❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

All posts in Ostry sex

Szantaż – sex telefon

Proszę, Pani przodem – powiedział Artur przytrzymując drzwi i przepuszczając Judytę. Artur I Judyta są parą już od roku. Jak w każdy weekend Artur zaprosił ją do swojego domu po kolacji?

  • Pozwól, że wezmę twoją kurtkę – powiedział Artur i pomógł jej ściągnąć kurtkę, po czym powiesił ją w przedpokoju.
  • Od kiedy jesteś dżentelmenem? – zapytała Judyta
  • Od zawsze. Nie zauważyłaś tego jeszcze? – odpowiedział Artur i zaprosił ją na kanapę do salonu.
    Artur włączył telewizor i wyszedł do kuchni żeby wziąć wino i dwa kieliszki. Po chwili wrócił i usiadł obok niej. Zaczęli pić i niedługo później siedzieli wtuleni oglądając wspólnie telewizję.
  • Jesteśmy sami, prawda? – zapytała Judyta.
  • Tak. Filip poszedł do przyjaciela na urodziny czy jakoś tak i wróci dopiero jutro rano – wytłumaczył Artur.
  • Wspaniale – odpowiedziała Judyta i dodała – On jest cholernie irytujący i co ważniejsze mógłby nam przeszkadzać.
  • Przeszkadzać? W czym? – zapytał zaciekawiony Artur.
  • W spędzeniu przyjemnego wieczoru tylko we dwoje – odpowiedziała Judyta, po czym położyła swoją rękę na jego kroczu.
  • Rozumiem – odpowiedział Artur, po czym złapał lewą pierś Judyty.
    Artur zaczął masować jej lewą pierś przez bluzkę. W międzyczasie Judyta masowała krocze Artura przez spodnie.
  • Masz gumki, prawda? – zapytała Judyta.
  • Oczywiście – odpowiedział Artur wskazując na swój portfel leżący na stole.
    Nagle obydwoje usłyszeli, że drzwi wejściowe się otwierają.
  • Cześć braciszku – powiedział Filip po wejściu do domu i zauważeniu, że światła są zapalone. Wszedł do salonu gdzie byli Judyta i Artur. Bez chwili zwłoki dosiadł się do nich.
  • Cześć – powtórzył Filip po tym jak usiadł.
  • Nie powinieneś być teraz na urodzinach swojego kumpla? – zapytał Artur.
  • Tak. Miała być świetna impreza. Miało być morze alkoholu oraz fajne panienki, ale nic z tego nie wyszło. Nie dość, że nie było panienek to do tego ten kretyn spieprzył nawet kwestię alkoholu. On był taki głupi, że nawet nie schłodził piwa przed imprezą a nie ma nic gorszego niż ciepłe piwo, prawda? – wytłumaczył kończąc swój monolog pytaniem Filip.
  • Raczej nie ma – odpowiedziała Judyta.
  • Masz rację, pomimo że nie wyglądasz na znawczynię tematu – odpowiedział jej Filip.
  • Dzięki – odpowiedziała niechętnie Judyta.
  • Czy ja wam w czymś przeszkadzam? – zapytał Filip.
  • Właściwie… tak – powiedziała Judyta.
  • Dobra. W takim razie idę na górę. Miłego wieczoru i nie ubrudźcie kanapy – powiedział Filip i wyszedł z salonu.
    Artur nie był zadowolony z faktu, że Artur jest już w domu, ponieważ bardzo chciał się kochać z Judytą. Artur i Judyta spędzili kolejną godziną przed telewizorem, po czym Artur postanowił spróbować przekonać Judytę do spędzenia nocy w ciekawszy sposób.
  • Może pójdziemy na górę? – zapytał Artur.
  • Ale co z Philem? – zapytała Judyta wiedząc co Artur ma na myśli.
  • Będziemy cicho, więc nic nie usłyszy – wytłumaczył Artur.
  • A co jeśli wejdzie do sypialni? – zapytała Judyta.
  • Mam zamek w drzwiach, więc bez klucza nie wejdzie – odpowiedział Artur.
  • Dobrze – powiedział Judyta i pocałowała Artura.
    Następnie oboje poszli na górę do sypialni. Artur zamknął za sobą drzwi.
  • Pokój Phila jest na drugim końcu korytarza. Poza tym on zawsze przed snem słucha muzyki w słuchawkach, co pomaga mu zasnąć – wytłumaczył Artur Judycie.
    Artur położył Judytę na łóżku i zaczął ją rozbierać. Po chwili leżała już tylko w samej bieliźnie.
  • Nawet nie wiesz jak bardzo Cię pragnę – powiedział podniecony Artur.
  • Widzę – odpowiedziała Judyta pokazując na wybrzuszenie na jego spodniach na wysokości krocza.
    Arthur rozebrał się tylko do majtek, po czym zdjął biustonosz oraz majtki Judyty. Zaraz potem Artur chciał położyć się na Judycie, ale ona mu nie pozwoliła.
  • Spokojnie. Na początek zrób mi minetkę – poprosiła Judyta.
    Artur zgodził się i przykucnął przy łóżku. Był w idealnej pozycji, ponieważ cipka Judyty była tuż przed jego głową. Zaczął lizać cipkę Judyty starając się dać jej jak największą przyjemność. Arturowi szło dobrze i Judyta jęczała z rozkoszy. Starała się nie być głośno, ale ciężko jej było się powstrzymać. Artur lizał ją naprawdę szybko i Judyta niemal doszła. Po chwili głośno jęknęła z rozkoszy co oznaczało, że miała orgazm.
  • To było świetne – powiedziała Judyta.
  • Przyjemność po mojej stronie – odpowiedział Artur.
    Po krótkiej chwili odpoczynku Judyta zauważyła, że Artur zakłada gumkę na swojego penisa.
  • Cieszę się, że pamiętasz o zabezpieczeniu – powiedziała Judyta.
  • Zawsze jestem dobrze przygotowany – powiedział Artur i położył się na Judycie. Tym razem nie miała już przeciwko temu. Artur szybko wsunął swojego penisa do jej mokrej szparki i zaczął rytmicznie ją posuwać. Oboje jęczeli z rozkoszy. Po paru minutach zmienili pozycję. Teraz Judyta siedziała na Arturze i ujeżdżała jego penisa. Niedługo później Judyta ponownie miała orgazm a Artur również czuł, że długo już nie wytrzyma. Parę chwil później Artur ostrzegł ją, że zaraz się spuści. Judyta uśmiechnęła się a Artur w końcu doszedł i spuścił się w gumkę. Judyta poczuła ciepło jego nasienia przez gumkę. Wtedy Judyta przestała go ujeżdżać i po krótkiej chwili wysunęła jego penisa ze swojej cipki i położyła się obok Artura. Potem Artur wstał i zdjął użytą gumkę ze swojego członka. Po czym zawiązał gumkę i wyrzucił ją do kosza. Potem położył się obok Judyty i wtuleni zasnęli.
    Jakiś czas później Judyta obudziła się i poczuła rękę na swoim pośladku. Następnie drugą rękę, która dotykała jej mokrej szparki. Judyta zaczęła się wiercić i rozwarła nogi. Po krótkiej chwili poczuła penisa, który ociera się o jej cipkę.
  • Gumka – powiedziała Judyta wciąż leżąc na brzuchu.
    Judyta po chwili ponownie poczuła penisa ocierającego o jej cipkę. Tym razem jednak był już ubrany w lateksowe wdzianko, które było jej jedynym zabezpieczeniem. Ten penis zaczął ocierać się o jej cipkę coraz szybciej i szybciej co sprawiało, że Judyta wierciła się coraz bardziej. Judyta nie mogła się doczekać kiedy w końcu w nią wejdzie. Wtedy ocierając się o jej wargi sromowe w końcu wszedł w nią i zaczął ją posuwać.
  • Hmm… – westchnęła z rozkoszy Judyta.
    Judyta była posuwana coraz szybciej, ale ku jej zdziwieniu w pewnym momencie penetracja jej cipki została przerwana a sztywny wciąż penis wysunął się z jej cipki. Zdziwiona Judyta powiedziała zaspanym głosem żeby nie przestawał. Następnie obróciła się na bok i otworzyła oczy. Obok niej leżał Artur. Wtedy wzdrygnęła się i obróciła momentalnie. Zobaczyła, że osobą która ją pieprzyła jest Filip.
  • Co ty robisz? – zapytała Judyta szeptem nie chcąc budzić Artura.
  • Korzystam z okazji – odpowiedział Phil.
  • Jak tu w ogóle wszedłeś? Przecież drzwi były zamknięte, prawda? – zapytała Judyta.
  • Artur nie wie że mam swój klucz. Zbyt bystry to on nie jest – odpowiedział Filip.
  • Nie możesz tego robić. Przecież spotykam się z twoim bratem – powiedziała Judyta.
  • Właśnie. Może go obudzimy żeby zobaczył i być może dołączył? – zapytał Filip.
  • Nie budź go – poprosiła Judyta.
  • Dobrze – powiedział Filip i położył swojego penisa wciąż w gumce pomiędzy jej piersiami po czym dodał – ale pod jednym warunkiem.
  • Jakim? – zapytała Judyta.
  • Ściągnij gumkę. Nie przepadam za nimi – powiedział Filip.
  • Nie mogę – odpowiedziała zdenerwowana Judyta.
  • Ehh… – westchnął Filip po czym spojrzał w stronę Artura i nie szepcąc powiedział: ”Braciszku, wstawaj. Musisz to zobaczyć”
  • Przestań, proszę – wyszeptała błagalnie Judyta po czym dodała – Gumka jest moim jedynym zabezpieczeniem.
  • Czyli budzimy Artura, tak? – zapytał ją Filip.
  • Nie – odpowiedziała zrezygnowana Judyta i wyciągnęła ręce w kierunku penisa Filipa. Drżącymi rękoma zdjęła gumkę i podała ją Filipowi. On ją rzucił na podłogę po czym cofnął się i przyłożył swojego penisa do cipki Judyty.
  • Pamiętaj aby wyjąć zanim dojdziesz – powiedziała Judyta.
  • Oczywiście – odpowiedział Filip wsuwając swojego nabrzmiałego penisa tym razem bez gumki do ciepłej szparki Judyty.
    Phil zaczął ją pieprzyć bez opamiętania a Judyta starała się zbyt głośno nie jęczeć żeby nie obudzić śpiącego obok Artura. Było to trudne ale starała się nad sobą panować. Po paru minutach Filip przerwał i obrócił ją na brzuch. Następnie Filip położył się na niej i ponownie zaczął ją pieprzyć. Po minucie Judyta ponownie przypomniała mu że nie może skończyć w niej.
    Wtedy Filip złapał ją za ręce i trzymał uniemożliwiając jej jakikolwiek ruch rękoma. Następnie kolanami rozwarł jej nogi i ułożył swoje tak żeby Judyta nie mogła się wyrwać.
  • Co robisz? Nie mogę się ruszyć? – zapytała Judyta.
  • Taki miałem zamiar – odpowiedział Filip i wsunął penisa do jej cipki i ponownie zaczął ją pieprzyć.
    Judyta wiedziała że jest za słaba żeby się uwolnić. Filip pieprzył ją coraz szybciej. Zaczął coraz głośniej jęczeć a jego ruchy były mniej skoordynowane niż wcześniej.
  • Wyjmij – przypomniała ponownie Judyta czując że lada moment Filip dojdzie.
  • Chyba nie dam rady – odpowiedział Filip.
  • Musisz. Wiesz że mogę zajść w ciąże jak skończysz we mnie – powiedziała Judyta.
  • Właśnie to mnie zachęca żeby nie wyjmować – powiedział Filip.
  • Nie rób tego – błagała Judyta.
  • Twoje błaganie mnie przekonało – powiedział Filip i wsunął swojego członka najdalej jak mógł w szparkę Judyty.
    Judyta poczuła że penis Filipa zaczął pulsować i podjęła ostatnią nieudaną próbę wyrwania się. Phil jęknął głośno a Judyta poczuła jak z główki penisa Filipa wytryska ciepła sperma i zaczyna wypełniać jej cipkę. Strumień za strumieniem był wtłaczany do jej szparki żeby dalej dotrzeć do jej macicy a potem znaleźć bezbronne jajeczko czekające na zapłodnienie. Po chwili Filip przestał się spuszczać w jej cipce i leżąc na niej pocałował ją w kark.
  • Dzięki. Jeśli to będzie chłopczyk daj mu imię po ojcu – powiedział Filip.
  • Nigdy w życiu – odpowiedziała Judyta.
  • Coś ty taka niemiła? Chyba czas pochwalić się Arturowi tym że będziesz mamusią – zaproponował Filip.
  • Nie – odpowiedziała krótko Judyta.
  • Dobrze. W takim razie leż spokojnie a ja się ubiorę i sobie wyjdę – powiedział Filip.
  • Dobrze – odpowiedziała zdziwiona Judyta tym, że Artur tak po prostu sobie pójdzie.
    Judyta leżała na brzuchu spokojnie mając nadzieję że zaraz Filip wyjdzie a Artur się nie obudzi. Jednocześnie czuła że z jej cipki małą strużką wypływa nasienie Filipa.
  • Możesz się już odwrócić – powiedział po około dwóch minutach Filip.
    Judyta nie myśląc obróciła się i zobaczyła że Filip ma aparat w ręku. Od razu po tym jak się obróciła Filip zrobił jej nagie zdjęcie w łóżku z jej cipką z której wypływała sperma oraz ze śpiącym tuż obok Arturem.
  • Co ty zrobiłeś – zapytała zszokowana Judyta.
  • Zdjęcie – odpowiedział Filip po czym dodał – Tak na wszelki wypadek gdyby Cię naszło na pigułkę po. Wtedy musiałbym pokazać to zdjęcie Arturowi.
  • To jest szantaż – powiedziała Judyta.
  • Tak. Chcę mieć pewność że przyniesiesz na świat mojego syna – wytłumaczył Filip.
  • Przecież wciąż jest szansa że nie zajdę w ciążę – powiedziała Judyta.
  • Wiem. Dlatego musimy się jeszcze upewnić. Bądź na dole za pięć minut. Nie będziemy już przeszkadzać twojemu chłopakowi – powiedział Filip i wyszedł z pokoju.
    Judyta doskonale wiedziała że nie ma wyjścia i musi się słuchać Filipa. Filip pokaże zdjęcie Arturowi jeżeli nie zejdzie na dół i wtedy ich związek się skończy. Widząc że nie ma dużo czasu wytarła swoją cipę z resztek spermy i założyła majtki po czym poszła na dół. Na dole na kanapie leżał już nagi Filip z penisem w pełnej erekcji.
  • Nie mogłem się już doczekać – powiedział Filip i zaprosił ją na kanapę. Następnie ściągnął jej majtki i zaczął ją ponownie posuwać. Żeby upewnić się że Judyta zaciąży Filip przeleciał ją jeszcze dwa razy za każdym razem wypełniając jej wilgotną szparkę swoim nasieniem.
    Po wszystkim Filip ubrał się i powiedział że za dwa tygodnie chce zdjęcie jej testu ciążowego albo Artur zobaczy zdjęcie. Filip udał się do swojego pokoju zostawiając Judytę na kanapie. Nie mając już sił Judyta momentalnie zasnęła na kanapie w salonie.
    Judyta obudziła się rano i zorientowała się że leży naga na kanapie a w każdej chwili mógł wejść Artur. Czym prędzej wstała i zobaczyła że z jej cipki wciąż wylewa się nasienie. Założyła majtki które od razu zrobiły się wilgotne od tej spermy i udała się do łazienki żeby wziąć prysznic. Po prysznicu ubrała się w czyste majtki i wróciła na górę do Artura. Na jej szczęście ten ciągle spał co poznała po jego cichym chrapaniu. Judyta położyła się obok i spróbowała ponownie zasnąć. Godzinę później nie mogąc zasnąć ubrała się i zostawiła kartkę dla Artura. Napisała tam, że musi natychmiast wracać do swojego domu. Judyta wróciła do swojego domu wiedząc że wraca prawdopodobnie z dzieckiem brata swojego ukochanego i nie może nic zrobić.
    Dwa tygodnie później Judyta zrobiła test i zgodnie z jej przewidywaniami była w ciąży. Następnie zrobiła zdjęcie testu ciążowego z wynikiem pozytywnym i wysłała MMS-em do Filipa. Po kilku minutach Filip odpowiedział jej również MMS-em. Było to jej nagie zdjęcie ze śpiącym Arturem z podpisem: „Warto było ;)”.
    Judyta nie mogła patrzeć na to zdjęcie. Starała się zapomnieć o tym co się stało ale teraz nie zapomni tego już nigdy. Dziecko które przyjdzie za 8, 5 miesiąca nie pozwoli jej tego zapomnieć. Po 15 minutach Judyta trochę się uspokoiła. Wtedy zadzwonił Artur.
  • Cześć kochanie – zaczęła Judyta.
  • Cześć. Co u Ciebie? – zapytał Artur.
  • Dobrze – odpowiedziała Judyta.
  • Dobrze? Bo ja jestem wściekły – krzyknął Artur.
  • Czemu? – zapytała Judyta mając nadzieję że nie chodzi o zdjęcie.
  • Widziałem zdjęcie – powiedział Artur.
  • Nie rozumiesz – starała się tłumaczyć Judyta.
  • Nie obchodzi mnie to. Koniec z nami. Nie dzwoń do mnie więcej, szmato – krzyknął do telefonu Artur po czym się rozłączył.
    Judyta więcej do niego się nie dodzwoniła a kiedy przyszła do jego domu to nigdy nikt jej nie otworzył. Zdesperowana Judyta zadzwoniła do Filipa ale on też nie chciał mieć z nią nic wspólnego.
    Judyta została teraz sama z dzieckiem Filipa, czyli osoby, której nigdy nie kochała.

Mleczna przygoda – sex telefon

Było chłodne, deszczowe, późnojesienne popołudnie. Wracałem ze szkoły. Drzwi do klatki schodowej były otwarte. Przemoczony, zziębnięty wbiegłem po schodach na moje piętro. Stanąłem przed drzwiami i zacząłem przetrząsać torbę w poszukiwaniu kluczy. Cholera, nie było, musiałem nie wziąć ze sobą? starsi wracali dopiero na drugi dzień, a mi się jakoś nie chciało wracać na tą pogodę, żeby szukać miejsca u jakiegoś kumpla. Wtedy otwarły się drzwi sąsiedniego mieszkania. Wychyliła się Basia, moja sąsiadka.
-O kurcze, ale ty wyglądasz!- krzyknęła- nie masz kluczy? Wchodź szybko do mnie i się ogrzej. Poczekasz u mnie na rodziców.- zanim się obejrzałem, już byłem w jej mieszkaniu. Basia była bardzo miłą trzydziestolatką. Często mnie zagadywała, szczerze interesowała się co u mnie. Jednak nie byłem wyjątkowy, ta otwarta kobieta traktowała tak wszystkich lokatorów. Usiadłem na kanapie, już z grubsza wytarty pożyczonym ręcznikiem. Dostałem duży kubek herbaty. Poczułem, że poza cytryną i cukrem jest też w niej „prądzik”. Ot, polska gościnność.
Rozmawialiśmy o niczym, kiedy wreszcie zacząłem się przypatrywać Basi. Jakże ja byłem spostrzegawczy! Dopiero wtedy zauważyłem, że jest w zaawansowanej ciąży. Jednakże cos było w niej. Nie wiem czemu, ale jej krągłości, jej brzuch i nabrzmiałe piersi działały na mnie bardziej, niż figura niejednej mojej koleżanki. Może przez ten alkohol, którego było coś dużo w herbacie, pozwoliłem sobie na pofantazjowanie sobie o sąsiadce siedzącej naprzeciw mnie. Po chwili poczułem, że mam dość spory namiocik. Zanim przez głowę przeszła mi myśl, żeby to jakoś ukryć, ciszę przeszyły słowa sąsiadki:
-Co to? Tak Ci ciśnienie skoczyło, że aż krew wpłynęła Ci do krocza, że tak sterczy?- Basia często miała dość wulgarne jak na taką kobietę poczucie humoru, ale tym razem mnie zamurowało i nie potrafiłem wydusić z siebie nic poza przeciągłym ?yyyyy”?
-Nie no nie szkodzi- kontynuowała bez cienia zażenowania- to normalne u nastolatków. Sama teraz od tej ciąży mam ciągle ochotę. Szczególnie teraz, kiedy Tomek wyjechał. Uważaj, bo jeszcze Cię niecnie wykorzystam!- zakończyła śmiejąc się, uważając, że powiedziała coś tak abstrakcyjnego, że aż śmiesznego. Jednakże, kiedy spojrzała na mnie i napotkała rozbierający, namiętny wzrok, zrozumiała, że chyba nie potraktowałem tego jako żartu.
-Ej no, chyba nie chcesz mi powiedzieć, że Cię taki kloc jak ja podnieca? ? zapytała z przekąsem. Ja podszedłem do niej i usiadłem obok. Spojrzałem jej głęboko w oczy, a potem jeszcze głębiej w dekolt. Widziałem przyzwolenie, już wiedziała, że chcę, żeby była choć przez chwilę moja. Przemknąłem dłonią po jej policzku. Czułem jak był gorący. Wyobrażałem już sobie, jak reszta jej ciała musiała być rozgrzana. Przybliżyłem się do niej. Byłem tak blisko, że mój oddech uderzył w jej uszko, co spowodowało dreszcz. Powoli zbliżyłem się jeszcze bardziej i końcówką języka musnąłem płatki jej uszu. Zadrżała ponownie. Językiem powędrowałem przez jej skroń i policzek w stronę ust. Wtedy moje i jej spotkały się. Przez dłuższą chwile upajaliśmy się pocałunkiem, a moja dłoń powędrowała na jej brzuch. Wędrowała po jego kulistym kształcie. Czułem jak był twardy. Powoli ręka zawędrowała na jej biust. Chwilę się zawahałem, ale postanowiłem, że delikatnie rozepnę jej guziczki sukienki i zajmę się jej wielkimi piersiami. Jednakże podniecenie zrobiło swoje i guziki potoczyły się po ziemi. Szybkim ruchem zerwałem jej stanik, uwalniając piersiątka. Były naprawdę okazałe. Wielkie, sterczące sutki, o ciemnych aureolkach zachęcały do zaopiekowania się nimi. Przestałem całować Basię. Językiem po policzku zjeżdżałem po milimetrze przez szyję na śliczną dolinkę między dwiema górami. Wreszcie ściskając jedną dłonią, drugą zacząłem zapalczywie wylizywać po kawałeczku. Musiało się jej to podobać, gdyż zaczęła cichutko jęczeć. Moje usta wreszcie doszły do jej wielkiego, sterczącego sutka. Delikatnie go ścisnąłem wargami i o dziwo poczułem, jak coś zalewa mi usta. Basia miała już mleko. Miało dość chude, słodkawe. Moja głowa wtuliła się w jej biust jak małego dziecka, ssąc to jeden, to drugi. Dziwne, ale podniecało ją to. Moja ręka przez jej okrąglutki brzuch zaczęła zjeżdżać na jej uda. Głaskałem je, powolutku kierując dłoń ku kroczu. Ręka zawędrowała pod sukienkę. Poczułem majtki. Były już wilgotne i czuć było przez nie ciepło łona ciężarnej Basi. Dotknąłem je delikatnie, a ona przymrużyła oczy i zaczęła cicho mruczeć. Ściągnęliśmy jej sukienkę i wreszcie majtki. Jej cipka była powiększona i opuchnięta, ale bardzo zachęcająca do zabawy. Miała na niej parę czarnych włosków- widać dopiero od niedawna zaniedbała jej golenie. Zsunąłem się z kanapy i klęknąłem przed nią, pochłaniając tą charakterystyczną woń. Powoli zbliżyłem głowę i końcówką języka zacząłem pieścić jej nabrzmiały, twardy groszek. Basia chwyciła swe mleczne piersi i pieściła je, oddając dół w moje władanie. Lizałem ją z coraz większym zapałem, czując jak jej wielka brzoskwinia wilgotnieje i pulsuje. Nagle jęki Basi ucichły, a ona nachyliła się i wyszeptała do mnie łamiącym się głosem:
-Może czas, żebym to ja Cię wydoiła byczku?- nie protestowałem. Położyłem się na kanapie a ona przy mnie. Szybko zerwała ze mnie koszulkę i zsunęła spodnie. Jeszcze przez materiał zaczęła delikatnie przesuwać dłonią po moim namiociku. Wreszcie widząc, że już nie wytrzymam dalej, ściągnęła je ze mnie. Jej oczom ukazał się całkiem spory, naprężony penis. Od razu chwyciła go mocno w garści i zaczęła podniecający masaż. Ja nie pozostając dłużny paluszkami pieściłem jej łechtaczkę, co jakiś czas wbijając dwa albo trzy do jej wnętrza. Poza naszymi szybkimi oddechami słychać było to cudne mlaskanie. Basia kazała mi wstać, a ona usiadła na dywanie. Chwytając się znów mojego penisa jak drążka, zaczęła lizać i ssać moje jądra. Następnie powoli, milimetr po milimetrze zaczęła przesuwać całą długością języka po mojej męskości w stronę główki. Myślałem, że ta podróż jej języka trwała wieczność, kiedy wreszcie osiągnęła cel. Od razu rozwarła usta i pochłonęła cały żołądź, mocno go ssąc, jakby rzeczywiście chciała mnie od razu wydoić. Reszta ścisnęła swoimi piersiami, liżąc i ssąc jedynie to, co wystawało. Zacząłem odpływać. Podniecenie zaczęło opanowywać mnie. Wyrwałem penisa jej namiętnego uścisku i podniosłem ją. Jej ręce położyłem na stoliku tak, aby jej wypięty tyłek był naprzeciw mnie. Od razu bez ceregieli wbiłem się w jej gorącą, soczystą cipkę, rękoma ściskając jej piersi tak, że krople jej mleczka zaczęły spadać na blat. Basia jęczała i krzyczała jak dzikie zwierze, nabijając się na mojego penisa. Posuwałem jej szybko i zdecydowanie. Nie wiem ile to trwało, aż wreszcie jej ciałem wstrząsnęły potężne spazmy ekstazy. Jej pochwa zaczęła mocno pulsować na moim penisie, jeszcze bardziej go stymulując. Nie wytrzymałem tego za długo i jej wnętrze zalałem życiodajnym płynem. Osunęliśmy się powrotem na kanapę. Nikt mi więcej nie powie, że duża kobieta nie jest namiętna i kusząca?

