❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

All posts by

Poziomkowa przygoda z kuzynem – Seks telefon z kuzynem

Był zimny, lutowy dzień. Zza wielkiego okna bogatego w ramę o kolorze surowego drewna, lutowa aura dawała o sobie znać. Prószący śnieg, okrywający pobliski krajobraz składający się z drzew, gór i wzniesień. Czas, mimo że mijał tu wolniej, mijał też nieubłaganie. To wszystko zdarzyło się, kiedy ferie zimowe pomału dobiegały końca. Jak potem się okazało, były to najpiękniejsze ferie zimowe mojego życia.
Kominek i buchające od niego ciepło dopełniało aurę zimowego, lutowego wieczora w naszym pokoju. Naszym? Dzieliłem pokój z moim kuzynem, Filipem… Pokoik znajdujący się na górnym piętrze w domku dziadków w Zakopanem nie był największych rozmiarów, co też świadczyło o nim jego skromne wyposażenie: czarny, niski kominek, drewniane biało krzesło pod wyżej wspomnianym oknem, mały, ruski telewizorek rodem z PRL-u, dwa nocne stoliki po obu stronach łózka i właśnie to wielkie lóżko, które dzieliłem z moim kuzynem. Filip, tak naprawdę, nie do końca był moim kuzynem. Nie byliśmy biologicznie spokrewnieni. Filip był synem z pierwszego małżeństwa kobiety, którą poślubił brat mojej matki. Matka Filipa stała się dla mnie przyszywaną ciocią, a Filip stał się pasierbem mojego wujka.

Moje relacje z Filipem od najmłodszych lat były przyjacielskie, ale nikt nie powiedział, że zawsze łatwe. Można rzecz, że zastąpiliśmy sobie braci, którego ani on ani ja nigdy nie mieliśmy. Przez ten ostatni tydzień ferii bardzo się do siebie zbliżyliśmy. Rozmawialiśmy o sprawach ważnych i tych mniej ważnych, sporo się wygłupialiśmy. Było jak w bajce i może zabrzmi to banalnie, ale moje serce na jego widok biło jakby inaczej… Mocniej? Szybciej? Chętniej?
Było dobrze po jedenastej, gdy wykonał ten pierwszy krok, na który ja nigdy bym się nie odważył. Z dołu docierał do nas dźwięk głośno grającego telewizora dziadków i mógłbym sobie dać rękę uciąć, że już dawno zasnęli i ten jazgot telezakupów wcale im nie przeszkadzał. Leżałem po lewej stronie łóżka na pościeli w swoim ponętnym, wieczorowym stroju. Dobra, żartuję. Był to czerwony t-shirt i krótkie, niebieskie spodenki, które w części przykrywał mój laptop, którego trzymałem na kolanach. Po swojej stronie leżał on – ociekający seksapil z każdej strony. Turkusowa koszulka i przyciasne, ciemnozielone bokserki, które odkrywały jego umięśnione uda i zgrabne nogi. Zajęty był lekturą i słuchaniem muzyki ze swojego telefonu.

Przyznaję, że głupio mi było myśleć o nim w ten sposób. Myśleć o nim jako obiekcie seksualnym. Tylko co mogłem poradzić na to, że po prostu mi się podobał?
Leżeliśmy tak, każdy ze swoim zajęciem, aż nagle przysunął swoją nogę do mnie. Zarzucił swoją gorącą, nagą stopę na moją i dalej czytałem. Wyślizgnąłem swoją stopę spod jego i popchnąłem jego nogę na swoje miejsce. Nie zrobiłem tego dlatego, że mi się to nie podobało. Wręcz przeciwnie. Wiedziałem, że nie ustąpi i długo nie musiałem czekać na kolejny atak z jego strony. Ponownie położył swoją stopę na mojej. Gdy już próbowałem odeprzeć atak, stanowczo przycisnął moją stopę swoją i przysunął swoją drugą w nadziei, że uda mu się mnie zdominować.
– Nudzi Ci się? – spytałem z udawanym podirytowaniem.
– Nom – odpowiedział szybko, jakby wiedział o co zapytam.

Odłożyłem laptopa, bojąc się, że z pojedynku na siły mi wypadnie, a on mimowolnie przestał udawać, że czytał swoją książkę i odłożył ją na bok. Obrócił się na bok w moją stronę i zrobił coś, co zaskoczyło nas obojga. Położył swoją dłoń na moim torsie i zaczął go lekko masować. Wcześniej tak nie robił i uznałem to za jakiś znak. Może mnie sprawdzał? Obróciłem swoją głowę w jego stronę. Patrzył mi prosto w oczy, wciąż milcząc jak grób. Podniósł lekko swoją głowę i zbliżył ją do mojej tak blisko, że dystans między jego spojrzeniem a moim wynosił zaledwie kilka centymetrów. Nasze nosy lekko się stykały. Czułem jego ciepły oddech na sobie. Wreszcie miałem okazję przyjrzeć się jego oczom z bliska. Piękny, piwny okaz. Gdy dostrzegłem w nich coś głębszego, speszony zaczął odsuwać swoją głowę do tyłu. Nie mogłem stracić takiej okazji.
Przełamałem się i przyciągnąłem ją z powrotem. Nasze wargi nagle się spotkały. Przez moje ciało przeszedł wspaniały dreszczyk, który minął, gdy odskoczył ode mnie jak oparzony. Spojrzał na mnie ostrożnie, chcąc sprawdzić moją reakcję. Nie musiałem mu tłumaczyć, że pragnę to powtórzyć. Nasze wargi ponownie połączyły się w jedność. Poczułem się niezwykle szczęśliwy. Całowałem się już z kilkoma facetami, ale z żadnym pocałunek nie smakował tak, jak ten z nim. Żaden z nich nie miał posmaku poziomek.
Przerwał tą rozkosz, ale tylko na chwilę. Podniósł się na kolana, oparł swoje plecy o ramę łózka i przyciągnął mnie do siebie. Usiadłem na jego w połowie nagich a w połowie zakrytych bokserkami udach i kontynuowaliśmy wcześniejszą rozkosz. Smak poziomek coraz bardziej mnie intrygował. Uwielbiałem je, ale z racji pory roku musiałem obejść się smakiem. Teraz czułem je wyraźnie. Chciałem coraz więcej, więc i coraz odważniej go całowałem. Nasze wargi współpracowały jak najlepszy w świecie kolektyw, a języki wdały się w szaleńczy wir. W trakcie tych pieszczot coś poczułem. Bez zastanowienia domyśliłem się, że swoimi powolnymi ruchami na jego udach obudziłem jego księcia. A przy okazji i swojego.

 Serwowaliśmy na fali namiętności. Było mi niesamowicie gorąco. Ciepło uderzające od kominka i jego ciała to za wiele. Zdjąłem swoją, a przy okazji i jego koszulkę. Jego rozpalone wargi zsunęły się z moich ust na szyję. Przycisnąłem go do siebie, pragnąć czuć każde muśnięcie. Lekko przeczesywałem jego włosy i zawijałem palcami w loczki. Z nadmiaru przyjemności, którą obdarowywał moją szyję, zsunąłem swoją dłoń na jego kark, a potem plecy. Były rozpalone, jak on cały. Coraz odważniej poczynałem na jego kroku, prowokując jego sterczącego księcia.  
 Nagle przypomniałem sobie o czymś i oderwałem się od niego. Spojrzał na mnie pytająco.  

– Musimy zakluczyć drzwi – powiedziałem, bojąc się przyłapania przez dziadków na gorącym, a nawet bardzo gorącym uczynku.
– Już dawno je zakluczyłem. – Spojrzał na mnie niepewnie, jednak z małym uśmieszkiem na twarzy.
– Uknułeś to? – spytałem jeszcze bardziej podniecony.
– A co, nie podoba ci się? – wyszeptał do mnie.
– Podoba. Nawet nie wiesz, jak bardzo.

 Usiadłem na kolanach, łapiąc go za nogi i przeciągając przez pół materaca, przysunąłem do siebie. Białe prześcieradło okropnie się wymięło i zwinęło w mały kłębek, ale nie zważałem na to. Opadł na plecy, a moje wargi pociągnęły mnie wprost do jego rozpalonego torsu. Był spragniony małych, niewinnych całusów, które po chwili otrzymał. Lekko objąłem ustami jego nabrzmiały sutek i jeżdżąc wokół niego opuszkami palców, delikatnie go miętosiłem. Odessałem się po chwili. Zdecydowanie przemierzałem swoimi ustami coraz niżej i niżej. Wsunąłem dłoń w jego obcisłe bokserki. Przejechałem po jego króciutkich, przyjemnych w dotyki włoskach łonowych. Objąłem dłonią jego gorącego kutaska. Dobrze zdajecie sobie sprawę z tego, jak twardy i chętny mojego dotyku był. Obciągnąłem go. Usłyszałem cichy jęk ekstazy. Moja ręka robiła się coraz wilgotniejsza. Wprowadziłem go w błogostan. A najlepsze było to, że dopiero co zacząłem.  
 Zsunąłem ciemnozielony kawałek materiału, który stał nam na przeszkodzie ku pełni błogostanu. Zamruczał, gdy odrzuciłem jego bokserki za siebie. Zachwyciłem się jego widokiem całkiem nago. Miał piękne, zdrowe ciało. I było tylko do mojej dyspozycji.  
 Złapałem jego wytwórnię i ponownie obciągnąłem po sam dół. Musiałem rozeznać się na tym gorącym terenie i powtórzyłem to kilka razy. Cały lśnił. Piękniej, niż najdroższy na świecie diament. Diament, który teraz był tylko w moim posiadaniu. I zamierzałem zadbać o niego najbardziej, jak tylko potrafiłem. Obdarowałem jego uda sporym ładunkiem pocałunków. Miałem w tym jeden cel; przemieścić się swoimi ustami bliżej centrum. Centrum dowodzenia. Ogromnej wieży sterowania. Czerwone usta przejechały wzdłuż podrygującego centra. Zahaczyły o przepiękny żołądź, tworząc kółka wokół niego i lekko go ssąc. Filip wił się z rozkoszy, a ja kontynuowałem swoją misję. Jedną ręką lekko ścisnąłem jego mosznę, a drugą coraz to śmielej mu obciągałem, drażniąc końcówką języka. Poczułem jego dłonie na swojej dłoni. Nacisk. Docisk. Moje usta wypełniły się jego nektarem. Był jak zimna lemoniada po upalnym dniu. Orzeźwiający.  

 Podniósł się na kolana, lekko drżąc jeszcze, i klęczeliśmy naprzeciwko siebie. Mocno mnie złapał, przygarnął do siebie, mocno objął i pocałował. Skierował swoją rękę na moje krocze. Nie cackał się. Zdjął moje spodenki razem z bokserkami i migiem wziął się do roboty. Jego dłonie oraz usta czyniły cuda. Miałem ochotę głośno krzyczeć, aż po zdarcie gardła, by wyrazić jaką przyjemność mi sprawiał. Jednak podniecenie nie zamroczyło mnie kompletnie, pamiętałem o śpiących dziadkach na dole. Zadowalałem się cichymi jękami i wzdychaniem. Unoszący się nad nami dźwięk pomlaskiwania po raz pierwszy nie wyprowadzał mnie z równowagi. Po chwili byłem już u bram niebios, a to, że Filip nie robił tego pierwszy raz, jeszcze bardziej mnie podnieciło.  
 Z kolan popchnąłem go z powrotem na pozycję leżącą. Wskoczyłem na niego. Dosłownie. Połączyliśmy się w jedność. A fundamentem tego połączenia był on pośród moich pośladków. Mogłem robić co chciałem z tym lekko grubszym i twardym okazem. Chciałem szybko. Zwierzęco. Wzdychał mocno, a ja coraz to szybciej ujeżdżałem go, spragniony rozkoszy.

– Tomek… – jęknął rozkosznie, przenosząc swoje ręce na moje biodra, dociskając moje ciało do swojego.

 Po chwili przekręcił mnie pod siebie. Zarzuciłem nogi na jego plecy, a on ponownie nas połączył w jedność. Pocałunek ciał trwał dalej… Zaplotłem swoje ręce na jego szyi, a on domyślając się moich pragnień, powrócił do poprzedniego, szaleńczego tempa. Całował mnie wszędzie, gdzie tylko mógł. Upajałem się każdym jego ruchem. Każdym pchnięciem. Każdym cumowaniem do przystani. Każdym całusem, który skradał mi w międzyczasie. Naciskałem na jego jędrne pośladki. Strasznie mu się to podobało. Robiłem to coraz chętniej. Przystanął na chwilę, zastygając we mnie. Był blisko, czułem to. Nasze usta znów się połączyły. Nie umiem opisać tej namiętności, z która to robiliśmy.  
 Złapał za mojego nabrzmiałego penisa i zaczynając się nim bawić, wznowił naszą rozkosz. Łapał mnie za nogę, całował ją, puszczał, zarzucałem mu ją na plecy, by potem trzymać ją w górze. Wiłem się z rozkoszy. Nie zwalniał. Docierał do mety. Aby nie zacząć głośno wykrzykiwać jego imienia, mocno objąłem jego tułowie nogami a dłońmi zaparłem się o ramę łózka. Coraz głośniej jęczeliśmy. Próbując stłumić nadchodzący okrzyk, wsadził mi swoją dłoń do buzi. Poczułem w sobie mocne drganie. A następnie… Wystrzał. Rozlewające się ciepło po całym ciele. Został we mnie, lekko schylając swoją głowę i całując mnie. Dziękowaliśmy sobie.  

 Rozstaliśmy się ze sobą. Osunął się na plecy obok mnie, ciężko dysząc

– To było niesamowite – wyszeptałem ciężko.
– Coś czuję, że mamy ogromny problem – odpowiedział nieśmiało.
– Jaki? – wyszeptałem niepewnie.
– Chyba się w tobie zakochałem.

Mama kolegi – Seks telefon u kolegi

Od najmłodszych lat przyjaźnimy się z kolegą Dawidem ja mam na imię Piotrek, gdy zaczęliśmy dojrzewać coraz bardziej opowiadaliśmy o naszych fantazjach z kobietami bardzo podniecały mnie te rozmowy do czasu gdy powiedziałem mu o tym.
Wyznał, że też jakoś tak dziwnie się przy tym czuje i tak od słowa do słowa pomyśleliśmy, że może pomogło by nam gdy razem spróbowali wspólnej masturbacji u niego w domu bo nie było dzisiaj tam jego mamy, a ojciec pracował zagranicą i w domu bywał tylko raz na pół roku.
Wyjęliśmy nasze kutasy wtedy to po raz pierwszy widziałem innego kutasa powiem szczerze mój jeszcze bardziej naprężył się tym widokiem delikatnie pieściliśmy je coraz śmielej, aż strzeliliśmy prawie jednocześnie, obojgu nam się podobała ta zabawa.
Następnym razem gdy nadarzyła się okazja obydwaj rozebraliśmy do naga i zaproponowałem by teraz spróbowaliśmy jeden drugiemu pieścić kutasa och jakie to było wspaniałe gdy trzymałem jego kutasa, a on mojego coś odlotowego.
Mówiliśmy jak było by fajnie gdyby robiła nam to kobieta wyobrażaliśmy się jakie miałaby gołe piersi figurę czy cipkę miałaby mocno zarośniętą, taką kobietą która pasowała do moich fantazji byłaby jego matka.
Była to kobieta średniego wzrostu figura pulchna, ale nie gruba miała ona duże cycki, które niekiedy odsłaniała małym dekoltem.
Nieraz myślałem by zatopić głowę między nie.
Pewnego dnia przyszedłem do niego okazało się, że mama wysłała go do sklepu po zakupy, ale powiedziała, że mogę zaczekać bo zaraz przyjdzie ona robiła coś w kuchni grzecznie usiadłem gdy krzątała się tak ja podziwiałem jej ciało, była ubrana w obcisłą
koszulkę z krótkim rękawem która wspaniale pokazywała jakie ma wielkie cycki i sukienkę do kolan jej piersi kołysały się gdy poruszała swym ciałem kutas stanął na maxa pani Jadzia bo tak miała na imię chyba widziała mój namiot bo gdy patrzyła niby przypadkiem na moje spodnie widziała to popatrzyła mi prosto w oczy i tylko się uśmiechnęła.
Czas mijał razem z Dawidem coraz częściej bawiliśmy się naszymi ciałami nawet powiedziałem mu to, że jego mama widziała jak stoi mój kutas w jej obecności on wyznał, że próbuje ją podglądać, , ale niestety nigdy nie widział jej wspaniałych cyców i cipki.
Pewnego dnia gdy razem pieściliśmy się jego mama była u koleżanki i miała wrócić za parę godzin. Obydwaj leżeliśmy nadzy nawzajem pocierając nasze kutasy gdy ona nagle weszła do pokoju

-Co wy tu robicie ? ( krzyknęła)

Obydwaj zawstydzeni szybko nakryliśmy nasze ciała kocem, Dawid zaczął

-Przepraszam mamo……..

Potem ja również przeprosiłem razem z wypiekami na twarzy z opuszczonymi głowami zakryci kocem, aż pod brodę nie wiedzieliśmy co teraz się stanie gdy ona zaczęła mówić.

-Chłopcy co wam przyszło do głowy musimy teraz porozmawiać……

Odważyłem się tylko powiedzieć…

-Bardzo proszę niech pani nie mówi o tym mojej mamie ??????

Teraz ona zaczęła

-Chłopcy wiem, że macie teraz okres dojrzewania, ale nie myślałam, że wy tak razem…..

Dawid odważył się teraz powiedzieć

-Mamo nikt z nami nie mówił o tym, a wiesz z Piotrem znamy się tak dawno i nie mamy przed sobą tajemnic…..

-Tak masz rację jeszcze nie rozmawiałam o tym z tobą, a jego rodzice chyba też nie…..

-Tak ma pani rację oni nic mi nie mówili…

-Och to teraz mam kłopot z wami dwoma bo raczej powinna być to rozmowa ojca z synem, a nie ja z wami dwoma.Tylko co ja mam wam powiedzieć….takie rzeczy to robią kobieta z męzczyzną i jak obydwoje są dorośli, a nie wy razem ????

-Mamo my tylko się tak bawimy razem, ale naprawdę to marzymy o kobietach…..

-No to trochę się uspokoiłam bo myślałam, że podniecacie się tylko między sobą…

Odważyłem się teraz ja mówić

-Pani Jadziu, ale gdy to robimy to takie wspaniałe uczucie ???

-Tak masz rację to o czym mówimy to nazywa się sexem i gdy dwoje ludzi uprawia go jest im przy tym tak wspaniale…..

-Mamo, a jak to się robi ????

-Mnie trochę głupio gadać o tym, ale skoro już podjęłam się to zrobić powiem te pieszczoty dążą do współżycia i te wasze kutaski wejdą do pochwy kobiety i tam zacznie się zapłodnienie komórki i stąd biorą się dzieci….

-Pani Jadziu, a jak wygląda ta pochwa ????

-No tego wam nie pokażę chociaż jestem kobietą na to musicie jeszcze poczekać do czasu gdy dorośniecie i poznacie swoje kobiety….

-Mamo, a ten sex to tylko kutas w pochwie bo jak tak patrzymy na kobiety to kutaski robią się takie duże….

-Znowu mam kłopot to o czym mówisz nazywa się podnieceniem i przeżywają to kobiety i mężczyzna dlatego dążą do rozładowania tego podczas takiego rozładowywania tryskają spermą kobieta ma podobnie to nazywa się orgazm i właśnie wy do tego dążyliście teraz jak widziałam…….

Obydwaj teraz drążyliśmy temat

-Proszę pani mężczyzna pocierają kutaski, a jak robią to kobiety czy jako kobieta mogła by pani zrobić coś takiego…….

-Chłopcy chyba trochę za daleko się posuwamy w tym temacie nie możecie nikomu powiedzieć co teraz powiedziałam….

Obydwaj jednocześnie odpowiedzieliśmy

-Nikt się o niczym nie dowie przysięgamy….

-Powiem tak jak wiecie mąż tam pracuje ja tu sama z wami to myślę, że nic by się nie stało jak wam pomogę tylko nikomu ani słowa i tylko ten jeden raz….

Od ciągła koc z nas usiadła między nami rękami zaczęła delikatnie pieścić nasze kutasy, jakie to wspaniałe uczucie dojżała kobieta pieści nas szybko obydwaj strzelaliśmy prawie jednocześnie, ona teraz powiedziała

-To teraz jesteście zaspokojeni i pamiętajcie nikomu ani słowa co teraz zaszło…….

-Oczywiście

Gdy wyszła z pokoju długo leżeliśmy z Dawidem w milczeniu potem ubrałem się i poszedłem do domu.
Teraz gdy byłem w moim pokoju myślałem jak ona wspaniale nam to wytłumaczyła może moglibyśmy coś więcej ?????
Po paru dniach znowu ich odwiedziłem jego nie było w domu czekając na powrót rozmawiałem z Jadzią

-Bardzo pani dziękuje, że tak nam to wytłumaczyła i zrobiła nam to pani ????

-Piotrek rozmowę musiałam podjąć, a to że pomogłam wam przy tym to inna sprawa………. pamiętaj nikomu ani słowa

-Oczywiście nikt nie dowie się o tym……

-Powiem ci jednak w sekrecie, ze brakuje mi męża, a jak wam robiłam też podniecało mnie to…..

-Pani Jadziu to widzę, ze pani też to lubi?????

-No bo męża nie ma, a dot6yk waszych ciał jakoś sama nie wiem nie powinnam wam tego robić lecz stało się…….

-Proszę pani pozwoli bym dotknął jej ciała ( wypaliłem)

-Przecież tak nie można, ale mnie tak tego brakuje…………

-Czy mogę dotknąć pani piersi?????

-Jeśli nikomu nic nie powiesz ?

Podszedłem dotknąłem ich ona zaczęła szybciej oddychać stała oparta o stół.

-Twój dotyk jest taki….sama nie wiem….

Delikatnie pieściłem i ugniatałem te cyce jakie wspaniałe doznanie chwyciła mnie za kark wtuliła moją głowę między nie tak jak marzyłem o tym chwyciła kutasa przez spodnie

-Piotruś co my robimy tak nie może być…..

Lecz ona dalej wspaniale pieściła mego kutasa, podniosła bluzeczkę odsłaniając cyce z stanika…. wyjęła kutasa z moich spodni i wspaniale go pieściła swymi rękami ja ciągle na przemian ssałem obydwa cyce, aż ręką zszedłem na jej tyłek powoli ugniatałem go tak. jakoś sam nie wiem jak zacząłem podciągać jej sukienkę… gdy już doszedłem do majtek chwyciłem za cipkę jakie wspaniałe uczucie ona wydała jakby okrzyk rozkoszy, powoli zacząłem mą ręką odciągać je na bok gdy poczułem zarost cipki podniosła nogę i powiedziała

-Tak włóż tam paluszek…..

Wyszukałem gdzie zaczyna się cipka i delikatnie włożyłem go do środka jaka ona była śliska czułem na palcu jak pulsuje w środku coraz śmielej robiąc to też miałem wspaniałe doznanie jak masuje mego kutasa w końcu strzeliłem spermą krzyknęła z rozkoszy…
wyjąłem rękę z jej majtek ona mocno mnie przytuliła dała pocałunek z języczkiem tak jak wspaniale mogła.
Po chwili póściła mnie i zaczęła doprowadzać się do porządku ja tak samo…

-Piotruś to co teraz zrobiliśmy nie powinno mieć miejsca i sama nie wiem dlaczego to zrobiłam….

-Pani Jadziu też nie marzyłem nawet by coś takiego przeżyć????

-Pamiętaj nie możesz nikomu nic powiedzieć nawet Dawidowi…..

-Oczywiście będę milczał, a czy jak jestem z nim to wie pani możemy dalej to robić ????

-Co robić ???

-No wie pani jak nas przyłapała……

-I co mam ci powiedzieć widzę, że obydwaj nie jesteście geyjami, a jak sprawia wam to przyjemność….

-Dziękuje pani teraz gdy będę podniecony to myślami będę z panią….

-Nie możesz tak mówić ja mam męża ty poznasz jakąś dziewczynę i zapomnisz co tu było….

-Nie zapomnę, ale będę milczał

Dawid wrócił do domu nawet nie domyślał się co robiłem z jego mamą.
Teraz gdy ich odwiedzałem ona ładnie się uśmiechała do mnie jakoś inaczej niż przedtem, pewnego dnia zostaliśmy sami z Dawidem ponownie pieściliśmy nasze ciała i tylko powiedziałem mu, że byłoby wspaniale tak zobaczyć jego mamę nagą, on wyznał w sekrecie udało mu się podglądać jak przebierała się i opisał mi dokładnie jej ciało owłosioną cipkę ładne piersi ja niby zmartwiłem, że nie widziałem tego lecz nic mu nie powiedziałem……, że wszystko widziałem i pieściłem to wspaniałe ciało.

Sex wycieczka z nauczycielką – Seks telefon na wycieczce

Cała historia miała miejsce dzięki konkursowi organizowanemu w moim technikum. (Byłem wtedy uczniem 1 klasy technikum Informatycznego)
Polegał on na stworzeniu pojazdu napędzanego za pomocą energii odnawialnej. Nagroda była bardzo interesująca gdyż była nią wycieczka do Berlina na Międzynarodowe Targi Wynalazczości.
Jako że lubię majsterkować i tworzyć nowe rzeczy postanowiłem wykonać pojazd na ten konkurs. Zrobiłem prosty samochodzik napędzany baterią słoneczną wyjętą z kalkulatora. Nie spodziewałem się wygranej ale jak się potem okazało zdobyłem pierwsze miejsce. Kiedy dyrektor czytał moje imię i nazwisko na apelu, po prostu nie dowierzałem. To była pierwsza tak duża rzecz jaką kiedykolwiek wygrałem.
W przerwie poszedłem do sekretariatu by dowiedzieć się więcej szczegółów. Jak się okazało oprócz mnie jeszcze kilka osób wykonało podobny projekt jednak mój pojazd wygrał przez to że był po prostu najładniejszy, nie zwyciężył więc sam pomysł, a raczej jego wykonanie.
Sekretarka powiedziała też że muszę wziąć z sobą rodzica oraz jedzie z nami także nauczycieka od fizyki która będzie pełnić rolę kogoś w rodzaju przewodnika. Pani Patrycja bo tak miała na imię zainicjowała ten konkurs w naszej szkole, gdyby nie wypełniła odpowiednich papierów zgłaszających szkołę do tego przedsięwzięcia to by go po prostu nie było. Od początku do końca to ona go zorganizowała i w pełni zasłużyła na to by jechać.

Nauczycielka Patrycja :
Nie miałem nic przeciwko by jechała z nami Fizyczka gdyż była najmłodszą, a tym samym zdecydowanie najładniejszą nauczycielką w szkole, ale tak naprawdę była po prostu fajna, wyluzowana/spoko mówiąc w języku nastolatków :D. Wielu chłopaków w szkole się w niej podkochiwało.
Miała trochę poniżej 170 cm wzrostu, włosy koloru kasztanowego aczkolwiek specjalistą w kolorach nie jestem. Jej zdecydowanymi atutami była jędrna zgrabna pupa na którą spoglądali wszyscy gdy tylko odwracała się by napisać coś na tablicy, ogólnie jej cała sylwetka była szczupła i wysportowana.
Piersi nie były zbyt duże lecz można było je określić jako jędrne i sterczące/wystające czyli to z czym miała problem reszta nauczycielek którym prawo ciążenia wyraźnie dało popalić. Jednak w jej wyglądzie głównie urzekły mnie jej oczy – zielone, bardzo zielone. Mogła nimi po prostu hipnotyzować.
Pewnie wszyscy teraz myślicie – „ale na pewno była już zajęta”. Choć miała 28 lat była obecnie wolna, było tak gdyż rok wcześniej rozstała się z narzeczonym tuż przed ślubem, nie wiem jednak z jakiego powodu. Miałem z nią świetny kontakt, nie była dla mnie jak nauczycielka, a bardziej jak koleżanka, zawsze próbowała być w stosunku do uczniów otwarta.

Rozprawa sądowa :
Wyjazd miał być za 4 dni, a już zdążyłem napotkać na pierwsze problemy. Totalnie zapomniałem że w dzień wyjazdu moi rodzice mają rozprawę sądową, chodziło o działkę która miała być rozdzielona pomiędzy mojego tatę, a jego brata.
Pozostawały mi więc dwie opcje:
1 – Nie jechać.
2 – Jechać i spędzić trzy dni (1 dzień – wyjazd, 2- Targi 3- Powrót) sam na sam z moją nauczycielką co byłoby trochę, a raczej bardzo niezręczne.
Moja nieśmiałość wzięła jednak górę i byłem gotowy zrezygnować. Powiedziałem o tm rodzicom jednak jak się okazało oni uprzedzili mój krok.
Zadzwonili do nauczycielki z pytaniem czy nie byłoby problemem gdybym pojechał z nią sam. Ona nie wyraziła sprzeciwu i obiecała że dobrze się mną zaopiekuje. Nie miałem już więc wyjścia, musiałem pokonać nieśmiałość.

Wyjazd, dzień 1 :
Dworzec kolejowy 8 rano, rodzice stali ze mną i moją nauczycielką czekając na pociąg który wreszcie nadjechał. Nie zdążyłem się nawet dobrze pożegnać, musieliśmy szybko wsiadać i wyruszać w drogę do Berlina.
Zajęliśmy miejsce w naszym przedziale, usiedliśmy na przeciw siebie i zaczęliśmy rozmawiać. Początkowo sztywno, trochę o pogodzie trochę o naszych oczekiwaniach względem wycieczki ale potem rozmowa zaczęła się kleić coraz lepiej. Patrycja zaproponowała mi abyśmy na czas wycieczki mówili do siebie po imieniu i najlepiej żebym traktował ją bardziej jak koleżankę ale oczywiście w ważnych sprawach mam się jej słuchać.
Okazało się że mamy dużo wspólnych tematów, ale wreszcie monotonna jazda i pochmurna pogoda za oknem nas znużyła.
Patrycja postanowiła się zdrzemnąć, oparła głowę o poduszkę i zamknęła oczy. Ja zrobiłem więc to samo i po chwili już spałem.
Mniej więcej godzinę później obudził mnie lekki wstrząs, zobaczyłem że na Patrycję to nie podziałało i śpi sobie dalej.
Patrzyłem tak na nią i poczułem że chyba się w niej zakochałem. Była piękną kobietą, sympatyczną, o podobnych zainteresowaniach. Pomyślałem że to co poczułem to była tylko kwestia czasu. Nie mogło jednak wyniknąć z tego nic dobrego, wiedziałem że nasz związek to Science fiction.
Nie powstrzymało mnie to jednak przed fantazjowaniem o niej, wyobrażałem sobie jej fantastyczną pupę i piersi oraz jej zielone oczy którymi patrzy na mnie z pożądaniem.

Przyjazd :
Stało się, jesteśmy w Berlinie, droga była długa i męcząca ale jesteśmy. Udaliśmy się pod hotel w którym mieliśmy mieszkać i podeszliśmy do recepcji. Patrycja jak się okazało całkiem sprawnie mówiła po Niemiecku, jednak z jej tonu i mimiki wywnioskowałem że nie jest zbyt zadowolona.
Po chwili rozmowy podeszła do mnie i powiedziała.

  • O Boże, słuchaj. Okazało się że zamiast odwołać rezerwację na jeden pokój w którym mieli być twoi rodzice, oni odwołali całą rezerwację (sekretarka ze szkoły widocznie słabo znała niemiecki i przez pomyłkę źle odwołała rezerwację). Teraz nie ma już wolnych miejsc, a nie wiem gdzie szukać innego hotelu zresztą jak mielibyśmy tam dojechać, jest ciemno i nie znamy miasta.

Po chwili jednak recepcjonista szybko podbiegła i powiedziała że zwolnił się jeden pokój, w którym są dwa łóżka.Trzeba było szybko podjąć decyzję więc zgodziliśmy się, nie było wyboru.

  • Wiem że to niezręczne ale musimy się przemęczyć, nie mamy innego wyjścia. _ Powiedziała Patrycja.
  • Dobrze nie przejmuj się, nic się takiego nie stało. – Starałem się ja pocieszyć.

Pokój jak się okazało był chociaż zadbany i ładny, miał dużą łazienkę, mini lodówkę z podstawową żywnością oraz duży telewizor.

