❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Archive for luty, 2025

Wakacyjny seks – Rozdziewiczenie – Seks telefon

Przez cały dzień wydawało mi się, że cały świat chce, żebym zwalił konia przed spotkaniem z Mariolą. Najpierw była Aga. Tak miała na imię laseczka z namiotu obok. Słodka osiemnastka o niewinnej buzi obudziła mnie swoimi jękami. Tym razem z namiotu nie wyszedł nikt poza nią. A więc masturbowała się. Do tego miała na sobie jedynie podkoszulek, który ledwo zakrywał jej cipkę i pośladki. Uśmiechnęła się do mnie wychodząc. Wystawiłem z namiotu tylko głowę, żeby sprawdzić, skąd dochodzą te odgłosy. Mój kutas stał na baczność. Ubrałem bokserki i rozpocząłem szykowanie śniadania. Agnieszka wróciła z łazienek z mokrymi włosami. Podeszła i przedstawiła się. Podkoszulek w kilku miejscach przyklejał się do jej skóry. Między innymi na prawej piersi, przez co widziałem dokładnie jej kształt. Była niewielka ale wyglądała na bardzo jędrna. Sutek sterczał jakby był zrobiony ze stali. Zamieniliśmy kilka słów. Po czym powiedziała, że idzie się przebrać. Wyszła w bardzo skąpym bikini, żółte stringi i bardotka. Jeszcze usiadła tak, że miałem świetny widok na jej cycki. Zjedliśmy śniadanie gadając, po czym ruszyła nad jezioro.
Wtedy zaczęli wstawać inni. Odgłosy porannego seksu wypełniły pole namiotowe. Ruszyłem pod prysznic. Wszedłem do tej samej kabiny co wczoraj i spojrzałem do kabiny obok. Młoda parka (zapewne w moim wieku) masturbowała się całując. Ona waliła mu konia a on wsadzał jej dwa palce. Nagle ich usta zamarły a palce przyspieszyły. Widać było, że doszli wspólnie ale bardzo starali się być cicho. Potem wrócili do mycia siebie nawzajem.
Postanowiłem poopalać się nago nad moim jeziorkiem. Kiedy wróciłem, wczesnym popołudniem, z namiotu Agi dochodziło bzyczenie i jęki. Czyżby miała wibrator? Kilku zaciekawionych facetów stało nieopodal i udawało, że nie słucha. Nagle jeden z nich podszedł do namiotu Agi i zawołał „może Ci pomóc?”. Otwarł się suwak i dłoń Agi wciągnęła go do środka. Po chwili usłyszałem siorbanie i łapczywe zaciągnie powietrza. A chwile później odgłos obijających się ciał i jęki. Myślałem, że spuszczę się od samego słuchania.


Myślałem, ze penis rozerwie mi bokserki, kiedy szedłem na wieczorne spotkanie z Mariolą. Kiedy doszedłem nad jeziorko, czekało mnie wielkie rozczarowanie. Nie było jej. Wystawiła mnie. Pierwszy raz podczas tych wakacji byłem zły i smutny. I wtedy zobaczyłem coś niewielkiego, błyskającego czerwonym światłem. Była to niewielka lampka rowerowa. A do niej przypięta był kluczyk. I niewielka karteczka z adresem i dopiskiem „Nie każ mi długo czekać”.
Niemal dobiegłem do wioski. Chwile szukałem adresu Marioli, ale w końcu znalazłem nieduży dom, wyglądający raczej jak domek letniskowy. Drżącymi dłońmi otworzyłem drzwi. Wewnątrz było ciemno, ale z jednego z pokoi widać było poświatę. Wszedłem i zamarłem. Oświetlona blaskiem świec na łóżku leżała Mariola. Ubrana w czarny koronkowy stanik, czarne stringi z koronką kończącą się tuż nad jej cipką, pas do pończoch i czarne pończochy. Kiedy mnie zauważyła, podeszła, posadziła mnie na brzegu łóżka, przytknęła palec do ust, zanim zdążyłem powiedzieć cokolwiek, po czym ruszyła w stronę stojącej na szafce wieży.
Z głośników wydobyła się rytmiczna muzyka. Nie słyszałem jej w ogóle, bo nagle tyłek Marioli zaczął żyć własnym życiem. Kręciła nim ósemki, oparta o szafkę, wypinając go w moją stronę. Nagle obróciła się, zakręciła biodrami po czym sięgnęła do zapięcia stanika, które znajdowało się z przodu. Delikatnie rozchyliła stanik i moim oczom ukazały się jej wspaniałe cycki. Podeszła do mnie i zaczęła mnie rozbierać. Kiedy byłem nagi, zaczęła się ocierać swoim tyłeczkiem, osłoniętym jedynie stringami, o penisa. Byłem blisko wytrysku. „Czekałeś?” – zapytała. Przytaknąłem. Przyspieszyła swoje ruchy. Zacząłem dyszeć. Położyła moje dłonie na swoich piersiach, po czym zwolniła ruchy tyłeczka. Ale robiła je teraz bardziej pociągłe. Czułem, że zaraz dojdę. Mariola wstała. „Dzisiaj spuszczasz się tylko w mojej cipce”.
Rozłożyła się na łóżku. „Poliż mnie”. Rzuciłem się na jej cipkę. Mój kutas pulsował z niespełnienia, więc postanowiłem jej pokazać, co potrafię. Lizałem łapczywie, kreśląc kółeczka na łechtaczce i wpychając język do cipki. Wiła się i jęczała. Złapała jedną z moich dłoni i ssała mojego palca. Wyjęła go, bardzo mokrego i nakierowała na swoją drugą dziurkę. Wsunąłem jedynie koniuszek, ale to wystarczyło, żeby zaczęła głośno krzyczeć. Czułem, jak zaciska się z przodu i z tyłu.
„Teraz się połóż” – powiedziała. Kiedy to zrobiłem, wskoczyła na mnie. Pojeździła swoją mokrą cipką po moim sztywnym penisie. Jęknąłem. A ona nagle go złapała u samej podstawy. Czułem, jak ucieka ze mnie podniecenie. Poczekała chwilę, ale czuła, że zaraz zacznę mięknąć. Wtedy jednym płynnym ruchem nadziała się na mnie z głośnym westchnięciem.
Wreszcie. Byłem w kobiecie. Co to za uczucie! Jej gorąca i mokra cipka uciskała mnie ze wszystkich stron. Mariola zaczęła się ruszać. Odjechałem. Jej cipka ślizgała się po mojej pałce a ja jęczałem głośno z przyjemności. Mariola skakała szybko. A ja czułem, że zaczynam dochodzić. „Dalej, spuszczaj się do środka” – powiedziała. W tym momencie mój kutas zaczął pompować spermę w jej cipkę. Mariola opadła na mnie. „No, to pierwszy raz masz za sobą. Zostań we mnie jeszcze chwilę, a jak odpoczniesz to znowu mnie zerżniesz.”
Kiedy odpoczęliśmy chwilę, Mariola wypięła się i powiedziała – „No to teraz na pieska. Zerżnij mnie porządnie!”. Chwile siłowałem się z kutasem, ale po chwili znalazłem się w jej cipce. Złapałem ją za biodra i zacząłem posuwać. Czułem, jak ślizga się po mojej cipce. Wiedziałem, że nie wytrzymam za długo i tym razem, ale cały czas przyspieszałem. Mariola głośno krzyczała. A ja spuściłem się w jej cipkę. „Nie wychodź” – powiedziała. Robiła tyłkiem kółeczka i głośno jęczała. Nagle poczułem na kutasie jak pulsuje. Z jękiem opadła na łóżko.
Tej nocy ujeżdżała mnie jeszcze dwa razy. Mój kutas wypluł resztki spermy w jej cipkę. Zasnęliśmy spoceni i zmęczeni. Zasnąłem w sekundę wycieńczony orgazmami.


Mariola obudziła mnie lodem. Kiedy połknęła moją spermę, powiedziała – „Muszę lecieć do sklepu, a Ty musisz uciekać, bo niedługo wróci moja kumpela. Udało mi się wypchnąć ją na noc, ale pewnie rżnęła się z jakimś kolesiem, którego poznała na imprezie i wróci zmęczona, więc nie będzie w humorze na poznawanie nowych ludzi.” Po czym ruszyła się ubierać.
Byłem tak wyruchany i szczęśliwy, że musiało to być widać z daleka. Kiedy wróciłem na pole namiotowe, z namiotu wygrzebywała się Aga. Miała na sobie tylko męski podkoszulek, przez który dokładnie widać było jej sterczące sutki. „Uuuu, ktoś tu poruchał!” – krzyknęła. A kiedy podszedłem, nachyliła się do mnie i szepnęła – „Mam nadzieję, że zostawiłeś dla mnie chociaż trochę spermy”. Po czym ruszyła pod prysznic.

Noc u koleżanki – Seks telefon

Nie ma to jak noc u koleżanki, miałyśmy być same ale okazało się że jej brat Tomek i jego kolega Rafał zmienili plany i zostają z nami. Nie powiem ucieszyłam się bo Tomek już dłuższy czas mi się podoba a Anka też leci na Rafiego. Ania i Rafał zajęli łóżko a ja i jej brat podłogę, film był straszny więc prawie nie patrzyłam na ekran. Chciałam pogadać z koleżanką ale gdy się odwróciłam zauważyłam rękę naszego kolegi w jej spodniach a para nie zwracając na nic uwagi całowała się jak szalona. Pokazałam to Tomkowi, postanowiliśmy wyjść i im nie przeszkadzać. Poszliśmy do jego pokoju, zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim nagle uświadomiłam sobie że jego ręka znajduje się na moim kolanie. Drgnęłam a on w tej samej chwili zabrał rękę. Stwierdziłam że jeśli nie teraz to już nigdy, że to moja ostatnia szansa, położyłam się za nim na łóżku i zaczęłam masować jego plecy. Zareagował prawie natychmiast, obrócił się w moją stronę i zaczął gładzić moje ciało zaczynając od ręki przechodząc przez brzuch kończąc na nogach które były pokryte cieniutkimi rajstopami. Podniosłam głowę wyżej zaczęliśmy się całować, poczułam że zaczął mnie rozbierać ze spodenek i rajstop zostałam w koronkowych figach koszulkę sama szybko zdjęłam. Leżałam tak w koronkowym zestawie bielizny, jego ręce błądziły po moim ciele czułam jego język na szyi brzuchu nogach to rozpalało mnie jeszcze bardziej. Wstałam z łóżka uklęknęłam przed nim szybko rozpięłam rozporek i ściągnęłam jego spodnie wraz z bokserkami, gdy zobaczyłam jego już sztywnego wielkiego i bardzo grubego fiuta zapragnęłam go, wzięłam go w rękę i zaczęłam masować po chwili mój język już na nim wariował dalej było mi mało wzięłam go do ust był tak duży że miałam trudności żeby go pochłonąć. Jego smak był wspaniały opierdalałam mu laske najlepiej jak potrafiłam, wiedziałam że tak długo nie wytrzyma wreszcie po kilku minutach wystrzelił z taką siłą że myślałam że oszaleje Tomek ledwo oddychał widziałam w jego oczach że czuje się wspaniale. Wylizałam jego fiuta który mimo wszystko dalej stał, wstałam i powiedziałam że teraz musi się odwdzięczyć i sprawić mi największą rozkosz w życiu. Musi mnie tak przerżnąć żebym zapamiętała to do końca życia.
-Chcesz tego, na pewno chcesz? tylko żebyś później nie żałowała swojej decyzji. Zerżnę cię jak sukę aż będziesz krzyczała żebym przestał będziesz o to błagać. powiedział surowym tonem.
-O tak zrób to. powiedziałam
Rzucił mnie na łóżko zdarł ze mnie mój stanik jego ręce mocno ugniatały moje piersi a język szalał w mojej szparce jak opętany moje jęki zaczęły zmieniać się w krzyki. Gdy ta zabawa mu się znudziła położył się na mnie i beż ostrzeżenia wszedł jednym ruchem w moją rozgrzana pizdę swoim 23 cm kutasem krzyknęłam z bólu ale później już tylko z rozkoszy pierdol mnie mocno dyszałam. Walił mnie tak dobre 15 minut wyszedł ze mnie wstał i kazał stanąć do siebie tyłem i mocno się wypiąć. Najpierw poczułam jego polce masujące moją drugą dziurkę potem znalazły się znowu w mojej pulsującej muszelce, gwałcił ją mocno palcami a jego chuj rozrywał mi tyłek próbując wejść od tyłu moje krzyki zagłuszył swoją ręką. Pierdolił mnie tak mocno że myślałam że zemdleje z rozkoszy ten stan trwał i trwał i wreszcie po długim oczekiwaniu przyszedł orgazm tak potężny że całe moje ciało drżało bardzo mocno a moja pizda tak się zacisnęła na jego wielkim ogierze że nie mógł się we mnie poruszać. Wszystko ustało pieprzył mnie tak jeszcze chwile ale na niego też przyszła pora wyjął swoją fujarę rzucił mnie na łóżko tak że wylądowałam na plecach i kończąc ręką spuścił mi się na biust. Po chwili wstałam pozbierałam swoje rzeczy i wyszłam w drzwiach powiedziałam że musimy to powtórzyć niedługo. Poszłam do łazienki ubrałam się i wróciłam do koleżanki.

