż doszedł do majteczek. Ania podnieciła się już bardzo i jęczała od czasu do czasu słodko. Kamil długo pieścił jej muszelkę przez koronkowe majteczki. Gdy poczuł, że całe są już mocno mokre, odsunął paseczek stringów i wsunął palec w jej słodką cipkę. Ruszał nim w niej chwilę, po czym drugi palec dołączył do pierwszego. Potem jego język zaczął lizać jej perełkę. Ania była bliska orgazmu, a on coraz bardziej przyspieszał.

W końcu przestał i ściągnął z niej majteczki, po czym rozebrał się. Usiadł, ona uklęknęła przed nim i zaczęła robić mu loda. Jej dłoń pieściła jego jądra, w jej ustach znikał i pojawiał się jego raczej mały ogier. Dzięki temu, że nie był spory, mogła go brać całego do ust. Ssała go łapczywie przez kilka minut.

Po jakimś czasie Kamil ułożył Anię na kolanach i wszedł w jej cipkę od tyłu. Brał ją powoli, miarowo. Potem coraz szybciej i szybciej by znów zwolnić.

– plask, plask – jego jądra uderzały o jej ciało. Ania mruczała i jęczała od czasu do czasu. Kamil przerwał na chwilę i zaczął pieścić jej tyłeczek. Był to najcudowniejszy tyłeczek, jakiego w życiu dotykał. Średniego rozmiaru, różowiutki, aksamitnie gładki, dość wypukły, jędrny. Dawał jej czasem klapsy. Najpierw lekkie, potem – gdy zobaczył, że sprawia jej to rozkosz – silniejsze.

Ona natomiast mocno zaciskała mięśnie cipki gdy on się w niej nie ruszał. Zaciskała i puszczała, sprawiając mu niesamowitą przyjemność. Delikatnie się przy tym ruszała w przód i tył. Kamil wyszedł z niej, by nie skończyć za wcześnie. Dał jej kilka mocnych klapsów.

– Niegrzeczna dziewczynka.

Po chwili wszedł w nią z powrotem i zaczął ją barać bardzo szybko i mocno. Zapytał, czy bierze tabletki antykoncepcyjne, na co ona odpowiedziała twierdząco. Wchodził w nią łapczywie, coraz silniej. Momentami czuła nawet nieco rozkosznego bólu, który jeszcze bardziej podnosił jej podniecenie, bo jej cipka jest niesamowicie wąska. Kamil złapał ją za włosy i miarowo ją za nie ciągnął, gdy zbliżał się do niej. Ania jęczała jeszcze głośniej. Wchodził jeszcze szybciej i głębiej.

– Aaaaaaaaaach – krzyknęli oboje niemal w tym samym czasie.

Opadli na kanapę i odpoczywali przez chwilę.

Pani z kiosku rozmawia przez seks telefon

Zadowolony z siebie Sebastian szedł ulicą a po głowie błądziły mu różne myśli. W pewnej chwili przyszło mu do głowy, że prawdziwy mężczyzna zawsze powinien mieć przy sobie prezerwatywę, bo nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć. Zwłaszcza w jego przypadku – miał niezwykłe szczęście do przypadkowego seksu. Nieopodal znajdował się kiosk Ruchu, więc udał się w jego stronę. W środku siedziała ładna, nieco ponad czterdziestoletnia pani. Pochylił się nad okienkiem a ona uśmiechnęła się do niego.

– Co podać? – spytała miłym głosem.

– Poproszę paczkę prezerwatyw – powiedział Sebastian.

Pani uśmiechnęła się jeszcze mocniej i z wymownym wyrazem twarzy zaczęła szukać na półce tego, o co poprosił. Chłopakowi zrobiło się trochę wstyd, że wiadomo o co chodzi.

– Proszę – rzuciła sprzedawczyni, kładąc na ladzie paczkę kondomów i puszczając mu oko – tylko niech pan je szybko wykorzysta, bo za tydzień tracą termin.

– Za tydzień? To dziękuję, poszukam gdzie indziej, bo w tydzień ich nie wykorzystam.

– Aha, rozumiem. Kupuje je pan tak na wszelki wypadek?

– Tak.

– Proszę, niech pan je kupi. W pobliżu nie ma innych sklepów, musi pan wziąć u mnie. A jeśli byłby problem ze znalezieniem partnerki, z którą by je pan wykorzystał, to proszę się zgłosić do mnie – uśmiechnęła się jeszcze szerzej sprzedawczyni.

– W jakim celu? – spytał chłopak.

– W celu wykorzystania tych kondomów.

Sebastianowi zagotowało się w gaciach, jak sobie pomyślał że ma wykorzystywać gumki z tą ładną panią.

– OK – odpowiedział zmieszany, również się lekko do niej uśmiechając i odszedł od okienka.

Szedł dalej ulicą a w jego głowie pojawiały się rubaszne myśli o pani z kiosku. Myślał co by mógł z nią robić, aż pała mu zesztywniała. W pewnym momencie poczuł, że nie wytrzyma i zawrócił. Szybkim krokiem udał się z powrotem do kiosku.

– Witam ponownie – rzekł do sprzedawczyni – ja w sprawie zużycia tych gum co od pani kupiłem. Są trzy w paczce i niedługo tracą ważność, więc myślę że choć jedną powinienem już wykorzystać.

– Zapraszam do środka – zaprosiła go i rozglądając się, czy nikogo nie ma w pobliżu otworzyła drzwi kiosku.

Sebastian wszedł do środka. Ujrzał panią kioskarę w całej okazałości. Miała dość długie, jasne, kręcone włosy, nawet ładną twarz i fajne ciałko. Była lekko puszysta i średniego wzrostu. Miała na nogach spódnicę sięgającą kolan i szpilki. Usadziła go na swoim krześle, a sama usiadła mu na kolanach. Pokręciła seksownie pupą, ocierając się o jego kutasa. Wzięła jego dłonie i umieściła je na swoim wielkim biuście. Zachęciła chłopaka do ugniatania go, co zaczął chętnie robić. Gdy ocierała się tyłkiem o jego krocze, podwijała jej się spódnica. Po jakimś czasie podwinęła się na tyle że ukazały się majtki kobiety. Sebastian wciąż pieścił jej piersi przez materiał bluzki. Zszedł rękami niżej na biodra, po czym podwinął jej bluzkę i jego ręce znalazły się pod nią. Przesuwał je w górę po jej nagim brzuchu, aż znalazły się na staniku. Przez jego materiał czuć było twarde sutki kobiety. Zachęciła go, by włożył ręce pod biustonosz i by szczypał mocno sutki. Sprawiało jej to wyraźną przyjemność. Na chwilę zamarli, bo usłyszeli:

– Poproszę paczkę papierosów.

Przy okienku stał klient. Na szczęście nie widział siedzącego pod sprzedawczynią Sebastiana, bo zakrywała go swoim dużym ciałem. Gdy odszedł, wrócili do pieszczot. Kobieta położyła dłonie na rozporku Sebastiana i zaczęła go rozpinać. Gdy się z tym uporała, zsunęła w dół spodnie i na wierzchu znalazły się jego gacie z widocznym namiotem. Kucnęła przed nim i zdjęła mu je. Wychyliła się na chwilę przez okienko, by sprawdzić czy nie nadchodzą żadni klienci, po czym znów przed nim klęknęła. Zaczęła bawić się jego przyjacielem, jedną ręką go masując, a drugą pieszcząc jajka. Chłopak w tym czasie postanowił zdjąć jej bluzkę. Okryte wielkim stanikiem piersi zafalowały. Zsunął go z nich dół i zaczął ugniatać duży, lekko obwisły biust, podczas gdy ona wzięła jego pałkę do ust i zaczęła ją ssać. Aż sapnął z przyjemności jakiej mu to dostarczyło. Po jakimś czasie kobieta w obawie, że jakiś klient mógłby ich zobaczyć w takiej pozycji znów usiadła na kolanach swojego kochanka. Włożył fujarę pomiędzy jej uda, które się na niej zacisnęły. Kobieta poruszała nimi, sprawiając chłopakowi rozkosz. Jeździł dłońmi po jej nogach pokrytych materiałem czarnych rajstop. Następie przeniósł łapy na piersi i gniotąc je delektował się ich miękkością. Mógł je formować w swoich dłoniach jakby były z plasteliny. Nagle usłyszeli głosy zbliżających się ludzi, więc kobieta zasłoniła się szybko bluzką. Podeszli i kupili co chcieli, po czym się oddalili. Pani kioskara wkurzyła się, że co chwilę ktoś przeszkadza, więc zamknęła okienko i zasłoniła je, wywieszając karteczkę – „WYSZŁAM NA PRZERWĘ, PRZEPRASZAM”. Teraz mogli robić co chcieli, bez obawy, że ktoś to przyuważy. Kobieta zsunęła na uda swoje rajstopy i majtki, by zrobić Sebastianowi dostęp do cipki. Była mocno zarośnięta, ale podobała się Sebastianowi. Otarł się o nią kutasem. Wyjął z kieszeni paczkę gum, rozpakował jedną i nałożył sobie na fiuta. Pani potem wzięła go do ręki i wprowadziła sobie do muszelki. Musiał pokonać gąszcz włosów łonowych, ale potem poszło jak z płatka. Cipka Pani z kiosku była szeroka i mokra z podniecenia. Zaczęła po nim skakać, najpierw powoli, potem coraz szybciej. Z czasem zaczęła dyszeć coraz głośniej. Położyła dłonie na dłoniach chłopaka, które wciąż znajdowały się na piersiach i przycisnęła je do nich. Po chwili podskakiwała mu na kolanach tak mocno, że krzesełko na którym siedzieli zaczęło się przesuwać po podłodze. Walili się tak jakiś czas, potem Sebastian wysunął się z niej, a ona położyła się na podłodze. Chłopak położył się na niej. Rozłożyła nogi a on znów wsunął się w nią z impetem. Obydwoje sapali głośno. Kobieta przerzuciła nogi przez jego ramiona. Złapał ją za jedną nogę i zdjął jej buta, po czym umieścił sobie jej stopę w buzi. Lizał ją, jęcząc z podniecenia i wciąż ją posuwając. Owa pozycja znudziła im się niedługo, więc Pani obróciła się na podłodze i teraz leżała tyłkiem do góry. Sebastian opadł na nią i jego członek znalazł się pomiędzy pośladkami. Poocierał się chwilę o jej rów, ręce wsuwając pod piersi, by móc się nimi jeszcze trochę pobawić. Następnie kobieta uniosła pupę do góry. Klęczała teraz na czworakach przed Sebastianem, a on znajdował się za nią. Położył łapy na jej pośladkach i ścisnął je. Pomasował je chwilę, po czym wbił się w nią na pieska. Krzyknęła. Posuwał ją coraz mocniej, dłońmi drażniąc jej łechtaczkę i co jakiś czas przenosząc je na falujące nad podłogą piersi. Kobieta krzyczała coraz głośniej, chłopak waląc ją pieścił całe jej ciało. W końcu nie wytrzymała. Dopadł ją silny orgazm, odchyliła głowę do tyłu i wydzierała się w niebogłosy. Jej ciało wiło się pod pieprzącym ją Sebastianem. Skończyła i kazała mu z niej wyjść. Ponownie położyła się na plecach i złapała w dłonie swoje piersi. Pochyliła nad nimi głowę i udało jej się wziąć do buzi własnego sutka. Sebastian pochylił się nad nią i zrobił to samo z drugim cyckiem. Lizał i ssał go mocno, a jego dłonie przesuwały się po biodrach i brzuchu kobiety. Następnie kucnął okrakiem nad jej biustem i umieścił fiuta pomiędzy piersiami. Kobieta zdjęła z niego prezerwatywę i ścisnęła go nimi, po czym chłopak zaczął poruszać lekko miednicą w przód i w tył. Złapał ją za cyce i teraz sam je przyciskał do swojego członka. Walił ją coraz mocniej na hiszpana, a ona podniosła głowę i łapała fujarkę do buzi, kiedy wyłaniała się spomiędzy cycków. Chłopak zawsze przystawał wtedy na chwilę i pozwalał jej go possać, po czym znów ją walił. Długo w ten sposób nie pociągnął i w końcu jego także dopadł orgazm. Sperma zalała usta i całą twarz kobiety. Oblizała się ze smakiem po czym obydwoje wstali i ubrali się. Na odchodne kobieta rzuciła do Sebastiana, puszczając mu oko:

– Jeśli nie miałbyś co zrobić z resztą gumek, to wiesz gdzie mnie szukać.

Suka – Sex telefon

Korzystał już z takich usług. Nie raz i nie dwa.
Teraz też poszedł odprężyć się, zapomnieć o problemach dnia codziennego, zemścić się na niewiernej żonie.

Przejrzał oferty w internecie, zadzwonił, pojechał.
Wizyta jak wizyta, prysznic, oral – nie do końca udany, klasyk, szybki strzał. Zauważyła, że ma obrączkę na palcu. Nie ukrywał, że jest żonaty, bo i po co? Nie miał powodu udawać singla a pewnie jakby zdjął obrączkę zostałby ślad i wyglądałoby to jeszcze gorzej.
Wizyta przebiegła z pozoru bez fajerwerków, ale nie mógł powiedzieć, że było źle. Był zadowolony z wizyty, kasa, cześć, do domu.

Jakiś czas później znów chciał skorzystać z ciała obcej kobiety.
Sam się zaskoczył – było do wyboru kilka innych, ale zatrzymał się przy jej ofercie. Cena? Jak każda inna. Zdjęcia? No retusz jak wiele. Oferta? No też nie wybijająca się wyraźnie przed inne. Napisał do niej, odpowiedziała, zaprosiła. OK, czemu nie…

Sam nie wiedział na początku co w niej było. Poza jego nabrzmiałym członkiem oczywiście. Ale jego myśli ciągle pod byle pretekstem krążyły wokół niej. Zadzwonił, pojechał po raz drugi. Chciał zobaczyć swoją spermę na jej ciele. Nieomal mu się udało, nie zdążył, jej usta wirowały na jego kutasie tak doskonale a zarazem kunsztownie, ze nie doszedł szybko, tak jak zawsze, lecz wytrysk kiedy juz sie pojawił był nie do kontroli. Nie miał pojęcia, ze ktoś może dać mu taką rozkosz. Patrzyła mu w oczy przyjmując w swoje miękkie wargi jego członka, dozowała mu okrutnie przyjemność, zwalniając, przyspieszając, żartowali sobie w trakcie. Nie miał pojęcia, ze seks to nie tylko stosunek. Uprawiał seks z niejedną kobietą, lecz to czego teraz doznawał było czymś nowym. Z Nią potrafił jednocześnie delektować sie jej smakiem, prowadzić rozmowę i żartować. Wyszedł od Niej obiecując sobie, ze dwa razy wystarczy. Są przecież inne, prawda? Były. Ale mimo, ze niczego im nie brakowało, myślami był z Nią. Nie w trakcie, to byłoby nie fair. Był z Nią przed i po. Dała mu numer komunikatora, ciągle zaczepiał albo on Ją, albo Ona jego. Zapraszała go, a on nie miał nic przeciwko, mimo, ze wiedział, ze dużo ryzykuje i te wizyty nie są tanie. Kusiła go świntusząc, co zresztą nie było konieczne, stawał mu co dzień wieczorem przed zaśnięciem na myśl o jej oczach…
Zdradziła mu swoje pragnienia – chce na ostro. Bardzo ostro. Podniecała go ta myśl, choć nigdy nie próbował w ten sposób. Ale dlaczego nie? I tak w głębi duszy wiedział, ze znów Ja odwiedzi. Portfel mówił ‚nie’ ale tęsknoty i pragnienia mówiły ‚tak’. A członek to nawet nie mówił, tylko sie darł… Zadzwonił, pojechał. Kochali sie jak nigdy. Pragnął dać Jej rozkosz a jednocześnie nie chciał zrobić jej krzywdy. Leżała na brzuchu a on zanurzał palce głęboko w jej mokrej cipce. Poruszała biodrami pomagając mu w penetracji, kiedy była bardzo mokra zwilżył kciuk i wsunął w jej pupę. Przez moment poruszał nim, ucieszył sie, kiedy mu zasygnalizowała, ze trochę za ostro. Potrafi powiedzieć „nie”. Złagodził penetrację palcem jej odbytu, ciasnej i śliskiej dziurki. Może kiedyś to nie będzie palec? Za to jej mokra cipka zajął się mocno jak na jego przyzwyczajenia. Wiła sie i jęczała, zapominając nawet o pieszczotach w jego stronę. Nie przeszkadzało mu to, mimo, że niby był u Niej dla swojej przyjemności. Wręcz przeciwnie, patrzył na Nią zafascynowany. Zapragnął jej orgazmu. Pierwszy raz w życiu płacił za to aby zadowolić kobietę i miał to gdzieś, liczyła sie ona. Pieścił Ją i ciągnął za włosy, pieprzył i kochał się, rżnął i przytulał, poniewierał i kochał. Robiła to o co prosił, chciał aby wzięła kutasa głęboko do gardła leżąc na plecach – posłusznie odchyliła głowę a on wsunął członka głęboko w jej usta, aż do gardła. Patrzył jej w oczy wpychając kutasa w gardło, patrzył tez całując delikatnie jej usta. Cudowny miks. Obiecała mu finisz gdziekolwiek zechce. Więc skończył na jej twarzy. Przemknęło mu przez głowę „jak na filmach porno”. Ale nie sprawiło mu to takiej satysfakcji jakiej się spodziewał. Co innego na żywo, co innego oglądać innych…
Spędził ponad godzinę, Ona nie chciała by odszedł, on nie chciał jednak wykorzystywać Jej czasu. Opuścił Ją będąc niepewnym – zapłacił w sam raz, a może za mało?
Obiecał sobie przerwę. Wyjechał. Tego samego dnia zadzwonił. Tęsknił. Chciał Jej ciała, tak mu sie zdawało. Ale przecież przez telefon jej nie weźmie. Chciał jej głosu, na sam jego dźwięk poczuł podniecenie. Nie mógł rozmawiać, z chęcią przegadałby całą noc. Minęło kilka dni. Umówili się. Czy to jeszcze spotkanie z divą, czy z kochanką? Otworzyła mu z tęsknotą w oczach. Ta tęsknota tez go pociągała… Poszli do pokoju, o dziwo nie rzucił sie na Nią od razu. Przytulili sie do siebie jak para kochanków, pocałunek spowodował, ze całe napięcie zeszło z niego. Pragnął Jej juz inaczej niż zwykle. Nie chciał tego nazwać. Jak zawsze szczebiotała bez końca, ale nie przeszkadzało mu to. Wiedział, ze i tak zatka jej usta swoim członkiem ale sie nie spieszył. Pozbawił ja bielizny pozostawiając tylko buty. Pieścił delikatnie jej brodawki, delikatnie muskając palcami jej cipkę szukając oznak podniecenia. Jej ręka powędrowała do członka, powodując jego wzwód. Pieściła go dobrze wiedząc jak to robić. On gładził delikatnie jej skore wiedząc, ze zaraz delikatność sie skończy. Wziął Ją za rękę wskazując, że ma wstać. Wiedziała co sie stanie. Posłusznie stanęła przed nim tylko w butach podniecając go bardzo. Złapał Ją za głowę, palce wplótł we włosy. Drugą ręką złapał za twarz. Pocałował mocno i namiętnie. Trzymając ciągle za włosy zmusił by kucnęła i wzięła jego kutasa do ust. Uwielbiał to. Posłusznie przyjęła jego członka, pieściła go miękkimi ustami. Czasem delikatnie a czasem do samego końca. Przytrzymywał ja wtedy na ułamek sekundy widząc w jej ślicznych oczach oddanie i może trochę strach. Zabrał jej kutasa, trzymając za włosy nie pozwalał aby znów wzięła go całego do ust. Mogła tylko pieścić go delikatnie, z boku. Szarpnął lekko za włosy, wymierzył delikatny nieomal niewyczuwalny policzek. Spojrzała z przelotną złością, ale zrozumiała, ze nie chce zrobić Jej krzywdy. Pociągnął Ją w górę, stanęła wysoka w szpilkach, akurat do jego wzrostu. Stanowczo obrócił Ją tyłem do siebie i pchnął na ścianę. Wiedziała co Ją czeka, oparła się i odruchowo stanęła w rozkroku. Wszedł w Nią bez zbędnych ceregieli. Jęknęła cicho, potem głośniej kiedy jednocześnie pchnął głębiej kutasa i pociągnął za włosy. Posuwał Ją powoli ale stanowczo. Przyśpieszał lekko tempo obejmując ja wolnym ramieniem, pieścił jej sutki, gładził skórę, muskał wargi, zarazem zadając lekki ból ciągnąc za włosy, ściskając piersi lub sięgając niżej aby pieścić brutalnie jej mokra cipkę. ‚Jeszcze’ wyjęczała, ale nie posłuchał. Wyszedł z niej, tym razem nie musiał kazać – sama sie pochyliła i zlizała z niego swoje soki. ‚Pyszne suko?’ zapytał, choć dobrze znal odpowiedz, jemu smakowała. Pokiwała potulnie głowa. Pchał Ją na łóżko, wsadził znów członka w jej usta. Kręciło go patrzenie jak znika w tych zmysłowych wargach. Dobrał sie do jej cipki palcami, wiedział, ze dają Jej większa satysfakcje niż jego kutas. Wygięła sie w rozkoszy. Rżnął Ją palcami przez moment, przestał aby przypomniała sobie o nim. Złapała łapczywie dłonią jego przyrodzenie, jej oczy mówiły ze chce, aby wziąć ja od tylu. Nie miał nic przeciwko, wiedział jednak, ze długo juz nie pociągnie. Znów lekko Ją spoliczkował, tym razem jednak mocniej, adekwatnie do rozwoju sytuacji. Przyjęła policzek bez protestu, prawie jak pieszczotę, wiedziała, ze tak ma być, bo on tak chce. Znów wplótł palce w Jej włosy, przyciągnął do siebie i pocałował, głęboko wepchnął jej język do ust. Siłował sie z Nią chwilę, całował delikatnie wargi, piersi, ramiona.
Uklęknęła wypinając pośladki. Wszedł w Nią pomału, do końca. Docisnął jeszcze ile mógł. Pociągnął Ją do siebie za włosy, tym razem mocno, na pewno boleśnie. Ale wiedział, ze jeśli przesadzi, Ona mu powie. Ufał jej. Pomału wchodził w Nią, jednocześnie całując kark i ciągle ciągnąc za włosy. Podobało Jej sie, czuł to. Wolną ręką pchnął Ją do przodu, złapał za obie ręce i lekko wykręcił z tyłu, nie robiąc krzywdy. Kazał jej mówić wulgarne teksty, kręciło go to. Jednak to co usłyszał było mocniejsze niż sie spodziewał. Puścił jej ręce, wymierzył mocnego klapsa. I jeszcze jednego. Pociągnął za włosy Jej głowę do siebie. Zwilżył kciuk jej sokami i powoli wsunął w jej odbyt. Czul przez ścianę odbytu swój członek. Posuwał ja rytmicznie kutasem w cipkę a palcem w dupę. Czuł, ze zbliża sie finał. I tak długo wytrzymał. Przez moment protestowała, ze za mocno, ale pociągnął za włosy i ból tam na dole przestał mieć znaczenie, był wręcz przyjemny. ‚Proszę, wyruchaj mnie w tyłek, błagam’ wyjęczała. Nie tym razem, skończył w jej cipce dopychając do końca i przywierając do jej pleców i splatając sie z Nią w pocałunku jakby w podziękowaniu. Przytulili sie do siebie, gładził Jej głowę jakby chcąc ukoić ból jaki Jej zadał. Leżeli tak długo rozmawiając i dowcipkując jak para starych znajomych. Kiedy był gotów zajęła sie nim delikatnie pieszcząc jego członka ustami. Pomału, wilgotnie, wiedziała, ze tak lubi. Patrzył Jej w oczy z niemym uwielbieniem jej kunsztu, gładząc jej włosy. ,Skończył Jej w ustach, połknęła tę niewielką ilość spermy bez zająknięcia. Czul sie odprężony, ale wiedział, ze następnym razem da jej od siebie więcej. Nie spodziewał się jak wiele.
Leżeli wtuleni w siebie wiedząc, ze zaraz sie rozstaną i nie wiedzą kiedy znów się spotkają.

