❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Babcia, ciocia, kuzynka – sex telefon

Witam mam 23 lata pochodzę z lublina ze wsi me życie ze seksem zaczeło się od 14 roku życia wychowuje się do dziś i mieszkam z babcią jakieś 5 km mieszka moja rodzinka ciocia wujek i dwie kuzynki Monika starsza o 2 lata Julia o rok młodsza miałem dobry kątakt z rodziną a zaczeło się właśnie jak raz byłem u nich a często bywałem jak to z kuzynkami zabawy to w butelke skakanie na planszy rysowanej na drodze i w chowanego tak w tedy było Julia szukała a tam gdzie ja chowałem się tam Monika za mną latała denerwowało mnie to do czasu jak po paru razach znowu Jula szukała pobiegłem po za teren mieszkalny do opuszczonej szopy a Monika za mną i tam my wypatrywali przez szpary gdy tak kuzyneczka patrzyła była tyłem do mnie obrucona a Monika ciałko puszyste szeroka pupcia cycuszki duże jak na taką wage ciała chyba miała gdzieś z 75 kilo. Jak tak stała tyłem niby to chciałem popatrzeć też przez tą szpare niby taki pretekst a się wtuliłem w nią od tyłu ale nic nie protestowała po jakiejś chwili czułem się bezpieczny że nas tak szybko nie znajdzie a ochote nabierałem to czasem kuzynka przyciskała swe pośladki a mój mały reagował tak że napewno go czuła. Po chwili namysłu postanowiłem działać delikatnie chwycilem za gumke od spodni bo miała dresowe i mruczałem po cichutkó o pozwolenie czy mogę mruczała niby stanowczo że mi zabrania ale czułem że też tego chce opuściłem jej spodnie do kolan i nie tracąc czasu spuściłem majteczki nie obracała się miałem świadomość że pewnie Monika zawstydziła się gdy tylko spojrzałem co kryje, pupcia jej dosłownie pośladki jak garaledka a cipka calutka zarośnieta. Paluszkami przejechałem pare razy mokra była bardzo śluz aż się kleił do paluszków wstałem opuściłem swe spodnie wraz z majtkami i zaczełem jeździć i pocierać kutaskiem o cipke po chwili główke miałem już w niej ale łagodnie powiedziała że ją zaczyna boleć zrozumiałem że jest dziewicą to pare ruchów poślizgałem po jej cipce i trysnołem na jej wejście. Kilka dni później przyjechała do nas czyli do domu babci żeby pomóc posprzątać jak się okazało babcia zbierała się do miasta. Gdy tak zostalismy razem Monika myła podłoge zdziwiło mnie to bo był mop ale ona ze szmatą ręcznie tak siedziałem w salonie i co jakiś czas obracała się do mnie na krótką chwile to ja zawieszając mój wzrok na jej dupcie tak mineło trochę czasu i kucnełem za nią dobierając się za jej spodnie nie było łatwo bo miała dzinsy a nie przestawała mycia. Odpiołem jej dzinsy i odrazu opuściłem je razem z majteczkami jej cipka taka mokra była że miała troszke nóżki mokre a majteczki całe mokre tak więc wypięta była cały czas to ja w ręke mojego kutaska i jeździłem nim po cipce tak z 10 min. Propozycje dałem żeby my się przenieśli na kanape zgodziła się i w trakcie sciągła spodnie powiedziałem jej zeby się twarza do mnie…

Z siostrą na wyjeździe – Seks telefon

Gaba wyszła z łazienki, osłonięta jedynie niezbyt dużym ręcznikiem, zawiniętym wokół klatki piersiowej i zwisającym w dół. Wyglądała w nim tak, jakby miała na sobie bardzo kusą sukieneczkę. Ręcznik ów miał na celu chronienie jej młodziutkiego, ponętnego ciałka przed mym pożądliwym spojrzeniem, jednak słabo się z tego wywiązywał, gdyż nie zasłaniał nawet w jednej trzeciej szczupłych, aczkolwiek jędrnych ud mojej siostrzyczki. Wyglądała naprawdę bardzo zmysłowo – widząc taką seksowną, szesnastoletnią dziewczynę, świecącą mi przed oczyma długimi nogami, od razu poczułem napływającą mi do krocza krew. Mimo, iż Gaba była moją siostrą, miałem ogromną ochotę choć przez chwilę po dotykać sobie tego jej rozgrzanego kąpielą ciałka. Muszę się przyznać, że to nie był już pierwszy raz, gdy myślałem o własnej siostrze w kategoriach erotycznych. Większości z Was może wydać się to chore lub co najmniej dziwne, jednak przekonany jestem, iż wiele osób – gdyby miały taką siostrę jak ja, która na dodatek często chodzi po pokoju tak skąpo odziana, bez żadnego skrępowania przed bratem – także nawiedzałyby różne brzydkie myśli. Dochodziła do tego moja paroletnia już wstrzemięźliwość seksualna, spowodowana po prostu brakiem okazji do erotycznych figli. Gaba była jedyną dziewczyną, którą mogłem ostatnimi czasy oglądać sobie na wpół nagą. Nie można jednak winić jej za to, że tak mnie prowokowała, gdyż robiła to nieświadomie. Nie miała pojęcia, że chodząc sobie skąpo ubrana po pokoju doprowadza swojego zboczonego braciszka do obłędu. Na dodatek od kilku dni mieszkaliśmy z nią w jednym pokoju, ponieważ akurat byliśmy na rodzinnym wyjeździe w górach, a rodzicom szkoda było pieniędzy, by wynajmować dla każdego z nas osobne pomieszczenie.

Usiadła na swoim łóżku i zaczęła grzebać w odtwarzaczu mp3.

  • Pożycz mi słuchawki, moje się zepsuły – powiedziała swym cienkim, acz lekko zachrypniętym głosikiem. Jej chrypienie nie było spowodowane przeziębieniem, lecz było u niej naturalne.
    Bez słowa wziąłem słuchawki i podałem jej, nie omieszkałem przy tym niby przypadkowo „smyrnąć” ją zwisającym z mojej ręki kablem po nagim udzie. Stojąc nad nią oczywiście spróbowałem dojrzeć choć kawałek tych malutkich piersi, niestety ręcznik przylegał do klatki i skutecznie zasłaniał te cuda.
  • A kiedy oddasz? – spytałem.
  • No nie wiem, na razie ci niepotrzebne to ja sobie posłucham, będziesz chciał to oddam.
  • Zara idziemy żreć, już wpół do szóstej – zmieniłem temat. Nie mogłem się powstrzymać i usiadłem koło Gaby na jej łóżku.
  • O jaaa – jęknęła. – To muszę się ubrać.
    Wyobraziłem sobie, jak przy mnie zrzuca ręcznik, by wskoczyć w zwykłe ubranie. Na samą myśl aż mi w portkach zawrzało, ale byłem przekonany, że nie mam nawet co liczyć na taki rozwój wydarzeń, na pewno nie zacznie się przebierać pod moim bacznym okiem. Jakoś tak mimochodem ma dłoń zetknęła się z miękkim i jakże przyjemnym w dotyku udem Gaby, i to w dość wysokim jego punkcie, bo prawie przy samej krawędzi ręcznika, który gdy dziewczyna znajdowała się w pozycji siedzącej, odsłaniał jeszcze więcej. Zdałem sobie sprawę, iż teraz ledwo zakrywa on jej krocze, gdyby był choć parę centymetrów krótszy, to moja siostra świeciłaby mi w oczy swym skarbem. Ma ręka delikatnie przesunęła się w dół, napawając się przyjemnym dotykiem jej skóry. Gaba zamarła, by po chwili powoli odwrócić głowę w moją stronę i przyjrzeć mi się ze zdziwieniem. Poczułem się trochę głupio, ale mimo, iż naprawdę chciałem, to jakoś nie mogłem oderwać dłoni od jej nóżki. To było silniejsze ode mnie, dotyk jej gładziutkiego uda sprawiał mi taką przyjemność, że grzechem byłoby przerywanie tej nieznacznej pieszczoty. Ścisnąłem Gabę lekko za nogę i zacząłem sunąć po niej dłonią znów w górę.
  • Co ty robisz? – spytała, kiedy moja ręka znalazła się niebezpiecznie blisko brzegu ręcznika i wyglądało na to, iż zamierza się pod niego wsunąć.
  • Nic… – odpowiedziałem, lekko speszony, a ma dłoń zatrzymała się w miejscu, lecz wciąż nie odrywała się od nogi siostry.
  • Łapska przy sobie – powiedziała, lecz w jej głosie nie było słychać złości czy irytacji. Chwyciła przy tym moją rękę i zepchnęła ją ze swego uda.
  • Dlaczego? – popatrzyłem jej w oczy i moja natrętna dłoń znów zaczęła pchać się w kierunku jej nóg, lecz Gaba skutecznie blokowała mi do nich dostęp.
  • Dlatego, że mnie masz nie obmacywać! – żachnęła się.
  • A w czym ci to przeszkadza, że sobie podotykam? – Może i byłem zbyt natarczywy, ale tak mnie ciągnęło do macania, że już się nie kontrolowałem.
  • A po co niby chcesz mnie dotykać?
  • No… – zmieszałem się trochę. – Te twoje nóżki… Tak ładnie wyglądają, że aż chce się dotknąć.
    Zirytowany, jedną ręką odepchnąłem obydwie jej ręce, a drugą zaatakowałem niczym nie bronione teraz uda. Ma dłoń wsunęła się pomiędzy nie i ścisnęła mocno jedną z nóżek.
  • Koń gryzie – zażartowałem, w odniesieniu do naszej dawnej zabawy, której nauczył nas kiedyś wujek i w której chodziło o to, że jedna osoba ściska mocno nogę drugiej, co ma symulować gryzącego konia.
  • No bierz się… – powiedziała zawzięcie i z niezadowoloną miną, próbując wyzwolić swe udo z mego uścisku.
  • Oj dajże spokój, świat się nie zawali jak pozwolisz mi chwilę pomacać. W niczym ci to nie zaszkodzi, a ja będę miał radochę.
  • Coś za coś – rzekła, uśmiechając się. – Najpierw wyliż mi stopy.
    Również się uśmiechając, pomyślałem sobie, iż chętnie zrobiłbym to nawet za darmo, a jak w dodatku siostra w zamian ma mi pozwolić się pomacać, to zrobię to z jeszcze większą ochotą. Uklęknąłem więc przed nią i pochyliłem się nad jej małymi, zadbanymi stópkami. Świeżo po kąpieli pachniały jeszcze mydełkiem siarkowym. Ucałowałem jedną z nich, następnie przejechałem językiem wzdłuż śródstopia. Po chwili przeniosłem usta na drugą stópkę, by zająć się także nią. Gdy uznałem, że już się wywiązałem z zadania, mój język zaczął sunąć w górę po łydce Gaby. Czekałem z obawą, aż siostra zaprotestuje, jednak nie zrobiła tego. Z ulgą przyjąłem z jej strony zachętę w postaci lekkiego wysunięcia nóg w moją stronę, co miało mi dać większą wygodę lizania ich. Powoli, z namaszczeniem, brnąłem coraz wyżej i wyżej, aż moje oczy znalazły się na wysokości jej kolan, które były od siebie oddalone o parę centymetrów. Jak nietrudno się domyślić, patrząc pomiędzy te czerwone kolanka, wślizgnąłem się wzrokiem pod ręcznik. I wtedy ujrzałem coś, co spowodowało nagły i bardzo szybki wzrost ciśnienia w moich majtkach. Z szeroko otwartymi oczami i zapartym tchem patrzyłem się bezceremonialnie wprost na jej krocze, gdzie w cieniu ręcznika różowiła się piękna, wręcz zachwycająca cipka. Serce zaczęło mi bić szybciej, poczułem się tak, jakby cała krew uszła z reszty mego ciała po to, by skumulować się w członku. Nie odrywając języka od łydki Gaby, gapiłem się w tą zapierającą dech w piersiach pizdę jak przysłowiowy szpak. Siostra, widząc do jakiego stanu mnie doprowadziła, widocznie postanowiła zafundować mi jeszcze zawał serca, gdyż rozchyliła nieco nogi, by dać mi pełny wgląd w swą kobiecość. Nie myśląc nad tym, co robię, zacząłem przybliżać się twarzą w kierunku tego cuda. Moje policzki ocierały się o jej uda, gdy tak brnąłem głową w stronę jej największego skarbu. Kiedy doszedłem mniej więcej do połowy ud, Gaba uznała, że na więcej nie może mi pozwolić i zacisnęła mi nogi na głowie, blokując dalszą drogę do szczęścia. Muszę przyznać, że i tak było mi całkiem przyjemnie klęczeć tak przed nią z twarzą w jej pachnących udach. Gdy jednak głowa została zablokowana, rękami bezwiednie powędrowałem na te gorące nóżki i zacząłem podwijać ręcznik, by móc się jeszcze lepiej przyjrzeć młodziutkiej cipce.
  • Starczy już – wyszeptała Gaba, strącając moje ręce.
  • Mi nie starczy – powiedziałem również szeptem, przemieszczając wzrok z krocza siostry na jej twarz.
    Rozluźniła uda, bym mógł zabrać spomiędzy nich głowę, ja jednak zinterpretowałem to inaczej i ponownie zacząłem przybliżać się twarzą w stronę jej łona. Odepchnęła mnie. Znów zrobiło mi się głupio, lecz nie dla tego, że Gaba nie chciała pozwolić mi dobrnąć do swej kobiecości, lecz dlatego, iż uświadomiłem sobie, że klęcząc przed nią masuję się dłonią wybrzuszeniu w spodniach. Siostra najwidoczniej chciała już kończyć zabawę, ja jednak nie mogłem tego tak zostawić. Kiedyś, to co zaszło między nami przed chwilą, byłoby dla mnie szczytem marzeń, lecz teraz czułem potworny niedosyt. Ta sytuacja zadziałała na mnie tak, jak piwo na alkoholika, który po wypiciu jednego czuje przemożną chęć sięgnięcia po następne, i jeszcze, i jeszcze. Pragnąłem więcej i więcej. Różowa cipka wciąż patrzyła na mnie spomiędzy rozchylonych lekko nóg Gaby, lecz ona, widząc, że wciąż z pożądaniem przyglądam się temu cudeńku, założyła nogę na nogę.
  • Gaba, no weź… – rzekłem prosząco.
    Spojrzeliśmy sobie w oczy. Wydawało mi się, że ona również ma ochotę na jeszcze trochę pieszczot, ale wstydziła się mnie lub obawiała się siedzących w pokoju obok rodziców. Złapałem ją za biodra i zacząłem przesuwać dłońmi po puszystym ręczniku, lecz nagle usłyszeliśmy, że w sąsiednim pomieszczeniu zgaszono telewizor. Zamarliśmy oboje, a po chwili usłyszeliśmy głos matki:
  • Dzieciaki, idziemy na kolację! – krzyknęła.
    Zabrałem z ciała siostry swe pożądliwe dłonie i zacząłem się podnosić. Pod drzwiami, dzielącymi nasz pokój od pokoju rodziców, rozległy się kroki. Gaba szybko zaczęła poprawiać na sobie ręcznik, a ja odskoczyłem od niej. W ostatniej chwili siostra chwyciła w dłoń swój odtwarzacz mp3, zaczęła coś w nim klikać, i drzwi otworzyły się. Stanęła w nich nasza matka.
  • Gaba, ty jeszcze nie ubrana? My już chcemy iść – rzekła.
  • No już się ubieram. – Gaba odłożyła mp3 i wstała z łóżka.
  • Kurde, ja jeszcze nie jestem głodny – powiedziałem do matki, dyszącym ze zdenerwowania i z podniecenia głosem, który trochę ją zdziwił.
    Przyjrzałem się mamie i muszę przyznać, że w tej chwili jej widok także na mnie podziałał. Miała na sobie czerwoną kieckę, ukazującą spod dość głęboko wyciętego dekoltu sporą część jej dorodnych piersi. Sukienka była dość krótka, nie sięgała jej nawet do połowy jędrnych ud, na których miała seksowne, czarne rajstopy. Miała na nogach szpilki, była już odstrojona do wyjścia. Jakże chciałbym, żeby obydwie z siostrą położyły się na łóżku i pozwoliły mi się z nimi zabawić. Oj, już ja bym się nimi zajął…
  • Dobra, to wy pójdziecie później. My z tatą już idziemy, bo jesteśmy głodni – rzekła do nas matka, po czym wyszła i zamknęła drzwi. Słyszeliśmy, jak rodzice opuszczają apartament.

I zostaliśmy sami. Spojrzałem wymownie na siostrę, która odwzajemniła spojrzenie. Patrzyła na mnie niepewnie, jak gdyby nie wiedząc, czego chce, ani co teraz się wydarzy. Chyba nie myślała, że jej odpuszczę. To nie wchodziło w rachubę. Rodziców nie było, więc czemu nie mielibyśmy tego wykorzystać? Podszedłem do niej i pogładziłem ją po ramionach.

  • Muszę się ubrać – powiedziała cicho.
  • Mogę ci pomóc – szepnąłem jej do ucha, po którym następnie ją polizałem.
  • Daj mi spokój.
  • No przestań, mamy trochę czasu, chcę cię jeszcze pomacać. Masz takie piękne ciałko, mmm – zamruczałem. – Zrobię potem w zamian, co tylko zechcesz.
  • Ale ty jesteś moim bratem, czemu chcesz mnie macać? – spytała, dotykając swoim noskiem do mojego.
  • Bo mnie cholernie podniecasz – powiedziałem dobitnie, kładąc dłonie pod jej pachami, tam, gdzie ciało nie było przysłonięte ręcznikiem.
    Gaba usiadła powoli na łóżku. Klęknąłem przed nią i znów zacząłem podwijać jej ręcznik, brnąc dłońmi po wewnętrznej stronie ud. W końcu na światło dzienne ukazała się jej przenajpiękniejsza, młodziutka i gładziutka cipka. Wzroku nie mogłem od niej oderwać. Patrzyłem na nią oględnie, czując, jak moje ręce same wędrują w jej stronę, chcąc koniecznie dotknąć tego czerwonego skarbu. Zdobiły ją kropelki wydzieliny, która świadczyła o tym, że siostra pragnie przeżyć ze mną coś więcej. Szczelinka była nabrzmiała z podniecenia, Gaba oddychała coraz głośniej widząc, jak nieuchronnie zbliżam się rękoma do jej kobiecości. Coś jednak nie pozwalało jej dać mi do niej dostępu, gdyż zacisnęła nogi i rzekła niepewnie:
  • Nie…
    Postanowiłem więc zadziałać od innej strony, skoro nie chciała mi jeszcze udostępniać cipki. Wstałem, położyłem swoje kolano na jej nogach, wciskając się nim pomiędzy uda i uklęknąłem na łóżku. Pchnąłem ją lekko. Odchyliła się do tyłu, podpierając się łokciami. Objąłem ją i zacząłem rozwiązywać ręcznik. W końcu uwolniłem ją z niego, opadł na łóżko, a moim oczom ukazały się dwie malutkie, różowe piersi w kształcie stożków, które zwieńczone były sztywnymi i nieproporcjonalnie dużymi, pączkującymi sutkami. Z wypiekami na twarzy położyłem na nich dłonie. Zdziwił mnie brak jakiegokolwiek protestu ze strony Gaby. Wykorzystałem to oczywiście i coraz namiętniej ugniatałem te cudowne, mięciutkie kuleczki. Moje kolano, które znajdowało się pomiędzy udami Gaby, przylgnęło do jej łona. Po wyrazie twarzy siostry wywnioskowałem, że podoba jej się to. Po chwili złapała moją nogę i przycisnęła ją jeszcze mocniej do swej rozgrzanej muszeleczki. Westchnęła cichutko, a jej spojrzenie stawało się coraz bardziej rozmydlone. Przybliżyłem twarz do jej biustu i chwyciłem zębami sterczącego sutka. Przygryzłem go lekko, a następnie rozdziawiłem usta tak szeroko, jak tylko mogłem, by pochłonąć nimi niemal całą pierś. Drugi cycuszek był miętoszony w mej dłoni, ugniatałem go jak ciasto, ciągałem za sutka, a głośny oddech Gaby, który przeradzał się powoli w dyszenie mówił mi, że siostrzyczce jest teraz bardzo dobrze. Kolano wciąż wbijałem w jej krocze, a ona poruszała lekko acz namiętnie miednicą, przyciskając się do mej nogi jeszcze mocniej. Oderwałem się w końcu od tego młodziutkiego biustu, by przyjrzeć mu się dokładnie. Dłońmi pieściłem jej żebra i biodra, by następnie wsunąć ręce pod mięciutki tyłeczek i zabawić się z niedużymi pośladkami. Złożyłem jeszcze po jednym namiętnym pocałunku na każdej z tych cudownych piersi, po czym me usta zaczęły sunąć w dół jej ciała. Po dokładnym wylizaniu pępka, powoli dobrnąłem pomiędzy uda dziewczyny, które zachęcająco teraz rozchyliła. Z krocza biło gorąco, nosem rozcierałem po nim wydzielającą się z wnętrza wilgoć i wchłaniałem zapachy. Przejechałem językiem wzdłuż nabrzmiałej szczelinki, na co siostra zareagowała cichym, bardzo podniecającym jęknięciem. Zrobiłem to jeszcze raz i poczułem, jak jej ciało drgnęło. Powtórzyłem to parę razy, a każde takie „liźnięcie” dostarczało Gabie coraz to intensywniejszych doznań. Włożyłem czubek języka do środka. Cichutkie „jeju…” wyrwało się wtedy z ust Gaby. Wsunąłem się kawałek głębiej i siostra wygięła się cała w spazmie, który przeszedł przez jej ciało. Zacząłem wiercić językiem na wszystkie strony, wsunąłem go całego do wewnątrz i zaciekle manewrowałem nim w gorącej dziurce, z lubością wylizując dokładnie boczne ścianki. Ciało siostry coraz częściej przeszywały dreszcze, jęki co chwilę wydobywały się z jej ust, aż w końcu stały się jednym, długim skowytem. Jedną dłoń położyłem na jej cycku, a palcem drugiej zacząłem lekko naciskać na łechtaczkę.
  • Oj, braciszku, co ty ze mną wyprawiasz… – dyszała Gaba. – Doprowadziłeś siostrzyczkę do takiego stanu…
    Jej nogi to rozchylały się najmocniej, jak się dało, to zaciskały się wokół mej głowy. Położyła mi swoje dłonie na czaszce i wsunęła rozczapierzone palce we włosy. Mocno przyciskała moją twarz do swego łona.
  • Ja cię pierdzielę! – zapiszczała głośno i szybko w pewnym momencie, zaciskając ręce na mojej głowie i szarpiąc mnie lekko za włosy. Uniosła miednicę, a ja językiem wyczułem, że dziewczyna właśnie szczytuje. Wszystkie mięśnie w jej cipce pulsowały. Gaba jęczała głośno i wyginała się cała pode mną. Po chwili opadła bezwładnie i wysapała:
  • O, kurczę, ale się działo… Coś ty ze mną nawyrabiał…
    Wysunąłem język z doliny rozkoszy i popatrzyłem na siostrę. Wyglądała pięknie, leżąc tak zaspokojona i zrelaksowana na łóżku, z rozsypanymi po pościeli włosami, mokrymi jeszcze od kąpieli i z rozrzuconymi ramionami oraz nogami. Jej nagie ciałko było zaczerwienione od podniesionego ciśnienia krwi. Ja także czułem, że jestem cały czerwony, twarz miałem gorącą a serce biło mi jak u kolibra. Mój członek domagał się pieszczot, wyrywał się ze spodni grożąc, że zaraz je rozsadzi. Gaba jakby wyczuła moje myśli i uśmiechając się, rzekła:
  • Ty mnie widziałeś gołą, to teraz pokaż mi swojego fiutka.
    Fiutka, kurwa – pomyślałem sobie. – Fiutek to to może był jakieś pół godziny temu, zanim żeś wylazła na wpół naga z łazienki powodując jego nagły wzrost. Teraz to to jest fiut, kutas, wielka, pulsująca i niewyżyta pała! Na głos jednak powiedziałem tylko:
  • Pewnie, patrz sobie do woli.
    Klęcząc przed Gabą, zsunąłem w dół spodnie i przed jej oczami zafalował mój nabrzmiały, niedopieszczony penis. Uśmiech na twarzy mojej siostry poszerzył się jeszcze bardziej i dziewczyna niepewnie wyciągnęła dłoń w kierunku mej męskości. Nim go jednak dotknęła, zatrzymała się i spytała nieśmiało:
  • Mogę?
  • Jasne – odpowiedziałem i przybliżyłem się jeszcze kawałek do Gaby. Przejechała opuszkiem palca wzdłuż prącia, a po moim ciele przeszedł dreszcz. Podniosła się i podparła na łokciu, by znaleźć się jeszcze bliżej „niego”. Schwyciła go i ścisnęła mocno, patrząc mi w twarz, by zobaczyć moją reakcję. Zaczęła przesuwać po nim dłonią, doprowadzając mnie tym do szaleństwa. Potem pobawiła się chwilę zwisającymi jajkami i zabrała rękę. Popatrzyłem na nią z dezaprobatą.
  • Dobrze ci było, jak ci wylizywałem cipkę? – spytałem, klepiąc ją lekko po kroczu.
  • Tak, i to bardzo – odpowiedziała wymownie i uśmiechnęła się.
  • No to wypadałoby, żebyś się odwdzięczyła.
    Po krótkim zastanowieniu się, Gaba uniosła głowę i przyłożyła usta do mego członka. Pocałowała go, po czym odsunęła się i powiedziała z wyczuwalnym w głosie obrzydzeniem:
  • Nie, nie wezmę tego do buzi…
  • To załatwimy to inaczej – pchnąłem ją, opadła na łóżko, a ja położyłem się na niej.
    Przywarłem penisem do jej muszelki i zacząłem się o nią namiętnie ocierać. Sapałem siostrze w twarz, lizałem ją po ustach i po policzkach, całowałem jej szyję, brałem do ust włosy. Po chwili uniosłem tułów i podparłem się łokciami o łóżko, a dłonie umieściłem na sterczących piersiach. Coraz intensywniej ocierałem się fiutem o gorącą szczelinę między nogami Gaby, mieszając swój śluz z jej sokami podniecenia. Robiło mi się już coraz lepiej, lecz nagle zatrzymałem ruchy. Podniosłem się i uklęknąłem przed Gabą, biorąc w dłoń członka i przystawiając go znów do jej cipki. Zacząłem na nią napierać, próbując wbić się do środka w tą ciasną szczelinę, ona odepchnęła mnie jednak i ze strachem powiedziała:
  • Przestań, nie chcę, żebyś go we mnie wkładał.
  • Ale ja chcę. – Znów do niej przywarłem i ponowiłem próbę penetracji, ona jednak zasłoniła krocze dłonią i powiedziała ostro:
  • Dosyć, nie wsadzisz mi go! Boję się, żebyś go we mnie wpychał, poza tym jeszcze bym zaszła…
    No tak, racja, mógłbym przecież zapłodnić jej tą młodą, napaloną pochwę. Przyszedł mi jednak do głowy pomysł.
  • To się zabezpieczymy – powiedziałem i wstałem z łóżka.
  • Niby jak? – spytała.
  • Jak to, „jak”? Kondomem, a czym się zabezpiecza.
  • A masz? – popatrzyła na mnie zdziwiona.
  • Ja nie, ale rodzice pewnie mają. Wystarczy poszperać im w rzeczach i znaleźć. Muszą mieć, przecież pewnie bzykają się po nocach i też używają.
  • Być może – odparła spokojnie. – Ale i tak we mnie nie wejdziesz. Boję się tego twojego drąga, nie przyjmę go w sobie.
  • Nie to nie – odparłem zrezygnowany. – Ale są też inne sposoby zrobienia se dobrze – dodałem, rzucając się z zapałem z powrotem na łoże. Położyłem się znów na Gabie i umieściłem swego członka pod jej krokiem. Przycisnąłem do niego jej rozpalone uda i zacząłem poruszać się pomiędzy nimi. Było bardzo przyjemnie, gdy seksowne, cieplutkie nóżki oplatały mego penisa. Moje ruchy stawały się coraz szybsze, z każdą chwilą robiło mi się lepiej i lepiej… Gaba wsunęła swoje małe rączki pod moją koszulkę i gładziła mnie delikatnie po torsie. Niewiele mi już brakowało, by sfinalizować ten stosunek z udami siostry, lecz postanowiłem przerwać. Z jednej strony wiedziałem co prawda, że powinienem się śpieszyć, by zdążyć na obiado-kolację, ale z drugiej zbyt szkoda było mi to tak szybko kończyć. Takie przyjemne chwile jak ta powinno wydłużać się w nieskończoność. Siostra popatrzyła na mnie zdziwiona, kiedy wstrzymałem ruchy i powoli wysunąłem penisa spomiędzy jej ud. Myślała sobie może, że już skończyłem, ja jednak tylko zmieniałem pozycję. Złapałem ją za nogi i uniosłem je do góry. Nie wiedziała, o co mi chodzi, wyszeptałem więc:
  • Podnieś nóżki, kochanie… O, tak… Wyprostuj…
    Ułożyłem ją w końcu tak, że leżała na plecach, a nogi miała uniesione w górę i wyprostowane, tworzyły kąt prosty z jej tułowiem. Klęcząc przed leżącą w takiej pozycji siostrą, ponownie wpakowałem swego rozgrzanego do czerwoności członka pomiędzy jej zwarte uda i ścisnąłem go nimi mocno. Zacząłem nim powoli poruszać. Przed oczami miałem jej małe stópki, które oczywiście zacząłem oblizywać i całować. Dłońmi przesuwałem się z góry na dół po całych nogach Gaby, pieszcząc je namiętnie i podszczypując. Delektowałem się przyjemnym dotykiem jej skóry. Co rusz któraś z moich rąk zawędrowywała na wilgotną cipeczkę dziewczyny lub na jednego z jej stożkowatych cycuszków. Poruszałem się coraz szybciej pomiędzy zaciśniętymi na mym penisie udami. Ciepło z całego mojego ciała kumulowało się powoli w kroczu. Rozmydlonym spojrzeniem przyglądałem się ślicznej twarzyczce Gaby, a rozchylonymi lekko wargami składałem delikatne pocałunki na kostce u jej stopy. W prąciu odczuwałem coraz przyjemniejsze i intensywniejsze gorąco. Dzieliły mnie już tylko sekundy… Czułem, jak wyciągnięte dłonie Gaby pieszczą moje pośladki… W końcu ścisnąłem jej uda, przygryzłem łydkę i z zaciśniętymi mocno powiekami, a ustami wykrzywionymi w pałąk, wystrzeliłem. Stęknąłem głośno i syciłem się tą chwilą, kiedy nagromadzone w kroku ciepło rozpręża się i rozchodzi po całym ciele. Pierwsze dwie salwy mojej spermy były tak silne, że doleciały do biustu Gaby. Następne trafiały w coraz bliższe punkty, zalewając jej brzuch, pępek, aż w końcu ostatni, skromny nabój spłynął powoli po jej udzie. W końcu, zadyszany, wyszedłem spomiędzy jej nóg i odsunąłem się na bok, by dziewczyna mogła już je położyć – przecież takie trzymanie uniesionych w górę kończyn także jest męczące. Sapiąc ciężko zabrałem się za czyszczenie ciała siostry z mego nasienia. Byłem teraz trochę zawstydzony tym, co między nami zaszło i szczerze mówiąc, trochę nawet żałowałem, że to się stało. Niebawem jednak, gdy tak nic nie mówiąc wycierałem spermę z piersi Gaby, żal minął i moje ciało zaczęło na powrót odczuwać coraz silniejsze podniecenie. Widziałem po uniesionych w górę sutkach dziewczyny, że ona także nabrała ochoty na ponowne pieszczoty. Uszczypnąłem więc te napięte brodawki i pociągnąłem za nie lekko. Następnie pogłaskałem na pożegnanie zroszoną cipkę, nie wiedząc, czy będę miał jeszcze okazję się z nią zabawić. Wstałem, podciągnąłem spodnie i rzekłem niepewnie:
  • No, ubieraj się, trzeba iść szybko na jedzenie, bo stołówkę zamknął.
  • Wiem. Pomóż mi się ubrać, to będzie szybciej – odparła Gaba, wstając i podchodząc do szafki, z której wyciągnęła swoje zwinięte w kulkę rajstopy, po czym rzuciła je w moim kierunku.
    Oczywiście z wielką ochotą zgodziłem się jej pomóc. Dziewczyna wskoczyła szybko w majtki, po czym usiadła z powrotem na łóżku i zapinając sobie stanik, podniosła w górę jedną nogę, bym naciągnął na nią nylon. Uklęknąłem przed uniesioną stópką i powoli, z namaszczeniem, zacząłem nakładać nań rajtuzy. Następnie przyodziałem w zmysłowy, cielisty materiał także drugą stopę oraz łydkę, podczas gdy Gaba ubierała koszulkę. Po chwili wstała i pozwoliła mi naciągnąć rajstopy na swój jędrny tyłeczek. Gdy to zrobiłem, klepnąłem ją po nim, aż zatrząsnął się pośladek i uśmiechnąłem się do siostry. Odwzajemniła uśmiech, po czym pocałowała mnie lekko w wargi. Oddałem jej pocałunek. W majtkach czułem już ogromne ciśnienie, które nieomal je rozrywało. Gaba wskoczyła w spódniczkę i wyszła z domu. Ja, idąc za nią i przyglądając się z pożądaniem, jak seksownie kręci tyłkiem (co teraz chyba robiła specjalnie dla moich nienasyconych oczu), myślałem sobie z nadzieją, że może w nocy, gdy rodzice już zasną, siostra pozwoli mi wskoczyć do swojego łóżka i zabawić się z nią jeszcze raz.

