❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Archive for 17 października 2026

Nocne marki

Mam na imię Oliwia, mam 17 lat. Jakiś czas temu pewnej nocy nie mogłam zasnąć. Przewracalam się z boku na bok. Miałam ochotę posłuchać muzyki ale nie chciało mi się wstawać po słuchawki. Wschłuchiwałam się w ciszę gdy nagle moich uszu dobiegł nieznanym mi dotąd dźwięk. Dźwięk ten dobiegał z sypialni moich rodziców. Było to głośne sapanie. Leżałam w ciszy i nasłuchiwałam co będzie dalej. Zastanawiałam się co oni robią, czy uprawiają sex ?. Chwile potem dostałam odpowiedz. Do sapania dołączyły jeszcze ciche jęki mojej mamy i dzięk odnijania się jąder o pośladki. Z początku byłam zniesmaczona tym co słyszę, chwile pózniej dostrzegłam jednak że mój oddech przyspieszył a w majtkach zrobiło mi się mokro. Ręka mimowolnie powodowała do mojej cipki. Palcem natrafiłam na łechtaczkę i zaczęłam się masturbować. Odgłosy zza ściany przybrały na sile, ojciech coraz szybciej rżnął matkę. Już się nie kryła z odczuwaną rozkoszą, głośno jęczała. Moja ręka w majtkach przyśpieszyła czułam coraz większe podniecenie, czułam ze zaraz dojdę. Zlapałam się szybko wolną ręką za poręcz łóżka i przeszyła mnie fala rozkoszy, wiłam się jak węgorz aż opadłam bez sił na łóżko. Zaraz po moim orgazmie słyszałam zza ściany że matka też doszła, równocześnie z ojcem. Ich zabawa jednak się na tym nie skończyła tak jak sądziłam. Ani na chwile nie odpoczeli, słyszałam odgłos ssania, od razu wiedziałam ze matka robi ojcu loda. Postanowiłam iść zobaczyć to na własne oczy. Wyślizgnęłam się bezszelestnie z łóżka i poszłam pod drzwi rodziców. Miałam szczęście, drzwi były lekko uchylone. Przez szpare widziałam wypiętą w moją stronę dupę matki, poczylała się nad kroczem ojca. On miał zamknięte oczy i oddawał się pieszczotom żony. Kiedy penis stał już na baczność moja matka weszła na ojca okrakiem i zaczęła na nim skakać. Gdy penis zagłębiał się w jej cipce niemalże krzyczała z rozkoszy nie przejmując się tym że ja jestem tuż za ścianą. Ojciec bawił się jej dużymi piersiami, ssał je i całował. Ruchy matki nasilały się z każda sekundą, widać było ze zaraz dozna orgazmu. Wiła się na penisie ojca niemiłosiernie, on dyszal ona jęczałam a ja robiłam sobie kolejny raz placówkę. Kiedy myślałam ze matka dojdzie na ojcu ona wstała z niego, położyła się na łóżku na przeciw jego twarzy, zaczęła masować swoją cipkę, krzyczała :
– nie wytrzymam, zaraz wybuchnie aaahhh..  
Po czym z jej pochwy wyleciał strumień soków wprost na twarz ojca, ona opadła na łóżko z drgawkami i straszliwymi jękami. Ojciec zaraz przystąpił do akcji. Pochylił się nad jej wciąż dygoczącym ciałem i bez ostrzeżenia włożył swojego penisa w cipkę matki po same jądra. Ona aż się poderwała z krzykiem :
– przestań, to boli, rozerwiesz mnie !.
On jednak nie zważał na to, rżnął ją jak zwierzynę, zarzucił sobie jej nogi na barki i posuwał ją ile starczyło mu sił. Matka nawet nie wrzeszczała ona się darła z rozkoszy podczas tego dzikiego sexu doszła już 2 razy, za trzecim razem jej pochwa wypchneła penisa mojego ojca. Z cipki wyleciał ogromny strumień soków. Moja matka była kompletnie bez sił, ojciec jednak jeszcze nie skończył. Zszedł z łóżka, ciągnąć matkę za włosy ułożył ją tak aby jej głowa zwisała z łóżkana przeciw jego krocza. Kiedy tak leżała otworzyła usta a ojciec zaczął posówać ją w usta. Ona się krztusiła i krzyczała on jednak nie przestawał. Kiedy zbliżał się orgazm wyjął penisa z jej ust, zwlukł ją z łóżka i spuścił się prosto na jej twarz. Ona wylizała poslusznie jego penisa, po czym wstała i pocalowała go namiętnie. Ja zorientowawszy się ze już skończyli szybko wróciłam do swojego łóżka. Słyszałam jeszcze jak krzątali się w łazience i jak brali prysznic, po czym zasnełam z ręka w majtkach.

Sekretarka i seks telefon online!

Zimny napój ochładza moje wnętrze. Delikatne bąbelki, mijające gardło powodują, że w moich oczach zbierają się łezki. Tak. Każdy kolejny łyk daje ulgę i fale energii potrzebną mi od zaraz. Moje ciało jest już totalnie zmęczone a mózg nie chce już ze mną współpracować. Tak jak i każde z reszty mojego ciała woli udać się na zasłużony weekendowy odpoczynek. Mam dość. Piątek, mega dużo roboty. Raporty, wypłaty. Najlepiej gdybym mogła mieć kilku klonów, bo inaczej nie zaradzę wszystkiemu. Kolejny Red bull ląduje w koszu. Brzdęk odbijającej się puszki od poprzedniej sugeruje mi, że godziny mojej męczarni dobiegają końca. Ludzie przez moje zaokrąglone cztery kąty przechodzą w takim tempie, że nie sposób wszystkiego ogarnąć.  
-Pani Magdaleno- usłyszałam w intercomie, jakby mało było zamętu- czy dostanę dzisiaj raport o który proszę od dwóch godzin?- Niech to szlag. Jeszcze tego brakowało.
-Panie Dyrektorze.-Mój głos był opanowany, chociaż w środku cała trzęsłam się z nerwów i z nadmiaru kofeiny.- Znalazłam w nim kilka błędów, dlatego przed kwadransem odesłałam go powrotem.- wypowiedziałam na jednym wydechu, podpisując między czasie kolejną przepustkę.- Dostarczę go do Pana gabinetu, gdy tylko znajdzie się na moim biurku.- Zaraz po tym bez żadnego słowa, połączenie zostało zerwane a ze mnie spadło dobre 10 kilogramów. Jak ja nie znoszę takich dni jak te. Wszyscy coś ode mnie chcą. Pytają. Przychodzą i odchodzą a mnie głowa pęka. Czy ten dzień kiedyś się skończy? Każda mijająca minuta, staje się coraz to dłuższa, dając wrażenie niekończącej się. Szczerze, to najchętniej rzuciłabym to wszystko w kąt, i wyszła zabierając ze sobą torebkę.
-Dzień dobry Pani Madziu.- No tak. Jeszcze ten zboczony kolega szefa. Nienawidzę, gdy ktoś w tak niedyskretny sposób patrzy się w moje cycki.- Czy zastałem jeszcze Michała?
-Tak.- Odpowiedziałam, nie zwracając uwagi na jego głupie uśmieszki. Lubiłam się podobać, zwracać uwagę męskiej części populacji, ale nie takich typów jak on. Paweł, odkąd tylko zaczęłam tu pracować, ciągle zaglądał do przyjaciela, nawet bez naglącej sprawy. Ot tak, by przyglądnąć się jego sekretarce. Z początku mi się to podobało, ale w końcu wszystko kiedyś przestaje cieszyć. Chociaż nadal ubieram obcisłe spódniczki uwydatniające moje zgrabne pośladki, to nie są one krótsze niż w kolano. Bluzeczki też nie są gorsze. Idealnie podkreślają moje duże piersi, z których jestem dumna, bo nie ma w nich niczego sztucznego. – Jest u siebie.- Wskazałam palcem kierunek, raczej z przyzwyczajenia, niż by mu pokazać gdzie ma się udać.- Podać kawę?- Poprawiłam swój warkocz, przekładając go przez ramię, by choć w minimalnym stopniu przysłonił mu widoki.
-Nie, chociaż..- Spojrzał na mnie, a ja w tym momencie, mało dyskretnie spojrzałam na zegar wiszący nad wejściem głównym, trochę po to by pokazać mu, że nie bardzo mam na to ochotę. Nie będę udawać miłą.- Nie, dziękuję.

Minęła trzecia popołudniu. A mnie już opuszczają nerwy. Co prawda, jeszcze mam pół godziny pracy, ale to są już resztki, które nie są aż tak stresujące. Przed chwilą odebrałam nad wyraz spóźniony raport, który po wstępnym przeglądnięciu miejsca, gdzie był wcześniej błąd, udałam się z nim do szefa. Wiedziałam, że będzie zły. Przecież moglibyśmy mieć już to z głowy, a tak musimy jeszcze zamknąć ten tydzień. Porażka. Co prawda, ja nie powinnam się śpieszyć, bo i do kogo? Przebywanie w pustym, cichym mieszkaniu mnie dobijało. Miałam ochotę wyjechać do rodziców, ale szybko z tego zrezygnowałam.
-Przepraszam, – po uprzednim zapukaniu, lekko uchyliłam drzwi Jego gabinetu, – czy mogę? Mam ten raport..
-Nareszcie.- Zza biurka wyłaniał się mężczyzna po 30stce. Bardzo pociągający, zwłaszcza bez krawata i z rozpiętym podszyją guzikiem.- Co w nim było nie tak?- Zwrócił się do mnie, a ja w skrócie przedstawiłam mu co było powodem cofnięcia tegoż raportu.- Widzę, że masz już w tym wprawę.

