❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Zofia, koleżanka mojej żony – Seks telefon

Mam na imię Mariusz i mam 35 lat. Moja żona Ania pojechała do swojej koleżanek z pracy na babskie spotkanie. Miałem po nią przyjechać późnym wieczorem, od razu jak do mnie zadzwoni.
Czekałem w domu, grając z nudów na PlayStation.
Około godziny 23 zadzwonił telefon. Żona stwierdziła, że mogę powoli się zbierać i po nią przyjechać. Ubrałem się i wsiadłem do auta.
Gdy przyjechałem na miejsce, zadzwoniłem, że już czekam na dole pod blokiem. Ania powiedziała, żebym wpadł na górę, bo wszystkie mają problem się rozejść. Wbiegłem na 4 piętro. Zapukałem. Drzwi otworzyła mi właścicielka, Justyna.

Justyna ma 38 lat, z opowieści mojej żony była świeżo po rozwodzie. Jej mąż odszedł od niej, bo Justyna nalegała na dziecko, wiedziała, że zegar biologiczny jest bezwzględny, a on uwielbiał wyścig szczurów w pracy. Dziecko dla niego, było by tylko przeszkodą w karierze.

Justyna zaprosiła mnie do środka i się przywitała. Podbiegła do mnie żona, zauważyłem, że jest lekko wstawiona. Przedstawiła innym dziewczyną. Część znałem, lecz kilka twarzy była mi obca. Zaproponowano mi coś do picia i poproszono żebym jeszcze posiedział. Dziewczyny dalej rozmawiały i śmiały się opróżniając kolejną butelkę wina. Totalnie się odłączyłem. Wpatrywałem się w smartfona przeglądając wszystkie newsy na portalach. Papiery z auta uwierały mnie w tyłek, więc położyłem je na stole.
Po godzinie, dziewczyny stwierdziły, że już faktycznie późno i po kolei zaczęły wychodzić. Pożegnałem wszystkie a żonę zaprowadziłem do auta. Jechaliśmy do domu, a Ania zasnęła w fotelu obok. Pod blokiem zabrałem ją na ręce i jakoś dotargałem do mieszkania. Położyłem na łóżku, rozbierając ją z butów. Przykryłem kocem. Jakie było moje zdziwienie, gdy kładąc kluczyki z auta, chciałem położyć dokumenty na komodzie, ale ich nie było.

  • O kurwa – powiedziałem sam do siebie.

Papiery zostały u Justyny. Jutro jadę rano autem.Szybko ubrałem buty i z powrotem do samochodu. Modliłem się tylko, żeby nie trafić na kontrolę policji. Podjechałem pod jej blok. Szybko wbiegłem po schodach do góry. Zapukałem. Cisza. Nacisnąłem na dzwonek. Usłyszałem kroki za drzwiami. Drzwi się lekko uchyliły. Justyna spojrzała na mnie zdziwiona.

  • Czy coś się stało – zapytała.
  • Zostawiłem dokumenty, możesz sprawdzić czy gdzieś tam nie leżą ?
  • To wejdź – zasugerowała.

W środku pozostał bałagan po imprezie i puste butelki na stole. Justyna chwilę się krzątała po czym pobiegła do łazienki i zamknęła drzwi. Słyszałem jak kaszle. Pewnie wymiotowała. Chwilę stałem, z nadzieją, że zaraz wyjdzie. Podszedłem do drzwi i zapukałem:

  • Ej, może pomóc – zapytałem – może zrobić ci herbatę czy coś ?
  • Tak proszę – wymamrotała.
  • A gdzie ją znajdę ?
  • W szafce w kuchni … – przerwała i zaczęła wymiotować znowu.

Nalałem wody do czajnika i postawiłem na gazie. Przeszukałem kilka szafek, w końcu znalazłem to czego szukałem. Usłyszałem jak otwierają się drzwi z łazienki. Justyna w nich stała cała blada. Powiedziała, że tylko się ogarnie i zaraz przyjdzie. Usłyszałem jak leci woda. Pewnie poszła się umyć. Niech to szlag. Pomyślałem. No nie mam czasu. Zalałem herbatę gorącą wodą i postawiłem kubek na stole. Sam poszukałem dokumentów. Znalazłem je pod stołem na półce. Faktycznie je tam zostawiłem. Nie mogłem wyjść, bo bym musiał zostawić niezamknięte drzwi na zamek. Czekając, chodziłem po mieszkaniu przyglądając się książką na półce i zdjęciom z wakacji.

Justyna na zdjęciach wyglądała jak inna osoba. Szczęśliwa, zadbana, umalowana i ciągle uśmiechnięta. Nawet mi się podobała jako kobieta. Teraz to cień człowieka. Jest dość drobna i niska, jej cera jest bardzo blada. Włosy kruczo czarne ułożone w nieładzie. Widać, że przeżywa wewnętrzny kryzys, bo nie zwraca uwagi na swój wygląd. Szkoda, bo jest bardzo otwarta. Jakby zadbała o siebie, to by na pewno znalazła szybko jakiegoś faceta.

Chodziłem tak może z 30 minut w kółko. Dość długo jak na szybką kąpiel. Podszedłem do drzwi i zapytałem:

  • Znalazłem już dokumenty. Jakby co to bym zbierał.
    Nikt nie odpowiedział.
  • Justyna jesteś tam ? – zapytałem.

Od razu spanikowałem. Nie wiedziałem, czy ma prysznic czy wannę. Nie byłem u niej w łazience. Jak nalała wodę do wanny i zasnęła w niej … Przeszły mi ciarki po plecach na samą myśl.

  • Justyna !!! – zastukałem mocniej w drzwi.

Od razu spojrzałem na zamek pod klamką. Typowe zamknięcie które można otworzyć śrubokrętem lub nożem. Szybko podbiegłem do blatu w kuchni, akurat leżał jakiś nóż. Wróciłem do drzwi i przekręciłem rygiel. Przed wejściem, zapukałem jeszcze raz i ostrzegłem:

  • Justyna wchodzę do środka !

Otworzyłem. Widziałem jak leży w wannie, z głową opartą na boku. Sprawdziłem czy w ogóle oddycha. Zero reakcji na mój dotyk. Potrząsnąłem nią. Po chwili otworzyła mętne oczy i znowu przymknęła. Rękę włożyłem do wanny szukając korka. Spuściłem wodę, która i tak była już zimna. Justyna leżała naga i się trzęsła. Mówiłem, żeby wstała, ale nie reagowała na moje słowa. Zabrałem ją na ręce. Zdziwiłem się, że jest niesamowicie lekka. Wyszedłem z łazienki i położyłem na kanapie. Nigdzie nie widziałem żadnego koca. Przykryłem ją tylko ręcznikiem. Przeszukałem drugi pokój. Nic nie znalazłem. Wróciłem i spojrzałem na Justynę. Leżała z podkurczonymi nogami w pozycji embrionalnej. Ledwo mieściła się pod ręcznikiem. Wystawały tylko jej gołe drobne stopy i głowa.
Cholera, pomyślałem, i co teraz. Dla pewności sprawdziłem jeszcze łazienkę. Na haczyku wisiał szlafrok. Zabrałem go. Nie wiedziałem czy mam ją tylko nim przykryć czy ubrać. Jakoś czułem się niezręcznie, ale widząc jej drgawki zdecydowałem, że jakoś przebiorę i tak zostawię. Ręcznik zsunąłem. Dopiero teraz skupiłem wzrok na jej ciele. Była faktycznie bardzo szczupła. Wręcz chuda. Było widać żebra przez skórę. Jej małe piersi lekko wisiały, ale były mimo to jędrne. Mój wzrok przykuły sutki, były nie za wielkie i lekko różowe.
Potrząsłem głową, żeby się opamiętać. Podniosłem ją trochę i zarzuciłem szlafrok na ramiona. Miałem wsadzić jej ręce do rękawów jak do mnie przylgnęła. Wtuliła się mocno obejmując mnie. Poczułem się lekko speszony. Na dodatek poczułem na moim t-shircie jej mokre piersi i sutki. Głowa Justyny oparła się na moim ramieniu. Po chwili, gdy przestała się już trząść, założyłem jakoś na nią szlafrok. Teraz wystarczyło go poprawić i zawiązać. Mój wzrok powędrował po jej ciele.
Miała płaski brzuch i przez skórę było widać mięśnie. Jej czarne włosy łonowe zakrywały wszystko. Dawno nie były golone. Możliwe, że nigdy ich nie goliła. Nogi miała szczupłe i stopy drobne, ale zadbane. Paznokcie umalowane na czarno. Na sam widok jej ciała poczułem podniecenie. W końcu jest kobietą, a ja tylko facetem. Co gorsza, kiedy tak ją badałem wzrokiem, to otworzyła oczy i mi się przyglądała. Szybko zakryłem ją resztą szlafroka.
Justyna przez chwilę błądziła oczami po mojej twarzy. Odezwała się niepewnie:

  • Co się stało ?

Wszystko jej w skrócie opowiedziałem i przeprosiłem, że interweniowałem. Gdy mówiłem, wypiła zaparzoną przez mnie herbatę i odzyskała kolory na twarzy. Poczuła się lepiej. Siedziała teraz z podkulonymi nogami do piersi. Jej dłonie obejmowały gorący kubek z herbatą. Delikatnie dmuchała w niego układając usta w dzióbek. Uroku dodały jej mokre czarne włosy, które co jakiś czas zaczesywała dłonią do góry. Duże czarne oczy wciągały, prawie jak czarna dziura w kosmosie, nie pozwalając na oderwanie od nich wzroku. Justyna podziękowała i powiedziała:

  • Przepraszam za to wszystko, i że musiałeś mnie w ogóle oglądać.
    Zdziwiłem się, że tak siebie ocenia. Pocieszyłem ją komplementując:
  • Słuchaj, nie masz się czego wstydzić.
  • Przestań, widzę siebie codziennie w lustrze. Już mnie nie pocieszaj.
  • Serio, wiem, że to zabrzmi głupio, ale jak już cię widziałem bez ubrania, to mogę powiedzieć, że wszystko jest ok. Jesteś atrakcyjna.
  • No widzisz, mój były myślał inaczej … – ucięła w połowie zdania.
  • Wiem od Ani co nie co. Przykro mi.Niektórzy faceci nie wiedzą co tracą.

Justyna się zawstydziła, i widziałem rumieniec na jej policzkach. Zapytała się, czy może mi podziękować jeszcze raz za dzisiaj, wstała i mnie przytuliła. Nie wiedziałem co robić. Położyłem tylko jedną rękę na jej plecach. Staliśmy tak chwilę. Usłyszałem jak szlocha.

  • Co się stało ? – zapytałem.
  • Czy ja zawsze muszę mieć tak pod górkę – powiedziała.
  • Poukładasz sobie w życiu, poznasz jeszcze kogoś.
  • W wieku 38 lat ?? Ciężko o kogoś normalnego, już nie mówię, że pragnę dziecka i nie chcę czekać kolejne parę lat, aż zdecyduje czy to ten właściwy.

Znowu się rozpłakała. Wiedziałem, że nic tu nie poradzę. Stałem i ją objąłem mocniej na pocieszenie. Sięgała mi do połowy klatki piersiowej. Poczułem zapach jej włosów i ciepło jej ciała. Przez moment czułem palce jej stóp na moich stopach. Co gorsza mój penis nabrzmiał w spodniach. Modliłem się, żeby tego nie poczuła. Odezwała się zaskakując mnie:

  • Przynajmniej ja cię podnieciłam bo mojego byłego musiałam prosić o seks, już nie mówię, żeby mu stawał na mój widok.

Byłem zszokowany, szczęka mi opadła. Ale wtopa pomyślałem. Nic nie powiedziałem, ale poczułem jej wzrok na mnie. Patrzeliśmy sobie tak w oczy. Jej dłoń musnęła jakby przez przypadek mojego członka przez spodnie. Kurde, co jest pomyślałem. Źle to wygląda.

  • Justyna, przepraszam nie wiem co się ze mną dzieje, ta cała sytuacja, tulenie się … – powiedziałem, choć w głębi duszy, chciałem żeby go dotknęła.
  • Mam przestać ? – zapytała.
    Kładąc rękę na nim.
  • Słuchaj, jestem mężczyzną. Jak ładna kobieta mnie dotyka w tym miejscu … no wiesz, to ciężko zapanować nad niektórymi częściami ciała.

Justyna dotknęła palcami mojego brzucha i wsadziła rękę za klamrę moich spodni. Jej palce zagłębiły się w bokserkach, przesuwały po moim łonie do nabrzmiałego członka.

  • Mam przestać ? Powiedz, jak nie jestem w twoim typie, to przestanę – zapytała, patrząc na mnie, tymi swoimi czarnymi oczami.

Skapitulowałem. Pokręciłem tylko głową, że nie. Chwyciła mnie za rękę i pociągnęła do pokoju obok. Szła przodem zsuwając przy tym szlafrok z siebie na podłogę. Widziałem jak idzie na palcach stawiając jedną nogę przed drugą, jak modelki na wybiegu. Jej małe pośladki się kołysały przy każdym kroku. Szedłem jak zahipnotyzowany. W pokoju było loże małżeńskie. Weszła na nie jedną nogą mocno się wypinając a później drugą i lekko położyła wsuwając się dalej na pościel. Stałem tak przy łóżku bijąc się z myślami. Teraz leżała na brzuchu. Wyprostowała ręce do góry a nogi skrzyżowała łącząc je, zakładając stopę na stopę. Pupę lekko podniosła. Przez szczelinę jej chudych ud było widać jej wargi sromowe jak są ze sobą połączone, zasłaniając wejście do pochwy.

  • Na co czekasz – zapytała.
  • Słuchaj ja sam nie wiem co ja robię …
  • Słuchaj potrzebuję faceta i dobrego rżnięcia, którego nie miałam od ponad roku. Proszę cię.
    Mam cię błagać ? To błagam. Nie odchodź. Zostań tutaj ze mną. Tylko ten jeden raz.

Siadłem na skraju łóżka obok niej. Poczułem jak się podnosi na kolana i za moich pleców sięga pod moją koszulkę. Jej dłoń delikatnie dwoma palcami muskała mój brzuch i tors zataczając koła. Jej oddech na moim karku spowodował, że dostałem gęsiej skórki. Szarpnęła mnie do tyłu zmuszając do położenia się. Siedziała teraz na łóżku nad moją głową. Ja leżałem w połowie na łóżku, a nogi zwisały mi na podłodze. Podniosła się i przesunęła nad moją twarz. Poczułem jej zapach. Był bardzo kobiecy i delikatny. Jej wargi sromowe wisiały nad moim nosem. To było już za dużo jak na opanowanie się. Zabrałem delikatnie przejechałem po nich językiem.

  • O tak, boże jak ja o tym marzyłam – wyszeptała.

Zabrałem je w usta i zacząłem ssać, wciągając je delikatnie. Język zagłębiłem pomiędzy nie. Rozpychając je na boki czubkiem języka. Wsunąłem go w szparkę. Poczułem jej smak. Połykając mokrą wydzielinę. Zaczęła poruszać biodrami zmuszając mnie do lizania całego jej krocza. Od szparki po łechtaczkę. Słyszałem jak jęczy i głośno oddycha. Od czasu do czasu dochodził do mnie jej głos:

  • O boże … o tak.

Jej ręce przejechały wzdłuż mojego brzucha i zaczęły rozpinać zamek spodni. Podniosłem delikatnie biodra. Pomogłem i zsunąłem z siebie ubranie. Justyna przeniosła się z mojej twarzy na moją pierś. Usiadła i wypięła się do mnie, wkładając mojego kutasa do swoich ust. Zawsze lubiłem pozycję 69 z żoną. Jej usta przesuwały się po moim członku. Język wirował wokół mojego żołędzia. Ręką bawiła się moimi jądrami. Poczułem nadchodzący orgazm spinając przy tym moje uda. Justyna widząc to przestała, lekko zaciskając dłoń na jądrach, żebym nie doszedł.
Zeszła ze mnie i położyła się obok. Teraz leżała z wyprostowanymi nogami. Taka delikatna i drobna wyglądała wyśmienicie. Położyłem się obok i zacząłem ją całować. Najpierw jej ramiona. Później przedramiona i dłonie. Przesuwałem raz usta, raz język, wokół jej piersi, niby przypadkowo dotykając przy tym sterczące sutki.

  • Nie przestawaj – wyszeptała, zagłębiając palce w moje włosy.

Mój język znalazł się na jej brzuchu. Pod wpływem delikatnego muśnięcia spięła go i wciągnęła. Zjechałem niżej do jej włosów łonowych. Trochę mi przeszkadzały, nie byłem przyzwyczajony do takiego owłosienia. Mimo to język zagłębił się w gęstwinie, ku dołowi w stronę, gdzie powinienem dotknąć już łechtaczki. Ale nie zrobiłem tego, tylko, przeniosłem się do lizania jej pachwin. Justyna rozłożyła nogi zapraszając mnie do lizania jej muszelki. Cały czas głośno oddychała i się lekko trzęsąc z podniecenia. Całowałem i delikatnie podgryzałem jej uda od wewnątrz. Obróciłem jedną ręką jej drobne ciało tak, żeby leżała na brzuchu. Spojrzałem na pośladki. Moje usta zaczęły je całować. Tuliłem w nie swoja twarz. Chciałem wsunąć język pomiędzy nie, ale zaprotestowała, że tak nie lubi. Moje pocałunki przeszły na jej wąskie łydki i stópki. Lekko się zaśmiała czując łaskotki. Obróciła się na plecy i powiedziała:

  • Chodź do mnie, poczuć mężczyznę w sobie.
  • A zabezpieczenie ? – zapytałem – Bo ja ze sobą nie noszę.
  • Nie martw się o to.
  • Justyna, albo kondom, albo nici z dalej zabawy.

Sięgnęła do szuflady i podała mi prezerwatywę. Otworzyłem i kazałem ją sobie założyć. Nałożyła ją na czubek i naciągała wzdłuż penisa.
Chwyciła mnie za rękę i pociągnęła na siebie. Nasze ciała przylgnęły do siebie. Czułem jej ciepło. Z bliska patrzałem w jej oczy. Czułem oddech. Jej dłoń chwyciła mojego penisa i naprowadziła na szparkę. Wystarczyło tylko go wbić w nią. Mój penis pulsował w jej dłoni. Jej nogi objęły mnie w pasie powodując, że sam się tam wsunął. Ciepło jej wnętrza otuliło go. Poczułem przyjemność widząc i słysząc jak Justyna zamyka oczy i wydaje długi jęk.

  • Oooooooooch.

Zacząłem powoli wsuwać go. Nasze łona się o siebie ocierały. Mocno wtuliła głowę w moją pierś. Nogi zaciskała na moich plecach. Przyspieszyłem. Teraz wchodziłem głęboko czując na czubku żołędzia jej szyjkę macicy. Czułem jak nadchodzi orgazm. Zacząłem napinać wszystkie mięśnie. Justyna patrzała teraz na mnie. Chciała widzieć jak dochodzę:

  • Tak, zalej ją spermą. Zrób mi dziecko.

Kurwa. Sparaliżowało mnie. Zesztywniałem cały.

  • Jakie dziecko, oszalałaś ? – wykrzyczałem.
  • Nie przestawaj, błagam, pragnę cię i pragnę czuć w sobie twoja spermę.

Mocno trzymała mnie nogami i ruszała dalej biodrami, ciągle mnie stymulując.

  • Nie martw się, to będzie nasza tajemnica, ja o nic cię nie będę prosić. Nie będziesz musiał nic robić. Pomyśl jakbyś został dawcą nasienia dla mnie i tylko tyle.

Moje myśli wirowały. Jej biodra poruszały. Czułem dalej mocne podniecenie. A niech to. Teraz opierałem się na wyprostowanych rękach. Jej nogi podciągnąłem do jej piersi lekko je rozchylając. Widziała jak w nią wchodzę i wychodzę. Wszystkie żyły na nim napęczniały. Każde wsunięcie to uderzenie mojego łona w jej łechtaczkę. Przygryzła wargę i zamknęła oczy.

  • O dochodzę, dochodzę … – jęczała na głos.

Poczułem ucisk, wyszedłem z niej, a ona szybko zsunęła kondoma i włożyła penis z powrotem, wystrzeliłem kilka razy. Krzyknąłem z podniecenia i napięcia. Sperma zalewała jej wnętrze. Justyna spięła ciało i chwyciła za moje pośladki mocno przyciskając mnie do siebie. Opadłem na nią z wyczerpania. Czułem jaka jest teraz rozluźniona, a jej ciało lekko się trzęsie. Wtuliła się w moją szyję, a gdy usta znalazły się przy moim uchu powiedziała:

  • Dziękuję… Tak bardzo przepraszam, ale dziękuję. Śniłam o tym nocami. Nawet nie wiesz jak to jest być samotnym człowiekiem bez seksu całymi dniami.

Chciałem wyjść, ale zaprotestowała.

  • Zostań we mnie jeszcze trochę – poprosiła.

Po kilkunastu minutach leżenia i tulenia się do siebie, ubrałem się i wyszedłem od niej z domu. Gdy się obróciłem, stała w drzwiach. Tak jak za pierwszym razem, gdy ją zobaczyłem, ale już nie ze spuszczoną głową i smutną miną. Cała promieniała i uśmiechała się. Pomachała mi nie pożegnanie.

Po miesiącu spotkałem ją w galerii handlowej. Chciałem tak naprawdę ją ominąć, ale zauważyła mnie i podeszła. Spytałem:

  • Jak się czujesz ?
  • Wszystko w porządku, a co u Ciebie słychać.
  • No, praca praca i tak w kółko. W tygodniu siłownia, jakiś wypad ze znajomymi. Życie.
    Staliśmy tak chwilę. Po czym spytałem:
  • A co z … wiesz naszym ostatnim spotkaniem. Coś z tego wyszło ? – nie wiedziałem jak lepiej dobrać słowa.
  • No się okazało, że nic. Miałam wtedy dni niepłodne. Jak już mówiłam, że życie kopie mnie po tyłku.
  • Przykro mi, serio. Na początku byłem przerażony. W domu chodziłem i tylko o tym myślałem. Ale chciałem w sumie twojego szczęścia.
  • Jakby coś z tego wyszło to tak ja ci obiecałam. Nie miałbyś się o co martwić. Żadne alimenty. Żadne wysyłanie ci SMS i mm-sów. To by była nasz tajemnica i moje dziecko. Ale problem rozwiązał się sam.
  • No cóż, to może następnym razem się uda – powiedziałem.
  • Ale, że co z Tobą ?? – zapytała zaciekawiona Justyna.
  • Eee myślałem o kimś innym, wiesz, że kogoś poznasz.

Justyna spuściła głowę i się zasmuciła.

  • Słuchaj Mariusz. Wiem, że nie mam szans, ale muszę zaryzykować i to powiedzieć. Ja, przeżyłam wtedy z tobą super chwile. Chyba pierwszy raz tak mocny orgazm. Podobasz mi się jako mężczyzna. Masz super ciało i wiesz jak mnie podniecić. Ja bym chciała cię prosić o jeszcze jedno spotkanie.

Zakrztusiłem się słysząc to. Nie wiedziałem co powiedzieć. Wiadomo, że mi też było dobrze. Ale znowu siedzieć i myśleć w domu o tym.

  • Pomyśle nad tym – powiedziałem.

Tak się rozeszliśmy, mówiąc sobie „pa” na pożganie.
Po tygodniu dostałem SMS-a. Otworzyłem go i przeczytałem jego treść.
” Cześć tu Justyna, usuń ten SMS jak go przeczytasz. Znalazłam twój numer na Facebooku. Jakbyś chciał wpaść to wpadnij dzisiaj. Dzisiaj cię bardziej potrzebuję niż ostatnio ;)”.
Wykasowałem SMS i powiedziałem żonie, że jadę na trening. Nie odpisywałem Justynie, czy będę czy nie. Po treningu wracając autem skręciłem pod blok Justyny. Siedziałem w aucie i patrzałem w jej okna.
Zadawałem sobie pytanie: Co ja tu robię. Zdecydowałem się, że zaryzykuję, że może tylko pogadamy. Wbiegłem znowu po schodach. Zapukałem. Musiałem czekać z jakieś 20 sekund, aż otworzyły się drzwi. Justyna stała zdziwiona, nie wiedziała co powiedzieć. Wszedłem do mieszkania zatrzasnąłem drzwi i przycisnąłem ja do ściany w przedpokoju. Szybko zacząłem rozpinać pasek spodni, opuszczając je do połowy nóg. Justyna stała dalej zszokowana, chyba nie spodziewała się, że dzisiaj faktycznie przyjadę. Pociągnąłem jej dresy na dół i stringi. Szybko je zdjęła i stała z opuszczonymi rękami. Chwyciłem ją za pośladki i podniosłem do góry. Swoje nogi zaplotła wokół moich bioder.

  • Nie wierzyłam, że przyjedziesz – powiedziała.
  • A chcesz tego, czy nie – zapytałem uśmiechając się.
  • Nawet nie pytaj głuptasie, bardzo.

Nasze usta się spotkały, języki dotykały. Wszedłem w nią. Nie była jeszcze wilgotna bo trwało to wszystko od wejścia kilka sekund. Poczułem lekki opór i przyjemne tarcie, ale w środku już była mokra. Dociskałem ją teraz do ściany pchając w nią swojego spragnionego kutasa. Justyna podskakiwała podczas każdego pchnięcia, mając otwarte usta i szeroko oczy, patrzała w sufit. Po 5-6 pchnięciach szczytowałem. Justyna przytuliła się i przestała się ruszać.

  • Uwielbiam te ciepło w sobie jak tam zostajesz – powiedziała.

Staliśmy tak przytuleni. Spytałem się czy ona chce się pobawić. Ale stwierdziła, że to co jej dałem dzisiaj to już najwspanialsza nagroda w jej życiu i że i tak przeżyła lekki orgazm.

Po roku się z nią nie kontaktowałem. Do momentu, aż żona pochwaliła się, że spotkała Justynę jak pcha wózek. Skłamałem, że oczywiście nic nie widziałem bo niby skąd. Spotkałem się z Justyną jeszcze dwa razy. Ciekawość była mocniejsza. Jej córeczka była 100% odzwierciedleniem mamy. Czarne duże oczęta. Nasze spotkanie były tylko już towarzyskie.

Włamywacze – Seks telefon

Był sobotni wieczór. Z mężem jedliśmy właśnie kolację. W telewizji leciał jakiś film. Oglądałam go jednym okiem. Nie lubię takich sobót, lubię gdzieś wyjść, a tu siedzenie w domu. Ale nic, już końcówka dnia. Może jakaś książka, a później do łóżka. Rozpierała mnie energia, miałam ochotę na sex, ale jak widząc minę męża, to wszystkiego mi się odechciewało. Albo to jakoś przetrawię, albo do pracy będą musiały wkroczyć zwinne paluszki 
Wybiła 19. 00. Nagle usłyszeliśmy, że drzwi się otwierają, a do mieszkania wpada trzech mężczyzn, zamaskowanych. Nie zdążyliśmy nawet zareagować, gdy już leżeliśmy na podłodze. Związali nas i zakneblowali, byśmy nie krzyczeli. Posadzili nas na kanapie, a później zaczęli węszyć po całym mieszkaniu. To byli włamywacze, złodzieje. Zaczęli zabierać, co cenniejsze rzeczy i znosić je na dół do auta. Gdy tak biegali po mieszkaniu zauważyłam, że co jakiś czas na nas zerkają, szepczą i dziwnie się uśmiechają. Gdy wynieśli już wszystko, myśleliśmy, że możemy zacząć jakoś się wyswobadzać i uwolnić z tych więzów. Niestety myliliśmy się. Po 5 minutach wrócili, nadal zamaskowani. W żaden sposób nie można by było ich opisać, nawet policji. Jedynie, co mieli różne, to kolory kominiarek. Była czerwona, czarna i brązowa. Tak też później ich nazywałam – Czerwony, Czarny i Brązowy.
Podeszli do nas. Złapali mnie za ręce i podnieśli. Zaczęli się śmiać i jeden z nich powiedział, że teraz się zabawimy. Przeraziłam się, a w męża oczach widziałam strach. Nie wiedzieliśmy, co chcą zrobić, jednak miałam przypuszczenia. Czerwony stanął obok męża i powiedział mu, że teraz sobie popatrzy, jak jego żonka jest rżnięta i jak należy zadowolić kobietę.
Chciałam krzyczeć, lecz nie mogłam. Ściągnęli ze mnie ubranie i zostałam w samej bieliźnie. Mąż chciał się wyrwać, jednak Czerwony go przytrzymał, złapał mocno za głowę i kazał się przyglądać.
Pozostali dwaj, zastanawiali się, co ze mną zrobić. Nagle Czarny kazał mi się nachylić i oprzeć o stół, nie zareagowałam, więc Brązowy mnie zmusił do tego. Czarny zdarł ze mnie majtki, uklęknął i zaczął jeździć językiem po moich wargach. Powiedział, że chce bym była podniecona, bym to poczuła i była zadowolona, a mąż ma to widzieć… widzieć jak reaguję na nich i jak się podniecam tą sytuacją. Z powrotem zaczął lizać i ssać moją łechtaczkę, lizać wargi, przygryzać i wciskać palce, wwiercając je w środek. Mimowolnie się podnieciłam, przestałam się nawet wyrywać, zaczęłam szybciej oddychać, a ciało samo zaczęło reagować na tą sytuację. Czarny był zadowolony z mojej reakcji. Przestał, a ja nagle chciałam więcej. Byłam bardzo podniecona. Nie myślałam nawet, że mąż siedzi obok i to wszystko obserwuje. Kiedy zerknęłam w bok zauważyłam że Czarny i Brązowy stają już bez spodni z wystawionymi kutasami. Już im stały. Czarny był dość dobrze obdarzony. Zaszedł mnie z tyłu, już byłam tak wilgotna, że bez trudu wepchnął mi się w szparkę. Zaczął mnie pieprzyć i to ostro. Brązowy podszedł do mnie z przodu, rozwiązał usta i od razu wsunął do nich swojego kutasa. Nie zdążyłam nawet krzyknąć, a on już mnie posuwał z przodu. Czarny trzymał mnie z tyłu za związane ręce i posuwał dalej, dopychając jak najgłębiej. Moje podniecenie wzrastało, mimowolnie. Posuwali mnie i posuwali, coraz szybciej i mocniej. Nagle brązowy doszedł i spuścił się w moje gardło, przełknęłam. Wycofał się, lecz ja nie maiłam siły krzyczeć. Jęczałam z podniecenia. Czarnemu się chyba to spodobało, zaczął rżnąć mnie jeszcze szybciej. Wygięłam się w pół i zalała mnie fala orgazmu. Gdy zacisnęłam się tym na jego członku, on też momentalnie doszedł. Chwilę się nie ruszał, później wyszedł ze mnie, opadłam na podłogę, zmęczona. Zauważyłam, że Czerwony jest strasznie podniecony, był tylko obserwatorem i też chce mnie dosiąść. Mój mąż o dziwo też się podniecił, widziałam to w jego oczach. Nagle przy mnie znalazła się cała trójka. Unieśli mnie. Czerwony położył się na dywanie. Czarny mnie na niego nasadził. Już jeden chuj we mnie siedział. Pociągnął mnie do siebie, a z tyłu już czułam jak Brązowy wciska mi się w dupę. Czarny się przyglądał, ale nie na długo. Podszedł z przodu i wsunął mi go w usta. Teraz w tróje mnie posuwali. Moje ciało szalało. Najgorsze, że było mi strasznie przyjemnie. Dwa kutasy rozpierały mi dziury z tyłu, ocierały się o siebie przez cienką ściankę, a mnie oblewała fala gorąca. Czarny pieprzył mnie w usta… kurwa… ale on miał wielkiego. Pchał się po samo gardło. Posuwał mnie, a ja mu obciągałam i ssałam. Nagle eksplodował mi w ustach, nie wycofał się, zmusił bym łyknęła jego nasienie. Dopiero jak to zrobiłam wyciągnął go ze mnie. Zaczął przyglądać się rozgrywającej scence, a pozostała dwójka mnie po prostu rżnęła. Szybko i głęboko. Wiedziała, że i tym razem doprowadzą mnie do orgazmu. To było nieuniknione. Zastygłam miedzy nimi. Ścisnęły się moje wewnętrzne mięśnie, doszłam, zaczęłam krzyczeć. A dwaj panowie, jak na zawołanie spuścili mi się w obie dziurki. Wysunęli się i położyli mnie na dywanie. Byłam wykończona, ale i w pewien sposób zadowolona. Nigdy nie przeżyłam takich orgazmów i nie miałam tyle kutasów w sobie.
Panowie zaczęli się nagle ubierać i wyszli. Nie mogłam się ruszyć. Mąż podszedł do mnie, nachylił się i rozwiązał mi ręce. Później ja jemu rozwiązałam i ściągnęłam knebel z ust. Miał kurwiki w oczach. Był strasznie podniecony. Wiedział, że jestem wykończona, jednak mimo tego, rozebrał się, rozchylił mi nogi i po prostu wszedł. Powiedział, że skoro oni mogli mnie tak wykorzystać, a mnie się to podobało, to teraz on mnie zerżnie jak dziwkę. Uniósł mi nogi do góry, oparł na ramionach i pieprzył, brutalnie i ostro. Nie zważał na mnie. Nagle rozchylił mi nogi, szeroko, uniósł mi biodra i posuwał, gwałtowanie i nachalnie. Czułam jak pulsuje we mnie. Dopchnął mnie jeszcze kilka razy i eksplodował we mnie. Padł zmęczony obok na dywanie.
I tak skończyła się moja sobota w domu. Nie byłam do końca niezadowolona.