Zimowe igraszki – Seks telefon

Pewnej zimy szlam ulica a za mną trzech bardzo przystojnych chłopaków. Starszych ode mnie o 2 lata (ja miałam w tedy 14…)… Cały czas szli za mną aż doszłam do starego opuszczonego domu Nie miałam wyjścia weszłam tam… myślałam ze nie wejdą za mną ale jednak weszli. Już wiedziałam ze nie będzie dobrze.. Podeszli do mnie i zaczęli gadać i rozsuwać mi kurtkę aż rozebrali mnie do bielizny, było zimno ale nie stawiałam oporów. Jeden z nich (Piotrek) zdjął swoje ubranie i podszedł od tylu i wszedł we mnie …. (Kamil)tez sie rozebrał i zaczął mnie namiętnie całować i obmacywać a (Tomek) robił nam zdjęcia. Niestety po chwili sie przyłączył i zaczął wkładać język w moja mokra cipkę… Było świetnie nie żałuję niczego. Następnego dnia w szkole w wc spotkałam Piotrka zapytał czy mam ochotę na powtórkę tego co wczoraj.. Ja nie odmawiałam wiec umówiliśmy sie tam gdzie wczoraj i to powtórzyliśmy.

Przyjacielska wymiana – Sex Telefon

Po upojnych dwóch dniach, spędzonych w towarzystwie Karoliny i jej męża Oliviera. Nadszedł czas, by wrócić do realu..

Jak się okazało, mój mąż i mąż Karo. Mieli dużo wspólnego, prócz rżnięcia nas. Mogli non stop rozmawiać, o sporcie, nie wspominając o reszcie..
My do pracy, oni na browara…
Nie powiem, nie mogłyśmy narzekać. Od czasu do czasu, dobrze się bawiąc w czwórkę.
Początkiem sierpnia wyjechaliśmy z mężem i przyjaciółmi na wczasy. Dwa tygodnie minęły, w mgnieniu oka.

O wczasach w Ustroniu Morskim, a konkretnie o naszej przygodzie, innym razem..

Dzień po naszym powrocie, wpadła Karola na kawę. Akurat byłam sama. To mogłyśmy pogadać.
Podczas, gdy opowiadałam jej, o naszej przygodzie, w Ustroniu. Wpadlyśmy, na szalony wręcz pomysł.
Patrząc z naszej perspektywy… Mianowicie w najbliższą sobotę miałyśmy, się wymienić mężami na cały dzień..

Wieczorem wyszliśmy, na miasto.
Z postanowieniem wprowadzenia naszego planu w życie -) W trakcie kolacji Karola rzuciła hasłem, o wymianie…
Nasi faceci, nawet nie mrugnęli…

  • okej… – rzekli jednocześnie..
  • okej, tylko tyle… – spytałam..
  • hm… Jak się tak zastanowić.. Nad wasza propozycja..
  • całkiem ciekawą – wtrącił mój mąż.
  • jakie są zasady. Granice. – zapytał Oli.
  • no żadne. – rzeklam
  • jak mam ochotę na minete, lub numerek, robisz to. I tak samo w drugą stronę. – dodałam.
  • tylko bez akcji, że mam zrobić ci loda np. w autobusie.. – wtrąciła Karo.
  • ej… Za kogo wy nas macie..-) – rzekł Robert
  • w taksówce ha ha – wypalił Oli..
  • ok . Tylko jak ja, ją zamówię, kochanie. – rzekła Karolina do Oliviera… z uśmiechem.

Spotkałyśmy się z Karoliną w sobotę rano. Wymienić się kluczami. I życzyć sobie udanej zabawy.
W seksie próbowaliśmy wszystkiego. Lecz pomysł z wymianą partnerów, na dwadzieścia cztery godziny, to inna bajka. Byłam tak podekscytowana, że nie można tego opisać. Może się wam wydawać, że przekraczmy granice. Poniekąd tak. Lecz będąc ponad dwadzieścia lat, w związku malżenskim, i kilka lat mniej uprawiać swing.
Coś co kochamy. I nie nudzimy się sobą. Utwierdza nas w przekonaniu, że to wyzwanie będzie największym, z jakim zetkneliśmy się dotychczas….

Otworzyłam drzwi.
W pokoju spał mój tymczasowy mąż -). Cichutko rozpakowałam swoje rzeczy, w sumie samą bieliznę -) włożyłam biale stringi z koralikami, które ułozyłam między, nabrzmiałymi z podniecenia wargami sromowymi. Do tego, białą mini sukienkę z głębokim dekoltem. Moje sterczące sutki, wyglądały imponująco spod materiału. Usiadłam na łóżku. Odkryłam kołdrę. Oli miał wzwód. Obiełam go dłonią. I delikatnie końcem języka zaczęłam lizać. Chwilę później, jego ciało drgnęło. Ssałam podniecona, nabrzmiałą do granic dzidę -) .
Jego oddech przyśpieszał. A kutas zaczął pulsować.

  • nie przerywaj – usłyszałam.
    Uniosłam wzrok. Oli lekko się uniósł.
    Patrzył jak, obciągam mu na przywitanie.
  • o ku*wa…
    Jego sperma wystrzeliła mi, w ustach. Było jej tak dużo, że nie byłam wstanie jej przełknąć. Spora część spływała po mojej ręce, zalewajac jego jajka.
  • piękne się zaczął ten dzień. Sylwuś odświeżę się i idziemy..
  • ok. Przebiorę się – rzeklam oblizując usta.
  • nie musisz, wyglądasz zajebiście..
  • nie przesadzaj cycki mi widać. Kiecka ledwo mi dupe zasłania.
  • lato jest.
  • chciałyście eksperymentować. To nie gadaj tyle. Ja mówię ty robisz.. To nie były czasem twoje słowa.
  • już dobrze przepraszam.
    Będąc w łazience rozmawiał z kimś przez telefon. Szum wody, nie pozwolił mi dosłyszeć rozmowy..

Pół godziny później, jechaliśmy taksówką. Dawid czekał na nas, gdy robiliśmy, szybkie zakupy. Mężczyźni oglądali się za mną, do czego byłam przyzwyczajona. -) chodź modliłam się by nie wpaść na kogoś znajomego. Kolejny przystanek. Sex Shop. Zwróciłam uwagę, że Oli kolejny raz, zerkał na zegarek. Podczas kupowania jakiś tabletek . Gdy oglądałam bieliznę, zapytał.

  • chcesz coś..
  • wiesz ile mam tego w domu.. Chyba widziałeś..
  • weźmiemy to – rzekł Oli pokazując na, pierwszą lepszą, białą sukienkę Obsessive z otwartym biustonoszem. Podtrzymują cycki.
  • masz przymierz – dodał Oli, podając mi prezent. Udałam się, za parawan. Minuta i miałam ja na sobie..
  • już… – zaprosiłam Oliviera.
    Odsłonił parawan. Na wprost mnie, za ladą, stał wpatrzony we mnie sprzedawca. Zrobiłam kilka kroków do przodu, trzymając się, ręki kochanka.
    Obrocilam się. Moje jędrne piersi, wyglądały zajebiscie, lekko podniesione do góry. Byłam okropnie podniecona.
    Zobaczyłam się w lustrze.
    Sukienka kończyła się na wysokości mojej ogólnej cipki. Która lśniła z podniecenia. Czułam jak śluz spływa mi po udach.
    Sprzedawca był pod wrażeniem -)
  • bomba – rzekł uśmiechnięty od ucha do ucha.
    Byłam jak zahipnotyzowana.
    Z ledwością usłyszałam, jak Oli pytał czy coś jeszcze chce..
  • tak, chcę iść do domu, byś mnie wyruchał – rzeklam po dłuższej chwili w obecności sprzedawcy..
  • już kotku idziemy.. Poproszę jeszcze ten zestaw.. I jeszcze to.. .. – usłyszałam obracając się w stronę przymierzalni.
    Otworzyły się drzwi do salonu. Miałam gdzieś fakt, że byłam praktycznie nago.
    Wysoki mężczyzna, przystaniął z wrażenia.
  • dzień dobry.
  • siema Guliwer – dodał przeciągająco koleś. Który zaczął się witać z Olivierem.
    Trzymając w ręku sukienki i majteczki, podeszłam nago, do lady. Przy której założyłam swoją sukienkę. Stringi z prezentem, miły sprzedawca, wsadził do reklamówki, z rzeczami które zakupił Oli.
  • Kuba poznaj Sylwie..
    Nie przepadam za mieśniakami, ale ten wyglądał całkiem, całkiem -)
    Pożegnaliśmy my, się z miłym sprzedawca. I udaliśmy się do taksówki.
    W drodze, panowie rozmawiali, o jakiś projektach tatuaży. Co mnie zbytnio nie interesowało..
    Jakie było moje zdziwienie, gdy do taksowki wszedł Pan Kubuś -) mój kochanek, zobaczył mój grymas na twarzy.
    Złapał mnie, za kolano, przesuwając je do siebie i zaczął się tłumaczyć.
  • Kuba wpadnie do nas. Zapomniałem że dzisiaj miałem mu dać, wzory na nową dziarę.
    Skinęłam tylko głową.

On myślał że jestem idiotką. I nie wiem że coś knuje.
Kumpel wchodzi do salonu, widzi go z nagą kobietą, i nic. Nie pyta o Karolinę. Jakby nic się nie stało. Normalka.
Siedzący z przodu kolega, odwrócił się, do tyłu, by potwierdzić słowa Oliviera. Przez ciemne okulary, widziałam jak się gapi w moje krocze. Nie miałam majteczek na sobie, więc miał piękny widok. Wilgotną nabrzmiałą do granic cipę. Uświadomiľam sobie, że strasznie mnie to podnieca. Położyłam głowę na zagłówek siedzenia.
Dłoń Oliviera, a konkretnie jego palce, zaczęły mnie dotykać. Po odstających wargach sromowych.
Musiałam zagryźć dolną wargę. By nie krzyknąć. Moja łechtaczka, po zetknięciu się, z jego palcami , które zadziałały , jak zapalnik, do cudownego orgazmu. Z trudem powstrzymywałam, swoje emocje. Zaciskając mocno uda. A między nimi ręką Oliviera. Której nie mógł wyciągnąć..
Dłuższą chwilę, nie mogłam, nad sobą zapanować.

  • o w mordę… Wszystko wporzadku. – szepnął Oli.
  • tak, jest cudownie – odparłam wkładając mu język do ust.

Wychodząc z taksówki, uśmiechnęłam się, widząc na kanapie, sporych rozmiarów mokrą plamę.

Dochodziła dwunasta, a w domu było jak w saunie.

  • Sylwka zrobisz drinki, z duzą ilością lodu. – poprosił Oli.
  • ok..
  • Kuba tu masz projekty. Wybierz coś to ci zgram.
  • zapale papierosa. I pójdę się odświeżyć. Wy tak jesteście teraz zajęci.
  • chcesz zajarać jointa. – zapytał Kuba.
  • no nie wiem. Na mnie to działa jak… – nie dokończyłam.
    A chciałam powiedzieć jak – viagra na facetów.
  • jak się okąpie..
    Wzięłam drinka, reklamówkę bielizną i poszłam do łazienki.
    To było to, czego w tym momencie potrzebowałam.
  • można – usłyszałam pukanie.
  • tak.
    Do łazienki wszedł Kuba.
  • masz – rzekł podając mi jointa.
    Usiadłam. Podał mi go do ust, gdyż miałam mokre ręce. Zaciagłam się mocno. Aż się zaksztusiłam. Drugi mach wszedł lepiej -)
    Jego wzrok lustrował, moje cycki które dumnie sterczały.
    Minęła minuta, może dwie, a już czułam się inaczej -)
    Kuba zaniōsł palenie Olivierowi. Nie zamykając drzwi. Chwilę później wrócił uśmiechnięty.
    Akurat wychodziłam.
  • wychodzisz..
  • tak..
  • i jak..
  • super – odparłam wycierając się.
    Jego ręce złapały mnie za biodra. Nachylił się i zaczął delikatnie całować mnie po karku. Oparłam się dłońmi o lustro. Pozwalając mu na pieszczoty. Jego duże dłonie ugniatały moje twarde piersi Mój oddech przyspieszał z każdą chwilą.
  • weź się odśwież. – rzeklam obracając się.
  • nie masz nic przeciwko bym został.
  • nie – odparłam wychodząc.
    W pokoju Olivier zadbał już o łóżko. Na stole stały drinki i tajemnicze pudełko które kupił w Sex Shopie.
  • połóż się.
    Zrobiłam jak prosił.
  • będziesz mi posłuszna.
  • tak…
    Z pudełka wyciągnął kilka par kajdanków. Zapiął je na nadgarstkach. Podniecona do granic. Patrzyłam i robiłam co kazał. Moje ręce uniósł za mnie lekko nad głowę. Mocując do linki, której koniec był uwiązany do rurki w ścianie. Naga, związana. Patrzyłam na mojego kochanka. Który przed założeniem opaski na moje oczy.. Namiętnie mnie pocałował i kazał czekać.
  • zaraz się tobą zajmiemy.
  • mam taką nadzieję – odparłam cała drżąc z podniecenia.
  • widzisz coś.
  • nie.
  • na pewno
  • przyrzekam, nic nie widzę.
    Podał mi drinka ze słomką, bym się napiła. Wzięłam jeszcze macha. I czekałam.
    Z głośników leciała muzyka.
    Chwilę później poczułam na sobie ich dłonie. Na piersiach udach, wszędzie. Sam ich dotyk doprowadził mnie do szału.
  • o matko…
    Ktoś zaczął lizać moja cipe, myślałam, że wyrwę te kajdanki.
    To była formalniść. Mocny orgazm przeszył moje ciało.
  • tak, tak róbcie ze mną co chcecie.
  • ciągnij suko – rozpoznałam głos Kuby.
    Który wpychał mi kutasa do buzi Był nabrzmiały,do granic. Ciężko było mi go ssač z rękami nad głową. Więc on ruszał się w moich ustach.
  • aaaaa.
    Zawyłam gdy Oli wszedł w moją cipę.
    Jego kutas wypełniał mnie idealnie. Jego mocne ruchy doprowadziły mnie do seri orgazmów. Myślałam że zaraz zemdleję. Znałam go na tyle dobrze, że już powinien się zlać. A on dalej pieprzył mnie jak nakręcony.
    Na szczęście, panowie, musieli się napić, jak i ja.
    Z trudem przełykałam drinka.
  • rozepnij cię mnie proszę.
  • ok, ale opaska zostaje.
  • dobrze
    Mając wolne ręce. Dopadłam do ich kutasów, siedząc miałam możliwości obciągania jednocześnie im obu. Z moich ust, wypływał nadmiar śliny. Łapczywie pochłaniałam jednemu, to drugiemu. Dokładnie wylizując ich nabrzmiałe jajeczka.
  • wyruchajcie mnie – prosiłam błagalnie.

Oli pomógł mi usiąść na sobie. Jego miecz wchodził w moją pochwy. Czułam go w sobie całego,.Gdy zaczęłam go ujeżdżać. Nie ogarniałam, ile i kiedy szczytowałam. To był jeden jebany orgazm. Nie kontrolowałam się.

  • o boże nie…
    Kuba wpychał swojego kutasa w mój tyłek. Myślałam że mnie rozerwie. Leżałam na Olim, wyjąc mu do ucha.
  • dobrze ci
  • kurwa.. Tak, jest cudownie.
  • rżnijcie mnie oboje.

W pewnym momencie, nie wiedziałam, co się dzieje. Dłonie Kuby trzymały mnie za ramiona. Oliviera ręce miałam na rękach. A ktoś zaczął pieścić moje cycki. Gdy poczułam kolejnego kutasa, który chce wejść w moje usta. Chciałam ściągnąć opaskę z oczu. Nie mogłam. Otworzyłam usta, by wszedł do środka. Bez wahania zaczęłam go obciągać. W tej chwili miałam to gdzieś. Jebało mnie trzech facetów. I było mi cudownie. Gdy dwie pały z tyłu, robiło mi dogłębną penetrację.
Czułam że Olivier zaraz wystrzeli.

Doszliśmy razem. Jego sperma strzelała jak karabin maszynowy.
Nie mogłam krzyczeć. Z kutasem w ustach. Kolejna salwa spermy, zalewała moja dupę.
Teraz krzyczałam jakby mnie zarzynali.
Opadłam bez sił. Moje dziurki musiały być w opłakanym stanie.
Drżenie mojego ciała to nic, z porównaniem co się działo na dole.
Po kilku minutach, doszłam do siebie. Gdy sciągłam opaskę. Ujrzałam Dawida taksówkarza. Jego pałka sterczała w jego dłoni.

  • chodź tu – poprosiłam widząc że jest gotowy z ubraną gumką. Wypiełam się. Jego kutas wszedł w moją rozjebaną cipe. To już była rzeź mojej małej.
    Na moje szczęście, nie trwało to tak długo. Gdy spuścił się na moje pośladki, mogłam odpocząć..
  • przerwa – mówiłam z trudem łapiac oddech.

Wypiłam drinka na raz.
Gdy chciałam wstać. Nie mogłam. Nogi odmawiały posłuszeństwa.
Patrząc na chłopaków, byłam przerażona. Ich członki nie wyglądały na zwiotczałe jak Dawida. Jemu się nie dziwię.