Kochana Ciocia zabrała mnie do burdelu

Po powrocie do domu wciąż miałem przed oczami widok tych wspaniałych piersi, których dotykałem. Tego dnia jeszcze parę razy waliłem małego ciągle myśląc o cioci. Może kiedyś jeszcze znowu dostanę tę nagrodę bym mógł je jeszcze dotykać. Gdy tylko mogłem w internecie ciągle szukałem fotek z pulchnymi nagimi kobietami, ale ich piersi nie mogły się równać z tymi, które dotykałem.

Mama była bardzo zapracowana i nie wybierała się do cioci na pogawędki tylko rozmawiały przez telefon, a ja sam od siebie nie mogłem tam jechać, bo trochę głupio by to było jak bym tam jechał, tak minęło dosyć czasu z okazji świąt dostałem telefon komórkowy tak, że mama mogła zawsze być ze mną w kontakcie gdy wychodzę z kolegami.

Pewnego dnia mama powiedziała mi czy nie wybiorę się z nią do cioci w odwiedziny, bo tak dawno tam nie byliśmy, ja bez namysłu od razu się zgodziłem, bo pomyślałem, że znowu zobaczę te cudowne piersi chociaż ubrane, ale na żywo.

Minęło parę dni i jechaliśmy do cioci już na samą myśl, że zobaczę ciocię byłem podniecony.
Drzwi otworzyła nam ciocia była ubrana w t-ski, przez którą było widać koronkowy stanik, który wspaniale uwydatniał jej piersi oraz spódnice do kolan. Mama weszła od razu do salonu, ja w przedpokoju chcąc być miły dla cioci poczekałem, aż zamknie drzwi chciałem pójść jako ostatni, ale jakie było moje zdziwienie, kiedy ciocia widząc, że czekam by weszła pierwsza puściła mi oczko i sexi poprawiła piersi tak bym tylko ja to widział. Pomyślałem więc może kiedyś znowu będę mógł je dotknąć na pewno nie dziś przy mamie, ale kiedyś jak będziemy sami.

Ciocia od razu usiadła z mamą na tapczanie i zaczęły plotkować, po pewnym czasie ciocia przypomniała sobie, że nie zaproponowała nic do picia, mama poprosiła o kawę, a ja jakby dla przypomnienia tego wspaniałego dnia, kiedy ją dotykałem poprosiłem o mrożoną herbatę, ciocia poszła do kuchni przygotować to wszystko i po czasie zawołała mnie czy nie mógł bym jej pomóc przynieś tego wszystkiego.

Z salonu nie było bezpośrednio widać do kuchni, mama coś tam głośno mówiła do cioci ja gdy wszedłem nie myślałem, że coś się stanie ciocia kiwnęła bym wszedł do środka by mama na pewno mnie nie widziała, ciągle gadając z nią chwyciła moje dłonie i dotknęła swoje piersi nimi tak przez ubranie, ale jakie to znowu było piękne, trochę je ścisnąłem, mnie mały znowu stanął na baczność. Trochę go poprawiłem by mama nic nie zauważyła zanieśliśmy szklanki do salonu, ja przeprosiłem i poszedłem do łazienki walnąć go, po wejściu zajrzałem do kosza z bielizną, ale nic tam nie było, a szkoda, bo znowu miałem chęć dotykać jej bielizny.
Po powrocie znowu usiadłem na fotelu naprzeciw cioci jakieś plotki ja nie zwracałem na to uwagi nie słuchając co mówią zacząłem bawić się swoją komórką.

Ciocia zaczęła mówić z mamą coś na mój temat, że zmężniałem od ostatniego razu, gdy mnie widziała, nawet zwróciła uwagę na mój telefon, pochwaliła mamę iż w końcu mnie doceniła, że jestem już dorosły jak mam swój telefon nawet zażartowała czy dostanie mój numer by mogła mnie prosić o pomoc w razie czego jakby coś się stało. Ja oczywiście wiedziałem jak jej kiedyś pomogłem tak więc trochę się pośmialiśmy.

Gdy ciocia powiedziała mamie, że okropnie boli ją kręgosłup i czy nie pogniewa się jak usiądzie prosto, a nie bokiem, bo ją zaczyna boleć, znowu jakieś plotki. Ja niby bawiąc się telefonem ukradkiem obserwowałem ciocie, te wspaniałe boskie piersi pulchne ciało i to, że sama znowu pozwoliła mi dotknąć swych piersi. Zauważyłem, że ciocia też spogląda tak na mnie ukradkiem jakby ją to podniecało.
Patrząc na nią niekiedy zerkałem na jej nogi, może raczej na jej uda i wyżej. Ciocia tak jakby się poprawiała i za uwarzyłem jak trochę sukienkę tak jakby zamiast ściągać w dół to zaczyna coraz to bardziej podciągać do góry i trochę rozszerza nogi. Patrząc na jej uda zauważyłem teraz białe majtki, cóż to za piękny widok pomyślałem, może ona nawet o tym nie wie, że widzę jej majtki. Po chwili ciocia poszła do łazienki, gdy wróciła znowu jakieś plotki ja ciągle bawiąc się komórką nadal obserwowałem jej uda, ale co to teraz nie widzę tych białych majtek. W pierwszej chwili pomyślałem, że to niemożliwe, ale teraz jakby bardziej specjalnie do mnie rozszerza nogi i na pewno nie ma majtek, tylko widzę owłosioną cipę, cały trójkąt zakręconych włosów, a w środku wspaniały różowy rowek. Mały znowu mi stanął na całego. Ten widok to już coś niemożliwego pomyślałem i znowu poszedłem do łazienki sobie ulżyć.

Gdy wszedłem od razu zacząłem walić małego i pomyślałem czy to wszystko prawda czy tylko moje zwidy widząc kosz z bielizną pomyślałem, że jak ciocia teraz nie ma na sobie majtek, to na pewno będą tutaj otworzyłem go i tu jeszcze większe zdziwienie, majtki cioci z kartką:
„Jak tu patrzysz, to zauważyłeś moją niespodziankę dla ciebie”
Tak więc spuściłem się na te majtki, które jeszcze pachniały słodką cipą.
Gdy wróciłem do salonu ciocia tylko się uśmiechnęła do mnie. Pomyślałem, że może domyśla się jednak co robię w jej łazience, a co jakby mama widziała tę kartkę no, ale po co mama miała tam zaglądać.

Po powrocie do domu wciąż myślałem o tym co dziś zobaczyłem, może jednak ciocia mnie zaprosi samego tylko pod jakim pretekstem i czy mi się znowu da dotykać z tą myślą poszedłem spać.

Rano jak wstałem zobaczyłem, że mam SMS od nieznanego numeru otworzyłem go i tu moje zdziwienie.
„Widzę, że wiesz już do czego służy twój siusiak, bo znalazłam to, co zostawiłeś na moich majtkach. Tak więc podnieca cię jeszcze moje ciało, ale musisz jakoś wytrzymać i widziałeś moją niespodziankę?”
Więc sam nie wiedziałem, co mam zrobić, czy na pewno napisała to ciocia, ale nikt nie zna mojego numeru. Poza tym tylko ona mogła zauważyć moją spermę na swoich majtkach, które były w koszu. Postanowiłem odpisać tylko co mam napisać. Myślałem cały dzień w końcu wymyśliłem.
„Witam droga ciociu. Przepraszam za to, że zabrudziłem twoje majtki. Wydawało mi się, że coś widzę, ale nie wiem co to było, ale dziękuję za to, że pozwoliłaś mi dotknąć swoich piersi. „

Po paru dniach przyszedł MMS od cioci, na którym były pokazane jej wspaniałe piersi z dopiskiem: „To masz byś nie zapomniał moich piersi”

Imprezka u kumpla sex telefon

Byem w pewn sobot na cakiem fajnym party. dokladnie byly to urodziny mojego kupla przemka! calkiem porzadny gosc wiec zapowiadalo sie calkiem niezle! a tym bardziej ze mial przesympatyczna sistrzyczke! no i ona wlasnie jest gwozdziem tego opowiadania, ale o tym za chwile. gdy juz sie zjawilem u przemka w domu to doszlo do mnie wreszcie ze niestety bedzie to taki bal samcow! wiec pogodzilem sie z tym faktem i zasiadlem do stolu jeszcze z paroma kolesiami i zaczelismy sobie popijac wodeczke! po ktorejs kolejce nie wytrzymalem i zapytalem przemka gdie jest jego siostrzyczka tzn. madzia. no i uslyszalem ze miala przyjsc z paroma kumpelami godzine temu ale jakos chyba nie moga trafic! no coz pomyslalem tym razem nic z tego nie bedzie i przechylilem nastepnego kielicha! towarzystwo bylo coraz bardziej wstawione ale ta impreza coraz mniej mi sie podobala tym bardziej ze o dziwo moj organizm nie przyjmowal dzisiaj do wiadomosci ze ma do czynienia z alkoholem!mijaly minuty , a tu nagle jeden z chlopakow usnal przy stole, calkiem mnie to rozbawilo! potem kolejny zaczal chaftowac w toalecie! no i dwoch juz sie zalatwilo! bylo nas jeszcze czworo,byla juz chyba 2 w nocy i kolejny koles stwierdzil ze spada , zamowil taxi i po chwili go nie bylo! a nas troje pio dalej! z tym ze ten ostatni oprocz przemka wpadl nagle pod stol i mielismy goscia z glowy, a ja nadal bylem w miare trzezwy! wiec powiedzialem przemkowi ze to chyba juz pora zebym spadal i go wiecej dzis nie meczyl bo sam juz tez nie najlepiej wygladal! no ale przemeka jak to zwykle powiedzial ze nie ma mowy zebym poszedl i istwierdzil ze moge sie kimnac u niego a wroce do chaty jak wytrzezwieje rano, po co mam sie po nocach wloczyc. przystalem na to bo nie chcialo mi sie nic juz w tym momencie! przemo zaprowadzil mnie do jednego z pokoi w jego domku i wskazal jakies lozko! na tym skonczyla sie impreza, ale opowiadanie sie dopiero zaczyna! polozylem sie oczywiscie tak jak mialem, tyle ze po jakims czasie cos mnie zaczelo budzic w srodku nocy. poczatkowo nie bardzo wiedzialem o co chodzi wiec probowalem spac dalej! no ale po jakims czasie moje wygodne lozka starcilo troszke na wartosci bo bylo w nim coraz ciasniej! i to mnie wlasnie obudzilo!otworzylem oczy i nie bardzo wiedzialem czy jestem tak pijany czy snie sobie! a tu z jednej i drugiej strony leza obok mnie jakies kobiety! oj pomyslalem, co sie dzieje!! po chwili namyslu dostrzeglem ze wcale nie spia tylko wpatruja sie we mnie! szczerze mowiac nie pewny bylem czy sa prawdziwe! ale szybko mialo sie to zmienic gdy ta przepiekna brunetka w dlugich wlosach wlozyla raczke pod koldre i zaczela przez majtki masowac mi penisa! to bylo niezle! z kolei ta druga tez brunetka tez ladna tyle ze miala krotsze wlosy zaczela lizac moj nagi tors! wtedy wiedzialem ze to nie sen, co wiecej rozpoznalem w niej siostre przemka! no i sie zaczelo! dlugowlosa nie czekala dlugo i wsunela reke w majtki i zaczela bawic sie penisem , i ani sie nie obejrzalem a ssala go i masowala raczkami moje jaderka! madzia rzucila sie zaraz do pomocy i zrecznie pomagala kolezance! to byla dla mnie nowosc! dwie na raz to jest cos!pomyslalem sobie w tedy ze dobrze ze nie schlalemsie w trupa bo stracil bym wiele! zaczalem wreszcie dobiera sie do cipki madzi! wsadzilem swojego kutasa tak gleboko ze az jeknela a kolezanke zaczalem masowac paluszkami! po jakies chwili madzia zmienila pozycje i wypiela swoja pupe i szepnela ze tak lubi najbardziej! a kolezanka stanela nad nia i wypiela sie w podobnej pozycji tyle ze cipka byla blisko moich ust! wiec nie myslac wiele zaczalem ja piescic !!! chwile pozniej kolezanki doszly do wniosku ze czas na zmiane i zasadzilem penisa w druga szparke! nie wytrzymalem dlugo i spscilem sie , wypelniajac ja po same brzegi ale niewiasty ani myslaly zeby skonczyc znowu zaczel ssac mojego dragala! oczywiscie obie! a ja piescilem ich cipki rekoma! byly bardzo wilgotne! gdy penis powrocil do stanu pwnej gotowosci krotkowlosa pani usiadla nademna i zaczela mnie ujezdzac a madziassala jej piersi jednoczesnie podsuwajac mi cipke do wylizania! czulem jak jej soki scikaja mi po twarzy a drugiej pani nawilzaja mi penisa! nasza orgia trwala tak przez dlugi czas , i wtedy poczule jak krotkowlosa pieknosc popada w konwulsje, do tego stopnia ze nie miala juz sily mnie ujezdzac i zamarla w bezczynnosci, i tylko jej cipka pulsowala jak oszalala!gdy opadla juz bez sil madzia szybko i sparwnie nadziala sie na wyprezonego kutasa i zaczela wibrowac jak oszalala! widac bylo ze nie wiele jej brakowalo! nie minelo kilka chwl a jej soki polaly sie strumieniem! przytulila sie bardzo mocnoo i krecila jeszcze delikatnie bioderkami! po chwili i ja wystrzelilem wszystkim co mi zostalo! bylem wykonczony! madzia nadal lezala na mnie i przytulala sie mocno a jej klezanka zasypial tuz obok!bylo mi tak przyjemnie ze tez usnalem!!
no i nagle uslyszalem jakies krzyki, otworzylem oczy!!! bylo juz rano! madzia nadal lezala na mnie obok jej kolezanka! a w drzwiach!!!

Zdrada seksownej licealistki – sex telefon

Gdybyście w tej chwili znajdowali się w moim domu, dobiegłyby was stłumione odgłosy jęków i pisków, a po otworzeniu drzwi mojego pokoju ujrzelibyście dwie nagie sylwetki należące do mnie i Oli: najbardziej napalonej pary w całym liceum.
Gorące ciało Oli, całe pokryte potem, leżało na pogniecionym prześcieradle i wyginało się wdzięcznie w geście rozkoszy, podczas gdy ja, znajdując się tuż nad dziewczyną, zadowalałem jej mokrą cipkę szybkimi, ostrymi pchnięciami.
– Oooch, tak! Wchodź we mnie, Adam! – krzyczała drżącym głosem, patrząc mi prosto w oczy swoim zniewalającym wzrokiem.
Rżnąłem ją coraz mocniej, jednocześnie całując ją soczyście w usta. Łóżko uginało się pod wpływem dynamicznych ruchów naszych ciał, a krąglutkie piersi nastolatki figlarnie dyndały w górę i w dół. Poczułem, że oboje dochodzimy do szczytu. Przywarłem do jej seksownej talii i zacząłem pchać mojego olbrzyma coraz głębiej, na całą jego długość, wciskając go rytmicznie w głąb pulsującej cipki.
– ACH! ACH! – jęczała Ola. Dziewczyna wiła się już w orgazmie, kiedy poczułem, że mój nabrzmiały kutas rozładowuje upojne napięcie. Westchnąłem przeciągle i wytrysnąłem z całej siły do cipki mojej ślicznotki.

  Tak wyglądało moje przeciętne popołudnie w drugiej klasie liceum. O tym, jak poznałem Olę, możecie przeczytać w dwóch poprzednich opowiadaniach; dla mnie jednak było to spełnienie najskrytszych pragnień. Ola była przepiękną ciemnowłosą dziewczyną, która jeszcze rok wcześniej była dla mnie jedynie koleżanką z klasy, o której fantazjowałem po nocach. Teraz jej niewinne zielone oczy, całuśne usta i idealne, zgrabniutkie nóżki, towarzyszyły mi każdego dnia. Gdy tylko kończyliśmy lekcje, czym prędzej biegliśmy do mojego mieszkania, bo moi rodzice wracali z pracy dopiero o siedemnastej. Mieliśmy całe dwie godziny na wspólne baraszkowanie i spełnianie naszych intymnych fantazji. Było cudownie.
  W całej szkole nie było osoby, która by nas nie lubiła - nie licząc tych, którzy nam zazdrościli. Zawsze wspólnie chodziliśmy na imprezy, a część z nich sami organizowaliśmy. Kiedy nasi rówieśnicy widzieli, jak wymykamy się po cichu do toalety lub pustego pokoju, od razu wiedzieli, co mamy zamiar zrobić. Byliśmy symbolem frywolności i czerpania radości z życia, dzięki czemu wielu naszych znajomych próbowało tego samego - z różnym skutkiem. Prawdą było to, że ja i Ola dobraliśmy się świetnie. Doskonale rozumieliśmy swoje erotyczne fantazje i już od pamiętnej wizyty na basenie nie wstydziliśmy się swojej nagości. Wiedziałem, że ona uwielbia mieć lizaną cipkę, a ona wiedziała o mojej fascynacji jej nogami - dlatego mogliśmy bez skrępowania spełniać swoje łóżkowe zachcianki. Najwięcej frajdy sprawiało nam urządzanie igraszek pod groźbą nakrycia. Towarzyszył temu przyjemny dreszczyk emocji i poczucie, że robimy coś niedozwolonego. Najczęściej udawało nam się to na domówkach, na które zawsze chodziliśmy razem. Aż do pewnego dnia.
  Tego wieczora byliśmy zaproszeni na imprezę organizowaną w domu Marcina, naszego kolegi z klasy i zarazem mojego najlepszego kumpla. Bardzo chciałem tam być, ale niestety był to czwartkowy wieczór, a w tym samym czasie miałem wizytę na siłowni. Stwierdziłem, że po męczących ćwiczeniach nie dałbym rady iść na domówkę, więc z jednej z tych rzeczy muszę zrezygnować. W ostatnim tygodniu byliśmy już na dwóch imprezach, więc zdecydowałem, że tym razem sobie odpuścimy. Ola się zgodziła i stanęło na tym, że tego wieczora nigdzie nie idziemy.
  Wszystko toczyło się zgodnie z założeniami do momentu, kiedy stanąłem przed wejściem do siłowni. Na drzwiach wywieszona była duża kartka z napisem:
  "W CZWARTEK 24.11.2011 SIŁOWNIA NIECZYNNA. PRZEPRASZAMY"
  Zdenerwowałem się, ale po chwili pomyślałem, że może jeszcze zdążymy dotrzeć do Marcina. Nie miałem dużych nadziei, bo Ola zwykle potrzebuje czterech godzin, żeby się wyszykować, ale warto było spróbować. Było już późno, więc jeśli mieliśmy się tam zjawić, to szybciej by było, gdybyśmy dotarli osobno. Wsiadłem więc do autobusu jadącego w stronę domu kolegi, w międzyczasie wydzwaniając do mojej dziewczyny. Nie odbierała.
  Miałem dylemat. Przecież nie wypadało pojawiać się na imprezie bez dziewczyny, nie informując jej o tym. Z drugiej strony byłem ciekaw, co przygotował Marcin, a przecież Ola mogła się zaraz odezwać i dotrzeć w ciągu godziny. Wtedy skorzystalibyśmy z kolejnej okazji, by zaznać wspólnej przyjemności.
  Ola ciągle nie odbierała telefonu, ale byłem już blisko domku jednorodzinnego, w którym mieszkał Marcin. Postanowiłem, że wejdę na pół godziny i jeśli moja ukochana się nie odezwie, to wrócę do domu.
  Drzwi wejściowe do domu Marcina były otwarte, a z wnętrza dobiegała głośna muzyka taneczna. Zabawa trwała już w najlepsze. Wszedłem zupełnie niezauważony i udałem się w stronę salonu. Pomieszczenie wyglądało zupełnie jak sala taneczna jakiegoś nocnego klubu: ciemny pokój oświetlały jedynie kolorowe światła umieszczone na suficie. Marcin był bogaty, więc było go stać na organizowanie takich imprez - zawsze najbardziej lubiłem do niego przychodzić. Pomieszczenie przepełniał hałas muzyki, a wszyscy byli zajęci tańczeniem. Skąpo poubierane siedemnastolatki ocierały się zmysłowo o rozentuzjazmowanych kolegów. Nikt nie zwrócił na mnie uwagi, więc postanowiłem, że od razu się stąd wyniosę, bo nie kręciła mnie perspektywa tańca z innymi dziewczynami - byłem za bardzo zakochany w Oli. Już miałem cofnąć się do wyjścia, gdy nagle w tłumie tańczących osób mignęła mi znajoma sylwetka. Nie, to niemożliwe. Zdawało mi się tylko - myślałem. Jednak po chwili zobaczyłem coś, czego nigdy w życiu bym się nie spodziewał.
  Ubrana w zwiewną jasną bluzkę, krótką obcisłą spódniczkę i białe pończoszki, w centrum parkietu tańczyła Ola. Z radosnym uśmiechem na twarzy, który tak dobrze znałem, pląsała skocznie w parze z Marcinem. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Przecież umówiliśmy się, że albo idziemy wspólnie, albo w ogóle.
  Ola kręciła zachęcająco biodrami i posyłała Marcinowi wdzięczne uśmiechy, gdy ten objął ją tuż nad pupą i zbliżył się do jej ciała. Zdawało mi się, że ona też go objęła, ale nie mogłem wszystkiego dojrzeć, obserwując całą sytuację z bezpiecznego dystansu. Nie miałem pojęcia, jak zareagować.
  Wtedy Ola i Marcin zeszli z parkietu i weszli w pobliski korytarz, w którym znajdowały się wejścia do sypialni. Prześlizgnąłem się niepostrzeżenie przez salon i skierowałem się w to samo miejsce. W ciemnym holu nikogo nie było, a znajdujące się tam drzwi miały u dołu szeroki otwór wentylacyjny. Schyliłem się i zajrzałem. Omal nie wrzasnąłem.
  Na samym środku pokoju moja dziewczyna i mój kumpel stali w objęciach i patrzyli sobie w oczy.
  - No daj się skusić - szepnął Marcin. - Adamowi nie powiemy.
  Pocałował ją w policzek, a potem w usta. Patrzyłem jak skamieniały na to, co działo się właśnie na moich oczach. Ola mruknęła zalotnie i wystawiła języczek. Lizali się łapczywie w ciasnych objęciach, a kolega zaczął obmacywać jej ponętny tyłeczek. Ślicznotka przywarła do niego, a kolankiem pocierała jego krocze. Marcin westchnął głęboko i włożył rękę pod jej spódniczkę.  
  - Mmmm... taaak... - na twarzy Oli pojawiło się namiętne spojrzenie pełne pożądania, które już po minucie przeszło w grymas rozkoszy. Dziewczyna trzęsła się w objęciach kolegi, którego pieszczoty zdumiewająco szybko prowadziły ją na sam szczyt. Wiedziałem o tym - pod presją Ola zawsze była bardziej napalona i dochodziła szybciej.
  - Och... dalej... trzyj mi cipkę, taaaak... - drobne ciało nastolatki zaczęło kołysać się w rytm ruchów Marcina. Po chwili wbiła się palcami w jego plecy i pisnęła zawodząco w orgazmicznych drgawkach upojenia. Opadła na jego ramiona.
  - Mmm, dobrze ci było? - spytał chłopak.
  - Bardzo. Jesteś w tym cudowny - odpowiedziała Ola, a ja poczułem, że zaraz nie wytrzymam.
  - Jak mogę ci się odwdzięczyć? - zapytała z typowym dla siebie uśmiechem psotnicy, kładąc paluszek na ustach Marcina.
  - Wiesz... - zaczął chłopak, liżąc rączkę dziewczyny. - Zawsze marzyłem o twoich nogach.
  Mówiąc to spojrzał na jej szpilki, w których spoczywały drobne stópki w białych pończochach.
  - Zrobisz mi nimi dobrze? - poprosił z wyraźnym błaganiem w głosie.
  Miałem wtedy nadzieję, że zaraz obudzę się w swoim łóżku, że to wszystko okaże się tylko złym snem. Ale koszmar trwał dalej.
  - Z chęcią - szepnęła zmysłowo Ola i popchnęła kolegę na fotel, stojący naprzeciwko łóżka. Na samym łóżku usiadła dziewczyna i z zainteresowaniem obserwowała, jak chłopak zdejmuje dżinsy, a następnie bokserki. Z mojej perspektywy wszystko było doskonale widoczne. Wiedziałem, że ktoś może mnie zauważyć, ale w zasadzie prawie w ogóle się tym nie przejmowałem. Patrzyłem osłupiały.
  Ola zdjęła spódniczkę i rzuciła ją w róg łóżka. Dziewczęcym ruchem odrzuciła do tyłu rozpuszczone włosy, pośliniła obficie swoje kuszące rączki i objęła nimi stojącego na baczność penisa kolegi, pochyliwszy się nad jego kroczem.  
  - Och... - westchnął Marcin.
  Ślicznotka dokładnie rozprowadziła ślinę po czubku członka i ściągnęła napletek na sam dół. Wtedy wróciła do poprzedniej pozycji i, śmiejąc się zalotnie, zdjęła szpilki ze swoich nóżek i zaczęła obmacywać swoje stopy, opięte cienkim materiałem białych pończoch.
  - Proszę, obciągnij mi. Nie wytrzymam już dłużej - błagał oniemiały chłopak.
  - Nie tak prędko, łobuzie - odparła Ola tonem księżniczki. - Najpierw moje nogi muszą się troszkę zrelaksować. A ty sobie popatrzysz.
  Założyła nogę na nogę i namiętnymi ruchami masowała swoje powabne ciałko. Dobrze znałem tę pozę. Ola była najbardziej uwodzicielską dziewczyną, jaką znałem, i samymi ruchami potrafiła doprowadzić mnie do wrzenia. Ale nie przypuszczałem, że zrobi to samo z kimś innym. Patrząc na to, poczułem, że mi też robi się twardo w spodniach.
  - Mmmm, patrz jak mi dobrze... - mruczała seksownie.
  Drobne stópki wyginały się w figlarnych ruchach, podczas gdy ślicznotka obmacywała je dłońmi. Po chwili chwyciła od góry materiał lewej pończoszki i powoli zaczęła ją ściągać, patrząc Marcinowi w oczy. Kiedy nóżka była już prawie bosa, Ola nagle przerwała czynność i zaczęła bawić się materiałem pończochy. Miętosiła ją w paluszkach, lizała języczkiem, by wreszcie pozwolić jej do końca zsunąć się ze stopy. To samo uczyniła z drugą pończoszką, w żadnym momencie się nie spiesząc. Marcin musiał przeżywać prawdziwe tortury, wpatrując się w te gorące, zgrabne nóżki, bawiące się niegrzecznie na jego oczach. Gdy obie stopy były już bose, dziewczyna zaczęła jeździć dłońmi po swojej idealnie gładkiej skórze i ponownie masować własne ciało.  
  - Wiesz, Adam też lubi moje stópki - powiedziała seksownym głosem. - Czuję się trochę winna, że patrzy na nie ktoś inny. Ale grzeszna zabawa jest najlepsza, prawda? - zapytała kusicielsko, oblizując usteczka i kładąc nogi tuż obok kutasa kolegi.
  Marcin chciał odpowiedzieć, ale nie mógł się zdobyć na wypowiedzenie żadnego słowa. Jego twarz wykrzywiała się w grymasie próbującym stłumić orgazm. Ola doprowadziła go już na skraj rozkoszy.
  - Oj, kotku. Pomogę ci wyrzucić z siebie tę przyjemność. Uuuu, tak... odpręż się, mmmm...
  Przeciągnęła się wdzięcznie, napinając w powietrzu swoje nóżki, a następnie pochwyciła stopami przekrwionego członka, mocno napinając napletek. Mruknęła.
  Marcin na pewno chciał wytrzymać dłużej. Ale po prostu nie mógł. Patrząc na rozkoszne spojrzenie ślicznotki i na obejmujące jego kutasa powabne nogi, zaczął się momentalnie trząść w szczytowej ekstazie. Sperma trysnęła na dziewczęce ciałko gwałtownymi seriami.
  Wtedy nie wytrzymałem. Nagłym ruchem otworzyłem drzwi i wparowałem do środka. Przede mną w fotelu, ciężko oddychając, siedział mój najlepszy kumpel, a naprzeciw niego moja dziewczyna, z jego nasieniem na stopach.
  - O Boże, Adam... - zdołała wyszeptać Ola.