Z życia prostytutki – Seks telefon w tirze

Prostytutka, kurwa, dziwka…. wiele już określeń słyszałam. Nie brałam nigdy ich do siebie, w końcu jestem panią z agencji i wszystkie te nazw są prawdziwe, nie robią już na mnie wrażenia. Mam wielu klientów, różnych, z różnymi zboczeniami i dziwnymi pragnieniami. Jedni chcą tylko mnie zerżnąć i iść do domu, do żony, kochanki, dziewczyny. Inni zabierają mnie w różne miejsca, by spełnić to, o czym od dawna marzyli. Moja rola była i jest różna. Nie narzekam, choć czasem są dziwne zachcianki klientów i sama muszę przełamywać swoje obawy, by spełnić ich prośby.
Pewnego dnia przyszli do mnie dwaj panowie. Oj mieli już około 70 lat. Byli samotni, ale jeszcze z wielkimi pragnieniami. Jak ich zobaczyłam, nie wiedziałam, co powiedzieć, jak się zachować. Wyglądali całkiem nieźle, trzymali formę. Zastanawiałam się czego mogą ode mnie chcieć. Mówili, że mają problem z erekcją, nie spotykają się z kobietami, ale mają jeszcze swoje potrzeby. Przynieśli swoje zabawki, zawsze ich to rajcowało. Mieli wibratory, kulki analne, zatyczki, pasy, itp.
Troszkę się zdziwiłam, że panowie w tym wieku, tak chcą się zabawić, lecz w końcu to klienci. Najpierw kazali mi się rozebrać, do naga. Zrobiłam to. Chcieli by najpierw wziąć im do ust, by poczuli się tak jak kiedyś. Wzięłam każdemu po kolei, ssałam, lizałam, masowałam ręką. Troszkę im stanęły, ale nie do końca, nie przejęli się tym. Chcieli zabawić się inaczej. Kazali mi się położyć i rozsunąć nogi. Zrobiłam to, zastanawiałam się co oni kombinują. Po chwili zobaczyłam u jednego w ręku wibrator, podszedł i wsunął mi go w cipkę. Wszedł cały, czułam jego wielkość i wibracje. Włączył na maksimum. Czułam jak wszystko we mnie wibruje, zaczął nim poruszać, posuwał mnie. Drugi na to patrzył i się podniecał. Zaczął bawić się swoim kutasem. Nagle podszedł i wsunął mi go do ust. Zaczęłam go ssać i lizać, bawić się językiem i ustami. Stwardniał, lecz nie do końca. drugi dalej posuwał mnie wibratorem. Czułam dreszcze, przyjemne uczucie napływające od wewnątrz. Ten z ust wysunął się, a drugi od kazał mi się położyć na brzuchu i wypiąć tyłek. Zrobiłam to. Wibrator nie przestawał we mnie chodzić. Byłam coraz bardziej podniecona. Nagle poczułam chłodny żel na odbycie i wciskające się po kolei kulki, od najmniejszej po największą. Wsunął mi je wszystkie, a później zaczął wyciągać powoli. Podniecała ich moja reakcja, a ja starałam się jak najlepiej. Sama byłam coraz bardziej podniecona. Bawili się ze mną, a mnie się to podobało. Kulki wsuwały i wysuwały z mojej dupy. Jęczałam i prężyłam się, a wibrator cały czas chodził w mojej cipie. Związali mi z tyłu ręce, kluki wyciągnęli i wsadzili wibrator analny. Jeden dalej wsuwał mi wibrator w cipę, a drugi trzymał za sznurek na związanych rękach i wsuwał wibrator analny w dupę. Było mi coraz goręcej, wszędzie czułam wibracje, czułam ocierające się we mnie o siebie wibratory. Dwie dziury były wykorzystywane, na tyle, na ile się dało. Patrzeli i podniecali się tym widokiem. Czekali na mój finisz. Czułam, że to może być już niedługo. Wiłam się i skręcałam, a oni nie przestawali. Wpychali je we mnie, głęboko, coraz szybciej i mocniej. Zaczęłam pokrzykiwać. Wchodzili i wchodzili ze mnie tymi sztucznymi kutasami. W końcu doszłam, zastygłam w bezruchu. Zatrzymali je we mnie, a one we mnie drgały, wibrowały. Jęczałam i wzdychałam. Chwilę to trwało. Byli z siebie zadowoleni. To właśnie chcieli przeżyć i zobaczyć.
Jednak na tym się nie skończyło. Okazało się, że też podnieca ich bardzo patrzenie i chcieliby widzieć jak pieprzy mnie inny facet. Wzięli ze sobą młodszego ogiera. Wszedł po chwili do pokoju. Bardzo przystojny i dobrze obdarzony. Rozwiązali mnie i odeszli na bok. Przystojniak podszedł i zachciał by najpierw mu postawić kutasa. Kazałam mu się położyć, a ja zsunęłam się na dół. Wzięłam go do ust… był nietuzinkowy, ale przyjemny w dotyku i smaku. Wsunęłam go do ust, zaczęłam masować językiem główkę, lizać i ssać. Wsuwał się i wysuwał z moich ust. W którymś momencie złapał mnie za głowę i dopchnął mono na niego. Poczułam go całego w ustach, trącał mi migdałki. Czułam jak pęcznieje i wypełnia całe moje wnętrze ust. Jęczał i głęboko wzdychał. W końcu wysunął się z moich i kazał klęknąć na łóżku. Zrobiłam to a on zaszedł mnie od tyłu, złapał za biodra i wsunął się w wilgotną już szparę. Pieprzył mnie mocno. Krzyczał ciągle, że mi się to należy, że jestem kurwą i dziwką, a takie trzeba rżnąć i pieprzyć, w końcu do tego jesteśmy, na to się zgadzamy. Czułam, jak we mnie się wbija po same jaja, obija się o mnie. Nawet nie myślałam o dwóch panach, którzy stali obok i się patrzyli. Zaczęli coś krzyczeć: – pieprzą ją, – rżnij do upadłego, – niech dziwka poczuje w sobie prawdziwego kutasa, – kurwę trzeba na ostro, rżnij ją, itp. W pewnym momencie wyszedł ze mnie, ale trzymając mnie mocno za pośladki, mocno je rozchylił. Trochę zabolało. Nie czekając na nic, wsunął kutasa w dupę, aż krzyknęłam, nie byłam na to przygotowana. Nie czekał na pozwolenie, po prostu walił mnie w drugą dziurę, a panowie byli zachwyceni. Podniecała ich cała ta sytuacja. Jeden z nich podszedł i wsunął mi znów wibrator w cipę. Jeden kutas w dupie, a drugi sztuczny, wibrujący w cipie. Uczucie nieziemskie. Znów zaczęłam się wić, jęczeć i wyginać. Mój partner trzymał mnie mocno za biodra i wsuwał do samego końca. Jego jaja obijały się o moje pośladki, a on pieprzył mnie szybko i ostro. Czułam jak pulsuje mi w dupie, jak czuje na sobie delikatne wibracje z mojej cipki. Był bardzo podniecony, ja również. Jęczałam i krzyczałam, a on nie przestawał. Dwie dziury mi pulsowały. W końcu nie dałam rady, wybuchłam. Fala gorąca rozeszła się po moim ciele, krzyczałam z rozkoszy. Zaciskałam się na kutasie w dupie i wibratorze w cipie. Czułam jak on eksploduje. Wbił się maksymalnie i zalał mi dziurę. Byłam spocona i mokra, mój oddech był szybki. Wyszedł ze mnie, położyłam się i powoli uspokajałam, sperma wypływała mi z dupy, a panowie byli zachwyceni. Czas powoli dobiegał końca. Widziałam zadowolenie na twarzy dwóch panów, że przyszli właśnie po to, co otrzymali. Nawet napiwek był niczego sobie…. musiało im się podobać. Cała trójka ubrała się i wyszła, a ja zostałam sama w pokoju. W końcu po chwili mogę mieć kolejnego klienta, trzeba wszystko ogarnąć…

Przygoda w lesie – Seks telefon

Bieganie mnie zawsze odprężało. Starałam codziennie, wcześnie rano biegać po pobliskim lesie. Miałam wtedy czas na różne przemyślenia. Nawet jak rano nie chciało mi się zwlec z łóżka, mobilizowałam się, ubierałam w dres i biegłam. Zawsze pomagało.
Od jakiego czasu nie biegałam po tym lesie sama. Co któryś dzień mijał mnie mężczyzna. Hmm… bardzo przystojny mężczyzna. Kiwnął zawsze głową i biegł dalej. Jeszcze chętniej wybierałam się na poranny jogging. Chciałam go spotkać, spojrzeć mu w oczy i po prostu uśmiechnąć. Byłam zawiedziona, że nie spotykam go codziennie. Po jakiś dwóch miesiącach zaczęliśmy witać się ze sobą i biegliśmy dalej, każde w swoja stronę. Za jakiś czas gdy mijał mnie, przywitał się i stanął. Zatrzymałam się.

  • Część, jestem Krzysiek. Postanowiłem się w końcu z tobą przywitać.
  • Cześć, jestem Julia. Miło cię poznać
  • Tak sobie myślałem. Nie wiem czy się zgodzisz….
  • Tak?
  • Skoro i tak biegamy po tym lesie o tej samej porze, hmm…. to może byśmy biegali razem. Zawsze raźniej i będzie można porozmawiać.
  • Też o tym już myślałam. Chętnie… zawsze milej w towarzystwie.
    Od tamtej pory biegaliśmy razem. Wymieniliśmy się numerami telefonów, aby być w stałym kontakcie. W czasie biegu nie rozmawialiśmy zbyt dużo, by się nie męczyć. Dopiero po treningu zatrzymywaliśmy się na chwilę, żeby odpocząć i podyskutować na różne tematy. Okazało się, że mamy wiele wspólnego. Lubimy te same rzeczy, mamy podobne podejście do różnych spraw. Dzięki temu rozmawiało nam się bardzo swobodnie i bez żadnego skrępowania. Czasem te nasze pogaduszki potrafiły zamienić się w godzinę. Później szybko uciekaliśmy do domów, by przyszykować się na resztę dnia. Były poranki, gdzie biegałam sama. Przyzwyczaiłam się już do Krzyśka. Brakowało mi go wtedy. Dzięki temu, pewnego dnia zabrnęłam w głąb lasu i odnalazłam cudowne miejsce, w którym jeszcze nie byłam i chyba rzadko kto tu przebywał. Płynął tamtędy strumyk, a dookoła była duża zielona polana, którą otaczały gęsto porośnięte drzewa. Piękne miejsce… Stwierdziłam, że muszę pokazać je Krzysiowi. Też na pewno mu się spodoba. Następnego dnia już biegaliśmy razem. Nie był w humorze. Coś go gnębiło, nie naciskałam, a on nie chciał o tym rozmawiać. Więc tylko pobiegaliśmy, zamieniliśmy parę zdań i wróciliśmy do domów. Nigdy nie mówiliśmy o naszym życiu prywatnym, może coś mu się nie układało. Tego dnia wieczorem przysłał mi wiadomość i przeprosił za swój nastrój. Później był kolejny sms i kolejny. Z każdym następnym, wiadomości stawały się coraz bardziej zuchwałe i skierowane w moją stronę. Zaczęliśmy pisać o naszych potrzebach i pragnieniach. Na koniec napisał mi, że bardzo mu się podobam i chciałby móc poznać mnie bliżej, w innych okolicznościach, niż tylko bieganie. Oczywiście się zgodziłam. Bardzo mi się podobał i od początku chciałam, by nasze relacje były bliższe. Za trzy dni znów spotkaliśmy się na biegach. Bardzo się denerwowałam. W końcu wszystko miało ulec zmianie, chcieliśmy czegoś więcej, niż tylko wspólny jogging.
  • Cześć Julia – przywitał się
  • Cześć Krzysiu.
  • No to biegniemy?
  • Tak – uśmiechnęłam się.
    Po wspólnym treningu przystanęliśmy i próbowaliśmy złapać oddech. Dziś biegliśmy w szybszym tempie. Bardzo się zmęczyłam i ledwo oddychałam. Zrobiłam kilka skłonów, a gdy się podniosłam, Krzysiek naprał na mnie swoim ciałem, oparł mnie plecami o drzewo i namiętnie pocałował. Zarzuciłam mu ręce na szyje i przywarłam do niego ustami, tak zachłannie, jakbyśmy mieli już więcej się nie zobaczyć. Uniósł moje nogi wyżej, a ja oplotłam go nimi w pasie. Przycisnął mocniej do drzewa i całował, ręce wsunął pod moją koszulkę, by dostać się do mojego biustu. Ugniatał go, a jego usta powoli przesuwały się niżej po szyi, ramionach, by znaleźć się na piersiach, które wyswobodził ze stanika. Zachlanie brał je w usta, ssał i podgryzał. Nasze ciała były mokre od potu, lecz żadne z nas się tym nie przejmowało. Zaciskając na nim nogi, mocniej przylgnęłam do niego. Pouczyłam jak jego wzwód uciska moje krocze. Byłam tak samo podniecona, jak on. Ręce zanurzyłam w jego włosach, ciało naprężyło się i delikatnie wygięło do tyłu. Krzysiek nie przerywał wędrówki po moim ciele. Ręce trzymał na pośladkach, a usta błądziły po moich piersiach i brzuchu. Nagle przerwał i spojrzał na mnie.
  • Bardzo cię pragnę.
  • Ja ciebie też – odpowiedziałam.
  • Ale nie chcę tego robić tu i teraz. Chcę mieć więcej czasu dla ciebie.
  • Mam pomysł….
  • Tak? Jaki?
  • Umówmy się tu w weekend. Nie na bieganie, tylko na wspólne spędzenie czasu. Weź jakiś koc, a ja zaprowadzę cię w miejsce, które tu odkryłam. Spodoba ci się, zobaczysz.
  • Dobrze, więc sobota. 17.00 ci odpowiada?
  • Jak najbardziej.
  • Dobrze, więc do soboty. A teraz chodźmy.
    Poprawiłam na sobie ubranie, dałam mu buziaka w usta i poszliśmy. Cały dzień myślałam tylko o nim, o naszych pocałunkach, o splątanych razem ciałach i o sobocie, która miała nadejść. Nie mogłam się już doczekać. W tym czasie dostawałam mnóstwo smsów od Krzysia – jak mnie pragnie, jak chciałby ze mną spędzić ten czas i że już nie może doczekać się naszego spotkania.
    Nadszedł oczekiwany dzień. Od samego rana nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Wykąpałam się, ogoliłam, naszykowałam strój na popołudnie. Było bardzo gorąco, dlatego włożyłam spódniczkę, koszulkę, bieliznę i sandałki na nogi. O 17.00 byłam już na miejscu. Krzysztof czekał na mnie. Miał na sobie spodenki, koszulkę i sandałki, a w ręku koc i wino. Podeszłam do niego, dałam buziaka, złapałam za rękę i powiedziałam:
  • Chodź, zaprowadzę cię w miejsce, w którym na pewno jeszcze nie byłeś w tym lesie.
  • Prowadź, dziś jestem cały twój.
  • Zamierzam to wykorzystać – spojrzałam na niego a on uśmiechnął się tylko do mnie i kiwnął głową.
    Trzymając się za ręce zaprowadziłam go w miejsce, które niedawno odkryłam. Gdy tam dotarliśmy, po jego minie widziałam, że bardzo mu się podoba.
  • Tu jest ślicznie, kiedy je znalazłaś?
  • Niedawno. Chciałam ci wcześniej je pokazać, ale nie miałeś humoru, a później jakoś nie było okazji.
  • Cieszę się, że jesteśmy tu dziś razem.
  • Ja również.
    Poszliśmy nad strumień i tam między drzewami rozłożyliśmy sobie koc. Krzyś otworzył wino, rozlał w kieliszki i wzniósł toast.
  • Za nas.
  • Za nas – odpowiedziałam.
    Usiedliśmy i zaczęliśmy rozmawiać. Naszych rąk nie dało się zbyt długo utrzymać przy sobie. Jego zaczęły błądzić po moim ciele. Ściągnął mi sandałki i zaczął masować stopy, później łydki, by sunąć wyżej ku udom. Uniósł mnie delikatnie i posadził sobie na kolanach, przodem do siebie. Jego ręce już uciskały moje pośladki, pod materiałem spódnicy, a jego usta i język wędrowały po moim obojczyku, szyi, by zatrzymać się na spragnionych ustach. W jednej chwili rzuciłam się na niego, całowałam zachłannie i namiętnie, ręce wplatając mu we włosy. Przylgnęłam do niego całym ciałem. Gdy na chwilę oderwaliśmy się od siebie, jego dłonie już ugniatały moje piersi. Szybkim ruchem ściągnął ze mnie koszulkę i zdjął stanik. Siedziałam już przed nim na wpół naga. Nie przerywał pieszczot. Ręce masowały moje plecy, ramiona, piersi i brzuch. Usta i język znaczyły ścieżkę od pępka po piersi, szyję, aż do ust. Byłam strasznie podniecona. Chciałam by skończył już tą zabawę i wziął mnie w tym właśnie momencie. Jednak on miał inne plany. Chciał poznać każdy skrawek mojego ciała, centymetr po centymetrze. Ściągnęłam z niego koszulkę, by móc podziwiać jego tors. Masowałam go i całowałam. Ustami znaczyłam swoje ścieżki na jego ciele. Poczułam, jak moja spódniczka zostaje rozpięta. Uniósł mnie delikatnie i położył na kocu. Byłam teraz cała jego. Leżałam, a on bawił się moimi piersiami, drażnił je, ssał i podgryzał delikatnie. Zsunął mi z bioder spódniczkę, zahaczając po drodze o majtki. Byłam już całkiem naga. Podniecało mnie to jak on na mnie patrzy, jak przygląda się mojemu ciału. Rozchylając mi delikatnie nogi, nachylił się, by zacząć całować usta. Schodząc coraz niżej jego głowa znalazła się między moimi nogami. Tylko delikatnie musnął mnie językiem, a moje ciało od razu zadrżało. Lizał i pieścił mnie ustami. Moja cipka nabrzmiewała z każdym dotykiem, a on nie przerywał. Poczułam jak wsuwa we mnie palec, później drugi, wsuwając i wysuwając je ze mnie. Drżałam i wiłam się pod wpływem tych pieszczot. Oddech stawał się coraz szybszy, jęki coraz głośniejsze. Bawił się ze mną. Chciał by tym doznaniom nie było końca. Gdy nagle przeszła mnie fala gorąca, on przerwał. Uniósł się nade mną, widząc mój wyraz twarzy uśmiechnął się i pocałował.
  • Jeszcze nie teraz Kochanie, dojdziemy razem.
    Wiedziałam, że oczekuje tego samego ode mnie, takich samych pieszczot i doznań. Gdy się uspokoiłam, popchnęłam go delikatnie na koc. Położył się a ja okrakiem usiadłam na nim. Rozpięłam mu spodnie i razem z bokserkami ściągnęłam z niego. Jego członek stał już na baczność. Wzięłam go delikatnie w dłoń i zaczęłam masować. Objęłam go całego, przesuwając po całej długości, w górę i w dół. Krzysztof zamknął oczy, odpływał w otchłań rozkoszy. Nachylając się nad jego sterczącym kutasem, zaczęłam go lizać. Usłyszałam tylko jęk i szybszy oddech. Nie przerywałam, powoli zaczęłam wsuwać go sobie w usta. Najpierw główkę, masowałam ją i ssałam. Później resztę, aż do samego końca. Ustami objęłam go całego. Masując i ssąc go wsuwałam i wysuwałam sobie z ust. Krzyś unosił tylko biodra. Złapał mnie z głowę i sam napierał na moje usta. Napierał tak na mnie do momentu, gdy poczuł, że za chwilę dojdzie. Wysuwając się delikatnie ze mnie, uniósł się, usiadł na kocu, a mnie posadził przodem do siebie. Podniosłam się delikatnie, by mógł się we mnie wsunąć. Napierając, wszedł we mnie cały. Moje biodra powoli zaczęły unosić się i opadać na niego. Trzymał mnie za nie i dociskał. Nasze ruchy się połączyły, współgrały ze sobą. Oddechy i jęki splatały się, a my kochaliśmy się, nie myśląc w ogóle o otaczającej nas rzeczywistości. Czułam jak pulsuje we mnie, a ja zaciskam się na nim. Ciała drżały, ruchy przyspieszyły jeszcze bardziej, gdy nagle poczułam drżenie, falę ciepła przeszywającą całe moje ciało. Zacisnęłam ręce na jego ramionach. Jego dłonie ściskały moje pośladki, zaciskając mnie jak najmocniej na jego kutasie. Nagle od środka zalało mnie ciepło, co spotęgowało moje doznania. Nie mogąc oddychać, zastygłam w bezruchu. Otworzywszy oczy, ujrzałam wzrok Krzysia. Był wbity we mnie, uśmiechał się i przytulał do siebie. Nachyliłam się, a on pocałował mnie najgoręcej jak potrafił. Gdy nasze ciała uspokoiły się, położyliśmy się na kocu. Przytulając się, korzystaliśmy z czasu spędzanego razem.
    Spotykaliśmy się później jeszcze nie raz. Seks był coraz bardziej namiętny, czasem dość ostry. Podobało mi się to. Nieraz wystarczyły nam szybkie numerki pod drzewem, po zakończonym biegu. Szczerze… uwielbiałam je. Było to spontaniczne, gwałtowne i bardzo podniecające. Jednak coś zaczęło się psuć. Krzysztof coraz rzadziej pojawiał się na treningu, coraz mniej dostawałam od niego wiadomości. Nie odbierał ode mnie telefonów, nie dzwonił. Czasem dostałam jakiegoś nieznaczącego smsa. Nie wiedziałam co o tym myśleć.
    Wszystko wyjaśniło się, gdy pewnego dnia spacerowałam sobie ulicami miasta i nagle z jednego sklepu wyszedł Krzysztof, ku mojemu zaskoczeniu, ze swoją żoną i dzieckiem. Zamurowało mnie, a po jego oczach widział żal, strach i prośbę o wybaczenie. Teraz do mnie dotarło, dlaczego czasem miał takie nastroje, dlaczego mnie odsuwał i dlaczego teraz nie mamy ze sobą kontaktu. Dostałam wieczorem wiadomość z przeprosinami i wyjaśnieniem całej sytuacji, tego co było między nami. Pisał, że dla niego znaczyło to bardzo wiele, że nadal o mnie myśli, jednak nie może zostawić rodziny, a żona zaczęła już coś podejrzewać.

Kochana Ciocia – Seks telefon

Moja opowieść zaczyna się gdy byłem jeszcze małym chłopcem, wtedy to po raz pierwszy zobaczyłem moją ciocię. Pamiętam było to u babci nie wiedziałem nawet o tym, że młodszy brat mojej mamy po raz pierwszy przedstawi nam ją. Gdy weszła do pokoju od razu utkwił mi widok jej piersi była lekko pulchna miała na sobie białą bluzkę z dużym dekoltem i wtedy to po raz pierwszy ujrzałem wspaniały rowek między jej piersiami lecz, ze względu na mój wiek nie pociągało mnie nic w tym wszystkim.

Dowiedzieliśmy się iż pochodzi z jakieś małej wioski moi rodzice wywnioskowali, że ponad wszystko chce stamtąd uciec do miasta. Po jakimś czasie od rodziców dowiedziałem się, że idziemy do nich na wesele, ale jak to małe dziecko o niczym nie myślałem w tym czasie wujek był już po trzydziestce, a ona była o pięć lat starsza od niego.
Lata leciały chodziłem z mamą do nich w odwiedziny, tak minął czas do wieku kiedy zacząłem interesować się kobietami i coraz bardziej byłem zainteresowany wspaniałymi piersiami cioci, ciągle ukradkiem obserwowałem jak one wspaniale się poruszają w myślach ciągle wyobrażałem sobie jak wyglądają bez stanika jakie mają sutki?

Kiedyś miałem wtedy chyba trzynaście lat, wujek zachorował i trafił do szpitala, mama powiedziała iż nie ma czasu jechać tam na odwiedziny i poprosiła bym najpierw pojechał do cioci i razem z nią pojechał odwiedzić wujka w szpitalu.
Był to upalny dzień pojechałem wcześniej by się nie spóźnić, stanąłem przed drzwiami zadzwoniłem ciocia otworzyła mi, powiedziała:

  • Nie jestem jeszcze gotowa i bym wszedł i trochę poczekał.
    Była ubrana w jakąś trykotkę i koronkowy stanik który wspaniale uwydatniał jej biust mnie mały od razu stanął na baczność i musiałem uważać by nie było widać tego z moich spodni, musiałem puść do łazienki i walnąć sobie małego by nie stał ciągle na baczność. Ciocia kończyła przygotowywać obiad do wujka ja oglądałem coś w TV gadaliśmy o byle czym poszedłem do kuchni zapytać się czy w czymś nie pomóc, ale ciocia już skończyła gotować i powiedziała
  • Tylko włożę obiad do termosu i będziemy mogli jechać.

Nawet nie przyszło mi wtedy na myśl, że coś się stanie dalej stałem w kuchni ciocia sięgając na górną półkę po termos nagle straciła równowagę ja w pierwszym odruchu podskoczyłem do niej z tyłu i chwyciłem ją w ostatniej chwili, ale było to tak nie wiem czy wspaniale czy beznadziejnie iż jakoś tak bez namysłu, gdy ciocia traciła równowagę miała ręce podniesione do góry, a ja chwyciłem ją pod ramiona lecz tak daleko poleciały mi ręce, że zamiast pod ramiona chwyciłem ją za piersi odruchowo jakoś zacisnąłem dłonie. Jakie one były wspaniałe duże miękkie coś wspaniałego. Podciągnąłem ją by mogła stać na własnych nogach ona lekko się uśmiechnęła i powiedziała:

  • Widzisz jaki zemnie niezdara przez to wszystko już nawet nie wiem co robię, ale dobrze iż ty tu jesteś, bo mogło dość do nieszczęścia co ja bym zrobiła jakby mi się coś stało.
    Ja tylko się uśmiechnąłem i zbyłem słowami:
  • Ciociu przecież nic takiego się nie stało to był odruch z mojej strony byś się nie przewróciła.
    Lecz w myślach dziękowałem szczęściu, że mogłem chociaż przez moment dotknąć tych wspaniałych piersi. Jakie były wielkie, że nawet moje ręce nie zajmowały jednej trzeciej jej wielkości. Pojechaliśmy do szpitala tam trochę nudów, potem ciocia zaprosiła mnie do domu na herbatę.

Gdy wróciliśmy do domu powiedziała bym usiadł w salonie ona weźmie szybki prysznic, bo jest cała przepocona gdy poszła do łazienki ja tylko myślałem jakby było wspaniale, gdyby mnie zawołała do łazienki bym mógł ją zobaczyć nago. Gdy wyszła z łazienki jakie było moje zdziwienie. Teraz wyglądała bosko miała bluzeczkę na guziczki i była bez stanika znowu mój mały stanął na baczność ona poszła do kuchni zrobić mrożoną herbatę, a ja do łazienki by znowu się ulżyć w środku szybko zamknąłem drzwi wyjąłem małego i już zacząłem walić, gdy zauważyłem kosz z brudną bielizną po otwarciu na samej górze zobaczyłem stanik, który ciocia właśnie rozebrała zacząłem go dotykać i myśleć jakie przed chwilą podtrzymywał cudne piersi i szybko się spuściłem. Wróciłem do salonu na stole stała już herbata ona siedziała na tapczanie ja usiadłem naprzeciw w fotelu trochę pogadaliśmy o niczym potem jakoś ciocia wtrąciła:

  • Wiesz widzę, że zaczynasz być już mężczyzną.
  • No ciociu sam nie wiem.
  • Mnie nie musisz nic mówić przecież sama widzę jak zaczynasz się zmieniać z dzieciaka w mężczyznę poza tym chyba zaczynasz oglądać się za dziewczętami, a może za kobietami.
  • Ciociu to trochę krępujące mówić o takich rzeczach
  • Przede mną nie musisz się wstydzić na pewno szukasz już jakieś koleżanki by zobaczyć co skrywa pod bluzeczką
    Zrobiłem się chyba czerwony jak burak ze wstydu i nic nie odpowiedziałem.
  • Chyba szukasz już okazji by coś zobaczyć…
  • Ciociu to tak wstydliwy temat zresztą sama wiesz w internecie jest wszystko no tak to prawda, ale powiem ci w tajemnicy, że zauważyłam jak na mnie patrzysz, czy podoba ci się moje ciało?
  • Ciociu powiem, że jak dla mnie to masz boskie ciało… liczę jednak, że nie powiesz o tym mamie
  • Przecież to zrozumiałe z mojej strony nikt o tej rozmowie się nie dowie i liczę, że ty też zachowasz w tajemnicy naszą rozmowę.
  • Ależ ciociu u mnie jak kamień w wodę nikt nie dowie się co tutaj mówimy.
  • Sama nie wiem, ale za to że dzisiaj się nie wywróciłam to powinieneś dostać jakąś nagrodę
  • Ciociu przecież nic takiego się nie stało…
  • Ok, ale przysięgnij, że nikt się nie dowie, co tutaj dzisiaj było
  • To zrozumiałe
    Ciocia sięgnęła do górnego guziczka i rozpięła go. Mnie aż zatkało.
  • Pytam się jeszcze raz czy na pewno nikt się nie dowie co tutaj zaszło?
  • Ciociu jak ty nikomu nic nie powiesz, to ja tym bardziej
  • Czy widziałeś już kobiece piersi – zapytała
  • Ciociu, a kto by mi chciał pokazać takiemu smarkaczowi jak ja
  • Więc niech to będzie nagroda dla ciebie ode mnie
  • Czy domyślasz się o jakiej nagrodzie myślałam?

Ja oniemiałem z wrażenia ciocia powoli zaczęła rozpinać bluzkę.

  • Podejdź tutaj możesz je odsłonić by dobrze się przyjrzeć
    Sam nie wiedziałem, co mam robić. Podszedłem, kutas stał mi, że myślałem iż wyjdzie mi ze spodni. Delikatnie odchyliłem bluzeczkę, jakie one były wspaniałe.
  • Ciociu, czy mogę odsłonić je całe?
  • Tak nawet możesz je dotknąć
    Po odsłonięciu oniemiałem z widoku. Były wspaniałe. Jakie miały duże sutki, gdy dotknąłem ich od razu sutki stanęły. Trochę popieściłem obydwie piersi, ciocia zaczęła szybciej oddychać i po chwili powiedziała:
  • No to pierwsze cycki masz już zaliczone i zaczęła się z powrotem zapinać
    Nie wiedziałem, co powiedzieć. Usiadłem z powrotem w fotelu.
  • Bardzo dziękuję ciociu, że chciałaś to dla mnie zrobić
  • Ok nie ma sprawy tylko pamiętaj nikomu ani słowa, bo zrobiłam to tylko dla ciebie i poza tym nic więcej.