  • zajebiście jarajcie dalej. To sobie będziecie sami trzepać.
  • pomóżcie mi dojść do toalety. – poprosiłam.
    Kuba zniósł mnie na rękach. Kazałem mu napuścić wody do wanny.
    Do której pomógł mi jeszcze wejść.
    Chłodna woda, była ulgą dla mych lędzwi. -)
  • chcesz…
    Usłyszałam Olivera stojącego z drinkiem. Gdy chciał wyjść, poprosiłam go, by został. Klęknął koło wanny.. I zapytał
  • coś się stało.
  • nie wszystko w porządku.
  • nie masz nic przeciwko że….
  • nie, jest super, tylko muszę odpocząć – rzeklam przerywając mu.
  • no na pewno -)
    Jego dłoń głaskała mnie po plecach.
    Zaczęliśmy się namiętnie całować. Zaczął dotykać mojej cipy.
    Odchyliłam głowę. Starając się złapać powietrze. Jego mocne ręce uniósly mnie. Oplotłam go mocno nogami
  • wejdź we mnie i wyruchaj mnie..
    Nabił mnie na siebie, jego duża pała, robiła to do czego była stworzona.
  • tak, cudownie, rżnij mnie – szeptałam mu do ucha.
  • idziemy – rzekł po dłuższej chwili. Nie przestając mnie nieść na swoim kutasie
    Widząc to pozostali. Zrobili miejsce.
    Kuba ubrał gumkę, Oli kazał mi siąść na nim. W sumie to mnie sam na niego posadził. Aż jęknęłam. Odchylił mnie lekko do przodu , byłam przekonana że wejdzie mi do dupy. Już drżałam na samą myśl, że będę mieć w tyłku jego maczuge.
    Myliłam się. Jego kutas Napierał na moją cipe gdzie tkwiła już pałka Kuby.
  • aua… – jękłam
    Czując jak mnie rozrywa.
  • nie, boli – krzyczała wbijając palce w poduszki.
  • Oli nieeeee…. przerywaj.
    To co było nie możliwe stało się faktem. Miałam w cipie dwa kutasy, które w tym samym rytmie zaczęły mnie ruchać.
    Wystarczyła chwilą, bym zaczęła krzyczeć z bólu rozkoszy. Takiego orgazmu nigdy wcześniej nie miałam, gdy moja pochwa zaczęła się zaciskać na ich kutasach myślałam że zemdleje. Nie przestawali mnie ruchac. Ból ustąpił, a kolejne sekundy, odcieły mi tlen. Z oczu płynęły mi łzy, nie mogłam nad tym zapanować. Dawid podglośnił muzykę i zamknął okna. Tak się wydzierałam. Ostatni orgazm trwał i trwał.
    Blagałam by skończyli.
    By się skończył ten orgazm. Zaczęłam sikać, nie mogłam nad tym zapanować.
    A ich wspólny orgazm. Czułam tak dokładnie, jak nigdy dotąd. Każde tryśnięcie w mojej pochwe. Kilka sekund trwała ta kanonada. Nie wiedziałam co się dzieje. Łzy, śmiech, zadowolenie i Bóg wie co jeszcze przeżywałam w tej chwili.
    Leżąc na boku. Ujrzałam że gumka Kuby była pęknięta. Czułam jak się spuszczają oboje. Jak ich sperma tryska.
  • bez obaw jestem zdrowy jak ryba, moja żona może potwierdzić. – rzekł Kuba śmiejąc się.
  • już jej pytam. – odparłam ocierając oczy.
    Leżałam chwilę, w milczeniu tuląc sie do Oliviera.
    Gdy się uniosłam chciałam zobaczyć moja cipe. Dawid podał lustro z kuchni.
  • ja pietdolę, ale jama. – rzeklam widząc moja małą. Z jej wnętrza wypłyneła rzeka spermy. Pod tylkiem miałam tak mokro, mój mocz, sperma. Uniosłam sie lekko. I kazałam wyciągnąć kołdrę.
  • otwórzcie okna – prosiłam
  • i dajcie pić.
    Usiadłam na brzegu łóżka. Rozchyliłam nogi, mogąc popatrzeć na moją cipe. Delikatnie zaczęłam sprawdzać czy wszystko z nią w porządku -)
    Wszystko było ok. Nawet lepiej, od tego dotykania, chciałam jeszcze. Zaczęłam się dotykać po lechtaczce. Wsadzilam sobie dwa, potem trzy, paluszki do środka i czwarty wszedł.
    Z czterema nie miałam nigdy problemu Ale nie wiedziałam, że kiedykolwiek wsadzę sobie całą rękę.
    Nie było mi wygodnie. Zerknęłam na dłonie chłopaków. I nie wiedząc czemu poprosiłam Kubę by mnie zastąpił. A miał największą dłoń, która bez problemów weszła w moją cipke. Patrzyłam jak mnie nią posówa.
  • stój.. Zaciśnij ja w środku i teraz rób swoje.
    Zaczęłam sama nabijać się, na jego pięść . Gdy nagle przyspieszył…
  • o kurwa… Zaraz się…
    Nie dokończyłam zaczęłam tryskać na ciało Kuby. Musiałam krzyczeć do poduszki. By ktoś nie zadzwonił na policję.
    Widząc co się dzieje, jak szczytuję.

Miałam dość..

Położyłam się.
Nie wiem kiedy usunęłam. Gdy otworzyłam oczy. Myślałam że już jest niedziela. A jak się okazało, było po siedemnastej. Obok mnie siedział Olivier.

  • sami jesteśmy – zapytałam
  • tak, a co.
  • nic, super.
  • zaraz będzie obiad – rzekł Oli calując moje brodawki.
  • chce się kochać. – rzeklam
    Odkrył mnie i wszedł we mnie delikatnie. Objęłam go nogami.
    Tym razem delikatnie wchodził i wychodził. Całowaliśmy sie, jak napaleni gówniarze. Po kilku minutach szczytowaliśmy razem.
  • nie wychodz, chce go czuć w sobie.
    Jego kutas tkwił we mnie jak klin.
    Uniósł mnie nie wyciągając go.
  • poczekaj – rzeklam wypinajac się.
  • teraz mocniej mnie weź.
    Złapał mnie mocno za biodra i wbijał się we mnie. Kolejny raz tlumilam krzyki w poduszkę.
  • wsadz go w tylek
  • o matko, tak, tak jebaj mnie.
    Jeden, drugi orgazm. Czyste szaleństwo. A on ruchał i ruchał.
  • zaraz dojdę ponownie..
  • to dobrze ja też.
    Kolejny raz w ciągu kilkunastu minut szczytowaliśmy razem.
    Leżelismy dłuższą chwilę w milczeniu.
    Dzwonek do drzwi wyrwał nas z tego stanu.

Chwilę później z trudem mogłam coś przełknąć.. A byłam głodna ja wilk.

  • idziemy do wanny – rzeklam do wykończonego kochanka.
  • dobry pomysł
  • marnie wyglądasz
  • ty nie lepiej – rzekł podnosząc mnie z łóżka.
    Siedząc w wannie zastanawialiśmy się co robimy dalej. Na dworze widno. Na zegarku dziewiętnasta z minutami.
  • nie wiem jak ty, ale mi się chce dalej ruchać.
  • kobieto nie rób jaj. Poważnie.
  • tak.
  • cipa cię nie boli..
  • troszkę. -)
    Oli wyszedł na chwilę. By wrócić z drinkami, jointem i telefonem.
  • zapalimy i pomyślimy – rzekł.
  • mi po tym, będzie się chciało więcej
  • wiem – odparł
    Zadzwonił do Dawida by przyjechał po nas o dwudziestej pierwszej.
  • coś wymyślił – spytaľam zaciągając się.
  • poprawisz oczy, bo masz rozmazane, ubierzesz się seksownie i pojedziemy do Sauny Clubu.
  • zabawimy się. -)
  • zobaczysz na miejscu.

Zrobiłam nowy makijaż.
Gdy chciałam się ubrać stwierdziłam, że nie mam nic odpowiedniego. Sukienka w której byłam rano jest brudna. A na półce, mam samą bieliznę. Którą wzięłam nie wiem po co.

  • masz
  • skąd to
  • kupiłem rano
  • przez to wszystko widać – rzeklam patrząc na siebie.
    Czarna obcisła mini sukienka z tiulu.. Super.
  • popatrz cycki mi widać, tylek, wszystko. Muszę ubrać pod to…..
  • proszę – rzekł Oli podając mi kolejne pudełeczko.

W środku były, dwa czarne silikonowe serduszka na sutki. Zaczęłam się śmiać.

  • no zajebiście chociaż mi brodawki zasłoni…
  • o majteczki na lalkę. – nie mogłam powstrzymać się od śmiechu.
    Mały trojkącik materiału, co prawda zasłaniał moją nabrzmiałą cipke. Ale nic więcej. -) gdybym miała włoski na wzgórku łonowym, to wyglądałoby to śmiesznie..
  • no i zajebiscie – rzekł Olivier
  • no i fajnie – zabiłam go śmiechem -)
    Byłam tak wyluzowana że, w tym momencie miałam wszystko w dupie.
    Co powiedziałam głośno.
  • dzięki, bo bym zapomniał. – rzekł Oli
  • podejdź i się wypnij.
    Podeszła i klęknęłam na łóżku, gotowa by mnie zerżnął.
    A on….. wsadził mi do tyłka, korek analny.
  • nie mogę. Ty jesteś walnięty.

Na szczęście gdy wychodziliśmy nie było nikogo przed klatką schodową.

  • o Dawid, czemu uciakłeś – zapytałam kolegę, który do południa mnie ruchał.
  • uciekłem na obiadek do domu..

Kwadrans później wysiedliśmy opodal zamku Sułkowskich. By zniknąć za drzwiami Sauny Clubu.
Jak na sobotę, w wakacje, było sporo ludzi. Tradycyjnie więcej mężczyzn.
Wzięliśmy jedną szafkę, na ubrania. Moje zmieściłabym w kieszeni – pomyslałam śmiejąc sie.

  • idź na salę, ja skocze po drinki.
    Zawinęłam ręcznik na wysokości piersi. I chciałam już wyjść z szatni, gdy mój kochanek mnie zatrzymał. Ściągając mi go. Uśmiechnęłam się tylko. I wyszłam.
    Usiadłam na skórzanej sofie
    Wzięłam papierosa do ust. I już trzech typów podawało mi ogień. Na głównej sali siedziały trzy parki, każdej towarzyszył jeden lub dwóch panów. Przy moim stoliku, dwie minuty wcześniej było ich trzech, po powrocie mojego partnera, przybyło dwóch kolejnych.
    Ściagłam szpilki, i położyłam nogi na uda Oliviera, moje stopy niemal dotknęły młodego chłopaka, siedzącego obok. Byłam jedyną kobietą, na tym piętrze (club ma trzy poziomy) która siedziała nago. Panowie zamiast patrzeć w telebim gdzie leciał pornos. Ta gapili się, na mnie, jak pije drinka -). Przysłuchiwałam się rozmowie, panów którzy zagadywali Oliviera. Pieprzyli takie głupoty, że zaczęłam się śmiać. Już miałam rzucić tekstem. Gdy Oli mocniej zacisnął dłoń na mojej nodze. Wiedział że w tym stanie, mogę powiedzieć coś, nie taktownego -)
    Rozchyliłam trochę nóżki. I poprosiłam kochanka by mnie dotykał. Jego paluszki zaczęły pięścić, moją mokrą cipeczkę. Przygryzałam usta, patrząc na podnieconych facetów. Którzy nie odrywali wzroku od mojego krocza.. Żeby mogli lepiej widzieć, zsunełam prawą nogę na ziemię. W momencie gdy jego paluszek, zjechał z mojej lechtaczki. I wszedł do środka. Moje ciało uniosło się do góry.
  • o tak… tak.. cudownie . Nie przerywaj..
    Jego trzy palce delikatnie penetrowały moja pochwę. Ruszył nimi kilka razy i wycofał się.
  • ej… – rzeklam poirytowana, jego zachowaniem
  • chodź do sauny.
  • o nie mam dość wysokich temperatur.
  • to idź na dół, a ja wezmę drinki.
    Wzięłam buciki do ręki i udałam się piętro niżej, gdzie, był basen.
    Przywitałam się z gośćmi. Którzy bawili się w wodzie. Konkretnie dwie pary, które wspólnie baraszkowały. W obecności czterech mężczyzn. Moja obecność nagle ich pobudziła. Na szczęście, szybko dotarł Oli. Dosiadając się do mnie. Woda była cudowna. Moje piersi unosiły się nad taflą wody. Zaczełam pieścić, już twardego członka partnera. Rozmawiając patrzyliśmy na zabawy dwóch parek. W tym samym czasie, samce które, towarzyszyły nam na górze. Gromadnie zeszly na dół.
  • usiądź na brzegu., – poprosiłam.
    Kucnełam między jego nogami. Patrząc mu w oczy, przesuwałam język po całej długości jego członka. By po chwili zniknął w moich ustach. Ścisnęłam go mocno u samej nasady. I delikatnie, wsadzałam go, jak najgłębiej mogłam.
    Publiczność dopisała, świecące oczka patrzyły, jak robię łaskę.
    W pewnym momencie. Poczułam delikatny dotyk, na moich pośladkach. Jednocześnie z dwóch stron.
    Widząc, że nie reaguję, na ich zaloty -) zaczęli poczynać sobie śmielej. Chodź moja pozycja, nie pozwalała im na zbyt wiele. To nie rezygnowali, z pieszczenia mojej pupy. Olivier złapał mnie pod ramiona, i dał do zrozumienia, żebym się podniosła.
    Wykonałam polecenie.
    Wsparłam ręce, na jego kolanach, nie przestając mu obciągać..
    Nieznajoma ręką, napierała na moje złączone uda. Poprawiłam się, by umożliwić dostęp do mojej norki -) Zadrżałam. Czując kogoś palce, wdzierające się, do nabrzmiałej i nie skłamie mówiąc, już obolałej cipy.
    Kolejne łapy zaczęły macać moje cycki. Czułam bliskość dwóch, może trzech osób. Będących obok mnie.
    Wypiełam się lekko, by palce w mojej cipie, miały lepsze pole manewru. Ich ręce czułam na całym ciele.
    Ktoś miał sprytne paluszki, podczas, penetrowania cipy, ruszał od środka korkiem, który miałam w tyłku i to on wprawiał mnie w ten cudowny amok.
    Kutasa Oliviera znałam, tak dobrze, że wiedziałam że lada moment się spuści.
    Cudownym obrotem spraw. Gdy moja pochwa, zaciskała się na palcach, któregoś farciarza.. Wpadając w błogie drgania. To w tym samym czasie, w mojej buzi, działo się, o wiele więcej.
    Jakim cudem – zastanawiałam się.
    Gdy mój kochanek eksplodował. Ilość spermy, która obficie zalewała moje usta
    Nie mogłam nadążyć, jej łykać..
    Co kąplikował fakt, że i ja szczytowałam.
    Udało się. Nie tracąc żadnej kropelki.
  • skąd – pytałam – przechodzisz samego siebie. Nie wiem co brałeś. Ale teraz wiem jedno nie jestem już głodna. -)

Nie zwracając uwagi, na macających mnie facetów. Wstałam by usiąść i zapalić papierosa. Puszczając dymka.
Zobaczyłam jak było ciasno ha ha..
Oli siedział jak król lew, dumny zaspokojony.
A u jego stóp, siedziało pięć hien.

  • nie byliśmy na samej górze. – rzekłam

Po drodze zachaczyłam o szatnie, by
zostawić szpilki.
Na górze, położyłam się, na świeżym prześcieradłe. Zwrócona do Oliviera który zasiadł wygodnie w fotelu. Wpatrywałam się, w jego fiutka, który w końcu, był w innej pozycji.. -)
Sięgłam by go dotknąć.

  • nawet się nie wasz.
  • poczekam -)
  • co chcesz pić.. – zapytał
  • drinka proszę…
    Leżąc zastanawiałam się, jak bawi się mój mąż…
    Nagle poczułam dotyk na mojej pupie.
    Nie odwracałam się.
    Pozwalając się dotykać.
    Wrócił mój partner, usiadł naprzeciwko mnie.
  • może pan wyjąć, z dupci mojej partnerki, ten koreczek -)
  • oczywiście, tylko czy pani, mogłaby się troszkę podnieść.
    Wypiełam się, szeroko rozstawiają nóżki… Gdy nieznajomy wyciągał zabawkę z mojego tyłka. Ja spoglądałam na Oliviera. Widziałam że ten widok, go podnieca, po reakcji jego członka. Którego miałam przed sobą.

Mężczyzna wyciągający zabawkę, z mojego tyłka. Podając ja Olivierowi. Celowo czy nie, trudno mi powiedzieć, lecz domyślam się że raczej tak. Wsparł się lekko na mnie, że jego członek, znalazł się, centralnie pod moim kroczem, dotykając mojej małej. -)

Złapałam mojego kochanka za członka, który sztywniał z każdą chwilą. Pokiwał odmownie głową.

  • dlaczego – zapytałam.
  • chcę popatrzeć – rzekł. Wysypując prezerwatywy z pudełka na łóżko.
  • jesteś pewien.
  • tak….
  • szkoda, że nie zabraliśmy twojej opaski na oczy. – dodał.
  • i dobrze. Będę patrzeć ci w oczy, jak ten z tyłu, będzie mnie jebał.
  • nie jeden… – szepnął mi na ucho, wkładając pode mnie, kilka poduszek, bym nie musiała się się wspierać na rękach.
    Nie mogłam zobaczyć, kto był jeszcze w pokoju. Gdyż jego ciało zaslaniało mi widok. gdy układał poduszki.
  • wygodnie
  • tak.. – Odpowiedziałam, chcąc się obrócić.
    Lecz jego dłoń, nie pozwiła mi na to.
  • patrz mi teraz w oczy..
  • och…. – jeknęłam.
    Gdy nieznajomy wbił się we mnie.
    Mocno trzymając mnie, za biodra ruchał mnie jak dziwkę.
    Zagryzłam dolną wargę. Z mojego gardła wydobywały się. Ciche jęki.
    Nagle moje ciało, wygieło się, czułam jak moja pochwa, pulsowała. I to wystarczyło, by facet wyskoczył. Jego sperma tryskała na moje plecy. Otworzyłam usta, z których wydobywał się cichy, stlumiony krzyk.
  • och… – kolejne..
    I kolejny kutas wszedł w moją cipę.
    Tego czułam szczególnie. W tej pozycji, dobijał prawie do żołądka. Nie mogłam się już powstrzymać, by nie jęczeć.
    Myślałam, że koleś, się bardziej popisze.
    Niestety nie. Kolejna salwa spermy, wylądowała na mnie. Nawet we włosach.
  • o matko….
    Mając mokrą i gorącą Cipe przed sobą, gościu wsadził mi w tyłek.
    Ten był subtelny. Wchodził we mnie delikatnie, do samego końca. Prawa rękę złapał mnie za cycka. Mocno ściskając za sutka.
    Szczytowałam. Krzycząc w poduszki.
    Gdy się trochę uspokoiłam.
    Kolega jak pozostali zlał się na mnie.
  • boże co się dzieje – pytałam
  • chce jesz…….
    Nie zdążyłam skonczyć zdania. Gdy kolejny kutas dymał moją pizde….
    Odleciałam, drugi raz dzisiaj. Każdy kolejny orgazm był mocniejszy. Jak sinusoida.
  • ooo tak kurwa… Jebaj mnie.
    Ten wytrzymał najdłużej.

Przykra sprawa, wejść ruszyć się dwa razy i zlać się. Trudno każdemu się może zdarzyć.
Zastanawiałam się, czy coś jest nie tak, dwóch kolejnych zmieściło się w jednej minucie. Może troszkę dłużej.
Chciałam by ktoś, dobrze mnie wyruchał.

  • o jezu…..
    Moja cipa przeżyła dzisiaj sporo. Ale wejście tego czegoś, zabolało. Ciężko było mi porównać, do czego kolwiek. Raz ze byłam już tak, rozszerzona. (Inaczej) rozjebana , że nie powinnam czuć. A jednak. Facet walił jak młotem. Wróciłam, klnęłam jak szewc.
    Gdy zączął wkładać mi, palce do tyłka. Rozciągając ją.
  • aua.. O jezuniu nie przerywaj, jebaj mnie….
    Facet zaczął sapać, jęczeć jakby miał zaraz zejść. Po kilku minutach wyszedł. Zcipy lało się jak z kranu. Czekałam na jego wytrysk.
  • nie… To nie mooooozli….. we..
  • kurwa mać, rozerwie…..
    Wsadził go, do mojej dupy…..
    Leżałam bez czucia. To co się działo, ze mną. Nie można opisać. Jak w dobrym hardcorowym pornosie. Nie mogłam zapanować nad sobą. W jednym momencie, blagałam o litość, a za chwilę kazałam mu nie przerywać. Ale co piękne, kiedyś się kończy. Nie czułam jak tryskał na mnie
    Opadłam z sił.
    Nie mogąc zapanować nad swoim ciałem.
    Obróciłam się na plecy. Przez mgle widziałam siedzących mężczyzn. Którzy ruchali mnie, lub chcieli ruchać.
    Między nimi siedziały dwie kobiety, bawiące się sobą.
    Nie wiem ile, dochodziłam do siebie. Leżąc między tymi mężczyznami.
    Gdy w miarę czasu, doszłam, do siebie.
    I mogłam podnieść, głowę.

Ujrzałam Oliviera, który stał z nogą na łóżku. A blondynka z duzym biustem robiła mu loda. Przybliżyłam się, do nich na tyle, by móc się dołączyć. Raz ona, raz ja, lizałam kutasa lub jajka.
Gdy ktoś mnie dotkną za cipke. Aż podskoczyłam.

  • tylko nie to. Boli mnie wszystko…
    Sięgnęłam po gumkę. By ubrać Olivierowi. Widząc to blondyna, obróciła się tyłem. Patrzyłam jak jego kutas zniknął, w jej cipie. Jednocześnie ściskałam jego jądra i pieściłam jej cipke. Miała duże wargi sromowe, które wisiały jak dwa wisiorki… Wiła się jak kotka.
    Złapała mnie za nogę i lekko szarpnęła.
    Sekundę później leżałam, przed nią. Jej jezyczek , zlizywały że mnie śluz, którego było sporo.
  • delikatnie – prosiłam.
    Lecz nie było jak. Gdy Oli walił ja mocno. Jej usta przyssały się cipki. Złapałam kolesia za kutasa.
  • chodź tu… – poprosiłam podniecona.
    Zaczęłam mu obciagać, łapczywie niemal się dławiąc.
    Chciał się wycofać.
    Otworzyłam usta. Nagle potężny strumień spermy tryskał mi do ust. Gdyby tego było mało, podczas mojego orgazmu, który nie był, tak przyjemny. Gdyż wszystko mnie bolało, również w środku.
    Facet obok, waląc sobie, spuścił się na mnie.
    Miałam dość.
    Nie wiem kiedy, Oli się zlał. Łaska leżała na plecach. A sępy zaczęły ja pięścić. Mi się jeszcze oberwało spermą, gdy się przesuwałam, robiąc im miejsce.

Wyjebana. Leżałam z Olim patrząc na ich zabawy. Gdy zapytał.

  • zadowolona…
  • nie pytaj. Nie będę mogła chodzić.

Godzinę później, po długim prysznicu. Ubraliśmy się.
Postanowiliśmy jeszcze się napić. I zadzwonić po taksówkę. Na zegarze było po pierwszej w nocy.

W domu.
Usnęłam jak niemowlę.

Rano obudził mnie śmiech Karoliny. Gdy otworzyłam oczy, siedziała obok Roberta. Który zbliżył się, do mnie.

  • chej Żabko. – jak się bawiłaś.
  • nie wiem czy chcesz wiedzieć.. – odpowiedziałam całując go.
    Od pasa w dół wszystko mnie bolało. -)
    Ciężko było mi się ruszyć.
  • nawet mnie nie dotykaj – syknęłam na męża. Patrząc na moje biedne, nagie ciało.
    Posiedzieliśmy jeszcze z godzinkę. I wróciliśmy do domu.

Odkładając na potem, naszą rozmowę. Gdyż ciężko byłoby, się nam powstrzymać. Żeby się nie kochać.

Ciocia Iwona – Seks telefon

Tematyka kontrowersyjna, rodzina. Początkowo miała być jedna część, ale już z powodu długości musiałem podzielić na dwie. Jeżeli będzie odpowiedni odzew powstaną kolejne.

