❤ Witamy w serwisie EroCall.pl ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Wierna suka

Był ciepły letni wieczór, dopijaliśmy swoje drinki na hotelowym tarasie. Czułam jak alkohol mnie rozluźnia. Patrzyłam na niego wzrokiem pełnym pożądania. Wiedziałam, że tego wieczoru będę jego i zrobi ze mną co zechce. Było mi tak błogo.

Uśmiechnął się do mnie swoim zajebistym uśmiechem i odstawił pustą szklaneczkę po whisky. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że był to jego ostatni taki uśmiech tego wieczoru.

– Wracamy do pokoju, suko – powiedział stanowczo, ale na tyle cicho, żebym tylko ja mogła go usłyszeć. Przeszedł mnie dreszcz podniecenia. Ten sam, który czułam zawsze kiedy stawałam się jego suką.

Wstałam i ruszyłam w stronę windy. Szedł o krok za mną, wiedziałam, że patrzy na mój tyłek w obcisłej, lekkiej sukience. Nie założyłam tego wieczoru majteczek. Czułam, że jestem już mokra.

Czekaliśmy na windę, razem z nami stał jakiś dobrze ubrany mężczyzna. Wracał chyba z jakiegoś spotkania biznesowego. Rzuciłam mu miły, nic nieznaczący uśmiech. Podniecało mnie, kiedy inni mężczyźni na mnie patrzyli. Wiedziałam, że się im podobam. Jeszcze bardziej lubiłam być własnością mojego Pana. Weszliśmy do winy. Nasz towarzysz jechał na 4 piętro. Zbliżyłam się do mojego Pana i otarłam się delikatnie o jego nogę.

Dojechaliśmy na czwarte. Mężczyzna w garniturze pożegnał się po angielsku i wyszedł. Przed nami jeszcze 7 pięter. Miał minę niezdradzającą żadnych emocji. Wiedziałam, że dzisiaj będzie bolało. Odwróciłam się do niego i wzięłam jego rękę. Włożyłam ją sobie między nogi i dotknęłam jego palcami swojej cipki. Uśmiechnęłam się. Podniosłam rękę do ust i oblizałam dwa mokre palce. Ssałam je przez chwilę patrząc mu w oczy. Jedenaste.

Wysiedliśmy z windy, bez słowa poszliśmy w kierunku naszego pokoju. Zamknął drzwi na klucz i mocno chwycił mnie za rękę. Zabolało.

– Podrywałaś facetów na dole.

Spojrzałam na niego wzrokiem pełnym niezrozumienia. Już otwierałam usta, żeby powiedzieć coś na swoją obronę, ale przerwał mi.

– Widziałem jak na nich patrzyłaś, suko. Co, chcesz się z nimi pierdolić? Chcesz dawać dupy innym facetom?

Alkohol zadziałał. Lubiłam ten stan, kiedy taki był. 

– Nie, proszę Pana – odpowiedziałam posłusznie. 

– Nie?

– Nie – potwierdziłam.

– To ja Cię nauczę wierności. – spojrzał na mnie surowym wzrokiem. Wystraszyłam się.  – Na kolana przy łóżku, suko. Wypnij dupę i czekaj na mnie.

Podeszłam do łóżka, uklęknęłam. Moje kolana były już przyzwyczajone do klękania na podłodze. Wypięłam swój tyłeczek. Lubiłam to robić. Wtedy najmocniej czułam jego twardeog kutasa w sobie. Czułam się też wtedy kurwą Pana. Tam było moje miejsce. Na podłodze, z wypiątą dupą. Mógł zrobić ze mną, co chciał. 

Pan włączył muzykę elektroniczną, którą pewnie sam złożył. Podszedł do mnie. Nie zdążył jeszcze nic zrobić, ale sama jego obecność sprawiła, że przez moje ciało przeszedł dreszcz, a ja cicho jęknęłam. Dotknął mojej cipki.

– Ale jesteś mokra. Co cię tak podnieciło? Komu będziesz dawać dupy? – zapytał surowo. 

– Pan proszę Pana. Tylko z panem się pierdolę.

– Ręce do tyłu – powiedział tonem nie znoszącym sprzeciwu. Z resztą ja wcale nie zamierzałam się sprzeciwiać. 