Znów musiał wyjechać.
Ciągle myślał o Niej, czuł podświadomie jej zapach, fakturę jej skóry.
Za granicą pragnął jakiegoś śladu jej obecności. Korzystając z roamingu, mimo, że miał z tym złe doświadczenia, zainstalował na telefonie GG i mieli okazję popisać do siebie. Było mu mało, zadzwonił. Kiedy usłyszał jej ciepłe „kochanie”, zrobiło mu się przyjemnie ciepło. Krótko rozmawiali, jednak ta rozmowa tylko spotęgowała jego tęsknotę. „Co się dzieje” myślał. Nie czuł czegoś takiego od wielu lat, dostał w głowę i to mocno…

Pisali do siebie smsy, drugiego wieczoru mieli okazję rozmawiać do późnej nocy mimo jego zmęczenia. Udało mu się połączyć z Nią głosowo, przez skype’a. Dzięki temu mógł mieć jedną rękę wolną. Mimowolnie powędrowała w dół podbrzusza, rozmawiał z Nią jednocześnie delikatnie muskając członka, który odpowiedział mu twardością. Bardzo chciał być teraz z Nią, obok Niej, w Niej.

W ich głowach zrodził się szalony pomysł – w końcu on wraca następnego dnia do domu, długa droga przed nim, nikt się nie zorientuje, jeśli wróci 3 godziny później…
Wprowadzili swój spontaniczny plan w życie. Na miejscu przesiadł się ze służbowego auta w prywatne i popędził do Niej.
Otworzyła mu z mokrą głową, ubrana zwyczajnie, nie siliła się na sztuczne kokietowanie gorsetami itp. i to mu się podobało, była dla niego partnerką, nie divą. Nieumalowana aż tak wyzywająco jak zwykle wydała mu się jeszcze ładniejsza niż zawsze. Ach, byłbym zapomniał – w międzyczasie, ustalając godzinę i czas wizyty, oboje zdecydowali na zmianę poziomu swoich spotkań. Relacje klient-diva przeszły w kochanek-kochanka.
Wszedł niepewnie, lecz tylko przekroczył próg mieszkania wtulili się w siebie jakby nie widzieli się od miesięcy.
Chłonął łapczywie jej ciało, jej zapach, wilgoć jej włosów. Już nie musiał fantazjować, już miał ją przy sobie.
Poszli do pokoiku, który już znał. Tym razem był jednak inny – przytulniejszy, ze świecami, w powietrzu unosiło się pożądanie. Zmiana relacji wpłynęła na jego postrzeganie przestrzeni. Już nie był w „kopulatorni”. Już był u kochanki. Pokój juz nie był nijaki, to był apartament.
Odświeżył się pod prysznicem po podróży. Już nie raziła go zaniedbana łazienka. Ważna była ciepła woda, pachnący żel i świadomość, że ona tam czeka…
Wrócił do pokoju. Mieli dla siebie mnóstwo, jak na ich spotkania, czasu.

Cieszył się jej bliskością. Pieścił jej ciało, chłonął zapach. Nie spodziewał się co się stanie. Zaskoczyło go to a najbardziej jego reakcja.
Ona leżała na brzuszku, w jego ulubionej pozycji. Zawsze podniecało go, gdy jego członek ociera się o rowek między pośladkami, a jej pośladki co jak co ale są bardzo fajne. Poprzekomarzali się chwilę i kiedy chciał Ją wziąć zapytał o prezerwatywy. W odpowiedzi poczuł, że jej pośladki lekko naparły na jego członka, a jej pocałunki stały się bardziej czułe. Wiedział co to oznacza, ale był przerażony. Przez moment przez jego głowę przeleciało milion myśli, może Ona chce go złapać na dziecko? Nie, na pewno się dodatkowo zabezpiecza, prezerwatywa może zawieść. Przecież ona przyjmuje nie wiadomo kogo, może nie jest zdrowa? Szaleństwo! Ale pragnął jej bardzo a jej niema propozycja świadczyła albo o tym, że jest szalona jak on, albo ufa mu bezgranicznie.
Wahał się jeszcze przez chwilę i postawił całe swoje życie na szali. Wszedł w nią z początku płytko, jakby sondując Jej i swoją reakcję. Chciała go a on chciał Jej. Wszedł głębiej i nie żałował ani przez chwilę. Mógł w końcu poczuć aksamit jej cipki własnym członkiem, bez lateksowej bariery. Był wolny. Już Jej nie rżnął, nie bzykał, nie posuwał. Kochał się z nią, przykładał inną miarę do poprzednich spotkań a inną do tego.
Nie był specjalnym ogierem a i zmęczenie dawało o sobie znać, kochali się długo bez jego orgazmu. Przerywali na moment, rozmawiali, pieścili się i znów kochali, w innej pozycji. Bardzo mu się podobało, że może uprawiać z Nią seks przeplatany rozmowami, żartami, nie był to tylko proces zrobienia swojego, to było coś dużo więcej.
Przypomniało Jej się o jego fantazji, pobiegła szukać szpilek. Znalazła, założyła, stanęła przed nim wyprężona, dumna, wysoka. Podobała mu się taka, tylko w butach. Mógł zrobić z Nią wszystko, czuł to. Obrócił tyłem do siebie, złapał za włosy (jak Ona lubi) i wszedł w mokrą cipkę. Rżnął tak ją przez moment lekko wytrącany ze skupienia jej krzykami rozkoszy i momentami stukaniem łóżka o które się oparła. Obrócił przodem do siebie, posadził i patrząc w oczy zanurzał swojego kutasa w jej kwiecie. W pewnym momencie wyszeptał „przepraszam” i wymierzył policzek. Bał się tego, nie miał w zwyczaju bić kobiet ale po jej reakcji wywnioskował, że było za słabo… Bałby się jednak uderzyć mocniej.
Nie wychodząc z Niej uniósł jej ciałko i przeniósł na łóżko. Wchodził w nią ile miał sił, Ona uwielbia mocno a on chciał dać jej maksimum rozkoszy. Zrobili sobie przerwę, był wyczerpany.
Leżał na plecach, gdy ona sięgnęła po żel. Wiedział co go czeka, trochę się wystraszył, nie uprawiał nigdy takiego seksu. Klęcząc nad nim nawilżyła swoją dupkę, złapała jego kutasa i pomalutku się na niego nadziała. Mówił jej, że nie przepada gdy leży na plecach, ale zdawała się wiedzieć lepiej. Lub zwyczajnie miała to gdzieś. Chciała go tak więc go brała. Nigdy wcześniej miłości greckiej nie praktykował, więc nie był pewien czy już wszedł w jej anusa czy nie. Delikatnie ruszała się na nim i w pewnym momencie już wiedział, że jest w Niej. Próbowali tak przez chwilę, po czym zmienili pozycję na jego ulubioną, sprawiającą mu najwięcej satysfakcji – lubił być z tyłu, trzymać Ją za biodra i patrzeć na Jej kark, różowe policzki gdy odwraca głowę w jego stronę, obserwować Jej falujące pośladki. Wszedł pomału w nowo poznawany otworek. Był ciasny i taki ciepły i miły. Jego kutas raz za razem znikał w jej tyłku, z początku delikatnie aby Jej nie skrzywdzić, potem coraz mocniej ale obserwując Jej reakcje, czy aby nie przesadził. Mówiła mu sprośne rzeczy, że chciałaby aby skończył w jej dupci. On też tego pragnął i dużo nie brakowało ale uciekła mu, wykręcając się bolącymi nogami. OK, niech będzie choć podejrzewał, że chodzi o coś innego. Może za mocno, może już za sucho.
Odświeżył się pod prysznicem, odpoczęli trochę, jego wizyta zdążała do końca. Przytulił się do niej. Po raz pierwszy wyszeptał jej prawdziwe imię. Zrobiło mu się przyjemnie kiedy to zrobił, było to bardzo osobiste.
Porozmawiał z Nią. Poprosił aby nigdy go nie okłamywała. Niech nie mówi nic, albo powie, że nie może powiedzieć, ale niech nie okłamuje. Obiecała mu to, choć jej oczy mówiły co innego. Uwielbiał patrzeć jej w oczy choć widział w nich czasem złe ogniki…

Podnieciła go znowu, nie darowała mu, chciała aby miał w końcu orgazm. Położyła się na brzuszku, wiedziała, że tak mu będzie najfajniej.
Wszedł w Nią, ocierał się o jej skórę, całował kark i plecy. Spletli dłonie, on czuł zbliżający się orgazm. Uprzedził ją, że skończy na zewnątrz. Poprosiła aby zalał jej cipkę swoją spermą. Mówiła mu sprośne rzeczy przyspieszając finał. Znów milion myśli przeleciało mu przez głowę, zwariował, ale zrobił to. Wytrysnął w niej i poczuł się najszczęśliwszym facetem na świecie. Przez chwilę delikatnie poruszał w Niej jeszcze malejącym członkiem po czym wyszedł z Niej zmęczony. Położył obok i przytulił.

Było mu dobrze, mimo, że w głowie miał fajerwerki czerwonych lampek „idiota”, „kretyn”, „nieodpowiedzialny skurwysyn”. Pocałował ją, i zgasił wszystkie lampki. Będzie miał mnóstwo czasu na myślenie, to nie czas i nie miejsce.
Musieli już wracać oboje do swojego domu. Odwiózł ją, choć było to kolejne ryzykowne posunięcie. Ale chciał takich gierek, odrobiny adrenaliny w szarym monotonnym życiu. Miał nadzieję na kolejne spotkanie.


Nie widzieli się zaledwie jeden dzień. Obiecywał sobie zwolnić tempo, to co robili było przeszaleńcze. Nie udało mu się.
Spotkali się na krótko, miał mało czasu. Skończyło się kawą w ustronnej knajpce.
Fantastycznie mu było, wśród ludzi, którzy ich nie znają mogli uzewnętrzniać swoje uczucia. Trzymali się za ręce, gładziła jego policzki, muskali się dłońmi. Pili kawę i rozmawiali o wszystkim i o niczym.
Odwiózł znów pod dom, a niech widzą.

Wymyślił powód dla którego mógłby zniknąć z domu następnego dnia. Znów chciał zwolnić tempo, ale z drugiej strony chciał jej mieć jak najwięcej i jak najczęściej dla siebie. Na dodatek pokłócił się z żoną. Tym razem bez emocji. Zawsze jak się kłócili to miał sobie za złe i chciał zgody. Tym razem się pokłócili a w głowie wykrzyczał „Mam cię gdzieś, komuś zależy bardziej niż tobie!!!”. Tyle, że użył bardziej dosadnych słów…

Pojechał po Nią, nie miał planu gdzie pojadą, ani co zrobią.
Pojechali za miasto, jadąc gdziekolwiek. Skręcili na jakieś wiejskie drogi, w końcu znaleźli w miarę ustronne miejsce.
Przez chwilę rozmawiali ale oboje wiedzieli, że nie na pogaduszki tu przyjechali.
Miał duży samochód, bez problemu mogli baraszkować na tylnym siedzeniu.
Z początku delikatnie, cieszyli się sobą, nawet nie zdejmując ubrań. Potem ona rozpięła mu koszulę, jeszcze mokrą po tym jak oblał się kawą na stacji benzynowej… Uniósł jej sweterek i ujrzał ładny różowy staniczek, widział go już przez luźny splot jej swetra, teraz mógł podziwiać go w całej krasie.
Przez moment wtulał się w nią, po czym sięgnął za jej plecy i rozpiął zapięcie. Miał przed oczami jej piersi. Znał je już bardzo dobrze, ale za każdym razem niezmiennie cieszył go ich widok. Nie były duże, wręcz przeciwnie, ale za to nie było mowy o jakiejkolwiek obwisłości. Dobrze pasowały mu do dłoni i ust. Wpił się w prawą pierś, pieścił, ssał, przygryzał sutek starając się nie wyrządzić jej krzywdy.
Po chwili zorientowali się, że miejsce niezbyt dobrze wybrał, samochód wyglądał z zewnątrz jakby ktoś wjechał do rowu, raz nawet ktoś się zatrzymał i przyglądał się co się stało. Świadomość że ktoś może podejść odbierała mu podniecenie.
Przestawił samochód, wjechali dalej, schowali się za drzewami. Nie było idealnie, ale było lepiej.
Wrócił do niej na tylne siedzenie. Rozebrali się do naga, krążyło mu po głowie „a jak ktoś przyjdzie”? Wprawdzie nikt ich tu nie znał, ale wstyd byłby…
Położyła się na tylnym siedzeniu a on wszedł w nią pomału. Znów poczuł uniesienie, przez moment zapomniał o otoczeniu, o warunkach w jakich się kochali, był tylko on i Ona. Mogła krzyczeć z rozkoszy, tym razem nie miała sąsiadów do denerwowania.
Sprawiało mu przyjemność patrzeć na jej zaróżowione od emocji policzki, w czasie seksu jej naturalnie gładka i jasna skóra nabierała koloru.
Mimika Jej twarzy go fascynowała, patrzył na Nią z fascynacją. Przez Jej twarz przemykały różne stany – rozkosz, ból, przyjemność, cierpienie.
Chciała bo w drugiej dziurce, ale nie był w stanie. Nie w takich warunkach. Chwilę odpoczęli i zajęła się nim w sposób, który uwielbiał.
Usiadł a ona pochyliła się i wzięła jego fallusa do ust. Urósł trochę, stał się twardszy. Nie tak duży i twardy jak by chciał, ale według niego na tyle duży aby miała satysfakcję.
Początkowo zajęła się jego główką, ssąc i pieszcząc. Lekko zabolało, poprosił, aby brała go głębiej i wilgotniej. Posłusznie poruszała głową z góry na dół ślizgając się ustami na jego członku. Był w ekstazie, nogi zaczęły mu się trząść, żadna inna nie powodowała takiego drżenia jego nóg, już w czasie pierwszej wizyty u Niej zaobserwował te zjawisko.
Pieściła go mocno i szybko, trochę za szybko, wolałby się delektować jej ustami, ale nie miał już siły protestować, chciał wytrysnąć wewnątrz jej ust.
Podniecał go dźwięk jaki towarzyszył jej pracy, mokre, ślinowe mlaśnięcia. Również widok jej ust pochłaniających jego kutasa działał na niego niesamowicie. W tej pozycji nie mógł patrzeć Jej w oczy, żałował. Odgarniał jednak jej opadające aksamitne blond włosy aby widzieć jej zgrabne uszy, jej profil. „Pasuje do mojego kutasa” pomyślał przelotnie. Normalnie miała małe, zgrabne usteczka z lekkim grymasem zadziorności. W czasie seksu usta te zamieniały się w megaseksowny narząd do sprawiania mu przyjemności. Czuł zbliżający się orgazm, nogi zaczęły drgać jeszcze bardziej. Ostrzegł ją szeptem, że zaraz skończy, może wolałaby aby skończył na zewnątrz? Nie chciała, wytrysnął w jej ustach, grzecznie spiła każdą kropelkę jego w sumie nienajobfitszego wytrysku. Czuł, że może góry przenosić. Zapominając, że przed chwilą miała w ustach jego spermę chciał ją pocałować, ale zgrabnie uciekła od tego, zorientował się, że to niezręczne.
Rozejrzał się, szyby były zaparowane, w samochodzie było mnóstwo jej blond włosów, mokrych plam na tapicerce i pachniało seksem.
Cieszył się jeszcze chwilę widokiem jej ciała i wygolonej cipki po czym ubrali się i odjechali.
Odwiózł ją do domu, pożegnał się. Unikał wyrażenia tego co czuje jak ognia. Nie jest głupia, na pewno wyczytała to w jego oczach. Już tęsknił…


Znów nie wytrzymali.
Spotkali się następnego dnia, mimo, że obiecał sobie zwolnić.
Pojechał do niej, właśnie zaczynała pracę.
Czekała już nago, nie chciała tracić czasu. Zrzucił ubranie wiedząc, że zaraz musi wrócić do swojej pracy, jeśli nie będzie go za długo, współpracownicy zaczną się zastanawiać, gdzie zniknął.
Wzięli wspólny prysznic. Nie powiedział jej, że lubi taki mokry seks pod prysznicem. Bardzo podnieca go ocieranie namydlonym członkiem o skórę partnerki. Może następnym razem?
Wrócili do znanego mu pokoju. Było tak jak za pierwszym razem – żel nawilżający, prezerwatywy. Wiedział, że to dla tych, którzy przyjdą po nim, poczuł coś przed czym bronił się z całych sił. Ukłucie zazdrości. Że nie jest sam. Szybko wymazał to z głowy, wiedział z kim się spotyka, z całym bagażem i nie miał prawa mieć do niej pretensji, żalu ani jakiegokolwiek innego odczucia w tej materii.
Wziął Ją z początku klasycznie, szybko Jej Twarz nabrała rumieńców. Tym razem nie krzyczała, nie chciała wkurzać koleżanek za ścianą. Dla Niej był kochankiem, ale dla koleżanek klientem. Czuł się swobodniej niż dotychczas choć i tak do pełnego odprężenia brakowało. Już nie przeszkadzała mu aż tak obecność innych ludzi w mieszkaniu, chodził nago z łazienki do pokoju, ona też.
Kochali się przez moment, robili przerwy. Próbowała zachęcić go do anala, ale nie wyszło. Z jednej strony ręka, którą trzymała jego kutasa pomagała, ale z drugiej strony przeszkadzała wbijając się boleśnie w jego podbrzusze przy próbie głębszej penetracji. Odpuścili sobie. Kochał się z Nią i szeptał delikatne świństewka do jej uszu. Że jeśli zechce to ją zerżnie jak będzie chciał. Będzie chciał zgwałcić jej usta – to wsadzi kutasa w gardło i zerżnie. Będzie chciał skończyć w cipce – nie widzi w tym problemu, wchodzi i robi swoje. A jeśli będzie chciał zerżnąć Ją analnie – obróci Ją na brzuch, przyciśnie i wejdzie w jej dupkę nawet na sucho, nie zwracając uwagi, że nie jest wilgotna, że Ją boli, że z oczu popłyną łzy. Wyszeptała „zrób to”… Widać było, że Ją to kręci. Jednak nie chciał jej dawać tak po prostu tego czego Ona chce.
Położyła się na brzuchu, a on zanurzył w jej muszelce początkowo jeden palec. Kiedy bardziej zwilgotniała, dodał drugi, jakby czytając w jej myślach. Po chwili doszedł trzeci palec, a po chwili na jej prośbę czwarty. Była tak mokra, że nie sprawiało to problemu, jego dłoń po same kostki kciuka zanurzała się w jej cipce. Czuł jej wnętrze, aksamitną skórę, kręcił dłonią szukając metody dającej jej największą satysfakcję. Powiedziała, że może dodać jeszcze kciuk. Wydało mu się to niemożliwe, ale spróbował. Prawie się udało, ale wyraźnie było widać, że ją boli. Zrezygnował z kciuka w cipce postanawiając mimo wszystko go wykorzystać. Sięgnął po żel i wycisnął trochę prosto na jej drugi otworek. Pomasował i wsunął w niego kciuk. Starał się być delikatny ale zaprotestowała cichutko. Nie wyjął palca, zwolnił jedynie poruszanie nim, jego ruchy stały się prawie niewyczuwalne. Ona dalej protestowała cichutko, jej ręka powędrowała do jego ręki, delikatnie próbowała odepchnąć jego dłoń, ale bez jakby przekonania. Pozostał w jej dupce jeszcze chwilę, czekając na przyzwolenie, ale nie dała znaku, że może kontynuować. Wysunął kciuk z jej pupy, nie bez żalu… Pieścił za to Jej cipkę czterema pozostałymi palcami. Podsunął się trochę do góry, aby mogła wziąć jego wiotkiego członka do ręki. Złapała go delikatnie i szybko zrobił się twardy na tyle, aby w Nią wejść. Przesunął się nad Nią, wyjął rękę z jej wnętrza i wszedł kutasem w gorący, wilgotny, wręcz mokry, otworek. Poruszał się w Niej raz szybciej raz wolniej, delikatnie, czasem mocno, wywołując klaśnięcia bioder o jej pośladki. Orgazm nadszedł równocześnie u Niej i u niego. Wytrysnął w jej wnętrzu już nie myśląc o konsekwencjach. Nie wypowiedział ani razu głośno tego co czuł, ale Ona wiedziała. Z kolei on chciał to widzieć w jej pięknych oczach.
Odpoczęli chwilę paplając o wszystkim i niczym, po czym on ubrał się i wyszedł zostawiając Ją nagą, czekającą na swojego pierwszego w tym dniu klienta…

Klient mój Pan – Seks telefon!