Ferie zimowe, nie przepadałem za zimą, to ubieranie się, człowiekowi wiecznie zimno. Jednak dwa tygodnie wolnego w szkole i coroczny wyjazd z ciotką w góry na narty to był czas który wyczekiwałem. W zeszłym roku byliśmy dwa tygodnie w okolicach Zwardonia, w tym roku mieliśmy jechać tam ponownie. Ciotka wynajęła tam rok temu domek, spodziewaliśmy się że będzie tłoczno, jednak na całym ośrodku byliśmy tylko my o jeszcze jedna rodzina. Fakt ośrodek składał się z trzech domków tylko, jednak taki mały, kameralny ośrodek nam pasował. Ciotka była młodszą siostra mojej mamy, różnica wieku pomiędzy nimi była sporo, z tego też powodu ode mnie była starsza tylko o 15 lat. Każdego roku zabierała mnie na ferie zimowe oraz na dwa tygodnie wakacji. Do tej pory postrzegałem ją jako ciotkę, podczas tegorocznego wyjazdu zimowego wszystko się zmieniło.
Przyjechała po mnie dzień przed naszym wyjazdem, zabrała mnie do siebie i następnego ranka mieliśmy wyjechać. U ciotki w mieszkaniu można powiedzieć że miałem swego rodzaju własny pokój, zawsze jak u niej byłem spałem w tym samym pokoju który znajdował się obok jej sypialni i łazienki. Iwona, bo tak miała na imię nie miała męża ani dzieci, z tego też powodu chyba traktowała mnie jak własne dziecko i tak o mnie dbała. Jak tylko spędzałem u niej noc, czy podczas wyjazdów nie szczędziła mi wspaniałych widoków swojego ciała, wieczorem chodziła po domu albo w jakimś przewiewnym szlafroczku, albo bieliźnie, zdarzało jej się także czasami przebywać w mojej obecności w samych majteczkach. Wiele razy widziałem jej nagie łono, jak chodziła w szlafrok lub koszuli nocnej nie nosiła wtedy żadnej bielizny. Mielismy taka niepisana umowę że jeżeli któreś z nas przebywa w łazience biorąc kąpiel drugie może wejść i się nie wstydzimy. Ciotka jak już wspominałem była starsza ode mnie o 15 lat, była seksowną kobietą, zgrabne nogi, jędrne pośladki i biust, łono zazwyczaj całkowicie wydepilowane lub z niewielkim zarostem. Była już niższa ode mnie o pół głowy, cokolwiek taki rodzaj miary znaczy. Ja raczej nie byłem typem osoby która miałaby przesadnie wyrzeźbione mięśnie, jednak do osób które były szkieletami też było mi daleko. Penis, raczej normalny, nie miałem trąby słonia, jedynie czym się mógł wyróżniać to tym że był dość gruby.
Wstaliśmy z ciotką Iwona dość wcześnie rano, było po piątej. Wskoczyłem szybko do łazienki wziąść prysznic, ciotka weszła za potrzebą i zrobić sobie delikatny makijaż. Sikając pozbyła się swojej koszulki nocnej. Po wszystkim wstała i zaczęła się malować obserwowałem ją, przez co mój penis oczywiście ożył. Ciotka tylko się uśmiechnęła na ten widok. Kiedy kończyłem prysznic ciotka jeszcze się malowała, wyszedłem więc z kabiny i zacząłem się wycierać, a następnie się ubrałem.
-Obserwuję Cię jak się zmieniasz i muszę przyznać że masz wspaniałe ciało. Mam nadzieję że nie wstydzisz się swojej erekcji.
-Ja ciocie też obserwuję i co Cię widzę to stajesz się piękniejsza. Masz cudowne zgrabne ciało.
-Pochlebiasz mi Łukasz. Chyba mówisz prawdę biorąc pod uwagę wybrzuszenie w Twoich spodniach.
-Naprawdę uważam że masz cudowne ciało. No tak, on to potwierdza.
-Mam nadzieję że to że przebywamy ze sobą w takich sytuacjach jak ta teraz nago nie przeszkadza Ci.
-Czemu miałaby mi przeszkadzać skoro przebywam w jednym pomieszczeniu nago ze swoją nagą, seksowną ciotką.
-Zaraz się zaczerwienie. Kończę się malować i możemy ruszać. Myślę że zanim pojedziemy odebrać klucze do domku to zaliczymy jeszcze stok. Domki będą od 12.
-Swietnie. Trzeba się troszkę rozruszać i sprawdzić warunki na stokach.
Pół godziny później siedzieliśmy już spakowani w samochodzie i jechaliśmy w kierunku gór. Zgodnie z planem byliśmy dużo za wcześnie więc poszliśmy wykonać kilka zjazdów i sprawdzić jakie panują warunki. Po zakwaterowaniu się chcieliśmy popołudniu rozpakować nasze rzeczy i przygotować się do kolejnych naszego pobytu tutaj.
W tym roku dostaliśmy chyba najlepszy domek, składam się on z dwóch pokoi, łazienki, aneksu kuchennego z salonem w którym znajdował się kominek. Usiedliśmy więc wieczorem na kanapie w salonie i podziwialiśmy sztuczne płomienie w kominku. Ciotka jak zawsze założyła jakiś krótki, Kusy szlafroczek pod którym nie miała nic, a ja siedziałem w spodenkach. Nogi ciotki Iwony znalazły się na moich kolanach. Nigdy tego nie robiłem, ale tym razem jakoś instynktownie sięgnąłem do stóp kobiety i zacząłem je delikatnie masować.
-Nie spodziewałam się tego. Jaki przyjemny akcent z Twojej strony.
-Przepraszam ciociu, jakoś tak sięgnąłem do twoich nóg.
-Nie przepraszaj i nie przerywaj, jest mi bardzo przyjemnie jak tak masujesz mi stopy.
-W takim razie będę kontynuował.
Ciotka przymknęła oczy, a ja masowałem jej stopy. Bawiłem się jej palcami, chyba sprawiało jej to przyjemność. Jej szlafroczek podjechał wyżej odsłaniając nie tylko całe nogi, ale również wzgórek łonowy. Dostrzegłem na nim niewielki paseczek, równo przyciętych włosów. Nogi ciotki również delikatnie się rozchyliły i mogłem podziwiać jej cipeczkę. Wiem że doskonale zdawała sobie z tego sprawę gdzie patrzę, ale nie pierwszy raz miałem takie widoki z jej strony. W końcu otworzyła oczy, uśmiechając się spojrzała na mnie.
-Widzę że podobają Ci się moje skarby.
-Podobają. Działają na mnie pobudzająco.
-Czyli ciotka podnieca swojego siostrzeńca
-Ciotka bardzo podnieca swojego siostrzeńca.
-Mogę mieć do Ciebie nietypową prośbę?
-Spełnie każdą.
-Jakbyś mógł possać mojego dużego palca. Jak nie chcesz, brzydzisz się to nie musisz.
Wziąłem jedna stopę ciotki i zbliżyłem do swoich ust. Najpierw przejechałem językiem po całej stopie, a następnie zacząłem ssać dużego palca. Ciotka ponownie przymknęła oczy, w takiej pozycji miałem jeszcze lepszy widok na jej krocze. Zauważyłem że okolice jej cipki zaczynają się świecić od jej soczków. Jej druga stopa wylądowała na moim kroczu. Zaczęła nią ugniatać mojego stojącego penisa. Spodenki miałem luźne, pod nimi nie miałem nic, wzięła ode mnie stopę która właśnie jej pieściłem i dała mi druga do ust. Poprzednia sięgnęła pod spodenki i palcami zaczęła drażnić mojego penisa. Ciotka cichutko pojękiwała. Ssałem jej palca i zarazem masowałem jej stopę. W pewnym momencie ciotka głośniej jęknęła i wzięła swoją stopę z moich ust.
-Dziękuję. Będziesz dyskretny jak zawsze?
-Przecież wiesz.
-Tobie też się należy troszkę przyjemności. Ściągaj te spodenki.
Siedziałem teraz całkowicie nago, z prawie naga ciotka. Nie wiedziałem co zamierza, ale już po chwili poczułem jak jej stopy sięgają do mojego krocza. Zaczęła pieścić mojego penisa swoimi stopami. Nie potrzebowałem takich zabaw dużo. Po kilku minutach takich pieszczot zacząłem zalewać stopy ciotki moim nasieniem.
-Na dzisiaj wystarczy przyjemności. Chodź się myć i idziemy spać. Jutro będziemy musieli wyskoczyć na małe zakupy po południu.
-Co masz zamiar kupować, chyba wszystko mamy.
-Dowiesz się jutro, a teraz chodź pod prysznic, musimy się opłukać.
Kolejnego dnia rano udaliśmy się stok, nie było długich kolejek do wyciągu przez co mogliśmy sporo skorzystać i poszaleć na nartach. Obiad zjedliśmy w niewielkiej restauracji pod stokiem, po czym udaliśmy się do domku odstawić narty, przebrać się i udać na zakupy które zarządziła ciotka. Naprawdę nie miałem pojęcia czego może nam brakować, w końcu na pierwsze kilka dni wszystko wzięliśmy. Zaskoczyło mnie jak weszliśmy do sklepu z bielizną i ciotka kupiła dwa komplety bielizny oraz pończochy. Dokupiła jeszcze trochę jedzenia oraz dwie butelki wina. Po tym wszystkim wróciliśmy do naszej kwatery. Zaczynało już być ciemno, zjedliśmy kolację i usiedliśmy tak jak poprzedniego wieczoru na kanapie.
-Nie chce żebyś się teraz wystraszył, czy pomyślał o mnie jakoś źle. Wiem że Ci się podobam, zresztą sam mi to powiedziałeś, Ty też jesteś naprawdę seksowny i pociągający. Wczoraj sobie uświadomiłam że już jesteś prawdziwym mężczyzna. Powiedz mi czy byłeś już z jakąś dziewczyna sam na sam nago?
-Tylko z Tobą.
-Mam na myśli czy już się kochałeś?
-Jeszcze nie.
-A chciałbyś?
-Tak, chciałbym.
-A nie miałbyś ochoty…
-Przeżyć swój pierwszy raz z Tobą?
-Tak właśnie, widzisz też potrzebuje poczuć czasami taka przyjemność, a jestem sama…
-Ciociu możemy razem sobie dać tę przyjemność.
-Jesteś tego pewien?
-Jestem. Zawsze wyczekuje kiedy będziemy razem, kiedy będę mógł na Ciebie popatrzeć. Czasami kiedy zaspokajam się w nocy myślę o Tobie.
-Dobrze, w takim razie chodźmy wziąść prysznic i idziemy do mojej sypialni, chyba że chcesz do Twojej.
-Możemy w Twojej?
-Jasne. Pokaże Ci jak się obchodzić z kobietami, chociaż mam wrażenie że to akurat wiesz.
-Będę pojętnym uczniem.
-Świetnie, to zacznijmy od prysznica.
Weszliśmy razem do kabiny i zaczęliśmy wzajemnie myć nasze ciała. Ciotka prowadziła moja dłoń pokazując mi co pod prysznicem sprawia jej przyjemność. W moim przypadku nie było trudno, bo przyjemność sprawiało mi dosłownie wszystko.
-Już się umyliśmy, zanim przejdziemy do tego co pewnie najbardziej Cię interesuje musimy przejść jeszcze jeden etap. Idź do pokoju i się ubierz i dołącz do mnie w sypialni zaraz.
W swoim pokoju założyłem bokserki, spodnie jeansowe i koszule która że sobą wziąłem. Użyłem jeszcze perfum i poszedłem do pokoju obok, który był sypialnia Iwony. Kobieta również się ubrała, miała na sobie obcisłą mini spódniczkę w kolorze czarnym do tego bluzkę mocno prześwitująca pod którą dostrzegłem czarny, koronkowy stanik który dzisiaj zakupiła. Na nogach miała, tak jak się spodziewałem czarne pończochy które również dzisiaj kupiła.
-Od teraz jak jesteśmy sami nie mów do mnie ciociu, ciotka czy czegokolwiek w tym stylu, mów mi po imieniu.
-Dobrze cio… to znaczy Iwono.
Podeszła do mnie, objęła mnie mocno i zbliżyła swoje usta do moich. Pierwszy raz całowałem się z kobietą, jakąkolwiek dziewczyna. Jeszcze nigdy tego nie robiłem. Naśladowałem ciotkę, co było chyba dobrym posunięciem. Iwona położyła moje dłonie na swoich pośladkach, czułem jakie są jędrne, jeszcze przez materiał jej spódniczki i majteczek ale czułem i bardzo mnie to podniecało.
-Mozesz całować mnie po szyi, po całej twarzy, uwielbiam to, a dłonie możesz wsadzić pod spódniczkę. Nie krępuj się.
Szeptała mi do ucha, podniecając mnie przy tym mocno. Sama położyła dłoń na moim kroczu i zaczęła go ugniatać.
Moje dłonie zaczęły ugniatać jej pośladki przez materiał jej majteczek. Całowałem jej usta, szyję, policzki, okolice uszu. Pociągnęła mnie na siebie, można powiedzieć że Leżeliśmy na łóżku. Instynktownie sięgnąłem do guzików na jej bluzce i zacząłem je rozpinać całując przy tym jej dekolt, brzuch. Iwona również rozpiela moja koszule i dłonią zaczęła gładzić moja klatę. Zdjelismy jej bluzkę i rozpielismy stanik. Jej dwie cudowne piersi znajdowały się na wolności. Zacząłem je całować, językiem wykonywałem okrężne ruchy wokół jej sutków. Obróciła nas i terazto ona zaczęła całować moja klatę, brzuch, kiedy to robiła rozpiela guzik i rozporek w moich spodniach, po czym je ściągnęła. To samo uczyniła z bokserkami.
-Teraz zajmę się Tobą zanim zostanie podane danie główne, tak byśmy mogli się dłużej cieszyć ta chwilą.
Kiedy to powiedziała mój penis zniknął w jej ustach. Czułem ich ciepło i wilgoć. Poruszała ustami po całej długości, starała się oplatać język wokół niego. Czułem bardzo dużo przyjemności, czułem też ze ta chwila nie potrwa zbyt długo że jeszcze chwila i skończę w jej ustach.
-Cio… to znaczy Iwona, ja zaraz dojdę, zaraz będę kończył.
Kobieta przyspieszyła ruchy ustami na moim penisie, mocniej je zacisnęła, intensywniej zaczęła poruszać językiem.
-Iwona… aaaa… aahhh…
Przyjęła wszystko do ust, wszystko, każda jedna kropelkę. Wszystko też połknęła.
-Teraz Ty musisz przygotować mnie… będę Ci pokazywała i mówiła co masz robić. Ponownie Iwona znalazła się pode mną. Teraz to ja zacząłem pieszczoty. Całowałem jej piersi, brzuch, szyję, znowu piersi, brzuch. Kiedy dotarłem to tego miejsca, postanowiłem zdjąć spódniczkę. Ciotka leżała teraz w samych majteczkach o pończochach. Postanowiłem posmakować jej cipeczki przez materiał bielizny.
-Możesz odsunąć na bok i dotknąć językiem mojego skarbu. Tego na którego wczoraj się tak patrzyłeś. Odchylilem tak jak mnie poinstruowała materiał majteczek i dotknąłem języczkiem jej cipki. Poczułem delikatnie słodko słonawy smak.
-Nie każdy lubi ten smak. Sam musisz ocenić.
Nie odpowiedziałem nic, zacząłem lizać ją intensywniej co musiało wystarczyć jej za odpowiedź. Uniosła lekko biodra i ściągnęła majteczki. Kleczalem przed nią, i lizałem jej cipke, jej stopy w pończochach zaczęły piescić ponownie mojego penisa który momentalnie stanął na baczność.
-Możesz wsadzić jeden palec do środka i delikatnie nim poruszać, usta przeniies troszkę wyżej.
Powoli zacząłem zanurzać w niej palec i poruszać nim, mój język trafił na niewielkie zgrubienie. Kiedy po nim przejechałem ciotka głośno jęknęła.
-Możesz ten punkt zassać, to sprawi kobiecie więcej przyjemności niż jeżdżenie po nim językiem weź go delikatnie zsssaj i zobacz co się będzie działo.
Wykonywałem instrukcje kobiety, jej oddech przyspieszył, jęki były coraz głośniejsze, a stopy coraz mocniej zaczynały pracować i zaciskać się na moim penisie. Jej cipka zaczęła pulsować, stawała się coraz bardziej wilgotna i ciepła.
-Tak, aaa, mmmmhmmm, tak. Nie przerywaj, daj mi jeszcze chwilkę. AAAAHHH.
Ciotka zacisnęła mocno uda na mnie.
-Dziękuję, właśnie przeszedłeś pierwszy etap doprowadzania kobiety na szczyt rozkoszy. Zaraz przejdziemy do dalszych działań, ale zdejmę pończochy.
-Możesz ich nie ściągać? Podobasz mi się w nich.
-Dobrze, zostawię je w takim razie. A teraz wskakuj na mnie. Musimy skonsumować to wszystko.
Położyłem się na Iwonie, złapała mojego penisa i nakierowała go na swoją cipkę. Delikatnie pchnąłem i zanurzyłem się w niej, oboje cicho jękneliśmy z przyjemności. Zacząłem się w niej powoli poruszać, nieśmiało w nią wchodziłem i wychodziłem z niej. Każdy kolejny ruch wykonywałem już odważniej. Iwona delikatnie zaciskała mięśnie pochwy na moim penisie dodatkowo go stymulując. Oboje czerpaliśmy z tego dużo przyjemności. To był jednak mój pierwszy raz, pomimo łodzika zrobionego przez ciotkę nie trwało to zbyt długo.
-Iwona, zaraz dojdę.
Te słowa spowodowały że Iwona mocno objęła mnie nogami i docisnęła do siebie. Strzelałem wewnątrz cipki mojej ciotki.
-Byłeś cudowny. We mnie możesz zawsze kończyć bez konsekwencji. Myślę że na dzisiaj starczy nam nauki. Chodź się opłukać. Od dzisiaj śpimy w jednym łóżku.
-Naprawdę będziemy teraz spać razem?
-Tak, nie patrzmy na więzi rodzinne, jesteśmy kochankami od dzisiaj i będziemy dzielić łóżko ze sobą. Chyba nie opuścisz mnie po tym jednym razie.
-Nigdy Cię nie opuszczę. Dziękuję.
-Daj buziaka i wskakujemy pod prysznic. Jeszcze sporo nauki przed nami.
Iwona zdjęła już pończochy, złapała mnie za rękę i zaciągnęła do łazienki. Drugą ręka gładziła mojego penisa, ja położyłem swoją dłoń na jej pośladku.
Usiedliśmy na kanapie, nie ubieraliśmy się, nie widzieliśmy w tym chwilowo sensu. Było ciepło, a my będąc wtuleni w siebie dodatkowo się ogrzewaliśmy.
-Nie pozwoliłeś ściągnąć mi pończoch, naprawdę Ci się podobają?
-Pierwszy raz widziałem na żywo kobietę w pończochach, cudownie w nich wyglądałaś. Dodatkowo z jakiegoś powodu mnie to podniecało.
-Jak chcesz mogę je zawsze zakładać.
-Naprawde możesz?
-Będę je nosiła dla Ciebie, tylko jutro w takim razie czekają nas kolejne zakupy. Pomożesz mi wybrać odpowiednie. Ciebie też u bierzemy tak żebyś mi się podobał jeszcze bardziej, co Ty na to?
-Ok, podoba mi się ten pomysł.
-Kupimy jeszcze kilka innych rzeczy, ale to dowiesz się jutro.
-Dobrze. A możesz jak będziemy jutro jechać na zakupy założyć tą spódniczkę co dzisiaj miałaś na sobie?
-Ubierzesz mnie sam. A teraz mój Ty kochanku połóż dłonie na mych piersiach. Nie wstydź się, są Twoje.
Zrobiło się już późno, więc przenieśliśmy się do sypialni ciotki. Położyła się boku, odwrócona do mnie tyłem, zająłem pozycje za nią, mocno się w nią wtulając
Dość silne opady śniegu spowodowały że tego dnia nie wybraliśmy się na stok. Mieliśmy jednak zaplanowane zakupy. Nie mogąc jeździć na nartach postanowiliśmy wybrać się do miasta rano.
-Musimy kupić mi przynajmniej sześć par pończoch. Do tego dokupię sobie jakąś koszulkę nocna. A później zajmiemy się sobą.
Szliśmy przez galerie trzymając się za rękę. Nikt nie zwracał na nas uwagi, co oboje uznaliśmy za duży plus. Odwiedziliśmy dwa sklepy z bielizną dla kobiet, w każdym coś kupiliśmy. Kolejny przystanek to był sklep w którym ciotka kupiła ubrania dla mnie, kilka koszul, dwie pary spodni. Usiedliśmy na chwilę przerwy w kawiarni.
-Teraz będziesz dokładnie taki jak mi się podobasz.
-Ty też będziesz jeszcze bardziej seksowna dla mnie.
-W takim razie się cieszę. Może wieczorem dodamy troszkę pikanterii temu wszystkiemu.
-W jaki sposób?
-Wino już mamy, dokupię jeszcze kilka rzeczy do niego.
Z zakupów wróciliśmy dopiero na obiad. Nie przebierając się zabraliśmy się za gotowanie. Śnieżyca nie ustępowała. Popołudnie i wieczór mieliśmy spędzić w domu. Klasyczny obiad czyli schabowe, ziemniaki i do tego buraczki zrobiliśmy w tempie naprawdę szybkim. Ciotka wzięła kieliszki do wina i nalała nam. Włączyliśmy kominek i usiedliśmy na kanapie.
-Możesz mi pokazać jakie filmy erotyczne oglądasz? Wiem że to robisz. Ja też lubię obejrzeć sobie czasami taki.
-Jasne że mogę, ale nie uznasz mnie za jakiegoś zboczeńca?
-Nie żartuj. Włączaj, obejrzyjmy coś razem.
Poszedłem po laptopa, włączyłem jedna ze stron gdzie można obejrzeć filmy o tematyce erotycznej i włączyłem jeden z moich ulubionych. Iwona przytuliła się do mnie i zaczęliśmy go oglądać. Film był krótki, trwał jakieś dwadzieścia minut, ciotce chyba jednak się spodobał.
-To teraz ja włączę Ci taki który ja najbardziej lubię. Często go oglądając się zaspokajam.
-Chętnie zobaczę co Cię podnieca.
Nie spodziewałem się że akurat tego typu filmy mogą ciotkę podniecać. Patrząc jednak na to co ja puściłem, tematyka podobna.
-Widzę że podobna tematyka na nas działa.
-Widzę, że oboje chyba lubimy podglądać.
-Ja się tego nauczyłem przy Tobie. Zawsze mnie podnieca jak siedzę w kąpieli i Ty wchodzisz siku.
-Nie wiem czemu ale kręci mnie to jak wiem że w takich chwilach na mnie patrzysz. Sama też lubię zerknąć jak sikasz a jestem w łazience.
-To jak się kąpiesz też mnie podnieca. Nie raz wchodziłem specjalnie do łazienki żeby spojrzeć jak siedzisz w wannie. Wtedy sobie wyobrażałem że wchodzę do Ciebie.
-Mogłeś dołączać.
-Ale brakowało mi odwagi, ale może dzięki temu teraz jestem tak blisko z Tobą.
-Może tak być. A mógłbyś mi zrobić tak jak na tym twoim filmiku?
-Co takiego miałbym Ci zrobić?
-Położę się na brzuchu, Ty podwiniesz moją kieckę, zdejmiesz majteczki i paluszkami zajmiesz się moja dziurką. Przy okazji sprawdzisz jej wilgotność.
-W takim razie odłóż kieliszek i połóż się na brzuszku.
Od razu przeszliśmy do działania. Podwinąłem kieckę mojej kochance, ściągnąłem jej majteczki i zacząłem zanurzać w niej palec. Była naprawdę mokra, cała świeciła się od jej soczków. Sięgnąłem dłonią do jej majteczek i poczułem że za bardzo mokre. Każdy ruch palca w jej cipce powodował jęk rozkoszy. Zanurzałem w niej palca raz szybciej, raz wolniej. Czułem że sprawiam jej tym dużo przyjemności. Takie pieszczoty trwały chwilę, przypadkiem trafiłem na jakiś punkt wewnątrz jej dziurki którego każdorazowe dotknięcie powodowało coraz głośniejsze jęki Iwony oraz coraz mocniejsze skurcze jej cipki. W końcu zacisnęła mocno nogi na mojej dłoni.
-Było cudownie, wiesz jak mnie zaspokoić.
-Dopiero się uczę.
-Aż się boję jak już się nauczysz.
-Myślę że wtedy będziesz miała dość intensywne orgazm.
-Mam taką nadzieję. Nie masz może ochoty na wspólny prysznic?
-Mam, może coś ciekawego odkryje pod nim.
-Może. A może to ja Tobie coś zaoferuje.
Weszliśmy do łazienki, pomogłem się mojej kochance rozebrać, ona uczyniła to samo ze mną. Weszliśmy do kabiny i odkręciliśmy wodę. Mydlilismy wzajemnie nasze ciała, centymetr po centymetrze. Iwona usiadła na ziemi przede mną i zaczęła robić mi loda, jej jedna ręka wylądowała na moich pośladkach. Ugniatał je, głaskała, dała mi nawet kilka klapsów. Kiedy skupiłem się na przyjemnościach które otrzymywałem od swojej ciotki poczułem jak jej jeden palec zaczyna delikatnie się zanurzać w moim tyłku. Początkowo chciałem zaprotestować, lekko mnie to zabolało, jednak po chwili poczułem dziwną przyjemność z tego powodu i przestałem nad tym myśleć. Ciotka cały czas robiła mi loda, jej język pracował jak szalony na moim penisie. Nie wytrzymałem, zacząłem strzelać w ustach ciotki.
-Jak Ci się Łukaszku podobało?
-Było cudownie, chociaż troszkę się wystraszyłem jak wsadziłaś mi palec w tyłek.
-Wiem że to dziwne, ale czytałam że to sprawia facetom przyjemność i postanowiłam to sprawdzić.
-Tak, w jakiś sposób sprawiło mi to przyjemność.
-Dzisiaj kolejna lekcja będzie. Tylko najpierw zasłonimy wszystkie okna w domu.
-Zaraz się tym zajmę Iwonko.
-Świetnie, a ja przygotuje w tym czasie wszystkie niezbędne akcesoria.
-Mam się jakoś szczególnie przygotować?
-Nie, nawet się nie ubieraj, na pewno będzie wesoło i przyjemnie.
Skończyliśmy kąpiel i wyszliśmy spod prysznica. Wytarliśmy nasze ciała i ja poszedłem zasłaniać wszystkie okna, a ciotka udała się najpierw do sypialni, a następnie do kuchni.
-Zajmiemy się dzisiaj fetyszami czy może eksperymentami?
-A co Ty byś wolała bardziej?
-Wiesz chyba eksperymenty bym jeszcze odwlekła.
-To w takim razie fetysze. Co tam przygotowałaś?
-Troszkę jedzenia. Nie chciałbyś zlizać bitej śmietany z ciała ciotki, posmakować owoców z jej soczkami czy z jej ust.
-Dobrze wiesz że mam ochotę na wszystko co związane z Tobą. A spełnimy jedna rzecz związana z moimi fantazjami?
-Jasne że tak.
-Dobrze to na końcu.
Na koniec wieczoru cali kleiliśmy się od słodkiej bitej śmietany, soków z owoców czy innych różnych słodkich kremach. Ciotkę kręciły zabawy z jedzeniem, miało to swój urok i chętnie zlizywałem bita śmietanę z cipeczki czy piersi ciotki, ale to nie do końca były moje klimaty. Muszę jednak przyznać że dzięki temu mogłem spróbować jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie miłości hiszpańskiej, to było właśnie to czego chciałem spróbować dzisiaj.