Smak siostry z seks telefonem

Atmosfera była wesoła. Lało się dużo wódki, co chwilę rozbrzmiewały głośne śmiechy. Tylko ja jeden czułem się przeraźliwie znudzony i nie mogłem sobie wyobrazić, że wytrzymam tu jeszcze tyle godzin. Wszyscy siedzieli przy długim stole na dużej sali weselnej. Obok mnie ojciec i wujek, naprzeciwko matka i siostra, a dalej reszta rodziny – bliższej i dalszej. Ciotki, wujkowie, kuzynostwo i inni. Było też sporo osób, których nawet nie znałem – pewnie jacyś znajomi państwa młodych. Wujek wciąż polewał wódkę i opowiadał niezbyt zabawne historyjki, które jednak wszystkich siedzących w jego pobliżu bardzo śmieszyły. Gdybym mógł napić się tak jak oni, to może udzieliłby mi się choć odrobinę ich wesoły nastrój, a na pewno czas zleciałby szybciej. Niestety miałem dopiero szesnaście lat i jako niepełnoletni nie mogłem pić przy rodzicach. W sumie to od początku wiedziałem, że tak to będzie wyglądać, i nawet próbowałem się jakoś wymigać od przyjazdu na ten ślub, ale niestety obecność była rodzinnym obowiązkiem i musiałem się pojawić. Moja kuzynka, która wychodziła za mąż, była bliską rodziną i po prostu nie wypadało nie uczestniczyć w tak ważnym dla niej wydarzeniu. Zamiast więc jak co sobotę ustawić się na jakąś bibkę z kolegami, musiałem przyjechać tu na wioskę i teraz siedzieć o suchym pysku w nudnym towarzystwie rodziny.

Na początku miałem nadzieję, że w trakcie wesela uda mi się namówić siostrę, która niedawno zdała prawko, aby samochodem ojca odwiozła mnie do hotelu. Obejrzałbym tam sobie coś w telewizji i poszedł wcześniej spać – zawsze to lepsze, niż nudzić się przy stole. Myślałem, że Gabryśka będzie trzeźwa, bo dotąd nigdy nie widziałem jej pijącej, ale ostatnio skończyła osiemnastkę i mając już do tego pełne prawo, tym razem postanowiła się jednak napić, więc niestety też już nie mogła wsiąść za kółko. Ponoć do tej pory nigdy jeszcze nie piła alkoholu, tak przynajmniej utrzymywała, a znając ją mogło to być prawdą. Była zawsze taką grzeczną dziewczyną, której tylko nauka w głowie i w gruncie rzeczy, nie licząc szkoły, rzadko gdziekolwiek wychodziła z domu. Teraz jednak jak już zaczęła pić to wyraźnie jej się to spodobało i nie opuszczała żadnych kolejek.

Jako, że przyjechaliśmy z ojcem, matką i siostrą z daleka, rodzice wynajęli dwa dwuosobowe pokoje, w których mieliśmy przespać się po imprezie. Hotel jednak był oddalony o parę kilometrów od miejsca wesela, więc dostać się tam można było tylko autem, a rozwozić gości mieli dopiero nad ranem. W niewesołej perspektywie rysowało się więc przede mną jeszcze wiele godzin nudnej, rodzinnej zabawy…

Przez długi czas siedziałem i z nudów miętosiłem w palcach obrus. W pewnym momencie z otępienia wyrwało mnie ogólne poruszenie. Muzyka zmieniła się na bardziej skoczną, w związku z czym wiele osób się podniosło i tanecznym krokiem zaczęło brnąć w stronę parkietu. Oczywiście także mój ojciec z matką. Koło mnie została tylko Gabryśka, reszta pobliskich miejsc opustoszała. Spojrzałem na zaczerwienioną twarz siostry. Ona też popatrzyła na mnie rozmytym wzrokiem, po czym złapała kieliszek nieobecnego ojca i niespodziewanie postawiła go przede mną. Wzięła flaszkę i – rozlewając po stole nieco wódki – napełniła ów kieliszek. Następnie nalała także do swojego, podniosła go, wyciągnęła rękę w moją stronę i krzyknęła, z pijacką wesołością w głosie:

  • Zdrowie, brat!
    Przez moją twarz przebiegł uśmiech. Rozejrzałem się szybko, czy nikt mnie nie widzi i podniosłem stojący przede mną kieliszek. Wzniosłem toast z Gabrysią i ochoczo opróżniłem szkło. Przyjemne ciepło rozlało się po moim przełyku. Odwróciłem się, by sprawdzić, czy zdążę po kryjomu walnąć jeszcze jednego i zauważyłem znajomą, roześmianą twarz. W naszą stronę zmierzał mój starszy kuzyn Jachu, którego dość dawno już nie widziałem. Zawsze go lubiłem i ucieszyłem się na jego widok – przynajmniej będzie z kim pogadać i czas szybciej zleci.
  • Siemanko, kuzynostwo! – krzyknął wesoło, klepiąc mnie silnie po plecach. – Kopę lat, hehe…
  • Siema – odparłem.
  • Cześć – przywitała się wstydliwie Gabrysia, podając mu dłoń.
  • Chodź śliczna, zatańczymy! – zadecydował Jachu, ciągnąc moją siostrę za rękę w stronę parkietu i nie dając jej nawet możliwości odmowy.
    Gabrysia ruszyła za nim chwiejnym krokiem, a ja zostałem przy stole sam. Nie smuciło mnie to bynajmniej wcale, bo wyczułem okazję, żeby niepostrzeżenie wlać w siebie jeszcze trochę alkoholu. Niestety ojciec z matką dość szybko powrócili zdyszani z parkietu.

Siedziałem dalej na swoim miejscu i z braku innych zajęć przyglądałem się tańczącym weselnikom. Widok był całkiem ciekawy, bo wiele pań miało krótkie sukienki i można było sobie pooglądać ich nogi. Wprawdzie niektóre z nich to były moje kuzynki czy ciocie, ale po paru chwilach zapomniałem o pokrewieństwie i zacząłem sobie wyobrażać, że wkładam im ręce pod te krótkie spódniczki. Zastanawiałem się też, jakie mają pod nimi majtki. Nie patrzyłem nawet na twarze, wpatrywałem się tylko we wszystkie nogi po kolei, nie chcąc wiedzieć, do kogo należą. Często w wyniku jakiegoś tanecznego obrotu któraś spódniczka unosiła się, ukazując uda w całej okazałości. Szybko ustaliłem, które nogi są bezapelacyjnie najlepsze ze wszystkich obecnych, i to im zacząłem się najdokładniej przypatrywać. Były długie, szczupłe i z pewnością należały do jakiejś młodej laski. Do tego sukienka ich właścicielki ledwo sięgała do połowy uda, więc naprawdę było na czym zawiesić oko. Tańczyła dość nieporadnie, potykając się raz po raz i zataczając chwiejnie w swych balerinkach na niskim obcasie. Najwyraźniej trochę już popiła. Jej partner nie mógł się oprzeć tym wdziękom i parę razy, niby próbując ją podtrzymywać, łapał za pośladki, lecz jego ręce trochę zbyt mocno je ściskały jak na taneczny chwyt. Jego dłonie wsuwały się też czasem pod spódniczkę i dotykały ud dziewczyny. Pomyślałem sobie, że chciałbym się znaleźć na jego miejscu i poczułem, jak mój kutas sztywnieje od tych widoków. Oczekiwałem niecierpliwie, aż spódniczka uniesie się na tyle, bym mógł dojrzeć majtki dziewczyny. Nim to się jednak stało, mój wzrok siłą rzeczy powędrował w końcu w górę, na jej twarz. Zawstydziłem się i spuściłem szybko głowę, nie chcąc do siebie dopuścić tego, co zobaczyłem. To była moja siostra tańcząca z Jachem. Żeby jeszcze któraś kuzynka, to by było pół biedy, ale ja napaliłem się akurat na własną siostrę… Niesmaczne. Przyznać jednak musiałem, że nogi ta Gabrysia ma świetne. Nigdy wcześniej nie zwracałem na to uwagi, ale teraz, jak tak patrzyłem na nią już podniecony, wypindrzoną i ubraną seksownie, to nie mogłem zaprzeczyć, że w ogóle bardzo ładna z niej dziewczyna. Wprawdzie taka ugrzeczniona kujonka, która trochę mnie zawsze irytowała, ale ładna. Dość wysoka, szczuplutka, ze świeżą i zadbaną twarzyczką. Miała długie, jasne włosy, teraz upięte w kok. Jej króciutka, zielona sukienka, ukazywała sporo młodego ciałka, które aż chciałoby się złapać tu i tam. Mama uważała, że ta sukienka jest trochę za kusa i Gabrysia nie powinna w niej jechać na ślub. Przypomniałem sobie, jak rano w domu, zanim wyruszyliśmy, siostra szykowała się do wyjazdu paradując po domu w samych majtkach i staniku. Teraz więc nawet bez zaglądania jej pod spódniczkę wiedziałem, jakie ma pod nią majtki. Fajne uczucie być tak dokładnie zorientowanym co do bielizny jednej z najładniejszych lasek na imprezie. Dostałem już pełnego wzwodu i zaraz znowu zrobiło mi się głupio. Przecież to moja starsza siostra…

Niedługo Jachu z Gabryśką powrócili z parkietu. Zgrzana dziewczyna usiadła na swoim miejscu i pierwsze co zrobiła, to wypiła kielicha. Jachu przywitał się z moimi rodzicami, po czym zapytał mnie, czy pójdę się z nim przejść, puszczając mi przy tym porozumiewawcze oko. Oczywiście chętnie się zgodziłem i po chwili opuściliśmy salę weselną.

Usiedliśmy na ławce w pobliskim parku. Kuzyn wyjął zza pazuchy flaszkę, co od razu mnie rozweseliło. Siedzieliśmy tak dość długo, popijając wódkę z gwinta i paląc papierosy, którymi Jachu ochoczo mnie częstował. W porządku był z niego koleś. Gadaliśmy i śmialiśmy się, a ja z każdą chwilą czułem się coraz bardziej podpity. Jachu najwyraźniej też, bo zaczął gadać rozmarzonym głosem nieprzyzwoite rzeczy, typu: „Ale z tej twojej siory się niezła dupcia zrobiła… Zapiąłbym ją, aż by się kurzyło…”. W końcu nie chcąc tego słuchać, a także bojąc się, że przesadzę z wódką i rodzice coś po mnie zauważą, zdecydowałem się wrócić do środka.

Gdy powróciłem do stołu, zastałem rodziców czymś zaaferowanych. Okazało się, że powodem ich zdenerwowania był stan bardzo pijanej już Gabrysi. Zdążyła tak się upić, że ojciec musiał ją przytrzymywać, by nie spadła z krzesła. Trzeba też było odsunąć od niej wszystkie talerze, gdyż jej głowa co rusz opadała na stół.

  • Widzisz?! – Matka złościła się na ojca. – Mówiłam, żeby nie pozwalać jej pić! A ty musiałeś oczywiście zgrywać takiego wyluzowanego i mówić, że jak jest pełnoletnia, to może! To teraz masz, zrób coś ze swoją pełnoletnią córką!
    Wymachiwała przy tym rękami i przejmowała się tak, jakby od stanu trzeźwości Gabrysi zależało całe jej życie.
  • Hmm – mruczał ojciec, nieudolnie udając zawstydzonego, ale i tak było widać, że niezbyt się tym wszystkim przejmuje. – Jakbym wiedział, że okaże się taka nierozważna, to bym przecież…
  • Wiesz, że nigdy nie piła, to coś myślał?! Że będzie wiedziała, kiedy przestać?! Skąd niby, skąd?!

Przez jakiś czas trwało zamieszanie wokół mojej siostry, a mnie zaczęła ogarniać coraz większa senność. Na szczęście zaraz nadarzyła się okazja, żeby szybciej zawinąć się do hotelu. Mój ojciec, poczuwający się do odpowiedzialności za swoją niesforną córkę, przyprowadził ojca panny młodej, który dla mnie był wujkiem, i poprosił go o odwiezienie Gabryśki. Wujek był kimś w rodzaju gospodarza tej imprezy i nie pił – specjalnie po to, żeby pod koniec móc rozwozić gości. Wprawdzie do końca było jeszcze daleko, ale mój ojciec uznał, że chyba nie będzie dla niego zbytnim kłopotem opuszczenie na jakiś czas imprezy.

