❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Archive for 20 lutego 2025

Masażysta – Sex telefon

Nadeszła jesień. Dzień stał się krótszy, a mnie zaczęły dopadać chandry. Nie miałam ochoty na nic. Za to moja siostra tryskała energią. Gdy umówiłyśmy się na kawę zaczęłam ją podpytywać skąd ma tak dobry nastrój i tyle werwy w sobie. Zauważyłam jak się speszyła tym pytaniem i nie wiedziała, co ma mi odpowiedzieć. Nagle zaczęła mówić o jakimś salonie masażu, że ostatnio się tam przeniosła i jest bardzo zadowolona z tamtejszych usług. Jej mina jednak wyrażała coś innego, coś tajemniczego, czego nie chciała zdradzić. Powiedziała mi tylko, że jak chcę odprężenia i relaksu to powinnam się tam wybrać. Minął tydzień, a mnie nadal nie poprawiał się nastrój. Sięgnęłam do torebki po wizytówkę tego Salonu i zadzwoniłam. Odebrał jakiś miły męski głos. Umówiłam się na sobotę, dzień wolny od pracy i zdecydowanie skierowany na relaks. W tym dniu nic mnie nie będzie rozpraszać i nigdzie się nie będę spieszyć. Nadszedł weekend i czas mojej wizyty. Z zewnątrz miejsce to nie wyglądało zachęcająco, jednak w środku zapierało dech w piersi, dopracowany każdy szczegół wnętrza. Ściany zrobione z piaskowca, figury, dodatki i oświetlenie. Od razu moją uwagę przykuł recepcjonista, bardzo przystojny mężczyzna. Zastanawiałam się, czemu na tym stanowisku pracy jest mężczyzna, ale praca jak praca…. może gej – kolejna myśl przebiegła mi po głowie. Podeszłam do niego, a on wyszczerzył te swoje białe zęby w pięknym uśmiechu. Gdy sprawdził moją rezerwację, skierował mnie do odpowiedniego pokoju. Pierwsze, co wyczułam, to zapach cynamonu. Światło było przytłumione, świece i delikatna muzyka w tle. Nagle podszedł do mnie, hmm….. kolejny mężczyzna – dziwne pomyślałam. Poprosił bym się przyszykowała i zostawił mnie samą. Gdy się rozebrałam i przygotowałam do masażu, położyłam się na łóżku i czekałam na dalszy ciąg mojej tu wizyty. Po chwili pojawił się z powrotem mój tajemniczy masażysta. Bardzo męskim i miękkim głosem poprosił bym się rozluźniła i przymknęła oczy, a on już się mną odpowiednio zajmie. Zrobiłam to, o co mnie poprosił i poddałam się jego dłoniom. Przy takim relaksie łatwo było odpłynąć w objęcia Morfeusza. Jego ręce zaczęły wędrować po moim ciele. Najpierw plecy, ramiona i szyja. Musiałam być bardzo spięta, bo zatrzymał się na dłużej przy moim karku i ramionach. Następne ruchy wzdłuż kręgosłupa, aż do pośladków. Delikatnie przesunął mi ręcznik z pośladków trochę niżej by mieć dostęp do kolejnych partii mojego ciała. Jego palce poczułam wzdłuż kości ogonowej i na wzgórku pośladków. Masaż był bardzo delikatny, lecz zdecydowany. Moje ciało przeszły dreszcze, dotyk w tym miejscu bardzo mnie pobudzał i trochę podniecał. Mógł tam pozostać chwilę dłużej, jednak przeszedł do kolejnych partii ciała, wrócił jeszcze do pleców i boków. Masując boki zahaczał delikatnie o moje piersi. Nie wyczułam w tym nic niestosownego, a on masował dalej. Jednak jego dotyk pobudzał moje zmysły, czułam jak moje sutki twardnieją, a piersi domagają się większej pieszczoty. Niestety nie było im dane na dłuższe zainteresowanie. Teraz uda i łydki, które też były bardzo spięte. Wyczuwałam nawet delikatny ból, gdy je masował. Gdy zajął się udami, rękami delikatnie rozchylił mi nogi na boki by mieć dostęp z każdej strony. Jego ręce po prostu sunęły po moim ciele, teraz ręcznik przesunął w drugą stronę – w górę, by odchylić lekko moja pupę. Odpływałam, tak dobrze nie czułam się od dawna. Jego dłonie wędrowały z zewnętrznej na wewnętrzną część ud. Nagle wyczułam jak suną po wewnętrznej stronie ku górze, zawróciły, jednak kciuki musnęły moje wargi sromowe. Zadrżałam, lecz nie reagowałam. Myślałam, że to przypadek, póki sytuacja się nie powtórzyła kilka razy. Moja cipka drżała i reagowała automatycznie na ten specyficzny dotyk. Ciało było już całe pobudzone, a on jakby tego nie dostrzegał, masował dalej. Jego ręce wsunęły się pod ręcznik i zajęły się pośladkami. Tego było już za wiele. Gorąco rozlało się po całym moim ciele. Jakbym tylko mogła, to bym się przed nim teraz rozłożyła i kazała się zerżnąć. On jakby nigdy nic, masował dalej, w końcu wykonywał swoją pracę. Po godzinie masażu skończył swoje wędrówki po moim ciele, podziękował mi i wyszedł bym mogła się ubrać. Pozostałam tam sama, zrelaksowana i strasznie podniecona. Teraz miałam ochotę na coś innego, niż tylko masaż, niestety musiałam naszykować się do wyjścia. Przy wyjściu recepcjonista spytał się mnie czy mam ochotę umówić się na kolejną wizytę. Nie było wątpliwości, od razu umówiłam się na kolejną sobotę.
Po powrocie do domu od razu zadzwoniłam do siostry. Umówiłyśmy się na wieczór, na drinka i rozmowę. Opowiedziałam jej o moich odczuciach i że jestem bardzo zrelaksowana i odprężona, a także o tym, jakie miałam wrażenia przy masażu. Siostra uśmiechnęła się kącikiem ust i dała mi ich wizytówkę.

  • Mam już jedną – powiedziałam.
  • Tak, ale ta jest na specjalne masaże. Wystarczy że przed masażem na recepcji ją pokażesz a oni już będą wiedzieli jak mają się tobą zająć.
  • To mają tam jeszcze inne masaże?
  • Idź i przekonaj się sama. Myślę, że będziesz bardzo zadowolona. Później opowiesz mi o swoich przeżyciach.
    Pożegnałyśmy się i pozostałam sama w domu ze swoimi myślami. Jakie jeszcze inne przeżycia tam mogę mieć? Sama się zaczęłam zastanawiać. Minął kolejny tydzień. W pracy urwanie głowy, już nie miałam siły pod koniec. Wiedziałam, że jutro wizyta w salonie i znów odprężający relaks. W sobotę od rana wykąpałam się, naszykowałam i ruszyłam w drogę. Upewniłam się, że mam przy sobie tą wizytówkę i wchodząc pokazałam ją na recepcji. Chłopak spojrzał na mnie z zadziornym uśmiechem i zaprowadził mnie do innego już pokoju. Gdy weszłam, zamurowało mnie. To nie był pokój do masażu. To był piękny salon, przystrojony, z łóżkiem do masażu o wiele większym niż poprzednie, dużą kanapą, stolikiem i wieloma ozdobami. W tle leciała cicha muzyka, a dookoła paliły się świece i kadzidełka. Pięknie urządzone miejsce. Na wieszaku wisiały szlafroki, na półkach stała pełna gama kosmetyków, balsamów, olejków. Moje oczy błądziły po całej przestrzeni. W pewnym momencie do pomieszczenia wszedł mężczyzna…. aż dech zaparło. Czy oni go szukali w agencji dla modeli? Wyrzeźbiona klatka piersiowa, muskularny, widać że dba o siebie. Gdy zwrócił się do mnie swoim barytonem, nogi się pode mną ugięły. Tego już było za wiele. I ten mężczyzna miał mnie dotykać, masować? Nie wiem jak długo będę potrafiła poddawać się jego rękom. Odprowadził mnie do miejsca, gdzie mogę się przebrać i założyć szlafrok. Powiedział, że wróci za 10 min, a mnie kazał spokojnie się naszykować. Cała drżałam. Dlaczego tak reaguję na niego i na zwykły masaż? Nie wiedziałam co o tym wszystkim myśleć. Ubrałam się w szlafrok i wróciłam do salonu. Czekał na mnie już świeży sok do wypicia. O tak, w gardle troszkę zaschło, więc chętnie skorzystałam z tego napoju. Chyba był lekko zakrapiany, bo poczułam alkohol. Tym lepiej, rozluźnię się troszkę. Wypiłam go do końca i położyłam na łóżku. Ściągnęłam szlafrok i przykryłam się ręcznikiem. Po chwili wrócił mój grecki bóg.
  • Proszę się teraz odprężyć, a ja zajmę się wszystkim – powiedział.
  • Dobrze – lekko speszona odpowiedziałam.
    Odchylił ręcznik z moich pleców i przesunął go na pośladki. Tak jak poprzednim razem masaż zaczął się od szyi i karku, sunąc w dół kręgosłupa, gdy zsuną się do pośladków i zaczął masować zagłębienie między nimi a plecami, odpływałam. To było to miejsce. Bardzo podniecające.
  • Ochh…. – wymknęło mi się.
  • Tak?
  • Przepraszam….
  • Nie ma za co przepraszać, skoro to daje pani przyjemność.
  • To prawda, hmm…. to miejsce….
    Odpływałam, a on dalej robił swoje. Masaż nóg i stóp, a później te ręce. Ocknęłam się, gdy nagle jego dłonie masowały moje pośladki. Nie byłam już niczym okryta. Leżałam nago, a on rozchylił mi nogi i sunął po moich udach. Jego ręce wsunęły się między uda i ocierały o moją cipę. Nie wiedziałam czy zareagować, czy dać mu robić swoje, byłam już w takiej euforii. Nie chciałam by przerywał, chciałam więcej. Przerażały mnie moje myśli, ale chciałam by mnie tam wziął i po prostu zerżnął. Mój oddech był coraz szybszy i płytszy.
  • Uspokój się, krzywdy ci nie zrobię, a będziesz mile zadowolona.
  • Dobrze – wydusiłam.
    I poddałam się jego osobie. Jego dłonie coraz zwinniej przesuwały się wzdłuż mojej szparki. Palce delikatnie wsuwały się w środek, masując moje wargi. Czułam jak robię się wilgotna, a on wyczuwając to rozprowadzał moje soki. Nagle poczułam jak łapie mnie za biodra i obraca na plecy. Był silnym mężczyzną, przerzucił mnie jak piórko. Leżałam teraz przed nim przodem – naga i bezbronna. Zaczął teraz wędrówkę po moich piersiach, brzuchu i przesuwał się w dół. Stanął na końcu łóżka, chwytając mnie za nogi przyciągając mocno do siebie. Silnym ruchem rozsunął mi nogi, a jego palce od razu znalazły drogę do mojej cipki. Byłam tak wilgotna, że wsunął od razu dwa palce, poruszając nimi. Z rozkoszy wygięłam się delikatnie, cicho jęcząc i wzdychając. Posuwał mnie swoimi palcami, a drugą ręka ściekał moje cycki. Olejek rozsmarowany był po całym ciele, więc łatwo mu było przesuwać się po nim. Byłam już na skraju wytrzymałości, a wiedziałam, że to jeszcze nie koniec. W pewnym momencie nachylił się i na swojej łechtaczce poczułam jego język i usta. Palce dalej wbijały się do środka, a usta przesuwały się wzdłuż moich włosków łonowych. Lizał mnie i drażnił. Ssał moją łechtaczkę, delikatnie ciągnąc. Nie miałam już siły. Wiłam się i jęczałam coraz głośniej. Ręką przytrzymywał moje biodra, bym za mocno się nie ruszał i dalej prowadził swoją wędrówkę po moim łonie. Gdy czułam, że zaraz będę szczytować, przerwał. Mój oddech był szybki i płytki. Nie wiedziałam, co się dzieje, gdy nagle znów złapał mnie za biodra i obrócił na brzuch. Rozłożył szeroko nogi, usłyszałam tylko cichy szelest i nagle do mojego wnętrza zaczął wbijać się jego kutas. Uczucie było nieziemskie. Rozdzierał całe moje wnętrze, wbijał się do samego końca. Czułam jak jego jaja obijają się o mnie, a on wsuwał się raz za razem. Zsunął mnie, abym nogami stanęła na podłodze, natomiast reszta ciała była przygnieciona jego ręką i oparta na łóżku. Robił ze mną, co chciał, a ja się temu grzecznie poddawałam. Nie miałam nawet siły, ani ochoty by temu zaprzestać. Jego ręce dalej mnie masowały, moje plecy, pośladki. Poczułam jak rozchyla delikatnie moje pośladki i smaruje tam olejkiem, by po chwili poczuć jego kciuk w swojej dupie. Jęknęłam z zadowolenia. Czułam rozpieranie w obu dziurach, jak rozdziera mnie od środka, nie przerywając i posuwając mnie coraz śmielej i szybciej. Trzymałam się mocno łóżka i delektowałam się tą chwilą. Nie pamiętam już jak głośno się zachowywałam, byłam w takim stanie, że było mi wszystko jedno czy ktoś mnie słyszy. Nagle chwycił mnie jedną ręką za ramię a drugą mocno pociągną za włosy. Wygięłam się, a on coraz mocniej wbijał się we mnie, dociskając moje ciało na swojego kutasa. Dochodziłam. Mój krzyk stłumiłam wciskając swoja twarz w łóżko. Eksplodowałam, rozrywając się na małe kawałeczki. Mój masażysta wbijał się dalej, by po chwili też szczytować we mnie. Na koniec przesunął mnie całą na łóżko i delikatnymi ruchami pomasował jeszcze delikatnie całe moje ciało. Byłam tak zrelaksowana, że nie miałam nawet siły się ruszyć. Po wszystkim zaprowadził mnie do łaźni i tam zaprosił mnie do wspólnej kąpieli. Siedzieliśmy razem zrelaksowani w jacuzzi, rozmawiając i popijając wino.
    Po powrocie do domu od razu zadzwoniłam do swojej siostry, porozmawiać o zajściu. Wypytała mnie o szczegóły i wrażenia. Ja byłam po prostu zachwycona, tego było mi trzeba ostatnimi czasy. Wymieniłyśmy się poglądami, wrażeniami i po wszystkim, zrelaksowana poszłam spać. Od tej pory był to mój ulubiony salon masażu i jak tylko miałam ochotę na chwilę zapomnienia, kierowałam się właśnie tam.