Bielizna i seks telefon

  • Patryk, grzebałeś w moich rzeczach?
    Leżał w łóżku. Ciotka, o ch……. Przyjechała w nocy. Miała być dopiero jutro. Szybkie kroki dobiegały z korytarza, wyraźnie zmierzały do jego pokoju. Zakrył głowę kołdrą i udawał, że śpi. Po chwili tapczan ugiął się i przykrycie zostało ściągnięte z głowy. Piękna buzia w oprawie z brązowych, trochę potarganych włosów. Szlafrok, szczelnie opinający ciało, zawiązany w pasie. Mina raczej nierokującą dobrze.
  • Czego tam szukałeś?
    Jasny gwint, przecież w łazience suszy się jej brązowy Triumph, z którymi się wczoraj zabawiał.
  • Muszę do łazienki – próbował szybko wstać.
    Uważnie mu się przyglądała. Coś w jego gwałtownej reakcji ją zastanowiło. Popchnęła go na łóżko.
  • To porażka!! – Co teraz będzie? – Myślał przerażony.
    Wyszła, po paru sekundach była z bielizną w ręku przed nim. Bez słowa odwróciła się i zostawiła go samego. To było gorsze niż gdyby na niego krzyczała. Rodzice ich wyjazd za granice, atrakcyjna praca. Został sam w mieszkaniu. Przed wyjazdem rozmowa z ojcem.
  • Basia się tobą zaopiekuje. Będzie do ciebie zaglądać. Słuchaj jej. Za rok jak skończysz technikum, przyjedziesz do nas. Liczę na dobre oceny synku.
    Siostra ojca, słyszał, jak czasami w żartach ojciec mówił do niej, że jest wypadkiem przy pracy rodziców. Miała dwadzieścia parę lat. Była o pięć lat starsza od niego. Brunetka z krótkimi włosami, bardzo zgrabna i zadbana. Nigdy nie nawiązał z nią bliższego kontaktu. Jakieś rozmowy o niczym, pytania o szkołę i tyle. Totalny luz, swoboda miał czas na wszystko. Naprawiał, a w zasadzie składał od podstaw motor, rozbitego Harleya. To była jego największa pasja. Ale w połowie października do domu przyszła Basia, rzuciła mu pod nogi torbę podróżna.
  • Pakuj się, będziesz mieszkał u mnie. I to szybko – Jej wyraz twarzy nie wróżył niczego dobrego.
  • Dlaczego? Sprawię tylko kłopot.
  • Z rodzicami rozmawiałam, są na tak. Byłam w szkole, rozmawiałam z nauczycielami. Położyłeś naukę na całego. Obiecałam Darkowi, że cię dopilnuje, a ty mi wmawiasz, że wszystko jest ok.
  • A, bo bym zapomniała, kluczyki od garażu poproszę.
    Tak, to był cios poniżej pasa.
  • Oddam, jak uznam, że zasłużyłeś.
    Kilka dni upłynęło nim się zaaklimatyzował. Wyrwany od napraw motoru nie potrafił zagospodarować czasu. Do dnia, gdy Basia zapomniała się i wyszła z pod prysznica nago do swojego pokoju. Zupełnie zapomniała, że ma w domu dziewiętnastolatka. Sama była zaskoczona. Okryła się ręcznikiem i przeszła do swojego pokoju bez słowa. Patryk siedział oniemiały. Cała złość za to, że musiał tu mieszkać, gdzieś się ulotniła. Nigdy nie biegał za dziewczynami i nie interesowały go. Uważał, że nie ma, o czym z nimi rozmawiać. Na próby zaczepek z ich strony nie reagował. Potrzeby emocjonalne zaspakajał jak każdy chłopak, w świecie fantazji. Po raz pierwszy po tym zdarzeniu, dostrzegł, że poza motorami, są jeszcze kobiety. Mimo woli porównywał ją do koleżanek ze szkoły. Coraz więcej myślał o niej. Próbował ją nawet podglądać, ale wydawało mu się to głupie. O wiele większe zainteresowanie poświęcił temu, w co się ubiera. Tu jego wyobraźnia pracowała na zupełnie innym poziomie. Dotyk jej bielizny wyzwalał w nim natychmiastowe podniecenie, a wyobraźnia podsuwała obrazy Basi. Często wyjeżdżała na dzień, dwa. Jej garderoba, a raczej bielizna, służyła wtedy do zupełnie innych celów. A, teraz jej niespodziewany powrót i taka wpadka. Leżał w łóżku i czuł się zdruzgotany, jak spojrzy jej w twarz, aż wstyd się pokazać. Poszedł pod prysznic, nawet zimny tusz nie uspokoił kłębiących się po „sklepieniem” myśli.
  • Patryk!, Chodź na śniadanie.
    Gdyby w tej chwili, obcy wylądowali w jego pokoju, mniej by się przestraszył niż głosu Basi. Jak zbity pies zszedł do kuchni. Basia kończyła nakładać na stół. Ubrana tylko w szlafrok nie do końca związany, a pod spodem widać było, gdy się poruszała, brązową bieliznę. Patryk o mało nie jęknął na głos. Jego ciało zareagowało natychmiast. Szybko usiadł żeby ukryć podniecenie.
  • Jedz, póki ciepłe. Jak w szkole?
  • Dziękuje. Nic nowego.
  • Musimy pogadać Patryk.
    Nie wiedział, czego się spodziewać, ze zdenerwowania, widelec spadł mu na podłogę.
  • Mam dwie sprawy. Twoja nauka, masz mieć co najmniej oceny dobre, ze wszystkich przedmiotów na półrocze. Na koniec roku oczekuję, że z języków obcych będziesz miał piątki. Na studia pójdziesz za granicą, bo tak chcą rodzice. Czy to jest dla ciebie jasne? Jeżeli potrzebujesz korepetytorów, to masz mi powiedzieć, wszystko załatwię.
    Z ulga przyjął, że rozmowa dotyka szkoły. By jej gotów wszystko obiecać.
  • Postaram się.
  • Dla mnie to za mało, masz mi dać słowo honoru, że nie jest to gadka – szmatka. Proszę, na razie proszę, żebyś codziennie informował mnie, jak jest z nauką, jakie dostałeś oceny.
    Patrzył już bez obawy w jej twarz. Wydała mu się cudowna, długie rzęsy, zielone oczy w których czaiły się iskierki śmiechu, usta zmysłowe, nosek…. Jej głos miękki, a chwilami pojawiały się w nim nutki twardości, gdy akcentowała czego oczekuje. Wzrok zeszedł niżej, piersi……
  • Druga sprawa. Często mnie podglądasz? Czy zabawa z moją bielizną sprawia ci taką frajdę?
    Wyraz twarzy i pąsowiejące policzki powinny były być dostateczną odpowiedzią. Spuścił głowę. Naprawdę nie wiedział, jak ma się zachować i co odpowiedzieć.
  • Zanim zaczniesz mi kłamać, jak ze szkołą, to włącz ten mały telewizor.
    Na szafce stał mały monitor. Widział jak Basia czasami ogląda jakieś filmy. Włączył i o mało się nie przewrócił z wrażenia. Na ekranie widział siebie w garderobie Basi, jak ….. Wyłączył monitor.
  • Kiedyś, włamano się tutaj, a mój znajomy założył mi wszędzie kamery i rejestrator. Chcesz jeszcze oglądać? – Zakpiła ze uśmiechem.
  • Spodziewałam się, że jak mnie nie ma, to kogoś tu przyprowadzisz. A ty zabawiasz się moimi rzeczami. Ty już byłeś kiedyś z dziewczyną, powiedz?
    Nie podniósł nawet głowy.
  • Rozmowny to ty nie jesteś. Powiedz mi, dlaczego? Możemy rozmawiać szczerze, to zostanie między nami. Obiecuję. Traktuje cię poważnie.
  • Sama wiesz, że motory to moja pasja. Zabrałaś mi kluczyki, a potem widziałem cię nago. Nigdy nie rozmawialiśmy ze sobą, a jeżeli już, to tylko takie zdawkowe rozmowy. Wtedy, gdy cię zobaczyłem to …….. Sam nie wiem jak to powiedzieć. Dostrzegłem w tobie nie ciotkę, widywaną od czas do czasu, ale piękną dziewczynę. Gdy wyjechałaś, to szukałem czegoś i wszedłem do twojej garderoby. To był impuls, sam nie wiem czemu i stało się. Reszta to wyobraźnia, dorobione obrazy do tego, co miałem w dłoni. Czuję się strasznie głupio, przepraszam. A teraz jeszcze to – wskazał na monitor. Co z tym będzie?
  • To zależy od ciebie. Powiedziałam ci, czego oczekuję. Nie chce, żeby rodzice uznali, że nie umiałam cię dopilnować. Czy ja ci się naprawdę podobam? Ale mów szczerz, nie okłamuj mnie.
    Wstała i usiadła mu na kolanach. Musiała wyczuć pośladkami, co się z nim dzieje. Jeżeli do tej pory był czerwony, to teraz musiał być purpurowy. Jej dotyk i świadomość, że ma te same brązowe stringi doprowadzały go na krawędź wytrysku. Pachniała cytrusami. Położyła dłoń na jego karku, delikatnie wsuwając palce we włosy. Poruszyła biodrami, próbując wygodniej usiąść i granica prysła. Czuła, do czego doprowadziła. Jęk Patryka i emocje wyeksponowane na twarzy, zamknięte oczy, gwałtowne drgawki chłopaka, mówiły same za siebie. Pochyliła się i pocałowała go. Jej język wsunął się w uchylone usta, zatoczył kółko, dotknął jego języka i znikł. Sama nie wiedział czemu to zrobiła. Powoli się uspokajał. Widział, że wpatrywała się w niego z uśmiechem.
  • Przepraszam, ja…..
    Pocałowała go ponownie. Próbował niezdarnie odwzajemnić, ale tylko wywołaj jej śmiech.
  • Patryk, czy ty kiedykolwiek całowałeś się z dziewczyną?
    Próbował ją zrzucić. Dosyć tych kpin. Czuł się bezradny i poniżony, w oczach zbierały się łzy.
  • Patryk, uspokój, co robisz – dopiero teraz zdała sobie sprawę, co się z nim dzieje.
  • Przepraszam cię, nie chciałam cię zawstydzić, przepraszam. Proszę, posłuchaj mnie.
    Ale on, wyrwał się i uciekł do swojego pokoju. Czuł się zaszczuty i oszukany. Powoli się uspokajał. Zaczął się pakować. Nie zostanie u niej. Otworzyły się drzwi.
  • Przepraszam cię, naprawdę. Porozmawiaj ze mną. Chcę ci wytłumaczyć.
  • Szydzisz ze mnie. Możesz zrobić z tymi filmami, co chcesz. Nie będę mieszkał u ciebie i gdzieś mam naukę. Do żadnej szkoły już nie pójdę. Możesz to powiedzieć starym. Albo wyślij im filmiki.
    Śmiesznie wyglądał z torbą w ręku i rosnącą plamą na spodniach w kroczu.
  • Proszę poświęć mi kilka minut. A potem zrobisz, co chcesz. – Jej głos załamywał się na każdym słowie – Proszę.
    Nie wiedział, co zrobić, gdzieś w środku, pomimo całego buntu nadal jej pożądał. Cofnął się do pokoju i usiadł na kanapie. Niezdarnie wycierał łzy. Usiadła obok.
  • Rozmowy w szkole, nauczyciele, którzy powiedzieli, że przestałeś się uczyć i opuszczasz zajęcia. Sądziłam, że latasz za dziewczynami, alkohol, a może narkotyki, jak inni. Nie wiedziałam, że nigdy nie byłeś z dziewczyną. Myślałam, że udajesz, dopiero te zapisy z monitoringu. Byłam zaskoczona. Nie wiedziałam jak mam się zachować. Patryk, mówiłam, że możesz ze mną rozmawiać poważnie. Twoja reakcja dzisiaj, taka niespodziewana. Nie chciałam cię prowokować, no może trochę. Ale nie było moim zamiarem cię krzywdzić, czy upokarzać. Naprawdę, bardzo cię przepraszam. Proszę zostań. Sam nie wiedział, czy widok brązowej bielizny spod rozpiętego szlafroczka, czy jej dotyk, zapach, obecność, czy też to, co mówiła, ale narastało to w nim od rana, przytulił się gwałtownie do niej. Niezdarnie próbował całować. Nie broniła mu, oddawała pocałunki. Przerwał i patrzył jej w oczy.
  • Jesteś taka śliczna. Nawet nie wiesz ile razy wyobrażałem sobie, że się z tobą kocham. Obiecuje, daje słowo, że będę się uczył tak jak chcesz, ale nie odrzucaj mnie. Zgodzę się na wszystko, proszę cię. Powiedz, że tak, że się zgadzasz.
    Basia słuchała go i była coraz bardziej, zdumiona jego zachowaniem. Wiedziała, że sama doprowadziła do tej sytuacji. Ten młody załzawiony chłopak, taki nieporadny, działał na nią, czuła, że wilgotnieje. Przytuliła go do siebie. Oparł głowę na jej piersiach, nieporadnie próbował ich dotykać.
  • Masz koleżanki, które na pewno chętnie będą się z tobą spotykać.
  • Dlaczego, ubrałaś tą brązową bieliznę? Powiedz mi prawdę, dlaczego?
  • Jak oglądałam zapis to byłam wściekła na ciebie. Twoja mina w łóżku rano, próba ukrycia bielizny. Chciałam ………. Sama już nie wiem. Bo mnie podniecało to, co z nią robiłeś. Nie wiedziałam, że jesteś prawiczkiem. I nie obrażaj się, jak tak mówię. Chciałam cię sprowokować, dlatego ją ubrałam. Wszystko potoczyło się nie tak. A czego ty się spodziewałeś?
  • Że wyzwiesz mnie od zboczeńców. Powiadomisz rodziców, nie wiem, co jeszcze. Nie byłem w stanie sobie nawet tego wyobrazić. Twoje wyjście bez słowa okazało się jeszcze gorsze. Nigdy nie zwracałem uwagi na dziewczyny. To ty wtedy, takim zachowaniem bez okrzyku zawstydzenia, czy czegoś takiego, mnie zaintrygowałaś. Potem, to się już potoczyło. Pytałaś, czy cię podglądałem? Próbowałem, ale przestałem jak pomyślałem sobie, co będzie jak mnie przyłapiesz? A, bielizna …. Wyobrażałem sobie jak ją zakładasz, jak ja, ją z ciebie zdejmuje, to przyszło nie wiem, kiedy i skąd. Marzyłem o takiej chwili, że pozwolisz się dotykać, ale nie myślałem, że to tak będzie wyglądało jak w kuchni.
  • I co teraz smarkaczu?
  • Nie wiem, naprawdę nie wiem. Cieszę się, że w końcu wyrzuciłem to z siebie i nie krzyczysz, nie wyzywasz. Ale co dalej? Nie chce robić tego znowu w garderobie. Chciałbym być z tobą, móc cię przytulać i całować. Robić z tobą to, na co mi pozwolisz. Jeżeli ty, tego będziesz chciała. Sam jestem zdumiony, że ci to mówię.
    Tulił się do niej, jak psiak szukający miłości u właściciela.
  • To chodź dokończymy śniadanie – potargała mu włosy – I co ja mam z tobą zrobić.
    Zeszli do kuchni. Patryk usiadł, a Basia na jego kolanach. Pochyliła się i całowała go w usta. Nieporadnie próbował oddawać pocałunki. Czuła, że to, na czym siedzi budzi się ponownie.
  • Wyjmij go – szepnęła mu do ucha.
    Patryk, patrzył zaskoczony i nie wiedział jak się zachować. Wstyd i zażenowanie walczyły z ciekawością. Basia uniosła się nieznacznie, a Patryk wysunął ze spodenek swojego penisa. Nie spoglądając nawet na niego usiadła ponownie, wystawał z pomiędzy jej ud. Zaczęła całować chłopaka i poruszać udami. Na finał nie musiała długo czekać. Czuła jak się napina i kurczowo zaciska dłonie na jej biodrach. Jego jęk i próby poruszania biodrami. Po chwili na jej ciało spadały kolejne porcje nasienia. Ku jej zaskoczeniu przez chwilę czuła jak wiotczeje, by po nieznacznym jej poruszeniu, ponownie nabierać twardości. Patrzyła na niego zaskoczona.
  • Najadłeś się?
  • Tak
  • To chodź pod prysznic, musisz się umyć i ja też.
    Przeszli do łazienki. Patryk skrępowany nie wiedział jak się zachować.
  • Rozbieraj się erotomanie i pod prysznic – mówiła ze śmiechem.
    Sama nie wiedziała do końca, dlaczego to robi. Może dla tego, bo miała poczucie winy, a może po prostu ten smarkacz swoja nieporadnością zaczął ją fascynować. Ściągał spodenki próbując ukryć stan swojego podniecenia. Nie umknęło uwadze Basi, że członek miał spory.
  • Nie chowaj go tak, nie masz się, czego wstydzić.
    Zrzuciła szlafrok, odpięła stanik. Patryk patrzył jak zahipnotyzowany na uwalniany biust, ściągała majteczki. Gładko wygolona cipeczka z niewielkim paseczkiem równo przystrzyżonych włosków. Weszła do kabiny. Puściła wodę i sięgnęła po żel, nalała na dłonie i zaczęła myć głowę, barki, tors Patrykowi. Chłopak nie wiedział jak ma się zachować. To, co się działo przechodziło jego marzenia. Kucnęła, myła mu uda, nogi. Patrzył zachłannie na jej poruszający biust, najchętniej by go schwycił, ale bał się reakcji Basi.
  • Odwróć się.
    Zaczęła mu myć plecy, wsunęła dłoń miedzy pośladki, zahaczając o jadra. Patryk był już na krawędzi orgazmu, gdy zza pleców ujęła mu członka. Ściągnęła skórkę i zaczęła go namydlać. Chłopak zgiął się, oparł rękami o ścianę i wyrzucał z siebie kolejne porcje spermy. Basia ujęła go mocniej i zaczęła wykonywać posuwiste ruchy drażniąc go nadal.
    Jej ruchy pobudziły Patryka ponownie.
  • Teraz ty mnie umyj.
    Patrzył zaskoczony, nie wiedział, co ma robić, od czego zacząć. Do tego ona śmiała się w głos.
  • Przecież chciałeś, mówiłeś, że marzyłeś, żeby mnie dotykać. To umyj mnie, tylko bądź delikatny. Nie jestem częścią motocykla. – znowu pocałował go w usta.
    Dotknął jej barków i poczuł jakby przeszedł przez jego ciało prąd. Powolnymi ruchami mył jej ręce. Ze śmiechem, uchwyciła go za dłonie położyła na swoich piersiach i pokazała, czego oczekuje. W jakim stanie był Patryk, to wystarczył Basi rzut oka poniżej. Chłopak drżał, a ruchy rąk nieśmiałe na początku, zaczęły być coraz bardziej podniecające dla Basi. Obróciła się do niego plecami. Stojący członek chłopaka, co jakiś czas uderzał w pośladki. Umył jej plecy i znowu się zawahał.
  • Myj dalej, śmiało – głos Basi zrobił się chrapliwy, nasączony ładunkiem emocji.
    Sama nie spodziewała się, że tak będzie reagować. Jego niezdarne ruchy strasznie ją podniecały. Jej krocze tonęło w wilgoci i nie była to woda z prysznica. A on mył jej pośladki i nieśmiało wprowadził dłoń między nie. Umył jej nogi i wstał. Złapał go za dłoń i położyła na swoim brzuchu wykonując nią koliste ruchy. Powoli kierowała go coraz niżej, aż dotarł do jej kobiecości. Czuła na plecach przyspieszony oddech Patryka. Jego członek napięty do granic możliwości ocierał się miedzy pośladkami. Poprowadziła mu palce i pokazała jak ma nimi poruszać. Niezdarnie zahaczał o jej łechtaczkę, ale chyba właśnie ta niezdarność, tak szybko doprowadziła ją do orgazmu. Głośnym krzykiem i zaciskaniem ud na jego dłoni oznajmiła spełnienie. Patryk stał przestraszony. Odwróciła się i całowała go w usta. Po raz pierwszy dzisiaj, próbował nieumiejętnie odpowiadać na ruchy jej języczka.
  • Dziękuję, mój erotomanie.
    Dokończysz mnie myć? – Spytała z zadowolona miną – Tego chciałeś.
    Nawet nie zauważyła, że Patryk ponownie przeżył orgazm, jej pośladki były całe w jego nasieniu.
  • Basiu, ja ……………

Szantaż – sex telefon

Proszę, Pani przodem – powiedział Artur przytrzymując drzwi i przepuszczając Judytę. Artur I Judyta są parą już od roku. Jak w każdy weekend Artur zaprosił ją do swojego domu po kolacji?