  • Dobra idź ogarnąć się do łazienki. – Powiedziała.
    Wykąpałem się więc, umyłem zęby i przebrałem do snu. Patrycja zgasiła światło i powiedziała żebym kładł się spać bo jutro rano wstajemy po czym poszła do łazienki. Podniecała mnie myśl że zaraz się tam rozbierze, bardzo chciałem to zobaczyć. Wiedziałem że w drzwiach są otwory wentylacyjne i że jestem w stanie ją tam zobaczyć, było też małe prawdopodobieństwo że ona zobaczy mnie gdyż otwory były małe, a poza tym za drzwiami było przecież ciemno. Mimo to cały czas zadawałem sobie pytanie, a co jesli ona mnie zobaczy ? Wreszcie jednak nie wytrzymałem, krew dopłynęła mi do wiadomego miejsca i może to zadecydowało o tym iż klęknąłem przed drzwiami i spojrzałem przez szparę.
    Nie zawiodłem się, Patrycja stała naga z zamkniętymi oczami lejąc na siebie strumień gorącej wody. Jej pupa i piersi były jeszcze bardziej cudowne niż w moich fantazjach. Piersi jednak znacznie wieksze niż myślałem, z sterczącymi jasnymi sutkami. Jej muszelka była dokładnie ogolona, wyglądała wspaniale, delikatne lekko zarumienione wargi, pomyślałem że musi być bardzo ciasna.
    W pewnym momencie pochyliła się by namydlić nogi i ukazał się przede mną jej calutki tył, w całej okazałości. Wtedy nie wytrzymałem. Spuściłem się mimo iż nawet nie dostykałem mojego penisa. Pożądanie było tak silne że samo spojrzenie na nią wywołało u mnie wytrysk.
    Szybko jednak się opamiętałem, posprzątałem spermę choć było to trudne gdyż po ciemku nie widziałem prawie niczego i poszedłem spać.
    Choć po tym co widziałem prędko nie usnąłem.

Dzień 2 :
Następnego dnia nie działo się nic nadzwyczajnego, wstałem rano i wyszliśmy na targi wynalazczości. Świetnie się bawiliśmy, moje uczucie do niej narastało z każdą chwilą, a i ona jakoś inaczej na mnie spoglądała. Do hotelu wróciliśmy wieczorem, zamówiliśmy pizzę i włączyliśmy tv w której można było ustawić Polskie stacje. W żadnym stopniu już nie czułem się jak przy nauczycielce, rozmawialiśmy już bardzo luźno.

  • Patrycja bardzo Ci dziękuję za tą wycieczkę, jesteś teraz dla mnie bardziej jak przyjaciel niż nauczycielka. – Czułem się w obowiązku jej podziękować.
  • Ja tobie również dziękuję, pamiętam jeszcze jak to jest być w twoim wieku, może to dla tego tak fajnie się nam rozmawia. – Odpowiedziała.
    Po chwili jako że w tv nic ciekawego nie było leżeliśmy razem na łóżku i oglądaliśmy zdjęcia które dzisiaj robiliśmy. Patrząc na nią przypomniałem sobie co widziałem w nocy.
    Bałem się że zaraz stanie się coś niedobrego, byłem tylko w luźnych spodenkach. Gdyby mój penis stanął utworzyłby niezły namiot. Niestety nie mogłem tego powstrzymać, namiot robił się widoczny więc szybko uciekłem do łazienki. Bardzo dziwnie to wyglądało i bałem się że wszystko będzie dla niej jasne. W łazience upłynęło sporo czasu zanim pożądanie ustało. Kiedy już wyszedłem Patrycja jakoś dziwnie się spojrzała i odrzekła :
  • Początkowo nie chciałam o tym z tobą rozmawiać ale uznałam że skoro na czas wycieczki jesteśmy „przyjaciółmi” to nie ma co tej sprawy zamiatać pod dywan. Wiem że podglądałeś mnie wczoraj i wiem czemu teraz uciekłeś do łazienki. Przechodzisz teraz trudny okres dorastania, wiem jakie to trudne.
    Musisz jednak wiedzieć że twoim obiektem pożądania powinny być twoje rówieśniczki, a nie ja, miło mi że Ci się podobam ale wiesz że z tego nic nie będzie prawda ? – Zapytała.
    Pomyślałem że skoro wszystko już jasne to przyznam się co do niej czuję.
  • Nie chciałem tego ale zakochałem się w tobie. – Poczułem się jakby spadł ze mnie ciężar stu ton.
  • Jesteś bardzo przystojny, gdyby nie dzieliła nas taka różnica wieku bardzo chętnie bym się z tobą umówiła, ale prawda jest taka że jestem dla Ciebie za stara w dodatku jestem twoją nauczycielką.- Stanowczo postawiła na swoim.
  • Tutaj nią nie jesteś pamiętasz, nie jesteśmy w szkole. – Starałem się ją jakoś przekonać.
  • Przykro mi, idziemy spać. Każdy osobno ! A jutro wracamy do Polski i zapominamy o wszystkim co tu zaszło jasne ? – zapytała.
  • Jasne. – Miałem swoją godność, nie było sensu dalej jej przekonywać.
    Położyliśmy się do swoich łóżek, zgasiliśmy światło i leżeliśmy tak w ciszy. Myślałem że nauczycielka już zasnęła ale usłyszałem jej głos :
  • Robiłeś to już z kimś ? – Zapytała.
  • Nie. – Odparłem.
  • Boże, chciałbyś bym była twoją pierwszą ? Nie lepiej zrobić to z dziewczyną w twoim wieku zamiast ze starą nauczycielką ?
  • Nie jesteś stara, jesteś piękna. Tak, widziałem Cię pod prysznicem, nigdy nie pragnąłem kogoś tak bardzo jak Ciebie. – Powiedziałem żarliwym tonem.
  • Wiesz że gdybym się na to zgodziła, a ktoś by nas nakrył miałabym prawdziwe kłopoty.
    Czułem że skoro drąży ten temat to musi jej o coś chodzić, być może i ona mnie pragnie ale nie może tego przyznać.
    Wstałem więc podszedłem do niej i powiedziałem.
  • Wiem że coś do mnie czujesz, wiesz też co ja czuje do Ciebie. Jesteśmy tylko ludźmi, pożądanie zawsze weźmie górę, to nasz instynkt. Nie możemy się przed tym bronić.
    Była to przemowa niczym z filmu ale chyba to na nią podziałało bo nie zaprzeczyła. Położyłem się obok niej i spróbowałem pocałować.

Noc :
Dotknąłem jej ust, były bardzo gorące. Czułem że ten pocałunek to pozwolenie na więcej, bez oporów więc pocałowałem ją mocno i namiętnie z języczkiem. Nasze jezyki oplatały się nawzajem, jej usta i poliki były niezwykle gładkie, cudowne w dotyku. To było coś niesamowitego.
Ręką podniosłem kołdrę i przykryłem nas oboje, nasze nogi oplotły się na wzajem. Moje ręce wędrowały po jej plecach i pupie co rusz próbując wsunąć się pod ubranie. Wreszcie zdjęłem jej koszulę i głową zjechałem w stronę jej piersi. Usłyszałem tylko :

  • Boże, jestem szalona. – „Krzyczała po cichu”.
    Całowałem jej piersi z wielkim zapałem, jej sutki w mych ustach to było zupełnie nowe doznanie. Próbowałem je ssać, lekko podgryzać i ugniatać rękoma. Chyba byłem w tym dobry ponieważ zaczynała lekko jęczeć. Po chwili zabawy ona zdjęła koszule ze mnie, przytuliliśmy wtedy do siebie nasze nagie rozpalone ciała. Uczuciem nie do opisania były jej gorące sterczące piersi na mojej klatce piersiowej. Był to mój pierwszy raz więc Patrycja postanowiła „prowadzić”. Zeszla niżej i zdarła ze mnie reszte ubrania, mój kutas wyskoczył rozgrzany i gotowy do działania. Ona usiadła i zaczęła delikatnie walić mi konia, uśmiechnęła się do mnie i powiedziała:
  • Jeżeli powiesz o tym jakiemuś koledze to już nie żyjesz. – Na szczęście powiedziała to śmiejąc się, jednak wiedziałem że tak naprawdę mówiła całkiem serio.
    Mówiąc to schyliła głowę i początkowo zaczęła lizać i pieścić ustami penisa, po czym wsunęła go do ust tak głęboko jak mogła.
    Powiedziałem jej wtedy że chce dojsć by potem nasz stosunek trwał dłużej. Tak też się stało Patrycja mocno sciskała i ssała mi penisa aż wreszcie wytrysnąłem jej na spodenki które miała cały czas na sobie.
  • ohh, sporo tego. – Powiedziała.
    Zawsze kiedy dochodziłem masturbując się w domu nie miałem potem już chęci na nic więcej, jednak przy niej mój penis cały czas czuł że jest gotowy do działania. Szybko więc zdarłem z niej spodenki i ujrzałem jej biała majtki. Bardzo podniecił mnie ich widok więc jeździłem ręką w górę i w dół po jej muszelce. Ona jednak niecierpliwiła się i odepchnęła moją twarz tak by dać mi do zrozumienia że moje usta mają zająć się jej cisną cipką.
    Zrobiłem więc co kazała, jej gorąca, cudownie pachnąca pochwa stanęła przede mną otworem. Całowałem ją, wkładałem język najgłębiej jak się dało. Całą twarz miałem w jej sokach. Nadszedł jednak czas by włożyć w nią mojego spragnionego kobiecego ciała kutasa. Spojrzałem się prosto w jej zielone oczy ona chwyciła mnie za niego i nakierowała go na cipkę, lekko zaczęła go o nią ocierać a ja delikatnie pchałem go do środka. Coraz mocniej i mocniej aż wreszcie był już w niej cały.
  • Aaaoooooohh. – Jęczała.
    Wiedziałem co mam robić – mocno ją wyruchać ! sprawić by mnie zapamiętała ! Robiliśmy to cały czas na misjonarza, góra, dół, góra, dół poruszałem się w niej.
  • Zmieńmy pozycję. – Zaproponowała.
    Wypięła swoją nieziemską pupę i powiedziała.
  • Na co czekasz, ruchaj mnie. – Na dobre udzielił jej się klimat.
  • Chwila, muszę popatrzeć na twój wspaniały tyłek.
  • hahahaha. – Śmieliśmy się oboje.
    Postanowiłem najpierw trochę pojeździć penisem po jej cipce i odbycie, wkładałem go lekko do jej ciasnej cipki w którą ledwie się mieściłem, a potem szurałem nim po jej pupie, odbycie, po wszystkim co było jej ciałem. Wreszcie włożyłem go na dobrę, przytuliłem się do jej gorącego ciała i robiliśmy to niczym dzikie psy. Następną pozycją był jeździec, położyłem się, a Patrycja usiadła na mnie przy tym wbijając się na mojego kutasa.
    Ręce położyła na mej klatce, i zaczęła rytmicznie ruszać pupą. Cały czas patrzyła na mnie tym cudownym wzrokiem, dodatkowo była to moja ulubiona pozycja z moich najwspanialszych fantazji. Wiedziałem że zaraz dojdę, chwyciłem za jej pośladek i nakierowałem penisa na jej odbyt, w którym się wbiłem, a następnie wystrysnęłem sporą porcją spermy. Spojrzała na mnie zdziwiona jednocześnie krzycząc, po chwili jednak opadła na mnie swoim cudownym nagim ciałem pozbawionym już sił. Przykryłem nas kołdrą i leżeliśmy tak do rana całując się namiętnie, rękoma cały czas poznając nasze ciała…

O matce nimfomance – seks telefon online

Koledzy zazdrościli mi, rzucając głodne spojrzenia w kierunku mojej rodzicielki, jednak tylko ja wiedziałam, jak trudne życie potrafi mi zgotować.

  • Mamo! – krzyknęłam, szukając swojego portfela. – Gdzie są moje pieniądze?

Cisza panująca w domu była irytująca. Spieszyłam się na ostatni autobus do szkoły i nie zamierzałam zamieniać spokojnej podróży na bieg przez płoty pobliskich pól. Zawsze byłam chuda, wręcz wątła, a najcięższą ozdobę drobnego ciała stanowiły okulary w grubych, brązowych oprawkach. Nie musiałam i nie lubiłam biegać.

  • Mamo! – powtórzyłam okrzyk, wbiegając do kuchni. – Ma… – Ostatni dźwięk uwiązł mi w gardle, gdy zobaczyłam, dlaczego nie odpowiada. Przez chwilę przyglądałam się krytycznie, by w końcu przełamać wstyd i upomnieć się o swoje. – Mamo, szukam moich pieniędzy.
  • Weź sobie z torebki – rzuciła, wracając do napychania ust grubym fiutem ojca.
  • Wezmę – rzuciłam sucho. – A odbierzesz mnie ze szkoły? Chciałam wrócić szybciej, bo Mirek chciał przepisać zadania, a potem… – Przerwałam, czując rosnące oburzenie. Ciekawe, czy dyrektorka pochwaliłaby pedagogiczne podejście mojej matki – … mogłabyś… Kurde! mamo, mogłabyś to przestać robić, gdy do ciebie mówię!
  • O co ci chodzi – odparła z poirytowaniem, wisząc dłonią na konarze jakby był grubą gałęzią. – przecież cię słucham.

Wróciła do obciągania, jakby smarowała masłem kromkę chleba. Ramiona całkiem opadły, nim odwróciłam się na pięcie, znikając na schodach.

  • W cholernej torebce, na cholernej górze, w cholernej sypialni – mruczałam pod nosem, usiłując odnaleźć portfel matki. Zamiast tego trafiłam na różowe kajdanki i gładki wibrator, który odrzuciłam z niechęcią w głąb torebki. – Niech mi ktoś powie, że fajnie mieć matkę – nimfomankę, to wbiję mu ten wibrator w pierś, jak osikowy kołek. Gdzie ten pieprzony portfel…
  • Mamo!
  • No co jest?! – krzyknęła poirytowana, choć to ja miałam prawo do złości.
  • Nie mogę znaleźć i zaraz się spóźnię! – krzyknęłam marszcząc czoło i rozglądałam się po sypialni. – Gdzież ona mogła posiać kasę? – szepnęłam, pytając samą siebie. Schyliłam się pod łóżko, wyciągając spod niego komplet poszarpanej bielizny w kolorze czarnym, sztuk jedna. Zużytą prezerwatywę, sztuk jedna – nie wiem, z kim ona używa gumek – oraz skórzany portfel, również w ilości jednej sztuki. Wygrzebałam z niego pierwszy lepszy banknot i biegiem ruszyłam do szkoły.
  • Znalazłam! Podjedź po mnie o trzynastej! – krzyknęłam trzaskając drzwiami i po chwili długim susem wskoczyłam na próg autobusu. Oczywiście w ostatniej chwili.
    Otworzyłam plecak, wyjmując z niego papierową torebkę. Przejrzałam zawartość.
  • No tak. Banan, kiwi i mango. W sam raz na kompot. Jemu obciąga, a ja mam chodzić pół dnia bez kanapek. Gdyby to chociaż był mój prawdziwy ojciec… – myślałam, ściągając chmury.
  • Wolne?
  • Nie – bąknęłam bez odwracania głowy.
  • Ale przecież… – nie zdążył skończyć.
  • Zajęte jak cholera, rozumiesz?! – rzuciłam ze złością, podnosząc głowę.

Patrzył na mnie przestraszony, choć mógłby mnie zgnieść jedną ręką.

  • Dobrze, już dobrze – odparł smętnie, kiwając głową.
  • Siadaj.

Spojrzał na mnie badawczo.

  • Siadaj! – powtórzyłam, uderzając w skórzany fotel. Skinął głową i szybko posadził cztery litery. Wlepiłam wzrok w szybę, udając że podziwiam widoki. Tak naprawdę byłam zła. W cholerę. Na matkę, na ojczyma, na siebie i na tego kolesia, który postanowił się do mnie przybłąkać.
  • Zły dzień? – zagadnął ciepło.
  • Nie twoja sprawa – wycedziłam nieco spokojniej.

-Wiem. Chciałem być miły i …

  • Chciałem, ale… – przerwałam mu, próbując spławić. – No dobrze. Jesteś miły i w ogóle, ale nie jestem w nastroju.
  • Rozumiem – westchnął ze zrozumieniem.
  • Chodzi o to, że moja matka ma mnie gdzieś – powiedziałam cicho, niby do siebie – zamiast zrobić mi śniadanie, obrabia gałę staremu. Dlatego prawie się spóźniłam i jestem zła.

Spojrzał na mnie pytająco.

  • Poważnie. Gdzie się nie obrócę, ta przed nim klęczy i ssie mu pałę. Nie wiem, czy w ogóle potrafi zamknąć usta. Musiałabym sobie połamać szczękę, żeby zmieścić takiego… Co ja w ogóle wygaduję?
  • Współczuję – wyszeptał, patrząc na mnie z politowaniem.
  • Nie potrzebuję twojego współczucia.
  • Ale może chcesz porozmawiać.

Autobus zatrzymał się przed moją szkołą.

  • Jak będę chciała porozmawiać, to zadzwonię pod 112, opiszę szczegółowo morderstwo sprzed pięciu lat i wskażę naszą piwnicę jako miejsce ukrycia zwłok – powiedziałam wstając z miejsca. – Nie miej mi tego za złe. Lepiej trzymaj się ode mnie z daleka. Cześć.

Wyskoczyłam z autobusu nie czekając na jego pożegnanie, wpadając w wir kolejnego dnia na szkolnym poligonie. Przelew beznadziejnych informacji. Kto kogo puknął, kto komu obciągnął, kto spił się do nieprzytomności i który z nauczycieli ma dzisiaj najgorszy humor. Trafiło na Grocha. Fizyka, któremu wyjątkowo podpadłam i czasami wydawało mi się, że nie widzi w klasie nikogo, poza moją skromną osobą.

  • Sieradzka… Powiedz no, moja droga, z jakim zjawiskiem mamy do czynienia, gdy…
  • Droga to jest opona do samochodu mojej matki, panie psorze.

Nauczyciel stanął jak wryty, zapominając o pytaniu. Zapewne zamieniłby się w słup o kształcie Grocha, gdyby nie ostry dźwięk dzwonka, po którym cała obsada klasy zerwała się do ucieczki. Wrzuciłam zeszyt do plecaka i zarzuciłam go na ramię.

  • Droga panno, proszę na chwilę zostać – powiedział surowym tonem Grochu. Zaplótł dłonie za sobą i nerwowo potrząsał głową. Odczekał, aż wszyscy wyjdą z klasy, po czym odezwał się tym cholernym tonem starego belfra.
  • Posłuchaj mnie, Sieradzka. Nie od dzisiaj mam z tobą problemy. A ja nie lubię problemów. Co więcej, ty też ich nie lubisz, tylko jeszcze o tym nie wiesz!
  • Pan profesor wie lepiej, co ja lubię? – wypaliłam opryskliwie – pan jest taki doświadczony…

Profesor nie musiał się silić na odnalezienie sarkazmu w mojej krótkiej wypowiedzi.

  • Młoda damo…
  • Nie jestem damą – szepnęłam, wodząc po szyi palcami. – Panną też już mogę nie być, panie profesorze – westchnęłam, wsuwając palec wskazujący w usta. – Chciałby pan sprawdzić? Na pewno by pan chciał.

Zbliżyłam się do niego tak, by znalazł się w zasięgu moich dłoni.

  • Więc jak, panie profesorze? – przycisnęłam głosem – sprawdzi pan, czy jestem damą? Czy jestem panną? Czy jestem dziewicą?

Nauczyciel stał w otwartymi ustami. Prędzej spodziewał się bowiem odkrycia na miarę Tesli, niż tego, co mu zgotowała jedna z najgrzeczniejszych uczennic.

  • Proszę sprawdzić – wypowiedziałam szeptem i powoli wsunęłam dłoń w spodnie. – Na pewno jestem tam bardzo mokra. Bardzo mokra… I bardzo gorąca, panie profesorze – jęknęłam, wsuwając dłoń głębiej. – Tak bardzo mokra… Pachnąca – jęczałam, lubieżnie oblizując usta.

Grochu zatrząsł się, gdy zauważyłam wybrzuszenie w jego spodniach.

  • Panie profesorze… Niech pan się nie da dłużej prosić… Przecież widzę, że pan tego pragnie.

Grochu panicznym ruchem złapał swoją torbę i zakrywając nią napęczniałe przyrodzenie, wyszedł z klasy nie zamykając drzwi. Miałam go z głowy. Przynajmniej na jakiś czas. A jeżeli to nie pomoże, do szkoły wezwą matkę, albo ojczyma. Nie wiem, które dla nich gorsze. Pozostałe lekcje minęły już bez przygód, a trzynasta odbiła się na zegarze wybawieniem.

Oczywiście matka o mnie zapomniała.

Wracałam do domu licząc poszczególne fragmenty chodnikowej kostki, nie myśląc o niczym. Wtedy przypomniałam sobie o chłopaku z autobusu. Był duży, przystojny, czarujący. W dodatku nie uciekł, chociaż zaczęłam od chłosty.

  • A może by tak… – pomyślałam, uśmiechając się do siebie.

Prawdziwa historia – Seks telefon

Cześć jestem dziewczyną bliższych danych nie będę podawać bo to nie istotne. Czytałam tu wiele opowiadań i jak się domyślam to większość z nich to bajki. Jednak ja opowiem wam przygodę która zdarzyła się naprawdę.

No to zaczynam: pewnego dnia wieczorem gdy byłam sama w domu i myślałam że ten wieczór będzie taki sam jak inne, ktoś zapukał do moich drzwi . Powiem serio ze trochę się przestraszyłam bo była już godzina 00.30 i zaczynał padać deszcz a zapowiadano burzę. Poszłam otworzyć okazało się że był to mój ukochany. Zapytałam co robi u mnie o tej godzinie. Powiedział że słyszał że zostaje sama więc to dobry czas na pierwszy stosunek erotyczny. Pomyślałam że co mi szkodzi, jestem już pełnoletnia a maiłam już na to ochotę tylko się bałam lub nie było odpowiedniego momentu albo miejsca. Dlatego też zgodziłam się. Poszliśmy razem do mojego pokoju. Na początek wypiliśmy po piwie a później zaczęło się to co w tym opowiadaniu najważniejsze.

Zaczęliśmy nasz stosunek od długiego, namiętnego pocałunku. Następnie zaczęliśmy się rozbierać(ciągle się całując). On powoli schodził językiem po moim ciele coraz niżej i niżej. Doszedł do mojej muszelki i pieścił ją swoim języczkiem – to było cudowne. Następnie zamieniliśmy się rolami i to ja wzięłam jego chuja do moich ust i lizałam po same jądra. Po takich pieszczotach zaczął wciskać swojego kutasa w moją dziupelkę. Szybko oboje dostaliśmy orgazmu, moja cipka ociekała z soków…

Niesamowity okaz – Sex telefon 24h

Cześć! Właśnie kończę (naście)lat. Mam na imię Anka, ale wszyscy przezywają mnie Dymanka, z powodu pewnego wydarzenia… . Gdy byłam w piątej klasie poznałam na dyskotece szkolnej pewną grupę osób. Tańczyły w kółeczku dziwne tańce ludowe, jak murzyni lub kaszubi, ale chyba wszyscy byli biali – nie jestem pewna bo było ciemno. Wśród nich był pewien chłopak który mi się bardzo bardzo spodobał. Moje serce zaczęło bić szybciej. Bez chwili namysłu podeszłam do niego i zagadałam do niego : Cześć! na co on odpowiedział: „chcesz się ze mną zabawić?” ja wrzasnęłam „TaaaKK!” a on chwycił mnie za koszulkę i zaciągnął na środek sali. Tam zerwał ze mnie koszulkę i stałam naga. Zrobił to przy całej SZKOLE!!! Wszyscy patrzyli z zazdrością na to co mi robił. Powiedział wtedy: „nie ma żartów, jestem spragniony Ciebie” a ja wtedy zdjęłam majtki jemu i sobie. A wtedy przeżyłam szok: to nie był zwykły chłopak- zauważyłam, że on miał… dwa penisy!!! To prawda, straszna lecz prawda. Położył mnie na podłodze i zaczął wkładać mi je na zmianę. Kątem oka zauważyłam pozostałe osoby: nikt nie tańczył, wszyscy wzięli z nas przykład. A on mnie ruchał w takt „Jesteś szalona”… To było boskie! Nawet dj się do wspólnej zabawy: widziałam jak kopulował z Agnieszką moją przyjaciółką! Ale właśnie wtedy do sali weszły… moja wychowawczyni, wychowawczyni klasy o rok starszej i pani dyrektor!!! Wszyscy nagle zamarli i patrzyli na nie. A one jakby nic- zdjęły ubrania i zaczęły się ruchać! Wszyscy odetchnęli z ulgą. Potem on odprowadził mnie do domu, a po drodze zrobiliśmy to jeszcze 6 razy! Tego to chyba nie zapomnę do końca życia!

Macocha – Sex telefon

estem szczupłą brunetką o długich prostych włosach. Razem z moim tata i macochą mieszkamy w domku na obrzeżach miasta. Mój tata często wyjeżdża w delegacje niestety na kilka dni a nawet tygodni i wtedy zostaję pod opieką mojej macochy. Magda ma 38 jest piękną kobietą. Ma niebieskie oczy długie czarne włosy, piękny uśmiech i boskie ciało z bardzo dużymi piersiami. Zaczęły się wakacje, pogoda była cudowna. Słońce czyste niebo i ja na trawniku w ogrodzie w skąpym bikini. Pewnego razu zauważyłam kątem oka, patrząc w stronę domu, że ktoś mnie obserwuje z domowników ale nie widziałam kto to był. gdy skończyłam się opalać wzięłam prysznic i poszłam do swoje pokoju oglądać jakiś film. W trakcie seansu usłyszałam delikatne jęki wydobywające się z pokoju taty. Włączyłam pause i zaczęłam się wsłuchiwać. Delikatnie skrzypiące łózko, sapanie. Wiadomo znowu się pieprzą. Czasami słyszę w nocy jak się zabawiają ale to była 19. Delikatnie uchyliłam swoje drzwi i powoli na paluszkach zbliżyłam się do pokoju rozkoszy gdzie było o wile lepiej ich słychać. Bardzo mnie podnieciły te odgłosy. Zrobiło mi się bardzo mokro, brodawki zrobiły się twarde i sterczące ( mam rozmiar B). Powoli zaczęłam się dotykać po mojej wygolonej cipce a drugą ręką masowałam sobie na przemian piersi. Po chwili usłyszałam głos dochodzącej Magdy a zaraz po niej taty. gdy usłyszałam, że wstają z łóżka szybko uciekłam do swojego pokoju. Byłam strasznie podniecona i mokra. Włączyłam na laptopie jakiegoś pornoska i dokończyłam swoją zabawę pieszcząc swoje ciało przeżywając rozkosz. Na drugi dzień podczas śniadania tata powiedział nam, że musi wyjechać w sprawach służbowych na dwa może trzy tygodnie do Francji. Obie byłyśmy rozczarowane bo miałyśmy ochotę gdzieś razem wyjechać na kilka dni. Tata powiedział, że niestety to bardzo pilny wyjazd i musi jechać już jutro z samego rana. Miałam bardzo dobry kontakt z Magdą i zwracałam się do niej po imieniu. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała, żebym się nie martwiła jakoś sobie poradzimy. Po skończonym posiłku poszłam na trawnik się opalać. Po ok godzinie przyszła do mnie Magda w skąpym stroju kąpielowym w którym było widać niemal jaj cały obfity biust. Mimo woli patrzyłam na te dwa melony i nie mogłam od nich oderwać wzroku. Powiedziała, że tata się pakuje więc postanowiła się przyłączyć do mnie. Leżałyśmy obie na brzuchu. Magda zapytała czy mogę jej posmarować plecy balsamem. Nie miałam nic przeciwko. Kucnęłam nad nią kiedy ona w tym czasie rozwiązała sznurki od stroju uwalniając swoje skarby mówiąc ” od razu lepiej”. Wysmarowałam ją dokładnie balsamem i sama się ponownie położyłam obok niej na plecach. Magda zapytała czy nie lepiej nam będzie opalać się toples. Stwierdziła, że obie jesteśmy dorosłymi kobietami i nie powinnyśmy się siebie wstydzić. Mimo chęci obejrzenia jej piersi w całej okazałości czułam skrępowanie przed nią. Co prawda znamy się już kilka lat i sfera erotyzmu nie była dla nas tematem tabu. To ona mi opowiadała o wszystkich sprawach kobiecych i traktowałam ją jak matkę ale czułam taki dystans i w dodatku jeszcze tata był w domu więc delikatnie odmówiłam. Leżałyśmy tak jeszcze z godzinę i poszłyśmy razem zrobić obiad. Posprzątałyśmy wspólnie dom i postanowiła, że pójdę pobiegać. Przebrałam się w strój do biegania słuchawki na uszy i wybiegłam z domu. Często biegam ale tym razem chciałam dać im więcej swobody bo pewnie będą się „żegnać” przed wyjazdem taty. Gdy wróciłam do domu po jakiejś godzinie od razu poszłam wziąć prysznic. Po drodze widziałam, że Magdy i Darka nie w ogrodzie ani w salonie więc pewnie się pieprzą u siebie. Często to robią, widać, że naprawdę się kochają. gdy wyszłam z łazienki zaczęłam robić kolację dla wszystkich, żeby wspólnie spędzić jeszcze trochę czasu. Czas mijał bardzo szybko i ie wiem kiedy a tata powiedział, że musi iść spać bo niedługo wstaje. Magda oczywiście poszła razem z nim i już po chwili było słychać odgłosy rozkoszy. Poszłam do swojego pokoju i włączyłam sobie pornoska. Byłam ubrana w bardzo krótką piżamkę. Wyjęłam z szafki swój różowy wibrator i zaczęłam go oblizywać językiem i wkładać go sobie do ust. Druga ręką odchyliłam spodenki uwalniając swoją mokrą muszelkę na światło dzienne. Masowałam się po niej wkładając do środka paluszek a po chwili zabawkę. Delikatnie ustawione wibracje zaczęły sprawiać mi wiele rokoszy. Zdjęłam z siebie koszulkę i bawiłam się piersiami masując je na zmianę co zwiększało moje doznania. W pokoju obok słyszałam głośne odgłosy jęczącej Magdy. Co wpływało na moją wyobraźnie i podniecenie. Pieściłam ręką swoją mokrą cipkę wkładając w nią jednocześnie przyjaciela. Niestety nie trwało to długo i przez moje ciało przeszły fale rozkoszy. Włam się na łóżku rozkoszując się tą cudowną chwilą. Obok była już cisza więc pewnie skończyli i poszli spać. Ja włączyła jakiś horror do snu na którym przysnęłam. O 4 rano do mojego pokoju wszedł po cichu tata. Pocałował mnie w czoło i powiedział ” do zobaczenia kochanie niedługo się zobaczymy, czas szybko mija”. Po czym wyszedł z pokoju. Kilka minut później słyszałam jak odjeżdża samochodem. Wstałam ok 11 i widziałam Magdę jak idzie w samym szlafroku z łazienki. Uśmiechnęła się słodka jak zawsze i powiedziała „dzień dobry kochanie”. Podczas śniadania powiedziała mi, że pod wieczór ma do niej przyjechać przyjaciółka i zapytała czy nie mam nic przeciwko. Oczywiście, że nie miałam. Tego dnia napisała do mnie moja dobra koleżanka mieszkająca na drugim końcu miasta pytając jak mijają wakacje i czy mam jakieś plany na najbliższe dni. Karolina jest w moim wieku i chodzimy razem do szkoły. Czasami razem jeździmy na zawody w bieganiu. jest wysoką szatynka o ciemnych oczach, zgrabnych nogach w ogóle jest bardzo atrakcyjną dziewczyną. Odpisałam, że siedzę w domu i nie mam planów. Zaproponowała mi spotkanie w centrum na które się zgodziłam. Powiedziałam Magdzie, że po południu umówiłam się z koleżanką i wychodzę na trochę. Czas z Karolą mijał bardzo szybko. Obie wpadłyśmy na pomysł, że przyjedzie do mnie na kilka dni ale najpierw o zgodę muszę zapytać Magdę jednak myślę, że jest to tylko formalność. Gdy wróciłam do domu zauważyłam stojący na podjeździe samochód. Weszłam po cichu do domu i w salonie zauważyłam siedzące Magdę z jej koleżanką. Na stole stały dwa kieliszki z winem i macocha miała opuszczone jedno ramiączko od luźnej bluzki. widziała tylko długie blond włosy pochylające się nad piersią Magdy a po chwili głos tej kobiety „cudowne tęskniłam za nimi”. Po czym podniosła głowę i pocałowała Magdę w usta. Byłam w lekkim szoku. Nie sądziłam, że Magda lubi też dziewczynki. Cofnęłam się do drzwi wejściowych i mocniej je zamknęłam żeby mnie usłyszały. Wchodząc do domu powiedziałam ” Magda już wróciłam” i powoli szłam do salonu. gdzie siedziały obie kobiety. Magda spojrzała na mnie mówiąc „Hej skarbie już wróciłaś tak szybko? poznajcie się to jest moja przyjaciółka Agnieszka” obie podałyśmy sobie dłonie i się sobie przedstawiłyśmy. Aga jest bardzo zgrabną kobieta. Miała ok 35-38 lat niebieskie oczy słodki uśmiech. Miła na sobie prześwitującą bluzkę z dekoltem pokazującym jej dość spore piersi. Magda powiedziała, że Aga mieszka niedaleko w sąsiednim miasteczku ale nie było okazji żeby się spotkać. Chwile posiedziałyśmy razem. Widziałam, że Aga cały czas się na mnie patrzy na moje piersi i nogi. W pewnym momencie powiedziała, że jestem bardzo piękną młodą kobietą. Podziękowałam za komplement i trochę się zmieszałam. Zapytałam Magdę czy nie ma nic przeciwko żeby przyjechała do mnie koleżanka na kilka dni. Są wakacje i nie miałyśmy zbytnio co robić więc.. Spokojnie kochanie nie ma najmniejszego problemu jesteś już duża i wiesz co Ci wolno a czego nie. Było już ok 23 i byłam zmęczona więc wzięłam szybki prysznic i poszłam do siebie mówiąc dobranoc siedzącym jeszcze przy kieliszku win kobietom. Po jakimś czasie słyszałam, że obie idą w kierunku sypialni Magdy i taty. Były już lekko roześmiane. Poczekałam chwilę i wpadłam na pomysł, że posłucham co będą robiły. Po cichu wyszłam od siebie z pokoju i powoli skradłam się pod ich drzwi. Słyszałam głos Agi ” nareszcie kochanie mamy czas tylko dla siebie tęskniłam za Twoimi cycuszkami i muszelką” po czym Magda odp, ” ja też tęskniła nawet nie wiesz jak bardzo” Po chwili było słychać tylko delikatnie skrzypiące łóżko jakby obie się na nim położyły. Jedna z nich zaczęła delikatnie jęczeć. Moja ręka samowolnie powędrowała na wilgotną już cipkę. Odchyliłam spodenki i robiłam sobie dobrze nasłuchując odgłosów namiętności. Obie jęczały i sapały. Po chwili usłyszałam głos Agi ” zobacz kochanie co kupiłam na tą okazję” Magda odp ” cudowny wejdź we mnie proszę ” po chwili słyszałam mocniejsze dyszenie i skrzypiące łóżko. Moja ciekawość była tak duża, że postanowiłam wyjść na zewnątrz i zobaczyć przez okno co one robią. Delikatnie wychlałam się zerkając do środka. Na dużym małżeńskim łóżku obie kobiety były w pozycji na pieska odwrócone od siebie nadziewające się jednocześnie na podwójne dildo. Ogromne piersi Magdy kołysały się w rytm pchnięć ocierając nimi o prześcieradło. Były skierowane do mnie bokiem więc idealnie widziałam ich całe ciała. Aga miała oparta twarz na łóżku. Jedną ręką masowała sobie cipkę i uda Magdy a drugą klepała się po tyłeczku. Nie wiem kiedy włożyłam rękę do piżamki i robiła sobie dobrze. Po chwili obie kocice przekręciły się na plecy. Aga zaczęła lizać cipkę Magdy i włożyła w nią zabawkę i jednocześnie sama się na nią nadziała i położyła na plecy na przeciwko Magdy podsuwając biodrami bliżej niej. Obie masowały swoje piersi i muszelki wędrując dłońmi po rozpalonych ciałach. Po chwili zaczęły szczytować wyginając się jak glizdy. Magda wyjęła z nich lśniącą od soków zabawkę i zaczęła wkładać ją do ust oblizując do czysta Aga w tym czasie oblizywała drugi koniec. Magda położyła się na plecy przyciągając na siebie przyjaciółkę i zaczęły się namiętnie całować wtulając się w swoje rozpalone nagie ciała. Postanowiłam w tym czasie wrócić do pokoju. Położyła się na łóżko i musiałam dokończyć co zaczęłam. Rozebrałam się do naga wyjęłam swoją zabawkę i wkładałam ją w siebie powoli odtwarzając w pamięci co przed chwilą widziałam. Moja cipka aż pulsowała z podniecenia. Miałam ochotę krzyczeć z rozkoszy wkładając sobie coraz szybciej zabawkę i gdy zaczęłam dochodzić zatkałam sobie usta koszulką nocną. Mocno dysząc wyjęłam przyjaciela w włożyłam go do ust oblizując moje soczki…jeszcze długo ne mogłam zasnąć z tych wrażeń…. Następnego dnia Magda robiła śniadanie w kuchni. Natomiast Aga siedziała w salonie i czekała na przyjaciółkę. Ja po porannym prysznicu przyłączyła się do Agi. Powiedziała mi że wczoraj trochę przesadziły z winem i została na noc. Gdy Magda szła ze śniadanie w naszym kierunku Aga zbliżyła się do mnie i szepnęła na ucho ” podobała Ci się nasza wczorajsza zabawa skarbie?” Po czym oparła się wygodnie na rogówce z ogromnym uśmiechem na ustach i błyskiem w oku… Byłam bardzo zszokowana i nie wiedziałam co powiedzieć. W głowie kłębiły się myśli kiedy ona mogła mnie zauważyć przecież byłam taka ostrożna…. Aga puściła mi oczko gdy Magda stawiała na stole talerze i położyła palec wskazujący na swoich ustach pokazując „cichutko’..

