❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Archive for wrzesień, 2024

Zakochani niegrzeczni z seks telefonem – Ostra jazda!

O nie! Dziś nie mam ochoty na romantyczny wieczór, świece czy wino. Dziś będzie szaleństwo, adrenalina i energia. Zaczekam na niego ubrana w koronkowy czarny kostium, który tak bardzo go pociąga. Uwielbiam patrzeć jak patrzy na mnie z pożądaniem, gdy stringi pięknie oddzielają linię moich pośladków, a stanik niewinnie kształtuje mięciutkie piersi. Pończochy uwydatniają długie nogi, a szpilki na stópkach dodają seksapilu i wdzięku. Makijaż, perfumy, ognista czerwień na paznokciach i ustach będą pierwszym elementem wprowadzającym. Już nie mogę się doczekać, płonę z pożądania. Na sama myśl o tym co lada chwila będzie się działo mój oddech znacznie przyspiesza, cała wilgotnieję z podniecenia…

Już jest, wrócił, czas zacząć zabawę. Lubię zaskakiwać, tym razem mój Jedyny niczego się nie spodziewa. Gdy tylko otworzył drzwi do mieszkania, ja już byłam gotowa, wiedziałam, ze muszę zaspokoić swoje żądzę, inaczej zwariuję. Gdy tylko wszedł do kuchni, otworzył lodówkę w celu zaspokojenia głodu, ja cichutko podeszłam do niego od tyłu, przytuliłam się, łapiąc pewną i silną ręką za jego przyrodzenie, jednocześnie całując w szyje i ucho wyszeptałam ‘ zamawiał pan dziwkę?’ Mój Jedyny już wiedział co się święci, nim zdążył cokolwiek powiedzieć, ja już byłam w trakcie rozpinania jego rozporka. W samej bieliźnie, na kolanach prężyłam się przed nim jak wąż robiąc mu loda. Ssałam jego penisa jak zawodowa dziwka, wiedziałam że On i jego Przyjaciel to lubią. Starałam się wsadzić go po samo gardło, bardzo byłam tego wygłodniała, potrzebowałam tego jak powietrza. Jego penis już był bardzo twardy, od jego szerokości trudno było mi buzie otwierać, Gdy Jedyny już był w fazie wielkiego szczęścia i euforii chwycił moją głowę i zaczął dociskać ją, dławiłam się, krztusiłam, ale to nie problem, dzięki temu byłam jeszcze bardziej podniecona. Obiema rękoma ściskałam jego pośladki, mocno wbijałam w nie swoje paznokcie, za to jaja delikatnie masowałam, lizałam, całowałam, żeby nie sprawić bólu.