Napalona kujonka i zakompleksiony prawiczek dzwonią na sex telefon

Jestem Karolina, chodzę do drugiej liceum. Nie mam żadnych koleżanek, od niedawna mam tylko jednego kolegę. Ludzie ze szkoły zbytnio mnie nie lubią, bo uważają mnie za sztywną i nudną kujonkę, z którą nawet nie ma o czym pogadać. Zresztą mają rację – jako jedna z niewielu zawsze mam odrobione wszystkie prace domowe, a do sprawdzianów jestem zazwyczaj wzorowo przygotowana. Nie lubię imprez, bo źle się czuję w hałasie i w dużym tłumie, nie umiem też rozmawiać z ludźmi, bo po prostu nie wiem o czym, a jeśli już muszę z kimś dyskutować, to mówię tylko o szkole. Do tego jestem dość wstydliwa i niezbyt atrakcyjna z wyglądu. Jakby mi zależało, to mogłabym się wypindrzyć jak moje rówieśnice i wyglądać całkiem pociągająco – wiem, bo kiedyś mama mnie uczesała, nakręciła włosy, umalowała twarz i wyglądałam całkiem ładnie, a skoro sama tak stwierdziłam, to rzeczywiście musiało tak być, bo jestem wobec siebie bardzo krytyczna. Jednakże nie mam ochoty ani motywacji, żeby stroić się i robić z siebie seksowną barbie, więc zazwyczaj spinam po prostu moje jasne włosy w kok, nie maluję twarzy i wyglądam… po prostu normalnie, jak zwyczajna, szara myszka. Noszę duże, okrągłe okulary, które nadają mi jeszcze bardziej kujoński wygląd. Nie jestem gruba, ale szczupła też nie – w kwestii tuszy także określiłabym się jako „zwyczajna dziewczyna”, choć niektórym moje nogi mogłyby się wydawać nieco puszyste, a brzuszek trochę za bardzo wystający. Nie dbam o to. Nie stroję się także w żadne wyzywające ciuchy, bo wiem, że nawet gdybym to robiła, to i tak żaden chłopak by na mnie nie poleciał. Po pierwsze każdy wstydziłby się przed kolegami, że podoba mu się taka drętwa i nielubiana kujonka, a po drugie zdaję sobie sprawę, że w szkole konkurencja jest naprawdę na wysokim poziomie i chłopców zwyczajnie bardziej pociągają ekstra laseczki, niż takie szaraki jak ja – choćby ładnie wystrojone. Nie ukrywam wszak, że bardzo chciałabym zwabić jakiegoś chłopaczka, podniecić go i skłonić do ostrego przerżnięcia mojej napalonej cipki. Seks jest bowiem moją obsesją. Nie mam co prawda zbyt często okazji go uprawiać, ale wciąż o nim myślę, a moja wyobraźnia jest naprawdę bujna… Masturbacja jest moim zamiłowaniem, uprawiam ją codziennie po kilka razy – no, chyba, że danego dnia mam okazję uprawiać prawdziwy seks. Muszę się jednak przyznać, że dziewictwo straciłam dopiero w tym roku, choć jestem już siedemnastolatką. Swój pierwszy raz przeżyłam z pewnym nieśmiałym chłopcem kilka miesięcy temu. Chłopiec ten ma na imię Jasiu i to właśnie on jest tym moim jedynym kolegą, o którym wspomniałam na początku. Ma podobny charakter do mojego – jest spokojny i nieśmiały, taki nietowarzyski, zamknięty w sobie chłopaczek. Niski, chuderlawy, z wyglądu niezbyt pociągający, choć odpychający też nie jest. Koledzy wciąż mu dokuczają – to biją go (nie tak, żeby mu zrobić krzywdę, ale tak, żeby go upokorzyć), to zabierają i chowają mu różne rzeczy, to go przezywają, a także wciąż się z niego wyśmiewają. Jasiu nie umie się bronić, bo wstydzi się cokolwiek powiedzieć, więc inni chłopcy mogą bezkarnie zażywać rozrywki w postaci znęcania się nad słabszym.

Teraz właśnie siedzę na lekcji języka polskiego i z niecierpliwością czekam na koniec zajęć. Nie słucham nauczycielki, bo i tak wiem wszystko to, co ona mówi – powtarzają się te same tematy, które przerabiałam już w gimnazjum… Nie licząc tej lekcji, do końca zostały jeszcze cztery godziny. Strasznie mi się dłuży, ponieważ po lekcjach jestem umówiona z Jasiem – idziemy do „naszego lasku”, czyli pobliskiego lasu, w którym odkryliśmy pewne świetne, dobrze ukryte i przez nikogo nieodwiedzane miejsce. Wchodzi się tam między kępę krzewów, w środku której jest kawałek czystej, nie porośniętej niczym ziemi, i jest się ukrytym od wszystkich ciekawskich spojrzeń. Dziś mamy zamiar udać się tam z Jasiem w celu odbycia stosunku seksualnego. Nie robiliśmy tego już pięć dni, więc jestem niewyobrażalnie napalona, dlatego podczas zajęć wciąż myślę o tym, co ma się wydarzyć. Nie to jednak będzie tematem mojej opowieści, gdyż odkąd zaczęliśmy z Jasiem współżyć seksualnie, wszystkie nasze akty płciowe stały się podobne do siebie i nie byłoby w tym nic ciekawego. Wspaniałe wspomnienia pozostawił jednak u mnie nasz pierwszy raz, kiedy to wszystko, co przeżywaliśmy, było dla nas takie nowe, jakby zakazane i dotychczas znane jedynie ze świata fantazji… Nudząc się więc na lekcji i z dreszczem podniecenia przypominając sobie tamto wydarzenie, postanowiłam je opisać.

Tamtego dnia już od rana byłam zmęczona, a osiem godzin w szkole wykończyło mnie jeszcze bardziej. Mieliśmy wtedy bardzo ważny sprawdzian z historii, do którego przygotowywałam się do trzeciej w nocy, a przez tą naukę w ciągu całego poprzedniego dnia nie znalazłam nawet chwili na masturbację… Z nerwów nawet nie miałam na nią ochoty. Sprawdzian napisałam dobrze i byłam niemal pewna, że dostanę piątkę. Kiedy już było po wszystkim i nerwy puściły, zaczął mi się dawać we znaki wczorajszy dzień bez masturbacji – wszystko wokół mnie podniecało, cipka mnie swędziała i moje myśli błądziły wciąż wokół seksu. Rozebrałam wtedy w wyobraźni chyba każdego chłopaka z klasy, a z ponad połową z nich pieprzyłam się w fantazjach. W końcu lekcje się skończyły i z niecierpliwością ruszyłam do domu, chcąc jak najszybciej zamknąć się w swoim pokoju, sam na sam ze swoimi zwinnymi palcami i erotycznymi marzeniami… To miał być piękny rytuał – w nagrodę za dobrze napisany sprawdzian. Cała klasa wychodziła ze szkoły w tym samym czasie, by pod budynkiem rozejść się każdy w swoją stronę. Pech chciał (tak uważałam wtedy, bo teraz uważam to za szczęście), że w stronę tego samego przystanku co ja, szedł zawsze także Jasiu, więc zazwyczaj część drogi do domu odbywaliśmy razem. Wtedy jednakże nie kolegowałam się z nim jeszcze – był on dla mnie po prostu zakompleksionym chłopczykiem, którego było mi trochę szkoda, kiedy inni mu dokuczali. W związku z tym, że oboje byliśmy wstydliwi i nie wiedzieliśmy, o czym ze sobą rozmawiać, całą drogę zawsze milczeliśmy, wymieniając ze sobą jedynie pożegnalne, nieśmiałe „cześć”, kiedy wysiadałam z autobusu, którym Jasiu jechał dalej.

Tym razem było inaczej, a przynajmniej tak mi się wydawało po wyjściu ze szkoły. Opuszczając budynek zobaczyłam, jak chłopaki znowu dokuczają Jasiowi, popychając go do siebie nawzajem, jakby grali biedakiem w piłkę. Mieli przy tym niezły ubaw patrząc, jak chłopiec próbuje wydostać się z ich kręgu, co oni mu uniemożliwiali. Przyznam szczerze, że choć nie miałam nic do Jasia, to niezbyt wtedy lubiłam wspólne z nim powroty do domu, bo po prostu głupio się czułam, kiedy tak całą drogę milczeliśmy, więc szybkim krokiem ruszyłam w swoją stronę mając nadzieję, że kiedy Jasiu uwolni się od swych prześladowców, zdążę już odejść na tyle daleko, iż tym razem nie będziemy z Jasiem skazani na swoje towarzystwo, co sądzę, że także dla niego byłoby bardziej komfortowe. Niestety, ze szkoły wyszła jakaś nauczycielka, więc chłopaki byli zmuszeni wypuścić Jasia, kiedy ich mijałam, zatem biedak ruszył i szedł równo ze mną. Po dwóch minutach milczącego marszu, postanowiłam przerwać ciszę.
– Jak ci poszedł sprawdzian z historii? – spytałam, mając nadzieję, że Jasiu nie uzna mnie tak jak wszyscy za nudziarę dlatego, że rozmawiam o szkole.
– Nie wiem, chyba słabo… – odparł jakimś dziwnym, płaczliwym głosem.
– A czego nie napisałeś? – dopytywałam.
– Niedużo w ogóle napisałem – powiedział tym samym dziwnym głosem, po czym pociągnął nosem.
Spojrzałam na niego i – choć Jasiu bardzo starał się to ukryć – zauważyłam, że płacze! Miał zaczerwienione oczy i spod okularów wyciekała mu właśnie duża łza. Zrobiło mi się go cholernie żal.
– Jasiu… – powiedziałam ze współczuciem. – Nie przejmuj się… Przecież będzie można poprawić ocenę… – próbowałam go pocieszyć.
– Super… – odrzekł takim tonem, jakby ocena ze sprawdzianu obchodziła go w tym momencie najmniej.
– O co chodzi, Jasiu?
Chociaż zwykle krępowałam się go zagadywać, teraz włączył się we mnie jakiś opiekuńczy instynkt i politowanie, które nakazywało mi pocieszyć Jasia – mimo, że nawet nie wiedziałam, dlaczego płacze.
– Nic… – powiedział na odczepnego.
Skoro nie chciał mówić, postanowiłam nie drążyć, ale poklepałam go po ramieniu po czym objęłam, mówiąc wesoło:
– Nie martw się, będzie dobrze!
– Już mam ich wszystkich dość! – wybuchnął w końcu Jasiu. – Co ja im zrobiłem?! Ciągle tylko wszyscy mi dokuczają! Moja wina, że jestem spokojny i nieśmiały? Taki już jestem, nic nie poradzę, to powód, żeby mi dokuczać?!
Pierwszy raz usłyszałam z ust Jasia tak długą wypowiedź. Widać nerwy mu puściły i nieśmiałość chwilowo ustąpiła. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, jak ten chłopak cierpi z powodu ciągłego szykanowania – przez to, że był tak spokojny, zawsze sprawiał wrażenie, że te zaczepki mało go obchodzą. Jednak w duchu bardzo to przeżywał. Dalej więc próbowałam go pocieszyć.

Pamiętnik Licealistki

ostatniego wpisu minęło już trochę czasu, wszystko się zmieniło. Dzięki mojemu chłopakowi poznałam co to jest i miłość. Kocham sex i to bez względu na porę dnia czy nocy. Mogę kochać się zawsze i wszędzie i sprawia mi to ogromną przyjemność, zwłaszcza . Mam  szczęście, że jestem stałym związku, kocham się wtedy, kiedy chcę. Kiedy dzisiaj przyszłam do domu mojego chłopaka na spotkanie , Michał czekał już na mnie z winem. Wino było – zaraz po seksie – moją drugą ulubioną przyjemnością. A połączenie wina z seksem stanowiło duet idealny. Usiedliśmy na kanapie i rozkoszowaliśmy się smakiem doskonałej jakości wina o głębokim bukiecie, ojciec Michała kolekcjonował butelki wina oraz był właścicielem dużej winiarni, dzięki temu mieliśmy okazję zawsze zasmakować czegoś nowego . Ale do rzeczy, gdy siedzieliśmy tak sobie beztrosko myślałam sobie o tym co zaraz się stanie i czy tym razem spędzę noc nago u jego boku .  

W tle płynęła przyjemna, nastrojowa muzyka. Przytuliłam się do niego mocno, a wtedy on zaczął podgryzać moje ucho. Wiedział, że taka pieszczota zawsze mnie rozbudza i wystarczy tylko parę minut, abym była gotowa na świetny sex. Tak też stało się i tym razem. Odwróciłam się do niego. Teraz mogliśmy się całować. Nasze języki splatały się ze sobą, tworząc wilgotną, namiętną plątaninę.