Moja dziewczyna i kolega – Seks telefon

Na wstępie tego opowiadania zaznaczę, że ta historia wydarzyła się naprawde. Było to jakoś pod koniec września ale zdecydowałem się o tym napisać dopiero teraz. Nazywam się Adrian. Mam 17 lat. Od roku jestem w związku z Aśką, która jest moją rówieśniczką. Jesteśmy dowodem na to, że przeciwieństwa się przyciągają. Ja z natury nieśmiały, cichy, spokojny, natomiast ona to dusza towarzystwa. Zawsze lubiła towarzystwo innych chłopaków i ostro imprezowała. Mimo wszystko kocha mnie i jestem jej za to wdzięczny. Aśka jest jasną niebieskooką blondynką, dość wysoka 175 cm. Ma długie, piękne nogi i duże piersi. Gdy widze jak chłopaki na nią patrzą gdy przechodzi czuje że rozbierają ją wzrokiem. Pewnego razu po udanym sobotnim spotkaniu z moją ukochaną miałem nietypowy sen. Śniło mi sie, że kilku moich kolegów uprawia seks z Aśką, a ona krzyczy z rozkoszy. Co najciekawsze wcale nie zdenerwował mnie ten widok, wręcz przeciwnie. Poczułem przyjemność, podniecał mnie ten widok. Czułem o wiele większą rozkosz niż gdy ja byłem z nią blisko. Nie chciałem by się to kończyło. Ale niestety musiałem się obudzić. Poszedłem do szkoły jak gdyby nigdy nic. Jeden z moich kolegów Tomek od zawsze kocha się w Aśce. Wpadłem na chytry plan. Postanowiłem mój sen wprowadzić w życie. Po kilkudziesieciu minutach tłumaczeń i wyjaśnień Tomek wkońcu zrozumiał że załatwie mu seks z Aśką ale tylko pod warunkiem że będe mógł to obejrzeć. Bez zastanowienia zgodził sie. No to teraz druga strona. Po szkole gdy się z nią umówiłem zacząlem wychwalać Tomka. Że jest miły, zabawny i ma największy sprzęt z naszej klasy. Aśka zerkała na mnie, ale wydaje mi się że ją to ciekawi. Musiałem się troche postarać i ich spotkanie było dopięte na ostatni guzik. Mieli się spotkać u mnie. Że niby to nasza kolacja, a Tomek będzie gościem. Powiedziałem mu co ma robić i wystarczyło tylko czekać. 21 wybiła, oczekiwałem przyjścia mogo kolegi i dziewczyny. Ona przyszła jako pierwsza. Była ubrana stosunkowo wyzywająco. Krótka spódniczka, czarna bluzka z dekoltem. Usiadła na moim łóżku i czekała. Na szczęście rodziców nie było w domu. Przeprosiłem ją i udałem że niby wychodze do sklepu, lecz tak naprawde zostałem. W tej samej chwili wszedł do mieszkania Tomek. Nie ma co, był przystojny. Wymoeniliśmy ze sobą dwa słowa i już po chwili siedział obok niej. Przyglądałem się wszystkiemu zza drzwi. Tak by nie było mnie widać. No i zaczęło sie. Przez pierwsze 20 minut tylko rozmawiali. Nie udało mi się usłyszeć całej rozmowy ale ewidentnie patrzył jej się na jej duży biust a ona tylko co chwile poprawiała bluzke. Traciłem nadzieje, że wydarzy się coś co mnie podnieci i nagle… Przysuneli się do siebie i zaczeli się lizać. Na początku delikatnie a później coraz namiętniej. Ah. Już czułem jak mój penis się powiększa pomimo że ją kochałem. Nie musiałem długo czekać. Już po 10 minutach Aśka została w samych majtkach a Tomek zdejmował spodnie. Nie wiedziałem na co patrzeć. Czy na okrągłe, duże piersi Aśki czy na tego wielkiego penisa Tomka. Miał o wiele większego niż ja, jarało mnie to. Już wtedy wiedziałem że z takim sprzętem to bedzie niezapomniana noc. Nie minelo dużo czasu jak ściągnął z niej majtki. Siedzieli nadzy obok siebie wpatrując się w swoje ciała. Po paru chwilach Aśka nachyliła się nad penisem Tomka i z trudem obejeła go ustami. W tej chwili poczułem dziwne kłócie w brzuchu i ogromne podniecenie. Aśka uroczo wyglądała z tą pałką w ustach. Patrząc na mine Tomka byłem z siebie dumny. Pomogłem mu spełnić marzenie. Na jego twarzy było widać rozkosz. To był piękny widok ale jednak czegoś mi brakowało. Modliłem się po cichu żeby ją zerżnął. Tak bardzo tego chciałem. Tomek już chyba nie mogl wytrzymać. Sięgnął po paczke prezerwatyw i już po chwili wbił swojego wielkiego penisa w dość już rozjechaną cipke Aśki. Rozległ się jej krzyk ale nikt go nie usłyszał. Tomek zaczął delikatnie posuwać a później coraz szybciej. To był wyjątkowo ostry seks. Właśnie taki o jakim marzyłem. Patrzyłem jak mój kolega puka moją dziewczyne i było mi coraz lepiej. Momentalnie wsadziłem ręke w spodnie i tylko jedno mogłem zrobić. Patrzyłem jak Aśka wyje z rozkoszy. Było widać że dostała orgazmu, ze mną nie zauważyłem tego nigdy. Tomek pukał szybko ale jego penis nie wchodził do końca. Czułem ogromną przyjemność i satysfakcje, chciałem tylko patrzeć. Ja nie mogłem zapewnić jej nigdy takich wrażeń. Zazdrościłem mu sprzętu. Trwało to kilkanaście minut. Później sperma lała się po całym pokoju. W sumie miała z czego lecieć. Jego penis był jak olbrzymi wulkan który wystrzelił na moje życzenie. Ubrali się i tak jak gdyby nigdy nic siedzieli. Ja widząc to udałem że wróciłem. Mimo że widziałem resztki spermy na jej ustach i pościeli to nie byłem zły, wręcz przeciwnie. Byłem naprawde szczesliwy. Siedzielismy tego wieczoru jak gdyby nigdy nic. Z Aśką rozmawialiśmy jak zawsze natomiast Tomkowi byłem bardzo wdzieczny. Uzgodniliśmy że to nie był ostatni raz. Taki układ odpowiada chyba całej naszej trójce. Wole żeby Aśka uprawiała ostry seks z innymi niż ze mną, a i Tomek może skorzystać. Kocham ją ale nic nie poradze na to że widok jej seksu z kimś innym podnieca mnie bardziej niż ona sama. W naszym związku jesteśmy do dzisiaj mimo jej charakteru.

Ten pierwszy raz… Sex telefon

To był piękny letni wieczór. Z koleżankami i kolegami pojechałam pod namiot na 2 tygodnie. I wtedy właśnie miało to miejsce. Tak, mój pierwszy raz… z facetem. To było tak, że byliśmy nad jeziorem. Tam było 5 przystojnych ratowników, ale jeden podobał mi się najbardziej. Pewnego razu gdy moje koleżanki poszły się zesikać do kibla, który był mały i zawsze brakowało tam papieru do wytarcia d*py, a ja siedziałam naga w namiocie to do mnie przyszło tych 5 ratowników. Zdjęli ze mnie ubranie, którego nie miałam i zaczęli mnie ruchać. Jeden z nich na chwile wyszedł i zawołał jeszcze 6 swoich kolegów. I tak 15 facetów dymało mnie na raz. Dostałam chyba 30 orgazmów, a wtedy jeden z 6 kolegów poszedł po jeszcze jakiś 4 ludzi. Z tego co słyszałam jeden był dozorcą, drugi był chyba murarzem, a ten trzeci to już zapomniałam. No i właśnie wtedy dymało mnie już 19 ludzi! Na raz! I wtedy dotarło do mnie, że mogę być w ciąży więc zaczęłam krzyczeć. Wrzeszczałam ratunku, ale wtedy przyszli ci koledzy z którymi tu przyjechałam (5 ich było) no i też mnie zaczęli dymać. Ale to nie koniec opowieści. Jakoś udało mi się uciec przed tymi 25 facetami w krzaki, ale tam czekał na mnie jakiś pijak i też mnie wyruchał W sumie tego feralnego dnia wyruchało mnie 28 facetów…. Teraz niestety jestem w 7 miesiącu ciąży i brzuch mi trochę przeszkadza pisać… Mój brzuch naprawdę jest duży: mam w nim aż 28 dzieci… w maju planuję operację wstawienia mi 6 sztucznych piersi, bo muszę te dzieci jakoś wykarmić…

Zgwałcona i zadowolona licealistka – Seks telefon

Odkąd pamiętam zawsze miałam różne fantazje sexualne w mojej głowie. Niestety tylko w mojej głowie bo bałam się je realizować. Jedną z takich fantazji to fantazja na temat ostrego sexu z nieznajomym lub gwałtu. Nie wiem czy dużo dziewczyn tak ma ale mnie to kręci, lubie czytać opowiadania na ten temat lub oglądać pornosy z ostrym sexem. Wtedy zawsze wczuwam się w to co musi czuć taka laska. W realnym życiu byłam przeciętna osiemnastoletnią dziewczyną. Chodziłam do liceum a moje zycie sexualne było jakby uśpione, dziewictwo straciłam z chłopakiem poznanym dwa lata temu na wakacjach, a oprócz niego miałam jeszcze jednego chlopaka z ktorym uprawiałam sex. Chociaż słowo sex to za dużo powiedziane, przeleciał mnie jak byłam pijana na urodzinach koleżanki. Na tym się kończy moje doświadczenie w kontaktach damsko-męskich. Za to w mojej głowie kryło się sporo fantazji które sobie wyobrażałam podczas masturbacji. A robiłam to dosyć często, prawie co noc. Nawet masturbacja i moje fantazje mi wystarczały, nie czułam potrzeby żeby mieć teraz chłopaka na stałe, za to coraz częściej wyobrażałam sobie że jestem ostro rżnięta przez nieznajomego mężczyzne. Zdarzało mi się nawet sama prowokować takie sytuacje kręcąc się po nieciekawych okolicach wieczorami, niestety nie zdarzyło się nic aż do pewnego dnia. Był to wiosenny piątkowy wieczór, wracałam właśnie z korepetycji z matematyki. Nie spieszyło mi się do domu a pozatym rodziców i tak nie było bo pojechali na imieniny do znajomych. Do mojej głowy znowu przyszła myśl o tym że bierze mnie ostro jakiś obcy mężczyzna. Jadąc tak autobusem i myśląc o tym postanowiłam że wysiąde kilka przystanków wcześniej i pójde na spacer koło zalewu. O tej godzinie nikt już się tam raczej nie kręci, może poza jakimiś parami uprawiającymi czasem sex. A okolica sprzyja ku temu bo porośnieta krzakami i daleko od zabudowań. Może będe miała szczęście i podejrze jakąś pare zabawiającą się a może… Tego dnia ubrana byłam w ciemnie opinajace dzinsy, jasny cienki sweterek, na to lekka niebieska kurtka a pod szyja apaszka. Moje ciemnoblond włosy związane były w kucyk.
Z zamyślenia wyrwał mnie zatrzymujący się autobus. Szybko wstałam i wysiadłam, kątem oka widziałam że wysiadł ktoś jeszcze ale nawet nie odwracałąm się żeby sprawdzić kto to, tylko poszłam przed siebie, kierując się w strone ciemnej alejki obok zalewu. Powolnym krokiem szłam ciemną ścieżką rozmyślając nad tym jakbym teraz kogoś spotkała, jak bym zareagowała. Szum drzew, krzaków, ciemność i chłód ciągnący od wody spowodował lekkie uczucie strachu i niepewności. Było całkowicie ciemno, jedynie jakieś przebłyski światła latarni przebijały się przez kołyszące na wietrze drzewa. W tym wszyskim usłyszałam że ktoś za mną idzie. Chciałam się odwrócić i dyskretnie zobaczyć, ale przez tą ciemność nie było nic widać, jedynie lekki zarys sylwetki… męskiej sylwetki. Przestraszyłam się że moje fantazje mogą dziś stać się realne. Byłam już daleko w ciemnym gęsto porośniętym parku obok zalewu, z dala od zabudowań. Jakbym teraz chciała to mogłam skręcić w boczną alejke prowadzącą do głównej ulicy, która była dobrze oświetlona, więc tam nie groziło by mi niebezpieczeństwo. Ale podobało mi się to, ta niepewność i strach. Zaczęło mnie to podniecać, taka mieszanka strachu i podniecenia. w Końcu tyle razy o tym fantazjowałam. Widziałam że całyczas za mną idzie i że przyspieszył bo słyszałam jego kroki coraz bliżej mnie. Odwróciłam się dyskretnie i zobaczyłam sporą postać w ciemnym ubraniu z kapturem na głowie. Był coraz bliżej mnie, bo już mogłam usłuszeć jak oddycha. Strach i napięcie było coraz większe. Gdy nagle poczułam mocne szarpnięcie za ramie. Nie zdąrzyłam wydusić słowa gdy napastnik złapał mnie za szyje ściskając mocno pociągnął mnie w strone zarośli. Przycisnął mnie do jakiegoś drzewa i wydyszał: MASZ BYĆ CICHO SZMATO. Trzymając mnie za szyje dusił mnie a drugą ręke wsunął między moje nogi i mocno masował i pocierał moją cipke przez spodnie. Dyszał przy tym, i czuć było od niego alkohol. Nie widziałam twarzy bo kaptur wszystko zasłaniał. Był silny, nie mogłam się poruszyć, dociskał mnie za szyje do drzewa i obmacywał. Po chwili szarpnął mną mocno tak że upadłam na ziemie. Położył się na mnie paraliżując moje ruchy. Był silny i brutalny. Czułam jak zaczyna odpinać moje spodnie. Próbowałam się wyrwać bo mimo że nie raz o tym fantazjowałam, to teraz byłam przerażona. Czułam że spodnie już rozpięte. Kilkoma mocnymi szarpnięciami zsunął je niżej niz kolana. Jedną nogawke zdjął mi calkowicie, przy okazji ściągając mi but. Dyszał tak i rozpinał swój rozporek. Jedną ręką trzymał moje dłonie tuż nad głową a druga zaczął masowac mnie po cipce. Poślinił palce i mocno pocierał. Nie stawiałam oporu gdy rozsunął moje nogi. Przerażenie i strach zaczęło przeradzać się w podniecenie. Czułam nawet że moja cipka robi się wilgotna. Poczułam nagle jak dotyka swoim twardym kutasem o moją cipke. Pomógł sobie ręką przycisnął go i mocnym pchnięciem wszedł we mnie. Aż krzyknęłam z bólu. Kazał mi się zamknąć. Wycofał się i znowu mocnym pchnięciem we mnie wszedł. Czułam jak dobija głęboko a moja muszelka jest rozciągana do granic możliwości. Miał ogromnego kutasa tak mi się wydawało albo to moja cipka tak się zacisnęła. Z każym mocnym pchnięciem ból był coraz mniejszy. Zaczęłam odczuwać przyjemność aż sama unosiłam lekko biodra by miał wygodniej i mocniej we mnie wchodził. Posuwał mnie ostro i mocno dysząc głośno przy tym. Jego duży kutas wchodził we mnie mocno i głęboko. Czułam całkowite wypełnienie. Posuwał mnie jak szmate a mi się to podobało. Obok jego dyszenia słychać było i moje ciche pojękiwania. Usłyszał to i potraktował jako przyzwolenie, wiedział że sprawia mi przyjemność. Już się nie bałam. Czułam jak przyspiesza jeszcze. Wbijał się we mnie brutalnie. Puścił moje ręce, a swoją dłoń położył na moich ustach. Czułam tą silną dłoń, dusił mnie lekko zatykając dopływ powietrza. Poczułam jeszcze mocniejsze pchnięcia, i jego coraz głośniejsze dyszenie. Ja też czułam pulsowanie mojej cipki i jak dostaje orgazmu. Cipka zaciskała się i pulsowała. Po chwili i mój nieznajomy wbił się głęboko i jęknął a ja poczułam pulsowanie kutasa i to jak zalewa wnętrze mojej cipki cieplutkim płynem. Jeszcze kilka pchnięć i wyszedł ze mnie, zapiął rozporek. Na odchodne powiedział DOBRA SUKA Z CIEBIE i poszedł. Ja leżałam chwile i nie mogłam się pozbierać. Powoli załozyłam spodnie, i buta. Podniosłam się i otrzepałam z ziemi i trawy. Nie mogłąm zebrać myśli po tym co się stało. Zrealizowałam swoją fantazje. Powolnym krokiem zaczęłam kierowąć się w strone ulicy. Czułam wilgom miedzy nogami, to pewnie jego sperma wypływała z cipki, bo przecież spuścił się we mnie. Gdy doszłam do ulicy akurat jechał autobus, prawie pusty. Szybko wsiadłam i pojechałam do domu. W domu rozebrałam sie, zdjełąm ubranie i majtki całe w spermie. Szybko wskoczyłam pod prysznic umyć się i umyc moją obolałą cipke z resztek spermy. Mimo wszystko byłam zadowolona, może kiedys to powtórze.