Znajoma mojej mamy – sex telefon

To miał być dzień jak każdy inny, wstać, zjeść coś, wykąpać się, zapalić trawę i się zrelaksować. Tak też było tylko matka poprosiła mnie o zaniesienie jakichś kosmetyków sąsiadce z bloku bo ona śpieszy się do pracy i nie zdąży.
Powiedziałem matce, że nie ma problemu tylko się ogarnę i zaraz pójdę.
Sąsiadka, dobra koleżanka mojej matki to szczupła i atrakcyjna kobieta. Na imię ma Kasia, jak dobrze pamiętam ma 36 lat. Rozwódka, mieszka sama, na osiedle wprowadziła się jakieś dwa lata temu.
Można powiedzieć, że to była też moja koleżanka pomimo różnicy wieku świetnie mi się z nią rozmawiało, o dziwo mieliśmy parę wspólnych tematów.
Popołudniu wziąłem kosmetyki i poszedłem do Kasi.
Drzwi na klatkę schodową były otwarte więc nie dzwoniłem domofonem tylko od razu do drzwi. Otworzyła drzwi z uśmiechem na twarzy. Dałem jej kosmetyki które zamówiła u mojej matki i już miałem iść kiedy Kasia spytała się czy mam plan na popołudnie. Odparłem, że nie, a Kasia zaproponowała mi żebym posiedział u niej to się napijemy czegoś i porozmawiamy.
Stwierdziłem, że nie mam nic lepszego do roboty więc chętnie skorzystam z propozycji.
Kasia poprosiła mnie, żebym chwile zaczekał tylko weźmie prysznic i zaraz do mnie przyjdzie. Powiedziała, żebym czuł się jak u siebie więc nalałem sobie szklankę wody, usiadłem na kanapie w salonie i włączyłem telewizor.
Minęło jakieś 10 – 15 minut i Kasia wyszła z łazienki. Gdy ją zobaczyłem o mało nie spadłem z kanapy. Miała na sobie jedynie ręcznik owinięty dookoła.
Jej jeszcze wilgotne i opalona ciało mocno działało na moją wyobraźnie. Wzięła bieliznę z szafy i poszła ubrać się do łazienki. Gdy skończyła spytała czy napije się wina, z reguły nie piję wina bo mi nie smakuje ale tym razem oszołomiony jej urodą przytaknąłem.
W końcu przyszła do pokoju, usiadła na przeciwko mnie w fotelu ubrana w białą letnią sukienkę do połowy ud.
Otwarłem butelkę, nalałem wina do kieliszków i rozmawialiśmy dobre dwie godziny. Wino o dziwo mi posmakowało i butelka szybko zrobiła się pusta.
Kasia szybko poszła po drugą butelkę. Czułem już lekkie szumienie w głowie bo często nie pije alkoholu, bardziej jestem zwolennikiem innego typu używek. Po Kasi też było widać lekkie upojenie, poznałem po lekkich rumieńcach na twarzy.
Zauważyłem, że podczas rozmowy ona wodzi wzrokiem w dół po moim krocz, tak samo moją uwagę przykuło ciało Kasi. Kiedy przekładała nogę na nogę mój wzrok automatycznie zjeżdżał w dół.
Nagle usiadła obok mnie i zaczęła mówić coś w stylu widzę, że Ci się podobam, podobnie jak Ty mi.
Moja wyobraźnia uruchomiła się i miałem już przeczucie, że teraz będzie najciekawsza część spotkania.
Widziała po mnie, że mam na nią ochotę. Przysunęła się bliżej, zaczęła masować moją klatę i w tym momencie od razu mój kolega się obudził. Zjechała ręką w dół i zaczęła masować go przez spodnie, a potem zabrała się za rozporek. Chwilę się jeszcze nim pobawiła, a potem prawie cały znalazł się w jej ustach. To było bardzo przyjemne gdy tak kręciła języczkiem. Po paru minutach stwierdziłem, że teraz moja kolej i zacząłem ją rozbierać, najpierw sukieneczka, potem staniczek i majteczki, robiłem to szybko bo bardzo się na nią napaliłem. Rzuciłem ją na kanapę, rozłożyłem jej nogi. Miała taką ładną bułeczkę, bez chwili zastanowienia zacząłem drażnić jej łechtaczkę językiem. Musiało jej się podobać bo szybko zaczęła jęczeć. Przerwałem bo powiedziała, że mam jak najszybciej w nią wejść. Szybko się rozebrałem i…

Pierwszy raz seks telefon z sąsiadką

Historia, którą tutaj opiszę, działa się jakieś 7 lat temu. Byłem wtedy młodym, niedoświadczonym osiemnastolatkiem. Nigdy wcześniej nie myślałem na tematy związane z seksem, więc nie ciągnęło mnie do tego.

Pewnego dnia, moja sąsiadka zaprosiła mnie, abym jej pomógł coś dźwignąć, no to niczego nie podejrzewając się zgodziłem. Była to kobieta po czterdziestce, była typową mamuśką. Miała wielkie, naturalne piersi, ładny średniej wielkości tyłeczek i była bardzo ładna. Wchodzę do jej domu, patrzę, pusto, nie ma nikogo. Zaprowadziła mnie do pokoju, żebym jej pomógł. Byłem wtedy w podkoszulku, dźwigałem szafkę, która była bardzo ciężka. Przeniosłem ją w inne miejsce, moje mięśnie bardzo się napięły, a sąsiadka nie mogła oderwać od nich wzroku. Gdy skończyłem, zaproponowała mi drinka. Wypiliśmy po jednym i Ona zrobiła drugiego. Zaczęła się do mnie zbliżać, jakby po tym alkoholu się ośmieliła. Poczułem jej dłoń na brzuszku. Popatrzyłem jej w oczy i zobaczyłem tylko jak jej usta zbliżają się do moich. Zapytałem jej:

  • Co pani robi? – Na co Ona odpowiedziała pytaniem:
  • Nie masz na mnie ochoty?
    Wtedy pomyślałem, że to może być szansa na stracenie dziewictwa oraz wspaniałą zabawę. Odpowiedziałem jej:
  • Mam, ale jestem prawiczkiem i jestem zielony w tych tematach. Chyba, że mnie Pani nauczy tego i owego? – Wtedy powiedziała:
  • Danka jestem.
    Zbliżyła wtedy swoje usta do moich i poczułem jej języczek w buzi. Ona położyła mi ręce na szyi, a później już dotykała mnie po całym ciele. Mój penis nabrzmiał i stał się bardzo twardy, a z jego końca poczułem jak coś wypływało. Danka wzięła mnie za rękę i poszliśmy na górę do łazienki. Zaczęła mnie rozbierać i całować każde odkryte miejsce, było to bardzo przyjemne. Ściągnęła mi podkoszulek, całowała po klacie. Zaraz dobrała mi się do spodni, wyciągnęła mojego penisa i wzięła go do rączki. Ruszała nim do góry i na dół, a mi było coraz przyjemniej, nie miałem się o co oprzeć, szukałem, czegoś w czym miałbym oparcie. Po chwili wzięła go do buzi i zaczęła ssać. Czułem jej języczek na nim, był boski. Zacząłem jęczeć z rozkoszy, Ona nie przestawała. Wzięła go znowu do rączki i ssała mi jajeczka, następnie znowu wzięła go do buzi, gdzie wytrysnął bardzo obficie. Ona wstała i powiedziała, żebym ją rozebrał i nie bał się dotykać. Zacząłem od góry, ściągam jej bluzkę, pod którą miała już tylko stanik, całuję ją po ramionach i po dekolcie. Zniżyłem się i ściągnąłem jej spodnie, całując przy tym jej obie, cudowne nóżki. Wstałem, dotknąłem ją za pośladki i zacząłem się z nią całować. Rozpiąłem stanik i powoli go ściągam. Gdy zobaczyłem jej piersi, mój penis wytrysnął, Danka tylko wybuchła śmiechem. Zbliżyłem moje usta do jej piersi i zacząłem całować i ssać jej sutki. Ściskałem jej piersi i lizałem jak szalony. Zjechałem niżej i ściągnąłem jej majteczki, zobaczyłem jej cipke. Zacząłem jej dotykać, wsunąłem jej paluszki do środka. Następnie zacząłem jej lizać cipkę, dotykałem łechtaczki językiem, Danka już piszczała z rozkoszy. Kazała mi wstać i weszliśmy pod prysznic. Puściła wodę a my puściliśmy wodzę naszej wyobraźni. Ona stanęła pod ścianką i mówi:
  • Bierz mnie! Ale delikatnie, przed wytryskiem wyciągnij, bo nie chcemy ciąży, dojdziesz w mojej buzi.
    Uśmiechnąłem się tylko. Wsunąłem jej penisa powoli i zacząłem posuwać, najpierw delikatnie, a później coraz mocniej i głębiej. Dotykałem ją po udach i pośladkach, zaczęła jęczeć z rozkoszy. Cały czas mój język był u niej w buzi, spodobało mi się to. Już było coraz bliżej do wytrysku, dochodziłem powoli, powiedziałem jej, a Ona kazała mi go wyciągnąć i zniżyła się do niego, zaczęła go ssać i ssać. Prawie odleciałem. Wytarliśmy swoje ciała i poszliśmy do sypialni. Gdy weszliśmy na łóżko wypięła mi swój piękny tyłeczek i chciała, żebym ją przeleciał do tyłu. To zaszedłem ją od tyłu i posuwałem trzymając za piersi, było cudownie. Znowu dochodziłem, wyciągnąłem, a Ona się odwróciła i kazała się spuścić na piersi. Wziąłem go do rączki i zacząłem nim ruszać, po chwili sperma poleciała bardzo obficie. Danka dała mi znak, że kończymy zabawę, to się ubrałem, Ona zarzuciła na siebie tylko szlafroczek, i szliśmy do wyjścia. Przy drzwiach jeszcze się zaczęliśmy całować. Ona powiedziała, że chce jeszcze raz, na pożegnanie, to tylko wyciągnąłem penisa, zrzuciła szlafrok i położyła się na podłodze, ja się na niej położyłem i jej wsunąłem go bardzo głęboko. Ona oplotła mnie nogami, rączki położyła mi na plecki i posuwałem, zbliżyłem usta do jej piersi i zacząłem całować i ssać. Lizałem jej sutki i i jechałem języczkiem aż do ust. Całowałem ją po szyi i powoli zbliżałem się do ust. Wsunąłem jej języczek do buzi bardzo głęboko, posuwając ją przy tym bardzo mocno. Danka krzyczała:
  • Dochodzę!! Dochodzę!! – a ja czułem, że jeszcze chwilka i też dojdę, wyciągnąłem go, Ona zbliżyła usta do mojego penisa i ssała go jak za pierwszym razem, a ja skończyłem jej to robić paluszkami. To był mój pierwszy niezapomniany raz z piękną i dojrzałą kobietą.

Igraszki w szpitalu – sex telefon

Miałem wtedy 16 lat, była zima, a ja oczywiście chodziłem bez szalika, czapki i z rozpiętą kurtką. Skończyło się to dla mnie zapaleniem płuc I wizytą u lekarza.
W szpitalu doktor powiedziała że konieczne jest bym został na oddziale.
Głównie dlatego gdyż miałem wysoką gorączkę a w domu trudno ją zbić.
Mimo choroby byłem w dobrym nastroju ponieważ mogłem odpocząć trochę od szkoły.
Zostałem położony w pustej sali z telewizorem co mnie bardzo ucieszyło. Obok mnie wszystkie sale były wolne dopiero 3 pokoje obok leżał pacjent. Cieszyło mnie to, ponieważ dzięki temu nie byłem zmuszony wysłuchiwać chrechania i smarkania chorych lecz z drugiej strony czułem się lekko samotny. W szpitalu rodzina odwiedzała mnie tylko po południu także prawie całe dnie spędzałem sam oczywiście pomijając obecność lekarzy i pielęgniarek. A jeśli już o nich mowa to było tam kilka ładnych sióstr.
Szczególnie jedna (Kasia – wiem bo miała napisane na plakietce), która miała zmianę od 17 do 12 w nocy. Wspomniałem o niej ponieważ miałem z nią szczególne relacje 😀
Ale może zacznijmy od początku.
Miałem codziennie 3 obchody o 11, 15 i 20. Podczas obchodu o 20 lekarzowi towarzyszyła właśnie owa pielęgniarka Kasia. Była to lekko puszysta brunetka gdzieś po 30estce. Miała bardzo duże piersi oraz piękną pupę. Była ubrana w fartuch, krótką spódnicę (którą nosiła mimo że na dworze było – 15 stopni) oraz ładny sweterek.
Na jej palcu nie było obrączki więc chyba była wolna. Nie ukrywam że bardzo podniecał mnie jej widok.
Podczas obchodu Kasia dziwnie mnie obserwowała lecz sprawiała miłe wrażenie ponieważ czule się do mnie uśmiechała oraz zagadywała.
Nawet mówiła do mnie po imieniu.
3 dnia pobytu w szpitalu nie mogłem zasnąć, a dodatkowo w TV leciał fajny pornos.
Postanowiłem się więc zabawić, a więc zwalić sobie konia. Pech chciał że akurat na sale weszła Kasia. Najszybciej jak mogłem schowałem penisa w pidżamę, przykryłem się kołdrą i przełączyłem kanał. Mimo wszystko byłem za wolny i pielęgniarka domyśliła się co robiłem. Lekko się zarumieniła i zapytała.

  • Co, nie możesz zasnąć.
  • Yyyy no trochę niezbyt. Odpowiedziałem zawstydzony.
  • Spróbuj zasnąć. Odpowiedziała i poszła.
    Nazajutrz wieczorem znowu przyszła pora na obchód podczas którego dostawałem zastrzyki.
    Lecz tym razem do pokoju weszła tylko Kasia, a doktora nie było.
  • Doktora coś zatrzymało także tylko ja dziś zajmuję się obchodem. Powiedziała żartobliwym tonem.
    Ja tylko nieśmiało się uśmiechnąłem cały czas zawstydzony tym co stało się wczoraj.
  • No dobrze pora na zastrzyk, tym razem w pupę ponieważ w rękę coś na ciebie nie działają.
  • Yyyy no dobrze. Mówiąc to myślałem, że tylko lekko zsunę bokserki.
  • Wstań.
    Ja zrobiłem co kazała a ona lekko zsunęła mi bokserki.
  • Hmmm nie ma żadnej żyły. Mówiąc to zsunęła mi całe bokserki niby w poszukiwaniu żyły tak, że od pasa w dół byłem zupełnie goły.
    Niesamowicie się zawstydziłem i byłem lekko zaszokowany.
    Pomyślałem też, że przecież na pupie nigdy nie widać żył i to wszystko to ściema.
    Tak czy siak stałem przednią goły z penisem na wierzchu.
  • Trzeba będzie zrobić zastrzyk w udo, odkręć się do mnie przodem.
    Podciągnąłem więc bokserki i odkręciłem się.
  • Ale opuść te majtki bo jak ja Ci zrobię zastrzyk.
  • I nie wstydź się już nie takie rzeczy widziałam w końcu jestem pielęgniarką.
  • Nieee ja się nie wstydzę.
    Nie wiedząc co robić odkręciłem się i opuściłem gatki. W końcu obnażałem się przed piękną kobietą. Ona lekko zarumieniona złapała za penisa i jaja i lekko je odsunęła by zrobić miejsce dla strzykawki.
  • No możesz już się ubrać. Powiedziała i wyszła.
    Jej ręka była bardzo zimna co co pobudziło mego penisa.
    Mimo wstydu była to bardzo przyjemna chwila. Poza tym czułem, że pielęgniarce zależało na tym by zobaczyć moją pałe.
    Następnego dnia postanowiłem zwalić sobie konia przed obchodem ponieważ bałem się że po wczorajszym może mi ustać pała gdy tylko zobaczę kasie.
    Prawie już skończyłem gdy nagle drzwi się uchyliły, a do sali weszła Kasia.
    Ja schowałem pałe, a ona powiedziała wzmiankę, że doktorowi coś wypadło.
  • No to co pora na zastrzyk.
    Bałem się, że znowu zechce bym zdjął bieliznę i niestety tak się stało.
  • A nie można w rękę ?
  • No nie wstydź się już i ściągaj majtki.
    Ja przerażony że zobaczy ona moją stojącą pałe niechętnie zdjąłem bieliznę.
    Było zimno oraz ciemno na dworze w szpitalu panowała cisza a ja stałem przed pielęgniarką ze stojącym penisem.
  • Nie wstydź się rozumiem że masz swoje potrzeby. Mówiąc to to uśmiechnęła się.
    Ja milczałem. Ona złapała mnie za fiuta jakby chciała mi zwalić i lekko go odsunęła tak aby mogła zrobić zastrzyk.
    Po wszystkim powiedziała.
  • Widzę, że nie skończyłeś swojej zabawy ?
  • Jeśli chcesz to mogę ci pomóc. Mówiąc to kucała i lekko waliła mi konia.
  • Yyyy no dobrze. Czułem się dziwnie ale myśl że zaraz mi obciągnie bardzo mnie podnieciła i chciałem zaryzykować.
  • Po 1 mów mi Kasiu a po 2 obiecaj że nikomu o tym nie powiesz.
  • Obiecuje.
    Nagle ona popchnęła mnie na łóżko i seksownie na mnie usiadła. Miała piękne nogi.
    Nie dowierzałem co się dzieje, właśnie pielęgniarka waliła mi konia a ja zwijałem się z rozkoszy.
    Powoli masturbując mnie zaczęła pluć na kutasa co ułatwiało walenia.
    Wreszcie wsunęła go do ust i zaczęła ssać. Było cudownie lecz długo to nie potrwało gdyż szybko się spuściłem.
    Ona wszystko wyssała i zapytała jak było.
    Odpowiedziałem że była niesamowita.
  • No to teraz pora się odwdzięczyć co ?
  • Bardzo chętnie ale co jeżeli ktoś zauważy ?
  • Tym się nie przejmuj.
    Kasia powoli się rozbierała. Myślałem że zdejmie tylko spódnice tymczasem ona rozebrała się do naga tak że mogłem oglądać jej piękne piersi oraz lekko zarosniętą cipkę. Zaczęliśmy się całować na łóżku lecz na chwilkę przerwałem.
  • Ale czy ja cię nie zarażę ?
  • Spokojnie jestem już uodporniona.
    Słysząc to zabrałem się za masaż jej pięknych piersi. Ugniatałem je mi całowałem.
    Wreszcie zacząłem je mocno ssać i gryźć jej suty.
    To było cudowne doznanie. Lecz potem zszedłem niżej, całowałem jej brzuch po czym przeszedłem do cipki.
    Lizałem ją i masowałem łechtaczkę.
    Kaśka darła się wniebogłosy co bardzo mnie ucieszyło bo wiedziałem, że jej dobrze.
    Z drugiej strony bałem się, że ktoś usłyszy.
    Potem robiłem jej palcówkę lecz postanowiłem także wsadzić palce w jej kakaowe oko.
    Nagle jej cipka zacisnęła się na moich palcach. Spiłem wszystkie soki które z niej wypłynęły i położyłem się obok niej.
    Całowaliśmy się i leżeliśmy pod kołdrą ponieważ był zimno.
    Ja cały czas masowałem jej piersi a ona drażniła mojego penisa.
  • Chcesz we mnie wejść ? Szepnęła mi do ucha.
  • Dobrze.
    Cały czas okryci szukaliśmy swoich narządów bym mógł w nią wejść.
    Dodatkowo było ciemno.
    Lecz po chwili poczułem wilgoć i cudowne ciepło.
    Kasie jęknęła głośno i oplotła mnie nogami.
    Zacząłem ją na początku spokojnie ruchać w tak zwanej pozycji na misjonarza.
    Potem coraz szybciej i szybciej aż wreszcie Kasia doszła.
    Jęknęła z zachwytu, a ja poczułem dreszcze jej ciała.
    Ja jeszcze byłem skory do zabawy więc postanowiłem wejść jeszcze w jej kakaowe oczko.
    Usiadła więc na mnie i zaczęła mnie ujeżdżać.
    Wreszcie spuściłem się w jej odbycie.
    Potem jeszcze trochę tak leżeliśmy, a w następnych dniach zaliczyliśmy jeszcze parę „obchodów „

Trójkąt z żoną – Seks telefon

Od jakiegoś czasu chodziła mi myśl po głowie żeby zaspokoić moją piękną żonę razem z innym mężczyzną. Ola na 25 lat ma 170 cm wzrostu, długie blond włosy, piwne oczy, duże piersi ( 70 F), okrąglutki tyłeczek jest po prostu idealna! Ja mam na imię Łukasz lat 26, 180 cm wzrostu zielone oczy, jestem dobrze zbudowany( biegam i chodzę na siłownie) oraz mam 17 cm dość grubego kutasa. Kiedyś poruszyłem z nią kwestię trójkąta ale nie była do tego przekonana. Pewnego dnia wróciłem do domu wcześniej niż zazwyczaj. Otworzyłem drzwi wejściowe i słyszałem delikatne jęki wydobywające się z sypialni. Wiedziałem, że Ola jest już w domu. Uchyliłem lekko drzwi i zauważyłem moja nagą żonę, która wkładała sobie wibrator w cipkę i dwa palce w czekoladowe oczko. Na łóżku leżał laptop z włączonym filmem porno jak dwóch kolesi bzyka kobietę w dwie dziurki na raz. Miała założone słuchawki na uszy więc mnie nie słyszała. Gdy na nią patrzyłem byłem bardzo podniecony i oczywiście mój mały przyjaciel zaraz stanął. W tym czasie moja piękność zaczęła coraz głośniej jęczeć a po chwili doszła. Cudownie wiła się jak piskosz na łóżku… Gdy tylko otworzyła oczy zauważyła jak się na nią patrzę a mój mały przyjaciel wystaje mi ze spodni. Była bardzo zszokowana, że tu jestem i przyłapałem ja w takiej sytuacji. Na początku była bardzo zmieszana jednak ja podszedłem do niej dałem jej buziaka na przywitanie jak zawsze gdy wracam do domu. Powiedziała, że w pracy zaczęła myśleć o mojej propozycji z drugim mężczyzną i wyobrażała sobie jak to jest mieć dwa twarde kutasy w sobie na raz w obu dziurkach. Gdy wróciła do domu włączyła sobie pornola i wyobrażała sobie jak ja razem z innym kolesiem wchodzimy w nią. Tak się nakręciła, że wyjęła z szafki swój różowy wibrator i zaczęła pieścić muszelkę i kakaowe oczko. Po czasie włożyła sobie dwa palce w dupkę i sztucznego przyjaciela w mokrą cipkę. Miała tak silne doznania, że nie musiała długo czekać na orgazm. I wtedy zauważyła mnie ze sterczącym namiotem… Moja piękność powiedziała, że skoro mi już stoi to może to wykorzystamy, oczywiście nie mogłem odmówić. Ola wypięła się na pieska i powiedziała żebym wszedł w jej kakaowe oczko a w tym czasie włożyła sobie wibrator w cipkę. Nasza zabawa nie trwała za długo z uwagi na silne podniecenie nas obojga i po krótkiej chwili spuściłem się do środka. Moja ukochana doszła zaraz po mnie.
Później przy kawie zaczęliśmy rozmawiać na temat tego trójkąta. weszliśmy na jeden z portali i szukaliśmy odpowiedniego kandydata. W rezultacie znaleźliśmy odpowiedniego kolesia miał na imię Paweł miał 26 lat ciemne włosy dobrze zbudowany i miała 20 centymetrowego grubego kutasa. Umówiliśmy się najpierw na luźne spotkanie przy piwie, żeby się lepiej poznać i zaakceptować. To było nasze pierwsze takie spotkanie i oboje z żoną czuliśmy się nieco skrępowani. Jednak po pierwszym piwie ciśnienie zeszło i rozmawialiśmy ze sobą jak ze starym dobrym znajomym. Paweł okazał się bardzo inteligentny, towarzyski, rozmowny i miał bardzo wysokie poczucie humoru. Oboje go zaakceptowaliśmy. Po miło spędzonym wieczorze umówiliśmy się z nim w przyszła sobotę u nas w domu. Przed samym spotkaniem oboje mieliśmy lekkiego stresa jednak oboje byliśmy na to zdecydowani. Gdy zadzwonił dzwonek do drzwi poszedłem je otworzyć. Oczywiście był to Paweł punktualnie o wyznaczonej godzinie.W ręku trzymał kwiata dla mojej Oli a w drugim ręku butelkę wina. Usiedliśmy wygodnie w salonie słuchając muzyki i popijając wino przyniesione przez Pawła. Po chwili do salonu weszła moja bogini ubrana w sukienkę przed kolano i bardzo mocnym dekoltem. Jej piersi były cudowne i oboje nie mogliśmy od nich oderwać wzroku. Podałem mojej żonie kieliszek z winem i cały czas na nią patrzyłem wygłodniałym wzrokiem. Mimo, że jesteśmy razem już 8 lat i często ją widuje nago dalej działa na mnie jak magnez… Spojrzałem na Pawła, a on miał dokładnie taka samą reakcję jak ja. Usiadłem obok mojej piękności i zacząłem ją całować po ramieniu i szyi odchylając jednocześnie ramiączko od jej sukienki. Paweł usiadł drugiej strony i zrobił dokładnie to samo. Położyłem swoją dłoń na kolanie Oli i delikatnie wędrowałem po jej nogach. Widziałem, że była bardzo podniecona i rozchyliła swoje uda. Paweł w tym czasie masował jej obfite piersi i rozpiął jej rozporek na plecach a po chwili jej sukienka zsunęła się na dół. Naszym oczom ukazały się cudowne sterczące piersi z twardymi brodawkami a na dole miała tylko sringi Oboje nas to bardzo nakręciło. Ola zaczęła rozpinać mi koszulę a Pawłowi kazała się rozbierać do majtek… oboje mieliśmy sterczące kutasy i mega ochotę żeby wkońcu wejść w Olę, ta z kolei kazała nam się położyć na łóżko. Klęknęła między nas i zaczęła dotykać, ściskać i podgryzać nasze twarde członki. Odchyliła nam majtki naraz i zobaczyła dwie twarde anteny spragnione rozkoszy. Na początku zaczęła nam masować i walić a po chwili schyliła się do Pawła i wzięła jego maczugę do buzi. Aż zajęczał z rozkoszy. Miał grubego kutasa a moja ukochana nie mogła go zmieścić w całości w ustach. Po chwili zaczęła ssać moją pałę… Naprawdę jest w tym świetna. Na przemian robiła nam loda i lizała jaja. Nie mogłem już wytrzymać i poszedłem pieścić jej tyłeczek. Zdjąłem jej stringi które były mokre od jej soków i zacząłem ją lizać po cipce i czekoladowej dziurce. W tym czasie moja żona dalej obsługiwała nowego kolegę. Mój kutas aż pulsował z podniecenia. Po chwili bardzo wolno wszedłem w mokry kwiat mojej ukochanej i zacząłem przyspieszać a jej cudowne piersi kołysały się na boki. Gdy w nią wchodziłem od tyłu włożyłem w jej słodki tyłeczek palec żeby już ją pomału przygotować na finał. Paweł zapytał czy też może wejść w Ole oczywiście nie miałem nic przeciwko. Ola położyła się na boku ja kucnąłem przed nią dając jej swojego kutasa do pieszczenia i jednocześnie masowałem jej cudowne cycuszki a Paweł wchodził w nią swoim drągiem. Ola głośno jęczała z rozkoszy jaką dawał jej ten wielki kutas..Powiedziała żeby Paweł położył się na plecach co uczynił niezwłocznie. Ona jeszcze mocno obciągnęła jego fiuta po czym nadziała się po same jaja i skakała jak na rodeo. Paweł był zachwycony jej wielkimi piersiami i cały czas je masował a ja zaszedłem ich od tyłu i zacząłem wkładać kutasa z drugą dziurkę Oli. Na początku robiłem to powoli żeby się przyzwyczaiła. Czułem w środku przez cienką błonę jak penis Pawła wali ją jak tłok. Ola krzyczała z rozkoszy i nie mogła złapać tchu. Ja brałem ja do końca z całych sił po same jaja. Nagle moja pani dostała bardo silnych skurczy i zaczęła mocno dyszeć… W spazmach rozkoszy i cudownym orgazmie podła na łóżko łapiąc oddech. Gdy leżała na plecach rozłożyłem jej nogi i zacząłem znowu brać a Paweł usiadł okrakiem na jej twarzy dając swoją pałę do buzi mojej seksbomby. Zaczęła obciągać mu jak szalona a wtedy on zaczął głośniej sapać, nagle złapał Olę za głowę i mocno do siebie przycisnął aż zaczęła się krztusić, mocno zacisnął pośladki i cały ładunek gorącej spermy wystrzelił prosto do jej gardła. Ja nie mogłem dłużej wytrzymać i spuściłem się do jej mokrej cipki….. wszyscy opadliśmy na łóżku i łapaliśmy oddech…. Tak zakończyło się nasze pierwsze spotkanie z Pawłem, oczywiście było ich jeszcze kilka…. Ale to w inne historii…

Opieka nad młodszą siostrą na wsi – Seks telefon gwarantowany

Wychowałem się na wsi i jako że byłem spokojnym chłopakiem, lubiłem spokojne, wiejskie życie. Nie było tam jednak dla mnie przyszłości, a że moim marzeniem było zostać prawnikiem, musiałem przeprowadzić się do hałaśliwego, dużego miasta, gdzie życie pędziło i nikt nie oglądał się za siebie. Była tam wyższa uczelnia prawnicza, na którą się dostałem, więc pożegnałem się z ukochaną wioską, gdzie jedyną perspektywą była szkoła rolnicza.

Moja siostra, Gabrysia, zawsze była moim przeciwieństwem – porywcza, z wielkim temperamentem, nie umiała usiedzieć na miejscu. Marzyła, by zamieszkać w dużym mieście, gdzie było mnóstwo sklepów i galerii handlowych, dyskotek oraz innych atrakcji przyciągających młode dziewczęta. Już jako dziecko oświadczyła, że gdy dorośnie, opuści wieś. Przed nią jednak zostało jeszcze parę lat gimnazjum, a następnie rolniczej zawodówki, którą rodzice uparli się, by skończyła. Ona jednak nie miała zamiaru jej kończyć – zapowiedziała, że gdy tylko będzie pełnoletnia, rzuci szkołę i wyprowadzi się do miasta. Rodzice, po bardzo długich namowach Gabrysi, pozwolili jej już po paru miesiącach rzucić zawodówkę i przeprowadzić się do mnie, by mogła uczęszczać do wymarzonego, miejskiego liceum. Nie chcieli marnować jej dwóch lat życia, każąc uczęszczać jej do szkoły, którą po ukończeniu osiemnastu lat i tak miała zamiar rzucić. Spytali mnie, czy nie pozwoliłbym jej zamieszkać ze sobą w moim mieszkaniu w mieście, zgodziłem się, bo głupio mi było odmówić. Swoją drogą nie był to dla mnie żaden problem, no, nie licząc tego, że nie byłem pewny, czy zdołam upilnować młodszą siostrzyczkę. Nigdy nie była posłuszna nawet rodzicom, a co dopiero mnie. Co gorsza lubiła wagarować, a jej oceny również nigdy nie były zbyt dobre. Powiedziałem o tym matce, ona jednak nie nalegała, bym ją niańczył, poprosiła tylko o informowanie jej o postępkach siostry. Miałem co jakiś czas kontrolować jej oceny i chodzić na wywiadówki, po czym przekazywać informacje rodzicom, aby mogli w porę interweniować, gdyby Gaba miała nie zdać do następnej klasy lub zejść na złą drogę. Bardzo się tego bali, gdyż już od dawna sprawiała im sporo kłopotów. Wciąż szlajała się z jakimiś chłopakami, rodzice martwili się o nią, lecz myśleli, że przeprowadzka może na nią dobrze wpłynąć. Tak więc zamieszkałem ze swoją szesnastoletnią, zbuntowaną siostrzyczką.

Z początku Gabrysia zachowywała się dobrze – nie wagarowała, trochę się nawet uczyła (lub tylko udawała, ale siedziała nad książkami), nie szlajała się nigdzie. Chciała chyba okazać mi wdzięczność za to, że pozwoliłem jej ze sobą zamieszkać. Była dla mnie bardzo miła, robiła śniadania i różne przysługi, o które ją poprosiłem. Bardzo mi się to podobało i cieszyłem się wtedy, że przygarnąłem ją do siebie. – W sumie jest całkiem miłą dziewczyną – myślałem sobie. Oprócz tego, że była wtedy milutka, była też bardzo ładna. Dojrzała i wypiękniała w tym czasie, kiedy jej nie widziałem. Pomyślałem sobie wtedy, że pewnie będzie miała wielu adoratorów, a że zawsze bardzo lubiła zadawać się z płcią przeciwną, znów będą mogły zacząć się z nią problemy. Z czasem, gdy poznała w szkole nowe koleżanki i kolegów, zaczęła coraz później wracać do domu, po czym często wychodziła ponownie, przestała się uczyć, zaczęła zbierać w szkole jedynki. Ja nie miałem za bardzo czasu, by ją pilnować, miałem własne problemy, ostatni rok prawa był trudny i miałem mnóstwo nauki. Siostra prosiła mnie, bym nie informował o wszystkim matki, dałem więc jej szansę – albo zacznie się dobrze zachowywać, albo mówię wszystko rodzicom. Póki co zataiłem więc przed nimi niektóre wybryki mojej siostry, mówiąc im tylko część rzeczy. Na parę dni się poprawiła, lecz długo to nie trwało, wkrótce znów zaczęła włóczyć się ze znajomymi ze szkoły i zaniedbywać naukę.

Na pierwszej wywiadówce dowiedziałem się, że przede mną również zatajała niektóre fakty – nie mówiła mi o wszystkich ocenach oraz o paru dniach, w których nie było jej w szkole. W ten dzień czekałem na nią zły, miałem zamiar ją ochrzanić a następnie poinformować o wszystkim rodziców. Z jednej strony nie chciałem być kablem i „donosić” na własną siostrę, ale z drugiej nie miałem zamiaru przyjmować na siebie odpowiedzialności za nią. Wróciła do domu bardzo późno.

