❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Archive for 22 września 2025

Żona, z o wiele młodszym od siebie chłopakiem lubi pracować na gorącej linii seks telefonu

Obudziłem się w środku nocy. Ledowy zegar na szafce nocnej pokazywał godzinę 02:45. Poczułem nieprzyjemną suchość w gardle i chęć opróżnienia pęcherza. Obróciłem się na plecy i odruchowo spojrzałem na bok. Zamrugałem kilka razy, czy aby na pewno widzę puste miejsc obok siebie. Ani nie było, a w całym mieszkaniu wydawało się być ciemno. Pomyślałem, że pewnie obudziło ją to samo. Wstałem po cichu i na palcach przeszedłem przez pokój starając się omijać miejsca, gdzie najczęściej skrzypią panele. Jeszcze kilka kroków i znajdę się przy drzwiach prowadzących do salonu pomyślałem. Gdy się tam znalazłem, zauważyłem słabe światło padające z kuchni. Przez moment błądzący wzrokiem nikogo nie zauważyłem, ale po chwili dostrzegłem w półmroku jak stoi Ania, ze szklanką w dłoni – była obrócona do mnie plecami. Postanowiłem od razu nie wychodzić, sam nie wiem dlaczego. Przyglądałem się jej z ukrycia.
Stojąc tak, wspomniał mi się wczorajszy szalony wieczór. Kino i igraszki z Łukaszem. Kiedy już miałem wyjść z cienia i udać się do ubikacji, z ciemności panującej w salonie, wyszedł właśnie on. Napiąłem mięśnie nóg i zatrzymałem się w miejscu jak wryty, pozostając w bezruchu. Następnie zrobiłem krok do tyłu i przylgnąłem do ściany. Łukasz podszedł do żony, ale nic nie powiedział. Ania usłyszawszy czyjeś kroki szybko się obróciła, opierając jedną stopę o drzwiczki szafki.

  • Czego ci potrzeba ? – zapytała.
  • Tego samego co Pani – odpowiedział.
  • Już ci mówiła, żadna Pani.
  • No przepraszam, jakoś nie umiem tego przełamać.
  • Nawet po wczoraj ? – zapytała.
    Łukasz zaczerwienił się i podrapał po karku. Wraz z żoną zgodziliśmy się, żeby Łukasz u nas przenocował do rana, co wydawało się o tamtej godzinie dość logiczne.
  • No już dobrze. Mów jak chcesz – zaproponowała Ania i dodała.
  • A tak w ogóle jak ci się podobał wczorajszy wieczór ? – zapytała, popijając przy tym wodę.
    Łukasz przez chwile się wahał z odpowiedzią. Przyjął od Ani pustą szklankę, do której zaczęła nalewać wodę. Łukasz wahał się z szybką odpowiedzią:
  • Powiem szczerze, że nawet o tym nie śniłem. Oczywiście zawsze miałem jakieś … myśli i marzenia … ze swoimi koleżankami, ale nigdy nie spodziewałem się, że może mnie coś takiego spotkać, ze starszą od siebie kobietą.
  • No może i nie mam już 18 lat, ale chyba ci się podobałam ? – zapytała, sprawdzając każdy jego grymas i ruch ciała, czy aby na pewno będzie szczery.
  • Jest Pani … jesteś bardzo seksowna. – szybko odpowiedział patrząc mojej żonie prosto w oczy.
  • A co ci się we mnie najbardziej podoba ? – zapytała żona, zataczając kółka jednym palcem po brzegu szklanki.
    Stałem i słuchałem. Nie wiedziałem, po co ta rozmowa, o tak później porze. Wiem, że moja żona lubi dużo mówić i kokietować, ale dalej nie rozumiałem sensu tej dyskusji. Przecież dobrze wiedziała, że chłopak był w siódmym niebie, bo to był jego pierwszy raz z kobietą. Jednak nie miałem zamiaru przerywać i słuchałem dalej.
  • No jesteś doświadczona i ładna, no i seksowna.
  • No i dalej. Lubie jak ktoś mnie komplementuje – powiedziała i dodała – nie powiem, że mnie to mocno podnieca.
    Łukasz zaczął błądzić wzrokiem po kuchni, ale nie przerywał.
  • Ogólnie to twoje ciało.
  • Oj, ja to cię muszę ciągnąc za język – zaśmiała się cicho – No konkretniej. Możesz to rozwinąć ? Podobały ci się moje piersi, moja cipka ?
    Łukasz stojąc pobladł na twarzy. Chyba czas to było przerwać. Miałem ochotę wkroczyć do akcji i chłopaka uratować z opresji, ale mnie wyprzedził i odpowiedział:
  • Dobra, powiem jak było, choć nie jestem taki wylewny i szczerze to się wstydzę o tym mówić tobie prosto w twarz.
  • No śmiało. Jesteśmy tylko ja i ty. Mąż pewnie śpi jak zabity. A przy mnie możesz poćwiczyć rozmowę z dziewczyną. Jak coś powiesz co nie powinieneś, to ci wtedy zwrócę uwagę.
    Zachęciła go do rozmowy chwytając go za rękę i razem usiedli na stołkach. Łukasz przez chwilę zbierał myśli przewracając oczami po kuchni, szukając odpowiednich słów.
  • Na początku myślałem, że ty i twój mąż, robicie sobie ze mnie bekę. W ogóle to myślałem, że jesteście nienormalni. Ale później okazało się, że to nie żarty. Rozebrałaś się i widziałem twoje boskie ciało. Później sama wiesz co było, ale najbardziej podobało mi się jak mnie dotykałaś. Gdy poczułem zapach twojego ciała. Twoje piersi i twardość twoich sutków. Ale to nic, przy tym jak pozwoliłaś mnie tam dotykać. Jaka byłaś mokra i ciepła. No i twój zapach. Myślałem, że będzie pachnięć inaczej. Ale było cudownie. A jak dochodziłem to nie chciałem, żeby to się kończyło – tutaj zakończył popijając przy tym spory łyk wody, nabierając niezdrowego purpurowego koloru na twarzy.
    Gdy tak mówił zauważyłem wcześniej, jak jego bokserki nabrzmiały. Ania też to zauważyła. Siedziała z opartą głową, a gdy Łukasz skończył, obróciła się w moją stronę. Zesztywniałem cały, już myślałem, że usłyszała mój oddech i mnie widzi w ciemności. Wstała, obróciła się na pięcie podeszłą do ściany i zgasiła światło. Narzęście blask lamp ulicznych za oknem umożliwił oglądanie dalej całej scenki. Łukasz też wstał, ale ręka mojej żony opadła na jego ramieniu karząc mu ponownie usiąść. Ciężko było wszystko dostrzec. Wytężałem z całej siły wzrok. Z powodu trwającej jakiś czas ciemności, oczy powoli się przyzwyczaiły do półmroku, na dodatek wyostrzył się zmysł słuchu. Dalej widziałem siedzącego Łukasza i stojącą przed nim sylwetkę żony. Nagle uklękła przed nim. Usłyszałem jak Łukasz szepcze.
  • Co robisz ? A co z Twoim mężem … ?
  • Ciiii – uciszyła go, kładąc palec na jego wargach.
    Wyłowiłem uchem, tak mi się wydaje, jak zsuwają się chłopaka bokserki. Wyobraźnia podpowiedziała, że Ania zaczyna bawić się jego kutasem. Łukasz zaczął głośniej oddychać i wiercić na stołku. Po chwili głowa mojej żony zaczęła rusza się powoli. Łukasz, aż zerwał się ze stołka opierając się o blat stołu będący za nim. Ania nie wstając przysunęła się po podłodze do niego, ponownie wkładając jego sterczącego penisa do ust. Teraz gdy już byli bliżej okna, widziałem moją żonę z kutasem w ustach. Jej wargi były zaciśnięte na nim, oczy zwrócone ku górze. Powoli przesuwała wargami po jego główce. Nie wsuwała do końca, a bawiła się samym żołędziem. Gdy go wypuściła z ust, jej język zataczał koła wokół niego. Może trwało to kilka sekund jak powiedział:
  • Proszę, przestań bo nie wytrzymam.
    Ania tylko wysunęła język i i podłożyła go pod żołądź, dając do zrozumienia młodemu, że pozwala na to i czeka na finisz. Łukasz widząc to chwycił za penisa, naciągną z całej siły skórę, ściągając napletek do samego końca. Struga spermy poleciała do ust, a za nią już kolejna, później słabsze wystrzały na sam język. Ania czekała do samego końca zamknęła usta wstała i wypluła wszystko do zlewu. Łukasz stał z opuszczonymi bokserkami do kostek. Miał zamknięte oczy i cały się trząsł.
  • Ubierz się i życzę ci dobranoc – powiedziała i pocałowała go w policzek.
  • A ty ? – szybko odpowiedział – ja też coś mogę zrobić.
  • Mi już wystarczy, podnieciłeś mnie, i to nagroda za szczerość i otwartość podczas naszej rozmowy.
    Łukasz nie poddawał się. Podszedł do moje żony i klękną przed nią. Ania chwyciła go za głowę i powiedziała;
  • Naprawdę nie ma potrzeby. Mamy inne zasady z mężem. Nie wiem co mnie napadło, że zrobiłam to bez jego zgody i wiedzy, ale ta sytuacja mi się przyśniła i nie mogłam się powstrzymać. Dlatego przepraszam, ale to powinno ci starczyć.
    Lecz jego dłonie przejechały po jej udach podnosząc do góry jedwabną koszulkę nocną, odsłaniając przy tym jej nagie łono. Ania pokiwała głową na znak protestu. Podniósł jedna nogę i położył sobie na ramieniu całując udo do samej pachwiny. Ania przygryzła wargę i przyglądała się co robi, wahała się czy pozwolić na więcej.
  • Przestań Łukasz mówię poważnie – słychać było niepewność w jej głosie.
    Ale gdy język z pachwiny przeszedł na jej łechtaczkę, westchnęła głęboko, zakrywając zewnętrzną stroną dłoni usta, broniąc się przed namiętnym jękiem. Język Łukasza wciskał się pomiędzy wargi sromowe. Myślałem, że zaraz Ania przeżyje, ale odepchała go i powiedziała, że dokończy następnym razem, jak w ogóle taki raz nastąpi. Łukasz speszony wstał i szybkim krokiem udał się do swojego pokoju gdzie nocował.
    Ania pobiegła do łazienki. Gdy puściła wodę, szybko poszedłem do łóżka się położyć, wykorzystując szum wody. Po 5 minutach usłyszałem jak wchodzi do pokoju i kładzie się obok.
  • Kochanie śpisz? – zapytała, wtulając się w moje plecy.
    Nic nie odpowiedziałem. Poczułem jak mnie dotyka i delikatnie potrząsa. Może miała ochotę na seks. Nie wiem. Po prostu udawałem, że twardo śpię. Zrezygnowała i odsunęła się ode mnie. Gdy leżałem z zamkniętymi oczami, układałem sobie w głowie każdy szczegół, to co przed chwilą usłyszałem i to co widziałem w kuchni. Poczułem nagle jak Ania się wierci, odrywając mnie od zadumy. Na początku wydawało mi się, że obraca się na drugi bok. Lecz ruchy wydały mi się znajome. Wiedziałem, że akcja z Łukaszem nie przejdzie bez echa i nie pozwoli jej ta cała sytuacja zasnąć. Teraz jej oddech stał się szybszy. Byłem pewny, że się masturbuje. Wyobraziłem sobie, jak zatacza koliste ruchy na swoim guziczku. Miałem już nawet ochotę zareagować, bo mój kutas porządnie nabrzmiał, ale zanim się zdecydowałem, poczułem jak prostuje nogi a szybkie ruchy spowalniają. Przeżyła, to było już pewne.
    Gdy wstałem rano usłyszałem rozmowę. Udałem się do kuchni. W salonie siedziała Ania z Łukaszem. Na mój widok Łukasz opuścił wzrok, a Ania przywitała mnie słowami: „Dzień dobry kochanie”. Podszedłem i pocałowałem ją w czoło. Spytała co chcę jeść i czy mam ochotę na kawę. Zgodziłem się na jedno i drugie. Udałem się do łazienki, umyć się i ogolić. Gdy wyszedłem po 20 minutach o dziwo Łukasza już nie było. Żona widząc moje zdziwienie powiedziała:
  • Łukasz musiał jechać do domu, rodzice wydzwaniali co się z nim dzieje od wczoraj. Okazało się, że wyłączył telefon i nie dał im znać, gdzie jest.
    Nic nie powiedziałem tylko usiadłem obok niej. Ania oglądała coś na laptopie. Dopiero teraz zauważyłem, że dalej siedzi w koszulce nocnej.
  • Ja ci się spało ? – zapytałem.
  • Dobrze – odpowiedziała.
  • Mi też. Spałem jak zabity – skłamałem.
  • No budziłam cię w nocy, ale bez rezultatu – powiedziała.
  • Nic nie czułem a coś się stało ? – zapytałem.
  • No miałam ochotę na Ciebie.
  • No ja mam ochotę teraz na Ciebie – powiedziałem czekając na jej reakcję.
  • No jak chcesz pobaraszkować to choć do sypialni misiu.
  • Wolę tutaj – odpowiedziałem.
  • To jestem cała twoja – odłożyła laptop i odwróciła się do mnie siadając na jednej nodze.
  • Może ty coś zainicjujesz. Już dawno nie bawiłaś się nim – zasugerowałem pokazując palcem na swój sprzęt. Zauważyłem lekkie zmarszczenie brwi i jak mi się również przygląda. Lecz lekko uniosła ramiona i klękła między moimi nogami. Jej uśmieszek zawsze mnie podniecał. Zaczęła całować go przez bokserki. Poczułem jak na zawołanie penis rośnie, a za bokserkami zaczyna robić się ciasno. Zębami chwyciła gumkę i tak pociągnęła je na dól. Uniosłem przy tym biodra ułatwiając jej zadanie. Mój penis stał i już dobrze się prezentował. Ania zaczęła lizać mnie po mosznie. Od czasu do czasu wciągając jedno jak i drugie jądro do środka i lekko je pociągając ustami. Następnie pieszczoty przeszły wzdłuż penisa do mojego żołędzia. Uwielbiałem patrzeć jak to sprawnie robi, ale bardziej podnieciła mnie myśl nocnej akcji mojej żony z Łukaszem. Wyobraziłem sobie, że mój penis to jego nabrzmiały kutas. Poczułem ucisk dłoni na moim drągu jak przesuwa się na dół i do góry, a usta zaciskają się na żołędziu. Obrazy w mojej głowie pomogły, gdy sperma Łukasza zostaje na jej języku podniecił mnie najbardziej. Poczułem, że długo nie wytrzymam. Chwyciłem na włosy żony. Ona spojrzała na mnie czekając na wytrysk. Wystrzeliłem. Przestała poruszać głową i czekała, aż wypełnię jej usta. Kiedy już poczuła, że penis nie pulsuje, przełknęła wszystko i pocałowała mnie w czubek penisa.
  • I jak ? – zapytała.
  • No, idealnie. A ty, co sobie życzysz ?
  • A ty masz dzisiaj wolne. Ale wieczorem obiecuję, że zrobię ci niespodziankę, i będziesz miał okazję się odpłacić.
  • Nie mam nic przeciwko – odpowiedziałem.
    Dzisiaj zaczynął się weekend więc ogarnąłem całe mieszkanie. Ania pojechała na zakupy. W między czasie udałem się na siłownię, a gdy wróciłem, żona krzątała się już w kuchni przygotowując obiad. Cały dzień spędziliśmy oglądając filmy i seriale. Tym bardziej, że pogoda była paskudna. Stwierdziliśmy, że tak spędzimy czas do końca dnia. Kiedy wybiła godzina 20, Ania powiedziała, że jak już obiecała, to zrobi późną kolację i przygotuje się odpowiednio do niej. Nie wiem co planowała, ale kiedy wyszła po prawie 40 minutach z łazienki powiedziałem:
  • Łał.
    Ania stała w ciasnych czarnych jeansach na bosaka. Włosy miała ułożone w kok, usta pomalowane na czerwono. Na górze biała bluzeczka z długim rękawem, a pod nią sterczące sutki.
  • A co to za okazja ? – zapytałem.
  • Żadna okazja. Chciałam ci podziękować za wszystko co dla mnie robisz i za to, na co mi pozwalasz.
    Z lodówki i wyciągnęła butelkę wina. Otworzyła i pozwoliła żeby pooddychało. Nałożyła sałatkę i zasugerowała, żebym przy niej usiadł. Przy stole żartowaliśmy i wspominaliśmy ostatni tydzień. Dolewałem co jakiś czas wino. Szybko opróżniliśmy butelkę. Poszedłem po drugą i ją otworzyłem. Jakie było moje zdziwienie, gdy zadzwonił domofon.
  • A kogo to niesie o tej godzinie ? Umawialiśmy się z kimś ? – zapytałem zdziwiony.
  • Przepraszam kochanie. Zapomniałam ci powiedzieć. Wyleciało mi z głowy przy tej rozmowie, ale zaprosiłam Łukasza. Nie obrazisz się ?
  • A po co ? Dostał co chciał i tyle.
  • No wiem Mariusz, ale pomyślałam, że trzeba mu wytłumaczyć co i jak, bo ogólnie to chciał zadzwonić i się znowu umówić. Trzeba mu wytłumaczyć, że się nie przywiązujemy, że takie mamy zasady.
    Na początku byłem wściekły. Pokazałem gestem żonie, żeby mu otwarła i tak trzeba było to załatwić. Łukasz wszedł do środka z winem w ręce. Przywitał się z moją żoną pocałunkami w policzek. Przez moment widziałem jak przygląda się jej z otwartymi ustami. Również spodobała mu się jej stylizacja na ten wieczór. Podaliśmy sobie rękę na przywitanie. Ania poszła posprzątać resztki z kolacji. Włączyłem tv na jakiś kanał sportowy. Chwilę siedzieliśmy w milczeniu. W sumie wiele z nim nie gadałem wcześniej. Zdziwiło mnie, gdy odezwał się pierwszy.
  • Chciałem, przeprosić, za wszystko. No i podziękować, że mnie przenocowaliście. No i że mogłem tutaj przeżyć niezapomniane chwile. Również za to … że pozwoliłeś mi na to wszystko z twoją żoną.
  • Zrozum. Tak działa nasz związek. Bez pozwolenia, to by do tego nigdy nie doszło – od razu przypomniałem sobie klęczącą żonę z jego kutasem w jego ustach – No więc myślę, że między nami wszystko jest ok – odpowiedziałem.
    Ania dosiadła się do nas. I zapytała o czym rozmawialiśmy. Tłumaczyłem o zasadach i wspólnym szacunku. Oboje byli zmieszani. Choć Ania nie dawał po sobie tego znać. Na rozmowie minęła kolejna godzina. Żona już miała dobry humor, ja w sumie też. Łukasz mało pił, ale stał się bardziej rozmowny. Gdy, wstał i powiedział, że czas się zbierać, Ani zachęciła, żeby został. Nic nie miałem przeciwko. W sumie, co się mogło więcej stać ? Już na wszystko pozwoliłem. Wyłączyłem telewizor, bo i tak ramówka nic ciekawego nie oferowała. Z głośników poleciała muzyka z radia. Siedziałem i gadałem z Łukaszem. Okazał się całkiem mądry jak na swój wiek i zabawny. Kilka razy mnie rozśmieszył. Moja żona też przeszła ogromną metamorfozę przez te wszystkie wcześniejsze zabawy. Wcześniej była wstydliwa, teraz tańczyła sama w rytm muzyki. Na chwilę z Łukaszem przerwaliśmy rozmowę. Oboje przyglądaliśmy się jej seksownym ruchom. Tańczyła delikatnie na palcach. Jej dłonie przesuwały się po biodrach i ciele, koszulce i piersiach. Widziałem radość na jej twarzy, a gdy nasze spojrzenia się spotkały, wyczytałem pożądanie. Kiedy tak tańczyła nie wytrzymałem i prosto z mostu powiedziałem do Łukasza, tak żeby Ania nas nie usłyszała:
  • Widziałem was w nocy w kuchni.
    Łukasz rozszerzył oczy. Naprawdę się wystraszył. Czekał na moją reakcję.
  • Spokojnie – powiedziałem – wiem, że to była inicjatywa mojej żony. Możesz czuć się zaszczycony, bo rzadko robi obcym loda.
  • Jak mam sobie iść proszę powiedzieć.
  • Daj spokój Łukasz. Widzisz przecież, że moja żona ma słabość do ciebie. Mało tego ma dzisiaj chcice. Pewnie sama nie wie co ja o tym myślę. Idź do niej i zatańcz z nią – powiedziałem.
  • Naprawdę ? Po tym wszystkim co się stało ? – zdziwił się.
  • Idź, idź. Przecież widzę, że tego chcesz.
    Łukasz przez chwilę się wahał, ale gdy z głośników po pokoju popłynęła wolna ballada ,wstał i podszedł do niej. Objął ją od tyłu wsuwając dłonie pod koszulkę na jej biodrach. Ania odchyliła głowę do tyłu podnosząc ręce do góry i bawiąc się swoimi włosami. Obróciła się i założyła swoje ręce na jego ramiona kładąc twarz na jego barku. Tańczyli tak objęci do końca utworu. Kiedy się skończył podbiegła do mnie i powiedziała mi do ucha, że ma na mnie ochotę i mam dołączyć do niej w sypialni. Byłem zdziwiony, że tylko na mnie będzie czekać i że nie wspomniała nic o gościu. Powiedziałem, żeby poszła, a ja zaraz przyjdę. Kiedy odeszła, obróciłem się do Łukasza.
  • Pójdziesz za mną i będziesz robić to co ci karzę, rozumiesz ?
  • Ja nie chce przeszkadzać i tak już przesadziłem.
  • Chcesz dzisiaj się pieprzyć czy nie ?
  • Tak chcę, ale…
  • Czekam na Ciebie minutę, jak nie przyjdziesz to wyjdź i nigdy tu nie przychodź.
    Odszedłem i dałem mu chwilę na zastanowienie. Oczywiście wiedziałem jaka będzie jego decyzja.
    Ania leżała na łóżku, a gdy wszedłem do pokoju pokazała mi palcem żebym do niej dołączył.
  • A jak załatwiłeś sprawę z Łukaszem ?
  • No wyprosiłem go – skłamałem.
    Zauważyłem lekkie rozczarowanie na jej twarzy, ale gdy do pokoju wszedł za mną, pojawiło się zdziwienie.
  • Mówiłeś …
  • No nie bądź zdziwiona.
  • No myślałam, że tylko ty i ja …
  • Przecież wiem, co było dzisiaj w nocy – przerwałem – widziałem was.
  • Kochanie ja … – Anie była zmieszana i widziałem jak łzy zbierają się w jej oczach.
  • Spokojnie, nie tak się umawialiśmy. Ale dziś bawimy się według moich zasad – powiedziałem.
  • Ale …
  • Łukasz podejdź tu – przerwałem jej.
    Zrobił to co kazałem. Oboje byli zmieszani. Najbardziej to było widać po mojej żonie.
  • Ania pokaż mi jak to wczoraj z nim zrobiłaś.
  • Ale jak ? – zapytała – co mam zrobić ?
  • No to co wczoraj, zabierz go do ust – rozkazałem.
    Ania niepewnie przesunęła się po pościeli na skraj łóżka, gdzie stał zmieszany całą tą sytuacją Łukasz.
  • Ale ja chciałbym się umyć. Dzisiaj nie miałem czasu od rana i nie liczyłem już dzisiaj na nic …
    Anie spojrzała na mnie pytająco. Pokiwałem głową, że się nie zgadzam na żadne mycie.
  • No kochanie na co czekasz ?
    Przez chwilę przyglądała mi się nerwowo. Niepewnie rozpięła guzik jego spodni. Zamek pociągnęła na dół. Łukasz pomógł i opuścił spodnie. O dziwo bokserki nie sterczały. Miałem nie zły ubaw z nich. Oczywiście nie chciałem się mścić, ale lekka kara też bywa podniecająca, jak na razie tylko dla mnie, ale znając życie to się szybko zmieni i im też się udzieli. Jej dłoń sprawnie zsunęła bieliznę na dół. Penis Łukasza wisiał. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, stojąc blisko, że mimo braku erekcji jest długi i gruby. Ania chwyciła go, ale przerwałem mówiąc:
  • Bez użycia rąk. Tak jak dzisiaj.
    Niepewnie przesunęła twarz bliżej jego łona. Widziałem jak czubkiem języka liże jego włosy łonowe. Usiadłem obok niej. Wszystko z bliska widziałem. Do mojego nosa dotarł zapach męskiego młodego spoconego ciała.
  • No kochanie dalej – zachęciłem.
    Język z włosów łonowych przejechał po nasadzie jego kutasa, który drgnął gdy poczuł wilgotny dotyk i ciepło jej oddechu. Widziałem jak nabrzmiewa. Czubek języka mojej żony zatrzymał się na jego czubku kutasa. Ania zamknęła oczy i wsunęła go do środka. Ssała go delikatnie zaciskając usta. Smak jego penisa jej nie odrzucał, więc chyba nie było tak źle.
  • Zsuń napletek i ssij mocno – zachęciłem.
    Dwoma palcami pociągnęła na skórę ukazując lśniący żołądź. Usta zacisnęły się na nim.
  • Posuwaj ją, jakbyś wkładał w cipkę.
    Łukasz odważył się chwycić za włosy żony i wepchał go głęboko. Ania otworzyła oczy i zakrztusiła się. Kiedy już przyzwyczaiła się do jego smaku a młody posuwał ją gwałtownymi ruchami powiedziałem, żeby przestali.
  • Rozbierz się – powiedziałem do Łukasza.
    Posłuchał i zrobił to, a Ania powiedziała:
  • Przepraszam kochanie, to był spontan. Wiem, że inaczej się umawialiśmy, ale proszę wybacz mi.
  • Dziś zrobisz co ci karzę ok ? I będziesz posłuszna a o wszystkim zapomnę.
  • Dobrze tylko nie przesadzaj. Proszę.
  • Przecież wiesz dobrze, że nie chodzi mi o zemstę, a o zabawę. Podobało ci się wczoraj, spodoba i dzisiaj.
    Łukasz rzucił ciuchy na krzesło i już stał obok nas, a ja powiedziałem, żeby położył się obok żony i zaczął ja rozbierać. Wstałem i wyszedłem z pokoju. Kiedy się obróciłem z oddali widziałem jak rozpina zamek jej jeansów i je zsuwa, przyglądał się białym stringom na jej ciele, a Ania ściąga bluzkę odsłaniając jędrne piersi. Podszedłem do szafy i otworzyłem drzwi. Z szuflady wyciągnąłem dwa wibratory mojej żony i żel. Kiedy wszedłem do pokoju oboje leżeli i czekali na mnie w totalnej ciszy. Usiadłem na fotelu i powiedziałem;
  • Łukasz łap – rzucając mu wibrator na kształt członka i drugi mniejszy gładki.
    Ania zdziwiła się, że przyniosłem gadżety, które tylko my osobiście stosujemy w naszej sypialni.
  • Wiesz do czego to służy. Tego większego możesz wykorzystać na mojej żonie.
    Przez chwilę patrzeli na siebie, a Ania kiwnęła mu głową, że się zgadza. Położyła się na plecach. Rozchylił jej nogi i przyglądał się szparce. Zauważyłem, że jej wzgórek łonowy było lekko czerwony, dziś musiała go wygolić podczas przygotowań do wspólnej kolacji. Na początku bawił się jednym palcem przy jej wejściu do pochwy. Tak jakby pierwszy raz widział krocze kobiety. Później wkładał dwa palce i rozszerzał wejście do pochwy zaglądając do środka. Kciukiem masował łechtaczkę.
  • Coś robię nie tak ? Wczoraj była taka mokra dziś jest sucha – zapytał.
  • Kochanie no daj mu żel – powiedziała Ania kierując słowa do mnie – To nie twoja wina, jestem zmieszana tą sytuacją.
  • Niech młody pokombinuje, na razie bez ślinienia.
    Łukasz przyłożył wibrator do krocza z nadzieją, że wejdzie bez problemu. Ania zacisnęła nogi przy pierwszej próbie. Rozchyliła je ponownie. Dwoma palcami rozsunęła wargi sromowe. Młody przyłożył go do szparki i naparł mocniej. Wibrator nie chciał wejść a Ania przygryzła wargi.
  • Ałł, boli.
  • Przepraszam – szybko powiedział, wypuszczając go z ręki.
  • Daj pomogę, zrobimy to razem – powiedziała Ania – podejdź do mnie – poprosiła.
    Chwyciła go za członek i zaczęła nim ruszać patrząc na niego rozchylając delikatnie usta i wysuwając język.
  • Pomyśl o tym co było wczoraj, jak go ssałam i gdy wypełniłeś moje usta – powiedziała, przyglądając się mi i mojej reakcji.
    Łukasz słuchał i przyglądał się co robi, zaczął głaskać jej nagie ciało. Jego dłoń wędrowała po piersiach i brzuchu. Ania po kilku ruchach zacisnęła mocno dłoń na kutasie i wycisnęła z niego ciągnącą się kroplę spermy.
  • Posmaruj swoją spermą wibrator posłuży ci za żel– podpowiedziała.
    Łukasz zabrał zawartość na palec i rozprowadził po wibratorze, a resztki spermy, które Ania znowu wycisnęła, zabrała na dwa palce i roztarła przy wejściu do pochwy. Łukasz ponownie przyłożył wibrator. Teraz oboje chwycili za niego. Żona podciągnęła uda do piersi, jej wejście do pochwy lśniło i lekko się rozchyliło. Razem powoli wpychali potężny żołądź wibratora do środka. Kiedy już wskoczył po kilku sekundowym naporze, Ani krzyknęła, a Łukasz lekko się wystraszył, wsunął kolejne kilkanaście centymetrów do środka patrząc na jej reakcję.
  • Tak dobrze, możesz głębiej.
    Kolejne kilkanaście centymetrów, aż poczuł opór.
  • Teraz ją posuwaj i liż po cipce – rozkazałem.
    Jego język szybko znalazł się na jej łechtaczce, a wibrator wchodził i wychodził z pochwy cały mokry z białej wydzieliny i jego śliny. Na początku robił to delikatnie, ale później wepchnięcia były mocniejsze, powodując, że żona, aż cała podskakiwała na łóżku. Po kilku ruchach Ania zaczęła jęczeć z rozkoszy. Widziałem, że chyba zaraz dojdzie, więc czas było przerwać tą zabawę.
  • Oboje przestańcie, a ty Łukasz połóż się na brzuchu. Kochanie zrób mu masaż.
    Podałem jej żel do masażu. Rozprowadziła zawartość w dłoniach i rozpoczęła od ramion. Masowała kulistymi ruchami jego plecy. Później pośladki, uda, łydki i stopy. Obrócił się na plecy. Teraz zajęła się jego torsem i umięśnionym brzuchem. Jego młode ciało lśniło od lubrykantu. Żona wpatrywała się w jego reakcję. Jak patrzy na nią błagalnie i jęczy z podniecenia. Kolejna porcja żelu roztarła w dłoniach i z brzucha przeniosła palce na jego penisa. Masowała go otwartą dłonią, następnie jego jądra i pachwiny. Podszedłem do żony i wyszeptawszy do ucha, żeby zajęła się jego dziurką, jak za pierwszym razem. Łukasz się tego nie spodziewał. Zawył przy pierwszej próbie. Widziałem jak żonie się to podoba, odrobina władzy i bezbronność Łukasza ją chyba podnieciły. Oddał się jej cały, nie protestował tylko patrzał w jej oczy i prosił o więcej. Jej opuszek palca zagłębiał się nie za głęboko penetrując jego ciasny tyłek. Podałem jej mniejszy wibrator. Łukasz widząc to odskoczył i powiedział, że nie podoba mu się ten pomysł.
  • Nie daj się prosić, wczoraj żona i ja też ci na dużo pozwoliliśmy – powiedziałem.
  • Nie bój się zrobię to delikatnie, obiecuję – potwierdziła Ania.
    Podkurczył nogi i je rozchylił. Żona zabrała więcej żelu i jeździła tylko po jego odbycie nie wchodząc tam jeszcze. Jednocześnie drugą ręką chwyciła za jego penis i zaczęła go ponownie masować od czasu do czasu ugniatając go i nim trzepiąc. Kiedy zauważyła, że chłopak się rozluźnił wsunęła wibrator głębiej. Łukasz zesztywniał, już chciał sięgnąć ręką, żeby go wyciągnąć, lecz dla zachęty, co mnie zdziwiło, wsadziła ponownie kutasa do ust ssąc go natarczywie. Podniecenie było mocniejsze od bólu. Głowa mojej żony podskakiwała a wibrator wsunął się w odbyt do końca. Palce Łukasza ścisnęły pościel, aż pobielały mu kostki. Myślałem, że potrwa to trochę dłużej, gdy nagle dłonie Łukasza chwyciły głowę żony, nogi się wyprostowały a brzuch napiął. Widziałem jak usta Ani wypełniają się spermą. Kiedy ją puścił wstała i chciała pobiec do ubikacji, ale zatrzymałem ja i kazałem otworzyć usta.
  • Pokaż.
    Pokiwała głową o co mi chodzi. Lecz otworzyła usta, część śliny i spermy pociekła po brodzie i jej piersiach. Jej język był zatopiony w białej spermie ledwie umiała utrzymać zawartość w środku. Kazałem jej połknąć wszystko. Zdziwiona zaprotestowała, ale nie dałem za wygraną. Widziałem jak zamyka oczy i połyka.
  • I co ?- zapytałem – smakuje jak moja ?
  • Inaczej, ale nie tak źle, bardziej intensywnie. Może już koniec tego karania, a się dołączysz ?
    Łukasz wstał i pobiegł do ubikacji z wibratorem w tyłku. Zaśmialiśmy się z żoną widząc to. Słyszałem jak leci woda pod prysznicem. Położyłem się z Ania na łóżku. Zaczynała ścigać moje ubranie. Kiedy się przybliżyła poczułem zapach Łukasza. Strasznie dziwne. Gdy mnie pocałowała i wsunęła język nawet poczułem smak. Na początku myślałem, że odczuci mnie to i pójdę wymiotować, ale widziałem jak Ania patrzy na mnie i bada moją reakcję.
  • I jak ?- zapytała.
  • Co ?
  • Jak się mnie całuje, bo ja musiałam mieć jego kutasa w ustach i spermę w ustach. Czujesz go ?
    Sam nie wiedziałem jak odpowiedzieć. Nie podniecają mnie mężczyźnie. Nie jestem bi, tym bardziej gejem. Odpowiedziałem tylko to co myślałem.
  • Nie przeszkadza mi to. Jak widzę twoje podniecenie to sama wiesz, że na wiele rzeczy się godzę. Tak w ogóle wiem jak smakuje sperma, bo sam ją smakowałem jak każdy facet z ciekawości. I smakuje tak samo jak moja. Choć wolę więcej tego nie próbować i zdecydowanie wolę smak i zapach cipki.
    Ania leżąc na plecach przyciągnęła mnie do siebie. Nasze ciała się splotły. Uwielbiałem ten moment, gdy jej piersi czuje na swoim ciele, a jej rozchylone uda zapraszają mnie do działania. Jej stopy gładziły mnie po łydkach.
  • Wejdź we mnie. Proszę. Tak bardzo cię pragnę. Chcę widzieć i poczuć jak we mnie zostajesz. Bo to już chyba koniec kary ? – zachichotała.
  • No bo ja wiem. Może jeszcze zawołamy Łukasza.
    Moje słowa wyprzedziło wyjście Łukasza. Podszedł do nas i usiadł na łóżku zmieszany z wlepionym wzrokiem w swoje stopy.
  • I co boli ? – zapytała żona.
  • Trochę tak dziwnie się czuję. Nie boli, aż tak bardzo.
  • Przestanie.
  • A skąd wiesz, czy wy też się tak bawicie ? Czy tylko ze mną to była zabawa, żeby mnie ukarać.
  • Kiedyś tego nie rozumiałam co może być fajne w analu. Ale to długa historia.
  • No opowiedz koledze – zasugerowałem Ani.
    Ani się podniosła i oparła o łóżko. Chwilę się wahała. Łukasz siedział i czekał na opowieść.
  • Kiedyś z mężem byliśmy normalnym małżeństwem. Raczej byłam monogamistką. Albo inaczej. Nie wyobrażałam sobie, że będąc z kimś, a ktoś innym może mnie mieć. Zaczęło się od wesela naszych znajomych. To była inicjatywa Mariusza. Poznaliśmy tam takiego jednego. Po weselu przygarnęliśmy go do pokoju, bo nie miał gdzie spać. Mariusz zaczął się ze mną kochać przy nim. Tzn. ja nie chciałam … chciałam, ale wstydziłam się i bałam. Ale, kiedy podniecenie bywa tak ogromne, człowiek zapomina o wielu rzeczach. Nie wiedziałem kiedy, ale poczułam czyjeś dłonie na sobie i wtedy zdałam sobie sprawę, że to on mnie dotyka. Byłam przerażona i chciałam krzyczeć, ale w oczach męża widziałam błaganie, że tego chce. Na początku było dziwnie. Ale ciekawość była mocniejsza. Szczerze to nigdy nie dotykałam innego mężczyzny. Byliśmy z mężem w związku od szkoły średniej. Widok innego penisa, gdy go później dotykałam … było podniecające i chciałam więcej. Nigdy bym się nie zgodziła na seks a tylko na dotykanie. Ale okazało się, że wyszło inaczej. Podczas tamtej nocy puściły wszystkie granice, on położył się na mnie. Nawet nie założył gumki. Jego błagalny wzrok i podniecenie Mariusza, cała ta sytuacja, spowodowały, że wszedł we mnie. Było to uczucie jak podczas rozdziewiczania. Nie ból, ale ciekawość jak to będzie. Tym razem było inaczej. On był gwałtowny i miał naprawdę dużego, co sam Mariusz potwierdził. Czułam ból, bezradność, ale ogromne podniecenie. Czułam się bezbronna i zarazem bezpieczna przy mężu. Kiedy skończyliśmy, miałam wyrzuty sumienia. Ale wszystko się zmieniło, gdy następnego dnia znowu go spotkaliśmy w parku. Tak jakoś wyszło, że znowu się pieprzyliśmy. Ale wtedy właśnie pozwoliłam, żeby tam wszedł od tyłu. Może nie pozwoliłam, ale zrobił to bez mojej zgody na początku. Zawsze dziwił mnie ten rodzaj seksu, ale tak jak już mówiłam. Podniecenie było większe. Kiedy był we mnie poczułam …. orgazm. Nie wiem jak to możliwe, ale doprowadził mnie do orgazmu będąc w mojej pupie. Od tego czasu pozwalam mężowi na taki seks i teraz zawsze przeżywam orgazm.
    Gdy Łukasz to słuchał jego członek sterczał nabrzmiały. Ja czułem, że nie wytrzymam i chyba się spuszczę. Ania skończyła i z podkurczonymi nogami siedziała i nam się przyglądała. Przybliżyłem się i dotknąłem ją po muszelce. Te wspomnienia bardzo ją podnieciły. Była mokra. Na mój dotyka zareagowała namiętnym sapnięciem. Położyłem się na plecach, a ona mnie posiadała. Mój kutas wsunął się w nią bez żadnego oporu. Poczułem ciepło jej wnętrza. Żona powoli mnie ujeżdżała. Łukasz się nam przyglądał. Widziałem jak siedzi i się masturbuje, patrząc na pośladki i rozszerzoną szparkę mojej żony. Ania przyspieszyła, zaczęła mnie namiętnie całować. Wyprostowała się i nabijała na niego. Jej piersi podskakiwały. Chwyciłem ją za włosy i przyciągnąłem do siebie. Usta przyłożyłem do ucha i wyszeptałem:
  • Niech się młody dołączy.
  • Chcę ciebie kochanie.
  • Niech wejdzie w ciebie od tyłu.
    Czekałem na reakcję. Uśmieszek żony i podniesiona brew to oznaka, że pomysł się spodobał. Ania wtuliła się we mnie i przestała mnie na chwilę ujeżdżać. Obróciła głowę i spojżała na Łukasza.
  • Dołącz do nas kochanie.
    Łukasz wstał, podszedł i zaczął całować jej ramiona i plecy.
  • Wyliż moją dziurkę.
  • Ale Mariusz tam jest – wystraszony Łukasz szybko odpowiedział.
  • Ta drugą głuptasie – zachichotała.
    Na początku lizał czubkiem języka. Wiedziałem, że nie chciał przecież polizać mnie po penisie. Ania zaczęła jęczeć i ruszać biodrami.
  • Wejdź we mnie. W moją ciasną dziurkę.
  • A nie powinniśmy użyć prezerwatywy, czytałem …
  • Jak chcesz są w szufladzie. A jak chcesz być w moim tyłku bez ..
    Nie musiała długo czekać na odpowiedź. Poczułem na swoich nogach nogi Łukasza. Znowu nowe doświadczenie i dziwne uczucie. Ania się wypięła. Przez chwilę nie umiał go tam wsadzić cały czas wyskakiwał. po chwili poczułem przez ściankę pochwy jak coś twardego i dużego wpycha się do środka. Na pewno był w środku, bo Ania zacisnęła oczy i zęby. Jej palce wbiły się w moje ramiona.
  • Poczekaj chwilkę … – zasugerowała – powoli.
    Łukasz posłuchał i tylko delikatnie poruszał biodrami. Poczułem ruch w środku i też zacząłem penetrację. Ania po chwili rozszerzyła oczy i zaczęła prosić o więcej.
  • Ooooo tak kochani.
  • Mam tak dalej robić – zapytał Łukasz.
  • Głębiej i mocniej.
    Poczułem jak jego penis zajmuje cała przestrzeń i dociska mój. O dziwo było to bardzo podniecające.
    Łukasz całował ją po szyi i od tyłu ściskał piersi. Ania wbiła paznokcie w moje barki i zaczęła szczytować. Widząc to przyspieszyłem i też doszedłem. Orgazm chciał mi rozwalić głowę. Opadła na mnie i głośno oddychaliśmy patrząc sobie w oczy. Łukasz nie skończył więc wpychając go mocno. Ania, aż cała podskakiwała od jego uderzeń bioder o pośladki. Nagle się zatrzymał i krzyknął. Poczułem jak jego kutas pulsuje w niej, Ania chwyciła go za dłonie które znajdowały się na teraz jej biodrach. Kiedy przestał kazała mu wyjść. Leżeliśmy wszyscy i głośno oddychaliśmy.
  • I jak było młody ? – zapytałem.
    Nic nie odpowiedział. Leżał i przyglądał się żonie jak leży z rozłożonymi nogami. Ania widząc, że na nią patrzy rozłożyła nogi. Skupił wzrok na jej kroczu. Widziałem, jak moja sperma spływa z jej cipki i łączy się z jego sperma. Leżałem i miałem dość. Tak intensywnego orgazmu nie miałem od czasu naszej przygody z Rafałem. Łukasz podniósł się i zapytał:
  • Mogę się położyć i przytulić ?
  • No choć głuptasie – odpowiedziała.
    Położył głowę na jej piersiach i leżał tak. Ani głaskała go po włosach. Wstałem i wyszedłem do łazienki. Kiedy wracałem widziałem z daleka, jak leży miedzy jej nogami i rusza biodrami, a Ania ma zarzucone nogi na jego pośladkach. Jego kutas wchodził i wychodził, jądra obijały się od mokrego od spermy odbytu Ani. Obejmowała go mocno wtulona. Kiedy mnie zauważyła nie przestraszyła się, a zamknęła oczy i mocno ścisnęła powieki. Wiedziała, że pewnie nie będę protestować, a stać i ich obserwować. Byłem ciekaw kto pierwszy zaczął. Łukasz przyspieszył a po całym mieszkaniu było słychać uderzenia jego bioder o jej łono. Ania zaczęła krzyczeć i błagać, żeby przestał. To go jeszcze bardziej podnieciło. Biodra się zatrzymały a on krzyczał. Ania musiała mu zatkać usta i sobie też. Oboje szczytowali. Kiedy wszedłem do pokoju Łukasz wystraszony wyszedł z niej. Z jej dziurki popłynęła kolejna struga spermy. Uspokoiłem go gestem ręki. Chłopak opadł obok żony i zaczął się śmiać. Było widać jego szczęście. Ania mi się przyglądała i też się uśmiechała. Puściłem jej oko, że wszystko jest ok.
    Kiedy Łukasz wyszedł, zasnąłem z żoną w objęciach. Obudziła mnie w nocy posiadając mnie i mówiąc sprośne rzeczy do ucha. Wiedziałem, że miedzy nami dalej jest ta chemia, której nikt nigdy nam nie zabierze.