Seksowna matka mojego kolegi – seks telefon

Tamtego roku do naszej klasy doszedł nowy uczeń, zwyczajny niczym niewyróżniający się koleś, z którym jednak szybko złapałem bardzo dobre relacje. Z czasem stał się moim zaufanym przyjacielem, wspólne imprezy, ucieczki z lekcji, granie w gry i tak dalej. Był on jedynakiem i mieszkał w dużym domu wraz z matką-niezwykle interesującą kobietą. Miała na imię Alicja, około 40 lat i nie była ona typem opiekuńczej mamusi, a raczej palącej jak smok, nastolatki w ciele dorosłej kobiety. Mimo wszystko zawsze była bardzo miła dla kolegów Tomka, Ci dla niej zresztą też i to z nie byle powodu. Mimo 40 lat Alicja była niezwykle seksowną kobietą, niski wzrost, krótkie blond włosy świetnie komponujące się z niebieskimi oczami no i cudowne pośladki, które podkreślała obcisłymi legginsami. Doskonale wiedziała, że każdy nastolatek, który przekroczył próg jej domu ślinił się na myśl o niej, ale nie przeszkadzało jej to, wręcz przeciwnie sama często kokietowała i nosiła skąpe ubrania. Lubiła się podobać. Często fantazjowałem o niej nocami, była dla mnie uosobieniem seksu.
Pewnego razu Tomek organizował urodziny, nic wielkiego – kilku kumpli i picie do rana. Alicja była tylko w roli opiekunki, siedziała na tarasie wraz z koleżanką i co jakiś czas donosiła nam przekąski. Zabawa szła bardzo dobrze, wszyscy świetnie się bawili do czasu kiedy będąc już pod wpływem procentów uderzyłem się w głowę, nic wielkiego, ale Alicja od razu przyłożyła mi lód, zapewne nie chciałaby moi rodzice zobaczyli tę niespodziankę na mojej głowie. Zostałem z nią sam na sam, czułem że i ona jest już nieco wstawiona zapewne popijała coś z koleżanką. Odchyliła moją głowę przytulając ją do siebie i przyłożyła mi zimny woreczek lodu, czułem jakby specjalnie się o mnie ocierała, ale udawałem że ignoruję ten fakt. Choć lód był zimny jej dotyk można by nazwać anielskim. Czułem, że w moich spodniach za chwile się zakotłuje, udałem więc że muszę iść za potrzebą.
Co działo się dalej przyznam, że nie pamiętam wiem, tylko że obudziłem się w nocy leżąc na podłodze i poczułem silną potrzebę skorzystania z toalety, tym razem już naprawdę. Moi koledzy byli rozlokowani w różnych pozycjach, jeden zasnął na kanapie przed telewizorem inny na balkonie, a Tomek leżał przytulony do lodówki. Choć część alkoholu już ze mnie wyparowała to nadal czułem się jakbym pił nieprzerwanie cały tydzień, zszedłem do łazienki i załatwiłem to, co planowałem. Kręciło mi się w głowie więc musiałem się jak najszybciej położyć, szukałem pokoju Tomka, bo miał bardzo wygodne łóżko, gdy tylko je zobaczyłem od razu się na nie walnąłem. Pomyślałem że teraz mogę spokojnie zgonować do rana gdy nagle ktoś wyskoczył z przerażeniem z pod kołdry. Jak się okazało to nie był pokój Tomka, a jego matki.
-Kto to … To ty Patryk ? – Zapytała nerwowo.
Adrenalina podskoczyła, serce szybciej zabiło, poczułem jakbym w jednej chwili wytrzeźwiał.
-Tak proszę Pani, chyba pomyliłem pokoje ! Przepraszam ! – Odpowiedziałem nieco przerażony nie wiedząc jak zareaguje.

  • Nic się nie stało, ale chyba pozwoliłam wam na zbyt dużo, nie powinniście byli tyle pić.
    Próbowałem się podnieść jednak wychodziło mi to marnie. I Prawdę mówiąc nie chciałem nigdzie odchodzić, a zostać z nią tam. Choć było ciemno światła przejeżdżających samochodów zdradzały że była ubrana tylko w stringi i luźną flanelową koszulę do spania.
    -Dobrze, już nie wstawaj, prześpisz się tutaj. – Odpowiedziała na moje nieudolne próby.
  • Ja przeniosę się do gościnnego. – Dodała.
  • Nie, nie niech pani zostanie. Źle się czuje nie chcę zostawać sam.
    Pomyślałem, że spróbuję szczęścia, najwyżej rano udam, że nic nie pamiętam, w końcu byłem pijany. Położyłem głowę na jej ramieniu udając, że jest mi niedobrze, po czym leżeliśmy tak przez chwilę milcząc. Jej cudowny zapach doprowadzał mnie do szaleństwa, byłem już tak podniecony, że postanowiłem zrobić kolejny krok. Wsunąłem swą dłoń między jej uda, było to najcudowniejsze uczucie, jakiego doznałem. Gładziłem ręką jej idealnie gładkie nogi, czując przy tym niebiańskie ciepło jej ciała.
  • Co ty robisz, przestań. – Nieśmiało protestowała.
    Wiedziałem, że taka reakcja jest tylko zachętą. Byłem pewny, że zaraz wydarzy się coś niesamowitego, dopamina w mej głowie eksplodowała. Zacząłem całować ją po szyi i delikatnie gładzić jej gorącą cipkę przez stringi. Ona odwzajemniała pocałunki, tej nocy musiała już być moja. Rozpiąłem jej koszulę i dostałem się do reszty jej rozpalonego ciała, jej piersi okazały się znacznie większe niż sobie to wyobrażałem – całowałem je i pieściłem, cały czas masując przy tym jej cipkę. Ona wiła się z rozkoszy, a ja pomyślałem że jednak filmy porno które tak często oglądałem okazały się świetnym nauczycielem.
    Następnie to ona przeszła do ataku, zdarła ze mnie koszulę i rozpięła rozporek. Swoimi delikatnymi dłońmi masowała moją klatkę, a ja wpatrywałem się w jej wiszące nad moją głową piersi. Zahipnotyzowała mnie do tego stopnia że nie poczułem nawet kiedy mój penis wydostał się na wolność, obchodziła się z nim bardzo delikatnie. Chwyciła go oburącz i nakierowała do swoich ust, poczułem tylko ogromny przypływ ciepła i nieopisaną rozkosz, ssała go jakby była w tym mistrzynią świata. Jej ręce krążyły po moim ciele, a usta pracowały coraz szybciej. Alicja wyczuła że długo tak nie pociągnę więc dała mi chwilę odetchnąć. Najlepszym sposobem na to było wylizanie jej cudownej cipki, odwróciła się do mnie tyłkiem, a ja powoli zsunąłem z niej stringi. Jej pośladki wyglądały jak dwa klejnoty którymi zawsze chciałbym się bawić, ugniatać pieścić, całować, ssać i przytulać. W między czasie pracowałem palcami w jej ciasnej dziurce. Swoją drogą byłem zdziwiony że po porodzie nadal można mieć taką cipkę. Czułem że to właściwy moment by wejść w nią moim nabrzmiałym kutasem, bałem się jednak że może się na to nie zgodzić więc wcelowałem się w nią od tyłu i jednym gwałtownym ruchem wbiłem się do jej szpary. Jej ciasna i gorąca cipka dokładnie oplotła mojego penisa, a Alicja zawyła tylko z podniecenia, ale nie usłyszałem słów protestu. Wtuliłem się w nią i zacząłem rytmicznie posuwać biodrami. Po chwili zmieniliśmy pozycje i to Ala była na górze, usiadła mi na fiuta i unieruchomiła ręce łapiąc je mocno w nadgarstkach. Czułem się jak jej niewolnik, doznania były nieprawdopodobne Alicja powoli dochodziła co można było poznać po jej coraz głośniejszych jękach. Wreszcie doznała orgazmu, jej pochwa zacisnęła się mocno na moim fiucie. Sprawę dokończyła więc lodzikiem, mój penis już po krótkiej chwili eksplodował w jej ustach soczystym wytryskiem. Po całym ciele przeszedł mnie ogromny dreszcz, który trwał nawet do dziesięciu sekund.
    Po wszystkim zasnąłem nieprzytomny, a Alicja doprowadziła mnie do porządku tak by nikt się nie poznał, że między nami do czegoś doszło.

Zofia, koleżanka mojej żony – Seks telefon

Mam na imię Mariusz i mam 35 lat. Moja żona Ania pojechała do swojej koleżanek z pracy na babskie spotkanie. Miałem po nią przyjechać późnym wieczorem, od razu jak do mnie zadzwoni.
Czekałem w domu, grając z nudów na PlayStation.
Około godziny 23 zadzwonił telefon. Żona stwierdziła, że mogę powoli się zbierać i po nią przyjechać. Ubrałem się i wsiadłem do auta.
Gdy przyjechałem na miejsce, zadzwoniłem, że już czekam na dole pod blokiem. Ania powiedziała, żebym wpadł na górę, bo wszystkie mają problem się rozejść. Wbiegłem na 4 piętro. Zapukałem. Drzwi otworzyła mi właścicielka, Justyna.

Justyna ma 38 lat, z opowieści mojej żony była świeżo po rozwodzie. Jej mąż odszedł od niej, bo Justyna nalegała na dziecko, wiedziała, że zegar biologiczny jest bezwzględny, a on uwielbiał wyścig szczurów w pracy. Dziecko dla niego, było by tylko przeszkodą w karierze.

Justyna zaprosiła mnie do środka i się przywitała. Podbiegła do mnie żona, zauważyłem, że jest lekko wstawiona. Przedstawiła innym dziewczyną. Część znałem, lecz kilka twarzy była mi obca. Zaproponowano mi coś do picia i poproszono żebym jeszcze posiedział. Dziewczyny dalej rozmawiały i śmiały się opróżniając kolejną butelkę wina. Totalnie się odłączyłem. Wpatrywałem się w smartfona przeglądając wszystkie newsy na portalach. Papiery z auta uwierały mnie w tyłek, więc położyłem je na stole.
Po godzinie, dziewczyny stwierdziły, że już faktycznie późno i po kolei zaczęły wychodzić. Pożegnałem wszystkie a żonę zaprowadziłem do auta. Jechaliśmy do domu, a Ania zasnęła w fotelu obok. Pod blokiem zabrałem ją na ręce i jakoś dotargałem do mieszkania. Położyłem na łóżku, rozbierając ją z butów. Przykryłem kocem. Jakie było moje zdziwienie, gdy kładąc kluczyki z auta, chciałem położyć dokumenty na komodzie, ale ich nie było.

  • O kurwa – powiedziałem sam do siebie.

Papiery zostały u Justyny. Jutro jadę rano autem.Szybko ubrałem buty i z powrotem do samochodu. Modliłem się tylko, żeby nie trafić na kontrolę policji. Podjechałem pod jej blok. Szybko wbiegłem po schodach do góry. Zapukałem. Cisza. Nacisnąłem na dzwonek. Usłyszałem kroki za drzwiami. Drzwi się lekko uchyliły. Justyna spojrzała na mnie zdziwiona.

  • Czy coś się stało – zapytała.
  • Zostawiłem dokumenty, możesz sprawdzić czy gdzieś tam nie leżą ?
  • To wejdź – zasugerowała.

W środku pozostał bałagan po imprezie i puste butelki na stole. Justyna chwilę się krzątała po czym pobiegła do łazienki i zamknęła drzwi. Słyszałem jak kaszle. Pewnie wymiotowała. Chwilę stałem, z nadzieją, że zaraz wyjdzie. Podszedłem do drzwi i zapukałem:

  • Ej, może pomóc – zapytałem – może zrobić ci herbatę czy coś ?
  • Tak proszę – wymamrotała.
  • A gdzie ją znajdę ?
  • W szafce w kuchni … – przerwała i zaczęła wymiotować znowu.

Nalałem wody do czajnika i postawiłem na gazie. Przeszukałem kilka szafek, w końcu znalazłem to czego szukałem. Usłyszałem jak otwierają się drzwi z łazienki. Justyna w nich stała cała blada. Powiedziała, że tylko się ogarnie i zaraz przyjdzie. Usłyszałem jak leci woda. Pewnie poszła się umyć. Niech to szlag. Pomyślałem. No nie mam czasu. Zalałem herbatę gorącą wodą i postawiłem kubek na stole. Sam poszukałem dokumentów. Znalazłem je pod stołem na półce. Faktycznie je tam zostawiłem. Nie mogłem wyjść, bo bym musiał zostawić niezamknięte drzwi na zamek. Czekając, chodziłem po mieszkaniu przyglądając się książką na półce i zdjęciom z wakacji.

Justyna na zdjęciach wyglądała jak inna osoba. Szczęśliwa, zadbana, umalowana i ciągle uśmiechnięta. Nawet mi się podobała jako kobieta. Teraz to cień człowieka. Jest dość drobna i niska, jej cera jest bardzo blada. Włosy kruczo czarne ułożone w nieładzie. Widać, że przeżywa wewnętrzny kryzys, bo nie zwraca uwagi na swój wygląd. Szkoda, bo jest bardzo otwarta. Jakby zadbała o siebie, to by na pewno znalazła szybko jakiegoś faceta.

Chodziłem tak może z 30 minut w kółko. Dość długo jak na szybką kąpiel. Podszedłem do drzwi i zapytałem:

  • Znalazłem już dokumenty. Jakby co to bym zbierał.
    Nikt nie odpowiedział.
  • Justyna jesteś tam ? – zapytałem.

Od razu spanikowałem. Nie wiedziałem, czy ma prysznic czy wannę. Nie byłem u niej w łazience. Jak nalała wodę do wanny i zasnęła w niej … Przeszły mi ciarki po plecach na samą myśl.

  • Justyna !!! – zastukałem mocniej w drzwi.

Od razu spojrzałem na zamek pod klamką. Typowe zamknięcie które można otworzyć śrubokrętem lub nożem. Szybko podbiegłem do blatu w kuchni, akurat leżał jakiś nóż. Wróciłem do drzwi i przekręciłem rygiel. Przed wejściem, zapukałem jeszcze raz i ostrzegłem:

  • Justyna wchodzę do środka !

Otworzyłem. Widziałem jak leży w wannie, z głową opartą na boku. Sprawdziłem czy w ogóle oddycha. Zero reakcji na mój dotyk. Potrząsnąłem nią. Po chwili otworzyła mętne oczy i znowu przymknęła. Rękę włożyłem do wanny szukając korka. Spuściłem wodę, która i tak była już zimna. Justyna leżała naga i się trzęsła. Mówiłem, żeby wstała, ale nie reagowała na moje słowa. Zabrałem ją na ręce. Zdziwiłem się, że jest niesamowicie lekka. Wyszedłem z łazienki i położyłem na kanapie. Nigdzie nie widziałem żadnego koca. Przykryłem ją tylko ręcznikiem. Przeszukałem drugi pokój. Nic nie znalazłem. Wróciłem i spojrzałem na Justynę. Leżała z podkurczonymi nogami w pozycji embrionalnej. Ledwo mieściła się pod ręcznikiem. Wystawały tylko jej gołe drobne stopy i głowa.
Cholera, pomyślałem, i co teraz. Dla pewności sprawdziłem jeszcze łazienkę. Na haczyku wisiał szlafrok. Zabrałem go. Nie wiedziałem czy mam ją tylko nim przykryć czy ubrać. Jakoś czułem się niezręcznie, ale widząc jej drgawki zdecydowałem, że jakoś przebiorę i tak zostawię. Ręcznik zsunąłem. Dopiero teraz skupiłem wzrok na jej ciele. Była faktycznie bardzo szczupła. Wręcz chuda. Było widać żebra przez skórę. Jej małe piersi lekko wisiały, ale były mimo to jędrne. Mój wzrok przykuły sutki, były nie za wielkie i lekko różowe.
Potrząsłem głową, żeby się opamiętać. Podniosłem ją trochę i zarzuciłem szlafrok na ramiona. Miałem wsadzić jej ręce do rękawów jak do mnie przylgnęła. Wtuliła się mocno obejmując mnie. Poczułem się lekko speszony. Na dodatek poczułem na moim t-shircie jej mokre piersi i sutki. Głowa Justyny oparła się na moim ramieniu. Po chwili, gdy przestała się już trząść, założyłem jakoś na nią szlafrok. Teraz wystarczyło go poprawić i zawiązać. Mój wzrok powędrował po jej ciele.
Miała płaski brzuch i przez skórę było widać mięśnie. Jej czarne włosy łonowe zakrywały wszystko. Dawno nie były golone. Możliwe, że nigdy ich nie goliła. Nogi miała szczupłe i stopy drobne, ale zadbane. Paznokcie umalowane na czarno. Na sam widok jej ciała poczułem podniecenie. W końcu jest kobietą, a ja tylko facetem. Co gorsza, kiedy tak ją badałem wzrokiem, to otworzyła oczy i mi się przyglądała. Szybko zakryłem ją resztą szlafroka.
Justyna przez chwilę błądziła oczami po mojej twarzy. Odezwała się niepewnie:

  • Co się stało ?

Wszystko jej w skrócie opowiedziałem i przeprosiłem, że interweniowałem. Gdy mówiłem, wypiła zaparzoną przez mnie herbatę i odzyskała kolory na twarzy. Poczuła się lepiej. Siedziała teraz z podkulonymi nogami do piersi. Jej dłonie obejmowały gorący kubek z herbatą. Delikatnie dmuchała w niego układając usta w dzióbek. Uroku dodały jej mokre czarne włosy, które co jakiś czas zaczesywała dłonią do góry. Duże czarne oczy wciągały, prawie jak czarna dziura w kosmosie, nie pozwalając na oderwanie od nich wzroku. Justyna podziękowała i powiedziała:

  • Przepraszam za to wszystko, i że musiałeś mnie w ogóle oglądać.
    Zdziwiłem się, że tak siebie ocenia. Pocieszyłem ją komplementując:
  • Słuchaj, nie masz się czego wstydzić.
  • Przestań, widzę siebie codziennie w lustrze. Już mnie nie pocieszaj.
  • Serio, wiem, że to zabrzmi głupio, ale jak już cię widziałem bez ubrania, to mogę powiedzieć, że wszystko jest ok. Jesteś atrakcyjna.
  • No widzisz, mój były myślał inaczej … – ucięła w połowie zdania.
  • Wiem od Ani co nie co. Przykro mi.Niektórzy faceci nie wiedzą co tracą.