  • Gdzie byłaś?! – Zapytałem na wejściu ze złością.
  • A, łaziłyśmy z Paulą po sklepach…
  • Do tej pory?! Po sklepach?! Coś nie wierzę. Co za sklepy są czynne o tej porze?
  • Parę by się znalazło.
  • Gdzie chodziłyście?
  • Przestań mnie przesłuchiwać!
  • Byłem na wywiadówce. Dowiedziałem się o wszystkich twoich ocenach. I o wagarach. Dlaczego wcześniej nic o tym nie wiedziałem? Mówiłaś, że się poprawisz, a tu co?! Jutro o wszystkim powiem matce, nie mam zamiaru odpowiadać za twoje postępki.
  • Oj, przestań, co ty nigdy nie byłeś w moim wieku?
  • Byłem, ale się tak nie zachowywałem!
  • Tak, bo ty zawsze byłeś nudny! – Powiedziała ostro.
    Rozzłościłem się jeszcze bardziej, gdy to usłyszałem.
  • Przepraszam – jej ton złagodniał. Wiedziała, że nie może mnie wkurzać, jeśli chce dalej tu mieszkać – i co, teraz mnie pewnie wyrzucisz? – Spytała i spojrzała na mnie swoimi dużymi, smutnymi oczami.
  • Nie, nie wyrzucę, ale dam znać matce. Ja mam gdzieś to co robisz, ale obiecałem jej, że będę ją informował.
  • Oj, Przemek, nie bądź taki – powiedziała trochę błagalnym, a trochę uwodzicielskim głosem. Zbliżyła się do mnie i ciągnęła – wszystkie koleżanki chodziły wtedy na wagary, to co, ja miałam zostać sama w szkole? Miałam uchodzić za nudną kujonkę, która boi się opuścić lekcje?
  • Nie musisz się z nimi zadawać. A twoje oceny? Czemu się nie uczysz?
  • Nooo… – zastanowiła się, nie wiedziała, co wymyślić – po prostu mi się nie chce… Tobie by się chciało wkuwać jakieś głupoty? – Podeszła do mnie i położyła mi rączki na ramionach. Spojrzała mi głęboko w oczy, a ja spojrzałem w jej. Były naprawdę śliczne. Również złapałem siostrzyczkę za ramiona i pogładziłem ją po nich. Złagodniałem.
  • A co, myślisz, że na studiach nie muszę wkuwać na pamięć różnych głupot? Muszę, jeszcze więcej niż ty. Ale rozumiem cię, wiem, jesteś młoda i…
  • Dziękuję – powiedziała z prawdziwą wdzięcznością w głosie i objęła mnie. Oparła się czołem o moją brodę – wiedziałam, że na ciebie zawsze mogę liczyć, w końcu jesteś moim kochanym bratem.
    Gabrysia zaczęła jeździć dłońmi po moich plecach, coraz mocniej przeciągając mnie do siebie. Serce zaczęło mi wtedy bić szybciej. Mój nos dotknął do czubka jej małej główki, wziąłem głęboki oddech i poczułem migdałowy zapach jej włosów. Również ją przytuliłem i rzekłem z czułością w głosie:
  • Dobrze, Gabrysiu, spokojnie, nic nie powiem mamie. Chciałem cię tylko nastraszyć, żebyś zaczęła znów być grzeczną dziewczynką.
    Tak naprawdę wcześniej miałem zamiar o wszystkim donieść, ale teraz, gdy siostrzyczka tak mnie objęła, gdy była dla mnie taka miła i czuła, nie mogłem jej tego zrobić. Podniosła głowę i znów spojrzała mi w oczy. Przyjrzałem się jej i zdałem sobie sprawę, że przytulam naprawdę śliczną laskę. Miała długie blond włosy z ładnymi loczkami, niebieskie, duże oczy, szerokie wargi. Patrząc w dół zauważyłem, że ma bardzo kształtny tyłeczek. Poczułem ogromną ochotę, by położyć na nim ręce, zacząłem więc sunąć dłońmi po jej plecach w dół. Była nieco wyższa i szczuplejsza od swoich koleżanek. Gdy moje ręce znalazły się na mięciutkiej pupce, poczułem, jak krew napływa mi do kutasa. – Nie, to nie może być prawda – pomyślałem sobie – podniecam się przy własnej siostrze… Jednak to była prawda. Mój członek robił się coraz sztywniejszy, a Gabrysia przywarła do niego swoim kroczem. Moja mała siostrzyczka… Może to dlatego, że od dawna, wręcz bardzo dawna nie byłem z żadną dziewczyną. Nawet się z żadną nie przytulałem, a teraz robiłem to z naprawdę ładniutką, młodziutką laseczką.
  • Jestem ci naprawdę wdzięczna. Obiecuję, że się poprawię, ale na razie muszę pasować do moich nowych koleżanek, nie chcę, by mnie odrzuciły, więc muszę być taka jak one. Jak mnie już polubią, to nie będę się tyle z nimi szlajać, i zacznę się uczyć.
  • Dobrze, Gabrysiu – pogłaskałem ją po policzku – a teraz wykąp się i idź spać. Jest już późno, jutro wcześnie zaczynasz lekcje.
  • Dobrze. Jeszcze raz ci dziękuję – pocałowała mnie, jej usta trafiły bardzo blisko moich, zatrzymały się na chwilę na mojej twarzy.
  • Dobranoc – rzekłem, i wypuściłem ją z uścisku.
  • Dobranoc – odpowiedziała i uśmiechnęła się, po czym ruszyła w stronę łazienki, kręcąc seksownie tyłeczkiem.

Przez kilka kolejnych dni działo się ze mną coś dziwnego. Cały czas moje myśli błądziły wokół siostry, nie mogłem się na niczym skupić, a gdy ją widziałem, od razu podskakiwało mi ciśnienie i przyspieszał oddech. Co rusz łapałem się na tym, po czym od razu karciłem w myślach sam siebie, że wyobrażam sobie Gabryśkę nago lub w skąpej bieliźnie. Ta druga wizja pojawiała się zresztą nie tylko w mej wyobraźni – takie widoki miałem też na żywo. Siostra w ogóle nie czuła przede mną żadnego wstydu, byłem jej bratem i traktowała mnie jak kogoś, przed kim nie musi kryć swoich wdzięków. Przebierała się przy mnie, często chodziła po mieszkaniu pół naga, z osłoniętym tylko przez skąpe majtki tyłeczkiem i zakrytym seksownym staniczkiem biustem. Przy tych widokach na pewno niejednemu facetowi zabuzowało by w spodniach, więc trudno się dziwić, że działo się tak i ze mną. Może i Gaba była moją siostrą, ale była naprawdę seksowna, a ja od niepamiętnych czasów nie widziałem żadnej kobiety tak skąpo ubranej, i z żadną nie miałem tak dobrych relacji jak wtedy z nią. Była dla mnie milutka jak tylko umiała, bym nie rozmawiał z rodzicami o jej problemach.

Pewnego pamiętnego dnia, gdy wstałem rankiem i wyszedłem z pokoju, zobaczyłem siostrę przy stole kuchennym, jak zwykle robiła sobie i mi jakieś śniadanie. Miała na sobie śliczną mini-spódniczkę, zakrywającą może jedną trzecią jej ponętnego uda. Na jej widok od razu krew napłynęła mi do kutasa. Siadłem na swoim krześle, które znajdowało się jakiś metr od miejsca, gdzie właśnie stała pochylona nad stołem Gaba. Tyłeczek był bardzo kusząco wypięty w moja stronę, aż chciało się włożyć rękę pod spódniczkę, złapać za pośladek i ścisnąć. Nie mogłem niestety tego zrobić, więc syciłem oczy samym widokiem. Poruszała się wciąż i kręciła nim, przyprawiając mnie o coraz mniej miejsca w portkach. Gdy plaster pomidora upadł jej na podłogę, myślałem, że dostanę zawału. Pochyliła się wtedy do by go podnieść, a pupka przybliżyła się do mnie jeszcze bardziej, moją twarz dzieliło od niej może pół metra. Dojrzałem najpierw przyciemnioną część majtkową rajstop, a następnie seksowne, skąpe majteczki w panterkę osłaniające bardzo niewielką część jej pośladków. Moja twarz przysunęła się mimowolnie jeszcze bliżej w jej stronę. Z podniecenia ledwo mogłem złapać oddech. Nagle, pod kroczem siostry dostrzegłem jej twarz. Pochylona spoglądała na mnie spomiędzy rozchylonych lekko ud. Zauważyła, jak się jej przyglądam, a ja spurpurowiałem ze wstydu. Uśmiechnęła się do mnie, a ja szybko odwróciłem głowę. W milczeniu zjedliśmy śniadanie, po czym opuściliśmy mieszkanie i każde z nas rozeszło się w swoim kierunku.

Tego dnia późnym wieczorem, wręcz nocą, znów czekałem na nią, bo nie wiedziałem gdzie tak długo się szlaja. Miała być dobrych parę godzin temu, a wciąż nie wracała. Byłem zły i martwiłem się, kiedy więc tylko weszła do domu, zacząłem mówić do niej ostrym tonem:

  • Panienko, teraz to już przesadziłaś! Jest po północy, a miałaś być o dwudziestej! Co ty tyle robiłaś?!
  • Cześć, Przemuś – powiedziała tylko przymilnym głosem i uśmiechnęła się do mnie. Zdziwiło mnie to, ja na nią krzyczałem, a ona nawet nie odpyskowała. Następnie zobaczyłem, że jest czerwona na twarzy i ma dziwne oczy. Zrozumiałem, że jest pijana, a jej chwiejny krok tylko mnie w tym utwierdził.
  • Chodź no tutaj! – Krzyknąłem – piłaś?!
  • Nieee…
    Wstałem i szybko do niej podszedłem. Przysunąłem twarz do jej twarzy, by powąchać oddech. Poczułem alkohol.
  • No, może troszkę – odpowiedziała wesoło i przysunęła głowę jeszcze bliżej do mojej.
  • Przecież ty jesteś niepełnoletnia! Dlaczego się schlałaś?! Będę musiał powiedzieć o tym rodzicom!
  • Ejjj, braciszku, no nie rób mi tego… Ty nigdy nie piłeś w moim wieku?
    W sumie mi się zdarzało czasem coś wypić gdy miałem szesnaście lat, ale w moim przypadku to było trochę inaczej.
    Położyła mi rękę na udzie, jej twarz wciąż powolutku przybliżała się do mojej. Dłonią zaczęła sunąć w górę. Gdy nasze usta dzieliło tylko parę centymetrów, spojrzała mi głęboko w oczy.
  • Przemek… Nie mów o tym nikomu. Proszę. Jak się dowiedzą, każą mi wracać na wioskę, a mi tu jest dobrze… – jej dłoń znalazła się na moim kroczu – tak dobrzeee… – dodała namiętnym głosem ściskając mnie za jajka. Aż westchnąłem z rozkoszy, jakiej mi to dostarczyło.
    Stałem jak sparaliżowany. Wiedziałem, że powinienem ją teraz odepchnąć i opieprzyć jeszcze bardziej, ale to było takie przyjemne… Siostrzyczka pieściła w dłoni mojego członka, patrząc mi w oczy i uśmiechając się do mnie. Uniosła lekko nogę do góry i dotknęła kolanem do mojego uda, następnie chwyciła moją dłoń i położyła ją sobie na owej nodze. Nie mogłem się powstrzymać i ścisnąłem jej miękkie udo. Gładziłem ją po nóżce, po chwili ośmielony położyłem drugą rękę na tyłku siostry. Pomacaliśmy się chwilę, w końcu jednak przezwyciężyłem pożądanie i odepchnąłem ją.
  • Co ty robisz?! – Spytałem, z udaną irytacją.
  • Przecież wiem, że tego chcesz – odpowiedziała namiętnym głosem, znów się do mnie przybliżając – myślisz, że nie widzę, jak się na mnie ostatnio patrzysz? Wiem, że chciałbyś to ze mną zrobić.
    Zamurowało mnie. Rzeczywiście, dziś rano przyuważyła, jak patrzyłem na jej tyłek, ale nie wiedziałem, że wcześniej też to było tak widać. Przylgnęła do mnie kroczem i otarła się o mojego członka.
  • Ale twardy… – rzekła, obejmując mnie. W jej głosie słychać było podniecenie – Na pewno chciałbyś sobie ulżyć.
    Przycisnęła się do mnie jeszcze mocniej i zaczęliśmy się namiętnie ocierać przez ubranie. Spódniczka podwijała jej się do góry. Znów położyłem dłonie na jędrnych udach i zacząłem jechać nimi w górę. Nogi miała pokryte bardzo przyjemnym w dotyku materiałem cienkich rajstop. W końcu moje ręce znalazły się na pośladkach i zaczęły je ugniatać. – Co ja robię – myślałem sobie – przecież to moja siostra… Moja kochana siostrzyczka. Rozpiąłem sobie rozporek i na wierzchu ukazała się wystająca z majtek główka nabrzmiałego kutasa. Następnie zadarłem siostrze spódniczkę i przywarłem nim do jej krocza. Dzielił nas tylko materiał jej rajtuz i majtek.
  • Poznaj moją wdzięczność, braciszku – wysapała Gabrysia zaczynając się mocno ocierać muszelką o mojego penisa – za to, że mogę tu z tobą mieszkać, i za to, że kryjesz mnie przed rodzicami.
    Położyłem dłoń na jej niewielkim biuście i ugniatałem go przez koszulkę. Pod spodem czułem stanik. Gaba rozpięła zameczek w swojej krótkiej spódniczce i opuściła ją na dół. Spadła jej na stopy, a moim oczom ukazały się seksowne majteczki w panterkę, przyciemnione przez rajstopki. Odwróciła się tyłem do mnie i przylgnęła pupą do mojego krocza. Złapałem ją za biodra i przycisnąłem ten jędrny tyłeczek do siebie. Zacząłem poruszać miednicą w górę i w dół, ocierając się członkiem o rajtuzy. Moje ręce wślizgnęły się jej pod koszulkę i szukały piersi. W końcu się na nich znalazły i pieściły je przez materiał stanika. Nie wiem czemu, ale troszkę się wstydziłem włożyć je pod niego i pomacać nagie cycuszki siostry. Mój oddech stawał się coraz szybszy i głośniejszy, po chwili przerodził się w dyszenie. Nie wytrzymałem długo – ocierając się o pupę Gabrysi i miętosząc jej piersi doszedłem w kilka chwil. Ścisnąłem biust i westchnąłem przeciągle, wyrzucając z siebie nasienie, które zalewało rajstopy i koszulkę Gabrysi. Wciąż ją ochlapując, położyłem usta na jej szyi i całowałem namiętnie. Gdy skończyłem, poczułem się zakłopotany. Odsunąłem się od siostry i rękoma starłem spermę z jej tyłeczka i pleców. Odwróciła się do mnie i powiedziała cicho:
  • Tak może być codziennie, Przemek. A nawet lepiej – uśmiechnęła się lekko, po czym pochyliła się, by podciągnąć sobie spódnicę – oczywiście, o ile będę mogła tu zostać. A to już od ciebie zależy…
    Gdy spojrzała mi w oczy, spuściłem z zakłopotaniem wzrok i odszedłem bez słowa.

Rano spotkałem Gabrysię w kuchni. Mój członek od razu stwardniał na jej widok, miała na sobie jedynie stanik i majtki. Nie wiedziałem, czy robi to specjalnie po to, by mnie kusić, czy po prostu nie zdążyła się jeszcze ubrać. Znów przypomniałem sobie wczorajszy eksces i poczułem się trochę zakłopotany, jednak moje podniecenie wciąż narastało.

  • Robię ci śniadanie – rzekła zmarnowanym głosem.
  • Dzięki. A sobie?
  • Nie jestem głodna. Chyba mam kaca…
    No tak, przecież wczoraj popiła. Zacząłem się zastanawiać, czy to, co między nami zaszło, było winą jej upicia czy naprawdę tego chciała. Obiecała mi przecież, że to może się powtarzać, ale czy to nie była tylko pijacka obietnica? Podszedłem do niej i nie mogąc się powstrzymać, położyłem dłoń na jej plecach. Nic z tym nie zrobiła, dalej przygotowywała śniadanie. Zacząłem jeździć dłonią po jej delikatnej skórze, byłem coraz bardziej podniecony, zakłopotanie ustępowało powoli pożądaniu. W końcu moja ręka spoczęła na tyłeczku. Ścisnąłem miękki pośladek, a drugą dłonią powędrowałem na pierś. Pougniatałem chwilę, po czym siostra strąciła moją rękę, bo przeszkadzała jej w przygotowywaniu śniadania. Nie w głowie jednak było mi teraz jedzenie, pragnąłem jedynie macać to seksowne, młodziutkie ciałko. Wędrowałem dłońmi po plecach, pośladkach, po miękkim staniku i po gorących udach. Moje żądne dotyku kobiecego ciała dłonie nie mogły oderwać się od Gabrysi, która wyślizgiwała mi się z nich co chwilę ze złością.
  • No przestań! – Powiedziała w końcu i odepchnęła mnie. – Nie mam teraz czasu. Zaraz mam szkołę, muszę się jeszcze ubrać, nie zdążę przez ciebie!
    Ja jednak nie miałem zamiaru przestawać. Byłem tak napalony, że myślałem, iż zaraz eksploduję.
  • Może nie pójdziesz na pierwszą lekcję? – Wydyszałem jej w kark, miętosząc w dłoniach cycuszki.
  • No proszę – powiedziała zdziwiona – mój starszy brat mówi mi, żebym nie poszła na lekcję? Myślałam, że nigdy tego od ciebie nie usłyszę.
  • Daj spokój, raz możesz sobie odpuścić – pocałowałem jej szyję i zjechałem dłońmi na biodra – przecież tyle razy już wagarowałaś, że ta jedna godzina nie zrobi różnicy.
  • No dobra, skoro sam tego chcesz…
  • Chcę, kochanie, chcę – umieściłem dłonie na majteczkach. Palcami wsunąłem się pod ich gumkę i zacząłem je powoli zsuwać.
  • Zaraz, zaraz – powiedziała tajemniczo – jak nie pójdę na pierwszą lekcję, to w ogóle dziś już nie pójdę do szkoły.
  • A to czemu? – Spytałem z udawaną troską, choć teraz najmniej mnie to obchodziło. Moim oczom za chwilę miała się ukazać seksowna pupa.
  • Temu, że tak mówię. Koleżanki wybierają się dziś do galerii zamiast do szkoły, chciałabym pójść z nimi. I ty mi na to pozwolisz – złapała za swoje majtki i podciągnęła je z powrotem w górę.
    Nie miałem wyboru, musiałem pozwolić jej pójść na wagary, inaczej nie dałaby mi się pomacać, a to było teraz dla mnie najważniejsze.
  • No, dobrze, niech będzie, ten jeden raz cię usprawiedliwię – rzekłem ze słyszalnym podnieceniem w głosie i znów wziąłem się za majteczki. Zsunąłem je do jej kolan i przylgnąłem kroczem do nagiej pupy. Przycisnąłem ją do siebie i sapnąłem. Dłońmi sunąłem powoli od bioder w stronę cipki. Pojeździłem chwilę palcami po jej pachwinach, po czym umieściłem je na rozgrzanej muszelce. Nie była wcale wilgotna, widocznie skacowanej Gabrysi nie w głowie był teraz seks, postanowiła po prostu dać mi się zaspokoić przy pomocy swojego ciała i pójść sobie do koleżanek. Zsunąłem sobie spodnie i majtki, żeby nic nie dzieliło mojego twardego kutasa od jej tyłka. Poruszałem nim w górę i w dół pomiędzy jej pośladkami, a dłońmi wciąż pieściłem młodziutką pizdeczkę. Jeździłem palcami wzdłuż szczelinki, zahaczałem o łechtaczkę, następnie zacząłem wsuwać palce do środka, jednego, następnie dwa. W końcu siostrzyczka chyba coś poczuła, bo z muszelki zaczęły jej wyciekać kropelki wilgoci. Dyszałem jej w szyję i bawiłem się jej skarbem, wciąż ocierając się kutasem o rowek. Pochyliła się lekko, wypinając się w moją stronę i oparła się dłońmi o stół. Nie mogłem już wytrzymać, umieściłem kutasa pod jej krokiem i ścisnąłem go ponętnymi udami. Zacząłem nim poruszać, a ręce położyłem na piersiach. Po chwili wsunąłem je pod stanik i pieściłem nagie cycuszki z lekko sterczącymi sutkami. Waliłem ją między uda, długo nie wytrzymałem. Po paru minutach zaciętego poruszania miednicą w przód i w tył doszedłem, spomiędzy ud siostry wystrzelił pocisk spermy, ochlapując kant stołu. Moje dłonie zacisnęły się jej z całej siły na piersiach, pochyliłem się i zetknąłem się klatą z jej plecami. Dysząc ciężko chuchałem w szyję Gabrysi.
    Ochhh, Gaba, uchhh – Jęczałem. – Dziękuję ci – dodałem po chwili zmęczony, odrywając się od niej.
  • Spoko, wiedz, że siostra jest dla ciebie dobra – powiedziała beznamiętnie.
    Usiadłem zmęczony na swoim krześle i wciąż ciężko oddychając, patrzyłem na nią. Podciągnęła majteczki, oczyściła stół z mojego nasienia i skończyła robić mi śniadanie. Po chwili postawiła je przede mną na stole i wyszła z kuchni.

Po powrocie ze spotkania z koleżankami Gabrysia znów była lekko podpita, ale nie aż tak jak zeszłego dnia. Od razu podeszła do mnie, siedzącego w fotelu i z uśmiechem na twarzy oznajmiła:

  • Przemek, znowu piłam. Przepraszam, ale to przez koleżanki. Ale mam coś dla ciebie na osłodę, za to, że musisz się o mnie martwić. – Mówiła z wesołością w głosie.
    Przykucnęła przed moim fotelem i położyła mi dłoń na kroczu. Od razu we mnie zawrzało. Pomasowała mnie chwilę po członku, aż doprowadziła do wzwodu, po czym zabrała się za rozpinanie rozporka. Gdy mój ptak wyfrunął na wolność, polizała go delikatnie. Przeszedł mnie dreszcz, gdy zahaczyła językiem o czuły punkt u spodu jego główki. Skierowała zaczerwienioną od alkoholu twarz w moją stronę i spytała lekko zachrypniętym głosem:
  • I co, fajny prezent?
  • Tak.
    Zabrała się z powrotem za lizanie mego przyjaciela. Po chwili wzięła go do ust i zaczęła namiętnie ssać. Przeżywałem coś wspaniałego, dostarczała mi usteczkami niesamowitych doznań. Poczęła poruszać całą głową, pochłaniając mój sprzęt i wypuszczając na zmianę. Drażniła żołądź języczkiem, czułem, że długo tego nie wytrzymam. Patrzyła mi przy tym wesoło w oczy. Była taka śliczna… Zerknąłem na jej nogi – króciutka spódniczka, która, gdy siostra kucnęła podwinęła się jeszcze, ukazywała mi prawie całe długie nogi. Pokryte były zmysłowym materiałem rajtuz cielistego koloru. Położyłem dłoń na udzie i gładziłem ją po nim. Rozchyliła lekko nogi, bym mógł dojrzeć pod spódniczką białe majtki, te same, w których była rano. Od zenitu dzieliły mnie już tylko sekundy. Położyłem dłoń na jej głowie i kontrolowałem tempo poruszania się, by zapewnić sobie jeszcze intensywniejsze doznania. W końcu wystrzeliłem jej w buzi. Pokłady spermy zalewały od wewnątrz policzki i gardło Gabrysi, nie wypluwała tego jednak ani nie wypuszczała z ust mego fiuta. Zacisnąłem dłoń na jej udzie i odchyliłem głowę do tyłu.
  • Aaachhhh… – wyrwało mi się.
    Siostra, gdy wypełniałem spermą jej usteczka, włożyła sobie rękę do majtek i zaczęła się onanizować. – Nareszcie też osiągnie orgazm na moich oczach, a nie tylko ja przy niej – pomyślałem sobie. Gdy wyrzuciłem z siebie wszystko, a ona przełknęła to z trudem, rozluźniłem się w fotelu i odetchnąłem głęboko. Patrzyłem, jak się masturbuje bawiąc się moim obwisłym teraz kutasem i jajkami.
  • Dzięki – powiedziałem z zadowoleniem
  • Możesz mi się odwdzięczyć…
  • Zrobię co tylko chcesz.
    Wstała, zadarła kieckę i usiadła mi na kolanach. Przesunęła się w górę, by tyłkiem dotykać do mojego członka. Wzięła moją dłoń i skierowała ją do swoich majtek. Włożyłem ją pod nie. Było tam teraz strasznie gorąco i mokro. Z cipeczki wydzielały się jej kleiste soki podniecenia. Jeździłem po niej palcami, pieściłem łechtaczkę, w końcu wsadziłem dwa do środka i penetrowałem ją nimi. Gaba zaczęła jęczeć i wiercić się na moich kolanach. Zaciskała nogi, widać było, że robi jej się coraz lepiej. Zabawiałem się jej muszelką, aż poczułem, że mój koleżka znów zaczyna sztywnieć. Wyczuła to swoim tyłeczkiem i zaczęła się jeszcze mocniej wiercić, by sprawić mi radość. Oparła się tyłem głowy o moje ramię. Patrzyłem się jej w twarz, gdy dochodziła. Zacisnęła powieki i wyła coraz głośniej. Penetrowałem ją palcami tak głęboko, jak tylko mogłem. Przyspieszyłem ruchy, by zwiększyć jej doznania. Wreszcie zacisnęła nogi z całej siły i krzycząc w niebogłosy przeżyła potężny orgazm. Czułem palcami pulsujące mięśnie w jej cipce. Gdy skończyła jęczeć, lecz wciąż ciężko oddychała, wyjąłem z niej palce i patrzyłem na śliczną twarzyczkę. Myślałem, że teraz zrobimy jeszcze coś z moim ponownie nabrzmiałym członkiem, lecz po chwili Gabrysia wstała, podziękowała i skierowała się w stronę swojego pokoju.
  • Wstań jutro trochę wcześniej żebyś znowu nie opuściła lekcji, bo rano chciałbym coś zdążyć z tobą jeszcze zadziałać… – rzuciłem za nią.
  • OK – odpowiedziała tylko i wyszła, zostawiając mnie na pastwę moich erotycznych fantazji.

Parę kolejnych tygodni było jak z bajki, zabawialiśmy się z Gabrysią prawie każdego dnia. Moje życie było piękne, miałem w domu dziewczynę, przy której mogłem zawsze dać upust swojemu pożądaniu. Chciałem, by mieszkała u mnie już zawsze, nie mogłem więc mówić rodzicom o jej słabych stopniach i wagarach, które wciąż przytrafiały się jej dość często. Wiedziałem, że jeśli nie zda do następnej klasy to będzie moja wina, gdyż to ja jej nie upilnowałem, ale nie przejmowałem się już tym zbytnio. Jest jak jest i będzie co będzie. Nasze relacje z siostrą zacieśniły się, byliśmy dla siebie jak para kochanków. Czerpaliśmy z tego obopólną korzyść, ja miałem przyjemność, a ona możliwość mieszkania w mieście, przyjemność zresztą też. Doprowadzała mnie do orgazmów za pomocą przeróżnych części swego ciała – ocierając się o mnie tyłkiem, czasem cipką, robiąc mi foot-joba, biorąc penisa między uda lub łydki, wkładając go sobie pod stanik i ocierając się piersiami. Wszystko to było może dziwne, ale cholernie podniecające. I jak ja mogłem być zły na taką siostrzyczkę?

W jeden z wcześnie zapadających, pięknych zimowych wieczorów, Gabrysia wróciła ze szkoły po ośmiu długich godzinach lekcji. Była zmęczona, przemoknięta i zmarznięta, czemu zresztą nie można się dziwić, bo jak tu nie zmarznąć chodząc zimą w krótkiej spódniczce? Ona jednak bardzo lubiła nosić kuse, seksowne ciuszki i podniecać tym swoich szkolnych kolegów, robiła więc to nawet za cenę zmarznięcia.

  • Cześć – przywitała się ociężale, rzucając tornister na podłogę.
  • Siemasz. Jak tam w szkole? – Spytałem i spojrzałem na nią.
    Jak zwykle na jej widok podskoczyło mi ciśnienie, zwłaszcza, że wiedziałem, co zaraz będziemy robić.
  • Ech, weź przestań. Mam dosyć tej szkoły. Zamęczą mnie tam.
  • Dasz radę. Musisz, jak chcesz tu zostać.
  • Będę się starać.
    Zdjęła kurtkę i buty i boso zaczęła zmierzać w kierunku swojego pokoju. Wstałem i podszedłem do niej.
  • Może zrobić ci masaż? Tak dla odstresowania…
  • Ooo, dzięki, bardzo chętnie – uśmiechnęła się i podeszła do kanapy. Padła na nią i ułożyła się przy samym oparciu, robiąc mi z brzegu trochę miejsca. Usiadłem i położyłem dłonie na jej plecach. Zacząłem je ugniatać palcami, jeżdżąc w górę i w dół, masowałem je namiętnie. Po pewnym czasie zacząłem jej ściągać koszulkę. Rzuciłem ją na podłogę i została w samym staniku. Pieściłem seksowne, nagie plecki, a ona mruczała z zadowolenia. Pomyślałem, że może wymasuję jej jeszcze zmęczone stópki, więc przesunąłem się w ich kierunku i ułożyłem je sobie na kolanach. Przy tym masażu strasznie się podnieciłem, zacząłem więc jechać dłonią w górę po jej gładziutkiej nodze, delektując się przyjemnym dotykiem przemoczonego nylonu. Dotarłem czubkami palców do spódniczki i wśliznąłem się pod nią. Nylon się skończył, teraz moja dłoń dotykała nagiego uda. Więc miała na sobie pończoszki… Ścisnąłem pośladek, po czym podwinąłem kieckę i położyłem się na siostrze. Począłem ocierać się kroczem o jej majtki. Po chwili sturlałem się i położyłem się obok niej. Obróciłem ją tak, by leżała przodem do mnie. Zmęczona Gaba leżała obojętnie i czekała, aż dojdę ocierając się o cipkę. Mnie to jednak nie wystarczało. Zsunąłem z niej majteczki i rzuciłem je za siebie, po czym postanowiłem uwolnić mego stwardniałego członka. Dotknąłem nim no nagiej cipeczki. Zdarłem z niej stanik i ujrzałem piękne, szesnastoletnie, dojrzewające piersi. W miarę jak je gniotłem, czułem dłońmi jak sztywnieją jej sutki. Więc zaczęła również być podniecona… Zsunąłem się na podłogę i przyssałem się do jednej z pączkujących brodawek, drugą wciąż wykręcając dłonią. Druga ręka wędrowała po udach i muszelce Gabrysi. Zaczęła się robić wilgotna, oddech siostrzyczki przyspieszył, stał się bardziej wyraźny. Mój także. Przeniosłem twarz z jej piersi na usta i pocałowałem ją namiętnie. Do tej pory nigdy się nie całowaliśmy, uważałem, że pocałunek wyrażałby jakieś uczucie, a ja czułem do niej jedynie pożądanie. Teraz jednak zapragnąłem zatopić się językiem w jej szerokich, seksownie umalowanych wargach. Wślizgnąłem się palcem do cipki i penetrowałem ją podczas pocałunku. Zaczęła cichutko jęczeć i poruszać się. Mój dotyk sprawiał jej przyjemność. Poddała mi się całkowicie, leżała bezwładnie i mogłem z nią robić, co chciałem. Ściągnąłem ją więc z kanapy i ułożyłem na podłodze, by było więcej miejsca. Zrzuciłem szybko z siebie ciuchy i uklęknąłem nagi nad jej udem. Przyłożyłem fiuta do gumki od pończoszki i wsunąłem go pod nią. Zacząłem nim poruszać, czekałem na wytrysk. Chciałem zobaczyć, jak moja sperma rozlewa się pod nylonem. Odwróciłem się i zauważyłem, że siostra się onanizuje. Strasznie mnie to podnieciło. Pomyślałem sobie, że dymanie jej pod pończochę to tym razem za mało, zechciałem czegoś więcej. Wyjąłem więc swego koleżkę i uklęknąłem okrakiem nad kroczem siostry. Przyłożyłem pałę do gorącej, mokrej muszelki i zacząłem nią jeździć po seksownej, wygolonej szczelince, a ona położyła dłonie na moim torsie i gładziła mnie delikatnie czubkami palców. Ułożyłem się na niej, oparłem ręce na cycuszkach i wciąż ocierałem się penisem o nabrzmiałą cipkę. Śluz z mojego kutasa mieszał się z obficie wydzielającymi się z niej sokami podniecenia. Jęczała coraz głośniej, wiła się pode mną, unosiła i opuszczała miednicę, przyciskając się do mnie z całej siły. Czułem się świetnie, niewyobrażalne podniecenie szukało ujścia.
  • Czekaj – wydyszała nagle – może byś… Chciałabym… poczuć cię w sobie…
    Spojrzałem na nią zdziwiony.
  • Zawsze tylko się ocieramy, może w końcu byśmy zrobili coś więcej? Nie chciałbyś?
  • Pewnie, że bym chciał – odpowiedziałem podniecony – ale… masz zabezpieczenie? – Nie chciałem zapłodnić jej napalonej, dojrzewającej cipeczki.
  • Nie, ale mam tabletki. Spokojnie, nie zajdę – szeptała drżącym z podniecenia głosem.
    Schwyciła mą fujarę w dłoń i przyłożyła główkę do swojej szczelinki. Wprowadziła ją kawałek do środka, resztę zostawiła mnie. Zacząłem na nią delikatnie napierać. Wsuwał się powolutku, pokonywał z oporem kolejne milimetry, miała bardzo ciasną pochwę. Naparłem mocniej. Siostra zamknęła oczy i wydawała z siebie rozkoszne dźwięki.
  • Robiłaś to już? – Spytałem.
  • Pewnie. Nie raz. Nie bój się, dawno się pozbyłam błony – wyszeptała.
    Domyślałem się, że nie jest już dziewicą, ale wolałem się upewnić pytając. Nacisnąłem na nią całym ciężarem i dobiłem do końca. Oboje westchnęliśmy. Uniosłem miednicę do góry, po czym znów ją opuściłem. Ten ruch dostarczył mi niesamowitych doznań. Zacząłem się poruszać, na początku wolno, z czasem coraz szybciej. Siostra dopasowywała ruchy do moich. Dyszeliśmy głośno i pieściliśmy swoje ciała.
  • Nigdy nie miałam w sobie takiego dużego… – Wyznała mi do ucha, zabrzmiało to, jakby mnie chwaliła.
    Może powinienem poczuć się dumny, jednak to było oczywiste, że niedojrzałe pały młodych chłopaków ruchających moją siostrę, zapewne jej rówieśników, są mniejsze od mojej. Zaczęliśmy się mocno całować, siostra mruczała z rozkoszy jak kotka. Nasze ruchy stały się bardzo szybkie, rżnęliśmy się zapamiętale, czułem, że zaraz dojdę do finiszu. Gorąca, ciasna, mokra, młodziutka pochwa mojej siostrzyczki ciasno opinała mego członka. Gaba zacisnęła oczy, nasze usta oderwały się od siebie. Już byłem u szczytu, za parę sekund wypełnię tą napaloną cipeczkę pokładami spermy. W jednej chwili jednak postanowiłem nie spuszczać się do środa. Wyskoczyłem z niej i chwyciłem fiuta w dłoń. Gabrysia popatrzyła na mnie zdziwiona, lecz też już dochodziła, więc tylko położyła sobie rękę na cipce i doprowadziła się paluszkami. Wszystko to stało się w jednej chwili. Wydzierała się, szczytując, uniosła nogi do góry i seksownie wyprężyła swoje małe, osłonięte nylonem stópki. W ostatniej chwili wstałem, przyłożyłem do nich fujarę i skierowałem na nie pierwszy pocisk nasienia. Zalałem je całe, sperma znalazła się na paluszkach, na kostce, na śródstopiu, trochę spermy doleciało również do łydek.
  • Uuoochhh – zaryczałem, wyrzucając z siebie kolejne pociski.
    Gdy oboje skończyliśmy, Gabrysia wycisnęła ze mnie nóżką resztkę spermy, po czym jej nogi opadły. Leżała bezwładnie z rozrzuconymi ramionami, dysząc. Położyłem się koło niej i przytuliłem ją. Nasze oddechy stopniowo się unormowały, byliśmy spokojni i zrelaksowani. W objęciach zasnęliśmy nadzy na podłodze. Po przebudzeniu oczywiście doszło między nami do kolejnego stosunku. Od tamtego czasu skończyliśmy zadowalać się jedynie poprzez ocieranie i zaczęliśmy uprawiać prawdziwy seks.