Usłyszałam jak rozpina pasek i wyciąga go ze spodni. Chwycił mocno moje ręce i zaczął je wiązać. Byłam teraz jego suką, jego własnością. Klęczałam oparta o łóżko ze związanymi z tyłu rękami. Byłam bezbronna. I podniecona. Bardzo podniecona.

Poczułam uderzenie na prawym pośladku. Dostałam klapsa. Miał silną rękę. Piekło. Ale to był dopiero początek. Nie wytrzymywałam już z podniecenia, znowu jęknęłam.

– Co suko? Pewnie chcesz żebym Cię zerżnął?

– Tak proszę Pana – uwielbiałam czuć jego kutasa w sobie i już nie moglam się doczekać. Wiedziałam jednak, że nie będzie tak łatwo. 

– Na pewno chcesz? A może chcesz wyjść?

– Nie. Chcę dać Panu dupy.

Ledwo to powiedziałam, a poczułam jak jego twardy kutas wbija się w moją dupę. Bez żadnego ostrzeżenia. Tak po prostu. Krzyknęłam głosno, z oczu poleciały mi łzy.

– Co suko, nie podoba Ci się?

– Nie proszę Pana. Chcę jeszcze – powiedziałam to i zaraz przegryzłam wargi.

Był w mojej dupie, strasznie bolało. Lubiłam to uczucie. Ból pomieszany z przyjemnością. Strach z podnieceniem. Posunął się kilka razy i bez ostrzeżenia z niej wyszedł. Nic nie powiedział. Usłyszałam jak idzie do szafy i coś z niej wyciąga.

– Byłaś dzisiaj bardzo niegrzeczna. Podrywałaś innych facetów – powiedział – Dostaniesz za to karę, będzie bolało – jakby na potwierdzenie tych słów dostałam w dupę palcatem. Bolało kurewsko. – Będziesz liczyć do jedenastu. Jak się pomylisz, zaczynamy od nowa, wiesz o tym suko?

– Tak proszę pana.

– Zostajesz? – zapytał, chociaż doskonale znał odpowiedź. 

– Tak – powiedziałam i od razu poczułam uderzenie na pośladku – Raz.

Pan pomasował mój tyłek i uderzył znowu. Tym razem się nie pomyliłam. Dzielnie dotrwałam do końca. Łzy leciały mi z oczu. Kiedy Pan skończył lać moją dupę powiedział. 

– Teraz cię zerżnę.

Wszedł swoim grubym kutasem w  moją dupę. Wbił się w nią mocno, do samego końca. Pieprzył mnie mocno. Chciałam dotknąć mojej cipki, ale związane ręce mi na to nie pozwalały. Jego nabrzmiałe jaja obijały się o moją cipkę. Uwielbiałam jak mnie pierdolił. Lubiłam być jego suką. 

Chwycił mnie mocno za ręce i wbijał się jeszcze mocniej, jeszcze głębiej. Wchodził w moją ciasną dupę i rozpychał ją ostro. Kochałam jak mnie rżnął. 

Wyszedł ze mnie gwałtownie i wyprostował mnie. Wepchnął mi kutasa do ust i spuścił mi się do pyska. Uwielbiałam smak tej ciepłej spermy. Jego kutas pulsował, a on wbijał mi go jeszcze głębiej, tak, żebym się krztusiła.

Ssałam go i oblizywałam całą spermę. Nie chciałam, żeby się zmarnowała. On oddawał się spazmom orgazmu. Uwielbiałam na niego patrzyć jak dochodzi. Jego ciało cały czas przechodziły dreszcze. Tak fantastycznie jęczał.

Byłam dobrą suką. Lubiłam robić dobrze mojemu panu. Byłam z siebie dumna, że pan jest zadowolony. Oparł się wyczerpany o biurko i uśmiechnął cudownie.

– Kocham Cię. – pomógł mi wstać. Nie odpowiedziałam nic, tylko uśmiechnęłam się. Wiedział, co to znaczy i wiedział, co mu odpowiem. Trzęsły mi się nogi, jemu z resztą też. Pocałował mnie delikatnie. Pogładził moją pupę.

– Boli?

– Bardzo.

– Co my robimy? – zapytał i roześmiał się.

Nie wiem … Nie wiem, co my robimy. Ale wiem na pewno, że to kocham.

Tego wieczoru, wymęczeni wzięliśmy szybki prysznic, włączyliśmy jakąś angielską telewizję i zasnęliśmy dość szybko. Spało się rewelacyjnie.  

Śledź i polub nas:
error