Seks telefon bez wyjścia

Jest to oryginalne opowiadanie mojego autorstwa, a nie jak plagiat na tej stronie pod tytułem Asystentka.

Jestem zwykłą kobietą, mam 170 cm wzrostu, jestem brunetką o kruczo czarnych włosach sięgających do połowy pleców. Figurę mam raczej zgrabną, zawsze lubiłam o siebie dbać.

W końcu trzeba ładnie wyglądać mając 24 latka na karku. Kiedy mam o siebie dbać jak nie teraz 🙂

Rok temu wyszłam za mąż. Może to dziwnie za brzmi ale dziewictwo straciłam dopiero w noc poślubną. Tak, tak. Zdziwieni? Jak można tak długo utrzymać ten skarb między nogami nienaruszony.

A jednak można. I wcale tego nie żałuję. Mój mąż był bardzo delikatny i namiętny kiedy robił to pierwszy raz ze mną. On już miał w tym doświadczenie, w końcu nie byłam jego pierwszą kobietą w życiu. Seks z moim mężem był dość normalny. Kochaliśmy się klasycznie. Nie było mowy o seksie analnym czy o zgrozo oralnym, gdyż tą odmianę uważam za ordynarną i upokarzającą wobec kobiet. Może jestem staroświecka albo to jest przyczyna późnej inicjacji seksualnej z moim mężem.

Ale nie będę się tutaj rozpisywać o moim mężu czy naszym życiu łóżkowym. Chcę wam opisać historię która miała miejsce jakiś miesiąc temu i która zmieniła moje życie diametralnie. Nie tylko codzienność stała się inna ale i spojrzenie na świat seksu również. Chcę byście również wiedzieli, że to nie jest fikcja, jest to całkowita prawda.

Pewnego dnia wstałam rano, umyłam się, zjadłam śniadanko i poszłam do pracy. Dzień jak każdy inny. Tak miało to wyglądać, ale stało się inaczej. Kiedy byłam już w pracy zadzwonił do mnie mój mąż i poinformował mnie, że właśnie stracił pracę. Przeraziło mnie to strasznie, gdyż jego pobory zapewniały nam spokojne życie. Moja pensja starczała nam na zapłatę raty za kredyt hipoteczny.

Po tym telefonie usiadłam na fotelu i byłam jak wryta. Nie wiedziałam co mam robić. Myśli kłębiły mi się w głowie i widziałam coraz jaśniej czarny scenariusz dalszej egzystencji.

Hipoteka do spłacenia, raty za samochód a i żyć z czegoś trzeba nie wspominając już o rachunkach. Gdy tak siedziałam na tym fotelu i dobijałam się wizją przyszłości same napłynęły mi łzy do oczu. Zaczęłam wyć jak dziecko. Zdawałam sobie sprawę z kłopotów finansowych które nas dotknęły. Gdy tak siedziałam zaszlochana nagle znowu zadzwonił telefon.

Myślałam, że może to mąż informują mnie, że nastąpiła pomyłka i nadal pracuje. Tak bardzo tego chciałam, że to on dzwonił z taką informacją – jak dziecko które czeka na cukierka przed obiadem. Niestety to zadzwonił mój szef. Chciał się ze mną zobaczyć. Miałam mu dostarczyć ważne dokumenty dotyczące kadr naszej firmy. Musiałam się na chwilę otrząsnąć i pobiegłam do szefa gabinetu z pełną dokumentacją w ręku. Starałam się być twarda i nie okazywać po sobie tego co mnie jak i mojego męża dotknęło właśnie w życiu.

Mój szef jest 50 letnim facetem. Ma nadwagę, jest łysiejący, siwe włosy. Patrząc na niego pod wieloma kątami jest po prostu obleśnym starcem. Ale jest za to zamożnym facetem, którego życie nauczyło, że zawsze dostaje to co chce.

Gdy przekazałam już dokumenty, miałam wyjść lecz szef mnie zatrzymał chwilkę i powiedział bym poczekała on tylko sprawdzi czy wszystko jest. Gdy tak stałam przy jego biurku i czekałam jak skazaniec na finał swojej męki, łzy nabierały mi się do oczu samoistnie. Myślałam, że już nie wytrzymam i rozbeczę się w jego gabinecie. Nagle on, podnosząc wzrok z nad swoich okularów, powiedział do mnie:

-dobrze się czujesz?

Odparłam, że nie najlepiej gdyż mam problemy osobiste.

  • może mogę jakoś pomóc? – zapytał.

I wtedy pękłam. Zaczęłam ryczeć jak niemowlę. Przez szloch opowiedziałam co się stało. On wstał, podszedł do mnie. Złapał mnie za ramię i powiedział.

  • Nie płacz. Wszystko będzie dobrze. Idź do siebie do gabinetu. Zabierz swoje rzeczy i idź do domu. Dzisiaj masz wolne bo i tak w takim stanie mi się do niczego nie przydasz. A jutro przyjdź i może coś razem zaradzimy na Twoje problemy.

Pomyślałam sobie, że jednak jest coś w nim z ludzkości. Uśmiechnęła się lekko i wyszłam.

W domu bardzo długo rozmawiałam z mężem o zaistniałem sytuacji i co można zrobić by zapobiec kompletnemu bankructwu naszej rodziny.

Niestety, ale nie udało się nam nic szczególnego wymyślić i dalej tkwiliśmy w próżni.

Następnego dnia gdy byłam już w pracy, szef poprosił bym przyszła do jego gabinetu. Gdy tam już byłam, powiedział bym zamknęła za sobą drzwi oraz, żebym usiadła na fotelu na przeciwko niego.

Tak też uczyniłam i czekałam co ważnego ma mi do powiedzenia. On usiadł na swoim fotelu i zaczął mówić.

  • Wiesz, długo wczoraj myślałem o Twojej sytuacji materialnej. Lubię Cię więc mam dla Ciebie propozycję.

Zapytałam szybko jaką? Widząc światełko w tunelu ciemności.

  • chcę Cię awansować na moją osobistą asystentkę. Równa się to z dużą podwyżką, myślę, że satysfakcjonującą Ciebie jak i zaspokajającą Twoje potrzeby gotówkowe.

Zdziwiła mnie troszkę ta propozycja ale zapytałam się jak duża to będzie podwyżka i co by należało do moich obowiązków.

Szef zmarszczył czoło, chwilkę pomyślał i rzekł:

  • dostaniesz 6000zł miesięcznie na rękę.

Zamurowało mnie to gdyż nawet dyrektor handlowy naszej firmy tyle nie zarabia. Byłam w szoku!

Szef jednak wyrwał mnie szybko z hibernacji.

  • do Twoich obowiązków będzie należało towarzyszenie mi w spotkaniach biznesowych, konferencjach, kolacjach z partnerami biznesowymi, delegacjach itd.

Na chwilkę przestał mówić, nawilżył zaschnięte gardło łykiem kawy z filiżanki i dodał.

  • oraz seks ze mną.

Zamurowało mnie to co powiedział w ostatnim zdaniu. Otworzyłam buzię, zrobiłam wielkie oczy i nie mogłam z siebie wydusić słowa. Przez myśl przeszły mi tysiące różnych wariantów obelg dla tego zboczeńca. Chciałam mu to wyrzucić słowami w twarz a następnie wyjść z gabinetu trzaskając drzwiami i więcej tam nie wracać. Ale z moich myśli wybił mnie jego głos.

  • nie musisz teraz odpowiadać. Idź do domu, zastanów się, przemyśl moją ofertę i jutro dasz mi odpowiedź.

Gdy byłam już w domu targały mną tysiące myśli. Nie wiedziałam co zrobić, co począć. Nie chciałam być dziwką tego oblecha ale zarazem taka kwota pieniędzy dawała nam stabilność finansową i była szansą jaka nie nadarza się zbyt często a wręcz nigdy. Myślałam, że to jak wygranie w totka, ale szybko dopadała mnie myśl o dawaniu dupy temu staruchowi. Obrzydzało mnie to i odpychało.

Nie przyznałam się mężowi o tej propozycji. Całą noc nie mogłam spać, biłam się z myślami – co robić?

Następnego dnia w pracy jeszcze nie wiedziałam co począć. W końcu widmo biedy i utraty wszystkiego co mamy wzięło górę. Poszłam więc do gabinetu szefa i oznajmiłam, że się zgadzam, ale pod warunkiem, że to będzie seks tylko z nim i z nikim innym. Szef na to przystał. Uśmiechnął się tylko lubieżnie, spojrzał na mnie od stup do głowy, oblizał swoje obleśne usta i powiedział.

  • dobrze, od dzisiaj ubieraj się seksownie ale nie wyzywająco i pamiętaj, że jesteś na moje zawołanie.

Nie musiałam długo czekać na jego „zawołanie”, kiedy kończyłam pracę on zawołał mnie i powiedział, żebym została i poczekała aż wszyscy wyjdą. Wiedziałam o co chodzi i zaczęłam czuć strach i obrzydzenie. Zaczęłam pomału żałować swojej decyzji.

Kiedy wszyscy wyszli a biuro zostało puste kazał mi przyjść do siebie. Weszłam do gabinetu, on jak zwykle siedział w swoim fotelu i perfidnie się uśmiechał. W końcu wstał, podszedł do mnie, odwrócił mnie do siebie plecami i popchnął na biurko. Teraz leżałam na biurku z wypiętym tyłkiem w jego stronę. Podszedł do mnie i jednym ruchem podciągnął mi spódniczkę do góry. Opuścił moje rajstopy razem z majteczkami do połowy ud. Zamknęła oczy i próbowałam sobie wyobrazić, że to mój maż stoi za mną, ale na nie wiele to się zdało kiedy poczułam jak jego palce rozsmarowują jego ślinę po mojej cipce. Mój mąż nigdy tego nie robił bo i po co. Zawsze przecież byłam mokra i dostępna dla niego. A teraz moja cipka była sucha, mój szef chyba to zauważył i dlatego ta ślina na mojej cipce. Najpierw wepchną mi palec do środka i zaczął nim gmerać jak by czegoś szukał mówiąc przy tym z uśmiechem na twarzy.

  • ciaśniutką masz cipę, jakby nigdy nikt Cię porządnie nie wyruchał. Ale to dobrze, lepiej dla mnie.

I zaczął się śmiać.

Po chwili wyjął ze mnie tego palucha i bez żadnych ceregieli wepchnął mi po same jaja swojego kutasa. Aż zawyłam z bólu. Strasznie to bolało, może dlatego, że w środku cały czas pozostałam sucha, a może dlatego, że czułam iż jego kutas jest naprawdę duży. Czułam jak rozpycha mnie od środka na wszystkie możliwe strony. Czułam jak dobija nim do końca po same jaja które obijają się o moją łechtaczkę. Ściskał mnie za pośladki i tak posuwał. A ja cały czas tylko błagałam w myślach, żeby się to już skończyło, bo chciałam to już mieć za sobą.

Nie wiem ile czasu mnie tak rżnął na tym biurku, ale powiem wam, że byłam już obolała w środku. W końcu usłyszałam jak zaczął sapać jak stara lokomotywa, spodziewałam się, że dochodzi do finału.

Zaczął coraz mocniej i szybciej dobijać kutasa do moich pośladków, jego fiut spęczniał jeszcze bardziej w mojej cipce, aż w końcu poczułam skurcze w środku oraz rozlewające się w moim wnętrzu ciepło jego nasienia. Dopchnął jeszcze kilka razy głęboko, jakby chciał umieścić swoją spermę jak tylko najgłębiej się da w mojej szparce i upadł mi swoim ciężarem na plecy.

Słyszałam jak sapie mi do ucha i czułam odór z jego ust. Po chwili się podniósł, wyjął ze mnie swojego kutasa i kazał się ubrać. Wyprostowałam się i poczułam jak jego sperma wycieka z mojej cipki i cieknie mi po udach. Wytarłam troszkę ręką i nasunęłam majtki z rajstopami na pupę. Opuściłam spódniczkę i patrzyłam na niego jak odpala papierosa w swoim fotelu. Zapytałam się czy to już wszystko, a on odparł:

  • dzisiaj tak. Jesteś ciaśniutka ale postaram się to zmienić i zaczął się na głos śmiać.

Wróciłam do domu, czułam sama do siebie obrzydzenie z tego co się stało. Poszłam do łazienki zmyć z siebie jego spermę oraz zapach. Na samą myśl robiło mi się niedobrze.

Kiedy położyłam się wieczorem spać obok mojego męża on stwierdził, że ma ochotę się zabawić ze mną. Nie miałam na to ochoty po tym co się wydarzyło w biurze ale odmowa równała by się ze wzbudzeniem podejrzeń. Więc szybko podwinęłam sukienkę nocną do góry odsłaniając cipkę, rozłożyłam nogi na bok i powiedziałam

  • choć

Nie musiałam długo czekać kiedy wpakował się na mnie i bez ceregieli wpakował mi swojego kutasa do środka. Ale nie poczułam bólu, gdyż kutas mojego męża nie jest tak okazały jak mojego szefa, a i po takiej jeździe jaką moja cipka miała w pracy była już troszkę rozluźniona i przygotowana na przyjęcie małego kutaska mojego męża. Zrobił to szybko, parę ruchów i strzelił do środka.

Jego spermy nie było zbyt wiele. Po wszystkim stoczył się na bok i zasnął. Ja długo leżałam w rozkroku i myślałam o dzisiejszym dniu. Rozmyślałam co będzie dalej?

Następnego dnia rano, przed wyjściem do pracy dostałam telefon od mojego szefa, że dzisiaj po pracy, wieczorem jest spotkanie przy kolacji i mam na nim być. Mam się ładnie ubrać i zbyt wiele się na tym spotkaniu nie odzywać. Zasady proste i do przyjęcia pomyślałam.

Po pracy wróciłam szybko do domu, przebrałam się i powiedziałam mężowi, że muszę wyjść na spotkanie biznesowe., że być może się uda, że dostanę awans w pracy a co za tym idzie będą lepsze zarobki.

Mój mąż się ucieszył z tego faktu gdyż też zdawał sobie sprawę z zaistniałej sytuacji materialnej w naszym domu. Sprzeciwu nie było z jego strony a wręcz przeciwnie. Były słowa otuchy

  • daj z siebie wszystko Skarbie, pokaż na co Cię stać i takie tam pierdoły.

Restauracja była naprawdę wyśmienita, była umieszczona w zajeździe na styl góralski. Spotkanie przebiegało spokojnie i bez większych emocji. Panowie pili alkohol a my Panie w swoim gronie plotkowałyśmy o sprawach codziennych. Kiedy kolacja dobiegała końca, mój szef podszedł do mnie, złapał mnie za pośladek i powiedział bym poszła do recepcji i wzięła pokój na noc.

Przestraszyłam się i odparłam, że ja nie mam aż tyle czasu i, że muszę wracać do domu bo mąż będzie się niecierpliwił. Na co mój prezes odparł.

  • Idź weź ten pokój suko i nie dyskutuj ze mną! I tak będziesz mi tylko potrzebna do czasu aż się spuszczę, a później możesz wypierdalać do tego swojego mężusia.

Po tych słowach poczułam się jak ostatnia kurwa, najgorsza szmata, jak zbiornik na spermę. Ale umowa była umową a, że ja nie miałam wyjścia więc zrobiłam to.

Weszliśmy na górę do pokoju. Pokoik był dość przytulny. Prysznic, łazienka, stoliczek dwa fotele a na środku duże małżeńskie łoże. Kiedy zamknęły się za mną drzwi, szef podszedł do mnie i na ucho powiedział mi.

  • Rozbierz się i bądź grzeczna. A jak zrobisz co zechcę to dostaniesz premię.

Oczywiście przy tych słowach był jego szyderczy śmiech. Obrzydlistwo. Na samą myśl o tym, że znowu mam mu dać dupy zbierało mnie na wymioty. Rozebrałam się do bielizny i usiadłam w fotelu.

Usłyszałam jak mój prezes spuszcza wodę w ubikacji i po chwili wychodzi z niej rozebrany. I wtedy po raz pierwszy zobaczyłam jego kutasa na własne oczy. Był naprawdę duży, nie wiem ile miał, bo linijki w oczach nie mam ale naprawdę był duży i gruby. Podszedł do mnie stanął na przeciwko mnie i powiedział.

  • a teraz dziwko bierz go do buzi.

Z miejsca powiedziałem, że tego nie zrobię bo nigdy tego jeszcze nie robiłam i uważam to za obrzydliwe i upokarzające Kobiety. Ale zanim zdążyłam jeszcze coś powiedzieć to dostałam w twarz z otwartej dłoni. Powiedzcie mi, czy facet jak się rodzi to ma z miejsca w genach instrukcję – jak bić kobietę by nie było śladów?

Zrobiło mi się ciemno na chwilę przed oczami i usłyszałam głos oprawcy.

  • bierz go zdziro i ssij! No chyba, że mam Ci przypierdolić jeszcze raz i tym razem mocniej.

Nie wiedziałam co mam robić. Byłam w totalnym szoku. Nigdy tego nie chciałam. Ale on nie chciał popuścić, był już za bardzo nakręcony. Złapał mnie za włosy i przyciągnął do swojego kutasa.