Zniewolona – ostrzej, prawie BDSM – Sex telefon

Gdy tylko zamknęły się za mną drzwi mojego pokoju, podszedłem do niej i uderzyłem w twarz na tyle mocno, że upadła na łóżko. Zastygła na nim i patrzyła na mnie przerażona, schowana za włosami, które gęsto przysłoniły jej twarz.
-Tylko nie krzycz, a nic złego cię nie spotka. Wyjdziesz stąd inna, nowa, ale nie skrzywdzona. Na pewno nie fizycznie.
Jak zawsze. – Mój głos brzmiał dobitnie i wyraźnie, gdy cedziłem powoli kolejne słowa.

  • Tylko nie odpowiadaj. Powiem ci, kiedy będziesz mogła coś powiedzieć, ale na razie tylko kiwasz głową. Zrozumiałaś?
    Otworzyła usta i już miała coś powiedzieć, gdy zobaczyła mój wzrok wbity w swoje pośladki, ukryte pod cienką warstwą obcisłych jeansów. Zamknęła się błyskawicznie i pokiwała głową. Opuściłem ramiona. Widząc to, rozluźniła się i przeciągnęła śmielej na łóżku. Rozpiąłem mankiety koszuli i wpatrywałem się w nią z fascynacją. Chłonąłem jej piękno i czekałem na tą dziką myśl, która szeroką szuflą podstawi mi masę pomysłów na nasz wieczór. W końcu stwierdziłem, że muszę się napić. Odkręciłem butelkę i wlałem w usta małą ilość wody. Przepłukałem nią usta i podszedłem bliżej. Rzuciłem się na łóżko i złapałem ją za szyję, po czym przycisnąłem do materaca. Postanowiłem, że nie będę dzisiaj nic mówił. Niech sama zgaduje.
    Wsunąłem pod nią dłoń i szybkim ruchem przerzuciłem na plecy. Uderzyła z jękiem w powierzchnię materaca i widziałem, jak ponownie zaczyna się mnie bać. Uniosłem dłoń i powoli położyłem ją na jej czerwonych ustach. Drżała z podniecenia, więc tym bardziej starałem się zachowywać spokojnie. Miarowo dokonywałem swojego rytuału. Opierając się nad nią na jednym ramieniu, rozplątywałem wąski pasek, który po chwili udostępnił mi zamek spodni. Sforsowałem go bez trudu i przez powstały w ten sposób wyłom w jej spodniach zobaczyłem czarną, zdobioną perłami bieliznę. Uniosłem wzrok i spojrzałem jej w oczy tak dziko, jak tylko potrafiłem.
    Karolina wiedziała doskonale, że potrafię ją ukarać za wszystko. Również za zbyt seksowaną bieliznę. A właśnie taką miała na sobie. Nie powiedziałem nic, tylko wydałem cichy pomruk niezadowolenia, po którym zadrżała. Uniosłem się wyżej i nauczony doświadczeniem złapałem za nogawki jej obcisłych spodni, które to po chwili legły grzecznie przerzucone przez krzesło, gdzie dołączyła po chwili jej niebieska koszula. Nie czekałem na guziki, tylko wsunąłem pod nie rękę i szarpnąłem, by dojść do jej stanika dopasowanego perłami do drobnych majteczek. Przejechałem dłonią po jej ciele, pieszcząc samymi czubkami palców. Zacząłem wędrówkę od jej szyi, aż po skrywające gorące łono majteczki. Wsunąłem dłoń pod plecy i pocałowałem w szyję, mocno przyciskając do niej wargi. Pokąsałem w trzech miejscach, gwałtownie do nich przeskakując. Uniosłem się lekko i mocnym ruchem ponownie przerzuciłem ją wokół osi, więc leżała teraz na łóżku przodem do materaca. Chowała twarz w ramionach. Ściągnąłem z niej koszulę i usiadłem okrakiem na nogach. Przesunąłem po nich dłonią i powiodłem w górę. W końcu dotarłem do pośladków, przy których się zatrzymałem. Pogładziłem je przez chwilę, nim uniosłem rękę. Zadrżała, nim uderzyłem najmocniej jak się da, jednak bez rozmachu. Miało boleć, ale nie miało jej połamać. Karolina zacisnęła swoje zęby na pięści, którą włożyła w usta i zamknęła oczy. Uderzyłem ponownie, mocno, aż klaśnięcie odbiło się wielokrotnym echem po pokoju, po czym powtórzyłem je. Jeszcze raz i jeszcze… Kilkakrotnie uderzyłem jej drugi pośladek. Oba były przyozdobione wieloma śladami otwartej dłoni. Czerwone smugi lekko wznosiły się puchnąc nad nietkniętą powierzchnię skóry. Złapałem dłonią jej prawy pośladek i ścisnąłem go mocno, po czym oparłem się o jej gorące ciało i zbliżyłem do siebie nasze twarze. Patrzyła na mnie maksymalnie otwartymi oczami. Zaciekawiona i przestraszona. Podniecona na tyle mocno, że nie potrafiła spokojnie oddychać. Jej płuca pracowały szybko i płytko, co niezmiernie mnie cieszyło. Wyglądała jak zając, przydybany niespodziewanie w swojej norze. Odgarnąłem włosy z jej twarzy, po czym pocałowałem przez zamknięte usta. Ze złością. Mocno i brutalnie. Po chwili podniosłem się i rozpiąłem jej stanik, zostawiając go w tej pozycji. Ściągnąłem natomiast czarne stringi, którymi zjechałem w dół pięknych, długich nóg i w końcu zaplotłem wokół kostek. Miałem teraz pełen dostęp do jej wnętrza. Przesunąłem się wyżej, opierając całym ciałem i złapałem za szyję. Spróbowała się lekko uwolnić, ale moja dłoń z trzaskiem wylądowała na twarzy, o włos mijając przy tym ucho. Znieruchomiała natychmiast i czekała grzecznie na moje dalsze posunięcia.
    Powoli zsunąłem się niżej. Zrzuciłem po drodze stanik z jej delikatnych ramion i gładziłem palcami plecy. Stałem się teraz delikatny i pobudzałem jej wewnętrzne receptory, raz po raz przypominając, że teraz jej ciało należy do mnie. Zresztą zdawała sobie z tego sprawę aż nazbyt doskonale. Droczyła się jedynie po to, by otrzymać stosowną ku temu reprymendę. Nie zawodziłem jej w tym i moja dłoń co jakiś czas przerywała słodkie pieszczoty, by zasunąć jej porcję siarczystej goryczy bólu. Nie krzyczała już, tylko nieruchomiała w oczekiwaniu na kompletną falę rozkoszy, która płynęła do jej mózgu przez całe ciało. Jej cudowna pupa była już cała czerwona.
    Sam nie wiem, czy to mnie właśnie najbardziej podniecało. Chyba tak.
    Nie to, co działo się z jej pośladkami, tylko samo poczucie władzy. To, co czuły moje palce w momencie uderzenia. To przyjemne mrowienie, które rozpływało się po mnie tuż po trzaśnięciu i poczucie miękkości jej tyłka, gdy mocno ściskałem za pośladki. Mogłem zwariować tylko od tego. Nie myślałem nigdy o użyciu pejczy, pasków, ani żadnych innych obcych przedmiotów, bo Karolina „saute” była doskonale kompletną potrawą i nie potrzebowała żadnych więcej przypraw. Stanowiła idealną kombinację piękna, uległości i namiętności, która za moment miała z niej wyskoczyć.
    Była po prostu niesamowita, a ja studiowałem ją właśnie spokojnie swoim dotykiem. Przyglądałem się długim, czarnym włosom, pod którymi schowała prawe ramię i połowę pleców. Przesunąłem je mocniej w prawo, zrzucając na kontrastową biel pościeli. Była szczupła i wiotka, co było dla mnie wręcz fetyszem. Obojętnie, czy stała, czy leżała, jej ciało zawsze grało jak rozciągnięta struna kontrabasu, drżąc i wibrując swoim rytmem. Dopóki nie dopadałem go w swoje szpony, by jak zdziczały wirtuoz zagrać na niej głośną melodię.
    W końcu wstałem, uprzednio całując ją w policzek. Rozpiąłem koszulę i zrzuciłem z siebie. Zatoczyłem okrąg wokół łóżka, rozpinając pasek spodni, po czym wyciągnąłem go z nich i podszedłem do łóżka tuż przy jej głowie. Patrzyła na mnie bez mrugnięcia, wciąż drżąc ze strachu i podniecenia. Przełożyłem pasek przez nadgarstki dłoni, które wyciągnąłem spod jej twarzy i zacisnąłem go mocno. Sprawdziłem jakość więzów i zdjąłem spodnie. Stanąłem przed nią w samych bokserkach i poprawiłem wypełniającego je członka. Jej twarz nie zmieniła swojego wyrazu, ale oczy uciekły teraz na moje krocze, by za moment wrócić na twarz. Spojrzałem na ramę łóżka, ale nie miałem już dodatkowych więzów.
  • Chyba, że wykorzystałbym koszulę? – pomyślałem błyskawicznie. – Mam zapasową, najwyżej ją porwie.
    Po chwili przywiązałem jej spętane rękawami koszuli dłonie do metalowej ramy łóżka. Dyszała ciężko, kiedy wolnymi ruchami tworzyłem prosty węzeł. W końcu położyłem się na niej w milczeniu i pozwoliłem, by poczuła cały ciężar mojego ciała. Byłem od niej prawie dwukrotnie większy, ale nawet nie mruknęła. Jej oddech wciąż był płytki, a oczy otwarte. Nie mogła nawet mrugnąć. Zacząłem pieścić ją ustami, delikatnie dotykając nimi twarzy, ust, uszu, szyi. Powoli, bez pośpiechu, subtelnie i delikatnie. W końcu zaczęła odwzajemniać moje pocałunki, gwałtownie wciągając moje wargi w swoje usta. Przechyliłem jej głowę mocno w swoją stronę i pozwoliłem naszym językom na brutalny taniec, będący zapowiedzią oralnych rozkoszy. Uniosłem się trochę i powędrowałem dłonią wzdłuż jej kręgosłupa, by zagłębić ją między napiętymi pośladkami. Zanurkowałem palcami w mokrej cipce. Rozchyliłem delikatnie płatki, wydatne jak u dojrzewającej, młodej róży i wypuściłem ze środka spory zapas wilgoci. Wylała się z niej wraz z ruchem bioder, znacząc słodką plamę na prześcieradle. Obcałowałem jeszcze jej twarz, nim zszedłem w dół.
    Jej kobiecość pachniała gorącem. Znałem ją doskonale i wiedziałem, że za moment zaklei mi usta swoim delikatnym smakiem. Jakbym miał komuś powiedzieć, jak smakuje kobieta, powiedziałbym że właśnie tak, jak kobieta. Nie ma substytutów, które miałyby tą samą delikatność i wulgarność jednocześnie. Tego trzeba spróbować samemu. W końcu przerwałem delikatne dmuchanie rozgrzanym w mych płucach powietrzem między jej nogi i oparłem obie dłonie na pośladkach, mocno je rozchylając. Jej wrota otworzyły się przede mną z cichym, mokrym cmoknięciem i po chwili wcisnąłem w nie swoje usta. Karolina jęknęła głośno i lekko wygięła się, udostępniając mi maksymalnie krocze. Zanurkowałem językiem i pozwoliłem sobie na całkowite zapomnienie, wykreślając nim najdziwniejsze i przypadkowe kształty. Nie skupiałem się na jej rozkoszy, tylko na swoich doznaniach. Robiłem jej cipką dobrze swojemu językowi. Z radością spijałem jej nektar, a mokra plama na prześcieradle miała już wielkość połowy kartki zeszytu i rosła, wraz z intensywnością mojej pracy. Karolina jęczała coraz głośniej i zdawało mi się, że usiłuje trafić łechtaczką w mój język. Pomogłem jej i zassałem magiczny guziczek wraz z otuliną miękkich warg, które na niego zachodziły. Zapiszczała, więc zacisnąłem usta na tym zestawie i pulsowałem, zaciskając je i puszczając na ułamki sekund. Teraz jej biodra roztańczyły się wściekle, więc stwierdziłem, że podaruję jej mega orgazm. Zanurzyłem kciuk w gęstych sokach i szybko wbiłem go w ciasny otwór między pośladkami. Drugą dłoń przecisnąłem pod nią i zagłębiłem dwa palce w mokrej cipce. Zmoczyłem je i wyciągnąłem trochę soków z wnętrza, po czym wcisnąłem mokre palce głęboko w jej usta. Objęła je wargami jak mojego członka i mocno zasysając zlizała z nich swój smak. Wiedziałem, że marzyła o mojej męskości. Nie taki był jednak plan. Jeszcze nie teraz.
    Wróciłem dłonią między jej nogi i ponownie wbiłem dwa palce w słodką cipkę. Po chwili namierzyłem ten charakterystyczny punkt w jej wnętrzu i poczułem jak pulsuje od środka tak mocno, aż słodki ból rozszedł się po ukrytych weń palcach. Poruszałem całym arsenałem, który udało mi się wcisnąć między nogi, aż oderwała się z jękiem od moich palców i opadła ciężko na łóżko. Drżała na nim z zamkniętymi oczami i pięknym uśmiechem na ustach. Wytarłem dłonie o prześcieradło i przesunąłem się do jej twarzy, by ponownie ją wycałować. Z przyjemnością smakowała mokrych ust, pokrytych jej własną wilgocią, aż ten smak zanikł niemalże całkowicie. Wtedy wstałem i przepłukałem usta wodą z otwartej butelki. Przełknąłem ją i zrzuciłem bokserki, po czym położyłem się na niej i umieściłem swojego penisa między pośladkami. Poruszyła się delikatnie w taki sposób, że mój członek opadł dokładnie na jej wejście. Wypchnąłem delikatnie biodra do przodu i zagłębiłem się powoli w jej szparce. Jęknęła głośno, więc przypomniałem jej o zakazie, mocno uderzając jej twarz otwartą dłonią. Zastygła i pozwoliła, by mój członek do końca rozgościł się wewnątrz. Po chwili zacząłem poruszać się mocno, czując jak oplata mnie swoim ciałem. Próbowała zassać członka, wciągając go z rozkoszą do środka. Posuwałem ją powoli, spokojnie, rozkoszując się każdą chwilą. Nie chciałem przyspieszać, by nie osiągnęła zbyt szybko szczytu. Zaczęła głośno jęczeć, więc ukróciłem ją kolejnym policzkiem, po czym uniosłem się i zwiększyłem tempo. Wchodziłem najgłębiej, jak tylko mogłem. Jej ciasna, głęboka szparka nieźle radziła sobie z szarżą mojego huzara, aż w końcu poczułem, jak pulsacyjnie strzela orgazmem, który zaciągnął moje soki. Przyspieszyłem jeszcze mocniej w akompaniamencie jej krzyków i doszedłem, tryskając w środku gorącym strumieniem. Wyzwoliłem tym lawinę wielokrotnej rozkoszy, którą poczułem zwrotnym sprzężeniem. Dochodziliśmy razem długo i głośno, krzycząc przeciągle i wariując w ekstazie, aż w końcu opadłem na nią całkowicie. Karolina drżała bez większego ruchu pod moim naciskiem. Nasze oddechy pomału wyrównały się, więc sturlałem się i położyłem tuż obok. Wpatrywałem się w jej uśmiech i odwzajemniałem go.

Uroki szwagierki sex telefon

  • Możesz powiedzieć Dominice, że kolacja zaraz będzie gotowa – Sara, moja śliczna żona wychyliła się z kuchni.
  • Ok, już idę – podniosłem się z fotela. Dominika była siostrą Sary, bardzo do niej zresztą podobną. Obie były blondynkami o dużych piwnych oczach i pełnych ustach. Obie miały piękne smukłe nogi i sylwetki modelek. Moja żona nosiła krótsze włosy i miała ładniejszą pupę, za to jej siostra sporo większe piersi i wydatne usta. Nie wiem, która była ładniejsza, w każdej było coś, co zwracało na nią uwagę.

Dominika zamieszkała u nas dwa tygodnie temu na nasze zaproszenie, gdy dowiedzieliśmy się, ile pieniędzy idzie na wynajem mieszkania. Po doliczeniu wyżywienia, niewiele jej pozostało z wypłaty. Nie miałem nic przeciwko temu, a wręcz uważałem to za oczywiste, byliśmy rodziną, a w rodzinie trzeba sobie pomagać. Dom był wielki i jedna osoba więcej nie czyniła tłoku, do tego jeśli ta osoba była tak diablo seksowna.

Podchodząc do pokoju mojej szwagierki usłyszałem ciche jęki i westchnienia. W pół ruchu wstrzymałem rękę, którą miałem zapukać do jej drzwi. Zamarłem wsłuchując się w te dźwięki całym sobą. Nie mogło być wątpliwości, ten lekko schrypnięty głos, miękkie westchnienia, zupełnie jak u Sary, gdy ją pieściłem. Oblizałem spierzchnięte wargi czując jak mój członek pęcznieje od samego słuchania tych niesamowicie seksownych odgłosów. Do tego wyobraźnia szalała podsuwając obrazy tego co może się tam teraz dziać. Spojrzałem na drzwi, nie były zamknięte do końca, to dlatego słyszałem ją tak wyraźnie. Walczyłem ze sobą przez kilka minut, a w tym czasie jęki wciąż przybierały na sile aż wreszcie poddałem się i leciutko pchnąłem drzwi. Otworzyły się cichutko, a ja wsunąłem głowę w szczelinę z bijącym ze strachu i podniecenia sercem.

Moja szwagierka leżała na łóżku, oczy miała zamknięte, usta rozchylone. Spodnie i białe majtki zsunęła na kostki długich, opalonych nóg, kolana rozchyliła na boki, a jej dwa palce zanurzone między mięsistymi wargami sromowymi pocierały mocno łechtaczkę. Jedną dłonią gniotła swoją pierś wsunąwszy ją pod stanik, pomyślałem wtedy, że na pewno jej przeszkadzał. Wiedziałem, że powinienem wiać zanim mnie zauważy, ale miałem nadzieję zobaczyć jej cipkę w całej krasie. Niestety nawet na chwilę nie odrywała od niej dłoni, mimo wszystko widok i tak był niesamowity. Z żalem zerknąłem po raz ostatni na, płaski brzuszek i twarz, na której uniesienie sprawiało, że wyglądała po prostu magicznie. Nie mogłem stać tu zbyt długo, bo Dominika szybko zbliżała się do orgazmu. Poznawałem to po coraz szybszych ruchach jej bioder wyprężonych tak, że pupą nie dotykała materaca. Tak samo zachowywała się jej siostra, gdy dochodziła. Cicho zamknąłem drzwi, ale nie odszedłem aż nie usłyszałem jak szczytuje. To było piękne.

Dałem jej kilka minut by się pozbierała i tupiąc głośniej po korytarzu i pogwizdując pod nosem na nowo poszedłem do jej pokoju i tym razem zapukałem.

  • Proszę – usłyszałem i wszedłem. Leżała tak jak wcześniej tyle, że teraz przykryta kocem i z książką w ręku. Zaciekawiło mnie czy podciągnęła spodnie. Gdybym nie wiedział co robiła chwilę temu pewnie nie zauważyłbym przyspieszonego oddechu i kropelek potu na czole.
  • Sara mówi, że kolacja gotowa.
  • OK, zaraz schodzę – uśmiechnęła się, policzki nadal miała zaróżowione.
    Po drodze do kuchni uśmiechałem się pod nosem planując jak bardzo, ale to bardzo zerżnę swoją żonkę dziś i jutro, i jeszcze pojutrze tak byłem podniecony. Fajnie, że tak bardzo podobna jest do swojej siostrzyczki. Zwłaszcza od tyłu nie widać wielkiej różnicy.
  • Co się tak ciągle uśmiechasz – zapytała Sara podczas kolacji.
  • A przypomniało mi się coś fajnego –siłą powstrzymałem się by nie zerknąć przy tym na jej siostrę.
  • No to faktycznie musiało być coś super – wtrąciła się Dominika.
  • Nawet nie wiesz jak bardzo. *

Sara leżała z biodrami na krawędzi łóżka naga i spocona. Podtrzymywałem jej nogi w górze, rozłożone na boki, i wbijałem w nią aż jądra głośno uderzały o jej pośladki, a jednak wciąż było mi mało. Tym bardziej, że moja żonka jęczała dziś głośniej niż zwykle, widać równie podniecona moją dzikością, co ja widokiem jej siostry. Puściłem na chwilę jej nogę i uderzyłem lekko najpierw jedną rozkołysaną pierś, potem drugą. Sara zajęczała głośniej jakby przeszedł ją prąd, szczytowała z zamkniętymi oczami. Wbiłem się ostatnie parę razy z każdym pchnięciem wstrzeliwując w nią ładunki spermy. Moją rozkosz potęgowała jak zawsze myśl, że moje nasienie jest teraz w jej ciele. Przez chwilę oboje dyszeliśmy ciężko, każde po swoich przeżyciach.

  • Ale mnie dziś przerżnąłeś! Nie wiem, co ci się stało, ale chcę tak częściej. Teraz odpocznę chwilę, bo nie mam siły wstać – zwinęła się w kuleczkę wypinając swoją krągłą dupkę w moją stronę i zamknęła oczy. Byłem pewny, że zaraz uśnie. Mi wcale nie przeszła ochota na seks, ciągle jeszcze byłem podniecony, nawet penis nie opadł do końca. Wstałem i nie ubierając się zszedłem do kuchni zwilżyć gardło. Może za chwilę uda mi się namówić ją na drugą rundę? Rzadko mi się to udawało, bo Sara jakoś nie lubiła kochać się od razu po orgazmie.

Dostrzegłem ją dopiero, gdy sięgałem ręką drzwi lodówki. Stała przy oknie w cienkiej, czarnej i krótkiej koszulce nocnej. Ja byłem nagi, cholera. Chciałem się zasłonić, ale wyglądałoby to strasznie głupio. Zamiast tego wyprostowałem się i uśmiechnąłem wzruszając ramionami.

  • Przepraszam za to – wskazałem na nie całkiem opadnięty penis – nie przyzwyczaiłem się, że w domu jest ktoś jeszcze.
  • Nie przejmuj się, widziałam już męskie penisy, nie jestem małą dzidzią.
  • Uff to dobrze – w tej koszulce, bardzo zresztą przezroczystej nikt by ją za dziecko nie wziął. Żeby zająć czymś ręce wyjąłem z lodówki sok i pociągnąłem spory łyk. Dominika ciągle zerkała na moją pałę i trochę się rumieniła. Cała sytuacja przestała mnie peszyć, a zaczęła podobać.
  • Musiałeś dać popalić mojej siostrzyczce. Słychać ją było w całym domu aż nie mogłam spać.
  • Przepraszam musisz wiedzieć…
  • Nie, nie przepraszaj to wasz dom. Chodzi mi o to, że strasznie się napaliłam. Dawno nie miałam żadnego faceta i trochę mi to dokucza.
    Kiwnąłem głową ze zrozumieniem myśląc jednocześnie jak równa z niej babka skoro tak się do tego przyznaje. Przemknęło mi przez głowę czy nie zapytać, jak mogę jej pomóc, ale wolałem nawet tak nie żartować. Była wszak moją szwagierką, do tego bardzo zżytą ze swoją siostrą.
  • Może mógłbyś mi pomóc? – Zapytała nieśmiało.
  • Ja? – Po sekundzie opamiętałem się i szybko by nie zrazić jej dokończyłem – pewnie tylko nie wiem…
  • Spokojnie nie będziesz musiał zdradzać Sary, chciałam tylko dotknąć twojego – wskazała na moje krocze – dość mam zaspokajania się na sucho.
  • Nie wiem o co chodzi, ale rób co chcesz.
    Dominika uśmiechnęła się i uklęknęła przede mną. Ujęła sztywniejącą pałę w dłoń i przytuliła do swojego gorącego policzka
    . – Uff, wciąż pachnie seksem i spermą, uwielbiam ten zapach. – Zamknęła oczy i wciągnęła w płuca zapach znad mojego penisa.
    Nie mogłem oderwać oczu od klęczącej przede mną dziewczyny tulącej się do mojego fiuta jak do pluszaka, wodząc po nim palcami i pocierając policzkiem tak, że widziałem jak chwilami jej pełne wargi go muskają. Nagle nabrałem przekonania, że bardzo, ale to bardzo chce wziąć go w usta i gdybym tylko zaproponował na pewno by to zrobiła. Nie wiedziałem jednak jak to wpłynie na nasze stosunki, więc milczałem.

Dominika nie traciła czasu, wsunęła rękę między uda i pieściła się szaleńczo. Kusa koszulka podciągnęła się ukazując więcej ud, ale niestety nie cipkę. Za to jedno z ramiączek zsunęło się z ramienia odsłaniając spory fragment piersi, a i dekolt był bardzo głęboki, przysiągłbym, że koszulka utrzymuje się tylko na sterczącym sutku. Widok był niesamowicie erotyczny, a dłoń coraz mocniej gładząca mój twardy drąg sprawiała, że zacząłem bać się co będzie, gdy trysnę swojej szwagierce na twarz, albo włosy. Na szczęście Dominika doszła pierwsza. Wtuliła twarz w mój brzuch kwiląc prawie niesłyszalnie, a jej dłoń przez chwilę ściskała mojego fiuta z siłą imadła. Ja patrzyłem na jej biodra wykonujące swój taniec, uda zaciśnięte na dłoni i pośladki częściowo odsłonięte przez koszulkę.
Gdy jej oddech uspokoił się odrobinę wstała i zachwiała się do tyłu. Podtrzymałem ją.

  • Dziękuję. To było bardzo mocne przeżycie. Jeszcze trochę i jęczałabym jak moja siostrzyczka. Zresztą po tym jak urósł widzę, że miała „spory” powód.

Patrzyłem jak wchodzi po schodach kręcąc zalotnie tyłeczkiem, a ja mile połechtany wróciłem do sypialni. Sara oczywiście spała, golutka i pociągająca jak cholera. Nie zdecydowałem się jej obudzić, bo nie wiem jak bym jej wytłumaczył moją ponowną erekcję. Przykryłem ją i przytuliłem się do jej pleców w jedną rękę ująłem pierś i potarłem miękki sutek. Długo leżałem myśląc o Dominice i przypominając całe spotkanie szczegół po szczególe. Prawie cały czas mi stał kując Sarę w plecy. Jej nagie ciało do którego byłem przytulony również nie pomagało zapaść w sen. Zastanawiałem się co by powiedziała Dominika gdybym teraz wszedł do jej pokoju i położył się obok niej. Co by zrobiła czując na sobie moje ręce. Przeczucie podpowiadało mi, że nic i to chyba było najgorsze. Nie mieć zakazów oprócz tych, które nałożysz sobie sam.

