❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Archive for sierpień, 2024

Zaliczenie polskiego – Seks telefon na języku polskim

Gdy przyszedłem na poprawę sprawdzianu była już w klasie. Wszedłem do środka i zamknąłem drzwi, a echo ich trzasku rozniosło się dźwięcznie po pustych już dawno korytarzach szkoły. Stała tyłem do mnie i wycierała powoli tablice. Jej lędźwie posuwały się to na lewo to na prawo w rytm, ścierania a moje oczy podążały ruch w ruch za pośladkami mojej nauczycielki polskiego. Pani Magda nie należała do szczupłych, miała swoich kilka kilogramów więcej, co dodawało jej w sumie uroku. Pełne piersi dumnie przeciskały się przez ciasny materiał sweterków, jakie nosiła. Spodnie zaś zawsze przylegały do jej nóg prawie na całej długości. Usiadłem w ławce tuż przed biurkiem Pani Magdy. Gdy tablica była już czysta usiadła na swoim miejscu tuż naprzeciw mnie. Miała dzisiaj niezwykle odważny dekolt, włosy zaś uczesała w długo warkocz. Na nogach spoczywały eleganckie spodnie „na kant”, jednak przy jej figurze, były one nad wyraz przylegające, opinające seksownie pupę.

Odczekałem chwile, by znalazła kartkę z pytaniami i zaczęła dyktować. Byłem mocno zestresowany sprawdzianem, od niego zależało czy wyjdę na 4 na świadectwie maturalnym.

  • Gotowy? – spytała patrząc się na mnie.

-Tak – kiwnąłem potakująco i… w tym momencie uderzyłem przez przypadek w stolik i mój długopis spadł na ziemię turlając się wprost pod biurko Pani Magdy.

  • Szybciutko, podnoś i piszemy – powiedziała z uśmiechem.

Zanurkowałem więc pod ławkę i zauważyłem, że długopis leży tuż obok stopy Pani Magdy. Zauważyłem, że wyciągnęła z nich nóżki, opierając się o nie tylko paluszkami. Podreptałem w kierunku jej krzesła i chwyciłem długopis . W tym samym momencie Pani Magda poruszyła nogą a jej stopa otarła się o mój policzek. Lekko odsunęła krzesło i spytała:

  • Oj, nic ci się nie stało? Przepraszam za to…

Ja jednak tylko się uśmiechnąłem i powiedziałem, że wszystko jest ok. Ona jednak wpatrywała się nadal we mnie z jakimś dziwnym błyskiem w oczach. Ja też jakoś, zapatrzony w jej zielone „paczydła” nie zamierzałem ruszyć się w tył. Pani Magda delikatnie uniosła swoją stópkę i pogładziła mnie po policzku. Nie wiem co we mnie w tej chwili wstąpiło, nie byłem chyba świadom konsekwencji, lecz szybciutko rozchyliłem wargi i lekko pocałowałem jej paluszki, liżąc przy tym języczkiem górę stopy. Nauczycielka głośno westchnęła po czym przymknęła oczy. Ująłem jej nóżkę w dłonie i pocierając całowałem teraz kawałek po kawałku. Moje ręce pięły się wyżej, masując łydkę a następnie kolano. Szybko z pozycji „na czworaka” ukląkłem na kolana. Gdy moje dłonie wędrowały coraz wyżej jej nóg, Pani Magda jak na zawołanie odsunęła lekko krzesło i rozchyliła maksymalnie nóżki. Jakoś nie potrzebowałem większego zaproszenia, gdyż mój członek już nieźle opinał rozporek spodni. Usadowiłem się delikatnie między jej nogami i zacząłem całować jej wewnętrzną stronę ud. Dyszała coraz szybciej przymykając słodko oczy i odchylając głowę w górę. Nie czekałem długo, szybko przybliżyłem się do niej i pocałowałem centralnie w krok. Poczułem na wargach materiał jej spodni. W tym momencie nauczycielka jakby się zmieszała, zacisnęła uda na mojej głowie i się lekko speszyła. Pojęła jednak, że ściska mnie z całej siły a ja nie mam jak się wydostać. Rozluźniła więc lekko uścisk i popatrzyła na mnie z rumieńcami.