Powiedział bym otworzyła usta. Bałam się więc zrobiłam to, otworzyłam usta a on wpakował mi tego giganta do środka aż się zakrztusiłam. Chciałam się odsunąć ale on mocno trzymał mnie za głowę i nie dałam rady. Złapał mnie za włosy i zaczął mnie po prostu pierdolić w usta. Cały czas miałam odruch wymiotny i myślałam, że za kolejnym razem się zrzygam. Czułam odór, odór faceta który się nie myje, czułam zapach moczu, czułam słony smak na nim, domyślałam się, że to mocz, bo przecież nie mył się po wyjściu z łazienki. Objęłam jego kutasa ustami i zaczęłam lizać go językiem, tak aby jak najszybciej zachciało się jemu ruchać. Ale jak się mogłam pomylić, on nie chciał wcale mnie przelecieć, on chciał mi się spuścić w usta. Po paru chwilach poczułam jak jego pała zaczyna pulsować tak samo jak pulsowała w mojej cipce, wiedziałam co chce już zrobić. Chciałam się odsunąć ale on mi nie pozwolił. Wepchną go jeszcze mocniej i zaczął puszczać salwa za salwą w moje usteczka. Było naprawdę tego sporo, starał się wypluwać to kącikami ust ale nie dawałam rady. On cały czas trzymał go w moich ustach i krzyczał

  • połykaj szmato, połykaj głupia suko!

Więc mimo swojej woli połknęłam ile się tylko dało a resztą po wyjęciu jego chuja z moich ust wyplułam na podłogę co nie spodobało się szefowi i dostałam znowu po twarzy.

  • następnym razem masz połknąć wszystko. Zrozumiano!

Usłyszałam jego słowa, ale nie chciałam wdawać się w dyskusję tylko przytaknęłam głową. Miałam nadzieję, że to już koniec, chciałam się ubrać i wyjść. Lecz prezes miał inne plany.

  • pozwoliłem Ci się ubierać? Teraz zdejmij tą bieliznę z siebie i usiądź na łóżku.

Bałam się tego co mnie czeka. Zdjęłam bieliznę i usiadłam na krawędzi łóżka. Podszedł do mnie ze sflaczałym kutasem który błyszczał od mojej śliny i jego spermy. I powiedział.

  • teraz już wiesz jak obciągać. Więc wyliż mi go dokładnie, tak dokładnie, żeby znowu mi stanął. Rozumiesz suko?!

Znowu zaczął podnosić głos, bałam się kolejnego uderzenia w twarz więc szybko umieściłam jego kutasa w moich usteczkach. Lizałam i obciągałam jak najgorsza kurwa. Nagle on mnie odsunął usiadł sam na łóżku i powiedział, że mam klęknąć przed nim i zrobić mu porządnego loda. Jakie to było upokarzające dla mnie. Klęknęłam i zabrałam się do roboty. Pomyślałam, że im szybciej to zrobię tym szybciej będę w domu. Więc zaczęłam jemu obciągać jak rasowa dziwka. Lizałam go od dołu do góry, brałam do ust, ssałam i obciągałam jak suka. Nagle poczułam jak mnie lekko odpycha od siebie, podnosi swoje nogi do góry i mówi bym mu wylizała dupę. No tego to już było za wiele. Wstałam i krzyknęłam, że w życiu tego nie zrobię. On się zerwał na proste nogi i… dostałam po raz kolejny po twarzy.

Bałam się, że będą siniaki po jego uderzeniach.

  • powiedziałem klęknij i wyliż mi dupę szmato!

Usłyszałam słowa najgorszego chama jakiego znałam. Uklękłam, ona przyjął pozycję jak wcześniej, rozchylił pośladki i powiedział

  • liż dupę!

Nachyliłam się i najpierw delikatnie przystawiłam język do odbytu, ale on złapał mnie jedną ręką za głowę i dosunął mocniej

  • liż dupsko suko, albo Cię wypierdolę z pracy!

To by było najgorsze co mogłoby się stać. Zostać kompletnie bez środków do życia. Zaczęłam lizać jak tylko umiałam najlepiej. Widmo gorszego scenariusza chyba mnie zmotywowało i zdałam sobie sprawę, że jestem jego prywatną dziwką do zabawy i, że w sumie czy mi się to podoba czy nie to on i tak ze mną zrobi co tylko ze chce.

Lizałam mu to śmierdzące dupsko a on tylko sapał i dyszał. W końcu znowu kazał mi bym zaczęła ssać jego sztywnego kutasa. Zabrałam się do roboty bo wolałam to niż lizanie staruchowi dupska.

Po pewny czasie obciągania jego kutas zrobił się jeszcze większy niż był. Aż byłam w szoku, jak to się zmieściło we mnie?

Nagle usłyszałam słowa szefa.

  • połóż się na łóżku, rozłóż dla swojego kochasia nogi i rozciągnij paluszkami swoje wargi tak, żebym widział cipę dokładnie. Zrobiłam to, położyłam się wygodnie, rozchyliłam nogi, paluszkami dotknęłam cipki by ją rozchylić i poczułam coś co mnie zszokowało totalnie. Byłam mokra, byłam mokra jak nigdy dotąd. Kompletny szok! Ale zanim doszłam do siebie to już poczułam grube cielsko na moim zgrabnym ciałku mojego szefa. Czułam jak wpycha we mnie tego swojego olbrzyma. Oczywiście jak to miało miejsce wcześniej wpakował go bez ceregieli po same jaja.
  • o widzę kurwo, że Ci się podoba jazda z szefuniem. Dziwka ma mokrą cipę.

I zaczął się perfidnie śmiać przy tym waląc mnie jak nikt. Ruchał mnie strasznie mocno, myślałem, że mnie przebije na wylot tym kutasem. Łóżko skrzypiało a ja powstrzymywałam się by nie krzyczeć z rozkoszy, nie chciałam dawać mu tej satysfakcji, nie chciałam okazać tego, że zaczęło mi się to podobać. On i tak to wiedział ale po co mam mu to okazać.

Po dłuższej chwili podniósł się ze mnie i kazał uklęknąć przy łóżku. Zrobiłam to posłusznie jak piesek, jak jego suczka.

On podszedł od tyłu, dostrzegłam kątem oka jak pluje sobie na palce. Zastanowiłam się po co skoro jestem taka mokra. I już po chwili moje wątpliwości się rozwiały.

Jego paluchy nasmarowały mi odbyt. Wiedziałam co chce zrobić. Krzyknęłam, że ja tam nie chcę, żeby przestał, ale on nie słuchał. Jedną ręką docisną mnie do łóżka a drugą nakierował swojego drąga na moją dziewiczą ciasną dziurkę. Powiedział tylko zanim zaczął mi go wpychać do środka.

  • rozluźnij się kurwo to nie będzie tak bolało.

I zaczął napierać na moją ciasną dziurkę. Czułam olbrzymi ból i rozwieranie mnie od środka. On pchał go dalej, dalej i dalej aż poczułam, że zaparł się o mnie swoimi biodrami.

Ja wtuliłam głowę między pościel, gryzłam poduszkę i nie chciałam by ktoś usłyszał moje krzyki.

Gdy wsadził mi go do końca to zaczął mnie miarowo ale powoli posuwać. Rżną mnie coraz szybciej i mocniej. Ból przeszedł i zamienił się w rozkosz. Taką rozkosz jakiej jeszcze nie miałam w życiu.

Zaczęłam się masować ręką po cipce, łechtaczce. Wkładałam sobie paluszki do środka i czułam jak przez ściankę pochwy jego wieli kutas rżnie moją dupę.

Jak to miało miejsce wcześniej, kiedy zaczął głośniej sapać wiedziałam, że zaraz skończy. Ale nie spodziewałam się, że go wyjmie i na siłę wsadzi mi go do ust. W sumie to było mi wszystko jedno już gdzie się spuści. Było mi dobrze, czułam się spełniona.

Wsadził mi go do ust a ja łapczywie mimo tego, że przed chwilą był jeszcze w mojej pupie, zaczęłam go dobrowolnie obciągać jak oszalała. Nie mogłam się doczekać kiedy jego nasienie zaleje moje usteczka i ja to połknę grzecznie.

W końcu jestem jego suką.

Małolatki w czarnym vanie oferują usługę sex telefonu. Chętnie wysłuchają Twojej wyjątkowej historii

Wydaje się być większy. Zawsze po goleniu wydaje się być większy. Aż mam ochotę, by jakaś małolata się wypowiedziała na jego temat, np. czy nic nie kłuje w język. Zadzwoniłem do Łukasza – mojego przyjaciela i zapytałem, czy już mu się udało. Odpowiedział, że nadal próbuje i że może dać coś ze starych zapasów. Odparłem, że nie chcę, że poczekam…

7 tygodni później

„Przygotuj się na weekend. Jedziemy poza miasto z nową mocą.”. To był SMS od Ł (Łukasz). Od razu odżyłem. Miałem już dość masturbacji i tęskniłem za skórą kobiety, za jej ciałem. Wieczorem wspólnie czarnym vanem wyjechaliśmy oddalając się od naszego miasta. Byliśmy łowcami. Łowcami młodych ciałek. Mój kompan miał przygotowany plan, wyznaczył dwa miejsca w których moglibyśmy spotkać chętne małolaty. Choć to, czy byłyby chętne, nie miało znaczenia. Podczas podróży przyjaciel wytłumaczył mi działanie nowego specyfiku. Zaparkowaliśmy przed klubem, gdzie bawiła się tutejsza młodzież, był tu bilard, kręgle, bar z alkoholem – startujemy! Każdy z nas zrobił sobie zastrzyk, a substancję wtarliśmy tuż za uchem. Ł wręczył mi drugi komplet kluczy od auta i poszliśmy w stronę klubu. Były tam superseksowne, nastoletnie suczki. Nie rozmawialiśmy z żadną, piliśmy tylko wodę przy barze i przyglądaliśmy się im. Małolat było tyle, że penis nie byłby w stanie obsłużyć nawet 10% z nich jednej nocy. Zauważyliśmy, że sarenki poruszają się tu grupami, co stanowi pewien problem. Wyszliśmy na zewnątrz, aby zapalić. Wpadły nam w oko trzy młode dupki, jarające fajki na ławce oddalonej od wejścia do klubu o kilkanaście metrów. Nam potrzebne były dwie. Przetarliśmy palcem za uchem i podeszliśmy do nich. Grzecznie się przedstawiliśmy podając dłoń każdej z nich, rozmawialiśmy na luzie tzn. jak się dziś bawią itd. Jedna z nich wyglądała na bardzo młodą. Okazało się, że jest pod opieką starszej siostry, która przyprowadziła ją na imprezę pierwszy raz. W końcu Ala powiedziała, że musi iść do chłopaka, bo ma straszną chęć. Piękne siostrzyczki, które zostały na ławce, zaśmiały się patrząc na nas z apetytem. Zaproponowaliśmy spacer…

Tył samochodu był podzielony na dwie części, dwie odrębne seks-kabiny. To rozwiązanie nie zmieniło się, nawet po aresztowaniu Pinokia i Belzebuba. Łukasz był moim przyjacielem, ale żaden z nas nie miał ochoty oglądać, co drugi ma w spodniach, stąd oddzielne lokacje w vanie. Natomiast odgłosy „czynności” dobiegające zza zamontowanej ścianki, kompletnie nam nie przeszkadzały. Chętne suczki usiadły z tyłu, siedząc obok siebie. Pojechaliśmy poszukać ustronnego miejsca. Dotarliśmy do punktu, gdzie nie było widać już żadnych zabudowań, słychać było jedynie szum drzew. Wyłączyliśmy światła i muzykę.

  • Którą chcesz? – zapytał Łukasz.
  • Mogę wybrać?
  • Tak.
  • A to działa na pewno?
  • Sprawdziłem. Prawie pięć miesięcy nad tym siedziałem.
  • Wybieram tę gówniarę – odparłem.
  • Którą? – zapytał Ł jednocześnie śmiejąc się głośno rozbawiony moją wypowiedzią.
  • Tę niższą – zdecydowałem.
  • Miłej zabawy.
  • Wzajemnie.

Wyszliśmy i zajrzeliśmy do ślicznych siostrzyczek: Izy i młodszej Patrycji. Całowały się, widać było że środek działa. Chwyciłem Pati za rączkę, zamknąłem drzwi i udałem się na sam tył samochodu, do drugiej seks-strefy. Młoda była rozpalona, całowała mnie. Tak młodej nigdy wcześniej nie miałem, więc planowałem tylko oral i anal. Nie wchodziło w grę, że mogłaby już nie być dziewicą. Obok było cicho, pewnie Iza mu ssała. Tymczasem zacząłem się rozbierać, ściągnąłem też bluzeczkę uroczej Patrycji. Ujrzałem małe, nie całkiem dojrzałe piersi małolatki.

  • Ściągnij mi spodnie – powiedziałem.
    Zrobiła to.
  • Jak nazwać dziewczynę, która robi takie rzeczy na pierwszym spotkaniu z jakimś chłopakiem? – zapytała.
  • Ździrą, szmatą albo suką. Chcesz być jedną z nich?
  • Wiesz, że tak. Co mam robić?
  • Pozbaw mnie tych bokserek.
    Ściągnęła je. Jej oczom objawił się mój penis, a jej oczka zabłysnęły. Tył pojazdu miał zamontowane ciemne szyby, ale wewnątrz mieliśmy zainstalowane efektowne, neonowe oświetlenie, więc suczka widziała bardzo dobrze narzędzie, które już za chwilę zacznie poznawać bliżej.
  • Pieściłaś już kiedyś ustami?
    Pati uśmiechnęła się wzruszając ramionami. Podniecał mnie fakt, że suczka przechodzi właśnie pierwsze seks-szkolenie.
  • Lubisz nowe potrawy?
  • Jasne – odpowiedziała.
  • A jak smakuje penis?
  • Mam go zjeść? – zapytała ciągle się śmiejąc.
  • Odpowiesz mi jak smakuje za parę chwil. Pocałuj go.
    Zbliżyła usta i pocałowała go w główkę. Kilka razy. Maksymalnie się podnieciłem, pospiesznie pozbyłem się reszty ubrań każdego z nas i powróciłem do pozycji siedzącej. Młoda klęczała.
  • Nie gryź go mała, ale niech dotknie twojego podniebienia. Otwórz buzię… jeszcze trochę szerzej.
    Chwyciłem ją za szyję i przysunąłem tak, aby penis znalazł się w jej cudnej buźce.
  • Nie puszczaj. Nie śmiej się przez chwilę, zamknij na nim usta i oddychaj przez nos. Jeśli będzie ci brak powietrza, to wypuść go i odpocznij.
    Puściła.
  • Ok kochanie, teraz będę grzeczna. Chwyć mnie za szyję.
  • Kwiatku mój, sama się pochyl.
    Objęła go ustami.
  • Spróbuj przesunąć ustami tu – wskazałem na punkt na kutasie, będący bliżej brzucha.
  • Dobrze, a teraz tutaj – wskazałem kolejny próg.
    Zrobiła to i zakaszlnęła. Puściła.
  • Skup się kotku – poprosiłem.
    Nieco już zniecierpliwiony chwyciłem ją za główkę i sam zacząłem przesuwać po penisie. O czasu do czasu potrzebowała przerwy. Zza ścianki słyszałem już głośne jęki, wiedziałem że Iza jest już ruchana przez Łukasza. Małolatka debiutująca w robieniu loda, sprawiała mi wiele rozkoszy. Mimo tego, że robiła to dość nieudolnie. Lizała już ponad kwadrans. Wprawiona w bojach suka, poczułaby na ustach spermę już po czterech czy pięciu minutach. Ale nie moja Patrycja. Podpowiadałem, a ona brała do buzi. Nie czuła zmęczenia, środek działał.
  • Zasłużyłaś na nagrodę.
  • Jaką?
  • Połknij coś, to ci powiem.
    Nadal klęczała, a ja objąłem penisa lewą dłonią i prawie uderzając jego główką w jej usta, onanizowałem się coraz szybciej.
  • Otwórz – rozkazałem.
    Niunia otworzyła szeroko buźkę jakby była na fotelu stomatologicznym, a ja prędko umieściłem kluczowy obszar penisa w jej słodkiej buzi i drgając strzelałem kolejnymi dawkami ciepłej spermy. Wyczerpany padłem na plecy.
  • Było pyszne. Masz więcej?
  • Skarbie, dostaniesz tego więcej, jeśli zdecydujesz się na to sama zapracować. Choć na fajkę, zasłużyłaś.

Zarzuciliśmy coś na siebie i wyszliśmy zapalić. Łukasz z Izą też jarali. Przyjaciel chciał się wymienić na suczki, zgodziłem się. Wiedziałem, że z Izą będę mógł więcej…
Miałem już wkładać do cipki, kiedy zauważyłem plamkę na wewnętrznej stronie jej uda. Mała plamka zaschniętej krwi. Zrozumiałem, że kolega ją rozdziewiczył. Postanowiłem, że odpuszczę obolałą cipkę i zerżnę starszą siostrę Patrycji analnie. Kazałem jej się wypiąć, jak dzikiej tygrysicy. Nie miałem ochoty wkładać jej palca przed penisem, więc wziąłem do ręki podręczną latarkę i zacząłem jej wkładać w pupę. Latarka była mała, szczuplejsza od mojego penisa. Małolatka jęczała prosząc, abym jej włożył coś mocno. Wyciągnąłem latarkę. Umieściłem w jej dupce penisa do połowy i zacząłem pchać. Suka była już spocona, włosy kleiły jej się do pleców. Nie oszczędzając jej ruchałem ją, jakbym miał do czynienia z doświadczoną dziwką, a nie z gówniarą. Nie czuła bólu, ale wiedziałem że rano dupa na pewno będzie ją bolała. Posuwałem sukę, jakbym czuł na karku oceniające mnie jury. Trysnąłem do środka, a na koniec pocałowałem ją w pośladek. Izka usiadła i dopiero wtedy zauważyłem jej obtarte kolanka. Nie zdawałem sobie sprawy, że tak intensywnie przesuwałem ją po podłodze. Wytarłem lekko zakrwawione kolana chusteczką i przytuliłem Izę serdecznie. Wtuliła się we mnie, jakbym był jej całym światem.

Kolejna fajka. Łukasz powiedział, że użył sobie małej lodziary. Ucieszyłem się, że skorzystał tylko z tej dziurki. Wszyscy uzupełniliśmy płyny i po przerwie znów wziąłem Pati na loda, tym razem bardziej brutalnego, a Łukasz nie zważając na delikatną cipkę Izy posuwał ją jak krowę w kilku pozycjach, aż w końcu doszedł. Siostry były dumne z siebie, że zachowują się jak suki i śmiały się prawie przez cały czas. Patrycja ssała mi już lepiej, widać było że nabiera wprawy. Nagle wysunęła go z buzi i usiadła.

  • Co się stało?
  • Niedobrze mi.
  • Coś cię boli? – zapytałem.
  • Tak, brzuch mnie boli.
  • Ubierz się, potrzebujesz świeżego powietrza.
    Wyszliśmy, zrobiło się już nieco chłodniej. Gówniara czuła się już trochę lepiej, ale ból całkiem nie zniknął. Wyciągnąłem penisa i kazałem klęknąć. Debiutantka zaczęła przesuwać językiem od jąder aż po główkę.
  • Ale trochę mi niedobrze.
  • Po prostu nie przyzwyczajona jesteś do spermy. A połknęłaś już dwukrotnie. Ssij kochanie, przejdzie ci.
    Ciągnęła cudnie, ale czasem jej się cofało. Miałem wrażenie, że zwymiotuje. Gdy sama to przeczuwała, to wyciągała go z gardła. A ja wkładałem maksymalnie głęboko. Kiedy znów miała zamiar go wypuścić, odepchnąłem jej rączkę, chwyciłem ją za włosy i zacząłem poruszać jej główką po penisie jak zabawką. Coraz szybciej. Słyszałem jak się krztusiła, a z zaczerwienionych oczu zaczęły wypływać łzy. Nie musiałem długo czekać. Zwymiotowała, a ja szybko go wysunąłem, a jej głowę ustawiłem tak, aby nie zapaskudziła samej siebie. Rzygała, coś paskudnego.
  • Od razu lepiej, jaka ulga – odparła.
  • Wspaniale, to teraz dokończ.
    Nie zważając na sos, jakim sama przyprawiła mojego kutasa, zaczęła go głęboko połykać. Zważając na higieniczne okoliczności, było to dość ohydne. Planowałem pojebany wytrysk. Wyciągnąłem go. Waląc szybciej kazałem jej zamknąć buzię i oczy. Kiedy nadchodził czas erupcji mojego małego wulkanu, zbliżyłem penisa do jej lewego oka i trysnąłem. Po pierwszych kroplach przesunąłem go do drugiego oka i również splamiłem na biało. Zalałem jej bystre oczka spermą.
  • Spójrz na mnie – powiedziałem.
    Małolatka podnosząc ciężkie powieki wpuściła spermę do wnętrza oka.
  • Aj, szczypie, nie widzę dokładnie cię.
    To był piękny widok. Miałem ochotę zrobić jej zdjęcie i wysłać jej mamie. Pewnie by się przewróciła widząc, co jej córeczka zrobiła z męskim członkiem. Po wszystkim wypłukała usta i zaczęła żuć gumę. Oczywiście przemyła też swe magiczne oczka.
    Odkąd zaparkowaliśmy auto, minęło prawie pięć godzin. Postanowiliśmy, że odwieziemy suczki, zanim zacznie świtać. Zatrzymaliśmy się na mało uczęszczanej ulicy i pożegnaliśmy się z małolatkami. Niech wracają odrabiać swoje zadania domowe 🙂 Teraz powrót do domu. Ponad 100 kilometrów.
  • Im dalej, tym bezpieczniej, pamiętaj – przypomniał Łukasz.
  • Rozumiem – odparłem.

W przeszłości Łukasz zajmował się produkcją kokainy. Po niej dziewczyny były bardziej odważne. Doszedł w końcu w wniosku, że chodzi mu o seks, więc koniec z półśrodkami. Opracował narkotyk, który dosypywał nieświadomym laskom i małolatkom do napojów. Miał dwie postacie: proszek i płyn. Kiedy o narkotykach gwałtu zaczęło się robić głośniej, a w regionalnej telewizji ukazał się reportaż o wykorzystanych dziewczynach, Łukasz przestraszył się. Środek nie był doskonały, był wykrywalny. Dziewczyny po nim były otępiałe i zamulone, zamiast być napalone i niczego nie pamiętały. Przestało to nam sprawiać radość, bo aktywna była tylko jedna strona. Oczywiście od początku działałem wspólnie z przyjacielem. Konkurencyjni producenci – Pinokio i Belzebub, wpadli po tym, jak próbowali wyruchać ponownie tę samą nastolatkę. Na dodatek sprzedawali to innym, a my robiliśmy małe ilości, tylko dla nas dwóch. Przyjaciel zaczął pracować nad nowym narkotykiem, zajęło mu to prawie pięć miesięcy. Wystarczyło mieć na palcu bezwonną i niewidoczną substancję i wetrzeć ją w skórę ofiary, np. podczas podawania sobie dłoni na przywitanie (to miało miejsce przy powitaniu trzech małolat przed klubem). Aby samemu uodpornić się na działanie narkotyku, zrobiliśmy sobie zastrzyk w czarnym vanie. Substancję mieliśmy za uchem, przetarliśmy w tym miejscu i wystarczył już tylko kontakt z młodą, seksowną skórą. Narkotyk miał jedną wadę – ofiara będzie wszystko pamiętać, kiedy dojdzie do siebie, nawet twarze. Za to działał szybciej i był niewykrywalny. Największą zaletą substancji było to, że ofiara była niewyobrażalnie napalona i niesamowicie aktywna wobec nas. Pierwsza jazda z nowym specyfikiem właśnie została przetestowana. Poznaliśmy dwie siostry, które były dziewicami. Starszą bez sentymentów wprowadziliśmy w dorosłość, penetrując jej każdą dziurę, a młodszą nauczyliśmy, że najsmaczniejszych lodów nie da się kupić w sklepie wyciągając je z zamrażarki. To nasz narkotyk. Następnego wieczoru wpadłem do Łukasza, aby przy niezliczonych piwach obejrzeć szlagier ligi angielskiej. Cały czas myśleliśmy nad nazwą narkotyku. Może to przez piwa, może przez mecz, ale nazwaliśmy go… Gol. W końcu małolatki były po nim bezbronne, a gol był pewny. To tak jakbym stał przed bramką, a bramkarz był na drugim końcu miasta. Mniej więcej takie szanse miały nastoletnie cipki, aby się nam oprzeć. Posiadaliśmy nieopisaną wcześniej moc. Możliwości są ogromne, każda może być nasza: małolata, nauczycielka, pielęgniarka, seksowne mamuśki z naszego bloku, a nawet policjantki. Nikt nie mówił tego głośno, ale wiedziałem, że zarówno ja jak i Łukasz, myśleliśmy już tylko o tym, gdzie zaparkujemy czarnego vana w najbliższy piątek.

Wspaniałe wakacje z usługą sex telefon

Gdy wróciłem do domu usłyszałem ciocie w kuchni powiedziałem tylko idę do siebie posiedzieć na kompie. Była trochę zdziwiona tym, że tak wcześnie wróciłem, ale była teraz już ubrana jak zauważyłem miała na sobie stanik cienką bluzeczkę, rozpinaną spódnice do kolan i chyba majtki po prostu tak jak zawsze chodzi w domu.

-Oczywiście Jurku (tak mam na imię) ja zaczynam powoli robić obiad bo na pewno jesteś głodny.

Dzisiaj był upał no i w swoim pokoju rozebrałem się do samych majtek odpaliłem komputer wszedłem na ulubioną stronę z opowiadaniami erotycznymi po przeczytaniu paru znowu się podnieciłem pomyślałem ona gotuje obiad to zwale sobie teraz małego opuściłem majtki do kostek i powoli pieściłem swego kutasa siedząc tyłem do drzwi zapomniałem zamknąć je na klucz nie widziałem momentu gdy ona weszła do środka i tylko usłyszałem jej krzyk.

-Co ty robisz ?

Szybko ubrałem majtki na sobie i chyba zrobiłem się cały czerwony.

-Ciociu bardzo przepraszam, ale jakoś tak wyszło……..

-Jurku nie spodziewałam się tego po tobie………. ale za to już wiem skąd te dziwne plamy na podłodze w domu

-Jestem nastolatkiem i chyba sama wiesz….

Usiadła na tapczanie ja w fotelu

-Tak wiem młodzi chłopcy to robią, ale myślałam, że masz jeszcze czas na to…. będzie trzeba porozmawiać z tobą na pewno rodzice nie rozmawiają o tym…

-Ciociu proszę tylko nie mów o tym mojej mamie….

-Sama nie wiem co teraz mam z tym zrobić…. długo już to robisz ?

-Tak prawie od roku

-A co cię tak podnieca?

-Prawie wszystko ładne kobiety ich ciała

-No to na szczęście na pewno nie ja

-Wprost przeciwnie masz takie wspaniałe ciało i gdy wszedłem do domu (pomyślałem teraz za dużo powiedziałem i przerwałem )

-Co chciałeś powiedzieć podglądasz nas…. ale co jak wróciłeś?…….-No wiesz jak wróciłem to tak naprawdę wszedłem do domu wcześniej niż myślisz( teraz znowu urwałem )

-To znaczy wcześniej tu byłeś niż ja to widziałam ?

-Tak ciociu…. usłyszałem ciebie w sypialni poszedłem do drzwi które były otwarte i widziałem jak sama wiesz….. potem poszedłem z powrotem na podwórko.

-Teraz okazuje się, że to ty mnie przyłapałeś, a nie ja ciebie.

Ona zrobiła się teraz zakłopotana chwilę siedzieliśmy w milczeniu po czym ona zaczęła

-To jak mnie przyłapałeś na masturbacji to jednak obydwoje będziemy musieli milczeć i niech nikt się nie dowie o tym dajesz słowo?

-Ciociu z mojej strony na pewno nikt się nie dowie co tu zaszło

-No to ładnie, ale liczę, że kiedyś wrócimy do tej rozmowy no bo rodzice na pewno nie rozmawiają z tobą o tym?

Tak więc ona wyszła z pokoju, ja zostałem teraz z myślami kiedy ona wróci do tej rozmowy czy może będzie chciała się dla mnie rozebrać czy pozwoli mi bym mógł dotknąć jej ciała.
Popołudniu wujek wrócił z pracy niby wszystko było tak jak codziennie, ale jakoś inaczej.Wieczorem jakiś film w TV i poszliśmy spać, ale jak mogę zasnąć gdy ciągle przed oczami mam widok masturbującej się Jadzi.Drzwi do pokoju były uchylone i dobiegł mnie znowu jej głos która przeżywa z nim sex cicho podszedłem do ich pokoju mieli uchylone drzwi paliło się małe światło ja stałem w półmroku widziałem jak ona leży na plecach nogi ma na ramionach wujka on wkłada kutasa do cipki i rucha ją bardzo głęboko….. ponieważ nie widzieli mnie za czołem się masturbować zanim oni mieli orgazm ja już dawno wystrzeliłem wróciłem do swego pokoju i teraz spokojnie mogłem zasnąć.
W następnych dniach po staremu, wieczorami podglądałem ich, a w dzień stara rutyna.
Któregoś wieczoru jednak nie słyszałem ich odgłosów tak więc nie wiedziałem czy już to robią i poszedłem to sprawdzić teraz widzę jak ona ssie jego kutasa ma wielkością takiego jak ja może trochę grubszy, ale on też ma ogolonego ona wkłada go całego po same jajka w usta i na przemian co jakiś czas swymi cyckami masuje mu go co to musi być za uczucie tak poczuć takie cyce na kutasie i jajkach jej tyłek był wystawiony w moją stronę tak wspaniale nim porusza jak zawsze wyjąłem swego kutasa i za czołem go pieścić gdy ona nagle zmieniła pozycję teraz nabiła się swą cipką na kutasa, ale plecami do niego, a twarzą w moją stronę on trzymając za biodra dawał rytm jej podskokom widziałem jak wspaniale faluje jej ciało piersi podskakują w rytm nabijania się ona rękami delikatnie masuje jego jajka pomyślałem jak mogło by wspaniale teraz być na jego miejscu.
Po jakimś czasie patrząc na to co ona robi masując swego kutasa stałem w półmroku i myślałem, że mnie nie widzi popatrzyłem na jej twarz i widziałem jak patrzy na mnie uśmiechając się do mnie wzięła piersi do rąk i sexownie zaczęła je ssać nie odrywając ode mnie oczu.Gdy za czołem strzelać ona też dostała orgazmu cicho wróciłem do siebie to co widziałem teraz z niczym nie można porównać.
Rano śniadanie ona ubrana jak zawsze wuj poszedł do pracy ja wróciłem do swego pokoju ciocia sprzątała w kuchni po czasie zawołała mnie do salonu.