Kiedyś, gdy zacząłem dobierać się do Gabrysi, odtrąciła moje pożądliwe ręce i rzekła:

  • Zostaw, teraz tego nie zrobimy. Jestem już umówiona ze znajomymi. I słuchaj, jak wrócę, to przyprowadzę ze sobą kolegę…
  • Po co?! – Przerwałem jej.
  • No… w wiadomych celach. Chce się ze mną pieprzyć, ja też bym z nim chciała, więc zrobimy to tutaj. Chyba nie masz nic przeciwko?
  • Oczywiście, że mam! – Powiedziałem z niedowierzaniem. Jak mogła myśleć, że nie będę miał nic przeciwko? Zacząłem jednak się wahać, gdy powiedziała mi:
  • Wiesz, jak będziemy to robić, to będziesz mógł sobie popatrzeć.
    Zastanowiłem się chwilę. Mógłby to być całkiem ciekawy widok. Gaba, widząc, że się waham, spytała:
  • A tak w ogóle, to chciałabym cię o coś poprosić. Trochę mi głupio cię o to pytać, ale… może zechciałbyś do nas dołączyć? Nigdy nie robiłam tego z dwoma facetami naraz, a bardzo bym chciała.
    Zrobiłem zdziwiony wyraz twarzy.
  • No, nie daj się prosić. – Spojrzała na mnie swoimi dużymi oczyma, z widoczną w nich prośbą. – Przecież ja ci dawałam zawsze tyle rozkoszy, ty też mógłbyś coś dla mnie zrobić.
    Podjąłem już decyzję, jednak postanowiłem jeszcze chwilę udawać, że się zastanawiam.
  • A co to za chłopak?
  • Z mojej szkoły – odpowiedziała podekscytowana, widząc, że chyba się zgodzę.
  • Ile ma lat?
  • Szesnaście, tak jak ja.
  • No dobra, ale… Co on na to? Pytałaś go, czy chciałby to robić we dwójkę? I jak zareaguje na to, że jesteśmy rodzeństwem?
  • Nie, nie pytałam go jeszcze. A co do rodzeństwa, to powiedziałam mu, że mieszkam ze starszym chłopakiem. – Zastanowiła się chwilę. – Mógłbyś na przykład wejść do mieszkania, kiedy będziemy to robić i nakryć nas, a potem się przyłączyć…
  • To by wypaliło? – Spytałem sceptycznie.
  • Mogłoby. Spróbujmy.

O umówionej godzinie wyszedłem z bloku. Usiadłem na ławeczce w pobliskim parku i obserwowałem naszą klatkę. Po krótkim czasie dostrzegłem Gabrysię z jakimś chłopakiem wchodzących do niej. Dałem im dwadzieścia minut, po czym wstałem i ruszyłem w stronę domu. Otworzyłem cicho drzwi i wszedłem do mieszkania. Podszedłem na palcach pod pokój siostry i usłyszałem podniecony oddech i sapanie młodego chłopaka. Zajrzałem przez przygotowaną wcześniej specjalnie do tego celu dziurkę od klucza i ujrzałem, jak łapczywie obmacuje ciałko Gabrysi. Była w samym staniku, majtkach i rajstopach, na podłodze leżała jej spódniczka i koszulka. Jej kolega był strasznie napalony, aż rzucało się w oczy jego młodzieńcze pożądanie. Pieścił dłońmi rozgrzane ciało mojej młodej siostrzyczki, a ta poddawała się tym pieszczotom. Siedzieli na kanapie, ona tyłem do niego, a on obmacywał przez stanik jej cycuszki. Wkładał ręce pod rajstopy, gładził ją po udach, po jakimś czasie dobrał się do majtek i włożył tam dłoń. Gdy przez jakiś czas masował cipkę Gabrysi, ona również zaczęła szybko oddychać. Przymrużyła oczy i widać było, że jest jej dobrze. Wyjął ze spodni pałę i zaczął się po niej masować, wciąż obmacując Gabę. Po jakimś czasie uklęknął przed nią i zaczął lizać jej rajstopy w kroczu. Rozchyliła przed nim szeroko nogi. Gdy znudził się kroczem lizał ją po udach, następnie zszedł w dół, po łydkach aż do stópek. Lizał je i ssał paluszki, zabawiając się jednocześnie swoim małym kutasem. W końcu zsunął jej rajtuzki razem z majtkami do kolan i na światło dzienne wyjrzała piękna, nabrzmiała z podniecenia muszelka przyozdobiona kropelkami wilgoci. Ten widok podziałał tak samo na mnie jak na niego, aż westchnąłem pod drzwiami, co zostało zagłuszone przez jego:

  • O kurwa, Gaba, ale masz zajebistą pizdeczkę.
    Położył na niej twarz i zaczął zlizywać soki podniecenia. Razem z moim sztywnym koleżką w portkach uznaliśmy, że już czas. Z impetem otworzyłem drzwi i wkroczyłem do pokoju Gabrysi. Popatrzyła na mnie z udawanym zdziwieniem, jej kolega obrócił się w moją stronę i zamarł.
  • Marek… – Wymówiła moje wymyślone na potrzeby tego przedstawienia imię. – Miałeś być później…
  • Ale jestem już! Co się tu, do kurwy nędzy, dzieje?! – Spytałem z udaną wściekłością. Sam uznałem, że całkiem nieźle mi to wyszło. Popatrzyłem ostro na młodzieńca klęczącego przed cipką Gabrysi. Wstał powoli i wyjąkał:
  • Prze – praszam… Nie wiedziałem… – Ze zdenerwowania nie mógł nic wymyślić. Strasznie się bał, w końcu miał czego, gdybym chciał, mógłbym go zdmuchnąć jednym ciosem, byłem starszy, wyższy i lepiej zbudowany niż on.
    Gabrysia wstała i podciągnęła majtki a następnie rajstopy. Przestraszony chłopak stał odwrócony w moja stronę, wyglądał, jakby w każdej chwili spodziewał się ciosu w brzuch lub w podbródek. Zerknąłem na stojącą za nim Gabrysię, puściła mi porozumiewawcze oko.
  • Marek, nie rób mu nic, on nic nie wiedział. To moja wina – w głosie Gaby rzeczywiście słyszalne było poczucie winy, jednak mówiąc to, uśmiechała się do mnie.
  • Wiem, że to twoja wina! – Krzyknąłem na nią. – I pożałujesz! A ty bądź spokojny – zwróciłem się do młodzieńca – skoro nic nie wiedziałeś, to nic ci nie zrobię. Mało tego, pozwolę ci nawet dokończyć to, co zacząłeś. Bierz się za nią – wskazałem na moją siostrę.
  • Nie, proszę pana, ja już chyba sobie pójdę, nie chcę przeszkadzać – powiedział z pokorą w głosie, trochę już uspokojony, lecz nawet nie patrząc się w stronę Gaby.
  • Zerżnij tą burą sukę! – Krzyknąłem na niego. Aż podskoczył. – Tą puszczalską! To już nie jest moja dziewczyna, ale skoro tak lubi się rżnąć, to przerżniemy ją razem! – Zawsze byłem bardzo spokojny i aż się zdziwiłem, jak łatwo przychodzi mi udawanie narwańca. Nawet mi się to podobało. Chłopak uśmiechnął się do mnie po czym powoli odwrócił się w stronę Gabrysi. Złapał ją za pośladki i przyciągnął jej krocze do swojego. Ja również do nich podszedłem i stanąłem za siostrą. Rozpiąłem sobie rozporek i zsunąłem portki w dół. Przyłożyłem pałę do zmysłowego tyłeczka i zacząłem się ocierać, dłońmi jeżdżąc po piersiach i brzuszku Gabrysi. Po chwili stojący z drugiej strony kolega zaczął się rozbierać, więc ja też to uczyniłem. Zaraz staliśmy nadzy i obmacywaliśmy z dwóch stron ciało mojej pięknej siostry. Moje palce wślizgnęły się jej pod stanik i zacząłem go powoli zsuwać. Na wierzch wyskoczyły dwie piękne, różowe kuleczki, zwieńczone nieproporcjonalnie dużymi w porównaniu do nich, pączkującymi sutkami. Chłopiec z drugiej strony od razu się do nich przyssał, a ja położyłem głowę na szyi Gabryśki i lizałem ją po niej, podczas kiedy dłońmi jeździłem wzdłuż seksownych ud. Poczułem ręce tego drugiego chłopaka, które wślizgują się pomiędzy tyłek siostry a moje krocze, więc odsunąłem się, by zrobić mu miejsce. Też chciał sobie pomacać tą jędrną dupcię. Po chwili obydwoje wsunęliśmy dłonie pod gumkę rajstop Gaby i zaczęliśmy je zsuwać. Ja po drodze zahaczyłem kciukami o koronkowe majteczki i zacząłem je opuszczać razem z rajstopami. Osunęliśmy je do kolan i przylgnąłem fiutem go gołego tyłka. Umieściłem go między pośladkami i przycisnąłem je do niego. Zacząłem nim poruszać, lecz zaraz przestałem, gdyż poczułem, że mogę dojść w ten sposób. Gabrysia stała bezwładnie i poddawała się naszym pieszczotom, dwie pary rąk jeździły po jej ciele i napawały się jego gorącem i miękkością. Seksowne, młodziutkie ciałko…. Położyłem dłonie na kroczu siostry i poczułem, jaka jej muszelka jest mokra. Gaba, mimo iż stała bezwładnie i tylko poddawała się pieszczotom, także była strasznie podniecona. Położyłem dłonie na piersiach, by sprawdzić, czy sutki są twarde, oczywiście były. Usadziliśmy wraz ze wspólnikiem obiekt naszych pożądań na kanapie i rozłożyliśmy mu nogi. Tym razem to ja przyssałem się do gorącej cipeczki i zacząłem penetrować ją językiem. Siostrzyczka zaczęła jęczeć i rozchyliła jeszcze szerzej nogi, bym mógł wsunąć go jeszcze głębiej. Kolega przystawił kutasa do jej ust, dając jej do zrozumienia, by go ssała. Pochłonęła go buzią i parę razy poruszyła szybko głową, co dostarczyło młodziakowi takich doznań, że zaraz doszedł. Odchylił głowę do tyłu i jęcząc, wyładował swoje nasienie do usteczek Gabrysi. Ona wypluła to na ziemię i oddała się rozkoszy, którą jej dostarczałem językiem. Wiła się i zaciskała co chwilę uda na mojej twarzy, to znowu je rozchylała tak mocno, jak tylko mogła. Nasz koleżka usiadł na kanapie, z obwisłym teraz sprzętem i odetchnął głęboko. Był zadowolony. Patrzył, jak wylizuję muszelkę siostrzyczki, doprowadzając ją tym do obłędu. – Dosyć tego – pomyślałem sobie w pewnej chwili. Zobaczyłem, że siostra długo tak nie wytrzyma, że zaraz dojdzie. Nie chciałem, by to stało się za szybko, więc wyjąłem z niej język i popatrzyłem jej w oczy. W spojrzeniu naszym widać było uczucie, jakim się darzymy, lecz szybko mój wzrok zrobił się pełen pogardy, gdy przypomniałem sobie o siedzącym obok chłopaku, przed którym odgrywaliśmy przecież scenę złości. Kazałem Gabie położyć się na kanapie. Uczyniła to, jej kolega musiał zejść, by zrobić nam miejsce, usiadł więc na podłodze, twarzą do nas i przyglądał się naszym poczynaniom. Położyłem się na siostrze i przylgnąłem fujarą do rozgrzanej cipeczki. Poruszałem nią, zahaczając raz po raz o łechtaczkę. Po chwili jednak uznaliśmy, że na kanapie jest za mało miejsca i ułożyliśmy się na podłodze. Tym razem to ja leżałem na dole, a siostra usiadła na mnie okrakiem, piersiami w moją stronę, stykając się cipką z moim fiutem. Po chwili ocierania wziąłem go w dłoń i zacząłem wprowadzać do ciasnej pochwy. Gabrysia naparła na mnie całym ciężarem i w parę chwil nabiła się na niego do samego końca.
  • Oochhhhh… – Zawyłem.
    Zaczęła po mnie skakać coraz szybciej i szybciej. Zauważyłem, że siedzącemu obok i przyglądającemu się chłopakowi znowu stwardniał członek. Złapał go w dłoń i masturbował się, po chwili wstał i podszedł do nas. Jedną ręką wciąż się onanizował, a drugą położył na ciele Gabrysi i obmacywał ją, ramiona, piersi, plecy… Po twarzy dziewczyny widać było, że jest niewiarygodnie podniecona, aż dostała wypieków. Ujeżdżała mnie z dziką szybkością, jęcząc jak suczka. Była suczką… W końcu zamknęła oczy i wykrzywiła usta w grymasie. Odchyliła główkę do tyłu i zaczęła wyć tak głośno, że z pewnością było słychać to w całym bloku. Mięśnie cipki zaciskały się na moim kutasie, mnie również prawie doprowadzając do orgazmu. Ona jednak skończyła, a mi jeszcze chwilę brakowało do zenitu, przerwałem więc, by jak najdłużej cieszyć się chwilą. Ułożyłem Gabę na podłodze i rozchyliłem jej nogi. Wszedłem w nią z impetem i zacząłem szybko rżnąć. Nasz towarzysz uklęknął przy biuście mojej siostry i ułożył kutasa pomiędzy piersiątkami. Zapewne próbował polecieć ją na hiszpana, jednak cycuszki te były do tego stanowczo za małe, nie udało mu się więc i musiał zadowolić się ocieraniem o nie i o jej klatkę. Jego kutas co rusz przybliżał się do jej umalowanych usteczek, pochłaniała go wtedy nimi, a on na chwilę się zatrzymywał i rozkoszował się ssaniem i pieszczącym jego żołądź języczkiem. Ja wciąż ją posuwałem. W pewnej chwili podniosłem jej nogę i wziąłem do ust seksowną stópkę, pokrytą materiałem rajstop. Ssałem paluszki, tak, jak wcześniej robił to on. Tak mnie to podnieciło, że zaraz doszedłem i wypełniłem pochwę siostry ładunkiem nasienia. Ścisnąłem ją za boki i zwolniłem ruchy, wystrzeliwując w nią. Cudowna chwila, która szybko się skończyła. Wyszedłem z Gabrysi i patrzyłem, jak młodzieniec rżnie ją między cycki. Znudziło mu się to jednak, i jako, że cipka była już wolna, postanowił zabrać się za nią. Położył się na Gabie i przylgnął pałką do muszelki, z której wyciekała teraz strużkami moja sperma. Wszedł w nią z łatwością i zaczął posuwać. Dłońmi gniótł jej piersi. Niewiele trzeba mu było by dojść. Dysząc, wyładował kolejną dawkę nasienia do cipeczki Gabrysi. Wyszedł z niej i opadł zmęczony na kanapę, oddychając ciężko. Usiadłem obok niego, Gabrysia również wstała. Stojąc przed nami zaczęła podciągać sobie majtki. Patrzyliśmy obydwaj, jak nasza sperma wycieka z jej dziurki. Zasłoniła w końcu cipkę, przedtem jednak dostrzegłem, że ta znów zrobiła się wilgotna. – A to niewyżyta suczka, wciąż nie ma dość – pomyślałem sobie. Zmęczony chłopak siedzący koło mnie wstał i zaczął się ubierać.
  • No dobra, na mnie już czas. Dzięki, Gaba – powiedział do mojej siostry, po czym zwrócił się do mnie – i tobie też.
    Ubrał się i uścisnęliśmy sobie dłonie. Gabrysia odprowadziła go do drzwi, po czym wróciła i stanęła przede mną, wciąż nie miała na sobie nic oprócz stanika, majtek i rajtuz. Podeszła bardzo blisko mnie, wciąż siedzącego na kanapie, tak, że jej krocze dotknęło do mojej twarzy. Znowu poczułem się lekko podniecony. Położyłem dłonie na jej udach i gładziłem je delikatnie.
  • Wciąż czuję w sobie waszą spermę – rzekła i przycisnęła się mocno cipką do mojej głowy, a następnie zaczęła zsuwać w dół swoje koronkowe majteczki. Pokazała mi je od środka, bym ujrzał, że są pobrudzone wyciekającym z jej pochwy nasieniem. Byłem coraz mocniej podniecony, złapałem za rajtuzy i rozerwałem je z dzikością, następnie zerwałem majteczki i przyssałem się do ociekającej muszelki. Wydzielała obficie soki, Gabrysia była podniecona jeszcze mocniej niż ja.
  • On doszedł tutaj dwa razy, a my tylko po razie… – powiedziała gorąco. – Należy się nam więc jeszcze jeden orgazm…
    Nie trzeba było mnie prosić. Ułożyłem ją na klęczkach przed kanapą a sam klęknąłem za nią, pochyliła się wypinając się w moją stronę i oparła się łokciami o kanapę. Mój kutas znów sterczał, przyłożyłem go więc do wypiętej cipeczki i zacząłem go wpychać. Przeleciałem siostrę na pieska, wypełniając jej pochwę kolejną porcją nasienia. Mój wytrysk doprowadził również ją, przeżywaliśmy więc razem tą piękną chwilę. Zacisnęła dłonie na kanapie i jęczała jak zwykle. Po wszystkim opadliśmy bezsilnie i długo dochodziliśmy do siebie.

Mijały dni, które składały się w całe tygodnie, a tygodnie w miesiące. Czułem się jak we śnie. Chciałem wtedy móc zatrzymać czas, gdyż wiedziałem, że te cudowne chwile kiedyś się skończą… Będą musiały się skończyć. Odpychałem jednak od siebie tę myśl, bo po co martwić się na przyszłość, na zapas? Korzystaliśmy z siostrą tyle, ile tylko się dało…

Przez Gabrysię i nasze „sprawy” trochę zaniedbałem studia, musiałem przedłużyć sobie sesję oraz termin składania pracy. Ona również zaniedbała szkołę, co przewidziałem już na początku, kiedy tylko się wprowadziła. U niej jednak nie można było przedłużyć sobie terminu zaliczenia przedmiotów. Nie zdała. Długo ukrywała to przede mną, bo oznajmiła mi to dopiero parę dni przed końcem roku szkolnego, a musiała przecież wiedzieć o tym dużo wcześniej. Nie dziwię się jej wcale, bała się mówić mi o tym, tak samo, jak ja bałem się przekazać tą informację rodzicom, kiedy sam się dowiedziałem. Musiałem jednak to zrobić, to był mój obowiązek. Zwlekałem z tym przez parę dni, w końcu jednak nadszedł ten fatalny koniec roku. Gabrysia, mimo iż nie zdała, musiała pójść na zakończenie. Odstroiła się wtedy tak, jakby miała tam co najmniej odebrać jakąś nagrodę. Ja, kiedy wyszła, zadzwoniłem w końcu do rodziców. Kiedy matka tylko usłyszała wiadomość o niepowodzeniu swej córki, wściekła się i oznajmiła, że od razu wsiada w samochód i jedzie do nas, by zabrać Gabę do domu. Oznaczało to, że będzie tu już za kilka godzin… Teraz zostało mi już tylko poinformowanie siostry, że dłużej u mnie nie zabawi. Było to dla mnie trudne, nie tylko dlatego, że wiedziałem jak Gaba zareaguje, ale również dlatego, że bardzo nie chciałem się z nią rozstawać. Spędziłem z nią naprawdę piękne chwile i żal mi było, że teraz wszystko się skończy. Usiadłem w dużym pokoju i czekając, aż siostra wróci z zakończenia roku, zacząłem wspominać spędzony z nią wspólnie czas. Było mi strasznie smutno, wręcz chciało mi się płakać. Wiedziałem, że po tej informacji siostra się wścieknie i nawet nie będę miał co liczyć na pożegnalny seks. Czyli tak, jakby wszystko już się skończyło… W końcu wróciła i popatrzyła na mnie wesoło, nie spodziewając się jeszcze, co mam jej do przekazania. Wyglądała ślicznie, umalowana, wystrojona, pięknie uczesana… Zechciałem ją przytulić, dotknąć, pomacać.

  • Coś ty taki markotny – rzuciła do mnie, uśmiechając się – powinieneś się cieszyć, że nie zdałam, dzięki temu rok dłużej tu zabawię, a wiesz, co to oznacza… – dodała jednoznacznym tonem.
    Nic nie mówiąc wstałem i podszedłem do niej. Pogłaskałem ją i spojrzałem w jej śliczne oczy. Również na mnie spojrzała. Nie, nie mogłem wytrzymać, nie mogłem jej teraz tego powiedzieć. Była taka wesoła, taka podrajcowana… Objąłem ją, by po chwili zacząć sunąc dłońmi w dół po plecach, w kierunku pośladków.
  • A ten jak zwykle niewyżyty – powiedziała z udawaną rezygnacją.
    Ścisnąłem ją mocno za tyłek i zacząłem go ugniatać, podwijając powoli elegancką sukienkę. Wyłaniała się spod niej coraz większa część ud, przyozdobionych pięknymi, grubymi rajstopami święcącymi się od pokrywającego je brokatu. Piękna rzecz… Wsunąłem dłoń pod sukienkę i zacząłem pieścić pupkę przez materiał rajtuz. Zsunąłem ją niżej i ścisnąłem mocno jej krok. Przycisnąłem siostrę do siebie i zaczęliśmy się o siebie ocierać. Jej oczy rozmydliły się, widać w nich było rosnące podniecenie. Zacząłem sunąć rękoma w górę pod sukienką, po nagich pleckach, aż poczułem pasek stanika. Po krótkim mocowaniu rozpiąłem go i zsunąłem z piersiątek. Przez materiał sukienki widoczne teraz były sterczące sutki. Umieściłem głowę na cyckach i dotykałem do nich policzkami, nosem, czołem. Wciąż ocierałem się o nią zesztywniałym już prąciem. Gaba wsunęła mi zmarznięte ręce pod spodnie, następnie pod majtki i zaczęła bawić się moimi pośladkami. Pieściliśmy się z lubością, tyle, że ona nie wiedziała, że robimy to ostatni raz. Ja o tym wiedziałem, więc chciałem jak najbardziej nasycić się jej ciałem. Po jakimś czasie zsunąłem ramiączka sukienki i zacząłem ciągnąć ją w dół, udało mi się ją tak zdjąć. Przed oczyma zaświeciły mi piękne cycuszki, które prawdopodobnie miałem okazję podziwiać teraz po raz ostatni. Przyssałem się więc do nich i bardzo długo zabawiałem się nimi, językiem drażniąc sutki i sprawiając tym, że stały się jeszcze twardsze. Trwało to długo, w tym czasie Gabrysia zsunęła mi portki i uwolniła mojego twardziela. Miętosiła go w rączce, doprowadzając mnie do obłędu. Nie mogłem już wytrzymać, zrzuciłem z siebie bluzę i koszulkę i stanąłem przed nią nagi. Podczas gdy ona delikatnie jeździła palcami po moim torsie, ja z dzikością rzuciłem się na nią, wziąłem ją na ręce i podszedłem z nią do stołu kuchennego. Usiadłem na nim razem z nią. Obróciła się, by być przodem do mnie. Siedząc tak, wciąż nachalnie napawałem się jej ciałem. Zdjąłem buciki z pięknych stópek i pieściłem je, następnie obmacywałem całe długie nogi, wielką przyjemność sprawiał mi dotyk materiału tych pięknych, świecących od brokatu rajstop. Szczypałem ją, tarmosiłem nylon, w końcu rajstopy się podarły.
  • Wiesz, ile te rajtki kosztowały?! – Spytała ze złością.
    Nic sobie jednak z tego nie robiłem, powstałą na udzie dziurę rozdarłem jeszcze mocniej, tak, by na wierzch wyszło i krocze. Przyłożyłem kutasa do seksownych majteczek w panterkę. Po chwili ocierania odsunąłem ich paseczek w bok i dotknąłem główką do mokrej szczelinki. Palcem potarłem łechtaczkę. Gaba jęknęła. Spojrzeliśmy sobie w oczy. Nasze twarze były bardzo blisko siebie, czuliśmy na sobie swoje przyspieszone z podniecenia oddechy.
  • Mam ci coś do powiedzenia… – Zacząłem, ale przerwałem.
  • Co? – Wysapała mi w twarz.
    Rozmyśliłem się, postanowiłem jednak powiedzieć jej to później.
  • No co? – Dopytywała się wciąż.
    Przyłożyłem usta do jej umalowanych na czerwono, gorących warg, by ją uciszyć. Oderwała się jednak.
  • Później ci powiem – uspokoiłem ją i znów się do niej przyssałem.
    Całowaliśmy się długo i namiętnie, dłońmi błądząc po swoich rozgrzanych ciałach. Nasze narządy wciąż się stykały. Cały czas czułem coraz większą melancholię, wynikającą z tego, że był ostatni raz. Przybliżyłem się miednicą do siostry, mój kutas zanurzył się kawałek w jej nabrzmiałej pochwie. Z dziką namiętnością wepchnąłem jej język do gardła i przyciągnąłem ją z całej siły do siebie. Wszedłem w nią do końca. Zaczęliśmy się lekko poruszać. Wciąż się całując, pomrukiwaliśmy z zadowolenia. W końcu nasze usta rozerwały się a ruchy stały się dwukrotnie szybsze. Następnie trzykrotnie, coraz szybsze, aż galopowaliśmy złączeni narządami jak byśmy brali udział w jakimś wyścigu. Jęki Gaby przeszywały mi uszy, ja nie wydawałem z siebie żadnych odgłosów. Słychać było tylko nasze zderzające się krocza i wycie małolaty. Odchyliła się do tyłu, wydawało się, że zaraz spadnie na podłogę, jednak trzymała się mnie za pomocą oplatających moje biodra nóg. Asekuracyjnie złapałem ją jeszcze za boki. Ona mnie również złapała. Piersi podskakiwały nęcąco. „Chlast, chlast, chlast” – Gabrysia coraz mocniej podskakiwała – „Och, och, oochh, uooochhhhh…” – zawodziła. Poczułem zbliżający się zenit. Po niej widać było, że również niewiele jej już brakuje. Nabijała się młodziutką, ciasną cipeczką na moją dużą pałę. Ścisnąłem ją z całej siły za boki i w powietrzu rozniósł się mój skowyt. Doszedłem, wystrzeliwałem w nią ogromne pokłady nasienia, które dodatkowo stymulowały cipeczkę. Doszła chwilę po mnie. Również zacisnęła swoje małe rączki na moich biodrach i odchyliła się jeszcze bardziej do tyłu. Jej głowa wisiała za nią, włosy opadały niemal na podłogę. Obydwoje zwolniliśmy ruchy i syciliśmy się cudownym uczuciem ciepła rozchodzącego się od krocza po całym ciele. Ostatni raz zalewałem jej słodką pizdeczkę… I skończyło się. Nasz ostatni wspólny orgazm przeminął i nigdy już nie miał powrócić. Wysunąłem się z niej powoli i pomogłem jej usiąść na stole, gdyż odchyliła się tak mocno, że miała z tym problem i prawie spadła na podłogę.
  • To co chciałeś mi powiedzieć? – zapytała zmęczona, gdy siedzieliśmy już naprzeciw siebie na stole kuchennym, ze wciąż splecionymi nogami.
    Teraz Gaba była spokojna i zrelaksowana. Tak, teraz mogłem jej powiedzieć. Spojrzałem się w dół, na cipkę i zobaczyłem wypływające z niej nasienie. Położyłem na niej dłoń i gładząc ją, rzekłem:
  • Tylko się nie wściekaj. Wracasz do domu – poczekałem, jak zareaguje, zrobiła tylko zdziwioną minę, więc ciągnąłem dalej – rozmawiałem z mamą, jest wściekła, że zawaliłaś rok. Powiedziała, cię zabiera, nic nie mogłem zrobić.
  • Kiedy? – spytała tylko smutno. Spodziewałem się, że będzie się złościć i krzyczeć, lecz widocznie była teraz zbyt wycieńczona.
  • Dzisiaj. Będzie tu za parę godzin.
  • Musiałeś jej mówić, że nie zdałam? – zapytała z wyrzutem, patrząc się na mnie swoimi błękitnymi oczyma. Zrobiło mi się jeszcze bardziej żal. Pogładziłem ją po piersi i rzekłem:
  • Musiałem, i tak by się dowiedziała i do tego winiłaby też mnie, gdybym nie powiedział.
  • Racja. No, to szkoda. Bardzo szkoda. Kocham miasto – prawie się rozpłakała – i ciebie też. Przyzwyczaiłam się do mieszkania z tobą…
  • Ja też – Pogłaskałem ją i po dotykaliśmy się jeszcze chwilę, po czym zeszliśmy ze stołu i zaczęliśmy sprzątać przed przyjazdem matki.

I odjechały. Matka wpadła, posiedziała tylko chwilę i mówiąc, że ma dzisiaj jeszcze jakieś sprawy na wiosce do załatwiania, wzięła Gabrysię za rękę i wyszła z domu, ciągnąc ją za sobą. Na odchodne dziewczyna odwróciła się tylko do mnie i pożegnała się smutno. Patrzyłem przez okno jak wsiadają do samochodu i odjeżdżają. Czułem smutek przez wiele kolejnych dni. Potem nigdy nie było już między Gabrysią a mną tak, jak wtedy.