  • Widzisz, Wiesiu, w jakim ona jest stanie – mówił mój ojciec, wskazując na Gabrysię. – Trzeba ją już położyć spać. Ja też pojadę i zaprowadzę ją do pokoju, bo sama nie da rady. A ty, Wiesiu, chwilę tam poczekasz i jak już ją położę, przywieziesz mnie tu z powrotem, dobra? – spytał gospodarza.
  • Ja mogę pojechać i ją położyć – zaoferowałem się natychmiast. – Też jestem zmęczony, to zostałbym już w hotelu, i wujek nie musiałby czekać…
    Takie rozwiązanie było wszystkim na rękę, toteż ojciec – zadowolony, że pozbył się kłopotu – pomógł mi przetransportować Gabrysię do samochodu, po czym dał mi klucz do jednego z pokoi i wrócił na zabawę.

Po kilkunastu minutach prowadziłem swoją siostrę przez hotelowy korytarz. Wujek wysadził nas pod budynkiem i wrócił na wesele. Nasz pokój był na piętrze i musiałem wspiąć się z Gabryśką po schodach, co okazało się trudnym wyzwaniem, bo ona była jak jakaś bezwładna lalka, która co chwilę się osuwała i nie umiała przestąpić choćby jednego stopnia. Było mi wstyd, kiedy recepcjonistka przyglądała się z politowaniem moim wysiłkom. W końcu postanowiłem po prostu wnieść siostrę, bo innej rady chyba nie było. Pochyliłem się i jedną ręką podhaczyłem jej nogi, drugą zaś złapałem za plecy. Straciła równowagę i upadła w moje ramiona. Podniosłem się z wyciągniętymi do przodu rękoma, przez które przerzucone było bezwładne ciało mojej siostry. Podświadomie zarzuciła mi ramiona na szyję, żeby lepiej się trzymać. Niosąc ją w ten sposób, ruszyłem po schodach. Próbowałem patrzyć pod nogi, żeby się nie potknąć, ale ciało Gabrysi zasłaniało mi schody. Kierując tak spojrzenie w dół, przypadkowo zajrzałem jej pod sukienkę. Krew uderzyła mi do głowy. Dziewczęce uda, przerzucone przez moje przedramię i lekko rozchylone, okryte zmysłowym materiałem cielistych rajstop błyszczących w świetle lampy, prowadziły mój zafascynowany wzrok od jej kolan w głąb spódniczki, gdzie zbiegały się w tajemniczym i urokliwym miejscu, w którym biel majtek przeświecała spod rajtuz. Wprawdzie nieraz już widywałem siostrę w samej bieliźnie i do tej pory nie było to dla mnie niczym szczególnym, ale teraz jakoś podniecił mnie ten widok. Przecież zaglądałem właśnie w sukienkę tej laseczki, którą podziwiałem na parkiecie. Do tego na dłoni czułem przyjemną miękkość i ciepło jej uda. Coraz silniej buzowało mi w gaciach. Wpatrując się ciągle mimo woli między nogi Gabrysi, znalazłem się na górnym korytarzu. Stanąłem i rozejrzałem się wokół, w poszukiwaniu naszego pokoju. Podszedłem do właściwych drzwi, postawiłem siostrę na ziemi i oparłem ją o ścianę, jakby była jakimś parasolem. Wyszperałem z kieszeni klucz, otworzyłem zamek i obejmując swą podopieczną, wprowadziłem ją do apartamentu.

Znaleźliśmy się w malutkim przedsionku, po którego prawej stronie była łazienka, a na wprost od wejścia znajdowały się drzwi do sypialni, gdzie od razu poprowadziłem Gabę. Ona jednak chciała się jeszcze załatwić i ruszyła w kierunku łazienki, kiedy ścieliłem jej łóżko. Daleko jednak nie zaszła, bo po chwili doszedł mnie zza ściany głuchy łomot świadczący, że się przewróciła. Słyszałem, jak bełkocze coś pijacko. Kiedy skończyłem ścielić, poszedłem jej pomóc. Pełzła nieporadnie na czworakach po posadzce łazienki. Kiedy do niej podszedłem, wybełkotała rozbawiona, że muszę jej pomóc, bo kibel przed nią ucieka. Pochyliłem się nad siostrą i oplotłem ją ramionami w pasie, następnie podniosłem się razem z nią i przyciskając do siebie jej pupę, podprowadziłem do sedesu. Mój na wpół sztywny penis, który nie zdążył jeszcze ochłonąć po zaglądaniu w spódnicę Gabrysi, rozgniótł się o jej miękkie pośladki. Przeszyło go rozkoszne mrowienie i w mig ponownie miałem pełny wzwód.

Jak już stała koło muszli, chciałem wyjść, żeby dać jej się spokojnie załatwić, ale złapała się mnie i ścisnęła w garść materiał mojej marynarki, przytrzymując się w ten sposób by nie upaść, a drugą ręką zadarła sobie sukienkę, po czym usiadła na sedesie. Zapomniała jednak podnieść deski, więc musiałem zareagować.

  • Czekaj! – powstrzymałem siostrę i chwyciwszy ją pod pachy, podniosłem z muszli.
    Wstała otępiała, nie wiedząc za bardzo, o co mi chodzi. Czując lekkie zażenowanie, pochyliłem się by podnieść deskę, następnie zadarłem jej znów spódnicę, która osunęła się z powrotem na tyłek. Mój wzrok samoistnie tam powędrował. Okazało się, że zapomniała także zsunąć z pupy majtek i rajstop.
  • W gacie chcesz się zsikać? – spytałem, nieco rozdrażniony.
    Mało co do niej docierało, więc po prostu chwyciłem ją oburącz za biodra, wsunąłem palce pod gumki rajstop i majtek, po czym sam zsunąłem je jej na uda. Przed oczyma zaświeciły mi nagie pośladki. Mój organizm silnie na to zareagował, co odczułem w kroczu. Wyprostowałem się, oblizując wargi, i posadziłem przygotowaną tak dziewczynę na sedesie.

Wódka wciąż krążyła w moich żyłach i jeszcze bardziej podsycała zaciekawienie ciałem siostry. Stojąc teraz przed nią, machinalnie powędrowałem spojrzeniem pomiędzy jej nogi. Uda miała złączone, więc najciekawszego miejsca między nimi nie ujrzałem, ale wpatrując się tam, dostrzegłem pod jej pępkiem ciemniejszy kształt. Przez kiepskie oświetlenie nie miałem jednak pewności, czy są to jej włoski łonowe, czy może tylko jakiś cień. Niemniej sama myśl o tym spowodowała, że aż dostałem wypieków. Cały płonąłem już przez samą świadomość, że towarzyszę ładnej dziewczynie podczas tak intymnej czynności. Widziałem jej długie nogi w całej okazałości, a dodatkowo nakręcał mnie jeszcze widok opuszczonych rajstop i majtek. Żeby się trochę opanować, obróciłem się bokiem do siostry, opierając się o ścianę koło sedesu, i zamknąłem oczy. Po chwili usłyszałem, jak siusia. Udało mi się powstrzymać i nie patrzyć, jak na koniec urwała kawałek papieru toaletowego i podtarła sobie cipkę. Chyba był to już po prostu jej podświadomy odruch. A ciekawe, co by to było, gdyby z tym także sobie nie poradziła i to ja musiałbym ją tam wytrzeć… Nie chciałem o tym myśleć, nie chciałem się na nią tak nakręcać… Po wszystkim musiałem oczywiście podciągnąć jej bieliznę, ale znowu stałem wtedy za nią, więc drugi raz zobaczyłem tylko blade pośladki.

Po oporządzeniu siostry, zaprowadziłem ją do posłanego już łóżka, a sam zabrałem się za ścielenie swojego.

  • Cholera nie mogę no… – Usłyszałem w pewnej chwili za sobą zachrypły głos Gabrysi.
    Obróciłem się. Siedziała chwiejnie na brzegu swojego łóżka i mocowała się z sukienką, nieporadnie ciągnąc ją za ramiączka.
  • Co? – spytałem.
  • Cholera, zdjąć.
  • Jak ty chcesz zdjąć tą sukienkę, skoro na niej siedzisz? Podnieś tyłek to pójdzie.
    Nie dotarły do niej moje słowa. Padła plecami na łóżko i wydała z siebie jęk bezsilnej złości.
  • Dobra, daj, pomogę ci – powiedziałem z rezygnacją.
    Podszedłem do siostry i usadziłem ją ponownie. Siadłem obok, rozpiąłem zameczek w sukience i zacząłem ją ściągać. Musiałem przy tym podnosić Gabrysię, bo przyciskała materiał pupą do łóżka, i przytrzymywać ją, jednocześnie obnażając. Dotykałem ją przy tym kilka razy po tyłku, nogach, brzuchu, a raz nawet po piersiach. Przez chwilę też moje rozbudzone krocze zetknęło się z osłoniętą jedynie majtkami i rajstopami, delikatną pupą.

Rozebrawszy siostrę, rozpiąłem jej kok, żeby nie przeszkadzał dziewczynie podczas snu. Położyłem ją, a złociste włosy rozsypały się po pościeli. Była w samych bucikach, rajtuzach, majtkach i staniku. Leżała na plecach, a nogi zwisały jej z łóżka. Pomyślałem sobie, że skoro już mam dzisiaj za zadanie się o nią troszczyć, to zadbam, żeby wygodnie jej się spało. Uklęknąłem więc przed siostrą i delikatnie zsunąłem buty z jej stóp. Rzuciły mi się w oczy pomalowane paznokcie, przebijające delikatną czerwienią przez pogrubiony w części palcowej materiał rajstop. Pogładziłem ją po kostce, przesunąłem dłonią po łydce na udo. Było takie miękkie i ciepłe, a rajstopy nadawały mu przyjemnej gładkości. Musiałem zdjąć jej też te rajtuzy, bo na pewno do spania nie były za wygodne. Złapałem po bokach za ich gumkę i ciągnąłem w swoją stronę, wyszarpując je spod ciała siostry i opuszczając po jej nogach. Moje dłonie ocierały się przy tym o delikatną skórę ud, w powietrzu unosił się lekki zapach jej nóg zmieszany z wonią nylonu. Zaczęły mi się trząść dłonie, jakby domagały się, bym chwycił nimi czym prędzej swego sterczącego chuja i porządnie go przetrzepał. Zerwałem więc śpiesznie rajstopy z Gabrysi, nakryłem ją niedbale i szybko rozebrałem się do samych bokserek. Zgasiłem światło i po chwili znalazłem się w swoim łóżku.