Gdy czułam, że mój Mężczyzna już jest u zenitu błogostanu oderwałam się od penisa i z wielka gracją podnosiłam się jedną ręka masując jego nabrzmiałego członka zaczęłam go całować po całym ciele. Gdy dotarłam do ust atmosfera była już na prawdę bardzo wysoka, całowałam go bardzo namiętnie, wpychając język w Jego usta jak najdalej mogę, chcąc by poczuł swój smak namiętności. Jego ręce powędrowały na dół, do pośladków, macał je w szaleńczym tempie, tak dziko, zachłannie raz po raz wymierzając solidne klapsy. Z każdym następnym uderzeniem było coraz bardziej przyjemniej, robił to z niesamowitym wyczuciem, aż moje pośladki pulsowały z gorąca i stały się piekielnie czerwone. Lubiliśmy to. Już nie byliśmy sobą. Staliśmy się para dzikich, niewyżytych kochanków, które pragnęło siebie nawzajem z tak ogromną siłą, że byliśmy gotowi zrobić wszystko za chwile spełnienia i radości. Mój Kochany nie wytrzymał, zaczął się rozbierać w wariackim tempie, chwycił mnie w talii obrócił tyłem do siebie, ręką masując przez delikatny materiał stringów moja cipeczka mówiąc do ucha ‘suczko wypnij tyłeczek, zerżnę Cię tak, ze jutro nie usiądziesz’. Oparłam ręce na blacie kuchennym, rozstawiłam nogi. Przesunął stringi, by wsunąć się we mnie od tyłu, poruszając się bardzo szybko, energicznie. Zaczęliśmy coraz szybciej oddychać, Kochany chaotycznie pieścił moje piersi, całował szyję. Nagle postanowił zmienić pozycję, kazał położyć mi się na podłodze, zerwał ze mnie majtki i przystąpił do minetki. Lizał moją cipkę bez opamiętania, ciągną, przygryzał, spijał wszystkie soki, palcem penetrował moją dziurkę głębiej i mocniej, najpierw jednym, potem dwoma aż w końcu trzema. To była niesamowita rozkosz, wiłam się i jęczałam z pożądania na zmianę. Wiedział, że jeszcze trochę i dojdę, że mój orgazm będzie tak silny, jak nigdy dotąd. Rękoma próbowałam docisnąć jego głowę jak najbardziej tylko mogłam, lizał, lizał, lizał, nie przestawał. W pewnym momencie przestał, chciał bym i ja spróbowała pyszności, których on przed chwila smakował, słodka jestem, te pocałunki mają w sobie coś szczególnego, uwielbiam je. Ściągnął ze mnie stanik, zaczął całować piersi, ssać sutki, jednocześnie wkładał swojego wielkiego penisa do mojej dziurki. Gdy już oboje odpływaliśmy, gdy byliśmy bliscy orgazmu, oderwał się gwałtownie i wsadził penisa do mojej buzi, gdy leżałam na podłodze czułam jeszcze większą przyjemność niż wtedy gdy klęczałam przed nim. Miał nade mną pełną kontrolę, nie mogłam mu się wyrwać, wkładał go i wyjmował na zmianę. Gdy zajęłam się całowaniem członka, usłyszałam ‘ kochanie daj buzie, dochodzę’ wsadził mi go najgłębiej jak mógł by spuścić się w samo gardło i tym samym obserwować jak spijam pyszną spermę, która rozlała się po całym moim ciele.

Opadliśmy ze zmęczenia, zasypiając w swoich ramionach, szczęśliwi i spełnieni. Ten dzień był bardzo udany, z reszta jak każdy następny i poprzedni.

Sex z nauczycielem matematyki podczas rozmowy przez seks telefon

Tego dnia Wojtek czuł się fatalnie. Jego psycha przełożyła się na semantykę. Rok temu zmarła jego żona – rak. Parę miesięcy był na bezrobociu. Przypomniał sobie, że zna dosyć dobrze matematykę – pomagał córce przyjaciela z całkami na Uniwersytecie Ekonomicznym. Dał ogłoszenie w gazecie i po miesiącu miał 15 godzin tygodniowo po 30,- zł za godzinę to dało całkiem niezłe dodatkowe dochody. Wojtek był mężczyzną 50-letnim, 188cm wzrostu, wysportowany – codziennie siłownia i poranne, i często wieczorne biegi. Ciemne, gęste włosy bardzo lekko przyprószone siwizną bardzo go odmładzały. W ten listopadowy piątek około południa zadzwoniła jego komórka. To jakaś mama szukała pomocy z matmy dla swojej córki – świeżo upieczonej licealistki. Spojrzał w notes i umówił się na 18.00. Pół godziny przed umówionym terminem podjechał swoją Alfą pod wskazany przez kobietę adres. Była to duża posesja, w środku której stała ładna obszerna willa.