Wakacje z Kuzynką – Sex telefon

Nareście wyczekiwane wakacje, super będe mógł się spotkać z kuzynką której nie widziałem już od paru lat. Miała na Imie Kinga, kończyła właśnie 2 klase Liceum. Wyglądem odstawała od reszty, jej figura modelki mogła przyprawić o wzwód nie jednego dorosłego faceta.
Nadszedł oczekiwany dzień:) Przyjechała moja kuzyneczka, pomogłem jeje wnieść 2 ciężkie walizki do mojego skromnego mieszkania. Był już wieczór spytałem ją czy zamówić pizze a dobrze wiedziałem, że ją uwielbia. Jedliśmy ją i śmialiśmy się jakbyśmy byli najlepszymi
przyjaciółmi. Kinga już była senna więc się wtuliła we mnie i usnęła, mi oczywiście to nic nie przeszkadzało bo prawie zawsze tak robiła. Obudziłem się w tym samym miejscu gdzie usnąłem ale nie? coś się jednak zmieniło przede mną było pyszne śniadanie, już sobie pomyśłałem
co będe musiał zrobić w zamian. Umyłem naczynia i zajałem się sobą. Wziąłem szybki prysznic, ubrałem się w sportowe ubrania i buty, powiedziałem Kingdze, że ide pobiegać. Biegałem po parku zamyślony przez 2 godziny. Nagle coś mnie wybiło z rytmu, ktoś mi skoczył na plecy,
myślę sobie no to ładnie. Odwróciłem się i zobaczyłem Kinge w moim dresie oczywiście się ucieszyłem. Zaczeliśmy się wygłupiać jak dzieci biegać, ganiać sie. Tak nam minął dzień. Wieczorem Kinga postanowiła zrobić kolacje. Poiedziałą żebym się ubrał w coś eleganckiego.
Pomyślałem co ona chce zrobić? Okey, Ubrany w koszule najlepsze spodnie i buty przyszedłem do salonu. Moje oczy ujrzały piękną kobiete tak to była Kinga. Byłą ubrana w czerwoną kieckę i czarne szpilki. Jej piersi od razu przykuły mój wzrok nie mogłem się powstrzymać.
Po zjedzeniu pomogłem jej wszystko umyć, spytała mnie w pójde z nią spać bo ostatnio sama nie może zasnąć. Oczywiście zgodziłem sie, od razu jak to Mężczyzna zacząłem mieć erotyczne myśli ale to moja kuzynka nie moge jej tego zrobić. Poszedłem do swojego pokoju przebrać się
w spodenki i od razu ruszyłem do pokoju Kingi. Ona już spała nie chciałem jej obudzić i odsunąłem powoli kołdre tam ujrzałem całkiem nagie ciało przepięknej kobiety. Nie mogłem oderwać spojrzenia ale musiałem się powstrzymać

Brat i Siostra z Seks Telefonem

Nazywam się Riven mam 16 lat, mieszkam z bratem i mamą. Kuba bo tak ma na imię mój brat jest starszy ode mnie o 2 lata. I ufałam mu bez graniczenie i on mi też.
Pewnego dnia zostaliśmy sami w domu on w swoim pokoju a ja w swoim. Zaczęłam oglądać filmy pornograficzne. Mocno się podnieciłam ale zabawa sama ze sobą już mi nie wystarczała. Wyłączyłam komputer poszłam do brata do pokoju. Weszłam po cichu zobaczyłam że ogląda jakieś pornole i wali sobie konia. Podeszłam bliżej ale tak aby mnie nie zauważył. Podniecało mnie to jak widziałam jak się onanizuje.

  • Kubuś może ja ci pomogę a ty pomożesz mnie– zapytałam cichym głosikiem
    Gdy Kuba to usłyszał wstał nagle a jego kutas stał na baczność, zauważył że jestem podniecona po stojących sutkach.
  • Wiesz że nie możemy jesteśmy rodzeństwem, a ty na pewno jesteś dziewicą
  • Tak wiem ale nikt się przecież nie dowie, tak jestem dziewicą ale tobie ufam i wiem, że nie zrobisz mi krzywdy i będziesz delikatny
    Spojrzałam na niego błagalnym wzrokiem
    Kuba nie wiedział co zrobić wiedział że nie uda mu się mnie przekonać ale także bał się kochać z własną siostrą

Podeszłam do Kuby przytuliłam go i lekko pocałowałam w usta. Od razu odwzajemnił pocałunek, złapał mnie mocno w pasie lekko podniósł a ja w tym czasie owinęłam się swoimi nogami. Podszedł do łóżka, położył mnie na nim, zaczął całować i lizać moją szyje. Jego ręce weszły pod moją koszulkę i szedł w górę gdy zahaczył o nie, zaczął je masować szczypać moje stojące sutki. Po chwili jednym ruchem zdjąć moją koszulkę odsłaniając tym samym moje piersi ( miałam duże jak na swój wiek ). Od razu wziął się za całowanie i ssanie moich piersi i sutków. Raz na jakiś czas lekko je przygryzał. Jego ręka zeszła niżej, dotknął przez spodenki i majtki mojej cipki, było tam tak mokro że przeszło przez cały dolny ubiór. Chwilę pomasował potem zdjął ze mnie cały dół. Wyprostował się na chwile i patrzył na moje nagie ciało. – Jesteś piękną siostrzyczko

  • Dziękuje braciszku– oboje się uśmiechnęliśmy
    Kuba pochylił się i zaczął delikatnie masować moją mokrą cipkę. Przybliżył się jeszcze bardziej i zaczął lizać języczkiem moją nabrzmiałą łechtaczkę. Zszedł niżej z języczkiem i zaczął drażnić moją dziurkę, powoli wkładał do niej języczka. Ja gdy to robił wiłam się i jęczałam. Wyjął swój języczek i włożył tam swojego paluszka i zaczął nim poruszać a w tym czasie lizał łechtaczkę. Ja powoli dochodziłam a on to wyczuł chciał przyśpieszyć ale ja miałam inne plany
  • Kuba poczekaj
  • Na co ?
  • Ja chce teraz się tobą zabawić
    Przestał usiadł na łóżku a ja podeszłam do niego. Zaczęłam masować jego kutasa, jeździłam ręka z góry do dołu, szybciej i szybciej. Po chwili po chyliłam się i zaczęłam końcem języczka drażnić czubek jego penisa. Powoli zaczęłam wkładać do buzi, ruszałam głową w górę o dół co raz szybciej i szybciej. Ręką masowałam jego jądra. Robiłam to co raz mocniej i intensywniej. Czułam, że Kuba zaraz dojdzie ale nie spodziewałam się, że przerwie.
  • Połóż się i daj nogi szeroko
  • Dobrze już
    Położyłam się na plecach, nogi zgięte i szeroko miałam gdy Kuba oparł się na nich.
  • Na pewno tego chcesz ?
  • Tak
    Wziął swojego kutasa w dłoń, wycelował w moją dziurkę i zaczął ją powoli ocierać. Gdy potem zaczął na nią napierać. Na początku opór stawiała mu moja błona dziewicza ale po kilku mocniejszych pchnięciach przebił ją poleciała stróżka krwi wymieszana z soczkami z cipki. Kuba zaczął ruszać szybciej i szybciej. Głośno jęczałam. Oboje dochodziliśmy. Moja szparka zaciskała się na jego kutasie. Kuba przyśpieszył resztkami sił i nagle poczułam ciepło jego spermy w swojej cipce a z niej na łóżko wypłynęło dużo soczków.
  • Kocham Cię Kuba
  • A ja ciebie Riven
    Po tym wszystkim położyliśmy się obok siebie. Ja zasnęłam bo byłam wyczerpana. Obudziłam się w swoim łóżku, pomyślałam że Kuba mnie przeniósł. Gdy wstałam byłam trochę obolała ale było warto. Chciałam pójść do Kuby ale nigdzie go nie było więc pomyślałam że poszedł do znajomych.
    Jak wróci popytam jak było i czy by miał ochotę powtórzyć to jeszcze raz.
    Mam nadzieję że będzie miał ochotę to powtórzyć.

Cztery szesnastki z seks telefonem

Nieubłagalnie zbliżał się koniec wakacji, Emilka, Nikola, Agnieszka i Dominika postanowiły wybrać się na imprezę, by zaszaleć przed rozpoczęciem roku. Wybrały się do klubu, , Pandemonium”. Wpuszczali tam od 21 lat, lecz dziewczyny dostały się po znajomości – kuzyn Dominiki jest bramkarzem. Nastolatki wystroiły się, dzięki czemu wyglądały na więcej niż 16 lat. Na początku poszły na parkiet, tańczyły w czwórkę wijąc się i kręcąc zgrabnymi tyłeczkami. Śmiały się i bawiły w najlepsze. Agnieszka powiedziała że za chwile wróci i poszła w kierunku baru. Po chwili na mierzyła przystojnego faceta, zwróciła uwagę na jego ciuchy, trzeba było przyznać że miał dobry styl. Oprócz tego był opalonym brunetem o dzikich zielonych oczach.
-Witaj – uśmiechneła się do niego i oparła zwinnie o blat eksponując swoje walory – Jestem Agnieszka.
-Cześć Piękna – mężczyzna zlustrował ją od góry do dołu -Jestem Aleks, a to mój przyjaciel Damian -wskazał na faceta siedzącego obok, a ten się przywitał również taksując dziewczynę wzrokiem. Aga spytała czy nie postawili by jej i jej przyjaciółkom drinków. Zgodzili się bez problemu a nastolatka przywołała koleżanki.

  • Aleks i Damian zgodzili się postawić nam drinki -uśmiechneła się niegrzecznie i przedstawiła mężczyzną pozostałe dziewczyny. Aga usiadła Aleksowi na kolana całując go w policzek. Wypiły pierwszą kolejkę drinków. Niki, Emi i Domi wyciągnęły Damiana na parkiet a Ale ks został z rudowłosą przy barze. Postawił jej następnego drinka. Aga zaczęła się z nim całować.Była podchmielona alkoholem i nieco podniecona. Wpychała języczek do ust mężczyzny obejmując go jednocześnie. Miała na sobie króciutką sukienkę ze sporym dekoltem. Poczuła że jej koledze trochę stanął przez co nabrała jeszcze większej ochoty na igraszki. Aleks ścisnął tyłeczek nastolatki wędrując jednocześnie drugą ręka po jej ciele. W tym czasie 3 pozostałe dziewczyny tańczyły seksownie w okół Damiana. Na zmianę pocierały o niego tyłeczkami, opierały się schodząc w dół i wracając do góry. Ten na zmianę całował się z nimi i obmacywał. Agnieszka zdążyła wypić następnego drinka. Chwilkę rozmawiali z Aleksem po czym znów powrócili do całowania się i obmacywania.
    Oboje byli mocno podjarani. Aleks nie zważając na innych sięgnął do dekoltu rudej i wziął jeden sutek do ust. Ssał go z namiętnie a drugą dłoń poprowadził pod sukienkę nastki masując jej cipeczkę. Dziewczynie podobało się to co robi jej nowy kolega, podobały się jej także przepełnione pożądaniem spojrzenia innych mężczyzn. Na parkiecie pozostała trójka bawiła się w najlepsze. Oddalili się nieco od środka. Damian przycisnął blondi do ściany, naparł na nią swoim ciałem i całował ostro. Po jakimś czasie wrócili do Aleksa i Agi. Dziewczyny wypiły po jeszcze jednym drinku, a chłopacy zaproponowali im mocniejszą zabawę. 10 minut później znaleźli się wszyscy w pokoju klubowym, który był jednym z tych do dyspozycji dla gości chcących uprawiać seks. Nikola Dominika i Emilka przymilały się do facetów, całowały z nimi a na ich życzenie ze sobą. Rudowłosa natomiast zaproponowała striptiz. Kręciła swoim ciałkiem, prowokowała, wyginała. Po chwili zsunęła sukienkę prezentując swoje krągłości w bieliźnie. Chwilę później pozbyła się stanika, obaj mężczyźni zagwizdali na widok jej okrągłych cycuszków. Odwróciła się tyłem, kręcąc pupą schodzila w dół i ściągnęła majteczki. Po swoim pokazie ustawiła się w pozycji na pieska i powiedziała że chce być zerżnięta.
    -Oj ja już cię zerżnę jak rasową suczkę – powiedział Ale ks i podszedł do niej. Wbił się twardym kutasem w jej dziurkę i posuwał ostro. Małolata jęczała seksownie prosząc by nie przestawał. W tym czasie Damian zabrał się za pozostałe dziewczęta aż i one były rozebrane. Całował po kolei sześć cycuszków, ssał i drażnił. Potem kazał dziewczynom uklęknąć przed nim i na zmianę wkładał nabrzmiałego kutasa do ich ust. Laseczki obciągały go z przyjemnością. Aga doszła drugi raz a Aleks zaraz za nią zalewając jej szparkę ciepła spermą. Zerżnięta nastolatka ustawiła się obok przyjaciółek i razem z nimi na zmianę obciągała Damianowi kutasa. Kiedy i ten trysnął (w ustach Nikoli) zamienili się. Aleks zajmował się Nikola, a Damian rudą. Blondi za to robiła minetke Emili. Agnieszka powiedziała że teraz ona chce ruchać, więc Damian położył się a ona na nim usiadła. Masturbowała go chwilę po czym twardego i żylastego wysunęła do swojej cipki.
    -ochh…- wyjęczała. Najpierw zrobiła kilka powolnych ruchów a potem zaczęła ujeżdżać faceta jak dzika krzycząc w niebogłosy. Doszli oboje po 4 minutach. Damian doszedł do siebie szybciej niż Aga, więc gdy ta jeszcze odpoczywała, on razem z Aleksem posuwali resztę dziewczyn. Małolatki jęczały w spazmach rozkoszy, pierwsza doszła Emilka potem Domu a zaraz za nią Nikola. Mężczyźni w równym czasie zaraz po ostatniej nastolatce. Ich sperma poleciała na brzuchu, pośladki i cycki dziewczyn. Te z kolei były już wyczerpane seksem, alkohol także zdziałał swoje. Położyły się obok siebie i zasnęły. Ruda jeszcze się trzymała. Uśmiechała się lubieżnie. Faceci postanowili wziąć ją na dwa baty. Aleks wszedł w nią od tyłu a Damian wsadził jej swój interes do ust.
    -Ooo tak… Lubisz to suko – powiedział Aleks posuwając z całą pozostała siła ciasną i mokrą dziurkę rudej.
  • Ale nam się niunie trafiły… -Damian wpychał kutasa głęboko w usta małolaty. Rżnęli ją ostro a ta jęczała wypinając ciągle tyłek. Damian bawił się jej cyckami podszczypując je, ciągnąc lekko i klepiąc. Gdy wszyscy doszli, dziewczyna położyła się wyczerpana obok koleżanek i również zasnęła. Faceci pstrykneli na pamiątkę fotke czterem nagim ślicznotkom, ubrali się i wyszli. Zanim jednak opuścili klub, wykupili pokój na całą noc.

Sex szkoła z seks telefonem

I znów zadzwonił dzwonek na lekcję. Nie chciało mi się chodzić do szkoły, bo po co skoro został już tylko miesiąc nauki? To zupełnie bez sensu. Prosiłam mamę o to, abym mogła olać ten miesiąc, ale ona uparcie stała przy swoim. Weszłam do klasy. Po raz kolejny ta sama nudna klasa, ci sami nudni ludzie i ten sam nudny nauczyciel. Chciałam stamtąd uciec. Założyłam słuchawki i włączyłam muzykę. Nie miałam zamiaru słuchać tego jak to Kolumb odkrył Amerykę. Żenada. Powoli zaczynałam być senna. Zasnęłam.

  • Panno wstawaj! Ale to już! Do dyrektora! – krzyknął nauczyciel historii.
  • Zamknij się – odpowiedziałam.
  • O nieee, tak to my nie będziemy rozmawiać!
    Wziął mnie za rękę i wyprowadził z klasy. Stamtąd poszliśmy do piwnicy robiąc wielkie zamieszanie na korytarzach szkoły. Nie wiedziałam po co mnie tam zaprowadził, ale nawet w tamtej chwili za bardzo mnie to nie obchodziło. Czekałam na jego dalsze ruchy. Ciągnął mnie za tą rękę i ciągnął – no ileż można!
  • Puść mnie staruchu!
    Oburzyłam się i wyrwałam mu się. Wtedy uderzył mnie w twarz.
  • Bądź cicho kurwo! Trzeba było nie spać. Teraz jesteś skazana na mnie.
    Jego słowa jeszcze do mnie nie docierały. Znów zaczął iść ze mną za rękę. Dotarliśmy do pokoju. Całkiem tam było przytulnie. Na pierwszy rzut oka można by było tak pomyśleć, ale po dokładniejszym obejrzeniu pokoju okazuje się, że to nie taki zwykły pokój. Na półkach porozstawiane były najróżniejsze zabawki erotyczne. Zaczynając od kajdanek przez sztuczne kutasy, a kończąc na lalkach ze specjalnie dostosowaną żelową cipką.
  • Nieźle się pan urządził. A te kutasy to po co? Czyżby pan był gejem?
    Znów uderzył mnie w twarz.
  • Milcz suko!
    Wkurzyłam się i mu oddałam. Myślałam, że uderzy mnie ponownie, ale nie zrobił tego. Zaczął się do mnie zbliżać i dotykać moich pośladków. Najpierw mi je mocno ściskał potem rozpoczął dawanie klapsów. Trochę mnie to podnieciło. Robiłam się mokra. Ze szczególną uwagą zaczął pieścić moje cycki. Wyjął jednego ze stanika i lekko przygryzał, a drugiego masował. Spojrzałam w dół. Z każdą chwilą wydawało mi się, że jego kutas zdaje się rosnąć. I to nie była pała 17- centymetrowa. To było co najmniej z 25 centymetrów. Trochę zaczęłam się bać. Nie wiedziałam co dalej zamierza ze mną zrobić, ale ta ciekawość…zżerała mnie od środka. Zaczęłam cicho jęczeć i rozpinać mu pasek od spodni. Pan Adam nie przestawał masować moich całkiem dużych cycków. Całował moją szyję i kierował się ustami do moich ust. Po krótkiej chwili namiętnie mnie pocałował. Podobało mi się to i mocniej do niego przylgnęłam. Na chwilę przerwaliśmy pocałunek abyśmy mogli się rozebrać. Potem kontynuowaliśmy swoje pocałunki. Jego ręka wędrowała po moim ciele. W końcu dotarła do wilgotnej cipki. Masował łechtaczkę, później włożył mi kilka palców do pochwy. Wykonywał nimi cudowne ruchy. Jęczałam już bardzo głośno. Chciałam więcej. Czułam, że dochodzę. Przy orgazmie mocno przejechałam ręką po jego plecach, zostawiając mu ślad. Zaśmiał się.
  • I jak kurewko? Dobrze było?
    Nie odpowiedziałam tylko skinęłam głową i popchnęłam go na łóżko.
  • Za dobrego loda dostanę 5 z historii?- zapytałam.
  • Pomyślę, a teraz ssij.
    Obciągałam mu chuja z wielką dokładnością. Lekko zsuwałam napletek by lekko muskać żołądź. Następnie lizałam go po całej jego długości. Adam jęczał dając mi satysfakcję, że robię to dobrze. Mocno wkładałam sobie jego kutasa, niekiedy się krztusiłam. Nakazałam mu mnie jebać w twarz. Wtedy po kilkunastu pchnięciach doszedł. Spuścił mi się na twarz, cycki i lekko ubrudził mi włosy.
  • To jak, będzie 5?
  • Nawet dwie jak dasz się wyruchać.
    Nie musiał długo czekać. Ktoś by pomyślał -daje mu się za oceny. Po części to też prawda, ale on był taki niesamowity. Nie zamierzałam szybko z tego rezygnować. Natychmiast zerwałam się z niego i położyłam się tyłem na łóżku.
  • Masz dwie dziury, wybierz sobie którąś – powiedziałam.
    Nie odpowiedział. Wszedł od razu w odbyt. Nie bolało, bo już kiedyś jebałam się w ten sposób. Było wręcz niesamowicie. Prawą ręką masował mi jeszcze łechtaczkę. Nie wytrzymywałam. Darłam się jak idiotka. Nie obchodziło mnie czy ktoś nas słyszał, czy też nie. Razem doszliśmy po około godzinie dobrego jebania. Na początku ruchał mnie na pieska, potem na misjonarza, by w końcu skończyć na głębi oceanu. Niestety. Gdy zszedł ze mnie weszła woźna. Nic nie mówiąc podszedł do niej i ją rozebrał. Traktował ją jak zwyczajną dziwkę. Zaczął ją ruchać nie patrząc na to czy sprawia jej to przyjemność. Postanowiliśmy ją zgwałcić. Podeszłam do niej i kazałam lizać mi cipkę. Nie zaprzeczyła. Od razu zabrała się do roboty. Potem znów doszliśmy. Już nieco szybciej niż wcześniej. Po wszystkim Adam zagroził jej, że jeśli komukolwiek o tym powie straci pracę i ją wygnał. Po tym mocno mnie przytulił i zaczął całować.
  • Jesteś cudowna. Masz ochotę to kiedyś powtórzyć? Mój mały zawsze jest gotowy. Pamiętaj.
  • Wcale nie taki mały – uśmiechnęłam się.
    Ubrałam się i zaczęłam wychodzić.
  • Poczekaj. Nie powiedziałaś czy chcesz to powtórzyć?
  • Hmm… a będą dobre oceny? -zapytałam napalonym głosem.
  • A będzie seks? – zaczął się śmiać.
  • Tak, jak będzie pan grzeczny i nie będzie mnie budził.
  • Dobra. To leć.
    Poszłam jeszcze do niego co go zdziwiło i pomasowałam jego chuja. Znów mu stanął. Chciał ponownie to zrobić, ale ja wzięłam rękę.
  • To taka zapowiedź na następny raz. Do widzenia proszę pana! – krzyknęłam.
  • Ale co? Nie zostawiaj mnie tak. No weź. Proszę.
  • Zwal sobie – odpowiedziałam i poszłam.

Sex telefon w kinie

No i siedzę w tym kinie. Cóż zrobić? Kocham go, więc poszłam. I patrzę na beznadziejnie bezwartościowy film; z ekranu hektolitrami leje się krew, a główny bohater jest najwyraźniej nieśmiertelny.
Nigdy nie zdołam pojąć, jak to możliwe, że taki inteligentny, taki mądry facet może lubić takie obrazy.
Ehhh, chociaż się przytulę… Ładnie pachnie, ramię takie ciepłe. Wiercę się, cały czas czuję je w pupie, ciągle mnie stymulują. Zanurzam się we wspomnieniach. Zaskoczył mnie dzisiaj.

Zaczęliśmy w kuchni. Namiętnie, zachłannie. Byłam przekonana, że weźmie mnie na blacie. I tego właśnie chciałam. Mocno, zwierzęco, bardzo krótko. A potem od razu ponownie. Chciałam czuć lodowaty kamień pod pośladkami, jego w środku i dłonie miażdżące moje piersi.
Rozpięłam mu spodnie i poczułam autentyczną złość – włożył mi palec do środka. Niech to szlag! Przecież wie, że wolę, gdy mnie rozpycha, gdy cipka dostosowuje się do jego kutasa. Później niech robi, co tylko chce, ale najpierw kutas!
W odwecie ugryzłam go w szyję. Spojrzał z uśmiechem

  • Zła? – zadał najdurniejsze z możliwych pytań.
  • Tak – odwarknęłam, trzymając go za tyłek i rozpaczliwe próbując przyciągnąć do siebie, zmusić, by we mnie wszedł.
  • Zaufaj mi, spodoba ci się.
    Chwycił mnie za pośladki i zaniósł do sypialni. Te kilka metrów było katorgą-sztywny kutas z każdym krokiem ślizgał się po mojej mokrej cipce, drażniąc łechtaczkę i doprowadzając mnie do szaleństwa.
    Położył mnie na łóżku i stanowczo zdjął moje ręce, splecione na jego karku. Stanął przed łóżkiem.
    -Rozbierz się, chcę, byś była całkiem naga- powiedział zachrypniętym głosem.
    On chyba oszalał!-wrzasnęłam w myślach. Jestem napalona, jak gówniara, chcę, żeby mnie najzwyczajniej w świecie zerżnął, a on będzie mi teraz jakieś idiotyzmy uskuteczniał.
    Jednak posłusznie wstałam, zdjęłam sukienkę oraz stanik i spojrzałam wyczekująco.
    -A teraz się połóż.
    Złośliwie położyłam się na boku, oparłam głowę na dłoni i kpiąco stwierdziłam
  • Leżę. I co teraz? Mam zasnąć?
  • Na plecach się połóż, Aguniu.
    Chyba robił się zły. Muszę uważać, aby nie przesadzić. Zdecydowanie wolę, gdy oczy ciemnieją mu z pożądania, niż wściekłości.
    Ale całkiem grzeczna być nie potrafię. Nie sprecyzował, więc się położyłam. Na plecach. Nogi złączone. Ręce wzdłuż ciała. Znał mnie- nie przejął się.
  • Chcę, żebyś się dotykała, ale tylko tak, jak powiem. Twoja dłoń, lecz ja nią kieruję. Rozumiesz?
  • Tak – Bardziej lakonicznie się nie dało, ale nie chciałam dać mu poznać, jak bardzo mi się ten pomysł podobał.
    Tak mnie jeszcze nie zniewalał. Tym razem nie użył ani kajdanek, ani liny, a i tak byłam bezwolna i zdana na niego.
  • Skoro w ten sposób się położyłaś, niech prawa ręką zostanie tak, jak jest. Lewą zacznij się dotykać.
    Uniosłam dłoń i rozchyliłam nogi.
  • Nie, nie, kochana, nogi złącz. Przecież tak chciałaś. Zaczniesz od szyi. Teraz obojczyki. Suń niżej, między piersi. Powolutku. Nie waż się dotknąć sutków. Gładź całe. Dokładnie. Całe. Poza sutkami.
    Robiłam, co kazał. Zupełnie nowe doznanie. Czułam mrowienie każdego milimetra ciała. Nigdy wcześniej nie byłam tak świadoma własnej skóry. Zupełnie inna struktura na każdej części ciała. Już wiem, dlaczego tak bluźnierczo wielbi moje piersi. Pal licho to, jak wyglądają, ale ta skóra. Tak delikatna, że przyrównanie do aksamitu byłoby obelgą. Zatracałam się w poznawaniu samej siebie, patrząc na jego kutasa. Czubek nie lśnił, on tonął w wilgoci. Patryk też się dotykał. Cholernie powoli. Wpatrywałam się w ruchy jego dłoni, a wszystko we mnie wyło z pragnienia.
  • Nie przerywaj. Dotykaj brzucha, żeber, bioder. W tym samym tempie. Zegnij nogi w kolanach i rozchyl uda.
    Poczułam chłód. Skupiona na innych częściach ciała, nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo jestem mokra.
  • A teraz, bez pośpiechu, drugą ręką zajmij się cipką. Palcem wskazującym przesuń między lewą wargą mniejszą i większą. Teraz między prawymi. Dobrze. W tej chwili użyjesz dwóch palców. Środkowego i wskazującego. Zrób to samo, co wcześniej, ale z obu stron równocześnie. Mocno, nie bądź delikatna. Jeszcze raz. I jeszcze.
    Tak, jak go uwielbiam, tak jestem pewna, że się nade mną zneca!
  • Aguś, rozchyl paluszkami. Chcę zobaczyć wejście.
    Zrobiłam to…Ten jego przeciąły jęk…Czułam go w sobie, wibrował mi w kościach.
  • Zdejmij dłoń z brzucha i zbierz palcem nieco wilgoci. Właśnie tak. Rozsmaruj na lewym sutku. Zliż to. Dokładnie, Pychotko. Niech nie zostanie nawet kropelka. Zrób to samo raz jeszcze. I tak samo z drugim sutkiem. I jeszcze.
    Patrzyłam na niego. Dwa, trzy ruchy ręką i przestawał. Kuźwa, kręciło go to przynajmniej tak samo, jak mnie.
  • Palcem wskazującym i serdecznym rozchyl płatki, a środkowym suń wzdłuż. Od dziurki do łechtaczki. Gdy dotkniesz guziczka, dociśnij mocno palec. Tak, byś poczuła ból.
    Syknęłam z bólu i rozkoszy.
  • Za każdym razem, gdy twój palec tam się znajdzie, masz to robić. Gdy zbliży się do dziurki, wsuń tylko koniuszek.
  • A teraz nieco głębiej. Nie przestawaj pieścić piersi. Chcę, żebyś je zgniatała.
  • Wsuń dwa palce, wyjmij je teraz. I obliż.
    Podszedł bliżej. Oddychał tak głośno, że huczało mi w głowie.
  • Włóż palce. Powoli. A teraz rozsmaruj to na swoich ustach.
    Pocałował mnie tak zachłannie, jak kiedyś, dawno temu, pierwszy raz.
    Nie przerywając pocałunku, sięgnął do szuflady nocnej szafki. Podał mi kulki.
  • Agusiu, najwolniej, jak potrafisz, włóż je w cipkę.
    Wykonałam polecenie. Przeszywające na wskroś lodowate zimno pierwszej kulki, sprawiło, że na chwilę odebrało mi oddech. Druga…Trzecia….Czwarta. Mimowolnie zaciskałam mięśnie, by doznania były silniejsze. Nie mogłam doczekać się chwili, w której każe mi je wyjąć i oblizać. Momentalnie przybierają temperaturę mojego wnętrza. Parzą, gdy je wyjmuję.
  • Zwilż palec i zacznij masować dupkę. Wsuń palec. Głębiej. Gdy będziesz potrzebowała, możesz go znów nawilżyć, ale tylko na tę chwilę możesz przestać się palcować.
    Kazał mi przyspieszyć. Nie wiem, co bardziej mnie podniecało… To, co robiłam? To, że na mnie patrzył? To, że tak zaschło mu w gardle z podniecenia, że ledwie rozumiałam, co mówi? Nie wiem, ale jestem pewna, że pościel pode mną jest mokra. Tak, jak moja cipka i uda.
  • Dodaj drugi palec. Chcę, abyś robiła to głęboko i szybko, najszybciej, jak się da.
    Odpłynęłam. Zamknęłam oczy. Teraz nieistotne, czy na mnie patrzy, liczy się tylko to, jak jest mi przyjemnie.
  • Przestań. -Krótko i zdecydowanie.
    Posłuchałam. Podszedł, uniósł mi nogi tak, że kolana zetknęły się z moimi ramionami. Zaczął się wbijać mi w dupkę. Nie cofał się, niestrudzenie parł.
    Rozerwie mnie. Jak nic.
    Im był głębiej, tym mocniej moja cipka zaciskała się na kulkach.
  • Kurwaaaaaaa- Wyjęczałam przeciągle. Nie potrafiłam wypowiedzieć niczego więcej. Nie wiedziałam, co się dzieje. Przecież robiliśmy to już z kulkami i nigdy tak się nie czułam. To chyba zasługa tej pozycji. Byłam poza sobą. Istna nirwana. Jego kutas, rozpychając moją dupę, przez cienką ściankę, wprawiał w drżenie kulki, sprawiając mi niewyobrażalną rozkosz.
    Sięgnęłam do cipki i zaczęłam powtarzać ruchy, które kazał mi wykonywać wcześniej.
  • Palcuj się- Wydusił z siebie, wpatrując się w moją cipkę.
    Wsunęłam dwa palce do środka i, choć nie przypuszczałam, że to możliwe, rozkosz się zintensyfikowała. Kciuk bezwiednie powędrował na łechtaczkę. Tego było zbyt wiele. Targnął mną spazm, naprężyłam się w paroksyzmie fuzji bólu i ekstazy.
    To sprawiło, że i on nie potrafił dłużej się powstrzymywać. Zaciskając boleśnie dłonie na moich łydkach, spuścił się we mnie.
    Jeszcze nigdy nie byłam tak wykończona po seksie. Nie mogłam złapać tchu, cała drżałam.
    I nagle poczułam jego usta na cipce. Delikatnie, by nie sprawić zbyt wiele bólu, zaczął mnie całować, wsuwając leniwie ze mnie kuleczki.
    Wiedziałam, co zrobi. Uwielbiam to, choć nieczęsto mnie w ten sposób rozpieszcza; wysunął język i zbierał nim mieszaninę nas. Zamarłam w oczekiwaniu chwili, w której mnie pocałuje, przekazując mi to, co zdołał zebrać. Kocham ten smak – kolaż jego spermy i moich soków.
    Nie spieszył się, skrupulatnie oddawał mi każdą kropelkę, wwiercając się w moją pupę, by nic nie zostało.
    Zachłannie oblizywałam wargi, czekając na kolejną porcję, gdy poczułam, że wkłada mi w dupkę nadal śliskie kulki.
    Teraz zamiana dziurek- pomyślałam zachwycona i uniosłam biodra w pragnieniu, gdy ostatnia kuleczka zniknęła we mnie.
    Ale myliłam się. Szaleńczo zaczął ssać łechtaczkę, uderzając ją językiem, jego palce tańczyły w moim wnętrzu. Trwało to chwilę i ponownie szczytowałam.
    Teraz marzyłam tylko o jednym, o tym, by poczuć go w ustach.
    Uklęknęłam i łapczywie objęłam ustami fiuta. Resztki nas zdążyły już na nim zaschnać, ale pod wpływem mojej śliny, znowu stały się śliskie i przepyszne.
  • Położ się, proszę- wysapałam.
    W chwili, gdy tylko to zrobił, od razu zachłannie zaczęłam mu obciągać. Oplotłam ciasno kutasa wargami, a mój język szalał. Po chwili zwolniłam i chwyciłam go w dłoń. Usta nieśpiesznie przesuwałam niżej. Najpierw jajka; ssałam, całowałam, lizałam, przyszczypywałam wargami, podbijałam delikatnie językiem. Później ten cudownie wrażliwy punkt tuż za nimi. I nareszcie to, o co chodziło mi od początku- mój język między jego pośladkami. Sunący leniwie wzdłuż. Z góry na dół. Delikatnie, a zarazem drapieżnie usiłujący się wedrzeć do środka. Nieustępliwie prący w głąb. Tańczący w środku, boleśnie opleciony mięśniami.
    Przyspieszyłam ruchy ręki i zaczęłam posuwać go językiem. Całe mieszkanie wypełnił skowyt rozkoszy. Moment i skończył. Uśmiechnęłam się i zaczęłam czyścić kutasa. Zlizałam też wszystko z jego brzucha i własnej dłoni. Ocknęłam się, czując jego dotyk na piersi. Przez ułamek sekundy nie miałam pojęcia, gdzie jestem. Okazało się, że przez cały ten czas bezwiednie pieściłam go ręką.
    Rozejrzałam się wokół. Wprawdzie siedzieliśmy w ostatnim rzędzie, ale kilka osób, poza nami, w nim było.
    Niech to szlag. Albo… Co mi tam. Duże miasto. Kto mnie tu zna?
    Pochyliłam się i oplotłam językiem kutasa. Im głębiej go brałam, tym większą miałam ochotę go ujeżdżać. Zerknęłam wokół. Nie ma szans. Facet siedzący obok Patryka udawał, że nic się nie dzieje, za to para, zajmująca miejsca za nim też zaczęła się nieśmiało dotykać.
    Fajne piersi ma ta dziewczyna – pomyślałam, przyspieszając.
    Złapał mnie za włosy, narzucając upragnione tempo. Sięgnęłam między uda i wsunęłam dwa palce w gorącą cipkę. Kulki drgające w mojej pupie potęgowały doznania. Podobnie, jak cichutkie pojękiwania Patryka i widok pieszczącej się pary.
    Gdy poczułam, że za chwilę dojdę, wzięłam do buzi całego. Łzy, wywołane naciskiem kutasa na migdałki, spływały mi po policzkach, a on tryskał mi w gardło.
    Połknęłam wszystko i zerkając na siedzącą nieopodal parę, zaczęłam go czyścić, modląc się, by do toalety nie było długiej kolejki…by mógł mnie znowu zerżnąć…