Zsunąłem pod kołdrą gacie i w końcu chwyciłem się za rozpalonego penisa. Masowałem się po nim, a w ciemności przed moimi oczami wciąż pojawiały się wizje Gabrysi w samej bieliźnie. Jej tyłek, nogi, biust… Próbowałem wyprzeć to z głowy, bo jakoś dziwnie się czułem myśląc o własnej siostrze podczas masturbacji. Przywoływałem różne inne dziewczyny, albo sceny z pornosów, ale na dłoniach i tak ciągle czułem wspomnienie dotyku jej nóg i pupy, tej śliskości rajstop na jej udzie, a w głowie wciąż pojawiał mi się jej chudy tyłek, najpierw odziany w te skąpe, białe majteczki, potem nagi… Przypomniało mi się wspaniałe mrowienie, które przeszyło mojego penisa, kiedy zetknął się na chwilę z jej pośladkami… A ciekawe, co by to było, gdybym mógł się o nie trochę poocierać? Dyszałem z podniecenia, a między moimi sapnięciami, słychać było z łóżka obok coraz cięższy oddech siostry, zapadającej w coraz głębszy, pijacki sen. Przed oczyma zamajaczyło mi wspomnienie Gabrysi siedzącej na sedesie. Opuszczone rajstopy i majtki, a potem ten ciemny kształt między jej nogami… Czy to w końcu były włoski łonowe? Nie dawało mi to spokoju. Sprawdzić? Zamarłem pod wpływem tej myśli. Zajrzeć jej w majtki? W takim stanie przecież nic by nawet nie poczuła… Zadrżałem na całym ciele. Gabrysia westchnęła ciężko, jakby coś jej się już przyśniło. Usiadłem. Na rozpalonej twarzy poczułem zimny pot. To było przerażające, ale po prostu musiałem to zrobić. Odrzuciłem kołdrę, wstałem i włączyłem światło. Na roztrzęsionych nogach podszedłem do łóżka siostry i stanąłem nad nią. Pochyliłem się i przyjrzałem jej zamkniętym powiekom, a następnie – dla pewności – unoszącej się i opadającej w rytm jej równomiernego oddechu kołdrze. Spała twardo. Nie mogłem opanować własnego, obłąkańczego dyszenia. Chwyciłem brzeg jej pierzyny i powoli rozkryłem siostrę. Leżała na wznak i teraz tylko bielizna chroniła jej ciało przed moim wzrokiem. Przyjrzałem się dokładnie majteczkom, wbijając spojrzenie w leciutko zarysowaną szczelinkę na ich środku. Oczywiście musiałem przejechać wzdłuż niej palcem, ale bardzo ostrożnie, bojąc się zbudzić tym siostrę. Następnie ukucnąłem koło łóżka, przy biodrze Gabrysi, i wolno uniosłem dłoń, zatrzymując ją na chwilę parę milimetrów nad pachwiną dziewczyny. Odetchnąłem głęboko i chwyciłem czubkami dwóch palców brzeg jej majtek w miejscu, gdzie wyłaniała się z nich noga. Wciąż wsłuchując się w głęboki oddech siostry, zacząłem unosić brzeg majtek, milimetr po milimetrze, zaglądając łapczywie w głąb, aż na bladej, delikatnej skórze łona ujrzałem ciemny, krótki zarost. Na swojej nodze poczułem kroplę śliny, która skapnęła mi z rozdziawionych głupio ust. Z uniesionych majtek siostry wydobył się zapach cipki. Lęk zmieszany z chorym podnieceniem trząsł moją dłonią, która uniosła jeszcze wyżej Gabrysine majtki, bym mógł dojrzeć różowiący się spomiędzy rzadkich łoniaków srom. Druga moja ręka machinalnie powędrowała na prężącego się fiuta i zaczęła go zamaszyście pocierać. Z pewnością za chwilę zachlapałbym siostrze prześcieradło i na tym poprzestał, lecz w wyniku mojego odurzenia, materiał majtek wyśliznął mi się niechcąco z palców i strzelił w jej pachwinę. Zamarłem wtedy zaniepokojony i wypuściłem fiuta z ręki. Na szczęście Gabrysia spała zbyt mocno, żeby takie coś mogło ją zbudzić. Nawet nie drgnęła. Spojrzałem badawczo w kierunku jej twarzy, lecz mój wzrok zatrzymał się na biuście. Bez zastanowienia podpełzłem na kuckach jego stronę i znów się zapominając, delikatnie musnąłem opuszkiem palca nagą skórę piersi w miejscu, gdzie kończył się materiał stanika. Skoro mogłem zobaczyć cipkę swojej siostry, to czemu by nie obejrzeć także cycków? Wychyliłem głowę tak, że znalazła się koło ramienia Gabrysi, bym od góry mógł widzieć jej klatkę piersiową. Wsunąłem czubek palca pod miseczkę biustonosza i uniosłem ją nieco. Na szczycie niewielkiego cycka brązowiła się nęcąca brodawka. „Nie powinienem tam dotykać” – myślałem sobie. – „Nie, przecież może się zbudzić…”. Mimo tego moje palce wsuwały się powoli w głąb stanika, głaszcząc skórę piersi i dążąc do chwycenia siostrzanego sutka. Już bym za niego złapał, ale nagle Gabrysia chrząknęła, a jej ramię drgnęło, bo chyba za mocno dyszałem w jego delikatną skórę. Momentalnie cofnąłem dłoń i skuliłem się niewinnie. Nie obudziła się, tylko znowu coś mruknęła, podwinęła rękę pod głowę i przez sen obróciła się na bok, tyłem do mnie. Lekko się przy tym zgięła w brzuchu, wypinając się zachęcająco w moją stronę. Bezwiednie wysunąłem rękę i złapałem ją delikatnie za pośladek, po czym przesunąłem dłoń na sam środek tyłka, gdzie pod majtkami wyczuwalny był rowek. Pomasowałem ją tam chwilę i zaraz przyszło mi do głowy, że mógłbym teraz łatwo sprawdzić, jak to jest ocierać się fiutem o pupę własnej siostry. Już sama myśl o tym była ekscytująca… Ze zgrozą uświadomiłem sobie że fakt, iż to moja siostra, zamiast choć trochę ostudzić mój zapał, teraz jeszcze mocniej mnie podnieca. Wszedłem na łóżko Gabrysi i położyłem się za nią, podpierając się na łokciu. Badawczo spojrzałem jej przez ramię na twarz. Spała mocno, z rozdziawionymi ustami. Chwyciłem swojego nabrzmiałego fiuta, odchyliłem go i dotknąłem jego głowicą do pupy siostry. Przesunąłem nim po jej majtkach, zostawiając na nich mokrą plamkę od swojego śluzu podniecenia. Palcem pogładziłem nagą skórę pośladka wystającego spod skąpych majteczek. Umiejscowiłem penisa na środku jej tyłka i naparłem lekko, wpychając żołądzią materiał do rowka. Po chwili przycisnąłem się całym kroczem do jej pupy. Przyjemne mrowienie rozbiegło się od mojego członka po brzuchu i udach. Poruszyłem biodrami w górę i w dół. Złapałem Gabrysię za krocze i jeszcze mocniej przytuliłem się do jej dupci. Sapałem głośno z podniecenia, ocierając się o nią coraz namiętniej. Zacząłem ostrożnie dotykać jej po całym ciele, a niedługo te lekkie pieszczoty siłą rzeczy przekształciły się w pożądliwe obłapianie siostry w różnych miejscach. Obcałowywałem i lizałem jej ramię, a dłonią powróciłem w końcu na siostrzane łono i wsunąłem palce w jej majtki. Poczułem miłe łaskotanie włosków łonowych. Włożyłem rękę jeszcze głębiej, aż dotknąłem do miękkiej wargi sromowej. Zacząłem intensywnie masować Gabrysię po cipce. Moje krocze natomiast przesuwało się już tak mocno w górę i w dół po jej pupie, że mój fiut w pewnym momencie wsunął się od spodu pod jej majtki i stykał się bezpośrednio z nagim pośladkiem dziewczyny, a z wierzchu przyciśnięty był materiałem. Jęczałem z rozkoszy, nie mogąc się już opanować. Nie liczyło się teraz dla mnie nic oprócz ciała mojej siostry. Nie dałem rady utrzymać na wodzy swoich palców i zacząłem wpychać je w jej cipkę. Nagle poczułem, jak nogi Gabrysi zaciskają się, chyba w jakimś podświadomym odruchu obrony.

  • Pfff… – wypuściła ciężko powietrze, otwierając zaczerwienione oczy i łapiąc się za czoło.
  • Ciii… – wydyszałem jej do ucha, nieruchomiejąc. – Śpij, wszystko w porządku…
  • Jezu, ale mnie kręci… – stęknęła sama do siebie, patrząc nieprzytomnym wzrokiem na ścianę.
  • Jesteś pijana, musisz spać – wyszeptałem.
    Nie mogłem już wytrzymać w bezruchu i moje biodra bezwiednie zaczęły znów się rytmicznie poruszać.
  • Aha – burknęła skołowana, jakby po prostu przyjęła do wiadomości informację o swoim nietrzeźwym stanie.
    Zachęcony jej otępieniem, zacząłem dalej całować ją po szyi, wdychając zapach młodej skóry. Mój kutas zsunął się z pośladka do rowka i ocierał się dalej o siostrę, otulony teraz dwoma półkulami, a palec dalej napierał na pochwę. Czułem na nim jej gorącą wilgoć i pchałem go coraz głębiej. Dopiero po paru chwilach do świadomości Gabrysi przebiło się, że coś jest nie tak.
  • Przestań, puść – powiedziała beznamiętnie, zaciskając mocniej nogi.
    Moja dłoń i tak była już w jej majtkach, więc ta nikła obrona nic nie dała.
  • W porządku… Wszystko dobrze… – szeptałem.
  • No zostaw, Berto, co robisz? – jęknęła, poruszając biodrami, żeby się opędzić od moich dłoni.
    Niechętnie wyjąłem rękę z majtek Gabrysi. Nie chciałem przecież przesadzić. No dobra, w sumie to przesadziłem już dawno. Obniżyłem biodra, by mój penis też się wysunął z jej majtek. Oddychałem ciężko i nie mogłem się pozbierać. Powąchałem swoje lepkie palce, które przed chwilą były w cipce siostry. Nie wytrzymałem, wepchnąłem dłoń pomiędzy jej uda.
  • Ciii… Spokojnie… – sapałem jej uspokajająco w ucho, unosząc na parę centymetrów jedną z jej nóg, by wsunąć pod nią fiuta. – Już nic nie robię…
  • Ja będę spać – wybełkotała.
    Z powrotem opuściłem jej nogę, która przycisnęła od góry mojego członka. Znajdował się teraz pomiędzy gorącymi udami Gabrysi… Wypchnąłem biodra w przód, następnie powolutku je cofnąłem, delektując się tarciem o jej skórę.
    Taaak… – mruknąłem. – Musisz spać, kochanie… Wszystko będzie dobrze…
    Położyłem dłoń na jej biodrze i głaskałem uspokajająco. Nabierałem rytmu w poruszaniu miednicą. Powoli przesunąłem rękę pod biust i czubkiem palca wśliznąłem się od spodu pod stanik.
  • Źle się czuję, Jachu… Zostaw mnie – jęczała prosząco, nie mając jednak siły nic zrobić. Wszystko jej się mieszało, bo tym razem użyła imienia kuzyna zamiast mojego.
    Coraz szybciej kopulowałem z udami Gabrysi, ich mięśnie otulały ciasno mojego członka. Dłonią wędrowałem po jej ciele… Mrowienie rozchodzące się od penisa nabierało ciągle na sile, a najintensywniejsze było w samym jego czubku. Robiło mi się coraz cieplej… Coraz lepiej… Ścisnąłem cycka siostry i zamknąłem oczy z rozkoszy. Gabrysia złapała mnie za rękę i ciągnęła bezsilnie, chcąc oderwać ją od swojej piersi.
  • Berto no… – załkała pijacko, znowu wracając do mojego imienia.
    Nic sobie nie robiłem z jej próśb. Posuwałem zapamiętale jej uda, obmacując młode ciałko… Gabrysia coraz lżej ciągnęła moją rękę, aż po chwili jej uścisk stopniowo ustał. Ciągle patrzyła skołowanym wzrokiem na ścianę przed sobą. Ziewnęła przeciągle i powoli zamknęła oczy, jakby zapomniała, co się dzieje. Chrząknęła sennie i przeciągając się beztrosko, napięła mięśnie ud. To dopełniło dzieła. Od jej nóg rozlała się po moim fiucie fala rozkoszy, która zaraz ogarnęła całe moje ciało. Zacisnąłem zęby, żeby nie jęknąć, i przymrużonymi oczyma patrzyłem znad biodra Gabrysi, jak z przodu, spomiędzy jej ud, tryska silny strumień spermy, chlapiąc na kołdrę i prześcieradło. Kolejne drgnięcia fiuta zalewały mnie falami gorąca i rokoszy, a pościel Gabrysi moim nasieniem. Ścisnąłem ją za pośladek, wtuliłem głowę w jej szyję i pozwoliłem swemu ciału rozpłynąć się w przyjemności…

Powoli wróciłem do rzeczywistości, dysząc ciężko w szyję Gabrysi. Po chwili podniosłem głowę i przez moment normowałem oddech, czując rosnące zawstydzenie. Przyjrzałem się twarzy siostry – miała lekko rozchylone powieki, spod których patrzyła niewidzącym wzrokiem. Delikatnie zabrałem rękę z jej pupy.

  • Mmm, nie, nie tańczę już, źle się czuję… – mruknęła takim tonem, jakby odmawiała właśnie komuś, kto poprosił ją do tańca.
    Przekręciła się na brzuch, a moje przyrodzenie wysunęło się wtedy spomiędzy jej ud. Ulżyło mi na myśl, że Gabrysia nie za bardzo zdaje sobie sprawę, że nie jest już na weselu. Była spora szansa, że jutro nie będzie niczego pamiętać. Mruknęła słodko pod nosem, zamknęła znowu oczy i zgięła jedną nogę w kolanie. Zauważyłem wtedy, że trochę mojej spermy pociekło także na jej udo. Wstałem cicho i przyniosłem z kibla papier toaletowy, którym ostrożnie – nie chcąc zwracać na siebie uwagi – oczyściłem nogę siostry i powycierałem z pościeli owoc mojej zboczonej fascynacji jej ciałem. Pozostały tylko ciemniejsze plamki w niektórych miejscach na prześcieradle. Gabrysia tymczasem znowu twardo zasnęła. Nakryłem ją starannie, oporządziłem się i wskoczyłem do swojego łóżka, w którym jeszcze długo ze wstydem i lękiem rozmyślałem o tym, co ja najlepszego nawyrabiałem.

Kiedy następnego dnia cierpliwie tłumaczyłem Gabrysi gdzie jest, jak się tu znalazła i kto o nią zadbał, nie mogłem pozbyć się z twarzy rozmarzonego uśmieszku wywołanego tymi wspomnieniami. Ona jednak czuła się tak okropnie, że nawet tego nie zauważyła. Nie zwróciła też uwagi na dziwne plamki na swoim prześcieradle. Początkowo bałem się, że jednak został jej w głowie jakiś przebłysk tego, co działo się wczoraj w jej łóżku, ale wyglądało na to, że jej pamięć kończyła się jeszcze sporo przed opuszczeniem sali weselnej. Jedyny trwały ślad po tym zajściu pozostał w moim umyśle. Od czasu tamtej nocy, onanizując się, bardzo często myślałem o własnej siostrze.

Seks telefon z suką!