Justyna się zawstydziła, i widziałem rumieniec na jej policzkach. Zapytała się, czy może mi podziękować jeszcze raz za dzisiaj, wstała i mnie przytuliła. Nie wiedziałem co robić. Położyłem tylko jedną rękę na jej plecach. Staliśmy tak chwilę. Usłyszałem jak szlocha.

  • Co się stało ? – zapytałem.
  • Czy ja zawsze muszę mieć tak pod górkę – powiedziała.
  • Poukładasz sobie w życiu, poznasz jeszcze kogoś.
  • W wieku 38 lat ?? Ciężko o kogoś normalnego, już nie mówię, że pragnę dziecka i nie chcę czekać kolejne parę lat, aż zdecyduje czy to ten właściwy.

Znowu się rozpłakała. Wiedziałem, że nic tu nie poradzę. Stałem i ją objąłem mocniej na pocieszenie. Sięgała mi do połowy klatki piersiowej. Poczułem zapach jej włosów i ciepło jej ciała. Przez moment czułem palce jej stóp na moich stopach. Co gorsza mój penis nabrzmiał w spodniach. Modliłem się, żeby tego nie poczuła. Odezwała się zaskakując mnie:

  • Przynajmniej ja cię podnieciłam bo mojego byłego musiałam prosić o seks, już nie mówię, żeby mu stawał na mój widok.

Byłem zszokowany, szczęka mi opadła. Ale wtopa pomyślałem. Nic nie powiedziałem, ale poczułem jej wzrok na mnie. Patrzeliśmy sobie tak w oczy. Jej dłoń musnęła jakby przez przypadek mojego członka przez spodnie. Kurde, co jest pomyślałem. Źle to wygląda.

  • Justyna, przepraszam nie wiem co się ze mną dzieje, ta cała sytuacja, tulenie się … – powiedziałem, choć w głębi duszy, chciałem żeby go dotknęła.
  • Mam przestać ? – zapytała.
    Kładąc rękę na nim.
  • Słuchaj, jestem mężczyzną. Jak ładna kobieta mnie dotyka w tym miejscu … no wiesz, to ciężko zapanować nad niektórymi częściami ciała.

Justyna dotknęła palcami mojego brzucha i wsadziła rękę za klamrę moich spodni. Jej palce zagłębiły się w bokserkach, przesuwały po moim łonie do nabrzmiałego członka.

  • Mam przestać ? Powiedz, jak nie jestem w twoim typie, to przestanę – zapytała, patrząc na mnie, tymi swoimi czarnymi oczami.

Skapitulowałem. Pokręciłem tylko głową, że nie. Chwyciła mnie za rękę i pociągnęła do pokoju obok. Szła przodem zsuwając przy tym szlafrok z siebie na podłogę. Widziałem jak idzie na palcach stawiając jedną nogę przed drugą, jak modelki na wybiegu. Jej małe pośladki się kołysały przy każdym kroku. Szedłem jak zahipnotyzowany. W pokoju było loże małżeńskie. Weszła na nie jedną nogą mocno się wypinając a później drugą i lekko położyła wsuwając się dalej na pościel. Stałem tak przy łóżku bijąc się z myślami. Teraz leżała na brzuchu. Wyprostowała ręce do góry a nogi skrzyżowała łącząc je, zakładając stopę na stopę. Pupę lekko podniosła. Przez szczelinę jej chudych ud było widać jej wargi sromowe jak są ze sobą połączone, zasłaniając wejście do pochwy.

  • Na co czekasz – zapytała.
  • Słuchaj ja sam nie wiem co ja robię …
  • Słuchaj potrzebuję faceta i dobrego rżnięcia, którego nie miałam od ponad roku. Proszę cię.
    Mam cię błagać ? To błagam. Nie odchodź. Zostań tutaj ze mną. Tylko ten jeden raz.

Siadłem na skraju łóżka obok niej. Poczułem jak się podnosi na kolana i za moich pleców sięga pod moją koszulkę. Jej dłoń delikatnie dwoma palcami muskała mój brzuch i tors zataczając koła. Jej oddech na moim karku spowodował, że dostałem gęsiej skórki. Szarpnęła mnie do tyłu zmuszając do położenia się. Siedziała teraz na łóżku nad moją głową. Ja leżałem w połowie na łóżku, a nogi zwisały mi na podłodze. Podniosła się i przesunęła nad moją twarz. Poczułem jej zapach. Był bardzo kobiecy i delikatny. Jej wargi sromowe wisiały nad moim nosem. To było już za dużo jak na opanowanie się. Zabrałem delikatnie przejechałem po nich językiem.

  • O tak, boże jak ja o tym marzyłam – wyszeptała.

Zabrałem je w usta i zacząłem ssać, wciągając je delikatnie. Język zagłębiłem pomiędzy nie. Rozpychając je na boki czubkiem języka. Wsunąłem go w szparkę. Poczułem jej smak. Połykając mokrą wydzielinę. Zaczęła poruszać biodrami zmuszając mnie do lizania całego jej krocza. Od szparki po łechtaczkę. Słyszałem jak jęczy i głośno oddycha. Od czasu do czasu dochodził do mnie jej głos:

  • O boże … o tak.

Jej ręce przejechały wzdłuż mojego brzucha i zaczęły rozpinać zamek spodni. Podniosłem delikatnie biodra. Pomogłem i zsunąłem z siebie ubranie. Justyna przeniosła się z mojej twarzy na moją pierś. Usiadła i wypięła się do mnie, wkładając mojego kutasa do swoich ust. Zawsze lubiłem pozycję 69 z żoną. Jej usta przesuwały się po moim członku. Język wirował wokół mojego żołędzia. Ręką bawiła się moimi jądrami. Poczułem nadchodzący orgazm spinając przy tym moje uda. Justyna widząc to przestała, lekko zaciskając dłoń na jądrach, żebym nie doszedł.
Zeszła ze mnie i położyła się obok. Teraz leżała z wyprostowanymi nogami. Taka delikatna i drobna wyglądała wyśmienicie. Położyłem się obok i zacząłem ją całować. Najpierw jej ramiona. Później przedramiona i dłonie. Przesuwałem raz usta, raz język, wokół jej piersi, niby przypadkowo dotykając przy tym sterczące sutki.

  • Nie przestawaj – wyszeptała, zagłębiając palce w moje włosy.

Mój język znalazł się na jej brzuchu. Pod wpływem delikatnego muśnięcia spięła go i wciągnęła. Zjechałem niżej do jej włosów łonowych. Trochę mi przeszkadzały, nie byłem przyzwyczajony do takiego owłosienia. Mimo to język zagłębił się w gęstwinie, ku dołowi w stronę, gdzie powinienem dotknąć już łechtaczki. Ale nie zrobiłem tego, tylko, przeniosłem się do lizania jej pachwin. Justyna rozłożyła nogi zapraszając mnie do lizania jej muszelki. Cały czas głośno oddychała i się lekko trzęsąc z podniecenia. Całowałem i delikatnie podgryzałem jej uda od wewnątrz. Obróciłem jedną ręką jej drobne ciało tak, żeby leżała na brzuchu. Spojrzałem na pośladki. Moje usta zaczęły je całować. Tuliłem w nie swoja twarz. Chciałem wsunąć język pomiędzy nie, ale zaprotestowała, że tak nie lubi. Moje pocałunki przeszły na jej wąskie łydki i stópki. Lekko się zaśmiała czując łaskotki. Obróciła się na plecy i powiedziała:

  • Chodź do mnie, poczuć mężczyznę w sobie.
  • A zabezpieczenie ? – zapytałem – Bo ja ze sobą nie noszę.
  • Nie martw się o to.
  • Justyna, albo kondom, albo nici z dalej zabawy.

Sięgnęła do szuflady i podała mi prezerwatywę. Otworzyłem i kazałem ją sobie założyć. Nałożyła ją na czubek i naciągała wzdłuż penisa.
Chwyciła mnie za rękę i pociągnęła na siebie. Nasze ciała przylgnęły do siebie. Czułem jej ciepło. Z bliska patrzałem w jej oczy. Czułem oddech. Jej dłoń chwyciła mojego penisa i naprowadziła na szparkę. Wystarczyło tylko go wbić w nią. Mój penis pulsował w jej dłoni. Jej nogi objęły mnie w pasie powodując, że sam się tam wsunął. Ciepło jej wnętrza otuliło go. Poczułem przyjemność widząc i słysząc jak Justyna zamyka oczy i wydaje długi jęk.

  • Oooooooooch.

Zacząłem powoli wsuwać go. Nasze łona się o siebie ocierały. Mocno wtuliła głowę w moją pierś. Nogi zaciskała na moich plecach. Przyspieszyłem. Teraz wchodziłem głęboko czując na czubku żołędzia jej szyjkę macicy. Czułem jak nadchodzi orgazm. Zacząłem napinać wszystkie mięśnie. Justyna patrzała teraz na mnie. Chciała widzieć jak dochodzę:

  • Tak, zalej ją spermą. Zrób mi dziecko.

Kurwa. Sparaliżowało mnie. Zesztywniałem cały.

  • Jakie dziecko, oszalałaś ? – wykrzyczałem.
  • Nie przestawaj, błagam, pragnę cię i pragnę czuć w sobie twoja spermę.

Mocno trzymała mnie nogami i ruszała dalej biodrami, ciągle mnie stymulując.

  • Nie martw się, to będzie nasza tajemnica, ja o nic cię nie będę prosić. Nie będziesz musiał nic robić. Pomyśl jakbyś został dawcą nasienia dla mnie i tylko tyle.

Moje myśli wirowały. Jej biodra poruszały. Czułem dalej mocne podniecenie. A niech to. Teraz opierałem się na wyprostowanych rękach. Jej nogi podciągnąłem do jej piersi lekko je rozchylając. Widziała jak w nią wchodzę i wychodzę. Wszystkie żyły na nim napęczniały. Każde wsunięcie to uderzenie mojego łona w jej łechtaczkę. Przygryzła wargę i zamknęła oczy.

  • O dochodzę, dochodzę … – jęczała na głos.

Poczułem ucisk, wyszedłem z niej, a ona szybko zsunęła kondoma i włożyła penis z powrotem, wystrzeliłem kilka razy. Krzyknąłem z podniecenia i napięcia. Sperma zalewała jej wnętrze. Justyna spięła ciało i chwyciła za moje pośladki mocno przyciskając mnie do siebie. Opadłem na nią z wyczerpania. Czułem jaka jest teraz rozluźniona, a jej ciało lekko się trzęsie. Wtuliła się w moją szyję, a gdy usta znalazły się przy moim uchu powiedziała:

  • Dziękuję… Tak bardzo przepraszam, ale dziękuję. Śniłam o tym nocami. Nawet nie wiesz jak to jest być samotnym człowiekiem bez seksu całymi dniami.

Chciałem wyjść, ale zaprotestowała.

  • Zostań we mnie jeszcze trochę – poprosiła.

Po kilkunastu minutach leżenia i tulenia się do siebie, ubrałem się i wyszedłem od niej z domu. Gdy się obróciłem, stała w drzwiach. Tak jak za pierwszym razem, gdy ją zobaczyłem, ale już nie ze spuszczoną głową i smutną miną. Cała promieniała i uśmiechała się. Pomachała mi nie pożegnanie.

Po miesiącu spotkałem ją w galerii handlowej. Chciałem tak naprawdę ją ominąć, ale zauważyła mnie i podeszła. Spytałem:

  • Jak się czujesz ?
  • Wszystko w porządku, a co u Ciebie słychać.
  • No, praca praca i tak w kółko. W tygodniu siłownia, jakiś wypad ze znajomymi. Życie.
    Staliśmy tak chwilę. Po czym spytałem:
  • A co z … wiesz naszym ostatnim spotkaniem. Coś z tego wyszło ? – nie wiedziałem jak lepiej dobrać słowa.
  • No się okazało, że nic. Miałam wtedy dni niepłodne. Jak już mówiłam, że życie kopie mnie po tyłku.
  • Przykro mi, serio. Na początku byłem przerażony. W domu chodziłem i tylko o tym myślałem. Ale chciałem w sumie twojego szczęścia.
  • Jakby coś z tego wyszło to tak ja ci obiecałam. Nie miałbyś się o co martwić. Żadne alimenty. Żadne wysyłanie ci SMS i mm-sów. To by była nasz tajemnica i moje dziecko. Ale problem rozwiązał się sam.
  • No cóż, to może następnym razem się uda – powiedziałem.
  • Ale, że co z Tobą ?? – zapytała zaciekawiona Justyna.
  • Eee myślałem o kimś innym, wiesz, że kogoś poznasz.

Justyna spuściła głowę i się zasmuciła.

  • Słuchaj Mariusz. Wiem, że nie mam szans, ale muszę zaryzykować i to powiedzieć. Ja, przeżyłam wtedy z tobą super chwile. Chyba pierwszy raz tak mocny orgazm. Podobasz mi się jako mężczyzna. Masz super ciało i wiesz jak mnie podniecić. Ja bym chciała cię prosić o jeszcze jedno spotkanie.

Zakrztusiłem się słysząc to. Nie wiedziałem co powiedzieć. Wiadomo, że mi też było dobrze. Ale znowu siedzieć i myśleć w domu o tym.

  • Pomyśle nad tym – powiedziałem.

Tak się rozeszliśmy, mówiąc sobie „pa” na pożganie.
Po tygodniu dostałem SMS-a. Otworzyłem go i przeczytałem jego treść.
” Cześć tu Justyna, usuń ten SMS jak go przeczytasz. Znalazłam twój numer na Facebooku. Jakbyś chciał wpaść to wpadnij dzisiaj. Dzisiaj cię bardziej potrzebuję niż ostatnio ;)”.
Wykasowałem SMS i powiedziałem żonie, że jadę na trening. Nie odpisywałem Justynie, czy będę czy nie. Po treningu wracając autem skręciłem pod blok Justyny. Siedziałem w aucie i patrzałem w jej okna.
Zadawałem sobie pytanie: Co ja tu robię. Zdecydowałem się, że zaryzykuję, że może tylko pogadamy. Wbiegłem znowu po schodach. Zapukałem. Musiałem czekać z jakieś 20 sekund, aż otworzyły się drzwi. Justyna stała zdziwiona, nie wiedziała co powiedzieć. Wszedłem do mieszkania zatrzasnąłem drzwi i przycisnąłem ja do ściany w przedpokoju. Szybko zacząłem rozpinać pasek spodni, opuszczając je do połowy nóg. Justyna stała dalej zszokowana, chyba nie spodziewała się, że dzisiaj faktycznie przyjadę. Pociągnąłem jej dresy na dół i stringi. Szybko je zdjęła i stała z opuszczonymi rękami. Chwyciłem ją za pośladki i podniosłem do góry. Swoje nogi zaplotła wokół moich bioder.

  • Nie wierzyłam, że przyjedziesz – powiedziała.
  • A chcesz tego, czy nie – zapytałem uśmiechając się.
  • Nawet nie pytaj głuptasie, bardzo.

Nasze usta się spotkały, języki dotykały. Wszedłem w nią. Nie była jeszcze wilgotna bo trwało to wszystko od wejścia kilka sekund. Poczułem lekki opór i przyjemne tarcie, ale w środku już była mokra. Dociskałem ją teraz do ściany pchając w nią swojego spragnionego kutasa. Justyna podskakiwała podczas każdego pchnięcia, mając otwarte usta i szeroko oczy, patrzała w sufit. Po 5-6 pchnięciach szczytowałem. Justyna przytuliła się i przestała się ruszać.

  • Uwielbiam te ciepło w sobie jak tam zostajesz – powiedziała.

Staliśmy tak przytuleni. Spytałem się czy ona chce się pobawić. Ale stwierdziła, że to co jej dałem dzisiaj to już najwspanialsza nagroda w jej życiu i że i tak przeżyła lekki orgazm.

Po roku się z nią nie kontaktowałem. Do momentu, aż żona pochwaliła się, że spotkała Justynę jak pcha wózek. Skłamałem, że oczywiście nic nie widziałem bo niby skąd. Spotkałem się z Justyną jeszcze dwa razy. Ciekawość była mocniejsza. Jej córeczka była 100% odzwierciedleniem mamy. Czarne duże oczęta. Nasze spotkanie były tylko już towarzyskie.