-No to mi teraz powiedz jak podobało ci się wczorajsze przedstawienie…….?

-Ciociu co mogę powiedzieć…….

-Widziałam, że też podnieciło cię co robiłam???…..

-Tak masz takie wspaniałe ciało i twe ruchy…..

-Naprawdę podnieca cię taka stara gruba kobieta jak ja…..

-Ciociu twe nagie ciało to pierwsze jakie widziałem…..

-Myślałam młode zgrabne dziewczyny są dla ciebie atrakcyjniejsze ode mnie…

-Może by i były, ale żadnej nie widziałem

-Naprawdę to muszę powiedzieć, że mam zaszczyt być tą pierwszą??

-Tak a to że widziałem was jak uprawiacie sex dla mnie coś wspaniałego i dziękuję, że zgodziłaś się na to i nic nie mówiłaś wieczorem

-Skoro przyłapałeś mnie jak się sama zabawiam to dlaczego nie miałam zgodzić na to byś widział jak robię to z wujkiem tylko nikomu ani słowa

-Oczywiście tak jak ci obiecałem będę milczał jak grób….a mogę o coś zapytać?

-Oczywiście

-Powiem szczerze, że podpatruję was już od czasu gdy tu przyjechałem, widziałem jak wspaniale przeżywasz orgazmy z nim to dlaczego się wtedy masturbowałaś?

-Zaskoczyłeś mnie tym pytaniem, ale skoro mówimy o tajemnicach to powiem ci, że niekiedy mi to nie wystarcza co robię z wujkiem i trafiłeś na taki dzień gdy mnie przyłapałeś na tej zabawie….

-Słyszę też jesteś pobudliwa w tych sprawach….

-Niekiedy….

-Ja na razie jestem bardzo pobudliwy i muszę nieraz parę razy na dzień……

-Ciągle mnie zaskakujesz, ale skoro już o tym mówimy bez krępacji to musisz rozładowywać takie podniecenie bo możesz się rozchorować nie robiąc tego…..

-Nawet teraz gdy z tobą rozmawiam o tym jestem pobudzony bo rozmawiamy bez krępacji…..

-Będziesz musiał to zrobić ?

-Tylko jakoś teraz przy tobie jak mam to zrobić??

-Przecież wieczorem zrobiłeś to przy mnie i nie było widać byś był tym zawstydzony…….

-Tak, ale wieczorem ty uprawiałaś sex i byłaś nago????? a teraz jesteśmy ubrani i jakoś głupio by to było…….

-Czy ty chcesz bym się teraz rozebrała???????

-Było by wspaniale jak razem byśmy się rozebrali na pewno szybciej bym miał orgazm i nie było by to takie niezręczne dla mnie??

-Nie wiem przecież jestem starą kobietą, a ty nastolatkiem?

-Ciociu słyszałem, że wiek nic nie ma do tego gdy dwoje ludzi jest zadowolonych z tego co robią…..

-Przecież jesteśmy prawie rodziną, no ale z drugiej strony rozmawiamy o takich skrytych sprawach i widziałeś już mnie tylko pamiętaj nikomu ani słowa

Wstała sexownie zaczęła rozpinać bluzeczkę ja szybko zdjąłem swoją ona odrzuciła ją na bok po czym odwróciła się plecami do mnie odpięła stanik który spadł na ziemię zakrywając piersi rękami odwróciła w moją stronę

-Naprawdę tego chcesz????

-Tak ciociu….

Powoli zaczęła odsuwać ręce z piersi opadły lekko na brzuch który był płaski i ukazała je w całej okazałości powiedziałem tylko

-Jak bosko one wyglądają

-Dziękuje

Teraz powoli rozpięła sukienkę która spadła na podłogę szybko zdjąłem swoje spodnie teraz obydwoje byliśmy tylko w majtkach tyle, że z moich kutas chciał już wyskoczyć znowu odwróciła się tyłem do mnie sexownie zaczęła poruszać biodrami które były spore z lekkimi fałdkami tłuszczu powoli opuściła majteczki do kolan delikatnie wypinając tyłek w moją stronę dalej same spadły odwróciła samą głowę w moją stronę i znowu zapytała

-Dalej chcesz zobaczyć mój skarb

-Jeśli już tyle zrobiłaś to myślę, że będę mógł podziwiać cię w całej okazałości

Oczywiście też zdjąłem swoje majtki w tym czasie i delikatnie ściągnąłem napletek z główki mego kutasa który stał jak nigdy.

-Widzę twój miecz jest już gotowy do walki ?

Zasłoniła cipkę odwróciła się do mnie przodem

-Jak teraz…..czy nadal podnieca cię moje ciało?

-Wspaniale wyglądasz tylko nie wiem czemu zasłaniasz swój skarb (wypaliłem )

Powoli po jednym paluszku zaczęła odsłaniać cipkę gdy pokazała już się cała ręce oparła o biodra i powiedziała

-Nadal uważasz mnie za atrakcyjną kobietę bo jesteś pierwszy po wujku przed którym się rozebrała

-Ciociu teraz gdy tak nago stoisz i mogę podziwiać cię w dziennym świetle to jesteś jeszcze bardziej podniecająca niż w półmroku wieczorem

-Dziękuje, że tak uważasz powiem ci to rozbieranie się przy tobie i ty z twoim mieczem, też się podnieciłam……

-Ciociu jaką masz słodką cipkę taką ogoloną…..

-Tak bo to higieniczne golić ten zarost widziałeś wuj robi tak samo.

-Widziałem, ale sam tego jeszcze nie robiłem

Usiadła w fotelu rozłożyła nogi

-Wiesz chyba też będę musiała się z tobą masturbować bo naszła mnie taka ochota

-Ciociu czy mogę dotknąć twoich piersi i przyjrzeć się cipce

-Jeżeli już tyle zrobiłam no to muszę ci na to pozwolić

Podszedłem do niej uklęknąłem by móc dokładnie przyjrzeć się cipce…ona rękami rozszerzyła mi ją bym lepiej widział palcami wskazywała

-To wargi sromowe tu mam łechtaczkę

-Ciociu jak ona bosko wygląda

-Wiem i dlatego kobietę do orgazmu można doprowadzić na wiele sposobów nie tylko kutasem i paluszkami, można też łechtaczkę pocierać języczkiem

-Czy mogę to zrobić ?

-Tak bo jestem już podniecona……..

Najpierw delikatnie zacząłem pieścić i ssać wspaniałe piersi sutki od razu zrobiły się twarde następnie delikatnie języczkiem przez cały brzuch, aż do cipki teraz wewnętrzna część ud powoli i delikatnie języczkiem po łechtaczce, rękami bawiłem się cycami jak ona wiła z rozkoszy krzycząc coraz głośniej, aż wygięła się w łuk cipkę wystawiła do góry trysnęła saczkiem rozkoszy który cały zlizałem był taki wspaniały.

-Och po tym co teraz zrobiłeś muszę odwdzięczyć ci się zamieniamy się miejscami.

Wstała teraz ja usiadłem na jej miejscu. Zaczęła delikatnie pieścić rękami mój tors doszła do kutasa delikatnie ściągała napletek pocałowała główkę wzięła do rąk swoje piersi i wodziła nimi tak jak przedtem rękami doszła do kutasa sutkami drażniła go z góry, aż po jajka wzięła całego kutasa do ust i rytmicznie go ssała.
Parę ruchów wystarczyło bym zaczął strzelać wszystko przyjęła na swe cyce gdy skończyłem roztarła wszystko tak wspaniale wyglądała

-I co podobało ci się Jureczku -Ciociu za to, ze zgodziłaś się rozebrać dla mnie i tak wspaniale potraktowałaś sam nie wiem jak dziękować

-Nie ma za co…… mnie też było dobrze teraz tak więc już możesz powiedzieć masz pierwszą kobietę zaliczoną…..

-Tak i teraz gdy sam będę się masturbował to tylko o tobie będę myślał…….

-Może niekiedy będę ci w tym pomagać jak będziemy sami, a teraz dosyć dobroci ubieramy się…….

Długo nie mogłem ochłonąć po tym co ona dla mnie zrobiła, wieczorem przy toalecie wziąłem aparat do golenie i wygoliłem cały zarost na kutasie i nie dowierzałem tak jakby teraz był większy. Minęło parę dni oczywiście nadal wieczorami podglądałem ich jak się kochają waliłem sobie kutasa ona nie zawsze mnie widziała, ale nadal zezwalała na to pewnego dnia gdy wuja nie było bo wyjechał gdzieś w służbowych sprawach na parę dni zawołała mnie do salonu na rozmowę.

-Widzę jesteś bardzo sumienny codziennie nas podglądając i masturbując się pod sypialnią ?

-Nawet nie możesz się wyobrazić, ale od czasu gdy zgodziłeś rozebrać się dla mnie jestem tak podniecony twym widokiem, że nawet w domu gdy jesteś ubrana ciągle jestem podniecony.

-Przestań nie wierzę w to ????

-Sama możesz to sprawdzić nawet teraz…….

Chwyciłem kutasa przez spodnie by zobaczyła jak mi stoi……

-Och dlaczego nic nie mówiłeś może mogła bym ci w tym pomóc gdy jesteśmy sami…..

-Bałem się, że nie zgodzisz się na to bym mógł cię znowu dotykać????

-Powiem ci, że też się tego boję bo wiesz jakby wydałoby się to i ktoś dowiedział o tym miała bym kłopoty…..

-Ciociu przysięgałem, że nikt nie dowie się o tym i na pewno dotrzymam słowa …….

-No to ładnie, ale teraz nie możesz zostawić tak twojego kutas bo jeszcze się rozchorujesz musisz sam to zrobić

-Wiem ciociu tylko nadal jestem taki wstydliwy przed tobą ?????

-Przecież codziennie robisz to wieczorami gdy nas podglądasz i wtedy się nie wstydzisz???

-Tak ale wieczorami to stoję w półmroku ty nie zawsze mnie widzisz i jesteś naga?????

-Znowu mam się rozebrać…. teraz nie mam czasu bo jadę do koleżanki.

-Ciociu, ale to nie potrwa tak długo???

-Zrobimy inaczej podejdż do mnie..

Ona sama wyjęła kutasa z spodni przez rozporek zaczęła szybko ręką pocierać go.

-Ciociu mogę dotknąć cię ???????

Ona szybko odpięła bluzeczkę wyjęła cycki z biustonosza

-Masz pobaw sobie nimi ???????

Jakie znowu były aksamitne w dotyku sutki zrobiły się znowu twarde ona wyczuła moment kiedy będę strzelać szybko wzięła w usta kutasa i wszystko połknęła….

-I co teraz lepiej ci już jest ????

-Tak ciociu

-No to wieczorem porozmawiamy….

Gdy jej nie było w domu sam myślałem czy ona znowu od warzy się dla mnie rozebrać, czy pozwoli mi obejrzeć swą cipkę, może teraz gdy wujek wyjechał będzie częściej mnie masturbować jak dziś rano ?
Wróciła pużnym popołudniem była gdzieś u koleżanki, nic nie wspominała o tym co rano zaszło.
Dopiero po kolacji gdy patrzyliśmy na TV zaczęła rozmowę.

-Wiem codziennie wieczór podglądasz nas gdy ja razem z wujkiem to robię i myślałam, że wystarczy ci takie zaspakajanie się wieczorem ?

-Ciociu już wtedy gdy zgodziłaś się dla mnie rozebrać mówiłem, że muszę parę razy na dzień się masturbować bo tak często jestem podniecony.

-O czym myślisz gdy to robisz ?

-Nadal o tobie ciociu bo ty masz takie sexowne ciało i mogę bez zakłopotania mówić z tobą na te tematy.

-Dziękuje, że mówisz tak o mnie, no i popatrz wuja od dziś nie ma wróci za dwa tygodnie to co my teraz zrobimy, nie będziesz mnie podglądać jak uprawiam sex by się zaspokoić ?

-Może teraz zgodzisz się bym mógł podziwiać twe ciało już bez ukrywania się przed nim ?

-Przecież nie zabraniam ci patrzeć na mnie…

-Tak, ale myślałem o podziwianiu ciebie gdy jesteś w sypialni ?

-No byłoby to jakieś rozwiązanie bo jak ja wytrzymam tyle czasu sama ?

-Czy zgodzisz się by znowu mógł podziwiać twe nagie ciało?

-Och ty naprawdę jesteś bardzo pobudliwy, ale to może po filmie……..

-Dobrze, a gdy będziemy oglądać TV to mogę dotykać cię przez ubranie ???

-Nie wystarczy przed snem gdy będziesz mnie widział, zresztą zrobisz co zechcesz…..

Usiadłem obok niej na tapczanie ona patrzyła na TV ja z bliska podziwiałem najpierw jej piersi teraz głowę oparłem na nich rękę na jej kolanie takie wspaniałe ciało zaczołem głaskać wewnętrzną stronę ud ona rozszerzyła nogi bym miał więcej miejsca od warzyłem sięgać coraz wyżej, aż podciągnąłem sukienkę i doszedłem do majtek ona zaczęła się wiercić i szybciej oddychać.

-Jureczku chyba nic nie będę wiedzieć z tego filmu bo twoje pieszczoty zaczynają mnie podniecać……

-Ciociu ja też już jestem okropnie podniecony tym…..

-Choć do sypialni tam będzie wygodniej.

Poszedłem za nią w salonie wszystko wyłączyliśmy ona zasłoniła okna zdjęła wszystko była cała naga i znowu mogłem patrzeć na nią

-No to na co czekasz rozbieraj się……

Szybko się rozebrałem tak jak ona do naga położyła się na łóżku stanąłem obok niej podziwiałem to ciało popatrzyła na mojego kutasa.

-Widzę też wygoliłeś sobie twojego kutasa i od razu lepiej wygląda…….

-Tak ciociu jakby on teraz był większy mi się wydaje…..

  • No to choć obok mnie i pieść mnie, ale teraz całe ciało…..

Z moim sterczącym kutasem uklęknąłem obok niej i zacząłem delikatnie pieścić najpierw wspaniałe piersi całować ssać sutki rękami wodziłem po brzuchu ona pieściła moje jajeczka delikatnie ściągała mi napletek widziałem jest już bardzo podniecona.

-Jureczku połóż się na mnie i wejdż swym kutaskiem w moją cipkę niech poczuje cię w środku bo zaraz nie wytrzymam…

Zrobiłem co powiedziała najpierw delikatnie zacząłem go wkładać jaka ona jest śliska teraz gdy miałem już całego w środku dała mi rytm mego wkładania, czułem na kutasie jak cipka w środku pulsuje leżałem na tych wspaniałych piersiach coś niesamowitego gdy strzelałem spermą w środku mocno przycisnęła mnie do siebie.

-Jak wspaniale mnie zaspokoiłeś…..

Powiedziała po chwili, leżeliśmy nadzy chyba będę musiał trochę odsapnąć po takim przeżyciu, ale kutas nadal stał w pełnym wymiarze..

-Och nie wystarczyło ci to co teraz przeżyliśmy ????

-Ciociu było mi tak wspaniale, ale nadal jestem taki podniecony????

-Będę musiała inaczej teraz zaradzić być się nie rozchorował mi się……

Teraz ja leżałem na plecach ona wzięła kutasa miedzy cycki i ruszała nimi tak jakbym ruchał ją w cipkę lecz rżnąłem te cudowne cyce gdy znowu strzeliłem wszystko rozmazała po nich uśmiechnięta mówiła..

-Jureczku no to wiesz na czym polega sex, bo spełniło się-Tak jestem doświadczona, ale z wujkiem to tylko wieczorami bo on nie ma ochoty na więcej dlatego lubię zmieniać pozycje i jak już ci kiedyś mówiłam niekiedy on mi nie wystarcza dlatego sama się masturbowałam chyba twoje marzenie?????

-Tak ciociu nawet nie spodziewałem się, że dopuścisz mnie do twojego skarbu z mym kutasem ????

-Przecież uważam cię prawie jak syna i trzeba nauczyć ciebie wiele rzeczy, a że nie jesteśmy rodziną no to mogłam oddać się tobie no może nie powinnam tego, ale dużo myślałam o tym żal mi ciebie i po co masz złapać jakieś paskudztwo albo któraś ma cię dostać na dziecko jesteś jeszcze młody tak więc jak teraz poznałeś już to uczucie może nie będziesz tak szybko dążył do tego z byle jakąś kobietą.

-Ciociu co teraz przeżyłem z tobą było coś niesamowitego

-Dobrze to jak jesteśmy sami mów mi po imieniu, albo jak chcesz po za tym liczę, że nikomu nie zdradzisz naszych tajemnic??

-Przysiągłem, że nic nie powiem, a mogę mówić ci kochanie bo dałaś mi tak wiele….

-Dobrze bo powiem ci przy tobie czuję się znacznie młodsza i tak wspaniale mnie zaspokoiłeś bo nawet gdy ruchałeś moje piersi też przeżyłam orgazm…..

-Wspaniale kochanie

Teraz zaczęliśmy się całować ona języczkiem otworzyła moje usta i pokazała jak wspaniale można się całować

-Kochana czy teraz jak jego nie ma mogę z tobą spać bo może moglibyśmy inaczej????

-Oczywiście po pierwsze sama nie zasnę, a ja co wieczór potrzebuje się kochać…..

Teraz mocno wtuliła się w moje ramiona i tak zasnęliśmy.
Rano nie wiedziałem czy śnię, albo jest to tylko moja fantazja, czuję kutas stoi mi na maxa i ktoś mnie masturbuje powoli otwarłem oczy widzę moja pani dokładnie i powoli ściąga mi napletek z główki mego kutasa co jakiś czas całując mój żołądż drugą ręką pieści swoją cipkę .

-Och kochana nie wiedziałem, że będziesz miała z rana ochotę na to…….

-Jakoś nie mogłam się powstrzymać po za tym gdy otwarłam oczy on tak wspaniale stał, a mówiłam trzeba to rozładować byś się nie rozchorował zresztą tak samo przyszła mi ochota na to……

To mówiąc ciągle bawiła się kutasem i pocierała łechtaczkę, teraz nabiła się cipką na niego ja mogłem bawić się wspaniałymi cycami.
Rytmicznie nabijała się po same jajka co za wspaniałe uczucie razem osiągnęliśmy orgazm opadła na mnie, odetchnęliśmy ona wstała poszła wziąć prysznic ja nagi leżałem jak błogo. Gdy skończyła wyszła z łazienki ubrana jak zawsze ja tak samo wykąpałem się, ale z tego wszystkiego zapomniałem zabrać czystą bieliznę pomyślałem i tak wie jak wyglądam nago wiec tak wyszedłem z łazienki, a chciało mi się pić wpadłem do kuchni, ona ubrana ja nagi

-Mój ty chłopczyku podobało ci się wczoraj i rano ???

-Tak ty moje słodkie kochanie (powiedziałem)

-Nikt tak słodko jeszcze do mnie nie mówił, a masz zamiar tak nago paradować cały dzień??

-Przeszkadzało by ci to??

-Mąż nigdy tak nie robił.

-To może ja zacznę (uśmiechnąłem się słodko trzymając ręce na biodrach)

-Zrobisz co zechcesz mnie to nie przeszkadza….

Usiadłem przy stole ona robiła śniadanie ciągle uśmiechając się i patrząc na mnie zaczęła..

-Powiesz jak było ???

-Kochana nie spodziewałem się, że dojdzie do tego po za tym jesteś już doświadczona, a ja robiłem to pierwszy raz.

-Tak jestem doświadczona, ale z wujkiem to tylko wieczorami bo on nie ma ochoty na więcej dlatego lubię zmieniać pozycje i jak już ci kiedyś mówiłam niekiedy on mi nie wystarcza dlatego sama się masturbowałam.

-No to może teraz nie będziesz musiała tego robić bo ja jestem z moim kutasem ciągle gotowy wystarczy tylko. że powiesz jeżeli chodzi o to, że jestem nagi to mogę tak chodzić dla ciebie

-Powiem mąż nie jest tak otwarty na ten temat jak ty zresztą wiesz traktuje cię jak swego syna, ale widze jako kochanek będziesz wspaniały zresztą chodząc nago będziesz bardziej pobudzał więc może tak być, a jak będę widziała, że jesteś podniecony to jakoś temu zaradzimy…..

Tak zleciało nam całe do południa ja mogłem podziwiać ją bez krępacji, ona gdy patrzyła na mnie to się uśmiechała paradowałem tak przed nią i nie ciągnęło mnie by wychodzić z domu.
Gdy stała tak przy blacie stołu coś robiła podszedłem do niej od tyłu zaczołem całować po szyi ręce położyłem na jej biodrach.

-Och czyżby znowu cię wzięło na……..

-Kochanie nawet nie wiesz jak wspaniale tak wyglądasz od tyłu….

Zaczołęm teraz gładzić jej tyłek, aż znowu kutas stanął mi na maxa.

-Popatrz jestem już podniecony

-Nie przypuszczałam, że naprawdę cię tak podniecam, ale jak już się podnieciłeś to trzeba coś zrobić…zresztą paradujesz tak to i moja cipka jest ciągle wilgotna?????

-No to zrobimy to teraz……

Stojąc za jej plecami pod ciągnąłem sukienkę do góry włożyłem ręce pod majteczki by je ściągnąć ona trochę roztawiła nogi by pomóc mi w tym gdy schodziłem z nimi zaczołem języczkiem wodzić po gołym tyłku jakby przeszedł dreszcz przez jej ciało, ale nic nie mówiła wstałem wodziłem kutasem po tyłku, aż natrafiłem na rowek….

-Chciałbyś spróbować w to oczko ???

-Kochanie można????

-Nie próbowałam bo nikt nie prosił….. ale spróbuj delikatnie może bedzie to inne doznanie…….

Trzymając kutasa wyszukałem tą dziurkę i zaczołem delikatnie wkładać go, ona trzymając ręce na blacie wypięła się by ułatwić mi to gdy wszedł cały było to wspaniałe uczucie zaczołem mocno nadziewać ją na niego słyszałem jak wspaniale zaczyna jęczęć z rozkoszy sama pocierała łechtaczkę i wkładała paluszek do cipki ostatnie ruchy do wystrzału zrobiłem ręką i wystrzeliłem wszystko na pośladki

-Mój ty kochanku zaskakujesz mnie czegoś takiego jeszcze nie przeżyłam……..

Starła spermę majteczkami teraz nie ubrała ich tylko wrzuciła do kosza na pranie.

-Nie będą mi potrzebne (powiedziała)

Poprawiła sukienkę tak więc może i ona też mogłaby by chodzić nago tylko jak to zrobić ?
Skończyła przygotowywać obiad zjedliśmy po czym wkładała naczynie do zmywarki wspaniale wypięła tyłek w moją stronę sukienka poszła do góry i ujrzałem słodką cipkę.

-Jadziu jak twoja cipka teraz słodko wygląda, a ja mam smak na ę słodkość ????

Zaśmiała się i tylko pokiwała głową..

-Naprawdę mnie zaskakujesz przecież niedawno przeżyliśmy taki wspaniały sex, a ty znowu chcesz?????

-Tak zobacz znowu jestem podniecony…

-No to co zrobimy bo nie można tak tego zostawić ??

-Chciałbym teraz znowu podziwiać twe nagie ciało…..

Powoli i sexownie zaczęła rozpinać guziczki od swetra gdy miała już wszystkie rozpięte delikatnie go zdjęła wspaniale zakołysała swymi piersiami

-Czy uwolnisz je z tej uwięzi ( bo miała na sobie jeszcze stanik)

Odwróciła się tyłem do mnie rozpięła go rękami zasłoniła sutki odwróciła głowe w moją stronę

-Naprawdę one tak cię podniecają?

-Tak one są takie podniecające….

Odwróciła się powoli je odsłaniając

-A cipkę też znowu chcesz zobaczyć ?

-Oczywiście….

Delikatnie odpięła guziki z boku sukienka teraz sama opadła na podłogę.

-To choć…..

Usiadła na blacie od stołu dając mi pocałunek powoli i delikatnie włożyłem kutasa do cipki teraz to ja dawałem rytm ruchania objęła nogami moje ciała rękami bawiłem się piersiami. obojgu było nam tak wspaniale gdy osiągnąliśmy orgazm przez dłuższą chwilę byliśmy w wspaniałym uścisku i całowaliśmy się namiętnie skończyliśmy powiedziała..

-Naprawdę w najbliższym czasie to nie będę się musiała masturbować bo jesteś taki wspaniały w zaspokajaniu mnie, ale znowu muszę wziąć prysznic bo tak się spociłam, że nieprzyjemnie pachnę…

-Dla mnie to wspaniale pachniesz tym kobiecym zapachem…..

Usiadłem na krześle ona zeszła z blatu zaczęła zbierać z podłogi swe ubrania i poszła do łazienki odruchowo zamkłą drzwi, słyszałem jak bierze prysznic zapukałem do niej..

-Tak chcesz coś ?( zapytała przez nie)

-Czy mogę podziwiać cię słodka jak bierzesz prysznic??

Usłyszałem brzęk otwieranego zamka

-No to wejdż…..

Usiadłem na muszli podziwiając ją przez szybę od kabiny jak podniecająco mydli swe ciało mnie znowu stanął zacząłem pocierać go ona widząc to słodko się uśmiechała sexownie spłukała ciało z piany gdy otworzyła drzwi wzięła ręcznik wycierając swe ciało ja tryskałem spermą na podłogę.

-Ty naprawdę jesteś niewyżyty……

-Mówiłem ci przecież muszę pary razy dziennie się masturbować, jak widzę ciebie taką nagą to przychodzi mi jeszcze większa ochota na to

Gdy wytarła już całe ciało wzięła do ręki stanik i chciała go ubrać wtedy od warzyłem się powiedzieć…

-Kochana czy mogłabyś ????

-Co Jureczku??

-Jak nie przeszkadza ci, że ja chodzę nago to może i ty mogłabyś to robić….

-Co nago chodzić w domu dla ciebie??

-Tak bo mogę cię wtedy tak podziwiać…..

-On mnie nigdy nie prosił o to, ale mogę dla ciebie zrobić takie coś bo tak wspaniale mnie zaspakajasz i do póki będziemy sami to zrobię to dla ciebie

Teraz w domu chodzimy nadzy co jakiś czas kochając się w coraz to innych pozycjach jest mam tak wspaniale.
Gdy po jakimś czasie on wrócił do domu i skończyło się to lecz zostałem zaproszony na następne wakacje

Uroki szwagierki która pracuje na seks telefonie w ciągu całej nocy

  • Ile jeszcze razy tak mogą? I jak długo – zapytała Sara. Chodziło jej o Dominikę i jakiegoś mężczyznę, którego dziś przyprowadziła. Ich jęki i skrzypienie sprężyn łóżka słychać było nawet w naszej sypialni, oddalonej przecież od ich pokoju o kilkanaście metrów.
    Była pierwsza w nocy, a oni od dwóch godzin uprawiali seks. Jeśli dobrze liczyłem i interpretowałem coraz szybsze zawodzenie szwagierki to będzie jej trzeci orgazm. Muszę przyznać, że z jednej strony podniecało mnie to jak cholera, a z drugiej czułem zazdrość, że to nie mój penis doprowadza ją do takiego stanu. Po głowie kołatała mi się również myśl, że Dominika przez jakiś czas nie będzie miała ochoty na pieszczoty i nie będzie potrzebowała mojej pomocy w zaspokajaniu się.
  • Mam nadzieję, że to ostatni raz, dobrze byłoby się wyspać – mruknąłem i przekręciłem się na plecy.
  • Nie możesz spać? – W głosie Sary pojawiły się figlarne nutki – podoba ci się jak moja siostrzyczka jęczy? Och tak, tak. O Boże, tak, tak, mocniej, właśnie tak – całkiem znośnie sparodiowała Dominikę, a jej dłoń wsunęła się pod moje bokserki i natrafiła na sterczącą pałę. – Oooo, co my tu mamy. Widzę, że miałam rację.
  • Ej, brzmi to bardzo podniecająco – zacząłem się bronić.
  • Już, już, na mnie też to działa. Wyobrażam sobie jak ją bierze – podniosła się i siadła na moich biodrach. To prawda, była podniecona mój penis prowadzony jej dłonią wśliznął się w mokrą szparkę bez problemu, jej norka była cieplutka i wygłodniała – jeśli tak głośno jęczy to, na pewno rżnie się od tyłu. Dominika strasznie tak lubi. Zdradzić ci sekret?
    Nachyliła się do mojego ucha i polizała małżowinę, a potem przygryzła płatek. Jej biodra cały czas poruszały się w górę i w dół.
  • Chętnie usłyszę ten sekret – jęknąłem. Było mi dobrze. Napalona żona to fantastyczna sprawa. Kolejna korzyść z obecności jej siostry pod naszym dachem.
  • Już raz miałyśmy z Domi jednego faceta – zdradziła szeptem – byłyśmy trochę pijane i po jakiejś imprezie zaliczyłyśmy go we dwie, na przemian. Fajnie było.
    Teraz dopiero zrozumiałem, że mój penis nie osiągnął jeszcze pełnej twardości. Dopiero, gdy wyobraziłem sobie Sarę, je obie jak dosiadają na przemian jakiegoś faceta zazdrość i pożądanie omal mnie nie rozsadziły. Zrzuciłem ją z siebie, przygniotłem całym ciałem i wszedłem od tyłu w jej cipkę.
    Jęknęła, a ja otoczyłem ramieniem jej szyję i wbijałem się jak szatan ze złością tak by sprawić jej odrobinę bólu. Jak na złość jęczała tylko głośniej jakby chciała zagłuszyć swoją siostrę i jeszcze bardziej mnie zdenerwować, a biodrami kręciła mocno na boki, że niby próbuje mi uciec. Wiedziałem oczywiście, że Sara miała przede mną jakiś mężczyzn, ale ja też nie byłem prawiczkiem i nigdy nie stanowiło to dla mnie problemu.
  • Chwalisz mi się czymś takim?
  • A żebyś wiedział, że się chwalę. Jak będziesz grzeczny to zdradzę ci kiedyś co się tam działo, ale powiem ci na zachętę, że w pewnym momencie zrobiło się na tyle gorąco, że poczułam nawet smak cipki mojej siostrzyczki.
    Zatkało mnie na chwilę, przestałem nawet pieprzyć Sarę.
  • Nabierasz mnie.
  • Zapytaj ją jak mi nie wierzysz.
  • Teraz? No faktycznie, chyba już skończyli?
  • Jak pozwolisz mi pójść do niej i przyłączyć się do zabawy to może nawet ci pokażemy. Co ty na to?
  • Nie zrobisz tego.
  • Przekonaj się.
    Nie miałem odwagi nawet pomimo tego iż wiedziałem, że mnie podpuszcza. Przypomniałem sobie po co w nią wszedłem i na nowo podjąłem wyżywanie się na jej cipce. Oboje byliśmy szalenie podnieceni. Poczułem to, gdy sięgnąłem ręką między nogi Sary i dotknąłem jej warg sromowych. Mój kutas i jądra dosłownie lepiły się od soków. Przyłożyłem dwa palce tak jak lubiła i w nagrodę usłyszałem seksowne jęki. Nie mogłem już pieprzyć jej tak mocno, ale za to wiedziałem, że dojdzie, bo po rewelacjach jakie dziś usłyszałem i jękach Dominiki nie wytrzymałbym nawet pięciu minut. Doszliśmy razem spoceni, lepiliśmy się do siebie, to był wspaniały seks.
  • Muszę do łazienki – stwierdziła z niechęcią Sara i zwlekła się z łóżka.
    Patrzyłem jak idzie przez sypialnie golutka jak ją stworzono, do tego spocona, pachnąca seksem, wspaniała. Przypomniał mi się obraz innej nagiej kobiety, jej siostry. Od tyłu wyglądały tak podobnie. Dziś mógłbym kochać się z nią całą noc.
    Pomyślałem o tym co powiedziała mi moja żona i wyobraziłem sobie tą sytuację. Jej głowę między szczupłymi udami Dominiki, język liżący cipkę. Pewnie w tym czasie wystawiałaby się do pieprzenia. Westchnąłem. Bez żalu oddałbym mały palec żeby uczestniczyć w takiej sytuacji.
    Zasypiałem już mażąc, gdy wydało mi się, że słyszę czyjąś rozmowę. Wstałem z nadzieją, że będzie mi dane zobaczyć nago moją szwagierkę, ale zamiast niej na korytarzu stała moja żona. Była naga tak jak w chwili, gdy wyszła z sypialni, a rozmawiała z przystojnym i świetnie umięśnionym młodym człowiekiem. Miał jasne, długie włosy spięte w kucyk i był wysoki, o głowę wyższy od Sary. A ona, o kurczę stała przed nim nie próbując się zasłonić, przeciwnie, całą swoją postawą kusiła go. Po jego unoszącym się członku można było poznać, że to skutkuje. Co chwilę jej wzrok ześlizgiwał się z twarzy mężczyzny i na moment zahaczała o jego penisa. Przygryzała wtedy wargę i bardziej wysuwała biodra w jego stronę. Uśmiechnąłem się pod nosem, wcale nie byłem zły, ale przeciwnie, dumny, że taki młody człowiek podnieca się widokiem mojej żony. Nie żałowałem jej tej odrobiny zabawy, wiedziałem, że dzięki temu to ja będę miał niesamowity seks. No może byłem odrobinę zazdrosny, że ktoś cieszy oczy skarbami zwykle zarezerwowanymi tylko dla mnie.
    Drzwi do pokoju Dominiki uchyliły się i dziewczyna wyszła na próg, naga jak i jej siostra. Dziwne zwyczaje zapanowały ostatnio w tym domu. Spojrzała na mnie, uniosła brew i skinęła na parę na korytarzu jakby pytała. „Co tu się dzieje?” Wzruszyłem ramionami i pokazałem na nią i na mnie. Roześmiała się i pokręciła głową.
    Ten śmiech zerwał czar jaki tworzył się między tamtymi i oboje lekko zawstydzeni rozeszli się do swoich sypialni. *

Nocną ciszę rozdarł dzwonek telefonu. Poderwałem się z bijącym mocno sercem i po omacku odszukałem aparat. Przez chwilę bałem się, że coś stało się Sarze, bo znów miała dyżur na nocnej zmianie, ale gdy okazało się, że dzwoni Dominika nie wiele mi ulżyło. Była druga dwadzieścia w nocy, dzwonek o tej porze zwykle nie zwiastuje niczego dobrego.