Angielski dla licealistki – seks telefon

Tak się składa, że udzielam prywatnych lekcji języka angielskiego. Nazbierałem już kilku stałych klientów, więc mogę powiedzieć, że korepetycje stały się moim źródłem utrzymania. Moją ulubiona uczennica jest Magda. Chodzi do liceum, gdzie jest bardzo popularna wśród chłopców. Nie bez przyczyny. Magda jest bardzo atrakcyjną blondynką o wspaniałych kształtach. Ma długie blond włosy, które swobodnie spływają po jej plecach aż do jej rewelacyjnie wyglądającej pupy. Cechuje ją niesamowity entuzjazm w byciu i jest jedną z tych osób, które potrafią rozweselić nawet największego smutasa. Pilnie słucha moich wykładów i mówi, że świetnie uczę angielskiego. Gdy była u mnie ostatni raz, ubrała się inaczej niż zwykle. Miała na sobie bardzo krótką spódniczkę i cienką bluzkę, spod której prześwitywał zarys stanika obejmującego obfity biust. Nie mogłem się powstrzymać przed zerkaniem na jej ponętne piersi. Oczami wyobraźni widziałem siebie, jak pieszczę te kule rozkoszy.

Magda musiała zauważyć moje skrywane zainteresowanie, bo uśmiechnęła się lekko i westchnęła głośno, co sprawiło, że jej piersi zafalowały uroczo pod jej bluzką. W tym momencie uświadomiłem sobie, że gapiłem się na jej cycki zamiast koncentrować się na lekcji. Zawstydzony szybko skierowałem wzrok z powrotem na książkę i zacząłem tłumaczyć jej zastosowanie trzeciego trybu warunkowego. Magda jednak wydała się już nie zwracać większej uwagi na lekcję, ale tajemniczo się uśmiechała. Zapytałem więc:

  • Coś źle ci wytłumaczyłem?
    Dziewczyna uśmiechnęła się bardziej i powiedziała:
  • Nie, wręcz przeciwnie, świetnie mi to wszystko wytłumaczyłeś, tylko…
  • Co tylko? – zapytałem, zachęcając ją do mówienia dalej.
  • Wiesz, zauważyłam jak na mnie patrzysz…
    Eh, nie było wyjścia. Musiałem się przyznać.
  • No tak, wiesz, dzisiaj ubrałaś się inaczej i nie mogłem tego nie zauważyć. Mam nadzieję, że nie jesteś zła? – zapytałem niepewnie.
  • Nie, co ty, pochlebia mi to, bo tak naprawdę, to ubrałam się tak dla ciebie trochę – powiedziała Magda lekko speszonym głosem.
  • Naprawdę? – zapytałem, udając zdziwienie.
  • No tak, bo wiesz, podoba mi się nie tylko to, jak prowadzisz lekcje, ale też ty… – przyznała nieśmiało.
    Poczułem się dumny, ze mówi to tak seksowna laska.
  • Cieszę się, że tak mówisz. Ale myślałem, że masz chłopaka, w końcu zawsze widzę cię w otoczeniu największych przystojniaków w twojej szkole.
  • No tak, ale oni są wszyscy tacy niewrażliwi, nie potrafią rozmawiać z kobietą tak jak ty. Przy tobie czuję się bezpiecznie i sama z chęcią uczę się tego angielskiego.
    Te słowa wyraźnie podbudowały moje ego. Byłem od niej prawie 10 lat starszy, więc wcześniej nie dopuszczałem raczej myśli, że moglibyśmy być razem, ale skoro jej się podobałem, postanowiłem posunąć sprawy dalej.
  • Naprawdę mi miło, że tak uważasz. Wiesz, ty mi się też podobasz. Może więc uznamy to spotkanie za naszą pierwszą randkę?
    Magda roześmiała się uroczo. Widząc moje zainteresowanie, odprężyła się i śmielej spojrzała mi w oczy.
  • Nie mam nic przeciwko. Fajnie, że chcesz być moim chłopakiem. Zawsze marzyłam o kimś starszym, o prawdziwym mężczyźnie.
  • No, to mogę być twoim mężczyzną, jeśli tylko chcesz – powiedziałem z nieukrywaną radością. – Skoro już jesteśmy razem, może odstawimy książki i zajmiemy się bardziej przyjemnymi sprawami. – powiedziałem, mając nadzieję, że dojdzie czegoś więcej, bo poczułem jak moja pała stwardniała nieco w spodniach.
  • Eh, a co masz na myśli? – zapytała Magda, podejrzewając, że chcę się do niej przystawić.
  • Masz coś, czego mi brakuje od dawna – powiedziałem, patrząc jej głęboko w oczy
  • Eh, nie wiem, o co ci chodzi, musisz mi powiedzieć. – Dziewczyna nie ułatwiała mi, bo chciała usłyszeć ode mnie, jak ją pożądam.
  • No wiesz, nie mogę oprzeć się widokowi twoich piersi pod tą cienką bluzeczką. Może pozwolisz mi zobaczyć je lepiej? – zapytałem, wiedząc, że Magda się mi już nie oprze.
  • Oh, moje piersi ci się podobają? – Magda udała zdziwienie. No dobrze, skoro tak, to zdejmę bluzkę i będziesz mógł je lepiej zobaczyć – powiedziała ze słodkim uśmiechem.
    Do tego momentu nieźle się już napaliłem i nie mogłem się doczekać, gdy ujrzę jej piękne cycki w całej okazałości.
    Magda powoli zdejmowała bluzkę, budując napięcie, co sprawiło, że mój kutas zaczął domagać się wypuszczenia na wolność. Wkrótce moim oczom ukazała się para cudownie jędrnych piersi, na których odważnie sterczały sutki. Widać było, że Magda sama była już podniecona i zbliżyła się do mnie, aby zachęcić mnie do zajęcia się jej skarbami.
  • Jak ci się podobają? – zapytała.
  • Są zajebiste, nigdy nie widziałem piękniejszych piersi! – powiedziałem zgodnie z prawdą.
  • Cieszę się, że ci się podobają. Jeśli tylko chcesz, możesz się nimi zająć, bo bardzo pragną męskiego dotyku.
    Nie zwlekając, szybko wyciągnąłem ręce i położyłem je na cyckach Magdy. Były takie jędrne. Poczułem nieodparta chęć, by ich skosztować, więc bez pytania pochyliłem głowę i przyssałem ją do jednej piersi, by zakosztować młodzieńczego biustu. Dziewczyna westchnęła z rokoszy, jakie sprawił jej kontakt moich ust z jej młodymi piersiami.
  • O tak, ssij je mocno, to cudowne uczucie! – powiedziała głośno Magda.
    Sprawnie wykonałem jej polecenie i zacząłem ssać jej sutek z pasją. Po chwili przeniosłem swoją uwagą na drugą pierś i z całym zaangażowaniem rozpocząłem jej pieszczenie. Magda nie posiadała się z radości.
  • Boże, jak to mnie podnieca! Moja cipka jest już całkiem wilgotna, jeśli mógłbyś się nią zajęć, byłabym wniebowzięta!
    Zachęcony perspektywą dostąpienia niebiańskiej rozkoszy, zacząłem dobierać się do ukrytych w jej spódniczce majtek, aż wkrótce ściągnąłem je w dół i zdobyłem dostęp do jej mokrej cipki. Moje palce krążyły po jej muszelce, drażniąc łechtaczkę, co wywołało głośne jęki u dziewczyny. Była już bardzo podniecona, bo zaczęła poruszać biodrami w kierunku mojej ręki. Powoli wsunąłem w jej ciasną dziurkę jeden palec, a wkrótce dołączyłem i drugi, bo jej młoda cipka świetnie się nawilżyła i zapraszała do śmiałej penetracji. Zacząłem poruszać palcami w jej wnętrzu, patrząc w jej oczy i ciesząc się z przyjemności, jaką jej dawałem. Magda wiła się w rozkoszy i nagle powiedziała:
  • Możesz we mnie wejść teraz, jeśli ci stoi.
    Mój kutas nie był całkiem twardy, wiec powiedziałem:
  • Myślę, że jeśli mój kutas poczuje dotyk twojej rączki, to stanie jeszcze bardziej. Magda nie wahała się długo i szybko uklękła przede mną, opuszczając mi spodnie i uwalniając mojego dorodnego ptaka.
  • Ale masz dużego kutasa. Jestem pod wrażeniem. Nie mogę się doczekać, jak wsadzisz mi go głęboko w pizdę!
    Mój chuj stwardniaj na te słowa i miałem ochotę wsadzić go w jej pizdę od razu, ale Magda złapała go i dość mocno zaczęła go trzepać.
  • Lubisz jak trzepię ci konia?
  • Hmm, to wspaniałe uczucie – przyznałem. Ale byłoby jeszcze przyjemniej, gdybyś zrobiła coś jeszcze.
    Dziewczyna zrozumiała aluzję i zbliżyła usta do mojego fiuta, trącając go językiem kilka razy. To mnie bardzo podnieciło i złapałem Magdę za głowę, by wepchnąć jej chuja w buzię. Nie opierała się, tylko otwarła szeroko usta i wsunęła sobie mojego kutasa aż po gardło.
  • Niezła z ciebie lodziara. – powiedziałem z uznaniem, rozkoszując się cudownymi doznaniami.
    Magda potrzymała mojego kutasa głęboko w buzi przez kilka sekund, a potem cofnęła usta i zaczęła ssać tylko główkę, jednocześnie pieszcząc trzon swoją rączką. Robienie loda świetnie jej wychodziło.
  • Teraz jestem już na maksa podniecony – powiedziałem – mogę cię teraz wyruchać na całego!
  • Wspaniale! – wykrzyknęła Magda, przerywając obciąganie, i odwróciła się tyłem do mnie, prezentując mi swoją okazałą pupcię. Nie marnując ani chwili, chwyciłem za jej tyłek i skierowałem chuja do jej cipci. Szybko znalazłem się w jej wnętrzu i zabrałem się do ostrego rżnięcia. Najpierw powoli wsuwałem i wysuwałem kutasa, aż stopniowo nabrałem rozpędu i po chwili mój chuj bardzo szybko wysuwał się i znikał w jej cipie aż miło było patrzeć. Magdzie wyraźnie podobało się to jebanie, bo zaczęła głośno jęczeć i aktywnie nabijać się na moje biodra. Jej cycki falowały w rytm rozkosznych posunięć, więc pochyliłem się do przodu, by objąć je rękoma i pomiętosić porządnie. Było to źródłem dodatkowej przyjemności dla Magdy.
  • Tak, ugniataj mi cycki, bardzo mnie to podnieca! – wykrzyknęła dziewczyna.
    Zwiększyłem więc nacisk rąk i ugniatałem jej młode piersi jak ciasto, jednocześnie wykonując mocniejsze pchnięcia w jej rozkoszną picz. Czułem jak w moich jajach rośnie ciśnienie i wiedziałem, że wkrótce z kutasa wydobędzie się gorąca lawa spermy. Magda przeczuwając, co się święci, powiedziała:
  • Pierdol mnie do końca, spuść się w mojej piździe. Chcę poczuć twoje soki!

Wolałbym spuścić się jej na twarz, żeby zobaczyć jak moja sperma błyszczy się na jej policzkach, ale skoro Magda chciała, bym doszedł w niej, to przyśpieszyłem pierdolenie aż w końcu trysnąłem w jej środku falą gorącego nasienia, które rozlało się w całej jej cipie. W tej samej chwili ciało Magdy się wygięło i jęknęła w niebiańskiej rozkoszy, przeżywając wielki orgazm. Wysunąłem z niej kutasa, a Magda jeszcze miała siły, by włożyć go sobie do buzi i wylizać resztki spermy, wspaniale czyszcząc mojego fiuta. Z uśmiechem na ustach dziewczyna wstała i dała mi czułego buziaka. Odwdzięczyłem się jej tym samym i nasze ciała jeszcze pozostały w uścisku przez jakiś czas. Potem ubraliśmy się i postanowiliśmy pouczyć się jeszcze angielskiego trochę, bo w końcu to właśnie ten język nas połączył 🙂

Przygoda z siostrą seks telefon

Mam na imię Marcin, mam 20 lat, jestem dobrze zbudowanym wysokim facetem (192cm, 85kg). Od dziecka jestem nieśmiały przez co zawsze miałem problemy ze znalezieniem sobie dziewczyny. Gdy skończyłem 15 lat zacząłem interesować się swoim „interesem” i regularnie, codziennie walić konia.Częstym obiektem moich wizji były koleżanki ze szkoły, ale także moja starsza o kilka lat siostra, Marta.Pewnego razu nawet nakryła mnie podczas „zabawy”, jednakże szybko wyszła i nie rozmawialiśmy na ten temat. Po mojej 18-stce, siostra wyprowadziła się z chłopakiem do swojego świeżo zakupionego mieszkania. Widywałem ją co raz rzadziej przez co powoli zapominałem o niej w swoich codziennych wieczornych fantazjach.

Przejdźmy jednak do teraźniejszości, obecnie Marta ma 25 lat, wzrost około 175cm, pokaźne piersi (rozmiar stanika 75D) i smukłą sylwetkę. Ostatnimi czasy często prosiła mnie, abym popilnował ich mieszkania podczas gdy wyjeżdżali do rodziny na wieś. W ten sposób moje nastoletnie wizje wróciły, znalazłem na jej laptopie kilka zdjęć na których była ubrana w seksowną bieliznę i zacząłem walić w ich łóżku. Po pewnym czasie urozmaiciłem tą zabawę, znalazłem w szafie jej seksowne czarne koronkowe majteczki i czarny koronkowy stanik, bawiłem się różnymi sposobami, wąchałem, lizałem, obwiązywałem mojego 18cm kutasa i trzepałem. Starałem się zrobić tak, aby dobrze wytrzeć ślady nasienia, żeby nie zostać wykrytym. Przez moją nieśmiałość byłem ciągle prawiczkiem i walenie konia było moją jedyną przyjemnością seksualną.
Pewnego dnia gdy leżałem na łóżku w swoim pokoju, zadzwonił telefon:

-Marcin, zawieziesz nas dzisiaj na imprezę? – spytała Marta
-Nie ma sprawy i tak nie mam co robić – odpowiedziałem
-To bądź o 21, dzięki – rzuciła na koniec
-Ok, nie ma za co

Równo o 21 czekałem pod ich blokiem. Wyszedł jej chłopak, Marek i wsiadając powiedział że Marta za chwile przyjdzie. Był facetem średniego wzrostu, dość szczupłym i trochę starszym od niej. Po chwili wyszła Marta, była ubrana w czerwoną spódniczkę do kolan, czarną koszulę z kilkoma rozpiętymi guzikami które sprawiały że jej dekolt wyglądał bardzo kusząco. Ten widok sprawił że mój członek zesztywniał i zaczął rosnąć… Zawiozłem ich we wskazane miejsce i zostałem poinformowany iż w razie jakbym miał czas później to zadzwonią do mnie w sprawie powrotu. Wróciłem do domu, kutas ciągle sterczał i prosił się o solidne strzepanie, jednakże postanowiłem go trochę podrażnić, poszedłem coś zjeść i obejrzeć film, zostawiając zabawę na później. Była godzina 1:00, otworzyłem w telefonie zdjęcia Marty i wyobrażałem sobie dziki seks z jej udziałem, gdy nagle oglądanie przerwało mi połączenie od bohaterki mej fantazji…

-Marcin, możesz przyjechać? Źle się czuje i chcę już do domu – powiedziała lekko podpitym głosem

  • Nie ma sprawy, będę za 10 minut.

Ubrałem się szybko i popędziłem w docelowe miejsce. Siostra wyszła sama, Marek nie zamierzał jeszcze iść, gdyż świetnie się bawił. Była już lekko wcięta, więc po przyjeździe pomogłem jej wysiąść i zaprowadziłem do mieszkania. Gdy znaleźliśmy się w środku, przeprosiła mnie i poszła spać do pokoju. Miałem jechać już do domu, jednakże jej widok sprawił że moja pała znowu stała sztywno i kusiło, aby wejść do sypialni i się jej dokładnie przyjrzeć. Po cichu otworzyłem drzwi i usiadłem na brzegu łóżka. Paliła się nocna lampka przez co widziałem dosyć dobrze jej seksowne ciało. Spała na plecach, ręce miała ułożone wzdłuż ciała i włosy w lekkim nieładzie. Ogromna ochota sprawiała, że pokusa dobrania się do niej stawała się co raz większa… Delikatnie podwinąłem jej spódniczkę i ujrzałem czarne majtki, które były idealnie dopasowane. Jedną ręką przytrzymałem spódniczkę a drugą ręką rozpiąłem swoje spodnie, wyjąłem twardego członka i powoli zacząłem walić. Po chwili przesunąłem się wyżej i powolnie rozpinać guziki z jej czarnej koszuli pod którą ukazał się czarny biustonosz. Pobudziło to dodatkowo kutaska, który już powoli szykował się do finiszu. Postanowiłem pójść o krok dalej i poszukałem w domu kawałek sznurka, związałem ręce Marty i przymocowałem do oparcia łózka, które było wykończone wzorem wykonanym z metalu. Byłem ostro pobudzony, nie myślałem o tym co robię i że w każdej chwili może wrócić Marek i nas nakryć, w tej chwili liczyła się tylko moja żądza seksu. Wróciłem do rozpiętej już koszuli i powoli dobierałem się do piersi. Uciskałem każdą z nich przez materiał, siostra zaczęła głębiej oddychać, wyjąłem je na wierzch i ścisnąłem obiema rękoma a mój język powędrował na sterczącę sutki liżąc je szybkim tempem. Marta nagle przebudziła się i była mocno zaszokowana widokiem, który ujrzała.

-Marcin, co Ty kurwa robisz?! Jesteś moim bratem! – krzyknęła
-Cicho bądź… – szepnąłem cicho

  • Przestań i mnie rozwiąż! – odparła próbując jednocześnie się uwolnić
    Włożyłem jedną rękę pod jej majteczki i wbiłem głęboko kilka paluszków szybko posuwając, jej cipka była już dosyć mokra.
  • Mam przestać? – powiedziałem ciągle posuwając jej myszkę
  • Ohh… – wydyszała z rozkoszy

Wstałem i usiadłem na jej brzuchu, wciskając kutasa pomiędzy dwie duże piersi, przesuwałem go najpierw powoli, po czym zacząłem co raz szybciej. Marta mruczała co raz głośniej, po chwili przestałem i usiadłem obok.
-I co, podoba się? – spytałem
-Tak, zerżnij mnie, proszę – odparła spragnionym głosem

Była już bardzo rozgrzana jednak ja postanowiłem ją trochę poddenerwować. Lata walenia konia przy pornolach sprawiły, że domyślałem się jak zadowolić kobietę. Nachyliłem głowę obok jej wilgotnej szparki i powolnymi ruchami języka lizałem okolice jej muszelki, aby ją rozdrażnić. Przesuwałem się powoli, omijając brzegi jej dziurki, z której wydobywały się co raz większe ilości soczków. Zaczęła co raz szybciej oddychać i denerwować się.
-Przestań! Włóż go i rżnij mnie! – wydyszała

Przesunąłem się wyżej, pieściłem jej brzuszek, delikatnie przesuwałem się po piersiach omijając twarde sutki, następnie zacząłem ocierać członkiem o jej usta, próbowała go złapać otwierając usta i wychylając głowę do przodu, ale nie mogła go chwycić, gdyż odsuwałem go od tyłu, jedynie muskała jego główkę ustami. Postanowiłem zakończyć jej cierpienia i rozwiązałem jej ręce. Rzuciła się na mnie, usiadła na mej twarzy i przyssała drapieżnie do kutasa. Wzięła go całego do ust, język przesuwał się z góry na dół masując każdą jego część, chwyciła samą główkę ustami i zgwałciła ją szybkimi ruchami języczka. Jednocześnie przyciskała swoją cipkę do moich ust, przesunąłem jej majtki i zacząłem zbierać językiem jej płyny wydobywające się z wnętrza. Po chwili wstała i szybkim ruchem nabiła się na pałę, wzdychając przy tym z ulgi. Ujeżdżała go dziko i nachylała się nade mną, abym zajął się jej cycuszkami. Podgryzałem jej sutki, ściskałem je mocno i uciskałem jej pośladki, co jakiś uderzając klapsa, aby ją dodatkowo zachęcić do szybszego podskakiwania. Gdy opadła już z sił, położyła się na łóżku, przygniotłem ją swoim ciałem, oplotła mnie nogami i podniosłem się razem z nią łapiąc ją za pośladki i dociskając do ściany. Całowaliśmy się namiętnie w tej pozycji, po czym docisnąłem ją mocno i zacząłem wpychać dużego z całej siły, powoli, jednak mocnymi ruchami. Następnie poszliśmy do kuchni, oparłem ją o stół, przycisnąłem ją do niego tak że jej cycki dokładnie przylegały i wbiłem kutasa od tyłu jednocześnie ciągnąc jej głowę do tylu trzymając za włosy. Pierdoliłem ją co raz szybciej i mocniej, zakrywając usta jedną ręką, aby nie obudzić sąsiadów jej głośnym krzykiem rozkoszy. Gdy czułem że moja pała jest gotowa do strzału, wyjąłem ją i włożyłem całą do buzi Marty dociskając jej głowę do końca. Fala spermy zalała jej usta, część połknęła, a część wmasowała w piersi. Nagle rozległo się pukanie do drzwi.