Suka była moją kobietą przez 10 lat.
Ładna, niska, krągła brunetka z dużymi cyckami, wąską talią i pokaźną jędrną dupeczką. Często korzystała z solarium, co nadawało jej karnacji ciemny kolor. Ze względu na wzrost i zgrabne, lecz niezbyt długie nogi zawsze chodziła na wysokich obcasach. Ubierała się w obcisłe kreacje, podkreślające jej bujne kształty. W domu najczęściej chodziła naga w samych pantofelkach na koturnie. Była bezpruderyjną i namiętną kochanką, w łóżku prawdziwym wulkanem seksu. Kochaliśmy się codziennie, niekiedy kilkakrotnie. Fantastycznie obciągała…brała do buzi całego, wysuwała języczek i lizała jądra. Smakoszka spermy, każdy wytrysk w usta połykała oblizując się przy tym. Oddawała się na wszystkie sposoby. Od przodu, od tyłu, na jeźdźca, w cipkę i odbyt. Piersi miała stworzone do hiszpańskiego seksu. Ale o jej fetyszu dowiedziałem się nieco później…

Pierwsze wspólne wakacje spędziliśmy na Istrii. Zaczęliśmy od wioski naturystycznej Monsena. Suka prowokująco przechadzała się po ośrodku w stroju Ewy, eksponowała swoje wdzięki i pozowała do zdjęć w obecności rozpalonych jej widokiem facetów. Pewnego dnia, po jednej z sesji zdjęciowych na skalistej plaży podszedł do nas młody naturysta. Na jego widok, a szczególnie tego co miał między nogami kurwiki zabłysnęły w jej oczach. Witając się nie podała mu ręki ale objęła dłonią jego pokaźnego kutasa. Masując go przedstawiła się. Młody drżącym głosem odpowiedział że jest Niemcem z Monachium imieniem Gerard. Kutas zesztywniał w jej dłoni, na oko miał grubo ponad 20 centymetrów. Ku mojemu zaskoczeniu suka kucnęła i objęła go ustami a drugą rękę położyła na cipce. Na moich oczach obciągała mu i pieściła swoją łechtaczkę. Zatkało mnie na chwilę. Widok był tak ekscytujący że szybko wywołał u mnie wzwód. Podszedłem bliżej. Chwyciła mnie za jądra i mocno ścisnęła. Obciągała nam biorąc na zmianę i jednocześnie do buzi. Trzepała przy tym kutasa Gerarda który w końcu wytrysnął wypełniając jej usta obfitą porcją spermy. Tradycyjnie wszystko połknęła. Doszedłem po nim, trzymając ją za czarne włosy i spuszczając głęboko do gardła. Tak zaczęła się moja wakacyjna przygoda z cuckoldingiem…

Następnego dnia spotkaliśmy Gerarda przy śniadaniu i umówiliśmy się na wspólne opalanie. Na skalistą plaże Monseny dotarliśmy wcześnie, było jeszcze pusto. Suka poprosiła o nasmarowanie ciała olejkiem z filtrem. Razem z Gerardem spełniliśmy prośbę. Leżała na brzuchu, on smarował jej plecy a ja jędrne duże pośladki, opalone uda i łydki. Kiedy obróciła się na plecy Gerard zajął się jej biustem. Patrząc na to wcierałem olejek w jej brzuch i podbrzusze. Młody coraz mocniej miętosił duże piersi i ściskał palcami sztywne sutki. Podniecony tym widokiem włożyłem palce w wilgotną cipkę. Posuwałem ją palcami, Gerard zajmował się nabrzmiałymi cyckami. Suka drżała, jęczała i po chwili przeżyła swój poranny orgazm. Położyliśmy się na karimatach, klęknęła między nami i smarowała nasze torsy. Schodziła coraz niżej, nasze penisy sztywniały. Ponownie nasmarowała dłonie olejkiem i mocno objęła sztywne kutasy wykonując posuwiste ruchy. Z zazdrością patrzyłem na wielkiego pytona Gerarda, większego od mojego. Suka z wyuzdaną mina przyspieszała masaż. Wytryski zalały nasze brzuchy i jej dłonie…franca patrząc nam w oczy wylizała spermę ze swoich paluszków. Na plaży przybywało naturystów. Resztę czasu spędziliśmy na kąpielach i opalaniu. Przed rozstaniem zaprosiła Gerarda na wieczór do naszego bungalowu.

Wieczorem suka czekała w łóżku na naszego gościa. Byłem podniecony widokiem nagiego ciała i myślą o tym, co się wydarzy. Po przyjściu Gerarda oczy suki zaiskrzyły. Oblizała się patrząc na wielką pałę zwisającą między udami. Posadziłem go przed łóżkiem, nalałem piwa i rozpocząłem przygotowania. Rozchyliłem jej nogi, lizałem gorącą cipkę i twardniejącą łechtaczkę. Suka jęczała, cipka stała się mokra. Gerard podszedł do łóżka i wsadził kutasa w rozchylone usta, które szczelnie go otuliły. Suka obciągała pęczniejącego olbrzyma masując jednocześnie jego wydepilowane jądra. Zrobiłem miejsce Gerardowi i usiadłem za głową suki. Klęknął między jej nogami, złapał za opalone uda i maksymalnie je rozłożył. Patrzyłem jak sztywny kutas wchodzi w wilgotną cipkę. Najpierw do połowy, a przy każdym następnym pchnięciu coraz głębiej. Masowałem jej cycki czując jak mój fiut pęcznieje. Suka głośno jęczała, w momencie jak wielka pała wbiła się w nią w całości głośny krzyk wypełnił sypialnie. Zakneblowałem ją moim sztywniakiem. Gerard pieprzył ją ostro jak dziwkę. Przez kilka minut posuwaliśmy ją wspólnie do chwili jak młody ciężko sapiąc wypełniał sukę spermą. Wyszedłem z jej ust i kilkoma ruchami ręki doprowadziłem się do wytrysku, spuszczając na nabrzmiałe wielkie cyce. Po przerwie i wypiciu piwa zajęliśmy się rozpaloną suką ponownie, doprowadzają ją tego wieczoru do kilku głośnych orgazmów…

Następnego dnia po seksualnym wieczorze pożegnaliśmy Gerarda. Opuścił Monsene i wyjechał na dalszy urlop do Włoch, my przenieśliśmy się do sąsiedniej Valalty. Jest to wioska naturystyczna, w której podczas wakacji przebywa kilka tysięcy miłośników tej formy relaksu. Suka była atrakcją, w trakcie spacerów na plaże jej falujące piersi i krągła dupcia zwracały uwagę zarówno facetów jak kobiet. Codziennie wspominaliśmy przygodę z Gerardem, co wywoływało obustronne podniecenie. Pieprzyliśmy się jak króliki, po kilka razy na dobę. Suka z tęsknotą wspominała wielkiego pytona młodego samca, a mnie to jarało. Miałem przed oczami jedną ze scen wspólnego wieczoru, Leżałem wtedy na łóżku, suka siadła na mojej twarzy w pozycji 69. Lizałem jej mokrą od soków i spermy cipkę, ona obciągała mi mocno ściskając jądra i wypinając swoją opaloną dupeczkę. W trakcie pieszczot przed moimi oczami pojawił się sztywny kutas błyszczący olejkiem. Gerard rozchylił pośladki i powoli wszedł sztywnym palem w jej odbyt. Zawyła z bólu i rozkoszy…lizałem ją patrząc jak facet pieprzy w dupę i czując uderzenia jego jąder o twarz. Suka jęczała i obciągała coraz szybciej, doprowadzając mnie do finału. Gerard wyszedł z niej i spuścił się na wypięte pośladki i wygięte w łuk plecy…

Historia prawdziwa – Pierwszy raz z seks telefonem

To był bardzo dziwny wieczór. Już od 3 dni umawiałam się z moim chłopakiem, ze spotkamy się w sobotę wieczorem u mnie, bo starzy do pracy na noc jechali. Wiec była godzina 17.30 angielskiego czasu, jak starzy pojechali do pracy. Ja poszłam się wykapać, przebrałam się i siadłam w kuchni czekając na mojego chłopaka. O 17.50 ktoś zapukał w moje drzwi. Wiedziałam ze to no wiec mu otworzyłam. Przywitaliśmy się pocałunkami, i uściskami jak zwykle i poszliśmy do salonu. Jak zwykle włączyłam TV i słuchaliśmy muzyki..Ale dziś 1 raz czułam się strasznie niezręcznie przy moim chłopaku.

Zaczął mnie całować, ręka zaczął jeździć po moim całym ciele. Czułam jego ciepło dobijające do mnie, on pewnie czul to samo.Robiłam się coraz bardziej rozgrzana, nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Ale wiedziałam ze to będzie dziś!!

Kevin (mój chłopak) zapytał się czy pójdziemy do mnie do sypialni. Niewiedza czemu zgodziłam się, zgasiłam wszystko i poszliśmy do mnie. Coś mnie korciło żeby podejść do okna w pokoju. ŚNIEG!! po raz 1 w ta zimę spadł w angielskim mieście. Strasznie się cieszyłam, ponieważ już ponad roku nie widziałam na oczy białego puchu. Ale momentalnie zapomniałam co się dzieje na dworze. Mój chłopak odgarnął mi włosy na prawa stronę, zaczął mnie całować po szyi. To było bardzo podniecające. Odwrócił mnie do siebie i zaczęliśmy się całować. 1 raz całował mnie tak namiętnie. Zaczęłam rozpinać mu koszule którą rzuciłam na ziemie, potem on zrobił to samo, i po kolei ze wszystkim. Zostałam w samej bieliźnie. Kevin wziął mnie na ręce( jak Pannę młoda) i położył delikatnie na łóżko. Położył się na mnie. Całował mnie cala, od ust i szyi, po mostek, piersi, brzuch i podbrzusze. Dotarł do najbardziej czułego miejsca. Ściągnął mi bieliznę i zostałam bez niczego. To był pierwszy kiedy byłam naga, przed chłopakiem. Zaczął mnie całować, lizać, i wszystko naraz. Odczuwałam bardzo dużą rozkosz. Zaczął wsadzać swój jeżyk, i wolnymi, owalnymi ruchami, doprowadzał mnie do stanu nie trzeźwości. Nie byłam w stanie cokolwiek powiedzieć..tylko ciche delikatne pojękiwania, ahh… I w tym momencie ciarki przeszły cale moje ciało. Jedno pytanie zmieniło wszystko ”’chcesz tego?”. Bez zastanawiania odpowiedziałam tak. I wyciągnął swojego dużego potomka, i powoli wsadzał go do środka. (bez zabezpieczenia). Odczuwałam straszny ból, ale mój chłopak był tak delikatny, ze nawet nie dal jęknąć z bólu bo od razu przestawał, a gdy powiedziałam do niego nie boj się, nic mi nie będzie, łzy mi poleciały ze strachu, ale ufałam mu. Wsadzał go powoli, coraz mocniej i głębiej, aż poczułam skurcz w całym moim ciele. Zaczęliśmy się kochać. Tak namiętnie, całował mnie. Wsadzał go coraz szybciej i mocniej. Ja odczuwałam coraz większą przyjemność i rozkosz. Czułam ze zaraz będzie koniec mojej przyjemności…i się skończyło… Dostałam orgazmu. 1 raz w życiu czułam się tak niesamowicie jak wtedy. Mój chłopak położył się obok mnie..przytulił mnie… i rozmawialiśmy przez resztę wieczoru leząc obok siebie przykryci kocem.

Dobrze mieć kuzynkę z sex telefonem

Romek i jego kuzynka Zuzanna już od wczesnego dzieciństwa spędzali razem dużo czasu. Znali się właściwie całe życie. Ich rodziny były ze sobą w bardzo dobrych stosunkach, rodzice Zuzi często przychodzili w odwiedziny do rodziców Romka albo na odwrót, a dzieci bawiły się wtedy razem. Mieszkali blisko siebie więc siłą rzeczy spędzali ze sobą dużo czasu. Ojciec Romka był bratem matki Zuzanny. Chłopak był młodszy o 3 lata od swojej kuzynki, jednak mimo to dobrze się z nią dogadywał. Rodzice Zuzi mieli niedaleko od domu działkę wypoczynkową, na którą dzieci, gdy trochę podrosły, często chodziły się bawić. Stał na niej barak, który był ich ulubionym miejscem zabaw. Oczywiście trwało to do czasu, gdyż kiedy Romek i Zuzia byli już trochę starsi, przestały ich interesować dziecięce zabawy. Coraz mniej czasu spędzali razem, jednak wciąż byli dobrymi przyjaciółmi. Kiedy Zuzia zaczęła dojrzewać, coraz bardziej interesowali ją chłopcy. Gdy miała szesnaście lat, zaczęła umawiać się z jednym chłopakiem ze swojej klasy i spędzała z nim bardzo dużo czasu. Trzynastoletni Romek był wtedy zazdrosny o kuzynkę, ponieważ prawie w ogóle już się z nim nie spotykała, a brakowało mu ich zabaw i wesołych rozmów. Sam jednak także niedługo zaczął interesować się dziewczynami i zrozumiał, że kuzynka nie może poświęcać mu całego czasu, miała przecież także swoje prywatne życie. Tak przez parę lat, Zuzia co rusz rozstawała się z różnymi chłopakami po to, by po paru dniach znajdować sobie nowych, podczas kiedy Romkowi nie układało się za bardzo w stosunkach damsko-męskich. Co prawda parę razy spotykał się przez jakiś czas z różnymi dziewczynami, jednak nigdy żaden jego związek nie trwał zbyt długo, gdyż albo dziewczyna nie przypadała mu do gustu albo on jej. Tak trwało do czasu, gdy skończył siedemnaście lat. Jego kuzynka była wtedy dwudziestoletnią, piękną dziewczyną. W tamtym okresie dość rzadko się ze sobą spotykali, lecz wciąż utrzymywali kontakt. Raz na jakiś czas umawiali się żeby pogadać i dowiedzieć się co słychać.