Mieszkanie nie było duże i zupełnie nieustawne, dokładnie takie, o jakie mi chodziło. Dwa małe pokoiki, z których jeden był w dodatku przechodni, co znacznie obniżało jego wartość rynkową. Czegoś takiego szukałam już od miesiąca. Położone w centrum, w bloku tak ogromnym i anonimowym, że nie skłaniało to z pewnością i kogo do zawierania sąsiedzkich znajomości. W małym saloniku urządziłam coś w rodzaju poczekalni” – miękka kanapa pokryta wrzosowym welurem, fotele, barek i telewizor. Wystroju dopełniał sprzęt grający i nastrojowe światło rzucane przez niewielkie kinkiety, świadomie zrezygnowałam z górnego oświetlenia. Sporo kosztowała mnie łazienka. Prawie w całości wypełniała ją wanna – wyłożona różowymi kafelkami w różyczki, po prostu wzór słodyczy i kiczu, dodatkowo efekt podkreślały połyskliwe kurki, błyszczące wieszaki i lustro w pozłacanej ramie – wanna zachęcała do długich, niekoniecznie samotnych, kąpieli, lustro zaś do tego, aby nie były to tylko kąpiele. Pokojem mojej właściwej pracy miała wszak być sypialnia i to właśnie w jej wystrój włożyłam najwięcej serca. Już od progu zniewalał kolor intensywnej czerwieni. Czerwona była jedwabna narzuta na tapczanie, czerwono-złote były poduszki i takie same mieniące się zasłony. Nawet puszyste dywaniki koło łóżka, nawet abażury na nocnych lampkach, nawet lustro naprzeciw łóżka przysłonięte było czerwonym muślinem.

Kobieta zamilkła na chwilę i wyciągnęła przed siebie długie nogi. Patrzyłam z zazdrością na jej smukłe łydki, idealnie gładką opaleniznę i perłowy lakier paznokci. Jechałyśmy już ładnych parę godzin, przed nami jeszcze prawie dziesięć godzin jazdy, a ja wiedziałam, że nie zdołam już zmrużyć oka.

  • No a klienci? Skąd ich wzięłaś?
  • Niemądre pytanie, klienci znajdą się zawsze tam, gdzie jest towar, dobry towar, a ja znam swoje walory – pogładziła się po biodrze tak, jak dotyka się pięknych i drogocennych rzeczy.
  • Kim oni są, no, ci faceci? Czy są napaleni, czy starzy i piekielnie bogaci jak w filmach?
  • Różnie, często ścibolą forsę, żeby mieć raz na miesiąc to, czego za darmo nie dostają od swoich rozlazłych żon. Potem udają, że delegacja, nadgodziny… Takie tam różne, nigdy nie pytam, chcą, to mówią, chcą, to milczą. Moim zadaniem jest dać im to, za co płacą.
  • Pamiętasz potem ich twarze, na przykład na ulicy, co będzie jak cię rozpoznają?
  • Jakaś ty naiwna, to oni się boją, że ich rozpoznam, kiedy idą sobie tacy napuszeni, targając z supermarketu siaty swoich żon czy kochanek.
  • Długo są u ciebie? No wiesz, całą noc czy tylko tak szybko…?
  • To zależy od opcji – wyraźnie się ożywiła, podwinęła te swoje niesamowite nogi i odgarnęła opadające pasmo włosów. – Chcesz, opowiem ci o takim jednym… Miał na imię Tomek, a może tylko tak się przedstawiał.

Dzwonek zabrzmiał zdecydowanie, chociaż do umówionej godziny brakowało jeszcze kwadransa. Dopiero wyszłam z wanny, ociekająca wodą, w rozchełstanym szlafroku i lekko uchyliłam drzwi. Niewiele zobaczyłam w półmroku korytarza, sympatyczny młody głos powiedział, że dzwonił wcześniej, że przeprasza za wcześniejsze przyjście, ale bał się, że potem nie będzie miał odwagi, że może to kłopot, że zaczeka i w ogóle. Poprosiłam, żeby wszedł i wskazałam salonik. Potem w łazience włożyłam ubranie – gestem ręki uprzedziła moje pytanie – no, chyba nie wyobrażasz sobie, że przyjmuję klientów w samych pończochach. Włożyłam wiśniową, koronkową bieliznę, sukienkę zapinaną na mnóstwo maleńkich guziczków, weszłam w rozpylony obłoczek zmysłowych perfum. Kiedy pojawiłam się w saloniku, mężczyzna siedział dokładnie tak, jak go zostawiłam. Wysoki blondyn o bladych, prawie przezroczystych oczach i niepewnej minie. Dla polepszenia atmosfery zaproponowałam coś do picia i on z wyraźną ulgą przyjął szklankę mineralnej, zapadł się głębiej w fotelu i zamilkł, a nawet przybrał taką minę, że bałam się przerwać ciszę. W końcu po kilkunastu minutach wstał, położył kopertę na stoliku, powiedział „przepraszam” i wyszedł.

  • Jak to wyszedł? – spytałam zła, że opowieść, która właśnie się zaczęła, już się skończyła.
  • Właśnie, ja też nie mogłam zrozumieć.

Co ze mną było nie tak, co mu się nie spodobało? I wiesz, że chociaż przez następne dni miałam kilku niezłych klientów, to ciągle myślałam o tamtym. W końcu zadzwonił, pytając, czy może przyjść. Chciałam zapytać, czy znowu będziemy milczeli, ale w porę ugryzłam się w język. Tym razem moje przygotowania-trwały dłużej. Po kąpieli długo wmasowywałam w siebie pachnący balsam, namaszczałam każdą cząstkę swojego ciała, gładziłam delikatnie biodra, brzuch, uda, piersi. Delikatnie próbowałam twardości sutek, miękkości mojego futerka, wilgotności szparki… Było mi lekko i ciepło, zaczynałam płonąć, marzyć o jakichś rękach, ustach, języku. Do świadomości przywrócił mnie dźwięk dzwonka, wzięłam dwa głębokie oddechy i stanęłam u drzwi.

Wszedł bez słowa, usiadł na kanapie jak wtedy i patrzył na mnie. Patrzył na mnie tak, jakbym była całkiem naga, patrzył na moje stopy, powoli podnosił wzrok na uda, których usiłowałam nie rozsunąć. Potem patrzył na mój brzuch i moje piersi, a ja czułam ciepłą lepkość pomiędzy udami, nad którą nie mogłam już i nie chciałam zapanować. Marzyłam, żeby zwyczajnie wstał i podszedł do mnie… A przecież sama nie zrobiłam niczego, aby go zatrzymać, kiedy wyszedł…

  • No i co, no i co? – przerwałam jej niecierpliwie.
  • I znowu nastąpiły zwyczajne dni, trochę pracowałam, miałam kilku klientów, ale tylko wtedy umiałam „oddać się” robocie, kiedy myślałam o tamtym. Byłam pewna, że jeszcze się pojawi, planowałam więc starannie moje ruchy, gesty i słowa. Już nie pozwolę. aby miał nade mną przewagę, żeby tak bezkarnie patrzył, a potem wychodził bez słowa. Przecież jeszcze chwila, a zaczęłabym prosić aby został.
  • Przyszedł? – spytałam, nie mogąc doczekać się już na ciąg dalszy.
  • Jak zawsze. umówił się na spotkanie spokojnym, beznamiętnym głosem, a ja równie obojętnie podałam datę i godzinę. Przyniósł kwiaty. ogromna wiązankę bladych róż, a musisz wiedzieć, że pierwszy raz w życiu dostałam od faceta kwiaty. Ale on nie dał mi ich, tylko położył na stoliku, wziął mnie za rękę i zdecydowanym ruchem pociągnął do sypialni. Stanął przede mną i powoli klęknął. Chciałam ułatwić mu zadanie i sama rozpiąć sukienkę, ale szybko odsunął moją rękę. Delikatnie dotknął moich kolan, potem jego ręce powędrowały wyżej, aż do miejsca, gdzie nad pończochą zaczynał się pasek nagiej skóry. Leciutko zadrżałam, ale jego palce powędrowały już wyżej, do skraju majteczek. Długo błądziły, nie próbując nawet dostać się wyżej i głębiej, a ja zaczęłam cicho pojękiwać 2 rozkoszy. Najchętniej sama wzięłabym jego rękę i poprowadziła dalej, ale bałam się jego odrzucenia. Czekałam w kompletnym bezruchu.

A jednak nie przestał. Jego palce dostały się w końcu pod skrawek jedwabiu, pociągnęły delikatnie za moje kędziorki, znalazły miejsce zespolenia warg rozkoszy i delikatnie pomasowały to miejsce. Musiał poczuć moją wilgoć, miałam wrażenie, że płonę i przygryzałam wargi, aby nie prosić o dotyk, pieszczotę… Zaczął odpinać guziki sukienki, a moje usta szeptały bezgłośnie ,,prędzej, szybciej”. W końcu stanęłam przed nim w samej bieliźnie, zawstydzona swoim pożądaniem, wilgotna, pachnąca, z nabrzmiałymi sutkami rozpierającymi stanik.

Potem wypadki potoczyły się bardzo szybko. Pchnął mnie na łóżko tak mocno, że aż straciłam równowagę, przygniótł całym swoim ciężarem i wyszeptał wprost w moje usta „poproś”. Miałam obie ręce uwięzione wysoko nad głową w jakimś niespodziewanie żelaznym uścisku, nogi rozkrzyżowane jego nogami, a w kroku czułam jego ogromną, napierającą męskość. „Poproś” – rozległo się ponownie i nagląco. Po chwili zasypywałam go tym „proszę“. Jednym gestem zerwał ze mnie majtki, po prostu porwał je w strzępy, wyłuskał moje piersi ze stanika tak, że poczułam cały ich ciężar i niezaspokojoną bolesność.

Nawet nie próbował się rozebrać, tylko rozpiął spodnie, cały czas trzymając mnie jedną ręką i przygniatając swoim ciężarem. Poczułam gwałtowne szarpnięcie i wypełniające moje wnętrze spełnienie. To, co czułam przedtem przez szorstki materiał spodni, jego wspaniały, gorący penis wypełniał mnie po brzegi. Czułam bolesną prawie rozkosz, jego nacieranie i moje własne pulsowanie. Nasza wilgoć połączyła się, pragnęłam więcej i więcej ruchu, ocierania się, zaciskania i otwierania… A potem eksplozja skurczu i umieranie. Jego wilgotna męskość pozostała we mnie tylko przez moment, by wycofać się dużo za wcześnie, zupełnie bez pożegnania.

Teraz jednak ja postanowiłam przejąć inicjatywę i powiedziałam:

  • Chyba nie jesteś tchórzem, daj mi jakąś szansę, małe pół godziny na rewanż…
  • Pół godziny? Nie zdążysz – powiedział z wahaniem, ale stanął jakby czekając. Ten jego bezruch wyczulam jako zgodę. Odważnie podeszłam do niego, zdjęłam mu marynarkę i pchnęłam na łóżko. Z szuflady nocnego stolika błyskawicznie wyjęłam pasek od szlafroka i wykonałam idealny węzeł żeglarski, unieruchamiając jego ręce na oparciu łóżka. Chyba nie zdawał sobie jeszcze sprawy z faktu, że naprawdę jest unieruchomiony, a moje umiejętności żeglarskie były mu przecież całkowicie obce. Nie traciłam czasu, przez zaskoczenie zdarłam z niego spodnie i, podobnie jak ręce, unieruchomiłam mu nogi, a potem odetchnęłam z ulgą. Zaczął patrzeć na mnie z wyraźnym niepokojem, chociaż nic jeszcze nie mówił. Teraz ja byłam górą i postanowiłam to wykorzystać. Rozpięłam mu koszulę, szczypiąc boleśnie jego sutki, przejechałam niedbale ręką po tym, co jeszcze przed chwilą wypełniało całe moje wnętrze, a teraz spoczywało uśpione w bokserkach. Postanowiłam go trochę pomęczyć, zsunęłam jego spodenki niżej i popatrzyłam na bezbronnego penisa. Widziałam jego niepokój, wstyd…

Niespiesznie wzięłam prysznic, a kiedy świeża i pachnąca wróciłam do pokoju, leżał tak samo bezbronny jak przedtem, a tylko mocniej zaciśnięte węzły świadczyły o tym, iż próbował się uwolnić. Ubrana w samą bieliznę, usiadłam na nim okrakiem, moje uda prawie dotykały jego penisa, ale tylko prawie… Moja ręka niespiesznie podjęła wędrówkę. Gładziłam lekki jak mgła materiał staniczka, długo i dokładnie masowałam sutki tak, aż sterczały naprężone do góry. W końcu wydobyłam piersi na wierzch, przytknęłam je do wilgotnych jeszcze genitaliów, muskałam i dotykałam, widząc jak mu sztywnieją jądra, nabrzmiewa penis. Potem moja ręka odchyliła brzeg majtek, wsunęła się w miejsce, gdzie czułam ponownie falę wilgoci. Palce rozchyliły wargi, wtargnęły do wnętrza, wypełniły je na chwilę, by następnie, wilgotne i pachnące, otrzeć się o jego nagi brzuch. Patrząc na jego nabrzmiałego penisa, groźnego, czerwonego i gotowego znowu do walki, powiedziałam: ,,poproś”.

Nie musiałam długo czekać, bo już po chwili mogłam się nadziać na najbardziej pożądany cierń świata. Czułam go pod sobą przez chwilę szalonego galopu w kierunku gorącego, mokre- go i całkowitego spełnienia. Kobieta umilkła akurat w momencie, gdy drzwi przedziału otworzyły się, a zaspany konduktor, wsunąwszy głowę, powiedział: – Proszę się przygotować, za chwilę kontrola paszportowa.

Sex bez zobowiązań

‘Nie było łatwo, długo to planowałem, myślałem o tym. Rozważałem wszelkie za i przeciw. Przecież to takie niepoprawne, niemoralne! Chyba najbardziej sprawdzi się tu powiedzenie ‘ zakazany owoc smakuje najlepiej’. Jednak szalałem, dostałem obsesji, wariowałem na samą myśl o jej niewinnym ciałku, różanym zapachu skóry, włosach, oczach. Była niesamowitą dziewczyna. Podziwiałem jej każdy ruch, gest, była dla mnie natchnieniem. To dla niej każdego ranka miałem po co wstawać, zaczynać dzień. Nie była moja, nigdy pewnie nie będzie. Ta bariera posiadania jej jeszcze bardziej skłania mnie do niej, jestem napalony…’

Raaany, co to za brednie? Przecież to jakaś tania, nieszczęśliwa miłość. No wypisz, wymaluj Werter. Może jeszcze się gościu zabije z rozpaczy i dopełni tę piękna opowiastkę. Uggghhh. Nie dla mnie takie ckliwe opowiastki. – poznajcie Dominikę.

Jak się domyślacie, nie jest dziewczyną która robi maślane oczy na bukiet kwiatów czy miłosne wierszyki czy serenady śpiewane pod oknem. Jest typem indywidualistki. Wszystko zrobi po swojemu, najlepiej. Nie potrzebuje związku, przecież ‘ one są dla frajerów, jeśli będę chciała się pobrykać, to w każdym barze znajdzie się jakiś napalony samiec, gotowy przelecieć mnie w każdej chwili’. Ot, cała ona. Nie dla niej czułe słówka, przytulanie, całowanie. Szkoda jej czasu na takie zabawy, wie czego chce i od razu przechodzi do rzeczy.

Prezentowała się bardzo apetycznie, nigdy nie narzekała na brak towarzystwa, jednak częściej przebywała z kolegami, nie miała wiele koleżanek, z racji pewnie na to że, prowadziła dość ekscentryczne i odważne życie. Ciągle powtarzała ‘ kiedy mam się bawić jak nie teraz?’ Mówili na nią ‘Dziewczyna w czerni’ na pewno dlatego, ze właśnie kolor czarny dominował w jej każdym dziennym zestawieniu. Dla niej nie było jasnych kolorów, tylko smutna czerń. Kolor włosów bardzo kontrastował, był płomiennie rudy, twarz miała blada, dlatego bardzo zwracała na siebie uwagę. Lubiła obcisłe jeansy, mogła sobie na nie pozwolić, jej figura była doskonała, nie jedna dziewczyna marzy o takiej.

Podczas sobotniej imprezy, gdy było już ‘późno’, Dominika poczuła ochotę na seks. Oczywiście ani nie ze znajomym ani nie ze swoim chłopakiem. Już miała swój cel, długo go obserwowała zanim zaczęła działać.

Trzymając piwo w ręce podeszła do niego, patrząc na niego oczami, które nie mówiły nic innego niż ‘przeleć mnie’

  • chodźmy na parkiet, będę się przed tobą wypinać – powiedziała zalotnym głosikiem
  • lubię ostre laski, zapraszam na parkiet.

Wiedziała, ze ten wieczór będzie należał do niej, będzie panią życia, chce przeżyć przygodę z tym Wałknie przystojniakiem, którego wybrała, chce by przeczyścił jej rury i ucałował do snu.

Na parkiecie dała z siebie wszystko, taniec był bardzo cielesny, dotykała go. Kusiła. Podobało mu się, odwzajemniał to sprawdzał wszelkie okolice jej ciała, chciał wiedzieć na ile może sobie pozwolić. Nie zabraniała mu wkładać rękę w majtki i zabawiać się jej mokra i spragniona cipką. Podniecało to ją. Przyparła go do ściany, całując się szalenie, jakby chciała go wessać, on już wiedział ze to dopiero początek i ze ta noc będzie baaardzo długa. Lubiła dominować, przez spodnie macała jego krocze, by wyczuć czy warto się w ogóle męczyć z nakręcaniem gościa. Był tego wart, wyczuła solidnego kutasa.

  • zamów taksówkę, mamusia nauczy cię jak dobrze ruchać dziewczynę. Dzisiaj masz gratis sex telefon!