Następnego dnia nie widziałem się z moją szwagierką i to pozwoliło mi wrócić do równowagi. Zastałem ją dopiero wieczorem następnego dnia, gdy zszedłem do kuchni.

  • Cześć.
  • O hej, obejrzymy jakiś film, nudno mi samej.
  • Pewnie, poszukaj czegoś ciekawego ja zrobię przekąski.

Wyszła zza kuchennej wysepki, a ja z trudnością przełknąłem ślinę. To, że znów nie ma na sobie stanika zauważyłem z daleka, bo sutki mocno nakłuwały materiał koszulki. Na domiar złego za jedyne okrycie miała jeszcze tylko białe koronkowe majteczki, takie w typie bokserek. Oczywiście były tak ściśle dopasowane do ciała, tak znakomicie podkreślały zarysy cipki i tyłeczka, że właściwie mogło ich nie być. Gdyby jej włoski łonowe były czarne pewnie doskonale bym je widział, ale albo goliła je do zera, albo tak jak siostra miała jasne.

  • Nad czym się tak zastanawiasz – zapytała widząc, że stoję jak debil.
  • Nad tym czy golisz wszystkie włoski na cipce, czy raczej masz je jasne jak Sara.
    Dominika roześmiała się i pokazała mi język, ale za chwilę odciągnęła w dół gumkę majteczek pokazując fragment wzgórka łonowego. Mały i cienki pasek włosków pysznił się prowadząc w dół.
  • Wychodzi na to, że to i to.
  • Ładny widok, ale chyba jesteś mi winna więcej. Ty widziałaś mnie całego nago – zażartowałem.
  • Kto wie, jak się wieczór potoczy.
    Siedliśmy przed telewizorem, ale film, choć pewnie dobry szybko poszedł w zapomnienie. Mnie co tu kryć bardziej interesowało ciało szwagierki. Dominika wyciągnęła się wygodnie na kanapie, nogi położyła na stoliku dzięki czemu jej cipkę miałem dosłownie na wyciągnięcie ręki, tak samo zresztą jak piersi. Wcinające się w rowek między wargi sromowe majteczki fascynowały mnie bez reszty. Ona zdawała się tego nie dostrzegać, zupełnie swobodnie ze mną rozmawiała, co chwile odwracając w moją stronę, a temat co było do przewidzenia szedł na temat seksu.
  • Nie słyszałam was wieczorem. Tylko mi nie mów, że poszedłeś spać z takim wzwodem.
  • Sara tak słodko spała, nie miałem sumienia jej budzić.- Głupku trzeba było powiedzieć to odwdzięczyłabym ci się. Myślę, że parę ruchów ręką i byłoby po wszystkim.
  • Parę ruchów, taka jesteś pewna.
  • Mam zręczne dłonie.
  • O w to akurat wieżę. Może następnym razem skorzystam.
  • Słuchaj mam propozycję tylko się nie denerwuj – Dominika uniosła się do pozycji siedzącej co sprawiło, że piersi pod koszulką zafalowały – jesteśmy rodziną, ale nie łączą nas więzy krwi. Co ty na to gdybyśmy sobie trochę pomogli.
  • Pomogli? Co masz na myśli? Seks?
  • No nie do końca. Sara urwałaby mi głowę, a i ciebie nie chcę stawiać w głupiej sytuacji. Po prostu ciągle chodzę napalona. Masturbować muszę się czasem dwa razy dziennie i to już wcale nie pomaga tylko irytuje.
  • No to co proponujesz?
  • Może wspólną masturbację? Ty będziesz się bawił swoją pałą ją swoją myszką. Zawsze to coś innego. Sara ma dyżur, więc pewnie i tak byś to robił co? Przyznaj się.
  • Pewnie tak – przyznałem z oporami, miała rację, a już obowiązkowo po widokach jakie mi fundowała? Rozbieramy się?
  • Nie mam nic do ukrycia, a ciebie już widziałam. To co?
    Co? Rany Boskie pewnie, że chciałem zobaczyć ją nago. Marzyłem o tym. Wyraziłem zgodę i żeby się nie rozmyśliła wstałem pierwszy i ściągnąłem koszulkę. Ona również wstała i poszła w moje ślady, rzecz za rzecz. Piersi miała cudowne, duże i jędrne,
  • Piękne są – zawsze byłem zdania, że szczere komplementy trzeba powiedzieć nawet nieznajomej.
  • Dzięki, Sara zawsze mi ich zazdrościła – odpowiedziała Dominika ujmując te półkule w dłonie i mocno ściskając. Z trudem przełknąłem ślinę.
  • Ona ma lepszy tyłek, wybacz, ale to prawda.
  • Lepszy, jesteś pewien – odwróciła się, wypięła zalotnie pupkę i pokręciła nią na boki.
  • No teraz to już nie jestem taki pewien – roześmialiśmy się oboje – to co zdejmujemy gacie i siadamy naprzeciwko – wskazałem fotele.
  • Pewnie.

Usiadłem i zacząłem przesuwać opuszkami palców po całej długości penisa. Był cholernie twardy. Naprzeciw mnie Dominika właśnie pozbywała się majtek w ten elegancki seksowny sposób jak potrafią tylko kobiety i przez chwile stała tak zgrabna, szczuplutka i pełna soczystych krągłości. Usiadła w fotelu i zarzuciła jedną nogę na oparcie, a jej dłonie przesuwały się po całym ciele od szyi przez piersi i brzuch. Między nogi zapuszczała się tylko na chwilę. Robiła dla mnie show, ale nie miałem nic przeciwko, mógłbym na to patrzeć całą noc. Po chwili oboje porzuciliśmy pozory. Ona wsunęła dwa paluszki między różowe płatki i jęknęła, gdy pierwszy raz potarła nabrzmiałą z podniecenia łechtaczkę. Ja ująłem swoją pałę w dłoń i trzepałem w górę i w dół jakbym znów był nastolatkiem. Chociaż całe ciało Dominiki zasługiwało na podziw, mój wzrok ciągle zsuwał się w dół na ledwie widoczną wśród mięsistych płatków dziurkę, wejście w jej ciało. Strasznie mnie podniecało, gdy czasem rozchyliła płatki i mogłem zajrzeć głębiej. Zacząłem dostrzegać wilgoć, białe kropelki powoli wypływały z jej dziurki, ściekając w dół między pośladki. Niemal trysnąłem, gdy wsunęła w siebie dwa palce i poruszała nimi. Mój penis też już dawno pokrył się wilgocią tak jak jej cipka. Gdyby teraz poprosiła by w nią wejść zrobiłbym to z łatwością. Marzyłem o tym, wyobrażałem sobie jak klękam przed nią, przystawiam penis tak twardy, że ledwie mogę go skierować w dół tak bardzo sterczy, przez chwilę czuję ciepło na główce, a potem na całym ciele, gdy jednym ruchem wbijam się aż po same jądra.

  • Mogę coś zrobić – usłyszałem. Dominika przed chwilą wiła się w fotelu z zamkniętymi powiekami, teraz jej dłoń pieściła cipkę z zaledwie połową energii z przed chwili. Przestraszyłem się, że chce przerwać zabawę, a ja jeszcze nie nasyciłem oczu jej ciałem.
  • Oczywiście, a co masz na myśli.
  • Mam taki mały fetysz, lubię szczytować z penisem w buzi, to dlatego wtedy tak… to co mogę? Obiecuję, że tylko główkę, dobrze.
  • Pewnie, że możesz, tylko w ten sposób to zaraz dojdę. Mogę strzelić ci w usta zanim zdążysz się odsunąć – uprzedziłem, bo Sara nawet nie chciała o czymś takim słyszeć. Dominika zadrżała wyraźnie na całym ciele i na chwilę przymknęła powieki.
  • Zrób to. Strzel mi w usta, gdy będę szczytować, uwielbiam to.
    „Boże, co za fantastyczna kobieta” – pomyślałem.
    Zsunęła się z fotela jakby była jedwabnym szlem i uklękła naprzeciw mnie. Nie mogłem już patrzeć na jej ciało, ale za to sekundę później poczułem jej miękkie wargi na moim penisie. Przeszedł mnie dreszcz, gdy mnie dotknęła. Burza jej blond włosów nad moimi biodrami, to był najbardziej perwersyjny widoki i przeżycie zarazem. Wyczuwałem jak Dominika się pieści. Widziałem jak jej pośladki unoszą się w górę i na boki. Nabijała się na jakiegoś kutasa, jej ciało tego pragnęło. Czasem, gdy przechodziła ją jakaś fala rozkoszy jej wargi opuszczały się niżej na moim penisie i czułem wtedy jej język muskający główkę penisa. Myślałem, że odlecę.
    Musiałem coś zrobić posunąć się dalej, bo napięcie było wprost nie do wytrzymania. Na próbę uniosłem biodra w górę, a wtedy mój penis wsunął się w jej usta do połowy. Nic nie powiedziała, nie zaprotestowała, więc ponowiłem ruchy, coraz mocniej, głębiej. Dominika mruczała coś, jęczał. Położyłem dłoń na jej karku tuż pod włosami i przycisnąłem jej głowę do mojego krocza. Przeszedł ją dreszcz i tylko przyspieszyła ruchy dłoni. Teraz już bez skrępowania pieprzyłem ją w usta, a ona wiła się przede mną jęcząc niewyraźnie.

Nagle zaczęła drżeć, a paznokcie jednej dłoni wbiły się w moje udo. Szczytowała. Chwyciłem ją mocniej za kark i czując lekkie wyrzuty sumienia, że to robię trysnąłem w jej gardło. Wstrząsnęło nią jakby właśnie drugi raz przeżywała orgazm, a jęki zabrzmiały głośniej.

Opadłem na fotel dysząc i przyglądając się Dominice. Klęczała z gorącym policzkiem na moim udzie, z penisem przy ustach, a ja wspominałem ostatnie chwile wciąż nie wierząc, że właśnie zalałem usta mojej szwagierki spermą. Raz po raz wracałem do tego momentu, gdy czułem jak sperma wędruje wzdłuż członka w górę i jak wszystko mówi mi bym ją odsunął, ale nie robię nic i czuję jak sperma odbija się od jej podniebienia jeden drugi, trzeci raz, a potem ona przełyka i to była chyba najbardziej niesamowita rzecz jaka spotkała mnie ostatnio.

  • O kurczę, fajne to było – stwierdziła szwagierka, gdy na powrót usiadła w fotelu. Patrzyliśmy na siebie i o dziwo żadne z nas nie czuło skrępowania.
  • Ja bym powiedział fantastyczne. Masz jeszcze jakieś nietypowe fantazje o których nie wiem?
  • Tak, ale ci o nich nie opowiem.
  • O, a dlaczego?
    Dominika nieświadomie zagryzła wargę, coś na pewno było i to coś ciekawego.
  • Dlatego, że nie dojdzie do sytuacji w której mógłbyś takie fantazje zrealizować. Pójdę już spać, dobranoc.
    Zebrała swoje rzeczy i nie kłopocząc się ubieraniem poszła do swojego pokoju. Patrzyłem na jej kołyszący się tyłeczek póki nie znikła mi z oczu. Penis znów ożył dając znak, że ma ochotę na drugą rundę. Westchnąłem i również postanowiłem iść spać. Tyle emocji w jednym tygodniu dawno nie przeżyłem.

Ojciec mojej koleżanki – sex telefon

Odkąd zaczęłam interesować się płcią przeciwną, kręcili mnie przeważnie starsi mężczyźni. Moją ukrytą fantazją było uprawiać dziki sex z dojrzałym mężczyzną. Często masturbując się właśnie o tym myślałam. Mieszkałam w małej miejscowości więc do tej
pory nie miałam okazji poznać takiego, bałam się że każdy się dowie i będę miała opinie puszczalskiej. W małych społecznościach plotki szybko się rozchodzą. Moje życie codziennie wyglądało tak samo, co dzień do szkoły do pobliskiego liceum, powrót do domu, nauka i tak w kółko. Straszna monotonia. Od kilku miesięcy nie mam chłopaka, więc swoje potrzeby zaspokajam sama na własną rękę używając swojej bujnej fantazji. Co do mojego wyglądu to mam długie ciemno brązowe włosy, niebieskie oczy, 170 cm wzrostu a
ważę ok 46 kg. W zeszłej klasie grałam nawet w reprezentacji szkoły w siatkówkę ale kontuzja barku uniemożliwiła mi dalsze treningi. Ale ciało mam zadbane bo staram się trzymać formę i często ćwiczę w domu.
Obok mojego domu stał po sąsiedzku pusty dom, właściciele wybudowali go ale nie mieszkali długo bo wyjechali gdzieś za granice. Od tamtego czasu nikt w nim nie mieszkał i był na sprzedaż. Pewnego razu jak wracałam ze szkoły zauważyłam spory ruch właśnie pod tym domem, kilka aut, kilka osób wnoszących różne kartony i meble. W domu od rodziców dowiedziałam się że właśnie ktoś się wprowadza. Byłam ciekawa jakich to nowych sąsiadów będziemy mieć.
Kilka dni później w szkole, na pierwszej lekcji
weszła pani dyrektor z jakaś dziewczyną. Przedstawiła ją całej klasie mówiąc że to nasza nowa koleżanka i będzie z nami w
klasie. Miała na imię Ilona, widać że była zawstydzona tą sytuacją, szczególnie jak chłopaki dawali między sobą jakieś głupie komentarze. Ilona była ładną dziewczyną podobnego wzrostu co ja, miała długie ciemno blond włosy i zgrabną figurkę. Niebieskie jeansy tylko podkreślały jej zgrabną dupcie.
Podczas całego dnia poznałyśmy się i okazało się że to właśnie ona wprowadziła się do domu obok. Po szkole wracałyśmy razem, dowiedziałam się skąd przyjechali, że jej tata dostał tu lepszą prace w okolicznych zakładach, że ma jeszcze młodszą siostrę i
brata na studiach. Kilka następnych dni wyglądało podobnie. W sobotę rano obudziły mnie jakieś odgłosy na sąsiedniej działce czyli domu Ilony. Byłam zła bo sobota i niedziela to jedyne dni kiedy mogę pospać, a tu jakieś hałasy za oknem. Moje okno w pokoju na piętrze było skierowane akurat w stronę ich podwórka. Rozbudzona i zła podeszłam do okna, zobaczyłam mężczyznę około czterdziestki. Rozładowywał z busa jakieś kawałki blachy i jakiś słupków, i to tak hałasowało. Domyśliłam się że to ojciec mojej nowej koleżanki. Patrzyłam przez chwile i wyglądał na przystojnego zadbanego mężczyznę, spodobał mi się. Wysoki, dobrze zbudowany i silny, taki jak z moich fantazji. Patrzyłam jak pracuje, jakie ma silne duże dłonie aż po chwili poczułam przyjemne mrowienie między nogami. Wsunęłam prawą dłoń pod piżamkę i majteczki. Zaczęłam masować moją pusie. Nachyliłam się bliżej okna a drugą dłonią oparłam się o parapet. Masowanie cipki sprawiło że zrobiła się trochę wilgotna a mi było coraz przyjemniej. Obserwowałam tatę mojej nowej koleżanki i masturbowałam się coraz mocniej. Wyobrażałam sobie że mnie tak trzyma i wchodzi we mnie ostro. Zrobiło mi się jeszcze przyjemniej, moja cipka zaczęła pulsować. Mięśnie napinały się mocno, czułam że dochodzę. I nagle bum uderzenie orgazmu aż mi pociemniało w oczach. Przez chwile miałam zmrużone oczy i nie widziałam nic tylko czułam skurcze mięśni i mojej cipki podczas mocnego orgazmu. Gdy otworzyłam oczy zobaczyłam że mój obiekt erotycznej fantazji patrzy w moje okno. Szybko odskoczyłam zawstydzona, nie wiem jak długo patrzył i czy widział co robię. Było mi wstyd że byłam tak nieuważna.
Reszta dnia minęła mi spokojnie aż po południu usłyszałam jak woła mnie mama – Paulina zejdź na dól, masz gościa. Zeszłam zaciekawiona co to za gość a to była Ilona. Wysłał ją tata żeby zaprosiła moją rodzinę żeby się poznać, w końcu jesteśmy sąsiadami. Umówieni byliśmy na wieczór, ja miałam opory żeby iść bo wstyd mi było za tą sytuacje rano, czy może mnie widział. Zdecydowałam że jednak pójdę i powoli zaczęłam się szykować, ubrałam się zwyczajnie w przylegające jeansy i beżową bluzkę. Po kilku chwilach byłam już gotowa i z resztą rodziny udaliśmy się do sąsiadów. Drzwi otworzyła nam mama Ilony pani Marzena. Pani Marzena była ładną zadbaną kobietą, już wiem komu przekazała urodę, bo Ilona jest bardzo do niej podobna. Po chwili podszedł pan Marek, tata Ilony. Przywitał się z moimi rodzicami a na końcu ze mną. Podał mi swoją silną dłoń i delikatnie uścisnął moją. Chyba się zaczerwieniłam bo przypomniałam sobie poranna sytuacje i moje fantazje, aż nawet poczułam ciepło między nogami. Ale uspokoiłam się, pani Marzena zawołała nas do salonu i zaczęły się rozmowy. Tata wziął ze sobą butelkę wódki, a pan Marek na stole naszykował swoją. Domyśliłam się jak skończy się ten wieczór, pewnie się opiją. Rodzice gadali na różne tematy – od remontu domu do polityki a Ilona zabrała mnie i mojego młodszego brata Tomka do siebie do pokoju.
Młodszy brat nie siedział z nami długo bo nudziły go nasze dziewczęce tematy i po pół godziny poszedł do domu grać na komputerze. Plotkowałyśmy sobie na każdy temat, o chłopakach, o szkole, i spędzaniu wolnego czasu w takim małym miasteczku.
Nawet nie odczułam tego że tak szybko zleciał czas gdy przyszła do nas moja mama mówiąc że już się zbierają bo ojciec pijany. Wstałam żeby wyjść z nimi ale Ilona mnie zatrzymała żebym jeszcze trochę posiedziała, bo tak fajnie nam się gada. Mama się
zgodziła żebym została, przecież mieszkamy obok więc daleko nie mam. Trochę zgłodniałyśmy, a na dole były jakieś ciasta i inne smakołyki. Po cichu zeszłyśmy na dół bo rodzice Ilony też położyli się spać. Wybrałam sobie kawałek sernika gdy Ilona złapała butelkę niedopitej wódki. Spojrzała na mnie pytając czy się napijemy do drinku, uśmiechnęłam się tylko zgadzając się. Zabrała jeszcze jakiś sok, szklanki i poszłyśmy na górę do pokoju. Szybko rozlała alkohol prawie do połowy szklanki, a resztę dopełniła
sokiem. Po pierwszym łyku poczułam jakie to mocne. Ona też widziałam że się krzywi, ale chyba żadna nie chciała się do tego przyznać. Na plotkach zeszło nam sporo czasu. Poczułam się pijana, nawet nie zauważyłam że dopiłyśmy prawię cała dużą butelkę wódki. Zachciało mi się sikać więc poszłam do toalety, po powrocie zauważyłam że Ilonka usnęła. Nie chciałam jej budzić, przykryłam ją kocem a sama po cichu zeszłam na dół i chciałam kierować się do wyjścia. Z sypialni jej rodziców usłyszałam jakieś odgłosy – Marek nie! Nie mam ochoty, Marek nie! Pijany jesteś idź spać! Chciałam po cichu założyć buty i wyjść ale w tym momencie pan Marek wszedł do korytarza. Zaskoczony moją obecnością, a ja zaskoczona tym że był w samych bokserkach z widoczną erekcją. Jego penis musiał być słusznych rozmiarów co było widać przez materiał bielizny. Chwile stałam jak wryta patrząc się na zmianę na jego twarz i krocze. Widać było silną erekcję, ten widok spowodował że poczułam mrowienie między nogami, do głowy momentalnie przyszły poranne fantazje. Pan Marek podszedł do mnie i powiedział że jestem bardzo ładną dziewczyną. Wypity alkohol pewnie dodał mu odwagi ale mi też skoro dalej tam stałam. Odgarnął mi włosy na bok mrucząc coś pod nosem poczułam jak próbuje mnie pocałować. Odruchowo odsunęłam się aż do ściany, lecz on nie odpuścił. Przywarł ustami do mojej szyi i zaczął mnie po niej lizać i całować. Początkowo chciałam się bronić ale sama poczułam podniecenie, a wypity alkohol dodał mi odwagi. Odsłaniałam szyje żeby mnie po niej pieścił. Sama złapałam rekami za jego penisa i zaczęłam go masować przez bokserki. Wsunęłam tam dłoń i uwolniłam do z materiału. Był dosyć gruby że ciężko było mi go objąć dłonią. Zaczęłam mu poruszać skórką na nim. Czułam mrowienie i pulsowanie mojej cipki. Chciałam poczuć go w ustach i szybko uklękłam przed nim. Spojrzał nieco zdziwiony.
Wysunęłam język, oblizałam główkę kilka razy i po chwili wzięłam do ust. Pan Marek tylko jęknął po cichu, a ja zajęłam się jego twardym kutasem. Zaczęłam mu obciągać jak najlepiej umiem mimo ze robiłam to tylko kilka razy w życiu i to z jednym chłopakiem,
z którym straciłam dziewictwo. Przez głowę przeszła mi myśl co ja robię, ale na wycofanie było już za późno. Byłam zbyt podniecona, od dawna o tym marzyłam, o kutasie dojrzałego mężczyzny. Teraz mam okazje, a alkohol dodał mi dowagi. Obciągałam mu, poruszałam skórką. Drugą dłonią rozpięłam sobie jeansy i wsunęłam ją tam. Moja cipka była mokra. Pocierałam ją tak jak rano i obciągałam tego twardego kutasa. Lizałam główkę, zmieniałam tempo, delektowałam się tym. Cipka mi pulsowała ale masowałam ją mocno. Myślałam że na tym się skończy że zaraz dojdzie, ale pan Marek podniósł mnie i wsunął mi między nogi swoją silna dłoń. Czułam jak mnie masuje, jak wsuwa we mnie swoje wielkie palce aż zabolało. Ból przerodził się w rozkosz, palcował mnie i całował. Czułam że zaraz dojdę, moja cipka zaciskała się na jego palcach. Powstrzymywałam się żeby być cicho. Byłam tuz przed orgazmem gdy nagle przestał. Zamroczona podnieceniem i zdezorientowana tym co się stało że przestał akurat w tym momencie pan Marek podniósł mnie na ręce i zaniósł do łazienki. Zamknął drzwi za nami, i postawił na podłodze. Spojrzał na mnie trzymając kutasa w dłoni, poślinił go mocno. Wiedziałam że chce we mnie wejść, ja też chciałam go w sobie poczuć. Odwrócił mnie i pchnął tak że oparłam się o umywalkę. Mocnym ruchem brutalnie zsunął moje jeansy i białe majtki do kolan. Wypięłam się ładnie i czekałam aż wejdzie w moją mokrą cipkę, pragnęłam tego. Poczułam jak pociera nim o wejście do cipki i powoli się we mnie zanurza. Mimo mocnego podniecenia i soków które aż że mnie wypływały czułam trochę bólu jak rozpychał moja młodą cipkę. Wysunął się i wszedł delikatnie znowu, tym razem głębiej. Cipka powoli przyzwyczajała się do rozmiaru i znowu czułam tylko rozkosz. Złapał mnie za biodra i zaczął się wbijać we mnie mocno. Z każdą chwilą coraz mocniej i szybciej. Moja rozkosz była nie do opisania powstrzymywałam się żeby być cicho. Zaczął bombardować moją cipkę mocnymi pchnięciami, czułam głęboko w sobie jego twardego kutasa. Posuwał mnie jak jakiś robot, tylko słyszałam jak dyszy. W szybkim tempie, mocnymi, głębokimi pchnięciami. Moja młoda cipka jeszcze tego nie doświadczyła. Znowu czułam że dochodzę i nagle eksplozja wewnątrz mojej cipki, mocne skurcze że miałam chęć krzyczeć z rozkoszy. Zaciskała się w orgazmicznych spazmach na kutasie który mnie rżnął. Czułam jak fale gorącej rozkoszy rozchodziły się po całym ciele. Odleciałam od tej rozkoszy. Pan Marek wcale nie zwolnij i nie przestał ostro ładować. Moja cipka była rżnięta mocno i brutalnie. Odzyskałam świadomość po tym mega orgaźmie gdy poczułam jak wzbiera we mnie następna
fala rozkoszy. Ledwo to otrząsnęłam się z jednego orgazmu a tu już nadchodził drugi. Byłam już blisko i tym momencie zwolnił jakby stracił siłę. Usiadł na zamkniętej kłapie od muszli klozetowej, a ja usiadłam na nim tyłem do niego. Dłonią nakierowałam kutasa do mojej cipki i nabiłam się mocno. Zaczęłam szybko i mocno podskakiwać i nabijać się na niego. Marek złapał silnymi dłońmi za moje piersi i masował je przez bluzeczkę. Ja jedną dłonią zaczęłam masować moją nabrzmiałą łechtaczkę. Podskakiwałam i nabijałam się na tego twardego kutasa mocno i szybko jak tylko potrafię. Po chwili poczułam znajome uczucie, nadchodził orgazm. Podskakiwałam szybko i masowałam mocno łechtaczkę. Mocny skurcz, i jakby wybuch w moim wnętrzu aż opadłam nabijając się mocno. Czułam jak cipka pulsowała i zaciskała na penisie który był w we mnie. Nie miałam już siły na nic po tym orgazmie, ale wtedy pan Marek podniósł mnie. Oparł mnie o umywalkę jak wcześniej i wszedł we mnie mocno. Chyba nabrał jakiś nowych sił bo zaczął ładować i rznąć w szaleńczym tempie. Cipka mnie już bolała i rozkosz mieszała się z bólem. Nie miałam już sił, musiałam trzymać się tej umywalki żeby nie zsunąć się na podłogę. Pijany był i dlatego mógł tyle wytrzymać. Dyszał, rżnął mocno i szybko, i nagle niespodziewanie dostałam trzeciego już orgazmu, obolała cipka pulsowała i zaciskała się na jego kutasie. Chyba to na niego podziałało bo poczułam że wyszedł ze mnie i spuścił się potężnym ładunkiem gorącej spermy zalewając mi dupkę i plecy. Trochę poszło na bluzeczkę. Bez sił zsunęłam się na kolana i wzięłam tego wiodczejącego kutasa w usta. Wylizałam czując spermę i soki z mojej cipki, byłam mu wdzięczna mimo wyczerpania, za te orgazmy. Pan Marek usiadł wyczerpany na brzegu wanny, jakby doszło do niego co zrobiliśmy. Ja bez słowa podciągnęłam majtki i spodnie które poplamiły się od spermy na mojej dupci. I wyszłam na korytarz, założyłam buty i udałam się do domu. Doszło do mnie co zrobiłam, byłam spełniona i zszokowana całym zajściem. Do domu weszłam po cichu żeby nikt nie słyszał i udałam się do swojego pokoju i usnęłam wyczerpana.