Przygryzał moją wargę, namiętnie ją pociągając. Moja cipka już robiła się mokra. Moje ciało zawsze reagowało błyskawicznie na jego pieszczoty mimo tego, że znało je już od dawna. Zawsze jednak czymś je zaskakiwał, Michał miał plan idealny. Błyskawicznie zaczęliśmy się rozbierać. Nim się obejrzałam, oboje byliśmy nadzy i żadni rozkoszy.  

Jego umięśnione ciało wzbudzało we mnie zachwyt. Mogłam wskazać na nim każdy najmniejszy nawet mięsień. Czasem nawet wstydziłam się, że ja nie wyglądam tak idealnie jako kobieta . Ale jemu to nie przeszkadzało, akceptował moje wady mówiąc, że to nie ma znaczenia liczy się tylko to jaka jestem . Ułożył mnie wygodnie na  wąskiej kanapie, a sam zanurkował między moje nogi. Schodząc coraz to niżej i niżej, całował każdy fragment mojego ciała. I nagle dotarł w to miejsce! Poczułam jego język na swojej łechtaczce! Był miękki, wilgotny, a jednocześnie tak sprawny, uwielbiam jak mnie liże jest taki dokładny. Zataczał wokół kółka, doprowadzając mnie niemalże na sam szczyt. Jednocześnie nie zapominał o mojej cipce. Zatopił w jej wnętrzu swoje palce. Zaczął nimi poruszać, co jeszcze bardziej wzmogło odczuwaną przeze mnie przyjemność, jako że byliśmy sami nie musiałam się powstrzymać i zaczęłam jęczeć

Niewolnica Pana Sex Telfonira!

Wszystko zaczęło się kilka miesięcy temu. Byłam w klubie, jako 18-letnia dziewczyna w sexi sukience, która ledwo zakrywała pupę, robiłam duże wrażenie. Podrywało mnie wielu mężczyzn, ale żaden na tyle mi się niespodobał, aby do czegoś doszło. Poszłam do baru po drinka i w tym momencie, zobaczyłam jego! Siedział sam, sączył drinka i patrzył na dziewczyny kręcące tyłkami. Gdy mnie zobaczył, odstawił drinka i zaczą patrzeć się na mój biust. Nie był on wielki, ale piersi były okrągłe i jędrne. Później zaczął spószczać wzrok coraz niżej, pożerał nim mój tyłeczek. Facet miał około 30 lat, niebieskie oczy i ciemne włosy. Miał również wysportowaną sylwetkę. Zaczęliśmy rozmawiać, a później weszliśmy na tematy intymne i nasze upodobania w sexie. Po kilku godzinach rozmowy, zaproponował mi, abym została jego niewolnicą. Nie wiem dlaczego, ale się zgodziłam.         ***                                                                                Jim (tak się nazywał) wytłumaczył mi wszystko. Zamieszkałam w jego willi i miałam tam wszelkie wygody. Oprócz mnie były tam też 3 inne niewolnice. Byłyśmy na każde wezwanie Jima, a on robił z nami co chciał. Potem dostawałyśmy coś w zamian. Mój Pan był zazwyczaj czuły, a czasem wymierzał nam drobne kary, które posłusznie znosiłyśmy.                                           ***                                                                                    Pewnego dnia Jim wezwał mnie do siebie, gdy przyszłam zakneblował mnie i zasłonił oczy. Czasem tak robił, więc się nie obawiałam. Rozebrał mnie i położył na łóżko. Pocałował moją pizde i polizał, a następnie bez zapowiedzi wepchnął mi w nią swojego penisa, aż do jaj. Bolało mnie strasznie, nie byłam przyzwyczajona do tak gwałtownego ruchu. Próbowałam krzyczeć, ale knebel tłumił moje błagalne krzyki, a Jim rżnął mnie boleśnie swoją wielką pałą. Gdy już mu się znudziło, odwrócił mnie i przywiązał ręce i nogi do łóżka. Zdjął mi przepaskę z oczu i pokazał mi wielkiego i grubego ogórka. Najpierw nie wiedziałam o co chodzi, ale on powiedział, że znudził mu się zwykły sex i, e jestem jego dziwką, więc będzie traktował mnie jak sukę i, że wepchnie mi tego ogórka w dupe. Zaczęłam się miotać i próbować uciec, ale Jim mnie zbyt mocno przywiązał! Bałam się strasznie!          -Przestań się wiercić suko! Poniesiesz za to karę! I nie chce widzieć próby nieposłuszeństwa! –

Za kaę dostałam 20 uderzeń skórzanym pasem w pośladki, a następnie bez zapowiedzi wssdził mi kawałek ogórka w dupe! Okropnie zabolało, ale on wpychał dalej. Wsadził we mnie już połowę ogórka. Mimo dobrego nawilżenia ogóek wchodził ciężko, a mnie bolało jak cholera! Modliłam się, żeby już skończył. Włożył we mnie prawie cały ogórek, gdy nagle przestał. Wyszedł. Zostałam w pokoju sama z ogromnym ogórkiem w dupie. Próbowałam się uwolnić, krzyczeć, co kolwiek, ale wszystko na nic! Łzy płynęły mi po policzkach. Spojrzałam na zegarek. Była 12:00 Leżałam tak bezradna z tym cholernym ogórkiem w dupie! Po około godzinie Jim wrócił. Wyjął ze mnie ogórka.Zabolało. Rozwiązał mnie, przeprosił i pocałował w usta. O wszystkim zapomniałam, ale cały czas czułam dziwne podniecenie, gdy myślałam o ym ogórku, chyba chciałam spróbować czegoś więcej…                 

Zapłodnienie zaraz po porodzie

:)

Witajcie, to moje drugie opowiadanie na tym portalu. Dziękuję za miłe słowa. Nawet zapoznałam bratnią duszyczkę która tak jak ta przeżyła super seks w trakcie rozpoczynającego się porodu.  

Ale do brzegu. Zawsze chciałam mieć chociaż trójkę dzieci. I tak pomyślałam że skoro poród zniosłam bardzo dobrze to kolejne dziecko będę rodzić jeszcze z większą łatwością. Drogie kobietki jak Wy radziłyście sobie w trakcie połogu z brakiem seksu? Ja to myślałam że oszaleję. Ale w końcu Baaach! Stało się, mój mąż zorganizował niespodziankę. Pomógł mi maleństwo wykąpać oraz położyć spać. Wchodzę do kuchni a tam kolacja, mój ulubiony padthai z krewetkami. Na prawdę ale mega uznanie dla niego bo bardzo się postarał. Po kolacji usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy oglądać nasz ulubiony serial na platformie internetowej. Nagle poczułam jak jego zgrabne palce zaglądają pod moją bluzkę. Poczułam dresz,tak bardzo pragnęłam seksu że miałam ochotę od razu na niego wskoczyć. Ale nie! Postanowiłam się troszkę pobawić. Zaczekałam aż jego palce trafią do moich majtek. Zaczął pieścić powoli moją muszelkę, z czasem przyśpieszając ruchy. W pewnym momencie poczułam jego dwa palce które penetrowały z ogromna gracją moje zakamarki. Zdjęłam szybko spodenki i majtki tak aby mu nie przeszkadzać. Czułam coraz większą rozkosz aż w końcu zbliżałam się do szczytowania i nagle???!!!! Coś trysnęło ze mnie w stronę telewizora. Jak to możliwe? Słyszałam o kobietach fontannach ale nie myłałam że ja tak potrafię. Byłam w szoku tak samo jak mój mąż. On szepnał do mnie że to mega go podnieca i chce we mnie wejść. Ja odwróciłam się muszelką w jego stronę. Wszedł we mnie tak mocno, tak silnie że jęknełam tak aż obudziłam moje maleństwo w sasiednim pokoju. Ale postanowiliśmy przyśpieszyć akcję. Mój mąż był tak mocno spragniony że wystarczyło kilka sekund żeby wybuchł we mnie? I jaki efekt? A taki że już jestem w 3cim tygodniu ciąży  do zobaczenia