– Natalia – przedstawiła się trzydziesto-paro letnia kobieta, która otworzyła mu drzwi – To ja do pana dzwoniłam w sprawie pomocy z matematyki dla mojej córki. Proszę wejść – zaprosiła. Wojtek przyjrzał się gospodyni. Spotykał w swoim życiu wiele pięknych i zgrabnych kobiet ale Natalia przyćmiewała je niemal wszystkie. Wysoka blondynka o niebieskich oczach, szerokich ustach, kształtnym nosku i ślicznych dołeczkach w policzkach gdy się uśmiechała. Do tego nieziemsko zgrabna. Obcisła bluzeczka nie tyle zasłaniała co podkreślała jej krągłe, średniej wielkości, jędrne piersi. Obcisłe leginsy podkreślały piękno jej długich nóg, jej pełnych, kształtnych ud, jej krągłych bioder czy wreszcie kończącego się piękną wypukłością w kroczu jej wzgórka łonowego. Widać było, że Natalia doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej urody i figury podkreślając ją niewielkim makijażem i odpowiednim ubiorem.

– Proszę bardzo do środka. Ola jest jeszcze u koleżanki ale zaraz powinna wrócić – zaprosiła – czego się pan napije? – spytała. – Jeśli można prosić to kawy – odpowiedział Wojtek, któremu od piękna gospodyni zaschło w gardle. Wprowadziła go do obszernego salonu, z którego wychodziły troje drzwi, schody na górę a na wprost za przeszkloną ścianką znajdował się dosyć duży, kryty basen. Usiadł w wygodnym, skórzanym fotelu a ona kusząco kręcąc swoim zgrabnym jędrnym tyłeczkiem poszła do aneksu zrobić kawę. Po chwili wróciła z aromatycznym napojem i usiadła w fotelu naprzeciwko niego. – Śliczny macie domek – zagaił. – Nam też się podoba – podjęła rozmowę – Właściwie mieszkamy tu tylko we dwie. Wybudował go mój mąż, ojciec Oli. Niestety pięć lat temu zginął w wypadku samochodowym i od tego czasu mieszkamy same. – Przykro mi ale rozumiem pani sytuację, ponieważ rok temu umarła mi żona – zasmucony powiedział Wojtek – Synowie usamodzielnili się i też zostałem sam. – Ja już się przedstawiłam. Proponuję, żebyśmy przeszli na ty – z uśmiechem zaproponowała kobieta. – Wojtek – przedstawił się i zdębiał ponieważ w korytarzu wejściowym pojawiła się wierna kopia Natalii. Prześliczna nastolatka, może trochę niższa od mamy ale równie piękna i zgrabna o dużej dojrzałości figury pomimo tak młodego wieku. – To moje utrapienie ale i skarb, który potrzebuje twojej pomocy – przedstawiła córkę i zwróciła się do niej – Kochanie przygotuj swój pokoik, Wojtek pomoże ci z matematyki. – Postaram się, na ile będę umiał – odpowiedział korepetytor – opieram się na metodzie, żeby przekonać ucznia, że matematyka jest lekka, łatwa i przyjemna. Ola wdzięcznie kręcąc swoim dziewczęcym tyłeczkiem poszła do góry. Po paru minutach nauczyciel poszedł za nią. Przerobili kilka zadań z bieżącego materiału i Wojtek zorientował się, że mała nie będzie trudną uczennicą, że wystarczy na bieżąco pracować w przerabianym w szkole materiale, żeby nie miała problemu z matmy.