Jak powiedziała tak zrobiła, w drodze nie próżnowała, już nie przez spodnie, już dotknęła jego penisa. Był nabrzmiały, pobudzała go szybkimi ruchami ręki, patrząc się głęboko w oczy jakby chciała go zahipnotyzować. Byli u niej, mieszkała sama. Weszli do środka. Chłopak nie bawił się w żadne gry wstępne, nie przyszedł tu rozmawiać o pogodzie, przecież. Zaraz po zamknięciu drzwi, nie rozbierając się, wyciągnął swego penisa ze spodni, przyciągając Dominikę do siebie, obracając plecami do siebie. Ściągnął majteczki, podwinął spódniczkę i wszedł w nią bez pardonu. Dziewczyna wydobyła z siebie okrzyk. Rękami masował jej cipeczkę, była już wilgotna, soki wypływały z niej. W powietrzu unosił się zapach seksu. Czuła, ze jest bardzo przyjemnie, nie chciała by ta chwila za szybko się skończyła, odwróciła się do niego, zaczęła się rozbierać, bawić się z nim. Podobała jej się drażnienie z facetami, lubiła kiedy prosili ja o dodatkowe pieszczoty, kiedy starali się bardzo by nie dbała tylko o swoje potrzeby ale także o ich. Lubiła być zepsuta egoistka. Dała mu buziaka w policzek, odwróciła się na pięcie i udała się ku swojemu pokojowi. Chłopak, który nadal jest anonimowy, podążył za nią, jak potulny piesek, wiedząc ze nie warto zadzierać z nią bo może się bardzo rozczarować i wyjść z niczym. Dziewczyna rozłożyła się wygodnie na kanapie, całkiem naga, bez wstydu, z procentami we krwi, kazała lizać swoją cipunię. Chłopak widać ze to robił wcześniej i sprawiło mu to wielka radość. Traktował ja jak królowa, zasysał się w rozkoszy jej soczków. Lizał i całował jej różowiutką cipkę. Zaczął dotykać palcami ją. Masował, nie przestawał. Dziewczyna była dość zadowolona, miął a przyspieszony oddech, wyginała swoje ciało od przypływu przyjemności i radości. W tym momencie wyciągnął do niej dłoń, on Anie wiedząc co się dzieje, dala mu swoja

  • witaj, jestem Marek, miło Cię poznać
  • hej, Dominika, cała przyjemność po mojej stronie, proszę daj mi Twojego kutasa do buzi, bo dawno nie miałam nic wielkiego w ustach.

W sekunda po tym, on wsadził jej swoja maczugę wprost do buzi. Ona nie zmieniała pozycji, leżała, wiec jej gardło było naprawdę głęboko penetrowane. Krztusiła się, dławiła trochę też, ale strasznie ja to nakręcało na zabawę i kolejne doznania. On wybierał sobie często szybkość posunięć, raz robił to wolno dotykając policzek i zębów, innym razem wkładał go głęboko Az po same jajka trzymając ja za głowę. Przestał, wyczuł ze ona chce coś powiedzieć.

  • Dokończymy to, co zaczęliśmy w przedpokoju. Połóż się na plecach.

Zrobił tak jak powiedziała, od razu, strasznie szybko ona wskoczyła na sterczącego olbrzyma i zaczęła kołysać biodrami, wydając lekki jęk pod wpływem miłego zaskoczenia czując wieli rozmiar od wewnątrz. Chłopak nie mógł się powstrzymać dął jej głośnego klapsa, zauważył ze spodobało jej się to, dziewczyna nie protestowała, dął kolejnego. Z każda następna porcja klapsów dziewczyna coraz szybciej bujała się na jego penisie. Co było obustronna radością.

Gdy byli bliscy orgazmów, oboje głośno dyszeli i pojękiwali z euforii, tak, byli fanami seksu przypadkowego. Ich ręce szalały jak opętane, po wszystkich częściach ciała. Markowi, największą frajdę dawało, macanie małych, ale jędrnych cycuszków Dominiki, z kolei jej przypadł do gustu jego tyłeczek, twardy i taki męski.

Na sam koniec, gdy byli już bliscy spełnienia, zmienili pozycje na tak zwanego pieska by mógł, on pokazać na co go stać. Dominika nie zawiodła się, dał z siebie wszystko, a nawet więcej. Wytrysnął w niej bardzo soczyście. Marek chyba odruchowo cala wyciekająca wydzielinę roztarł jej na dupci, masując ją przy tym bardzo dokładnie i całując jej plecy. Była to forma relaksu po bardzo udanym i energetycznym wieczorze. Opadli ze zmęczenia, nie trwało to długo.

Chłopak znalazł kartkę i długopis, zapisał na nim swój numer telefon, ubrał się. Wychodząc, rzucił na odchodne – Było miło, gdy będziesz chciała znów się pobzykać, zadzwoń, sprawdziłaś się. Pa.

Egzaminy wstępne z sex telefonem w tle!

Roksana obudziła się po dwóch godzinach i czuła jak ktoś delikatnie gładzi ją po jej zgrabnym, chociaż niewielkim tyłeczku. Otworzyła oczy i zobaczyła, że leży na jakimś wysokim i pięknie umięśnionym facecie. Obydwoje byli całkowicie goli. Zaczęła przypominać sobie zdarzenia przed zaśnięciem. Było jej bardzo przyjemnie a delikatne głaskanie jej pupy i pleców powodowały znowu to dziwne swędzenie jej pizdeczki i gdzieś głęboko jej rozciągniętej pochwy. Szybko przeniosła dłoń na jego olbrzymiego kutasa i zaczęła go delikatnie głaskać. Pod wpływem jej pieszczot maczuga chłopaka szybko zaczęła się prężyć i przyjmować swoje maksymalne rozmiary. Zaczęła sobie przypominać jak niedawno wypłynęła prawie na środek jeziorka i tam chwycił ją skurcz, jak ten przystojny chłopak wyciągnął ją z jeziora i później masaż jej obolałej łydki zastąpił pieszczotami, aż wreszcie jak dogłębnie i dokładnie spenetrował jej pochwę swoim olbrzymem, którego czuła teraz pod swoją rączką. Wreszcie przypomniała sobie jak ten gruby i długi kutas wprawił ją w potężny orgazm totalny i jak bardzo pragnęła w totalnym podnieceniu żeby pozostał w niej na zawsze. Lekko uniosła swoją główkę i namiętnie pocałowała go w usta.

  • Jesteś tu przy mnie – cicho szepnęła – I widzę, że znowu jesteś gotowy do zagoszczenia w mojej piździe.
  • Ano działasz na mnie bardzo podniecająco i mój oręż znowu przyjmuje postać bojową – odpowiedział.
  • Muszę to zobaczyć – szepnęła i z tym swoimi ognikami w oczach rozpoczęła swoją wędrówkę ustami i językiem w kierunku krocza Wojtka. Dotarła tam i lekko uniosła dłonią jego potężnego chuja i najpierw delikatnie zlizała dużą kroplę śluzu wypływającą z jego żołędzia.
  • Gdyby nie to, że pragnę go ugościć w swojej grotce, to jest taki smakowity, że chętnie bym go połknęła całego – powiedziała spoglądając do góry i zaczęła wędrówkę językiem od jego łba aż do otworku w odbycie i z powrotem. Później zapakowała łeb jego chuja do swojej buzi i rozpoczęła ostre posuwanie, tak że zaczął dobijać aż do tylnej ścianki jej gardła. Do tego ostro ssała i wyczyniała różne harce językiem po jego czubku. Wojtek czuł się wspaniale tak doskonale robiła mu loda, że jego kutas nabrzmiał maksymalnie i był bliski spełnienia. Uznał, że nie warto się powstrzymywać i strzelił potężną dawką spermy w jej gardło aż się zakrztusiła.
  • Cóż to już po? – spytała z wyrzutem kiedy połknęła następne porcje jego nasienia i zauważyła jak zaczął opadać jego tak ulubiony przez nią kutas.
  • Myślę, że to dopiero początek – uspokoił ją – tylko musisz go znowu postawić a widzę, że idzie ci to doskonale – dodał czując, że włożyła go całego do buzi i zaczęła ostro ssać.

Rzeczywiście jej starania nie kazały na siebie długo czekać. Rączką zaczęła delikatnie głaskać punkt trochę poniżej jego jajek i po chwili jego oręż znowu wyprężył się w gotowości bojowej. Chłopak klęknął na materacu, szeroko rozkładając nogi i przysiadł na swoich stopach. Roksana położyła się na plecach tak, że Wojtek znalazł się między jej nogami. Podłożył dłonie pod jej pupę i delikatnie zaczął przysuwać jej pizdeczkę w kierunku swojego chuja. Podniosła lekko biodra do góry a on wziął swój oręż w dłoń i mocno wbił go do jej wnętrza. Teraz zaczął wykonywać delikatne i szybkie ruchy biodrami wbijając się w nią całym swoim potężnym kutasem. Objął ją dłońmi w biodrach i zaczął przyciągać do siebie i lekko odpychać co powodowało, że jego kutas to zagłębiał się to wychodził z dziewczyny. Czuła się tak wspaniale. Znowu wszystko w niej drgało i tak bardzo go pragnęła. Krzyczała i jęczała z rozkoszy. A on oderwał pupę od stóp i zmienił pozycję, penetrując teraz inne rejony jej trzewi i powodując jeszcze większe doznania. Oplotła go stopami dookoła pasa a on podłożył dłonie pod jej śliczną pupę i dźwignął ją do góry, tak że opierała się tylko na łopatkach. Chwyciła się rączkami za jego szyję i podniosła do góry wisząc teraz całym ciężarem nabita na jego pałę. Z tak wiszącą dziewczyną chłopak podniósł się na nogi i zaczął obracać, tak że kiedy się odchyliła do tyłu tworzyła jakby śmigło helikoptera. Do tego podnosił jej pupę do góry i znowu opadała siłą grawitacji nabijając się na jego kutasie do końca.

Nagle na brzegu polanki pojawił się około trzydziestoletni mężczyzna w częściowym stroju leśnika. Wprawnym okiem bardzo szybko ocenił skąd dochodzą frapujące go odgłosy. Bez słowa zaczął iść w kierunku pierdolącej się pary. Wojtek leżał teraz na plecach a mała Roksana ujeżdżała go w pozycji „na jeźdźca”. Wujek Marek, bo on to był, podszedł bliżej i bez słowa ściągnął koszulkę i rozpiął swoje zielone spodnie, które opadły na jego kostki. Później ściągnął swoje luźne bokserki i uwolnił równie dużego, wyprężonego kutasa. Podszedł do dziewczyny i oddał w jej dłonie swoją maczugę. Ta zaczęła ją onanizować i zlizywać wypływające z niej soczki podniecenie a następnie wepchnęła mocno do swojej buzi, Jednocześnie podskakując na wbitym w jej pizdę chuju Wojtka. Leśniczy wziął w rękę swoją palę i zaszedł od tyłu Roksanę, i klęknął za nią. Dziewczyna pochyliła się do przodu, wystawiając swoją małą i ciasną dziurkę w odbycie. Marek onanizując się wepchnął w jej pupę dwa palce i zaczął ostro posuwać i rozpychać jej drugie gniazdo rozkoszy. Później mocno poślinił swoją pałę i pomału zaczął wpychać ją w jej dupkę.

Mała dziewczyna nabita do końca na pałę Wojtka, czuła jak gruby kutas wuja wędruje w jej jelicie. Na początku trochę ją to bolało, bo dotychczas rzadko była jebana analnie ale erogenność jej pupy powodowała, że zaczęła doznawać coraz większą rozkosz. Leśniczy penetrował jej odbyt bardzo pomału, wiedząc, że nie rozciąga się on tak łatwo jak pochwa i szparka do niej wiodąca ale w końcu dotarł do końca i teraz zaczął ostrą jazdę. Dziewczyna doskonale czuła wędrówkę kutasów w niej wbitych. Wbijanie się pały wujka w jej pupę powodowało wędrówkę jej bioder do przodu a tym samym wysuwała się pała Wojtka wbita w jej pizdę a wyciąganie pały Marka powodowało, że nabijała się na kutasa chłopaka do końca. Oni też czuli jak ich chuje mijają się w dziewczynie. obydwaj ciężko dyszeli i stękali czując zbliżający się czas wytrysku. Obydwaj go wstrzymywali i żaden nie chciał być pierwszy. Natura jednak wzięła górę i niemal jednocześnie wbili się w nią maksymalnie i strzelili potężnymi salwami, wypełniając jej wnętrze dodatkowo potężną ilością spermy. Dziewczyna tak wypełniona najpierw zesztywniała a później zaczęła drżeć w potężnym orgazmie totalnym. Obydwaj strzelili w nią następnymi nieco mniejszymi salwami i wyszli opadającymi, spełnionymi kutasami. Obydwaj wstali a ona dokładnie wylizała najpierw penisa Wojtka a później pałę wujka Marka. Później wszyscy troje pobiegli w kierunku jeziora. Dziewczyna charakterystycznie jak po ostrym jebaniu szeroko rozstawiała nogi a panom z przodu dyndały zmęczone ale szczęśliwe kutasy z sex telefonem.

Kiedy tak wspólnie pływali na brzegu pojawiła się wyglądająca na 25 lat wysoka, mocno zbudowana, z dużym biustem i rozłożystymi biodrami blondynką.

Zakochani niegrzeczni z seks telefonem – Ostra jazda!

O nie! Dziś nie mam ochoty na romantyczny wieczór, świece czy wino. Dziś będzie szaleństwo, adrenalina i energia. Zaczekam na niego ubrana w koronkowy czarny kostium, który tak bardzo go pociąga. Uwielbiam patrzeć jak patrzy na mnie z pożądaniem, gdy stringi pięknie oddzielają linię moich pośladków, a stanik niewinnie kształtuje mięciutkie piersi. Pończochy uwydatniają długie nogi, a szpilki na stópkach dodają seksapilu i wdzięku. Makijaż, perfumy, ognista czerwień na paznokciach i ustach będą pierwszym elementem wprowadzającym. Już nie mogę się doczekać, płonę z pożądania. Na sama myśl o tym co lada chwila będzie się działo mój oddech znacznie przyspiesza, cała wilgotnieję z podniecenia…

Już jest, wrócił, czas zacząć zabawę. Lubię zaskakiwać, tym razem mój Jedyny niczego się nie spodziewa. Gdy tylko otworzył drzwi do mieszkania, ja już byłam gotowa, wiedziałam, ze muszę zaspokoić swoje żądzę, inaczej zwariuję. Gdy tylko wszedł do kuchni, otworzył lodówkę w celu zaspokojenia głodu, ja cichutko podeszłam do niego od tyłu, przytuliłam się, łapiąc pewną i silną ręką za jego przyrodzenie, jednocześnie całując w szyje i ucho wyszeptałam ‘ zamawiał pan dziwkę?’ Mój Jedyny już wiedział co się święci, nim zdążył cokolwiek powiedzieć, ja już byłam w trakcie rozpinania jego rozporka. W samej bieliźnie, na kolanach prężyłam się przed nim jak wąż robiąc mu loda. Ssałam jego penisa jak zawodowa dziwka, wiedziałam że On i jego Przyjaciel to lubią. Starałam się wsadzić go po samo gardło, bardzo byłam tego wygłodniała, potrzebowałam tego jak powietrza. Jego penis już był bardzo twardy, od jego szerokości trudno było mi buzie otwierać, Gdy Jedyny już był w fazie wielkiego szczęścia i euforii chwycił moją głowę i zaczął dociskać ją, dławiłam się, krztusiłam, ale to nie problem, dzięki temu byłam jeszcze bardziej podniecona. Obiema rękoma ściskałam jego pośladki, mocno wbijałam w nie swoje paznokcie, za to jaja delikatnie masowałam, lizałam, całowałam, żeby nie sprawić bólu.

Gdy czułam, że mój Mężczyzna już jest u zenitu błogostanu oderwałam się od penisa i z wielka gracją podnosiłam się jedną ręka masując jego nabrzmiałego członka zaczęłam go całować po całym ciele. Gdy dotarłam do ust atmosfera była już na prawdę bardzo wysoka, całowałam go bardzo namiętnie, wpychając język w Jego usta jak najdalej mogę, chcąc by poczuł swój smak namiętności. Jego ręce powędrowały na dół, do pośladków, macał je w szaleńczym tempie, tak dziko, zachłannie raz po raz wymierzając solidne klapsy. Z każdym następnym uderzeniem było coraz bardziej przyjemniej, robił to z niesamowitym wyczuciem, aż moje pośladki pulsowały z gorąca i stały się piekielnie czerwone. Lubiliśmy to. Już nie byliśmy sobą. Staliśmy się para dzikich, niewyżytych kochanków, które pragnęło siebie nawzajem z tak ogromną siłą, że byliśmy gotowi zrobić wszystko za chwile spełnienia i radości. Mój Kochany nie wytrzymał, zaczął się rozbierać w wariackim tempie, chwycił mnie w talii obrócił tyłem do siebie, ręką masując przez delikatny materiał stringów moja cipeczka mówiąc do ucha ‘suczko wypnij tyłeczek, zerżnę Cię tak, ze jutro nie usiądziesz’. Oparłam ręce na blacie kuchennym, rozstawiłam nogi. Przesunął stringi, by wsunąć się we mnie od tyłu, poruszając się bardzo szybko, energicznie. Zaczęliśmy coraz szybciej oddychać, Kochany chaotycznie pieścił moje piersi, całował szyję. Nagle postanowił zmienić pozycję, kazał położyć mi się na podłodze, zerwał ze mnie majtki i przystąpił do minetki. Lizał moją cipkę bez opamiętania, ciągną, przygryzał, spijał wszystkie soki, palcem penetrował moją dziurkę głębiej i mocniej, najpierw jednym, potem dwoma aż w końcu trzema. To była niesamowita rozkosz, wiłam się i jęczałam z pożądania na zmianę. Wiedział, że jeszcze trochę i dojdę, że mój orgazm będzie tak silny, jak nigdy dotąd. Rękoma próbowałam docisnąć jego głowę jak najbardziej tylko mogłam, lizał, lizał, lizał, nie przestawał. W pewnym momencie przestał, chciał bym i ja spróbowała pyszności, których on przed chwila smakował, słodka jestem, te pocałunki mają w sobie coś szczególnego, uwielbiam je. Ściągnął ze mnie stanik, zaczął całować piersi, ssać sutki, jednocześnie wkładał swojego wielkiego penisa do mojej dziurki. Gdy już oboje odpływaliśmy, gdy byliśmy bliscy orgazmu, oderwał się gwałtownie i wsadził penisa do mojej buzi, gdy leżałam na podłodze czułam jeszcze większą przyjemność niż wtedy gdy klęczałam przed nim. Miał nade mną pełną kontrolę, nie mogłam mu się wyrwać, wkładał go i wyjmował na zmianę. Gdy zajęłam się całowaniem członka, usłyszałam ‘ kochanie daj buzie, dochodzę’ wsadził mi go najgłębiej jak mógł by spuścić się w samo gardło i tym samym obserwować jak spijam pyszną spermę, która rozlała się po całym moim ciele.

Opadliśmy ze zmęczenia, zasypiając w swoich ramionach, szczęśliwi i spełnieni. Ten dzień był bardzo udany, z reszta jak każdy następny i poprzedni.

Sex z nauczycielem matematyki podczas rozmowy przez seks telefon

Tego dnia Wojtek czuł się fatalnie. Jego psycha przełożyła się na semantykę. Rok temu zmarła jego żona – rak. Parę miesięcy był na bezrobociu. Przypomniał sobie, że zna dosyć dobrze matematykę – pomagał córce przyjaciela z całkami na Uniwersytecie Ekonomicznym. Dał ogłoszenie w gazecie i po miesiącu miał 15 godzin tygodniowo po 30,- zł za godzinę to dało całkiem niezłe dodatkowe dochody. Wojtek był mężczyzną 50-letnim, 188cm wzrostu, wysportowany – codziennie siłownia i poranne, i często wieczorne biegi. Ciemne, gęste włosy bardzo lekko przyprószone siwizną bardzo go odmładzały. W ten listopadowy piątek około południa zadzwoniła jego komórka. To jakaś mama szukała pomocy z matmy dla swojej córki – świeżo upieczonej licealistki. Spojrzał w notes i umówił się na 18.00. Pół godziny przed umówionym terminem podjechał swoją Alfą pod wskazany przez kobietę adres. Była to duża posesja, w środku której stała ładna obszerna willa.

– Natalia – przedstawiła się trzydziesto-paro letnia kobieta, która otworzyła mu drzwi – To ja do pana dzwoniłam w sprawie pomocy z matematyki dla mojej córki. Proszę wejść – zaprosiła. Wojtek przyjrzał się gospodyni. Spotykał w swoim życiu wiele pięknych i zgrabnych kobiet ale Natalia przyćmiewała je niemal wszystkie. Wysoka blondynka o niebieskich oczach, szerokich ustach, kształtnym nosku i ślicznych dołeczkach w policzkach gdy się uśmiechała. Do tego nieziemsko zgrabna. Obcisła bluzeczka nie tyle zasłaniała co podkreślała jej krągłe, średniej wielkości, jędrne piersi. Obcisłe leginsy podkreślały piękno jej długich nóg, jej pełnych, kształtnych ud, jej krągłych bioder czy wreszcie kończącego się piękną wypukłością w kroczu jej wzgórka łonowego. Widać było, że Natalia doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej urody i figury podkreślając ją niewielkim makijażem i odpowiednim ubiorem.