Wczasy we trójkę – Edycja z seks telefonem

Powoli podszedłem do drzwi łazienki, które o dziwo, pozostały niedomknięte…
– Znowu prowokuje – pomyślałem – tylko co dalej?
Przysunąłem się bliżej uchylonych drzwi, starając się zrobić to jak najciszej. Niepotrzebnie. Szum wody z prysznica skutecznie zagłuszał moje działania. Marta właśnie myła włosy. Stała przodem w moim kierunku z odchyloną do tyłu głową. Piana z szamponu spływała jej po ramionach i piersiach.
– Co za super widok – pomyślałem a mój mały zaczął rosnąć w bokserkach.
Uchyliłem drzwi bardziej. Marta myła twarz, więc nie mogła mnie ujrzeć. Wiedziałem, że jednak zaraz to nastąpi. Nie miałem zamiaru się już chować i wycofać. Za daleko to już zaszło. Zniknęło całkiem racjonalne myślenie.  
– „Mózgi się przełączyły” – przypomniałem sobie moją teorię.
Czułem narastające podniecenie. Marta spłukała twarz i spojrzała w moją stronę.
– Ej a co to za podglądanie? – powiedziała  kokieteryjnie próbując zasłonić piersi i czarny trójkącik między nogami.
– Yyyy…..ręcznik chciałem tylko – odparłem drżącym głosem
– Taaa, jasne…..ciekawe po co Ci on? – zmierzyła mnie wzrokiem – chyba, że się już zdążyłeś „zrelaksować”? – dodała
No tak to była głupia odpowiedź, ale jedyna sensowna jaka przyszła mi do skołatanej makówy.
– No masz rację, niepotrzebny, ale zęby bym umył korzystając z gościnności – odparłem szukając pretekstu do pozostania w łazience.
– Ok myj, ale zdejm te galoty, bo Ci się z przodu rozprują – roześmiała się Marta – skoro mnie widzisz nago, to musi być sprawiedliwie. A swoją drogą woda pod tym prysznicem jest chłodnawa – dodała ni stąd ni zowąd
Zsunąłem bokserki. Twardy penis sterczał mocno. Trudno opisać, jak ogromne podniecenie wywołała u mnie moja nagość i fakt, że Ona mnie widzi. Co prawda, już wczoraj widzieliśmy się bez ubrania, ale jednak sytuacja była zgoła inna.
– Mógłbyś się rozebrać całkiem? – spytała szwagierka namydlając dwuznacznie piersi, brzuch i ciemne włoski.
– Już nie bardzo mam z czego – odrzekłem zaskoczony, choć spodziewałem się co może mieć na myśli.  
– Masz, masz i nie udawaj, że nie kumasz – powiedziała zagłębiając dłoń między nogami.
Powoli ująłem członka w rękę i patrząc na nią, powoli zsunąłem napletek ukazując czerwoną i nabrzmiałą główkę mego przyjaciela. Maksymalnie podniecony, patrzyłem jak bierze słuchawkę prysznica i kieruje ją w najczulsze miejsce. Drugą ręką masowała sutki, coraz ciężej oddychając. Masturbowała się przy mnie bez skrępowania. Nie pozostałem jej dłużny. Powoli masowałem nabrzmiałą główkę, delikatnie zsuwając napletek. Byłem mega nakręcony i musiałem, uważać by za szybko nie wykonać tego „jednego ruchu za dużo”. Co chwile przerywałem, ale podniecenie  spadało bardzo powoli. Patrzyłem na Martę, która dawała mi cudowny pokaz pieszczot jej wspaniałego ciała. Chciałem przeżyć orgazm równocześnie. Widziałem, że jest już blisko finału.  
– Achhhhh – jęknęła i skrzywiła się zakręcając szybko wodę. – Kur** woda lodowata – krzyknęła i wyskoczyła z kabiny prysznicowej
– Byłam już tak blisko – popatrzyła na mnie – i Ty chyba też…
– Oj tak – pomyślałem i pokiwałem głową.
Podszedłem do niej nagiej i mokrej. Poczułem ciepło bijące od jej podnieconego ciała.
– Ja już nie dam rady, musimy… – powiedziałem patrząc na jej biust.
– Tak wiem, ja też – odpowiedziała cofając się o krok i opierając o ścianę.  
Stanęła w lekkim rozkroku i sięgnęła dłonią między nogi. Przez chwilę patrzyliśmy na siebie bez ruchu. Poruszyła ręką. Lekko cofnąłem się, by móc widzieć ją w pełnej okazałości. Marta, tak jak przed chwilą pod prysznicem, tak teraz znów zaczęła się pieścić oparta o ścianę. Patrzyłem na jej lekko zaróżowione brodawki, takie młode, dziewicze, wręcz jak u nastolatki. Resztkami sił powstrzymywałem się by ich nie dotknąć, choć pewnie nie miała by mi tego za złe. Marta rozkręcała się w swych zabawach, coraz mocniej pieściła cipkę, uniosła dłonią pierś do ust i patrząc na mnie zalotnie zaczęła ją sobie muskać języczkiem.  
– Teraz albo nigdy – pomyślałem i położyłem jej drżącą rękę na drugiej piersi. Nogi miałem jak z waty. Poczułem, że też drży. Zacząłem lekko masować i uciskać omijając środeczek. Marta jęknęła i uniosła obie ręce do góry. Czytała w moich myślach. Uwielbiam ten widok, lekko naciągniętych piersi do góry. Pieściłem jej cudne cycuchy obiema rękami. To był prawdziwy kosmos.  
– O tak, tak….pieść je…tak cudownie….mmmm….bosko, mocno je ściskaj – dyszała – jeszcze jeszcze…proszę całuj…ssij, gryź, nie przestawaj – jęczała Marta  
– A cipka….tam też chcesz? – szepnąłem z nadzieją, że zaraz w nią wejdę mym twardym i mokrym członkiem. Nie wiem po co pytałem, bo to wydawało się oczywiste. Jednak nie dla szwagierki
– Nie, nie nie możemy, aż tak – wyjęczała półprzytomnie – cycki, tylko cycki….ja już odpływam. Nie zważając na jej sprzeciw powędrowałem dłonią do jej cipki. Soczki lały się obficie. Była gorąca i pulsowała. Wiedziałem, że faktycznie zaraz będzie miała orgazm. Przesunąłem palcem po rozchylonej wilgotnej szparce – przez ciało Marty przeleciał prąd.
Rozchyliłem ją i wsunąłem do środka trzy palce. Szwagierka traciła kontrolę nad swoim ciałem
– Aaaaa…jeszcze, głębiej….mocniej….szybciej….cycki, cycki….teraz… jeszcze…ochhhhh…….głębiej…..achaaa…..ciałem Marty szarpały kolejne fale orgazmu.
– Teraz Ty – powiedziała łapiąc mnie za członka. Ciągle jeszcze nie mogła opanować dreszczy rozkoszy
– Ale jak? – tak do końca?  
– A nie chcesz? – popatrzyła na mnie podnieconym wzrokiem i zaczęła przesuwać ręką po moim członku w górę i w dół.
– Ale do środka…….- jęczałem – chcę w Ciebie trysnąć, chcę Cię poczuć, tak całkiem
– Nie, tak nie, nie możemy – masowała go i patrzyła mi w oczy. I to był ten punkt zapalny. Jej wzrok powodował że bardzo szybko poczułem zbliżający się finał
– Czekaj, przestań, przerwij, chwila – prosiłem  
– Czemu? – Marta na chwilę zatrzymała dłoń
– Bo chcę trochę pobalansować na tej granicy – wydyszałem – to jest super
– Dobrze, przerwa – powiedziała uśmiechając się diabelsko równocześnie zaciskając mocniej dłoń na penisie. I w tym samym momencie poruszyła dwa razy.
– Nie……nie… – jęknałem. Marta zwolniła uścisk, a ja poczułem, że już tego nie utrzymam, chwilę walczyłem z nadchodzącą falą rozkoszy. – Teraz….jeszcze raz….proszę – szepnąłem.
– Marta ściągnęła powoli skórkę drażniąc główkę…  
– o taaak……dość już
Pierwszy najmocniejszy strzał spermy zatrzymał się na jej udzie i powoli spływał w dół. Marta patrzyła jak kolejne, już słabsze, fale rozkoszy wytryskują na jej ciało.
– Ale tego nazbierałeś – powiedziała z uśmiechem
– No – odpowiedziałem krótko bo na więcej siły nie miałem.

Spotkanie integracyjne z seks linią

Po ledwie słyszalnym pukaniu do drzwi dołączyła do nas Madzia, szefowa przyszła tuż po niej. Zaproponowałem grę w pokera oczywiście jej rozbieraną wersję. Największe opory miała najmłodsza uczestniczka, ale zapewniliśmy ją, że wszystko, co tutaj może się wydarzyć zostaje między nami. Wahała się długo, ale dołączyła do zabawy. Rozdałem pierwszą partię i niestety to ja siedziałem bez koszulki, jako pierwszy. Mieliśmy z Marianem układ, że damy im się wyszumieć. Po godzinie gry siedzieliśmy tylko w slipkach. Gra zaczęła się dopiero po osiemnastej. Po wypiciu litra wódki przy włączonej klimatyzacji nikt nie wykazywał stanu upojenia. Trzeba było jakoś rozruszać towarzystwo, szturchałem dziewczyny stopami pod stolikiem, ale zachowywaliśmy oboje kamienne twarze. Wymieniając się spojrzeniami i głupimi gestami doszliśmy do pierwszego etapu zabawy. Od macania po kolanach poprzez pocałunki w szyje odeszliśmy od stolika. Nigdy nie miałem okazji być świadkiem zabawy dwojga innych osób, więc z podziwem patrzyłem jak Maryś zajmował się szefową. Ściskał jej cycki, schodził niżej aż do masowania jej stóp.  
– Może coś na pamiątkę?- wyjąłem aparat i smartfona z torby, jaką zabrałem.
– Źle wychodzę na zdjęciach…- zarumieniła się mama.
– Nie daj się prosić…uwielbiam patrzeć na twe ciało- dodawałem jej otuchy dla własnych korzyści. Będę mógł popatrzeć jak będę miał ochotę w domu.
– A ty, co o tym myślisz?- spojrzała na dziewczynę.
– Sama nie wiem, wolałabym, aby nie było specjalnie dowodów tego, co się tutaj dzieje.
– Wszystko zostaje między nami taka była umowa- przypomniał ojciec.
– Dokładnie. Każdy dostanie swoją kopię tak na własny użytek. Zgoda?