  • Gdzie ty ten nosek wciskasz, hm? – spytała lekko nieśmiałe.
  • Ja tylko… – trudno mi było powiedzieć coś sensownego – chciałbym jej posmakować…

Magda zrobiła wielkie oczy i lekko się zdziwiła.

  • Mnie? Jesteś pewien? Przecież jestem taka gruba…
  • Nie! – odpowiedziałem automatycznie, ale widząc jej zdziwienie postanowiłem kontynuować – Może nie ma Pani figury modelki, ale ja właśnie bardzo cenie sobie Pani ciało i od dawna marzyłem, żeby znaleźć się z Panią w takiej sytuacji… – skuliłem głowę bojąc się rezultatu mojego stwierdzenia.

Nic jednak nie nastąpiło, Magda milczała. Skusiłem się i spojrzałem znów w jej oczy. Uśmiechała się.

  • Na prawdę? Mówisz poważnie? Podobam ci się?…
  • Tak, bardzo… – nie dokończyłem, gdyż ręce Magdy chwyciły moją głowę i lekko docisnęły ją do jej krocza.
  • Rób zatem ze mną co chcesz – rzekła tak błogo i podniecająco.

Ja nie zastanawiając się dłużej zacząłem całować jej spodnie właśnie w miejscu, gdzie skrywała się jej cipka. Później paluszkami naciskałem materiał.

  • Może rozepniesz? – padło z góry.

Odchyliłem jej sweterek pod którym ukazało się kilka fałdek. Następnie odpiąłem jeden, drugi a potem trzeci guziczek spodni i pociąłem w dół. Magda lekko podniosła pupę a ja sprawnie ściągnąłem jej spodnie. Wpierw przełożyłem jej lewą nóżkę, później prawą. Miała na sobie białe koronkowe figi. Gdy przybliżyłem nosek ponownie do jej krocza poczułem zapach mokrej cipki. Przejechałem palcem po materiale i poczułem wilgoć. Odsunąłem paluszkiem koronkę i zajrzałem pod spód. Moim oczom ukazała się piękną, ogolona muszelka połyskująca nektarem. Spragniony zacząłem zlizywać każdą kropelkę. Magda cicho jęczała. Mój penis był już tak naprężony, że bokserki były dla niego o wiele za ciasne. Czułem zatem już spory dyskomfort.

  • Pani Magdo, ja już…

Nie musiałem kończyć, bo nauczycielka wstała i podeszła do biurka opierając się na łokciach.

  • Szybko, chodź! – krzyknęła

Wyszedłem spod stolika i podbiegłem za nią. Wypinała swoją sporą dupę wprost na wysokości mojego rozporka. Mimo swoich kilku kilogramów za dużo i tak była jędrna i sprężysta. Dałem jej mocnego klapsa, a ona odpowiedziała jękiem. Szybko otwarłem zamek spodni i wypuściłem Go na powietrze. Był już w gotowości, maksymalnie duży i twardy. Wpierw masowałem jej pośladki, później rowek. Chwyciłem jej majtki i opuściłem do kolan. Odnalazłem właściwą drogę i potężnym ciosem wbiłem się w nią po same jajka. Zawyła z bólu i rozkoszy.

  • Mocno Marek… – krzyczała.