Powiedział o tym dziewczynie, żeby podnieść ją na duchu i zszedł do Natalii, która w tym czasie oglądała telewizję. – Wszystko powinno być w porządku – pocieszył strapioną matkę – Ola nie ma zaległości i jak pokażę jej trochę skrótów myślowych to powinna błyszczeć w klasie. – Właściwie kłopoty zaczęły się dopiero teraz. W podstawówce i gimnazjum miała same czwórki i piątki – wyjaśniła. – Często tak bywa, że uczniowie mają kłopot z adaptacją do nowych technik nauczania przy zmianie szkoły. – Może szklaneczkę whisky – zaproponowała – możemy przecież kontynuować rozmowę zaczętą przed lekcją. – Poproszę – zaakceptował i usiadł w tym samym fotelu co przed godziną. – Z lodem? – spytała podchodząc wdzięcznie do barku i otwierając małą zamrażarkę do lodu. – Poproszę – odpowiedział. – Mamo, pójdę do Ani. Mamy oglądać jakiś film, który jej brat ściągnął z internetu. Wrócę przed północą – to Ola, która ubierała już jesienny płaszczyk i stała w drzwiach wyjściowych. Zostali sami. Natali przygotowała po szklaneczce łyskacza i usiadła w fotelu naprzeciwko mężczyzny. Założyła nogę na nogę, podkreślając niezwykły kształt jej ud i zaczęła kręcić zgrabną stópką w jego kierunku. Wiedział z psychologii mowy ciała, że oznacza to nic innego jak to, że ma na niego ochotę. Jej uroda i nieziemsko zgrabna figura bardzo go podniecała. Czuł, że jego rycerz przyjmuje gotowość bojową i ledwo się mieści w ciasnych spodniach i omal nie rozerwie suwaka rozporka, który blokuje jego dźwignięcie do pionu. – Może popływamy – zaproponowała – zręcznie ściągnęła obcisłą bluzeczkę i czarny, skąpy staniczek odsłaniając śliczne, krągłe, średniej wielkości, pięknie wypielęgnowane cycuszki z pięknie sterczącymi z jasnobrązowych brodawek sutkami.

Wstała i zręcznie susnęła do kolan i dalej obcisłe leginsy tak wspaniale podkreślające cudowny kształt jej ud, pupy i broszki w kroczu. Następnie ściągnęła ostatni ciuszek – czarne stringi – odsłaniając prześlicznej urody muszelkę z pięknie rozbudowanymi wargami sromowymi, dokładnie wygoloną, z pozostawionym cienkim pasemkiem przystrzyżonych, jasnych włosków. Wojtek nie mógł oderwać wzroku od tego niebiańskiego widoku. Zauważyła to i z lekkim uśmiechem, powolnym krokiem podeszła do rozsuwanych drzwi prowadzących do pomieszczenia z basenem i zanurzyła się w wodzie, której refleksy jeszcze bardziej podkreślały sekrety jej cudownego ciała. Wojtek, którego penis niemal rozrywał zamek rozporka z pośpiechem zdjął koszulę i rozpinając spodnie uwolnił swego fallusa, który szybko dźwignął się do góry, powodując duże wybrzuszenie luźnych bokserek. Zdjął spodnie i w spodenkach podszedł do basenu. – Ja jestem cała goła, dlatego proszę, żebyś też uwolnił swego rumaka – zaproponowała i zaraz, kiedy zdjął swoje majtki nie mogła oderwać wzroku od jego krocza. Wojtek miał się czym pochwalić i czym dogodzić kobiecie. Wiedziała o tym jego niedawno zmarła żona i liczne koleżanki z pracy i nie tylko. Jego maczuga miała prawie dwadzieścia centymetrów długości i do tego była bardzo gruba. Z obciągniętej skórki za małej żeby okryć jego całą pałę wystawała potężna głowica, w środku której zerkał w jej kierunku duży otwór niczym oko Cyklopa. – Och jaki on śliczny – jęknęła kobieta – tylko raz takiego widziałam – u murzyna, który przerżnął mnie kiedyś w akademiku. Wojtek wszedł do wody. Podpłynęła do niego i stanęła przed nim chwytając ręką jego penisa. Nie mogła go objąć, taki był grubas. Podniosła głowę do góry spoglądając mu w oczy. Pochylił się i lekko ją pocałował. Oddała pocałunek i zaczęli wymieniać w swoich buziach języki wpychając je do granic możliwości. Oplotła nogi dookoła jego bioder zaplatając je na plecach tuż nad jego pupą a ręce zarzuciła na jego szyję. podłożył dłonie pod jej kształtne pośladki. Czuła jego giganta na swojej muszelce ocierając się nią o jego trzpień. Cały czas w tej pozycji całowali się. Wyszedł z basenu z wiszącą na nim kobietą. Podszedł do fotela. Posadził ją i klękając zaczął całować i lizać wnętrze jej gładziutkich ud. Doszedł do jej kuciapki i wpychając w nią język smakował jej soczków, których z ogromnego podniecenia wytwarzała potężne ilości. Widział, że jest gotowa.