-Marta, otwórz, zapomniałem kluczy – powiedział Marek stojący za drzwiami

  • Już otwieram, jestem w łazience – odparła zaskoczona i speszona całą sytuacją.
  • Marcin, podciągaj bokserki i przykryj się kocem w salonie, jak coś to spałeś – szepnęła cicho
    Szybko rozłożyłem koc na kanapie w salonie i położyłem się do snu. Marta poprawiła stanik, majtki, zdjęła koszulę i szybko przemyła ciało w łazience po czym otworzyła drzwi.
  • Cześć kochanie, jak się bawiłeś? Marcin był zmęczony i położył się w salonie – rzekła Marta
  • Ok, było spoko, ale padam z nóg, idę spać – odparł Marek

Zgwałcona i zadowolona licealistka – Seks telefon

Odkąd pamiętam zawsze miałam różne fantazje sexualne w mojej głowie. Niestety tylko w mojej głowie bo bałam się je realizować. Jedną z takich fantazji to fantazja na temat ostrego sexu z nieznajomym lub gwałtu. Nie wiem czy dużo dziewczyn tak ma ale mnie to kręci, lubie czytać opowiadania na ten temat lub oglądać pornosy z ostrym sexem. Wtedy zawsze wczuwam się w to co musi czuć taka laska. W realnym życiu byłam przeciętna osiemnastoletnią dziewczyną. Chodziłam do liceum a moje zycie sexualne było jakby uśpione, dziewictwo straciłam z chłopakiem poznanym dwa lata temu na wakacjach, a oprócz niego miałam jeszcze jednego chlopaka z ktorym uprawiałam sex. Chociaż słowo sex to za dużo powiedziane, przeleciał mnie jak byłam pijana na urodzinach koleżanki. Na tym się kończy moje doświadczenie w kontaktach damsko-męskich. Za to w mojej głowie kryło się sporo fantazji które sobie wyobrażałam podczas masturbacji. A robiłam to dosyć często, prawie co noc. Nawet masturbacja i moje fantazje mi wystarczały, nie czułam potrzeby żeby mieć teraz chłopaka na stałe, za to coraz częściej wyobrażałam sobie że jestem ostro rżnięta przez nieznajomego mężczyzne. Zdarzało mi się nawet sama prowokować takie sytuacje kręcąc się po nieciekawych okolicach wieczorami, niestety nie zdarzyło się nic aż do pewnego dnia. Był to wiosenny piątkowy wieczór, wracałam właśnie z korepetycji z matematyki. Nie spieszyło mi się do domu a pozatym rodziców i tak nie było bo pojechali na imieniny do znajomych. Do mojej głowy znowu przyszła myśl o tym że bierze mnie ostro jakiś obcy mężczyzna. Jadąc tak autobusem i myśląc o tym postanowiłam że wysiąde kilka przystanków wcześniej i pójde na spacer koło zalewu. O tej godzinie nikt już się tam raczej nie kręci, może poza jakimiś parami uprawiającymi czasem sex. A okolica sprzyja ku temu bo porośnieta krzakami i daleko od zabudowań. Może będe miała szczęście i podejrze jakąś pare zabawiającą się a może… Tego dnia ubrana byłam w ciemnie opinajace dzinsy, jasny cienki sweterek, na to lekka niebieska kurtka a pod szyja apaszka. Moje ciemnoblond włosy związane były w kucyk.
Z zamyślenia wyrwał mnie zatrzymujący się autobus. Szybko wstałam i wysiadłam, kątem oka widziałam że wysiadł ktoś jeszcze ale nawet nie odwracałąm się żeby sprawdzić kto to, tylko poszłam przed siebie, kierując się w strone ciemnej alejki obok zalewu. Powolnym krokiem szłam ciemną ścieżką rozmyślając nad tym jakbym teraz kogoś spotkała, jak bym zareagowała. Szum drzew, krzaków, ciemność i chłód ciągnący od wody spowodował lekkie uczucie strachu i niepewności. Było całkowicie ciemno, jedynie jakieś przebłyski światła latarni przebijały się przez kołyszące na wietrze drzewa. W tym wszyskim usłyszałam że ktoś za mną idzie. Chciałam się odwrócić i dyskretnie zobaczyć, ale przez tą ciemność nie było nic widać, jedynie lekki zarys sylwetki… męskiej sylwetki. Przestraszyłam się że moje fantazje mogą dziś stać się realne. Byłam już daleko w ciemnym gęsto porośniętym parku obok zalewu, z dala od zabudowań. Jakbym teraz chciała to mogłam skręcić w boczną alejke prowadzącą do głównej ulicy, która była dobrze oświetlona, więc tam nie groziło by mi niebezpieczeństwo. Ale podobało mi się to, ta niepewność i strach. Zaczęło mnie to podniecać, taka mieszanka strachu i podniecenia. w Końcu tyle razy o tym fantazjowałam. Widziałam że całyczas za mną idzie i że przyspieszył bo słyszałam jego kroki coraz bliżej mnie. Odwróciłam się dyskretnie i zobaczyłam sporą postać w ciemnym ubraniu z kapturem na głowie. Był coraz bliżej mnie, bo już mogłam usłuszeć jak oddycha. Strach i napięcie było coraz większe. Gdy nagle poczułam mocne szarpnięcie za ramie. Nie zdąrzyłam wydusić słowa gdy napastnik złapał mnie za szyje ściskając mocno pociągnął mnie w strone zarośli. Przycisnął mnie do jakiegoś drzewa i wydyszał: MASZ BYĆ CICHO SZMATO. Trzymając mnie za szyje dusił mnie a drugą ręke wsunął między moje nogi i mocno masował i pocierał moją cipke przez spodnie. Dyszał przy tym, i czuć było od niego alkohol. Nie widziałam twarzy bo kaptur wszystko zasłaniał. Był silny, nie mogłam się poruszyć, dociskał mnie za szyje do drzewa i obmacywał. Po chwili szarpnął mną mocno tak że upadłam na ziemie. Położył się na mnie paraliżując moje ruchy. Był silny i brutalny. Czułam jak zaczyna odpinać moje spodnie. Próbowałam się wyrwać bo mimo że nie raz o tym fantazjowałam, to teraz byłam przerażona. Czułam że spodnie już rozpięte. Kilkoma mocnymi szarpnięciami zsunął je niżej niz kolana. Jedną nogawke zdjął mi calkowicie, przy okazji ściągając mi but. Dyszał tak i rozpinał swój rozporek. Jedną ręką trzymał moje dłonie tuż nad głową a druga zaczął masowac mnie po cipce. Poślinił palce i mocno pocierał. Nie stawiałam oporu gdy rozsunął moje nogi. Przerażenie i strach zaczęło przeradzać się w podniecenie. Czułam nawet że moja cipka robi się wilgotna. Poczułam nagle jak dotyka swoim twardym kutasem o moją cipke. Pomógł sobie ręką przycisnął go i mocnym pchnięciem wszedł we mnie. Aż krzyknęłam z bólu. Kazał mi się zamknąć. Wycofał się i znowu mocnym pchnięciem we mnie wszedł. Czułam jak dobija głęboko a moja muszelka jest rozciągana do granic możliwości. Miał ogromnego kutasa tak mi się wydawało albo to moja cipka tak się zacisnęła. Z każym mocnym pchnięciem ból był coraz mniejszy. Zaczęłam odczuwać przyjemność aż sama unosiłam lekko biodra by miał wygodniej i mocniej we mnie wchodził. Posuwał mnie ostro i mocno dysząc głośno przy tym. Jego duży kutas wchodził we mnie mocno i głęboko. Czułam całkowite wypełnienie. Posuwał mnie jak szmate a mi się to podobało. Obok jego dyszenia słychać było i moje ciche pojękiwania. Usłyszał to i potraktował jako przyzwolenie, wiedział że sprawia mi przyjemność. Już się nie bałam. Czułam jak przyspiesza jeszcze. Wbijał się we mnie brutalnie. Puścił moje ręce, a swoją dłoń położył na moich ustach. Czułam tą silną dłoń, dusił mnie lekko zatykając dopływ powietrza. Poczułam jeszcze mocniejsze pchnięcia, i jego coraz głośniejsze dyszenie. Ja też czułam pulsowanie mojej cipki i jak dostaje orgazmu. Cipka zaciskała się i pulsowała. Po chwili i mój nieznajomy wbił się głęboko i jęknął a ja poczułam pulsowanie kutasa i to jak zalewa wnętrze mojej cipki cieplutkim płynem. Jeszcze kilka pchnięć i wyszedł ze mnie, zapiął rozporek. Na odchodne powiedział DOBRA SUKA Z CIEBIE i poszedł. Ja leżałam chwile i nie mogłam się pozbierać. Powoli załozyłam spodnie, i buta. Podniosłam się i otrzepałam z ziemi i trawy. Nie mogłąm zebrać myśli po tym co się stało. Zrealizowałam swoją fantazje. Powolnym krokiem zaczęłam kierowąć się w strone ulicy. Czułam wilgom miedzy nogami, to pewnie jego sperma wypływała z cipki, bo przecież spuścił się we mnie. Gdy doszłam do ulicy akurat jechał autobus, prawie pusty. Szybko wsiadłam i pojechałam do domu. W domu rozebrałam sie, zdjełąm ubranie i majtki całe w spermie. Szybko wskoczyłam pod prysznic umyć się i umyc moją obolałą cipke z resztek spermy. Mimo wszystko byłam zadowolona, może kiedys to powtórze.

Igraszki w szpitalu – sex telefon

Miałem wtedy 16 lat, była zima, a ja oczywiście chodziłem bez szalika, czapki i z rozpiętą kurtką. Skończyło się to dla mnie zapaleniem płuc I wizytą u lekarza.
W szpitalu doktor powiedziała że konieczne jest bym został na oddziale.
Głównie dlatego gdyż miałem wysoką gorączkę a w domu trudno ją zbić.
Mimo choroby byłem w dobrym nastroju ponieważ mogłem odpocząć trochę od szkoły.
Zostałem położony w pustej sali z telewizorem co mnie bardzo ucieszyło. Obok mnie wszystkie sale były wolne dopiero 3 pokoje obok leżał pacjent. Cieszyło mnie to, ponieważ dzięki temu nie byłem zmuszony wysłuchiwać chrechania i smarkania chorych lecz z drugiej strony czułem się lekko samotny. W szpitalu rodzina odwiedzała mnie tylko po południu także prawie całe dnie spędzałem sam oczywiście pomijając obecność lekarzy i pielęgniarek. A jeśli już o nich mowa to było tam kilka ładnych sióstr.
Szczególnie jedna (Kasia – wiem bo miała napisane na plakietce), która miała zmianę od 17 do 12 w nocy. Wspomniałem o niej ponieważ miałem z nią szczególne relacje 😀
Ale może zacznijmy od początku.
Miałem codziennie 3 obchody o 11, 15 i 20. Podczas obchodu o 20 lekarzowi towarzyszyła właśnie owa pielęgniarka Kasia. Była to lekko puszysta brunetka gdzieś po 30estce. Miała bardzo duże piersi oraz piękną pupę. Była ubrana w fartuch, krótką spódnicę (którą nosiła mimo że na dworze było – 15 stopni) oraz ładny sweterek.
Na jej palcu nie było obrączki więc chyba była wolna. Nie ukrywam że bardzo podniecał mnie jej widok.
Podczas obchodu Kasia dziwnie mnie obserwowała lecz sprawiała miłe wrażenie ponieważ czule się do mnie uśmiechała oraz zagadywała.
Nawet mówiła do mnie po imieniu.
3 dnia pobytu w szpitalu nie mogłem zasnąć, a dodatkowo w TV leciał fajny pornos.
Postanowiłem się więc zabawić, a więc zwalić sobie konia. Pech chciał że akurat na sale weszła Kasia. Najszybciej jak mogłem schowałem penisa w pidżamę, przykryłem się kołdrą i przełączyłem kanał. Mimo wszystko byłem za wolny i pielęgniarka domyśliła się co robiłem. Lekko się zarumieniła i zapytała.

  • Co, nie możesz zasnąć.
  • Yyyy no trochę niezbyt. Odpowiedziałem zawstydzony.
  • Spróbuj zasnąć. Odpowiedziała i poszła.
    Nazajutrz wieczorem znowu przyszła pora na obchód podczas którego dostawałem zastrzyki.
    Lecz tym razem do pokoju weszła tylko Kasia, a doktora nie było.
  • Doktora coś zatrzymało także tylko ja dziś zajmuję się obchodem. Powiedziała żartobliwym tonem.
    Ja tylko nieśmiało się uśmiechnąłem cały czas zawstydzony tym co stało się wczoraj.
  • No dobrze pora na zastrzyk, tym razem w pupę ponieważ w rękę coś na ciebie nie działają.
  • Yyyy no dobrze. Mówiąc to myślałem, że tylko lekko zsunę bokserki.
  • Wstań.
    Ja zrobiłem co kazała a ona lekko zsunęła mi bokserki.
  • Hmmm nie ma żadnej żyły. Mówiąc to zsunęła mi całe bokserki niby w poszukiwaniu żyły tak, że od pasa w dół byłem zupełnie goły.
    Niesamowicie się zawstydziłem i byłem lekko zaszokowany.
    Pomyślałem też, że przecież na pupie nigdy nie widać żył i to wszystko to ściema.
    Tak czy siak stałem przednią goły z penisem na wierzchu.
  • Trzeba będzie zrobić zastrzyk w udo, odkręć się do mnie przodem.
    Podciągnąłem więc bokserki i odkręciłem się.
  • Ale opuść te majtki bo jak ja Ci zrobię zastrzyk.
  • I nie wstydź się już nie takie rzeczy widziałam w końcu jestem pielęgniarką.
  • Nieee ja się nie wstydzę.
    Nie wiedząc co robić odkręciłem się i opuściłem gatki. W końcu obnażałem się przed piękną kobietą. Ona lekko zarumieniona złapała za penisa i jaja i lekko je odsunęła by zrobić miejsce dla strzykawki.
  • No możesz już się ubrać. Powiedziała i wyszła.
    Jej ręka była bardzo zimna co co pobudziło mego penisa.
    Mimo wstydu była to bardzo przyjemna chwila. Poza tym czułem, że pielęgniarce zależało na tym by zobaczyć moją pałe.
    Następnego dnia postanowiłem zwalić sobie konia przed obchodem ponieważ bałem się że po wczorajszym może mi ustać pała gdy tylko zobaczę kasie.
    Prawie już skończyłem gdy nagle drzwi się uchyliły, a do sali weszła Kasia.
    Ja schowałem pałe, a ona powiedziała wzmiankę, że doktorowi coś wypadło.
  • No to co pora na zastrzyk.
    Bałem się, że znowu zechce bym zdjął bieliznę i niestety tak się stało.
  • A nie można w rękę ?
  • No nie wstydź się już i ściągaj majtki.
    Ja przerażony że zobaczy ona moją stojącą pałe niechętnie zdjąłem bieliznę.
    Było zimno oraz ciemno na dworze w szpitalu panowała cisza a ja stałem przed pielęgniarką ze stojącym penisem.
  • Nie wstydź się rozumiem że masz swoje potrzeby. Mówiąc to to uśmiechnęła się.
    Ja milczałem. Ona złapała mnie za fiuta jakby chciała mi zwalić i lekko go odsunęła tak aby mogła zrobić zastrzyk.
    Po wszystkim powiedziała.
  • Widzę, że nie skończyłeś swojej zabawy ?
  • Jeśli chcesz to mogę ci pomóc. Mówiąc to kucała i lekko waliła mi konia.
  • Yyyy no dobrze. Czułem się dziwnie ale myśl że zaraz mi obciągnie bardzo mnie podnieciła i chciałem zaryzykować.
  • Po 1 mów mi Kasiu a po 2 obiecaj że nikomu o tym nie powiesz.
  • Obiecuje.
    Nagle ona popchnęła mnie na łóżko i seksownie na mnie usiadła. Miała piękne nogi.
    Nie dowierzałem co się dzieje, właśnie pielęgniarka waliła mi konia a ja zwijałem się z rozkoszy.
    Powoli masturbując mnie zaczęła pluć na kutasa co ułatwiało walenia.
    Wreszcie wsunęła go do ust i zaczęła ssać. Było cudownie lecz długo to nie potrwało gdyż szybko się spuściłem.
    Ona wszystko wyssała i zapytała jak było.
    Odpowiedziałem że była niesamowita.
  • No to teraz pora się odwdzięczyć co ?
  • Bardzo chętnie ale co jeżeli ktoś zauważy ?
  • Tym się nie przejmuj.
    Kasia powoli się rozbierała. Myślałem że zdejmie tylko spódnice tymczasem ona rozebrała się do naga tak że mogłem oglądać jej piękne piersi oraz lekko zarosniętą cipkę. Zaczęliśmy się całować na łóżku lecz na chwilkę przerwałem.
  • Ale czy ja cię nie zarażę ?
  • Spokojnie jestem już uodporniona.
    Słysząc to zabrałem się za masaż jej pięknych piersi. Ugniatałem je mi całowałem.
    Wreszcie zacząłem je mocno ssać i gryźć jej suty.
    To było cudowne doznanie. Lecz potem zszedłem niżej, całowałem jej brzuch po czym przeszedłem do cipki.
    Lizałem ją i masowałem łechtaczkę.
    Kaśka darła się wniebogłosy co bardzo mnie ucieszyło bo wiedziałem, że jej dobrze.
    Z drugiej strony bałem się, że ktoś usłyszy.
    Potem robiłem jej palcówkę lecz postanowiłem także wsadzić palce w jej kakaowe oko.
    Nagle jej cipka zacisnęła się na moich palcach. Spiłem wszystkie soki które z niej wypłynęły i położyłem się obok niej.
    Całowaliśmy się i leżeliśmy pod kołdrą ponieważ był zimno.
    Ja cały czas masowałem jej piersi a ona drażniła mojego penisa.
  • Chcesz we mnie wejść ? Szepnęła mi do ucha.
  • Dobrze.
    Cały czas okryci szukaliśmy swoich narządów bym mógł w nią wejść.
    Dodatkowo było ciemno.
    Lecz po chwili poczułem wilgoć i cudowne ciepło.
    Kasie jęknęła głośno i oplotła mnie nogami.
    Zacząłem ją na początku spokojnie ruchać w tak zwanej pozycji na misjonarza.
    Potem coraz szybciej i szybciej aż wreszcie Kasia doszła.
    Jęknęła z zachwytu, a ja poczułem dreszcze jej ciała.
    Ja jeszcze byłem skory do zabawy więc postanowiłem wejść jeszcze w jej kakaowe oczko.
    Usiadła więc na mnie i zaczęła mnie ujeżdżać.
    Wreszcie spuściłem się w jej odbycie.
    Potem jeszcze trochę tak leżeliśmy, a w następnych dniach zaliczyliśmy jeszcze parę „obchodów „

Trójkąt z żoną – Seks telefon

Od jakiegoś czasu chodziła mi myśl po głowie żeby zaspokoić moją piękną żonę razem z innym mężczyzną. Ola na 25 lat ma 170 cm wzrostu, długie blond włosy, piwne oczy, duże piersi ( 70 F), okrąglutki tyłeczek jest po prostu idealna! Ja mam na imię Łukasz lat 26, 180 cm wzrostu zielone oczy, jestem dobrze zbudowany( biegam i chodzę na siłownie) oraz mam 17 cm dość grubego kutasa. Kiedyś poruszyłem z nią kwestię trójkąta ale nie była do tego przekonana. Pewnego dnia wróciłem do domu wcześniej niż zazwyczaj. Otworzyłem drzwi wejściowe i słyszałem delikatne jęki wydobywające się z sypialni. Wiedziałem, że Ola jest już w domu. Uchyliłem lekko drzwi i zauważyłem moja nagą żonę, która wkładała sobie wibrator w cipkę i dwa palce w czekoladowe oczko. Na łóżku leżał laptop z włączonym filmem porno jak dwóch kolesi bzyka kobietę w dwie dziurki na raz. Miała założone słuchawki na uszy więc mnie nie słyszała. Gdy na nią patrzyłem byłem bardzo podniecony i oczywiście mój mały przyjaciel zaraz stanął. W tym czasie moja piękność zaczęła coraz głośniej jęczeć a po chwili doszła. Cudownie wiła się jak piskosz na łóżku… Gdy tylko otworzyła oczy zauważyła jak się na nią patrzę a mój mały przyjaciel wystaje mi ze spodni. Była bardzo zszokowana, że tu jestem i przyłapałem ja w takiej sytuacji. Na początku była bardzo zmieszana jednak ja podszedłem do niej dałem jej buziaka na przywitanie jak zawsze gdy wracam do domu. Powiedziała, że w pracy zaczęła myśleć o mojej propozycji z drugim mężczyzną i wyobrażała sobie jak to jest mieć dwa twarde kutasy w sobie na raz w obu dziurkach. Gdy wróciła do domu włączyła sobie pornola i wyobrażała sobie jak ja razem z innym kolesiem wchodzimy w nią. Tak się nakręciła, że wyjęła z szafki swój różowy wibrator i zaczęła pieścić muszelkę i kakaowe oczko. Po czasie włożyła sobie dwa palce w dupkę i sztucznego przyjaciela w mokrą cipkę. Miała tak silne doznania, że nie musiała długo czekać na orgazm. I wtedy zauważyła mnie ze sterczącym namiotem… Moja piękność powiedziała, że skoro mi już stoi to może to wykorzystamy, oczywiście nie mogłem odmówić. Ola wypięła się na pieska i powiedziała żebym wszedł w jej kakaowe oczko a w tym czasie włożyła sobie wibrator w cipkę. Nasza zabawa nie trwała za długo z uwagi na silne podniecenie nas obojga i po krótkiej chwili spuściłem się do środka. Moja ukochana doszła zaraz po mnie.
Później przy kawie zaczęliśmy rozmawiać na temat tego trójkąta. weszliśmy na jeden z portali i szukaliśmy odpowiedniego kandydata. W rezultacie znaleźliśmy odpowiedniego kolesia miał na imię Paweł miał 26 lat ciemne włosy dobrze zbudowany i miała 20 centymetrowego grubego kutasa. Umówiliśmy się najpierw na luźne spotkanie przy piwie, żeby się lepiej poznać i zaakceptować. To było nasze pierwsze takie spotkanie i oboje z żoną czuliśmy się nieco skrępowani. Jednak po pierwszym piwie ciśnienie zeszło i rozmawialiśmy ze sobą jak ze starym dobrym znajomym. Paweł okazał się bardzo inteligentny, towarzyski, rozmowny i miał bardzo wysokie poczucie humoru. Oboje go zaakceptowaliśmy. Po miło spędzonym wieczorze umówiliśmy się z nim w przyszła sobotę u nas w domu. Przed samym spotkaniem oboje mieliśmy lekkiego stresa jednak oboje byliśmy na to zdecydowani. Gdy zadzwonił dzwonek do drzwi poszedłem je otworzyć. Oczywiście był to Paweł punktualnie o wyznaczonej godzinie.W ręku trzymał kwiata dla mojej Oli a w drugim ręku butelkę wina. Usiedliśmy wygodnie w salonie słuchając muzyki i popijając wino przyniesione przez Pawła. Po chwili do salonu weszła moja bogini ubrana w sukienkę przed kolano i bardzo mocnym dekoltem. Jej piersi były cudowne i oboje nie mogliśmy od nich oderwać wzroku. Podałem mojej żonie kieliszek z winem i cały czas na nią patrzyłem wygłodniałym wzrokiem. Mimo, że jesteśmy razem już 8 lat i często ją widuje nago dalej działa na mnie jak magnez… Spojrzałem na Pawła, a on miał dokładnie taka samą reakcję jak ja. Usiadłem obok mojej piękności i zacząłem ją całować po ramieniu i szyi odchylając jednocześnie ramiączko od jej sukienki. Paweł usiadł drugiej strony i zrobił dokładnie to samo. Położyłem swoją dłoń na kolanie Oli i delikatnie wędrowałem po jej nogach. Widziałem, że była bardzo podniecona i rozchyliła swoje uda. Paweł w tym czasie masował jej obfite piersi i rozpiął jej rozporek na plecach a po chwili jej sukienka zsunęła się na dół. Naszym oczom ukazały się cudowne sterczące piersi z twardymi brodawkami a na dole miała tylko sringi Oboje nas to bardzo nakręciło. Ola zaczęła rozpinać mi koszulę a Pawłowi kazała się rozbierać do majtek… oboje mieliśmy sterczące kutasy i mega ochotę żeby wkońcu wejść w Olę, ta z kolei kazała nam się położyć na łóżko. Klęknęła między nas i zaczęła dotykać, ściskać i podgryzać nasze twarde członki. Odchyliła nam majtki naraz i zobaczyła dwie twarde anteny spragnione rozkoszy. Na początku zaczęła nam masować i walić a po chwili schyliła się do Pawła i wzięła jego maczugę do buzi. Aż zajęczał z rozkoszy. Miał grubego kutasa a moja ukochana nie mogła go zmieścić w całości w ustach. Po chwili zaczęła ssać moją pałę… Naprawdę jest w tym świetna. Na przemian robiła nam loda i lizała jaja. Nie mogłem już wytrzymać i poszedłem pieścić jej tyłeczek. Zdjąłem jej stringi które były mokre od jej soków i zacząłem ją lizać po cipce i czekoladowej dziurce. W tym czasie moja żona dalej obsługiwała nowego kolegę. Mój kutas aż pulsował z podniecenia. Po chwili bardzo wolno wszedłem w mokry kwiat mojej ukochanej i zacząłem przyspieszać a jej cudowne piersi kołysały się na boki. Gdy w nią wchodziłem od tyłu włożyłem w jej słodki tyłeczek palec żeby już ją pomału przygotować na finał. Paweł zapytał czy też może wejść w Ole oczywiście nie miałem nic przeciwko. Ola położyła się na boku ja kucnąłem przed nią dając jej swojego kutasa do pieszczenia i jednocześnie masowałem jej cudowne cycuszki a Paweł wchodził w nią swoim drągiem. Ola głośno jęczała z rozkoszy jaką dawał jej ten wielki kutas..Powiedziała żeby Paweł położył się na plecach co uczynił niezwłocznie. Ona jeszcze mocno obciągnęła jego fiuta po czym nadziała się po same jaja i skakała jak na rodeo. Paweł był zachwycony jej wielkimi piersiami i cały czas je masował a ja zaszedłem ich od tyłu i zacząłem wkładać kutasa z drugą dziurkę Oli. Na początku robiłem to powoli żeby się przyzwyczaiła. Czułem w środku przez cienką błonę jak penis Pawła wali ją jak tłok. Ola krzyczała z rozkoszy i nie mogła złapać tchu. Ja brałem ja do końca z całych sił po same jaja. Nagle moja pani dostała bardo silnych skurczy i zaczęła mocno dyszeć… W spazmach rozkoszy i cudownym orgazmie podła na łóżko łapiąc oddech. Gdy leżała na plecach rozłożyłem jej nogi i zacząłem znowu brać a Paweł usiadł okrakiem na jej twarzy dając swoją pałę do buzi mojej seksbomby. Zaczęła obciągać mu jak szalona a wtedy on zaczął głośniej sapać, nagle złapał Olę za głowę i mocno do siebie przycisnął aż zaczęła się krztusić, mocno zacisnął pośladki i cały ładunek gorącej spermy wystrzelił prosto do jej gardła. Ja nie mogłem dłużej wytrzymać i spuściłem się do jej mokrej cipki….. wszyscy opadliśmy na łóżku i łapaliśmy oddech…. Tak zakończyło się nasze pierwsze spotkanie z Pawłem, oczywiście było ich jeszcze kilka…. Ale to w inne historii…