Tego wieczora Zuzanna zadzwoniła do Romka, gdyż chciała się z nim spotkać na pogaduchy. Przez telefon mówiła coś o tym, że zerwała z chłopakiem i chciała mu się wyżalić. Romek nie miał żadnych planów więc chętnie zgodził się spotkać z kuzynką, tym bardziej, że dawno jej nie widział. Umówili się na działce rodziców Zuzi, gdyż tam mogli spokojnie porozmawiać w baraku. Gdy przyszedł, kuzynka już na niego czekała. Wyglądała jak zwykle olśniewająco, miała rozpuszczone, długie, kręcone blond włosy. Ubrana była w czerwoną sukienkę sięgającą do połowy uda, lecz Romek nie pozwalał sobie na myślenie o niej jak o obiekcie seksualnym, była przecież jego rodziną.

  • Rozgość się – rzekła i postawiła talerzyk z ciastkami i dwie filiżanki gorącej herbaty na taborecie, który robił za stół.
    Romek umościł się wygodnie w fotelu i poczęstował się ciastkiem.
  • I co tam u ciebie? – spytał, gdy kuzynka sadowiła się po przeciwnej stronie taboretu.
  • Ech, szkoda gadać… – odrzekła – postanowiłam, że więcej nie będę się umawiać na randki. Mam dość chłopaków!
  • To czemu chciałaś się ze mną spotkać? Przecież też jestem chłopakiem…
  • Ty jesteś moim kuzynem, ciebie nigdy nie będę mieć dość – roześmiała się.
  • No, mam nadzieję. A czym ci chłopacy tak zaleźli za skórę?
  • Miałam dzisiaj randkę, mówiłam ci. Byliśmy w kinie, potem coś zjeść, a po wszystkim zaprosił mnie do siebie. Liczyłam na jakiś romantyczny wieczór, zwieńczony być może namiętnym seksem, ale nie! Jak tylko weszliśmy do jego mieszkania to od razu zaczął mnie rozbierać. Najpierw nawet się cieszyłam, że jest taki napalony, ale on szybko zdarł ze mnie ciuchy, wbił się we mnie i spuścił się w dwie minuty, a potem powiedział, że muszę już iść bo ma co innego zaplanowane na wieczór! Rozumiesz to?! – Zuzia aż się zadyszała i rozzłościła od nowa na samo wspomnienie tamtej sytuacji.
    Romek był trochę zdziwiony i speszony, ponieważ kuzynka nigdy dotąd nie zwierzała mu się z takich spraw i nie opowiadała mu o swoim życiu erotycznym. Mimo to słuchał jej jak urzeczony i zaczął sobie wyobrażać jak pieprzyła się ze swoim chłopakiem.
  • To cham… – odpowiedział, gdyż nic mądrzejszego nie przychodziło mu do głowy.
  • I to jaki! – kontynuowała Zuzanna ze złością – mówię ci, Romek, jak spodoba ci się jakaś dziewczyna, to nie traktuj jej nigdy w ten sposób. Musisz być miły, delikatny, czuły…
  • Dzięki za informację, będę się starał.
  • Nigdy się za bardzo nie śpiesz z tymi sprawami. Wiesz, ja to lubię, jak mężczyzna najpierw mnie czule pocałuje, z języczkiem, podczas pocałunku może zacząć macać moje nogi, powolutku idąc ręką coraz wyżej, aż dojdzie… no wiesz gdzie – Zuzia się trochę speszyła, lecz zaraz ciągnęła dalej – pomasuje mnie tam ręką, następnie zabierze się za moje piersi, potem powoli zacznie mnie rozbierać…
    Słuchający i wyobrażający to sobie Romek poczuł, jak robi mu się ciasno w majtkach. Coraz bardziej podniecał go monolog kuzynki, aż nagle usłyszał:
  • A co ty tak zaglądasz pod moją sukienkę?!
    Zdał sobie sprawę, że rzeczywiście próbuje zajrzeć pod krótką sukienkę siedzącej naprzeciwko Zuzi. Dziewczyna, żeby mu to uniemożliwić, założyła nogę na nogę. Speszył się trochę i rzekł tylko:
  • Przepraszam, ale podobają mi się twoje nóżki…
  • Wiesz, niejednemu się podobają – powiedziała Zuzia.
    Rozmawiali dalej, a Romek parę razy znów zerkał na uda kuzynki. Cały czas jego przyjaciel był sztywny, ponieważ Zuzka opowiadała mu o swoim życiu erotycznym, a on sobie wyobrażał to, co mówiła. Po jakimś czasie dziewczyna rzekła:
  • No dobrze, to skoro tak ci się podobają te moje nogi, to możesz je sobie pooglądać z bliska – mówiąc to położyła łydki na kolanach Romka. Ten zaczął jeździć po nich dłońmi i delektował się miękkością jej rajstop. Chwilę się tak pobawił, po czym Zuzanna przemieściła nogi tak, by znalazły się na kroczu kuzyna. Westchnął wtedy mimowolnie z rozkoszy, a ona wyczuła łydką, że jego penis jest sztywny. Nie wiedziała, jak ma się w tym momencie zachować, ale postanowiła bawić się dalej. Nie dała ujścia swojemu podnieceniu podczas zbyt szybkiego stosunku ze swoim byłym chłopakiem, więc teraz zaczęło się ono budzić w niej na nowo ze zdwojoną mocą. Czując, jak kuzyn pieści dłońmi jej stopy, spytała:
  • Lubisz się zabawiać kobiecymi stopami?
  • Twoimi bardzo – odpowiedział Romek.
    Zdjął jej powoli buty, a ona umieściła stopę na jego twarzy. Lizał ją i ssał, rękami gładząc łydki i kolana. Po chwili kuzynka obsunęła się w fotelu i przerzuciła nogi przez jego ramiona. Miał teraz idealny widok na jej krocze i mógł dostrzec czerwone stringi przyciemnione materiałem rajstop. Położył dłonie na udach Zuzi i gładził je delikatnie, przesuwał je po nich w górę i w dół, za każdym razem dochodząc coraz wyżej, aż w końcu jego ręce wślizgiwały się pod sukienkę. Sunął dłońmi po wewnętrznej stronie jej ud aż doszedł do samego krocza. Kuzynka westchnęła wtedy cicho a jej uda drgnęły w mimowolnym skurczu. Przyciągnęła go do siebie nogami, zmuszając do klęknięcia przed nią.
  • Właśnie to miałam na myśli mówiąc, żebyś się nie śpieszył w tych sprawach. Ważna jest długa i podniecająca gra wstępna. Robisz to doskonale… – jęczała Zuzia, gdy Romek położył głowę na jej kroczu i lizał przez rajstopy i majtki cipkę.
    Dłonie umieścił na pośladkach i ugniatał je łapczywie, a zachęcony brakiem protestu kuzynki i jej podnieconym oddechem, zaczął sunąć nimi w górę. Pieścił pod sukienką jej biodra, plecki, brzuch, szedł coraz wyżej, aż poczuł palcami przeszkodę. Były to miękkie i gorące piersi, umieścił na nich swoje łapczywe dłonie. Macał je przez stanik, po czym zsunął go w dół i gniótł nagie cycuszki kuzynki. Były średniej wielkości, idealnie pasujące do dłoni, jędrne, ich skóra była naprężona. Ściskał zachłannie sutki, które były niemal tak twarde, jak jego prącie. Zuzka jęcząc zaczęła rozpinać sukienkę, by następnie szybkim ruchem ściągnąć ją i rzucić na podłogę. Romek oderwał twarz od jej krocza i umieścił ją pomiędzy piersiami, przyciskając je do niej z obydwu stron. Dłońmi jeździł po ciele Zuzi, napawając się nim, a ustami ssał i przygryzał jej sutki. Ona w tym czasie kolanem drażniła jego kutasa. Postanowiła uwolnić go z za ciasnych gaci, więc rozpięła mu rozporek i zsunęła spodnie w dół. Następnie opuściła majtki i wyskoczył z nich naprężony do granic możliwości penis. Umieściła na nim stopę i masowała go nią, słuchając jęków swojego kuzyna. Poczuł, że zaraz się spuści, a nie chciał jeszcze kończyć zabawy, więc zabrał stópkę kuzynki i zaczął znów pieścić jej uda. Ona w tym czasie zdjęła mu koszulkę i napawała się jego torsem. Spragnieni swoich ciał upajali się swoim dotykiem i pieścili się namiętnie. Po jakimś czasie Zuzia kazała wstać Romkowi. Siedząc w fotelu wzięła do ust jego członka i zaczęła go namiętnie ssać. Chłopaka aż przechodziły dreszcze. Poruszając głową w przód i w tył, drażniła językiem jego główkę. Następnie Romek, pragnąc się odwdzięczyć kuzynce, znów uklęknął przed nią, zdarł z niej rajstopy i zsunął majtki. Miał teraz przed oczami piękną, różową cipkę. Była starannie wygolona i nabrzmiała z podniecenia. Przyłożył do niej usta i przejechał językiem wzdłuż wilgotnej szczelinki. Lizał ją, a oddech Zuzi stawał się coraz szybszy. Wyczuwał, jak jego kochana kuzynka jest podniecona i chcąc dać jej jak najwięcej rozkoszy włożył w nią język i penetrował ją nim tak głęboko, jak tylko mógł. Zuzia jęczała i wiła się pod nim, wbijając mu paznokcie w plecy. W pewnej chwili nie wytrzymała. Zsunęła się z fotela i padła na podłogę, ciągnąc za sobą Romka. Znalazł się na niej, dorodne piersi rozgniatały się na jego klacie a pod swoim członkiem czuł mokrą cipkę. Ocierał się o nią, całując szyję i dekolt kuzynki. Zatopili się w pocałunku, cały czas ocierając się o siebie swoimi narządami. Rozpuszczone włosy Zuzi znalazły się na twarzy Romka, a ich zapach przyprawił go o jeszcze większe podniecenie. Miał teraz do dyspozycji jej ponętne ciało i mógł z nim robić, co mu się tylko podoba. Napawał się więc nim, macając i liżąc wszystkie jej zakamarki. Obydwoje sapali głośno, w powietrzu niemal wyczuwalne było ich podniecenie.
  • Weź mnie – wydyszała w pewnym momencie Zuzia.
    Romkowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Oparł się kutasem o jej cipkę i zaczął na nią napierać. Dziewczyna rozchyliła uda. Zagłębiał się w niej powoli, upajając się chwilą. W końcu dobił do końca a Zuzka jęknęła. Złapała go za pośladki i przycisnęła jego krocze z całej siły do swojego. Obydwoje wykonywali powolne ruchy miednicami. Romek macał jej plecy idąc dłońmi w dół, aż doszedł do pośladków. Gniotąc je łapczywie przyspieszył ruchy i poczuł, że niedługo dojdzie. Patrzył na podskakujące w rytm ruchów kuzynki piersi. W pewnym momencie ścisnął mocno jej pośladki i jęknął:
  • Ochhh, kuzyneeczkoooo…
    Zuzanna w tym momencie poczuła, jak rozlewa się w niej nasienie Romana. Jego ciepło w jej cipce również spowodowało nieziemską rozkosz. Poczuła, że za chwilę dojdzie. Wbiła paznokcie w biodra kuzyna i zawyła głośno. Zamknęła oczy i wykrzywiła usta. Przeszyła ją fala orgazmu. Romek już skończył szczytowanie i patrzył na wijącą się pod nim Zuzię. Krzyczała zachrypniętym głosem i oplotła go nogami, by przycisnąć nimi mocno jego krocze do swojego. Po wszystkim opadli zmęczeni na podłogę i leżeli tak długo obok siebie nadzy, rozmawiając.
  • Wszyscy moi faceci powinni się od ciebie uczyć namiętności. Twoje młodzieńcze pożądanie rozpaliło mnie do czerwoności. Kuzynie, mam nadzieję, że będziemy powtarzać takie spotkania w baraku… – mówiła Zuzia.
  • Też mam taką nadzieję, oby jak najczęściej – odparł Romek, gładząc ją po piersi.