Wakacyjny seks – Rozdziewiczenie – Seks telefon

Przez cały dzień wydawało mi się, że cały świat chce, żebym zwalił konia przed spotkaniem z Mariolą. Najpierw była Aga. Tak miała na imię laseczka z namiotu obok. Słodka osiemnastka o niewinnej buzi obudziła mnie swoimi jękami. Tym razem z namiotu nie wyszedł nikt poza nią. A więc masturbowała się. Do tego miała na sobie jedynie podkoszulek, który ledwo zakrywał jej cipkę i pośladki. Uśmiechnęła się do mnie wychodząc. Wystawiłem z namiotu tylko głowę, żeby sprawdzić, skąd dochodzą te odgłosy. Mój kutas stał na baczność. Ubrałem bokserki i rozpocząłem szykowanie śniadania. Agnieszka wróciła z łazienek z mokrymi włosami. Podeszła i przedstawiła się. Podkoszulek w kilku miejscach przyklejał się do jej skóry. Między innymi na prawej piersi, przez co widziałem dokładnie jej kształt. Była niewielka ale wyglądała na bardzo jędrna. Sutek sterczał jakby był zrobiony ze stali. Zamieniliśmy kilka słów. Po czym powiedziała, że idzie się przebrać. Wyszła w bardzo skąpym bikini, żółte stringi i bardotka. Jeszcze usiadła tak, że miałem świetny widok na jej cycki. Zjedliśmy śniadanie gadając, po czym ruszyła nad jezioro.
Wtedy zaczęli wstawać inni. Odgłosy porannego seksu wypełniły pole namiotowe. Ruszyłem pod prysznic. Wszedłem do tej samej kabiny co wczoraj i spojrzałem do kabiny obok. Młoda parka (zapewne w moim wieku) masturbowała się całując. Ona waliła mu konia a on wsadzał jej dwa palce. Nagle ich usta zamarły a palce przyspieszyły. Widać było, że doszli wspólnie ale bardzo starali się być cicho. Potem wrócili do mycia siebie nawzajem.
Postanowiłem poopalać się nago nad moim jeziorkiem. Kiedy wróciłem, wczesnym popołudniem, z namiotu Agi dochodziło bzyczenie i jęki. Czyżby miała wibrator? Kilku zaciekawionych facetów stało nieopodal i udawało, że nie słucha. Nagle jeden z nich podszedł do namiotu Agi i zawołał „może Ci pomóc?”. Otwarł się suwak i dłoń Agi wciągnęła go do środka. Po chwili usłyszałem siorbanie i łapczywe zaciągnie powietrza. A chwile później odgłos obijających się ciał i jęki. Myślałem, że spuszczę się od samego słuchania.


Myślałem, ze penis rozerwie mi bokserki, kiedy szedłem na wieczorne spotkanie z Mariolą. Kiedy doszedłem nad jeziorko, czekało mnie wielkie rozczarowanie. Nie było jej. Wystawiła mnie. Pierwszy raz podczas tych wakacji byłem zły i smutny. I wtedy zobaczyłem coś niewielkiego, błyskającego czerwonym światłem. Była to niewielka lampka rowerowa. A do niej przypięta był kluczyk. I niewielka karteczka z adresem i dopiskiem „Nie każ mi długo czekać”.
Niemal dobiegłem do wioski. Chwile szukałem adresu Marioli, ale w końcu znalazłem nieduży dom, wyglądający raczej jak domek letniskowy. Drżącymi dłońmi otworzyłem drzwi. Wewnątrz było ciemno, ale z jednego z pokoi widać było poświatę. Wszedłem i zamarłem. Oświetlona blaskiem świec na łóżku leżała Mariola. Ubrana w czarny koronkowy stanik, czarne stringi z koronką kończącą się tuż nad jej cipką, pas do pończoch i czarne pończochy. Kiedy mnie zauważyła, podeszła, posadziła mnie na brzegu łóżka, przytknęła palec do ust, zanim zdążyłem powiedzieć cokolwiek, po czym ruszyła w stronę stojącej na szafce wieży.
Z głośników wydobyła się rytmiczna muzyka. Nie słyszałem jej w ogóle, bo nagle tyłek Marioli zaczął żyć własnym życiem. Kręciła nim ósemki, oparta o szafkę, wypinając go w moją stronę. Nagle obróciła się, zakręciła biodrami po czym sięgnęła do zapięcia stanika, które znajdowało się z przodu. Delikatnie rozchyliła stanik i moim oczom ukazały się jej wspaniałe cycki. Podeszła do mnie i zaczęła mnie rozbierać. Kiedy byłem nagi, zaczęła się ocierać swoim tyłeczkiem, osłoniętym jedynie stringami, o penisa. Byłem blisko wytrysku. „Czekałeś?” – zapytała. Przytaknąłem. Przyspieszyła swoje ruchy. Zacząłem dyszeć. Położyła moje dłonie na swoich piersiach, po czym zwolniła ruchy tyłeczka. Ale robiła je teraz bardziej pociągłe. Czułem, że zaraz dojdę. Mariola wstała. „Dzisiaj spuszczasz się tylko w mojej cipce”.
Rozłożyła się na łóżku. „Poliż mnie”. Rzuciłem się na jej cipkę. Mój kutas pulsował z niespełnienia, więc postanowiłem jej pokazać, co potrafię. Lizałem łapczywie, kreśląc kółeczka na łechtaczce i wpychając język do cipki. Wiła się i jęczała. Złapała jedną z moich dłoni i ssała mojego palca. Wyjęła go, bardzo mokrego i nakierowała na swoją drugą dziurkę. Wsunąłem jedynie koniuszek, ale to wystarczyło, żeby zaczęła głośno krzyczeć. Czułem, jak zaciska się z przodu i z tyłu.
„Teraz się połóż” – powiedziała. Kiedy to zrobiłem, wskoczyła na mnie. Pojeździła swoją mokrą cipką po moim sztywnym penisie. Jęknąłem. A ona nagle go złapała u samej podstawy. Czułem, jak ucieka ze mnie podniecenie. Poczekała chwilę, ale czuła, że zaraz zacznę mięknąć. Wtedy jednym płynnym ruchem nadziała się na mnie z głośnym westchnięciem.
Wreszcie. Byłem w kobiecie. Co to za uczucie! Jej gorąca i mokra cipka uciskała mnie ze wszystkich stron. Mariola zaczęła się ruszać. Odjechałem. Jej cipka ślizgała się po mojej pałce a ja jęczałem głośno z przyjemności. Mariola skakała szybko. A ja czułem, że zaczynam dochodzić. „Dalej, spuszczaj się do środka” – powiedziała. W tym momencie mój kutas zaczął pompować spermę w jej cipkę. Mariola opadła na mnie. „No, to pierwszy raz masz za sobą. Zostań we mnie jeszcze chwilę, a jak odpoczniesz to znowu mnie zerżniesz.”
Kiedy odpoczęliśmy chwilę, Mariola wypięła się i powiedziała – „No to teraz na pieska. Zerżnij mnie porządnie!”. Chwile siłowałem się z kutasem, ale po chwili znalazłem się w jej cipce. Złapałem ją za biodra i zacząłem posuwać. Czułem, jak ślizga się po mojej cipce. Wiedziałem, że nie wytrzymam za długo i tym razem, ale cały czas przyspieszałem. Mariola głośno krzyczała. A ja spuściłem się w jej cipkę. „Nie wychodź” – powiedziała. Robiła tyłkiem kółeczka i głośno jęczała. Nagle poczułem na kutasie jak pulsuje. Z jękiem opadła na łóżko.
Tej nocy ujeżdżała mnie jeszcze dwa razy. Mój kutas wypluł resztki spermy w jej cipkę. Zasnęliśmy spoceni i zmęczeni. Zasnąłem w sekundę wycieńczony orgazmami.


Mariola obudziła mnie lodem. Kiedy połknęła moją spermę, powiedziała – „Muszę lecieć do sklepu, a Ty musisz uciekać, bo niedługo wróci moja kumpela. Udało mi się wypchnąć ją na noc, ale pewnie rżnęła się z jakimś kolesiem, którego poznała na imprezie i wróci zmęczona, więc nie będzie w humorze na poznawanie nowych ludzi.” Po czym ruszyła się ubierać.
Byłem tak wyruchany i szczęśliwy, że musiało to być widać z daleka. Kiedy wróciłem na pole namiotowe, z namiotu wygrzebywała się Aga. Miała na sobie tylko męski podkoszulek, przez który dokładnie widać było jej sterczące sutki. „Uuuu, ktoś tu poruchał!” – krzyknęła. A kiedy podszedłem, nachyliła się do mnie i szepnęła – „Mam nadzieję, że zostawiłeś dla mnie chociaż trochę spermy”. Po czym ruszyła pod prysznic.

Noc u koleżanki – Seks telefon

Nie ma to jak noc u koleżanki, miałyśmy być same ale okazało się że jej brat Tomek i jego kolega Rafał zmienili plany i zostają z nami. Nie powiem ucieszyłam się bo Tomek już dłuższy czas mi się podoba a Anka też leci na Rafiego. Ania i Rafał zajęli łóżko a ja i jej brat podłogę, film był straszny więc prawie nie patrzyłam na ekran. Chciałam pogadać z koleżanką ale gdy się odwróciłam zauważyłam rękę naszego kolegi w jej spodniach a para nie zwracając na nic uwagi całowała się jak szalona. Pokazałam to Tomkowi, postanowiliśmy wyjść i im nie przeszkadzać. Poszliśmy do jego pokoju, zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim nagle uświadomiłam sobie że jego ręka znajduje się na moim kolanie. Drgnęłam a on w tej samej chwili zabrał rękę. Stwierdziłam że jeśli nie teraz to już nigdy, że to moja ostatnia szansa, położyłam się za nim na łóżku i zaczęłam masować jego plecy. Zareagował prawie natychmiast, obrócił się w moją stronę i zaczął gładzić moje ciało zaczynając od ręki przechodząc przez brzuch kończąc na nogach które były pokryte cieniutkimi rajstopami. Podniosłam głowę wyżej zaczęliśmy się całować, poczułam że zaczął mnie rozbierać ze spodenek i rajstop zostałam w koronkowych figach koszulkę sama szybko zdjęłam. Leżałam tak w koronkowym zestawie bielizny, jego ręce błądziły po moim ciele czułam jego język na szyi brzuchu nogach to rozpalało mnie jeszcze bardziej. Wstałam z łóżka uklęknęłam przed nim szybko rozpięłam rozporek i ściągnęłam jego spodnie wraz z bokserkami, gdy zobaczyłam jego już sztywnego wielkiego i bardzo grubego fiuta zapragnęłam go, wzięłam go w rękę i zaczęłam masować po chwili mój język już na nim wariował dalej było mi mało wzięłam go do ust był tak duży że miałam trudności żeby go pochłonąć. Jego smak był wspaniały opierdalałam mu laske najlepiej jak potrafiłam, wiedziałam że tak długo nie wytrzyma wreszcie po kilku minutach wystrzelił z taką siłą że myślałam że oszaleje Tomek ledwo oddychał widziałam w jego oczach że czuje się wspaniale. Wylizałam jego fiuta który mimo wszystko dalej stał, wstałam i powiedziałam że teraz musi się odwdzięczyć i sprawić mi największą rozkosz w życiu. Musi mnie tak przerżnąć żebym zapamiętała to do końca życia.
-Chcesz tego, na pewno chcesz? tylko żebyś później nie żałowała swojej decyzji. Zerżnę cię jak sukę aż będziesz krzyczała żebym przestał będziesz o to błagać. powiedział surowym tonem.
-O tak zrób to. powiedziałam
Rzucił mnie na łóżko zdarł ze mnie mój stanik jego ręce mocno ugniatały moje piersi a język szalał w mojej szparce jak opętany moje jęki zaczęły zmieniać się w krzyki. Gdy ta zabawa mu się znudziła położył się na mnie i beż ostrzeżenia wszedł jednym ruchem w moją rozgrzana pizdę swoim 23 cm kutasem krzyknęłam z bólu ale później już tylko z rozkoszy pierdol mnie mocno dyszałam. Walił mnie tak dobre 15 minut wyszedł ze mnie wstał i kazał stanąć do siebie tyłem i mocno się wypiąć. Najpierw poczułam jego polce masujące moją drugą dziurkę potem znalazły się znowu w mojej pulsującej muszelce, gwałcił ją mocno palcami a jego chuj rozrywał mi tyłek próbując wejść od tyłu moje krzyki zagłuszył swoją ręką. Pierdolił mnie tak mocno że myślałam że zemdleje z rozkoszy ten stan trwał i trwał i wreszcie po długim oczekiwaniu przyszedł orgazm tak potężny że całe moje ciało drżało bardzo mocno a moja pizda tak się zacisnęła na jego wielkim ogierze że nie mógł się we mnie poruszać. Wszystko ustało pieprzył mnie tak jeszcze chwile ale na niego też przyszła pora wyjął swoją fujarę rzucił mnie na łóżko tak że wylądowałam na plecach i kończąc ręką spuścił mi się na biust. Po chwili wstałam pozbierałam swoje rzeczy i wyszłam w drzwiach powiedziałam że musimy to powtórzyć niedługo. Poszłam do łazienki ubrałam się i wróciłam do koleżanki.

Smak siostry z seks telefonem

Atmosfera była wesoła. Lało się dużo wódki, co chwilę rozbrzmiewały głośne śmiechy. Tylko ja jeden czułem się przeraźliwie znudzony i nie mogłem sobie wyobrazić, że wytrzymam tu jeszcze tyle godzin. Wszyscy siedzieli przy długim stole na dużej sali weselnej. Obok mnie ojciec i wujek, naprzeciwko matka i siostra, a dalej reszta rodziny – bliższej i dalszej. Ciotki, wujkowie, kuzynostwo i inni. Było też sporo osób, których nawet nie znałem – pewnie jacyś znajomi państwa młodych. Wujek wciąż polewał wódkę i opowiadał niezbyt zabawne historyjki, które jednak wszystkich siedzących w jego pobliżu bardzo śmieszyły. Gdybym mógł napić się tak jak oni, to może udzieliłby mi się choć odrobinę ich wesoły nastrój, a na pewno czas zleciałby szybciej. Niestety miałem dopiero szesnaście lat i jako niepełnoletni nie mogłem pić przy rodzicach. W sumie to od początku wiedziałem, że tak to będzie wyglądać, i nawet próbowałem się jakoś wymigać od przyjazdu na ten ślub, ale niestety obecność była rodzinnym obowiązkiem i musiałem się pojawić. Moja kuzynka, która wychodziła za mąż, była bliską rodziną i po prostu nie wypadało nie uczestniczyć w tak ważnym dla niej wydarzeniu. Zamiast więc jak co sobotę ustawić się na jakąś bibkę z kolegami, musiałem przyjechać tu na wioskę i teraz siedzieć o suchym pysku w nudnym towarzystwie rodziny.

Na początku miałem nadzieję, że w trakcie wesela uda mi się namówić siostrę, która niedawno zdała prawko, aby samochodem ojca odwiozła mnie do hotelu. Obejrzałbym tam sobie coś w telewizji i poszedł wcześniej spać – zawsze to lepsze, niż nudzić się przy stole. Myślałem, że Gabryśka będzie trzeźwa, bo dotąd nigdy nie widziałem jej pijącej, ale ostatnio skończyła osiemnastkę i mając już do tego pełne prawo, tym razem postanowiła się jednak napić, więc niestety też już nie mogła wsiąść za kółko. Ponoć do tej pory nigdy jeszcze nie piła alkoholu, tak przynajmniej utrzymywała, a znając ją mogło to być prawdą. Była zawsze taką grzeczną dziewczyną, której tylko nauka w głowie i w gruncie rzeczy, nie licząc szkoły, rzadko gdziekolwiek wychodziła z domu. Teraz jednak jak już zaczęła pić to wyraźnie jej się to spodobało i nie opuszczała żadnych kolejek.

Jako, że przyjechaliśmy z ojcem, matką i siostrą z daleka, rodzice wynajęli dwa dwuosobowe pokoje, w których mieliśmy przespać się po imprezie. Hotel jednak był oddalony o parę kilometrów od miejsca wesela, więc dostać się tam można było tylko autem, a rozwozić gości mieli dopiero nad ranem. W niewesołej perspektywie rysowało się więc przede mną jeszcze wiele godzin nudnej, rodzinnej zabawy…

Przez długi czas siedziałem i z nudów miętosiłem w palcach obrus. W pewnym momencie z otępienia wyrwało mnie ogólne poruszenie. Muzyka zmieniła się na bardziej skoczną, w związku z czym wiele osób się podniosło i tanecznym krokiem zaczęło brnąć w stronę parkietu. Oczywiście także mój ojciec z matką. Koło mnie została tylko Gabryśka, reszta pobliskich miejsc opustoszała. Spojrzałem na zaczerwienioną twarz siostry. Ona też popatrzyła na mnie rozmytym wzrokiem, po czym złapała kieliszek nieobecnego ojca i niespodziewanie postawiła go przede mną. Wzięła flaszkę i – rozlewając po stole nieco wódki – napełniła ów kieliszek. Następnie nalała także do swojego, podniosła go, wyciągnęła rękę w moją stronę i krzyknęła, z pijacką wesołością w głosie:

  • Zdrowie, brat!
    Przez moją twarz przebiegł uśmiech. Rozejrzałem się szybko, czy nikt mnie nie widzi i podniosłem stojący przede mną kieliszek. Wzniosłem toast z Gabrysią i ochoczo opróżniłem szkło. Przyjemne ciepło rozlało się po moim przełyku. Odwróciłem się, by sprawdzić, czy zdążę po kryjomu walnąć jeszcze jednego i zauważyłem znajomą, roześmianą twarz. W naszą stronę zmierzał mój starszy kuzyn Jachu, którego dość dawno już nie widziałem. Zawsze go lubiłem i ucieszyłem się na jego widok – przynajmniej będzie z kim pogadać i czas szybciej zleci.
  • Siemanko, kuzynostwo! – krzyknął wesoło, klepiąc mnie silnie po plecach. – Kopę lat, hehe…
  • Siema – odparłem.
  • Cześć – przywitała się wstydliwie Gabrysia, podając mu dłoń.
  • Chodź śliczna, zatańczymy! – zadecydował Jachu, ciągnąc moją siostrę za rękę w stronę parkietu i nie dając jej nawet możliwości odmowy.
    Gabrysia ruszyła za nim chwiejnym krokiem, a ja zostałem przy stole sam. Nie smuciło mnie to bynajmniej wcale, bo wyczułem okazję, żeby niepostrzeżenie wlać w siebie jeszcze trochę alkoholu. Niestety ojciec z matką dość szybko powrócili zdyszani z parkietu.

Siedziałem dalej na swoim miejscu i z braku innych zajęć przyglądałem się tańczącym weselnikom. Widok był całkiem ciekawy, bo wiele pań miało krótkie sukienki i można było sobie pooglądać ich nogi. Wprawdzie niektóre z nich to były moje kuzynki czy ciocie, ale po paru chwilach zapomniałem o pokrewieństwie i zacząłem sobie wyobrażać, że wkładam im ręce pod te krótkie spódniczki. Zastanawiałem się też, jakie mają pod nimi majtki. Nie patrzyłem nawet na twarze, wpatrywałem się tylko we wszystkie nogi po kolei, nie chcąc wiedzieć, do kogo należą. Często w wyniku jakiegoś tanecznego obrotu któraś spódniczka unosiła się, ukazując uda w całej okazałości. Szybko ustaliłem, które nogi są bezapelacyjnie najlepsze ze wszystkich obecnych, i to im zacząłem się najdokładniej przypatrywać. Były długie, szczupłe i z pewnością należały do jakiejś młodej laski. Do tego sukienka ich właścicielki ledwo sięgała do połowy uda, więc naprawdę było na czym zawiesić oko. Tańczyła dość nieporadnie, potykając się raz po raz i zataczając chwiejnie w swych balerinkach na niskim obcasie. Najwyraźniej trochę już popiła. Jej partner nie mógł się oprzeć tym wdziękom i parę razy, niby próbując ją podtrzymywać, łapał za pośladki, lecz jego ręce trochę zbyt mocno je ściskały jak na taneczny chwyt. Jego dłonie wsuwały się też czasem pod spódniczkę i dotykały ud dziewczyny. Pomyślałem sobie, że chciałbym się znaleźć na jego miejscu i poczułem, jak mój kutas sztywnieje od tych widoków. Oczekiwałem niecierpliwie, aż spódniczka uniesie się na tyle, bym mógł dojrzeć majtki dziewczyny. Nim to się jednak stało, mój wzrok siłą rzeczy powędrował w końcu w górę, na jej twarz. Zawstydziłem się i spuściłem szybko głowę, nie chcąc do siebie dopuścić tego, co zobaczyłem. To była moja siostra tańcząca z Jachem. Żeby jeszcze któraś kuzynka, to by było pół biedy, ale ja napaliłem się akurat na własną siostrę… Niesmaczne. Przyznać jednak musiałem, że nogi ta Gabrysia ma świetne. Nigdy wcześniej nie zwracałem na to uwagi, ale teraz, jak tak patrzyłem na nią już podniecony, wypindrzoną i ubraną seksownie, to nie mogłem zaprzeczyć, że w ogóle bardzo ładna z niej dziewczyna. Wprawdzie taka ugrzeczniona kujonka, która trochę mnie zawsze irytowała, ale ładna. Dość wysoka, szczuplutka, ze świeżą i zadbaną twarzyczką. Miała długie, jasne włosy, teraz upięte w kok. Jej króciutka, zielona sukienka, ukazywała sporo młodego ciałka, które aż chciałoby się złapać tu i tam. Mama uważała, że ta sukienka jest trochę za kusa i Gabrysia nie powinna w niej jechać na ślub. Przypomniałem sobie, jak rano w domu, zanim wyruszyliśmy, siostra szykowała się do wyjazdu paradując po domu w samych majtkach i staniku. Teraz więc nawet bez zaglądania jej pod spódniczkę wiedziałem, jakie ma pod nią majtki. Fajne uczucie być tak dokładnie zorientowanym co do bielizny jednej z najładniejszych lasek na imprezie. Dostałem już pełnego wzwodu i zaraz znowu zrobiło mi się głupio. Przecież to moja starsza siostra…

Niedługo Jachu z Gabryśką powrócili z parkietu. Zgrzana dziewczyna usiadła na swoim miejscu i pierwsze co zrobiła, to wypiła kielicha. Jachu przywitał się z moimi rodzicami, po czym zapytał mnie, czy pójdę się z nim przejść, puszczając mi przy tym porozumiewawcze oko. Oczywiście chętnie się zgodziłem i po chwili opuściliśmy salę weselną.

Usiedliśmy na ławce w pobliskim parku. Kuzyn wyjął zza pazuchy flaszkę, co od razu mnie rozweseliło. Siedzieliśmy tak dość długo, popijając wódkę z gwinta i paląc papierosy, którymi Jachu ochoczo mnie częstował. W porządku był z niego koleś. Gadaliśmy i śmialiśmy się, a ja z każdą chwilą czułem się coraz bardziej podpity. Jachu najwyraźniej też, bo zaczął gadać rozmarzonym głosem nieprzyzwoite rzeczy, typu: „Ale z tej twojej siory się niezła dupcia zrobiła… Zapiąłbym ją, aż by się kurzyło…”. W końcu nie chcąc tego słuchać, a także bojąc się, że przesadzę z wódką i rodzice coś po mnie zauważą, zdecydowałem się wrócić do środka.

Gdy powróciłem do stołu, zastałem rodziców czymś zaaferowanych. Okazało się, że powodem ich zdenerwowania był stan bardzo pijanej już Gabrysi. Zdążyła tak się upić, że ojciec musiał ją przytrzymywać, by nie spadła z krzesła. Trzeba też było odsunąć od niej wszystkie talerze, gdyż jej głowa co rusz opadała na stół.

  • Widzisz?! – Matka złościła się na ojca. – Mówiłam, żeby nie pozwalać jej pić! A ty musiałeś oczywiście zgrywać takiego wyluzowanego i mówić, że jak jest pełnoletnia, to może! To teraz masz, zrób coś ze swoją pełnoletnią córką!
    Wymachiwała przy tym rękami i przejmowała się tak, jakby od stanu trzeźwości Gabrysi zależało całe jej życie.
  • Hmm – mruczał ojciec, nieudolnie udając zawstydzonego, ale i tak było widać, że niezbyt się tym wszystkim przejmuje. – Jakbym wiedział, że okaże się taka nierozważna, to bym przecież…
  • Wiesz, że nigdy nie piła, to coś myślał?! Że będzie wiedziała, kiedy przestać?! Skąd niby, skąd?!

Przez jakiś czas trwało zamieszanie wokół mojej siostry, a mnie zaczęła ogarniać coraz większa senność. Na szczęście zaraz nadarzyła się okazja, żeby szybciej zawinąć się do hotelu. Mój ojciec, poczuwający się do odpowiedzialności za swoją niesforną córkę, przyprowadził ojca panny młodej, który dla mnie był wujkiem, i poprosił go o odwiezienie Gabryśki. Wujek był kimś w rodzaju gospodarza tej imprezy i nie pił – specjalnie po to, żeby pod koniec móc rozwozić gości. Wprawdzie do końca było jeszcze daleko, ale mój ojciec uznał, że chyba nie będzie dla niego zbytnim kłopotem opuszczenie na jakiś czas imprezy.

  • Widzisz, Wiesiu, w jakim ona jest stanie – mówił mój ojciec, wskazując na Gabrysię. – Trzeba ją już położyć spać. Ja też pojadę i zaprowadzę ją do pokoju, bo sama nie da rady. A ty, Wiesiu, chwilę tam poczekasz i jak już ją położę, przywieziesz mnie tu z powrotem, dobra? – spytał gospodarza.
  • Ja mogę pojechać i ją położyć – zaoferowałem się natychmiast. – Też jestem zmęczony, to zostałbym już w hotelu, i wujek nie musiałby czekać…
    Takie rozwiązanie było wszystkim na rękę, toteż ojciec – zadowolony, że pozbył się kłopotu – pomógł mi przetransportować Gabrysię do samochodu, po czym dał mi klucz do jednego z pokoi i wrócił na zabawę.

Po kilkunastu minutach prowadziłem swoją siostrę przez hotelowy korytarz. Wujek wysadził nas pod budynkiem i wrócił na wesele. Nasz pokój był na piętrze i musiałem wspiąć się z Gabryśką po schodach, co okazało się trudnym wyzwaniem, bo ona była jak jakaś bezwładna lalka, która co chwilę się osuwała i nie umiała przestąpić choćby jednego stopnia. Było mi wstyd, kiedy recepcjonistka przyglądała się z politowaniem moim wysiłkom. W końcu postanowiłem po prostu wnieść siostrę, bo innej rady chyba nie było. Pochyliłem się i jedną ręką podhaczyłem jej nogi, drugą zaś złapałem za plecy. Straciła równowagę i upadła w moje ramiona. Podniosłem się z wyciągniętymi do przodu rękoma, przez które przerzucone było bezwładne ciało mojej siostry. Podświadomie zarzuciła mi ramiona na szyję, żeby lepiej się trzymać. Niosąc ją w ten sposób, ruszyłem po schodach. Próbowałem patrzyć pod nogi, żeby się nie potknąć, ale ciało Gabrysi zasłaniało mi schody. Kierując tak spojrzenie w dół, przypadkowo zajrzałem jej pod sukienkę. Krew uderzyła mi do głowy. Dziewczęce uda, przerzucone przez moje przedramię i lekko rozchylone, okryte zmysłowym materiałem cielistych rajstop błyszczących w świetle lampy, prowadziły mój zafascynowany wzrok od jej kolan w głąb spódniczki, gdzie zbiegały się w tajemniczym i urokliwym miejscu, w którym biel majtek przeświecała spod rajtuz. Wprawdzie nieraz już widywałem siostrę w samej bieliźnie i do tej pory nie było to dla mnie niczym szczególnym, ale teraz jakoś podniecił mnie ten widok. Przecież zaglądałem właśnie w sukienkę tej laseczki, którą podziwiałem na parkiecie. Do tego na dłoni czułem przyjemną miękkość i ciepło jej uda. Coraz silniej buzowało mi w gaciach. Wpatrując się ciągle mimo woli między nogi Gabrysi, znalazłem się na górnym korytarzu. Stanąłem i rozejrzałem się wokół, w poszukiwaniu naszego pokoju. Podszedłem do właściwych drzwi, postawiłem siostrę na ziemi i oparłem ją o ścianę, jakby była jakimś parasolem. Wyszperałem z kieszeni klucz, otworzyłem zamek i obejmując swą podopieczną, wprowadziłem ją do apartamentu.

Znaleźliśmy się w malutkim przedsionku, po którego prawej stronie była łazienka, a na wprost od wejścia znajdowały się drzwi do sypialni, gdzie od razu poprowadziłem Gabę. Ona jednak chciała się jeszcze załatwić i ruszyła w kierunku łazienki, kiedy ścieliłem jej łóżko. Daleko jednak nie zaszła, bo po chwili doszedł mnie zza ściany głuchy łomot świadczący, że się przewróciła. Słyszałem, jak bełkocze coś pijacko. Kiedy skończyłem ścielić, poszedłem jej pomóc. Pełzła nieporadnie na czworakach po posadzce łazienki. Kiedy do niej podszedłem, wybełkotała rozbawiona, że muszę jej pomóc, bo kibel przed nią ucieka. Pochyliłem się nad siostrą i oplotłem ją ramionami w pasie, następnie podniosłem się razem z nią i przyciskając do siebie jej pupę, podprowadziłem do sedesu. Mój na wpół sztywny penis, który nie zdążył jeszcze ochłonąć po zaglądaniu w spódnicę Gabrysi, rozgniótł się o jej miękkie pośladki. Przeszyło go rozkoszne mrowienie i w mig ponownie miałem pełny wzwód.