  • Pozwól, że wezmę twoją kurtkę – powiedział Artur i pomógł jej ściągnąć kurtkę, po czym powiesił ją w przedpokoju.
  • Od kiedy jesteś dżentelmenem? – zapytała Judyta
  • Od zawsze. Nie zauważyłaś tego jeszcze? – odpowiedział Artur i zaprosił ją na kanapę do salonu.
    Artur włączył telewizor i wyszedł do kuchni żeby wziąć wino i dwa kieliszki. Po chwili wrócił i usiadł obok niej. Zaczęli pić i niedługo później siedzieli wtuleni oglądając wspólnie telewizję.
  • Jesteśmy sami, prawda? – zapytała Judyta.
  • Tak. Filip poszedł do przyjaciela na urodziny czy jakoś tak i wróci dopiero jutro rano – wytłumaczył Artur.
  • Wspaniale – odpowiedziała Judyta i dodała – On jest cholernie irytujący i co ważniejsze mógłby nam przeszkadzać.
  • Przeszkadzać? W czym? – zapytał zaciekawiony Artur.
  • W spędzeniu przyjemnego wieczoru tylko we dwoje – odpowiedziała Judyta, po czym położyła swoją rękę na jego kroczu.
  • Rozumiem – odpowiedział Artur, po czym złapał lewą pierś Judyty.
    Artur zaczął masować jej lewą pierś przez bluzkę. W międzyczasie Judyta masowała krocze Artura przez spodnie.
  • Masz gumki, prawda? – zapytała Judyta.
  • Oczywiście – odpowiedział Artur wskazując na swój portfel leżący na stole.
    Nagle obydwoje usłyszeli, że drzwi wejściowe się otwierają.
  • Cześć braciszku – powiedział Filip po wejściu do domu i zauważeniu, że światła są zapalone. Wszedł do salonu gdzie byli Judyta i Artur. Bez chwili zwłoki dosiadł się do nich.
  • Cześć – powtórzył Filip po tym jak usiadł.
  • Nie powinieneś być teraz na urodzinach swojego kumpla? – zapytał Artur.
  • Tak. Miała być świetna impreza. Miało być morze alkoholu oraz fajne panienki, ale nic z tego nie wyszło. Nie dość, że nie było panienek to do tego ten kretyn spieprzył nawet kwestię alkoholu. On był taki głupi, że nawet nie schłodził piwa przed imprezą a nie ma nic gorszego niż ciepłe piwo, prawda? – wytłumaczył kończąc swój monolog pytaniem Filip.
  • Raczej nie ma – odpowiedziała Judyta.
  • Masz rację, pomimo że nie wyglądasz na znawczynię tematu – odpowiedział jej Filip.
  • Dzięki – odpowiedziała niechętnie Judyta.
  • Czy ja wam w czymś przeszkadzam? – zapytał Filip.
  • Właściwie… tak – powiedziała Judyta.
  • Dobra. W takim razie idę na górę. Miłego wieczoru i nie ubrudźcie kanapy – powiedział Filip i wyszedł z salonu.
    Artur nie był zadowolony z faktu, że Artur jest już w domu, ponieważ bardzo chciał się kochać z Judytą. Artur i Judyta spędzili kolejną godziną przed telewizorem, po czym Artur postanowił spróbować przekonać Judytę do spędzenia nocy w ciekawszy sposób.
  • Może pójdziemy na górę? – zapytał Artur.
  • Ale co z Philem? – zapytała Judyta wiedząc co Artur ma na myśli.
  • Będziemy cicho, więc nic nie usłyszy – wytłumaczył Artur.
  • A co jeśli wejdzie do sypialni? – zapytała Judyta.
  • Mam zamek w drzwiach, więc bez klucza nie wejdzie – odpowiedział Artur.
  • Dobrze – powiedział Judyta i pocałowała Artura.
    Następnie oboje poszli na górę do sypialni. Artur zamknął za sobą drzwi.
  • Pokój Phila jest na drugim końcu korytarza. Poza tym on zawsze przed snem słucha muzyki w słuchawkach, co pomaga mu zasnąć – wytłumaczył Artur Judycie.
    Artur położył Judytę na łóżku i zaczął ją rozbierać. Po chwili leżała już tylko w samej bieliźnie.
  • Nawet nie wiesz jak bardzo Cię pragnę – powiedział podniecony Artur.
  • Widzę – odpowiedziała Judyta pokazując na wybrzuszenie na jego spodniach na wysokości krocza.
    Arthur rozebrał się tylko do majtek, po czym zdjął biustonosz oraz majtki Judyty. Zaraz potem Artur chciał położyć się na Judycie, ale ona mu nie pozwoliła.
  • Spokojnie. Na początek zrób mi minetkę – poprosiła Judyta.
    Artur zgodził się i przykucnął przy łóżku. Był w idealnej pozycji, ponieważ cipka Judyty była tuż przed jego głową. Zaczął lizać cipkę Judyty starając się dać jej jak największą przyjemność. Arturowi szło dobrze i Judyta jęczała z rozkoszy. Starała się nie być głośno, ale ciężko jej było się powstrzymać. Artur lizał ją naprawdę szybko i Judyta niemal doszła. Po chwili głośno jęknęła z rozkoszy co oznaczało, że miała orgazm.
  • To było świetne – powiedziała Judyta.
  • Przyjemność po mojej stronie – odpowiedział Artur.
    Po krótkiej chwili odpoczynku Judyta zauważyła, że Artur zakłada gumkę na swojego penisa.
  • Cieszę się, że pamiętasz o zabezpieczeniu – powiedziała Judyta.
  • Zawsze jestem dobrze przygotowany – powiedział Artur i położył się na Judycie. Tym razem nie miała już przeciwko temu. Artur szybko wsunął swojego penisa do jej mokrej szparki i zaczął rytmicznie ją posuwać. Oboje jęczeli z rozkoszy. Po paru minutach zmienili pozycję. Teraz Judyta siedziała na Arturze i ujeżdżała jego penisa. Niedługo później Judyta ponownie miała orgazm a Artur również czuł, że długo już nie wytrzyma. Parę chwil później Artur ostrzegł ją, że zaraz się spuści. Judyta uśmiechnęła się a Artur w końcu doszedł i spuścił się w gumkę. Judyta poczuła ciepło jego nasienia przez gumkę. Wtedy Judyta przestała go ujeżdżać i po krótkiej chwili wysunęła jego penisa ze swojej cipki i położyła się obok Artura. Potem Artur wstał i zdjął użytą gumkę ze swojego członka. Po czym zawiązał gumkę i wyrzucił ją do kosza. Potem położył się obok Judyty i wtuleni zasnęli.
    Jakiś czas później Judyta obudziła się i poczuła rękę na swoim pośladku. Następnie drugą rękę, która dotykała jej mokrej szparki. Judyta zaczęła się wiercić i rozwarła nogi. Po krótkiej chwili poczuła penisa, który ociera się o jej cipkę.
  • Gumka – powiedziała Judyta wciąż leżąc na brzuchu.
    Judyta po chwili ponownie poczuła penisa ocierającego o jej cipkę. Tym razem jednak był już ubrany w lateksowe wdzianko, które było jej jedynym zabezpieczeniem. Ten penis zaczął ocierać się o jej cipkę coraz szybciej i szybciej co sprawiało, że Judyta wierciła się coraz bardziej. Judyta nie mogła się doczekać kiedy w końcu w nią wejdzie. Wtedy ocierając się o jej wargi sromowe w końcu wszedł w nią i zaczął ją posuwać.
  • Hmm… – westchnęła z rozkoszy Judyta.
    Judyta była posuwana coraz szybciej, ale ku jej zdziwieniu w pewnym momencie penetracja jej cipki została przerwana a sztywny wciąż penis wysunął się z jej cipki. Zdziwiona Judyta powiedziała zaspanym głosem żeby nie przestawał. Następnie obróciła się na bok i otworzyła oczy. Obok niej leżał Artur. Wtedy wzdrygnęła się i obróciła momentalnie. Zobaczyła, że osobą która ją pieprzyła jest Filip.
  • Co ty robisz? – zapytała Judyta szeptem nie chcąc budzić Artura.
  • Korzystam z okazji – odpowiedział Phil.
  • Jak tu w ogóle wszedłeś? Przecież drzwi były zamknięte, prawda? – zapytała Judyta.
  • Artur nie wie że mam swój klucz. Zbyt bystry to on nie jest – odpowiedział Filip.
  • Nie możesz tego robić. Przecież spotykam się z twoim bratem – powiedziała Judyta.
  • Właśnie. Może go obudzimy żeby zobaczył i być może dołączył? – zapytał Filip.
  • Nie budź go – poprosiła Judyta.
  • Dobrze – powiedział Filip i położył swojego penisa wciąż w gumce pomiędzy jej piersiami po czym dodał – ale pod jednym warunkiem.
  • Jakim? – zapytała Judyta.
  • Ściągnij gumkę. Nie przepadam za nimi – powiedział Filip.
  • Nie mogę – odpowiedziała zdenerwowana Judyta.
  • Ehh… – westchnął Filip po czym spojrzał w stronę Artura i nie szepcąc powiedział: ”Braciszku, wstawaj. Musisz to zobaczyć”
  • Przestań, proszę – wyszeptała błagalnie Judyta po czym dodała – Gumka jest moim jedynym zabezpieczeniem.
  • Czyli budzimy Artura, tak? – zapytał ją Filip.
  • Nie – odpowiedziała zrezygnowana Judyta i wyciągnęła ręce w kierunku penisa Filipa. Drżącymi rękoma zdjęła gumkę i podała ją Filipowi. On ją rzucił na podłogę po czym cofnął się i przyłożył swojego penisa do cipki Judyty.
  • Pamiętaj aby wyjąć zanim dojdziesz – powiedziała Judyta.
  • Oczywiście – odpowiedział Filip wsuwając swojego nabrzmiałego penisa tym razem bez gumki do ciepłej szparki Judyty.
    Phil zaczął ją pieprzyć bez opamiętania a Judyta starała się zbyt głośno nie jęczeć żeby nie obudzić śpiącego obok Artura. Było to trudne ale starała się nad sobą panować. Po paru minutach Filip przerwał i obrócił ją na brzuch. Następnie Filip położył się na niej i ponownie zaczął ją pieprzyć. Po minucie Judyta ponownie przypomniała mu że nie może skończyć w niej.
    Wtedy Filip złapał ją za ręce i trzymał uniemożliwiając jej jakikolwiek ruch rękoma. Następnie kolanami rozwarł jej nogi i ułożył swoje tak żeby Judyta nie mogła się wyrwać.
  • Co robisz? Nie mogę się ruszyć? – zapytała Judyta.
  • Taki miałem zamiar – odpowiedział Filip i wsunął penisa do jej cipki i ponownie zaczął ją pieprzyć.
    Judyta wiedziała że jest za słaba żeby się uwolnić. Filip pieprzył ją coraz szybciej. Zaczął coraz głośniej jęczeć a jego ruchy były mniej skoordynowane niż wcześniej.
  • Wyjmij – przypomniała ponownie Judyta czując że lada moment Filip dojdzie.
  • Chyba nie dam rady – odpowiedział Filip.
  • Musisz. Wiesz że mogę zajść w ciąże jak skończysz we mnie – powiedziała Judyta.
  • Właśnie to mnie zachęca żeby nie wyjmować – powiedział Filip.
  • Nie rób tego – błagała Judyta.
  • Twoje błaganie mnie przekonało – powiedział Filip i wsunął swojego członka najdalej jak mógł w szparkę Judyty.
    Judyta poczuła że penis Filipa zaczął pulsować i podjęła ostatnią nieudaną próbę wyrwania się. Phil jęknął głośno a Judyta poczuła jak z główki penisa Filipa wytryska ciepła sperma i zaczyna wypełniać jej cipkę. Strumień za strumieniem był wtłaczany do jej szparki żeby dalej dotrzeć do jej macicy a potem znaleźć bezbronne jajeczko czekające na zapłodnienie. Po chwili Filip przestał się spuszczać w jej cipce i leżąc na niej pocałował ją w kark.
  • Dzięki. Jeśli to będzie chłopczyk daj mu imię po ojcu – powiedział Filip.
  • Nigdy w życiu – odpowiedziała Judyta.
  • Coś ty taka niemiła? Chyba czas pochwalić się Arturowi tym że będziesz mamusią – zaproponował Filip.
  • Nie – odpowiedziała krótko Judyta.
  • Dobrze. W takim razie leż spokojnie a ja się ubiorę i sobie wyjdę – powiedział Filip.
  • Dobrze – odpowiedziała zdziwiona Judyta tym, że Artur tak po prostu sobie pójdzie.
    Judyta leżała na brzuchu spokojnie mając nadzieję że zaraz Filip wyjdzie a Artur się nie obudzi. Jednocześnie czuła że z jej cipki małą strużką wypływa nasienie Filipa.
  • Możesz się już odwrócić – powiedział po około dwóch minutach Filip.
    Judyta nie myśląc obróciła się i zobaczyła że Filip ma aparat w ręku. Od razu po tym jak się obróciła Filip zrobił jej nagie zdjęcie w łóżku z jej cipką z której wypływała sperma oraz ze śpiącym tuż obok Arturem.
  • Co ty zrobiłeś – zapytała zszokowana Judyta.
  • Zdjęcie – odpowiedział Filip po czym dodał – Tak na wszelki wypadek gdyby Cię naszło na pigułkę po. Wtedy musiałbym pokazać to zdjęcie Arturowi.
  • To jest szantaż – powiedziała Judyta.
  • Tak. Chcę mieć pewność że przyniesiesz na świat mojego syna – wytłumaczył Filip.
  • Przecież wciąż jest szansa że nie zajdę w ciążę – powiedziała Judyta.
  • Wiem. Dlatego musimy się jeszcze upewnić. Bądź na dole za pięć minut. Nie będziemy już przeszkadzać twojemu chłopakowi – powiedział Filip i wyszedł z pokoju.
    Judyta doskonale wiedziała że nie ma wyjścia i musi się słuchać Filipa. Filip pokaże zdjęcie Arturowi jeżeli nie zejdzie na dół i wtedy ich związek się skończy. Widząc że nie ma dużo czasu wytarła swoją cipę z resztek spermy i założyła majtki po czym poszła na dół. Na dole na kanapie leżał już nagi Filip z penisem w pełnej erekcji.
  • Nie mogłem się już doczekać – powiedział Filip i zaprosił ją na kanapę. Następnie ściągnął jej majtki i zaczął ją ponownie posuwać. Żeby upewnić się że Judyta zaciąży Filip przeleciał ją jeszcze dwa razy za każdym razem wypełniając jej wilgotną szparkę swoim nasieniem.
    Po wszystkim Filip ubrał się i powiedział że za dwa tygodnie chce zdjęcie jej testu ciążowego albo Artur zobaczy zdjęcie. Filip udał się do swojego pokoju zostawiając Judytę na kanapie. Nie mając już sił Judyta momentalnie zasnęła na kanapie w salonie.
    Judyta obudziła się rano i zorientowała się że leży naga na kanapie a w każdej chwili mógł wejść Artur. Czym prędzej wstała i zobaczyła że z jej cipki wciąż wylewa się nasienie. Założyła majtki które od razu zrobiły się wilgotne od tej spermy i udała się do łazienki żeby wziąć prysznic. Po prysznicu ubrała się w czyste majtki i wróciła na górę do Artura. Na jej szczęście ten ciągle spał co poznała po jego cichym chrapaniu. Judyta położyła się obok i spróbowała ponownie zasnąć. Godzinę później nie mogąc zasnąć ubrała się i zostawiła kartkę dla Artura. Napisała tam, że musi natychmiast wracać do swojego domu. Judyta wróciła do swojego domu wiedząc że wraca prawdopodobnie z dzieckiem brata swojego ukochanego i nie może nic zrobić.
    Dwa tygodnie później Judyta zrobiła test i zgodnie z jej przewidywaniami była w ciąży. Następnie zrobiła zdjęcie testu ciążowego z wynikiem pozytywnym i wysłała MMS-em do Filipa. Po kilku minutach Filip odpowiedział jej również MMS-em. Było to jej nagie zdjęcie ze śpiącym Arturem z podpisem: „Warto było ;)”.
    Judyta nie mogła patrzeć na to zdjęcie. Starała się zapomnieć o tym co się stało ale teraz nie zapomni tego już nigdy. Dziecko które przyjdzie za 8, 5 miesiąca nie pozwoli jej tego zapomnieć. Po 15 minutach Judyta trochę się uspokoiła. Wtedy zadzwonił Artur.
  • Cześć kochanie – zaczęła Judyta.
  • Cześć. Co u Ciebie? – zapytał Artur.
  • Dobrze – odpowiedziała Judyta.
  • Dobrze? Bo ja jestem wściekły – krzyknął Artur.
  • Czemu? – zapytała Judyta mając nadzieję że nie chodzi o zdjęcie.
  • Widziałem zdjęcie – powiedział Artur.
  • Nie rozumiesz – starała się tłumaczyć Judyta.
  • Nie obchodzi mnie to. Koniec z nami. Nie dzwoń do mnie więcej, szmato – krzyknął do telefonu Artur po czym się rozłączył.
    Judyta więcej do niego się nie dodzwoniła a kiedy przyszła do jego domu to nigdy nikt jej nie otworzył. Zdesperowana Judyta zadzwoniła do Filipa ale on też nie chciał mieć z nią nic wspólnego.
    Judyta została teraz sama z dzieckiem Filipa, czyli osoby, której nigdy nie kochała.

Mleczna przygoda – sex telefon

Było chłodne, deszczowe, późnojesienne popołudnie. Wracałem ze szkoły. Drzwi do klatki schodowej były otwarte. Przemoczony, zziębnięty wbiegłem po schodach na moje piętro. Stanąłem przed drzwiami i zacząłem przetrząsać torbę w poszukiwaniu kluczy. Cholera, nie było, musiałem nie wziąć ze sobą? starsi wracali dopiero na drugi dzień, a mi się jakoś nie chciało wracać na tą pogodę, żeby szukać miejsca u jakiegoś kumpla. Wtedy otwarły się drzwi sąsiedniego mieszkania. Wychyliła się Basia, moja sąsiadka.
-O kurcze, ale ty wyglądasz!- krzyknęła- nie masz kluczy? Wchodź szybko do mnie i się ogrzej. Poczekasz u mnie na rodziców.- zanim się obejrzałem, już byłem w jej mieszkaniu. Basia była bardzo miłą trzydziestolatką. Często mnie zagadywała, szczerze interesowała się co u mnie. Jednak nie byłem wyjątkowy, ta otwarta kobieta traktowała tak wszystkich lokatorów. Usiadłem na kanapie, już z grubsza wytarty pożyczonym ręcznikiem. Dostałem duży kubek herbaty. Poczułem, że poza cytryną i cukrem jest też w niej „prądzik”. Ot, polska gościnność.
Rozmawialiśmy o niczym, kiedy wreszcie zacząłem się przypatrywać Basi. Jakże ja byłem spostrzegawczy! Dopiero wtedy zauważyłem, że jest w zaawansowanej ciąży. Jednakże cos było w niej. Nie wiem czemu, ale jej krągłości, jej brzuch i nabrzmiałe piersi działały na mnie bardziej, niż figura niejednej mojej koleżanki. Może przez ten alkohol, którego było coś dużo w herbacie, pozwoliłem sobie na pofantazjowanie sobie o sąsiadce siedzącej naprzeciw mnie. Po chwili poczułem, że mam dość spory namiocik. Zanim przez głowę przeszła mi myśl, żeby to jakoś ukryć, ciszę przeszyły słowa sąsiadki:
-Co to? Tak Ci ciśnienie skoczyło, że aż krew wpłynęła Ci do krocza, że tak sterczy?- Basia często miała dość wulgarne jak na taką kobietę poczucie humoru, ale tym razem mnie zamurowało i nie potrafiłem wydusić z siebie nic poza przeciągłym ?yyyyy”?
-Nie no nie szkodzi- kontynuowała bez cienia zażenowania- to normalne u nastolatków. Sama teraz od tej ciąży mam ciągle ochotę. Szczególnie teraz, kiedy Tomek wyjechał. Uważaj, bo jeszcze Cię niecnie wykorzystam!- zakończyła śmiejąc się, uważając, że powiedziała coś tak abstrakcyjnego, że aż śmiesznego. Jednakże, kiedy spojrzała na mnie i napotkała rozbierający, namiętny wzrok, zrozumiała, że chyba nie potraktowałem tego jako żartu.
-Ej no, chyba nie chcesz mi powiedzieć, że Cię taki kloc jak ja podnieca? ? zapytała z przekąsem. Ja podszedłem do niej i usiadłem obok. Spojrzałem jej głęboko w oczy, a potem jeszcze głębiej w dekolt. Widziałem przyzwolenie, już wiedziała, że chcę, żeby była choć przez chwilę moja. Przemknąłem dłonią po jej policzku. Czułem jak był gorący. Wyobrażałem już sobie, jak reszta jej ciała musiała być rozgrzana. Przybliżyłem się do niej. Byłem tak blisko, że mój oddech uderzył w jej uszko, co spowodowało dreszcz. Powoli zbliżyłem się jeszcze bardziej i końcówką języka musnąłem płatki jej uszu. Zadrżała ponownie. Językiem powędrowałem przez jej skroń i policzek w stronę ust. Wtedy moje i jej spotkały się. Przez dłuższą chwile upajaliśmy się pocałunkiem, a moja dłoń powędrowała na jej brzuch. Wędrowała po jego kulistym kształcie. Czułem jak był twardy. Powoli ręka zawędrowała na jej biust. Chwilę się zawahałem, ale postanowiłem, że delikatnie rozepnę jej guziczki sukienki i zajmę się jej wielkimi piersiami. Jednakże podniecenie zrobiło swoje i guziki potoczyły się po ziemi. Szybkim ruchem zerwałem jej stanik, uwalniając piersiątka. Były naprawdę okazałe. Wielkie, sterczące sutki, o ciemnych aureolkach zachęcały do zaopiekowania się nimi. Przestałem całować Basię. Językiem po policzku zjeżdżałem po milimetrze przez szyję na śliczną dolinkę między dwiema górami. Wreszcie ściskając jedną dłonią, drugą zacząłem zapalczywie wylizywać po kawałeczku. Musiało się jej to podobać, gdyż zaczęła cichutko jęczeć. Moje usta wreszcie doszły do jej wielkiego, sterczącego sutka. Delikatnie go ścisnąłem wargami i o dziwo poczułem, jak coś zalewa mi usta. Basia miała już mleko. Miało dość chude, słodkawe. Moja głowa wtuliła się w jej biust jak małego dziecka, ssąc to jeden, to drugi. Dziwne, ale podniecało ją to. Moja ręka przez jej okrąglutki brzuch zaczęła zjeżdżać na jej uda. Głaskałem je, powolutku kierując dłoń ku kroczu. Ręka zawędrowała pod sukienkę. Poczułem majtki. Były już wilgotne i czuć było przez nie ciepło łona ciężarnej Basi. Dotknąłem je delikatnie, a ona przymrużyła oczy i zaczęła cicho mruczeć. Ściągnęliśmy jej sukienkę i wreszcie majtki. Jej cipka była powiększona i opuchnięta, ale bardzo zachęcająca do zabawy. Miała na niej parę czarnych włosków- widać dopiero od niedawna zaniedbała jej golenie. Zsunąłem się z kanapy i klęknąłem przed nią, pochłaniając tą charakterystyczną woń. Powoli zbliżyłem głowę i końcówką języka zacząłem pieścić jej nabrzmiały, twardy groszek. Basia chwyciła swe mleczne piersi i pieściła je, oddając dół w moje władanie. Lizałem ją z coraz większym zapałem, czując jak jej wielka brzoskwinia wilgotnieje i pulsuje. Nagle jęki Basi ucichły, a ona nachyliła się i wyszeptała do mnie łamiącym się głosem:
-Może czas, żebym to ja Cię wydoiła byczku?- nie protestowałem. Położyłem się na kanapie a ona przy mnie. Szybko zerwała ze mnie koszulkę i zsunęła spodnie. Jeszcze przez materiał zaczęła delikatnie przesuwać dłonią po moim namiociku. Wreszcie widząc, że już nie wytrzymam dalej, ściągnęła je ze mnie. Jej oczom ukazał się całkiem spory, naprężony penis. Od razu chwyciła go mocno w garści i zaczęła podniecający masaż. Ja nie pozostając dłużny paluszkami pieściłem jej łechtaczkę, co jakiś czas wbijając dwa albo trzy do jej wnętrza. Poza naszymi szybkimi oddechami słychać było to cudne mlaskanie. Basia kazała mi wstać, a ona usiadła na dywanie. Chwytając się znów mojego penisa jak drążka, zaczęła lizać i ssać moje jądra. Następnie powoli, milimetr po milimetrze zaczęła przesuwać całą długością języka po mojej męskości w stronę główki. Myślałem, że ta podróż jej języka trwała wieczność, kiedy wreszcie osiągnęła cel. Od razu rozwarła usta i pochłonęła cały żołądź, mocno go ssąc, jakby rzeczywiście chciała mnie od razu wydoić. Reszta ścisnęła swoimi piersiami, liżąc i ssąc jedynie to, co wystawało. Zacząłem odpływać. Podniecenie zaczęło opanowywać mnie. Wyrwałem penisa jej namiętnego uścisku i podniosłem ją. Jej ręce położyłem na stoliku tak, aby jej wypięty tyłek był naprzeciw mnie. Od razu bez ceregieli wbiłem się w jej gorącą, soczystą cipkę, rękoma ściskając jej piersi tak, że krople jej mleczka zaczęły spadać na blat. Basia jęczała i krzyczała jak dzikie zwierze, nabijając się na mojego penisa. Posuwałem jej szybko i zdecydowanie. Nie wiem ile to trwało, aż wreszcie jej ciałem wstrząsnęły potężne spazmy ekstazy. Jej pochwa zaczęła mocno pulsować na moim penisie, jeszcze bardziej go stymulując. Nie wytrzymałem tego za długo i jej wnętrze zalałem życiodajnym płynem. Osunęliśmy się powrotem na kanapę. Nikt mi więcej nie powie, że duża kobieta nie jest namiętna i kusząca?

Kochana Ciocia zabrała mnie do burdelu

Po powrocie do domu wciąż miałem przed oczami widok tych wspaniałych piersi, których dotykałem. Tego dnia jeszcze parę razy waliłem małego ciągle myśląc o cioci. Może kiedyś jeszcze znowu dostanę tę nagrodę bym mógł je jeszcze dotykać. Gdy tylko mogłem w internecie ciągle szukałem fotek z pulchnymi nagimi kobietami, ale ich piersi nie mogły się równać z tymi, które dotykałem.

Mama była bardzo zapracowana i nie wybierała się do cioci na pogawędki tylko rozmawiały przez telefon, a ja sam od siebie nie mogłem tam jechać, bo trochę głupio by to było jak bym tam jechał, tak minęło dosyć czasu z okazji świąt dostałem telefon komórkowy tak, że mama mogła zawsze być ze mną w kontakcie gdy wychodzę z kolegami.

Pewnego dnia mama powiedziała mi czy nie wybiorę się z nią do cioci w odwiedziny, bo tak dawno tam nie byliśmy, ja bez namysłu od razu się zgodziłem, bo pomyślałem, że znowu zobaczę te cudowne piersi chociaż ubrane, ale na żywo.

Minęło parę dni i jechaliśmy do cioci już na samą myśl, że zobaczę ciocię byłem podniecony.
Drzwi otworzyła nam ciocia była ubrana w t-ski, przez którą było widać koronkowy stanik, który wspaniale uwydatniał jej piersi oraz spódnice do kolan. Mama weszła od razu do salonu, ja w przedpokoju chcąc być miły dla cioci poczekałem, aż zamknie drzwi chciałem pójść jako ostatni, ale jakie było moje zdziwienie, kiedy ciocia widząc, że czekam by weszła pierwsza puściła mi oczko i sexi poprawiła piersi tak bym tylko ja to widział. Pomyślałem więc może kiedyś znowu będę mógł je dotknąć na pewno nie dziś przy mamie, ale kiedyś jak będziemy sami.

Ciocia od razu usiadła z mamą na tapczanie i zaczęły plotkować, po pewnym czasie ciocia przypomniała sobie, że nie zaproponowała nic do picia, mama poprosiła o kawę, a ja jakby dla przypomnienia tego wspaniałego dnia, kiedy ją dotykałem poprosiłem o mrożoną herbatę, ciocia poszła do kuchni przygotować to wszystko i po czasie zawołała mnie czy nie mógł bym jej pomóc przynieś tego wszystkiego.

Z salonu nie było bezpośrednio widać do kuchni, mama coś tam głośno mówiła do cioci ja gdy wszedłem nie myślałem, że coś się stanie ciocia kiwnęła bym wszedł do środka by mama na pewno mnie nie widziała, ciągle gadając z nią chwyciła moje dłonie i dotknęła swoje piersi nimi tak przez ubranie, ale jakie to znowu było piękne, trochę je ścisnąłem, mnie mały znowu stanął na baczność. Trochę go poprawiłem by mama nic nie zauważyła zanieśliśmy szklanki do salonu, ja przeprosiłem i poszedłem do łazienki walnąć go, po wejściu zajrzałem do kosza z bielizną, ale nic tam nie było, a szkoda, bo znowu miałem chęć dotykać jej bielizny.
Po powrocie znowu usiadłem na fotelu naprzeciw cioci jakieś plotki ja nie zwracałem na to uwagi nie słuchając co mówią zacząłem bawić się swoją komórką.

Ciocia zaczęła mówić z mamą coś na mój temat, że zmężniałem od ostatniego razu, gdy mnie widziała, nawet zwróciła uwagę na mój telefon, pochwaliła mamę iż w końcu mnie doceniła, że jestem już dorosły jak mam swój telefon nawet zażartowała czy dostanie mój numer by mogła mnie prosić o pomoc w razie czego jakby coś się stało. Ja oczywiście wiedziałem jak jej kiedyś pomogłem tak więc trochę się pośmialiśmy.

Gdy ciocia powiedziała mamie, że okropnie boli ją kręgosłup i czy nie pogniewa się jak usiądzie prosto, a nie bokiem, bo ją zaczyna boleć, znowu jakieś plotki. Ja niby bawiąc się telefonem ukradkiem obserwowałem ciocie, te wspaniałe boskie piersi pulchne ciało i to, że sama znowu pozwoliła mi dotknąć swych piersi. Zauważyłem, że ciocia też spogląda tak na mnie ukradkiem jakby ją to podniecało.
Patrząc na nią niekiedy zerkałem na jej nogi, może raczej na jej uda i wyżej. Ciocia tak jakby się poprawiała i za uwarzyłem jak trochę sukienkę tak jakby zamiast ściągać w dół to zaczyna coraz to bardziej podciągać do góry i trochę rozszerza nogi. Patrząc na jej uda zauważyłem teraz białe majtki, cóż to za piękny widok pomyślałem, może ona nawet o tym nie wie, że widzę jej majtki. Po chwili ciocia poszła do łazienki, gdy wróciła znowu jakieś plotki ja ciągle bawiąc się komórką nadal obserwowałem jej uda, ale co to teraz nie widzę tych białych majtek. W pierwszej chwili pomyślałem, że to niemożliwe, ale teraz jakby bardziej specjalnie do mnie rozszerza nogi i na pewno nie ma majtek, tylko widzę owłosioną cipę, cały trójkąt zakręconych włosów, a w środku wspaniały różowy rowek. Mały znowu mi stanął na całego. Ten widok to już coś niemożliwego pomyślałem i znowu poszedłem do łazienki sobie ulżyć.

Gdy wszedłem od razu zacząłem walić małego i pomyślałem czy to wszystko prawda czy tylko moje zwidy widząc kosz z bielizną pomyślałem, że jak ciocia teraz nie ma na sobie majtek, to na pewno będą tutaj otworzyłem go i tu jeszcze większe zdziwienie, majtki cioci z kartką:
„Jak tu patrzysz, to zauważyłeś moją niespodziankę dla ciebie”
Tak więc spuściłem się na te majtki, które jeszcze pachniały słodką cipą.
Gdy wróciłem do salonu ciocia tylko się uśmiechnęła do mnie. Pomyślałem, że może domyśla się jednak co robię w jej łazience, a co jakby mama widziała tę kartkę no, ale po co mama miała tam zaglądać.

Po powrocie do domu wciąż myślałem o tym co dziś zobaczyłem, może jednak ciocia mnie zaprosi samego tylko pod jakim pretekstem i czy mi się znowu da dotykać z tą myślą poszedłem spać.

