W drodze do hotelu tylko delikatnie drżała. Przed drzwiami jego pokoju dygotała już zupełnie. W głowie szumiało jej tysiące myśli, ale żadnej z nich nie mogła się złapać.
Wstrzymała oddech i zapukała cicho. Czekał na nią i otworzył natychmiast. Trzymał rękę na klamce i patrzył jej w oczy. Potem omiótł spojrzeniem całą jej postać, jakby sprawdzał czy to na pewno ona. Albo oceniał, czy warta jest tego spotkania… Ujął delikatnie jej dłoń i musnął palce ustami. Wciągnął ja za rękę do pokoju i zamknął drzwi.
Read more…