– Proszę bardzo do środka. Ola jest jeszcze u koleżanki ale zaraz powinna wrócić – zaprosiła – czego się pan napije? – spytała. – Jeśli można prosić to kawy – odpowiedział Wojtek, któremu od piękna gospodyni zaschło w gardle. Wprowadziła go do obszernego salonu, z którego wychodziły troje drzwi, schody na górę a na wprost za przeszkloną ścianką znajdował się dosyć duży, kryty basen. Usiadł w wygodnym, skórzanym fotelu a ona kusząco kręcąc swoim zgrabnym jędrnym tyłeczkiem poszła do aneksu zrobić kawę. Po chwili wróciła z aromatycznym napojem i usiadła w fotelu naprzeciwko niego. – Śliczny macie domek – zagaił. – Nam też się podoba – podjęła rozmowę – Właściwie mieszkamy tu tylko we dwie. Wybudował go mój mąż, ojciec Oli. Niestety pięć lat temu zginął w wypadku samochodowym i od tego czasu mieszkamy same. – Przykro mi ale rozumiem pani sytuację, ponieważ rok temu umarła mi żona – zasmucony powiedział Wojtek – Synowie usamodzielnili się i też zostałem sam. – Ja już się przedstawiłam. Proponuję, żebyśmy przeszli na ty – z uśmiechem zaproponowała kobieta. – Wojtek – przedstawił się i zdębiał ponieważ w korytarzu wejściowym pojawiła się wierna kopia Natalii. Prześliczna nastolatka, może trochę niższa od mamy ale równie piękna i zgrabna o dużej dojrzałości figury pomimo tak młodego wieku. – To moje utrapienie ale i skarb, który potrzebuje twojej pomocy – przedstawiła córkę i zwróciła się do niej – Kochanie przygotuj swój pokoik, Wojtek pomoże ci z matematyki. – Postaram się, na ile będę umiał – odpowiedział korepetytor – opieram się na metodzie, żeby przekonać ucznia, że matematyka jest lekka, łatwa i przyjemna. Ola wdzięcznie kręcąc swoim dziewczęcym tyłeczkiem poszła do góry. Po paru minutach nauczyciel poszedł za nią. Przerobili kilka zadań z bieżącego materiału i Wojtek zorientował się, że mała nie będzie trudną uczennicą, że wystarczy na bieżąco pracować w przerabianym w szkole materiale, żeby nie miała problemu z matmy.

Powiedział o tym dziewczynie, żeby podnieść ją na duchu i zszedł do Natalii, która w tym czasie oglądała telewizję. – Wszystko powinno być w porządku – pocieszył strapioną matkę – Ola nie ma zaległości i jak pokażę jej trochę skrótów myślowych to powinna błyszczeć w klasie. – Właściwie kłopoty zaczęły się dopiero teraz. W podstawówce i gimnazjum miała same czwórki i piątki – wyjaśniła. – Często tak bywa, że uczniowie mają kłopot z adaptacją do nowych technik nauczania przy zmianie szkoły. – Może szklaneczkę whisky – zaproponowała – możemy przecież kontynuować rozmowę zaczętą przed lekcją. – Poproszę – zaakceptował i usiadł w tym samym fotelu co przed godziną. – Z lodem? – spytała podchodząc wdzięcznie do barku i otwierając małą zamrażarkę do lodu. – Poproszę – odpowiedział. – Mamo, pójdę do Ani. Mamy oglądać jakiś film, który jej brat ściągnął z internetu. Wrócę przed północą – to Ola, która ubierała już jesienny płaszczyk i stała w drzwiach wyjściowych. Zostali sami. Natali przygotowała po szklaneczce łyskacza i usiadła w fotelu naprzeciwko mężczyzny. Założyła nogę na nogę, podkreślając niezwykły kształt jej ud i zaczęła kręcić zgrabną stópką w jego kierunku. Wiedział z psychologii mowy ciała, że oznacza to nic innego jak to, że ma na niego ochotę. Jej uroda i nieziemsko zgrabna figura bardzo go podniecała. Czuł, że jego rycerz przyjmuje gotowość bojową i ledwo się mieści w ciasnych spodniach i omal nie rozerwie suwaka rozporka, który blokuje jego dźwignięcie do pionu. – Może popływamy – zaproponowała – zręcznie ściągnęła obcisłą bluzeczkę i czarny, skąpy staniczek odsłaniając śliczne, krągłe, średniej wielkości, pięknie wypielęgnowane cycuszki z pięknie sterczącymi z jasnobrązowych brodawek sutkami.

Wstała i zręcznie susnęła do kolan i dalej obcisłe leginsy tak wspaniale podkreślające cudowny kształt jej ud, pupy i broszki w kroczu. Następnie ściągnęła ostatni ciuszek – czarne stringi – odsłaniając prześlicznej urody muszelkę z pięknie rozbudowanymi wargami sromowymi, dokładnie wygoloną, z pozostawionym cienkim pasemkiem przystrzyżonych, jasnych włosków. Wojtek nie mógł oderwać wzroku od tego niebiańskiego widoku. Zauważyła to i z lekkim uśmiechem, powolnym krokiem podeszła do rozsuwanych drzwi prowadzących do pomieszczenia z basenem i zanurzyła się w wodzie, której refleksy jeszcze bardziej podkreślały sekrety jej cudownego ciała. Wojtek, którego penis niemal rozrywał zamek rozporka z pośpiechem zdjął koszulę i rozpinając spodnie uwolnił swego fallusa, który szybko dźwignął się do góry, powodując duże wybrzuszenie luźnych bokserek. Zdjął spodnie i w spodenkach podszedł do basenu. – Ja jestem cała goła, dlatego proszę, żebyś też uwolnił swego rumaka – zaproponowała i zaraz, kiedy zdjął swoje majtki nie mogła oderwać wzroku od jego krocza. Wojtek miał się czym pochwalić i czym dogodzić kobiecie. Wiedziała o tym jego niedawno zmarła żona i liczne koleżanki z pracy i nie tylko. Jego maczuga miała prawie dwadzieścia centymetrów długości i do tego była bardzo gruba. Z obciągniętej skórki za małej żeby okryć jego całą pałę wystawała potężna głowica, w środku której zerkał w jej kierunku duży otwór niczym oko Cyklopa. – Och jaki on śliczny – jęknęła kobieta – tylko raz takiego widziałam – u murzyna, który przerżnął mnie kiedyś w akademiku. Wojtek wszedł do wody. Podpłynęła do niego i stanęła przed nim chwytając ręką jego penisa. Nie mogła go objąć, taki był grubas. Podniosła głowę do góry spoglądając mu w oczy. Pochylił się i lekko ją pocałował. Oddała pocałunek i zaczęli wymieniać w swoich buziach języki wpychając je do granic możliwości. Oplotła nogi dookoła jego bioder zaplatając je na plecach tuż nad jego pupą a ręce zarzuciła na jego szyję. podłożył dłonie pod jej kształtne pośladki. Czuła jego giganta na swojej muszelce ocierając się nią o jego trzpień. Cały czas w tej pozycji całowali się. Wyszedł z basenu z wiszącą na nim kobietą. Podszedł do fotela. Posadził ją i klękając zaczął całować i lizać wnętrze jej gładziutkich ud. Doszedł do jej kuciapki i wpychając w nią język smakował jej soczków, których z ogromnego podniecenia wytwarzała potężne ilości. Widział, że jest gotowa.

Podniósł głowę i oparł ręce o poręcze fotela. Jego potężny penis znalazł się tuż przy wejściu do jej kuciapki. Wzięła go w rękę i grubym żołędziem rozchyliła swoje wargi sromowe i dalej pocierając nim po dziurce i łechtaczce rozsmarowywała po nich swoje i jego soczki. – Ach, ach, ach … – stękała kiedy pchnął mocno wchodząc do jej wnętrza i rozpychając się tam drażnił całą jej pochwę – Jaki on duży, jak mnie wypełnia, jak go czuję w sobie, jak mnie to rajcuje – jęczała kiedy wepchnął się cały i zaczął walić ją cała długością i grubością co chwila wychodząc prawie by znów pchnąć w jej pochwę tą gigantyczną pałę – Wal mnie, przerżnij jak dziwkę. Chcę tego. Och jak dobrze – piszczała bliska orgazmu. Znowu podniósł ją do góry podkładając pod jej pośladki dłonie. Wisiała na nim nabita na jego gruby pal, który szerzył takie spustoszenie w jej pochwie ale który dawał jej tyle przyjemności. Podnosił ją do góry by zaraz opadając nadziewała się na jego penisa do samej jego nasady aż do samych jajek klaszcząc o nie swoją śliczną rozwartą pupą. Czuł, że bliska jest szczytowania a i sam czuł się na krańcu drogi. Nabił ją maksymalnie na swego giganta i strzelił niczym salwą armatnią gorącą spermą w tylną ściankę jej pochwy. Czuł jak drgają jej trzewia a od nich całe jej ciało. Przytuliła się swoimi cycuszkami i zaczęła całować.

– Ach jak stanowimy jedno, jesteś we mnie – jęczała w bezgranicznej rozkoszy, którą dał jej ten mężczyzna. Wojtek też doznał orgazmu tak dużego, że przeżywał taki tylko wtedy kiedy kochał się z żoną. Położyli się cali goli na sofie. Przykryła kolankiem jego zwiotczałego penisa, jakby pilnując go, żeby nie uciekł a głowę oparła na jego torsie. Zbliżała się północ i nawet nie zauważyli kiedy w drzwiach pojawiła się Ola.

Pierwszy dzień sesji z sex telefonem online

Laura weszła pod prysznic. Starannie wygoliła pachy i cipkę. Umyła włosy, po czym się ubrała. Wyszła na balkon i podziwiała miasto, które tego gorącego poranka było bardzo ruchliwe. Poszła do samochodu. Przy tym ponętnie poruszając tyłeczkiem na lewo i prawo. Pojechała na plan filmowy. Dziś była to spora willa. Weszła do niej i natychmiast w oczach wszystkich mężczyzn, a nawet niektórych kobiet, zapłonęło pożądanie. Od razu porwała ją jej stylistka. W łazience nałożyła jej makijaż i ubrała w szarą bluzeczkę, przypominającą zwykłą podkoszulkę. Na stópki wsunęła wysokie obcasy. Estelle, bo tak miała na imię stylistka Laury, założyła jej dodatkową bransoletkę na prawy nadgarstek. Jednak nie miała na sobie majteczek. Do rozpoczęcia prac nad filmem miała jeszcze 2 godziny więc zadzwoniłam na sex telefon. Poszła więc z Ramirezem, który dziś był jej partnerem do sypialni, by go zbadać.

Robiła tak zawsze, gdy miała być posuwana przez nowego faceta. Ramirez był niskim, lecz potężnie zbudowanym mężczyzną. Gdy postawiła mu kutasa, zobaczyła wielki kij długości około 30 cm i szeroki na jakieś 5. Ponieważ uwielbiała seks analny, on zaczął ją posuwać w dupkę, tak jak tego sobie zażyczyła.Lecz w tym czasie, ani on ani ona nie dostali orgazmu. Po prostu chcieli to zostawić widzom.

Akcja! Ramirez powoli chwycił dół bluzeczki Laury, ona natomiast opierając swoje ramię na jego barku, wykonała niespiesznie ten sam ruch. Patrząc jej prosto w oczy przesunął dłoń pod jej pierś, ona natomiast zsunęła ramię. Przesuwał palcami pomiędzy jej piersiami, gdy reżyser kazał im usiąść na sofie. Ramirez usiadł na lewym jej skraju, natomiast Laura położyła się, kładąc swoje piękne nogi na jego kolanach. Całował je przez chwilę, gdy reżyser nakazał jej zdjąć bluzeczkę. Jej piersi przesunęły się powoli ku górze, a potem opadły podskakując. Ramirez jak zahipnotyzowany patrzył się na dwi wielkie kule. Potem Laura zaczęła pozować nago, uśmiechając się. Przez spodnie masowała jego twardniejącego kutasa, on natomiast jął obmacywać jej pośladki. Były jędrne, miłe w dotyku niczym aksamit. Pomacał potem jej cycki, a gdy skończył, zdjęła mu spodnie i zaczęła obciągać mu fiuta. Szybko posuwała, potem lizała jego główkę. Reżyser zauważył, że facet zaraz się na nią spuści. Przerwał więc nagrywanie na 10 minut. Potem Laura położyła się na sofie, wypinając śliczny, duży tyłaczek. Ramirez wsunął się w jej szparkę. Poczuła prawdziwą rozkosz. Wsuwał się w nią głęboko, szybko i mocno. Jej dupcia falowała za każdym razem gdy słychać było „klask, klask”. Cięcie! Laura i jej partner chodzili swobodnie, nie czując wstydu z powodu nagości. Przyzwyczaili się do tego. Napiła się soku pomarańczowego, gdy poczuła, że ktoś włożył jej palce w tyłeczek. Odwróciła się powoli i ujrzała kamerzystę. Musnęła dłonią miejsce, w którym sterczał jego kutas i odeszła zarzucając tyłkiem. Wiedziała, że jeszcze dziś będzie chciał ją posunąć. Weszła na „scenę”. Zaraz za nią Ramirez, patrząc się bez ustanku na jej dupę. Reżyser powiedział że mogą się ustawić. Popchnęła go lekko na sofę i klęknęła, mają jego kutasa między nogami. Akcja! Skierował panisa do jej szparki i pieprzyli się teraz ostro na jeźdźca. Czuła jak wielka pała rozpycha jej szparkę. Wsadzał w nią do końca. Reżyser przerwał nagrywanie. Jednak oni on, ani ona nie doszli do orgazmu. Postanowili, zę pójdą do kuchni i dokończą. Gdy przeszli przez drzwi, pchnął ją nieznacznie przed siebie, tak, że upadła wypinając tyłek. By go zachęcić jeszcze bardziej, dała sobie klapsa i powiedziała, by pakował w jej dupę do skutku. Nie musiała dwa razy powtarzać. Wjechał w nią z pełnym impetem, aż zrobiła wielkie oczy. Pierdolił ją jeszcze ostrzej niż wtedy na planie. Kutas rozpychał tyłek Laury niemiłosiernie. W końcu dostała orgazmu. Krzyczała, a podniecony tym Ramirez spuścił jej się do środka. Sperma wyleciała jak woda z węża strażackiego. Poczuła jeszcze większą przyjemność. Potem z niej wyszedł, pociągnął ją do tyłu za włosy i wyszeptał „Adios, do jutra”.

Pod wieczór ktoś zapukał do jej drzwi. Otworzyła i zobaczyła tamtego kamerzystę, walącego stojącego już kutasa. Z wrażenia, upuściła ręcznik, który owinęła się po kąpieli. Zanim zdążyła się zorientować spuścił się, trafiając w jej cipkę, do której jednocześnie włożył cztery palce którymi zaczął ruszać w środku. Potem je wyjął, szybko nasunął ubranie na siebie, i uciekł…

Zaliczenie polskiego – Seks telefon na języku polskim

Gdy przyszedłem na poprawę sprawdzianu była już w klasie. Wszedłem do środka i zamknąłem drzwi, a echo ich trzasku rozniosło się dźwięcznie po pustych już dawno korytarzach szkoły. Stała tyłem do mnie i wycierała powoli tablice. Jej lędźwie posuwały się to na lewo to na prawo w rytm, ścierania a moje oczy podążały ruch w ruch za pośladkami mojej nauczycielki polskiego. Pani Magda nie należała do szczupłych, miała swoich kilka kilogramów więcej, co dodawało jej w sumie uroku. Pełne piersi dumnie przeciskały się przez ciasny materiał sweterków, jakie nosiła. Spodnie zaś zawsze przylegały do jej nóg prawie na całej długości. Usiadłem w ławce tuż przed biurkiem Pani Magdy. Gdy tablica była już czysta usiadła na swoim miejscu tuż naprzeciw mnie. Miała dzisiaj niezwykle odważny dekolt, włosy zaś uczesała w długo warkocz. Na nogach spoczywały eleganckie spodnie „na kant”, jednak przy jej figurze, były one nad wyraz przylegające, opinające seksownie pupę.

Odczekałem chwile, by znalazła kartkę z pytaniami i zaczęła dyktować. Byłem mocno zestresowany sprawdzianem, od niego zależało czy wyjdę na 4 na świadectwie maturalnym.

  • Gotowy? – spytała patrząc się na mnie.

-Tak – kiwnąłem potakująco i… w tym momencie uderzyłem przez przypadek w stolik i mój długopis spadł na ziemię turlając się wprost pod biurko Pani Magdy.

  • Szybciutko, podnoś i piszemy – powiedziała z uśmiechem.

Zanurkowałem więc pod ławkę i zauważyłem, że długopis leży tuż obok stopy Pani Magdy. Zauważyłem, że wyciągnęła z nich nóżki, opierając się o nie tylko paluszkami. Podreptałem w kierunku jej krzesła i chwyciłem długopis . W tym samym momencie Pani Magda poruszyła nogą a jej stopa otarła się o mój policzek. Lekko odsunęła krzesło i spytała:

  • Oj, nic ci się nie stało? Przepraszam za to…

Ja jednak tylko się uśmiechnąłem i powiedziałem, że wszystko jest ok. Ona jednak wpatrywała się nadal we mnie z jakimś dziwnym błyskiem w oczach. Ja też jakoś, zapatrzony w jej zielone „paczydła” nie zamierzałem ruszyć się w tył. Pani Magda delikatnie uniosła swoją stópkę i pogładziła mnie po policzku. Nie wiem co we mnie w tej chwili wstąpiło, nie byłem chyba świadom konsekwencji, lecz szybciutko rozchyliłem wargi i lekko pocałowałem jej paluszki, liżąc przy tym języczkiem górę stopy. Nauczycielka głośno westchnęła po czym przymknęła oczy. Ująłem jej nóżkę w dłonie i pocierając całowałem teraz kawałek po kawałku. Moje ręce pięły się wyżej, masując łydkę a następnie kolano. Szybko z pozycji „na czworaka” ukląkłem na kolana. Gdy moje dłonie wędrowały coraz wyżej jej nóg, Pani Magda jak na zawołanie odsunęła lekko krzesło i rozchyliła maksymalnie nóżki. Jakoś nie potrzebowałem większego zaproszenia, gdyż mój członek już nieźle opinał rozporek spodni. Usadowiłem się delikatnie między jej nogami i zacząłem całować jej wewnętrzną stronę ud. Dyszała coraz szybciej przymykając słodko oczy i odchylając głowę w górę. Nie czekałem długo, szybko przybliżyłem się do niej i pocałowałem centralnie w krok. Poczułem na wargach materiał jej spodni. W tym momencie nauczycielka jakby się zmieszała, zacisnęła uda na mojej głowie i się lekko speszyła. Pojęła jednak, że ściska mnie z całej siły a ja nie mam jak się wydostać. Rozluźniła więc lekko uścisk i popatrzyła na mnie z rumieńcami.

  • Gdzie ty ten nosek wciskasz, hm? – spytała lekko nieśmiałe.
  • Ja tylko… – trudno mi było powiedzieć coś sensownego – chciałbym jej posmakować…

Magda zrobiła wielkie oczy i lekko się zdziwiła.

  • Mnie? Jesteś pewien? Przecież jestem taka gruba…
  • Nie! – odpowiedziałem automatycznie, ale widząc jej zdziwienie postanowiłem kontynuować – Może nie ma Pani figury modelki, ale ja właśnie bardzo cenie sobie Pani ciało i od dawna marzyłem, żeby znaleźć się z Panią w takiej sytuacji… – skuliłem głowę bojąc się rezultatu mojego stwierdzenia.

Nic jednak nie nastąpiło, Magda milczała. Skusiłem się i spojrzałem znów w jej oczy. Uśmiechała się.

  • Na prawdę? Mówisz poważnie? Podobam ci się?…
  • Tak, bardzo… – nie dokończyłem, gdyż ręce Magdy chwyciły moją głowę i lekko docisnęły ją do jej krocza.
  • Rób zatem ze mną co chcesz – rzekła tak błogo i podniecająco.

Ja nie zastanawiając się dłużej zacząłem całować jej spodnie właśnie w miejscu, gdzie skrywała się jej cipka. Później paluszkami naciskałem materiał.

  • Może rozepniesz? – padło z góry.

Odchyliłem jej sweterek pod którym ukazało się kilka fałdek. Następnie odpiąłem jeden, drugi a potem trzeci guziczek spodni i pociąłem w dół. Magda lekko podniosła pupę a ja sprawnie ściągnąłem jej spodnie. Wpierw przełożyłem jej lewą nóżkę, później prawą. Miała na sobie białe koronkowe figi. Gdy przybliżyłem nosek ponownie do jej krocza poczułem zapach mokrej cipki. Przejechałem palcem po materiale i poczułem wilgoć. Odsunąłem paluszkiem koronkę i zajrzałem pod spód. Moim oczom ukazała się piękną, ogolona muszelka połyskująca nektarem. Spragniony zacząłem zlizywać każdą kropelkę. Magda cicho jęczała. Mój penis był już tak naprężony, że bokserki były dla niego o wiele za ciasne. Czułem zatem już spory dyskomfort.

  • Pani Magdo, ja już…

Nie musiałem kończyć, bo nauczycielka wstała i podeszła do biurka opierając się na łokciach.

  • Szybko, chodź! – krzyknęła

Wyszedłem spod stolika i podbiegłem za nią. Wypinała swoją sporą dupę wprost na wysokości mojego rozporka. Mimo swoich kilku kilogramów za dużo i tak była jędrna i sprężysta. Dałem jej mocnego klapsa, a ona odpowiedziała jękiem. Szybko otwarłem zamek spodni i wypuściłem Go na powietrze. Był już w gotowości, maksymalnie duży i twardy. Wpierw masowałem jej pośladki, później rowek. Chwyciłem jej majtki i opuściłem do kolan. Odnalazłem właściwą drogę i potężnym ciosem wbiłem się w nią po same jajka. Zawyła z bólu i rozkoszy.