Dobrze mieć kuzynkę z sex telefonem

Romek i jego kuzynka Zuzanna już od wczesnego dzieciństwa spędzali razem dużo czasu. Znali się właściwie całe życie. Ich rodziny były ze sobą w bardzo dobrych stosunkach, rodzice Zuzi często przychodzili w odwiedziny do rodziców Romka albo na odwrót, a dzieci bawiły się wtedy razem. Mieszkali blisko siebie więc siłą rzeczy spędzali ze sobą dużo czasu. Ojciec Romka był bratem matki Zuzanny. Chłopak był młodszy o 3 lata od swojej kuzynki, jednak mimo to dobrze się z nią dogadywał. Rodzice Zuzi mieli niedaleko od domu działkę wypoczynkową, na którą dzieci, gdy trochę podrosły, często chodziły się bawić. Stał na niej barak, który był ich ulubionym miejscem zabaw. Oczywiście trwało to do czasu, gdyż kiedy Romek i Zuzia byli już trochę starsi, przestały ich interesować dziecięce zabawy. Coraz mniej czasu spędzali razem, jednak wciąż byli dobrymi przyjaciółmi. Kiedy Zuzia zaczęła dojrzewać, coraz bardziej interesowali ją chłopcy. Gdy miała szesnaście lat, zaczęła umawiać się z jednym chłopakiem ze swojej klasy i spędzała z nim bardzo dużo czasu. Trzynastoletni Romek był wtedy zazdrosny o kuzynkę, ponieważ prawie w ogóle już się z nim nie spotykała, a brakowało mu ich zabaw i wesołych rozmów. Sam jednak także niedługo zaczął interesować się dziewczynami i zrozumiał, że kuzynka nie może poświęcać mu całego czasu, miała przecież także swoje prywatne życie. Tak przez parę lat, Zuzia co rusz rozstawała się z różnymi chłopakami po to, by po paru dniach znajdować sobie nowych, podczas kiedy Romkowi nie układało się za bardzo w stosunkach damsko-męskich. Co prawda parę razy spotykał się przez jakiś czas z różnymi dziewczynami, jednak nigdy żaden jego związek nie trwał zbyt długo, gdyż albo dziewczyna nie przypadała mu do gustu albo on jej. Tak trwało do czasu, gdy skończył siedemnaście lat. Jego kuzynka była wtedy dwudziestoletnią, piękną dziewczyną. W tamtym okresie dość rzadko się ze sobą spotykali, lecz wciąż utrzymywali kontakt. Raz na jakiś czas umawiali się żeby pogadać i dowiedzieć się co słychać.

Tego wieczora Zuzanna zadzwoniła do Romka, gdyż chciała się z nim spotkać na pogaduchy. Przez telefon mówiła coś o tym, że zerwała z chłopakiem i chciała mu się wyżalić. Romek nie miał żadnych planów więc chętnie zgodził się spotkać z kuzynką, tym bardziej, że dawno jej nie widział. Umówili się na działce rodziców Zuzi, gdyż tam mogli spokojnie porozmawiać w baraku. Gdy przyszedł, kuzynka już na niego czekała. Wyglądała jak zwykle olśniewająco, miała rozpuszczone, długie, kręcone blond włosy. Ubrana była w czerwoną sukienkę sięgającą do połowy uda, lecz Romek nie pozwalał sobie na myślenie o niej jak o obiekcie seksualnym, była przecież jego rodziną.

  • Rozgość się – rzekła i postawiła talerzyk z ciastkami i dwie filiżanki gorącej herbaty na taborecie, który robił za stół.
    Romek umościł się wygodnie w fotelu i poczęstował się ciastkiem.
  • I co tam u ciebie? – spytał, gdy kuzynka sadowiła się po przeciwnej stronie taboretu.
  • Ech, szkoda gadać… – odrzekła – postanowiłam, że więcej nie będę się umawiać na randki. Mam dość chłopaków!
  • To czemu chciałaś się ze mną spotkać? Przecież też jestem chłopakiem…
  • Ty jesteś moim kuzynem, ciebie nigdy nie będę mieć dość – roześmiała się.
  • No, mam nadzieję. A czym ci chłopacy tak zaleźli za skórę?
  • Miałam dzisiaj randkę, mówiłam ci. Byliśmy w kinie, potem coś zjeść, a po wszystkim zaprosił mnie do siebie. Liczyłam na jakiś romantyczny wieczór, zwieńczony być może namiętnym seksem, ale nie! Jak tylko weszliśmy do jego mieszkania to od razu zaczął mnie rozbierać. Najpierw nawet się cieszyłam, że jest taki napalony, ale on szybko zdarł ze mnie ciuchy, wbił się we mnie i spuścił się w dwie minuty, a potem powiedział, że muszę już iść bo ma co innego zaplanowane na wieczór! Rozumiesz to?! – Zuzia aż się zadyszała i rozzłościła od nowa na samo wspomnienie tamtej sytuacji.
    Romek był trochę zdziwiony i speszony, ponieważ kuzynka nigdy dotąd nie zwierzała mu się z takich spraw i nie opowiadała mu o swoim życiu erotycznym. Mimo to słuchał jej jak urzeczony i zaczął sobie wyobrażać jak pieprzyła się ze swoim chłopakiem.
  • To cham… – odpowiedział, gdyż nic mądrzejszego nie przychodziło mu do głowy.
  • I to jaki! – kontynuowała Zuzanna ze złością – mówię ci, Romek, jak spodoba ci się jakaś dziewczyna, to nie traktuj jej nigdy w ten sposób. Musisz być miły, delikatny, czuły…
  • Dzięki za informację, będę się starał.
  • Nigdy się za bardzo nie śpiesz z tymi sprawami. Wiesz, ja to lubię, jak mężczyzna najpierw mnie czule pocałuje, z języczkiem, podczas pocałunku może zacząć macać moje nogi, powolutku idąc ręką coraz wyżej, aż dojdzie… no wiesz gdzie – Zuzia się trochę speszyła, lecz zaraz ciągnęła dalej – pomasuje mnie tam ręką, następnie zabierze się za moje piersi, potem powoli zacznie mnie rozbierać…
    Słuchający i wyobrażający to sobie Romek poczuł, jak robi mu się ciasno w majtkach. Coraz bardziej podniecał go monolog kuzynki, aż nagle usłyszał:
  • A co ty tak zaglądasz pod moją sukienkę?!
    Zdał sobie sprawę, że rzeczywiście próbuje zajrzeć pod krótką sukienkę siedzącej naprzeciwko Zuzi. Dziewczyna, żeby mu to uniemożliwić, założyła nogę na nogę. Speszył się trochę i rzekł tylko:
  • Przepraszam, ale podobają mi się twoje nóżki…
  • Wiesz, niejednemu się podobają – powiedziała Zuzia.
    Rozmawiali dalej, a Romek parę razy znów zerkał na uda kuzynki. Cały czas jego przyjaciel był sztywny, ponieważ Zuzka opowiadała mu o swoim życiu erotycznym, a on sobie wyobrażał to, co mówiła. Po jakimś czasie dziewczyna rzekła:
  • No dobrze, to skoro tak ci się podobają te moje nogi, to możesz je sobie pooglądać z bliska – mówiąc to położyła łydki na kolanach Romka. Ten zaczął jeździć po nich dłońmi i delektował się miękkością jej rajstop. Chwilę się tak pobawił, po czym Zuzanna przemieściła nogi tak, by znalazły się na kroczu kuzyna. Westchnął wtedy mimowolnie z rozkoszy, a ona wyczuła łydką, że jego penis jest sztywny. Nie wiedziała, jak ma się w tym momencie zachować, ale postanowiła bawić się dalej. Nie dała ujścia swojemu podnieceniu podczas zbyt szybkiego stosunku ze swoim byłym chłopakiem, więc teraz zaczęło się ono budzić w niej na nowo ze zdwojoną mocą. Czując, jak kuzyn pieści dłońmi jej stopy, spytała:
  • Lubisz się zabawiać kobiecymi stopami?
  • Twoimi bardzo – odpowiedział Romek.
    Zdjął jej powoli buty, a ona umieściła stopę na jego twarzy. Lizał ją i ssał, rękami gładząc łydki i kolana. Po chwili kuzynka obsunęła się w fotelu i przerzuciła nogi przez jego ramiona. Miał teraz idealny widok na jej krocze i mógł dostrzec czerwone stringi przyciemnione materiałem rajstop. Położył dłonie na udach Zuzi i gładził je delikatnie, przesuwał je po nich w górę i w dół, za każdym razem dochodząc coraz wyżej, aż w końcu jego ręce wślizgiwały się pod sukienkę. Sunął dłońmi po wewnętrznej stronie jej ud aż doszedł do samego krocza. Kuzynka westchnęła wtedy cicho a jej uda drgnęły w mimowolnym skurczu. Przyciągnęła go do siebie nogami, zmuszając do klęknięcia przed nią.
  • Właśnie to miałam na myśli mówiąc, żebyś się nie śpieszył w tych sprawach. Ważna jest długa i podniecająca gra wstępna. Robisz to doskonale… – jęczała Zuzia, gdy Romek położył głowę na jej kroczu i lizał przez rajstopy i majtki cipkę.
    Dłonie umieścił na pośladkach i ugniatał je łapczywie, a zachęcony brakiem protestu kuzynki i jej podnieconym oddechem, zaczął sunąć nimi w górę. Pieścił pod sukienką jej biodra, plecki, brzuch, szedł coraz wyżej, aż poczuł palcami przeszkodę. Były to miękkie i gorące piersi, umieścił na nich swoje łapczywe dłonie. Macał je przez stanik, po czym zsunął go w dół i gniótł nagie cycuszki kuzynki. Były średniej wielkości, idealnie pasujące do dłoni, jędrne, ich skóra była naprężona. Ściskał zachłannie sutki, które były niemal tak twarde, jak jego prącie. Zuzka jęcząc zaczęła rozpinać sukienkę, by następnie szybkim ruchem ściągnąć ją i rzucić na podłogę. Romek oderwał twarz od jej krocza i umieścił ją pomiędzy piersiami, przyciskając je do niej z obydwu stron. Dłońmi jeździł po ciele Zuzi, napawając się nim, a ustami ssał i przygryzał jej sutki. Ona w tym czasie kolanem drażniła jego kutasa. Postanowiła uwolnić go z za ciasnych gaci, więc rozpięła mu rozporek i zsunęła spodnie w dół. Następnie opuściła majtki i wyskoczył z nich naprężony do granic możliwości penis. Umieściła na nim stopę i masowała go nią, słuchając jęków swojego kuzyna. Poczuł, że zaraz się spuści, a nie chciał jeszcze kończyć zabawy, więc zabrał stópkę kuzynki i zaczął znów pieścić jej uda. Ona w tym czasie zdjęła mu koszulkę i napawała się jego torsem. Spragnieni swoich ciał upajali się swoim dotykiem i pieścili się namiętnie. Po jakimś czasie Zuzia kazała wstać Romkowi. Siedząc w fotelu wzięła do ust jego członka i zaczęła go namiętnie ssać. Chłopaka aż przechodziły dreszcze. Poruszając głową w przód i w tył, drażniła językiem jego główkę. Następnie Romek, pragnąc się odwdzięczyć kuzynce, znów uklęknął przed nią, zdarł z niej rajstopy i zsunął majtki. Miał teraz przed oczami piękną, różową cipkę. Była starannie wygolona i nabrzmiała z podniecenia. Przyłożył do niej usta i przejechał językiem wzdłuż wilgotnej szczelinki. Lizał ją, a oddech Zuzi stawał się coraz szybszy. Wyczuwał, jak jego kochana kuzynka jest podniecona i chcąc dać jej jak najwięcej rozkoszy włożył w nią język i penetrował ją nim tak głęboko, jak tylko mógł. Zuzia jęczała i wiła się pod nim, wbijając mu paznokcie w plecy. W pewnej chwili nie wytrzymała. Zsunęła się z fotela i padła na podłogę, ciągnąc za sobą Romka. Znalazł się na niej, dorodne piersi rozgniatały się na jego klacie a pod swoim członkiem czuł mokrą cipkę. Ocierał się o nią, całując szyję i dekolt kuzynki. Zatopili się w pocałunku, cały czas ocierając się o siebie swoimi narządami. Rozpuszczone włosy Zuzi znalazły się na twarzy Romka, a ich zapach przyprawił go o jeszcze większe podniecenie. Miał teraz do dyspozycji jej ponętne ciało i mógł z nim robić, co mu się tylko podoba. Napawał się więc nim, macając i liżąc wszystkie jej zakamarki. Obydwoje sapali głośno, w powietrzu niemal wyczuwalne było ich podniecenie.
  • Weź mnie – wydyszała w pewnym momencie Zuzia.
    Romkowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Oparł się kutasem o jej cipkę i zaczął na nią napierać. Dziewczyna rozchyliła uda. Zagłębiał się w niej powoli, upajając się chwilą. W końcu dobił do końca a Zuzka jęknęła. Złapała go za pośladki i przycisnęła jego krocze z całej siły do swojego. Obydwoje wykonywali powolne ruchy miednicami. Romek macał jej plecy idąc dłońmi w dół, aż doszedł do pośladków. Gniotąc je łapczywie przyspieszył ruchy i poczuł, że niedługo dojdzie. Patrzył na podskakujące w rytm ruchów kuzynki piersi. W pewnym momencie ścisnął mocno jej pośladki i jęknął:
  • Ochhh, kuzyneeczkoooo…
    Zuzanna w tym momencie poczuła, jak rozlewa się w niej nasienie Romana. Jego ciepło w jej cipce również spowodowało nieziemską rozkosz. Poczuła, że za chwilę dojdzie. Wbiła paznokcie w biodra kuzyna i zawyła głośno. Zamknęła oczy i wykrzywiła usta. Przeszyła ją fala orgazmu. Romek już skończył szczytowanie i patrzył na wijącą się pod nim Zuzię. Krzyczała zachrypniętym głosem i oplotła go nogami, by przycisnąć nimi mocno jego krocze do swojego. Po wszystkim opadli zmęczeni na podłogę i leżeli tak długo obok siebie nadzy, rozmawiając.
  • Wszyscy moi faceci powinni się od ciebie uczyć namiętności. Twoje młodzieńcze pożądanie rozpaliło mnie do czerwoności. Kuzynie, mam nadzieję, że będziemy powtarzać takie spotkania w baraku… – mówiła Zuzia.
  • Też mam taką nadzieję, oby jak najczęściej – odparł Romek, gładząc ją po piersi.

Starsza siostra Kasia i seks telefon

Michał wiódł żywot przeciętnego 17 latka, no prawie 17 latka bo urodziny miał dopiero za miesiąc. Zbliżał się koniec roku szkolnego oceny już niemal pewne ale trzeba było odbębnić jeszcze te dwa tygodnie szkoły, czuło się jednak ten leniwy nastrój który panował. Dochodziła godzina 18 i Michał wybierał się na pobliskie boisko gdzie jak co wieczór był umówiony z kumplami. Przebrany w strój sportowy schodził na dół i w salonie natknął się na Magdę która widocznie dopiero co wróciła z uczelni.

Momentalnie obrzucił ja swoim spojrzeniem, analizując jej figurę. Rozpuszczone włosy spływały jej po ramionach lekko falując. Spoglądając niżej, dało się zauważyć, ze koszula którą nosiła, była trochę zbyt ciasna jak na rozmiar jej biustu, dlatego kilka górnych guzików pozostawało niezapiętych, ukazując delikatne fragmenty jej piersi i czarnego stanika. Michał żałował że nie rozpięła choćby jednego, dwóch guzików więcej. I ta szara obcisła spódniczka… kończąca się trochę powyżej kolan Magdy, tak seksownie kontrastowała z jej opalonymi nogami. Michałowi trochę głupio było to przyznać przed samym sobą ale nie raz fantazjował o swojej starszej siostrze, trudno mu się dziwić, miała obłędne ciało i do tego ubierała się tak że za każdym razem podkreślała swoje wdzięki. Od dawna wiedział od starszych znajomych, jaką opinią szczyci się jego siostra. Wcale nie mówiono o niej „łatwa”, ale każdy wiedział, że lubi korzystać z życia. Od dyskotekowej ruchawki różniło ją to, że to ona wybierała facetów, oraz gdzie i kiedy będą jej robić dobrze.

Michał nie zagadywał siostry bo była w trakcie rozmowy przez telefon, zapytany tylko szybko za ile wraca odpowiedział że za 2, 3 godziny. Magda kiwnęła głową i wróciła do telefonicznej rozmowy Michał zaś wybrał się na boisko. Tam czekała jego i jego kolegów niemiła niespodzianka, boisko było zajęte okazało się że była rezerwacja której nie uwzględnili przy umawianiu się na grę. Po krótkiej analizie sytuacji uznali że każdy pójdzie się przebrać i spotkają się za 30 minut żeby gdzieś połazić, w końcu nie będą chodzi w korkach skoro nie mają grać w piłkę. Michał zatem udał się do domu.

Przekraczając próg domu, wiedział że żadne z rodziców jeszcze nie wróciło bo żaden z samochodów nie stał na podjeździe. Po zdjęciu butów udał się na piętro, mijając pokój Magdy usłyszał że dzwoni jej telefon. -Magda? Ty jesteś w domu? Zapytał głośno. -Tak ale zaraz wychodzę. Dobiegło zza zamkniętych drzwi łazienki. -Telefon ci dzwoni. Powiedział Michał zbliżając się do drzwi łazienki. -To zobacz kto. Powiedziała, a po chwili słychać było dźwięk otwierania się drzwi od kabiny prysznicowej. Michał spokojnie udał się do pokoju starszej siostry. Zerknął na wyświetlacz jej telefonu gdzie widniały dwa nieodebrane połączenia od Anki. Wrócił z telefonem pod drzwi łazienki, słyszał jak siostra puściła wodę pod prysznicem. -Anka do ciebie dzwoniła dwa razy. Krzyknął by przebić się przez dźwięk puszczonej wody. -Dobra zadzwonię do niej później. Odkrzyknęła Magda. Michał odniósł telefon do jej pokoju a w jego głowie zrodził się plan.

Trochę głupio mu było gdy o tym myślał ale czasem gdy nadarzyła się okazja lubił podglądać siostrę. Zresztą kto by nie zwrócił uwagi na takie ciało, a fakt że była to rodzina nie miał najmniejszego znaczenia. Nie miał nigdy okazji zobaczyć jej nagiej, nawet gdy przez kratkę w dolnej części drzwi szukał widoków. Zazwyczaj widział tylko kontury jej ciała przez zaparowane drzwi kabiny prysznicowej. Jednak i taki wynik działał pobudzająco na nastolatka w którym buzowały hormony.

Michał zgasił światło na korytarzu by przypadkiem nie dało się go dostrzec przez wywietrznik w drzwiach, położył się na podłodze i wypatrywał w odbiciu w lustrze przestronnej kabiny prysznicowej. Nie cała zaparowała więc dawało mu to nadzieje na to że tym razem dostrzeże coś więcej. Przez moment widział tylko jej ramiona, szyję i głowę. Reszta kryła się za zaparowaną szybą. Ale to już wystarczyło, żeby miał wzwód. Podniecający był sam fakt, że ma ją oto przed sobą całkowicie nagą. Magda myła się. Przesuwała swoje dłonie po całym ciele, po nogach jednej i drugiej, aby dokładniej je umyć. W pewnej chwili zatrzymała się przy piersiach. Tego Michał mógł się tylko domyślać, bo wszystko nadal zakrywała para, ale nie mylił się. I nie wyglądało na to, że je myje, bardziej że je masuje bo trwało to dłuższą chwilę. Im dłużej to trwało tym mniej widział jej brat, wszak siostra jak chyba każdy uwielbiała gorącą wodę, a wytwarzająca się para coraz bardziej utrudniała dostrzeżenie czegokolwiek.

Już miał się wycofać spodziewając się że więcej nie zobaczy gdy drzwi od kabiny otworzyły się a Magda szybko wyszła sięgnąć po płyn do kąpieli który znajdował się na umywalce. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Michał który na moment odwrócił wzrok w ostatniej chwili zerknął w jej stronę. Wystarczyło to jednak na tyle by zobaczyć jej obłędny wysportowany, sprężysty tyłek i długie smukłe nogi zanim zamknęła za sobą drzwi kabiny. -Kurwa mać. Powiedział cicho sam do siebie Michał, nie mogąc odżałować okazji jaką właśnie zmarnował. Przecież jakby nie odwrócił wzroku na bank by zobaczył jej cycki. O których chyba najbardziej myślał. Fakt faktem, Magda cała była świetna ale jej cycki…. to było dopełnienie ideału. Same patrzenie na nie gdy były zakryte bluzką czy gdy miała lekki dekolt, ale na żywo i do tego nagie… to było coś co cholernie chciał zobaczyć.

Z zamyślenia wyrwał go dźwięk telefonu siostry który znowu dzwonił. Spokojnie podniósł się z podłogi i udał do jej pokoju. Znowu dzwoniła Anka która nie dawała za wygraną. Michał miał już olać sprawę ale w jego głowie zrodził się plan. Podszedł znowu pod drzwi łazienki. -Magda! znowu Anka dzwoni może jej napisać smsa co chce? Bo to chyba coś ważnego. Krzynął. -Nie, ja do niej zaraz zadzwonie…. Odkrzyknęła mu siostra. Już zrezygnowany odchodził od drzwi gdy znowu usłyszał siostrę. -Albo dobra napisz jej co chce. Zawołała do brata. Michałowi serce zabiło szybciej. -Jaki masz kod? Zapytał nieco drżącym głosem. -24 42 24. Odpowiedziała Magda. Drżącymi dłońmi wpisywał kod do jej telefonu. Wiedział co zrobi dokładnie, odpisze szybko Ance i zajmie się przeglądaniem galerii siostry. Był pewien że musi mieć jakieś niegrzeczne zdjęcia, a może nawet filmik jak zabawia się z kimś. Szybko odpisał Ani po czym wszedł w galerie. Nerwowo przewijał zdjęcia już mu się rzucało w oczy kilka miniaturek. Kliknął w jedną z nich, to było selfie gdzie Magda ściska sobie zasłonięte bluzeczką piersi ręką a w drugiej trzyma telefon. Serce waliło mu jak młot, przesuwał dalej i natknął się na jej zdjęcie gdy stoi tyłem, na tyłeczku ma naciągnięte szare leginsy, dało się dostrzec kawałek jej piersi, gdyż stała lekko bokiem. Przez moment myślał by przesłać sobie to zdjęcie, ale jak to zrobić żeby nie widziała później… za dużo czynności za mało czasu. Myślał nerwowo. Znowu wyszedł do galerii. Przesuwał miniaturki i zobaczył ją nago, zdjęcie sprzed lustra jak pokazuje nagie piersi. Już miał nacisnąć By zobaczyć powiększenie kiedy naglę na wyświetlaczu wyświetliło się połączenie od Ani.