Włamywacze – Seks telefon

Był sobotni wieczór. Z mężem jedliśmy właśnie kolację. W telewizji leciał jakiś film. Oglądałam go jednym okiem. Nie lubię takich sobót, lubię gdzieś wyjść, a tu siedzenie w domu. Ale nic, już końcówka dnia. Może jakaś książka, a później do łóżka. Rozpierała mnie energia, miałam ochotę na sex, ale jak widząc minę męża, to wszystkiego mi się odechciewało. Albo to jakoś przetrawię, albo do pracy będą musiały wkroczyć zwinne paluszki 
Wybiła 19. 00. Nagle usłyszeliśmy, że drzwi się otwierają, a do mieszkania wpada trzech mężczyzn, zamaskowanych. Nie zdążyliśmy nawet zareagować, gdy już leżeliśmy na podłodze. Związali nas i zakneblowali, byśmy nie krzyczeli. Posadzili nas na kanapie, a później zaczęli węszyć po całym mieszkaniu. To byli włamywacze, złodzieje. Zaczęli zabierać, co cenniejsze rzeczy i znosić je na dół do auta. Gdy tak biegali po mieszkaniu zauważyłam, że co jakiś czas na nas zerkają, szepczą i dziwnie się uśmiechają. Gdy wynieśli już wszystko, myśleliśmy, że możemy zacząć jakoś się wyswobadzać i uwolnić z tych więzów. Niestety myliliśmy się. Po 5 minutach wrócili, nadal zamaskowani. W żaden sposób nie można by było ich opisać, nawet policji. Jedynie, co mieli różne, to kolory kominiarek. Była czerwona, czarna i brązowa. Tak też później ich nazywałam – Czerwony, Czarny i Brązowy.
Podeszli do nas. Złapali mnie za ręce i podnieśli. Zaczęli się śmiać i jeden z nich powiedział, że teraz się zabawimy. Przeraziłam się, a w męża oczach widziałam strach. Nie wiedzieliśmy, co chcą zrobić, jednak miałam przypuszczenia. Czerwony stanął obok męża i powiedział mu, że teraz sobie popatrzy, jak jego żonka jest rżnięta i jak należy zadowolić kobietę.
Chciałam krzyczeć, lecz nie mogłam. Ściągnęli ze mnie ubranie i zostałam w samej bieliźnie. Mąż chciał się wyrwać, jednak Czerwony go przytrzymał, złapał mocno za głowę i kazał się przyglądać.
Pozostali dwaj, zastanawiali się, co ze mną zrobić. Nagle Czarny kazał mi się nachylić i oprzeć o stół, nie zareagowałam, więc Brązowy mnie zmusił do tego. Czarny zdarł ze mnie majtki, uklęknął i zaczął jeździć językiem po moich wargach. Powiedział, że chce bym była podniecona, bym to poczuła i była zadowolona, a mąż ma to widzieć… widzieć jak reaguję na nich i jak się podniecam tą sytuacją. Z powrotem zaczął lizać i ssać moją łechtaczkę, lizać wargi, przygryzać i wciskać palce, wwiercając je w środek. Mimowolnie się podnieciłam, przestałam się nawet wyrywać, zaczęłam szybciej oddychać, a ciało samo zaczęło reagować na tą sytuację. Czarny był zadowolony z mojej reakcji. Przestał, a ja nagle chciałam więcej. Byłam bardzo podniecona. Nie myślałam nawet, że mąż siedzi obok i to wszystko obserwuje. Kiedy zerknęłam w bok zauważyłam że Czarny i Brązowy stają już bez spodni z wystawionymi kutasami. Już im stały. Czarny był dość dobrze obdarzony. Zaszedł mnie z tyłu, już byłam tak wilgotna, że bez trudu wepchnął mi się w szparkę. Zaczął mnie pieprzyć i to ostro. Brązowy podszedł do mnie z przodu, rozwiązał usta i od razu wsunął do nich swojego kutasa. Nie zdążyłam nawet krzyknąć, a on już mnie posuwał z przodu. Czarny trzymał mnie z tyłu za związane ręce i posuwał dalej, dopychając jak najgłębiej. Moje podniecenie wzrastało, mimowolnie. Posuwali mnie i posuwali, coraz szybciej i mocniej. Nagle brązowy doszedł i spuścił się w moje gardło, przełknęłam. Wycofał się, lecz ja nie maiłam siły krzyczeć. Jęczałam z podniecenia. Czarnemu się chyba to spodobało, zaczął rżnąć mnie jeszcze szybciej. Wygięłam się w pół i zalała mnie fala orgazmu. Gdy zacisnęłam się tym na jego członku, on też momentalnie doszedł. Chwilę się nie ruszał, później wyszedł ze mnie, opadłam na podłogę, zmęczona. Zauważyłam, że Czerwony jest strasznie podniecony, był tylko obserwatorem i też chce mnie dosiąść. Mój mąż o dziwo też się podniecił, widziałam to w jego oczach. Nagle przy mnie znalazła się cała trójka. Unieśli mnie. Czerwony położył się na dywanie. Czarny mnie na niego nasadził. Już jeden chuj we mnie siedział. Pociągnął mnie do siebie, a z tyłu już czułam jak Brązowy wciska mi się w dupę. Czarny się przyglądał, ale nie na długo. Podszedł z przodu i wsunął mi go w usta. Teraz w tróje mnie posuwali. Moje ciało szalało. Najgorsze, że było mi strasznie przyjemnie. Dwa kutasy rozpierały mi dziury z tyłu, ocierały się o siebie przez cienką ściankę, a mnie oblewała fala gorąca. Czarny pieprzył mnie w usta… kurwa… ale on miał wielkiego. Pchał się po samo gardło. Posuwał mnie, a ja mu obciągałam i ssałam. Nagle eksplodował mi w ustach, nie wycofał się, zmusił bym łyknęła jego nasienie. Dopiero jak to zrobiłam wyciągnął go ze mnie. Zaczął przyglądać się rozgrywającej scence, a pozostała dwójka mnie po prostu rżnęła. Szybko i głęboko. Wiedziała, że i tym razem doprowadzą mnie do orgazmu. To było nieuniknione. Zastygłam miedzy nimi. Ścisnęły się moje wewnętrzne mięśnie, doszłam, zaczęłam krzyczeć. A dwaj panowie, jak na zawołanie spuścili mi się w obie dziurki. Wysunęli się i położyli mnie na dywanie. Byłam wykończona, ale i w pewien sposób zadowolona. Nigdy nie przeżyłam takich orgazmów i nie miałam tyle kutasów w sobie.
Panowie zaczęli się nagle ubierać i wyszli. Nie mogłam się ruszyć. Mąż podszedł do mnie, nachylił się i rozwiązał mi ręce. Później ja jemu rozwiązałam i ściągnęłam knebel z ust. Miał kurwiki w oczach. Był strasznie podniecony. Wiedział, że jestem wykończona, jednak mimo tego, rozebrał się, rozchylił mi nogi i po prostu wszedł. Powiedział, że skoro oni mogli mnie tak wykorzystać, a mnie się to podobało, to teraz on mnie zerżnie jak dziwkę. Uniósł mi nogi do góry, oparł na ramionach i pieprzył, brutalnie i ostro. Nie zważał na mnie. Nagle rozchylił mi nogi, szeroko, uniósł mi biodra i posuwał, gwałtowanie i nachalnie. Czułam jak pulsuje we mnie. Dopchnął mnie jeszcze kilka razy i eksplodował we mnie. Padł zmęczony obok na dywanie.
I tak skończyła się moja sobota w domu. Nie byłam do końca niezadowolona.

Z życia prostytutki – Seks telefon w tirze

Prostytutka, kurwa, dziwka…. wiele już określeń słyszałam. Nie brałam nigdy ich do siebie, w końcu jestem panią z agencji i wszystkie te nazw są prawdziwe, nie robią już na mnie wrażenia. Mam wielu klientów, różnych, z różnymi zboczeniami i dziwnymi pragnieniami. Jedni chcą tylko mnie zerżnąć i iść do domu, do żony, kochanki, dziewczyny. Inni zabierają mnie w różne miejsca, by spełnić to, o czym od dawna marzyli. Moja rola była i jest różna. Nie narzekam, choć czasem są dziwne zachcianki klientów i sama muszę przełamywać swoje obawy, by spełnić ich prośby.
Pewnego dnia przyszli do mnie dwaj panowie. Oj mieli już około 70 lat. Byli samotni, ale jeszcze z wielkimi pragnieniami. Jak ich zobaczyłam, nie wiedziałam, co powiedzieć, jak się zachować. Wyglądali całkiem nieźle, trzymali formę. Zastanawiałam się czego mogą ode mnie chcieć. Mówili, że mają problem z erekcją, nie spotykają się z kobietami, ale mają jeszcze swoje potrzeby. Przynieśli swoje zabawki, zawsze ich to rajcowało. Mieli wibratory, kulki analne, zatyczki, pasy, itp.
Troszkę się zdziwiłam, że panowie w tym wieku, tak chcą się zabawić, lecz w końcu to klienci. Najpierw kazali mi się rozebrać, do naga. Zrobiłam to. Chcieli by najpierw wziąć im do ust, by poczuli się tak jak kiedyś. Wzięłam każdemu po kolei, ssałam, lizałam, masowałam ręką. Troszkę im stanęły, ale nie do końca, nie przejęli się tym. Chcieli zabawić się inaczej. Kazali mi się położyć i rozsunąć nogi. Zrobiłam to, zastanawiałam się co oni kombinują. Po chwili zobaczyłam u jednego w ręku wibrator, podszedł i wsunął mi go w cipkę. Wszedł cały, czułam jego wielkość i wibracje. Włączył na maksimum. Czułam jak wszystko we mnie wibruje, zaczął nim poruszać, posuwał mnie. Drugi na to patrzył i się podniecał. Zaczął bawić się swoim kutasem. Nagle podszedł i wsunął mi go do ust. Zaczęłam go ssać i lizać, bawić się językiem i ustami. Stwardniał, lecz nie do końca. drugi dalej posuwał mnie wibratorem. Czułam dreszcze, przyjemne uczucie napływające od wewnątrz. Ten z ust wysunął się, a drugi od kazał mi się położyć na brzuchu i wypiąć tyłek. Zrobiłam to. Wibrator nie przestawał we mnie chodzić. Byłam coraz bardziej podniecona. Nagle poczułam chłodny żel na odbycie i wciskające się po kolei kulki, od najmniejszej po największą. Wsunął mi je wszystkie, a później zaczął wyciągać powoli. Podniecała ich moja reakcja, a ja starałam się jak najlepiej. Sama byłam coraz bardziej podniecona. Bawili się ze mną, a mnie się to podobało. Kulki wsuwały i wysuwały z mojej dupy. Jęczałam i prężyłam się, a wibrator cały czas chodził w mojej cipie. Związali mi z tyłu ręce, kluki wyciągnęli i wsadzili wibrator analny. Jeden dalej wsuwał mi wibrator w cipę, a drugi trzymał za sznurek na związanych rękach i wsuwał wibrator analny w dupę. Było mi coraz goręcej, wszędzie czułam wibracje, czułam ocierające się we mnie o siebie wibratory. Dwie dziury były wykorzystywane, na tyle, na ile się dało. Patrzeli i podniecali się tym widokiem. Czekali na mój finisz. Czułam, że to może być już niedługo. Wiłam się i skręcałam, a oni nie przestawali. Wpychali je we mnie, głęboko, coraz szybciej i mocniej. Zaczęłam pokrzykiwać. Wchodzili i wchodzili ze mnie tymi sztucznymi kutasami. W końcu doszłam, zastygłam w bezruchu. Zatrzymali je we mnie, a one we mnie drgały, wibrowały. Jęczałam i wzdychałam. Chwilę to trwało. Byli z siebie zadowoleni. To właśnie chcieli przeżyć i zobaczyć.
Jednak na tym się nie skończyło. Okazało się, że też podnieca ich bardzo patrzenie i chcieliby widzieć jak pieprzy mnie inny facet. Wzięli ze sobą młodszego ogiera. Wszedł po chwili do pokoju. Bardzo przystojny i dobrze obdarzony. Rozwiązali mnie i odeszli na bok. Przystojniak podszedł i zachciał by najpierw mu postawić kutasa. Kazałam mu się położyć, a ja zsunęłam się na dół. Wzięłam go do ust… był nietuzinkowy, ale przyjemny w dotyku i smaku. Wsunęłam go do ust, zaczęłam masować językiem główkę, lizać i ssać. Wsuwał się i wysuwał z moich ust. W którymś momencie złapał mnie za głowę i dopchnął mono na niego. Poczułam go całego w ustach, trącał mi migdałki. Czułam jak pęcznieje i wypełnia całe moje wnętrze ust. Jęczał i głęboko wzdychał. W końcu wysunął się z moich i kazał klęknąć na łóżku. Zrobiłam to a on zaszedł mnie od tyłu, złapał za biodra i wsunął się w wilgotną już szparę. Pieprzył mnie mocno. Krzyczał ciągle, że mi się to należy, że jestem kurwą i dziwką, a takie trzeba rżnąć i pieprzyć, w końcu do tego jesteśmy, na to się zgadzamy. Czułam, jak we mnie się wbija po same jaja, obija się o mnie. Nawet nie myślałam o dwóch panach, którzy stali obok i się patrzyli. Zaczęli coś krzyczeć: – pieprzą ją, – rżnij do upadłego, – niech dziwka poczuje w sobie prawdziwego kutasa, – kurwę trzeba na ostro, rżnij ją, itp. W pewnym momencie wyszedł ze mnie, ale trzymając mnie mocno za pośladki, mocno je rozchylił. Trochę zabolało. Nie czekając na nic, wsunął kutasa w dupę, aż krzyknęłam, nie byłam na to przygotowana. Nie czekał na pozwolenie, po prostu walił mnie w drugą dziurę, a panowie byli zachwyceni. Podniecała ich cała ta sytuacja. Jeden z nich podszedł i wsunął mi znów wibrator w cipę. Jeden kutas w dupie, a drugi sztuczny, wibrujący w cipie. Uczucie nieziemskie. Znów zaczęłam się wić, jęczeć i wyginać. Mój partner trzymał mnie mocno za biodra i wsuwał do samego końca. Jego jaja obijały się o moje pośladki, a on pieprzył mnie szybko i ostro. Czułam jak pulsuje mi w dupie, jak czuje na sobie delikatne wibracje z mojej cipki. Był bardzo podniecony, ja również. Jęczałam i krzyczałam, a on nie przestawał. Dwie dziury mi pulsowały. W końcu nie dałam rady, wybuchłam. Fala gorąca rozeszła się po moim ciele, krzyczałam z rozkoszy. Zaciskałam się na kutasie w dupie i wibratorze w cipie. Czułam jak on eksploduje. Wbił się maksymalnie i zalał mi dziurę. Byłam spocona i mokra, mój oddech był szybki. Wyszedł ze mnie, położyłam się i powoli uspokajałam, sperma wypływała mi z dupy, a panowie byli zachwyceni. Czas powoli dobiegał końca. Widziałam zadowolenie na twarzy dwóch panów, że przyszli właśnie po to, co otrzymali. Nawet napiwek był niczego sobie…. musiało im się podobać. Cała trójka ubrała się i wyszła, a ja zostałam sama w pokoju. W końcu po chwili mogę mieć kolejnego klienta, trzeba wszystko ogarnąć…

Przygoda w lesie – Seks telefon

Bieganie mnie zawsze odprężało. Starałam codziennie, wcześnie rano biegać po pobliskim lesie. Miałam wtedy czas na różne przemyślenia. Nawet jak rano nie chciało mi się zwlec z łóżka, mobilizowałam się, ubierałam w dres i biegłam. Zawsze pomagało.
Od jakiego czasu nie biegałam po tym lesie sama. Co któryś dzień mijał mnie mężczyzna. Hmm… bardzo przystojny mężczyzna. Kiwnął zawsze głową i biegł dalej. Jeszcze chętniej wybierałam się na poranny jogging. Chciałam go spotkać, spojrzeć mu w oczy i po prostu uśmiechnąć. Byłam zawiedziona, że nie spotykam go codziennie. Po jakiś dwóch miesiącach zaczęliśmy witać się ze sobą i biegliśmy dalej, każde w swoja stronę. Za jakiś czas gdy mijał mnie, przywitał się i stanął. Zatrzymałam się.