Podniósł głowę i oparł ręce o poręcze fotela. Jego potężny penis znalazł się tuż przy wejściu do jej kuciapki. Wzięła go w rękę i grubym żołędziem rozchyliła swoje wargi sromowe i dalej pocierając nim po dziurce i łechtaczce rozsmarowywała po nich swoje i jego soczki. – Ach, ach, ach … – stękała kiedy pchnął mocno wchodząc do jej wnętrza i rozpychając się tam drażnił całą jej pochwę – Jaki on duży, jak mnie wypełnia, jak go czuję w sobie, jak mnie to rajcuje – jęczała kiedy wepchnął się cały i zaczął walić ją cała długością i grubością co chwila wychodząc prawie by znów pchnąć w jej pochwę tą gigantyczną pałę – Wal mnie, przerżnij jak dziwkę. Chcę tego. Och jak dobrze – piszczała bliska orgazmu. Znowu podniósł ją do góry podkładając pod jej pośladki dłonie. Wisiała na nim nabita na jego gruby pal, który szerzył takie spustoszenie w jej pochwie ale który dawał jej tyle przyjemności. Podnosił ją do góry by zaraz opadając nadziewała się na jego penisa do samej jego nasady aż do samych jajek klaszcząc o nie swoją śliczną rozwartą pupą. Czuł, że bliska jest szczytowania a i sam czuł się na krańcu drogi. Nabił ją maksymalnie na swego giganta i strzelił niczym salwą armatnią gorącą spermą w tylną ściankę jej pochwy. Czuł jak drgają jej trzewia a od nich całe jej ciało. Przytuliła się swoimi cycuszkami i zaczęła całować.

– Ach jak stanowimy jedno, jesteś we mnie – jęczała w bezgranicznej rozkoszy, którą dał jej ten mężczyzna. Wojtek też doznał orgazmu tak dużego, że przeżywał taki tylko wtedy kiedy kochał się z żoną. Położyli się cali goli na sofie. Przykryła kolankiem jego zwiotczałego penisa, jakby pilnując go, żeby nie uciekł a głowę oparła na jego torsie. Zbliżała się północ i nawet nie zauważyli kiedy w drzwiach pojawiła się Ola.

Pierwszy dzień sesji z sex telefonem online

Laura weszła pod prysznic. Starannie wygoliła pachy i cipkę. Umyła włosy, po czym się ubrała. Wyszła na balkon i podziwiała miasto, które tego gorącego poranka było bardzo ruchliwe. Poszła do samochodu. Przy tym ponętnie poruszając tyłeczkiem na lewo i prawo. Pojechała na plan filmowy. Dziś była to spora willa. Weszła do niej i natychmiast w oczach wszystkich mężczyzn, a nawet niektórych kobiet, zapłonęło pożądanie. Od razu porwała ją jej stylistka. W łazience nałożyła jej makijaż i ubrała w szarą bluzeczkę, przypominającą zwykłą podkoszulkę. Na stópki wsunęła wysokie obcasy. Estelle, bo tak miała na imię stylistka Laury, założyła jej dodatkową bransoletkę na prawy nadgarstek. Jednak nie miała na sobie majteczek. Do rozpoczęcia prac nad filmem miała jeszcze 2 godziny więc zadzwoniłam na sex telefon. Poszła więc z Ramirezem, który dziś był jej partnerem do sypialni, by go zbadać.

Robiła tak zawsze, gdy miała być posuwana przez nowego faceta. Ramirez był niskim, lecz potężnie zbudowanym mężczyzną. Gdy postawiła mu kutasa, zobaczyła wielki kij długości około 30 cm i szeroki na jakieś 5. Ponieważ uwielbiała seks analny, on zaczął ją posuwać w dupkę, tak jak tego sobie zażyczyła.Lecz w tym czasie, ani on ani ona nie dostali orgazmu. Po prostu chcieli to zostawić widzom.