W tym samym momencie woda pod prysznicem ucichła. Słychać było jak Magda wychodzi. Michał stał pod drzwiami z dzwoniącym w dłoni telefonie. -Ale ona męczy… odbierz i powiedz że już idę. Powiedziała Magda. Michał odebrał telefon, w głowie nadal mu siedziała miniaturka której nie zdążył powiększyć. -Halo… hej już ci daje Magdę chwila. Powiedział do słuchawki. Drzwi od łazienki otworzyły się i zobaczył Magdę owiniętą ręcznikiem, jego wzrok od razu wpadł w jej dekolt, a jej mokre włosy dodawały jej jeszcze większego seksapilu. Magda tylko sięgnęła po telefon który wyjęła bratu z ręki i znowu zniknęła w łazience. Dało się słyszeć jej rozmowę psiapsiółą.

Michał udał się do swojego pokoju. Musiał dać upust emocjom, temu co widział. Zastanawiał się co zrobić następnym razem, przyznał to przed samym sobą że siostra kręci go ja diabli. W głowie cały czas miał jej cudowne ciało, śliczną buzie gdy otworzyła drzwi by zabrać telefon. Ile by dał żeby zobaczyć coś więcej. Ale jednak miał kod do jej telefonu, nie mógł się doczekać kolejnej okazji gdy będzie miał możliwość zajrzeć do galerii Magdy.

Gadu gadu : 65841410. Niech piszą kobiety które chciały by napisać cyberka. Moje opowiadania czyta średnio po 40 tyś osób na pewno wśród was jest wiele chętnych tylko każda myśli „e nie umie pisać, nie nadaję się’ G…. prawda! Wiele osób z którymi pisałem 1 raz świetnie sobie radziło, po prostu nie bójcie się odezwać i spróbować, i tak to zostaje anonimowe, pozdrawiam xd

Mama kolegi – Seks telefon u kolegi

Od najmłodszych lat przyjaźnimy się z kolegą Dawidem ja mam na imię Piotrek, gdy zaczęliśmy dojrzewać coraz bardziej opowiadaliśmy o naszych fantazjach z kobietami bardzo podniecały mnie te rozmowy do czasu gdy powiedziałem mu o tym.
Wyznał, że też jakoś tak dziwnie się przy tym czuje i tak od słowa do słowa pomyśleliśmy, że może pomogło by nam gdy razem spróbowali wspólnej masturbacji u niego w domu bo nie było dzisiaj tam jego mamy, a ojciec pracował zagranicą i w domu bywał tylko raz na pół roku.
Wyjęliśmy nasze kutasy wtedy to po raz pierwszy widziałem innego kutasa powiem szczerze mój jeszcze bardziej naprężył się tym widokiem delikatnie pieściliśmy je coraz śmielej, aż strzeliliśmy prawie jednocześnie, obojgu nam się podobała ta zabawa.
Następnym razem gdy nadarzyła się okazja obydwaj rozebraliśmy do naga i zaproponowałem by teraz spróbowaliśmy jeden drugiemu pieścić kutasa och jakie to było wspaniałe gdy trzymałem jego kutasa, a on mojego coś odlotowego.
Mówiliśmy jak było by fajnie gdyby robiła nam to kobieta wyobrażaliśmy się jakie miałaby gołe piersi figurę czy cipkę miałaby mocno zarośniętą, taką kobietą która pasowała do moich fantazji byłaby jego matka.
Była to kobieta średniego wzrostu figura pulchna, ale nie gruba miała ona duże cycki, które niekiedy odsłaniała małym dekoltem.
Nieraz myślałem by zatopić głowę między nie.
Pewnego dnia przyszedłem do niego okazało się, że mama wysłała go do sklepu po zakupy, ale powiedziała, że mogę zaczekać bo zaraz przyjdzie ona robiła coś w kuchni grzecznie usiadłem gdy krzątała się tak ja podziwiałem jej ciało, była ubrana w obcisłą
koszulkę z krótkim rękawem która wspaniale pokazywała jakie ma wielkie cycki i sukienkę do kolan jej piersi kołysały się gdy poruszała swym ciałem kutas stanął na maxa pani Jadzia bo tak miała na imię chyba widziała mój namiot bo gdy patrzyła niby przypadkiem na moje spodnie widziała to popatrzyła mi prosto w oczy i tylko się uśmiechnęła.
Czas mijał razem z Dawidem coraz częściej bawiliśmy się naszymi ciałami nawet powiedziałem mu to, że jego mama widziała jak stoi mój kutas w jej obecności on wyznał, że próbuje ją podglądać, , ale niestety nigdy nie widział jej wspaniałych cyców i cipki.
Pewnego dnia gdy razem pieściliśmy się jego mama była u koleżanki i miała wrócić za parę godzin. Obydwaj leżeliśmy nadzy nawzajem pocierając nasze kutasy gdy ona nagle weszła do pokoju

-Co wy tu robicie ? ( krzyknęła)

Obydwaj zawstydzeni szybko nakryliśmy nasze ciała kocem, Dawid zaczął

-Przepraszam mamo……..

Potem ja również przeprosiłem razem z wypiekami na twarzy z opuszczonymi głowami zakryci kocem, aż pod brodę nie wiedzieliśmy co teraz się stanie gdy ona zaczęła mówić.

-Chłopcy co wam przyszło do głowy musimy teraz porozmawiać……

Odważyłem się tylko powiedzieć…

-Bardzo proszę niech pani nie mówi o tym mojej mamie ??????

Teraz ona zaczęła

-Chłopcy wiem, że macie teraz okres dojrzewania, ale nie myślałam, że wy tak razem…..

Dawid odważył się teraz powiedzieć

-Mamo nikt z nami nie mówił o tym, a wiesz z Piotrem znamy się tak dawno i nie mamy przed sobą tajemnic…..

-Tak masz rację jeszcze nie rozmawiałam o tym z tobą, a jego rodzice chyba też nie…..

-Tak ma pani rację oni nic mi nie mówili…

-Och to teraz mam kłopot z wami dwoma bo raczej powinna być to rozmowa ojca z synem, a nie ja z wami dwoma.Tylko co ja mam wam powiedzieć….takie rzeczy to robią kobieta z męzczyzną i jak obydwoje są dorośli, a nie wy razem ????

-Mamo my tylko się tak bawimy razem, ale naprawdę to marzymy o kobietach…..

-No to trochę się uspokoiłam bo myślałam, że podniecacie się tylko między sobą…

Odważyłem się teraz ja mówić

-Pani Jadziu, ale gdy to robimy to takie wspaniałe uczucie ???

-Tak masz rację to o czym mówimy to nazywa się sexem i gdy dwoje ludzi uprawia go jest im przy tym tak wspaniale…..

-Mamo, a jak to się robi ????

-Mnie trochę głupio gadać o tym, ale skoro już podjęłam się to zrobić powiem te pieszczoty dążą do współżycia i te wasze kutaski wejdą do pochwy kobiety i tam zacznie się zapłodnienie komórki i stąd biorą się dzieci….

-Pani Jadziu, a jak wygląda ta pochwa ????

-No tego wam nie pokażę chociaż jestem kobietą na to musicie jeszcze poczekać do czasu gdy dorośniecie i poznacie swoje kobiety….

-Mamo, a ten sex to tylko kutas w pochwie bo jak tak patrzymy na kobiety to kutaski robią się takie duże….

-Znowu mam kłopot to o czym mówisz nazywa się podnieceniem i przeżywają to kobiety i mężczyzna dlatego dążą do rozładowania tego podczas takiego rozładowywania tryskają spermą kobieta ma podobnie to nazywa się orgazm i właśnie wy do tego dążyliście teraz jak widziałam…….

Obydwaj teraz drążyliśmy temat

-Proszę pani mężczyzna pocierają kutaski, a jak robią to kobiety czy jako kobieta mogła by pani zrobić coś takiego…….

-Chłopcy chyba trochę za daleko się posuwamy w tym temacie nie możecie nikomu powiedzieć co teraz powiedziałam….

Obydwaj jednocześnie odpowiedzieliśmy

-Nikt się o niczym nie dowie przysięgamy….

-Powiem tak jak wiecie mąż tam pracuje ja tu sama z wami to myślę, że nic by się nie stało jak wam pomogę tylko nikomu ani słowa i tylko ten jeden raz….

Od ciągła koc z nas usiadła między nami rękami zaczęła delikatnie pieścić nasze kutasy, jakie to wspaniałe uczucie dojżała kobieta pieści nas szybko obydwaj strzelaliśmy prawie jednocześnie, ona teraz powiedziała

-To teraz jesteście zaspokojeni i pamiętajcie nikomu ani słowa co teraz zaszło…….

-Oczywiście

Gdy wyszła z pokoju długo leżeliśmy z Dawidem w milczeniu potem ubrałem się i poszedłem do domu.
Teraz gdy byłem w moim pokoju myślałem jak ona wspaniale nam to wytłumaczyła może moglibyśmy coś więcej ?????
Po paru dniach znowu ich odwiedziłem jego nie było w domu czekając na powrót rozmawiałem z Jadzią

-Bardzo pani dziękuje, że tak nam to wytłumaczyła i zrobiła nam to pani ????

-Piotrek rozmowę musiałam podjąć, a to że pomogłam wam przy tym to inna sprawa………. pamiętaj nikomu ani słowa

-Oczywiście nikt nie dowie się o tym……

-Powiem ci jednak w sekrecie, ze brakuje mi męża, a jak wam robiłam też podniecało mnie to…..

-Pani Jadziu to widzę, ze pani też to lubi?????

-No bo męża nie ma, a dot6yk waszych ciał jakoś sama nie wiem nie powinnam wam tego robić lecz stało się…….

-Proszę pani pozwoli bym dotknął jej ciała ( wypaliłem)

-Przecież tak nie można, ale mnie tak tego brakuje…………

-Czy mogę dotknąć pani piersi?????

-Jeśli nikomu nic nie powiesz ?

Podszedłem dotknąłem ich ona zaczęła szybciej oddychać stała oparta o stół.

-Twój dotyk jest taki….sama nie wiem….

Delikatnie pieściłem i ugniatałem te cyce jakie wspaniałe doznanie chwyciła mnie za kark wtuliła moją głowę między nie tak jak marzyłem o tym chwyciła kutasa przez spodnie

-Piotruś co my robimy tak nie może być…..

Lecz ona dalej wspaniale pieściła mego kutasa, podniosła bluzeczkę odsłaniając cyce z stanika…. wyjęła kutasa z moich spodni i wspaniale go pieściła swymi rękami ja ciągle na przemian ssałem obydwa cyce, aż ręką zszedłem na jej tyłek powoli ugniatałem go tak. jakoś sam nie wiem jak zacząłem podciągać jej sukienkę… gdy już doszedłem do majtek chwyciłem za cipkę jakie wspaniałe uczucie ona wydała jakby okrzyk rozkoszy, powoli zacząłem mą ręką odciągać je na bok gdy poczułem zarost cipki podniosła nogę i powiedziała

-Tak włóż tam paluszek…..

Wyszukałem gdzie zaczyna się cipka i delikatnie włożyłem go do środka jaka ona była śliska czułem na palcu jak pulsuje w środku coraz śmielej robiąc to też miałem wspaniałe doznanie jak masuje mego kutasa w końcu strzeliłem spermą krzyknęła z rozkoszy…
wyjąłem rękę z jej majtek ona mocno mnie przytuliła dała pocałunek z języczkiem tak jak wspaniale mogła.
Po chwili póściła mnie i zaczęła doprowadzać się do porządku ja tak samo…

-Piotruś to co teraz zrobiliśmy nie powinno mieć miejsca i sama nie wiem dlaczego to zrobiłam….

-Pani Jadziu też nie marzyłem nawet by coś takiego przeżyć????

-Pamiętaj nie możesz nikomu nic powiedzieć nawet Dawidowi…..

-Oczywiście będę milczał, a czy jak jestem z nim to wie pani możemy dalej to robić ????

-Co robić ???

-No wie pani jak nas przyłapała……

-I co mam ci powiedzieć widzę, że obydwaj nie jesteście geyjami, a jak sprawia wam to przyjemność….

-Dziękuje pani teraz gdy będę podniecony to myślami będę z panią….

-Nie możesz tak mówić ja mam męża ty poznasz jakąś dziewczynę i zapomnisz co tu było….

-Nie zapomnę, ale będę milczał

Dawid wrócił do domu nawet nie domyślał się co robiłem z jego mamą.
Teraz gdy ich odwiedzałem ona ładnie się uśmiechała do mnie jakoś inaczej niż przedtem, pewnego dnia zostaliśmy sami z Dawidem ponownie pieściliśmy nasze ciała i tylko powiedziałem mu, że byłoby wspaniale tak zobaczyć jego mamę nagą, on wyznał w sekrecie udało mu się podglądać jak przebierała się i opisał mi dokładnie jej ciało owłosioną cipkę ładne piersi ja niby zmartwiłem, że nie widziałem tego lecz nic mu nie powiedziałem……, że wszystko widziałem i pieściłem to wspaniałe ciało.

O matce nimfomance – seks telefon online

Koledzy zazdrościli mi, rzucając głodne spojrzenia w kierunku mojej rodzicielki, jednak tylko ja wiedziałam, jak trudne życie potrafi mi zgotować.

  • Mamo! – krzyknęłam, szukając swojego portfela. – Gdzie są moje pieniądze?

Cisza panująca w domu była irytująca. Spieszyłam się na ostatni autobus do szkoły i nie zamierzałam zamieniać spokojnej podróży na bieg przez płoty pobliskich pól. Zawsze byłam chuda, wręcz wątła, a najcięższą ozdobę drobnego ciała stanowiły okulary w grubych, brązowych oprawkach. Nie musiałam i nie lubiłam biegać.

  • Mamo! – powtórzyłam okrzyk, wbiegając do kuchni. – Ma… – Ostatni dźwięk uwiązł mi w gardle, gdy zobaczyłam, dlaczego nie odpowiada. Przez chwilę przyglądałam się krytycznie, by w końcu przełamać wstyd i upomnieć się o swoje. – Mamo, szukam moich pieniędzy.
  • Weź sobie z torebki – rzuciła, wracając do napychania ust grubym fiutem ojca.
  • Wezmę – rzuciłam sucho. – A odbierzesz mnie ze szkoły? Chciałam wrócić szybciej, bo Mirek chciał przepisać zadania, a potem… – Przerwałam, czując rosnące oburzenie. Ciekawe, czy dyrektorka pochwaliłaby pedagogiczne podejście mojej matki – … mogłabyś… Kurde! mamo, mogłabyś to przestać robić, gdy do ciebie mówię!
  • O co ci chodzi – odparła z poirytowaniem, wisząc dłonią na konarze jakby był grubą gałęzią. – przecież cię słucham.

Wróciła do obciągania, jakby smarowała masłem kromkę chleba. Ramiona całkiem opadły, nim odwróciłam się na pięcie, znikając na schodach.

  • W cholernej torebce, na cholernej górze, w cholernej sypialni – mruczałam pod nosem, usiłując odnaleźć portfel matki. Zamiast tego trafiłam na różowe kajdanki i gładki wibrator, który odrzuciłam z niechęcią w głąb torebki. – Niech mi ktoś powie, że fajnie mieć matkę – nimfomankę, to wbiję mu ten wibrator w pierś, jak osikowy kołek. Gdzie ten pieprzony portfel…
  • Mamo!
  • No co jest?! – krzyknęła poirytowana, choć to ja miałam prawo do złości.
  • Nie mogę znaleźć i zaraz się spóźnię! – krzyknęłam marszcząc czoło i rozglądałam się po sypialni. – Gdzież ona mogła posiać kasę? – szepnęłam, pytając samą siebie. Schyliłam się pod łóżko, wyciągając spod niego komplet poszarpanej bielizny w kolorze czarnym, sztuk jedna. Zużytą prezerwatywę, sztuk jedna – nie wiem, z kim ona używa gumek – oraz skórzany portfel, również w ilości jednej sztuki. Wygrzebałam z niego pierwszy lepszy banknot i biegiem ruszyłam do szkoły.
  • Znalazłam! Podjedź po mnie o trzynastej! – krzyknęłam trzaskając drzwiami i po chwili długim susem wskoczyłam na próg autobusu. Oczywiście w ostatniej chwili.
    Otworzyłam plecak, wyjmując z niego papierową torebkę. Przejrzałam zawartość.
  • No tak. Banan, kiwi i mango. W sam raz na kompot. Jemu obciąga, a ja mam chodzić pół dnia bez kanapek. Gdyby to chociaż był mój prawdziwy ojciec… – myślałam, ściągając chmury.
  • Wolne?
  • Nie – bąknęłam bez odwracania głowy.
  • Ale przecież… – nie zdążył skończyć.
  • Zajęte jak cholera, rozumiesz?! – rzuciłam ze złością, podnosząc głowę.

Patrzył na mnie przestraszony, choć mógłby mnie zgnieść jedną ręką.

  • Dobrze, już dobrze – odparł smętnie, kiwając głową.
  • Siadaj.

Spojrzał na mnie badawczo.

  • Siadaj! – powtórzyłam, uderzając w skórzany fotel. Skinął głową i szybko posadził cztery litery. Wlepiłam wzrok w szybę, udając że podziwiam widoki. Tak naprawdę byłam zła. W cholerę. Na matkę, na ojczyma, na siebie i na tego kolesia, który postanowił się do mnie przybłąkać.
  • Zły dzień? – zagadnął ciepło.
  • Nie twoja sprawa – wycedziłam nieco spokojniej.

-Wiem. Chciałem być miły i …

  • Chciałem, ale… – przerwałam mu, próbując spławić. – No dobrze. Jesteś miły i w ogóle, ale nie jestem w nastroju.
  • Rozumiem – westchnął ze zrozumieniem.
  • Chodzi o to, że moja matka ma mnie gdzieś – powiedziałam cicho, niby do siebie – zamiast zrobić mi śniadanie, obrabia gałę staremu. Dlatego prawie się spóźniłam i jestem zła.

Spojrzał na mnie pytająco.

  • Poważnie. Gdzie się nie obrócę, ta przed nim klęczy i ssie mu pałę. Nie wiem, czy w ogóle potrafi zamknąć usta. Musiałabym sobie połamać szczękę, żeby zmieścić takiego… Co ja w ogóle wygaduję?
  • Współczuję – wyszeptał, patrząc na mnie z politowaniem.
  • Nie potrzebuję twojego współczucia.
  • Ale może chcesz porozmawiać.

Autobus zatrzymał się przed moją szkołą.

  • Jak będę chciała porozmawiać, to zadzwonię pod 112, opiszę szczegółowo morderstwo sprzed pięciu lat i wskażę naszą piwnicę jako miejsce ukrycia zwłok – powiedziałam wstając z miejsca. – Nie miej mi tego za złe. Lepiej trzymaj się ode mnie z daleka. Cześć.

Wyskoczyłam z autobusu nie czekając na jego pożegnanie, wpadając w wir kolejnego dnia na szkolnym poligonie. Przelew beznadziejnych informacji. Kto kogo puknął, kto komu obciągnął, kto spił się do nieprzytomności i który z nauczycieli ma dzisiaj najgorszy humor. Trafiło na Grocha. Fizyka, któremu wyjątkowo podpadłam i czasami wydawało mi się, że nie widzi w klasie nikogo, poza moją skromną osobą.

  • Sieradzka… Powiedz no, moja droga, z jakim zjawiskiem mamy do czynienia, gdy…
  • Droga to jest opona do samochodu mojej matki, panie psorze.

Nauczyciel stanął jak wryty, zapominając o pytaniu. Zapewne zamieniłby się w słup o kształcie Grocha, gdyby nie ostry dźwięk dzwonka, po którym cała obsada klasy zerwała się do ucieczki. Wrzuciłam zeszyt do plecaka i zarzuciłam go na ramię.

  • Droga panno, proszę na chwilę zostać – powiedział surowym tonem Grochu. Zaplótł dłonie za sobą i nerwowo potrząsał głową. Odczekał, aż wszyscy wyjdą z klasy, po czym odezwał się tym cholernym tonem starego belfra.
  • Posłuchaj mnie, Sieradzka. Nie od dzisiaj mam z tobą problemy. A ja nie lubię problemów. Co więcej, ty też ich nie lubisz, tylko jeszcze o tym nie wiesz!
  • Pan profesor wie lepiej, co ja lubię? – wypaliłam opryskliwie – pan jest taki doświadczony…

Profesor nie musiał się silić na odnalezienie sarkazmu w mojej krótkiej wypowiedzi.

  • Młoda damo…
  • Nie jestem damą – szepnęłam, wodząc po szyi palcami. – Panną też już mogę nie być, panie profesorze – westchnęłam, wsuwając palec wskazujący w usta. – Chciałby pan sprawdzić? Na pewno by pan chciał.

Zbliżyłam się do niego tak, by znalazł się w zasięgu moich dłoni.

  • Więc jak, panie profesorze? – przycisnęłam głosem – sprawdzi pan, czy jestem damą? Czy jestem panną? Czy jestem dziewicą?

Nauczyciel stał w otwartymi ustami. Prędzej spodziewał się bowiem odkrycia na miarę Tesli, niż tego, co mu zgotowała jedna z najgrzeczniejszych uczennic.

  • Proszę sprawdzić – wypowiedziałam szeptem i powoli wsunęłam dłoń w spodnie. – Na pewno jestem tam bardzo mokra. Bardzo mokra… I bardzo gorąca, panie profesorze – jęknęłam, wsuwając dłoń głębiej. – Tak bardzo mokra… Pachnąca – jęczałam, lubieżnie oblizując usta.

Grochu zatrząsł się, gdy zauważyłam wybrzuszenie w jego spodniach.

  • Panie profesorze… Niech pan się nie da dłużej prosić… Przecież widzę, że pan tego pragnie.

Grochu panicznym ruchem złapał swoją torbę i zakrywając nią napęczniałe przyrodzenie, wyszedł z klasy nie zamykając drzwi. Miałam go z głowy. Przynajmniej na jakiś czas. A jeżeli to nie pomoże, do szkoły wezwą matkę, albo ojczyma. Nie wiem, które dla nich gorsze. Pozostałe lekcje minęły już bez przygód, a trzynasta odbiła się na zegarze wybawieniem.

Oczywiście matka o mnie zapomniała.

Wracałam do domu licząc poszczególne fragmenty chodnikowej kostki, nie myśląc o niczym. Wtedy przypomniałam sobie o chłopaku z autobusu. Był duży, przystojny, czarujący. W dodatku nie uciekł, chociaż zaczęłam od chłosty.

  • A może by tak… – pomyślałam, uśmiechając się do siebie.

Prawdziwa historia – Seks telefon

Cześć jestem dziewczyną bliższych danych nie będę podawać bo to nie istotne. Czytałam tu wiele opowiadań i jak się domyślam to większość z nich to bajki. Jednak ja opowiem wam przygodę która zdarzyła się naprawdę.

No to zaczynam: pewnego dnia wieczorem gdy byłam sama w domu i myślałam że ten wieczór będzie taki sam jak inne, ktoś zapukał do moich drzwi . Powiem serio ze trochę się przestraszyłam bo była już godzina 00.30 i zaczynał padać deszcz a zapowiadano burzę. Poszłam otworzyć okazało się że był to mój ukochany. Zapytałam co robi u mnie o tej godzinie. Powiedział że słyszał że zostaje sama więc to dobry czas na pierwszy stosunek erotyczny. Pomyślałam że co mi szkodzi, jestem już pełnoletnia a maiłam już na to ochotę tylko się bałam lub nie było odpowiedniego momentu albo miejsca. Dlatego też zgodziłam się. Poszliśmy razem do mojego pokoju. Na początek wypiliśmy po piwie a później zaczęło się to co w tym opowiadaniu najważniejsze.

Zaczęliśmy nasz stosunek od długiego, namiętnego pocałunku. Następnie zaczęliśmy się rozbierać(ciągle się całując). On powoli schodził językiem po moim ciele coraz niżej i niżej. Doszedł do mojej muszelki i pieścił ją swoim języczkiem – to było cudowne. Następnie zamieniliśmy się rolami i to ja wzięłam jego chuja do moich ust i lizałam po same jądra. Po takich pieszczotach zaczął wciskać swojego kutasa w moją dziupelkę. Szybko oboje dostaliśmy orgazmu, moja cipka ociekała z soków…

Zniewolona – ostrzej, prawie BDSM – Sex telefon

Gdy tylko zamknęły się za mną drzwi mojego pokoju, podszedłem do niej i uderzyłem w twarz na tyle mocno, że upadła na łóżko. Zastygła na nim i patrzyła na mnie przerażona, schowana za włosami, które gęsto przysłoniły jej twarz.
-Tylko nie krzycz, a nic złego cię nie spotka. Wyjdziesz stąd inna, nowa, ale nie skrzywdzona. Na pewno nie fizycznie.
Jak zawsze. – Mój głos brzmiał dobitnie i wyraźnie, gdy cedziłem powoli kolejne słowa.