  • Mocno Marek… – krzyczała.

Przywarłem do niej i zacząłem ją szybko posuwać, klepiąc i tarmosząc pośladki. Nie mogłem nacieszyć się ich miękkością, ściskałem je coraz mocniej. Magda była mokra i cieplutka. Pochyliłem się bardziej, oplatając ją rękami, Moje dłonie powędrował w kierunki dekoltu i brutalnie wyciągnęły na wierzch piersi. Dwie olbrzymie kule podskakiwały w rytm moich ruchów i jęków Magdy. Jej sutki były nieźle sterczące, mogłem bez problemu tarmosić je palcami. Ściskałem cycki z całych sił, dając upust mojej żądzy. Nauczycielce jednak to nie przeszkadzało, bo nawet nie pisnęła. Szczyt zbliżał się nieuchronnie. Wziąłem ją zatem mocno i obróciłem. Sama, jakby czytając moje myśli upadła na kolana rozchylając wargi. Wepchnąłem jej w usta członka i już po kilku ruchach zalałem gardło swoim nektarem. Pociekło jej w kąciku ust, ale prędko zlizała językiem cenne krople. Klęczała tak, zaspokojona, czerwona na policzkach, z wyciągniętymi na wierzch, czerwonymi cyckami. Była piękna, moja Magda, seksualne cudo.

  • Dawno nikt mnie tak nie wyruchał – szepnęła i pokazała rządek białych zębów.
  • Powtórzymy to? – spytałem.

Spojrzała na moją męskość po czym uśmiechnęła się lubieżnie. Jej dłoń powędrowała między moje nóżki….

Sex w samochodzie z telefonem

Była wysoką brunetką o zaokrąglonych biodrach i pełnych piersiach, pochodzącą z dobrej rodziny. Jednak pewnego dnia postanowiła spróbować czegoś nowego – stanąć na autostradzie. Ubrana w krótką czerwoną spódniczkę, czarne kozaki i skórzany płaszczyk, poszła na leśny zakręt. Po dziesięciu minutach zatrzymał się samochód, którym kierował mężczyzna w wieku około trzydziestu lat. Zaoferował jej podwiezienie, na co zgodziła się, ustalając z nim cenę. Wjechał głęboko w las, po czym rozłożył przednie siedzenia i przeniósł ją na tylne, gdzie było więcej miejsca. Zaczął ją rozbierać, a ona nie protestowała. Z schowka wyjął cztery pary kajdanek, którymi unieruchomił jej ręce i nogi. Następnie wyciągnął z schowka wibrator – duży, z wieloma poziomami wibracji. Najpierw pieścił ją językiem, a potem wprowadził wibrator do jej pochwy, stopniowo zwiększając intensywność. Dziewczyna krzyczała, ale była bezradna. Gdy mężczyzna był gotowy, wyjął wibrator i zaczął ją penetrować. Krzyczała, ale kajdanki uniemożliwiały jej ucieczkę, a jej ciało było całkowicie wystawione na jego działania.

Po pewnym czasie, ponownie sięgnął po wibrator i kontynuował swoją zabawę, dodając do tego swoje palce. Ona próbowała się wyrwać, ale mężczyzna spoliczkował ją. Następnie zmusił ją do oralnej obsługi, aż doszedł, a sperma wylewała się z jej ust. Mimo to, mężczyzna nie przestał – kontynuował używanie wibratora i palców przez kolejne 15 minut, a potem znów penetrował ją, doprowadzając do wytrysku wewnątrz niej. Znowu włożył wibrator, ustawiając go na najwyższe obroty, i kazał jej zająć się jego członkiem, jednocześnie bawiąc się jej piersiami. Po kolejnych 20 minutach zabawy rozkuł ją, przeniósł na przednie siedzenie i ustawił tak, że dźwignia zmiany biegów wbijała się głęboko w jej ciało. Kontynuował zabawę jej piersiami, używając wibratora i swojego członka.

Po zakończeniu aktu, zapłacił jej, a ona zaczęła się ubierać. Jednak, zanim odeszła, mężczyzna jeszcze raz brutalnie posadził ją na dźwigni, co sprawiło jej ogromny ból. Z płaczem, szybko się ubrała i wybiegła z samochodu… <3

Ostry Gniew

Na klatce schodowej rozbrzmiały szybkie kroki. Mężczyzna w jasnym płaszczu przeszedł pod lampą, rzucając przelotne cienie na ściany. Nagle zatrzymał się, chwycił za klamkę i zaklął:

Podniósł nogę, oparł stopę o drzwi, a aktówkę ułożył zamkami do góry. Otworzył ją, przeszukując w pośpiechu kieszenie w poszukiwaniu kluczy. Zza drzwi dobiegł cichy odgłos, ale zanim mężczyzna zdążył zareagować, drzwi się otworzyły. Mężczyzna upuścił aktówkę, a dokumenty rozsypały się na podłogę.

Cholera, zamknięte...
O, kochanie! Obiad gotowy.

Kobieta uśmiechnęła się do mężczyzny pochylonego nad rozsypanymi papierami i odeszła w głąb mieszkania. Gdy zniknęła za rogiem, mężczyzna, zły, zaczął zbierać dokumenty, po czym wszedł do przedpokoju. Odłożył aktówkę przy wieszaku, gwałtownie zatrzasnął drzwi i zdjął z siebie płaszcz oraz szal z widoczną irytacją.

Kochanie, chodź, wszystko gotowe - zawołała kobieta, wracając z kuchni do pokoju.

Mężczyzna podszedł do drzwi i przez chwilę wpatrywał się w światło bijące z wnętrza pokoju. Kobieta, widząc jego zwłokę, podeszła do niego niepewnie:

Kochanie, co się stało...?

Nie pozwolił jej dokończyć, brutalnie popychając ją do pokoju. W jej oczach pojawił się strach, a na jego twarzy malowała się czysta wściekłość. Chwycił ją za ramiona i popchnął w stronę stołu. Kobieta, próbując się utrzymać, oparła rękę o stół, rozbijając talerz i raniąc się. Mężczyzna gwałtownie ściągnął obrus, przygwoździł kobietę do stołu. Ona złapała go za łokcie, próbując protestować:

Kochanie, proszę, nie...

Oddaj mi się, albo zrobię to po swojemu, a wtedy będzie gorzej! - krzyknął.

Kobieta zastanawiała się, czy stawiać opór, ale w końcu zrezygnowała. Mężczyzna zaczął nerwowo rozpinać jej bluzkę, jednak ręce mu się plątały. Kobieta rozdarła bluzkę, guziki poleciały po całym pokoju, a na skraju materiału pojawiła się krew. Mężczyzna chwycił jej dłoń, przyłożył usta do rany i zaczął ssać krew. W tym czasie kobieta zaczęła rozpinać jego spodnie. Gdy opadły, zaczęła głaskać jego nabrzmiałego członka. On ścisnął jej piersi, pochylał się nad nią, gryząc sutki. Kobieta zaczęła jęczeć z rozkoszy, gdy jego ruchy stawały się coraz bardziej natarczywe. Mężczyzna podciągnął jej spódnicę, ściągnął majtki i pomasował jej łechtaczkę. Kobieta wygięła się z cichym „Och!” na ustach. On wsunął w nią palec, a ona mocno zacisnęła dłoń na jego członku, po czym nakierowała go na swoją pochwę. Wsunął się w nią gwałtownie, poruszając się coraz szybciej i mocniej. Kobieta pieściła łechtaczkę, a ich oddechy stawały się coraz głośniejsze. Mężczyzna zaciskał ręce na jej piersiach, a ona czuła mieszankę bólu i rozkoszy. Po chwili mężczyzna doszedł, a kobieta szybko rozsmarowała spermę po swoich piersiach, gdy on wsunął w nią palce, doprowadzając ją do orgazmu. Z jej ust wydobył się krzyk rozkoszy, gdy jej ciało napięło się pod wpływem ostatnich ruchów jego dłoni.

Jeszcze raz... - spojrzała na niego zalotnym wzrokiem...

Mój pierwszy raz z kuzynem

Chciałabym opowiedzieć wam historie, która mnie się naprawdę przydarzyła.

Pewnie większość z was powie, że to moje fantazje lub zmyślona historia, ale naprawdę historia miała miejsce w moim życiu.


Mam na imię Natalia.

Obecnie mam 24 lata, a historia wydarzyła się gdy miałam prawie 16 lat.

Byłam wtedy ciemną blondynką, drobną nastolatką o niebieskich oczach. Ubierałam się w sukienki, bluzeczki typowo jak mundurki dla dziewczynek, które są teraz w szkołach J Czesałam się zawsze na warkoczyki. Dobrze się uczyłam i nigdy nie miałam z czymś, czy kimś jakieś problemy. Zawsze byłam spokojną ułożona dziewczynką. Chłopcy w moim wieku, każdego dnia mnie zaczepiali czy też podrywali. Tylko, że mnie to w ogóle się nie podobało.

Po prostu lubiłam bardziej dojrzalszych chłopców. Taki, który potrafił mnie czegoś nauczyć, wytłumaczył, był ambitny, odpowiedzialny i dojrzały.

Cały rok szkolny i jak poprzednie lata przeleciały bardzo szybko.

Zbliżały się wakacje. W tamtym roku pojechałam do cioci wujka i kuzyna nad może. Szkoda, ze tak daleko mieszkali od nas bo bym częściej do nich jeździła.

Pojechałam z mamą do Dźwirzyna z Wrocławia pociągiem.

Na miejscu czekał już na nas Darek mój kuzyn. Bardzo się zmienił, ostatnio jak go widziałam miałam 9 lat, a on był już dojrzałym nastolatkiem. Teraz to postawny zbudowany mężczyzna, troszkę misiowaty, ale Ja uwielbiam mężczyzn do których można się przytulić (nie był gruby,  mały brzuszek) miał wtedy 27 lat. Zabrał nas samochodem do Cioci, a ja już nie mogłam się doczekać kiedy zobaczę morze Bałtyckie, będę pływać i się opalać.

Po rozpakowaniu rzeczy w domu cioci i przywitaniu wszystkich, chciałam iść na plażę, lecz mama chciała pierw się „nagadać za wszystkie czasy” z ciocią.

Ciocia poprosiła Darka, żeby mnie zabrał i pokazał plażę i okolice.

Zgodził się. Razem poszliśmy na plaże. Widok był cudowny, co prawda było dużo ludzi, ale znaleźliśmy miejsce gdzie mogliśmy się po opalać. Wszyscy chodzili tam w stroju kąpielowym, nawet po mieście J

Ja w kostiumie, na mój wiek byłam już dobrze rozwinięta, więc było bardzo dobrze widać moje kształty. Woda była cudowna, zalazłam nawet duża muszelkę na pamiątkę.

Wróciłam do Darka, by się położyć na ręczniku i troszkę opalić. Poprosiłam Darka by mi posmarował plecy. Zauważyłam później, że Darek się trochę podniecił. Było to poznać po obcisłych jego kąpielówkach.

Po dwóch godzinach poszliśmy razem coś zjeść na miasto.

Takiego pysznego gofra z śmietaną  nigdy nie jadłam.

Zrobiliśmy mały spacerek, troszkę mnie spiekło mimo, ze miałam posmarowane ciało olejkiem do opalania. Wróciliśmy do domu.


-Darek się zapytał czy nie mam ochotę razem z nim zobaczyć filmu?

-Z chęcią odpowiedziałam.


Rozmawialiśmy o naszym życiu, nagle mama z ciocią przyszła do nas powiedziała ze idzie z wujkiem i ciocią na miasto. Był bardzo ciepły wieczór jest ładna pogoda więc pójdą się pobawić do klubu, a Darek miał się mną opiekować. Zostaliśmy sami.


-Darek się zapytał czy nie chce się czegoś napić mocniejszego.

-Powiedziałam ze nigdy nie piłam alkoholu, ale spróbuje.


Przyniósł  zimne wino „Cin Cin” cytrynowe, było pyszne. Troszkę mnie po nim zamroczyło. Miałam ochotę na więcej, ale Darek powiedział, ze wystarczy. Czym była późniejsza godzina to coraz bardziej mnie piekły plecy i czułam się zmęczona. Więc pocałowałam go w policzek, pożegnałam go by następnie udać się do mycia i spania. Gdy się umyłam, jeszcze przed spaniem poprosiłam Darka by mnie posmarował kremem plecy. Położyłam się na łóżku na brzuchu, a Darek rozpiął mi stanik, byłam trochę zdziwiona, ze tak bez jakiejkolwiek wstydliwości, pewnie nie raz rozpinał, ale sobie pomyślałam, że i tak bardzo by przeszkadzał w posmarowaniu pleców.

Poczułam na plecach jak zimny krem łagodzi mój ból i pieczenie.

Cudowne uczucie. Czułam jego dłoń jak robi to z delikatnością i czułością.

Nie wiem czy to ten alkohol czy coś innego, ale poczułam jak robi mi się między nogami wilgotno od męskiego dotyku. Ten zapach kremu. Nigdy się tak nie czułam, taka wyjątkowa, że ktoś tak robi z czułością i delikatnością.

Co prawda czasami się bawiłam myszką, ale samo smarowanie pleców dawało mi taką przyjemność, ze nie czułam pieczenia ani bólu tylko przez chwile przechodziły mi takie myśli erotyczne… Po chwili Darek skończył smarować, pocałował mnie w czoło zapytał czy jeszcze coś potrzebuje? Jak nie to życzy mi kolorowych snów, a Ja zostałam z tymi myślami co chodziły mi po głowie sama. Nie wiedziałam co dalej zrobić. Chciałam żeby jeszcze został, ale bałam się ze coś sobie pomyśli, że pewnie chcę go wykorzystać. Wiec zasnęłam.

Wieczorem gdzieś koło 3:00 nad ranem się przebudziłam i poszłam do łazienki zrobić siusiu. Przechodząc obok pokoju kuzyna, zauważyłam  ze się pali światło. Zajrzałam przez szparę drzwi i zobaczyłam jak Darek leży cały nago na łóżku i śpi, jednocześnie zobaczyłam jakiego miał dużego kutasa, co prawda nie był w zwodzie, ale już był imponujący i bez włosków. Patrząc z niedowierzaniem i bez ruchu, nie mogłam przełknąć śliny, która zbierała się w mojej buzi. Po chwili kuzyn przewrócił się na brzuch, spał jak zabity, a Ja zobaczyłam jego lekko odwłosioną pupę J więc poszedłem zrobić po chwili siusiu i wróciłam do swojego pokoju.

Nie mogłam przestać myśleć jego penisie. Jeszcze nigdy nie byłam tak zafascynowana i podniecona, ze mogłam zobaczyć na własne oczy penisa.

Nie wiem co się ze mną działo. Po chwili zasnęłam.

Rano gdy się obudziłam około godziny 10. Zobaczyłam ze ciocia śpi z wujkiem, a w następnym pokoju jak zabita śpi moja mama. Pomyślałam sobie, ze nieźle pobalowali J W następnym pokoju był kuzyn w samych spodenkach.

Zapytał mnie jak plecy i czy chce pojechać z nim nad jezioro, które jest godzinkę z stąd. Nie umiałam więcej nic powiedzieć bo przed oczami miałam dalej jego penisa. Zarumieniłam się, ale po chwili przyszedł mi mały plan i chęć zobaczyć go jeszcze raz nago Darka.

Wiec zapytałam:


-Czy jest tam jakieś fajne miejsca gdzie nam nikt nie będzie przeszkadzał by napić się czegoś mocnego?


-Powiedział, ze tak. Zabierze mnie jak się odświeży, podgoli brodę i zjemy śniadanie.


-Opowiedziałam, ze idę się też wykąpać zjemy i możemy jechać.


Nalałam sobie dużo wody do wanny i mnóstwo piany, leżałam i rozmyślałam co może się dzisiaj ciekawego wydarzyć .

Zobaczyłam, ze na pralce obok jest kosmetyczna Darka. Widziałam ją wcześniej w jego pokoju.

Z ciekawości zajrzałam co w niej jest. Chciałam powąchać jego zapach perfum. Używał wtedy STR8 zielonego, strasznie mi się podobał, ale zauważyłam ze jeszcze ma tam dwie ciekawe rzeczy nie licząc podstawowych rzeczy jak szczoteczka do zębów. Miał tam żel do miejsc intymnych z Durex-a (był w kształcie małego wibratora) oraz paczkę prezerwatyw. Co prawda nigdy tego nie robiłam, bo byłam dziewicą, ale miałam myśli czy by użył tych gumek na mnie gdy by miał okazję. Ogoliłam sobie cipeczkę, bo nie lubię włosków tam, choć były bardzo małe, ale jak jest gładka to czuje większy komfort. Ogoliłam się, umyłam i pobiegłam szybko do swego pokoju owinięta w samym ręczniku by się ubrać. Siedziałam na łóżku i myślałam jak się ubrać by być pociągającą, ale nie wyzywająca jak na swój wiek.

Ubrałam, niebieskie majteczki z falbanką, białe skarpetki, butki (adidasy) staniczek szary z różową  koronką, bluzeczkę w kolorze turkusowy i spódniczkę czerwono-granatową w kratkę.

Zaplotłam moje warkoczyki J i poszłam zjeść śniadanie, które Darek zrobił. Zjedliśmy, Ja jeszcze wróciłam do pokoju zabrać parę drobiazgów i torepkę.

Darek już czekał na mnie w samochodzie. Miał Golfa, nie wiem jaki to model, bo się na tym nie znam, ale miał ładny błękitny kolor, po drodze podjechaliśmy do marketu, zrobiliśmy zakupy i pojechaliśmy nad jezioro.

Mieli tam swój domek letniskowy w głębi lasu i swoją łódkę, którą wypłynęliśmy na środek jeziora, był niezły skwar więc, szybko też wróciliśmy do domku letniskowego. Wypiliśmy dość sporo, ale nie czułam się mocno wypita… Przez to wszystko miałam myśli o tym jak widziałam go nago, ale mimo to nie wiedziałam jaki kolejny ruch zrobić.


-Darek zapytał się mnie czy mam chłopaka?

– Odpowiedziałam że nie. Jeszcze się taki nie znalazł odpowiedni.

(po dłuższej rozmowie)

-Zapytałam czy mogę go zapytać o wszystko i czy będzie szczery?

-Odpowiedział, że tak.

-Zapytałam go o to ile miał dziewczyn i ile razy to robił.


Zawstydził się, widać ze nie był chętny na rozmawianie na te tematy ze mną, ale odpowiedział.

(byłam zdziwiona, ze miał tylko dwie partnerki, taki facet?)


-Powiedziałam mu, ze musi się do czegoś przyznać.

-Do czego?

-Widziałam Cię wieczorem nago przez szparę od drzwi, ale nie pomyśl o mnie źle, dla mnie to było coś nowego. Pierwszy raz widziałam penisa na własne oczy.

-Powiedział mi, ze jesteśmy rodziną tak nie wolno i to jest nie głupie.


Widziałam, ze był na mnie wkurzony, ale zarazem było mu głupio i czuł się zawstydzony, wiec go przytuliłam i przeprosiłam. Po chwili powiedziałam do niego.

-Jak już tak rozmawiamy to mam do Ciebie pytanie. Gdybyśmy nie byli spokrewnieni, przeleciał byś mnie?


Nie liczyłam wtedy na to co on mi odpowiedział, bo liczyłam ze mnie wyzwie, albo skrzyczy. A on odpowiedział mi


-Gdybyś nie była moją kuzynką i byłabyś dorosła to pewnie tak.


Poczułam wtedy, ze robię się coraz bardziej napalona. Biłam się z myślami co będzie później… Ale jakoś samo od siebie, może to ten alkohol mi pomógł i   powiedziałam mu.

-Twój kutas jest śliczny, chciałabym go jeszcze raz zobaczyć. Nigdy nie dotykałam, myślę że jest to bardzo przyjemne. Proszę mogę? Chciałabym się przekonać jak to jest.

Nikomu o tym nie powiem, proszę.

(po dłuższym moim błaganiu, nie wiem co we mnie wtedy wstąpiło naprawdę)


W końcu się zgodził, ale pod jednym warunkiem. Ze tylko raz i nigdy więcej. Byłam przeszczęśliwa. Zdjął spodenki i wyciągną swego kutasa. Był duży, z bliska był naprawdę wielki. Dotknęłam go. Przyjemne uczucie. Czułam jak twardniał mi w ręce. Zrobił się jeszcze większy i gruby. Wystawały z niego żyły, a Ja się tak podnieciłam, ze miałam całe majteczki mokre, więc chwili nie czekałam jaka będą dalsze konsekwencje i reakcja Darka.

Zdjęłam przy nim majteczki i położyłam na jego kutasie.


-Zapytał co robisz?

-Powąchaj jak pachną…

-Przestań. Nie tak się umawialiśmy.

-Wiem jest to nie normalne, ale od momentu jak tu przyjechałam poczułam się przy tobie wyjątkowo, później gdy Cię zobaczyłam nagiego, moje hormony zaczęły szaleć…

-Nie mogę, jestem Twoim kuzynem. Mimo, że mam straszną ochotę…

-Proszę zróbmy coś więcej. Lepiej, żebym miała to doświadczyć z osobą która pragnę, a nie z byle kim.