  • Część, jestem Krzysiek. Postanowiłem się w końcu z tobą przywitać.
  • Cześć, jestem Julia. Miło cię poznać
  • Tak sobie myślałem. Nie wiem czy się zgodzisz….
  • Tak?
  • Skoro i tak biegamy po tym lesie o tej samej porze, hmm…. to może byśmy biegali razem. Zawsze raźniej i będzie można porozmawiać.
  • Też o tym już myślałam. Chętnie… zawsze milej w towarzystwie.
    Od tamtej pory biegaliśmy razem. Wymieniliśmy się numerami telefonów, aby być w stałym kontakcie. W czasie biegu nie rozmawialiśmy zbyt dużo, by się nie męczyć. Dopiero po treningu zatrzymywaliśmy się na chwilę, żeby odpocząć i podyskutować na różne tematy. Okazało się, że mamy wiele wspólnego. Lubimy te same rzeczy, mamy podobne podejście do różnych spraw. Dzięki temu rozmawiało nam się bardzo swobodnie i bez żadnego skrępowania. Czasem te nasze pogaduszki potrafiły zamienić się w godzinę. Później szybko uciekaliśmy do domów, by przyszykować się na resztę dnia. Były poranki, gdzie biegałam sama. Przyzwyczaiłam się już do Krzyśka. Brakowało mi go wtedy. Dzięki temu, pewnego dnia zabrnęłam w głąb lasu i odnalazłam cudowne miejsce, w którym jeszcze nie byłam i chyba rzadko kto tu przebywał. Płynął tamtędy strumyk, a dookoła była duża zielona polana, którą otaczały gęsto porośnięte drzewa. Piękne miejsce… Stwierdziłam, że muszę pokazać je Krzysiowi. Też na pewno mu się spodoba. Następnego dnia już biegaliśmy razem. Nie był w humorze. Coś go gnębiło, nie naciskałam, a on nie chciał o tym rozmawiać. Więc tylko pobiegaliśmy, zamieniliśmy parę zdań i wróciliśmy do domów. Nigdy nie mówiliśmy o naszym życiu prywatnym, może coś mu się nie układało. Tego dnia wieczorem przysłał mi wiadomość i przeprosił za swój nastrój. Później był kolejny sms i kolejny. Z każdym następnym, wiadomości stawały się coraz bardziej zuchwałe i skierowane w moją stronę. Zaczęliśmy pisać o naszych potrzebach i pragnieniach. Na koniec napisał mi, że bardzo mu się podobam i chciałby móc poznać mnie bliżej, w innych okolicznościach, niż tylko bieganie. Oczywiście się zgodziłam. Bardzo mi się podobał i od początku chciałam, by nasze relacje były bliższe. Za trzy dni znów spotkaliśmy się na biegach. Bardzo się denerwowałam. W końcu wszystko miało ulec zmianie, chcieliśmy czegoś więcej, niż tylko wspólny jogging.
  • Cześć Julia – przywitał się
  • Cześć Krzysiu.
  • No to biegniemy?
  • Tak – uśmiechnęłam się.
    Po wspólnym treningu przystanęliśmy i próbowaliśmy złapać oddech. Dziś biegliśmy w szybszym tempie. Bardzo się zmęczyłam i ledwo oddychałam. Zrobiłam kilka skłonów, a gdy się podniosłam, Krzysiek naprał na mnie swoim ciałem, oparł mnie plecami o drzewo i namiętnie pocałował. Zarzuciłam mu ręce na szyje i przywarłam do niego ustami, tak zachłannie, jakbyśmy mieli już więcej się nie zobaczyć. Uniósł moje nogi wyżej, a ja oplotłam go nimi w pasie. Przycisnął mocniej do drzewa i całował, ręce wsunął pod moją koszulkę, by dostać się do mojego biustu. Ugniatał go, a jego usta powoli przesuwały się niżej po szyi, ramionach, by znaleźć się na piersiach, które wyswobodził ze stanika. Zachlanie brał je w usta, ssał i podgryzał. Nasze ciała były mokre od potu, lecz żadne z nas się tym nie przejmowało. Zaciskając na nim nogi, mocniej przylgnęłam do niego. Pouczyłam jak jego wzwód uciska moje krocze. Byłam tak samo podniecona, jak on. Ręce zanurzyłam w jego włosach, ciało naprężyło się i delikatnie wygięło do tyłu. Krzysiek nie przerywał wędrówki po moim ciele. Ręce trzymał na pośladkach, a usta błądziły po moich piersiach i brzuchu. Nagle przerwał i spojrzał na mnie.
  • Bardzo cię pragnę.
  • Ja ciebie też – odpowiedziałam.
  • Ale nie chcę tego robić tu i teraz. Chcę mieć więcej czasu dla ciebie.
  • Mam pomysł….
  • Tak? Jaki?
  • Umówmy się tu w weekend. Nie na bieganie, tylko na wspólne spędzenie czasu. Weź jakiś koc, a ja zaprowadzę cię w miejsce, które tu odkryłam. Spodoba ci się, zobaczysz.
  • Dobrze, więc sobota. 17.00 ci odpowiada?
  • Jak najbardziej.
  • Dobrze, więc do soboty. A teraz chodźmy.
    Poprawiłam na sobie ubranie, dałam mu buziaka w usta i poszliśmy. Cały dzień myślałam tylko o nim, o naszych pocałunkach, o splątanych razem ciałach i o sobocie, która miała nadejść. Nie mogłam się już doczekać. W tym czasie dostawałam mnóstwo smsów od Krzysia – jak mnie pragnie, jak chciałby ze mną spędzić ten czas i że już nie może doczekać się naszego spotkania.
    Nadszedł oczekiwany dzień. Od samego rana nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Wykąpałam się, ogoliłam, naszykowałam strój na popołudnie. Było bardzo gorąco, dlatego włożyłam spódniczkę, koszulkę, bieliznę i sandałki na nogi. O 17.00 byłam już na miejscu. Krzysztof czekał na mnie. Miał na sobie spodenki, koszulkę i sandałki, a w ręku koc i wino. Podeszłam do niego, dałam buziaka, złapałam za rękę i powiedziałam:
  • Chodź, zaprowadzę cię w miejsce, w którym na pewno jeszcze nie byłeś w tym lesie.
  • Prowadź, dziś jestem cały twój.
  • Zamierzam to wykorzystać – spojrzałam na niego a on uśmiechnął się tylko do mnie i kiwnął głową.
    Trzymając się za ręce zaprowadziłam go w miejsce, które niedawno odkryłam. Gdy tam dotarliśmy, po jego minie widziałam, że bardzo mu się podoba.
  • Tu jest ślicznie, kiedy je znalazłaś?
  • Niedawno. Chciałam ci wcześniej je pokazać, ale nie miałeś humoru, a później jakoś nie było okazji.
  • Cieszę się, że jesteśmy tu dziś razem.
  • Ja również.
    Poszliśmy nad strumień i tam między drzewami rozłożyliśmy sobie koc. Krzyś otworzył wino, rozlał w kieliszki i wzniósł toast.
  • Za nas.
  • Za nas – odpowiedziałam.
    Usiedliśmy i zaczęliśmy rozmawiać. Naszych rąk nie dało się zbyt długo utrzymać przy sobie. Jego zaczęły błądzić po moim ciele. Ściągnął mi sandałki i zaczął masować stopy, później łydki, by sunąć wyżej ku udom. Uniósł mnie delikatnie i posadził sobie na kolanach, przodem do siebie. Jego ręce już uciskały moje pośladki, pod materiałem spódnicy, a jego usta i język wędrowały po moim obojczyku, szyi, by zatrzymać się na spragnionych ustach. W jednej chwili rzuciłam się na niego, całowałam zachłannie i namiętnie, ręce wplatając mu we włosy. Przylgnęłam do niego całym ciałem. Gdy na chwilę oderwaliśmy się od siebie, jego dłonie już ugniatały moje piersi. Szybkim ruchem ściągnął ze mnie koszulkę i zdjął stanik. Siedziałam już przed nim na wpół naga. Nie przerywał pieszczot. Ręce masowały moje plecy, ramiona, piersi i brzuch. Usta i język znaczyły ścieżkę od pępka po piersi, szyję, aż do ust. Byłam strasznie podniecona. Chciałam by skończył już tą zabawę i wziął mnie w tym właśnie momencie. Jednak on miał inne plany. Chciał poznać każdy skrawek mojego ciała, centymetr po centymetrze. Ściągnęłam z niego koszulkę, by móc podziwiać jego tors. Masowałam go i całowałam. Ustami znaczyłam swoje ścieżki na jego ciele. Poczułam, jak moja spódniczka zostaje rozpięta. Uniósł mnie delikatnie i położył na kocu. Byłam teraz cała jego. Leżałam, a on bawił się moimi piersiami, drażnił je, ssał i podgryzał delikatnie. Zsunął mi z bioder spódniczkę, zahaczając po drodze o majtki. Byłam już całkiem naga. Podniecało mnie to jak on na mnie patrzy, jak przygląda się mojemu ciału. Rozchylając mi delikatnie nogi, nachylił się, by zacząć całować usta. Schodząc coraz niżej jego głowa znalazła się między moimi nogami. Tylko delikatnie musnął mnie językiem, a moje ciało od razu zadrżało. Lizał i pieścił mnie ustami. Moja cipka nabrzmiewała z każdym dotykiem, a on nie przerywał. Poczułam jak wsuwa we mnie palec, później drugi, wsuwając i wysuwając je ze mnie. Drżałam i wiłam się pod wpływem tych pieszczot. Oddech stawał się coraz szybszy, jęki coraz głośniejsze. Bawił się ze mną. Chciał by tym doznaniom nie było końca. Gdy nagle przeszła mnie fala gorąca, on przerwał. Uniósł się nade mną, widząc mój wyraz twarzy uśmiechnął się i pocałował.
  • Jeszcze nie teraz Kochanie, dojdziemy razem.
    Wiedziałam, że oczekuje tego samego ode mnie, takich samych pieszczot i doznań. Gdy się uspokoiłam, popchnęłam go delikatnie na koc. Położył się a ja okrakiem usiadłam na nim. Rozpięłam mu spodnie i razem z bokserkami ściągnęłam z niego. Jego członek stał już na baczność. Wzięłam go delikatnie w dłoń i zaczęłam masować. Objęłam go całego, przesuwając po całej długości, w górę i w dół. Krzysztof zamknął oczy, odpływał w otchłań rozkoszy. Nachylając się nad jego sterczącym kutasem, zaczęłam go lizać. Usłyszałam tylko jęk i szybszy oddech. Nie przerywałam, powoli zaczęłam wsuwać go sobie w usta. Najpierw główkę, masowałam ją i ssałam. Później resztę, aż do samego końca. Ustami objęłam go całego. Masując i ssąc go wsuwałam i wysuwałam sobie z ust. Krzyś unosił tylko biodra. Złapał mnie z głowę i sam napierał na moje usta. Napierał tak na mnie do momentu, gdy poczuł, że za chwilę dojdzie. Wysuwając się delikatnie ze mnie, uniósł się, usiadł na kocu, a mnie posadził przodem do siebie. Podniosłam się delikatnie, by mógł się we mnie wsunąć. Napierając, wszedł we mnie cały. Moje biodra powoli zaczęły unosić się i opadać na niego. Trzymał mnie za nie i dociskał. Nasze ruchy się połączyły, współgrały ze sobą. Oddechy i jęki splatały się, a my kochaliśmy się, nie myśląc w ogóle o otaczającej nas rzeczywistości. Czułam jak pulsuje we mnie, a ja zaciskam się na nim. Ciała drżały, ruchy przyspieszyły jeszcze bardziej, gdy nagle poczułam drżenie, falę ciepła przeszywającą całe moje ciało. Zacisnęłam ręce na jego ramionach. Jego dłonie ściskały moje pośladki, zaciskając mnie jak najmocniej na jego kutasie. Nagle od środka zalało mnie ciepło, co spotęgowało moje doznania. Nie mogąc oddychać, zastygłam w bezruchu. Otworzywszy oczy, ujrzałam wzrok Krzysia. Był wbity we mnie, uśmiechał się i przytulał do siebie. Nachyliłam się, a on pocałował mnie najgoręcej jak potrafił. Gdy nasze ciała uspokoiły się, położyliśmy się na kocu. Przytulając się, korzystaliśmy z czasu spędzanego razem.
    Spotykaliśmy się później jeszcze nie raz. Seks był coraz bardziej namiętny, czasem dość ostry. Podobało mi się to. Nieraz wystarczyły nam szybkie numerki pod drzewem, po zakończonym biegu. Szczerze… uwielbiałam je. Było to spontaniczne, gwałtowne i bardzo podniecające. Jednak coś zaczęło się psuć. Krzysztof coraz rzadziej pojawiał się na treningu, coraz mniej dostawałam od niego wiadomości. Nie odbierał ode mnie telefonów, nie dzwonił. Czasem dostałam jakiegoś nieznaczącego smsa. Nie wiedziałam co o tym myśleć.
    Wszystko wyjaśniło się, gdy pewnego dnia spacerowałam sobie ulicami miasta i nagle z jednego sklepu wyszedł Krzysztof, ku mojemu zaskoczeniu, ze swoją żoną i dzieckiem. Zamurowało mnie, a po jego oczach widział żal, strach i prośbę o wybaczenie. Teraz do mnie dotarło, dlaczego czasem miał takie nastroje, dlaczego mnie odsuwał i dlaczego teraz nie mamy ze sobą kontaktu. Dostałam wieczorem wiadomość z przeprosinami i wyjaśnieniem całej sytuacji, tego co było między nami. Pisał, że dla niego znaczyło to bardzo wiele, że nadal o mnie myśli, jednak nie może zostawić rodziny, a żona zaczęła już coś podejrzewać.

Kochana Ciocia – Seks telefon

Moja opowieść zaczyna się gdy byłem jeszcze małym chłopcem, wtedy to po raz pierwszy zobaczyłem moją ciocię. Pamiętam było to u babci nie wiedziałem nawet o tym, że młodszy brat mojej mamy po raz pierwszy przedstawi nam ją. Gdy weszła do pokoju od razu utkwił mi widok jej piersi była lekko pulchna miała na sobie białą bluzkę z dużym dekoltem i wtedy to po raz pierwszy ujrzałem wspaniały rowek między jej piersiami lecz, ze względu na mój wiek nie pociągało mnie nic w tym wszystkim.

Dowiedzieliśmy się iż pochodzi z jakieś małej wioski moi rodzice wywnioskowali, że ponad wszystko chce stamtąd uciec do miasta. Po jakimś czasie od rodziców dowiedziałem się, że idziemy do nich na wesele, ale jak to małe dziecko o niczym nie myślałem w tym czasie wujek był już po trzydziestce, a ona była o pięć lat starsza od niego.
Lata leciały chodziłem z mamą do nich w odwiedziny, tak minął czas do wieku kiedy zacząłem interesować się kobietami i coraz bardziej byłem zainteresowany wspaniałymi piersiami cioci, ciągle ukradkiem obserwowałem jak one wspaniale się poruszają w myślach ciągle wyobrażałem sobie jak wyglądają bez stanika jakie mają sutki?

Kiedyś miałem wtedy chyba trzynaście lat, wujek zachorował i trafił do szpitala, mama powiedziała iż nie ma czasu jechać tam na odwiedziny i poprosiła bym najpierw pojechał do cioci i razem z nią pojechał odwiedzić wujka w szpitalu.
Był to upalny dzień pojechałem wcześniej by się nie spóźnić, stanąłem przed drzwiami zadzwoniłem ciocia otworzyła mi, powiedziała:

  • Nie jestem jeszcze gotowa i bym wszedł i trochę poczekał.
    Była ubrana w jakąś trykotkę i koronkowy stanik który wspaniale uwydatniał jej biust mnie mały od razu stanął na baczność i musiałem uważać by nie było widać tego z moich spodni, musiałem puść do łazienki i walnąć sobie małego by nie stał ciągle na baczność. Ciocia kończyła przygotowywać obiad do wujka ja oglądałem coś w TV gadaliśmy o byle czym poszedłem do kuchni zapytać się czy w czymś nie pomóc, ale ciocia już skończyła gotować i powiedziała
  • Tylko włożę obiad do termosu i będziemy mogli jechać.

Nawet nie przyszło mi wtedy na myśl, że coś się stanie dalej stałem w kuchni ciocia sięgając na górną półkę po termos nagle straciła równowagę ja w pierwszym odruchu podskoczyłem do niej z tyłu i chwyciłem ją w ostatniej chwili, ale było to tak nie wiem czy wspaniale czy beznadziejnie iż jakoś tak bez namysłu, gdy ciocia traciła równowagę miała ręce podniesione do góry, a ja chwyciłem ją pod ramiona lecz tak daleko poleciały mi ręce, że zamiast pod ramiona chwyciłem ją za piersi odruchowo jakoś zacisnąłem dłonie. Jakie one były wspaniałe duże miękkie coś wspaniałego. Podciągnąłem ją by mogła stać na własnych nogach ona lekko się uśmiechnęła i powiedziała:

  • Widzisz jaki zemnie niezdara przez to wszystko już nawet nie wiem co robię, ale dobrze iż ty tu jesteś, bo mogło dość do nieszczęścia co ja bym zrobiła jakby mi się coś stało.
    Ja tylko się uśmiechnąłem i zbyłem słowami:
  • Ciociu przecież nic takiego się nie stało to był odruch z mojej strony byś się nie przewróciła.
    Lecz w myślach dziękowałem szczęściu, że mogłem chociaż przez moment dotknąć tych wspaniałych piersi. Jakie były wielkie, że nawet moje ręce nie zajmowały jednej trzeciej jej wielkości. Pojechaliśmy do szpitala tam trochę nudów, potem ciocia zaprosiła mnie do domu na herbatę.