Rano jak wstałem zobaczyłem, że mam SMS od nieznanego numeru otworzyłem go i tu moje zdziwienie.
„Widzę, że wiesz już do czego służy twój siusiak, bo znalazłam to, co zostawiłeś na moich majtkach. Tak więc podnieca cię jeszcze moje ciało, ale musisz jakoś wytrzymać i widziałeś moją niespodziankę?”
Więc sam nie wiedziałem, co mam zrobić, czy na pewno napisała to ciocia, ale nikt nie zna mojego numeru. Poza tym tylko ona mogła zauważyć moją spermę na swoich majtkach, które były w koszu. Postanowiłem odpisać tylko co mam napisać. Myślałem cały dzień w końcu wymyśliłem.
„Witam droga ciociu. Przepraszam za to, że zabrudziłem twoje majtki. Wydawało mi się, że coś widzę, ale nie wiem co to było, ale dziękuję za to, że pozwoliłaś mi dotknąć swoich piersi. „

Po paru dniach przyszedł MMS od cioci, na którym były pokazane jej wspaniałe piersi z dopiskiem: „To masz byś nie zapomniał moich piersi”

Imprezka u kumpla sex telefon

Byem w pewn sobot na cakiem fajnym party. dokladnie byly to urodziny mojego kupla przemka! calkiem porzadny gosc wiec zapowiadalo sie calkiem niezle! a tym bardziej ze mial przesympatyczna sistrzyczke! no i ona wlasnie jest gwozdziem tego opowiadania, ale o tym za chwile. gdy juz sie zjawilem u przemka w domu to doszlo do mnie wreszcie ze niestety bedzie to taki bal samcow! wiec pogodzilem sie z tym faktem i zasiadlem do stolu jeszcze z paroma kolesiami i zaczelismy sobie popijac wodeczke! po ktorejs kolejce nie wytrzymalem i zapytalem przemka gdie jest jego siostrzyczka tzn. madzia. no i uslyszalem ze miala przyjsc z paroma kumpelami godzine temu ale jakos chyba nie moga trafic! no coz pomyslalem tym razem nic z tego nie bedzie i przechylilem nastepnego kielicha! towarzystwo bylo coraz bardziej wstawione ale ta impreza coraz mniej mi sie podobala tym bardziej ze o dziwo moj organizm nie przyjmowal dzisiaj do wiadomosci ze ma do czynienia z alkoholem!mijaly minuty , a tu nagle jeden z chlopakow usnal przy stole, calkiem mnie to rozbawilo! potem kolejny zaczal chaftowac w toalecie! no i dwoch juz sie zalatwilo! bylo nas jeszcze czworo,byla juz chyba 2 w nocy i kolejny koles stwierdzil ze spada , zamowil taxi i po chwili go nie bylo! a nas troje pio dalej! z tym ze ten ostatni oprocz przemka wpadl nagle pod stol i mielismy goscia z glowy, a ja nadal bylem w miare trzezwy! wiec powiedzialem przemkowi ze to chyba juz pora zebym spadal i go wiecej dzis nie meczyl bo sam juz tez nie najlepiej wygladal! no ale przemeka jak to zwykle powiedzial ze nie ma mowy zebym poszedl i istwierdzil ze moge sie kimnac u niego a wroce do chaty jak wytrzezwieje rano, po co mam sie po nocach wloczyc. przystalem na to bo nie chcialo mi sie nic juz w tym momencie! przemo zaprowadzil mnie do jednego z pokoi w jego domku i wskazal jakies lozko! na tym skonczyla sie impreza, ale opowiadanie sie dopiero zaczyna! polozylem sie oczywiscie tak jak mialem, tyle ze po jakims czasie cos mnie zaczelo budzic w srodku nocy. poczatkowo nie bardzo wiedzialem o co chodzi wiec probowalem spac dalej! no ale po jakims czasie moje wygodne lozka starcilo troszke na wartosci bo bylo w nim coraz ciasniej! i to mnie wlasnie obudzilo!otworzylem oczy i nie bardzo wiedzialem czy jestem tak pijany czy snie sobie! a tu z jednej i drugiej strony leza obok mnie jakies kobiety! oj pomyslalem, co sie dzieje!! po chwili namyslu dostrzeglem ze wcale nie spia tylko wpatruja sie we mnie! szczerze mowiac nie pewny bylem czy sa prawdziwe! ale szybko mialo sie to zmienic gdy ta przepiekna brunetka w dlugich wlosach wlozyla raczke pod koldre i zaczela przez majtki masowac mi penisa! to bylo niezle! z kolei ta druga tez brunetka tez ladna tyle ze miala krotsze wlosy zaczela lizac moj nagi tors! wtedy wiedzialem ze to nie sen, co wiecej rozpoznalem w niej siostre przemka! no i sie zaczelo! dlugowlosa nie czekala dlugo i wsunela reke w majtki i zaczela bawic sie penisem , i ani sie nie obejrzalem a ssala go i masowala raczkami moje jaderka! madzia rzucila sie zaraz do pomocy i zrecznie pomagala kolezance! to byla dla mnie nowosc! dwie na raz to jest cos!pomyslalem sobie w tedy ze dobrze ze nie schlalemsie w trupa bo stracil bym wiele! zaczalem wreszcie dobiera sie do cipki madzi! wsadzilem swojego kutasa tak gleboko ze az jeknela a kolezanke zaczalem masowac paluszkami! po jakies chwili madzia zmienila pozycje i wypiela swoja pupe i szepnela ze tak lubi najbardziej! a kolezanka stanela nad nia i wypiela sie w podobnej pozycji tyle ze cipka byla blisko moich ust! wiec nie myslac wiele zaczalem ja piescic !!! chwile pozniej kolezanki doszly do wniosku ze czas na zmiane i zasadzilem penisa w druga szparke! nie wytrzymalem dlugo i spscilem sie , wypelniajac ja po same brzegi ale niewiasty ani myslaly zeby skonczyc znowu zaczel ssac mojego dragala! oczywiscie obie! a ja piescilem ich cipki rekoma! byly bardzo wilgotne! gdy penis powrocil do stanu pwnej gotowosci krotkowlosa pani usiadla nademna i zaczela mnie ujezdzac a madziassala jej piersi jednoczesnie podsuwajac mi cipke do wylizania! czulem jak jej soki scikaja mi po twarzy a drugiej pani nawilzaja mi penisa! nasza orgia trwala tak przez dlugi czas , i wtedy poczule jak krotkowlosa pieknosc popada w konwulsje, do tego stopnia ze nie miala juz sily mnie ujezdzac i zamarla w bezczynnosci, i tylko jej cipka pulsowala jak oszalala!gdy opadla juz bez sil madzia szybko i sparwnie nadziala sie na wyprezonego kutasa i zaczela wibrowac jak oszalala! widac bylo ze nie wiele jej brakowalo! nie minelo kilka chwl a jej soki polaly sie strumieniem! przytulila sie bardzo mocnoo i krecila jeszcze delikatnie bioderkami! po chwili i ja wystrzelilem wszystkim co mi zostalo! bylem wykonczony! madzia nadal lezala na mnie i przytulala sie mocno a jej klezanka zasypial tuz obok!bylo mi tak przyjemnie ze tez usnalem!!
no i nagle uslyszalem jakies krzyki, otworzylem oczy!!! bylo juz rano! madzia nadal lezala na mnie obok jej kolezanka! a w drzwiach!!!

Zdrada seksownej licealistki – sex telefon

Gdybyście w tej chwili znajdowali się w moim domu, dobiegłyby was stłumione odgłosy jęków i pisków, a po otworzeniu drzwi mojego pokoju ujrzelibyście dwie nagie sylwetki należące do mnie i Oli: najbardziej napalonej pary w całym liceum.
Gorące ciało Oli, całe pokryte potem, leżało na pogniecionym prześcieradle i wyginało się wdzięcznie w geście rozkoszy, podczas gdy ja, znajdując się tuż nad dziewczyną, zadowalałem jej mokrą cipkę szybkimi, ostrymi pchnięciami.
– Oooch, tak! Wchodź we mnie, Adam! – krzyczała drżącym głosem, patrząc mi prosto w oczy swoim zniewalającym wzrokiem.
Rżnąłem ją coraz mocniej, jednocześnie całując ją soczyście w usta. Łóżko uginało się pod wpływem dynamicznych ruchów naszych ciał, a krąglutkie piersi nastolatki figlarnie dyndały w górę i w dół. Poczułem, że oboje dochodzimy do szczytu. Przywarłem do jej seksownej talii i zacząłem pchać mojego olbrzyma coraz głębiej, na całą jego długość, wciskając go rytmicznie w głąb pulsującej cipki.
– ACH! ACH! – jęczała Ola. Dziewczyna wiła się już w orgazmie, kiedy poczułem, że mój nabrzmiały kutas rozładowuje upojne napięcie. Westchnąłem przeciągle i wytrysnąłem z całej siły do cipki mojej ślicznotki.

  Tak wyglądało moje przeciętne popołudnie w drugiej klasie liceum. O tym, jak poznałem Olę, możecie przeczytać w dwóch poprzednich opowiadaniach; dla mnie jednak było to spełnienie najskrytszych pragnień. Ola była przepiękną ciemnowłosą dziewczyną, która jeszcze rok wcześniej była dla mnie jedynie koleżanką z klasy, o której fantazjowałem po nocach. Teraz jej niewinne zielone oczy, całuśne usta i idealne, zgrabniutkie nóżki, towarzyszyły mi każdego dnia. Gdy tylko kończyliśmy lekcje, czym prędzej biegliśmy do mojego mieszkania, bo moi rodzice wracali z pracy dopiero o siedemnastej. Mieliśmy całe dwie godziny na wspólne baraszkowanie i spełnianie naszych intymnych fantazji. Było cudownie.
  W całej szkole nie było osoby, która by nas nie lubiła - nie licząc tych, którzy nam zazdrościli. Zawsze wspólnie chodziliśmy na imprezy, a część z nich sami organizowaliśmy. Kiedy nasi rówieśnicy widzieli, jak wymykamy się po cichu do toalety lub pustego pokoju, od razu wiedzieli, co mamy zamiar zrobić. Byliśmy symbolem frywolności i czerpania radości z życia, dzięki czemu wielu naszych znajomych próbowało tego samego - z różnym skutkiem. Prawdą było to, że ja i Ola dobraliśmy się świetnie. Doskonale rozumieliśmy swoje erotyczne fantazje i już od pamiętnej wizyty na basenie nie wstydziliśmy się swojej nagości. Wiedziałem, że ona uwielbia mieć lizaną cipkę, a ona wiedziała o mojej fascynacji jej nogami - dlatego mogliśmy bez skrępowania spełniać swoje łóżkowe zachcianki. Najwięcej frajdy sprawiało nam urządzanie igraszek pod groźbą nakrycia. Towarzyszył temu przyjemny dreszczyk emocji i poczucie, że robimy coś niedozwolonego. Najczęściej udawało nam się to na domówkach, na które zawsze chodziliśmy razem. Aż do pewnego dnia.
  Tego wieczora byliśmy zaproszeni na imprezę organizowaną w domu Marcina, naszego kolegi z klasy i zarazem mojego najlepszego kumpla. Bardzo chciałem tam być, ale niestety był to czwartkowy wieczór, a w tym samym czasie miałem wizytę na siłowni. Stwierdziłem, że po męczących ćwiczeniach nie dałbym rady iść na domówkę, więc z jednej z tych rzeczy muszę zrezygnować. W ostatnim tygodniu byliśmy już na dwóch imprezach, więc zdecydowałem, że tym razem sobie odpuścimy. Ola się zgodziła i stanęło na tym, że tego wieczora nigdzie nie idziemy.
  Wszystko toczyło się zgodnie z założeniami do momentu, kiedy stanąłem przed wejściem do siłowni. Na drzwiach wywieszona była duża kartka z napisem:
  "W CZWARTEK 24.11.2011 SIŁOWNIA NIECZYNNA. PRZEPRASZAMY"
  Zdenerwowałem się, ale po chwili pomyślałem, że może jeszcze zdążymy dotrzeć do Marcina. Nie miałem dużych nadziei, bo Ola zwykle potrzebuje czterech godzin, żeby się wyszykować, ale warto było spróbować. Było już późno, więc jeśli mieliśmy się tam zjawić, to szybciej by było, gdybyśmy dotarli osobno. Wsiadłem więc do autobusu jadącego w stronę domu kolegi, w międzyczasie wydzwaniając do mojej dziewczyny. Nie odbierała.
  Miałem dylemat. Przecież nie wypadało pojawiać się na imprezie bez dziewczyny, nie informując jej o tym. Z drugiej strony byłem ciekaw, co przygotował Marcin, a przecież Ola mogła się zaraz odezwać i dotrzeć w ciągu godziny. Wtedy skorzystalibyśmy z kolejnej okazji, by zaznać wspólnej przyjemności.
  Ola ciągle nie odbierała telefonu, ale byłem już blisko domku jednorodzinnego, w którym mieszkał Marcin. Postanowiłem, że wejdę na pół godziny i jeśli moja ukochana się nie odezwie, to wrócę do domu.
  Drzwi wejściowe do domu Marcina były otwarte, a z wnętrza dobiegała głośna muzyka taneczna. Zabawa trwała już w najlepsze. Wszedłem zupełnie niezauważony i udałem się w stronę salonu. Pomieszczenie wyglądało zupełnie jak sala taneczna jakiegoś nocnego klubu: ciemny pokój oświetlały jedynie kolorowe światła umieszczone na suficie. Marcin był bogaty, więc było go stać na organizowanie takich imprez - zawsze najbardziej lubiłem do niego przychodzić. Pomieszczenie przepełniał hałas muzyki, a wszyscy byli zajęci tańczeniem. Skąpo poubierane siedemnastolatki ocierały się zmysłowo o rozentuzjazmowanych kolegów. Nikt nie zwrócił na mnie uwagi, więc postanowiłem, że od razu się stąd wyniosę, bo nie kręciła mnie perspektywa tańca z innymi dziewczynami - byłem za bardzo zakochany w Oli. Już miałem cofnąć się do wyjścia, gdy nagle w tłumie tańczących osób mignęła mi znajoma sylwetka. Nie, to niemożliwe. Zdawało mi się tylko - myślałem. Jednak po chwili zobaczyłem coś, czego nigdy w życiu bym się nie spodziewał.
  Ubrana w zwiewną jasną bluzkę, krótką obcisłą spódniczkę i białe pończoszki, w centrum parkietu tańczyła Ola. Z radosnym uśmiechem na twarzy, który tak dobrze znałem, pląsała skocznie w parze z Marcinem. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Przecież umówiliśmy się, że albo idziemy wspólnie, albo w ogóle.
  Ola kręciła zachęcająco biodrami i posyłała Marcinowi wdzięczne uśmiechy, gdy ten objął ją tuż nad pupą i zbliżył się do jej ciała. Zdawało mi się, że ona też go objęła, ale nie mogłem wszystkiego dojrzeć, obserwując całą sytuację z bezpiecznego dystansu. Nie miałem pojęcia, jak zareagować.
  Wtedy Ola i Marcin zeszli z parkietu i weszli w pobliski korytarz, w którym znajdowały się wejścia do sypialni. Prześlizgnąłem się niepostrzeżenie przez salon i skierowałem się w to samo miejsce. W ciemnym holu nikogo nie było, a znajdujące się tam drzwi miały u dołu szeroki otwór wentylacyjny. Schyliłem się i zajrzałem. Omal nie wrzasnąłem.
  Na samym środku pokoju moja dziewczyna i mój kumpel stali w objęciach i patrzyli sobie w oczy.
  - No daj się skusić - szepnął Marcin. - Adamowi nie powiemy.
  Pocałował ją w policzek, a potem w usta. Patrzyłem jak skamieniały na to, co działo się właśnie na moich oczach. Ola mruknęła zalotnie i wystawiła języczek. Lizali się łapczywie w ciasnych objęciach, a kolega zaczął obmacywać jej ponętny tyłeczek. Ślicznotka przywarła do niego, a kolankiem pocierała jego krocze. Marcin westchnął głęboko i włożył rękę pod jej spódniczkę.  
  - Mmmm... taaak... - na twarzy Oli pojawiło się namiętne spojrzenie pełne pożądania, które już po minucie przeszło w grymas rozkoszy. Dziewczyna trzęsła się w objęciach kolegi, którego pieszczoty zdumiewająco szybko prowadziły ją na sam szczyt. Wiedziałem o tym - pod presją Ola zawsze była bardziej napalona i dochodziła szybciej.
  - Och... dalej... trzyj mi cipkę, taaaak... - drobne ciało nastolatki zaczęło kołysać się w rytm ruchów Marcina. Po chwili wbiła się palcami w jego plecy i pisnęła zawodząco w orgazmicznych drgawkach upojenia. Opadła na jego ramiona.
  - Mmm, dobrze ci było? - spytał chłopak.
  - Bardzo. Jesteś w tym cudowny - odpowiedziała Ola, a ja poczułem, że zaraz nie wytrzymam.
  - Jak mogę ci się odwdzięczyć? - zapytała z typowym dla siebie uśmiechem psotnicy, kładąc paluszek na ustach Marcina.
  - Wiesz... - zaczął chłopak, liżąc rączkę dziewczyny. - Zawsze marzyłem o twoich nogach.
  Mówiąc to spojrzał na jej szpilki, w których spoczywały drobne stópki w białych pończochach.
  - Zrobisz mi nimi dobrze? - poprosił z wyraźnym błaganiem w głosie.
  Miałem wtedy nadzieję, że zaraz obudzę się w swoim łóżku, że to wszystko okaże się tylko złym snem. Ale koszmar trwał dalej.
  - Z chęcią - szepnęła zmysłowo Ola i popchnęła kolegę na fotel, stojący naprzeciwko łóżka. Na samym łóżku usiadła dziewczyna i z zainteresowaniem obserwowała, jak chłopak zdejmuje dżinsy, a następnie bokserki. Z mojej perspektywy wszystko było doskonale widoczne. Wiedziałem, że ktoś może mnie zauważyć, ale w zasadzie prawie w ogóle się tym nie przejmowałem. Patrzyłem osłupiały.
  Ola zdjęła spódniczkę i rzuciła ją w róg łóżka. Dziewczęcym ruchem odrzuciła do tyłu rozpuszczone włosy, pośliniła obficie swoje kuszące rączki i objęła nimi stojącego na baczność penisa kolegi, pochyliwszy się nad jego kroczem.  
  - Och... - westchnął Marcin.
  Ślicznotka dokładnie rozprowadziła ślinę po czubku członka i ściągnęła napletek na sam dół. Wtedy wróciła do poprzedniej pozycji i, śmiejąc się zalotnie, zdjęła szpilki ze swoich nóżek i zaczęła obmacywać swoje stopy, opięte cienkim materiałem białych pończoch.
  - Proszę, obciągnij mi. Nie wytrzymam już dłużej - błagał oniemiały chłopak.
  - Nie tak prędko, łobuzie - odparła Ola tonem księżniczki. - Najpierw moje nogi muszą się troszkę zrelaksować. A ty sobie popatrzysz.
  Założyła nogę na nogę i namiętnymi ruchami masowała swoje powabne ciałko. Dobrze znałem tę pozę. Ola była najbardziej uwodzicielską dziewczyną, jaką znałem, i samymi ruchami potrafiła doprowadzić mnie do wrzenia. Ale nie przypuszczałem, że zrobi to samo z kimś innym. Patrząc na to, poczułem, że mi też robi się twardo w spodniach.
  - Mmmm, patrz jak mi dobrze... - mruczała seksownie.
  Drobne stópki wyginały się w figlarnych ruchach, podczas gdy ślicznotka obmacywała je dłońmi. Po chwili chwyciła od góry materiał lewej pończoszki i powoli zaczęła ją ściągać, patrząc Marcinowi w oczy. Kiedy nóżka była już prawie bosa, Ola nagle przerwała czynność i zaczęła bawić się materiałem pończochy. Miętosiła ją w paluszkach, lizała języczkiem, by wreszcie pozwolić jej do końca zsunąć się ze stopy. To samo uczyniła z drugą pończoszką, w żadnym momencie się nie spiesząc. Marcin musiał przeżywać prawdziwe tortury, wpatrując się w te gorące, zgrabne nóżki, bawiące się niegrzecznie na jego oczach. Gdy obie stopy były już bose, dziewczyna zaczęła jeździć dłońmi po swojej idealnie gładkiej skórze i ponownie masować własne ciało.  
  - Wiesz, Adam też lubi moje stópki - powiedziała seksownym głosem. - Czuję się trochę winna, że patrzy na nie ktoś inny. Ale grzeszna zabawa jest najlepsza, prawda? - zapytała kusicielsko, oblizując usteczka i kładąc nogi tuż obok kutasa kolegi.
  Marcin chciał odpowiedzieć, ale nie mógł się zdobyć na wypowiedzenie żadnego słowa. Jego twarz wykrzywiała się w grymasie próbującym stłumić orgazm. Ola doprowadziła go już na skraj rozkoszy.
  - Oj, kotku. Pomogę ci wyrzucić z siebie tę przyjemność. Uuuu, tak... odpręż się, mmmm...
  Przeciągnęła się wdzięcznie, napinając w powietrzu swoje nóżki, a następnie pochwyciła stopami przekrwionego członka, mocno napinając napletek. Mruknęła.
  Marcin na pewno chciał wytrzymać dłużej. Ale po prostu nie mógł. Patrząc na rozkoszne spojrzenie ślicznotki i na obejmujące jego kutasa powabne nogi, zaczął się momentalnie trząść w szczytowej ekstazie. Sperma trysnęła na dziewczęce ciałko gwałtownymi seriami.
  Wtedy nie wytrzymałem. Nagłym ruchem otworzyłem drzwi i wparowałem do środka. Przede mną w fotelu, ciężko oddychając, siedział mój najlepszy kumpel, a naprzeciw niego moja dziewczyna, z jego nasieniem na stopach.
  - O Boże, Adam... - zdołała wyszeptać Ola.

Angielski dla licealistki – seks telefon

Tak się składa, że udzielam prywatnych lekcji języka angielskiego. Nazbierałem już kilku stałych klientów, więc mogę powiedzieć, że korepetycje stały się moim źródłem utrzymania. Moją ulubiona uczennica jest Magda. Chodzi do liceum, gdzie jest bardzo popularna wśród chłopców. Nie bez przyczyny. Magda jest bardzo atrakcyjną blondynką o wspaniałych kształtach. Ma długie blond włosy, które swobodnie spływają po jej plecach aż do jej rewelacyjnie wyglądającej pupy. Cechuje ją niesamowity entuzjazm w byciu i jest jedną z tych osób, które potrafią rozweselić nawet największego smutasa. Pilnie słucha moich wykładów i mówi, że świetnie uczę angielskiego. Gdy była u mnie ostatni raz, ubrała się inaczej niż zwykle. Miała na sobie bardzo krótką spódniczkę i cienką bluzkę, spod której prześwitywał zarys stanika obejmującego obfity biust. Nie mogłem się powstrzymać przed zerkaniem na jej ponętne piersi. Oczami wyobraźni widziałem siebie, jak pieszczę te kule rozkoszy.

Magda musiała zauważyć moje skrywane zainteresowanie, bo uśmiechnęła się lekko i westchnęła głośno, co sprawiło, że jej piersi zafalowały uroczo pod jej bluzką. W tym momencie uświadomiłem sobie, że gapiłem się na jej cycki zamiast koncentrować się na lekcji. Zawstydzony szybko skierowałem wzrok z powrotem na książkę i zacząłem tłumaczyć jej zastosowanie trzeciego trybu warunkowego. Magda jednak wydała się już nie zwracać większej uwagi na lekcję, ale tajemniczo się uśmiechała. Zapytałem więc:

  • Coś źle ci wytłumaczyłem?
    Dziewczyna uśmiechnęła się bardziej i powiedziała:
  • Nie, wręcz przeciwnie, świetnie mi to wszystko wytłumaczyłeś, tylko…
  • Co tylko? – zapytałem, zachęcając ją do mówienia dalej.
  • Wiesz, zauważyłam jak na mnie patrzysz…
    Eh, nie było wyjścia. Musiałem się przyznać.
  • No tak, wiesz, dzisiaj ubrałaś się inaczej i nie mogłem tego nie zauważyć. Mam nadzieję, że nie jesteś zła? – zapytałem niepewnie.
  • Nie, co ty, pochlebia mi to, bo tak naprawdę, to ubrałam się tak dla ciebie trochę – powiedziała Magda lekko speszonym głosem.
  • Naprawdę? – zapytałem, udając zdziwienie.
  • No tak, bo wiesz, podoba mi się nie tylko to, jak prowadzisz lekcje, ale też ty… – przyznała nieśmiało.
    Poczułem się dumny, ze mówi to tak seksowna laska.
  • Cieszę się, że tak mówisz. Ale myślałem, że masz chłopaka, w końcu zawsze widzę cię w otoczeniu największych przystojniaków w twojej szkole.
  • No tak, ale oni są wszyscy tacy niewrażliwi, nie potrafią rozmawiać z kobietą tak jak ty. Przy tobie czuję się bezpiecznie i sama z chęcią uczę się tego angielskiego.
    Te słowa wyraźnie podbudowały moje ego. Byłem od niej prawie 10 lat starszy, więc wcześniej nie dopuszczałem raczej myśli, że moglibyśmy być razem, ale skoro jej się podobałem, postanowiłem posunąć sprawy dalej.
  • Naprawdę mi miło, że tak uważasz. Wiesz, ty mi się też podobasz. Może więc uznamy to spotkanie za naszą pierwszą randkę?
    Magda roześmiała się uroczo. Widząc moje zainteresowanie, odprężyła się i śmielej spojrzała mi w oczy.
  • Nie mam nic przeciwko. Fajnie, że chcesz być moim chłopakiem. Zawsze marzyłam o kimś starszym, o prawdziwym mężczyźnie.
  • No, to mogę być twoim mężczyzną, jeśli tylko chcesz – powiedziałem z nieukrywaną radością. – Skoro już jesteśmy razem, może odstawimy książki i zajmiemy się bardziej przyjemnymi sprawami. – powiedziałem, mając nadzieję, że dojdzie czegoś więcej, bo poczułem jak moja pała stwardniała nieco w spodniach.
  • Eh, a co masz na myśli? – zapytała Magda, podejrzewając, że chcę się do niej przystawić.
  • Masz coś, czego mi brakuje od dawna – powiedziałem, patrząc jej głęboko w oczy
  • Eh, nie wiem, o co ci chodzi, musisz mi powiedzieć. – Dziewczyna nie ułatwiała mi, bo chciała usłyszeć ode mnie, jak ją pożądam.
  • No wiesz, nie mogę oprzeć się widokowi twoich piersi pod tą cienką bluzeczką. Może pozwolisz mi zobaczyć je lepiej? – zapytałem, wiedząc, że Magda się mi już nie oprze.
  • Oh, moje piersi ci się podobają? – Magda udała zdziwienie. No dobrze, skoro tak, to zdejmę bluzkę i będziesz mógł je lepiej zobaczyć – powiedziała ze słodkim uśmiechem.
    Do tego momentu nieźle się już napaliłem i nie mogłem się doczekać, gdy ujrzę jej piękne cycki w całej okazałości.
    Magda powoli zdejmowała bluzkę, budując napięcie, co sprawiło, że mój kutas zaczął domagać się wypuszczenia na wolność. Wkrótce moim oczom ukazała się para cudownie jędrnych piersi, na których odważnie sterczały sutki. Widać było, że Magda sama była już podniecona i zbliżyła się do mnie, aby zachęcić mnie do zajęcia się jej skarbami.
  • Jak ci się podobają? – zapytała.
  • Są zajebiste, nigdy nie widziałem piękniejszych piersi! – powiedziałem zgodnie z prawdą.
  • Cieszę się, że ci się podobają. Jeśli tylko chcesz, możesz się nimi zająć, bo bardzo pragną męskiego dotyku.
    Nie zwlekając, szybko wyciągnąłem ręce i położyłem je na cyckach Magdy. Były takie jędrne. Poczułem nieodparta chęć, by ich skosztować, więc bez pytania pochyliłem głowę i przyssałem ją do jednej piersi, by zakosztować młodzieńczego biustu. Dziewczyna westchnęła z rokoszy, jakie sprawił jej kontakt moich ust z jej młodymi piersiami.
  • O tak, ssij je mocno, to cudowne uczucie! – powiedziała głośno Magda.
    Sprawnie wykonałem jej polecenie i zacząłem ssać jej sutek z pasją. Po chwili przeniosłem swoją uwagą na drugą pierś i z całym zaangażowaniem rozpocząłem jej pieszczenie. Magda nie posiadała się z radości.
  • Boże, jak to mnie podnieca! Moja cipka jest już całkiem wilgotna, jeśli mógłbyś się nią zajęć, byłabym wniebowzięta!
    Zachęcony perspektywą dostąpienia niebiańskiej rozkoszy, zacząłem dobierać się do ukrytych w jej spódniczce majtek, aż wkrótce ściągnąłem je w dół i zdobyłem dostęp do jej mokrej cipki. Moje palce krążyły po jej muszelce, drażniąc łechtaczkę, co wywołało głośne jęki u dziewczyny. Była już bardzo podniecona, bo zaczęła poruszać biodrami w kierunku mojej ręki. Powoli wsunąłem w jej ciasną dziurkę jeden palec, a wkrótce dołączyłem i drugi, bo jej młoda cipka świetnie się nawilżyła i zapraszała do śmiałej penetracji. Zacząłem poruszać palcami w jej wnętrzu, patrząc w jej oczy i ciesząc się z przyjemności, jaką jej dawałem. Magda wiła się w rozkoszy i nagle powiedziała:
  • Możesz we mnie wejść teraz, jeśli ci stoi.
    Mój kutas nie był całkiem twardy, wiec powiedziałem:
  • Myślę, że jeśli mój kutas poczuje dotyk twojej rączki, to stanie jeszcze bardziej. Magda nie wahała się długo i szybko uklękła przede mną, opuszczając mi spodnie i uwalniając mojego dorodnego ptaka.
  • Ale masz dużego kutasa. Jestem pod wrażeniem. Nie mogę się doczekać, jak wsadzisz mi go głęboko w pizdę!
    Mój chuj stwardniaj na te słowa i miałem ochotę wsadzić go w jej pizdę od razu, ale Magda złapała go i dość mocno zaczęła go trzepać.
  • Lubisz jak trzepię ci konia?
  • Hmm, to wspaniałe uczucie – przyznałem. Ale byłoby jeszcze przyjemniej, gdybyś zrobiła coś jeszcze.
    Dziewczyna zrozumiała aluzję i zbliżyła usta do mojego fiuta, trącając go językiem kilka razy. To mnie bardzo podnieciło i złapałem Magdę za głowę, by wepchnąć jej chuja w buzię. Nie opierała się, tylko otwarła szeroko usta i wsunęła sobie mojego kutasa aż po gardło.
  • Niezła z ciebie lodziara. – powiedziałem z uznaniem, rozkoszując się cudownymi doznaniami.
    Magda potrzymała mojego kutasa głęboko w buzi przez kilka sekund, a potem cofnęła usta i zaczęła ssać tylko główkę, jednocześnie pieszcząc trzon swoją rączką. Robienie loda świetnie jej wychodziło.
  • Teraz jestem już na maksa podniecony – powiedziałem – mogę cię teraz wyruchać na całego!
  • Wspaniale! – wykrzyknęła Magda, przerywając obciąganie, i odwróciła się tyłem do mnie, prezentując mi swoją okazałą pupcię. Nie marnując ani chwili, chwyciłem za jej tyłek i skierowałem chuja do jej cipci. Szybko znalazłem się w jej wnętrzu i zabrałem się do ostrego rżnięcia. Najpierw powoli wsuwałem i wysuwałem kutasa, aż stopniowo nabrałem rozpędu i po chwili mój chuj bardzo szybko wysuwał się i znikał w jej cipie aż miło było patrzeć. Magdzie wyraźnie podobało się to jebanie, bo zaczęła głośno jęczeć i aktywnie nabijać się na moje biodra. Jej cycki falowały w rytm rozkosznych posunięć, więc pochyliłem się do przodu, by objąć je rękoma i pomiętosić porządnie. Było to źródłem dodatkowej przyjemności dla Magdy.
  • Tak, ugniataj mi cycki, bardzo mnie to podnieca! – wykrzyknęła dziewczyna.
    Zwiększyłem więc nacisk rąk i ugniatałem jej młode piersi jak ciasto, jednocześnie wykonując mocniejsze pchnięcia w jej rozkoszną picz. Czułem jak w moich jajach rośnie ciśnienie i wiedziałem, że wkrótce z kutasa wydobędzie się gorąca lawa spermy. Magda przeczuwając, co się święci, powiedziała:
  • Pierdol mnie do końca, spuść się w mojej piździe. Chcę poczuć twoje soki!