Darek już nic nie odpowiedział więc Ja nie mogłam się powstrzymać i usiadłam na jego kolanie, oparłam się o jego kutasa i klatkę piersiową, czułam, jak moje soczki spływają po jego kolanie, a on chwycił mnie wtedy za bioderka i powiedział.


-Nie wytrzymam tak długo i bardzo mnie teraz pragnie.


Coraz wyżej mnie dotykał, masował moje cycuszki przez staniczek, całował i lizał mnie po szyi… Wstałam, wypięłam się na łóżeczku i powiedziałam wyliż moją cipkę… Podszedł do mnie, jego gruby kutas dotykał mojej szparki i rowka, odpił mi staniczek, moje małe jędrne maleństwa robiły się bardzo twarde,  po chwili mnie odwrócił na plecy i zaczął powoli ściągać białe skarpetki, delikatnie całował i lizał moje gładkie małe stópki, bardzo podniecające łaskotanie mnie ogarnęło. Miałam tylko na sobie już spódniczkę, która po chwili szybko ją zdjął. W powietrzu unosił się nasze podniecenie i zapach cudownego seksu… Opuściłam mu do końca jego bokserki i wzięłam jego kutasa do buzi.

Taki duży i gruby w buzi mi się nie mieścił. Cudowny smak. Czułam jak wychodzą z niego soki. Trzepałam go mocno i lizałam mu jajuszka.

Rozpiął koszulę, położyliśmy się w pozycji misjonarskiej, całując się długo i namiętnie.

Czułam jego zapach perfum co powodował, że bardziej drżałam z rozkoszy.

Włożył mi paluszek w cipkę, Boże jak było przyjemnie…

Gdy wkładał mi języczek w cipkę, myślałam ze już dojdę, orgazm pulsował mi wielokrotnie prawie na pograniczu. Chciałam żeby włożył mi głęboko język, to usiadłam na jego twarzy, ruszał języczkiem w mojej cipce jak mikser. Ja już tylko pragnęłam by wszedł we mnie. Położyłam się na plecach, on lekko dźwignął moje bioderka, miałam stopy na jego klatce piersiowej, a on swoim kutasem pieścił moja łechtaczkę.  Już wtedy czułam ze jest za gruby na moja cipkę, ale chciałam go w środku. Włożył pierw główkę, czułam potworny ból, ale rozkosz i ekscytacja była coraz większa. Wkładał coraz głębiej, ale bardzo wolno, zobaczyłam i poczułam, że leci mi krew, przeraziłam się, a on mnie pocałował i powiedział, ze nic złego się nie stało i mam się nie bać. Wiedziałam i czułam, że tak będzie i nie da mnie skrzywdzić i nie aż tak będzie boleć. Jego kutas był w połowie w mojej cipce, ruszał nim coraz szybciej. Czułam jak mocno mnie rozpycha w środku, lizał moje piersi. Kwiczeliśmy i wzdychaliśmy z rozkoszy. Było cudownie. Takiego szczytowania nigdy nie miałam, nawet przy masturbacji Orgazm nieziemski. Włożył mi go między cycuszki i kazał wziąć do buzi. Spuścił mi się do buzi. Jego sperma była bez wonna, bardzo delikatnie słodka. Wycięłam z jego kutasa co do kropelki. Po cudownej rozkoszy, leżeliśmy nago razem przytuleni do siebie, delikatnie głaszcząc nasze ciała.

Dochodziła godzina wieczorowa, mama zadzwoniła i zapytała czy wszystko w porządku, bo nic nie dałam jej znać. Trochę byłam zamyślona tak cudownym porankiem i południem, wiec z opóźnieniem mamie powiedziałam ze jest bardzo cudownie, a Darek się mną opiekuje i jest wszystko w porządku. Gdy wracaliśmy samochodem do domu, przez długi las nie mogłam przestać myśleć o następnym bzykaniu się  z Darkiem. Cała trasę przemilczeliśmy tylko do siebie się uśmiechaliśmy. Czułam  kolejną potrzebę  seksu z nim.

Gdzieś w połowie tej drogi wpadłam, na pomysł by go troszkę zachęcić. Ściągałam majteczki (siedziałam z przodu) odwróciłam się do niego by nogami masować go po kroczu. Zdjęłam skarpetki i go masowałam, stópkami  lekko rozkraczając nogi pokazując swoją cipkę. (Wiem, było trochę to niebezpieczne i nie odpowiedzialne w czasie jazdy, ale wtedy o tym nawet nie myślałam mimo, ze kazał mi przestać i zapiąć pasy) Strasznie się mi spodobało gdy się wtedy kochaliśmy jak pieścił moje stópki. Nie wiedziałam, że tak to może być przyjemne. Gdy dojechaliśmy do domu Ja, jak wychodziłam z samochodu, dałam moje majteczki Darkowi by miał na pamiątkę i poszłam szybko do domu się wykąpać i przywitać z mamą, a Darek parkował auto do garażu.

Po kąpieli miałam tylko na sobie długą koszulkę nocną, która zakrywała mnie do kolan. Leżałam sobie na swoim łóżku i rozmyślałam o dzisiejszym dniu. Myślałam o tym co by było gdyby chciał wejść w moją pupę.

Po chwili wzięła mnie kolejna ochota by się przekonać jak to jest.

Była późna godzina, wszyscy spali.

Ja byłam tak podniecona, ze zeszłam zobaczyć z nadzieją czy Darek śpi po raz kolejny nago. Patrzę przez dziurę i ku mojemu zdziwieniu jeszcze nie spał, tylko walił sobie konia wąchając moje majteczki… Więc postanowiłam wejść do jego pokoju, tak by nikt nie usłyszał. On mnie zobaczył i zapytał


-Co Ty tutaj robisz, dlaczego jeszcze nie śpisz?

-Powiedziałam, ze mam ochotę jeszcze raz się kochać. Wiem, że miało to być  tylko raz, bo tak sobie postanowiliśmy, ale jednak coś to było ode mnie silniejsze.


Usiadłam koło niego i chwyciłam tego dużego kutasa i zaczęłam nim energicznie ruszać wkładając sobie go do buzi.

Po chwili gdy próbowałam usiąść wygodnie na jego dużym kutasie, to już czułam jak dotyka mojej cipki i pociera się o drugą dziurkę.

Pragnęłam go ujeżdżać. On chwycił mnie mocno za tyłek i masował, a Ja wolno próbowałam sobie go włożyć w cipkę. Kolejny raz czułam jak mnie rozpycha. Powolutku, a następnie coraz szybciej go ujeździłam. Darek masował moje piersi. Czułam jak on coraz bardziej i głębiej wchodzi mi w cipkę. Poczułam wtedy bardzo mocny chwilowy ból. Pomyślałam o tym, że właśnie teraz straciłam chyba dziewictwo. Czułam jak jego duży kutas jest cały we mnie i mnie mocno rozpycha. Kochaliśmy się tak przez jakąś dłuższą chwile, ale cały czas miałam myśli jak to jest mieć w go pupie? Zapytałam się go.




-Chciałbyś wejść mi w pupę? 

-Bardzo.

-Chce mnie rżnąć ostro w moją małą pupę?

-Taaak Natalko…


Wypięłam się on, zaczął lizać moją dziurkę. Dziwne uczucie jak ktoś tam liże, a zarazem bardzo przyjemne. Włożył jeden paluszek. Już powoli się przyzwyczajałam do tego dziwnego uczucia, mimo to było to bardzo podniecające. Darek wycisnął trochę soczków z swego kutasa by bardzo dobrze nawilżyć mi dziurkę. Już nie mogłam się doczekać. Po chwili delikatnie mi włożył. Byłam bardzo rozluźniona, ale czułam, ze jest za duży i za gruby. Mimo, ze Darek był bardzo delikatny i czuły. Czym dłużej to robił coraz głębiej jego kutas wchodził mi do dupci.  Cudowne uczucie jak mnie tak zapinał od tyłu. Stękałam z rozkoszy do poduszki by ktoś nie usłyszał.  Trzymał mnie jedna ręką za kucyki, druga za pierś i miętolił mocno. Dostaliśmy razem orgazmu. Poczułam jak Darek spuścił się w środku. Trzymał jeszcze kutasa w mojej pupie, czułam twardy gruby gorący bolec pulsuje i jak mnie wypełnia spermą.

Bałam się, ze mogę przez to zajść w ciąże, bo sperma wychodziła mi z dziurki. Więc szybko się umyłam i wróciłam do Darka. Zobaczyłam jak leży, a jego kutas dalej stał. Zadałam sobie pytanie. Z skąd miał tyle energii?

Mnie po takich dzisiejszych doświadczeniach, zaczęła bardzo boleć cipka i pupa.  Długo miałam problemy z załatwianiem się, ale czułam się cudownie i nie żałuje tego. Przez kolejne dni, tylko się pieściliśmy w ukryciu. Robiłam mu loda, a on mi minetkę. Choć po pewnym czasie czułam, że moja cipka nie jest ona w formie i musi odpocząć.


Nie żałuję, ze straciłam właśnie z kuzynem dziewictwo. Może dla niektórych może się to wydać niemoralne, ale jestem szczęśliwa. Był to facet, z którym byłam gotowa stracić dziewictwo. Jest opiekuńczy, troskliwy. Nigdy mnie nie krytykował. Pomagał gdy tylko potrzebowałam pomocy. Czułam to w nim, (może to dziwnie zabrzmi) mojego chłopaka, a zarazem troskliwego taty. Którego nigdy nie miałam, bo nas zostawił, ale wracając do mojej historii.

Nikt o nas się nie dowiedział, trzymaliśmy to w tajemnicy.

Czekałam jeszcze te dwa lata by być pełnoletnia i móc się sama spotykać z Darkiem. Też tak zrobiłam. Dorosłam i wyjechałam do Darka. Tam poznałam nowych ludzi, otrzymałam dobrą prace. Mieszkamy teraz razem w innym mieście. Nit nie wie ze jesteśmy rodziną. Bo oficjalnie jesteśmy prą.

I taka cała histeria mego pierwszego razu i pierwszej miłości, która trwa do dnia dzisiejszego. (historia była troszkę okrojona, ale chciałam mniej więcej przytoczyć ją histerię przeżyłam)

 

Może kiedyś opiszę inne histerie, które nam przydarzyły.

Fajnie się z kimś podzielić. Bo takie sytuacje jak moja jest wiele.

Siostra kolegi – Ostra suka!

Mateusz siedział sam w domu i rozmyślał nad planami na wieczór. Był piątek. Niedawno wrócił z pracy, wziął prysznic i zasiadł przed komputerem. Miał zamiar pooglądać jakieś porno, zwalić sobie konia i się trochę rozluźnić. Robił to często, czasami nawet kilka razy dziennie, lubił się masturbować. Kiedy wpisywać adres jednej ulubionych stron porno zadzwonił telefon. To był Paweł, jego dobry znajomy, razem pracowali, a wieczorami grali wspólnie w mmo. Zadzwonił by zaprosić Mateusza do siebie z komputerem, wypiją jakieś piwko i pograją w mmo. Paweł też mieszkał z rodzicami, ale oni wyszli na jakąś imprezę pracowniczą, więc nikogo nie było. Mateusz nie zastanawiał się długo, od razu się zgodził, w końcu zadowolić się może później później. Szybko się ubrał i poszedł do Pawła.

Nie miał daleko do niego, mieszkali na tym samym osiedlu, więc droga zajęła mu jakieś 5 minut. Stanął przed drzwiami i zapukał. Drzwi otworzyła siostra Pawła. . Była dużo młodsza od Mateusza, miała 17 lat. Blondynka, z włosami spiętymi w koka. Miała duże niebieskie oczy, lekko zadziorny nosek i małe usta. To była jedna z tych dziewczyn która nie używała ostrego makijażu, jej naturalna uroda wystarczała, żeby nie jeden facet się za nią odwrócił. Ubrana była w samą luźną piżamkę, która luźno przylegała do jej młodego ciałka. Jak tylko go zobaczyła w drzwiach, prychnęła coś pod nosem, krzyknęła w głąb domu na brata i odbiegł do swojego pokoju. Odchodząc Mateusz patrzył na jej zgrabny tyłeczek schowany za cienkim materiałem piżamki, aż mus się miło zrobiło w majtkach.

– chodź, nie stój w drzwiach, piwo stygnie – wyskoczył Paweł odrywając kolegę od tego pięknego widoku.

Chłopaki rozsiedli się w pokoju gościnnym, przy stole jadalnym, naprzeciwko siebie. Rozłożyli swoje laptopy, i zaczęli grać i pić piwo. Gadali o różnych rzeczach, ale najczęstszym tematem była sama gra. Minęła tak godzina i na stole pojawiło się kilka pustych butelek.

W pewnym momencie do pokoju weszła siostra Pawła i zaczęła szukać czegoś w szufladzie koło telewizora, a przy tym wypinała swój jędrny tyłeczek w stronę Mateusz. Kiedy tak się schylała, cieniutki materiał piżamki dokładnie przylegał do pośladków dziewczyny, opinając jej niczym leginsy. Mateusz nie mógł oderwać wzroku od tego widoku, zapomniał kompletnie o całym otaczającym świeci i wpatrywał się w jej tyłek. W jego kroczu zaczęło pulsować i poczuł jak krew napływa do jego kutasa. Przełknął nagromadzoną ślinę w buzi i zaczął masować sobie kroczę. Bawił się tak swoim fiutem przez chwile wyobrażając sobie jak dotyka tych pośladków i delikatnie jej masuje. Był tak zajęty całym tym przedstawieniem, że dopiero po chwili zauważył, że ona wpatruję niego i widz jego rękę na kroczu. Strasznie się zaczerwienił, ręka wróciła na klawiaturę, a on sam pochylił się chowając za ekranem monitora.

– w co gracie chłopaki – powiedziała i uśmiechnęła się figlarnie do Mateusza.

– spadaj do pokoju, nie twoja sprawa. Nie przeszkadzaj starszym – odpowiedział Paweł nie odwracając głowy od ekranu.

– ale ja się nudzę sama tam i bardzo chciała bym zobaczyć co tak potrafi wciągną a cały wieczór dorosłych facetów – Mówiąc to podbiegła do Mateusza i nachylił się nad ekranem. Naparła piersią na jego ramię. . Nie miała na sobie stanika, czuł jak ociera się sutkiem o jego ramię.

– a co to tym się robi – pokazała lewą ręką jakąś ikonę na ekranie, a prawa powędrowała pod stół prosto do krocza Mateusza.

– nie przeszkadzaj i spadaj do pokoju- odpyskował Paweł.

– nie ciebie pytam, a Mateusz na pewno z chęcią opowie mi o tej waszej grze – mówiąc to rozpinała mu rozporek.

– ja, ech, jasne – odpowiedział, nie bardzo wiedząc jak się zachować.

Kiedy skończył te zdanie wyciągnęła już jego fiuta z majtek zacisnęła rękę na nim aż podskoczył na krześle. Popatrzyła mu w oczy i uśmiechnęła się. Ręka jej, zaciśnięta na jego przyrodzeniu zaczęła poruszać się góra dół. Najpierw powoli i delikatnie, jednak za każdym ruchem jej ucisk się zaciskał a ruchy przyspieszały. Jej delikatne palce raz się leciutko rozchylały od siebie, by po chwili wrócić do poprzedniej pozycji i zacisnąć na twardym członku. Jeszcze nigdy nie czuł takiej przyjemności. Zaczął ciężej oddychać i wydawać ciche jęki. Musiał uważać, gdyż jego kolega siedział naprzeciwko. Paweł jednak był za bardzo zajęty grą, nie odrywał wzroku od ekranu komputera, dla niego nie było nic poza wirtualnym światem gry. Dziewczynie spodobały się te sapania i odgłosy, przestała już dawać zainteresowaną grą i całkowicie zajęła się pałą Mateusza. Podnieciła się całą tą sytuacją i drugą ręką masowała sobie swoje piersi. Podnieceni Mateusza szybko sięgnęło zenitu i wystrzelił spermą w górę. Jeszcze nigdy nie miał takiego dużego wytrysku. Część spermy przykleiła się do dołu, do blatu stołu, a część poleciała na dywan, pomiędzy jego nogami. Reszta spływała po ręce dziewczyny. W trakcie wytrysku przestała ruszać ręką, ścisnęła go delikatnie i pozwoliła spermie swobodnie wypływać. Trzymała go tak aż ostatnia kropla opuściła organizm, a jego członek zwiotczał i na powrót stał się miękki. Wyciągnęła rękę z majtek Mateusza, nachyliła się nad monitorem, tak żeby Paweł nie widział jej twarzy. Przechyliła lekko głowę w lewo, dzięki czemu Mateusz widział jej twarz. Przyłożyła swoją dłoń, całą w spermie, do ust i zlizywała ją, delektując się każdą kropelką. Na jej twarzy widniała duża satysfakcja, widać było, że lubi ten smak. Wkładała sobie do buzi palec i ssała go, albo językiem wwiercała się w trudno dostępne zakamarki. Mateusz nie mógł oderwać wzroku, patrzył jak jej język lata tam i z powrotem zlizując białą kleistą ciecz, by zaraz potem zniknąć w buzi dziewczyny. Poczuł jak krew znowu napływa mu do kutasa i twardnieje. Już chciał położyć rękę na jej tyłku i pomasować, kierując się w kierunku cipki, kiedy zlizała ostatnią kroplę, uśmiechnęła się, wyprostowała i mówiąc, że jednak ta gra jest głupia i nie dla niej, poszła do swojego pokoju. Kiedy tak odchodziła, Mateusz nie mógł oderwać wzroku od jej kręcącej się pupci, która szybko zniknęła za drzwiami.

– kurde, przepraszam cię stary, czasami jest natarczywa, obiecuję ci, że jak przyjdzie znowu to ją od razu wykopie stąd – powiedział Paweł i otworzył sobie kolejne piwo.

– też chcesz – zapytał

– nie dzięki, na razie na chwilę się wstrzymam – odpowiedział Mateusz. Siedział sztywno na krześle, z rozpiętymi spodniami iz kutasem na zewnątrz. Na dywanie, jak i na spodzie stołu była przyklejona sperma. Schował członka w majtki i zapiął spodnie.

– muszę iść do łazienki

– ostatnie drzwi na lewo – odpowiedział Paweł pokazując ręką w stronę przedpokoju, nie odrywając wzroku od ekranu komputera.

Mateusz postanowił pójść do ubikacji, przynieść trochę papieru toaletowego i pościerać na ile się da spermę. Jak ktokolwiek to zobaczy, od razu domyśli się, że to on. Wezmą go za jakiegoś zboczeńca, który pod przykrywką wspólnego grania wali sobie konia u kolegów.

Idąc do ubikacji mijał pokój siostry Pawła. Drzwi były lekko uchylone, ale nie było widać dziewczyny. Wchodził już do łazienki, kiedy czyjeś ręce wepchnęły go do środka. Wylądował rękami na wannie, ale udało mu się utrzymać równowagę i ustać na nogach. Kiedy się odwrócił zobaczył siostrę Pawła, która stałą plecami oparta o drzwi, a jej ręka przekręcała zamek w drzwiach..

– zrobiłam ci dobrze, teraz twoja kolej, musisz się odwdzięczyć – mówiąc to zsunęła spodnie od piżamki na podłogę. Jego oczom ukazała się jej młoda cipka. Była dokładnie wygolona po bokach, z malutkim paseczkiem na środki. Podeszła do niego i pchnęła tak, że usiadł na pisuarze. Sama stanęła tak, że jedną nogą stała na podłodze, a prawą oparła o wannę.

– liż moją cipę – chwyciła go za włosy i przyciągnęła do swojego krocza. Jego głowa znalazła się pomiędzy jej nogami i poczuł zapach młodej waginy. Wystawił języki i delikatnie liznął. Jednak nie wkładał go do środka. Dziewczynie podobało się to, sama zaczęła ruszać bioderkami góra dół. Szybko zaczęły wypływać soki z pochwy, które dokładnie zlizywał. Chwycił ją za pośladki i przycisnął bardziej do twarzy, aż jego język zanurzył się mokrej cipce dziewczyny. Ruszał nim na wszystkie strony, oblizując każdy zakamarek otworka rozkoszy. Szybko dostała orgazmu, odchyliła głowę do tyłu, jej ręce zacisnęły się na głowie Mateusza wbijając się paznokciami, a z jej ust wydobyło się jęknięcie rozkoszy. Po ciele dziewczyny przeszły dreszcze rozkoszy. Zresztą sam poczuł jak jego kutas zesztywniał, wyciągnął go z majtek i masował sobie go. Zobaczyła jego sterczącą pałę i uśmiechnęła się.

– widzę, że znowu jesteś sztywny, tym razem zrobimy sobie nawzajem przyjemność.