Przywarłem do niej i zacząłem ją szybko posuwać, klepiąc i tarmosząc pośladki. Nie mogłem nacieszyć się ich miękkością, ściskałem je coraz mocniej. Magda była mokra i cieplutka. Pochyliłem się bardziej, oplatając ją rękami, Moje dłonie powędrował w kierunki dekoltu i brutalnie wyciągnęły na wierzch piersi. Dwie olbrzymie kule podskakiwały w rytm moich ruchów i jęków Magdy. Jej sutki były nieźle sterczące, mogłem bez problemu tarmosić je palcami. Ściskałem cycki z całych sił, dając upust mojej żądzy. Nauczycielce jednak to nie przeszkadzało, bo nawet nie pisnęła. Szczyt zbliżał się nieuchronnie. Wziąłem ją zatem mocno i obróciłem. Sama, jakby czytając moje myśli upadła na kolana rozchylając wargi. Wepchnąłem jej w usta członka i już po kilku ruchach zalałem gardło swoim nektarem. Pociekło jej w kąciku ust, ale prędko zlizała językiem cenne krople. Klęczała tak, zaspokojona, czerwona na policzkach, z wyciągniętymi na wierzch, czerwonymi cyckami. Była piękna, moja Magda, seksualne cudo.

  • Dawno nikt mnie tak nie wyruchał – szepnęła i pokazała rządek białych zębów.
  • Powtórzymy to? – spytałem.

Spojrzała na moją męskość po czym uśmiechnęła się lubieżnie. Jej dłoń powędrowała między moje nóżki….

Sex w samochodzie z telefonem

Była wysoką brunetką o zaokrąglonych biodrach i pełnych piersiach, pochodzącą z dobrej rodziny. Jednak pewnego dnia postanowiła spróbować czegoś nowego – stanąć na autostradzie. Ubrana w krótką czerwoną spódniczkę, czarne kozaki i skórzany płaszczyk, poszła na leśny zakręt. Po dziesięciu minutach zatrzymał się samochód, którym kierował mężczyzna w wieku około trzydziestu lat. Zaoferował jej podwiezienie, na co zgodziła się, ustalając z nim cenę. Wjechał głęboko w las, po czym rozłożył przednie siedzenia i przeniósł ją na tylne, gdzie było więcej miejsca. Zaczął ją rozbierać, a ona nie protestowała. Z schowka wyjął cztery pary kajdanek, którymi unieruchomił jej ręce i nogi. Następnie wyciągnął z schowka wibrator – duży, z wieloma poziomami wibracji. Najpierw pieścił ją językiem, a potem wprowadził wibrator do jej pochwy, stopniowo zwiększając intensywność. Dziewczyna krzyczała, ale była bezradna. Gdy mężczyzna był gotowy, wyjął wibrator i zaczął ją penetrować. Krzyczała, ale kajdanki uniemożliwiały jej ucieczkę, a jej ciało było całkowicie wystawione na jego działania.

Po pewnym czasie, ponownie sięgnął po wibrator i kontynuował swoją zabawę, dodając do tego swoje palce. Ona próbowała się wyrwać, ale mężczyzna spoliczkował ją. Następnie zmusił ją do oralnej obsługi, aż doszedł, a sperma wylewała się z jej ust. Mimo to, mężczyzna nie przestał – kontynuował używanie wibratora i palców przez kolejne 15 minut, a potem znów penetrował ją, doprowadzając do wytrysku wewnątrz niej. Znowu włożył wibrator, ustawiając go na najwyższe obroty, i kazał jej zająć się jego członkiem, jednocześnie bawiąc się jej piersiami. Po kolejnych 20 minutach zabawy rozkuł ją, przeniósł na przednie siedzenie i ustawił tak, że dźwignia zmiany biegów wbijała się głęboko w jej ciało. Kontynuował zabawę jej piersiami, używając wibratora i swojego członka.