  • Halo, nic ci nie jest – zapytałem z niepokojem.
  • Przyjedziesz po mnie – głos miała bełkotliwy, chyba była mocno pijana.
  • Gdzie jesteś – zapytałem tylko.
  • W klubie… przyjedź, źle się czuję… proszę.
  • W jakim klubie?
  • Rozkosz, chyba tak się nazywa.
  • Będę za piętnaście minut. Usiądź gdzieś w bezpiecznym miejscu i czekaj. Nie ruszaj się nigdzie, słyszysz.
  • Tak, nie ruszać się nigdzie – brzmiała zupełnie jakby odpływała.
    Ubrałem się szybko i prawie biegłem do samochodu. Wiedziałem gdzie jest ten klub, ale problem w tym, że to było prawie w centrum miasta. Dobrze, że o tej porze ulice były raczej puste. Dotarcie na miejsce zajęło mi dwadzieścia trzy minuty. Wpadłem do środka i rozejrzałem się po wnętrzu. Zabawa mimo późnej pory wcale nie ustawała. Dominikę znalazłem już po chwili, siedziała przy stoliku, a przy niej jakichś dwóch typków. Wyglądali na modnie ubranych cwaniaczków i ich mordy od razu mi się nie spodobały.
  • Chodź, zabieram cię do domu – był chyba najwyższy czas, bo jeden objął ją ramieniem, a jego dłoń zapuściła się za jej dekolt. Drugi coraz śmielej wsuwał rękę pod jej kusą sukienkę.
  • Tak myślisz dupku – większy cwaniaczek wstał i próbował mierzyć mnie groźnym spojrzeniem. Chyba nie chciał rezygnować z darmowego bzykanka i to jeszcze z taką laseczką.
    Uśmiechnąłem się w odpowiedzi i uniosłem brzeg koszuli odsłaniając kaburę z pistoletem. Przewidziałem kłopoty i przygotowałem się na nie.
  • Dobra koleś, luz – uniósł ręce w geście poddania – zabieraj ją sobie.
    Uśmiechnąłem się do niego i podniosłem dziewczynę. Oprzytomniała odrobinę.
  • O jesteś wreszcie – zarzuciła mi ręce na szyję i pocałowała. Jej gorące ciało okryte tylko cieniutką sukienką przylgnęło do mnie, a ja poczułem wszystkie jej krągłości, a do tego jak pachniała.
  • Chodź, idziemy do domu. Prześpisz się, odpoczniesz.
    Świeże powietrze orzeźwiło ją i do samochodu wsiadła już sama, a na fotelu utrzymywała w miarę prostą pozycję. Ruszyliśmy, a Dominice zebrało się na gadanie.
  • Dziękuję, że po mnie przyjechałeś. Przepraszam, że robię ci taki kłopot, ale źle się poczułam, chyba pomieszałam jakieś drinki. Jesteś taki miły, naprawdę. Sara ma szczęście, że ma takiego męża – słuchałem tego gadania jednym uchem. Typowe łzawe zwierzenia pijanego człowieka, słyszałem to wiele razy. Uśmiechałem się pobłażliwie dopóki nie powiedziała – muszę ci się odwdzięczyć za twoją dobroć – i nachyliła się nad moimi kolanami.
  • Co ty robisz – zapytałem pomimo, że doskonale czułem jak gmera przy guziku i rozporku starając się go rozpiąć. Penis zaczął podnosić się w górę poruszony niezwykłą sytuacją. Tak jeszcze nigdy się nie bawiłem. Przez głowę przeszła mi myśl żeby stanąć i pozwolić jej zrobić swoje, albo przekonać by przestała, a jednak nie zrobiłem nic. Gnałem pustymi ulicami, Dominika ssała mojego fiuta mrucząc coś do sienie i wiercąc się na fotelu. Była w tym naprawdę dobra jej wargi i język wyczyniały z moim fiutem prawdziwe cuda. Zrobiło się naprawdę przyjemnie, więc nie ucieszyłem się, gdy dotarliśmy do domu. Przez chwilę rozważałem czy nie pozwolić jej dokończyć, ale sumienie nie pozwalało mi tego zrobić.
  • Dlaczego mi go zabierasz – poskarżyła się Dominika głosem małej dziewczynki, której zabrano lizaka – lubię go ssać.
    Nie pozwoliłem jej ponownie schylić się do mojego krocza, chociaż mnie kusiło, za to wyciągnąłem ją z samochodu i powoli zaprowadziłem na górę. Wydawało się, że z każdym krokiem trzeźwieje. Szliśmy właśnie po schodach, gdy szepnęła mi do ucha.
  • Pamiętasz jak pytałeś o moje fantazje? Mam ochotę na jedną z nich – nic nie odpowiedziałem tylko zacisnąłem zęby prosząc Boga o siłę – mam taką która ujawnia się gdy trochę wypiję. Okropnie lubię jak mnie ktoś bierze w tyłeczek. Strasznie lubię czuć tam twardą pałę, jak mnie rozpycha tak szczelnie, mocno. Po pijaku dałabym chyba każdemu.
  • Dominika, nie możemy – jęknąłem – nie możemy robić tego Sarze!
  • Proszę, wejdziesz tylko troszkę, odrobinkę, a ja będę się pieścić, tak jak wtedy. Nie musisz robić nic więcej. No proszę, jestem taka napalona.
    Doprowadziłem ją do jej sypialni. Jej ciało lgnęło do mnie, pod dłońmi czułem jej szczupłe, umięśnione, jędrne. Penis stał mi jak dębowa laga i spłynęła do niego chyba cała krew z mojego ciała. Wyobraźnia pokazywała mi już obrazy mojego fiuta w jej tyłeczku.
  • Domi – jęknąłem bezsilnie czując, że się łamię. W końcu nie jestem świętym.
  • Jak nie chcesz to dzwonię do kogoś innego. Znajdzie się taki, który będzie chciał zerżnąć mi dupkę.
    Dominika nie czekała na moją zgodę, chyba wiedziała, że już po mnie. Sięgnęła do tyłu i rozsunęła suwak sukienki. Ta opadła na podłogę ukazując dziewczynę tylko w komplecie czarnych stringów i biustonosza. Do tego miała na sobie jeszcze tylko niesamowicie seksowne pończochy z kokardami wyhaftowanymi z tyłu i koronkowymi manszetami.
  • Pończoszki ci zostawię, ale reszta…
    Patrzyłem jak zdejmuje z siebie skąpe fatałaszki dysząc z żądzy. Była taka smukła i gładka. Podeszła do mnie kocim krokiem i pocałowała. Chwyciłem ją za kark i tyłek. Szczupłe ciałko tuliło się do mnie, jędrny pośladek pasował do dłoni idealnie, posunąłem się głębiej aż natrafiłem na cipkę. Wsunąłem palce między wargi badając je chciwie, czując wilgoć. Odnalazłem też malutki otworek tyłeczka. Na próbę nacisnąłem go palcem i wsunąłem w niego odrobinę. Dominika jęknęła i przywarła do mnie łasząc się jeszcze mocniej.
  • O tak, właśnie tak – mruczała liżąc mnie po szyi i gryząc w ucho, podczas gdy mój palec zagłębiał się w jej pupie coraz głębiej.
    Popatrzyłem na nią zastanawiając się czy naprawdę chcę to zrobić. Wydawała się taka chętna i autentycznie napalona. Odsunąłem się od niej i nie myśląc już więcej pozbyłem się zawadzających ubrań. Dominika cofała się małymi kroczkami patrząc na mojego sterczącego fiuta, przygryzając usta. Gdy doszła do łóżka usiadła i rozłożyła dla mnie szeroko nogi. Spojrzałem na jej różową i apetyczną cipkę. Otwarła się lekko, a dziewczyna wodziła po niej palcami muskając płatki i zanurzając na chwilę opuszki palców w środku. Przyklęknąłem między jej kolanami i pchnąłem lekko by położyła się na plecy. Dzięki temu jej cipka prężyła się w moją stronę.
    Westchnęła, gdy zanurzyłem w niej usta, powoli obcałowując każdy centymetr tego skarbu. Była taka jędrna, a jednocześnie miękka, aksamitna. Pachniała podnieceniem i kosmetykami, których używała. Wsunąłem w nią język tak daleko jak tylko mogłem, żałując jednocześnie, że nie mogę tak zbadać jej całej. Wreszcie pozwoliłem sobie odnaleźć ukryty guziczek u szczytu płatków i pomasowałem go delikatnie. Wierciła się odpowiadając na każde dotknięcie, ale czułem, że nie tego chce. Była bardzo podniecona, dziś pragnęła ostrego, prawie brutalnego seksu. Żałowałem, że nie będę mógł odpowiedzieć na jej pragnienia. Chociaż zapach jej kobiecości był upajający przeniosłem się i językiem wwierciłem się w ciaśniutki otworek jej pupki jak najgłębiej mogłem. Wślizgiwał się w nią łatwo sprawiając, że nieruchomiała w oczekiwaniu.
  • Poczekaj – jęknęła i podniosła się by wyjąć z szuflady jakąś buteleczkę. Wylała odrobinę na dłoń i wtarła płyn w mojego penisa, resztą nawilżyła swoją pupę – teraz, zrób to.
    Przyłożyłem penis do ciasnego otworku i pchnąłem odrobinę. Twardy do niemożliwości i tak z trudem wbijał się w jej tyłeczek, miałem wręcz wrażenie jakby ten chciał go wypchnąć. Główka przeszła już, czułem jak ciało Dominiki ją obejmuje. Spojrzałem na nią. Gdy ja się w nią wbijałem ona patrzyła na mnie szeroko otwartymi oczyma, na jej twarzy widziałem wyraz ni to cierpienia, ni ekstazy. Brwi miała zmarszczone, usta uchylone w oczach błaganie.
  • Jeszcze odrobinę – odpowiedziała na niezadane pytanie.
    Chwyciłem ją pod kolanami i uniosłem je do góry podtrzymując rozłożone na boki. Teraz widziałem jak ładnie mój penis obejmowany jest przez jej tyłeczek, a rozwarta cipka nad nim jeszcze dodawała smaczku temu widokowi. Pchnąłem powoli rozkoszując się jedynym w swoim rodzaju uczuciem. Każdy milimetr, jaki mój kutas pokonywał czułem na nim doskonale. Dominika uznała widać, że wystarczy i zaczęła się pieścić. Pomyślałem z żalem, że to sygnał by przestać i tylko klęczałem między jej nogami z penisem drgającym w niej z podniecenia, wpatrzony jak się zaspokaja.
    Mijały sekundy, jęki dziewczyny nasilały się coraz bardziej. Cały czas wiła się na łóżku, gniotła pierś, szarpała za pościel, skutkiem czego nabijała się na mnie coraz bardziej. Już tkwiłem w niej prawie do połowy i po chwili zrozumiałem, że robi to specjalnie. Chciała czuć mnie całego.
    „A diabli” – pomyślałem i pchnąłem mocno.
    Dominikę aż wygięło w łuk, uda napięły się mocno, ale w jej jękach czułem rozkosz i aprobatę dla mych poczynań. Już po chwili jej tyłeczek przyjmował mnie całego i coraz łatwiej mi było ją posuwać. Tak podniecony nie byłem już dawno. Wszystko to: widok nowego, seksownego ciała, sposób w jaki ją posiadałem i to że była siostrą Sary powodowało, że wystrzeliłem w jej pupę znacznie szybciej niż bym chciał. W tym samym momencie dziewczyna jakby czując moją gorącą spermę szarpnęła się odchylając głowę do tyłu, zawodząc i drżąc na całym ciele.
    Opadłem na kolana z przyjemnością patrząc na nagą Dominikę. Jej piersi unosiły się ciężko, ale poza tym nie poruszała się wyraźnie zmęczona.
  • Co tak się uśmiechasz – zapytała Dominika.
  • Wspominam twoją dupeczkę.
  • Naprawdę tego potrzebowałam – roześmiała się cicho.
  • Cała przyjemność po mojej stronie.
  • Nie cała, zapewniam. Słuchaj to nie jest zbyt zdrowe tak oszukiwać Sarę. Może dałoby się ją jakoś przekonać żebym na jakiś czas do was dołączyła. Dopóki nie znajdę sobie faceta na stałe.
    Zagryzłem wargę patrząc w sufit. Nie wyobrażałem sobie mojej żony dzielącej się mną z inną kobietą, nawet, a może szczególnie z siostrą. Sara zawsze wydawała mi się okropnie zazdrosna.
  • Pomyślę, może na coś wpadnę, a do tego czasu postaram się powstrzymać się od głupiego zachowania.
  • Szkoda – uśmiechnęła się i wstała. Mój penis drgnął i przez głowę przebiegła mi myśl, że mógłbym wziąć ją ostatni raz, ale było już późno, a ja miałem rano służbę i nie chciałem być nieprzytomny. Zresztą i ona wyglądała na padniętą.
  • Dobranoc – wyszeptałem zamiast tego i poszedłem do łazienki zmyć z siebie pot i jej zapach.

Sex telefon w autobusie

Był zimowy wieczór, na dworze bardzo zimno i ciemno. Stałem na przystanku i czekałem na autobus.
Wracałem akurat od mojego brata z Warszawy i jako że nie zdążyłem na popołudniowego busa to czekała mnie wieczorna zima przejażdżka.
Pomyślałem sobie że gorzej być nie mogło…
Wreszcie podjechał Autobus, prawie pusty, z przodu siedziały 2 staruszki, jeden wąsaty pan z fajką i starszy dziadek.
Ucieszyło mnie to że nie ma żadnych łysych dresów i jest całkiem spokojnie. Pomyślałem że pójdę na na sam koniec tak bym był sam i
mógł się przespać. Ułożyłem sobię poduszkę, nakryłem się dużym kocem i niestety nieudanie próbowałem zasnąć.
Kilometry mijały aż przyszedł czas krótkiego postoju, autobus zatrzymał się, a do środka weszła młoda dziewczyna.
Blond włosy okrągła twarz, zielone oczy, zgrabna pupa i spore piersi. Nie był to typ wieszaka lecz przeciwnie, piękne jędrne uda
zakrywały tylko obcisłe Jeansy. Miała też na sobie lekką białą kurteczkę. Pomyślałem sobie że musi być jej zimno.
Usiadła niedaleko mnie bo tylko 2 siedzenia przede mną, wyjęła swoją poduszkę i ułożyła się wygodnie na fotelu.
Jechaliśmy i jechaliśmy ja czasem przysypiałem lecz rzadko, kątem oka zobaczyłem że ta dziewczyna często się na mnie ogląda.
Udawałem jednak że tego nie widzę, po pewnym czasie wstała i podeszła do mnie. Chyba się lekko zawstydziła lecz wydusiła z siebie.

  • Cześć jestem Kaśka !
  • Cześć, ja Kamil. Zawstydziłem się trochę gdyż nie miałem pojęcia o co jej chodzi.
  • Wiem że to dziwnie zabrzmi ale czy mogłabym usiąść obok ciebie, masz duży koc a ja umieram z zimna.
  • ok ! Krótko odpowiedziałem.
    Potem krótko porozmawialiśmy dowiedziałem się gdzie jedzie, nawet gdzie pracuje i muszę przyznać że dawno z żadną
    dziewczyną nie rozmawiało mi się tak dobrze. Po pewnym czasie gdy zabrakło już trochę tematów Kasia powiedziała że spróbuje się
    przespać ja przytaknąłem i powiedziałem że też spróbuje.
    Leżeliśmy tak sobie jednak Kasi chyba nie było wygodnie widziała że ja też nie śpię więc zapytała się czy
    może się położyć na moim ramieniu. Ja rzecz jasna się zgodziłem. Poczułem jednak jej piersi na swoim ciele a jej rękę opierającą
    się o moje udo. Starałem się z tym walczyć jednak bardzo się podnieciłem. Mój penis coraz śmielej piął się ku górze aż wreszcie na
    kocu pojawiło się lekkie wzniesienie. Zaczerwieniłem się i próbowałem to jakoś zatuszować. Nagle poczułem że ręka Kasi zaczyna
    przesuwać się w stronę mojego krocza. I usłyszałem szept:
  • Albo ja tak na Ciebie działem albo miałeś jakiś fajny sen. Lekko przy tym się zaśmiała.
    Jej ręka masowała już moje krocze.
  • Przepraszam. Zająkałem się.
  • Nie ma za co miło mi że Ci się podobam.
    Wtedy poczułem jak rozpina mi rozporek.
  • Przysługa za przysługę. Ty użyczyłeś mi koca więc jeśli chcesz i ja mogę coś dla ciebie zrobić.
    Siedzieliśmy z tyłu, nikt nas nie widział a ja byłem strasznie napalony. Decyzja była prosta.
    Kasia odkryła lekko koc i uwolniła mojego fiuta. Stał na baczność jak jeszcze nigdy dotąd.
    Od razu zabrała się do roboty i najpierw zaczęła lizać czubek. Potem całego wpakowała do usta przy tym w przerwach waliła mi konia.
    Starałem się być jak najciszej i nie jęczeć z rozkoszy. Wreszcie wystrzeliłem. Kaśka wyssała
    wszystko i lekko jeszcze masowała ręką penisa. Spojrzała na mnie i zapytała.
  • Jak było ?
  • Cudownie ! Bez namysłu odpowiedziałem.
    Nakryliśmy się kocem a ja jeszcze nie chowałem pały do spodni.
    PO chwili tak jak myślałem mój penis znowu miał ochotę na więcej. Pomyślałem że skoro udało się zrobienie mi loda to może
    spróbować czegoś więcej. Zapytałem.
  • Chciała byś to ze mną teraz po cichu tu zrobić ?
  • Myślisz że nikt ie zauważy.
  • Jeśli będziemy cicho to tak.
    Kasia lekko się uśmiechnęła i usiadła przodem do mnie na kolanach. Rozpięła lekko spodnie i odgarnęła stringi.
    Usiadła na mnie i wbiłem się w nią powoli. Jej cipka była niesamowicie ciepła. Zaczęła lekko mnie ujeżdżać,
    ja całowałem ją w usta i po szyi.
    Nie mogłem się powstrzymać i dobrałem się do jej piersi, całowałem i ssałem jej sutki sterczące z podniecenia.
    Wszystko robiliśmy bardzo powoli tak by nikt nas nie słyszał. Kiedy Kasia chciała jęczeć ja szybko dawałem jej całusa z językiem
    tak by stłumić dźwięk, ręce wkładałem za jej spodnie i ugniatałem cudowną odstającą pupę.
    Kaśka cały czas rytmicznie w górę i w dół ruszała ciałem. Czułem że i ja i ona zaraz dojdziemy.
    Ostatni raz wymacałem je pupę i piersi i wystękałem do niej by ze mnie zeszła.
    Kasia klęknęła przede mną i obrobiła mi pałę jeszcze raz połykając spermę.
    Potem jeszcze leżeliśmy razem i nawzajem się pieściliśmy ja jej cudowne piersi i szparkę, a ona mój brzuch i penisa.
    Kiedy droga dobiegła końca ja poszedłem w swoją a ona w swoją drogę jednak umówiliśmy się że kiedyś trzeba to powtórzyć
    i raz jeszcze przeżyć razem wspólną podróż !

Niewolnica swego Pana – Sex telefon to ciekawa i powszechna usługa

Po długim i wyczerpującym dniu jedyne na co masz ochotę to aromatyczna kąpiel. Po powrocie do domu, napuszczasz wodę do wanny, zapalasz świeczki, dolewasz olejek, ustawiasz swoją ulubioną ścieżkę dźwiękową i nic więcej Cię nie obchodzi. Zrzucasz ubrania na podłogę i wchodzisz do wanny. Woda odpręża Twoje ciało, cały stres z całego dnia wyparowuje razem z gorącą wodą. Delikatnie namydlasz gładką skórę jednocześnie rozmasowując spięte mięśnie. Spokojna i odprężona opłukujesz ciało i wycierasz je wielkim, miękkim ręcznikiem. Opatulasz się nim w koło i idziesz do sypialni. Zapalając światło uświadamiasz sobie, że jesteś w samym ręczniku a okna są odsłonięte. Jednak nie, nie zasłaniasz ich. Przecież jesteś piękną kobietą. Długie zgrabne nogi, smukła talia, jędrne piersi, długie bujne włosy. Mogłabyś być kanonem piękna, symbolem seksu. Zrzucasz ręcznik i paradujesz naga po pokoju. Myśl, że ktoś może Cię podglądać działa podniecająco. Od jakiegoś czasu nie miałaś faceta i jesteś strasznie spragniona. Czy nie ma już mężczyzn którzy wiedzą czego chcą i jednym spojrzeniem potrafią powalić kobietę na kolana. Idąc do kuchni czujesz przyjemny zapach. Zapalasz światło, gdy sięgasz po szklankę uświadamiasz sobie co poczułaś. Delikatny zapach męskich perfum. Krew zaczyna szybciej płynąć, odruchowo sięgasz po nóż. Nagle czujesz delikatne ukłucie, nie wiesz co się dzieje. Szklanka pada na podłogę rozpadając się na setki kawałków.

Budzisz się, dziwne odrętwienie, nie możesz się ruszyć i nic nie widzisz. Masz opaskę na oczach i skrępowane ręce. Kilka chwil i uświadamiasz sobie, że nadal jesteś w swoim mieszkaniu. Związana, całkiem naga i z opaską na oczach. I nadal czujesz męskie perfumy gdyby nie ta sytuacja z chęcią rzuciłabyś się na faceta który tak zniewalająco pachnie. Nagle czujesz ciepły oddech na ramieniu
-Wiem, że tu jesteś popierdoleńcu. Kim jesteś i co robisz w moim mieszkaniu ?
-Kochanie nie wyrażaj się bo będę musiał Cię zakneblować. A te pełne usta mogą nam się jeszcze przydać.

  • Rozwiąż mnie to Ci pokaże „Kochanie” Ty popaprany zboczeńcu !
    Niespodziewanie dostajesz siarczystego klapsa w nagi tyłek. Pieczenie miesza się z bólem
    -Zrób tak jeszcze raz to Ci dokopię pojebańcu !
    Kolejny siarczysty klaps i kolejny który wywołuje mimowolny krótki krzyk. Słyszysz śmiech, rozbawiony zadaje kolejne ciosy na czerwony, podrażniony tyłek.
    -Po pierwsze jeszcze nie zasłużyłaś na to by poznać imię swego Pana. Po drugie jeśli będziesz dzisiaj grzeczna może wrócę tu jutro. Po trzecie jesteś naga i związana, mogę sobie pójść i zostawić otwarte drzwi. I nie wiesz kto może przyjść po mnie.
    Mówiąc to Ci prosto do ucha wywołujesz dreszcze z nutką podniecenia. Czujesz jak ciepłe dłonie które jeszcze przed chwilą poniewierały pośladki delikatnie otulają twe ramiona i z pełną wrażliwością suną w dół po twym nagim Ciele. Czujesz ciepłu oddech na swych udach. Usta idą ku górze, nieśmiałe pocałunki są takie kojące dla czerwonych pośladków. Czujesz, że podniecenie rośnie. Twoja myszka powoli zaczyna robić się wilgotna. Usta dalej kierują się ku górze i pieszczą gładką skórę pleców. Dłonie również kierują się ku górze, powoli wędrują w kierunku piersi. Czujesz jak sutki robią się wrażliwe, wszystko staję się bardziej intensywne. Całuje Twój kark, ciepły oddech doprowadza Cię do szaleństwa, zapominasz o swojej sytuacji. Dłonie okrążają piersi delikatni drażnią skórę. Delikatnie podgryzam Cię ucho. Czujesz cudowny zapach perfum. Sutki są tak wyczulone, że czujesz najmniejszy powiew chłodnego powietrza. Są spragnione pieszczot. Zaczynasz delikatnie ocierać się tyłeczkiem o moje krocze, cichutkie nieśmiałe jęki zaczynają wydostawać się z Twoich ust.
  • Dotknij ich wreszcie, popieść je…
    Zabieram ręce i odsuwam się od Ciebie.
    -Co się stało ? Gdzie jesteś ?
    Uderzenie znienacka i ból, pieczenie pleców przypomina Ci o tym kim jestem i w jakiej jesteśmy sytuacji. Kolejne baty lądują na plecach. Kolejne uderzenia pejczem wywołują fale bólu i gorąca. Nie oszczędzam miejsca, kolejne ciosy lądują na udach i pośladkach. Z bólu łzy napływają Ci do oczu. Nie wiesz dlaczego ale nie moc i ból wywołują u Ciebie ogromne pożądanie. Podniecenie sprawia, że Twoja Cipka zaczyna ociekać sokami.
    -Skarbie zapominasz się ! Przecież może być nam tak przyjemnie
    -Przepraszam, więcej nie będę
  • Pamiętaj, że dziś Jestem Twoim Panem i mogę zrobić z Tobą co zechcę. A Ty jesteś moją niewolnicą i masz być grzeczna.
    Nie mogłaś uwierzyć w jakiej sytuacji się znalazłaś. Naga i związana z obcym mężczyzną który niesamowicie Cię podniecał, pragnęłaś jego dotyku.
    -Przepraszam Panie…
    Słyszysz kroki, odłożyłem pejcz. Zaczynam ponownie pieścić Twoje Ciało. Ręce lądują na piersiach, sutki wreszcie doczekały się pieszczot. Obejmuje Cię całą drażnię brodawki, okrężne ruchy, delikatne ściskam je palcami. Całuje Twój kark, zaczynasz ponownie jęczeć. Twoje jęki są jednoznaczne. Jestem cała Twoja, rób ze mną co zechcesz, pieprz mnie ! podczas gdy jedną dłonią drażnię twe piersi drugą schodzę niżej. Wbijam palce w rozgrzane udo. Poruszasz biodrami błagając bym dotkną Twego skarbu. Delikatnie muskam ją palcem, jest niesamowicie wilgotna. Jest cała mokre, soki niemal wylewają się z niej. Zanurzam jeden palec potem drugi, posuwam Cię palcami. Oddech staję się szybszy. Nadgarstkiem ocieram o łechtaczkę sprawiając Ci niesamowitą rozkosz. Między pośladkami czujesz moją męskość. Wyczuwasz jego rozmiar przez materiał spodni. Ocierasz się o niego. Podniecenie rośnie, dwa długie palce penetrują Twoją rozgrzaną cipkę. Kilka chwil wystarczy by Twym ciałem wstrząsną potężny orgazm. Dreszcze wstrząsają twym Ciałem. Spięcie mięśni nie odpuszcza. Dostajesz kolejnych dreszczy. Od dawna, nie, nigdy nie miałaś tak długiego orgazmu. Uwalniam Twoje ręce, osuwasz się bez sił. Osuwasz się na podłogę, jesteś wolna. Możesz wstać, uciekać ale nie chcesz. Nawet nie zdejmujesz opaski. Pragniesz jedynie dać przyjemność swemu Panu. Na czworakach i po omacku odnajdujesz moją nogę. Klękasz przede mną i zaczynasz rozpinać rozporek by uwolnić coś czego pragniesz…

Dom dla wyjątkowych chłopców z wyjątkową usługą sex telefonu online i voucher na paliwo

Grupa młodych chłopców znalazła się w podziemiach pałacu. Podążali za panią Rozalią, która przewodziła, idąc pewnym krokiem. Było tu dużo chłodniej, więc wszyscy opatulili się szczelniej szlafrokami.
W piwnicy mury były z surowej, czerwonej cegły a posadzka, po której się poruszali, z wygładzonych kamiennych płyt.
Doszli wreszcie do szklanych drzwi, zza których biło ciepłe światło. Mocno kontrastowały swą nowoczesnością ze starodawnym korytarzem.