Sex telefon w hotelu

Z chłopakiem jestem już prawie dwa lata. Ogromnie Go kocham. Był moim pierwszym facetem, nauczył mnie wszystkiego, a że bardzo Mu ufam, nasz seks jest otwarty i cudowny. Kiedyś byłam zazdrosna o to, że spał z innymi dziewczynami przede mną, ale kiedyś, w uniesieniu wyjęczał, że jestem jego najlepszą kochanką. Od tej pory wiem, że liczę się tylko ja.

Uwielbiamy uprawiać seks w nowych miejscach. Tylne siedzenie samochodu mojego brata zaparkowanego w lesie, mała wysepka na środku jeziora- takie miejsca doskonale pozwalają uniknąć rutyny.
W miesiąc po tym, jak się poznaliśmy, zostałam zaproszona na wesele mojego kuzyna. Pojechaliśmy z moimi rodzicami i świetnie się bawiliśmy. Problem pojawił się po zabawie, gdyż wesele odbywało się w innym mieście. Udało nam się wytargować dwa małe pokoiki nad salą weselną, jednak był jeszcze jeden problem- miałam wtedy 18 lat i mój ojciec wściekał się, kiedy nocowałam z moim chłopakiem. Jednak spanie niekoedukacyjne nie wchodziło w grę- ojciec i mój facet niezbyt się lubią…

W końcu o szóstej rano poszliśmy spać- staruszkowie razem i my razem. Mój facet mimo zmęczenia był nieźle napalony, i chociaż ledwo trzymałam się na nogach, uległam jego prośbom. Zamknęliśmy się na klucz i, lekko skrępowana, bo za ścianą rodzice, weszłam do jego łóżka. Od razu wpełzłam pod kołdrę, złapałam mojego faceta za biodra, ułożyłam się na boku, głową na wysokości jego penisa, i nieśpiesznie wzięłam go do ust. Byłam zakryta kołdrą, więc nie widzieliśmy się nawzajem. Powoli przesuwałam językiem wzdłuż całego trzonu, bardzo szybkimi ruchami przesuwałam ustami w górę i w dół jednocześnie liżąc trzepoczącym ruchem języka główkę albo też przesuwałam ustami powoli, za to zaciskając je jak najmocniej na moim jeźdźcu i wciskając go sobie głęboko do gardła, aż po same jądra, mimo że się krztusiłam. Wzięłam Go za rękę i położyłam ją na mojej głowie, a On mocno ją przycisnął, tak że cała Jego pała weszła mi aż po migdałki. Byliśmy jednak bardzo zmęczeni całonocną zabawą i po tym miłym wstępie postanowiliśmy pójść spać.

Po kilku godzinach zbudziło mnie gwałtowne szarpnięcie- mój napalony facet odwrócił mnie z boku na brzuch i, zanim zdążyłam się zorientować, o co chodzi, czy chociaż obudzić, położył się na mnie, wsuwając we mnie swojego kutasa w pełnej erekcji. Zabolało, bo nie byłam gotowa, a fiut był okazały, jednak On nie zważał na to. Posuwał mnie bardzo szybko i mocno, co jakiś czas opierał się na rękach i dźgał fiutem moją cipkę, to znów przygniatał mnie swoim ciężarem i ruchał mnie jak najmocniej. Odwróciłam głowę i patrzyłam, jak jego tłok rytmicznie i coraz szybciej znika między moimi pośladkami. Zazwyczaj bardzo krzyczę podczas seksu, jednak wtedy nie chciałam, by usłyszał mnie ktoś z rodziny. Niestety, do drzwi zapukał mój ojciec i zawołał nas. Mój facet szybko ze mnie zlazł, ubrał się i poszedł otworzyć, ja nakryłam się kołdrą i udawałam, że śpię. Trzeba było zejść na śniadanie.

Nie czułam się najlepiej, więc po śniadaniu poszłam na górę. Rodzicę tymczasem udali się na poprawiny. Poszłam do łazienki wziąć prysznic. Gdy wychodziłam, wszedł mój facet.
-Chyba nam coś przerwano-powiedział-Chodź tu.
-Jestem zmęczona.

Tak powiedziałam, ale miałam na Niego ochotę. Zamknął drzwi na klucz, podszedł do mnie od tyłu i powiedział-Tylko bądź cicho. Ukląkł przede mną, postawił moją nogę na brzegu wanny i zaczął mnie lizać. Zawsze robił to tak rozkosznie, powoli, mocno napierając językiem na łechtaczkę. Wywoływał takie przyjemne wibracje. Poruszał językiem z boku na bok, a nie z góry na dół. Czułam ogromny, wciąż narastający skurcz w podbrzuszu.Sięgnął dłońmi do piersi, ściskał je, masował, drażnił sutki.

To sprawiło, że doszłam momentalnie. Gdy tylko wydałam z siebie stłumiony jęk, natychmiast wstał, pochylił mnie mocno, żebym była wypięta i nadział mnie na swojego sterczącego kutasa. Byłam bardzo mokra, wręcz ociekałam, więc prawie się we mnie ślizgał. Już nie bawił się w żadne subtelne pieszczoty, trzymał mnie mocno za biodra i uderzał bardzo mocno i bardzo szybko, aż obijałam się o umywalkę. Doszedł bardzo szybko, dając mi większą rozkosz niż orgazm- to cudowne uczucie wybuchu we mnie i sperma wyciekająca z mojej cipki, której zapach na moich majteczkach przez cały dzień przypominał mi o tej rozkosznej przygodzie.

Mama policjantka – sex telefon

Agnieszka z mężem wyjechali już w piątek rano na weekendowe spa. Obydwoje już dawno nie spędzili razem więcej czasu więc ten wyjazd planowali od dawna i mimo napiętych grafików każde z nich wcześniej zaplanowało sobie ten czas.
Tymczasem Jarek myślami był przy imprezie jaka odbędzie się tego wieczoru u nich w domu. Miało zjawić się wiele zjawiskowych koleżanek jego siostry, ale jego najbardziej interesowało jak się rozwinie sytuacja miedzy nim a Anią. Mimo ostatniego numerku z Agnieszką pod prysznicem cały czas myślał o tym żeby dobrać się jakoś do Anki, przeczucie mówiło mu że jest na dobrej drodze, liczył tylko na to że nadarzy się dobra okazja. Jedyne co go martwiło to czy siostrzyczka które pewnie będzie wyglądać świetnie jak zawsze nie będzie zabawiała się z którymś ze swoich kolegów. Jarek nie oszukiwał się, wiedział że siostra nie należy do dyskotekowych szmat ale lubi korzystać z życia, różniło ją to że to ona sama sobie wybierała facetów, a nie ją wybierali inni.

Sama impreza nie była wielką domówką jakie widzi się na filmach. Raczej spokojna na niewiele osób, jedynie koleżanka Ani- Marta bardzo mocno przesadziła z alkoholem, tak to nie działo się raczej nic godnego uwagi. Koło 2 część osób już wyszła a część która mieszkała dalej miała zostać na noc u Jarka i Ania, przecież i tak mieli wolny dom. Jako że zrobił się trochę problem z łóżkami Ania zaproponowała żeby pijaną w sztok Martę zostawić w łóżku jej brata a on sam położy się na sofie która znajdowała się w pokoju Ani nieopodal jej łóżka. Jarkowi bardzo ten pomysł się spodobał z oczywistych względów. Spokojnie położył się na przyszykowanej sofie w czasie gdy Ania poszła pod prysznic.

Ania wróciła spod prysznica ubrana w szarą bluzeczkę na ramiączka i damskie obcisłe bokserki, jej blond włosy były jeszcze mokre ale nie chciało się jej ich suszyć. Położyła się w łóżku przy którym stała sofa na której leżał jej brat. Mimo że nie wypili zbyt dużo to humory mieli weselsze. Jarek odpisywał jeszcze wiadomości w telefonie, nie mając ochoty spać Ania również chwyciła za telefon.
-Tylko żebyś konia nie walił ja zasnę abo przynajmniej wal w swoim łóżku. Powiedziała rozbawiona Ania, siedząc na fejsbuku.
-hahaha tym bardziej że wypiłaś trochę więc wymyśliłem sobie wyzwanie żeby trysnąć z sofy na twój tyłek. Odpowiedział rozbawiony Jarek.
-No na tyłek ci ciężko bo śpie pod kołdrą, ale jak obudzę się ze sklejonymi włosami to zobaczysz. Zaśmiała się. -a tak szczerze na ile byś ocenił moje ciało w skali 1-10? Zapytała nagle brata.
-Pytasz serio teraz? Zdziwił się Jarek.
-No serio. Odpowiedziała dalej patrząc w ekran telefonu.
-Dałbym ci 9, cycki na pewno podnoszą ci ocenę. Powiedział po chwili namysłu.
-A waliłeś kiedyś o mnie? No powiedz przecież nikomu nie powiem że toczymy takie rozmowy, i skąd wiesz jakie mam cycki skoro ich nigdy nie widziałeś? Spytała.
-Twoje spektakularne cycki widziałem parę razy, jak przebierałaś się czy spałaś kiedyś i bluzka ci się podwinęła. I tak waliłem o tobie, nie wierze że zapytałaś. Śmiał się, mimo że temat zrobił się poważny obydwoje rodzeństwa toczyło tę rozmowę w luźnej atmosferze.
-no dobra a jakie miałeś fantazje o mnie? Zapytała go odkładając już telefon i przekręcając się na bok patrzyła na brata który też leżał już bokiem zerkając jej w oczy. Jarek zerknął na nią ich wzrok się spotkał.
-No często wyobrażałem sobie że bzykamy się pod prysznicem, w domu jak nie ma nikogo, klęczymy przed sobą i liżemy się po wszystkim na wszystkie sposoby a po tym słodkim lizaniu po prostu ostro się rżniemy… no takie zwykłe fantazje tyle że o tobie, hahaha. Zaśmiał się.
-Słuszna puenta. Powiedziała Ania i chwilę milczała. -Czyli mówisz że moje cycki widziałeś wiele razy? To mogę zdjąć bluzkę teraz? Zapytała poważnie.
Mina Jarka spoważniała. -Wiesz że to niebezpieczne?
-Jarek, żeby było jasne, możemy tak gadać, mogę nawet ci pokazać cycki ale sexu z tego nie będzie okej? Powiedziała szczerze Ania.
-Dobra to dawaj. Odpowiedział jej brat bez chwili zawahania. Ania uniosła się tak że usiadła na łóżku, zarzuciła mokrymi jeszcze włosami i ściągnęła sprawnie przez głowę bluzkę odrzucając ją w bok, odsłoniła swój perfekcyjny biust, pokaźny jak Agnieszki tyle że młodszy i bardziej jędrny. Jarek przełknął ślinę obserwując perfekcyjne ciało siostry. Miedzy jego nogami od razu pojawiła się erekcja. Nie krępując się jedna zbytnio wstał i usiadał na łóżku Ani by z bliska patrzeć na tej perfekcyjny biust.
-Cycki to masz zajebiste ale to wiadomo od zawsze. Powiedział i śmiało skierował rękę na jej prawą pierś, jego wprawna ręka spokojnie uciskała pierś Ani i dotykał jej sutka. Jego siostra spokojnie patrzyła ja on bawi się jej piersiami, po chwili dorzucił drugą ręką i teraz już spokojnie masował i ugniatał jej obie piersi naraz, zachacza kciukami o sztywniejace sutki.
-Twoim sutkom nie jest trochę za sucho? Zapytał się Ani dwuznacznie.
-hahaha czekałam kiedy o to zapytasz i w jaki sposób, chcesz polizać moje cycki tak? Zapytała śmiejąc się.
-Mogę ci sprawić tę przyjemność. Odpowiedział kładąc się obok siostry i zbliżając usta do jej lewej piersi. Jarek przymrużył oczy rozkoszując się tą chwilą. Najpierw pocałował jej sutka pełnymi ustami by po chwili wystawić język i zacząć nim lizać dookoła brodawki. Czuł jej gładkie idealne jędrne piersi na języku. Po chwili postanowił lizać językiem całą powierzchnie jej piersi zahaczając jednak co chwilę o sutka. Dłonią masował pierś Ani której akurat nie lizał, odsunął się nieco biodrami od siostry by nie poczuła jego naprężonego kutasa w bokserkach który niemal otarł o jej uda.
-Spokojnie nie musisz się odsuwać, domyślam się że ci stoi, tylko trzymaj go w gaciach. Powiedziała z uśmieszkiem siostra.
Jarek tylko uśmiechnął się na te słowa, zsunął dłoń na jej płaski brzuch i przeszedł do lizania drugiej jeszcze nie mokrej od jego śliny piersi.
-I jak smakują ci piersi siostry? Lepiej niż inne? Spytała Ania.
-Zdecydowanie. Odpowiedział zaczynając lizać przestrzeń między piersiami, językiem rozsmarowywał ślinę po jej piersiach, jego dłonie zaczęły błądzić po ciele siostry, udach, brzuchu, plecach, ramionach….
Chwile przyssał się do jej dekoltu by wrócić zaraz do sutków które zaczął intensywnie ssać. Ania przymknęła oczy z rozkoszy. Nagle przyjemną chwilę przerwały im czyjeś kroki na korytarzu… po chwili było słychać jak ktoś wymiotuję.
-Ja pierdole to pewnie Marta. Powiedział odrywając się od piersi siostry Jarek.
-Kurwa weź idź ją ogarnij….. Powiedziała Ania sięgając po bluzkę i ubierając się.
Jarek wiedział że być może tej nocy nic już nie ugra…. ale krok w przód został zrobiony. Niechętnie wstał i poszedł w kierunku korytarza żeby odprowadzić do łazienki totalnie zalaną Martę która prawdopodobnie pokrzyżowała mu plany na bardzo przyjemną noc….