  • Tylko nie odpowiadaj. Powiem ci, kiedy będziesz mogła coś powiedzieć, ale na razie tylko kiwasz głową. Zrozumiałaś?
    Otworzyła usta i już miała coś powiedzieć, gdy zobaczyła mój wzrok wbity w swoje pośladki, ukryte pod cienką warstwą obcisłych jeansów. Zamknęła się błyskawicznie i pokiwała głową. Opuściłem ramiona. Widząc to, rozluźniła się i przeciągnęła śmielej na łóżku. Rozpiąłem mankiety koszuli i wpatrywałem się w nią z fascynacją. Chłonąłem jej piękno i czekałem na tą dziką myśl, która szeroką szuflą podstawi mi masę pomysłów na nasz wieczór. W końcu stwierdziłem, że muszę się napić. Odkręciłem butelkę i wlałem w usta małą ilość wody. Przepłukałem nią usta i podszedłem bliżej. Rzuciłem się na łóżko i złapałem ją za szyję, po czym przycisnąłem do materaca. Postanowiłem, że nie będę dzisiaj nic mówił. Niech sama zgaduje.
    Wsunąłem pod nią dłoń i szybkim ruchem przerzuciłem na plecy. Uderzyła z jękiem w powierzchnię materaca i widziałem, jak ponownie zaczyna się mnie bać. Uniosłem dłoń i powoli położyłem ją na jej czerwonych ustach. Drżała z podniecenia, więc tym bardziej starałem się zachowywać spokojnie. Miarowo dokonywałem swojego rytuału. Opierając się nad nią na jednym ramieniu, rozplątywałem wąski pasek, który po chwili udostępnił mi zamek spodni. Sforsowałem go bez trudu i przez powstały w ten sposób wyłom w jej spodniach zobaczyłem czarną, zdobioną perłami bieliznę. Uniosłem wzrok i spojrzałem jej w oczy tak dziko, jak tylko potrafiłem.
    Karolina wiedziała doskonale, że potrafię ją ukarać za wszystko. Również za zbyt seksowaną bieliznę. A właśnie taką miała na sobie. Nie powiedziałem nic, tylko wydałem cichy pomruk niezadowolenia, po którym zadrżała. Uniosłem się wyżej i nauczony doświadczeniem złapałem za nogawki jej obcisłych spodni, które to po chwili legły grzecznie przerzucone przez krzesło, gdzie dołączyła po chwili jej niebieska koszula. Nie czekałem na guziki, tylko wsunąłem pod nie rękę i szarpnąłem, by dojść do jej stanika dopasowanego perłami do drobnych majteczek. Przejechałem dłonią po jej ciele, pieszcząc samymi czubkami palców. Zacząłem wędrówkę od jej szyi, aż po skrywające gorące łono majteczki. Wsunąłem dłoń pod plecy i pocałowałem w szyję, mocno przyciskając do niej wargi. Pokąsałem w trzech miejscach, gwałtownie do nich przeskakując. Uniosłem się lekko i mocnym ruchem ponownie przerzuciłem ją wokół osi, więc leżała teraz na łóżku przodem do materaca. Chowała twarz w ramionach. Ściągnąłem z niej koszulę i usiadłem okrakiem na nogach. Przesunąłem po nich dłonią i powiodłem w górę. W końcu dotarłem do pośladków, przy których się zatrzymałem. Pogładziłem je przez chwilę, nim uniosłem rękę. Zadrżała, nim uderzyłem najmocniej jak się da, jednak bez rozmachu. Miało boleć, ale nie miało jej połamać. Karolina zacisnęła swoje zęby na pięści, którą włożyła w usta i zamknęła oczy. Uderzyłem ponownie, mocno, aż klaśnięcie odbiło się wielokrotnym echem po pokoju, po czym powtórzyłem je. Jeszcze raz i jeszcze… Kilkakrotnie uderzyłem jej drugi pośladek. Oba były przyozdobione wieloma śladami otwartej dłoni. Czerwone smugi lekko wznosiły się puchnąc nad nietkniętą powierzchnię skóry. Złapałem dłonią jej prawy pośladek i ścisnąłem go mocno, po czym oparłem się o jej gorące ciało i zbliżyłem do siebie nasze twarze. Patrzyła na mnie maksymalnie otwartymi oczami. Zaciekawiona i przestraszona. Podniecona na tyle mocno, że nie potrafiła spokojnie oddychać. Jej płuca pracowały szybko i płytko, co niezmiernie mnie cieszyło. Wyglądała jak zając, przydybany niespodziewanie w swojej norze. Odgarnąłem włosy z jej twarzy, po czym pocałowałem przez zamknięte usta. Ze złością. Mocno i brutalnie. Po chwili podniosłem się i rozpiąłem jej stanik, zostawiając go w tej pozycji. Ściągnąłem natomiast czarne stringi, którymi zjechałem w dół pięknych, długich nóg i w końcu zaplotłem wokół kostek. Miałem teraz pełen dostęp do jej wnętrza. Przesunąłem się wyżej, opierając całym ciałem i złapałem za szyję. Spróbowała się lekko uwolnić, ale moja dłoń z trzaskiem wylądowała na twarzy, o włos mijając przy tym ucho. Znieruchomiała natychmiast i czekała grzecznie na moje dalsze posunięcia.
    Powoli zsunąłem się niżej. Zrzuciłem po drodze stanik z jej delikatnych ramion i gładziłem palcami plecy. Stałem się teraz delikatny i pobudzałem jej wewnętrzne receptory, raz po raz przypominając, że teraz jej ciało należy do mnie. Zresztą zdawała sobie z tego sprawę aż nazbyt doskonale. Droczyła się jedynie po to, by otrzymać stosowną ku temu reprymendę. Nie zawodziłem jej w tym i moja dłoń co jakiś czas przerywała słodkie pieszczoty, by zasunąć jej porcję siarczystej goryczy bólu. Nie krzyczała już, tylko nieruchomiała w oczekiwaniu na kompletną falę rozkoszy, która płynęła do jej mózgu przez całe ciało. Jej cudowna pupa była już cała czerwona.
    Sam nie wiem, czy to mnie właśnie najbardziej podniecało. Chyba tak.
    Nie to, co działo się z jej pośladkami, tylko samo poczucie władzy. To, co czuły moje palce w momencie uderzenia. To przyjemne mrowienie, które rozpływało się po mnie tuż po trzaśnięciu i poczucie miękkości jej tyłka, gdy mocno ściskałem za pośladki. Mogłem zwariować tylko od tego. Nie myślałem nigdy o użyciu pejczy, pasków, ani żadnych innych obcych przedmiotów, bo Karolina „saute” była doskonale kompletną potrawą i nie potrzebowała żadnych więcej przypraw. Stanowiła idealną kombinację piękna, uległości i namiętności, która za moment miała z niej wyskoczyć.
    Była po prostu niesamowita, a ja studiowałem ją właśnie spokojnie swoim dotykiem. Przyglądałem się długim, czarnym włosom, pod którymi schowała prawe ramię i połowę pleców. Przesunąłem je mocniej w prawo, zrzucając na kontrastową biel pościeli. Była szczupła i wiotka, co było dla mnie wręcz fetyszem. Obojętnie, czy stała, czy leżała, jej ciało zawsze grało jak rozciągnięta struna kontrabasu, drżąc i wibrując swoim rytmem. Dopóki nie dopadałem go w swoje szpony, by jak zdziczały wirtuoz zagrać na niej głośną melodię.
    W końcu wstałem, uprzednio całując ją w policzek. Rozpiąłem koszulę i zrzuciłem z siebie. Zatoczyłem okrąg wokół łóżka, rozpinając pasek spodni, po czym wyciągnąłem go z nich i podszedłem do łóżka tuż przy jej głowie. Patrzyła na mnie bez mrugnięcia, wciąż drżąc ze strachu i podniecenia. Przełożyłem pasek przez nadgarstki dłoni, które wyciągnąłem spod jej twarzy i zacisnąłem go mocno. Sprawdziłem jakość więzów i zdjąłem spodnie. Stanąłem przed nią w samych bokserkach i poprawiłem wypełniającego je członka. Jej twarz nie zmieniła swojego wyrazu, ale oczy uciekły teraz na moje krocze, by za moment wrócić na twarz. Spojrzałem na ramę łóżka, ale nie miałem już dodatkowych więzów.
  • Chyba, że wykorzystałbym koszulę? – pomyślałem błyskawicznie. – Mam zapasową, najwyżej ją porwie.
    Po chwili przywiązałem jej spętane rękawami koszuli dłonie do metalowej ramy łóżka. Dyszała ciężko, kiedy wolnymi ruchami tworzyłem prosty węzeł. W końcu położyłem się na niej w milczeniu i pozwoliłem, by poczuła cały ciężar mojego ciała. Byłem od niej prawie dwukrotnie większy, ale nawet nie mruknęła. Jej oddech wciąż był płytki, a oczy otwarte. Nie mogła nawet mrugnąć. Zacząłem pieścić ją ustami, delikatnie dotykając nimi twarzy, ust, uszu, szyi. Powoli, bez pośpiechu, subtelnie i delikatnie. W końcu zaczęła odwzajemniać moje pocałunki, gwałtownie wciągając moje wargi w swoje usta. Przechyliłem jej głowę mocno w swoją stronę i pozwoliłem naszym językom na brutalny taniec, będący zapowiedzią oralnych rozkoszy. Uniosłem się trochę i powędrowałem dłonią wzdłuż jej kręgosłupa, by zagłębić ją między napiętymi pośladkami. Zanurkowałem palcami w mokrej cipce. Rozchyliłem delikatnie płatki, wydatne jak u dojrzewającej, młodej róży i wypuściłem ze środka spory zapas wilgoci. Wylała się z niej wraz z ruchem bioder, znacząc słodką plamę na prześcieradle. Obcałowałem jeszcze jej twarz, nim zszedłem w dół.
    Jej kobiecość pachniała gorącem. Znałem ją doskonale i wiedziałem, że za moment zaklei mi usta swoim delikatnym smakiem. Jakbym miał komuś powiedzieć, jak smakuje kobieta, powiedziałbym że właśnie tak, jak kobieta. Nie ma substytutów, które miałyby tą samą delikatność i wulgarność jednocześnie. Tego trzeba spróbować samemu. W końcu przerwałem delikatne dmuchanie rozgrzanym w mych płucach powietrzem między jej nogi i oparłem obie dłonie na pośladkach, mocno je rozchylając. Jej wrota otworzyły się przede mną z cichym, mokrym cmoknięciem i po chwili wcisnąłem w nie swoje usta. Karolina jęknęła głośno i lekko wygięła się, udostępniając mi maksymalnie krocze. Zanurkowałem językiem i pozwoliłem sobie na całkowite zapomnienie, wykreślając nim najdziwniejsze i przypadkowe kształty. Nie skupiałem się na jej rozkoszy, tylko na swoich doznaniach. Robiłem jej cipką dobrze swojemu językowi. Z radością spijałem jej nektar, a mokra plama na prześcieradle miała już wielkość połowy kartki zeszytu i rosła, wraz z intensywnością mojej pracy. Karolina jęczała coraz głośniej i zdawało mi się, że usiłuje trafić łechtaczką w mój język. Pomogłem jej i zassałem magiczny guziczek wraz z otuliną miękkich warg, które na niego zachodziły. Zapiszczała, więc zacisnąłem usta na tym zestawie i pulsowałem, zaciskając je i puszczając na ułamki sekund. Teraz jej biodra roztańczyły się wściekle, więc stwierdziłem, że podaruję jej mega orgazm. Zanurzyłem kciuk w gęstych sokach i szybko wbiłem go w ciasny otwór między pośladkami. Drugą dłoń przecisnąłem pod nią i zagłębiłem dwa palce w mokrej cipce. Zmoczyłem je i wyciągnąłem trochę soków z wnętrza, po czym wcisnąłem mokre palce głęboko w jej usta. Objęła je wargami jak mojego członka i mocno zasysając zlizała z nich swój smak. Wiedziałem, że marzyła o mojej męskości. Nie taki był jednak plan. Jeszcze nie teraz.
    Wróciłem dłonią między jej nogi i ponownie wbiłem dwa palce w słodką cipkę. Po chwili namierzyłem ten charakterystyczny punkt w jej wnętrzu i poczułem jak pulsuje od środka tak mocno, aż słodki ból rozszedł się po ukrytych weń palcach. Poruszałem całym arsenałem, który udało mi się wcisnąć między nogi, aż oderwała się z jękiem od moich palców i opadła ciężko na łóżko. Drżała na nim z zamkniętymi oczami i pięknym uśmiechem na ustach. Wytarłem dłonie o prześcieradło i przesunąłem się do jej twarzy, by ponownie ją wycałować. Z przyjemnością smakowała mokrych ust, pokrytych jej własną wilgocią, aż ten smak zanikł niemalże całkowicie. Wtedy wstałem i przepłukałem usta wodą z otwartej butelki. Przełknąłem ją i zrzuciłem bokserki, po czym położyłem się na niej i umieściłem swojego penisa między pośladkami. Poruszyła się delikatnie w taki sposób, że mój członek opadł dokładnie na jej wejście. Wypchnąłem delikatnie biodra do przodu i zagłębiłem się powoli w jej szparce. Jęknęła głośno, więc przypomniałem jej o zakazie, mocno uderzając jej twarz otwartą dłonią. Zastygła i pozwoliła, by mój członek do końca rozgościł się wewnątrz. Po chwili zacząłem poruszać się mocno, czując jak oplata mnie swoim ciałem. Próbowała zassać członka, wciągając go z rozkoszą do środka. Posuwałem ją powoli, spokojnie, rozkoszując się każdą chwilą. Nie chciałem przyspieszać, by nie osiągnęła zbyt szybko szczytu. Zaczęła głośno jęczeć, więc ukróciłem ją kolejnym policzkiem, po czym uniosłem się i zwiększyłem tempo. Wchodziłem najgłębiej, jak tylko mogłem. Jej ciasna, głęboka szparka nieźle radziła sobie z szarżą mojego huzara, aż w końcu poczułem, jak pulsacyjnie strzela orgazmem, który zaciągnął moje soki. Przyspieszyłem jeszcze mocniej w akompaniamencie jej krzyków i doszedłem, tryskając w środku gorącym strumieniem. Wyzwoliłem tym lawinę wielokrotnej rozkoszy, którą poczułem zwrotnym sprzężeniem. Dochodziliśmy razem długo i głośno, krzycząc przeciągle i wariując w ekstazie, aż w końcu opadłem na nią całkowicie. Karolina drżała bez większego ruchu pod moim naciskiem. Nasze oddechy pomału wyrównały się, więc sturlałem się i położyłem tuż obok. Wpatrywałem się w jej uśmiech i odwzajemniałem go.

Sauna – Sex telefon

Bardzo lubimy z żoną wygrzewać się w saunie. Najbliższa znajduje się w ośrodku sportowo-rekreacyjnym, położonym kilkaset metrów od naszego mieszkania. Ostatnio zarezerwowałem ją na wyłączność w godzinach wieczornych. Nie tolerujemy rodaków, którzy korzystają z sauny w tekstylnych strojach kąpielowych. Po południu, wracając z pracy spotkaliśmy na parkingu naszego sąsiada. Jest on młodym, dobrze zbudowanym facetem, przy okazji biznesmenem, któremu brak czasu na stały związek. Znamy go od momentu wprowadzenia do nowego mieszkania, czyli od kilku lat. Pochwaliliśmy się planami na wieczór. Sąsiad zeznał, że też wybiera się do ośrodka, ale popływać. Spytał, czy po basenie może do nas dołączyć. Serdecznie go zaprosiliśmy.

Ok. 19 spakowałem do plecaka duże ręczniki kąpielowe i pomaszerowaliśmy w kierunku ośrodka. Pozbyliśmy się w przebieralni naszych ubrań i bielizny. Jednocześnie z nami jakaś młoda laska stroiła się w kostium na zajęcia fitness. Na widok naszych nagich ciał zrobiła duże oczy. Nie byliśmy specjalnie wzruszeni. Od lat spędzamy wakacje w ośrodkach naturystycznych na Chorwacji. Zamknęliśmy szafkę z ubraniami i weszliśmy do sauny, nagrzanej do 90 stopni. Żona usiadła wygodnie na ręczniku, rozłożonym na sosnowych deskach. Ja przyjąłem pozycję horyzontalną, kładąc moją głowę na jej udach. Ręka żony powędrowała w kierunku mojego podbrzusza, a następnie znalazła się na moich wygolonych jądrach i zaczęła je delikatnie pieścić.

Drzwi od sauny otworzyły się i pojawił się w nich nasz sąsiad. Oczywiście w kąpielówkach, z ręcznikiem na ramieniu. Na nasz widok szybko się zreflektował, pozbył zbędnych tekstyliów, rozłożył ręcznik i usiadł na wprost nas. Śliczna brunetka kontynuowała masowanie moich jąder, patrząc głęboko w oczy sąsiada. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po chwili mój kutas stał na baczność, a pomiędzy udami sąsiada pojawił się całkiem dorodny okaz we wzwodzie. Dłoń żony powędrowała wyżej, ujęła mocno trzon mojego fiuta i zaczęła wykonywać posuwiste ruchy w górę i dół. Sąsiad przyglądał się z zainteresowaniem. Żona zaprosiła go bliżej nas. Wstał i podszedł. Drugą ręką objęła jego sztywnego, grubego kutasa i przyciągnęła blisko swoich ust. Nie przerywając masażu mojego penisa, posuwała rączką kutasa sąsiada, oblizując jednocześnie języczkiem jego główkę.

Obserwując od dołu tę scenę /leżałem na udach żony/ podziwiałem rozmiary męskości sąsiada. Musiał być bardzo podniecony lub wyposzczony, gdyż doszedł po krótkim czasie. Moje kochanie otworzyło szeroko usta i wystawiło języczek. Rozpoczął się bardzo długi i obfity wytrysk. Żona łapczywie połykała ładunki spermy, które lądowały w jej ustach. Następnie pieszczotliwie wylizała kutasa sąsiada do ostatniej kropelki. Po tym obfitym wytrysku zmieniła pozycję. Usunęła swoje uda spod mojej głowy, pochyliła się na moim kutasem i przyjęła pozycję 69. Obciągała mojego sztywniaka a ja lizałem jej cipkę, wkładając język głęboko do środka. W tym czasie sąsiad masował jej pośladki, następnie rozciągnął je i zaczął lizać jej odbyt. Na zmianę zagłębialiśmy swoje języki w obu dziurkach mojej brunetki. Głośno jęczała , nie wypuszczając mojego kutasa ze swoich ust. Jej głowa coraz szybciej poruszała się w dół i do góry. Doszedłem i z głośnym sapaniem spuściłem się do jej buźki, tak jak to uwielbia. Żona połknęła wszystko i oblizała się.

Było bardzo gorącą, obciekaliśmy potem, więc przenieśliśmy się pod prysznic.
W strugach zimnej wody sąsiad przytulił się do mojej żony od tyłu. Mocno objął jej duże piersi i zaczął je masować, ocierając się swoim fiutem o jej pośladki. Ja głęboko i czule całowałem jej usta, jednocześnie masując paluszkami jej gładziutką cipkę. Po tej miłej ochłodzie żona była jeszcze bardziej rozgrzana. Jej piersi były nabrzmiałe, sutki sztywne i twarde, a cipka wilgotna od soków. Chwyciła w dłonie nasze kutasy i zaciągnęła do sauny. Sąsiad znowu miał potężny wzwód. Usiadł na ręczniku, moja brunetka odwróciła się do niego tyłem, objęła rączką jego wielkiego penisa, włożyła sobie do cipki i usiadła na nim. Wszedł do samego końca, wywołując u niej krzyk rozkoszy.

Podszedłem do nich i wpakowałem swojego fiuta w jej usta. Żona ujeżdżała sąsiada i jednocześnie mi obciągała. Trzymała mnie za pośladki i wkładała sobie fiuta w całości, po same jądra. Sąsiad trzymał ją za biodra i pomagał w nabijaniu się na jego sztywną pałę.
Pot lał się z nas strumieniami, było bardzo gorąco. Gdy mój kutas całkowicie zesztywniał, zmieniliśmy pozycję. Żona uklękła na ręczniku rozłożonym na drewnianej podłodze i umieściła swoją głową między udami sąsiada. Wypięła zachęcająco swoją dupkę. Zająłem miejsce z tyłu i wszedłem w tej pozycji w jej wilgotną cipkę. Waliłem ją w coraz szybciej, a ona w rytm moich ruchów posuwała ustami kutasa sąsiada. Po raz drugi tego wieczoru sąsiad spuścił się do jej buzi. Gdy skończył, złapałem ją za włosy, obróciłem jej głowę, położyłem na brzuchu faceta i zerżnąłem jej usteczka. Kolejna porcja spermy wylądowała w jej gardełku.

Ledwie dyszeliśmy z rozkoszy i gorąca, jakie panowało w saunie. Po chwili odpoczynku ponownie przenieśliśmy się pod prysznic. Tym razem puściliśmy strumień letniej wody.
Żona przytuliła się do sąsiada, przyssała do jego ust i intensywnie masowała jego fiuta. Po krótkim czasie jego olbrzymi organ znowu stał na baczność. Sąsiad mocno objął pośladki żony i podniósł ją do góry. Ona oplotła jego biodra swoimi udami a rękami jego szyję i nadziała się na sterczącego kutasa. Facet unosił moją brunetkę w górę i w dół, nabijając ją za każdym razem na swojego sztywnego fiuta. Krzyczała przy tym z rozkoszy tak głośno, że obawiałem się o reakcję personelu ośrodka. Przez chwilę obserwowałem ten piękny akt, który odbywał się w pozycji kwiatu lotosu. Wyglądali bardzo podniecającą. Znowu miałem wzwód tego wieczoru.

Sięgnąłem po olejek do kąpieli, który stał na półce z innymi kosmetykami, polałem nim kutasa i zbliżyłem się do kopulującej pary. Gdy sąsiad opuszczał dupkę mojej żony, wpakowałem mojego sztywniaka w jej odbyt. Teraz była walona w dwie dziurki jednocześnie. Strumienie wody opryskiwały nasze ciała. Do krzyków żony dołączył ryk sąsiada, który spuszczał się do wnętrza jej cipki. Po tym kolejnym wytrysku sąsiad położył się na podłodze łazienki i przyciągnął moją żonę, przytrzymał jej głowę i wsadził głęboko w jej usta swój język. Moja brunetka wypięła dupkę, a ja mogłem kontynuować rżnięcie jej ciasnej dziurki. W tym układzie, zakneblowana językiem sąsiada, mogła już tylko głośno jęczeć.
Po kilku minutach posuwania wytrysnąłem do wnętrza jej gorącej dupci. Wbijałem się mocno w odbyt żony. Sperma wypływała bokami, zalewając jej cipkę i uda. Mój penis zwiotczał i wypadł z odbytu żony. Leżała chwilę na torsie sąsiada, drżąc i dochodząc do siebie. Po odpoczynku wypłukaliśmy się ponownie pod prysznicem, zabraliśmy ręczniki i udaliśmy się do szatni.

W szatni dwóch młodzieńców w kąpielówkach suszyło włosy. Na widok nagiej żony przerwali wycieranie głów ręcznikami. Moja brunetka stanęła przed lustrem i poprosiła mnie o szczotkę do włosów. Rozczesywała powoli mokre, długie, czarne włosy. Chłopcy w milczeniu przyglądali się jej zgrabnemu, opalonemu ciału. Uniesione do góry ręce sprawiały, że jej duże piersi fantastycznie prezentowały się w pełnej okazałości. Zawartość kąpielówek obu chłopaków powoli się powiększała. Żona zauważyła to w lustrze i poprosiła, żeby podeszli bliżej. Nieśmiało zbliżyli się i stanęli po jej obu stronach. Odłożyła szczotkę i położyła dłonie na ich kąpielówki.

Masowała delikatnie fiuty poprzez obcisły materiał. Chłopcy głaskali jej piersi i pieścili palcami twardniejące sutki. Po chwili spodenki młodzieńców wyglądały tak, jakby miały zaraz pęknąć. Żona kucnęła i uwolniła ich z tekstyliów. Przed jej twarzą stały dwa dorodne okazy młodych kutasów. Kazała im się onanizować. Chłopcy ujęli w dłonie swoje sztywne pały i rozpoczęli walenie konia. Moja brunetka jedną ręką masowała piersi, drugą pieściła swoją łechtaczkę. Co chwilę lizała na zmianę bordowe główki penisów. Posuwiste ruchy młodzieńców były coraz szybsze. Żona otworzyła szeroko usta i wystawiła język. Pierwszy wytrysk trafił do jej buźki, wyciekając na brodę i piersi. Drugi chłopak spuścił się na jej twarz, zalewając obfitą porcją spermy czoło i policzek. Chwyciła ich kutasy w dłonie i wyssała z resztek białego nektaru, wywołując tym głośne jęki chłopaków.

Żona wytarła ręcznikiem spermę z twarzy i piersi. Ubrała się, pomachała chłopakom na pożegnanie i opuściliśmy szatnię. W drodze powrotnej do domu zaprosiliśmy sąsiada do nas na sobotę. W tym dniu miał też przyjść ostatnio poznany mężczyzna imieniem Krzysztof, który bardzo spodobał się mojej żonie. Zapowiadało się interesujące spotkanie.