  • Poczekajcie tu chwilkę, kochani. Wejdę do gabinetu sprawdzić, czy wszystko jest już przygotowane na waszą wizytę – oznajmiła im.
    Wbiła kod do panelu przytwierdzonego na ścianie. Usłyszeli kliknięcie i weszła do środka. Słyszeli jej cichnące kroki.
    Zaczyna się fatalnie, co Damian? Tego się obawiałem. Twoje opowieści o tym miejscu były zbyt cudowne, aby mogły być prawdą. Będą nas tylko badać na okrągło w lekarskich pomieszczeniach – Kuba zaczął się żalić przyjacielowi.
  • Też myślałem, że wiedzą już o nas wszystko. W końcu przez ostatnie lata badano nas od stóp do głów – w głosie Damiana również pojawiła się nuta wątpliwości.
  • Ale – kontynuował – wierzę, że to tylko coś nieistotnego, co mają do sprawdzenia. Objaśnią nam pewne sprawy, i tyle.
    Optymizm Damiana, nie po raz pierwszy, wziął górę nad niepokojem. Kubę jednak do końca nie przekonał.
  • Obyś miał rację – odpowiedział.
    Ich pozostali towarzysze także szeptali między sobą. Widać było w ich oczach strach i niepewność, nie wiedząc, co ich czeka za tymi drzwiami.
    Rozmowy ucichły nagle, gdy do ich uszu doszedł dźwięk zbliżających się kroków po drugiej stronie wejścia.
    Szklane skrzydła otwarły się.
  • Zapraszam chłopcy – rzekła Rozalia, wskazując im wnętrze.
    Weszli. Tutaj wszystko wyglądało zupełnie inaczej, niż w pozostałej części podziemi. Ściany w ciepłych, jasnych barwach, lampy pod sufitem, dające mocne oświetlenie. Podłoga z kafelek w błękitnym odcieniu. Byli w kwadratowym, sporym holu. Na środku stało coś na kształt recepcji. Siedziała za nią kobieta, która przyglądała się z uśmiechem nowo przybyłym gościom. Od tego pomieszczenia odchodziły trzy korytarze do dalszych części kompleksu. Przy każdym z nich stały dwie kobiety w białych, lśniących mundurach. Zza czarnych pasów, okalających ich talie wystawała długa, czarna pałka, kajdanki i jakiś niezidentyfikowany dla nich rodzaj broni. Włosy na głowie miały upięte, z nałożoną na nich białą czapką- rogatywką z czarnym daszkiem i emblematem ośrodka nad nim. Na stopach również czarne skórzane, wysokie buty, sięgające do kolan. Wzbudzały swym wyglądem spory respekt wśród chłopców, ale również podziw, jak elegancko i pięknie się prezentowały.
    Dopiero teraz zauważyli, że dwie strażniczki stały też po obu stronach drzwi wejściowych.
  • W korytarzu po lewej znajdują się laboratoria, gdzie badana jest jakość nasienia naszych podopiecznych. W korytarzu po prawej są chłodnie, gdzie wasza sperma czekać będzie na dalszą dystrybucję do placówek wydających. My pójdziemy teraz korytarzem na wprost, gzie są gabinety lekarskie. Proszę za mną.
    Młodzi chłopcy skinęli głową do recepcjonistki i poszli za panią Rozalią. Kobieta za blatem uśmiechała się do nich, wyraźnie zainteresowana nowymi przybyszami. Lustrowała ich od stóp do głów.
    Doszli do końca korytarza. Rozalia otworzyła je, weszła i przytrzymała dla nich drzwi, aby mogli wejść.
    Gabinet był duży. Białe ściany, błękitno – żółta mata gumowa na podłodze. Ściany zdobiły plakaty i zdjęcia. Jedne ukazywały budowę męskiego przyrodzenia, inne sposoby prawidłowego odżywiana, aby osiągnąć jak najlepszą jakość nasienia lub schemat piszczenia męskich genitaliów przez kobiece dłonie, by uzyskać jak najwięcej spermy.
    Stało tu kilka biurek, sugerujących, że pracuje tu kilka lekarek oraz leżanki i solidne szafki, prawdopodobnie z medykamentami. Duże okno było zasłonięte roletą.
  • Rozbierzcie się, powieście wasze szlafroki na wieszaku i stańcie w szeregu na środku, przodem do okna. Każdy na miejscu, gdzie na podłodze są kartki z waszymi personaliami. Zaraz wracam.
    Powiedziała i wyszła do sali obok.
    Kuba i Damian zauważyli, że stoją tam szeregi dziwnych foteli, ale nie mogli się przyjrzeć dokładniej, bowiem drzwi zamknęły się za panią Rozalią.
    Niepewnie pozbyli się odzieży i stanęli nadzy, pełni oczekiwania na białych kartkach ze swoimi imionami i nazwiskami. Ich duże członki w zabezpieczeniach kiwały się przy każdym ruchu.
    Usłyszeli za sobą otwierane drzwi i kroki kilku osób. Kilku chłopaków próbowało nerwowo zobaczyć przez ramię, co się dzieje.
    Kroki skierowały się na środek pomieszczenia. Ujrzeli sześć osób. Dwie lekarki, trzy pielęgniarki i panią Rozalię, stojącą trochę z tyłu.
    Lekarki były dojrzałymi kobietami. Jedną z nich była wysoka blondynka w czarnej spódnicy do połowy uda, rozpiętym, długim białym fartuchu i w wydekoltowanej, obcisłej bluzce. W ręku trzymała podkładkę z dokumentami. Wyglądało na to, że to ona tu rządziła. Długie włosy upięte miała w kucyk, a na nosie prostokątne okulary bez oprawek. Długie, silne nogi okryte, oczywiście, cielistymi rajstopami. Wszystkiego dopełniały czarne szpilki na wysokim obcasie.
    Druga lekarka była bardziej przysadzista. Miała rude włosy upięte w kok. Jej biust robił wrażenie. Rozpychał się pod cienkim swetrem, napinając zapięte guziki. Poza tym ubrana była tak samo, jak jej koleżanka po fachu.
    Dwie pielęgniarki wyglądały na młodsze, natomiast trzecia była starsza. Mogła być po pięćdziesiątce.
  • Dzień dobry, chłopcy – powiedziała.
  • Dzień dobry, pani – wszyscy młodzieńcy odpowiedzieli chórem.
    Uśmiechnęła się i kontynuowała mowę.
  • Mam na imię Sylwia. Jestem szefem zespołu lekarzy w ośrodku. Musimy zrobić jeszcze kilka badań. Nie bójcie się. Nie będzie to długo trwało.
    Skierowała się na jeden koniec rzędu nagich postaci i wróciła. Przyglądała im się dokładnie. Szczególnie dłużej wzrok zatrzymując na ich kroczach.
    Wielu z nich czuło przy tym dyskomfort, próbowali się zakrywać rękoma. Ale groźne spojrzenie w ich oczy pani doktor powodował, że szybko reflektowali się, że nie powinni tego tutaj robić.
    Pani Sylwia, po zrobieniu tego wstępnego oglądu, wróciła na środek, stając obok swych współpracowników.
  • Dobrze, zaczynajmy. Ja zacznę od tej strony, a ty Moniko z drugiej – rzekła do drugiej lekarki, podając jej drugą podkładkę z kartkami.
    Każda z lekarek wzięła do pomocy jedną z młodych pielęgniarek, które wzięły z biurka tace z porozkładanymi kluczykami, podpisanymi imieniem i nazwiskiem niedorostków. Były tam także inne przyrządy.
    Pani Rozalia była poproszona do pomocy doktor Sylwii, a starsza pielęgniarka doktor Monice.
  • Dobrze – pani Sylwia czytała plik swych dokumentów – Kacper Alczewski.
    Pierwszym wyczytanym był młodzieniec, którym miała się opiekować Daria. Kobietę i syna jej kuzynki poznały w autobusie Elżbieta i Lidia.
    Po drugiej stronie to samo robiła doktor Monika.
  • Widzę, że – mówiła dalej Sylwia – wszyscy kontrolną wizytę mieliście pół roku temu.
    Pani Rozalia wzięła kluczyk z tacki, trzymanej przez pielęgniarkę, przypisany Kacprowi. Klęknęła przed nim.
    Do każdego zabezpieczenia na penisa pasował jedyny w swoim rodzaju klucz. Miało to zapobiegać próbom otwarcia go. Takie niebezpieczeństwo było największe, gdy dany mężczyzna poznał już uroki, płynące z orgazmu przez doprowadzanie go do ejakulacji przez kobiety. Gdy za nieodpowiednie zachowanie dostawał karę, i na powrót zakładano mu klatkę, zdarzały się przypadki, że starał się wybłagać wolontariuszki, by go uwolniły. Dłuższa wstrzemięźliwość po okresie pieszczot, wywoływały częste erekcje. Ciało pacjenta domagało się spełnienia. Dlatego klucze mają tylko lekarki z ośrodka i gabinety, gdzie chłopcy przychodzili na badania w swym najbliższym sąsiedztwie.
    Samo zabezpieczenie było wykonane z twardego, przezroczystego materiału. Jądra, które zmieniały często swą objętość, wisiały poniżej swobodnie. Wielkość klatki zależała od wymiarów członka w pełnym wzwodzie, aby przy tym stanie człowiek nie doznawał dyskomfortu.
    W tym urządzeniu wywiercone były niewielkie otwory na całej długości. Służyły wentylacji, ale także higienie. Kąpano się w nich, a woda z mydłem mogła swobodnie przenikać do środka. Dobrze, by wtedy młodzieńcy doznali przynajmniej jednego wzwodu prącia, by umyte zostały obszary, zazwyczaj przykryte przez napletek.
    Oczywiście, jak to nastolatki, najczęściej nocą doznawali polucji, a nasienie mogło przez otwory wydostać się na zewnątrz.
    Ale ten środek, chroniący przed dotykiem spełniał swoje zadanie, bowiem przez dwa lata chłopcy byli wiecznie nie zaspokojeni. W ośrodku poświęcano wiele czasu ich genitaliom. Te procesy pobudzały produkcję nasienia.
    Rozalia włożyła kluczyk, i przekręciła go. Delikatnie zdjęła zabezpieczenie i odłożyła je na tackę.
    Kacper mruknął, doznając uczucia swobody i powiewu powietrza na genitaliach. Jego wielki penis i jądra wisiały nisko, lekko poruszając się w rytm jego oddechu. Ciemne włosy łonowe porastały gęsto jego okolice.
  • Hmm – mruknęła Sylwia, wertując swoje papiery – poprzedni pomiar w spoczynku był następujący. Długość piętnaście centymetrów i pięć milimetrów, obwód trzynaście i pół centymetrów. Zobaczymy, jak będzie teraz.
    Pielęgniarka podstawiła tacę, a pani Rozalia wzięła z niej elastyczną miarkę.
    Chłopiec spiął się, gdy dotknęła jego dużego narządu. Przyłożyła jeden koniec taśmy do kości łonowej, a drugi do czubka główki, okrytej w połowie napletkiem.
  • Długość piętnaście i… – przerwała, starając się odczytać dokładną wartość – cztery milimetry.
  • Yhm – Sylwia zapisywała dane.
    Rozalia oplotła teraz taśmę mierniczą dokoła trzonu.
  • Obwód, to trzynaście centymetrów i osiem milimetrów.
    Doktor Sylwia zapisała wyniki i rzekła.
  • Wszystko w normie. Musicie wiedzieć, że przeprowadzamy te badania, aby sprawdzić, czy wadliwy gen jakimś cudem nie ukrył się w waszych ciałach i go nie wykryliśmy. Pewne zmiany byłyby już widoczne. Łatwiej to dostrzec przy tak dorodnych genitaliach.
    Przestała mówić i zwróciła się do młodej pielęgniarki. Może pani zaczynać. Tacę proszę zostawić pani Rozalii i wziąć tylko potrzebne przybory. A my przechodzimy do następnego osobnika.
    Pielęgniarka wykonała polecenie i klęknęła przed nim. Bez słowa złapała za penisa jedna ręką, a drugą włączyła golarkę. Kacper wydał dźwięk, przepełniony ekscytacją.
    Pozbawiała go owłosienia bardzo sprawnie. Widać było, że to dla niej chleb powszedni. W jej dłoni członek chłopca stwardniał całkowicie. Był teraz jeszcze dłuższy i grubszy, niż w stanie zwiotczałym. Napletek zsunął się z wydatnej żołędzi.
    Puściła go i skupiła się na wiszących, wielkich jądrach. Fallus wyskoczył do góry. Z otworu na końcu dużej główki sączył się preejakulat.
    Ogoliła tę okolicę i czerwieniąc się, obserwowała swe dzieło. Prącie wyglądało teraz na jeszcze dłuższe, a jego okolice bardzo estetycznie, ciesząc oko kobiety. Odwróciła go, oglądając czy musi ogolić jeszcze jego pośladki i przestrzeń między nimi.
    Gdy rozwarła jego pupę i przejechała dłonią od kości ogonowej, przez odbyt i przestrzeń między nim a jądrami, Kacper sapnął głośno. Był już niesamowicie podniecony.
    Tam chłopak nie miał zbyt wiele owłosienia. Pozbyła się jeszcze niewielkiej ilości owłosienia z nóg i brzucha.

Rodzinny obiad z usługą towarzyską sex telefon

Co dwa tygodnie, w niedziele, razem z moim mężem jeździliśmy do jego rodziny na wspólne obiady. Może do rodziny to niezbyt dobrze dobrane określenie. Faktem było, że duży dom na wsi należał do rodziców Marka, ale na obiadach, które były niezwykle okazałe, zjawiała się nie tylko jego rodzina, ale też ich znajomi.
Tak też było i tym razem. Siedzieliśmy w ogrodzie porośniętym licznymi odmianami kwiatów, tymi bardziej znanymi jak i tak egzotycznymi, że nawet osoby, które je tu zasadziły nie znały wszystkich ich nazw. Mama Marka będąc jednak żoną prawnika mogła sobie pozwolić na tak zróżnicowany ogród jak i ładny zadbany dom.
Atmosfera przy stole była jak zwykle wesoła, szczególnie, że już od godziny wszyscy raczyli się winem lub drinkami, wedle własnych upodobań. Uwielbiałam te leniwe niedzielne popołudnia spędzone z rodziną i znajomymi. Po godzinach spędzonych w biurze czas spędzony na świeżym powietrzu w dobrym towarzystwie był bardzo relaksujący.
Mój mąż jednak postanowił jeszcze bardziej mnie zrelaksować.
Pijąc kolejny kieliszek wina poczułam jak jego ciepła dłoń ląduje pod stołem na moim kolanie. Nie byłam cnotką i takie zachowanie nie było dla mnie czymś dziwnym jednak Mark miał trochę śmielsze plany. Jego dłoń zaczęła powolną wędrówkę od zgięcia kolana w górę uda po jego wewnętrznej części. Pierwszym moim odruchem było ściśnięcie moich ud by jego dłoń zaprzestała swojej dalszej wędrówki, jednak widząc jego uśmiech i czując, że nadal nie zabiera ręki zaczęłam się wahać. Rozejrzałam się po zgromadzonych gościach. Wszyscy rozmawiali albo pili i nikt nie zwrócił uwagi na śmiałe poczynania mojego męża pod stołem. Tak właściwie wszystko działo się pod stołem, więc jak ktokolwiek mógłby zauważyć.
Oparłam łokieć na stole jednocześnie rozszerzając uda. Mój mąż tylko na to czekał, bo jego ręka szybkim ruchem znalazła się na moim łonie, tak jakby się bał, że zmienię zdanie.
Jego palce zaczęły masować moją cipkę przez koronkowy materiał majtek. Dzisiaj miałam na sobie jego ulubione białe majtki i chyba to poznał, bo cicho westchnął. Już po krótkiej chwili czułam, że moja bielizna jest całkowicie mokra. Fakt, że robimy to przy innych bardzo mnie nakręcał. Czułam się jak szpieg, seksualny szpieg, który musi dbać by nikt się o nim nie dowiedział.
Mężowi znudziła się zabawa w ciuciubabkę, więc przesunął na bok materiał majtek by dostać się do mojej już mocno rozgrzanej cipki. Jego palce zaczęły swoją wędrówkę z góry na dół tak by każdy kawałeczek mnie doznał jego pieszczot. Gdy dotarł do najbardziej czułego punktu zaczął kreślić mnie masować i szczypać na zmianę jak to miał w zwyczaju. Powolnymi ruchami dłoni potęgował z każdą chwilą moje podniecenie. W chwili, gdy wzięłam do ręki kieliszek i upiłam łyk wina Mark niespodziewanie włożył mi do cipki dwa palce, szybkim i gwałtownym ruchem wyrywając tym samym z mojej piersi westchnienie.
Brat mojego męża spojrzał na mnie przelotnie z zaciekawieniem.
-Pyszne to wino- stwierdziłam z trudem i uniosłam lekko kieliszek w jego stronę na potwierdzenie moich słów.
Aleks patrzył jeszcze chwilę na mnie, po czym przeniósł wzrok na swojego znajomego, z którym wcześniej rozmawiał.
Szybkim ruchem odtrąciłam dłoń męża. Byłam bardzo na niego napalona, ale teraz, gdy jego brat coś zauważył ta zabawa musi się skończyć. Mżą wyglądał na niezbyt zadowolonego, ale miałam nadzieję, że jak wrócimy do domu to mu się odwdzięczę za ta odrobinę nieba. Kolejne minuty siedziałam jak na szpilkach kręcąc się na krześle. Czułam jak uda ślizgają się od moich soków, co było niesamowicie podniecające. Coraz bardziej żałowałam, że nie pozwoliłam mężowi doprowadzić mnie do końca.
Moje cierpienia zostały jednak zakończone. Teściowa poskładała wszystkie brudne talerze by zrobić miejsce na talerzyki od deserów i oznajmiła, że wróci za chwilę, bo idzie pozmywać. Podniosłam się szybko z krzesła i oznajmiłam, że ja to zrobię. Po krótkiej sprzeczce teściowa w końcu uległa pozwalając mi zajęć się myciem naczyń.
Był to dar od losu, bo dzięki zmywaniu mogłam się trochę uspokoić. Teściowa była tradycjonalistką i uważała, że talerze się niszczą w zmywarce, dlatego wolała myć je ręcznie.
Stosik talerzy szybko się zmniejszał i już po chwili talerze były umyte a ja już nie byłam aż tak napalona.
Wkładałam właśnie ostatni talerz do szafki, gdy za mną ktoś stanął.
Poczułam jak kładzie mi ręce na biodrach i powoli przesuwa je na piersi jednocześnie przyciągając mnie do siebie. Na pośladkach poczułam już bardzo twardego penisa, który raz po raz ocierał się o nie.
Tyle czasu poświęciłam na uspokojenie mojej rządzy a mąż znowu postanowił się zabawić. Tym razem jednak nikogo tu nie było, więc oddałam mu się całkowicie. Było to niesamowite poświadczenie, gdy tak stał za mną i go nie widziałam, więc dla podkręcenia atmosfery zamknęłam by było jeszcze bardziej tajemniczo.
Bawiąc się jedną piersią jednocześnie odgarnął z mojej szyi włosy i zaczął mnie po niej całować. Początkowo jego wargi delikatnie muskały moją szyję jednak z każdym kolejnym pocałunkiem stawały się one bardziej natarczywe i zwierzęce. Najpierw kilkakrotnie przykładał usta w jedno miejsce i pieścił je by po chwili z głośnym moim jękiem przygryźć delikatną skórę.
W tym samym czasie, gdy jego usta zajmowały się dokładnym poznaniem mojej szyi jego dłonie dość szczegółowo poznawały się z moimi piersiami.
Mark miał dość ułatwiony dostęp do moich piersi, ponieważ zakładając sukienkę z odkrytymi ramionami zdecydowałam się stanik zostawić w domu.
Satynowy materiał nie stanowił dla niego żadnej przeszkody. Jego dłonie masowały mojej już twarde z podniecenia piersi zataczając, co jakiś czas koła na wrażliwych sutkach. Uwielbiałam jak ktoś ugniata moje niewielkie piersi. Czułam jak moja cipka znowu robi się coraz bardziej mokra.
Czułam jak męski członek ociera się o mnie doprowadzając mnie tym do szału. W końcu nie wytrzymałam i zaczęłam błagać.
-Weź mnie… proszę- zakwiliłam jednocześnie wkładając jedną rękę pomiędzy nasze ciała i przejeżdżając po jego prężącym się fiucie.- Zerżnij mnie teraz puki nikogo tu nie ma.
On jakby tylko na to czekał złapał mnie jedną dłonią za kark i przygwoździł do blatu a drugą słyszałam jak majstruje przy zapięciu swoich spodni. Gdy się już z nimi uporał szybkim ruchem zdarł moje majtki przejechał palcami po śliskich wargach sromowych. Gdy jego palce znalazły się na przy wejściu do mojej cipki zajęczałam cicho z irytacji.
-Przeleć mnie szybko i mocno, mam dość czekania.
On jednak postanowił mnie dręczyć jeszcze jakiś czas i w mojej cipce znalazł się jeden palec. Wyciągnął go i po chwili znowu włożył jednak tym razem w rozciągały mnie cztery palce na raz. Było to niesamowite uczucie wywołujące u mnie przeciągły jęk.
On znowu wyciągnął palce, lecz tym razem poczułam, że ich miejsce zajmuje jego twardy kutas. Przejechał główką penisa kilka razy po moich wargach by go trochę nawilżyć a miał, w czym. Czułam jak moje soki ściekają po moich nogach.
Gdy już miałam na niego krzyczeć by przestał się bawić on jednym mocnym ruchem wszedł we mnie. Byłam już tak rozpalona, że niemal doszłam po jednym razie i on chyba to wyczuł, bo przez chwilę stał bez ruchu pozwalając mojemu chwilę ochłonąć.
Długo to jednak nie trwało i już po chwili pompował w moją cipkę tak mocno, że jęczałam z zachwytu. Jego biodra uderzały w mój tyłek. Ociekałam sokami za każdym razem, gdy jego kutas zagłębiał się we mnie w tę i z powrotem. Nie było już ważne, że ktoś może nas usłyszeć. Było mi tak dobrze, że nie powstrzymywałam jęków.
Gdy już czułam jak powoli zbliżam się do upragnionego punktu on położył swoją dłoń na moich łechtaczkę i zaczął zataczać na niej koła.
Tego już było za wiele. Przez moje ciało przebiegł dreszcz rozkoszy. Moje mięśnie zacisnęły się na jego penisie, co i jego doprowadziło do tego samego punktu, co mnie. Czułam jak zalewa mnie jego nasienie.
Opadł na mnie łapiąc oddech tak samo łapczywie jak ja. Chwile zajęło nam obojgu uspokojenie się po tej jakże niesamowitej przygodnie.
Gdy Mark podniósł się ze mnie by doprowadzić się do względnego ładu ja także się podniosłam.
Otwierając oczy odwróciłam się do męża by go pocałować i podziękować, ale to, co zobaczyłam zmroziło mnie.
Przede mną nie było Marka. Mężczyzną, z którym tak namiętnie się przed chwilą kochałam by Aleks.
Brat mojego męża uśmiechnął się do mnie i podszedł bliżej. Stanął tak by mógł mi szeptać do ucha.
-Było mi bardzo miło- stwierdził przygrywając płatek mojego ucha- niesamowicie mnie podnieciliście jak tak się zabawialiście pod stołem, dlatego postanowiłem się przyłączyć. I przyznam, że teraz już wiem, dlaczego mój brat tak bardzo cię lubi. Musimy to powtórzyć.
Z tymi słowami zostawił mnie samą pogrążoną we wstydzie i przerażeniu wywołanym zdradą.

Wakacje u teściowej z seks telefonem online pod ręką

Następnego dnia Ola wraz z Anitą i Kają opalały się w cieple promieni słonecznych od samego rana. Wszystkie leżały na brzuszkach i miały odpięte górne części swoich stroi… Piękny widok seksownych prawie nagich kobiet… Ja wraz z Szymonem siedzieliśmy w domu i grzebaliśmy przy kompie. Teściowa na górze a Kaśka u siebie jak zawsze. Całymi dniami siedziała tylko na FB i różnych czatach nie wiem dlaczego szczerze mówiąc. Z Szymonem popijaliśmy sobie zimne piwo i wspominaliśmy poprzednią upojną noc.. Wspomniałem mu, że wcześniej widziałem jak Krysia pieprzyła Kaśkę a my z Olą je podglądaliśmy…. Szymon zdziwiony powiedział, , co Ty mówisz, przecież Kaśka to nudziara a Kryśka hm… w życiu bym nie pomyślał, że jest taka ostra….”jednak widziałem, że bardzo kręci go taka zabawa w podglądacza. Wpadłem na pomysł, że sprawdzimy co robi już od jakiegoś czasu jest sama na górze i nie daje znaku życia. Po cichu wchodziliśmy po schodach zbliżając się do jej pokoju, gdzie było słychać słodkie jęki teściowej…. przez uchylone drzwi było widać jak leży na plecach i wkłada w swoją gładką cipkę wielkie dildo…. wpychała je do końca swoich możliwości masując przy tym drugą dłonią swoją muszelkę…. a jej ogromne piersi falowały na wszystkie strony… obok na łóżku leżał jeszcze jeden mniejszy wibrator. Po chwili Krysia usiadła okrakiem na swojego gumowego przyjaciela a druga zabawka pieściła swój odbyt… czułem jak mi rośnie kutas w spodenkach. Spojrzałem na Szymona a on miała już swojego fiuta na wierzchu i robił sobie dobrze… przypadkowo trącił drzwi do pokoju które niefortunnie zaskrzypiały zdradzając nasza pozycję… oboje spanikowaliśmy ale dalej patrzyliśmy na teściową i jej zabawki, które się w niej znajdowały… Krysia uśmiechnęła się i spytała nas czy będziemy się tak dalej gapić ze sterczącymi kutasami czy w końcu ja porządnie wyruchamy… na początku nie wiedziałem co powiedzieć a Szymon nie wiele myśląc zdjął z siebie ubranie i podszedł do Krysi. Ona popatrzyła na mnie i zapytała, , a Ty co? no dalej…” zdjąłem z siebie wszystko i zbliżyłem się do nich. Kryśka nie wyciągając przyjaciela z siebie kucnęła między nas i zaczęła nam robić loda… cudowne usta… na zmianę wkładała całego kutasa Szymona a raz mojego liżąc przy tym jaja… wiedziałem, że dług tak nie pociągnę… widziałem jak kolega odjeżdża w rozkoszy. Kryśka wstała, wyjęła zabawkę i rzuciła Szymona na łóżko. Wskoczyła na niego i ujeżdżała jak wściekłego byka. Ja naplułem jej na kakaowe oko i wszedłem powoli… Krysi bardzo spodobała się ta pozycja…. po chwili kazała mi wyjść i wejść w jej mokrą cipkę gdzie siedział już Szymon… była na tyle rozluźniona, że nie sprawiło mi to żadnego problemu… Kryśka głośno jęczała i ciężko oddychała z tej rozkoszy.. a po chwili miała cudowny orgazm. ja czułem, że zaraz eksploduje. Szymon spytał teściową gdzie mamy skończyć bo jest bliski końca. Kazała nam wstać, uklęknęła przed nami i zaczęła ssać nasze sterczące pały…. po chwili strzeliłem jaj prosto u usta a po mnie Szymon… Krysia próbowała połknąć całą spermę ale nie dała rady…. część z niej poleciała na jej olbrzymie piersi… za plecami usłyszałem głos Kaśki, , no ładnie się bawicie, tylko dlaczego beze mnie!?…. patrzyłam na Was od jakiegoś czasu…” wszyscy spojrzeliśmy w jej stronę…. miała podciągniętą bluzkę i gołe sterczące piersi na wierzchu oraz rękę w majtkach. Krysia uśmiechnęła się i powiedziała żeby się przyłączyła. Kucnęła obok matki i zaczęła zlizywać spermę z jej piersi i twarzy, , , Bardzo mnie nakręcił ten widok… Gdy teściowa była już w miarę czysta, Kaśka zabrała się za nasze sterczące kutasy i wyssała z nich nasienie do ostatniej kropli…..