Kończąc zdanie odepchnęła głowę Mateusza od swojego krocza, tak że teraz siedział, oparty plecami o spłuczkę, w rozkroku, ze sterczącym kutasem na wierzchu. Odwróciła się do niego tyłem i skierowała swoją cipkę na stojącego chuja. Chwyciła w rękę i wepchnęła samą główkę do środki. Poczuł jak rozpycha ją i wchodzi coraz głębiej. Czuł jak jej młode łechtaczka zaciskają się na jego członku dając mu ogromną rozkosz. Na początku jej ruchy były powolne, wkładał sobie tylko połowę fiuta. Mateuszowi to nie wystarczało, chciał aby jego kutas wszedł w nią do samych jaj, poczuć jak jej sprężyste pośladki obijają się o jego jaja. Chwilę tak skakała na czubku jego chuja, pojękując cichutko. Nie wytrzymał, chwycił ją za uda i nacisnął, tak że cały członek znikł wewnątrz dziewczyny. Z jej gardła wydobyło się głośne jęknięcie zadowolenia. Siedziała tak przez kilka sekund nabita na jego fiuta oddychając ciężko. Zaraz jednak znowu zaczęła podnosić biodra i opuszczać, lecz tym razem do samego końca. Mateusz patrzył jak jego kutas to pojawia się, to znika. Jej jęki stały się głośniejsze, sprawiało jej to ogromną przyjemność. Zresztą on sam czuł się wspaniale, jej młoda cipka dawała mu niesamowitą rozkosz. Jedną ręką trzymał się deski klozetowej, a drugą włożył pod bluzkę dziewczyny i złapał za cycka. Zataczał palcem kręgi wokół jej sutka i delikatnie ściskał. Czułą, że jak tak dalej będzie skakać na jego członku długo nie wytrzyma. Ona też to poczuła i przyspieszyła. Na orgazm nie musiał długo czekać. Jęknął, złapał się mocniej deski, A sperma zaczęła płynąć przez kutasa prosto do cipki dziewczyny. Ona też miała dostała orgazmu, a jej łechtaczka jeszcze bardziej zacisnęły się na fiucie, tak jakby chciały zatrzymać całą spermę w środku. Przestała się ruszać. Siedziała na jego członku i przyjmowała cały ładunek w siebie, pojękując przy każdym wytrysku. Spermy było więcej niż poprzednio, wypływała i zalewała mu jaja i spływała na deskę klozetową. Oparła się plecami na jego klacie i siedziała tak przez chwile starając złapać oddech.

– czekaj, wyczyszczę ci go – szepnęła mu do ucha i wstała, wyciągając zwiotczałego już fiuta z cipki. Uklękła przed nim i wzięła go do buzi. Zaczęła ssać i oblizywać, zupełnie tak jak z ręką wcześniej, ale tym razem miała tylko jeden palec do wyczyszczenia. Zaraz z członka przerzuciła się na jaja i dokładnie spenetrowała językiem. Palcami wycierała swoje krocze by zaraz włożyć do buzi i delektować się smakiem nasienia. Mateusz wpatrywał się w jej przedstawienie i delektował się rozkoszą jaką dawały te młodziutkie usta.

– uwielbiam smak spermy – mówiąc to skończyła tak, że nie zostało nawet kropli na jego ciele.

– było bardzo przyjemnie, może to jeszcze kiedyś powtórzymy – powiedziała uśmiechając się figlarnie i założyła spodnie.

– jasne, kiedy chcesz, jestem do dyspozycji – jej uśmiech zrobił się jeszcze szerszy. Zanim wyszła przyłożyła ucho do drzwi, kiedy nic nie usłyszała cichutko wyszła i poszła do swojego pokoju.

Mateusz jeszcze chwile siedział i starała się uspokoić. Nie mógł uwierzyć co się przed chwilą stało. Przypomniał sobie o Pawle i się szybko zerwał. Założył spodnie i prawie, że biegiem wpadło do salonu. Jego kolega nawet nie zauważył, że go nie ma, siedział wpatrzony w ekran komputera.

– podasz mi piwo – zapytał Mateusz siadając na swoje miejsce. Wtedy sobie przypomniał, że zapomniał wziąć z ubikacji papier toaletowy, będzie musiał tam jeszcze dziś wrócić. Na jego twarzy pojawił się ogromny uśmiech.

Marysia Potrafi Ssać!

Noc była niespokojna. Grzmiało, a rzęsisty deszcz bębnił o okna. Z płytkiego snu wybudziło mnie skrzypnięcie drewnianej podłogi. W uchylonych drzwiach stała nastoletnia córka mojej obecnej partnerki. Zaspany wyciągnąłem w bok dłoń, szukając Ewy. Dopiero po chwili przypomniałem sobie, że wyjechała na szkolenie. Nieprzytomnym wzrokiem wpatrywałem się w stojącą na progu sypialni Marysię. Zastanawiając się, czy przestraszyła się burzy, gapiłem się na jej kształtne ciałko. Mocno wybrzuszona na piersiach koszulka sięgała jej ledwie do połowy pośladków, odsłaniając opinające kształtne biodra majteczki. Gdy już miałem zapytać co ją sprowadza, podbiegła do łóżka i wsuwając się pod kołdrę, wyszeptała:

– Boję się burzy.

Była stanowczo za duża na tego typu wizyty. Czułem się niezręcznie, gdy przytuliła się do mnie piersiami. Miałem lekką erekcję, czując, jak pełne i jędrne ma cycki. Kierowany rozsądkiem zbierałem się w sobie, by zakończyć tę niezręczną stację, gdy mała łapiąc za kutasa, pocałowała mnie w usta. Ostatkiem woli wydusiłem z siebie:

– Nie powinnaś tego robić. Nie prowokuj mnie!

Nie posłuchała. Wsuwając języczek w usta, dłonią mocno ścisnęła kutasa. Podniecenie wzięło górę nad rozsądkiem. W końcu miała już piętnaście lat i nie była moją córką czy nawet pasierbicą. Gwałtownym ruchem odwróciłem ją na plecy. Wsuniętą w majtki dłonią pieściłem bezwłose łono. Widziałem podniecenie w jej oczach. Dysząc z żądzy, jednym ruchem zerwałem z niej majtki. Klęcząc między rozłożonymi udami, chwyciłem za spód koszulki. Delikatny materiał rozdarł się, odsłaniając cudownie kształtne piersi. Pomagała mi dłońmi, gdy pospiesznie ściągałem z siebie bokserki. Przytrzymując za szyję, nasunęła mnie na siebie. Leżąc między szeroko rozłożonymi udami, dłonią wprowadziłem kutasa w jej ociekającą sokami dziurkę. Krzyknęła cichutko, gdy pchnąłem. Była nieziemsko ciasna. Rżnąłem ją mocnymi pchnięciami. Opierając się na jednej dłoni, drugą miętosiłem pełne piersi. Wiła się pode mną. Zacisnęła wplecione w moje włosy palce i przyciągając mnie do siebie, zaczęła gwałtownie jęczeć. Podczas orgazmu z trudem łapała oddech, rytmicznie zaciskając pochwę na moim kutasie. Wyłem z rozkoszy, posuwając pulsujący kanał. Eksplodowałem fontanną nasienia, mocząc uda i podbrzusze.

Była jak szmaciana lalka, gdy się z niej zsunąłem. Leżąc na plecach, walczyłem o każdy haust powietrza. Marysi powoli wracała świadomość. Tuląc się do mnie, dłonią odnalazła kutasa. Wystarczył delikatny dotyk paluszków, by ożył. Kiedy pochyliła nad nim usta, naciągnąłem sobie jej biodra nad twarz. Lizaliśmy się w 69. Z zadziwiającą sprawnością obrabiała mi kutasa. Mrucząc, wylizałem je różową kremówkę. Druga runda trwała o wiele dłużej. Zaczęła, nabijając się na mnie w pozycji na jeźdźca. Byłem urzeczony, patrząc, jak jej drobne ciało podskakuje na moim potężnym kutasie. Kilkukrotnie zmienialiśmy pozycje. Zanim strzeliłem, miała dwukrotnie orgazm. Spuściłem się, waląc ją na pieska, po czym odwróciłem Marysię twarzą do mnie, pakując ociekającego spermą kutasa w usta.

Trzymana mocno za włosy ssała go aż miałem ponownie erekcję. Mała objawiła prawdziwy talent do obciągania. Zadowolony rzuciłem ją na brzuszek. Trzymając za długie włosy, zmusiłem, by wypięła się do mnie na żabkę. Odkręciłem tubkę żelu, po czym brutalnie wsunąłem w jej odbyt aplikator, wciskając sporą porcję do środka. Krzyczała, gdy rozdziewiczałem jej dupcię, a mimo to miała niezły orgazm, kiedy palcując łechtaczkę, spuszczałem się w jej kakao.

Zmęczona usnęła w moich ramionach. Obudziła mnie po dziesiątej, przynosząc do łóżka śniadanie. W fartuszku mamy, założony na nagie ciało, wyglądał zjawiskowo. Na serio rozważałem możliwość przelecenia jej natychmiast, jednak wygrał głód i rozsądek. Do przyjazdu jej mamy zostały jeszcze trzy dni, więc trzeba było zacząć się oszczędzać.

Sekretny romans

Pukanie do drzwi oderwało mnie od laptopa i lecącego na nim pornola. Spojrzałem w dół na wybrzuszenie rysujące się pod spodniami. Nie chciałem odrywać się od erotycznych scen widniejących na ekranie, ale wstałem z fotela i ruszyłem w stronę drzwi. Otworzyłem, a tam koleżanka mojej córki Wiktoria. Piękna dziewczyna. Młoda, pełna życia. Pierwsze co rzuca się w oczy to jej długie, zgrabne nogi, potem płaski brzuch, jędrne piersi. Wokół twarzy rozlewają się blond włosy, a niebieskie oczy wpatrują się z niewinnością dziecka. Była pokusą, której w tej chwili nie mogłem sobie odmówić.

Read more…

Zmęczoną Maturzystka

Wstałem później niż zwykle, otworzyłem sobie piwo i w piżamie zasiadłem w salonie przed telewizorem. Rodzice byli w pracy, siostra zdawała maturę, więc miałem wolną chatę i nikt nawet nie wiedział, że nie poszedłem do szkoły. W moim liceum też odbywały się egzaminy maturalne, w związku z którymi skrócili mi lekcje, a ja uznałem, że nie opłaca się w ogóle iść na tych kilka godzin.

Read more…

Niesforne nóżki

Chyba każdy chłopak w czasach szkolnych ma wśród koleżanek jedną taką, której uroda szczególnie działa na jego wyobraźnię. Taką, o której fantazjuje w chwilach samotnego zadowolenia, której obraz nie daje mu spać po nocach. W moim przypadku była to Ola. Odkąd poszedłem do liceum, przez całą pierwszą klasę byłem w nią zapatrzony. Drobna, niewysoka brunetka o słodkiej francuskiej twarzy, czarujących zielonych oczach i idealnie ukształtowanej sylwetce, z kusząco odstającym jędrnym tyłeczkiem i pełnymi, krąglutkimi piersiami. Tym jednak, co najbardziej mnie w niej pociągało, były jej idealne, zgrabne nogi. Ola była jedyną dziewczyną w klasie, która często zakładała spódniczki, a na nóżkach lubiła nosić ciemne pończochy. Nawet w ciepłe dni mogłem przyglądać się jej niesfornym stópkom w balerinach, tańczącym podczas lekcji pod ławką w najróżniejszych pozach.

Read more…

Projekt z angielskiego – RUCHANIE – XD

Był maj. Środowe lekcje kończył angielski. Siedziałem znudzony, podpierając się ręką i przyglądając monotonnemu przesuwaniu wskazówek zegara. Z niecierpliwością odliczałem ostatnie minuty lekcji, gdy nagle nasza otyła nauczycielka powiedziała:

-Uwaga, posłuchajcie mnie. Niedługo wystawienie ocen, a wiele osób ma niejednoznaczną średnią. W związku z tym zrobicie projekt. Wymyślcie jakiś porządny temat związany z Anglią albo Stanami, tak abym mogła wam za to wystawić jakieś przyzwoite oceny. 

-A możemy w parach?-spytała Julka siedząca z tyłu. 

-Dobra, niech wam będzie. 

Jako, że w szkole w tym dniu było tylko dwóch moich kumpli, wszyscy dobrali się w pary tylko ja zostałem na lodzie. Miałem nadzieję, że nauczycielka nie przydzieli mnie do tego idioty spod okna. 

-Ty będziesz w parze z… Natalią-powiedziała wskazując mnie palcem. 

Natalia, o której była mowa, siedziała przede mną. Niska, zgrabna blondynka, z ładnymi niebieskimi oczami i delikatną urodą. Zawsze otaczała się w grupie własnych znajomych, niezbyt rozrywkowa, ale zawsze uśmiechnięta. Na wieść, że będziemy w parze, odwróciła się i zerknęła mi przenikliwie w oczy, tak jak zawsze to robiła gdy rozmawialiśmy, a zdarzało się to naprawdę rzadko. 

-Masz wolną chatę?-spytała. 

-Nie-odparłem. Co prawda w domu o tej porze był jedynie brat, ale dobrze wiedziałem, że jeśli przyprowadzę do domu jakąś dziewczynę, nie będę miał już życia. Tak to już jest z moją rodzinką. 

-No dobra, pójdziemy do mnie. 

-Po co się tak spieszyć? Mamy na to cały tydzień-spytałem. 

-No tak, ale w czwartek nie mam czasu, a w piątek lecę do Hiszpanii. 

-No to niech będzie dzisiaj. 

Gdy skończyła się lekcja, Natalia zawiadomiła mnie, że musi coś załatwić i spytała czy nie mógłbym poczekać 15 minut. Oczywiście zgodziłem się. Pogadałem chwilę z kumplami a resztę czasu spędziłem na przeglądaniu portali społecznościowych. Po chwili zjawiła się Natalia. 

-Możemy już iść-powiedziała. 

Mieszkała 10 minut od szkoły. W drodze do jej domu nie rozmawialiśmy za dużo. Ona cały czas milczała, od czasu do czasu przeglądając coś w telefonie. Ja jednak nie lubiłem nigdy takiej niezręcznej ciszy więc wypytywałem ją na jak długo wylatuje do Hiszpanii i jak u niej z ocenami. Po chwili dotarliśmy pod jej blok. Zatrzymałem się na parterze, spodziewając się, że pojedziemy windą, jednak ona powiedziała, że nie ma sensu jechać windą, bo mieszka na trzecim piętrze. Od niechcenia spojrzałem jak jej pupa kołysze się od przeprawiania się przez schody. Nie spuściłem jej tyłka z oczu dopóki nie weszliśmy na jej piętro. Otworzyła drzwi i ku mojemu zdziwieniu powiedziała donośnym głosem: Już jestem! Szybko ściągnęła swoje adidasy, pochylając się przy tym. Zniknęła w pomieszczeniu skąd dobiegały mnie zapachy jedzenia. Stojąc w przedpokoju słyszałem jak tłumaczy mamie, że musiała mnie zaprosić. Po chwili ujrzałem jej mamę. Miała na sobie białą koszulkę z materiału, przez który widziałem jej biały stanik. Do tego czarne legginsy. Swoje blond włosy miała spięte kolorową spinką. 

-Witam Pana. Jestem mamą Natalii-powiedziała podając mi rękę. 

-Dzień dobry-odpowiedziałem z grzecznością. 

-Zaraz wychodzę, więc będziecie mieli ciszę. 

Mama Natalii wróciła do swoich zajęć, a sama Natalia otwierając drzwi powiedziała:

-Poczekaj tutaj chwilę. Muszę ogarnąć pokój. 

Posłusznie czekałem. Ponownie. Szybko jednak drzwi otworzyły się, a w nich stała Natalia zapraszając mnie do środka. Gdy wszedłem do środka, zauważyłem, że nie tylko posprzątała swój pokój, ale również przebrała się. Obcisłe dżinsy zmieniła na krótkie sportowe spodenki, do których dobrała bordową koszulkę z wyciętymi wzorkami na rękawach. 

-To o czym robimy projekt?-spytała. 

-Nie wiem. Zróbmy jakąś prezentację na kompie. 

Po jakimś czasie dobraliśmy temat i wzięliśmy się do roboty. Ponieważ Natalia niezbyt radziła sobie przy komputerze, siedziała jedynie i patrzyła w monitor. Ja zaś stałem nad nią i odwalałem całą robotę. W międzyczasie jej mama wyszła z domu, a z godziny 14 zrobiła się 16. Mieliśmy już skończoną prezentację więc usiadłem w jej pokoju na kanapie i grzebałem w komórce. Spytała czy chcę coś do picia i wyszła do kuchni. Ja w tym czasie oglądałem z miejsca jej pokój. Zauważyłem, że coś znajduje się pomiędzy poduszkami kanapy. Wyciągnąłem to a moim oczom ukazał się sztuczny penis. W tym samym momencie do pokoju weszła Natalia. 

-Znalazłem to w kanapie…

Ona podbiegła, zabrała mi dildo i wrzuciła do szafy. 

-Może zapomnijmy o tym, co?-spytała błagalnym tonem. 

Podeszła powoli i delikatnie usiadła mi na kolanach. Patrząc mi w oczy mówiła:

-Nikomu nie powiesz prawda?

-Nie, nie mam takiego zamiaru. 

-Dziękuję-powiedziała przytulając się do mnie. 

Objąłem ją rękami, gładząc po plecach. Mój penis podnosił się do góry, zostawiając coraz mniej miejsca w majtkach. Ona przyciskała się do mnie coraz mocniej. Czułem zapach jej kosmetyków. Przysuwała się swoim tyłeczkiem coraz bliżej. Wiedziałem, że zaraz nadzieje się na mojego penisa, jeśli nic nie zrobię. 

-Wiesz, naprawdę nie ma sprawy-powiedziałem. 

Ona oderwała się ode mnie. Siedziała teraz opierając się rękami o moje uda. Nasze twarze dzieliły centymetry. Patrzyła mi głęboko w oczy. W końcu zrozumiałem, że chce mnie pocałować, więc i ja zbliżałem twarz.  Jednym ruchem przekręciła głowę na bok i przywarła do mnie ustami. Moje ręce wylądowały na jej udach. Gładziłem jej delikatną skórę. Włożyła mi język do ust co zmotywowało mnie do działania. Złapałem ją za tyłek i wstałem, po czym położyłem ją na kanapie, pochylając się nad nią. Teraz dotykałem jej bioder. Włożyłem rękę pod jej koszulkę i dotykałem brzucha. Ona chwyciła moją koszulkę i zaczęła ją ściągać. Oderwałem od niej usta i zrzuciłem z siebie koszulkę, która po chwili wylądowała na podłodze. Wziąłem się za jej ubrania i pomogłem jej zdjąć koszulkę. W staniku wyglądała bardzo seksownie. Zsunąłem z niej spodenki a moim oczom ukazały się czarne koronkowe majteczki. Nigdy bym nie przypuszczał, że skrywa pod ubraniem tak kształtne ciało. Natalia wstał z kanapy i sprzedała mi szybkiego całusa. Uśmiechając się do mnie , uklękła i zsunęła mi spodenki. Szybko pozbyła się moich bokserek i chwyciła do ręki kutasa. Włożyła żołądź do ust. Czułem jak bada go w środku językiem. Wkładała go coraz głębiej. Mój penis nie był zbyt długi, ale. nadrabiał wszystko grubością. Mój fiut zapełniał całe jej usta. Swoją małą rączką macała mi jądra. Wystrzeliłem jej w usta nasieniem. Po chwili wyjęła penisa z ust nie pozostawiając żadnych śladów spermy. Gdy wstała rozpiąłem jej stanik. Usiadł na kanapie a ja w tym czasie pozbyłem się do końca bokserek i skarpetek. Również małe stópki Natalii uwolniłem od skarpetek. Uniosła nogi do góry a ja zsunąłem z jej pupy majtki. Miała wygolony wzgórek łonowy. Ukląkłem przed nią i zanurzyłem język w jej cipce. Jęknęła cicho a ja coraz śmielej penetrowałem jej szparkę. Czułem jak trzyma mnie za głowę i przyciska do krocza. Palcami rozchyliłem jej wargi sromowe i zanurzałem się językiem coraz głębiej. Po chwili wstałem i uniosłem jej nogi. Nakierowałem penisa na jej młodą szparkę i zagłębiałem się coraz bardziej. Zacząłem wolnymi, dokładnymi ruchami. Mój kutas wchodził w nią coraz głębiej a ja przyspieszałem moje ruchy, na co reagowała jękami. Masowała swoje piersi gdy ją ruchałem. Postanowiłem zmienić pozycję. Położyłem się wzdłuż kanapy na prawym boku a ona tuż przy mnie. Objąłem lewą ręką jej pierś i wszedłem ponownie w jej ciało. Posuwałem ją szybko co wywoływało głośne dźwięki uderzania o jej pośladki. Dziewczyna pocierała sobie łechtaczkę. Jęcząc zaczęła szczytować. Wzdychała głośno a jej sutki stały na baczność. Jej pulsująca cipka doprowadzała mnie do szaleństwa. Chcąc szybko zmienić pozycję uniosłem się wraz z nią i zmusiłem ją by się wypięła. Parę szybkich ruchów i moje nasienie o mało nie wypełniłoby jej cipki gdybym w porę nie wyjął mojego rumaka. Trysnąłem lepką cieczą na jej pośladki. Podniecenie sprawiło, że kilka razy oddawałem salwy spermy na ciało Natalii. 

-Jesteś świetny – powiedziała głośno dysząc. 

-Ty też-odpowiedziałem opadając bez sił na kanapę. 

-Coś mi się wydaje, że jeszcze nie raz cię zaproszę do domu-powiedziała wychodząc do łazienki.