My nie musieliśmy się zgadzać, ale bez zgody dziewczyn nie byłoby materiału. Postawiłem aparat na oknie i włączyłem nagrywanie, smartfon oparłem o kubek firmowy stojący przy telewizorze. Podałem wszystkim po drinku, w którym więcej niż połowę stanowiła wódka, aby rozluźnić atmosferę. Spragniony wrażeń natychmiast przytuliłem się do podbrzusza Magdy masując jej muszelkę wyraźnie nabrzmiałą z emocji. Ściągnąłem jej majtki w dół jak się okazało dość mokre, więc podobała się jej ta sytuacja. Kiedy my jeszcze staliśmy przy łóżku Marian wykrzywiał się z podniecenia. Olga zajmowała się jego fiutem zmysłowo masując go językiem. Podniecał mnie ten widok i marzyłem, aby mi zrobiła to samo. Położyłem swoją partnerkę na skraju łóżka i wziąłem się za oblizywanie jej szparki. Muskałem i szczypałem ustami jej wargi, masowałem palcem odbyt. Zwijała się z podniecenia zwilżając brzeg łóżka. Wypięła tyłeczek i zabrałem się za lizanie obu dziurek. Penetrowałem językiem jej odbyt, co kilka chwil oblizując krocze w drodze, do cipki, do której wpychałem dwa palce, czego efektem było jej ostre ślinienie. Mając smartfon Madzi włączyłem nagrywanie mówiąc:
– Uśmiech proszę.
Madzia uśmiechnęła się i masowała swoje cycki, Marian był już mocno spocony, ale uniósł kciuk do góry na widok obiektywu. Olga z zamkniętymi oczami podskakiwała na jego przyrodzeniu. Skierowałem telefon w dół, aby nagrać ją jak zajmuje się moim penisem. Wykonywała koliste ruchy językiem na chwilę zaciskając zęby na żołędziu, jednocześnie drugą ręką łechtała mosznę uciskając miejsce pod nią. Kiedy stał na baczność ustawiliśmy się obok nich w pozycji na pieska. Ścisnęła żołędzia i wepchnęła w pochwę wydając lekki jęk. Zacisnąłem łapy na jej pośladkach i wchodziłem raz płyciej, raz głębiej. Odwracałem się, co chwilę do Olgi smakując jej całusów. Łapała mnie za tyłek i chwytała w rękę jądra, co niemal skończyło się moją eksplozją. Natychmiast wyskoczyłem i zacisnąłem go ręką dając mu chwilę wytchnienia. Kiedy się opanowałem pogładziłem jej krocze i oparłem się o jej odbyt. Powiedziała tylko namiętnie:
– Wejdź…- i wsadziła go bardzo po woli, mocno go ściskając.
Czułem pewien dyskomfort, bo była ciaśniejsza niż poprzedniego dnia. Ruszałem się jak mucha w smole, bo taki byłem ściśnięty.
Położyłem się na jej plecach i zabrałem się za masaż cycków, ale nadal w niej byłem. Zaczęła się rozluźniać, kiedy całowałem jej szyję. Powiedziałem jej na ucho, aby się rozprężyła, że nie musi się wstydzić. Po tych słowach sama zaczęła go ujeżdżać zwiększając tempo, miałem coraz mokrzej pod kolanami, bo tak zaczęła się ślinić. Łapałem wszystko w rękę i smarowałem jej odbyt dając ukojenie nam obojgu.  
Nagle Olga złapała mnie za ramię:
– Pozwolisz?
Moje oczy rozszerzyły się a ciałem wstrząsnął dreszcz. Zapomniałem o wszystkich uprzedzeniach, stanąłem za nią i wszedłem w jej ciasny odbyt mając pod sobą kutasa Mariana. Czułem go przez ściankę jej cipki, ale sam ruszałem się bardzo szybko zaciskając ręce na jej cyckach z podniecenia. Kiedy się obejrzałem za siebie, aby zobaczyć, co z Madzią miałem przed sobą obiektyw swojego aparatu. Filmowała z bliska jak nasze penisy penetrują dziurki szefowej. Sprawiała mi i Marianowi wielką przyjemność liżąc nas po jadrach, nie omieszkała też zacisnąć swoich warg na cipce mamy. Wyciągała nasze przyrodzenia nawilżając je trochę śliną, aby tarcie było mniejsze. Kiedy się zamieniliśmy rolami z Marysiem mogłem zająć się cyckami szefowej. Gryzłem je i oblizywałem brodawki, co chwila szczypiąc sutki zębami. Uwielbiałem ten smak dojrzałej kobiety. Dziewczyny całowały się sprawiając mi niejako zawód, bo jedna nadal była niespełniona. Czułem, że zbliża się koniec mojej zabawy, więc złapałem za szyję Olgę i przycisnąłem cyckami do swojego torsu. Wyciągnęła fiuta Mariana i mogłem przyspieszyć uderzając soczyście o jej uda. Nie zdążyłem nawet krzyknąć i wystrzeliłem nasieniem wypełniając cipkę mojego milfa. Nie wiem czy stękała z podniecenia czy spodobał się jej ciepły strzał. Czułem skurcze jej szparki, wszystko wyciekało zalewając moje jądra. Madzia podeszła i zajęła się spijaniem naszych soków, czułem dreszcze jak oblizywała mi jądra i wystającą część członka. Mamusia skinęła na tatusia i poczułem tylko jak wepchnął swojego kutasa i zaczął ładować jej tyłeczek. Posuwał tak mocno, że cycki szefowej cały czas obcierały mój tors. Całowałem ją namiętnie wpychając język do gardła. Alkohol zagłuszał krzyki kolegi, ale nie zagłuszył efektu jego orgazmu. Zrobiło mi się dziwnie gorąco, ale poczułem jego wystrzał jakby zrobił to na mnie. Olga położyła się na mojej klatce piersiowej a ja poczułem jak wszystko spływa z jej odbytu oblepiając moją mosznę. Moje serce waliło jak głupie, bo z jednej strony palcowałem dziurki młodej a fiutem znów wypełniałem gorącą spermą pochwę szefowej. Wyjęła go ze środka i rozmazywała wzdłuż swojego krocza dzieląc się ze swoimi szparkami wspaniałym orgazmem. Obróciłem głowę w stronę okna, obok leżał tatuś dysząc jakby przebiegł półmaraton. Poprosiłem, aby wsadziła go jeszcze do cipki na kilka minut. Siedziała na nim tyłem, więc przejechałem dłońmi po cyckach schodząc na plecy zjeżdżając palcem po kręgosłupie. Wsadziłem jeszcze dwa palce w odbyt dotykając penisa. Dziewczyny całowały się namiętnie, ale to Olga zepchnęła jej głowę na dół. Czułem jej język wodzący po cipce i moim fiucie. Kolegi już nie było, bo obok filmował wyczyn dziewczyn a ja szczerzyłem zęby, kiedy skierował obiektyw na mnie. Tym razem to ja dałem like’a. Kiedy zeszło ze mnie powietrze wyślizgnął się zmęczony wspaniałymi doznaniami. Wstałem i pocałowałem obie głaszcząc ich cipki w podziękowaniu za orgazm, jakiego doznałem.  
– To, co teraz?- zapytałem.
– Chińczyk- zaproponował ojciec.

Wyjazd na narty z seks telefonem

– Jesteś pewny, że spakowałeś wszystko ? – zapytał wujek Darek, kończąc przypinanie nart Tomka do bagażnika.
– Mam nadzieję, sprawdzałem kilka razy.
Kilka dni wcześniej Tomek został poinformowany przez telefon, że do Włoch będą musieli jechać autem, bo Ania boi się lecieć samolotem.
– Cześć Tomek – powiedziały niemal jednocześnie Ania i Julka, które siedziały przez cały czas w samochodzie.
Panie ubrane były identycznie : grube narciarskie skarpety, leginsy termoaktywne i polary znanej marki z Decathlonu. Tomek zostawił kurtkę w bagażniku i zajął miejsce za siedzeniem pasażera, które zajmowała Ania.Julka wyglądała tak, jakby właśnie się obudziła. Nie miała zapiętych pasów, za jej głową leżała poduszka, oparta o drzwi samochodu. Tomek pomyślał sobie, że teraz będzie miała trochę mniej wygodnie, bo jej „łóżko” zmniejszyło się o długość jednego siedzenia.  
– No niee, a tak cudownie mi się spało. Trudno, jakoś sobie poradzimy – uśmiechnęła się unosząc jedną brew i zarzuciła nogi na kolana Tomka, przykrywając się kocem.  
„No to ładnie się zaczyna” pomyślał sobie Tomek. Lubił kobiece stopy. Nie miał jakiegoś wielkiego fetyszu, ale zawsze zwracał uwagę na stópki i dłonie. Strasznie nie lubił gdy panie nie dbały o te części ciała. Uważał, że są swego rodzaju wizytówką.  
Dochodziła północ, dziewczyny już spały, a wujek oznajmił Tomkowi, że połowa drogi jest za nimi. Pomimo tego, że był bardzo śpiący, to robił wszystko żeby nie zasnąć. Zdawał sobie sprawę z tego, że jest lepiej, jeśli kierowca na tak długiej trasie może sobie z kimś pogadać. Poza tym, nogi Julki i tak nie pozwoliłyby mu przysnąć. Oczy miała zamknięte, ale przebierała tak stopami, jakby śniło jej się coś złego. W obawie przed tym, że zaraz ugodzi go piętą w czułe miejsce, włożył ręce pod koc i unieruchomił jej stópki. Pomimo grubych skarpet i pokojowej temperatury w aucie, wydawały się być zmarznięte. Pomyślał, że to idealna okazja na to, o czym marzył już od dłuższego czasu. Zaczął subtelnie uciskać i masować jej stopy. Miał ochotę zdjąć jej skarpetki i poczuć ich delikatną skórę, ale to raczej nie sprawiłoby, że Julce będzie cieplej. Kontynuował więc swój masaż, czując narastające podniecenie. Światła wpadające raz po raz do pędzącego auta sprawiały, że widział jak na jej twarzy maluje się uśmiech. Zastanawiał się, o czym może śnić, tak słodko się uśmiechając. A może ona wcale nie spała ? Może doskonale zdawała sobie sprawę z tego co się dzieje ?
– Puścisz mnie, czy nie ? – pytała go, wyraźnie rozbawiona tą sytuacją.
Byli sami w aucie, a biel za oknem aż raziła w oczy. Znad skalistych szczytów gór, powoli wschodziło słońce. Promienie odbijały się od szyb i lusterek aut, stojących na parkingu pod hotelem. Nie miał pojęcia kiedy zasnął, w dłoniach cały czas mocno trzymał jej stópki. Był jednak zrelaksowany i wypoczęty, zupełnie jakby dopiero wstał ze swojego łóżka, a nie przejechał 1000 kilometrów na tylnym siedzeniu.
– Tata poszedł z Anką do recepcji. Możemy się powoli zbierać – powiedziała Julka, zakładając swoje śniegowce.
Wyszli z auta i usłyszeli głos Darka. Wujek Tomka stał na hotelowym tarasie i ruchem ręki pokazywał im, żeby udali się w tamtą stronę. Spotkali się pod wejściem do restauracji na dole budynku. Tato Julki zaproponował, że najpierw zjedzą jakieś śniadanie, a dopiero później pójdą po bagaże do auta, bo teraz i tak nie będą mogli udać się do pokojów, ponieważ są przed czasem. Panie oznajmiły, że skoczą na chwilę do toalety żeby się odświeżyć, a Tomek z wujkiem poszli do restauracji zająć miejsca.
– Ja z Anką będę w jednym pokoju, a Ty i Julka będziecie mieć osobne pokoje dla siebie. Jedynym problemem jest to, że musicie się podzielić jedną łazienką, bo nie było więcej wolnych 1-osobówek z łazienkami.
– Spoko, damy radę. Nie ma żadnego problemu.  
– Trzymaj młody – to mówiąc, wepchnął Tomkowi do kieszeni kurtki 200 euro. – Po śniadaniu, pójdziemy z Anką odpocząć do naszego pokoju. Weź Julkę i pozwiedzajcie trochę okolicę, idźcie na jakieś piwo czy coś.
– Dzięki, tak zrobimy – odpowiedział nieco zdziwiony chłopak. W końcu rzadko kiedy dostaje się osiem stów na browar.
Nie minęła godzina, a Tomek z Julką już spacerowali malowniczymi ulicami włoskiego kurortu. Gorące promienie sprawiły, że szybko ściągnęli swoje polary i przewiązali je na biodrach.  
– Mam ochotę na grzane wino – powiedziała do Tomka głosem malutkiego dziecka, które domaga się lizaka.
– Mówisz i masz – odpowiedział, wskazując palcem najbliższą knajpę.
Po kilku próbach dogadania się z kelnerem po angielsku, doszli do wniosku, że znacznie szybciej będzie, jeśli po prostu wskażą w menu o co im chodzi. Nie musieli długo czekać i już po chwili delektowali się smakiem grzanego wina.  
– Palisz ? – zapytał ją niepewnie. Wiedział, że może tym pytaniem stracić w jej oczach.
– Zdarza się, ale tylko do alkoholu.
– Ja mam tak samo. To co, idziemy na jednego ? – zapytał wyciągając z kieszeni spodni paczkę papierosów.
– Przecież nie będziesz palił sam – odpowiedziała z uśmiechem.