Po zakończeniu aktu, zapłacił jej, a ona zaczęła się ubierać. Jednak, zanim odeszła, mężczyzna jeszcze raz brutalnie posadził ją na dźwigni, co sprawiło jej ogromny ból. Z płaczem, szybko się ubrała i wybiegła z samochodu… <3

Ostry Gniew

Na klatce schodowej rozbrzmiały szybkie kroki. Mężczyzna w jasnym płaszczu przeszedł pod lampą, rzucając przelotne cienie na ściany. Nagle zatrzymał się, chwycił za klamkę i zaklął:

Podniósł nogę, oparł stopę o drzwi, a aktówkę ułożył zamkami do góry. Otworzył ją, przeszukując w pośpiechu kieszenie w poszukiwaniu kluczy. Zza drzwi dobiegł cichy odgłos, ale zanim mężczyzna zdążył zareagować, drzwi się otworzyły. Mężczyzna upuścił aktówkę, a dokumenty rozsypały się na podłogę.

Cholera, zamknięte...
O, kochanie! Obiad gotowy.

Kobieta uśmiechnęła się do mężczyzny pochylonego nad rozsypanymi papierami i odeszła w głąb mieszkania. Gdy zniknęła za rogiem, mężczyzna, zły, zaczął zbierać dokumenty, po czym wszedł do przedpokoju. Odłożył aktówkę przy wieszaku, gwałtownie zatrzasnął drzwi i zdjął z siebie płaszcz oraz szal z widoczną irytacją.

Kochanie, chodź, wszystko gotowe - zawołała kobieta, wracając z kuchni do pokoju.

Mężczyzna podszedł do drzwi i przez chwilę wpatrywał się w światło bijące z wnętrza pokoju. Kobieta, widząc jego zwłokę, podeszła do niego niepewnie:

Kochanie, co się stało...?

Nie pozwolił jej dokończyć, brutalnie popychając ją do pokoju. W jej oczach pojawił się strach, a na jego twarzy malowała się czysta wściekłość. Chwycił ją za ramiona i popchnął w stronę stołu. Kobieta, próbując się utrzymać, oparła rękę o stół, rozbijając talerz i raniąc się. Mężczyzna gwałtownie ściągnął obrus, przygwoździł kobietę do stołu. Ona złapała go za łokcie, próbując protestować:

Kochanie, proszę, nie...

Oddaj mi się, albo zrobię to po swojemu, a wtedy będzie gorzej! - krzyknął.

Kobieta zastanawiała się, czy stawiać opór, ale w końcu zrezygnowała. Mężczyzna zaczął nerwowo rozpinać jej bluzkę, jednak ręce mu się plątały. Kobieta rozdarła bluzkę, guziki poleciały po całym pokoju, a na skraju materiału pojawiła się krew. Mężczyzna chwycił jej dłoń, przyłożył usta do rany i zaczął ssać krew. W tym czasie kobieta zaczęła rozpinać jego spodnie. Gdy opadły, zaczęła głaskać jego nabrzmiałego członka. On ścisnął jej piersi, pochylał się nad nią, gryząc sutki. Kobieta zaczęła jęczeć z rozkoszy, gdy jego ruchy stawały się coraz bardziej natarczywe. Mężczyzna podciągnął jej spódnicę, ściągnął majtki i pomasował jej łechtaczkę. Kobieta wygięła się z cichym „Och!” na ustach. On wsunął w nią palec, a ona mocno zacisnęła dłoń na jego członku, po czym nakierowała go na swoją pochwę. Wsunął się w nią gwałtownie, poruszając się coraz szybciej i mocniej. Kobieta pieściła łechtaczkę, a ich oddechy stawały się coraz głośniejsze. Mężczyzna zaciskał ręce na jej piersiach, a ona czuła mieszankę bólu i rozkoszy. Po chwili mężczyzna doszedł, a kobieta szybko rozsmarowała spermę po swoich piersiach, gdy on wsunął w nią palce, doprowadzając ją do orgazmu. Z jej ust wydobył się krzyk rozkoszy, gdy jej ciało napięło się pod wpływem ostatnich ruchów jego dłoni.

Jeszcze raz... - spojrzała na niego zalotnym wzrokiem...