Młode suczki – sex telefon tani i skuteczny

Życie nigdy mnie nie pieściło, zresztą, kogo pieści? Może kogoś kogo nie znam, a znam wielu. Jest to wynikiem pracy, a właściwie prac jakie wykonywałem. Choć może by tak od początku, będzie łatwiej. Na imię mam Jarek, lat 36, mówią o mnie kawał chłopa, i faktycznie jestem spory. Zawsze byłem, już w szkole miałem ksywkę „kafar”, za którą nie przepadałem, bo bezmózgim osiłkiem nie byłem. Łeb na karku miałem, choć w doborze partnerki nie błysnąłem. Dozgonny związek wytrzymał 10 lat, do dziś do końca nie wiem dlaczego. Moją przygodę z policją załatwił mi znajomy ojca. Tak, byłem gliną, ale nie taką zwykłą. Skończyłem dwuletnią szkołę i zostałem technikiem kryminalistyki. Facet od zdjęć i odcisków palców, nie szlifowałem krawężników, a do roboty chodziłem w sweterku.
Ale to już przeszłość, rok temu przeszedłem na emeryturę i skupiłem się tylko na sklepie dziadunia a to już zupełnie inna historia. Jakieś pięć lat temu zaczął niedomagać, wiadomo jak to jest, gdy się skończy 90 lat. Zaczął niedomagać, a ja go wspierałem bo bardzo staruszka lubiłem. Zresztą, byłem już sam i poza pracą miałem kupę wolnego czasu. Dziadunio miał sklep spożywczy od zawsze, nad nim mieszkanie, całość w narożnej kamienicy blisko centrum. Cały ten biznes chylił się ku upadkowi przez dyskonty spożywcze, które w każdym mieście niszczyły drobny handel. Myślę, że to była główna przyczyna jego niedomagań związanych z sercem. Tylko że wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy. Ja widziałem człowieka, który kiedyś się ze mną bawił, zabierał na ryby, dawał prezenty na urodziny.
A to był handlowiec, kupiec zajęty towarami, podażą i popytem. Nim odszedł poprosił mnie o dalsze prowadzenie sklepu, obiecałem to staruszkowi na łożu śmierci, a co miałem zrobić. Dwa lata temu dziadunio odszedł i zostawił mi sklep i mieszkanie. Gdyby mi pamięć szwankowała, w testamencie zaznaczył, że nie wolno mi niczego sprzedać. Tak zostałem sklepikarzem, zmieniłem tylko profil, ze spożywczego zrobiłem nocny monopolowy. Taki sklep preferował mój obecny styl życia, oglądanie TV do późna i spanie do południa. Przerobiłem sklep na swoja modłę, lubię gadżety, pracować zamierzałem sam, więc narobiłem sobie ułatwień. Patrzyłem właśnie w jedno z nich, siedziałem w kantorku, szukałem papieru do kasy fiskalnej. Do sklepu weszły dwie nastolatki, rozglądały się wokół. Znałem to, zamiary były oczywiste, przyszły kraść. Sprawdziłem drzwi wejściowe, były zamknięte, przyciskiem zablokowałem zamek. Pozostając dalej w kantorku czekałem na rozwój wypadków, przy kasie stał dzwonek. Wciśnięte z przodu pod kasę było 500 zł dla dostawcy o które mnie poprosił. Gdy wyższa z dziewczyn się pochyliła nad kasą, zobaczyła gotówkę. Rozejrzała się, szybkim ruchem zabrała pieniądze, i obie jednocześnie ruszyły do drzwi. Wstałem wolno i poszedłem w kierunku sklepu. Korytarzyk był krótki z drzwiami na końcu. Otworzyłem je i zobaczyłem szamocące się dziewczyny, wolno podszedłem do nich i zgarnąłem obie pod pachę. Zaczęły piszczeć więc wrzasnąłem:
– Zamknijcie jadaczki, bo zaknebluję!
Zapadła cisza a ja ruszyłem z powrotem, podszedłem do pustego magazynka i wrzuciłem do środka dziewczyny. Znów zaczęły wrzeszczeć a ja się wydarłem:
– Spokój suki! – Nastąpiła cisza. Wskazałem wyższą i powiedziałem – Dawaj kasę.
Wstała i z kieszeni wyjęła zwitek, podała mi go pytając:
– Co z nami będzie?
– Nie wiem, muszę się zastanowić, pewnie oddam was policji. – Wziąłem pieniądze i zamknąłem drzwi na klucz.
Poszedłem do kantorka, na komputerze włączyłem nagrywanie w magazynku. Byłem ciekaw co będą mówić i skąd są. Znalazłem taśmę do kasy i poszedłem do sklepu. Przy kasie miałem drugi terminal, zwiększyłem tylko głośność na głośnikach i czekałem. Przez kilka minut chlipanie potem wymiana wzajemnych pretensji i wzajemne obwinianie się. Dziwne było tylko, że nie bały się mnie czy policji a kogoś innego. Z dalszego dialogu wywnioskowałem, że te dwie suczki mają alfonsa który jest świrem. Tyle mi wystarczyło. Gdy tylko dostawca zabrał swoją kasę, zamknąłem sklep. Wróciłem do dziewczyn, otworzyłem drzwi i spokojnie powiedziałem:
– Gdzie jest wasz pan suki?
Upadły na kolana do moich nóg i na zmianę powtarzały:
– Obroń nas panie, nie daj skrzywdzić, my dobre suki.
– Spokój! – Wrzasnąłem. Odsunąłem tą przy prawej nodze i powiedziałem spokojnie – Opowiadaj wszystko od początku, gdzie mieszkacie a gdzie alfons i całą resztę.
Najpierw wolno a po chwili zaczęła trajkotać. Z czasem wyłonił się obraz patologii. Pijacka melina w domu i sąsiad pedofil. Okazało się, że jest u niego ich 13-letnia siostra, a zjawiały się też dzieci z sąsiedztwa. Coś we mnie pękło, jakiś skurwiel korzystając z biedy i pijaństwa zrobił sobie harem.
Zrobił się też sutenerem i paserem, musiałem coś z tym zrobić i zapytałem:
– Skąd „suki”? Zmusił was?
– Nie, my takie jesteśmy. – Odpowiedziała wyższa.
– Ile macie lat i imiona jakie?
– Basia, 16 i Ola,15 lat. – Wypaliła nie dając mi dokończyć.
– Mam ochotę skopać dupę waszemu sąsiadowi.
– Tak panie, zrób to, jesteś wielki i silny on jest słaby – powiedziała młodsza Ola.
Basia zamyśliła się i spuściła głowę a ja spytałem:
– Jakiś problem? – Puknąłem ją w ramię.
– Co z nami będzie? – Zapytała patrząc na mnie.
Dobre pytanie, teraz to do mnie dotarło. Tak się skupiłem na karaniu pedofila, że zapomniałem o ofiarach. Przyjrzałem im się teraz dokładniej, to były młode kobiety. Blondynki, ładne buzie, ubrane byle jak, ale wyraźne kobiece sylwetki, widoczne piersi. Prawnie obie wyrosły z dzieciństwa, fizycznie również, więc powiedziałem:
– Na razie zostaniecie u mnie a potem zobaczymy.
Ola wskoczyła na mnie i zaczęła cmokać, znalazła usta i próbowała wepchnąć język. Ściągnąłem ją z siebie mówiąc:
– Później się zabawimy, teraz mamy coś do załatwienia.
Poszedłem do kantorka, zabrałem klucze, telefon, z półki opaski uciskowe, a z szuflady teleskopową pałkę. Zgasiłem światło w sklepie, kiwnąłem na dziewczyny i ruszyłem do wyjścia na podwórko gdzie stało moje auto. Rok temu za pieniądze jakie zbierałem jeszcze z żoną na większe mieszkanie, kupiłem hybrydową toyotę. Auto bardzo pożyteczne w mieście. Ruszyliśmy na drugi koniec miasta pod podany adres, ostatni odcinek pokonałem bezczestnie na akumulatorach. Stanęliśmy przed typową brzydką kamienicą, taką które źle się kojarzą. Dziewczyny ruszyły przodem, na klatce było ciemno, któraś złapała mnie za rękę i wolno ruszyliśmy. Na półpiętrze zrobiło się jaśniej od okna, a na piętrze odezwała się Basia:
– Ja wejdę do nas, spakuje trochę rzeczy, wy idźcie po Jolę. – Otworzyła jakieś drzwi i światło zalało klatkę schodową.
Ruszyliśmy na drugie piętro, Ola nie pukając otworzyła drzwi i weszła do środka, ja dwa kroki za nią.
Stanęła w drzwiach pokoju mówiąc:
– To on. – Wskazała ręką.
Wyminąłem ją, zrobiłem dwa kroki, a siedzącego w fotelu mężczyznę uderzyłem pięścią w nos.
W pięści ściskałem swoją pałkę, fotel razem z facetem poleciał do tyłu. Doskoczyłem do niego, gdy leżał na brzuchu i klęknąłem na plecach. Facet jęczał i charczał a ja trzymałem go za ręce.
– Chodź tu! – Krzyknąłem na stojącą dziewczynę i dodałem: – W kieszeni mam opaski zaciskowe, wyjmij i skuj mu ręce.
Podeszła do mnie i drżącymi rękami wyjęła opaski, oddzieliła jedną i zacisnęła poniżej nadgarstków delikwenta. Zrobiłem to samo z jego nogami i wyjąłem mu portfel z kieszeni.
– Zajebię was, zobaczycie. – Wycharczał do podłogi.
Przekręciłem go na bok, spojrzałem na Olę i powiedziałem:
– Jak chcesz mu dowalić to śmiało.
– A czy ja mogę? – W drzwiach stała najmłodsza z sióstr.
Podszedłem do niej i wręczyłem rozsuniętą teleskopową pałę, dziewczyny zaczęły regularnie lać nieszczęśnika. Gdy się za głośno darł, zdjąłem mu skarpetkę i wepchnąłem do ust. Pewnie miał żal do siebie, że za rzadko je prał, ale to nie była moja sprawa. Po 10 minutach dziewczyny się zmęczyły, po cichu liczyłem, że go zatłuką, ale się nie udało. Wyjąłem telefon i zadzwoniłem do kolegi z kryminalnej, obiecał dojechać za pół godziny. Oli dałem klucze od auta, kazałem iść po Basię i najdalej za 20 minut siedzieć w samochodzie. Joli wolno przez resztę czasu tłumaczyłem, jak zeznawać przed policją, a jak przed psychologiem. Koledzy zjawili się punktualnie, przekazałem im delikwenta i świadka, po czym wróciłem do samochodu. Dziewczyny siedziały skulone między workami z ciuchami. Jadąc rozmyślałem co to teraz będzie. Moje kontakty z kobietami ostatnimi czasy były rzadkie i nieregularne. Jedyna sunia jaką miałem była dziwaczna i grymaśna, nie przepadałem za nią. Teraz trafiły mi się dwie i to małolaty. Co prawda, nie miałem specjalnego pociągu do młodych więc przykleiła się do mnie niepewność.
Dojechałem na miejsce, dziewczyny wyszły z auta, każda z workiem ciuchów. Ruszyłem pierwszy, od drzwi wejściowych schodami w górę do mieszkania. Pokazałem dziewczynom rozkład pomieszczeń i nakazałem się wykąpać a potem kolacja. Poszedłem do kuchni a one do łazienki, z lodówki powykładałem wędliny i sery, nastawiłem wodę na herbatę. Przypomniało mi się pranie, zapomniałem o nim dziewczynom powiedzieć. Drzwi od łazienki były otwarte zajrzałem, siedziały w wannie całe namydlone a ja się odezwałem:
– Brudne ciuchy wrzućcie do pralki, ona od razu wysuszy.
– O, dobrze że jesteś, nie wiedziałyśmy jak ją ustawić, tam leżą ciuchy. – Powiedziała Basia.
Wszedłem do środka, zebrałem ciuchy i wepchałem do pralki. Włączyłem ją i chciałem wyjść, gdy usłyszałem:
– Umyjesz nam plecy?
Podszedłem do wanny, jedna spłukiwała głowę a druga wstała z mydłem w ręku. Miała małe piersi, ładnie zarysowane biodra i ładną dupcię. Wziąłem mydło i zabrałem się do jej pleców, a gdy schodziłem niżej, zaczynała kręcić tyłkiem. Namydliłem i tyłek, a gdy sięgnąłem między nogi, wypięła się i je rozsunęła. Palec rozepchnął srom i Ola westchnęła, a ja się wycofałem.
– Gotowa? Opłucz się. – powiedziałem.
Dziewczyna usiadła, a jej siostra stanęła do mnie przodem, dłońmi uniosła duże piersi i zapytała:
– Podobają ci się?
– Są śliczne. – Po czym nachyliłem się, wziąłem jeden sutek do ust i zacząłem ssać i drażnić delikatnie, a drugi stymulowałem palcem.
Basia położyła mi rękę na głowie, a po chwili jej oddech zmienił się w sapanie. Wtedy przerwałem, obróciłem dziewczynę tyłem i zabrałem się do mycia pleców. Gdy skończyłem dostała klapsa, wtedy zapytała:
– A ty się nie myjesz?
– Ja wezmę prysznic jak skończycie.
– Przecież już możesz się kąpać. – dodała zdziwiona.
Faktycznie, nic nie stało naprzeciwko. Szybko zrzuciłem ciuchy i wszedłem pod prysznic. Gdy umyłem głowę, stały już obie przed kabiną, więc spojrzałem pytająco:
– Możemy cię umyć. – powiedziały razem.
Kiwnąłem głową, a te przykleiły się do mnie. Miejsca było dużo, prysznic był duży, więc dla nas było dość. Ich dłonie czułem wszędzie, sytuacja była tak podniecająca, że mój kutas stanął na baczność. Dziewczyny zaszemrały i zaniemówiły. Mój członek był moją dumą, 25 cm, wszystkie partnerki były zaskoczone. Nie mniej moje suczki otrząsnęły się szybko, i zabrały do lizania mojej pały. Robiły to z wprawą i sposób jakiego nie doświadczyłem, bo dotąd nie miałem dwóch jednocześnie. Klęczały przede mną twarzami do siebie, kutas albo z obu stron był otulany przez ich usta, albo na zmianę wchodziłem w usta raz jednej raz drugiej. Naprawdę mocno się starały, tak, że długo to nie trwało, a gdy akurat Ola połknęła go głęboko, poczułem zbliżający się orgazm. Chwyciłem ją za głowę i zacząłem pompować spermę do jej gardła. Ile mogła tyle połknęła, ale i tak wylewało jej się z buzi. Pchnąłem ostatni raz i wyszedłem, głęboko odetchnęła, a druga dziewczyna, zaczęła delikatnie oblizywać kutasa. Ola otarła twarz i powiedziała:
– No, to ja jestem po kolacji. – dziewczyny roześmiały się.
Zgarnąłem obie siostry do siebie, oparłem plecami o ścianę. Obu położyłem dłonie na cipkach, a palce na łechtaczkach i zacząłem stymulacje. Na zmianę, raz jedną raz drugą i całowałem namiętnie.
Ich oddechy szybko zmieniły się w jęki i sapanie. Patrzyłem jak przez twarze przebiegają grymasy.
Pierwsza odleciała Basia a chwile po niej siostra, obie klapnęły na podłogę.
Wziąłem ręcznik i zacząłem się wycierać, jedna i druga po chwili wstały. Dałem im ręczniki i suszarkę do włosów, sam ubrałem szlafrok i wyszedłem do kuchni. Zrobiłem herbatę i zabrałem się za robienie kanapek. Moje suczki zjawiły się po kilku minutach i zaczęliśmy jeść. Dziewczyny oprócz jedzenia, zajęły się paplaniem głownie o wielkości mojego interesu. Przerwałem śmichy– chichy i palnąłem im mowę o swoich oczekiwaniach, zabroniłem kraść, poleciłem utrzymywać porządek i takie tam. Kiwały poważnie głowami, ale diabliki w ich oczach było widać. Gdy zapytałem czego one oczekują, usłyszałem, że za kilka dni. Pomyślałem, że mi też tyle się przyda i na tym skończyliśmy poważną tematykę. Po kolacji zarządziłem sprzątanie, potem toaleta zęby i do sypialni. Nagi położyłem się na łóżko dziewczyny też gołe stanęły obok ze spuszczonymi głowami. Kilka chwil oglądałem je porównując, poza piersiami Oli był rozmiar mniejsze, były bardzo podobne. Usiadłem na brzegu i kiwnąłem, aby podeszły bliżej. Gdy sutki znalazły się na wysokości mojego nosa zacząłem je drażnić u obu naraz. Po kilku chwilach oddechy im przyspieszyły, obu jednocześnie wsunąłem paluszki w cipki, były już wilgotne. Wtedy położyłem się i kazałem usztywnić kutasa, szybko zabrały się do lizania i szybko osiągnęły efekt wtedy powiedziałem:
– Zrobimy sobie teraz przymiarkę, nie chce zrobić wam krzywdy, Basia wskakuj. – kiwnąłem na nią.
Dziewczyna kucnęła nade mną, złapała członka poniżej główki i nabiła się na niego. Nasuwała się wolno i gdy dojechała do końca głośno stęknęła, mówiąc:
– Jestem jak nabita na rożen.
– Dobra, jeśli w porządku to zmiana. – spojrzałem na siostrę, a ta kiwnęła głową.
Basia zrobiła jeszcze kilka ruchów i zamieniły się miejscami. Ola zareagowała podobnie, czyli wszystko było w porządku. Miałem dwie takie partnerki, gdzie nie mogłem wejść w nie do końca, bo odczuwały ból. Moim suczkom poleciłem wzajemne lizanie się w pozycji 69, ale zabroniłem im finiszować, miały się tylko nakręcić. Leżałem obok i słuchałem jęków, po kilku minutach wstałem i przysunąłem sobie je do brzegu łóżka. Tak miałem dostęp do tyłka klęczącej Basi. Przymierzyłem kutasa i pchnąłem, na dwa razy wszedł cały. Dziewczyna uniosła głowę i jęknęła i robiła to za każdym razem, gdy dobijałem do końca. Rżnąłem ją dość szybko, tak, że krzyczała cały czas, zmieniła tylko ton, gdy doszła. Poczułem skurcze jej pochwy tak były mocne. Ją samą orgazm szarpał jak porażoną prądem. Potem zsunęła się z fiuta na siostrę, która przewróciła ją na bok, aby się uwolnić. Potem przesunęła się na plecach na środek łóżka i wyciągnęła do mnie ręce. Zbliżyłem się do niej, uniosła nogi w górę i pomogła przymierzyć fiuta do cipki, pchnąłem i wszedłem w ciasne, mokre wnętrze. Dziewczyna otwierała buzię w miarę jak się zagłębiałem, a na koniec stęknęła. Uniosła trochę biodra do góry i zacząłem ją rżnąć, ona również głośno jęczała. W pewnej chwili pochyliłem się i zamknąłem jej buzię pocałunkiem. Całowała mnie, a dźwięki więzły jej w gardle. Po kilku minutach, poczułem zbliżający się orgazm. Odruchowo przyspieszyłem, a Ola zaczęła szczytować wyginając się w łuk. Żar z trzewi przelewał się w dziewczynę, kilkoma ruchami zalałem ją swoją spermą. Dziewczyna wisiała mi na szyi dysząc mi do ucha. Wyszedłem z niej, i położyłem się obok na plecach. Zaraz przykleiła się Basia i wyszeptała mi do ucha:
– Jebaka z ciebie nieziemski, nigdy nie miałam takiego orgazmu. Nie wiemy co się jeszcze z nami stanie, ale ja chcę z tobą zostać, będziesz mnie chciał?
Pogłaskałem blond główkę i mrugnąłem oczami na tak, a ona zawinęła się wokół mnie i zaczęła cmokać. Z drugiej strony przyłączyła się jej siostra i poczułem się jak duża lalka dwóch dziewczynek. Dałem każdej po klapsie i się uspokoiły mówiąc, że jest im zimno. Gdy przykryliśmy się pościelą zrobiło się tak błogo, że zasnęliśmy wszyscy.
Gdy obudziłem się rano, byłem w łóżku sam. Wstałem i ruszyłem na poszukiwania, dziewczyny siedziały w kuchni, przywitały się, a Basia zapytała:
– Chcesz jajecznicę na śniadanie i kawę czy herbatę?
– Poproszę kawę i jajecznicę na boczku z 4 jaj. – powiedziałem i ruszyłem do łazienki.
Umyłem się, ogoliłem i ubrałem, a gdy wróciłem do kuchni czekała na mnie kawa. Po chwili dostałem jajka i mowę o zapuszczonym mieszkaniu samotnego mężczyzny. W rozmowie wypytałem o ich plany i zamiary, z większością się zgodziłem. Zabrałem je na zakupy wszystkiego co było potrzeba i zaczęliśmy sprzątanie, bo i ja nie miałem nic do roboty. Zszedł nam na tym cały dzień, a przez to wieczorem nikt nie miał ochoty na figle. Rankiem dnia kolejnego też nie dane było mi skorzystać z moich suczek, bo musiałem pojechać po najmłodszą Jolę. Dziewczynka nie chciała mieszkać w izbie dziecka i zadzwoniła po mnie. Chciał nie chciał wszystkie trzy miałem u siebie i nie miałem pomysłu co dalej. Po obiedzie, zabrałem do sypialni tylko Basię, bo Ola dostała okresu, Jola zaś w innym pokoju oglądała TV. Wszystko przebiegało normalnie do momentu, gdy zwabiona krzykami Basi, do sypialni weszła Jola i powiedziała:
– Ja też tak chcę. Dlaczego mam jeździć na ręcznym?
-Jak dorośniesz –pokazałem ręką drzwi
-Ty małolata, wynocha do siebie, starsi muszą pogadać. – powiedziała Basia.
Jola wystawiła język i wyszła a Basia dodała:
– Posłuchaj Jarek. My tu mamy jeszcze ciotkę i wujka, mają dom na przedmieściu. Gdy matka szła w cug, ona często nas zabierała do siebie. Myślę, że Olkę i młodą powinieneś tam zawieść.
Pomyślałem i pomysł mi się spodobał, dwóm suczkom na stałe nie dałbym rady.
Dziewczynom ogłosiłem wyjazd do ciotki i szybko uciąłem dąsy. W drodze do wujostwa dowiedziałem się, że on jest strażakiem, na imię ma Paweł a ona nauczycielką o imieniu Monika. Poinformowana telefonicznie ciotka tkwiła w oknie domu jednorodzinnego. Gdy ruszyliśmy do drzwi, otworzyła je i rozłożyła szeroko ręce. Dziewczyny podeszły a ona je przytuliła i zaprosiła do środka. Przyjrzałem się kobiecie, była starszą wersją swoich siostrzenic, było dużo podobieństw, ale miała w sobie coś unikalnego. Była bardzo kobieca, a w ruchach miała rzadko spotykaną zmysłowość. Była zaskoczona decyzją Basi, aby pozostać u mnie i zapytała, czy może jutro do mnie wpaść i z nią pogadać. Zgodziłem się i zwiałem nie chcąc słuchać o chorobie alkoholowej siostry. Wróciłem do swojej suczki i zanurzyliśmy się w rozpuście. Pod wieczór zjawił się wujek Paweł i przerwał nam igraszki. Zapragnął rozmowy ze mną w cztery oczy. Czym mnie zaskoczył po raz drugi mówiąc:
– Czy zgwałci pan moją żonę?
Pokręciłem głową przecząco, gdy walnął się w czoło aż klasnęło, i wypalił:
– Dobra, już mówię wszystko od początku.
Usłyszałem wiec o fantazji erotycznej jego żony, dziś zaś byłem u nich w domu a on od żony usłyszał, że jestem facetem z jej fantazji. Od siostrzenic zaś dowiedział się, że mam na parterze ciemny magazynek. Dla niego było to idealne. Gdy Monika będzie wchodzić, ja bym napadł na nią. Zaciągnął do magazynka i przeleciał na stole po ciemku. On bardzo prosi i będzie mi ogromnie wdzięczny jak to zrobię.
Podrapałem się za uchem i zapytałem czy aby jest pewny, że to ja mam mu wychędożyć żonę.
Okazało się, że tak, że nie tyko ja jej się przyglądałem, ale i ona mi. W sumie pociągała mnie, więc się zgodziłem. Przez następną godzinę udzielał mi dokładnych instrukcji, co mam a czego nie robić. Gdy sobie poszedł, opowiedziałem wszystko Basi, a ta zaczęła się śmiać.
Następnego dnia przygotowałem się zgodnie z instrukcjami, wylewając dodatkowo więcej wody po goleniu na siebie. Głęboko z szafy wyjąłem też noktowizor, który wygrałem kiedyś na policyjnym konkursie. Stwierdziłem, że lepiej w ciemności widzieć niż nie widzieć. Basia pilnująca przy oknie od podwórza dała znać, że ciotka przyjechała. Zszedłem schodami na dół, zgasiłem światło i stanąłem za drzwiami. Nałożyłem noktowizor na czoło w takiej pozycji, że szarpnięcie głowy go góry powodowało, że spadał na oczy. Drzwi otworzyły się, kobieta weszła, pchnąłem ręką drzwi i zapanowała ciemność. Zrobiłem krok w jej stronę, jedną rękę położyłem jej na ustach, drugą w pasie i przyciągnąłem do siebie mówiąc:
– Nie bój się, nie stanie ci się krzywda. Jestem strasznie napalony na ciebie i muszę cię przelecieć.
Nawet nie drgnęła ani nie pisnęła czego się spodziewałem, tylko zaczęła dziwnie drżeć. Bała się, nie, to nie to. To były dreszcze podniecenia. Zdjąłem dłoń z jej buzi, nasunąłem noktowizor na oczy i szepnąłem:
– Chodź. – popychając ją lekko przed sobą wprowadziłem do magazynku zamykając drzwi.
– Gdzie jestem, kim ty jesteś? – zapytała wystraszona.
– Żadnych pytań. – uciąłem kładąc ją na stół, jedyny mebel w pomieszczeniu.
Spódnicę zarzuciłem na jej plecy i zacząłem zsuwać majtki, pomagała mi kręcąc tyłkiem.
Gdy położyłem rękę na cipce i zanurzyłem w niej palec, była bardzo mokra i gotowa. Wtedy oczywista oczywistość walnęła mnie, ja nie byłem gotów. Mnie ta cała sytuacja nie podniecała, no może trochę, ale za mało do postawienia kutasa na baczność. Przez chwilę zawładnęła mną panika i chciałem zwiać, gdy Monika jęknęła. Połowa mojego palca tkwiła w jej cipce i tak ją to rajcowało? Szczęka mi opadła i przyszło oświecenie, miałem tu rozpaloną kobietę, więc w czym problem? Obszedłem stół, jej głowa leżała płasko z rozchylonymi ustami. Wyjąłem fiuta z rozporka i przyłożyłem do jej ust, otworzyła je szeroko, a ja wsunąłem się głęboko. Robiła mi loda z wprawą, kilka chwil i byłem gotów. Obszedłem stół i wbiłem się w jej cipkę, a ona krzyknęła. Zatrzymałem się na chwilę, a ona ruszyła tyłkiem mówiąc:
– No dalej.
Trzymając ją za biodra rozpocząłem ostrą jazdę, a Monika swoje jęki i stęki. Nie trwało to długo, gdy dopadł ją pierwszy orgazm. Uprzedzony przez Pawła wiedziałem, że będzie miała drugi i po chwili się zjawił. Ja byłem ciągle nie spełniony, rżnąłem ją więc dalej, no i szczytowała po raz trzeci. Potem czwarty i przy piątym udało się skończyć i mi. Gdy wyszedłem z niej, westchnęła głośno, po czym spojrzałem na jej twarz. Uśmiechała się. Nachyliłem się nad nią i powiedziałem:
– Cała ta akcja to pomysł twojego męża, jemu podziękuj.
Podszedłem do drzwi, zdjąłem noktowizor i zapaliłem światło. Monika zmrużyła oczy a ja powiedziałem:
– Jak dojdziesz do siebie to dalej schodami na górę do mieszkania, czekamy z kawą.
Ruszyłem na górę, zapaliłem światło na klatce schodowej. W mieszkaniu napadła mnie Basia pytając:
– No i jak było, powiedz?
– Wolę twoją szparkę. – powiedziałem i cmoknąłem ją w nos.
Monika zjawiła się po kilkunastu minutach z wypiekami na twarzy. Palnęła mowę o wychowaniu i odpowiedzialności. Upewniła się, że siostrzenica będzie się dalej kształcić i postanowiła nas opuścić. Gdy odprowadziłem ją do drzwi, wspięła się na palce, cmoknęła mnie w policzek mówiąc:
– Dziękuję.
– Proszę – powiedziałem klepiąc ją po tyłku.

Pamiętnik licealistki – pierwsza praca sex telefon

Jestem szczęśliwa, że wybrał mnie spośród wielu innych dziewczyn. Przy nim moje wszystkie troski przestały istnieć, gdy był blisko mnie moje kolana uginały się. Uwielbiałam jak mnie całował jak szeptał mi w ucho. W końcu mu uległam, stało się to u mnie w domu, przyszedł do mnie w nocy jak moi rodzice spali. Wszedł przez okno po cichu, pocałunkiem zbudził mnie ze snu, gładził mnie po głowie mówiąc, że jestem tą jedną. Zaczęliśmy się namiętnie całować, jego dłoń powoli zmierzała ku mojej kobiecości. Czułam się jak w niebie, nawet nie wiem kiedy, mój chłopak zerwał ze mnie majtki by po chwili masować moją cipkę. Michał był bardzo delikatny i dokładny wiedział co robić by mnie doprowadzić do rozkoszy, błagałam go by nie przestawał mnie pieścić, pragnęłam by mnie wykorzystał by mnie wziął. Michał kazał mi być cicho, nie chcieliśmy zbudzić moich rodziców którzy spali w sąsiednim pokoju. Michał wsunął się pod kołdrę by po chwili zanurzyć swój język w mojej mokrej cipce.

Poruszał się powoli, potem w miarę jak robiłam się coraz bardziej mokra poruszał się coraz szybciej. Mruknęłam coś pod nosem i nagle poczułam w sobie trzy palce. Ruszały się we mnie, coraz głębiej i głębiej. Kiedy myślałam że już dalej nie wejdą poczułam czwarty palec i kciuk na mojej łechtaczce. Nie mogłam się powstrzymać zaczęłam jęczeć. Jego druga ręka zajęła się moimi sterczącymi sutkami, szczypał je, ciągnął, ugniatał. Kiedy palce w mojej pochwie zaczęły zataczać głębokie koła doszłam z głośnym westchnieniem, Michał na chwilę przestał by mnie uciszyć, na szczęście nie obudziliśmy rodziców. Po krótkiej przerwie znowu poczułam jego język gdzieś pod pępkiem który schodził coraz niżej. Czułam, że aż cieknę na samą myśl o tym, co za chwilę zrobi. Poczułam jak chwycił zębami moją łechtaczkę i zaczął ją ssać, moje ciało przeszywały dreszcze rozkoszy wygięłam się w łuk .

Pamiętam, że ledwo mogłam powstrzymać jęki rozkoszy, wyspałam tylko by nie przestawał, poczułam jak dostosował się do polecenia.
Kiedy już myślałam, że dojdę znowu on przestał mnie pieścić. Odgarnął kołdrę, wziął poduszkę i wsadził mi pod pośladki, rozszerzył moje nogi najszerzej jak tylko mógł i znowu czułam jego język. Tym razem niżej. I niżej. Był już na tym kawałku pomiędzy wejściem do pochwy i odbytem. Bawił się tam chwilę potem zaczął piąć się w górę. Znowu poczułam jego zęby na mojej perełce. Paznokciem dalej lekko drapał tamto miejsce niżej. Zaczęłam wyć ale on nie przestawał, wręcz czułam że robi to coraz mocniej i szybciej. Teraz nie tylko ssał ale też podgryzał i ugniatał językiem. Czułam jak drżą mi kolana. Drugą ręką chwycił mnie gwałtownie za sutek, pociągnął go mocno. W tym samym momencie poczułam że już dłużej nie mogę i doszłam drugi raz. Głośno za jęczałam, szybko zakryłam swoje usta dłonią zagryzając wargi by powstrzymać się od krzyku. Wsadził we mnie 3 palce, zatoczył koło i wysmarował moimi sokami moje piersi. Zaczęłam się sama bawić moimi sutkami. Znowu poczułam jego palce w sobie, kolejne koło, tym razem jego mokre palce powędrowały prosto do moich ust. Wylizałam je patrząc mu prosto w oczy. Byłam gotowa na jego penisa, Michał szybko zdjął spodnie razem z bokserkami by po chwili zanurzyć swojego twardziela w mojej ciaśniutkiej piczce. Posuwał mnie powoli, jego penis był taki wielki ledwo co się mieścił. Michał patrząc w moje oczy, zaczął mnie szybko bzykać, zakrył mi usta bym nie krzyczała po czym całował mnie po karku. Fale rozkoszy momentalnie przechodziły przez moje ciało, tego pragnęłam, zawsze marzyłam o tej chwili.