Dorotka – koleżanka córki i jej mama

Miesiąc temu odebrałam telefon od Marioli, która była mamą koleżanki mojej córki. Razem z nią ostatnio bawiłam się w Czeskim schronisku.
– Witaj Dorotko.
– Cześć.
– Chciałabym Cię zaprosić do siebie na kawę winko i no wiesz na coś więcej.
– Och jak miło – ucieszyłam się.
– Wiesz ostatnio na naszym wypadzie było tak cudownie, że chciałabym to ponowić.
– Masz wolną chatę? Gdzie się podzieje mąż i córka.
– Romek jedzie w delegację a Iwona będzie z nami.
– Co – zamurowało mnie.
– Ona wyszła za mąż, ale na ten dzień przyjedzie do mnie.
– Ty naprawdę chcesz byśmy bawiły się w trójkę.
– Przyznam się, że opowiedziałam Iwonce o naszym wyjeździe i chce być z nami. Długo się wahałam, ale ona mnie przekonała.
– Zapraszam na piątek. Będziesz?
– Bęęęęddddęęę – powiedziałam z nutką wahania w głosie.
W piątek po pracy przygotowywałam się do wieczornej zabawy. Wzięłam prysznic założyłam seksowną bieliznę na to prześwitującą bluzeczkę i obcisłe jasnoniebieskie jeansy a stópki wsunęłam do szpileczek z odkrytymi paluszkami. Sprawdziłam w lustrze jak wyglądam i po samoakceptacji zawołałam męża.
– Damian zawieź mnie do Krawczyków.
– Coś ty nowego wymyśliła.
– Jadę w odwiedzimy do Marioli – pominęłam fakt, że jej córka też będzie.
– Ciekawe. I to dla niej tak wystroiłaś?
– Żebyś wiedział, że tak.
– Romana nie będzie? – zapytał z niedowierzaniem.
– Nie będzie. A jeżeli byłby to miałbyś coś przeciwko? – zapytałam z nutką kokieterii.
– Wiesz, że nie.
– To dobrze.
– Mogę liczyć na jakieś fotki? Tak ubrana to na pogaduchy raczej nie jedziesz.
– Zobaczymy.
Do torebki wrzuciłam jeszcze kilka zabawek wyszliśmy z domu. Do Krawczyków dotarliśmy w 30 minut. Wysiadłam z auta rzuciłam okiem w lusterko i oznajmiłam mężowi.
– Nie spodziewaj się, że dzisiaj wrócę.
– Nawet mi przez myśl nie przeszło.
– Jutro po ciebie zadzwonię.
– Dobrze kochanie. Tylko wyślij mi jakieś fajne fotki.
– Jeżeli będę mogła to wyślę. Pa.
Krawczykowie mieszkali w szeregowcu z małym ogródkiem. Stanęłam przed drzwiami i zadzwoniłam. Otworzyła mi Mariola z szerokim uśmiechem na twarzy. Ubrana była podobnie do mnie tzn. też jeansy, ale na górze T-shirta a na stópkach klapeczki.
– Zapraszam wejdź.
Weszłam do salonu i zobaczyłam jej córkę. Wyglądała identycznie jak mama. Zawsze były do siebie podobne, ale to podobieństwo teraz jak już Iwonka dorosła było niesamowite spotęgowane tym, że były identycznie ubrane.
– Dzień dobry pani Doroto.
– Cześć Iwonko.
– Napije się pani czegoś.
– Poproszę kawę, jeśli można.
– Już robię – powiedziała i poleciała do kuchni.
Ja w tym czasie z Mariolą usiadłyśmy w fotelach.
– Ty naprawdę chcesz się wspólne z córką bawić?
– Tak. Jakiś czas temu oglądałyśmy erotyka i wspólnie się masturbowałyśmy przy nim.
– Co innego masturbacja a co innego wspólne pieszczoty i seks.
– Iwonka powiedziała mi podczas tamtej zabawy, że bardzo podnieca ją moje ciało i zawsze marzyła by się przytulać do mnie, gdy byłam nago.
– Jaki oglądaliście erotyk, że tak na was zadziałał?
– Twoje zabawy z siostrą, starszą panią i jej wnuczką. – wypaliła.
Zatkało mnie.
– Skąd go wzięłaś?
– Iwonka gdzieś wyszperała w Internecie.
No ładnie zboczony filmik z moim udziałem krąży gdzieś w czeluściach Internetu. Trochę mnie to zaniepokoiło. Jak chociaż jeden znajomy zobaczy to zapewne wszyscy będą wiedzieli. W międzyczasie wróciła Iwonka z pachnącą kawą.
– Iwonko słyszałam, że oglądałyście filmik z moim udziałem.
– No tak.
– Skąd go wzięłaś?
– Nie będzie pani się gniewać?
– Tego nie mogę powiedzieć. Na razie wkurza mnie, że gdzieś krąży to Internecie.
– Nie krąży.
– To skąd go masz?
– Od pani córki. Mam wiele filmów, ale ten jest najbardziej podniecający.
Z jednej strony odetchnęłam, ale z drugiej strony jak Magda mogła rozdawać moje intymne filmy.
– To dziewczyny co robimy? – zapytałam.
– Mamy przygotowaną grę erotyczną. – powiedziała Mariola.
– Jaką?
– W zasadzie to połączenie gry w butelkę z kostkami. – powiedziała Iwonka.
– Wyjaśnij, jak to będzie wyglądało.
– Tak jak pani widzi mamy butelkę i dwie kostki. Na początku zabawy zakręcimy butelką a osoba kręcąca zdejmuje jedną część garderoby osobie, którą wskazała butelka. Jeżeli butelka wskaże osobę już rozebraną to ona wtedy zacznie kręcić butelką.
– Jak już będziemy wszystkie nago to co wtedy? – zapytałam.
– Wtedy osoba, którą wskaże butelka rzuca kostkami i wykonuje polecenie, które jest na kostkach osobie kręcącej. Tak jak pani widzi na jednej kostce są części ciała a na drugiej co robić.
– Zaczynajmy już. – powiedziała Mariola i zakręciła butelką.
Wypadło na nią samą więc zakręciła jeszcze raz. Teraz butelka wskazała Iwonkę. Mama podeszła do niej i uklęknęła przed nią ściągając je ze stópek klapeczki po czym usiadła na swoim miejscu. Iwonka zakręciła i wypadło na mamę. Podeszła do niej, kazała jej wstać po czym zdjęła jej koszulkę i Mariola została w pięknym seksownym staniku. Teraz wypadła znowu kolej Marioli a zakręcona przez nią butelka powtórnie wskazała Iwonkę. Mama tym razem ściągnęła córce spodnie. Młoda tym razem wylosowała mnie i na podłogę opadły moje spodnie. Zakręciłam butelką, która wskazała Iwonkę podeszłam do niej i ciągnęłam jej bluzeczkę i nasza najmłodsza uczestniczka została w samej bieliźnie. Wyglądała naprawdę ponętnie w białej bieliźnie. Teraz butelka wskazała na mnie i Iwonka zdjęła ze mnie bluzeczkę. Zostałam tylko w bieliźnie i szpileczkach. Zakręciłam i wypadło na Iwonkę. Stanęłam przed nią a ona wstała. Chwilę się wahałam a potem zdjęłam jej stringi. Moim oczom ukazała się jej młodziutka cipka pięknie wygolona z pozostawionym wąziutkim paseczkiem. Co ciekawe czerwona się zrobiła nie ona a jej mama. Pogładziłam ją po włoskach łonowych i usiadłam na miejsce. Ona też usiała w lekkim rozkroku a ja poczułam, że robię się na ten widok wilgotna. Długo nie była mi dłużna, bo butelka wskazała na mnie i teraz ona zdjęła moje majteczki. Trzymając je w rękach krótko stwierdziła.
– Widzę, że pani jest już podniecona, bo majteczki są już wilgotne.
Wzięła je w rączki powąchała i odłożyła. Teraz ja zakręciłam butelką i wypadło na Mariolę. Podeszłam do niej zdjęłam jej klapeczki a wyczuwając ciepło przytuliłam je do noska i sprawdziłam, jak pachną.
Losowanie Marioli wskazało jej córkę. Za dużego wyboru nie miała i zdjęła jej stanik i młoda została jako pierwsza nagusieńka. Nie było sensu grać dalej więc obie wyskoczyłyśmy z resztek ciuszków i już we trójkę paradowaliśmy nago.
– Jakie masz jeszcze moje filmiki?
– Chce pani zobaczyć.
– Tak.
Wstała i poszła po schodach na górę seksownie kręcąc tyłeczkiem. Zeszła po chwili niosąc laptopa. Włączyła go i pokazała mi folder „Zabawa 1” z kilkudziesięcioma plikami filmowymi. No ładnie pomyślałam przeglądając nazwy plików ma chyba wszystkie moje filmy. Nawet ten perwersyjny, gdzie występowałyśmy przed kamerka razem z siostrą, młodą i jej babcią. Na pulpicie zauważyłam drugi folder „Zabawa 2” jednak nazw plików nie znałam. Włączyłam jeden na chybił trafił. Na ekranie po jawiła się postać klęczącej Iwonki i stojących dwóch mężczyzn przy cym jeden musiał był młody a drugi w moim wielu lub starszy. Młodemu Iwonka robiła loda a starszemu masowała członka. Zamarłam nic nie mówiąc i oglądałam z otwartymi ustami wydarzenia na ekranie. Widząc moje zaskoczenie podeszła do mnie Mariola i zerknęła na sceny z filmu. Najpierw ją zatkało a potem odwróciła się do córki i prawie krzyknęła.
– Co to jest?
Młoda zarumieniła się i chciała zabrać laptopa, ale szybsza była jej mama, bo wyrwała mi go wyłączyła film i odpaliła inny plik. Tu znowu ukazała się jej córka tym razem całująca piersi starszej pani tak na oko 70 plus. Po chwili odpaliła następny a na nim ujeżdżała Kacpra swojego męża jednocześnie ssąc członka drugiemu chłopakowi. Następny filmik przedstawiał seks analny w jej wykonaniu. Nie było widać osoby, z którą to robi, ale członek był pokaźnych rozmiarów. W tle za to było widać jej męża i tego starszego faceta siedzącego na kanapie. Za nimi w drzwiach kręciła się tamta starsza kobieta.  
– Możesz mi wyjaśnić co to jest? – zapytała zdenerwowana Mariola.
– Mamo to moje i Kacpra zabawy.
– Wy tak często?
– Zaczęliśmy jeszcze przed ślubem.
– Kto to filmował? Mam nadzieję, że to nie zostało opublikowane w Internecie?
– Nie martw się mamo nie zostało a filmowała to opublikowane a kręcił to brat tego starszego pana.
– Kto jest?
– To są nasi sąsiedzi.
Mariola potrzebowała troszkę czasu na ochłonięcie. Po czym powiedziała.
– Chcę zobaczyć wszystkie filmiki.
– Dobrze mamusiu, ale to jak skończymy.
To stwierdzenie spowodowało, że obie dziewczyny wróciły do teraźniejszości.
– Dobrze to jutro się temu przyjrzę.
– Mamusi a możemy sobie zrobić fotkę, bo obiecałam Kacprowi, że zobaczy teściową i jej koleżankę.
– Ja się zgadzam i obiecałam też fotkę Damianowi – szybko wtrąciłam.
– No dobrze – odpowiedziała zrezygnowana Mariola.
– Tylko aby ojciec tego nie zobaczył.
Iwonka kazała nam usiąść rozłożyć nogi i zrobiła naszej trójce selfie. Po czym wysłała fotkę do mamy do męża i do kogoś jeszcze. Ja otrzymałam zdjęcie od Marioli, które niezwłocznie wysłałam Damianowi.
Wracajmy do naszej gry powiedziała młoda i zakręciła butelką, która wskazała jej mamę. Rzuciła kostkami i na jednej wyszła ręka a na drugiej pocałunek. Młoda podeszła do mamy uklęknęła przed nią i pocałowała ją w jedną i drugą rękę. Mariola wylosowała córkę i masaż stóp. Iwonka szybko podsunęła jej swoje stópki a ona dokładnie je wymasowała. Naprawdę bardzo podnieciła się tym widokiem i zaczęłam delikatnie pieścić swoją muszelkę.
– Niech pani przestanie, bo nie wyjdzie zabawa – rzuciła Iwonka.
Zakręciła butelką, która wskazała mnie a wylosowała pieszczenie mojej pupy palcem. Uklęknęłam na podłodze wypinając pupę w stronę młodej ona podeszła nawilżyła lubrykantem paluszek i delikatnie go wprowadziła do mojej pupy po czym masowała ją dobrze przez pięć minut. Było mi dobrze aż zamknęłam oczy. Usłyszałam jak przez mgłę dźwięk robienia zdjęcia. Po chwili dostałam klapsa od młodej a od jej starej dostałam wiadomość ze zdjęciem, które szybko przesłałam mężowi.