Matka mojego kumpla – seks telefon

Był ciepły wakacyjny dzień, słońce prażyło i wcale nie zanosiło się na deszcz. Szedłem z czteropakiem piwa do mojego kumpla Dawida, żeby posiedzieć, pogadać, jak to na 18latków przystało. Mieszkał w dużym nowoczesnym domu z ogrodem. Zadzwoniłem dzwonkiem, stojąc przed drzwiami w szortach i koszulce. Kompletnie nie spodziewałem się tego co ujrzałem gdy duże brązowe drzwi się otworzyły.
-Witam Patryk – powiedziała 40letnia blondynka średniego wzrostu o bardzo zgrabnym opalonym ciałku.
Jednak to nie był powód zaskoczenia, to była przecież mama Dawida, ale to w co była ubrana, baa.. ubrana, ona praktycznie była rozebrana, miała na sobie jedynie lazurowe majteczki od bikini. Zaskoczony próbowałem nie gapić się na jej biust ostentacyjnie.
-Dzieeń dobry – wydukałem – Ja do Dawida.
-Nie ma go, pojechał do sklepu, ale powinien za chwilę wrócić. Jak chcesz poczekać na niego proszę wejdź.
Nie odpowiedziałem nic, nie mogąc pojąć tej sytuacji tylko wszedłem do środka. Zaprosiła mnie do salonu, usiadłem na wygodnej skórzanej kanapie, stawiając puszki na stole.
-Mam nadzieję, że ci nie przeszkadza, że nie mam góry, opalałam się właśnie w ogrodzie – powiedziała do mnie lekko się uśmiechając.
-Yyy nie, jasne, że nie, często się pani tak opala toples? – zapytałem, żeby chociaż jakoś zagaić rozmowę.
-Jak mam wolną chwilę i nikogo nie ma w domu, trzeba korzystać ze słońca.
-To muszę chyba częściej tutaj przychodzić – powiedziałem uśmiechając się i nie mogąc oderwać oczu od jej biustu. Nie mogłem uwierzyć, że kobieta w jej wieku może mieć tak piękne, jędrne zadbane piersi. Co prawda były lekko naruszone grawitacją, ale i tak cholernie kuszące, opalone, pełne, świetnie współgrały z zadbanym seksownym ciałem dojrzałej kobiety.
-Może napiję się pani piwa? – zaproponowałem.
-Chętnie, nagrzałam się słońcem zimne piwko dobrze mi zrobi, przyniosę szklanki – powiedziała to wychodząc do kuchni. Po chwili siedziała przy mnie stawiając szklanki na stole. Nalałem obie i podałem jej, uśmiechając się. Wzięła duży łyk, zrobiłem to samo i podziwiałem jej piersi.
-Może zadzwonię do Dawida, gdzie on się tak długo podziewa – zaproponowała.
-Jasne, będę wdzięczny.
Wzięła telefon do ręki wybrała numer syna i przyłożyła do ucha. Rozmawiała chwilę, ja tylko wpatrywałem się w jej cycki. Skończyła rozmowę odkładając telefon:
-Mówił, że stoi w jakiejś kolejce w sklepie, …dziwne, i dopiero będzie za godzinę.
-A to może lepiej pójdę…
-Możesz zostać, znam różne sposoby jak wykorzystać milo godzinkę.
Wpatrywałem się zdziwiony, czy ona coś mi sugeruje. Panowała niezręczna cisza. Nie wiedząc co powiedzieć palnąłem nagle:
-Może nasmarować panią olejkiem? – dopiero jak powiedziałem, uświadomiłem sobie co ja pieprze. Przecież ona mnie wyśmieje. Jednak szczęśliwie się myliłem.
-Jasne, czemu nie, to chodźmy do ogrodu.
Wstała i poprowadziła mnie, cieszyłem się że poszła pierwsza, bo podniecenie urosło i miałem wypukłość na spodenkach. Podeszliśmy do dwóch leżaków, stojących na krótko przystrzyżonej zielonej trawie. Naokoło rosły wysokie tuje odgradzające od sąsiadów. To dzięki temu pani Ola mogła się opalać toples, bez obaw o podglądaczy. Żar lał się z nieba, słychać było tylko jakieś ćwierkające czasem ptaki. Zdjąłem koszulkę, aby także się opalać. Ona położyła się na leżaku.
-Może spodnie też zdejmiesz, opalisz przynajmniej nogi – powiedziała do mnie mierząc mnie wzrokiem.
-Nie wiem, czy powinienem, coś mi trochę podniosło się w bokserkach – odpowiedziałem lekko zawstydzony.
-Nie krępuj się, mi to nie będzie przeszkadzać, a wręcz schlebia. – uśmiechnęła się zalotnie.
Pomyślałem, że nie mam nic do stracenia, ona chyba po prostu mnie kokietuje. Zdjąłem szorty kładąc na trawie i usiadłem na leżaku w samych wypchanym bokserkach.
-To smarujemy plecy czy przód? -zapytałem się ją.
-Hm.. może przód – nachyliła się po olejek leżący na trawie przy leżaku, przy okazji otarła się niby niechcący o moje krocze.
Wziąłem od niej olejek, siedziałem na swoim leżaku mając na wyciągnięcie rąk jej seksowne, kobiece ciało. Rozlałem przezroczysty olejek po jej brzuszku i obfitym biuście. Zacząłem masować opalony gładki brzuch, wmasowując lśniącą substancje. Obiema dłońmi powoli wcierałem oglądając zadbane ciało. Ona wygodnie leżała, patrząc jak ja to robię, co chwila zerkając na moje krocze. Przeniosłem się na piersi, były duże, pełne chyba rozmiar D. Cudowne w dotyku, miękkie delikatne, gładziutkie. Pod wpływem moich dłoni jej brązowe, duże sutki stwardniały stercząc wyraźnie. Nagle poczułem jej dłoń ocierającą się o moje krocze. Po chwili zaczęła bezceremonialnie ciągnąć bokserki w dół. Mój mały wyskoczył na wolność, bylem strasznie napalony, stał możliwie mocno. Uśmiechnęła się tylko. Ja ważyłem jej cudowny biust w dłoniach, pocierając i ściskając. Masowałem kciukami sztywne sutki. Ciało błyszczało się od olejku, widok był niesamowity. Ośmielony jej poczynaniami, rozwiązałem sznureczki skąpych majteczek od bikini. W ogóle nie protestowała, ściągnąłem je wyrywając spod jej seksownego tyłka, kładąc na trawę. Miała pięknie wygoloną cipeczkę z cienkim paseczkiem ciemnych włosków na wzgórku.
-Może zrobimy coś z tym? bo chyba nie będzie ci tak sterczał.. – wypaliła nagle do mnie. To nawet nie było zmysłowe, tak po prostu powiedziała to do mnie wpatrując się w moje ogolone krocze. Wstałem tylko ściągając całkiem bokserki, które miałem na nogach i uśmiechałem się głupio do niej. Podniosła się, siadając na brzegu leżaka. Miała na wysokości twarzy moją sterczącą pałkę. Położyła na nim dłoń i obciągnęła napletek. Zbliżyła swoje usta i wyciągniętym językiem oblizała gładką, różową głowkę. Wzięła ją w usta i zaczęła lekko ssać jednocześnie masując go dłonią. Czułem doskonale jej zaciskające się wilgotne usta na penisie i zwinny miękki język, który masował śliską żołądź. Patrzyłem z góry na jej blond włosy ledwo sięgające do ramion spięte w artystycznym nieładzie. Robiła to coraz lepiej, widziałem tylko głowę poruszającą się rytmicznie przy moim kroczu. Jej dłoń masowała po całej długości penisa a usta ssały żołądź, sprawiając mi niezwykłą przyjemność. Kutas mi pulsował, lekko się wzdrygając do góry. Wyjęła go z ust i masując spojrzała na mnie z dołu:
-Spokojnie nie powstrzymuj się, młody jeszcze jesteś, mamy sporo czasu, zdążymy jeszcze raz – gdy to powiedziała odetchnąłem tylko głębiej i zrobiłem duże oczy, a ona ponownie wzięła mojego przyjaciela do ust. Zajmowała się nim z pełną gracją. Jej jedna dłoń masowała delikatnie moje wygolone jądra, a druga waliła penisa. Usta zaciskały się na główce ssąc mocniej a język szalał na wędzidełku. Odchyliłem głowę lekko do tylu i sapałem czując, że zaraz to się stanie. Ona też to wyczuła wyjęła go z buzi i waliła dłonią szybko nad swoim biustem. Po krótkiej, ale jak przyjemniej chwili trysnąłem salwą spermy. Biała, lepka, gorąca ciecz tryskała na jej opalony obfity biust. Pojękiwałem w rozkoszy, odpływałem…. Ona wycisnęła ostatnie krople zaciskając mocno palce na mięknącym penisie. Patrzyłem na jej seksowny, opalony biust zalany białym nasieniem. Oblizała jeszcze swoje palce, pobrudzone spermą i powiedziała z uśmiechem:
-Może teraz ty zajmiesz się mną.
-Oczywiście, z wielką chęcią – odpowiedziałem czując ulgę po orgaźmie.
Położyła się wygodnie na leżaku a ja klęknąłem przy jej zgrabnym, gładkich nogach. Wziąłem w dłonie jej gorące od słońca uda i głaskałem patrząc jak jej wargi lśnią od śluzu. Gładziłem jej uda, przyłożyłem usta i całowałem je zbliżając się do pachnącej cipki. Przejechałem palcem po krótkich włoskach na łonie i wyciągniętym językiem oblizałem pełne wargi. Miała śliczną soczystą cipeczkę. Lizałem ją pocierając kciukiem po łechtaczce. Obśliniłem ją zasysając lekko ustami, mimo że i tak była bardzo wilgotna i masowałem kciukiem różową łechtaczkę. Językiem błądziłem po całej długości szparki, smakując jej słonawokwaskawych soczków. Ustami ssałem wargi, raz jedną raz drugą. Swoje dłonie położyła na moich włosach i lekko mnie dociskała, głaszcząc mnie po głowie. Widziałem, że jej dobrze, obspermione błyszczące piersi podnosiły się i opadały pod wpływem głębokiego oddechu. Brzuszek również podnosił się i opadał pod wpływem skurczów. Napchnąłem dwa palce do wejścia cipki i wsadziłem jej delikatnie, liżąc całą językiem. Kciukiem drugiej ręki masowałem nabrzmiałą łechtaczkę. Sapała głośno, czasem pojękując gdy tak ją posuwałem palcami. Czułem jej skurcze pochwy, jak się zaciska. Była bardzo śliska, wilgotna i gorąca w środku. Lizałem szalenie językiem wdychając jej zapach nosem, który ocierał się o delikatny paseczek włosków. Smakowałem ją ustami a ona dochodziła. Przerwałem po chwili wyjmując lśniące palce, które oblizałem czując pyszny smak. Patrzyłem jak jej ciało faluje pod wpływem oddechu, uspokajała się powoli.
-Nie wiedziałam, że mój syn ma takiego doświadczonego kolegę. – powiedziała podnosząc się.
Uśmiechałem się, ta cała sytuacja i jej orgazm sprawiło, że mój mały znów się obudził.
-O widzę podnieciłam cię – zaśmiała się, patrząc na stojącego kutasa.
-Masz gumki? – zapytała pocierając się o rozgrzane udo.
-Właśnie nie wziąłem portfela, w nim zawsze trzymam – wybąkałem wkurzony na siebie.
-Zaczekaj tu, mąż trzyma prezerwatywy w szafce, za chwilkę wrócę. – powiedziała to wstając i wybiegając pospiesznie do domu.
Stałem tak nagi w ogrodzie cholernie podniecony… kurwa co się dzieje? jakim cudem…myślałem nad całą sytuacją próbując ochłonąć, żar lał się z nieba. Po chwili wracała z paczką prezerwatyw w dłoni, nadal z brudnym biustem. Wyglądała bosko jak szła tak boso i całkiem nago seksowna opalona 40stka. Wzięła jedną, rozerwała opakowanie.
-Resztę schowaj później do kieszeni, przydadzą ci się – powiedziała to i przyłożyła gumę do główki stojącego penisa. Naciągała powoli palcami w dół. Poprawiła jeszcze przeciągając dłonią po całej jego długości.
-Teraz możesz we mnie wejść Patryk – powiedziała kładąc się wygodnie na leżaku rozchylając gładkie, kobiece uda. Bez zastanowienia klęknąłem między jej nogami, trzymając w dłoni penisa. Przyłożyłem do lśniącej od śluzu cipki i pocierałem chwilę o nią. Nacelowałem i wepchnąłem. Wszedł do końca, przyciskając swoje biodra do jej ud. Stęknęła tylko z grymasem na twarzy i patrzyła jak zaczynam ruszać rytmicznie biodrami. Czułem doskonale jej wnętrze, jak ścianki pochwy rozstępują się za każdym moim pchnięciem. Miała dość ciasną i przyjemną cipkę, jak na swój wiek, nie jedna 18stka mogłaby się powstydzić. Posuwałem ją rytmicznie. Ona sapała z otwartymi ustami, patrząc na to. Ja także miałem przyspieszony oddech, pot leciał po mnie gdy pracowałem biodrami w tym upale. Słychać było chlupanie jej strasznie mokrej cipki i dźwięk obijających się bioder o jej uda. Przymknęła oczy i oddawała się rozkoszy napływającej z cipeczki. Ja trzymałem ją mocno za uda i penetrowałem ją szybciej i mocniej. Czułem, że znów dochodzi. Mięśnie jej cipki zaczęły się rozkosznie zaciskać na sztywnym penisie. Biust i brzuszek falował pod naporem moich pchnięć i jej głębokiego oddechu. Posuwałem ją patrząc na kobiece drżące ciało, przyspieszałem coraz bardziej czując dziką rozkosz. Postękiwała z zamkniętymi oczami łapiąc oddech. Wiedziałem że długo tak nie wytrzymam, jej całe ciało drżało, mięśnie mocno się zaciskały, a ja pieprzyłem ją rytmicznie sapiąc. Widziałem i czułem jej orgazm…Wyjąłem szybko kutasa z cipki i jednym ruchem ściągnąłem mokrą gumę. Masowałem parę razy po całej długości penisa dłonią i strzeliłem białym gorącym nasieniem na jej opalony drżący brzuszek. Zlałem się jęcząc, czułem wielką rozkosz jak sperma wędruje szybko z jąder przez sterczącego penisa aż wystrzeliwuje silnie z wędzidełka. Łapałem oddech, patrząc jak robiła to samo. Otworzyła oczy z uśmiechem. Uspokajaliśmy się razem.
-Mhh, nigdy bym nie przepuszczała że taki młody chłopak jest tak doświadczony… – przeciągnęła seksownie mrugając oczkami.
-Dziękuje pani – Zmarszczyłem tylko brwi uśmiechając się.
-Kurcze, która godzina? Zaraz Dawid wróci, ubieraj się szybko, schowaj prezerwatywy do kieszeni. Gdzie zużyta gumka? – Mówiła pospiesznie lekko zestresowana. Wstała podnosząc brudną gumę i opakowanie i swoje majteczki. Ja ubierałem się szybko. Szedłem za nią do salonu, podziwiając jej szeroki kuszący tyłek.
-Idę pod prysznic, czekaj tutaj na Dawida, … a i wpadaj tu częściej – powiedziała to puszczając mi oczko z uśmiechem na ustach, odchodząc do łazienki.
Siedziałem na kanapie nie dowierzając temu co przed chwilą się zdarzyło. Popijałem zimne piwo, słysząc lejącą się wodę w łazience. Nagle drzwi się otworzyły i wszedł Dawid.
-O cześć Patryk, czekałeś jednak na mnie.
-Tak twoja mama pozwoliła mi posiedzieć pooglądać mecz.
-A gdzie ona ?
-Mówiła że idzie wziąć prysznic, straszny upał dziś. A co tak długo cię nie było?
-Stałem w kolejce żeby podbić gwarancje, nowy telefon sobie kupiłem – uśmiechnął się jak dziecko – o piwko masz, .. zimne?
-Jeszcze trochę zimne, bierz. To będziesz miał teraz zabawę z telefonem, fajny ma chociaż aparat?
-Jasne zajebisty.
Nagle pani Ola wyszła z łazienki w białej, luźnej tunice.
-O jesteś już synku, Patryk musiał tak długo czekać na ciebie. A to po ten telefon tak długo stałeś. Dobrze to posiedźcie sobie tutaj chłopcy, a ja pójdę do kuchni robić obiad. – po czym wyszła znikając w kuchni. A ja zostałem siedząc rozluźniony na kanapie z Dawidem, popijając zimne piwo w niezwykle gorący dzień.

Sauna – Sex telefon

Bardzo lubimy z żoną wygrzewać się w saunie. Najbliższa znajduje się w ośrodku sportowo-rekreacyjnym, położonym kilkaset metrów od naszego mieszkania. Ostatnio zarezerwowałem ją na wyłączność w godzinach wieczornych. Nie tolerujemy rodaków, którzy korzystają z sauny w tekstylnych strojach kąpielowych. Po południu, wracając z pracy spotkaliśmy na parkingu naszego sąsiada. Jest on młodym, dobrze zbudowanym facetem, przy okazji biznesmenem, któremu brak czasu na stały związek. Znamy go od momentu wprowadzenia do nowego mieszkania, czyli od kilku lat. Pochwaliliśmy się planami na wieczór. Sąsiad zeznał, że też wybiera się do ośrodka, ale popływać. Spytał, czy po basenie może do nas dołączyć. Serdecznie go zaprosiliśmy.

Ok. 19 spakowałem do plecaka duże ręczniki kąpielowe i pomaszerowaliśmy w kierunku ośrodka. Pozbyliśmy się w przebieralni naszych ubrań i bielizny. Jednocześnie z nami jakaś młoda laska stroiła się w kostium na zajęcia fitness. Na widok naszych nagich ciał zrobiła duże oczy. Nie byliśmy specjalnie wzruszeni. Od lat spędzamy wakacje w ośrodkach naturystycznych na Chorwacji. Zamknęliśmy szafkę z ubraniami i weszliśmy do sauny, nagrzanej do 90 stopni. Żona usiadła wygodnie na ręczniku, rozłożonym na sosnowych deskach. Ja przyjąłem pozycję horyzontalną, kładąc moją głowę na jej udach. Ręka żony powędrowała w kierunku mojego podbrzusza, a następnie znalazła się na moich wygolonych jądrach i zaczęła je delikatnie pieścić.

Drzwi od sauny otworzyły się i pojawił się w nich nasz sąsiad. Oczywiście w kąpielówkach, z ręcznikiem na ramieniu. Na nasz widok szybko się zreflektował, pozbył zbędnych tekstyliów, rozłożył ręcznik i usiadł na wprost nas. Śliczna brunetka kontynuowała masowanie moich jąder, patrząc głęboko w oczy sąsiada. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po chwili mój kutas stał na baczność, a pomiędzy udami sąsiada pojawił się całkiem dorodny okaz we wzwodzie. Dłoń żony powędrowała wyżej, ujęła mocno trzon mojego fiuta i zaczęła wykonywać posuwiste ruchy w górę i dół. Sąsiad przyglądał się z zainteresowaniem. Żona zaprosiła go bliżej nas. Wstał i podszedł. Drugą ręką objęła jego sztywnego, grubego kutasa i przyciągnęła blisko swoich ust. Nie przerywając masażu mojego penisa, posuwała rączką kutasa sąsiada, oblizując jednocześnie języczkiem jego główkę.

Obserwując od dołu tę scenę /leżałem na udach żony/ podziwiałem rozmiary męskości sąsiada. Musiał być bardzo podniecony lub wyposzczony, gdyż doszedł po krótkim czasie. Moje kochanie otworzyło szeroko usta i wystawiło języczek. Rozpoczął się bardzo długi i obfity wytrysk. Żona łapczywie połykała ładunki spermy, które lądowały w jej ustach. Następnie pieszczotliwie wylizała kutasa sąsiada do ostatniej kropelki. Po tym obfitym wytrysku zmieniła pozycję. Usunęła swoje uda spod mojej głowy, pochyliła się na moim kutasem i przyjęła pozycję 69. Obciągała mojego sztywniaka a ja lizałem jej cipkę, wkładając język głęboko do środka. W tym czasie sąsiad masował jej pośladki, następnie rozciągnął je i zaczął lizać jej odbyt. Na zmianę zagłębialiśmy swoje języki w obu dziurkach mojej brunetki. Głośno jęczała , nie wypuszczając mojego kutasa ze swoich ust. Jej głowa coraz szybciej poruszała się w dół i do góry. Doszedłem i z głośnym sapaniem spuściłem się do jej buźki, tak jak to uwielbia. Żona połknęła wszystko i oblizała się.

Było bardzo gorącą, obciekaliśmy potem, więc przenieśliśmy się pod prysznic.
W strugach zimnej wody sąsiad przytulił się do mojej żony od tyłu. Mocno objął jej duże piersi i zaczął je masować, ocierając się swoim fiutem o jej pośladki. Ja głęboko i czule całowałem jej usta, jednocześnie masując paluszkami jej gładziutką cipkę. Po tej miłej ochłodzie żona była jeszcze bardziej rozgrzana. Jej piersi były nabrzmiałe, sutki sztywne i twarde, a cipka wilgotna od soków. Chwyciła w dłonie nasze kutasy i zaciągnęła do sauny. Sąsiad znowu miał potężny wzwód. Usiadł na ręczniku, moja brunetka odwróciła się do niego tyłem, objęła rączką jego wielkiego penisa, włożyła sobie do cipki i usiadła na nim. Wszedł do samego końca, wywołując u niej krzyk rozkoszy.

Podszedłem do nich i wpakowałem swojego fiuta w jej usta. Żona ujeżdżała sąsiada i jednocześnie mi obciągała. Trzymała mnie za pośladki i wkładała sobie fiuta w całości, po same jądra. Sąsiad trzymał ją za biodra i pomagał w nabijaniu się na jego sztywną pałę.
Pot lał się z nas strumieniami, było bardzo gorąco. Gdy mój kutas całkowicie zesztywniał, zmieniliśmy pozycję. Żona uklękła na ręczniku rozłożonym na drewnianej podłodze i umieściła swoją głową między udami sąsiada. Wypięła zachęcająco swoją dupkę. Zająłem miejsce z tyłu i wszedłem w tej pozycji w jej wilgotną cipkę. Waliłem ją w coraz szybciej, a ona w rytm moich ruchów posuwała ustami kutasa sąsiada. Po raz drugi tego wieczoru sąsiad spuścił się do jej buzi. Gdy skończył, złapałem ją za włosy, obróciłem jej głowę, położyłem na brzuchu faceta i zerżnąłem jej usteczka. Kolejna porcja spermy wylądowała w jej gardełku.

Ledwie dyszeliśmy z rozkoszy i gorąca, jakie panowało w saunie. Po chwili odpoczynku ponownie przenieśliśmy się pod prysznic. Tym razem puściliśmy strumień letniej wody.
Żona przytuliła się do sąsiada, przyssała do jego ust i intensywnie masowała jego fiuta. Po krótkim czasie jego olbrzymi organ znowu stał na baczność. Sąsiad mocno objął pośladki żony i podniósł ją do góry. Ona oplotła jego biodra swoimi udami a rękami jego szyję i nadziała się na sterczącego kutasa. Facet unosił moją brunetkę w górę i w dół, nabijając ją za każdym razem na swojego sztywnego fiuta. Krzyczała przy tym z rozkoszy tak głośno, że obawiałem się o reakcję personelu ośrodka. Przez chwilę obserwowałem ten piękny akt, który odbywał się w pozycji kwiatu lotosu. Wyglądali bardzo podniecającą. Znowu miałem wzwód tego wieczoru.

Sięgnąłem po olejek do kąpieli, który stał na półce z innymi kosmetykami, polałem nim kutasa i zbliżyłem się do kopulującej pary. Gdy sąsiad opuszczał dupkę mojej żony, wpakowałem mojego sztywniaka w jej odbyt. Teraz była walona w dwie dziurki jednocześnie. Strumienie wody opryskiwały nasze ciała. Do krzyków żony dołączył ryk sąsiada, który spuszczał się do wnętrza jej cipki. Po tym kolejnym wytrysku sąsiad położył się na podłodze łazienki i przyciągnął moją żonę, przytrzymał jej głowę i wsadził głęboko w jej usta swój język. Moja brunetka wypięła dupkę, a ja mogłem kontynuować rżnięcie jej ciasnej dziurki. W tym układzie, zakneblowana językiem sąsiada, mogła już tylko głośno jęczeć.
Po kilku minutach posuwania wytrysnąłem do wnętrza jej gorącej dupci. Wbijałem się mocno w odbyt żony. Sperma wypływała bokami, zalewając jej cipkę i uda. Mój penis zwiotczał i wypadł z odbytu żony. Leżała chwilę na torsie sąsiada, drżąc i dochodząc do siebie. Po odpoczynku wypłukaliśmy się ponownie pod prysznicem, zabraliśmy ręczniki i udaliśmy się do szatni.

W szatni dwóch młodzieńców w kąpielówkach suszyło włosy. Na widok nagiej żony przerwali wycieranie głów ręcznikami. Moja brunetka stanęła przed lustrem i poprosiła mnie o szczotkę do włosów. Rozczesywała powoli mokre, długie, czarne włosy. Chłopcy w milczeniu przyglądali się jej zgrabnemu, opalonemu ciału. Uniesione do góry ręce sprawiały, że jej duże piersi fantastycznie prezentowały się w pełnej okazałości. Zawartość kąpielówek obu chłopaków powoli się powiększała. Żona zauważyła to w lustrze i poprosiła, żeby podeszli bliżej. Nieśmiało zbliżyli się i stanęli po jej obu stronach. Odłożyła szczotkę i położyła dłonie na ich kąpielówki.

Masowała delikatnie fiuty poprzez obcisły materiał. Chłopcy głaskali jej piersi i pieścili palcami twardniejące sutki. Po chwili spodenki młodzieńców wyglądały tak, jakby miały zaraz pęknąć. Żona kucnęła i uwolniła ich z tekstyliów. Przed jej twarzą stały dwa dorodne okazy młodych kutasów. Kazała im się onanizować. Chłopcy ujęli w dłonie swoje sztywne pały i rozpoczęli walenie konia. Moja brunetka jedną ręką masowała piersi, drugą pieściła swoją łechtaczkę. Co chwilę lizała na zmianę bordowe główki penisów. Posuwiste ruchy młodzieńców były coraz szybsze. Żona otworzyła szeroko usta i wystawiła język. Pierwszy wytrysk trafił do jej buźki, wyciekając na brodę i piersi. Drugi chłopak spuścił się na jej twarz, zalewając obfitą porcją spermy czoło i policzek. Chwyciła ich kutasy w dłonie i wyssała z resztek białego nektaru, wywołując tym głośne jęki chłopaków.

Żona wytarła ręcznikiem spermę z twarzy i piersi. Ubrała się, pomachała chłopakom na pożegnanie i opuściliśmy szatnię. W drodze powrotnej do domu zaprosiliśmy sąsiada do nas na sobotę. W tym dniu miał też przyjść ostatnio poznany mężczyzna imieniem Krzysztof, który bardzo spodobał się mojej żonie. Zapowiadało się interesujące spotkanie.

Dwie cipki – Sex telefon

Nie lubię zostawać sama na noc w domu, więc kiedy mąż wyjechał na kilkudniowe szkolenie zadzwoniłam do Pauliny, czy może do mnie przyjechać. Chętnie się zgodziła i wśród śmiechów i plotek przygotowałyśmy sobie lekką kolację i otworzyłyśmy dobre wino.

Po kolacji siedziałyśmy z kieliszkami w rękach słuchając muzyki, kiedy Paulina nagle wstała, zafalowała wdzięcznie ciałem i gestem zaprosiła mnie do tańca. Zaczęłyśmy tańczyć trochę myląc kroki, aż muzyka zwolniła, więc objęłyśmy się wyginając się w jej wolnym rytmie. Poczułam jej duże jędrne piersi na swoich i jej brzuch dotykający mojego i zupełnie dla mnie niespodziewanie moja muszelka zaczęła boleśnie pulsować. Zmieszałam się, odsunęłam się trochę od Pauliny i napotkałam jej spojrzenie.

  • Mam ochotę. – powiedziała zaskoczona.
  • Ja też.

Kontynuowałyśmy taniec przytulając się teraz już zupełnie świadomie. Przywarłyśmy do siebie policzkami, ręce Pauliny pieściły moje plecy, powoli osuwając się na pośladki. Gładziła je i masowała delikatnie przez materiał sukienki. Wsunęłam rękę pod jej bluzkę i zaczęłam głaskać jej piersi. Paulina zaczęła mnie całować w policzki, w oczy, aż w końcu usta, wsuwając języczek. Mój język natychmiast przywarł do jej języka, lizałyśmy się głęboko, ocierając coraz mocniej o siebie biodrami a moja cipka robiła się coraz bardziej mokra. Paulina włożyła mi ręce pod spódniczkę masując nagie pośladki, szczypiąc je, ugniatając i wodziła palcem po sznureczku stringów w szczelince między nimi. Całowałyśmy się głęboko liżąc i oddychając głośno obie coraz bardziej podniecone. Ściskałam palcami jej brodawki, drugą rękę włożyłam jej pod spódnicę, nie miała bielizny i od razu zaczęłam pieścić jej pupkę. Palec Pauliny po sznureczku stringów dotarł do brzegu mojej śliskiej szparki. Jęknęłam i podniosłam nogę, opierając udo na jej biodrze, tak, żeby miała łatwy dostęp i mogła pieścić mi cipkę bez przeszkód. Ale ona zaczęła głaskać udo najpierw z zewnątrz, potem wewnątrz, wsuwała palce za moje pończochy i całowała mnie namiętnie ssąc mój język i omijała nabrzmiałą z pożądania szparkę. Zostawiłam jej tyłeczek i ściskając mocno cycki na zmianę wsunęłam dłoń miedzy jej nogi. Jęknęła kiedy dotknęłam jej mokrej całkiem cipeczki.

  • Chodź do łóżka. – szepnęłam.

I poszłyśmy do sypialni całując się po drodze i rozbierając. Położyłam się na plecach w samych pończochach. Paulina uklęknęła na brzegu łóżka, podniosła moją stopę i zaczęła pieścić, kładła ją sobie na piersiach, na brzuchu, na udach, całowała ją, całowała łydkę, kolano, udo, aż dotarła do miejsca gdzie kończy się pończocha i zsunęła ją wolno. To samo zrobiła z drugą. Leżałam teraz zupełnie nago, gładziłam rękoma swoje piersi, a Paulina szeroko rozłożyła moje nogi, patrząc na moją mokrą różową muszelkę. Zaczęła mnie głaskać po brzuchu, pośladkach a cipka pulsowała mi podnieceniem, wypinałam biodra do góry jęcząc i masując sobie piersi i wsuwając palce do ust. Chciałam już bardzo, żeby mi ją lizała, wyruchała, czułam jak soki spływają mi po pośladkach, kiedy Paulina całowała mój gorący brzuszek liżąc go szeroko i dłońmi pieszcząc mocno mój tyłek.

  • Wyliż mi cipę – jęknęłam w końcu.
    I wtedy pocałowała ją samym muśnięciem warg o wargi. Poczułam dreszcz rozkoszy, cycki miałam twarde z podniecenia. Rozłożyłam nogi jeszcze szerzej i zaczęłam bawić się jej blond włosami i pieścić jej głowę zanurzoną między moje nogi.

Wysunęła język i koniuszkiem polizała mi jedną wargę cipki. Potem drugą. Zassała a ja sapnęłam i rozłożyłam nogi tak szeroko jak mogłam. Paulina lizała i ssała mi wargi, lizała mnie dokoła pizdy, lizała jamkę na jej wlotem, aż łechtaczka mi stwardniała na kamień i pływała w sokach. W końcu dotknęła do śliskiego kamyczka końcem sprężystego języka mocno pieszcząc mi uda i pośladki, zaczęłam się pocić i jęczeć. Wypychałam pizdę do góry jak mogłam i w końcu Paulina gwałtownie zassała mój słodki kamyczek, zaczęła go ssać i gryźć, jęczała przy tym i oddychała głośno macając mi pupę, rozchylając pośladki i pieszcząc rowek. Myślałam że oszaleję i przyciskałam mocno głowę Pauliny do swojego rozgrzanego krocza.

  • Ruchaj mnie, suko – wysapałam

Paulina zaczęła mnie lizać mocno i szeroko od tyłka aż po łechtaczkę a moje uda drżały lekko, aż w końcu moja suczka wbiła się językiem w pizdę i zaczęła nim wiercić i mieszać. Nawilżyła palec w swojej cipie, która też już była nabrzmiała i mokra i gwałtownie wepchnęła mi go w dupę. Ruchała mnie szybko w dupę najpierw jednym palcem, potem dwoma, posuwała raz za razem wbijając go mocno, a ja zaciskałam na nich dupcię, żeby poczuć je jak najlepiej. Zwolniła, pogładziła mi kciukiem pizdę i wbiła się w nią. Zaczęła mnie jebać w obie dziury mocno dopychając i wiercąc. Ruszałam biodrami ściskając sobie zaczerwienione cycki i jęczałam coraz głośniej, aż w końcu poczułam nadchodzące spazmy, krzyknęłam i wyprężyłam się a Paulina mocno ścisnęła mi pulsującą cipę wyjęła palce i polizała mnie delikatnie, przycisnęłam jej głowę do cipki wstrząsanej serią skurczów.
Leżałam zmęczona a Paulina usiadła na mnie i masowała mi cycki, pochyliła się całując mnie głęboko. Lizałyśmy się i czułam w jej ustach cudowny zapach swojej pizdeczki, a Paulina ocierała się pożądliwie swoją mokrą pizdą o moje ciało i coraz mocniej mnie całowała.

Zaczęłam gładzić jej plecy i tyłeczek, przyciskałam jej biodra do siebie, czując przylgniętą do mojego brzucha jej mokrą cipkę.

  • Wyliżę ci – szepnęłam jej do ucha i Paulina zsunęła się ze mnie i położyła wygodnie na plecach i rozłożyła szeroko nogi. Pizdę miała cudownie różową i błyszczącą i strasznie śliską, kiedy zanurzyłam w niej twarz. Ocierałam się o nią, lizałam szeroko od rowka w tyłku aż po fałdkę nad wlotem do szparki, brałam ją całą w usta, ssałam, macałam jej cycki, dupę, brzuch, wgryzałam się w jej słodką cipę a Paulina wiła się pode mną i sapała coraz głośniej, wwierciłam się w jej szparę głęboko językiem, mieszałam nim i kręciłam, ssałam mocno łechtaczkę, przygryzałam zębami, znowu ssałam, a kiedy zrobiła się bardzo gorąca i śliska mocno wbiłam w nią kciuk a trzy palce w dupę i zaczęłam ostro z całej siły rżnąć. Wyprężyła się wypięła i nagle opadła drżąc i jęcząc cicho. Lizałam jej drgającą pizdeczkę a Paulina przyciskała do niej moją głowę.
    Położyłam się koło niej i, obie zmęczone, z nasyconymi cipkami, zaczęłyśmy się tulić, pieścić i całować, liżąc miękko języczkami pachnącymi od cipek, aż w końcu usnęłyśmy.