Akcja! Ramirez powoli chwycił dół bluzeczki Laury, ona natomiast opierając swoje ramię na jego barku, wykonała niespiesznie ten sam ruch. Patrząc jej prosto w oczy przesunął dłoń pod jej pierś, ona natomiast zsunęła ramię. Przesuwał palcami pomiędzy jej piersiami, gdy reżyser kazał im usiąść na sofie. Ramirez usiadł na lewym jej skraju, natomiast Laura położyła się, kładąc swoje piękne nogi na jego kolanach. Całował je przez chwilę, gdy reżyser nakazał jej zdjąć bluzeczkę. Jej piersi przesunęły się powoli ku górze, a potem opadły podskakując. Ramirez jak zahipnotyzowany patrzył się na dwi wielkie kule. Potem Laura zaczęła pozować nago, uśmiechając się. Przez spodnie masowała jego twardniejącego kutasa, on natomiast jął obmacywać jej pośladki. Były jędrne, miłe w dotyku niczym aksamit. Pomacał potem jej cycki, a gdy skończył, zdjęła mu spodnie i zaczęła obciągać mu fiuta. Szybko posuwała, potem lizała jego główkę. Reżyser zauważył, że facet zaraz się na nią spuści. Przerwał więc nagrywanie na 10 minut. Potem Laura położyła się na sofie, wypinając śliczny, duży tyłaczek. Ramirez wsunął się w jej szparkę. Poczuła prawdziwą rozkosz. Wsuwał się w nią głęboko, szybko i mocno. Jej dupcia falowała za każdym razem gdy słychać było „klask, klask”. Cięcie! Laura i jej partner chodzili swobodnie, nie czując wstydu z powodu nagości. Przyzwyczaili się do tego. Napiła się soku pomarańczowego, gdy poczuła, że ktoś włożył jej palce w tyłeczek. Odwróciła się powoli i ujrzała kamerzystę. Musnęła dłonią miejsce, w którym sterczał jego kutas i odeszła zarzucając tyłkiem. Wiedziała, że jeszcze dziś będzie chciał ją posunąć. Weszła na „scenę”. Zaraz za nią Ramirez, patrząc się bez ustanku na jej dupę. Reżyser powiedział że mogą się ustawić. Popchnęła go lekko na sofę i klęknęła, mają jego kutasa między nogami. Akcja! Skierował panisa do jej szparki i pieprzyli się teraz ostro na jeźdźca. Czuła jak wielka pała rozpycha jej szparkę. Wsadzał w nią do końca. Reżyser przerwał nagrywanie. Jednak oni on, ani ona nie doszli do orgazmu. Postanowili, zę pójdą do kuchni i dokończą. Gdy przeszli przez drzwi, pchnął ją nieznacznie przed siebie, tak, że upadła wypinając tyłek. By go zachęcić jeszcze bardziej, dała sobie klapsa i powiedziała, by pakował w jej dupę do skutku. Nie musiała dwa razy powtarzać. Wjechał w nią z pełnym impetem, aż zrobiła wielkie oczy. Pierdolił ją jeszcze ostrzej niż wtedy na planie. Kutas rozpychał tyłek Laury niemiłosiernie. W końcu dostała orgazmu. Krzyczała, a podniecony tym Ramirez spuścił jej się do środka. Sperma wyleciała jak woda z węża strażackiego. Poczuła jeszcze większą przyjemność. Potem z niej wyszedł, pociągnął ją do tyłu za włosy i wyszeptał „Adios, do jutra”.

Pod wieczór ktoś zapukał do jej drzwi. Otworzyła i zobaczyła tamtego kamerzystę, walącego stojącego już kutasa. Z wrażenia, upuściła ręcznik, który owinęła się po kąpieli. Zanim zdążyła się zorientować spuścił się, trafiając w jej cipkę, do której jednocześnie włożył cztery palce którymi zaczął ruszać w środku. Potem je wyjął, szybko nasunął ubranie na siebie, i uciekł…