Dwie cipki – Sex telefon

Nie lubię zostawać sama na noc w domu, więc kiedy mąż wyjechał na kilkudniowe szkolenie zadzwoniłam do Pauliny, czy może do mnie przyjechać. Chętnie się zgodziła i wśród śmiechów i plotek przygotowałyśmy sobie lekką kolację i otworzyłyśmy dobre wino.

Po kolacji siedziałyśmy z kieliszkami w rękach słuchając muzyki, kiedy Paulina nagle wstała, zafalowała wdzięcznie ciałem i gestem zaprosiła mnie do tańca. Zaczęłyśmy tańczyć trochę myląc kroki, aż muzyka zwolniła, więc objęłyśmy się wyginając się w jej wolnym rytmie. Poczułam jej duże jędrne piersi na swoich i jej brzuch dotykający mojego i zupełnie dla mnie niespodziewanie moja muszelka zaczęła boleśnie pulsować. Zmieszałam się, odsunęłam się trochę od Pauliny i napotkałam jej spojrzenie.

  • Mam ochotę. – powiedziała zaskoczona.
  • Ja też.

Kontynuowałyśmy taniec przytulając się teraz już zupełnie świadomie. Przywarłyśmy do siebie policzkami, ręce Pauliny pieściły moje plecy, powoli osuwając się na pośladki. Gładziła je i masowała delikatnie przez materiał sukienki. Wsunęłam rękę pod jej bluzkę i zaczęłam głaskać jej piersi. Paulina zaczęła mnie całować w policzki, w oczy, aż w końcu usta, wsuwając języczek. Mój język natychmiast przywarł do jej języka, lizałyśmy się głęboko, ocierając coraz mocniej o siebie biodrami a moja cipka robiła się coraz bardziej mokra. Paulina włożyła mi ręce pod spódniczkę masując nagie pośladki, szczypiąc je, ugniatając i wodziła palcem po sznureczku stringów w szczelince między nimi. Całowałyśmy się głęboko liżąc i oddychając głośno obie coraz bardziej podniecone. Ściskałam palcami jej brodawki, drugą rękę włożyłam jej pod spódnicę, nie miała bielizny i od razu zaczęłam pieścić jej pupkę. Palec Pauliny po sznureczku stringów dotarł do brzegu mojej śliskiej szparki. Jęknęłam i podniosłam nogę, opierając udo na jej biodrze, tak, żeby miała łatwy dostęp i mogła pieścić mi cipkę bez przeszkód. Ale ona zaczęła głaskać udo najpierw z zewnątrz, potem wewnątrz, wsuwała palce za moje pończochy i całowała mnie namiętnie ssąc mój język i omijała nabrzmiałą z pożądania szparkę. Zostawiłam jej tyłeczek i ściskając mocno cycki na zmianę wsunęłam dłoń miedzy jej nogi. Jęknęła kiedy dotknęłam jej mokrej całkiem cipeczki.

  • Chodź do łóżka. – szepnęłam.

I poszłyśmy do sypialni całując się po drodze i rozbierając. Położyłam się na plecach w samych pończochach. Paulina uklęknęła na brzegu łóżka, podniosła moją stopę i zaczęła pieścić, kładła ją sobie na piersiach, na brzuchu, na udach, całowała ją, całowała łydkę, kolano, udo, aż dotarła do miejsca gdzie kończy się pończocha i zsunęła ją wolno. To samo zrobiła z drugą. Leżałam teraz zupełnie nago, gładziłam rękoma swoje piersi, a Paulina szeroko rozłożyła moje nogi, patrząc na moją mokrą różową muszelkę. Zaczęła mnie głaskać po brzuchu, pośladkach a cipka pulsowała mi podnieceniem, wypinałam biodra do góry jęcząc i masując sobie piersi i wsuwając palce do ust. Chciałam już bardzo, żeby mi ją lizała, wyruchała, czułam jak soki spływają mi po pośladkach, kiedy Paulina całowała mój gorący brzuszek liżąc go szeroko i dłońmi pieszcząc mocno mój tyłek.

  • Wyliż mi cipę – jęknęłam w końcu.
    I wtedy pocałowała ją samym muśnięciem warg o wargi. Poczułam dreszcz rozkoszy, cycki miałam twarde z podniecenia. Rozłożyłam nogi jeszcze szerzej i zaczęłam bawić się jej blond włosami i pieścić jej głowę zanurzoną między moje nogi.

Wysunęła język i koniuszkiem polizała mi jedną wargę cipki. Potem drugą. Zassała a ja sapnęłam i rozłożyłam nogi tak szeroko jak mogłam. Paulina lizała i ssała mi wargi, lizała mnie dokoła pizdy, lizała jamkę na jej wlotem, aż łechtaczka mi stwardniała na kamień i pływała w sokach. W końcu dotknęła do śliskiego kamyczka końcem sprężystego języka mocno pieszcząc mi uda i pośladki, zaczęłam się pocić i jęczeć. Wypychałam pizdę do góry jak mogłam i w końcu Paulina gwałtownie zassała mój słodki kamyczek, zaczęła go ssać i gryźć, jęczała przy tym i oddychała głośno macając mi pupę, rozchylając pośladki i pieszcząc rowek. Myślałam że oszaleję i przyciskałam mocno głowę Pauliny do swojego rozgrzanego krocza.

  • Ruchaj mnie, suko – wysapałam

Paulina zaczęła mnie lizać mocno i szeroko od tyłka aż po łechtaczkę a moje uda drżały lekko, aż w końcu moja suczka wbiła się językiem w pizdę i zaczęła nim wiercić i mieszać. Nawilżyła palec w swojej cipie, która też już była nabrzmiała i mokra i gwałtownie wepchnęła mi go w dupę. Ruchała mnie szybko w dupę najpierw jednym palcem, potem dwoma, posuwała raz za razem wbijając go mocno, a ja zaciskałam na nich dupcię, żeby poczuć je jak najlepiej. Zwolniła, pogładziła mi kciukiem pizdę i wbiła się w nią. Zaczęła mnie jebać w obie dziury mocno dopychając i wiercąc. Ruszałam biodrami ściskając sobie zaczerwienione cycki i jęczałam coraz głośniej, aż w końcu poczułam nadchodzące spazmy, krzyknęłam i wyprężyłam się a Paulina mocno ścisnęła mi pulsującą cipę wyjęła palce i polizała mnie delikatnie, przycisnęłam jej głowę do cipki wstrząsanej serią skurczów.
Leżałam zmęczona a Paulina usiadła na mnie i masowała mi cycki, pochyliła się całując mnie głęboko. Lizałyśmy się i czułam w jej ustach cudowny zapach swojej pizdeczki, a Paulina ocierała się pożądliwie swoją mokrą pizdą o moje ciało i coraz mocniej mnie całowała.

Zaczęłam gładzić jej plecy i tyłeczek, przyciskałam jej biodra do siebie, czując przylgniętą do mojego brzucha jej mokrą cipkę.

  • Wyliżę ci – szepnęłam jej do ucha i Paulina zsunęła się ze mnie i położyła wygodnie na plecach i rozłożyła szeroko nogi. Pizdę miała cudownie różową i błyszczącą i strasznie śliską, kiedy zanurzyłam w niej twarz. Ocierałam się o nią, lizałam szeroko od rowka w tyłku aż po fałdkę nad wlotem do szparki, brałam ją całą w usta, ssałam, macałam jej cycki, dupę, brzuch, wgryzałam się w jej słodką cipę a Paulina wiła się pode mną i sapała coraz głośniej, wwierciłam się w jej szparę głęboko językiem, mieszałam nim i kręciłam, ssałam mocno łechtaczkę, przygryzałam zębami, znowu ssałam, a kiedy zrobiła się bardzo gorąca i śliska mocno wbiłam w nią kciuk a trzy palce w dupę i zaczęłam ostro z całej siły rżnąć. Wyprężyła się wypięła i nagle opadła drżąc i jęcząc cicho. Lizałam jej drgającą pizdeczkę a Paulina przyciskała do niej moją głowę.
    Położyłam się koło niej i, obie zmęczone, z nasyconymi cipkami, zaczęłyśmy się tulić, pieścić i całować, liżąc miękko języczkami pachnącymi od cipek, aż w końcu usnęłyśmy.

W szkolnej ubikacji – Seks telefon

Pewnego dnia gdy miałam 16 lat w szkolnej damskiej ubikacji zdarzyło sie coś wspaniałego. Gdy załatwiłam swoja potrzebę już miałam wychodzić gdy nagle w tej właśnie ubikacji pojawił sie chłopak który od dawna mi sie podobał. Od razu podszedł do mnie i złapał mnie za moje zgrabne piersi. Byłam zaskoczona i nie wiedziałam co robić, jednak tak mi sie podobało ze nie mogłam sie oprzeć. On zaczął rozpinać moja bluzkę i zaczął lizać moje sutki. Nie chciałam być gorsza i rozsunęłam jego rozporek. On zaczął wpychać mi do buzi swojego olbrzymiego kutasa. Po chwili połykałam jego spermę. Później zmieniliśmy pozycje na 69. W pewnej chwili do ubikacji weszła moja przyjaciółka. Nie wiedziałam co robić, ale mój partner zaprosił ją do wspólnych igraszek. Ona nie opierała sie. Po chwili była cała naga. Zaczęliśmy zabawę w trójkąciku. Tomek(bo tak miał na imię) wpychał mojej przyjaciółce Monice kutasa po jądra. Ona zaczęła lizać moje sutki a ja całowałam namiętnie Tomka. Po kilku minutach wszyscy przeżyliśmy cudowny orgazm. Kutas Tomka wytrysnął spermą do wnętrza Moniki. Później on zaczął walić minetę mnie i Monice na zmianę. Nasze cipki były całe mokre od soków. Niestety zadzwonił dzwonek i musieliśmy skończyć igraszki ale nasza przygoda powtórzyła sie jeszcze kilka razy.

Film dla dorosłych – Seks telefon

Po castingu moja żona została wybrana do głównej roli w filmie erotycznym.

Grała atrakcyjną, ekskluzywną kurwę, która za plecami męża oddaje się zamożnym facetom. Po pierwszym dniu zdjęciowym bardzo spodobała się reżyserowi. Następnego dnia wyszła z domu rano i wróciła wieczorem. Wyglądała na zmęczoną.

  • Kochanie, ilu facetów przeleciało Cię dzisiaj na planie filmowym?
  • Nie problem w ilości facetów, tylko stosunków, które odbyłam. Jestem dosłownie i w przenośni totalnie wyrypana.
    Żona usiadła wygodnie w fotelu i założyła nogę na nogę. Jej długie, czarne włosy opadały swobodnie na ramiona. Obcisła bluzeczka z głębokim dekoltem podkreślała duży, jędrny biust. Krótka spódniczka odsłaniała zgrabne, opalone nogi. Nalałem nam wina i podałem jej kieliszek.
  • Opowiadaj o dzisiejszych przygodach, moja filmowa kurewko.
  • Rano było piękne słońce, więc rozpoczęliśmy od zdjęć w plenerze. Według scenariusza zostałam zaproszona przez bogatego biznesmena do jego rezydencji. Zaczęłam od pozowania przy basenie. Powoli się rozebrałam i zostałam w samych szpilkach. Usiadłam na wprost niego na kamiennym murku. Facet zażyczył sobie, żebym się onanizowała. Patrzyłam mu w oczy i pobudzałam się paluszkiem. Operatorzy kręcili tę scenę dwoma kamerami, jakaś dziewczyna robiła mi zdjęcia. Byłam coraz bardziej wilgotna i podniecona. W tym czasie mężczyzna, dla którego się pieściłam, zrzucił z siebie ubranie. Stanął w płytkiej wodzie i kazał mi uklęknąć. Jego fiut znalazł się na wysokości mojej twarzy. Wzięłam go w dwa palce i wsadziłam do buzi. Lizałam i ssałam, aż całkiem zesztywniał. Facet postawił mnie na nogi, obrócił tyłem do siebie i wszedł w moją wilgotną cipkę. Walił mnie na stojąco przez kilka dobrych minut. Czułam narastającą rozkosz. Jego dłonie mocno przytrzymywały moje biodra. Zaczęłam głośno jęczeć, a następnie krzyczeć Gość posuwał mnie coraz szybciej.
    W momencie wytrysku dostałam orgazmu. Wygięłam głowę do tyłu i krzyczałam. Lepka sperma wypełniała moją gorącą cipkę. Operatorzy robili zbliżenia moich ud, po których spływały strumienie ciepłego mleczka.
    Żona dopiła resztę wina, więc wstałem nalać jej kolejny kieliszek.
  • Mężczyzna skończył tryskać i położył mnie w płytkiej wodzie. Pochylił się i lizał moją sztywną łechtaczkę. Po chwili znowu jęczałam w orgazmie. Po kilku minutach przerwał pieszczoty cipki i wsadził mi do buzi kutasa. Pracowicie pobudzałam go do życia przy pomocy ust, języczka oraz dłoni. Kiedy penis dumnie sterczał do góry, facet przeniósł mnie na brzeg basenu i wszedł w mój odbyt. Głośno zawyłam. Poruszał się rytmicznie, wpychając mi kutasa w całości do ciasnej dziurki. Czułam uderzenia jego jąder o pośladki. Kiedy zaczął zwalniać, przejęłam inicjatywę. Usiadłam na jego sztywnym penisie, który ponownie wszedł w odbyt, i ujeżdżałam go. Facet rozciągał moją cipkę, a filmowcy robili jej zbliżenia. Po kilku minutach jazdy na twardym kutasie gość zaczął dochodzić. Położył mnie na ręczniku i zalał spermą moje cycki. Rozmazała ją po sutkach i patrząc w kamerę wylizałam paluszki.

Słuchając opowiadania żony, bardzo się podnieciłem. Podszedłem do fotela, na którym siedziała. Rozpiąłem rozporek, z którego wyskoczył mój penis.

  • Otwórz usta, dziwko. Teraz moja kolej – mówiąc to złapałem ją za włosy.
    Wepchnąłem kutasa głęboko do jej gardła. Żona wystawiła język i lizała moje gładkie jądra.
    Po chwili kutas całkiem zesztywniał. Trzymałem jej głowę i gwałtownie rżnąłem szeroko otwarte usta. Żona jęczała i masowała dłonią nabrzmiałe od spermy jaja. Doszedłem bardzo szybko. Obfity wytrysk wypełnił jej buźkę. Sperma wypłynęła kącikami ust na brodę i kapała na głęboki dekolt. Jeszcze chwilę poruszałem się w jej ustach, które szczelnie obejmowały kutasa.
  • Teraz możesz opowiadać dalej, słodka kurewko – powiedziałem do żony, która oblizywała wargi z resztek spermy.
  • Po wytrysku na mój biust reżyser zrobił krótką przerwę. Wykąpałam się w basenie i poszłam do garderoby przygotować się do kolejnej sceny. Ubrałam gorset, do którego przypięłam pończoszki. Na stopy założyłam wysokie szpilki. Wizażystka zrobiła mi makijaż. Usiadłam na kanapie w „moim” mieszkaniu i czekałam na następnego klienta. Dzwonek zadzwonił do drzwi. Wstałam i otworzyłam. Do środka wszedł potężnie zbudowany mężczyzna. Zapłacił podwójną stawkę z zastrzeżeniem, że pozwolę mu na wszystko. Objął mnie ramieniem i czule pocałował w usta. Następnie kazał się rozebrać. Rozpięłam i zdjęłam mu koszulę. Był umięśniony jak kulturysta. Pozbawiłam go spodni i bokserek. Na widok tego, co miał pod spodem, jęknęłam z zachwytu. Między nogami zwisał gruby, żylasty kutas, sięgający prawie do kolan. Klęknęłam przed nim i paluszkami ściągnęłam napletek. Różowa główka aż się prosiła, żeby ją wziąć do buzi. Ssałam go i lizałam, czując jak szybko pęcznieje. Tak wielkiej pały nie miałam nigdy wcześniej w ustach. Niecierpliwie czekałam na chwilę, kiedy wejdzie we mnie. Kutas zesztywniał i mogłam go pieścić tylko językiem i dłonią. Nie mieścił się w mojej buzi. Wsadziłam go między cycki i posuwałam przez chwilę, nie przerywając lizania wielkiej główki . Penis błyszczał od mojej śliny w świetle jupiterów. Facet podniósł mnie z podłogi i położył na kanapie. Rozwarł szeroko moje nogi i powoli wchodził w moją chętną i wilgotną cipkę. Głośno jęczałam, czując jak olbrzymi kutas rozciąga ją do granic możliwości.

Na początku wszedł tylko do połowy. Klient oparł ręce na moich udach i maksymalnie je rozszerzył. Za każdym pchnięciem wchodził coraz głębiej. Kamery robiły zbliżenia wielkiej pały w mojej rozciągniętej dziurce. Po kilku minutach mieścił się w całości. Głośno krzyczałam z rozkoszy. Facet posuwał mnie jak szalony. Szczytowałam w momencie obfitego wytrysku, który wypełnił moją cipkę. Sztywny, wielki kutas wyszedł ze mnie. Mocne dłonie obróciły mnie na brzuch. Klient rozciągnął moje pośladki i wcisnął się powoli w odbyt. Wyłam z bólu i podniecenia. Za pierwszym pchnięciem wpakował we mnie śliskiego od spermy kutasa po same jaja. Cały czas był sztywny i twardy jak kamień. Walił mnie mocno i gwałtownie, trzymając za biodra Stosunek trwał bardzo długo. Przeżywałam orgazm za orgazmem. Wreszcie poczułam ciepło spermy w moim wnętrzu. Facet wyszedł ze mnie i kazał wylizać swoją maczugę do czysta. Z przyjemnością spełniłam jego polecenie. Obróciłam się na plecy, a on zbliżył kutasa do moich ust. Wylizałam go pracowicie pod okiem kamery. Gość był niesamowity. Cały czas, pomimo dwóch wytrysków, miał wzwód. Jego muskularne ręce podniosły mnie do góry. Oplotłam nogami jego biodra a rękami szyję. Nabijał mnie w tej pozycji na swojego wielkiego, sztywnego penisa, trzymając mocno za pośladki. Odgięłam głowę do tyłu i głośno krzyczałam w orgazmie. Po kilku minutach położył się na dywanie. Usiadłam na jego kutasie i galopowałam w szaleńczym tempie. Mocne dłonie ściskały moje nabrzmiałe z podniecenia piersi. Spazmy rozkoszy wydobywały się z mojego gardła. Poczułam kolejny wytrysk wewnątrz cipki. Przylgnęłam do jego torsu i ciężko dyszałam. Filmowcy obecni w pokoju bili brawo.

Po przerwie na lunch wróciłam do pracy. Tym razem, według scenariusza, miałam grać wynajętą panienkę do towarzystwa. Ubrałam na siebie krótką sukienkę z głębokim dekoltem i odkrytymi plecami. Przyjechał po mnie przystojny klient i zabrał na przyjęcie. Wśród obecnych większość stanowili panowie. Część była już lekko wstawiona. Kilka ładnych dziewczyn, skąpo ubranych, też wyglądało na wynajęte dziwki. Zostałam zaproszona do stolika, przy którym siedziało trzech facetów. Podano mi szampana. Założyłam nogę na nogę, odsłaniając nagie udo. Powoli sączyłam zawartość kieliszka. Panowie wodzili wzrokiem po mojej nodze i dekolcie. Sukienka ledwie zasłaniała moje sutki. Po chwili jeden z nich zaczął głaskać palcem moje udo. Chwalił przy tym gładkość opalonej skóry. Drugi stanął za mną, wsunął ręce pod sukienkę i położył je na moich piersiach. Delikatnie je masował, całując mnie w kark. Rozszerzyłam nogi. Trzeci koleś położył dłoń na wewnętrznej powierzchni uda i powoli przesuwał ją do góry. Pieszczona przez mężczyzn odczuwałam narastające podniecenie. Moje sutki twardniały, cipka stawała się wilgotna. Zwinne palce pobudzały moją nabrzmiała łechtaczkę. Odwróciłam głowę i rozchyliłam usta. Facet masujący moje piersi namiętnie mnie pocałował. Palce wciskały się do mokrej cipki i delikatnie ją posuwały. Cichutko jęczałam z rozkoszy.

Mężczyzna pieszczący łechtaczkę wstał i rozpiął rozporek. Przed oczami miałam grubego, żylastego kutasa. Otworzyłam usta i wessałam go do środka. Szybko pęczniał w mojej buzi. Palce w cipce poruszały się coraz szybciej, cycki były mocno ściskane. Jęczałam coraz głośniej. Panowie podnieśli mnie z krzesła. Stanęłam przy stoliku, pochyliłam się do przodu i oparłam łokciami o blat. Ktoś podniósł do góry sukienkę, odsłaniając moje nagie, wypięte pośladki. Gruby penis wszedł w wilgotną cipkę. Dwaj pozostali ustawili się przy mojej twarzy. Facet z tyłu trzymał mnie za biodra i mocno posuwał. Sztywne kutasy na zmianę wchodziły w moje usta. Podniecenie narastało. Kamery cały czas pracowały, nagrywając moją twarz w towarzystwie męskich członków. Po kilku minutach poczułam ciepło wytrysku w środku cipki. Kutas długo pompował we mnie spermę. Głośno jęczałam z rozkoszy. Jak tylko skończył, zastąpił go drugi. Chłopcy walili mnie w usta i cipkę jednocześnie. Cała drżałam, przeżywając fantastyczny orgazm. Strumienie spermy wypełniły moją buzię. Otulałam szczelnie ustami spuszczającego się penisa i połykałam wszystko ze smakiem. Wokół stolika zebrali się uczestnicy przyjęcia. Dziewczyny klęczały i obciągały facetom, którzy przyglądali się mojej kopulacji. Kolejny wytrysk wypełnił moją cipkę. Krzyczałam w orgazmie.

Czyjeś ręce obróciły mnie na plecy. Między nogami stanął kolejny gość ze sztywną pałą. Chwycił moje łydki, podniósł go góry i rozszerzył. Śliczna blondyneczka nasmarowała jego kutasa spermą, która ze mnie wypływała. Nakierowała główkę na mój odbyt. Powoli twardy penis zagłębił się w ciasnej dziurce. Głośno krzyczałam. Dwaj mężczyźni, stojący po bokach stolika, zsunęli materiał sukienki z moich piersi. W trakcie, jak facet między nogami walił mnie w dupę, pobudzali palcami moje sztywne sutki. Mój krzyk wypełniał salon, w którym odbywało się przyjęcie. Przy mojej twarzy ustawiło się trzech innych uczestników przyjęcia. Przyglądali się nagim cyckom i walili konie. Po dłużej chwili strumienie spermy zalały moje policzki i czoło. Następnie spuścili faceci pobudzający moje sutki. Ich wytryski pokryły skórę nabrzmiałych piersi. Na zakończenie kutas, penetrujący odbyt, zalał spermą moje podbrzusze. Dziewczyny, przyglądające się tej zbiorowej kopulacji, podeszły do mnie i wylizały spermę z mojego ciała.

Reżyser zarządził przerwę. Skorzystałam z prysznica i wypiłam lampkę szampana.
W następnej scenie występowałam w samych szpilkach. To był ciąg dalszy przyjęcia. Klęczałam na środku salonu i obciągałam dwóm mężczyznom jednocześnie. Kamery robiły zbliżenia mojego nagiego ciała. Wielkie pały szybko zesztywniały. Jeden położył się na dywanie i nabił mnie na twardego fiuta. Drugi wcisnął się obok niego do cipki. To było fantastyczne uczucie. Dwa kutasy w jednej dziurce poruszały się na zmianę. Głośno krzyczałam do momentu, jak trzeci wypełnił moje usta. Trzymał mnie za głowę i wpychał się głęboko do gardła. Facet pod spodem przygryzał sterczące sutki i mocno posuwał z kolegą gorącą z podniecenia cipkę. Znowu miałam potężny orgazm. Łapczywie połykałam spermę, wypełniającą moje usta. Dwa wytryski do cipki wypływały na moje uda. Mocne ręce podniosły mnie do góry. Znalazłam się między dwoma innymi mężczyznami. Trzymali mnie w powietrzu i mocno rozciągali moje pośladki. Czułam jak dwa kutasy jednocześnie wchodzą w odbyt. Krzyczałam z rozkoszy i bólu. Nadziali mnie jak na rożen i posuwali razem w ciasną dziurkę. Kamera robiła od spodu ujęcia mojej dupy wypełnionej grubymi pałami. Miałam pełen odlot. Po kolejnych minutach powietrznego walenia poczułam ciepło wytrysków w odbycie. Moje ciało wygięło się w łuk. Mężczyźni, ociekający potem, postawili mnie na podłodze.

Wyłączono światła i kamery. Faceci z ekipy filmowej położyli mnie na stole. Rozpięli spodnie, z których wyskoczyły sztywne penisy. Podchodzili do mnie po kolei i rżnęli moje dziurki. Na koniec reżyser przeleciał moją dupę, patrząc mi cały czas głęboko w oczy. Aktorzy ustawili się wokół stołu i obserwując tą scenę posuwali rękami swoje sztywne kutasy. Strumienie spermy zalały moją twarz i cycki. Było fantastycznie.
Jutro kolejny dzień zdjęć do filmu dla dorosłych…