Nocka z siostrą – Seks telefon

Wyjechaliśmy z domu po 14 i baliśmy się, że możemy nie zdążyć. Ślub w kościele zaczynał się o 18, a czekały nas 3 godziny drogi i jeszcze trzeba było się na miejscu przebrać. Dla mnie i dla ojca przebranie się to nie był problem, szybko wyskakujemy z ciuchów, wrzucamy na siebie garniaki i już, ale matka i siostra robiły zawsze z tego cały rytuał. Bały się, że mogą nie zdążyć w pół godziny wskoczyć w sukienki. Zawsze mnie to dziwiło i irytowało, ale cóż, kobiety takie są. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, była godzina 17. 30, więc na przebranie zostało jeszcze 25 minut, bo jeszcze trzeba było dojechać spod mieszkania ciotki do kościoła. Ja oczywiście w niecałe 10 minut byłem już gotowy i się nudziłem, ale trzeba było czekać na siostrę. Mama już się przebrała i poganiała ją cały czas, w końcu zdenerwowana kazała mi pójść do pokoju w którym Sabina się przebierała i podpędzić ją. Wszedłem więc do pokoiku i rzekłem:

  • Ruszaj się, musimy już wyjeżdżać.
  • Zaraz, zaraz – odpowiedziała siostra i zaczęła nakładać niebieską sukienkę.
    Przejechałem po niej wzrokiem i aż mi zaparło dech w piersiach – widziałem przed sobą piękną, 19-letnią dziewczynę w samym staniku, majtkach i rajstopach. Wypięła się tyłeczkiem w moją stronę pochylając się, by naciągnąć sukienkę. Zaczęło mi się robić ciasno w gaciach, co mnie trochę zdziwiło, bo przecież patrzyłem na własną siostrę, która nie powinna mnie przecież podniecać, a jednak… Głupio mi było tak stać i się na nią gapić, więc obróciłem się na pięcie i wyszedłem z pokoju, jednak zrobiłem to niechętnie, bo widok był bardzo ciekawy. Udałem się na ganek, gdzie czekali już moi zniecierpliwieni rodzice i powiedziałem, że Sabina zaraz będzie gotowa. W mieszkaniu cioci byliśmy tylko ja, rodzice i siostra, ponieważ ciocia już dawno była w kościele. To ona brała dziś ślub. Przyjechaliśmy z daleka, więc po weselu musieliśmy się gdzieś przespać, więc ciotka udostępniła nam swoje mieszkanie – dała nam klucze a sama po weselu miała się udać do domu swojego przyszłego męża (noc poślubna i te sprawy). Tak więc jej mieszkanie było do naszej dyspozycji. Po chwili dołączyła do nas odstrojona Sabina. Mama mimo zniecierpliwienia uśmiechnęła się do siebie, że ma taką piękną córkę, a ojciec aż gwizdnął z podziwu. Ja wolałem nie dawać po sobie poznać, że bardzo mi się ona dziś podoba. Zaczęła ubierać szpilki, a mi patrzącemu na nią znów stwardniał penis. Spojrzałem w dół, czy przypadkiem nie widać tego na tle garnituru, ale na szczęście było w porządku – marynarka przykrywała ewentualny „namiocik”. Siostra miała na sobie bardzo seksowną niebieską sukienkę, krótszą niż do połowy uda, szpilki, a na ramionach elegancką kamizelkę, rozpiętą, dzięki czemu widać było duży dekolt i kawałki niewielkich lecz jędrnych piersi. W samochodzie usiadłem z tyłu, by móc po drodze ukradkiem zezować na nóżki siedzącej obok siostry. Gdy dojechaliśmy do kościoła to zadbałem o to, by w ławce także siedzieć obok niej. Bardzo seksownie eksponowała swoje nogi, co chwilę zakładała jedną na drugą, było na co popatrzeć. Po ślubie w kościele wiadomo, było składanie życzeń parze młodej, potem rodzinne powitania, następnie wszyscy udali się w stronę wynajętej Sali, na której miało odbyć się wesele. Hala była wielka i pięknie wystrojona, jednak nie poświęcałem zbyt wiele uwagi wyglądowi sali. Było wiele ciekawszych rzeczy do oglądania, takich jak skąpo ubrane kuzynki i ciotki w miniówkach i z dużymi dekoltami. Wszystkie świeciły długimi, zgrabnymi nogami, w tak krótkich spódniczkach, że u niektórych można było dostrzec gumki od pończoch. Na sam widok aż pała stawała, a co by to było, gdybym mógł którąś popieścić? Wiedziałem już, że na tym weselu przynajmniej raz odwiedzę ubikację w celu masturbacji. Nasza rodzina zajęła miejsca przy jednym stoliku. Ja siedziałem koło mojej siostry, bo tylko z nią mogłem się napić i pogadać, ze starszymi to żadna zabawa pić. Podano szampana, którego wypiłem jednym duszkiem. Następnie poszła pierwsza kolejka, oczywiście za zdrowie państwa młodych. Walnąłem cały kieliszek i ciepło rozeszło się po moim ciele. Następnie podano różne potrawy, kelnerzy cały czas chodzili zabierając puste talerze spod naszych nosów i podstawiając pełne. Wódka się lała i na początku było nawet wesoło. Wujkowie zaczęli śpiewać, mój ojciec do nich dołączył, co bardzo rozśmieszyło mnie i Sabinę. Gadaliśmy z nią i śmialiśmy się, a wódka powoli uderzała do naszych głów. Zaczęły się tańce, jedna z seksownych kuzynek zaprosiła mnie do tańczenia więc poszedłem z nią, mimo iż nie umiałem tańczyć. Pijany wujek z kolei zaprosił do tańca moją siostrę. Gdy śmigali po parkiecie to zauważyłem, że wujek z pożądaniem patrzy na Sabinkę. Zresztą nie tylko on, większość obecnych mężczyzn na pewno chciałoby zajrzeć jej pod spódniczkę lub pod dekolt. Pomyślałem sobie, że przecież ja widziałem ją dziś bez tej sukienki, w samej bieliźnie, gdy się przebierała. – „Pewnie by mi zazdrościli, gdyby wiedzieli” – pomyślałem sobie uśmiechając się pod nosem. Po jednym tańcu wróciłem do stołu i piłem dalej, obserwując siostrę tańczącą z wujkiem i przypominając sobie, jak wyglądała bez sukni. Gdy ona także wróciła do stołu, zaczęliśmy dalej pić i śmiać się, gadając. Po jakimś czasie zauważyłem, że twarzyczka mojej siostry zrobiła się czerwona jak u pijaka. Widać było po niej, że już za dużo wypiła. Sama też to czuła więc postanowiła opuścić parę kolejek. Mi niedługo również zaczęło się dość mocno kręcić w głowie i także przestałem pić. Zjadłem dużego szaszłyka i poczułem się śpiący. Zaczęło robić się nudno, więc zapytałem dziadka, który nie pił i robił tej nocy za kierowcę, czy nie odwiózłby mnie do domu cioci, gdyż chciałbym się już położyć. Zgodził się, moja siostra również podeszła i powiedziała że też chce już wracać. Dziadek zawiózł więc mnie i ją, po czym wrócił na imprezę. Mieszkanie cioci nie było duże, składało się z dwóch pokoi, łazienki i kuchni. Gdy się w nim znaleźliśmy, postanowiłem, że pójdę się wykąpać i spać. Moja siostra zataczała się, była już nieźle wstawiona. Miałem spać z ojcem w jednym z pokoi, a siostra z matką w drugim, lecz nie chcieliśmy by rodzice nas budzili gdy wrócą, więc postanowiliśmy że będziemy spać w jednym pokoju, a starzy niech idą spać razem do drugiego. Zajęliśmy mniejszy pokój, ja szybko pościeliłem łóżko i się położyłem, lecz mojej pijanej siostrze ścielenie nie szło za dobrze i długo się z tym męczyła. W pewnym momencie usiadła w fotelu i powiedziała do mnie:
  • Chyba za dużo dzisiaj wypiłam.
  • No, widać po tobie, ale ja też se nieźle dałem w palnik.
  • Hehehe, ale trzeba było się napić, inaczej byłoby nudno na tym weselu.
  • Racja.
    Gdy rozmawialiśmy, ja patrzyłem się na jej nogi. Wciąż miała na sobie tę króciutką sukieneczkę.
  • Popatrz, jakie oczko mi poszło na rajstopach – rzekła, podwijając spódniczkę jeszcze bardziej do góry.
    Popatrzyłem z zainteresowaniem. Przejechała palcem wzdłuż swojego uda, od kolana prawie do krocza. Z daleka nie za dobrze widziałem to oczko, chciałem już wstać, podejść do niej i przyjrzeć się z bliska, ale ona wstała pierwsza i na powrót zabrała się za ścielenie łóżka. Nasze tapczany znajdowały się obok siebie. Gdy Sabina uporała się z równaniem prześcieradła z przeciwnej strony, to przeszła na drugą i znalazła się jakieś pół metra od mojego łóżka. Odwróciła się tyłem i pochyliła się nad swoim tapczanem. Jej wypięta pupcia przybliżyła się wtedy do mnie jeszcze bardziej. Zaglądnąłem kątem oka pod jej spódniczkę i dojrzałem znajdujące się wysoko, prawie przy kroczu przyciemnienie na jej rajstopkach. Poczułem, jak krew zaczyna napływać mi do kutasa. Przesunąłem się cicho na łóżku w jej stronę, tak by tego nie zauważyła i znów zajrzałem pod sukienkę. Tym razem zobaczyłem już jej czerwone majteczki przyciemnione materiałem rajstop. Korciło mnie, by ją tam dotknąć, jednak trochę się wstydziłem. Mój kutas stał już na baczność i czułem, że pod kołdrą na spodenkach od piżamy zrobił mi się pokaźny namiot. Patrzyłem na jej poruszające się uda i zauważyłem to oczko, o którym mówiła. Rzeczywiście, było wielkie. Dotknąłem palcem jej kolana i zacząłem wędrować nim w górę, wzdłuż oczka na rajstopach.
  • rzeczywiście, olbrzymie oko ci poszło – mówiłem, gładząc jej udo – nie wstydziłaś się tak chodzić i tańczyć?
  • A co niby miałam zrobić? Na szczęście było dość ciemno, więc pewnie nikt nie widział.
    Gdy doszedłem palcem w miejsce, gdzie kończyło się oczko, czyli do krocza, siostra obróciła się. Myślałem, że będzie na mnie zła, ale chciała mi tylko pokazać, jak ukryła owe oczko. Uszczypnęła się obydwiema dłońmi w pechowe udo i złapała materiał rajstop, po czym przeciągnęła je tak, by oczko znalazło się po wewnętrznej stronie uda.
  • Co jakiś czas poprawiałam rajstopy tak, żeby oczko znalazło się tu… – mówiła przy tym.
  • Tu? – spytałem i moja dłoń powędrowała na wewnętrzną stronę jej uda.
  • Tak, tu – odpowiedziała zdziwiona, po czym dodała – już pościeliłam. Idę się wykąpać i zaraz idziemy spać.
  • Ok – rzekłem i ze smutkiem patrzyłem, jak wychodzi z pokoju kręcąc tyłkiem.
    Po chwili jednak wróciła, ku mojej uciesze.
  • Pomożesz mi rozpiąć sukienkę? Nie mogę sięgnąć do tego zamka… – powiedziała, wyginając ręce do tyłu i pokazując, jak próbuje go chwycić.
  • Dobra – odpowiedziałem i wstałem, by jej pomóc.
    Gdy tylko wyszedłem spod kołdry, pożałowałem tego, gdyż zobaczyłem ogromny namiot na spodniach od mojej piżamy. Zupełnie o tym zapomniałem. Siostra też to zauważyła i speszona odwróciła wzrok. Ja, również speszony, zabrałem się za rozpinanie zameczka, który miała na plecach. Włożyłem rękę pod jej sukienkę a drugą złapałem za zamek. Wewnętrzną stroną dłoni, niby to niechcąco, cały czas ocierałem się o jej ciepłe plecki. Nie chciałem jeszcze kończyć, więc specjalnie zrobiłem tak, by zamek się zaciął.
  • Zaciął się, materiał tu wszedł – powiedziałem.
  • No to zrób coś z tym, ja sama tego nie rozepnę.
    Usiadłem na swoim łóżku i rozłożyłem nogi, tak by zrobić jej miejsce pomiędzy nimi i pociągnąłem ją za sobą za sukienkę.
  • Siadaj, bo to może chwilę zająć.
    Usiadła, jej tyłek znalazł się przed moim kroczem, mój nabrzmiały penis oparł się o dół jej pleców. Zacząłem majstrować przy zamku co chwilę „niechcący” macając plecy i cały czas patrząc na jej uda. Gdy uporałem się z zamkiem to postanowiłem zrobić jej dowcip i zacząłem jeździć zimnymi dłońmi po jej ciepłych plecach i brzuchu.
  • Zimnica! – krzyknąłem i zacząłem się śmiać.
    Zaczęła piszczeć i obydwoje śmialiśmy się. Już od dawna czasem się bawiliśmy w „zimnicę”, czyli dotykanie kogoś zimnymi dłońmi, tylko że teraz robiłem to nie dla zabawy, lecz żeby pomacać sobie jej ciałko. Wyrywała się lecz moje dłonie trzymały ją mocno. Wciąż się śmiejąc przewróciliśmy się na łóżko. Ja ją ciągle macałem, aż moje dłonie ogrzały się od jej ciała, a ona próbowała się wydostać z moich sideł. Mój penis wciąż dotykał jej pleców, zjechałem nim więc trochę niżej, by znalazł się na tyłku. Przycisnąłem go do niej i mimowolnie westchnąłem z podniecenia. Miałem wielką ochotę rozebrać ją, wymacać całe ciałko i zerżnąć. Nie wiedziałem tylko, jak się do tego zabrać, przecież była moją siostrą. Szczypaliśmy się tak i łaskotaliśmy, było nam bardzo wesoło, w końcu Sabina wstała z łóżka i zsunęła sukienkę. Została teraz w samej bieliźnie. Uświadomiłem sobie, że właśnie patrzę na najpiękniejsze nogi na całym weselu, wielu obecnych tam mężczyzn na pewno dużo by dało, by teraz znaleźć się w mojej sytuacji. Zaczęła zdejmować rajstopy. Miałem nadzieję, że rozbierze się i wskoczy z powrotem do mojego łóżka na dalsze figle, ale ona oznajmiła, że idzie się wykąpać.
  • Wywalę te rajstopy, są już tak dziurawe, że nic z nich nie będzie – oznajmiła wychodząc z pokoju i zwijając je w kulkę.
    Miałem ochotę poprosić ją, by ich nie wyrzucała tylko by dała mi je na pamiątkę, ale głupio mi było ją o to prosić. Udała się do łazienki a ja byłem taki podniecony, że nie mogłem pozwolić by ten wieczór się tak skończył. Postanowiłem upić ją jeszcze bardziej i spróbować wywołać jakąś erotyczną sytuację między nami. Zacząłem przeszukiwać mieszkanie ciotki za jakąś flaszką. Wódki niestety nie znalazłem, ale zobaczyłem za to że w kuchni pod zlewem stoi mnóstwo piw. Wziąłem sobie cztery z nich i zaniosłem do naszej sypialni. Było ich tam tak dużo, iż wiedziałem, że ciocia nie zauważy braku tych czterech. Niebawem do pokoju weszła Sabina w skąpej piżamce. Usiadła na swoim łóżku i zaczęła układać się do snu.
  • Może partyjka w pokera? – spytałem ją, nim się położyła.
  • Wiesz co, nie bardzo chce mi się teraz grać. Chodźmy spać.
  • To może zagramy w makao? – próbowałem dalej, wiedząc że makao jest jej ulubioną grą.
  • Hmm, no dobra – odpowiedziała po chwili namysłu.
    Wziąłem z półki talię kart i piwo i usiadłem koło niej na łóżku.
  • Skąd masz jeszcze browara? – spytała.
  • A mam. Chcesz też? Mam jeszcze cztery.
  • Nie, ja już za dużo dziś wypiłam.
  • Jak chcesz, ja sobie spiję dla odświeżenia się przed snem.
  • A, to daj mi jednak też – zgodziła się i na jej słodkiej twarzyczce pojawił się uśmiech.
    Wstałem ochoczo, otworzyłem piwo i podałem jej. Rozdałem karty. Zaczęliśmy grać siedząc na brzegu jej łóżka i pijąc piwo. Niedługo zrobiło nam się niewygodnie tak siedzieć bokiem i usiedliśmy po turecku na tapczanie, naprzeciw siebie. Siostrze w tej pozycji tak rozchyliła się nogawka w krótkich spodenkach od piżamy, że prawie było widać jej cipkę. Mój członek wciąż stał na baczność i było to widać, lecz nie wstydziłem się już tego. Miałem nawet nadzieję, że siostra to zauważy i pomoże mi coś z tym fantem zrobić. Ona jednak, jeśli nawet to widziała, to doskonale udawała że nic nie zauważa. Graliśmy jak gdyby nigdy nic. Gdy Sabina co jakiś czas pochylała się, by wziąć kartę ze stosu, jej szeroki dekolt ukazywał biust. Pod piżamą nie miała stanika. Zacząłem za każdym jej pochyleniem unosić lekko głowę, starając się dojrzeć sutka. W końcu mi się to udało – niewielka brązowa kuleczka na czubku małej piersi ukazała się moim oczom. Moja fujarka przybrała wtedy jeszcze większe rozmiary. Za którymś razem postanowiłem zwrócić siostrze uwagę:
  • Cycki ci widać, jak się tak pochylasz…
  • Oj, przepraszam – powiedziała prostując się nagle i poprawiając dekolt piżamy.
    Zaczerwieniła się trochę.
  • Nie ma za co – powiedziałem – możesz mi pokazywać swoje cycuszki, są bardzo ładne.
    Sabina speszyła się i napiła się piwa.
  • Jak chcesz to możesz w ogóle zdjąć piżamę i siedzieć tu goła – ciągnąłem – możemy zagrać o to, że kto przegra, ten się rozbiera…
  • Przestań – przerwała mi.
    Nie mogłem się powstrzymać i moja ręka powędrowała na dekolt siostry. Gdy zacząłem ją zsuwać niżej, zaprotestowała nieśmiało. Złapałem ją za ramiona i przyciągnąłem delikatnie do siebie. Rozlała piwo po swojej koszulce i spodenkach.
  • Muszę to zetrzeć.
  • Spokojnie, wyschnie. Albo ja ci to zetrę.
    Położyłem jedną dłoń na jej mokrym od piwa biuście i zacząłem go masować. Druga ręka powędrowała na krocze siostry. Masowałem ją po czułym punkcie, coraz intensywniej. Westchnęła. Ucieszyłem się, że jest jej dobrze i może mi pozwoli na więcej. Zacząłem wsuwać rękę pod gumkę jej spodni. Nie protestowała już, więc ośmielony włożyłem ją głębiej i poczułem jej włoski łonowe. Łaskotały moją dłoń, którą zacząłem pieścić jej muszelkę. Odstawiła piwo i odchyliła się do tyłu, opierając się rękami o poduszkę. Wyprostowała nogi, bym miał lepszy dostęp do jej cipki. Kutas mi pulsował z podniecenia, pochyliłem się nad nią i położyłem głowę na jej kroczu. Zacząłem powoli zsuwać w dół jej spodenki, aż jej naga cipka znalazła się pod moimi wargami. Pocałowałem ją tam i zacząłem delikatnie lizać. Jej oddech stawał się coraz szybszy i głośniejszy. Dłońmi złapałem ją za pośladki i zacząłem je ugniatać. Były mięciutkie i jędrne, bardzo przyjemne w dotyku. Następnie powędrowałem rękoma na jej biust i powoli rozciągnąłem dekolt piżamy, w dół, tak by na wierzch wyskoczyły różowe piersi. Gdy znalazły się na wolności i zafalowały lekko przypatrzyłem się im. W końcu widziałem je w całej okazałości. Niewielkie, ale bardzo seksowne, miały kształt stożków zwieńczonych brązowymi, sterczącymi sutkami. Położyłem na nich dłonie i ścisnąłem lekko. Sabina jęknęła i wypięła klatkę piersiową w moją stronę. Delikatnie jeździłem opuszkami palców po cycuszkach, co chwila zahaczając o sutki by je trochę podrażnić. Po jakimś czasie moja twarz powróciła na krocze siostry. Wargami poczułem, że jej cipka jest bardzo mokra. Cały czas wydzielał się z niej sok, miał dziwny, ale przyjemny zapach. Zlizywałem go, lecz wciąż napływał nowy. Popatrzyłem w twarz siostry i zauważyłem, że jest jej dobrze. Miała rozmyte spojrzenie i lekko rozchylone usta. Sapała z podniecenia. To spojrzenie ją chyba speszyło, bo odsunęła moją twarz od swojego krocza i rzekła, zrezygnowanym tonem, jak ktoś kto ma na coś ochotę, ale moralność nie pozwala mu tego zrobić:
  • Dobra, brat, dość. Idziemy spać.
    Podciągnęła spodenki i zakryła piersi, po czym lekko mnie pchnęła, dając mi do zrozumienia, że mam zejść z jej łóżka i iść do swojego.
  • Ale… – zacząłem.
  • Idziemy spać – powtórzyła.
    Położyła się i nakryła kołdrą. Byłem zawiedziony, że to już koniec zabawy, ale i tak byłem wdzięczny siostrze, że pozwoliła mi chociaż na tyle. To i tak było dużo, więc postanowiłem uszanować jej decyzję i grzecznie położyć się spać.
  • To dobranoc – powiedziałem kładąc się do łóżka i gasząc światło.
  • Dobranoc – odrzekła. Próbowałem zasnąć, ale mimo iż byłem pijany to nie mogłem. Mój kutas był rozgrzany do czerwoności i wciąż stał, a ja nie przestawałem myśleć o całym tym zajściu. Po jakimś czasie zrozumiałem, że póki sobie nie ulżę, to nie zasnę. Schwyciłem mojego sztywnego przyjaciela w dłoń i zacząłem ją po nim przesuwać. Masturbując się myślałem oczywiście o mojej siostrzyczce, która leżała tuż obok. Waliłem sobie coraz mocniej, aż nagle uświadomiłem sobie, że przecież to słychać. Dźwięki które wydawała moja ręka przesuwająca się po kutasie świadczyły jednoznacznie o tym, że się onanizuję, a biorąc pod uwagę wcześniejsze zdarzenia, słysząca to siostra nie mogła mieć co do tego wątpliwości. Zawstydziłem się trochę i miałem nadzieję, że już śpi i nic nie słyszała. Nagle w ciszy usłyszałem podobne dźwięki do tych, które przed chwilą sam wytwarzałem. Dochodziły od strony łóżka Sabiny. Czyżby też się onanizowała? Nie, raczej nie. Przypomniałem sobie jej podniecony wyraz twarzy, gdy lizałem jej cipkę. A może jednak? Hmm, całkiem możliwe. Jej oddech był teraz znów przyśpieszony i głośniejszy, jak wtedy, gdy ją lizałem. Nie wytrzymałem i postanowiłem to sprawdzić. Moja ręka powędrowała na jej kołdrę. Poczuła to chyba, bo zamarła bez ruchu. Włożyłem rękę pod kołdrę i położyłem ją na czymś miękkim i ciepłym. Był to prawdopodobnie brzuszek Sabiny. Pomacałem go chwilę, by się upewnić. Poczułem pod dłonią jej odsłonięty pępek. Tak, to był jej brzuszek. Przesunąłem więc rękę niżej, lecz nie natrafiłem na cipkę tylko na jej dłoń. Więc masturbowała się. Jej rączka znajdowała się w jej spodenkach i spoczywała na mokrej muszelce. Odsunęła swoją rękę robiąc mi do niej dostęp. Położyłem dłoń na cipce, a ona swoją dłoń położyła na mojej i zaczęła wykonywać koliste ruchy moimi palcami po swoim czułym punkcie. Po chwili sam zacząłem ją masować, a ona położyła rękę na moim łóżku, szukając pod kołdrą mojego twardziela. Nakierowałem ją na niego, schwyciła go i zaczęła pieścić. Ja w tym czasie tarmosiłem coraz mocniej jej łechtaczkę doprowadzając ją tym do obłędu. Jęczała i zaczęła się wić pod wpływem mojego dotyku. Waliła mi konia, a ja strzelałem jej palcówkę. W końcu Sabinka nie wytrzymała i pociągnęła mnie za rękę.
  • Chodź tu… – wysapała.
    Nie trzeba mi było dwa razy powtarzać. Od razu wskoczyłem do jej łóżka i zaraz znalazłem się pod jej kołdrą. Zsunęła moje spodnie w dół, ja to samo zrobiłem z jej spodenkami. Położyłem się na niej i oparłem się kutasem o jej cipkę. Zacząłem nim lekko poruszać. Ciało Sabiny drżało z podniecenia. Zgięła nogi w kolanach i lekko je rozchyliła. Śluz z mojego penisa mieszał się z sokiem wydobywającym się z jej szczelinki. Ocierając się o nią zacząłem ją macać po udach. Były gładziutkie i bardzo miłe w dotyku. Poruszała miednicą w górę i w dół, przyciskając swoją muszelkę do mojego członka. Wsunąłem ręce pod jej bluzeczkę i pieściłem biodra. Następnie podjechałem dłońmi wyżej, na piersi i zacząłem je delikatnie ugniatać. Robiłem to coraz mocniej lecz uważając, by nie sprawić mojej młodszej siostrzyczce bólu. Nasze oddechy były coraz głośniejsze, powoli przerodziły się w głośne sapanie. Moje wargi znalazły się na jej wargach i pocałowaliśmy się delikatnie. Ściągnąłem jej bluzeczkę. Ona również mnie rozebrała. Leżeliśmy teraz razem całkiem nadzy, spleceni w objęciach i pieściliśmy się. W końcu mogłem nasycić się jej seksownym ciałem. Oplotła mnie nogami i jeszcze mocniej przycisnęła swoje krocze do mojego. Miałem ochotę w nią wejść, lecz nie wiedziałem jak na to zareaguje. Nie chciałem jej znowu spłoszyć, więc postanowiłem najpierw poprosić ją o pozwolenie.
  • Chcesz to ze mną zrobić? – spytałem.
  • Co…?
  • Mogę w ciebie wejść, siostro?
    Poczułem, że pokręciła przecząco głową.
  • Chciałabym, ale trochę się boję. Jestem dziewicą… – usprawiedliwiała się – zresztą mogłabym zajść w ciąże…
  • Ok, nie ma problemu.
    Nie chciałem naciskać, jak nie chce, to nie. Są inne sposoby ulżenia sobie. Złapałem ją za uda i ułożyłem je tak, by mój członek znalazł się pomiędzy nimi. Zacisnęła je na nim, a ja zacząłem lekko poruszać miednicą w górę i w dół. Ona również się poruszała. Położyła dłoń na swojej muszelce i bawiła się łechtaczką. Moje ręce znalazły się ponownie na jej piersiach i zaczęły je ugniatać. Następnie zacząłem je ssać przygryzając lekko sutki. W pokoju było słychać tylko nasze jęki, sapanie i przesuwającego się pomiędzy udami Sabiny kutasa. Położyłem dłoń na jej cipce drażniłem łechtaczkę. Po jakimś czasie poczułem palcami, że jej cipka zaczyna pulsować. Zaczęła głośno jęczeć, wręcz wyć z rozkoszy. Jej dłonie zacisnęły się na moich biodrach. Wbijała we mnie swoje długie paznokcie. Dopadł ją potężny orgazm. Gorące uda zacisnęły się mocno na moim członku. Tego było za wiele i nie wytrzymałem. Poczułem falę ciepła, która rozeszła się od krocza po całym moim ciele. Ciasno opleciony jej udami kutas zaczął wyrzucać z siebie pokłady spermy.
  • Ochhh, siostrzyczkooo… aaaaaa – krzyczałem.
  • Braciszkuuuuu – jęczała.
    Gdy skończyliśmy jej uda rozluźniły się nieco, lecz pozostaliśmy jeszcze chwilę w takiej pozycji. Ciężko oddychając zatopiliśmy się w pocałunku. Gdy z niej zszedłem, położyłem dłoń pod jej kroczem by sprawdzić czy mocno ospermiłem pościel i jej ciało. Trochę tego było, więc rozkryłem ją i położyłem głowę na jej cipce. Zlizałem z niej resztki spermy, następnie oczyściłem językiem jej uda i ręką starłem nasienie z prześcieradła. Mój oddech jeszcze się nie unormował, więc powiedziałem ciężko:
  • Dzięki.
  • Nie ma za co. Fajnie było.
    Udałem się do łazienki, by się oporządzić. W śmietniku znalazłem jej dziurawe rajstopy, które wcześniej wyrzuciła. Oczywiście wyjąłem je stamtąd i postanowiłem zachować je sobie na pamiątkę. Od tamtego czasu nawet nie rozmawialiśmy z siostrą o tym co między nami zaszło. Wstydzimy się tego, chociaż ja ani trochę nie żałuję. Jestem pewny, że ona też nie. Często wspominam sobie tamtą noc, po której pamiątką są podarte rajstopy Sabiny.

Pierwszy klient – Sex telefon

Jestem zawodową suczką. Gdy po castingu odstałam się do jednego w warszawskich burdeli byłam wniebowzięta. Moim pierwszym klientem był brunet około 180. Zostałam wysłana do jego kawalerki. Ubrałam się w sam płaszcz i ruszyłam taksówką pod podany adres. Gdy byłam na miejscu zadzwoniłam dzwonkiem.

Otworzył mi Igor (tak miał na imię) był nago. Zdjął mi płaszcz i podał lampkę czerwonego wina. Wypiliśmy po 3 kieliszki i wzięłam się do pracy. Zaczęłam od walenia konia. po 2 minutach stanął 15 centy metrowiec. Zdziwiłam się ,że taki mały ,ale potwornie gruby. Przez chwile przeleciała mi myśl czy zmieści się w moją pochwę. Nie wiele czekając wziął mnie na ręce i zaniósł do swojej sypialni.

Położył mnie na łóżku i sam się położył koło mnie. Zaczęliśmy się namiętnie całować. Całowaliśmy się około 3 minut. Potem zjeżdżałam coraz niżej i niżej aż w końcu dotarłam do gwoździa programu. Zdjęłam napletek i zaczęłam drażnić językiem jego główkę. Trochę go to zdenerwowało ale i podnieciło.
„zrób mi dobrze suko” wyjęczał

Wsadziłam do buzi jego penisa i zaczęłam ssać i wsadziłam go sobie po same jądro. Nie miałam z tym problemu bo członek nie był zbyt wielki. Igor zaczął jęczeć i wić się. Czułam jak jego penis rośnie i miałam ,że eksploduje. Trysnął mi wprost do gardła. Moje soki ciekły strumieniami i kapały na moje rozpalone uda ,ale po krótk9im czasie Igor zlizał je dochodząc do mojej muszelki. To był obfity wybuch zlizałam łapczywie gorące nasienie.

Igor zaczął pieścić moją dobrze wygoloną cipkę. Robił to niezwykle zręcznie. Potem wsadził swojego huja w moją cipkę i zaczął mnie walić. Jęczałam „ahhhhhh ohhh” Czułam ,że mały przyjaciel Igora eksploduje we mnie. Nie zdążyłam dokończyć myśli a już sperma spływała z moich pośladków. Zrobiłam się mokra. Igor swoim zręcznym językiem zlizał swój nektar i moje soki i zaczęliśmy się znowu całować.

Po kilku minutach całowania rozszerzył mi nogi lewą podniósł do góry tak by moją lewą nogą a biodrem był kąt 90 stopni. Swoją prawą nogę dał do lizania a sam wsadził swojego śliskiego kupla wepchał brutalnie w odbyt zaczął ruszać góra-dół. Jęczałam z rozkoszy. Z końcu po raz 3 wytrysnął. Zalała mnie fala extazy ,gdy lizał moją dupcie i muszelkę. Po tej wieliej przyjemności zrobiliśmy pozycje 69. Zmęczona padła na niego i zsunęłam się do krocza robiąc mu loda. Jego obrzmiałe jądra uderzały mnie z brodę.

Położył się na plecach nabił mnie na swoją gorącą dzidę i krzyknął „ujeżdżaj mnie dziwko!”
„tak ogierze” wyjęczałam
Ujeżdżałam go dobre 10 minut ,ale nadal nie było nam dosyć zsunęłam się z niego i położyłam obok. Kolejny raz zaczął mnie całować. Zrobił chwilę przerwy i powiedział
„masz słodkie usta”
i kontynuował całowanie. Powiedziałam ,że mszę się umyć. Wstał wziął mnie na ręce i zaniósł do wanny. Sam też wszedł odkręcił kran i zaczęła lecieć ciepła woda. Przytuliłam się do nigo i powiedziałam że było cudownie. Zmyłam z siebie resztę spermy.

Poszłam w stronę wyjścia. Z kieszenie płaszcza wyjęłam szminkę Igor podszedł do mnie założył mi płaszcz zapięłam go. Umalowałam usta a na jego ręku napisałam swój numer komórkowy.
„zadzwoń może jeszcze powtórzymy” cmoknęłam go w usta i wyszłam.

W szkolnej ubikacji – Seks telefon

Pewnego dnia gdy miałam 16 lat w szkolnej damskiej ubikacji zdarzyło sie coś wspaniałego. Gdy załatwiłam swoja potrzebę już miałam wychodzić gdy nagle w tej właśnie ubikacji pojawił sie chłopak który od dawna mi sie podobał. Od razu podszedł do mnie i złapał mnie za moje zgrabne piersi. Byłam zaskoczona i nie wiedziałam co robić, jednak tak mi sie podobało ze nie mogłam sie oprzeć. On zaczął rozpinać moja bluzkę i zaczął lizać moje sutki. Nie chciałam być gorsza i rozsunęłam jego rozporek. On zaczął wpychać mi do buzi swojego olbrzymiego kutasa. Po chwili połykałam jego spermę. Później zmieniliśmy pozycje na 69. W pewnej chwili do ubikacji weszła moja przyjaciółka. Nie wiedziałam co robić, ale mój partner zaprosił ją do wspólnych igraszek. Ona nie opierała sie. Po chwili była cała naga. Zaczęliśmy zabawę w trójkąciku. Tomek(bo tak miał na imię) wpychał mojej przyjaciółce Monice kutasa po jądra. Ona zaczęła lizać moje sutki a ja całowałam namiętnie Tomka. Po kilku minutach wszyscy przeżyliśmy cudowny orgazm. Kutas Tomka wytrysnął spermą do wnętrza Moniki. Później on zaczął walić minetę mnie i Monice na zmianę. Nasze cipki były całe mokre od soków. Niestety zadzwonił dzwonek i musieliśmy skończyć igraszki ale nasza przygoda powtórzyła sie jeszcze kilka razy.