Jak już stała koło muszli, chciałem wyjść, żeby dać jej się spokojnie załatwić, ale złapała się mnie i ścisnęła w garść materiał mojej marynarki, przytrzymując się w ten sposób by nie upaść, a drugą ręką zadarła sobie sukienkę, po czym usiadła na sedesie. Zapomniała jednak podnieść deski, więc musiałem zareagować.

  • Czekaj! – powstrzymałem siostrę i chwyciwszy ją pod pachy, podniosłem z muszli.
    Wstała otępiała, nie wiedząc za bardzo, o co mi chodzi. Czując lekkie zażenowanie, pochyliłem się by podnieść deskę, następnie zadarłem jej znów spódnicę, która osunęła się z powrotem na tyłek. Mój wzrok samoistnie tam powędrował. Okazało się, że zapomniała także zsunąć z pupy majtek i rajstop.
  • W gacie chcesz się zsikać? – spytałem, nieco rozdrażniony.
    Mało co do niej docierało, więc po prostu chwyciłem ją oburącz za biodra, wsunąłem palce pod gumki rajstop i majtek, po czym sam zsunąłem je jej na uda. Przed oczyma zaświeciły mi nagie pośladki. Mój organizm silnie na to zareagował, co odczułem w kroczu. Wyprostowałem się, oblizując wargi, i posadziłem przygotowaną tak dziewczynę na sedesie.

Wódka wciąż krążyła w moich żyłach i jeszcze bardziej podsycała zaciekawienie ciałem siostry. Stojąc teraz przed nią, machinalnie powędrowałem spojrzeniem pomiędzy jej nogi. Uda miała złączone, więc najciekawszego miejsca między nimi nie ujrzałem, ale wpatrując się tam, dostrzegłem pod jej pępkiem ciemniejszy kształt. Przez kiepskie oświetlenie nie miałem jednak pewności, czy są to jej włoski łonowe, czy może tylko jakiś cień. Niemniej sama myśl o tym spowodowała, że aż dostałem wypieków. Cały płonąłem już przez samą świadomość, że towarzyszę ładnej dziewczynie podczas tak intymnej czynności. Widziałem jej długie nogi w całej okazałości, a dodatkowo nakręcał mnie jeszcze widok opuszczonych rajstop i majtek. Żeby się trochę opanować, obróciłem się bokiem do siostry, opierając się o ścianę koło sedesu, i zamknąłem oczy. Po chwili usłyszałem, jak siusia. Udało mi się powstrzymać i nie patrzyć, jak na koniec urwała kawałek papieru toaletowego i podtarła sobie cipkę. Chyba był to już po prostu jej podświadomy odruch. A ciekawe, co by to było, gdyby z tym także sobie nie poradziła i to ja musiałbym ją tam wytrzeć… Nie chciałem o tym myśleć, nie chciałem się na nią tak nakręcać… Po wszystkim musiałem oczywiście podciągnąć jej bieliznę, ale znowu stałem wtedy za nią, więc drugi raz zobaczyłem tylko blade pośladki.

Po oporządzeniu siostry, zaprowadziłem ją do posłanego już łóżka, a sam zabrałem się za ścielenie swojego.

  • Cholera nie mogę no… – Usłyszałem w pewnej chwili za sobą zachrypły głos Gabrysi.
    Obróciłem się. Siedziała chwiejnie na brzegu swojego łóżka i mocowała się z sukienką, nieporadnie ciągnąc ją za ramiączka.
  • Co? – spytałem.
  • Cholera, zdjąć.
  • Jak ty chcesz zdjąć tą sukienkę, skoro na niej siedzisz? Podnieś tyłek to pójdzie.
    Nie dotarły do niej moje słowa. Padła plecami na łóżko i wydała z siebie jęk bezsilnej złości.
  • Dobra, daj, pomogę ci – powiedziałem z rezygnacją.
    Podszedłem do siostry i usadziłem ją ponownie. Siadłem obok, rozpiąłem zameczek w sukience i zacząłem ją ściągać. Musiałem przy tym podnosić Gabrysię, bo przyciskała materiał pupą do łóżka, i przytrzymywać ją, jednocześnie obnażając. Dotykałem ją przy tym kilka razy po tyłku, nogach, brzuchu, a raz nawet po piersiach. Przez chwilę też moje rozbudzone krocze zetknęło się z osłoniętą jedynie majtkami i rajstopami, delikatną pupą.

Rozebrawszy siostrę, rozpiąłem jej kok, żeby nie przeszkadzał dziewczynie podczas snu. Położyłem ją, a złociste włosy rozsypały się po pościeli. Była w samych bucikach, rajtuzach, majtkach i staniku. Leżała na plecach, a nogi zwisały jej z łóżka. Pomyślałem sobie, że skoro już mam dzisiaj za zadanie się o nią troszczyć, to zadbam, żeby wygodnie jej się spało. Uklęknąłem więc przed siostrą i delikatnie zsunąłem buty z jej stóp. Rzuciły mi się w oczy pomalowane paznokcie, przebijające delikatną czerwienią przez pogrubiony w części palcowej materiał rajstop. Pogładziłem ją po kostce, przesunąłem dłonią po łydce na udo. Było takie miękkie i ciepłe, a rajstopy nadawały mu przyjemnej gładkości. Musiałem zdjąć jej też te rajtuzy, bo na pewno do spania nie były za wygodne. Złapałem po bokach za ich gumkę i ciągnąłem w swoją stronę, wyszarpując je spod ciała siostry i opuszczając po jej nogach. Moje dłonie ocierały się przy tym o delikatną skórę ud, w powietrzu unosił się lekki zapach jej nóg zmieszany z wonią nylonu. Zaczęły mi się trząść dłonie, jakby domagały się, bym chwycił nimi czym prędzej swego sterczącego chuja i porządnie go przetrzepał. Zerwałem więc śpiesznie rajstopy z Gabrysi, nakryłem ją niedbale i szybko rozebrałem się do samych bokserek. Zgasiłem światło i po chwili znalazłem się w swoim łóżku.

Zsunąłem pod kołdrą gacie i w końcu chwyciłem się za rozpalonego penisa. Masowałem się po nim, a w ciemności przed moimi oczami wciąż pojawiały się wizje Gabrysi w samej bieliźnie. Jej tyłek, nogi, biust… Próbowałem wyprzeć to z głowy, bo jakoś dziwnie się czułem myśląc o własnej siostrze podczas masturbacji. Przywoływałem różne inne dziewczyny, albo sceny z pornosów, ale na dłoniach i tak ciągle czułem wspomnienie dotyku jej nóg i pupy, tej śliskości rajstop na jej udzie, a w głowie wciąż pojawiał mi się jej chudy tyłek, najpierw odziany w te skąpe, białe majteczki, potem nagi… Przypomniało mi się wspaniałe mrowienie, które przeszyło mojego penisa, kiedy zetknął się na chwilę z jej pośladkami… A ciekawe, co by to było, gdybym mógł się o nie trochę poocierać? Dyszałem z podniecenia, a między moimi sapnięciami, słychać było z łóżka obok coraz cięższy oddech siostry, zapadającej w coraz głębszy, pijacki sen. Przed oczyma zamajaczyło mi wspomnienie Gabrysi siedzącej na sedesie. Opuszczone rajstopy i majtki, a potem ten ciemny kształt między jej nogami… Czy to w końcu były włoski łonowe? Nie dawało mi to spokoju. Sprawdzić? Zamarłem pod wpływem tej myśli. Zajrzeć jej w majtki? W takim stanie przecież nic by nawet nie poczuła… Zadrżałem na całym ciele. Gabrysia westchnęła ciężko, jakby coś jej się już przyśniło. Usiadłem. Na rozpalonej twarzy poczułem zimny pot. To było przerażające, ale po prostu musiałem to zrobić. Odrzuciłem kołdrę, wstałem i włączyłem światło. Na roztrzęsionych nogach podszedłem do łóżka siostry i stanąłem nad nią. Pochyliłem się i przyjrzałem jej zamkniętym powiekom, a następnie – dla pewności – unoszącej się i opadającej w rytm jej równomiernego oddechu kołdrze. Spała twardo. Nie mogłem opanować własnego, obłąkańczego dyszenia. Chwyciłem brzeg jej pierzyny i powoli rozkryłem siostrę. Leżała na wznak i teraz tylko bielizna chroniła jej ciało przed moim wzrokiem. Przyjrzałem się dokładnie majteczkom, wbijając spojrzenie w leciutko zarysowaną szczelinkę na ich środku. Oczywiście musiałem przejechać wzdłuż niej palcem, ale bardzo ostrożnie, bojąc się zbudzić tym siostrę. Następnie ukucnąłem koło łóżka, przy biodrze Gabrysi, i wolno uniosłem dłoń, zatrzymując ją na chwilę parę milimetrów nad pachwiną dziewczyny. Odetchnąłem głęboko i chwyciłem czubkami dwóch palców brzeg jej majtek w miejscu, gdzie wyłaniała się z nich noga. Wciąż wsłuchując się w głęboki oddech siostry, zacząłem unosić brzeg majtek, milimetr po milimetrze, zaglądając łapczywie w głąb, aż na bladej, delikatnej skórze łona ujrzałem ciemny, krótki zarost. Na swojej nodze poczułem kroplę śliny, która skapnęła mi z rozdziawionych głupio ust. Z uniesionych majtek siostry wydobył się zapach cipki. Lęk zmieszany z chorym podnieceniem trząsł moją dłonią, która uniosła jeszcze wyżej Gabrysine majtki, bym mógł dojrzeć różowiący się spomiędzy rzadkich łoniaków srom. Druga moja ręka machinalnie powędrowała na prężącego się fiuta i zaczęła go zamaszyście pocierać. Z pewnością za chwilę zachlapałbym siostrze prześcieradło i na tym poprzestał, lecz w wyniku mojego odurzenia, materiał majtek wyśliznął mi się niechcąco z palców i strzelił w jej pachwinę. Zamarłem wtedy zaniepokojony i wypuściłem fiuta z ręki. Na szczęście Gabrysia spała zbyt mocno, żeby takie coś mogło ją zbudzić. Nawet nie drgnęła. Spojrzałem badawczo w kierunku jej twarzy, lecz mój wzrok zatrzymał się na biuście. Bez zastanowienia podpełzłem na kuckach jego stronę i znów się zapominając, delikatnie musnąłem opuszkiem palca nagą skórę piersi w miejscu, gdzie kończył się materiał stanika. Skoro mogłem zobaczyć cipkę swojej siostry, to czemu by nie obejrzeć także cycków? Wychyliłem głowę tak, że znalazła się koło ramienia Gabrysi, bym od góry mógł widzieć jej klatkę piersiową. Wsunąłem czubek palca pod miseczkę biustonosza i uniosłem ją nieco. Na szczycie niewielkiego cycka brązowiła się nęcąca brodawka. „Nie powinienem tam dotykać” – myślałem sobie. – „Nie, przecież może się zbudzić…”. Mimo tego moje palce wsuwały się powoli w głąb stanika, głaszcząc skórę piersi i dążąc do chwycenia siostrzanego sutka. Już bym za niego złapał, ale nagle Gabrysia chrząknęła, a jej ramię drgnęło, bo chyba za mocno dyszałem w jego delikatną skórę. Momentalnie cofnąłem dłoń i skuliłem się niewinnie. Nie obudziła się, tylko znowu coś mruknęła, podwinęła rękę pod głowę i przez sen obróciła się na bok, tyłem do mnie. Lekko się przy tym zgięła w brzuchu, wypinając się zachęcająco w moją stronę. Bezwiednie wysunąłem rękę i złapałem ją delikatnie za pośladek, po czym przesunąłem dłoń na sam środek tyłka, gdzie pod majtkami wyczuwalny był rowek. Pomasowałem ją tam chwilę i zaraz przyszło mi do głowy, że mógłbym teraz łatwo sprawdzić, jak to jest ocierać się fiutem o pupę własnej siostry. Już sama myśl o tym była ekscytująca… Ze zgrozą uświadomiłem sobie że fakt, iż to moja siostra, zamiast choć trochę ostudzić mój zapał, teraz jeszcze mocniej mnie podnieca. Wszedłem na łóżko Gabrysi i położyłem się za nią, podpierając się na łokciu. Badawczo spojrzałem jej przez ramię na twarz. Spała mocno, z rozdziawionymi ustami. Chwyciłem swojego nabrzmiałego fiuta, odchyliłem go i dotknąłem jego głowicą do pupy siostry. Przesunąłem nim po jej majtkach, zostawiając na nich mokrą plamkę od swojego śluzu podniecenia. Palcem pogładziłem nagą skórę pośladka wystającego spod skąpych majteczek. Umiejscowiłem penisa na środku jej tyłka i naparłem lekko, wpychając żołądzią materiał do rowka. Po chwili przycisnąłem się całym kroczem do jej pupy. Przyjemne mrowienie rozbiegło się od mojego członka po brzuchu i udach. Poruszyłem biodrami w górę i w dół. Złapałem Gabrysię za krocze i jeszcze mocniej przytuliłem się do jej dupci. Sapałem głośno z podniecenia, ocierając się o nią coraz namiętniej. Zacząłem ostrożnie dotykać jej po całym ciele, a niedługo te lekkie pieszczoty siłą rzeczy przekształciły się w pożądliwe obłapianie siostry w różnych miejscach. Obcałowywałem i lizałem jej ramię, a dłonią powróciłem w końcu na siostrzane łono i wsunąłem palce w jej majtki. Poczułem miłe łaskotanie włosków łonowych. Włożyłem rękę jeszcze głębiej, aż dotknąłem do miękkiej wargi sromowej. Zacząłem intensywnie masować Gabrysię po cipce. Moje krocze natomiast przesuwało się już tak mocno w górę i w dół po jej pupie, że mój fiut w pewnym momencie wsunął się od spodu pod jej majtki i stykał się bezpośrednio z nagim pośladkiem dziewczyny, a z wierzchu przyciśnięty był materiałem. Jęczałem z rozkoszy, nie mogąc się już opanować. Nie liczyło się teraz dla mnie nic oprócz ciała mojej siostry. Nie dałem rady utrzymać na wodzy swoich palców i zacząłem wpychać je w jej cipkę. Nagle poczułem, jak nogi Gabrysi zaciskają się, chyba w jakimś podświadomym odruchu obrony.

  • Pfff… – wypuściła ciężko powietrze, otwierając zaczerwienione oczy i łapiąc się za czoło.
  • Ciii… – wydyszałem jej do ucha, nieruchomiejąc. – Śpij, wszystko w porządku…
  • Jezu, ale mnie kręci… – stęknęła sama do siebie, patrząc nieprzytomnym wzrokiem na ścianę.
  • Jesteś pijana, musisz spać – wyszeptałem.
    Nie mogłem już wytrzymać w bezruchu i moje biodra bezwiednie zaczęły znów się rytmicznie poruszać.
  • Aha – burknęła skołowana, jakby po prostu przyjęła do wiadomości informację o swoim nietrzeźwym stanie.
    Zachęcony jej otępieniem, zacząłem dalej całować ją po szyi, wdychając zapach młodej skóry. Mój kutas zsunął się z pośladka do rowka i ocierał się dalej o siostrę, otulony teraz dwoma półkulami, a palec dalej napierał na pochwę. Czułem na nim jej gorącą wilgoć i pchałem go coraz głębiej. Dopiero po paru chwilach do świadomości Gabrysi przebiło się, że coś jest nie tak.
  • Przestań, puść – powiedziała beznamiętnie, zaciskając mocniej nogi.
    Moja dłoń i tak była już w jej majtkach, więc ta nikła obrona nic nie dała.
  • W porządku… Wszystko dobrze… – szeptałem.
  • No zostaw, Berto, co robisz? – jęknęła, poruszając biodrami, żeby się opędzić od moich dłoni.
    Niechętnie wyjąłem rękę z majtek Gabrysi. Nie chciałem przecież przesadzić. No dobra, w sumie to przesadziłem już dawno. Obniżyłem biodra, by mój penis też się wysunął z jej majtek. Oddychałem ciężko i nie mogłem się pozbierać. Powąchałem swoje lepkie palce, które przed chwilą były w cipce siostry. Nie wytrzymałem, wepchnąłem dłoń pomiędzy jej uda.
  • Ciii… Spokojnie… – sapałem jej uspokajająco w ucho, unosząc na parę centymetrów jedną z jej nóg, by wsunąć pod nią fiuta. – Już nic nie robię…
  • Ja będę spać – wybełkotała.
    Z powrotem opuściłem jej nogę, która przycisnęła od góry mojego członka. Znajdował się teraz pomiędzy gorącymi udami Gabrysi… Wypchnąłem biodra w przód, następnie powolutku je cofnąłem, delektując się tarciem o jej skórę.
    Taaak… – mruknąłem. – Musisz spać, kochanie… Wszystko będzie dobrze…
    Położyłem dłoń na jej biodrze i głaskałem uspokajająco. Nabierałem rytmu w poruszaniu miednicą. Powoli przesunąłem rękę pod biust i czubkiem palca wśliznąłem się od spodu pod stanik.
  • Źle się czuję, Jachu… Zostaw mnie – jęczała prosząco, nie mając jednak siły nic zrobić. Wszystko jej się mieszało, bo tym razem użyła imienia kuzyna zamiast mojego.
    Coraz szybciej kopulowałem z udami Gabrysi, ich mięśnie otulały ciasno mojego członka. Dłonią wędrowałem po jej ciele… Mrowienie rozchodzące się od penisa nabierało ciągle na sile, a najintensywniejsze było w samym jego czubku. Robiło mi się coraz cieplej… Coraz lepiej… Ścisnąłem cycka siostry i zamknąłem oczy z rozkoszy. Gabrysia złapała mnie za rękę i ciągnęła bezsilnie, chcąc oderwać ją od swojej piersi.
  • Berto no… – załkała pijacko, znowu wracając do mojego imienia.
    Nic sobie nie robiłem z jej próśb. Posuwałem zapamiętale jej uda, obmacując młode ciałko… Gabrysia coraz lżej ciągnęła moją rękę, aż po chwili jej uścisk stopniowo ustał. Ciągle patrzyła skołowanym wzrokiem na ścianę przed sobą. Ziewnęła przeciągle i powoli zamknęła oczy, jakby zapomniała, co się dzieje. Chrząknęła sennie i przeciągając się beztrosko, napięła mięśnie ud. To dopełniło dzieła. Od jej nóg rozlała się po moim fiucie fala rozkoszy, która zaraz ogarnęła całe moje ciało. Zacisnąłem zęby, żeby nie jęknąć, i przymrużonymi oczyma patrzyłem znad biodra Gabrysi, jak z przodu, spomiędzy jej ud, tryska silny strumień spermy, chlapiąc na kołdrę i prześcieradło. Kolejne drgnięcia fiuta zalewały mnie falami gorąca i rokoszy, a pościel Gabrysi moim nasieniem. Ścisnąłem ją za pośladek, wtuliłem głowę w jej szyję i pozwoliłem swemu ciału rozpłynąć się w przyjemności…

Powoli wróciłem do rzeczywistości, dysząc ciężko w szyję Gabrysi. Po chwili podniosłem głowę i przez moment normowałem oddech, czując rosnące zawstydzenie. Przyjrzałem się twarzy siostry – miała lekko rozchylone powieki, spod których patrzyła niewidzącym wzrokiem. Delikatnie zabrałem rękę z jej pupy.

  • Mmm, nie, nie tańczę już, źle się czuję… – mruknęła takim tonem, jakby odmawiała właśnie komuś, kto poprosił ją do tańca.
    Przekręciła się na brzuch, a moje przyrodzenie wysunęło się wtedy spomiędzy jej ud. Ulżyło mi na myśl, że Gabrysia nie za bardzo zdaje sobie sprawę, że nie jest już na weselu. Była spora szansa, że jutro nie będzie niczego pamiętać. Mruknęła słodko pod nosem, zamknęła znowu oczy i zgięła jedną nogę w kolanie. Zauważyłem wtedy, że trochę mojej spermy pociekło także na jej udo. Wstałem cicho i przyniosłem z kibla papier toaletowy, którym ostrożnie – nie chcąc zwracać na siebie uwagi – oczyściłem nogę siostry i powycierałem z pościeli owoc mojej zboczonej fascynacji jej ciałem. Pozostały tylko ciemniejsze plamki w niektórych miejscach na prześcieradle. Gabrysia tymczasem znowu twardo zasnęła. Nakryłem ją starannie, oporządziłem się i wskoczyłem do swojego łóżka, w którym jeszcze długo ze wstydem i lękiem rozmyślałem o tym, co ja najlepszego nawyrabiałem.

Kiedy następnego dnia cierpliwie tłumaczyłem Gabrysi gdzie jest, jak się tu znalazła i kto o nią zadbał, nie mogłem pozbyć się z twarzy rozmarzonego uśmieszku wywołanego tymi wspomnieniami. Ona jednak czuła się tak okropnie, że nawet tego nie zauważyła. Nie zwróciła też uwagi na dziwne plamki na swoim prześcieradle. Początkowo bałem się, że jednak został jej w głowie jakiś przebłysk tego, co działo się wczoraj w jej łóżku, ale wyglądało na to, że jej pamięć kończyła się jeszcze sporo przed opuszczeniem sali weselnej. Jedyny trwały ślad po tym zajściu pozostał w moim umyśle. Od czasu tamtej nocy, onanizując się, bardzo często myślałem o własnej siostrze.

Seks telefon z suką!

Suka była moją kobietą przez 10 lat.
Ładna, niska, krągła brunetka z dużymi cyckami, wąską talią i pokaźną jędrną dupeczką. Często korzystała z solarium, co nadawało jej karnacji ciemny kolor. Ze względu na wzrost i zgrabne, lecz niezbyt długie nogi zawsze chodziła na wysokich obcasach. Ubierała się w obcisłe kreacje, podkreślające jej bujne kształty. W domu najczęściej chodziła naga w samych pantofelkach na koturnie. Była bezpruderyjną i namiętną kochanką, w łóżku prawdziwym wulkanem seksu. Kochaliśmy się codziennie, niekiedy kilkakrotnie. Fantastycznie obciągała…brała do buzi całego, wysuwała języczek i lizała jądra. Smakoszka spermy, każdy wytrysk w usta połykała oblizując się przy tym. Oddawała się na wszystkie sposoby. Od przodu, od tyłu, na jeźdźca, w cipkę i odbyt. Piersi miała stworzone do hiszpańskiego seksu. Ale o jej fetyszu dowiedziałem się nieco później…

Pierwsze wspólne wakacje spędziliśmy na Istrii. Zaczęliśmy od wioski naturystycznej Monsena. Suka prowokująco przechadzała się po ośrodku w stroju Ewy, eksponowała swoje wdzięki i pozowała do zdjęć w obecności rozpalonych jej widokiem facetów. Pewnego dnia, po jednej z sesji zdjęciowych na skalistej plaży podszedł do nas młody naturysta. Na jego widok, a szczególnie tego co miał między nogami kurwiki zabłysnęły w jej oczach. Witając się nie podała mu ręki ale objęła dłonią jego pokaźnego kutasa. Masując go przedstawiła się. Młody drżącym głosem odpowiedział że jest Niemcem z Monachium imieniem Gerard. Kutas zesztywniał w jej dłoni, na oko miał grubo ponad 20 centymetrów. Ku mojemu zaskoczeniu suka kucnęła i objęła go ustami a drugą rękę położyła na cipce. Na moich oczach obciągała mu i pieściła swoją łechtaczkę. Zatkało mnie na chwilę. Widok był tak ekscytujący że szybko wywołał u mnie wzwód. Podszedłem bliżej. Chwyciła mnie za jądra i mocno ścisnęła. Obciągała nam biorąc na zmianę i jednocześnie do buzi. Trzepała przy tym kutasa Gerarda który w końcu wytrysnął wypełniając jej usta obfitą porcją spermy. Tradycyjnie wszystko połknęła. Doszedłem po nim, trzymając ją za czarne włosy i spuszczając głęboko do gardła. Tak zaczęła się moja wakacyjna przygoda z cuckoldingiem…

Następnego dnia spotkaliśmy Gerarda przy śniadaniu i umówiliśmy się na wspólne opalanie. Na skalistą plaże Monseny dotarliśmy wcześnie, było jeszcze pusto. Suka poprosiła o nasmarowanie ciała olejkiem z filtrem. Razem z Gerardem spełniliśmy prośbę. Leżała na brzuchu, on smarował jej plecy a ja jędrne duże pośladki, opalone uda i łydki. Kiedy obróciła się na plecy Gerard zajął się jej biustem. Patrząc na to wcierałem olejek w jej brzuch i podbrzusze. Młody coraz mocniej miętosił duże piersi i ściskał palcami sztywne sutki. Podniecony tym widokiem włożyłem palce w wilgotną cipkę. Posuwałem ją palcami, Gerard zajmował się nabrzmiałymi cyckami. Suka drżała, jęczała i po chwili przeżyła swój poranny orgazm. Położyliśmy się na karimatach, klęknęła między nami i smarowała nasze torsy. Schodziła coraz niżej, nasze penisy sztywniały. Ponownie nasmarowała dłonie olejkiem i mocno objęła sztywne kutasy wykonując posuwiste ruchy. Z zazdrością patrzyłem na wielkiego pytona Gerarda, większego od mojego. Suka z wyuzdaną mina przyspieszała masaż. Wytryski zalały nasze brzuchy i jej dłonie…franca patrząc nam w oczy wylizała spermę ze swoich paluszków. Na plaży przybywało naturystów. Resztę czasu spędziliśmy na kąpielach i opalaniu. Przed rozstaniem zaprosiła Gerarda na wieczór do naszego bungalowu.

Wieczorem suka czekała w łóżku na naszego gościa. Byłem podniecony widokiem nagiego ciała i myślą o tym, co się wydarzy. Po przyjściu Gerarda oczy suki zaiskrzyły. Oblizała się patrząc na wielką pałę zwisającą między udami. Posadziłem go przed łóżkiem, nalałem piwa i rozpocząłem przygotowania. Rozchyliłem jej nogi, lizałem gorącą cipkę i twardniejącą łechtaczkę. Suka jęczała, cipka stała się mokra. Gerard podszedł do łóżka i wsadził kutasa w rozchylone usta, które szczelnie go otuliły. Suka obciągała pęczniejącego olbrzyma masując jednocześnie jego wydepilowane jądra. Zrobiłem miejsce Gerardowi i usiadłem za głową suki. Klęknął między jej nogami, złapał za opalone uda i maksymalnie je rozłożył. Patrzyłem jak sztywny kutas wchodzi w wilgotną cipkę. Najpierw do połowy, a przy każdym następnym pchnięciu coraz głębiej. Masowałem jej cycki czując jak mój fiut pęcznieje. Suka głośno jęczała, w momencie jak wielka pała wbiła się w nią w całości głośny krzyk wypełnił sypialnie. Zakneblowałem ją moim sztywniakiem. Gerard pieprzył ją ostro jak dziwkę. Przez kilka minut posuwaliśmy ją wspólnie do chwili jak młody ciężko sapiąc wypełniał sukę spermą. Wyszedłem z jej ust i kilkoma ruchami ręki doprowadziłem się do wytrysku, spuszczając na nabrzmiałe wielkie cyce. Po przerwie i wypiciu piwa zajęliśmy się rozpaloną suką ponownie, doprowadzają ją tego wieczoru do kilku głośnych orgazmów…

Następnego dnia po seksualnym wieczorze pożegnaliśmy Gerarda. Opuścił Monsene i wyjechał na dalszy urlop do Włoch, my przenieśliśmy się do sąsiedniej Valalty. Jest to wioska naturystyczna, w której podczas wakacji przebywa kilka tysięcy miłośników tej formy relaksu. Suka była atrakcją, w trakcie spacerów na plaże jej falujące piersi i krągła dupcia zwracały uwagę zarówno facetów jak kobiet. Codziennie wspominaliśmy przygodę z Gerardem, co wywoływało obustronne podniecenie. Pieprzyliśmy się jak króliki, po kilka razy na dobę. Suka z tęsknotą wspominała wielkiego pytona młodego samca, a mnie to jarało. Miałem przed oczami jedną ze scen wspólnego wieczoru, Leżałem wtedy na łóżku, suka siadła na mojej twarzy w pozycji 69. Lizałem jej mokrą od soków i spermy cipkę, ona obciągała mi mocno ściskając jądra i wypinając swoją opaloną dupeczkę. W trakcie pieszczot przed moimi oczami pojawił się sztywny kutas błyszczący olejkiem. Gerard rozchylił pośladki i powoli wszedł sztywnym palem w jej odbyt. Zawyła z bólu i rozkoszy…lizałem ją patrząc jak facet pieprzy w dupę i czując uderzenia jego jąder o twarz. Suka jęczała i obciągała coraz szybciej, doprowadzając mnie do finału. Gerard wyszedł z niej i spuścił się na wypięte pośladki i wygięte w łuk plecy…

Historia prawdziwa – Pierwszy raz z seks telefonem

To był bardzo dziwny wieczór. Już od 3 dni umawiałam się z moim chłopakiem, ze spotkamy się w sobotę wieczorem u mnie, bo starzy do pracy na noc jechali. Wiec była godzina 17.30 angielskiego czasu, jak starzy pojechali do pracy. Ja poszłam się wykapać, przebrałam się i siadłam w kuchni czekając na mojego chłopaka. O 17.50 ktoś zapukał w moje drzwi. Wiedziałam ze to no wiec mu otworzyłam. Przywitaliśmy się pocałunkami, i uściskami jak zwykle i poszliśmy do salonu. Jak zwykle włączyłam TV i słuchaliśmy muzyki..Ale dziś 1 raz czułam się strasznie niezręcznie przy moim chłopaku.

Zaczął mnie całować, ręka zaczął jeździć po moim całym ciele. Czułam jego ciepło dobijające do mnie, on pewnie czul to samo.Robiłam się coraz bardziej rozgrzana, nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Ale wiedziałam ze to będzie dziś!!

Kevin (mój chłopak) zapytał się czy pójdziemy do mnie do sypialni. Niewiedza czemu zgodziłam się, zgasiłam wszystko i poszliśmy do mnie. Coś mnie korciło żeby podejść do okna w pokoju. ŚNIEG!! po raz 1 w ta zimę spadł w angielskim mieście. Strasznie się cieszyłam, ponieważ już ponad roku nie widziałam na oczy białego puchu. Ale momentalnie zapomniałam co się dzieje na dworze. Mój chłopak odgarnął mi włosy na prawa stronę, zaczął mnie całować po szyi. To było bardzo podniecające. Odwrócił mnie do siebie i zaczęliśmy się całować. 1 raz całował mnie tak namiętnie. Zaczęłam rozpinać mu koszule którą rzuciłam na ziemie, potem on zrobił to samo, i po kolei ze wszystkim. Zostałam w samej bieliźnie. Kevin wziął mnie na ręce( jak Pannę młoda) i położył delikatnie na łóżko. Położył się na mnie. Całował mnie cala, od ust i szyi, po mostek, piersi, brzuch i podbrzusze. Dotarł do najbardziej czułego miejsca. Ściągnął mi bieliznę i zostałam bez niczego. To był pierwszy kiedy byłam naga, przed chłopakiem. Zaczął mnie całować, lizać, i wszystko naraz. Odczuwałam bardzo dużą rozkosz. Zaczął wsadzać swój jeżyk, i wolnymi, owalnymi ruchami, doprowadzał mnie do stanu nie trzeźwości. Nie byłam w stanie cokolwiek powiedzieć..tylko ciche delikatne pojękiwania, ahh… I w tym momencie ciarki przeszły cale moje ciało. Jedno pytanie zmieniło wszystko ”’chcesz tego?”. Bez zastanawiania odpowiedziałam tak. I wyciągnął swojego dużego potomka, i powoli wsadzał go do środka. (bez zabezpieczenia). Odczuwałam straszny ból, ale mój chłopak był tak delikatny, ze nawet nie dal jęknąć z bólu bo od razu przestawał, a gdy powiedziałam do niego nie boj się, nic mi nie będzie, łzy mi poleciały ze strachu, ale ufałam mu. Wsadzał go powoli, coraz mocniej i głębiej, aż poczułam skurcz w całym moim ciele. Zaczęliśmy się kochać. Tak namiętnie, całował mnie. Wsadzał go coraz szybciej i mocniej. Ja odczuwałam coraz większą przyjemność i rozkosz. Czułam ze zaraz będzie koniec mojej przyjemności…i się skończyło… Dostałam orgazmu. 1 raz w życiu czułam się tak niesamowicie jak wtedy. Mój chłopak położył się obok mnie..przytulił mnie… i rozmawialiśmy przez resztę wieczoru leząc obok siebie przykryci kocem.