Gdy wróciliśmy do domu powiedziała bym usiadł w salonie ona weźmie szybki prysznic, bo jest cała przepocona gdy poszła do łazienki ja tylko myślałem jakby było wspaniale, gdyby mnie zawołała do łazienki bym mógł ją zobaczyć nago. Gdy wyszła z łazienki jakie było moje zdziwienie. Teraz wyglądała bosko miała bluzeczkę na guziczki i była bez stanika znowu mój mały stanął na baczność ona poszła do kuchni zrobić mrożoną herbatę, a ja do łazienki by znowu się ulżyć w środku szybko zamknąłem drzwi wyjąłem małego i już zacząłem walić, gdy zauważyłem kosz z brudną bielizną po otwarciu na samej górze zobaczyłem stanik, który ciocia właśnie rozebrała zacząłem go dotykać i myśleć jakie przed chwilą podtrzymywał cudne piersi i szybko się spuściłem. Wróciłem do salonu na stole stała już herbata ona siedziała na tapczanie ja usiadłem naprzeciw w fotelu trochę pogadaliśmy o niczym potem jakoś ciocia wtrąciła:

  • Wiesz widzę, że zaczynasz być już mężczyzną.
  • No ciociu sam nie wiem.
  • Mnie nie musisz nic mówić przecież sama widzę jak zaczynasz się zmieniać z dzieciaka w mężczyznę poza tym chyba zaczynasz oglądać się za dziewczętami, a może za kobietami.
  • Ciociu to trochę krępujące mówić o takich rzeczach
  • Przede mną nie musisz się wstydzić na pewno szukasz już jakieś koleżanki by zobaczyć co skrywa pod bluzeczką
    Zrobiłem się chyba czerwony jak burak ze wstydu i nic nie odpowiedziałem.
  • Chyba szukasz już okazji by coś zobaczyć…
  • Ciociu to tak wstydliwy temat zresztą sama wiesz w internecie jest wszystko no tak to prawda, ale powiem ci w tajemnicy, że zauważyłam jak na mnie patrzysz, czy podoba ci się moje ciało?
  • Ciociu powiem, że jak dla mnie to masz boskie ciało… liczę jednak, że nie powiesz o tym mamie
  • Przecież to zrozumiałe z mojej strony nikt o tej rozmowie się nie dowie i liczę, że ty też zachowasz w tajemnicy naszą rozmowę.
  • Ależ ciociu u mnie jak kamień w wodę nikt nie dowie się co tutaj mówimy.
  • Sama nie wiem, ale za to że dzisiaj się nie wywróciłam to powinieneś dostać jakąś nagrodę
  • Ciociu przecież nic takiego się nie stało…
  • Ok, ale przysięgnij, że nikt się nie dowie, co tutaj dzisiaj było
  • To zrozumiałe
    Ciocia sięgnęła do górnego guziczka i rozpięła go. Mnie aż zatkało.
  • Pytam się jeszcze raz czy na pewno nikt się nie dowie co tutaj zaszło?
  • Ciociu jak ty nikomu nic nie powiesz, to ja tym bardziej
  • Czy widziałeś już kobiece piersi – zapytała
  • Ciociu, a kto by mi chciał pokazać takiemu smarkaczowi jak ja
  • Więc niech to będzie nagroda dla ciebie ode mnie
  • Czy domyślasz się o jakiej nagrodzie myślałam?

Ja oniemiałem z wrażenia ciocia powoli zaczęła rozpinać bluzkę.

  • Podejdź tutaj możesz je odsłonić by dobrze się przyjrzeć
    Sam nie wiedziałem, co mam robić. Podszedłem, kutas stał mi, że myślałem iż wyjdzie mi ze spodni. Delikatnie odchyliłem bluzeczkę, jakie one były wspaniałe.
  • Ciociu, czy mogę odsłonić je całe?
  • Tak nawet możesz je dotknąć
    Po odsłonięciu oniemiałem z widoku. Były wspaniałe. Jakie miały duże sutki, gdy dotknąłem ich od razu sutki stanęły. Trochę popieściłem obydwie piersi, ciocia zaczęła szybciej oddychać i po chwili powiedziała:
  • No to pierwsze cycki masz już zaliczone i zaczęła się z powrotem zapinać
    Nie wiedziałem, co powiedzieć. Usiadłem z powrotem w fotelu.
  • Bardzo dziękuję ciociu, że chciałaś to dla mnie zrobić
  • Ok nie ma sprawy tylko pamiętaj nikomu ani słowa, bo zrobiłam to tylko dla ciebie i poza tym nic więcej.

Znajoma mojej mamy – sex telefon

To miał być dzień jak każdy inny, wstać, zjeść coś, wykąpać się, zapalić trawę i się zrelaksować. Tak też było tylko matka poprosiła mnie o zaniesienie jakichś kosmetyków sąsiadce z bloku bo ona śpieszy się do pracy i nie zdąży.
Powiedziałem matce, że nie ma problemu tylko się ogarnę i zaraz pójdę.
Sąsiadka, dobra koleżanka mojej matki to szczupła i atrakcyjna kobieta. Na imię ma Kasia, jak dobrze pamiętam ma 36 lat. Rozwódka, mieszka sama, na osiedle wprowadziła się jakieś dwa lata temu.
Można powiedzieć, że to była też moja koleżanka pomimo różnicy wieku świetnie mi się z nią rozmawiało, o dziwo mieliśmy parę wspólnych tematów.
Popołudniu wziąłem kosmetyki i poszedłem do Kasi.
Drzwi na klatkę schodową były otwarte więc nie dzwoniłem domofonem tylko od razu do drzwi. Otworzyła drzwi z uśmiechem na twarzy. Dałem jej kosmetyki które zamówiła u mojej matki i już miałem iść kiedy Kasia spytała się czy mam plan na popołudnie. Odparłem, że nie, a Kasia zaproponowała mi żebym posiedział u niej to się napijemy czegoś i porozmawiamy.
Stwierdziłem, że nie mam nic lepszego do roboty więc chętnie skorzystam z propozycji.
Kasia poprosiła mnie, żebym chwile zaczekał tylko weźmie prysznic i zaraz do mnie przyjdzie. Powiedziała, żebym czuł się jak u siebie więc nalałem sobie szklankę wody, usiadłem na kanapie w salonie i włączyłem telewizor.
Minęło jakieś 10 – 15 minut i Kasia wyszła z łazienki. Gdy ją zobaczyłem o mało nie spadłem z kanapy. Miała na sobie jedynie ręcznik owinięty dookoła.
Jej jeszcze wilgotne i opalona ciało mocno działało na moją wyobraźnie. Wzięła bieliznę z szafy i poszła ubrać się do łazienki. Gdy skończyła spytała czy napije się wina, z reguły nie piję wina bo mi nie smakuje ale tym razem oszołomiony jej urodą przytaknąłem.
W końcu przyszła do pokoju, usiadła na przeciwko mnie w fotelu ubrana w białą letnią sukienkę do połowy ud.
Otwarłem butelkę, nalałem wina do kieliszków i rozmawialiśmy dobre dwie godziny. Wino o dziwo mi posmakowało i butelka szybko zrobiła się pusta.
Kasia szybko poszła po drugą butelkę. Czułem już lekkie szumienie w głowie bo często nie pije alkoholu, bardziej jestem zwolennikiem innego typu używek. Po Kasi też było widać lekkie upojenie, poznałem po lekkich rumieńcach na twarzy.
Zauważyłem, że podczas rozmowy ona wodzi wzrokiem w dół po moim krocz, tak samo moją uwagę przykuło ciało Kasi. Kiedy przekładała nogę na nogę mój wzrok automatycznie zjeżdżał w dół.
Nagle usiadła obok mnie i zaczęła mówić coś w stylu widzę, że Ci się podobam, podobnie jak Ty mi.
Moja wyobraźnia uruchomiła się i miałem już przeczucie, że teraz będzie najciekawsza część spotkania.
Widziała po mnie, że mam na nią ochotę. Przysunęła się bliżej, zaczęła masować moją klatę i w tym momencie od razu mój kolega się obudził. Zjechała ręką w dół i zaczęła masować go przez spodnie, a potem zabrała się za rozporek. Chwilę się jeszcze nim pobawiła, a potem prawie cały znalazł się w jej ustach. To było bardzo przyjemne gdy tak kręciła języczkiem. Po paru minutach stwierdziłem, że teraz moja kolej i zacząłem ją rozbierać, najpierw sukieneczka, potem staniczek i majteczki, robiłem to szybko bo bardzo się na nią napaliłem. Rzuciłem ją na kanapę, rozłożyłem jej nogi. Miała taką ładną bułeczkę, bez chwili zastanowienia zacząłem drażnić jej łechtaczkę językiem. Musiało jej się podobać bo szybko zaczęła jęczeć. Przerwałem bo powiedziała, że mam jak najszybciej w nią wejść. Szybko się rozebrałem i…

Pierwszy raz seks telefon z sąsiadką

Historia, którą tutaj opiszę, działa się jakieś 7 lat temu. Byłem wtedy młodym, niedoświadczonym osiemnastolatkiem. Nigdy wcześniej nie myślałem na tematy związane z seksem, więc nie ciągnęło mnie do tego.

Pewnego dnia, moja sąsiadka zaprosiła mnie, abym jej pomógł coś dźwignąć, no to niczego nie podejrzewając się zgodziłem. Była to kobieta po czterdziestce, była typową mamuśką. Miała wielkie, naturalne piersi, ładny średniej wielkości tyłeczek i była bardzo ładna. Wchodzę do jej domu, patrzę, pusto, nie ma nikogo. Zaprowadziła mnie do pokoju, żebym jej pomógł. Byłem wtedy w podkoszulku, dźwigałem szafkę, która była bardzo ciężka. Przeniosłem ją w inne miejsce, moje mięśnie bardzo się napięły, a sąsiadka nie mogła oderwać od nich wzroku. Gdy skończyłem, zaproponowała mi drinka. Wypiliśmy po jednym i Ona zrobiła drugiego. Zaczęła się do mnie zbliżać, jakby po tym alkoholu się ośmieliła. Poczułem jej dłoń na brzuszku. Popatrzyłem jej w oczy i zobaczyłem tylko jak jej usta zbliżają się do moich. Zapytałem jej:

  • Co pani robi? – Na co Ona odpowiedziała pytaniem:
  • Nie masz na mnie ochoty?
    Wtedy pomyślałem, że to może być szansa na stracenie dziewictwa oraz wspaniałą zabawę. Odpowiedziałem jej:
  • Mam, ale jestem prawiczkiem i jestem zielony w tych tematach. Chyba, że mnie Pani nauczy tego i owego? – Wtedy powiedziała:
  • Danka jestem.
    Zbliżyła wtedy swoje usta do moich i poczułem jej języczek w buzi. Ona położyła mi ręce na szyi, a później już dotykała mnie po całym ciele. Mój penis nabrzmiał i stał się bardzo twardy, a z jego końca poczułem jak coś wypływało. Danka wzięła mnie za rękę i poszliśmy na górę do łazienki. Zaczęła mnie rozbierać i całować każde odkryte miejsce, było to bardzo przyjemne. Ściągnęła mi podkoszulek, całowała po klacie. Zaraz dobrała mi się do spodni, wyciągnęła mojego penisa i wzięła go do rączki. Ruszała nim do góry i na dół, a mi było coraz przyjemniej, nie miałem się o co oprzeć, szukałem, czegoś w czym miałbym oparcie. Po chwili wzięła go do buzi i zaczęła ssać. Czułem jej języczek na nim, był boski. Zacząłem jęczeć z rozkoszy, Ona nie przestawała. Wzięła go znowu do rączki i ssała mi jajeczka, następnie znowu wzięła go do buzi, gdzie wytrysnął bardzo obficie. Ona wstała i powiedziała, żebym ją rozebrał i nie bał się dotykać. Zacząłem od góry, ściągam jej bluzkę, pod którą miała już tylko stanik, całuję ją po ramionach i po dekolcie. Zniżyłem się i ściągnąłem jej spodnie, całując przy tym jej obie, cudowne nóżki. Wstałem, dotknąłem ją za pośladki i zacząłem się z nią całować. Rozpiąłem stanik i powoli go ściągam. Gdy zobaczyłem jej piersi, mój penis wytrysnął, Danka tylko wybuchła śmiechem. Zbliżyłem moje usta do jej piersi i zacząłem całować i ssać jej sutki. Ściskałem jej piersi i lizałem jak szalony. Zjechałem niżej i ściągnąłem jej majteczki, zobaczyłem jej cipke. Zacząłem jej dotykać, wsunąłem jej paluszki do środka. Następnie zacząłem jej lizać cipkę, dotykałem łechtaczki językiem, Danka już piszczała z rozkoszy. Kazała mi wstać i weszliśmy pod prysznic. Puściła wodę a my puściliśmy wodzę naszej wyobraźni. Ona stanęła pod ścianką i mówi:
  • Bierz mnie! Ale delikatnie, przed wytryskiem wyciągnij, bo nie chcemy ciąży, dojdziesz w mojej buzi.
    Uśmiechnąłem się tylko. Wsunąłem jej penisa powoli i zacząłem posuwać, najpierw delikatnie, a później coraz mocniej i głębiej. Dotykałem ją po udach i pośladkach, zaczęła jęczeć z rozkoszy. Cały czas mój język był u niej w buzi, spodobało mi się to. Już było coraz bliżej do wytrysku, dochodziłem powoli, powiedziałem jej, a Ona kazała mi go wyciągnąć i zniżyła się do niego, zaczęła go ssać i ssać. Prawie odleciałem. Wytarliśmy swoje ciała i poszliśmy do sypialni. Gdy weszliśmy na łóżko wypięła mi swój piękny tyłeczek i chciała, żebym ją przeleciał do tyłu. To zaszedłem ją od tyłu i posuwałem trzymając za piersi, było cudownie. Znowu dochodziłem, wyciągnąłem, a Ona się odwróciła i kazała się spuścić na piersi. Wziąłem go do rączki i zacząłem nim ruszać, po chwili sperma poleciała bardzo obficie. Danka dała mi znak, że kończymy zabawę, to się ubrałem, Ona zarzuciła na siebie tylko szlafroczek, i szliśmy do wyjścia. Przy drzwiach jeszcze się zaczęliśmy całować. Ona powiedziała, że chce jeszcze raz, na pożegnanie, to tylko wyciągnąłem penisa, zrzuciła szlafrok i położyła się na podłodze, ja się na niej położyłem i jej wsunąłem go bardzo głęboko. Ona oplotła mnie nogami, rączki położyła mi na plecki i posuwałem, zbliżyłem usta do jej piersi i zacząłem całować i ssać. Lizałem jej sutki i i jechałem języczkiem aż do ust. Całowałem ją po szyi i powoli zbliżałem się do ust. Wsunąłem jej języczek do buzi bardzo głęboko, posuwając ją przy tym bardzo mocno. Danka krzyczała:
  • Dochodzę!! Dochodzę!! – a ja czułem, że jeszcze chwilka i też dojdę, wyciągnąłem go, Ona zbliżyła usta do mojego penisa i ssała go jak za pierwszym razem, a ja skończyłem jej to robić paluszkami. To był mój pierwszy niezapomniany raz z piękną i dojrzałą kobietą.

Igraszki w szpitalu – sex telefon

Miałem wtedy 16 lat, była zima, a ja oczywiście chodziłem bez szalika, czapki i z rozpiętą kurtką. Skończyło się to dla mnie zapaleniem płuc I wizytą u lekarza.
W szpitalu doktor powiedziała że konieczne jest bym został na oddziale.
Głównie dlatego gdyż miałem wysoką gorączkę a w domu trudno ją zbić.
Mimo choroby byłem w dobrym nastroju ponieważ mogłem odpocząć trochę od szkoły.
Zostałem położony w pustej sali z telewizorem co mnie bardzo ucieszyło. Obok mnie wszystkie sale były wolne dopiero 3 pokoje obok leżał pacjent. Cieszyło mnie to, ponieważ dzięki temu nie byłem zmuszony wysłuchiwać chrechania i smarkania chorych lecz z drugiej strony czułem się lekko samotny. W szpitalu rodzina odwiedzała mnie tylko po południu także prawie całe dnie spędzałem sam oczywiście pomijając obecność lekarzy i pielęgniarek. A jeśli już o nich mowa to było tam kilka ładnych sióstr.
Szczególnie jedna (Kasia – wiem bo miała napisane na plakietce), która miała zmianę od 17 do 12 w nocy. Wspomniałem o niej ponieważ miałem z nią szczególne relacje 😀
Ale może zacznijmy od początku.
Miałem codziennie 3 obchody o 11, 15 i 20. Podczas obchodu o 20 lekarzowi towarzyszyła właśnie owa pielęgniarka Kasia. Była to lekko puszysta brunetka gdzieś po 30estce. Miała bardzo duże piersi oraz piękną pupę. Była ubrana w fartuch, krótką spódnicę (którą nosiła mimo że na dworze było – 15 stopni) oraz ładny sweterek.
Na jej palcu nie było obrączki więc chyba była wolna. Nie ukrywam że bardzo podniecał mnie jej widok.
Podczas obchodu Kasia dziwnie mnie obserwowała lecz sprawiała miłe wrażenie ponieważ czule się do mnie uśmiechała oraz zagadywała.
Nawet mówiła do mnie po imieniu.
3 dnia pobytu w szpitalu nie mogłem zasnąć, a dodatkowo w TV leciał fajny pornos.
Postanowiłem się więc zabawić, a więc zwalić sobie konia. Pech chciał że akurat na sale weszła Kasia. Najszybciej jak mogłem schowałem penisa w pidżamę, przykryłem się kołdrą i przełączyłem kanał. Mimo wszystko byłem za wolny i pielęgniarka domyśliła się co robiłem. Lekko się zarumieniła i zapytała.