Mój pierwszy raz! Seks telefon! Prawdziwa historia…

Było piękne lato 2019 roku. Miałam wtedy już 29 lat, a jeszcze nigdy nie uprawiałam sexu. Wraz z najlepszą koleżanka ze szkoły wybrałyśmy się na otwarty basen. W ten dzień założyłam mój nowy, czarny, sexowny, dwuczęściowy strój. Rzadko się sobie podobam, ale w tym stroju wyglądałam naprawdę ponętnie.

Położyłyśmy się na ręcznikach i zaczęłyśmy opalać. W pewnym momencie postanowiłam pójść trochę popływać, lecz moja koleżanka Ania została opalać się.

Gdy weszłam do wody zauważyłam faceta, który od jakiegoś czasu mi się chyba przyglądał. Z drugiego końca basenu puścił mi całusa, nie pozostałam dłużna. Po chwili podpłyną do mnie. Dowiedziałam się, że ma na imię Łukasz i ma 24 lata.

Był wysokim, przystojnym brunetem. W pewnym momencie złapał mnie skurcz. On wziął mnie na ręce i zaniósł w miejsce gdzie znajdował się jego duży ręcznik.

Na basenie było pełno ludzi, ale tam gdzie teraz leżałam było po prostu pusto. Nikt nie mógł nas zauważyć.
Łukasz położył się kłomnie i zaczęliśmy rozmawiać o różnych rzeczach, co lubimy itp.

W pewnym momencie mnie zaskoczył, bo pocałował mnie. Ja nie byłam zaś oporna i zaczęliśmy się namiętnie całować. Bo to co jak co bardzo lubiłam.

Naglą odpiął mi górną część stroju. Byłam zaskoczona i powiedziałam że jeszcze nigdy tego nie robiłam. On powiedział żebym się nie martwiła że będzie bardzo delikatny.

Wtedy wiedziałam że to dziś będzie mój pierwszy raz.
Łukasz po rozpięciu mojej górnej części stroju, zaczął lizać mnie po szyi, powoli schodził w dół.
Zaczął ssać moje sutki, które po długim czasie zrobiły się bardzo twarde, pieścił je a ja już w tej chwili cicho pojękiwałam.

Nagle swoją ręką zjechał w dół, ściągnął ze mnie dolną część kąpielówek i zaczął mi robić minetę, był bardzo delikatny, ja w tym momencie jęczałam już z rozkoszy.
Gdy wsunął swojego jednego palca, a potem drugiego w moją już mokrutką cipkę, nie myślałam że mogę czuć się jeszcze lepiej. Przyszedł pierwszy orgazm, byłam wniebowzięta.

Po chwili zorientowałam się, że przecież jego penis też potrzebuję czegoś… powiedziałam żeby położył się na plecach.

Całowałam go namiętnie w usta i powoli kierowałam się do jego już sterczącego penisa. Przez jego bokserki wyglądał naprawdę bosko, ale gdy je zsunęłam moim oczom okazał się jego wielki sterczący penis.

Najpierw zaczęłam się bawić jego jądrami co wzbudziło w nim rozkosz, widziałam to po jego pięknej twarzy. Potem po ściągnięciu napletka końcem języka zaczęłam lizać główkę jego penisa.

Następnie zaczęłam go wsadzać sobie powoli do buzi, sprawiłam mu tym, tym większą rozkosz. Jego penis znalazł się prawie w moim głębokim gardle, czułam go w całej buzi, jego jądra dotykały moich ust. Po chwili poczułam, że zbliża się do finału. Tak pierwszy raz w moim życiu mężczyzna spuścił mi się w ustach.

Położyłam się koło niego, lecz po jego rozpalonej twarzy widziałam że nie ma dosyć. Wtuleni w siebie znów zaczęliśmy się całować. Miłym szeptem spytał czy może teraz we mnie wejść. Odpowiedziałam twierdząco. On ze stojącego obok plecaka wyjął smakową prezerwatywę i założył ją na swojego znów pięknie sterczącego kutasa.

Rozchylił moje nogi i pomału wsadził czubek swego kutasa w moją rozpaloną cipkę. Pomału zagłębiał się głębiej i głębiej, aż w pewnym momencie poczułam niesamowity ból, a z mojej pochwy ociekały soki rozkoszy przemieszane z krwią. Powiedziałam mu żeby nie przestawał.

On ruchał mnie coraz szybciej i głębiej, a ja już jęczałam nie z bólu lecz z rozkoszy. Czułam że zbliża się mój kolejny orgazm, wygięłam się w pół a z mojej cipki znów wypłynęła spora ilość soków.

On tez to poczuł. Wyciągnął swego penisa, ściągnął gumkę i wystrzelił prosto na moją twarz. Potem zaczął zlizywać swe nasienie z mojej twarzy. Następnie położył się koło mnie i poprosił byśmy zaczęli spotykać się, oczywiście przystałam na to.

Po paru minutach przetarliśmy się jego ręcznikiem, ubraliśmy kąpielówki i poszli pod prysznic.
Tam pocałował mnie, domyśliłam się że znów ma ochotę, ale niestety wokoło nas tym razem było pełno ludzi.
Po prysznicach przedstawiłam Łukasza swojej koleżance Ani. Ona wiedziała co się kroi.

Od tego dnia spotykaliśmy się z Łukaszem kiedy tylko mieliśmy czas i tak zostaliśmy parą. Jego przyjaciele polubili mnie, a moi jego. Teraz jesteśmy naprawdę szczęśliwą parą.

Dziewczyna do towarzystwa – Sex telefon

Od ostatniej imprezy z udziałem mojej żony i sześciu kolegów minęło kilka dni. W trakcie spotkania żona wymyśliła konkurs, w którym wygrywał ten, kto w najkrótszym czasie spuści się do jednej z jej dziurek. Zwycięzcą został kolega, który po trzech minutach penetracji wypełnił spermą jej odbyt. W nagrodę mógł zabrać żonę na jeden wieczór jako dziewczynę do towarzystwa i zrobić z nią to, na co będzie miał ochotę. Właśnie dzisiaj nadszedł ten wieczór.

Moja brunetka długo brała gorącą kąpiel. Wyszła z łazienki piękna, pachnąca i w pełnym makijażu. Siedziałem w fotelu z drinkiem w dłoni i uważnie się przyglądałem.
Długie, czarne włosy spięła w kok. Opalone ciało prezentowało się fantastycznie. Duże, jędrne piersi falowały w rytm oddechów. W pępku błyszczał złoty kolczyk. Gładko wygolona cipka przyozdobiona była gustownym tatuażem. Zgrabne nogi kończyły się pantofelkami na wysokim obcasie.

Żona zniknęła w garderobie. Wróciła ubrana w długą, czarną sukienkę z głębokim dekoltem i odkrytymi plecami. Materiał sukienki był tak cienki, że widać było,
iż pod spodem jest całkiem naga.
-Jak wyglądam?- spytała zalotnie.

  • Dla mnie bomba – odpowiedziałem. Podeszła bliżej, pochyliła się i pocałowała mnie w usta.
  • Twój kolega zażyczył sobie, żebym wyglądała najbardziej kurewsko, jak to będzie możliwe.
    W tym momencie zadzwonił domofon. Wzięła małą torebkę i pomachała mi dłonią.
  • Nie czekaj na mnie. Spodziewam się wrócić bardzo późno – powiedziała wychodząc z domu.

Stanąłem w oknie. Żona wsiadła do samochodu kolegi, który ostro ruszył z piskiem opon.

Sięgnąłem po komórkę i wystukałem numer.

  • Ewa?… Masz ochotę na małe co nie co?…Świetnie, zapraszam.
    Nalałem sobie następnego drinka. Dwadzieścia minut później zadzwonił dzwonek. Otworzyłem drzwi. Stała w nich atrakcyjna brunetka o skośnych oczach. Jej zgrabne ciało okrywała obcisła, skąpa sukienka, spod której przeświecały sutki jędrnych piersi. Na nogach miała cienkie pończoszki i wysokie szpilki. To była Ewa – nasza przyjaciółka.

Wpuściłem ją do przedpokoju i zamknąłem drzwi. Zarzuciła mi ręce na szyję i namiętnie pocałowała. Ruchliwy język głęboko penetrował moje usta. Położyłem dłonie na jej pośladkach i mocno ścisnąłem. Wargi Ewy silniej przywarły do moich. Wsunęła ręce za moją koszulę i szarpnęła. Guziki z łoskotem poleciały na podłogę. Całując i pieszcząc językiem moje ciało schodziła coraz niżej. Czułem jak mój fiut sztywnieje.

Ewa powoli rozsunęła suwak rozporka. Twardy kutas wyskoczył na zewnątrz. Włożyła rękę do środka. Poczułem jej paluszki na moich jądrach, które delikatnie wyciągnęła. Ciepły, zwinny języczek krążył po główce mojego penisa, który zesztywniał do końca. Otworzyła szeroko usta i wzięła go w całości do buzi. Jej paluszki przez cały czas pieściły moje jądra. Ewa rytmicznie poruszała głową w przód i w tył. Położyłem ręce na jej głowie i nadawałem tempo obciągania. Podniecenie narastało.

Po kilkunastu sekundach zacząłem dochodzić. Silny skurcz przeszedł przez jądra i kutasa.
Z głośnym jękiem wytrysnąłem w usta Ewy. Połknęła wszystkie porcje spermy i zmysłowo oblizała usta.
-Jesteś słodziutka i robisz laskę najlepiej na świecie- pochwaliłem kochankę.

Pomogłem jej wstać i zaprowadziłem do salonu. Usiadła wygodnie w fotelu.

  • Czego się napijesz, laseczko?
    -Najchętniej mocnej, zimnej banieczki- odpowiedziała z uśmiechem.
    Nalałem setkę wódki, dodałem soku i lodu. Postawiłem drinka przed Ewą i usiadłem na wprost niej. Wzięła szklankę do ręki i pociągnęła głęboki łyk.
    -Gdzie twoja żona? – spytała zaciekawiona.
    -W tej chwili najprawdopodobniej posuwa ją jeden albo kilku facetów. Robi dzisiaj za nagrodę w pewnym konkursie.

Ewa zmysłowo sączyła drinka, patrząc mi głęboko w oczy. Dopiłem swojego, odłożyłem szklaneczkę i klęknąłem przed nią.
-Teraz moja kolej, ślicznotko- mówiąc to podsunąłem do góry jej obcisłą, krótką sukienkę. Nie nosiła bielizny. Przed oczami miałem wydepilowaną cipkę, ozdobioną kolczykiem z diamentem.
-A to skąd ?- spytałem zaskoczony- jeszcze przedwczoraj nie miałaś tej ozdóbki.
-Prezent od męża na rocznicę ślubu- odpowiedziała kokieteryjnie.

Szeroko rozwarłem jej uda. Zbliżyłem język do łechtaczki i delikatnie zacząłem ją lizać. Za każdym razem zawadzałem o kolczyk, który opadając uderzał o czuły guziczek. Ewa odchyliła głowę do tyłu i cicho mruczała. Mój język wcisnął się do jej wilgotnej, pysznej cipki, wywołując szybszy oddech kobiety. Wsadzałem język coraz głębiej i szybciej. Znałem dobrze Ewę i wiedziałem, że ta forma pieszczoty szybko doprowadzi ją do orgazmu.
Po chwili zaczęła głośno jęczeć, przyciskając moją głowę do swojej cipki. Jej ciało całe drżało z rozkoszy. Po kilkunastu sekundach dalszych pieszczot pociągnęła mnie za włosy, odrywając moją twarz od słodkiej dziurki.

  • Wystarczy, to było fantastyczne – wyszeptała, patrząc mi w oczy.

Wstałem i nalałem nam kolejną szklaneczkę. Podszedłem i podałem jej drinka. Mój fiut nadal wystawał z rozporka. Wzięła go do ręki i zanurzyła w zimnej wódce z lodem. Zrobiła z niego mieszadełko. Pod wpływem temperatury kutas skurczył się. Syknąłem, czując ból. Szybko wyjęła go ze szklanki i włożyła do gorących ust. Ssała go i czule lizała. Znowu zaczął pęcznieć. Patrzyłem z góry na pieszczoty mojego kutasa i sączyłem alkohol. Co chwilę znikał w ustach skośnookiej brunetki. Pieszczoty doprowadziły mnie do pełnego wzwodu.

  • Odwróć się i uklęknij w fotelu – poprosiłem Ewę.
    Spełniła prośbę. Położyła ręce na oparciu. Miałem przed sobą apetyczną, okrągłą, wypiętą dupkę. Złapałem ją za biodra i wszedłem w wilgotną cipkę.
  • Taaaaaak….- jęknęła z rozkoszy.

Waliłem ją długo i gwałtownie. Krzyczała coraz głośniej, mocno ściskając oparcie fotela. Wypity alkohol spowodował, że wytrysk nadchodził bardzo wolno. Otwartą dłonią uderzałem mocno w wypięte pośladki. Ciało Ewy wygięło się do tyłu w orgazmie. Pośliniłem kciuk i wepchnąłem w jej odbyt. Krzyk rozkoszy nasilił się. Ociekałem potem i ciężko dyszałem. Wreszcie poczułem nadchodzący koniec. Z głośnym sapaniem wypełniłem spermą gorącą cipkę. Chwyciłem czarne włosy Ewy, obróciłem jej głowę i przyciągnąłem do siebie. Przyssałem się do jej ust i namiętnie pocałowałem. Odwzajemniła pocałunek, cały czas jęcząc.

  • Było cudownie – wyszeptała.
    Puściłem ją. Powoli wstała i poszła do łazienki. Zapiąłem spodnie i dopiłem drinka.
    Ewa wróciła do salonu z poprawionym makijażem. Czule się pożegnała i wyszła.
    Przed snem walnąłem ostatnią banię i położyłem się do łóżka.

Obudziłem się nad ranem. Obok mnie spała naga żona. Poszedłem do kuchni po zimne piwo. Usiadłem przy łóżku i popijając życiodajny płyn, przyglądałem się leżącej kobiecie. Wyglądała we śnie jak niewiniątko. Po kilku minutach otworzyła oczy.
-Dzień dobry, kochany- powiedziała uśmiechając się do mnie.
-Witaj, moja kurewko – odwzajemniłem uśmiech.
-Bardzo nudziłeś się beze mnie?- wymruczała zaspanym głosem.
-Lepiej ty powiedz, jak się bawiłaś – odpowiedziałem pytaniem na pytanie.
Żona przewróciła się na plecy i spojrzała w sufit. Pośliniła paluszek i zbliżyła do swojej cipki.

-Twój kolega zawiózł mnie w błyskawicznym tempie do willi za miastem. Wysiedliśmy z auta, położył rękę na moim pośladku i doprowadził do masywnych drzwi.
Otworzył i przywitał nas kelner w garniturze i muszce. Ukłonił się i wprowadził do środka.
W ogrodzie, otoczonym wysokim żywopłotem, odbywało się garden-party. Na trawniku rozstawione były stoliki, przy których siedzieli goście. Wśród obecnych większość stanowili mężczyźni. Część wyglądała już na lekko wstawionych. Towarzyszyły im atrakcyjne, skąpo ubrane kobiety.

Kelner wskazał nam stolik blisko podium, na którym grał zespół muzyczny. Kolega mocniej ścisnął mój pośladek i powoli poprowadził we wskazanym kierunku. Widziałam, jak oczy wszystkich obecnych skupione są na mojej kreacji, która ledwie osłaniało nagie ciało. Część zebranych pochylało się ku sobie i komentowało mój wygląd. Zanim usiedliśmy, wyrósł przed nami zajebiście przystojny, opalony blondyn, ubrany na biało.

  • Witam piękną księżniczkę w moim ogrodzie- komplementował, całując mnie zmysłowo w dłoń.
  • Nie przesadzaj z tą księżniczką – skomentował twój kolega, podając mu rękę – to atrakcyjna suka, którą mam dzisiaj do dyspozycji. Zamów nam lepiej coś do picia. Szczegóły opowiem Ci przy gorzale.

Gospodarz imprezy jeszcze raz pocałował mnie w rękę, patrząc mi głęboko w oczy. Następnie wyprostował się i kiwnął na kelnera.

  • Czym mogę państwu służyć? – spytał kelner, kłaniając się w pas.
  • Dla mnie duży Burbon z lodem, dla panienki wódka z colą – odpowiedział koleś, któremu towarzyszyłam.
    Gospodarz imprezy i kelner oddali się od nas.
  • Siadaj, dziwko, bo obecni tutaj faceci zaraz spuszczą się w spodnie na twój widok – stanowczo powiedział kolega.

Spełniłam jego polecenie. Usiadłam na krześle i założyłam nogę na nogę. Rozcięcie na środku sukienki rozjechało się, ukazując moje opalone uda. Kolega usiadł na krześle obok. Jego dłoń spoczęła na mojej nodze. Kelner w ciągu minuty przyniósł zamówiony alkohol. Powoli rozkładał podkładki i rozstawiał zroszone szklanki. Jego wzrok błądził między moim głębokim dekoltem a nagimi udami. Kolega delikatnie masował moją nogę.

  • Nie wyobrażasz sobie, chłopcze, jak gładką skórę ma ta kobieta – powiedział, wypijając jednym haustem przyniesionego drinka. Odstawił szklankę na tacę.
  • Podaj mi szybko to samo – warknął na kelnera.

Jego dłoń zaczęła przesuwać się wyżej. Byłam coraz bardziej podniecona tą sytuacją. Wypiłam spory łyk drinka. Poczułam palce kolegi na mojej wydepilowanej cipce. Jeden z nich zaczął wykonywać okrężne ruchy, dotykając łechtaczki. Kelner zjawił się z Burbonem jeszcze szybciej, niż poprzednio. Postawił szklankę przed moim partnerem.
Jego wzrok spoczął na dłoni, schowanej pod moją sukienką.

  • Powiedz kumplom w kuchni, że ta suka nie nosi majtek – poinformował go kolega i pociągnął potężny łyk zimnego Burbona.
    Kelner zaczerwienił się, ukłonił i odszedł w kierunku willi. Kolega popatrzył na mnie z tajemniczym uśmieszkiem i pochylił się nad moim uchem.
  • Rozłóż nogi, kurwo – szepnął stanowczo.

Wyprostowałam się i wygodnie oparłam o krzesło, wypinając do przodu piersi. Rozszerzyłam uda. Osoby z sąsiednich stolików wpatrywały się w moje sterczące sutki, ledwie zakryte przez cienki materiał sukienki.
Twój kolega włożył palce do moich ust.
– Liż je, suko – usłyszałam polecenie.
Na oczach zebranych gości ssałam jego grube paluchy. Czułam, że w środku jestem cała wilgotna. Kolega nie odrywał wzroku od moich ust. W pewnym momencie wysunął palce na zewnątrz. Umieścił dłoń między moimi nogami i wcisnął je do mokrej cipki.

Przymknęłam oczy i cicho jęknęłam. Grube palce penetrowały mnie od środka. Kolega posuwał cipkę ręką i na luzie dopijał Burbona. Rozbrzmiewała nastrojowa muzyka, kilka par tańczyło przy podium, gdzie grał zespół. Jęczałam coraz głośniej. Jego język wypełnił moje usta, szczelnie je kneblując. W trakcie namiętnego pocałunku przy stoliku zjawił się nasz kelner. Czułam rozpoczynający się orgazm.

  • Przepraszam Pana najmocniej. Szef prosi do gabinetu – poinformował chłopak, wpatrując się w dłoń, wypełniającą moją cipkę.
    Kolega nagle przerwał pieszczoty. Jęknęłam zawiedziona.
  • Czekaj tu na mnie, dziwko – rozkazał głośno mój partner.

Obecni w ogrodzie ludzie przyglądali się tej scenie z zainteresowaniem. Kolega wstał i poszedł za kelnerem. Zakryłam cipkę przeźroczystym materiałem sukienki i sączyłam zimnego drinka. Przyglądałam się zgrabnym panienkom, które pląsały w rytm muzyki.
Poczułam czyjeś ręce na moich piersiach. Obróciłam się do tyłu. Za mną pochylał się przystojny, obcy mężczyzna i masował mi sutki.

  • Ile bierzesz za taki wieczór, laleczko? – wyszeptał do mojego ucha.
  • Nie stać Cię, ptysiu – odpowiedziałam – to sprawa zakładu.

Mężczyzna nie przestawał miętosić moich cycków. Były bardzo wrażliwe ze względu na podniecenie, do którego doprowadził mnie kolega. Mój głos drżał.

  • Poczekaj jeszcze troszkę, kochasiu. Możliwe, że i Ty załapiesz się dzisiaj na mnie – powiedziałam do niego i pocałowałam go w usta.
    Facet odwzajemnił pocałunek i wrócił do swojego stolika.

Obserwując tańczące dziewczyny dopiłam drinka. Byłam całkiem rozluźniona. Kelner, czuwający nade mną, przyniósł następną szklaneczkę. Nadal czułam na sobie wzrok gości, spoczywający na moim ciele, ubranym w półprzeźroczystą kreację. Facetowi ze stolika obok, który nachalnie wpatrywał się w mój dekolt, przesłałam całusa. Po kilkunastu minutach wrócił mój przymusowy partner wraz z gospodarzem. Zajebiście przystojny blondyn puścił do mnie oko, odłożył na stół szklankę i wszedł na podest.

Kiwnięciem ręki uciszył muzyków i złapał za mikrofon.

  • Kochane Panie i Szanowni Panowie! Jedną z atrakcji dzisiejszego wieczoru będzie śliczna i urocza kobieta, która zaszczyciła mój dom swoją obecnością. Na początek pokaże, co potrafi zrobić z każdym mężczyzną. Zapraszam na scenę, księżniczko, wraz z Twoim sympatycznym partnerem! – gospodarz domu z uśmiechem wskazał na moją osobę.

Wstałam od stolika, wzięłam pod rękę mojego partnera i powolnym krokiem weszliśmy na podium. Nieźle nawalony kolega stanął przed publicznością, która zgromadziła się przy podwyższeniu.

  • Proszę państwa, macie przed sobą najlepszą dziwkę, jaką dotąd posuwałem. Na początek zaprezentujemy wam, jak kobieta powinna obchodzić się z pokaźnym kutasem – to mówiąc kolega chwyciła mnie za włosy i zmusił do klęknięcia na deskach.
    Rozpiął rozporek i wyciągnął swoją wielką pałę.
  • Pokaż gościom, jak obciąga rasowa kurwa – wybełkotał do mikrofonu i wsadził mi grubego penisa do buzi.

Wpuściłam go przez szeroko otwarte usta. Trzymał mnie za włosy i wpychał się głęboko do gardła. Po kilkunastu sekundach wypuściłam kutasa z ust, żeby zebrani mogli ocenić jego rozmiary. Panie jęknęły z zachwytu. Część panów rozpięła rozporki i bez skrępowania waliła konie. Skurwysyn wepchnął się z powrotem i przez kilka minut próbował mnie udusić. Wczepił się łapami w moje włosy i wsadzał mi swojego olbrzyma po same jądra. Przechodził przez usta i gardło do przełyku. Co chwila wyciągał go na zewnątrz i okładał mnie sztywnym fiutem po policzkach i czole.

Wreszcie poczułam, że dochodzi. Ujęłam go w obie dłonie i szybko posuwałam. Strumienie gorącej spermy wypełniły moje usta. Wyssałam wielkiego kutasa do ostatniej kropelki.
Na zakończenie złapałam jego jaja w dłoń i ścisnęłam z całej siły.

  • Aaaach, ty franco!!!!!! – ryknął kolega z bólu i postawił mnie na nogi, ciągnąc za włosy. Obrócił mnie w kierunku publiczności i wsadził łapę za dekolt. Silne szarpnięcie rozerwało cienki, przeźroczysty materiał sukienki. Zebrani goście mogli podziwiać moje nagie piersi i cipkę z wytatuowaną różą.
  • Dzisiejszego wieczoru ta suka należy do mnie! Kto ma ochotę na cycatą kurwę, zapraszam! – krzyczał rozjuszony kolega.

Pchnął mnie mocno do przodu. Spadłam z podium prosto w ramiona potężnie zbudowanego, ogolonego na łyso faceta.
-Witaj, ślicznotko – wyszeptał mi do ucha, obejmując muskularnymi łapami moje ciało. Zdarł ze mnie resztki sukienki i położył mnie na najbliższym stoliku. Otoczyli go inni faceci i przytrzymali moje ręce i nogi. Wszyscy byli nawaleni, ich sztywne kutasy wystawały z rozpiętych rozporków. Łysy kulturysta wsadził głowę między moje uda i rozpoczął penetracje cipki swoim mięsistym językiem. Pozostali mężczyźni zajęli się moimi cyckami i buźką. Mocne ręce ściskały nabrzmiałe z podniecenia sutki, pyszne kutasy zmieniały się w moich ustach.

Wokół stolika zebrali się pozostali goście. Niektóre panie zeszły do parteru i zajmowały się penisami najbliżej stojących facetów. Łysy kulturysta ssał moją sztywną łechtaczkę. Jęczałam coraz głośniej

  • Zerżnij mnie wreszcie, mięśniaku… – wydyszałam drżącym z podniecenia głosem.
    Wyprostował się. Złapał w wielkie łapy moje uda i przyciągnął na brzeg stołu. Podniosłam głowę i popatrzyłam między nogi. Sztywny, żylasty kutas dumnie stał do góry. Wyglądał jak wielki, gruby pal.

Do pleców kulturysty przylgnęła śliczna blondynka. Jedną dłoń położyła na jego torsie, drugą próbowała objąć grubego penisa. Skierowała go w dół. Twardy jak stal kutas wbił się w moją mokrą cipkę.

  • Taaaaak….wejdź całyyy….chcę poczuć twoje jaja na moich pośladkaaaach……
    Facet mocno ściskał moje uda i posuwał coraz szybciej. Jego pała rozciągała moją gorącą dziurkę do granic możliwości. Ciężkie jądra głośno i rytmicznie uderzały o moją dupkę. Mężczyźni stojący przy stoliku na zmianę wpychali mi do buzi twarde kutasy.
    Ich dłonie mocno ściskały moje cycki, pieściły brzuch i łechtaczkę. Jęczałam głośno w orgazmie. Blondynka, przyklejona do walącego mnie faceta, masowała jego sutki.

Po kilku minutach kulturysta ociekał potem. Przyspieszył penetrację cipki. Strumienie gorącego wytrysku wypełniły moje wnętrze. Czułam, jak sperma wypływa na pośladki i odbyt. Zaraz po tym sperma z dwóch innych kutasów zalała mi piersi. Krzyczałam z rozkoszy. Gruby penis wyszedł ze mnie. Blondynka pochyliła się nad nim i wessała do ust. Wylizała go z resztek mleczka i moich soków. Jeden z mężczyzn, ze sterczącym z rozporka sztywnym fiutem, rozłożył na trawie obrus.

  • Nabijcie tą dziwkę na mnie- powiedział kładąc się na białym obrusie.

Kulturysta podniósł mnie do góry. Podszedł ze mną do leżącego faceta i powoli opuścił na niego. Kutas bez problemu zagłębił się w mojej śliskiej od spermy cipce. Klęcząc, oparłam ręce na jego torsie i wypięłam zachęcająco dupkę.

  • Panowie, mam jeszcze wolne dwie dziurki – puściłam oko do stojących obok mężczyzn.
  • Jesteś fantastyczną kurwą – usłyszałam głos z tyłu i poczułam sztywnego kutasa w odbycie. Odwróciłam się. W dupę walił mnie facet, który miętosił moje piersi, jak jeszcze miałam na sobie sukienkę. Trzymał mnie za biodra i wchodził w całości do ciasnej dziurki.

Trzeci penis wypełnił moje usta. Chłopaki rypali mnie mocno, tak jak lubię. Facet pod spodem chwytał między palce moje sztywne sutki i ściskał je z całej siły. Przeżywałam kolejny orgazm. Każde moje jęknięcie łączyło się z uderzeniem w wypięty pośladek.

  • Jęcz głośniej, suko!!! – krzyczał partner posuwający mój odbyt i okładał dłonią nagą dupkę.
    Zamknęłam oczy. Kutasy pracowały w moich dziurkach jak tłoki. Nabrzmiałe od spermy jądra uderzały o moją brodę i pośladki. Było fantastycznie. Przeżywałam orgazm za orgazmem. Mięśnie krocza kurczyły się, obejmując szczelnie penetrujące mnie penisy.

Mocno zaciskałam usta na fiucie, pieprzącym moją buźkę. Wypity przez panów alkohol sprawił, że zbiorowa kopulacja trwała dobre kilka minut. Pierwszy wytrysk poczułam w odbycie. Facet strzelał do środka z głośnym sapaniem. Drugi spuścił się koleś w moich ustach. Połknęłam wszystko ze smakiem. Najdłużej walił mnie gość od spodu w cipkę.
W pewnej chwili złapał mnie za włosy i przyciągnął do siebie.

  • Wyssij ze mnie wszystko, słodka kurwo – wysyczał mi do ucha.
    Wstałam z jego kutasa i szybko wzięłam do buzi. Obfity wytrysk ponownie tego wieczoru wypełnił moje usta. Połykałam łapczywie kolejne porcje ciepłej, lepkiej spermy……

Podczas opowiadania żona cały czas pobudzała paluszkiem swoją łechtaczkę. W momencie, jak doszła do momentu połykania wytrysku, jej ciałem wstrząsnął dreszcz orgazmu. Słuchając jej, posuwałem dłonią moje sztywnego penisa. W chwili jej orgazmu stanąłem nad nią i po kilku szybkich ruchach zalałem spermą nabrzmiałe z podniecenia piersi. Rozmazała ją na sutkach i patrząc mi w oczy, wylizała paluszki do czysta. Przez chwilę stałem nieruchomo i ciężko oddychałem. Następnie uderzyłem ją w twarz.

  • Co było dalej, kurwiszonie?
  • Powiem, jak uderzysz jeszcze raz…

Mocno uderzyłem dłonią w drugi policzek. Głowa odskoczyła jej do tyłu. Żona jęknęła.

  • Kiedy połknęłam ostatnią porcję spermy, stanął nade mną twój kolega.
    Postawił na wprost mnie krzesło.
  • Klęknij przy nim, dziwko, i obejmij oparcie! – rozkazał.
    Spełniłam polecenie. Nagie piersi spoczęły na siedzeniu krzesła. Kolega przywiązał moje ręce do oparcia, a uda do nóg krzesła.
  • Widzę, że lubisz duże, sztywne kutasy. Mam dla ciebie niespodziankę! – głośno zachichotał.

Spojrzałam na niego. W dłoni trzymał kij bejsbolowy….

  • Nie zrobisz tego… – wyjęczałam.
  • Milcz, suko! Zgodnie z umową spełniasz dzisiaj każdą moją zachciankę! – krzyknął i zbliżył kij do moich pośladków.
  • Zaczniemy od twojej rozjebanej cipy – zarechotał i zaczął wpychać gruby kawał drewna do środka.
  • Rozerwiesz mnie, sadysto!- krzyknęłam, czując jak kij rozciąga do granic wytrzymałości moja cipkę.
  • Zaraz będziesz błagać o więcej – odpowiedział i rozpoczął wykonywanie posuwistych ruchów.

Rozluźniłam się maksymalnie. Ból zaczął ustępować podnieceniu. Po kilkunastu sekundach posuwania cipki zaczęłam odczuwać rozkosz. Ściskałam oparcie krzesła i cicho jęczałam.

  • Widzicie? Mówiłem, że ta kurwa uwielbia grube pały – zwrócił się do gości, obserwujących mój stosunek z kijem bejsbolowym.
  • Kto z państwa ma ochotę zrobić dobrze tej suce? – spytał kolega, nie przerywając posuwania mojej rozciągniętej cipki.
  • Ja bardzo chętnie – usłyszałam miękki, kobiecy głos.

Zbliżyła się do mnie ładna, krótko obcięta szatynka. Spod siatkowej bluzeczki przeświecały nagie, duże piersi. Króciutka spódniczka ledwie zasłaniała jej majtki. Ustawiła się z tyłu i przejęła sprzęt sportowy. Trzymała kij w obu dłoniach. Jej ruchy były mocniejsze i szybsze. Zamknęłam oczy i jęczałam coraz głośniej. Nadchodził kolejny orgazm.
Nagle poczułam uderzenie w pośladki. Wrzasnęłam i odwróciłam głowę. Kolega trzymał w ręce pas od spodni. Zamachnął się i znowu uderzył.