Pierwsze kroki – Przesłuchanie

Opowiadanie powstało na prośbę wiernego Czytelnika. Mam nadzieję, że Wam również odpowiada drobna historia przedstawiona w tekście. Piszcie komentarze, które zachęcają mnie do dalszego tworzenia.

Pierwsze kroki
Przesłuchanie

     – Karol! – zawołała Asia odrywając się od laptopa.
     Do pokoju wszedł wysoki postawny mężczyzna z krótko przystrzyżonymi blond włosami i spojrzał na kobietę, która uśmiechała się. Brunetka o włosach sięgających do łopatek miała na sobie koszulę nocną uwydatniającą ponętny biust.
     – Odpowiedzieli mi na zgłoszenia! – powiedziała zadowolona.
     – Poważnie?! To zajebiście! I co dalej?
     – Mam się zgłosić pod wskazany adres na casting i wtedy wszystko mi wyjaśnią, ale napisali, że mnie przyjmą tylko muszę zaliczyć to spotkanie.
     Mężczyzna podszedł do żony z uśmiechem na ustach. Asia trzy tygodnie temu wysłała kilka nagich zdjęć do agencji, w której mieli załatwić angaż w filmie porno. Występ przed kamerą był marzeniem kobiety od bardzo dawna i wreszcie doczekała się.
     – Kiedy spotkanie? – zapytał.
     – Jutro! Mam adres! A wiesz co jest najlepsze? Zapłacą mi dwa tysiące złotych!
     – Ja pierdole! Mam nadzieję, że będziesz miała więcej ról…
     Kobieta uśmiechnęła się i spojrzała tym spojrzeniem. Mówiło ono, że ma ochotę na ostrą zabawę. Mężczyzna uwielbiał jak patrzyła w taki sposób. Podniecenie od razu obudziło się w jego ciele, a kutas dał o sobie znać tworząc wybrzuszenie na spodniach. Wystarczył tylko ten pociągający kobiecy wzrok by sprzęt działał jak należy.
     Karol szybko ściągnął slipki, a członek wystrzelił jak proca. Asia ześlizgnęła się z fotela i podeszła na czworaka. Chwyciła nabrzmiały trzon w chłodne dłonie, a po plecach mężczyzny przebiegł dreszcz. Uwielbiał jej dotyk na wrażliwej skórze. Brunetka nie czekała zbyt długo i wzięła obnażoną główkę do ust. Zaczęła gwałtownie ssać, a ślina zaczęła ściekać jej po brodzie. Członek wślizgiwał się głęboko w gardło kobiety, która nieraz zadławiła się. Podniecenie w ciele mężczyzny narastało z każdą chwilą. Obserwował pociągające ruchy żony.
     Kobieta zerwała się z podłogi i podeszłą do łóżka zrzucając koszulę nocną. Uklęknęła na skraju materaca i wypięła tyłek w jego stronę. Różowa muszelka zapraszała nabrzmiałego kutasa do penetracji. Wargi rozchyliły się lekko, a światło odbijało się od wilgotnej powierzchni.
     – Rżnij mnie kurwa! – wrzasnęła.
     Karol podbiegł do niej z członkiem w dłoni. Wcisnął się w mokry otwór z pewnym oporem, ale słysząc głośny jęk zadowolenia naparł mocniej. Wbił się w rozgrzanie łono i zaczął zadawać potężne ciosy. Jego biodra odbijały się od pośladków, które falowały pod naporem ciała. Mężczyzna sapał w rytmie posunięć, a kobieta jęczała ściskając pościel w dłoniach.
     – Taaak!!!
     Karol nie przerywał wsłuchując się w krzyki rozkoszy. Napierał z całych sił, aż kobieta straciła podparcie. Biodra osunęły się na łóżko i członek nieomal wymknął się z ciepłego wnętrza. Mężczyzna przywarł do kobiety kładąc się na nią i przyciskając do materaca jednocześnie nie przerywając ruchów biodrami. Pracował intensywnie wsłuchując się w jęki wijącej się żony.
     Wbił się mocno w pochwę, a przez ciało kobiety przebiegła fala bólu budząc nowe pokłady rozkoszy. Żądza płonęła wewnątrz podsycając podniecenie. Drobne skurcze mięśni pochwy i ud zwiastowały nadchodzący orgazm. Kobieta wbiła głowę w pościel tłumiąc wrzask, a mężczyzna stękał rytmicznie wsuwając się głęboko.
     Nagle jęknął przeciągliwie wbijając nabrzmiałego kutasa głęboko. Wypełnił ją nasieniem ślizgając się po jędrnych pośladkach podbrzuszem. Członek poruszał się w gęstym płynie wypełniającym pochwę. Fala dreszczy wstrząsnęła ciałem mężczyzny, który czuł rytmiczne skurcze na sprzęcie. Kobietą wrzeszczała w pościel tłumiąc krzyk i wypinając biodra w górę. Nadszedł upragniony orgazm, który zawładną jej ciałem. Fale rozkoszy zalewały jej umysł i traciła powoli siły. Poczuła jak mężczyzna wyjmuje swój sprzęt i ociera się o pośladki pozostawiając na nich resztę nasienia. Westchnęła z ulgą, gdy skurcze przestały szarpać mięśnie.
     – Boże! – wyszeptała odwracając się do męża.
     Mężczyzna uśmiechnął się dumny z żony, która wybierała się na pierwszy swój casting do filmu porno.

     Asia zapukała w drzwi pokoju 217 w hotelu do którego została skierowała w mailu. Drzwi otworzył wysoki blondyn z okrągłą twarzą. Uśmiechnął się do kobiety, która niepewnie skłoniła głowę.
     – Zaczynałem się niecierpliwić – powiedział mężczyzna przyjaznym głosem.
     – Mam nadzieję, że pan za długo nie czekał. W mieście dużo korków, a z mojego osiedla ciężko dojechać do tego hotelu. Mąż w pracy, więc nie mógł mnie podrzucić…
     Mężczyzna spojrzał na nią zdziwiony, ale po chwili znów się uśmiechnął widząc błądzące spojrzenie kobiety.
     – Rozumiem, że jest pani nowa w tej branży i mąż o wszystkim wie? Nie chcę mieć na karku wściekłego faceta – powiedział blondyn zapraszając gestem do środka.
     – Tak! Pomagał mi szukać agencji, która się tym zajmuje…
     – Rozumiem. Ta agencja jest bardzo dobra mimo nieprzychylnych recenzji i zawsze sięgam po nowe talenty w branży licząc na kolejną gwiazdę.
     Poprowadził kobietę w głąb pokoju małym korytarzem. W oczy rzuciło się wielkie łoże znajdujące się na środku pomieszczenia i drzwi prowadzące na balkon. Światło słoneczne wpadało przez ogromne szyby rozświetlając pokój. Zauważyła stojącą kamerę na statywie naprzeciwko łóżka i drugą znajdującą się w rogu.
     – Pozwoliłem sobie przygotować – powiedział mężczyzna biorąc w dłonie kolejną kamerę. – Nazywam się Adam. Może zaczniemy od krótkiej rozmowy wstępnej zanim przyjdą aktorzy.
     – Oczywiście – odparła Asia siadając na skraju łóżka.
     Miała na sobie najładniejszą sukienkę jaką znalazła w szafie. Czarny materiał opinał jej biodra i piersi uwydatniając ich kształty, a dzieła dopełniały pończochy. Wyglądała pociągająco w tym stroju, ale nie była przekonana czy zrobiła wrażenie na reżyserze. Uśmiechnęła się nieśmiało do blondyna, który przechodził z jednej kamery do drugiej pstrykając guziki.
     – Pozwolisz, że zacznę nagrywać?
     Kiwnęła głową.
     – Mogę wykorzystać później ten materiał w jakimś filmie. A, prawie bym zapomniał! – krzyknął zrywając się do torby leżącej przy fotelu. Pogrzebał w niej chwilę i wyjął teczkę, którą podał kobiecie. – Proszę tu umowa, w której znajdziesz wszystko. Podpisz i możemy wszystko zaczynać.
     Asia otworzyła zdenerwowana teczkę i przejrzała litery, które zlewały się w jedną całość. Nie mogła się skupić na słowach z wrażenia. Emocje gotowały się w niej. Nie przeczytała do końca umowy tylko chwyciła podany długopis i ją podpisała. Podała papier mężczyźnie, który spojrzał na niego i wrzucił do torby.