Korepetycje z matematyki – Sex telefon online

To była sobota miałem korepetycje z matmy.Poszedłem do Pani Kasi jak zwykle przywitała mnie, częstując czymś słodkim.Miała na sobie fioletowe rajstopy, bluzeczkę i spódnicę.Ona mi coś tłumaczyła a ja tylko patrzyłem na jej rajstopy i cycuszki.

Wreszcie zauważyła, że jej nie słucham powiedziała hej o czym tak myślisz ja byłem zawstydzony powiedzieć, że o niej.Powiedziałem o niczym i zaczęła mówić dalej, a ja znów się patrzyłem i w końcu zauważyła, że przyglądam się jej rajstopom i piersiom.Powiedziała podobają Ci się moje rajstopki, nie wiedziałem co powiedzieć ale po pewnym czasie powiedziałem tak.Ona się zapytała, a chcesz je dotknąć powiedziałem tak.

Zdjęła klapki położyła mi stopy na spodniach.Zacząłem je dotykać, masować ona powiedziała, nie wiedziałam, że lubisz takie rzeczy.Następnie wąchałem je pachniały tak ślicznie.Potem krzyknęła na mnie to mi się podobało wyciągaj go! ja odpowiedziałem sama go wyciągnij zrobiła to i zrobiła mi blow joba robiła go tak szybko taka jak by była zdenerwowana lubię tak krzyczała coś do mnie.

Następnie zrobiła mi footjoba, a ona powiedziała, że teraz ja coś muszę zrobić najpierw zrobiłem minetkę, potem wsadziłem jej i zrobiłem to.Potem wzięła go do ręki i zaczęła nim ruszać w dół i do góry aż w końcu się spuściłem na jej fioletowe rajstopki i jeszcze na sam koniec całowaliśmy się.Już nie mogę się doczekać kolejnych korepetycji.

źródło: https://lol24.com/opowiadania/erotyczne/korepetycje-z-matmy-333

Starsza siostra Kasia i seks telefon

Michał wiódł żywot przeciętnego 17 latka, no prawie 17 latka bo urodziny miał dopiero za miesiąc. Zbliżał się koniec roku szkolnego oceny już niemal pewne ale trzeba było odbębnić jeszcze te dwa tygodnie szkoły, czuło się jednak ten leniwy nastrój który panował. Dochodziła godzina 18 i Michał wybierał się na pobliskie boisko gdzie jak co wieczór był umówiony z kumplami. Przebrany w strój sportowy schodził na dół i w salonie natknął się na Magdę która widocznie dopiero co wróciła z uczelni.

Momentalnie obrzucił ja swoim spojrzeniem, analizując jej figurę. Rozpuszczone włosy spływały jej po ramionach lekko falując. Spoglądając niżej, dało się zauważyć, ze koszula którą nosiła, była trochę zbyt ciasna jak na rozmiar jej biustu, dlatego kilka górnych guzików pozostawało niezapiętych, ukazując delikatne fragmenty jej piersi i czarnego stanika. Michał żałował że nie rozpięła choćby jednego, dwóch guzików więcej. I ta szara obcisła spódniczka… kończąca się trochę powyżej kolan Magdy, tak seksownie kontrastowała z jej opalonymi nogami. Michałowi trochę głupio było to przyznać przed samym sobą ale nie raz fantazjował o swojej starszej siostrze, trudno mu się dziwić, miała obłędne ciało i do tego ubierała się tak że za każdym razem podkreślała swoje wdzięki. Od dawna wiedział od starszych znajomych, jaką opinią szczyci się jego siostra. Wcale nie mówiono o niej „łatwa”, ale każdy wiedział, że lubi korzystać z życia. Od dyskotekowej ruchawki różniło ją to, że to ona wybierała facetów, oraz gdzie i kiedy będą jej robić dobrze.

Michał nie zagadywał siostry bo była w trakcie rozmowy przez telefon, zapytany tylko szybko za ile wraca odpowiedział że za 2, 3 godziny. Magda kiwnęła głową i wróciła do telefonicznej rozmowy Michał zaś wybrał się na boisko. Tam czekała jego i jego kolegów niemiła niespodzianka, boisko było zajęte okazało się że była rezerwacja której nie uwzględnili przy umawianiu się na grę. Po krótkiej analizie sytuacji uznali że każdy pójdzie się przebrać i spotkają się za 30 minut żeby gdzieś połazić, w końcu nie będą chodzi w korkach skoro nie mają grać w piłkę. Michał zatem udał się do domu.

Przekraczając próg domu, wiedział że żadne z rodziców jeszcze nie wróciło bo żaden z samochodów nie stał na podjeździe. Po zdjęciu butów udał się na piętro, mijając pokój Magdy usłyszał że dzwoni jej telefon. -Magda? Ty jesteś w domu? Zapytał głośno. -Tak ale zaraz wychodzę. Dobiegło zza zamkniętych drzwi łazienki. -Telefon ci dzwoni. Powiedział Michał zbliżając się do drzwi łazienki. -To zobacz kto. Powiedziała, a po chwili słychać było dźwięk otwierania się drzwi od kabiny prysznicowej. Michał spokojnie udał się do pokoju starszej siostry. Zerknął na wyświetlacz jej telefonu gdzie widniały dwa nieodebrane połączenia od Anki. Wrócił z telefonem pod drzwi łazienki, słyszał jak siostra puściła wodę pod prysznicem. -Anka do ciebie dzwoniła dwa razy. Krzyknął by przebić się przez dźwięk puszczonej wody. -Dobra zadzwonię do niej później. Odkrzyknęła Magda. Michał odniósł telefon do jej pokoju a w jego głowie zrodził się plan.

Trochę głupio mu było gdy o tym myślał ale czasem gdy nadarzyła się okazja lubił podglądać siostrę. Zresztą kto by nie zwrócił uwagi na takie ciało, a fakt że była to rodzina nie miał najmniejszego znaczenia. Nie miał nigdy okazji zobaczyć jej nagiej, nawet gdy przez kratkę w dolnej części drzwi szukał widoków. Zazwyczaj widział tylko kontury jej ciała przez zaparowane drzwi kabiny prysznicowej. Jednak i taki wynik działał pobudzająco na nastolatka w którym buzowały hormony.

Michał zgasił światło na korytarzu by przypadkiem nie dało się go dostrzec przez wywietrznik w drzwiach, położył się na podłodze i wypatrywał w odbiciu w lustrze przestronnej kabiny prysznicowej. Nie cała zaparowała więc dawało mu to nadzieje na to że tym razem dostrzeże coś więcej. Przez moment widział tylko jej ramiona, szyję i głowę. Reszta kryła się za zaparowaną szybą. Ale to już wystarczyło, żeby miał wzwód. Podniecający był sam fakt, że ma ją oto przed sobą całkowicie nagą. Magda myła się. Przesuwała swoje dłonie po całym ciele, po nogach jednej i drugiej, aby dokładniej je umyć. W pewnej chwili zatrzymała się przy piersiach. Tego Michał mógł się tylko domyślać, bo wszystko nadal zakrywała para, ale nie mylił się. I nie wyglądało na to, że je myje, bardziej że je masuje bo trwało to dłuższą chwilę. Im dłużej to trwało tym mniej widział jej brat, wszak siostra jak chyba każdy uwielbiała gorącą wodę, a wytwarzająca się para coraz bardziej utrudniała dostrzeżenie czegokolwiek.

Już miał się wycofać spodziewając się że więcej nie zobaczy gdy drzwi od kabiny otworzyły się a Magda szybko wyszła sięgnąć po płyn do kąpieli który znajdował się na umywalce. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Michał który na moment odwrócił wzrok w ostatniej chwili zerknął w jej stronę. Wystarczyło to jednak na tyle by zobaczyć jej obłędny wysportowany, sprężysty tyłek i długie smukłe nogi zanim zamknęła za sobą drzwi kabiny. -Kurwa mać. Powiedział cicho sam do siebie Michał, nie mogąc odżałować okazji jaką właśnie zmarnował. Przecież jakby nie odwrócił wzroku na bank by zobaczył jej cycki. O których chyba najbardziej myślał. Fakt faktem, Magda cała była świetna ale jej cycki…. to było dopełnienie ideału. Same patrzenie na nie gdy były zakryte bluzką czy gdy miała lekki dekolt, ale na żywo i do tego nagie… to było coś co cholernie chciał zobaczyć.

Z zamyślenia wyrwał go dźwięk telefonu siostry który znowu dzwonił. Spokojnie podniósł się z podłogi i udał do jej pokoju. Znowu dzwoniła Anka która nie dawała za wygraną. Michał miał już olać sprawę ale w jego głowie zrodził się plan. Podszedł znowu pod drzwi łazienki. -Magda! znowu Anka dzwoni może jej napisać smsa co chce? Bo to chyba coś ważnego. Krzynął. -Nie, ja do niej zaraz zadzwonie…. Odkrzyknęła mu siostra. Już zrezygnowany odchodził od drzwi gdy znowu usłyszał siostrę. -Albo dobra napisz jej co chce. Zawołała do brata. Michałowi serce zabiło szybciej. -Jaki masz kod? Zapytał nieco drżącym głosem. -24 42 24. Odpowiedziała Magda. Drżącymi dłońmi wpisywał kod do jej telefonu. Wiedział co zrobi dokładnie, odpisze szybko Ance i zajmie się przeglądaniem galerii siostry. Był pewien że musi mieć jakieś niegrzeczne zdjęcia, a może nawet filmik jak zabawia się z kimś. Szybko odpisał Ani po czym wszedł w galerie. Nerwowo przewijał zdjęcia już mu się rzucało w oczy kilka miniaturek. Kliknął w jedną z nich, to było selfie gdzie Magda ściska sobie zasłonięte bluzeczką piersi ręką a w drugiej trzyma telefon. Serce waliło mu jak młot, przesuwał dalej i natknął się na jej zdjęcie gdy stoi tyłem, na tyłeczku ma naciągnięte szare leginsy, dało się dostrzec kawałek jej piersi, gdyż stała lekko bokiem. Przez moment myślał by przesłać sobie to zdjęcie, ale jak to zrobić żeby nie widziała później… za dużo czynności za mało czasu. Myślał nerwowo. Znowu wyszedł do galerii. Przesuwał miniaturki i zobaczył ją nago, zdjęcie sprzed lustra jak pokazuje nagie piersi. Już miał nacisnąć By zobaczyć powiększenie kiedy naglę na wyświetlaczu wyświetliło się połączenie od Ani.

W tym samym momencie woda pod prysznicem ucichła. Słychać było jak Magda wychodzi. Michał stał pod drzwiami z dzwoniącym w dłoni telefonie. -Ale ona męczy… odbierz i powiedz że już idę. Powiedziała Magda. Michał odebrał telefon, w głowie nadal mu siedziała miniaturka której nie zdążył powiększyć. -Halo… hej już ci daje Magdę chwila. Powiedział do słuchawki. Drzwi od łazienki otworzyły się i zobaczył Magdę owiniętą ręcznikiem, jego wzrok od razu wpadł w jej dekolt, a jej mokre włosy dodawały jej jeszcze większego seksapilu. Magda tylko sięgnęła po telefon który wyjęła bratu z ręki i znowu zniknęła w łazience. Dało się słyszeć jej rozmowę psiapsiółą.

Michał udał się do swojego pokoju. Musiał dać upust emocjom, temu co widział. Zastanawiał się co zrobić następnym razem, przyznał to przed samym sobą że siostra kręci go ja diabli. W głowie cały czas miał jej cudowne ciało, śliczną buzie gdy otworzyła drzwi by zabrać telefon. Ile by dał żeby zobaczyć coś więcej. Ale jednak miał kod do jej telefonu, nie mógł się doczekać kolejnej okazji gdy będzie miał możliwość zajrzeć do galerii Magdy.

Gadu gadu : 65841410. Niech piszą kobiety które chciały by napisać cyberka. Moje opowiadania czyta średnio po 40 tyś osób na pewno wśród was jest wiele chętnych tylko każda myśli „e nie umie pisać, nie nadaję się’ G…. prawda! Wiele osób z którymi pisałem 1 raz świetnie sobie radziło, po prostu nie bójcie się odezwać i spróbować, i tak to zostaje anonimowe, pozdrawiam xd