Ból był silniejszy niż za pierwszym razem.

  • Przestań, bandyto! – krzyknęłam w jego kierunku.
  • Cicho, kurwiszonie. Wiem, że to uwielbiasz – odparł i kontynuował chłostę mojej wypiętej dupy.
    Metalowa klamra pasa boleśnie wbijała się w skórę pośladków. Koleś dostosował częstość uderzeń do tempa penetracji cipki przez gruby kij. Znowu ból mieszał się z rozkoszą i podnieceniem. Po długiej chwili zaczęłam krzyczeć w orgazmie.
  • Taaaaak! Mocnieeeeej! Nie przerywajcieeeee…..

Właśnie wtedy przerwali. Kij nadal tkwił w mojej cipce. Popatrzyłam na kolegę. Ponownie miał potężny wzwód. Jego wielki, gruby kutas był niewiele mniejszy od bejsbola.

Zbliżył go do ust dziewczyny, która trzymała kij. Bez zmrużenia oka otworzyła szeroko usta i wpuściła go do środka. Obciągała mu na oczach moich i zebranych gości. Kolega trzymał ją za głowę i wsadzał fiuta głęboko do gardła. Kiedy go wyjął, kutas ociekał jej śliną.

Moja cipka przez cały czas wypełniona była drewnianym kijem.

Kolega kucnął za mną. Poczułam jego penisa na moim odbycie. Złapał moje biodra i wszedł do środka. Wciskał się wolno, w mojej dupce było bardzo ciasno. Wreszcie jego jądra dotknęły moich pośladków.

Teraz cię wyjebiemy wspólnie z tą atrakcyjną panienką – rzucił do mnie i rozpoczął posuwanie odbytu. Dziewczyna wpychała rytmicznie kij do mojej cipki. Po kilkunastu sekundach po raz kolejny szczytowałam. Jeden z gości klęknął przy krześle i wsadził grubego kutasa w moje otwarte w krzyku usta. Znowu byłam walona we wszystkie dziurki jednocześnie…

Nie pamiętam, jak długo to trwało. Kiedy kolega wypełnił spermą mój odbyt, zastąpił go kolejny facet ze sztywnym kutasem. Panowie zmieniali się w ustach po każdym wytrysku. Straciłam rachubę czasu i ilości kutasów, które spuściły się w moje dziurki. Podejrzewam, że przelecieli mnie wszyscy mężczyźni, obecni na imprezie, nie wyłączając kelnerów. Wreszcie przestali. Nie miałam siły nawet jęczeć. Klęczałam w kałuży spermy, przywiązana do krzesła. Z tej pozycji obserwowałam zabawę, która trwała cały czas.

Panowie zajmowali się pozostałymi panienkami. Na każdą przypadało co najmniej trzech. Dupczyli je tak jak mnie, we wszystkie dziurki. Ich krzyki rozbrzmiewały w całej okolicy. Po pewnym czasie ktoś mnie rozwiązał. Wskoczyłam do basenu w ogrodzie i zmyłam z siebie zaschniętą spermę. Gospodarz przyniósł białą sukienkę.

To dla ciebie, ślicznotko, na pamiątkę ekscytującego wieczoru – powiedział całując mnie w rękę. Po północy kierowca odwiózł mnie do domu. Zastałam Cię śpiącego w łóżku, więc rozebrałam się i położyłam obok.
Powiedz mi tylko, skąd wzięło się tyle guzików w przedpokoju?

Impreza rodzinna – Sex telefon

A właściwie to organizowane przez rodziców. Z wiadomych względów i ta bardziej rozrywkowa część rodzinki na nich przebywa. A ze są suto zakrapiane alkoholem .. . sami wiecie co się dzieje. Oczywiście jako osoba dopiero wkraczająca w dorosłe życie, pije o wiele mniej od reszty towarzystwa, za to w drugiej połowie imprezy jestem rozchwytywanym przez podpite panie fordanserem. Właśnie na imieninach ojca uświadomiłem sobie, ze kobiety widza już we mnie: nie chłopca jak dotychczas, lecz pełnowartościowego mężczyznę.

Zaczęło się jak zwykle od kilku butelek wódki celem rozluźnienia atmosfery, która tak się rozluźniła, ze padł jeden ze znajomych ojca. Towarzystwo opamiętało się trochę i zwolniło tempo. Ktoś puścił muzykę i zaczęły się tańce. Jakaś ciotka, żeby nie siedzieć sama zaprosiła mnie do tańca, i tak kulaliśmy się kilka minut. Przerwa kilka kolejek i znów tańce, z ta jednak różnicą, ze towarzystwo coraz bardziej pijane, coraz więcej sprośnych dowcipów, śmiechu i ogólne rozluźnienie. Znów tańce. Tym razem zatańczyłem z żoną poległego na polu chwały. Odważny po kilku kieliszkach, Położyłem delikatnie dłoń na jej pośladku czując wspaniale krągłości, nie zaprotestowała, ale balem się dalej. w następnym tańcu bardziej się przysunęła do mnie, i choć był jeszcze dystans miedzy nami czasem czułem dobrze dotyk jej twardych piersi. Od razu mi stanął, co pani Jadzia oczywiście wyczula. tego już było za wiele jak na mnie, jakoś dotrwałem w całości do końca kawałka. Znów przerwa, alkohol coraz bardziej grzeje krew, u niektórych aż za mocno. Coraz więcej panów oddaje się zajęciom stołowym, znów tańce. Pani Jadzia widocznie powiedziała cos koleżankom, bo od tamtej pory tańce trwały już nieustannie. każdy taniec z inna kobieta, które to z rożnym zaangażowaniem sprawdzały czy ciągle mi stoi. Jedna nawet przez spodnie prawie mi zaczęła walić konia. Myślałem, ze padnę ze zdziwienia. Jednak jej mąż musiał cos zauważyć, bo niedługo po skończonym tańcu zabrali się do domu. Atmosfera oklapła, mocniejsza część towarzystwa tez się zabrała, Impreza, w bardzo okrojonym do początkowego składzie, przybrała nasiadowy charakter. Dominowały głownie panie, gdyż mężczyźni byli już bardzo słabi- co było oczywiście powodem robienia im wyrzutów przez żony. Przez chwile było aż za gorąco, myślałem, ze dojdzie do rękoczynów. Wyszedłem do kuchni zrobić herbaty, a kiedy wróciłem było już normalnie. Kobiety wspominały dawne czasy. Takie babskie gadanie. Nieoczekiwanie jednak zaczęły się pieprzne dowcipy (kobiety tez umieją i to co usłyszałem przeszło moje oczekiwanie).Zrobiło się znów fajnie. Kolo północy kobiety były już nieźle wstawione, mężczyźni trochę doszli do siebie, i znów bal. Muzyka, grała cichsze i wolniejsze kawałki, ja jako osoba bez partnerki siedziałem i przypatrywałem się kobietom. W półmroku lampki ustawionej przy wieży podziwiałem ich dojrzale, pełne kształty prześwitujące przez lekkie kiecki. Zauważyłem tez, ze podczas tańca mężczyźni delikatnie pieszczą swoje partnerki, i to bez względu na to czy tańczą ze swoja żona, czy tez nie. Największego pecha miał ojciec, gdyż pośród czterech pozostałych par były jego dwie siostry. Ale tez sobie nieźle poczynał. I znów przerwa, wesoło, kawały toasty- towarzystwo ogólnie zadowolone bawią się w najlepsze. Myślę, ze pójdę spać i tak mam dość wrażeń jak na jeden raz. Pani Jadzia jednak powiedziała, ze musi jeszcze choć jeden raz ze mną zatańczyć. I znów powtórka z rozrywki. Tym razem jednak bardziej przytuliłem się do pani Jadzi. W tańcu dokładnie już czułem jej spocone ciało, zauważyłem ze przy delikatnym dotyku bardzo się naprężała Ale bomba-to mój najbliższy dotychczasowy kontakt z kobiecym ciałem. Czuje torsem twarde sutki pani Jadzi, czuje jej gorący spocony brzuch, jej twarde napięte uda, jej gorące pełne biodra prawie przyklejone do moich, dłońmi jeżdżę po jej napiętej pupie, ale odjazd. Ten taniec mógłby się nigdy nie skończyć. Tańczące obok pary wyczyniają to samo, kiedy jednak zobaczyłem co robi ze sobą tańcząca para damska, mój i tak utwardzony penis aż drgnął do góry (co z zadowoleniem odebrała pani Jadzia wbijając mi paznokcie w plecy). Pani Teresa całowała ciotkę po gołej piersi, ciotka zaś wsadziła jej dłoń pod spódnice i najnormalniej w świecie robiła jej palcówkę. Mój fiut był już dokładnie trzymany przez twarde uda pani Jadzi. Dokładnie, przez lekka spódnice czułem jej napęczniała i mokra cipkę rytmicznie kurczącą się na moim instrumencie. Już wiedziałem, ze nie wytrzymam długo, Teraz ja zacząłem napierać na jej łono, kilka ruchów, szum w głowie i spuściłem się w spodnie.

Myślę-przegiąłem, ale wstyd. Jednak pani Jadzia pocałowała mnie w policzek i masując mi tyłek szepta do ucha „idź zmienić spodnie”. Już chciałem wykonać polecenie szepnęła „nie teraz, musimy dokończyć taniec”. Cala moja nieśmiałość wobec kobiet gdzieś znikła i z radością kontynuowałem taniec. Po moim wytrysku pani Jadzia wcale nie przerwała swojej zabawy ze mną. Mój fiut wciąż twardy jak skala gniótł się w spodniach wciąż nacierając na jej łono. Dłonie z pupy przeniosły się niżej masując końcami palców jej kobiecość. Czułem dokładnie jak jest wilgotna i gorącą. Co chwile myślę: ale odjazd, ale jaja. Tańczące pary całkowicie zajęte sobą, ciotka już ma obie piersi na wierzchu, sutki kąsane przez panią Treskę, której podniosła się spódnica i dłonie ciotki ugniatające jej pośladki, naciągające stringi w przedział- ale widok. Panowie dyskutujący przy stole przenieśli się chyba do kuchni, skąd słychać ich pijane glosy. Ale jaja. Zobaczymy dokąd się będę mógł posunąć. Masując cipkę czuje na szyi przyspieszony oddech pani Jadzi raz kozie śmierć, druga dłoń wsuwam powoli za spódnice, czuje wspaniale naprężone pośladki, dość mocno je ściskam, jednocześnie wsadzam tam druga rękę i ściskając i szczypiąc jej pośladki przyciskam jej biodra jeszcze bardziej do siebie. Czuje, ze zaraz mi rozerwie spodnie. Miętoszę i naciskam na jej pupę w ten sposób, by jak najbardziej ocierała się o moja pale, jednocześnie kciukiem dostałem się pod stringi i w końcu dotarłem do istoty jej kobiecości. Wilgotna, mokra gorącą miękką cipa gotowa na przyjęcie uwięzionego przyjaciela. Od razu wsadziłem do środka trzy palce i zacząłem nimi przebierać. Pani Jadzia zaczęła całować mnie po szyi, delikatnie gryząc ucho wciąż szepcze, jeszcze, szybciej, och, jak dobrze. zdjęła mi rękę z pleców i rozpięła rozporek. Wsadziła dłoń do mokrych od spermy majtek i zaczęła mi w spodniach walić konia. Tego już było za dużo jak dla mnie. Na dodatek spotkały się nasze usta i nastąpił najgłębszy w mym życiu pocałunek. Tyle przeżyć jednego wieczora to już za dużo. Ponieważ waląc mi konia trochę odsunęła się ode mnie wyciąłem jedna rękę ze spódnicy i wsunąłem od przodu pod bluzeczkę, kiedy dotarłem do twardego sutka, uszczypnąłem go: poczułem, ze pani Jadzia chce mi chyba fiuta zmiażdżyć od razu wystrzeliłem. Pierwszy raz w życiu spowodowałem orgazm u kobiety. Szepnąłem jej do ucha, ze teraz to na pewno musze iść zmienić spodnie. przytuliliśmy się do siebie, tańcząc tak dalej w tym dziwnym uścisku popatrzyłem na ciotkę. Rozpięta bluzka, bawiąc się sutkiem i całowana przez panią treskę przyglądała się zamglonym wzrokiem moim poczynaniom. Puściła mi oczko i uśmiechnęła się kierując wzrok na tańczące obok obłapiające się pary. Robili to co ja z panią Jadzia. Jednak jakoś nie zdążyłem tego zauważyć. Mój pierwszy raz i od razu prawie ze orgia. I tak trwaliśmy w tym uścisku. Kiedy skończył się kawałek poszedłem na gore zmienić spodnie Muzyka ucichła, towarzystwo przeniosło się do kuchni. Gadali, chichotali a ja rozmyślałem nad tym co się stało. Od razu mi stanął, już sobie chciałem zwalić konia, ale usłyszałem kroki ojca na schodach. wszedł do mnie do pokoju i powiedział, ze musimy przenocować jakoś cale towarzystwo. Dodatkowo 8 osób. 11 osób w 4 pokojach. Odliczając sypialnie rodziców i salon wychodzi po dwie pary do pokoju, z czego ja miałem spać na sofie w salonie. Zezłościło mnie to z dwóch powodów. pierwszy to to, ze nie lubię mieć gości u siebie w pokoju, a drugi to fakt, ze miałem nadzieje, ze pani Jadzia trafiła by do mnie na noc i kto wie? Rozplanowaliśmy z ojcem rozmieszczenie gości, i faktycznie w moim pokoju miała nocować pani Jadzia z panią Tereską wraz z mężami. Zeszliśmy na dół. Towarzystwo było nieźle nawalone, ale wesołe. Tylko ciotka i pani Jadzia zauważyły, ze zmieniłem spodnie co skwitowały uśmieszkami.

Już było po pierwszej w nocy, panowie popijają, panie uprawiają swoje chichy. W ciągu godziny nie miałem już z kim rozmawiać, gdyż panowie byli bardzo nawaleni i powoli udawali się kolejno do krainy wiecznych łowów, matka i pani Tereska poszła spać a ciotki z panią Jadzia chichotały w kuchni. Próbowałem oglądać telewizje, ale po przeżyciach wieczoru za nic w świecie nie mogłem się skupić nad czymś innym niż. sterczącym kutasie. Położyłem się na sofie, przykryłem kocem, i powoli zacząłem walić sobie konia. w normalnych warunkach już dawno by wystrzelił, ale chyba jądra już były puste, i musiało potrwać chwilkę nim się znów napełnia mimo to pala z uczuciem niespełnienia sterczała jak maczuga. zapiąłem spodnie i poszedłem do kuchni czegoś się napić. Kiedy wchodziłem zostałem zlustrowany od stop do głów. Kobiety opowiadały sobie pieprzne dowcipy i w pewnym momencie ciotka zaproponowała tańce. Tym razem pani Jadzia tańczyła z ciocia Basią a mi było dane zatańczyć z ciocia Ewa, z jednej strony nie uśmiechało mi się to za bardzo gdyż myślałem, ze powtórzę wyczyny z panią Jadzia, z drugiej zaś ciocia która była najstarsza kobietą w towarzystwie poza tym, ze miała najwięcej lat w metryce: 45, miała największy biust przy niezagrubej budowie ciała tzw.. kobieta pełna – najbardziej mi się podobała. Puściłem muzykę i z chwila kiedy zbliżyłem się do cioci już nie żałowałem. Czuć na sobie te wspaniale ogromne piersi było przeżyciem naprawdę nieziemskim. jeszcze bardziej zbliżyła się do mnie, kiedy szeptała mi do ucha: „widziałam jak tańczyłeś z Jadźką, mówiła, ze jej się podobało- a tobie?” – ciociu, pierwszy raz byłem tak blisko z kobieta, -ejże Areczku niemożliwe i nie mów do mnie ciociu. w tym momencie przycisnęła mnie jeszcze bardziej do siebie. Milczeliśmy przez chwile, jednak czułem, ze ciocia myśli dokładnie o tym co ja, czułem jak w tańcu mocno się o mnie ocierała, przy czym nie były to otarcia przypadkowe, a raczej takie jak wykonuje kotka pełne erotyzmu, prowokacyjne i szczere. Świadom jej stanu nietrzeźwości, oraz odważny po wyczynach z panią Jadzia śmiało położyłem jej dłonie na pupie i delikatnie lecz stanowczo masowałem. Zbliżając usta do mojego ucha natarła mocno piersiami, które tez już były zdecydowanie twardsze szeptała: „co robisz kozaku, jestem starsza od twojej mamy”, masując twardy tyłeczek szeptałem jej do ucha „jesteś najatrakcyjniejsza kobieta w tym towarzystwie, zdecydowanie masz największe walory- ciociu” kiedy mówiłem te słowa, bez żadnych zahamowań pływałem już oparty o jej biust. Czułem jak jest gorący, jak twardy, jak faluje, jak jej twarde sutki odciskają się na mojej piersi. Coraz mocniej ściskam pupę, zataczając coraz większe kręgi na pośladkach, czasami nawet zahaczając palcami o cipeczkę- co było odbierane natychmiastowymi dreszczami. A ona nic tylko przeciąga i opiera się o mnie, już bez ogródek napierając łonem na mojego wyprężonego przyjaciela.

Byłem w spodniach z materiału, które nie stanowiły aż takiej zapory jak jeansy. Cały fiutek, choć w spodniach znajdował się miedzy jej udami, od góry ocierając się o muszelkę. Poruszając nim jak w trakcie normalnego stosunku czułem jak przez materiał spódnicy i delikatne majtki fiutek zahaczał o wejście do cipki, doskonale czułem jak porusza się miedzy jej wargami, jakie były gorące, jak współpracowała biodrami, żeby cos z tego wyszło. Arek co robisz- dyszy mi do ucha, nie przy ludziach. -jakich ludziach. Odwróciłem ja w ten sposób, by swobodnie zobaczyła pokaz lesbijskiej miłości w wykonaniu cioci Basi i pani Jadzi. Wypity alkohol i podniecenie sprawiły, ze nie zwracały na nas żadnej uwagi. poczułem, ze zadziałało na nią. Trzy mocniejsze westchnięcia „mimo wszystko się krepuje”, ale mówiąc te słowa ukąsala mnie w ucho. Teraz dopiero poczułem jak kobieta potrafi się mocno przytulić do mężczyzny, aż mi tchu brakło. Teraz już poszło szybko, pamiętam, ze wpierw złapała mnie za kutasa, wyjęła go z rozporka, pościskała, ale i tak nie mógł bardziej stwardnieć, podniosła spódnice i wsadziła go sobie miedzy nogi. Jak w nią wszedłem nie pamiętam to działo się za szybko jednak nie spuściłem się(byłem chyba trochę wypompowany), potem odwróciła się tyłem i waliłem ja jak stała i podpierała się ściany. miętosiłem jej cycki, gryzłem po karku. czułem, ze miała chyba z piec orgazmów. A ja ciągle nic. Wale i wale i ciągle nic. czyżby mój pierwszy raz miął się skończyć bez finału? Dopiero kiedy go wyjąłem i ciocia zabrała się do roboty buzia wszystkie braki się nadrobiły. Strzeliłem jak z armaty, myślałem, ze mi ledzwia rozerwie. Niesamowite przeżycie. Kiedy jakoś doszedłem do siebie ciocia powiedziała: Myślałam, ze nigdy nie dostaniesz, czas kończyć. powoli się ubrałem, napiliśmy się jeszcze coli, trochę pogadali i poszli spać. Wbrew pozorom po tylu przeżyciach dość szybko zasnąłem.

Rano obudziła mnie krzątanina, to ojciec z matka szykowali śniadanie dla gości. Kiedy wszyscy zeszli, ponarzekali na ból głowy- zdziwiłem się obojętnością co niektórych kobiet. Ja cały w skowronkach, a one, ze nic nie pamiętają, ze musiało być fajnie, taka to wymówka. Czasem gdy ciocia Ewa, czy pani Jadzia spoglądały na mnie, ale w ich oczach nie widziałem niczego, pełny spokój. Może tak ma być?, może rzeczywiście były pijane? Miąłem zupełny mętlik w głowie… dopiero przy pożegnaniu, kiedy ciocia Ewa wylewnie przywarła do mnie swym biustem, a pani Jadzia sprytnie złapała mnie za fujarę, ze śmiechem powiedziała na glos: „Ten wasz syn już prawie dorosły” co skwitowano głośnym śmiechem, utwierdziłem się w przekonaniu, ze wszystko pamiętały. I tak strąciłem dziewictwo.

Sex z mamą – Sex telefon

Ojciec już od ponad trzech miesięcy pracował za granicą. Mama zajmowała się tylko domem czyli mną i moją 12-letnia siostrą. Ja miałem wtedy niecałe 16 lat, kiedy zdarzyła się tamta historia. Ja i siostra byliśmy już na tyle samodzielni, że mamie zdarzało się, iż często wieczorami wychodziła do sąsiadki na babskie pogaduszki. Jedno z takich spotkań skończyło się tym, że mama wróciła dosyć późno i w dodatku mocno wstawiona. Bardzo rzadko piła, więc raczej było to czymś zaskakującym dla mnie. Wtedy jeszcze nie spałem oglądając jakiś film i to całkiem niewinny. Słysząc ją w przedpokoju poszedłem tam. Mama widząc, że jeszcze nie śpię zaczęła mnie wstydliwie przepraszać za to, że wraca tak późno i w dodatku „nawalona jak messerschmitt” – jak mówiła ze śmiechem. Zacząłem ją uciszać mówiąc, że Weronika już śpi i nie potrzebne też aby słyszało mamę pół bloku. Mama podeszła do mnie i przepraszająco cmoknęła w usta. Robiła to bardzo często, a ja zawsze wtedy doznawałem wzwodu, jakby ten matczyny pocałunek był całą kwintesencją seksu o jakim bezustannie w tym wieku myślałem. Nieraz bardzo mnie krępowało także to, że w trakcie jakiegoś niewinnego zawsze kontaktu z jej ciałem tak samo reagowałem. Mama była jeszcze bardzo ładną i niezwykle zgrabną kobietą. Rodziców stać było na to, aby mama ubierała się w atrakcyjne ciuchy i to takie jakie często podkreślały zarówno urodę jak i figurę. Oczywiście miałem już za sobą usilne próby podglądania mamy gdy się ubiera rano lub gdy się kąpie. Jednak obrazy jakie miałem przed kratkę wentylacyjną w drzwiach łazienki nie pokazywały wszystkiego. Do tej pory znałem jej ciało tylko powyżej kolan. Marzyłem, że kiedyś ujrzę jej całą nagość. Teraz gdy ojca nie było w domu podglądałem ją prawie co wieczór, czasem z niecierpliwością czekając, aż siostra zaśnie. Potem oczywiście wszystko co widziałem i sobie wyobrażałem powodowało takie podniecenie, że wystarczyło parę ruchów w łóżku, aby zalewać się potężnym wytryskiem. Weszliśmy do kuchni i udając iż słucham jej opowieści o tym, jak pozwoliła sobie z sąsiadką na chwilę zapomnienia z butelką wina, podświadomie byłem pewny, że zdarza się rzadka okazja, aby wykorzystać jej pijaństwo do bardziej radykalniejszego zaznajomienia się z ciałem mamy. Okazja nadarzyła się szybciej niż myślałem. W pewnej chwili mama przechodziła obok mnie i otarła się biodrem o moje podbrzusze. Zażenowany poczułem, że znowu zaczyna mi stawać. Na szczęście mama niczego nie zauważyła i weszła do łazienki. Drzwi były otwarte więc nadal do mnie mówiła. Stanąłem w nich i mama poprosiła abym odkręcił wodę do wanny. Zrobiłem to, a potem niby obojętnie patrzyłem jak zaczyna odpinać guziki bluzki i zdejmować ją. Stała plecami do mnie a ja patrząc na nie, aż prosiłem los, aby mama zdjęła także biustonosz. Cały czas coś paplała i sięgnęła do zamka spódniczki rozpięła go i już miała zdjąć, gdy nagle przypomniała sobie, że za nią stoję. Odwróciła się i z uśmiechem poprosiła, abym zostawił ją teraz samą. Napalony jak wariat oczywiście zamknąłem drzwi i udając, że zmierzam do swego pokoju, stanąłem z boku. Podniecenie było tak ogromne, że nawet nie myślałem o tym, aby mama mogła jeszcze prze wejściem do wanny wyjść z łazienki. Gdy tylko usłyszałem, że zakręca wodę nachyliłem się i dosunąłem do kratki. Jak zawsze widziałem tylko jej nogi. Prawie oszalałem, gdy ujrzałem jak zsuwają się po nich majtki. Mama odsunęła je stopą, a potem widziałem tylko jej łydki i weszła do wanny. Tak chciałbym teraz być tą łazienką, że wydawało mi się że z wrażenia rozdygotam się cały. Teraz widziałem jedynie wannę a moja wyobraźnia malowała widok kapiącej się nagiej mamy. Jej majtki leżały zaledwie parę centymetrów przede mną a ja wręcz pragnąłem być w tej chwili nimi lub chociaż trzymać je w dłoni. Nagle usłyszałem swoje imię. Jakby wiedząc, że jestem pod drzwiami mama mnie wołała. Nie wiedziałem czy reagować natychmiast czy udawać, że nie słyszę. Ponownie mnie zawołała, teraz już głośnie, jak najdyskretniej podniosłem się i dając chwilę na uspokojenie, zapytałem przez drzwi czego chce. Tak samo przez drzwi poprosiła, abym rozebrał jej łóżko i przy okazji przyniósł świeży szlafrok. Wszystko to zrobiłem prawie biegiem i znów stanąłem pod drzwiami. Jednak nie wiedziałem czy mam wejść do środka czy też wsunąć ramię przez drzwi i położyć nakrycie. Wybrałem to ostatnie. Delikatnie zapukałem i wsunąłem rękę. Poprosiła bym wszedł. Skrępowany tylko zerknąłem na nią, zanurzono po brodę w gęstej pianie. Trzymając nadal szlafrok w dłoniach usiadałem na brzegu wanny. Chwilę trwała cisza, a potem nagle usłyszałem Podglądasz mnie? – zapytała spokojnym i zaskakująco trzeźwym głosem. Z wrażenia zaniemówiłem, nie wiedziałem czy mnie przed chwilą nakryła czy tez jej pytanie jest całkiem ogólne i przypadkowe. Jednak odważnie skinąłem głową, że tak Po co to robisz, skoro spod drzwi prawie niczego nie widać? – spytała w sposób naturalny. Coś tam zacząłem przebąkiwać, a nawet w którymś momencie zacząłem ją nieskładnie przepraszać za to zachowanie. Nie musisz mnie przepraszać. Wystarczyło tylko powiedzieć, że nie potrafisz sobie dać rady z dojrzewaniem i jestem pewna, że jakoś byśmy temu zaradzili – znowu dobiła mnie spokojną odpowiedzią. Cała ta sytuacja i rozmowa, powodowała coraz większe podniecenie. Przestałem nawet starać się ukryć wzwód. Zresztą nie było to wcale łatwe, zważywszy, iż miałem na sobie tylko spodnie od piżamy. Jeśli chcesz, to możesz wejść ku mnie! – usłyszałem. O dziwo jedynie co teraz poczułem to wstyd, że mama ujrzy mojego penisa. Zacząłem się wiercić niespokojnie nie wiedząc co zrobić. Jak się rozebrać. Co, nie chcesz? – spytała prowokacyjnie. Oczywiście, że chciałem ale dosyć długo trwało, aby moje nienormalne pragnienia zwyciężyły dziecięce zawstydzenie. Jak tylko potrafiłem zrobić to najszybciej, ściągnąłem spodnie i prawie wskoczyłem do wanny, rozbryzgując wodę po całej łazience. Nigdy nie zapomnę tego niesamowicie cudownego uczucia, kiedy usiadłem pomiędzy jej udami i plecami przytuliłem do jej piersi. Chociaż jeszcze nie widziałem nawet skrawka nagości, czułem ją całym sobą. Oparła dłonie na moich barkach i delikatnie masowała. Wpatrywałem się w jej kolana wynurzające się z wody i objąłem je dłońmi. Nagle wszystko runęło. Jakimś z niemożliwym do opanowania impulsem zsunąłem dłonie niżej i wcisnąłem je pod pośladki. Mama momentalnie objęła mnie w pasie i nim zdążyłem cokolwiek pomyśleć mój sztywny penis znalazł się w jej dłoni. Zacisnąłem palce na jej pupie i rozkoszą poddałem się jej pieszczotom. Coraz większe pożądanie rozlewało się przyjemnym dygotem po całym ciele a jej dłoń coraz energiczniej poczynała sobie na moim przyrodzeniu. Nawet nie zdążyłem się zatopić w cudowności tego co się dzieje, gdy nagle wystrzeliłem. To, co w tej chwili z rozkoszą wyrzucałem z siebie, było najwspanialszym uczuciem jakie kiedykolwiek dane mi było doznawać. Zdawało mi się, że wytrysk wyrywa ze mnie wszystko to, co do tej pory nazywałem spełnieniem. Mama jeszcze przez chwilę pieściła mnie delikatnie, a potem pocałowała w szyję i jakby nigdy nic się nie stało, po prostu poprosiła mnie abym już zostawił ją samą. Przekonany, iż to, że przed momentem mama doprowadziła mnie do wytrysku, było tylko urojeniem, ociekając wodą, nagi rzuciłem się na łóżko w swoim pokoju. Gorączka, która mną wręcz rzucała, była jednak tak przyjemna, że chciało mi się krzyczeć ze szczęścia. Gdy jednak usłyszałem jak wchodzi do mojego pokoju nawet nie musiałem na nią patrzeć by wiedzieć, że jest naga. Przytuliła mnie do swego gorącego i pachnącego kąpielą ciała i dosyć długo leżeliśmy w kompletnej ciszy. Jeśli chcesz jeszcze czegoś ode mnie, to musisz się pośpieszyć, wiesz, że twoja siostra lubi wstawać w nocy! – powiedział szeptem i tonem tak normalnym, jakby chodziło prozaiczną domową czynność. Oczywiście, że chciałem od niej dużo, jednak jak się za to zabrać? Chwilę leżeliśmy jakby rozmyślając nad tą całą niezwykłą sytuacją, a potem mama uniosła zaczęła mnie całować. Dotyk jej warg, początkowo delikatne muśnięcia języczkiem a potem coraz bardziej namiętne, powodowały, że wszystko we mnie gorzało. Wtulałem się w jej nagie i gorące ciało a gdy w pewnej chwili poczułem jak kładzie udo na moich biodrach, odważnie je pochwyciłem. Gładka skóra wręcz prosiła by ją gładzić. Czułem podbrzusze mamy, które ocierało się o moją sztywność, a gdy pochwyciłem ostrożnie i niepewnie jej pośladek, mama drgnęła i cichutko jęknęła. Nadal mnie całowała, gdy podniosła się i usiadła na mnie. Cudownie wilgotny srom docisnął się do mojego „ptaszka”, a potem jedynie poczułem jak unosi lekko pupę, chwyta na penisa i wkłada w siebie. Wyprostowała się i zaczęła podskakiwać, zaciskając kolana na moich bokach. Jedną dłonią objąłem jej pośladki, a drugą zacząłem pieścić piersi. To co działo się w moim podbrzuszu, było czymś niepowtarzalnym i tak rozkoszne, ze zacząłem cichutko kwilić. Ogarniała mnie skurczami pochwy i ud i poruszała się coraz szybciej. Penis zaczynał pulsować i nabrzmiewać i czułem zbliżający się wytrysk. W pewnym momencie upadła na mnie całym ciałem i krzykiem wyrzuciła w siebie cały swój orgazm. Myślałem, że pochłonie mnie całego w głąb siebie, gdy nagle doszedłem. Całe moje pożądanie wlewało się w jej pochwę i zdawało mi się, jakby każdy strumień jeszcze najbardziej mamę zmuszał do jęczenia. Trzymała mnie w sobie, tak długo, aż zwiotczały ****ek wysunął się z niej. Leżeliśmy obok siebie wtuleni do spoconych ciał, powoli oswajając się z tym co się zdarzyło. Mamo…! – zacząłem ale przerwała mi szybkim cmoknięciem w usta.