  • Co, nie możesz zasnąć.
  • Yyyy no trochę niezbyt. Odpowiedziałem zawstydzony.
  • Spróbuj zasnąć. Odpowiedziała i poszła.
    Nazajutrz wieczorem znowu przyszła pora na obchód podczas którego dostawałem zastrzyki.
    Lecz tym razem do pokoju weszła tylko Kasia, a doktora nie było.
  • Doktora coś zatrzymało także tylko ja dziś zajmuję się obchodem. Powiedziała żartobliwym tonem.
    Ja tylko nieśmiało się uśmiechnąłem cały czas zawstydzony tym co stało się wczoraj.
  • No dobrze pora na zastrzyk, tym razem w pupę ponieważ w rękę coś na ciebie nie działają.
  • Yyyy no dobrze. Mówiąc to myślałem, że tylko lekko zsunę bokserki.
  • Wstań.
    Ja zrobiłem co kazała a ona lekko zsunęła mi bokserki.
  • Hmmm nie ma żadnej żyły. Mówiąc to zsunęła mi całe bokserki niby w poszukiwaniu żyły tak, że od pasa w dół byłem zupełnie goły.
    Niesamowicie się zawstydziłem i byłem lekko zaszokowany.
    Pomyślałem też, że przecież na pupie nigdy nie widać żył i to wszystko to ściema.
    Tak czy siak stałem przednią goły z penisem na wierzchu.
  • Trzeba będzie zrobić zastrzyk w udo, odkręć się do mnie przodem.
    Podciągnąłem więc bokserki i odkręciłem się.
  • Ale opuść te majtki bo jak ja Ci zrobię zastrzyk.
  • I nie wstydź się już nie takie rzeczy widziałam w końcu jestem pielęgniarką.
  • Nieee ja się nie wstydzę.
    Nie wiedząc co robić odkręciłem się i opuściłem gatki. W końcu obnażałem się przed piękną kobietą. Ona lekko zarumieniona złapała za penisa i jaja i lekko je odsunęła by zrobić miejsce dla strzykawki.
  • No możesz już się ubrać. Powiedziała i wyszła.
    Jej ręka była bardzo zimna co co pobudziło mego penisa.
    Mimo wstydu była to bardzo przyjemna chwila. Poza tym czułem, że pielęgniarce zależało na tym by zobaczyć moją pałe.
    Następnego dnia postanowiłem zwalić sobie konia przed obchodem ponieważ bałem się że po wczorajszym może mi ustać pała gdy tylko zobaczę kasie.
    Prawie już skończyłem gdy nagle drzwi się uchyliły, a do sali weszła Kasia.
    Ja schowałem pałe, a ona powiedziała wzmiankę, że doktorowi coś wypadło.
  • No to co pora na zastrzyk.
    Bałem się, że znowu zechce bym zdjął bieliznę i niestety tak się stało.
  • A nie można w rękę ?
  • No nie wstydź się już i ściągaj majtki.
    Ja przerażony że zobaczy ona moją stojącą pałe niechętnie zdjąłem bieliznę.
    Było zimno oraz ciemno na dworze w szpitalu panowała cisza a ja stałem przed pielęgniarką ze stojącym penisem.
  • Nie wstydź się rozumiem że masz swoje potrzeby. Mówiąc to to uśmiechnęła się.
    Ja milczałem. Ona złapała mnie za fiuta jakby chciała mi zwalić i lekko go odsunęła tak aby mogła zrobić zastrzyk.
    Po wszystkim powiedziała.
  • Widzę, że nie skończyłeś swojej zabawy ?
  • Jeśli chcesz to mogę ci pomóc. Mówiąc to kucała i lekko waliła mi konia.
  • Yyyy no dobrze. Czułem się dziwnie ale myśl że zaraz mi obciągnie bardzo mnie podnieciła i chciałem zaryzykować.
  • Po 1 mów mi Kasiu a po 2 obiecaj że nikomu o tym nie powiesz.
  • Obiecuje.
    Nagle ona popchnęła mnie na łóżko i seksownie na mnie usiadła. Miała piękne nogi.
    Nie dowierzałem co się dzieje, właśnie pielęgniarka waliła mi konia a ja zwijałem się z rozkoszy.
    Powoli masturbując mnie zaczęła pluć na kutasa co ułatwiało walenia.
    Wreszcie wsunęła go do ust i zaczęła ssać. Było cudownie lecz długo to nie potrwało gdyż szybko się spuściłem.
    Ona wszystko wyssała i zapytała jak było.
    Odpowiedziałem że była niesamowita.
  • No to teraz pora się odwdzięczyć co ?
  • Bardzo chętnie ale co jeżeli ktoś zauważy ?
  • Tym się nie przejmuj.
    Kasia powoli się rozbierała. Myślałem że zdejmie tylko spódnice tymczasem ona rozebrała się do naga tak że mogłem oglądać jej piękne piersi oraz lekko zarosniętą cipkę. Zaczęliśmy się całować na łóżku lecz na chwilkę przerwałem.
  • Ale czy ja cię nie zarażę ?
  • Spokojnie jestem już uodporniona.
    Słysząc to zabrałem się za masaż jej pięknych piersi. Ugniatałem je mi całowałem.
    Wreszcie zacząłem je mocno ssać i gryźć jej suty.
    To było cudowne doznanie. Lecz potem zszedłem niżej, całowałem jej brzuch po czym przeszedłem do cipki.
    Lizałem ją i masowałem łechtaczkę.
    Kaśka darła się wniebogłosy co bardzo mnie ucieszyło bo wiedziałem, że jej dobrze.
    Z drugiej strony bałem się, że ktoś usłyszy.
    Potem robiłem jej palcówkę lecz postanowiłem także wsadzić palce w jej kakaowe oko.
    Nagle jej cipka zacisnęła się na moich palcach. Spiłem wszystkie soki które z niej wypłynęły i położyłem się obok niej.
    Całowaliśmy się i leżeliśmy pod kołdrą ponieważ był zimno.
    Ja cały czas masowałem jej piersi a ona drażniła mojego penisa.
  • Chcesz we mnie wejść ? Szepnęła mi do ucha.
  • Dobrze.
    Cały czas okryci szukaliśmy swoich narządów bym mógł w nią wejść.
    Dodatkowo było ciemno.
    Lecz po chwili poczułem wilgoć i cudowne ciepło.
    Kasie jęknęła głośno i oplotła mnie nogami.
    Zacząłem ją na początku spokojnie ruchać w tak zwanej pozycji na misjonarza.
    Potem coraz szybciej i szybciej aż wreszcie Kasia doszła.
    Jęknęła z zachwytu, a ja poczułem dreszcze jej ciała.
    Ja jeszcze byłem skory do zabawy więc postanowiłem wejść jeszcze w jej kakaowe oczko.
    Usiadła więc na mnie i zaczęła mnie ujeżdżać.
    Wreszcie spuściłem się w jej odbycie.
    Potem jeszcze trochę tak leżeliśmy, a w następnych dniach zaliczyliśmy jeszcze parę „obchodów „

Trójkąt z żoną – Seks telefon

Od jakiegoś czasu chodziła mi myśl po głowie żeby zaspokoić moją piękną żonę razem z innym mężczyzną. Ola na 25 lat ma 170 cm wzrostu, długie blond włosy, piwne oczy, duże piersi ( 70 F), okrąglutki tyłeczek jest po prostu idealna! Ja mam na imię Łukasz lat 26, 180 cm wzrostu zielone oczy, jestem dobrze zbudowany( biegam i chodzę na siłownie) oraz mam 17 cm dość grubego kutasa. Kiedyś poruszyłem z nią kwestię trójkąta ale nie była do tego przekonana. Pewnego dnia wróciłem do domu wcześniej niż zazwyczaj. Otworzyłem drzwi wejściowe i słyszałem delikatne jęki wydobywające się z sypialni. Wiedziałem, że Ola jest już w domu. Uchyliłem lekko drzwi i zauważyłem moja nagą żonę, która wkładała sobie wibrator w cipkę i dwa palce w czekoladowe oczko. Na łóżku leżał laptop z włączonym filmem porno jak dwóch kolesi bzyka kobietę w dwie dziurki na raz. Miała założone słuchawki na uszy więc mnie nie słyszała. Gdy na nią patrzyłem byłem bardzo podniecony i oczywiście mój mały przyjaciel zaraz stanął. W tym czasie moja piękność zaczęła coraz głośniej jęczeć a po chwili doszła. Cudownie wiła się jak piskosz na łóżku… Gdy tylko otworzyła oczy zauważyła jak się na nią patrzę a mój mały przyjaciel wystaje mi ze spodni. Była bardzo zszokowana, że tu jestem i przyłapałem ja w takiej sytuacji. Na początku była bardzo zmieszana jednak ja podszedłem do niej dałem jej buziaka na przywitanie jak zawsze gdy wracam do domu. Powiedziała, że w pracy zaczęła myśleć o mojej propozycji z drugim mężczyzną i wyobrażała sobie jak to jest mieć dwa twarde kutasy w sobie na raz w obu dziurkach. Gdy wróciła do domu włączyła sobie pornola i wyobrażała sobie jak ja razem z innym kolesiem wchodzimy w nią. Tak się nakręciła, że wyjęła z szafki swój różowy wibrator i zaczęła pieścić muszelkę i kakaowe oczko. Po czasie włożyła sobie dwa palce w dupkę i sztucznego przyjaciela w mokrą cipkę. Miała tak silne doznania, że nie musiała długo czekać na orgazm. I wtedy zauważyła mnie ze sterczącym namiotem… Moja piękność powiedziała, że skoro mi już stoi to może to wykorzystamy, oczywiście nie mogłem odmówić. Ola wypięła się na pieska i powiedziała żebym wszedł w jej kakaowe oczko a w tym czasie włożyła sobie wibrator w cipkę. Nasza zabawa nie trwała za długo z uwagi na silne podniecenie nas obojga i po krótkiej chwili spuściłem się do środka. Moja ukochana doszła zaraz po mnie.
Później przy kawie zaczęliśmy rozmawiać na temat tego trójkąta. weszliśmy na jeden z portali i szukaliśmy odpowiedniego kandydata. W rezultacie znaleźliśmy odpowiedniego kolesia miał na imię Paweł miał 26 lat ciemne włosy dobrze zbudowany i miała 20 centymetrowego grubego kutasa. Umówiliśmy się najpierw na luźne spotkanie przy piwie, żeby się lepiej poznać i zaakceptować. To było nasze pierwsze takie spotkanie i oboje z żoną czuliśmy się nieco skrępowani. Jednak po pierwszym piwie ciśnienie zeszło i rozmawialiśmy ze sobą jak ze starym dobrym znajomym. Paweł okazał się bardzo inteligentny, towarzyski, rozmowny i miał bardzo wysokie poczucie humoru. Oboje go zaakceptowaliśmy. Po miło spędzonym wieczorze umówiliśmy się z nim w przyszła sobotę u nas w domu. Przed samym spotkaniem oboje mieliśmy lekkiego stresa jednak oboje byliśmy na to zdecydowani. Gdy zadzwonił dzwonek do drzwi poszedłem je otworzyć. Oczywiście był to Paweł punktualnie o wyznaczonej godzinie.W ręku trzymał kwiata dla mojej Oli a w drugim ręku butelkę wina. Usiedliśmy wygodnie w salonie słuchając muzyki i popijając wino przyniesione przez Pawła. Po chwili do salonu weszła moja bogini ubrana w sukienkę przed kolano i bardzo mocnym dekoltem. Jej piersi były cudowne i oboje nie mogliśmy od nich oderwać wzroku. Podałem mojej żonie kieliszek z winem i cały czas na nią patrzyłem wygłodniałym wzrokiem. Mimo, że jesteśmy razem już 8 lat i często ją widuje nago dalej działa na mnie jak magnez… Spojrzałem na Pawła, a on miał dokładnie taka samą reakcję jak ja. Usiadłem obok mojej piękności i zacząłem ją całować po ramieniu i szyi odchylając jednocześnie ramiączko od jej sukienki. Paweł usiadł drugiej strony i zrobił dokładnie to samo. Położyłem swoją dłoń na kolanie Oli i delikatnie wędrowałem po jej nogach. Widziałem, że była bardzo podniecona i rozchyliła swoje uda. Paweł w tym czasie masował jej obfite piersi i rozpiął jej rozporek na plecach a po chwili jej sukienka zsunęła się na dół. Naszym oczom ukazały się cudowne sterczące piersi z twardymi brodawkami a na dole miała tylko sringi Oboje nas to bardzo nakręciło. Ola zaczęła rozpinać mi koszulę a Pawłowi kazała się rozbierać do majtek… oboje mieliśmy sterczące kutasy i mega ochotę żeby wkońcu wejść w Olę, ta z kolei kazała nam się położyć na łóżko. Klęknęła między nas i zaczęła dotykać, ściskać i podgryzać nasze twarde członki. Odchyliła nam majtki naraz i zobaczyła dwie twarde anteny spragnione rozkoszy. Na początku zaczęła nam masować i walić a po chwili schyliła się do Pawła i wzięła jego maczugę do buzi. Aż zajęczał z rozkoszy. Miał grubego kutasa a moja ukochana nie mogła go zmieścić w całości w ustach. Po chwili zaczęła ssać moją pałę… Naprawdę jest w tym świetna. Na przemian robiła nam loda i lizała jaja. Nie mogłem już wytrzymać i poszedłem pieścić jej tyłeczek. Zdjąłem jej stringi które były mokre od jej soków i zacząłem ją lizać po cipce i czekoladowej dziurce. W tym czasie moja żona dalej obsługiwała nowego kolegę. Mój kutas aż pulsował z podniecenia. Po chwili bardzo wolno wszedłem w mokry kwiat mojej ukochanej i zacząłem przyspieszać a jej cudowne piersi kołysały się na boki. Gdy w nią wchodziłem od tyłu włożyłem w jej słodki tyłeczek palec żeby już ją pomału przygotować na finał. Paweł zapytał czy też może wejść w Ole oczywiście nie miałem nic przeciwko. Ola położyła się na boku ja kucnąłem przed nią dając jej swojego kutasa do pieszczenia i jednocześnie masowałem jej cudowne cycuszki a Paweł wchodził w nią swoim drągiem. Ola głośno jęczała z rozkoszy jaką dawał jej ten wielki kutas..Powiedziała żeby Paweł położył się na plecach co uczynił niezwłocznie. Ona jeszcze mocno obciągnęła jego fiuta po czym nadziała się po same jaja i skakała jak na rodeo. Paweł był zachwycony jej wielkimi piersiami i cały czas je masował a ja zaszedłem ich od tyłu i zacząłem wkładać kutasa z drugą dziurkę Oli. Na początku robiłem to powoli żeby się przyzwyczaiła. Czułem w środku przez cienką błonę jak penis Pawła wali ją jak tłok. Ola krzyczała z rozkoszy i nie mogła złapać tchu. Ja brałem ja do końca z całych sił po same jaja. Nagle moja pani dostała bardo silnych skurczy i zaczęła mocno dyszeć… W spazmach rozkoszy i cudownym orgazmie podła na łóżko łapiąc oddech. Gdy leżała na plecach rozłożyłem jej nogi i zacząłem znowu brać a Paweł usiadł okrakiem na jej twarzy dając swoją pałę do buzi mojej seksbomby. Zaczęła obciągać mu jak szalona a wtedy on zaczął głośniej sapać, nagle złapał Olę za głowę i mocno do siebie przycisnął aż zaczęła się krztusić, mocno zacisnął pośladki i cały ładunek gorącej spermy wystrzelił prosto do jej gardła. Ja nie mogłem dłużej wytrzymać i spuściłem się do jej mokrej cipki….. wszyscy opadliśmy na łóżku i łapaliśmy oddech…. Tak zakończyło się nasze pierwsze spotkanie z Pawłem, oczywiście było ich jeszcze kilka…. Ale to w inne historii…