     – Dobrze – powiedział pod nosem reżyser i zmierzył kobietę siedzącą na skraju łóżka.
     Brunetka wyprostowała się uśmiechając się nieśmiało. Podekscytowanie opanowywało jej ciało i zaciskała mocno pięści. Chciała się zaprezentować się przyszłemu pracodawcy z jak najlepszej strony.
     – Lubisz anal i ostry seks? – zapytał się.
     – Tak, ale nie przepadam za BDSM…
     – Ale klapsa na pupę przyjmiesz?
     Kiwnęła głową zniżając zawstydzony wzrok.
     – Nie będzie tu pejczów. A nie masz nic przeciwko jakby ktoś skrępował ci dłonie i powoli pieścił?
     – Nie, jeżeli nie byłby brutalem. Nigdy nie uprawiałam BDSM i nie przekonuje mnie to, ale troszkę brutalności w seksie zawsze mi się podobało…
     – Do granic! – przerwał jej. – Rozumiem ja również też tak mam. Lubię jak kobieta przejmuje inicjatywę, ale do pewnego momentu. W moim pomyśle będziesz kochała się z dwoma facetami z dość potężnymi fujarkami.
     – Są takie ogromne? – zaśmiała się próbując rozładować emocje.
     Adam uśmiechnął się rozbawiony.
     – To zawodowcy, więc wiedzą jak posługiwać swoim sprzętem. A w tobie uwielbiam tą naturalność. Z niczym się nie kryjesz, zawstydzasz się w piękny sposób. Zatrudnię cię w filmie bez problemu! Ale pozwolisz, że jeszcze sprawdzę twoje umiejętności w łóżku.
     – Oczywiście! Nie mogę się doczekać – odparła.
     – Ja również. Aktorzy się spóźniają jak widzisz. Nie łatwo jest odszukać faceta z sprawną pałką, która staje na zawołanie w tłumie ludzi.
     – A ty taką masz? – zapytała odważnie przygryzając dolną wargę. Zmierzyła go wzrokiem i zatrzymała się między nogami.
     – Ja jestem reżyserem. Moja żona wyrwała by mi jaja jakbym zabawiał się z aktorkami. Mogę tylko z nią albo w jej towarzystwie – powiedział śmiejąc się na końcu.
     – Jak nie przyjdą aktorzy to ktoś będzie musiał mnie przetestować!
     – Możesz zacząć sama zrzucając sukienkę.
     Asia wstała spoglądając na reżysera swoim najbardziej pociągającym spojrzeniem. Mężczyzna podparł głowę i poprawił się w fotelu wygodniej zasiadając. Brunetka podeszła do niego odwracając się tyłem.
     – Odepniesz? – zapytała zerkając przez ramię.
     Mężczyzna delikatnie rozsunął zapięcie, a sukienka zsunęła się z ramion. Kobieta podeszła do łóżka nadal odwrócona plecami. Czarny materiał spłynął po jej ciele upadając u stóp. Wygięła się wypinając krągłe pośladki, między którymi znajdował się skąpy pasek stringów. Podniecenie w jej ciele szalało jak sztorm miotając wnętrznościami. Podparła się o kolana i pokręciła biodrami, a krągłe piersi falowały niczym nieskrępowane. Odwróciła się przodem i ścisnęła dłońmi półksiężyce pieszcząc między palcami sterczące sutki. Opuszkiem okrążała stwardniały kształt drażniąc go. Westchnęła cicho przymrużając powieki. Poruszała biodrami starając się wpaść w erotyczny trans i przyciągnąć wzrok mężczyzny, który spojrzał zniecierpliwiony na zegarek.
     Nagłe pukanie do drzwi przerwało taniec kobiety, która rzuciła spłoszone spojrzenie w kierunku, z którego dobiegł dźwięk. Reżyser uśmiechnął się zrywając się z fotela. Wprowadził dwóch rosłych czarnoskórych, którzy zmierzyli półnagą kobietę przykrywającą dłońmi swoje wdzięki. Jeden z aktorów był łysy i szeroki w barkach, a drugi posiadał wygolone boki i był szczuplejszy od towarzysza.
     – Oto twoi partnerzy Asiu – powiedział Adam zadowolony. – Będziecie potrzebować czegoś do przygotowania się?
     – Ona wystarczy szefie – odparł łysy oblizując wargi.
     Serce kobiety zabiło szybciej, gdy czuł wzrok spragnionych mężczyzn na ciele. Połykali każdy zakamarek jej krągłości. Poczuła na policzkach piekące wypieki. Wstydziła się przed dwoma profesjonalistami, którzy pocierali dłońmi o spodnie, na których pojawiły się potężne wybrzuszenia.

Wczasy we trójkę

– Spiąłem poślady w robocie, zarwałem trochę nocy, przyspieszyłem z projektem i taadaaaammm jestem. Ileż można czekać na upragnione wakacje?  
Marta słysząc naszą rozmowę przybiegła i rzuciła mu się na szyję. Uczucie zazdrości od razu zakuło mnie boleśnie. Lubiłem go. Był spoko, wesoły, szczery, lubił pożartować i dobrze się z nim gadało. Nadawaliśmy na podobnych falach. Teraz jednak zazdrość o Martę była silniejsza. Poczułem niechęć i złość, że już jest, że skończyło się coś fajnego. Tak naprawdę to i bez jego przyjazdu to „coś fajnego” się skończyło. W dodatku byłem lekko sparaliżowany pomny ostatnich wydarzeń. Marta jak gdyby nigdy nic, przylgnęła od razu do niego, co jeszcze bardziej mnie zdenerwowało. Bo czy mogło być inaczej? Jeszcze godzinę temu, to ze mną się bzykała, to ja pieściłem jej cudne piersi i wchodziłem w jej mokrą szparkę, a teraz ona obściskuje się z innych facetem.
– Na pewno robi to celowo, by odsunąć od siebie/nas jakiekolwiek podejrzenia – pocieszałem się w duchu. To przecież normalne, że stęskniła się za swoim chłopakiem. To wersja zdroworozsądkowa. Ale była też druga – wersja uczuciowa. Niestety
– Elko Bart – Gośka stanęła w drzwiach w samym bikini.  
– Elko Megi – Bartek podszedł do niej objął i cmokną w policzek  
Zerknąłem ukradkiem na Martę. Nasz wzrok się spotkał przez ułamek sekundy. Najgorsze było to, że nie zdążyliśmy nic więcej ustalić w kwestii „zemsty”. Niby żona obiecała, że Bartek się nie dowie, ale różnie być może zważywszy na jej zachowanie na wczasach.  
– No i jak się bawicie? – spytał szwagier – wesoło jest, czy zamulacie beze mnie?  
– Wakacje na całego, szalejemy, pijemy, jemy, seximy i w ogóle – wyrwała się Gośka
– No to dobrze trafiłem, skoro tak tu zajebiście – Bartek uśmiechnął się do Marty.
W tym momencie ktoś zapukał do drzwi. Podszedłem i otwarłem. W drzwiach stał właściciel obiektu.
– Dzień dobry. Ja w sprawie łózka i ciepłej wody. Otóż zwolnił się jeden domek, ten tam przy lesie. Jest troszkę większy, zwłaszcza łazienka i kuchnia. Żeby nie komplikować Wam pobytu, proponuję żebyście się tam przenieśli. Cena bez zmian. A w tym czasie zorganizuje tutaj wymianę pieca i łózka.
Popatrzyliśmy po sobie trochę zdziwieni.
– Pewnie, jeśli kasa ta sama, a warunki lepsze to, kto by się nie zgodził? – Marta przejęła rolę dowódcy. – Kiedy możemy się tam przenieść?
– A nawet w tej chwili. Goście którzy mieli go zająć odwołali przyjazd.
– O to ja się nawet nie będę rozpakowywał – rzucił wesoło Bartek i spytał uśmiechając się podejrzliwe: a co z łóżkiem nie tak Robciu? Za ostro było? HAHA !!
– Akurat to łóżko Twej Lubej się zapadło HAHA!! – wyprowadziła go z błędu żona.
– Kotek, co Ty robiłaś i z kim? – spojrzał na Martę Bartek ze śmiechem.
Niby to nie nasza „zasługa”, ale jednak poczułem się mocno nieswojo, tak jakby nasze harce były mu dobrze znane.  
– Heh lepiej spytaj czego ona nie robiłaj – Gośka wchodziła na śliski grunt, a ja poczułem zimny pot. – Dobra żarty, żartami..bierzmy się za przeprowadzkę – zakończyła temat
– Kto bierze który pokój? – spytałem
– Ja chcę ten z oknem od strony lasu – powiedziała Marta
– Ja też – rzuciłem szybko Starsi mają pierwszeństwo – dodałem
– Spoko – odparowała Gośka – Ty my z Bartkiem bierzemy ten drugi.  
– A co to zamiana żon? – Bartek uśmiechał się niepewnie – czyżbym o czymś nie wiedział?
– O wielu gorących rzeczach, które tu miały miejsce nie wiesz hehehe – Gośka wyraźnie próbowała flirtować ze szwagrem.
– A nie chcesz? – Marta próbowała zmienić temat.  
Bartek mocno skonsternowany popatrzy na nią.  
– No właśnie. Wszystko zostanie w rodzinie, a jakże miła odmiana. Nieprawda mężu? – Gosia spojrzała na mnie z dziwnym uśmiechem. Niby nic nie powiedziała, ale czułem się winny.
Następną godzinę zajęło nam przenoszenie się do nowego domku. Co prawda rzeczy Bartka wylądowały w jednym pokoju z rzeczami Marty, ale ziarno zostało zasiane. Po skończonej przeprowadzce Bartek powiedział:
– Idę wypróbować ten piec czy dobrze działa i czy wody ciepłej nie zabraknie. Kto idzie ze mną?
– Nie patrz na mnie. Choćbyś nie wiem jak prosił – zażartowałem.
– Nie Ciebie miałem na myśli łosiu. Nie schlebiaj se – odpowiedział żartem.
– Ja chętnie się odświeżę i nie tylko – Marta stała już koło drzwi łazienki.
– Ok chodźmy piękna. A wy zostańcie, tęsknijcie i niech was zazdrość zeżre – rzucił w naszą stronę.
Kiedy drzwi się zamknęły za nimi znów poczułem ukłucie zazdrości. Wiedziałem, że tam pod ciepłym strumieniem wody szwagierka oddaje się swojemu chłopakowi. Że to on teraz  posuwa ją, pieści jej mokre i sterczące sutki, że on przyciska się do jej krągłej dupci. Na myśl o tym poczułem lekki wzwód. Popatrzyłem na żonę. Siedziała w samym bikini na wersalce i patrzyła na mnie.  
– Pewnie się tam bzykają – zacząłem rozmowę.
– Dziwne by było gdyby nie – odparła
Miałem straszną ochotę na nią, ale obawiałem się reakcji na moją propozycję. Słysząc szum wody i widząc oczami wyobraźni Martę z Bartkiem pod prysznicem, nie wytrzymałem.  
– „Mózgi się przełączyły, muszę zaryzykować” – pomyślałem. Wstałem i usiadłem obok niej. Ująłem ją za piersi i masowałem delikatnie przez cienki materiał, szukając środeczków. Po chwili poczułem pod palcami delikatnie twardniejące sutki. Odchyliłem górną część bikini, tak że jej piersi ukazały się w pełnej krasie. Gosia patrzyła na mnie z kamienną miną. Delikatnie musnąłem jej sutki równocześnie. Cicho jęknęła. To był ten charakterystyczny jęk, który mówił „o tak, nie przestawaj, chcę tego.” Nie przestawałem, korzystałem z okazji, pieściłem jej cycki i cieszyłem się chwilą. Czułem, że zaczyna odpływać. U mnie w spodenkach też szybko zrobiło się ciasno. Skupiłem się tylko na piersiach, ale czułem, że za moment jej to nie wystarczy. Nie myliłem się. Gosia zaczęła coraz szybciej oddychać i cicho pojękiwać. Siedząc obróciła się od mnie plecami, odchyliła głowę do tyłu.
– Teraz niżej – szepnęła między kolejnym jęknięciem.  
Posłusznie powoli zsunąłem dłoń z jej piersi na brzuszek i niżej. Najpierw delikatnie masowałem ją przez majteczki. Poruszała się coraz szybciej. Po chwili poczułem pod palcami wilgoć. Wsunąłem rękę pod majtki i lekko przesuwałem po rozchylonej szparce. Żona jęczała coraz głośniej. Obawiałem się czy nie za głośno. Wytężyłem słuch. Jednostajny szum wody spod prysznica uspokoił mnie. Marta i Bartek zajęci byli sobą w najlepsze. Rozchyliłem jej cipkę i delikatnie wsunąłem dwa palce do środka równocześnie wzmacniając pieszczoty drugą ręką na piersiach. Gosia odlatywała. Chciałem by teraz ona mnie popieściła. Jakby czytała mi w myślach. Wijąc się i jęcząc wyjęła mego członka z majtek  i zaczęła masować góra – dół. Pieściliśmy się w najlepsze, nie zważając na nic. Nawet odgłosy z łazienki nam nie były w stanie przeszkodzić. Tam też odbywał się festiwal uniesień. Co prawda szum wody ucichł, ale było słychać pojękiwania Marty.  

źródło: https://lol24.com/opowiadania/erotyczne/wczasy-we-trojke-cz-42943