Pragnęłam tylko jednej rzeczy. Chciałam poczuć jego penisa w ustach . Zrzuciłam Michała z siebie, padłam przed jego kroczem ostrożnie chwyciłam jego twardziela za główkę a później powoli opuszczałam dłoń w dół. Oblizałam usta. Przybliżam się. Podniosłam kutasa Michała lewą dłonią i całego wzięłam do ust. . Tą samą ręką owinęłam palce wokół jąder i zaczęłam mu ssać powolutku. Mój język buszował starając się pokryć każdą część jego fiuta. Pieszczenie penisa to wspaniała przyjemność, zawsze chciałam to zrobić tyle się nasłuchałam o tym jak koleżanki obciągały swoim chłopakom, że sama tego zapragnęłam i w końcu się udało . Lizałam fiuta z góry na dół. Słyszałam jego jęk. Byłam jak w transie nie mogłam przestać, ssałam mu mocniej. Michał lubił to, co robią moje usta. Dokładnie owinięte usta wokół już bardzo twardego, tętniącego życiem członka to co coś co faceci uwielbiają.

Michał chwycił mnie za głowę dociskając moje usta do jego penisa, po czym trysnął mi prosto w usta. Przyjęłam całą spermę bez marudzenia, połknęłam całą zawartość w ustach, po czym oblizując wargi położyłam się obok Michała w miłosnym uścisku.

Byłam szczęśliwa i spełniona, nie mogłam w to uwierzyć, że zrobiliśmy to u mnie podczas gdy moi rodzice byli tuż obok w sąsiednim pokoju. Tej nocy doszło do mnie, że on mnie naprawdę kocha.

Od tamtej pory ciągle o nim myślę.

Dominujący ginekolog – sex telefon

Od pierwszej penetracji odbytu asystentki minęły już trzy tygodnie. Od tamtego dnia, regularnie, każdego poranka i popołudnia, odbywali brutalny, zwierzęcy stosunek analny. Gdy tylko z jej dziurki schodziła opuchlizna i przestawała przyprawiać ją o ciarki przy siadaniu, on wpychał do środka swój 20-centymetrowy członek i wszystko do niej wracało. W myślach dopisała ten proceder do służbowych obowiązków. Nie kochała go, co to, to nie. Pociągał ją fizycznie i uwielbiała gdy jego ciepłe dłonie pieściły jej łechtaczkę, doprowadzając ją do silnego orgazmu, ale nie czuła do niego nic, poza tą dziką pasją. Gdy ssał jej muszelkę jęczała wniebogłosy i kilka razy o mały włos nie zdradzili się przez to przed pacjentkami. Traktował ją przedmiotowo, ona natomiast patrzyła na niego, jak na swojego mistrza. Ciągnął ją za włosy, szarpał nabrzmiałe sutki, przyduszał i gwałcił analnie, ale wszystko to, kojarzyło jej się nieodłącznie ze spełnieniem, które dostawała w nagrodę. Raz, może dwa, jego palce zsunęły się z łechtaczki i torowały sobie drogę do pochwy, ale powstrzymywała go zawzięcie, a on natychmiast odpuszczał, zamiast tego wpychając je w odbyt dziewczyny. Gdy blisko tydzień temu oznajmiła mu, że chce stracić z nim dziewictwo, zareagował dokładnie tak, jak się spodziewała – bez emocji. Nie próbował ani zachęcić jej bardziej, ani zniechęcić. Po prostu przytaknął nie oderwawszy wzroku od dokumentów, nad którymi akurat pracował. Myślała, że stanie się to tego samego dnia albo następnego, ale przez ostatnie dni nie dość, że wykorzystywał jedynie jej dupę, nie dając jej w nagrodę upragnionego orgazmu, to jeszcze robił to dużo rzadziej niż dotychczas. Poczuł do niej odrazę? Z zakazanego owocu stała się zwykłą suką? Czy to dlatego stracił zainteresowanie? Myślała nad tym przez całe 6 dni. Nadszedł piątek, strużka spermy wypłynęła z jej odbytu i omijając szparkę kapnęła na biurko, na które ją pchnął. Schował pulsujący członek i pogładził krawędź rozwartego tyłka dziewczyny. Podrażniony, czerwony, zwęził się natychmiastowo, a ona syknęła z bólu.

  • Musisz jutro przyjść do pracy. Mamy pacjentkę wymagającą specjalnej opieki – pomimo jego beznamiętnego tonu, wiedziała już, że „to” nastąpi właśnie jutro. Pomimo rwącego bólu, zerwała się na równe nogi i cała w skowronkach doprowadziła siebie i gabinet do porządku. Przyłapał ją kilka razy na uśmiechaniu się pod nosem i nuceniu jakiejś bliżej nieokreślonej melodii. Pozornie nie podzielał jej entuzjazmu, chociaż wewnątrz czuł się równie podniecony. Skrupulatnie planował to od tygodnia, a właściwie już od dwóch, chociaż wtedy jeszcze nie wiedział, że pielęgniarka ulegnie.

Zazwyczaj to ona przychodziła do pracy pierwsza. Zaparzała jego ulubioną herbatę i aplikowała korek analny do swojego poobcieranego odbytu. Dzisiaj poszło jej to wyjątkowo sprawnie, obyło się bez łez i to już po drugim podejściu! Głośny mlask wypełnił pomieszczenie i dziewczyna powoli z pozycji kucającej powróciła do stojącej. Poruszała biodrami, zatoczyła kilka kółek i już po chwili plug ułożył się na tyle komfortowo, że mogła przystąpić do reszty obowiązków. Ledwo zdążyła pozamiatać, gdy w wąskim korytarzu usłyszała dwa głosy. Jeden bez wątpienia to głos szefa, drugi zapewne tajemniczej pacjentki. Drzwi uchyliły się i przez próg wprowadził wysoką kobietę. Dorównywała mu wzrostem, ale i tak przy doktorze wydawała się dość drobna, przez swoją szczupłą sylwetkę. Miała długie, kręcone, czerwone włosy. Były tak gęste i pięknie lśniące, że gdyby nie dość pokaźny odrost przy czubku głowy, asystentka byłaby pewna, że to peruka. Wulgarny makijaż dodawał jej lat, ale mogła mieć nie więcej niż 25, przynajmniej tak strzelała pielęgniarka. Chaotycznie nałożone czarne cienie i krwistoczerwona szminka, nierównomiernie rozprowadzona go krawędzi wąskich ust, sprawiały, że wyglądała karykaturalnie. Jakby pierwszy raz w życiu robiła taki makijaż. Na sobie miała obcisły, króciutki top, odkrywający brzuch i właściwie można powiedzieć, że prawie cały biust. Strategiczne punkty były zakryte, ale miała na sobie mniej ubrania niż więcej. Spodenki przypominały bardziej majtki, naciągnięte na miejscami podziurawione kabaretki. Gdy popatrzyła na jej buty, zorientowała się, dlaczego była taka wysoka. Wzrostu dodawały jej plastikowe, przezroczyste buty, na co najmniej 10-centymetrowej koturnie. Jej brzuch był idealnie płaski, ale przeorany kilkoma rozstępami. Ogromny biust zafalował, gdy doktor przyciągnął kobietę do siebie i złożył namiętny pocałunek na jej obrzydliwych ustach. Błądził dłońmi po jej ciele tak czule, że asystentka nie mogła wyjść z podziwu. Jej nie traktował tak nigdy. Przypomniała sobie jak rżnął ją, przyciskając głowę do brudnej, zakurzonej podłogi. Jak kazał jej z tej podłogi zlizać spermę, która wyciekła z jej odbytu. Jak kazał jej penetrować anus metalowym, zimnym wziernikiem. Patrzyła tak na nich, splecionych w miłosnym pocałunku i niemal rozdziawiła buzię z wrażenie.

  • To jest Olga, ekspertka w świadczeniu usług seksualnych – usłyszała, gdy w końcu skończyli ten pokazowy przejaw czułości. Przedstawił ją tak, jakby miała co najmniej magistra w tej dziedzinie i jakby to był najzwyklejszy w świecie zawód. Przyciągnął rudowłosą prostytutkę do siebie, obejmując ją na wysokości bioder. Przyprowadził ją do pielęgniarki, której fartuch zmierzył wzrokiem i dobrze znanym jej skinieniem głowy, rozkazał, aby się rozebrała. Ta posłusznie rozpięła guziki i ułożyła schludnie biały kitel na oparciu krzesła. Odzwyczaiła się od noszenia bielizny, więc stała teraz przed nimi w stroju Ewy. Zbliżył się do niej i ujmując pierś od dołu, ścisnął ją mocno. Potarł sutek między palcami, obserwując jak twardnieje.
  • A to… jest moja prywatna dziwka – jego blada twarz nabrała rumieńców. Olga roześmiała się szczerze i już po chwili w dłoni trzymała drugą pierś zdezorientowanej dziewczyny.
  • To nie są najładniejsze cycki, jakie w życiu widziałam – skwitowała, na co doktor przybrał lekko skwaszoną minę. Kobieta pochyliła się i zaczęła ssać mięciutki, różowy sutek, na co lekarz nie zareagował wcale. Była tym tak pochłonięta, że prawie nie słyszała reszty wywodu, a i pielęgniarka, cichutko stękająca z rozkoszy, skupiła się na podtrzymywaniu piersi przy ustach Olgi.
  • Ma za to bardzo ładną cipkę, którą dzisiaj zamierzam odplombować – sięgnął dłonią między uda asystentki i przejechawszy palcami między jej wargami sromowymi, pokazał prostytutce dwa, lśniące od nektaru palce – z nawilżeniem nigdy nie ma problemu. Ma też bardzo sprężysty odbyt, zmieściłem w nim całą dłoń, a myślę, że stać ją na jeszcze więcej – mówił to takim tonem i tak dobierał słowa, jakby asystentka była jakimś samochodem na sprzedaż albo eksponatem oglądanym przez studentkę.
  • Mhmm – zamruczała Olga i oderwała się od zaczerwienionej, pulsującej piersi, zerkając pielęgniarce prosto w oczy. Utrzymując z nią kontakt wzrokowy, docisnęła dwa palce do jej łechtaczki i zaśmiała się szyderczo, gdy ta wzdrygnęła się cała. Oderwali się od niej obydwoje i jak zaprogramowani zaczęli rozbierać się do naga. Pielęgniarka stała na baczność, obserwując wszystko z bezpiecznej odległości. Wysportowane ciało szefa prezentowało się bosko przy drobnym, pokrytym samoopalaczem ciele rudowłosej. Razem ustawili odpowiednio fotel ginekologiczny do pozycji siedzącej, co chwilę obsypując się nawzajem namiętnymi pocałunkami. Złapał swoją znajomą za dłoń i niczym prawdziwy gentleman poprowadził ją na urządzenie i obdarzył ostatnim cmoknięciem jej wysoko uniesioną stopę. Siedziała tak z szeroko rozwartymi nogami, a jej duża, lekko otwarta cipka, otoczona drobnymi blond włoskami lśniła w sztucznym świetle. Wyglądała na mocno doświadczoną. Pielęgniarka przyglądała jej się z lekkim obrzydzeniem, ale nie miała zbyt wiele czasu na przemyślenia, bo silna dłoń złapała jej ciemne włosy i już po sekundzie dziewczyna z impetem upadła na kolana. Pociągnął ją za sobą, tak że musiała przeczołgać się po podłodze aż do ziejącej seksem waginy prostytutki. Gdy miała ją tuż przed oczami, dostrzegła sporą, białą kroplę wyglądającą z pochwy. Lekarz nabrał odrobinę na palec i wcisnął go do ust asystentki, która z odruchem wymiotnym próbowała wycofać głowę, na co jej nie pozwolił. Oblizała palec z zaciśniętymi powiekami.
  • To sperma klienta, od którego odebrałem Olgę. Stary oblech. Musisz dokładnie wylizać jej brudną pizdę. Doprowadź ją do orgazmu językiem albo zrozumiesz, jak bardzo brutalny potrafię być, dla nieposłusznych suk – wszystko to mówił namiętnym, innym niż zwykle głosem, prosto do jej ucha. Podniecenie przeszyło jej ciało od krzyża, wzdłuż kręgosłupa, ku górze. Poczuła w pochwie takie napięcie, że mogłaby rzucić się na szefa, byle poczuć w sobie kutasa. Gdy tylko puścił jej włosy i pchnął w stronę gorącego łona prostytutki, przystąpiła do zadania. Nie było to dla niej łatwe, ciągle walczyła z odrazą i odruchami wymiotnymi, ale powoli, niepewnie przesunęła czubkiem języka od ujścia pochwy do góry, aż do ogromnej łechtaczki. Gdy oblizała ją, zostawiając na niej ślinę, Olga zadrżała i docisnęła głowę asystentki mocniej do swojego klejnotu. Tymczasem doktor ustawił się za pielęgniarką i powiódł nabrzmiałym członkiem między wargami sromowymi dziewczyny, rozprowadzając równomiernie wilgoć po swoim przyrodzeniu i po jej cipce. Uderzył nim lekko w czubek korka analnego, jakby wbijając go głębiej, po czym wrócił niżej i powoli, rozkoszując się chwilą naparł czerwoną, pulsującą główką na wejście do pochwy. Drgnęła, gdy pierwsze centymetry zniknęły w niej. Pchał bardzo powoli, trzymając ją za biodra i nie zmienił tempa nawet gdy poczuł na czubku penisa opór, który stawiała błona dziewicza. Asystentka jęknęła, jej twarz oblała purpura. Z oczu popłynęły jej łzy, gdy ogromny kutas doktora przedarł się dalej. Olga zaśmiała się z matczyną czułością i docisnęła głowę pielęgniarki znów do siebie. Stękały teraz obydwie, na zmianę.
  • Taka ciasna… oooo tak… – wydał z siebie dźwięk ulgi i brutalnym pchnięciem dobił się kutasem do samego końca jej pochwy. Wrzasnęła, a rozbawiona para tylko gruchnęła głośnym śmiechem. Stanowczo rozkazał jej powrócić do lizania szparki Olgi, a sam zaczął szybko, chaotycznie pieprzyć jej cipkę, co chwilę stękając głośno i dociskając kciukiem korek analny, który pod wpływem rżnięcia, próbował wyskoczyć z ciasnego odbytu dziewczyny. Wylizała dokładnie resztki spermy i powróciła do zabawy łechtaczką. Jej język tańczył, chociaż nie mogła ani przez chwilę się skupić. Olga wiła się z rozkoszy, podczas gdy ona cierpiała i płakała ogromnymi łzami. Spomiędzy warg sromowych asystentki wyciekła drobna strużka krwi i pokryła cały guziczek, dalej płynąc na jej podbrzusze, aż do pępka. Prostytutkę przeszyła fala orgazmu i odepchnąwszy od siebie usta, trysnęła nektarem prosto na jej twarz. Mokra i brudna od śluzu, poruszała się w przód i w tył, posuwana przez ginekologa sadystę. Gdy tylko ból ustąpił lekko, poczuła dziwną przyjemność rozlewającą się po całym jej ciele. Nigdy do tej pory tego nie czuła. Jej głośne jęki z tych pełnych cierpienia, zamieniły się w pełne rozkoszy i namiętności. Złapał ją za włosy i przycisnął do lepkiej od śluzu podłogi. Ani trochę jej to nie przeszkadzało w tym momencie, było jej tak dobrze, że mógł zrobić z nią wszystko. Przystopował na chwilę ruchy bioder i pociągając za trzonek korka analnego, wydobył go całkowicie, po czym podał Oldze. Ta oblizała go ochoczo i zaczęła pracować nad swoim odbytem, bawiąc się i bezustannie przyglądając pieprzącej się parze. Szef wepchnął członek do dupy pielęgniarki, a ona zawyła zrozpaczona. Nie chciała tego, chciała czuć go tylko w pochwie i po chwili tak się stało. Rozanielona jęknęła, bo znów wypełnił jej cipkę. Na zmianę rżnął jej odbyt i muszelkę. Złapał ją za udo i pchnąwszy na plecy, przygniótł jej ciało swoim, zagłębiając się w niej po same jądra. Pompował jej pizdę z taką siłą, że przesunęli się aż pod fotel ginekologiczny, na którym zabawiała się prostytutka. Ślina z jej rozepchanego korkiem tyłka skapnęła prosto na twarz asystentki, która w tym momencie osiągała właśnie szczyt i drżała z rozkoszy. Kilka kolejnych pchnięć i on sam spuścił się w niej, wydając przy tym z siebie zwierzęcy okrzyk. Kilka silnych wytrysków wypełniło, białym, lepkim nasieniem jej wnętrze. Na jego twarzy malowało się spełnienie, gdy jądra skurczyły się finalnie i wypluły do pochwy dziewczyny ostatnie krople gęstej spermy. Podniósł się gwałtownie i splunął siarczyście na jej twarz. Odwróciła głowę w bok, a ślina spłynęła po jej policzku prosto na podłogę. Prostytutka zgramoliła się z fotela i oglądając badawczo cipkę asystentki, położyła na niej stopę, przez krótką chwilę masując, zagłębiając duży palec w środku.
  • Ucz się od Olgi, bo jesteś warta tyle, co ona – chciał ją upokorzyć, ale nie do końca mu to wyszło. Pielęgniarka, pomimo że wykorzystana, obolała i ze spermą, wymieszaną z dziewiczą krwią wyciekającą z cipki, czuła się spełniona i zachwycona całym zdarzeniem. Już nie mogła doczekać się następnego razu…

Nakarmiłem siostry – seks telefonem

Mam na imię Paweł i uczę się w liceum. Mam dwie młodsze siostry – Paulinę i Julkę. Masturbowałem się jak wielu mych rówieśników, tym bardziej że jeszcze nigdy nie uprawiałem seksu. Bywały chwilę sam na sam z komputerem, gdzie przy porno dochodziłem. O seksie myślałem prawie codziennie, chyba że martwiłem się o oceny czy miałem jakieś poważniejsze problemy. Zacząłem się podniecać na myśl o ciele Pauliny po komentarzach kolegów, którzy mówili mi czasami, że z mej siostry jest niezła dupa. Paulina jest starsza od Julki i w ogóle grzeczniejsza. Po usłyszeniu opinii kumpli, zacząłem się jej przyglądać w domu i doszedłem do wniosku, że naprawdę jest z niej atrakcyjna młoda suczka. Przy robieniu sobie dobrze przy komputerze, widząc na ekranie mojego laptopa laskę robiącą loda jakiemuś gościowi, wyobrażałem sobie Paulinę robiącą to mnie. W ciągu następnych paru tygodni, przy kolejnych chwilach sam na sam, w mych myślach siostra robiła już wszystko. Kiedy w myślach robiła już dosłownie wszystko, a ja kończyłem z ospermioną chusteczką w dłoni, poczułem że potrzebuję mocniejszego bodźca. W łazience wyszukiwałem w koszu na pranie jej majtek i zakładałem je na kutasa. Waliłem w nich, ale przed końcem je ściągałem, aby ich nie poplamić. Wówczas jedną dłonią strzelałem, a drugą unosiłem jej majteczki do nosa i buzi, wdychając mocno ich zapach. Czasami wkładałem je częściowo do buzi, ale najczęściej lizałem od strony cipki, wewnątrz majtek. Po wszystkim gatki odrzucałem do kosza, choć nie miałem pewności czy należą one do Pauliny czy Julki.
     Później spuszczałem się na jej szczoteczkę do zębów, co w chwili wytrysku dawało mocny kopniak. Strasznie podniecała mnie myśl, że mogłaby poczuć moją spermę na swych zębach, ustach i języku. Oczywiście po wszystkim dokładnie płukałem szczoteczkę. Następnie główkowałem nad tym, jak to zrobić, aby faktycznie jej spróbowała. Zadanie niebanalne, trudne albo nawet niemożliwe. Raczej nie zgodziłaby się połknąć spermy prosto ze źródła, więc pomyślałem o podaniu jej tego w napoju lub posiłku. To wymagało planu: po pierwsze musiałem zidentyfikować produkty, które lubi tylko ona; a po drugie musiałem znaleźć sposób na dostarczenie przesyłki do produktu. Tu wpadłem na pomysł, aby zakupić gumki. Waliłbym w pokoju, a później w kondomie transportował do kuchni, gdzie walenie na miejscu wiązało się ze zbyt dużym ryzykiem. Okazało się, że Paulina lubi to samo, co Julka, więc nie dało się tego zrealizować. Ale gumki nie mogły się zmarnować. Kiedy tylko miałem okazję, serwowałem spermę do mleka i otwartych jogurtów. Gdy widziałem Paulinę jedzącą jogurt z moją spermą, kutas sztywniał tak szybko, że musiałem wychodzić z kuchni. Równie twardy robił się, kiedy Jula oblizywała usta po wypiciu szklanki mleka, podsumowując że było pyszne. Te akcje podniecały mnie o wiele bardziej niż wcześniejsze walenia po cichu. Zacząłem częściej walić i tak przez blisko osiem następnych miesięcy. Przyzwyczaiłem się. Mniej wówczas wydawałem na papierosy, a więcej na prezerwatywy. Kupowałem te najtańsze, w końcu nikomu w nich nie wkładałem. Próbowałem policzyć, ile spermy już przyjęły. To było nie do obliczenia, choć myślę, że mogły to być ponad trzy pełne szklanki.  
     Paulina znalazła sobie chłopaka, a ja skierowałem wzrok na Julkę, która już podrosła i podniecała nieświadomie. Pewnego wieczoru usłyszałem, jak Paulina opowiada młodej o seksie, który uprawiała ze swoim chłopakiem i jakie było to świetne przeżycie. Jula była bardzo zaciekawiona, a siostra opowiadała jej wszystko z najdrobniejszymi szczegółami. Tak mi stanął, że miałem ochotę otworzyć drzwi od ich pokoju, usiąść między nimi i opuszczając spodnie razem z bokserkami powiedzieć:
– Ok Paulina. Sprawdźmy Cię, pokaż siostrze jak umiesz to robić.
Cieszyłem się, że młoda jest uświadamiana przez siostrę. Oczywiście tam nie wszedłem, tylko udałem się do swojego pokoju i waląc pospiesznie doszedłem w rekordowo krótkim czasie. Potem fantazjowałem o tym, jak uczę Julkę różnych rzeczy.
     Zaplanowałem niewinne podejście – gdyby się nie udało, nie byłoby wielkiego hałasu. Rzadko zostawałem sam w domu z Julką, najczęściej były obie siostry. Skoro Paulina miała chłopaka, to odpadało. A Julka była bardziej niegrzeczna, świeżo zaciekawiona seksem i najmłodsza, więc łatwiej byłoby ją namówić do czegoś. Byliśmy sami w domu, siedzieliśmy przy komputerze. Obejrzeliśmy razem parę teledysków, a później pograliśmy wspólnie w kilka gier online.
– E, już mi się nie chce – powiedziała.
– No, mnie też już się znudziło.
– I co teraz?
– Możemy włączyć coś innego – zaproponowałem.
– Co?
– Ale nie powiesz nikomu, ok?
– Dobra.
Włączyłem stronę ze zdjęciami nastolatek, ubranych, ale często w seksownych pozach, tancerki itp. Skomentowałem, że lubię sobie czasem popatrzeć. Odpowiedziała, że to fajnie. Pytała, czy to lubię. Zapytałem, czy mogę włączyć inną stronę. Chciała. Znów włączyłem galerię nastolatek, tym razem nagich. Nie były to jednak zdjęcia pornograficzne, były na nich pojedyncze panny prezentujące swe młode ciałka. Czułem, że coś rośnie mi w spodniach.
– Tak oglądasz to i co? – zapytała.
– I nic.
– Tylko oglądasz?
– Nie mogę Ci powiedzieć.
– Czemu?
– Bo jesteś za młoda.
– Powiedz mi – upierała się.
– Ok, ale tajemnica?
– No jasne.
– Oglądam i bawię się penisem.
– Jak? Przecież nie masz dziewczyny.
Aha. Paulina opowiedziała jej o seksie, ale prawdopodobnie nie mówiła o masturbacji. O tym, że można również bawić się samemu.
– Penis robi się większy i twardy, wtedy go obejmuję dłonią.
– Musisz mi pokazać!
– Może jak dorośniesz – zgasiłem ją.
– Chcę teraz – mówiła.
– To by było trochę niestosowne. Wiesz, ja nie mogę Ci pokazać, ale jak chcesz to możesz sama zobaczyć – odpowiedziałem.
W ten sposób przerzuciłem odpowiedzialność na nią. Nie domyśliła się o co chodzi, więc wstałem. Wtedy zrozumiała i zaczęła odpinać pasek od spodni. Stał już wtedy maksymalnie. Opuściła spodnie poniżej kolan.
– Majtki też – powiedziałem.
Zrobiła to. Nie odrywała wzroku od mojego nabrzmiałego penisa.
– Możesz patrzeć – rzuciłem.
Wgapiona w mojego kutasa, zarumieniła się i przełknęła ślinę.  
– Nikomu nie mów, dobrze?
– Dobrze, wiadomo że nie powiem – mówiła.
– Chcesz go dotknąć?
– A mogę?
– Pewnie.
Dotknęła go swoją zimną dłonią, a mnie przeszedł dreszcz. Pokazałem, w jaki sposób powinna go objąć. Chwilę później sam go chwyciłem, a ona obserwowała jakie wykonuję ruchy podczas tej czynności.  
– Ręka mnie trochę boli, zrobisz to za mnie?
– Tak, to niezły odjazd.
Waliła mi powoli, a ja czułem się niesamowicie. Nabrałem ochoty na jej usta. Poprosiłem, aby złożyła ręce do tyłu, za siebie.
– Teraz będziesz mogła zrobić coś jeszcze lepszego i bardziej odjazdowego. Poliż go troszkę językiem.
Spojrzała na mnie milcząc.
– Każda dziewczyna musi się tego nauczyć. Pewnie niektóre Twoje koleżanki już to umieją, a Ty nie.
To było mało prawdopodobne, ale podziałało. Zaczęła go całować i lizać.
– Włożę Ci go teraz do buzi.
– Całego? – zapytała?
– Cały nie wejdzie, tylko tyle, ile się zmieści. Otwórz buzię.
Wsuwałem go do jej buźki, był już całkiem ośliniony. Ale ona go nie obciągała, nie ssała mi. Włączyłem na komputerze materiał video, gdzie dziewczyna wykonywała robienie loda jakiemuś ziomkowi.
– Rób tak, jak ona – powiedziałem.
Siostra zaśmiała się, miała dobry humor. Następnie zaczęła mi robić loda. Amatorsko, bo to był jej debiut. Mój zresztą też, bo nikt wcześniej mi tego nie robił. To, co się działo, było dla nas cudownym doświadczeniem.  
– Ostrzegę Cię, kiedy będzie się zbliżała sperma. Spróbuj ją połknąć, ok?
– Nie wiem jak smakuje, zobaczę – odpowiedziała.
Faktycznie nie wie, jak smakuje. Trudno to wyczuć w mleku czy jogurcie. Ja siedziałem zupełnie bezbronny z opuszczonymi rękami, którymi czasami zbierałem jej opadające włosy i układałem tak, żebym widział jej twarz. Ona pochylona, robiła mi to. Strzelałem dużymi dawkami, bo podniecenie było największe w historii. Kiedy tryskałem, to przy każdym wypuszczeniu spermy wiłem się jak kotek, tak mną wstrząsał ten orgazm. Masturbacja przy prawdziwym lodzie z dziewczyną to dowcip. Młoda zrobiła kwaśną minę, zrozumiałem że sperma jej nie smakuje. Połknęła wszystko nie licząc tego, co spadło na podłogę i co zostało na jej ustach i brodzie.
– Niedobre – podsumowała.
– Wspaniale się spisałaś. Jesteś mistrzynią – oceniłem.
– Mistrzynią? Zrobiłam to pierwszy raz.
Posprzątałem pokój, młoda wyczyściła zęby, rozmawialiśmy jeszcze o tym, co się stało, pooglądaliśmy jeszcze parę orali w internecie, przypomnieliśmy sobie nawzajem o tajemnicy na temat tego, co się stało i wspólnym głosem powiedzieliśmy, że przy następnej okazji spróbujemy to powtórzyć.     
     Naprawdę rzadko zostawaliśmy sami w domu, więc wykorzystywaliśmy każdą okazję. Rodziców często nie było, ale była Paulina, co wykluczało zabawę. W ciągu dwóch miesięcy było tylko siedem okazji. Czasami po przerwie, Jula ssała drugi raz. Podsumowując, siedem razy zostawaliśmy sami i w sumie było 11 lodów z połykiem. Przy następnej okazji miałem zamiar przyjrzeć się jej ciałku. Wtedy po raz pierwszy poprosiłem, by ssała mi nago. Miała fajne ciałko. Jej piersi nie były jeszcze tak duże, jak u siostry, więc jazda z kutasem między jej cyckami odpadała. Pieściłem jej pośladki, ssałem sutki i robiłem minetę. Pokochała minetkę. Od tej chwili, następne okazje były realizowane nago i ja też pracowałem nad nią, tzn. był nie tylko lodzik, ale też koniecznie minetka. Walczyłem ze sobą, aby jej nie wkładać, choć miałem straszną ochotę. W końcu wyjaśniłem jej, co wiąże się z utratą dziewictwa i pokazałem jej parę artykułów, aby mogła się przygotować. W gumce wkładałem jej stopniowo penisa, włożyłem na niewielką głębokość i tak nim poruszałem. Oczywiście w ten sposób nie było szans na wytrysk. Cipka była ciasna, a siostra była zadowolona jak ja, choć nieco jęczała. Aby nie stać w miejscu i robić postęp, za każdym razem starałem się włożyć go jej głębiej. Wiedziała, że będzie boleć. Ona czuła, że granica jest blisko i poprosiła, aby nie dziś. Wysunąłem go i zrobiłem Julce minetkę. Następnym razem chciała, aby to się stało. Gdy powiedziała szeptem, że już jestem blisko jej błony, zacząłem ją całować i zdecydowanym ruchem włożyłem jej głęboko. Młoda zajęczała głośno, ale stłumił to pocałunek. Inaczej usłyszałby ją nasz sąsiad. Oderwałem usta, a ona powiedziała że bolało i że mam zejść. Pobiegła do łazienki, ja wytarłem penisa i zmieniłem pościel. Zapytałem ją, czy wszystko ok, na co ona odpowiedziała że boli ją cipka. Następnego dnia nadal ją bolała, bałem się że będzie musiała pójść do lekarza. Pojutrze już prawię ją nie bolała, a trzeciego dnia już wcale. Na szczęście było już ok i młoda czuła się dobrze. Przy następnej okazji gasiłem jej obawy przed kolejną penetracją i włożyłem jej go głęboko. Ona odkryła, że jest w niej cały, a ją nic nie boli. Zrozumiała, że już będzie dobrze. Ruchałem moją siostrzyczkę wiedząc, że właśnie staję się prawdziwym mężczyzną, a ona prawdziwą kobietą. Było kosmicznie. Dotknąłem gwiazd będąc mym kutasem w jej cipce. Szybko skończyłem, raz że byłem prawiczkiem; dwa że jej cipka była ciasna i jej skurcze działały na mojego penisa bardzo mocno. Od tamtej pory mogliśmy już normalnie uprawiać seks. I tak było. Każde z nas nie mogło się już doczekać kolejnej okazji.