Wolałbym spuścić się jej na twarz, żeby zobaczyć jak moja sperma błyszczy się na jej policzkach, ale skoro Magda chciała, bym doszedł w niej, to przyśpieszyłem pierdolenie aż w końcu trysnąłem w jej środku falą gorącego nasienia, które rozlało się w całej jej cipie. W tej samej chwili ciało Magdy się wygięło i jęknęła w niebiańskiej rozkoszy, przeżywając wielki orgazm. Wysunąłem z niej kutasa, a Magda jeszcze miała siły, by włożyć go sobie do buzi i wylizać resztki spermy, wspaniale czyszcząc mojego fiuta. Z uśmiechem na ustach dziewczyna wstała i dała mi czułego buziaka. Odwdzięczyłem się jej tym samym i nasze ciała jeszcze pozostały w uścisku przez jakiś czas. Potem ubraliśmy się i postanowiliśmy pouczyć się jeszcze angielskiego trochę, bo w końcu to właśnie ten język nas połączył 🙂

Mama policjantka – Seks telefon z mamą

Był czwartek, a na zegarze dochodziła 23. Jarek wstał z łóżka i niespiesznie zaczął zakładać bokserki, następnie swoje szare materiałowe spodnie, zapiął rozporek i sięgnął po swoją błękitną koszulę, z białymi mankietami. –Zaczekaj pomogę ci. Powiedziała Klara, po czym całkowicie naga wstała z łóżka, i stanęła naprzeciw, swojego dzisiejszego kochanka. Jarek podziwiał jej boskie ciało, płaski brzuch, cudowne długie nogi, i jędrne piersi na których było widać jeszcze ślady jego spermy, i ten onieśmielający uśmiech który miał teraz przed oczami, był dla niego mego podniecający. Jarek założył koszulę, a Klara sprawnie zapinała guziki po guziku. Kiedy skończyła, położyła dłoń na jego piersi, i oboje zaczęli namiętnie się całować. Jarek objął ją w swoje ramiona i jedną dłonią gładził po jej plecach, a drugą po jej zgrabnych pośladkach. Nie mieli zbyt dużo czasu, ponieważ rodzice Klary wkrótce wracali z pracy, a jej młodszy brat od kolegi. Klara, narzuciła na siebie niebieską bluzę z kapturem, zapinaną na zamek, była na tyle długa że przysłaniała jej pośladki. Ta po części zakryta nagość, silnie działała na zmysły Jarka. Gdy ten był już gotowy do wyjścia, Klara odprowadziła go do drzwi, i jeszcze raz na pożegnanie pocałowała.

Jarek, schodząc po schodach w bloku Klary, minął jej brata, Igora. Przywitali się ze sobą, nie wchodząc w jakąkolwiek dyskusję. Jednak Jarek jednego niemal był pewny, widział w jego oczach zazdrość i złość skierowaną właśnie w jego stronę. Sam zresztą świetnie go rozumiał, Igor nie był głupi, i od razu domyślił się co Jarek wyrabia z jego siostrą. Był też przekonany, że Klara musiał nieźle kręcić swojego młodszego brata, Igora, który w najbliższą sobotę kończył 16 lat. O jego urodzinach, dowiedział się od Klary, z którą od pamiętnych wydarzeń, nieustanie pisał na facebooku. Klara była naprawdę świetną i inteligentną dziewczyną, choć ze słabością do młodszych chłopaków. Ich relacje weszły na wyższy poziom, i może nie byli jeszcze parą, ale byli na dobrej drodze by nią zostać.

Jarek wyszedł z bloku, i skierował się w stronę domu, w końcu jutro czekał go kolejny nudny dzień w szkole. Droga zajęła mu jakieś 15 minut. Jarek zwrócił uwagę że pod ich domem nie stało żadne z aut rodziców, wiedział że jego ojciec ma jakąś kolację dotyczącą spraw zawodowych. Jednak jego mama już dawno powinna być w domu. W sumie, to nawet się ucieszył, bo to oznaczało by że będzie w domu sam na sam z siostrą. Wszedł do domu głównymi drzwiami, po cichu zamknął drzwi, i zdjął buty, przeszedł przez korytarz, kierując się jeszcze na chwilę do kuchni. W kuchni zaś spotkała go niespodzianka, była to jego mama, w białym szlafroku, sięgającym nieco powyżej kolan. Była odwrócona do niego plecami, krojąc coś na blacie.
-O cześć mamo, nie spodziewałem się tutaj ciebie. Powiedział nieco zaskoczony.
-Tak? A kogo się spodziewałeś. Odpowiedziała Agnieszka, odwracając się w jego stronę, Jarek zauważył że jego mama, nie ma stanika, jej piersi okrywał jedynie szlafrok, jednak przez fakt że był luźno związany, to dekolt Agi był naprawdę spory, więc widział spory fragment jej piersi.
-No wiesz, pod domem nie było żadnego auta, więc myślałem że w domu jest tylko Anka.
-No widzisz, a okazało się że jesteśmy sami. Anka wzięła mój samochód i pojechała do koleżanki. Odpowiedziała uśmiechając się, i poprawiając swój szlafrok lewą dłonią, gdyż w drugiej trzymała nóż, po którym spływał sok z krojonej przez nią pomarańczy. Aga zbliżyła go do swoich ust, po czym seksownie oblizała go językiem, i odłożyła na blat. Jarek powoli zbliżył się do swojej mamy, która opierała się o blat. –Dawno nie mieliśmy dla siebie czasu mamo. Powiedział patrząc na nią z uśmiechem. Po czym Położył dłonie na jej biodrach. –Oj, zboczuszku przyznaj że stęskniłeś się za bzykaniem swojej mamy. Odpowiedziała ze śmiechem i zbliżyła swoje wargi do ust syna, i delikatnie je musnęła. Po czym odsunęła się i seksownie przygryzła wargę. –Och, nie będę zaprzeczał. Powiedział Jarek, i spokojnie rozwiązał pasek od szlafroku swojej Mamy. Był stosunkowo opanowany, w końcu przed chwilą zabawiał się z Klarą. Aga nie próżnowała, szybko rozpięła rozporek jego spodni, i zsunęła je na wysokość kolan Jarka. Przez materiał spodni dotykała jego krocza. Jego penis nie był jeszcze w pełnym wzwodzie, co szybko wyczuła.
-Hmm, dziwne z reguły twój przyjaciel, był bardziej na mnie napalony. Zażartowała Aga.
-Wiesz mamo jest dzisiaj dość zmęczony.
-A co, znowu waliłeś sobie przed komputerem do moich fotek? Zażartowała Aga.
-Nie jestem aż tak zdesperowany, właśnie wróciłem od koleżanki. Odpowiedział zgryźliwie, kładąc dłonie na już całkiem odkrytych, piersiach mamy.
-Ach tak? A cóż to za koleżanka? Zapytała z wyraźnym zainteresowaniem w głosie. Zsuwając jego bokserki, i chwytając dłonią kutas Jarka, czuła jak pod wpływem jej masażu, robi się coraz większy.
-Aa, znasz ją to Klara. Odpowiedział z niemałym uśmiechem, podszczypując sutki swojej mamy.
-Ta Klara, koleżanka Ani? Zapytała z lekkim niedowierzaniem.
-Tak mamo, ta. Powiedział z uśmiechem do mamy.
-No przyznam ci że niezła z niej laska. Odpowiedziała z nutą zazdrości w głosie.
-Oj tak mamo, w łóżku też jest niesamowita. Odpowiedział po czym przyssał się do jej piersi.
-Z pewnością, nie tak niesamowita jak ja.
-O tym się zaraz przekonamy. Odpowiedział Jarek, przestając pieścić jej piersi, i zdejmując całkiem swoje spodnie i bokserki. Aga wzięła przykład z syna, i także pozbyła się swojego szlafroku. Jarek pewnie ją chwycił i posadził na blacie kuchennym. Pomógł jej także zdjąć jej czarne figi, na których pojawiła się już lekka plama wilgoci. Następnie przywarł do niej, i powoli wsunął swojego penisa w jej rozgrzaną muszelkę. Aga objęła go nogami i docisnęła do siebie, tak że wszedł w nią od razu cały. Po krótkiej chwili, złapali już wspólny rytm. Jarek przywarł swoimi ustami do szyi Agnieszki, i składał na niej namiętne pocałunki. Tak namiętne że po chwili, jej szyja świeciła się od jego śliny. Jarek znacząco przyspieszył ruchy, i bzykał swoją mamę w coraz szybszym tempie. A jęki Agi świadczyły że już niewiele było jej potrzeba. Oboje zaczęli się namiętnie całować, ich języki zataczały kręgi między sobą. A z ust Agnieszki wydostał się przenikliwy jęk, jej cipka zaczęła zaciskać się na penisie Jarka, tak silnie że też nie wytrzymał, i zaczął tryskać wprost do cipki mamy, po ostrej zabawie z Klarą, spermy nie było zbyt wiele. Jednak pomimo tego, orgazmy obojga były bardzo intensywne, wpijali oni swoje usta w siebie, aby choć trochę uciszyć jęki. Jarek, chwilę po orgazmie wyciągnął swojego Kutasa z cipki mamy, świecił się od soczków jego mamy, i własnej spermy. Oddech obojga powoli się uspokajał, Aga zsunęła się z blatu, po jej udzie ciekła sperma, jej własnego syna.
-Wiesz Jarek, wiem że twój kutas jest już trochę zmęczony, ale może dałby radę spenetrować cipkę twojej rozpalonej mamusi raz jeszcze? Zapytała, wyraźnie podniecona, całując jeszcze raz syna w usta. Jarek spojrzał na swojego pół miękkiego kutasa.
-Jeżeli uda ci się go postawić, to zapewniam że ostro cię zerznę. Odpowiedział ze śmiechem.
Aga zaś klęknęła przed nim, i jej język błyskawicznie przejechał po całej długości jego penisa, zlizywała z niego resztki spermy i swoich soczków. Następnie włożyła główkę kutasa, do swoich ust i bardzo mocno przyssała się do niego, oblizując go jeszcze językiem. Po chwili takiej zabawy, jego przyjaciel znów był w pewni sztywny. Widząc to Aga, zaprzestała oralnych pieszczot, wstała i odwróciła się plecami do syna, wypinając swój zgrabny tyłek, i opierając się o blat. Jarek, od razu wsunął swojego kutasa do jej cipy. Już na start narzucił ostre tempo. Wiedział, że po tylu wytryskach, może sobie na to pozwolić. Stojąc za swoją mamą, chwycił w dłonie jej piersi, i mocno zaczął je ściskać. Po Kilku minutach, tak ostrego rznięcia Aga zaczęła szczytować, i to naprawdę głośno. Jarek pomimo tego nie przestawał penetracji jej niemożliwie mokrej cipki. Aga rozpływała mu się w ramionach, cała drżała, a jej jęki słyszeli chyba wszyscy sąsiedzi. Przynajmniej to w chwili uniesienia przeszło mu przez myśl. Aż w końcu poczuł że sam dochodzi, szybko wysunął swojego pulsującego kutasa i trysnął na pośladek Agi, tym co mu jeszcze zostało. Jego orgazm też był piekielnie mocny i po wytrysku zachwiał się na nogach. Jednak i tak doszedł do siebie szybciej niż jego mama, która wciąż leżała oparta piersiami o granitowy blat. Jarek pozbierał swoje rzeczy z podłogi, i skierował się w stronę łazienki. Zostawiając swoją nagą i ostro wyruchaną mamę w kuchni.

Przygoda z siostrą seks telefon

Mam na imię Marcin, mam 20 lat, jestem dobrze zbudowanym wysokim facetem (192cm, 85kg). Od dziecka jestem nieśmiały przez co zawsze miałem problemy ze znalezieniem sobie dziewczyny. Gdy skończyłem 15 lat zacząłem interesować się swoim „interesem” i regularnie, codziennie walić konia.Częstym obiektem moich wizji były koleżanki ze szkoły, ale także moja starsza o kilka lat siostra, Marta.Pewnego razu nawet nakryła mnie podczas „zabawy”, jednakże szybko wyszła i nie rozmawialiśmy na ten temat. Po mojej 18-stce, siostra wyprowadziła się z chłopakiem do swojego świeżo zakupionego mieszkania. Widywałem ją co raz rzadziej przez co powoli zapominałem o niej w swoich codziennych wieczornych fantazjach.

Przejdźmy jednak do teraźniejszości, obecnie Marta ma 25 lat, wzrost około 175cm, pokaźne piersi (rozmiar stanika 75D) i smukłą sylwetkę. Ostatnimi czasy często prosiła mnie, abym popilnował ich mieszkania podczas gdy wyjeżdżali do rodziny na wieś. W ten sposób moje nastoletnie wizje wróciły, znalazłem na jej laptopie kilka zdjęć na których była ubrana w seksowną bieliznę i zacząłem walić w ich łóżku. Po pewnym czasie urozmaiciłem tą zabawę, znalazłem w szafie jej seksowne czarne koronkowe majteczki i czarny koronkowy stanik, bawiłem się różnymi sposobami, wąchałem, lizałem, obwiązywałem mojego 18cm kutasa i trzepałem. Starałem się zrobić tak, aby dobrze wytrzeć ślady nasienia, żeby nie zostać wykrytym. Przez moją nieśmiałość byłem ciągle prawiczkiem i walenie konia było moją jedyną przyjemnością seksualną.
Pewnego dnia gdy leżałem na łóżku w swoim pokoju, zadzwonił telefon:

-Marcin, zawieziesz nas dzisiaj na imprezę? – spytała Marta
-Nie ma sprawy i tak nie mam co robić – odpowiedziałem
-To bądź o 21, dzięki – rzuciła na koniec
-Ok, nie ma za co

Równo o 21 czekałem pod ich blokiem. Wyszedł jej chłopak, Marek i wsiadając powiedział że Marta za chwile przyjdzie. Był facetem średniego wzrostu, dość szczupłym i trochę starszym od niej. Po chwili wyszła Marta, była ubrana w czerwoną spódniczkę do kolan, czarną koszulę z kilkoma rozpiętymi guzikami które sprawiały że jej dekolt wyglądał bardzo kusząco. Ten widok sprawił że mój członek zesztywniał i zaczął rosnąć… Zawiozłem ich we wskazane miejsce i zostałem poinformowany iż w razie jakbym miał czas później to zadzwonią do mnie w sprawie powrotu. Wróciłem do domu, kutas ciągle sterczał i prosił się o solidne strzepanie, jednakże postanowiłem go trochę podrażnić, poszedłem coś zjeść i obejrzeć film, zostawiając zabawę na później. Była godzina 1:00, otworzyłem w telefonie zdjęcia Marty i wyobrażałem sobie dziki seks z jej udziałem, gdy nagle oglądanie przerwało mi połączenie od bohaterki mej fantazji…

-Marcin, możesz przyjechać? Źle się czuje i chcę już do domu – powiedziała lekko podpitym głosem

  • Nie ma sprawy, będę za 10 minut.

Ubrałem się szybko i popędziłem w docelowe miejsce. Siostra wyszła sama, Marek nie zamierzał jeszcze iść, gdyż świetnie się bawił. Była już lekko wcięta, więc po przyjeździe pomogłem jej wysiąść i zaprowadziłem do mieszkania. Gdy znaleźliśmy się w środku, przeprosiła mnie i poszła spać do pokoju. Miałem jechać już do domu, jednakże jej widok sprawił że moja pała znowu stała sztywno i kusiło, aby wejść do sypialni i się jej dokładnie przyjrzeć. Po cichu otworzyłem drzwi i usiadłem na brzegu łóżka. Paliła się nocna lampka przez co widziałem dosyć dobrze jej seksowne ciało. Spała na plecach, ręce miała ułożone wzdłuż ciała i włosy w lekkim nieładzie. Ogromna ochota sprawiała, że pokusa dobrania się do niej stawała się co raz większa… Delikatnie podwinąłem jej spódniczkę i ujrzałem czarne majtki, które były idealnie dopasowane. Jedną ręką przytrzymałem spódniczkę a drugą ręką rozpiąłem swoje spodnie, wyjąłem twardego członka i powoli zacząłem walić. Po chwili przesunąłem się wyżej i powolnie rozpinać guziki z jej czarnej koszuli pod którą ukazał się czarny biustonosz. Pobudziło to dodatkowo kutaska, który już powoli szykował się do finiszu. Postanowiłem pójść o krok dalej i poszukałem w domu kawałek sznurka, związałem ręce Marty i przymocowałem do oparcia łózka, które było wykończone wzorem wykonanym z metalu. Byłem ostro pobudzony, nie myślałem o tym co robię i że w każdej chwili może wrócić Marek i nas nakryć, w tej chwili liczyła się tylko moja żądza seksu. Wróciłem do rozpiętej już koszuli i powoli dobierałem się do piersi. Uciskałem każdą z nich przez materiał, siostra zaczęła głębiej oddychać, wyjąłem je na wierzch i ścisnąłem obiema rękoma a mój język powędrował na sterczącę sutki liżąc je szybkim tempem. Marta nagle przebudziła się i była mocno zaszokowana widokiem, który ujrzała.

-Marcin, co Ty kurwa robisz?! Jesteś moim bratem! – krzyknęła
-Cicho bądź… – szepnąłem cicho

  • Przestań i mnie rozwiąż! – odparła próbując jednocześnie się uwolnić
    Włożyłem jedną rękę pod jej majteczki i wbiłem głęboko kilka paluszków szybko posuwając, jej cipka była już dosyć mokra.
  • Mam przestać? – powiedziałem ciągle posuwając jej myszkę
  • Ohh… – wydyszała z rozkoszy

Wstałem i usiadłem na jej brzuchu, wciskając kutasa pomiędzy dwie duże piersi, przesuwałem go najpierw powoli, po czym zacząłem co raz szybciej. Marta mruczała co raz głośniej, po chwili przestałem i usiadłem obok.
-I co, podoba się? – spytałem
-Tak, zerżnij mnie, proszę – odparła spragnionym głosem

Była już bardzo rozgrzana jednak ja postanowiłem ją trochę poddenerwować. Lata walenia konia przy pornolach sprawiły, że domyślałem się jak zadowolić kobietę. Nachyliłem głowę obok jej wilgotnej szparki i powolnymi ruchami języka lizałem okolice jej muszelki, aby ją rozdrażnić. Przesuwałem się powoli, omijając brzegi jej dziurki, z której wydobywały się co raz większe ilości soczków. Zaczęła co raz szybciej oddychać i denerwować się.
-Przestań! Włóż go i rżnij mnie! – wydyszała

Przesunąłem się wyżej, pieściłem jej brzuszek, delikatnie przesuwałem się po piersiach omijając twarde sutki, następnie zacząłem ocierać członkiem o jej usta, próbowała go złapać otwierając usta i wychylając głowę do przodu, ale nie mogła go chwycić, gdyż odsuwałem go od tyłu, jedynie muskała jego główkę ustami. Postanowiłem zakończyć jej cierpienia i rozwiązałem jej ręce. Rzuciła się na mnie, usiadła na mej twarzy i przyssała drapieżnie do kutasa. Wzięła go całego do ust, język przesuwał się z góry na dół masując każdą jego część, chwyciła samą główkę ustami i zgwałciła ją szybkimi ruchami języczka. Jednocześnie przyciskała swoją cipkę do moich ust, przesunąłem jej majtki i zacząłem zbierać językiem jej płyny wydobywające się z wnętrza. Po chwili wstała i szybkim ruchem nabiła się na pałę, wzdychając przy tym z ulgi. Ujeżdżała go dziko i nachylała się nade mną, abym zajął się jej cycuszkami. Podgryzałem jej sutki, ściskałem je mocno i uciskałem jej pośladki, co jakiś uderzając klapsa, aby ją dodatkowo zachęcić do szybszego podskakiwania. Gdy opadła już z sił, położyła się na łóżku, przygniotłem ją swoim ciałem, oplotła mnie nogami i podniosłem się razem z nią łapiąc ją za pośladki i dociskając do ściany. Całowaliśmy się namiętnie w tej pozycji, po czym docisnąłem ją mocno i zacząłem wpychać dużego z całej siły, powoli, jednak mocnymi ruchami. Następnie poszliśmy do kuchni, oparłem ją o stół, przycisnąłem ją do niego tak że jej cycki dokładnie przylegały i wbiłem kutasa od tyłu jednocześnie ciągnąc jej głowę do tylu trzymając za włosy. Pierdoliłem ją co raz szybciej i mocniej, zakrywając usta jedną ręką, aby nie obudzić sąsiadów jej głośnym krzykiem rozkoszy. Gdy czułem że moja pała jest gotowa do strzału, wyjąłem ją i włożyłem całą do buzi Marty dociskając jej głowę do końca. Fala spermy zalała jej usta, część połknęła, a część wmasowała w piersi. Nagle rozległo się pukanie do drzwi.

-Marta, otwórz, zapomniałem kluczy – powiedział Marek stojący za drzwiami

  • Już otwieram, jestem w łazience – odparła zaskoczona i speszona całą sytuacją.
  • Marcin, podciągaj bokserki i przykryj się kocem w salonie, jak coś to spałeś – szepnęła cicho
    Szybko rozłożyłem koc na kanapie w salonie i położyłem się do snu. Marta poprawiła stanik, majtki, zdjęła koszulę i szybko przemyła ciało w łazience po czym otworzyła drzwi.
  • Cześć kochanie, jak się bawiłeś? Marcin był zmęczony i położył się w salonie – rzekła Marta
  • Ok, było spoko, ale padam z nóg, idę spać – odparł Marek

Seks telefon pod Tesco z Moniką

Była noc!! Spotkaliśmy się pod Tesco. Była ubrana jak kozia pała miała szeroko rozwarte kolana-do ruchania! Podszedłem do niej bo ona już nie mogła chodzić po całym dniu pracy pod latarnią. Chciała w dupę czy orala, nie wiedziała sama bo ją cipa bolała! Obciągała mi do rana, aż ja dupa bolec przestała! Ruchałem ja jak pindę ujebałem tą lafiryndę aż mi sie pod nogi zrzygała, wtedy powiedziałem żeby spierdalała, ale ona zostać chciała bo ją pizda już nie bolała!!!! Ruchałem ja do wieczora , w końcu sie zesrała i już dupy mi nie dawała!

Masażysta – Sex telefon

Nadeszła jesień. Dzień stał się krótszy, a mnie zaczęły dopadać chandry. Nie miałam ochoty na nic. Za to moja siostra tryskała energią. Gdy umówiłyśmy się na kawę zaczęłam ją podpytywać skąd ma tak dobry nastrój i tyle werwy w sobie. Zauważyłam jak się speszyła tym pytaniem i nie wiedziała, co ma mi odpowiedzieć. Nagle zaczęła mówić o jakimś salonie masażu, że ostatnio się tam przeniosła i jest bardzo zadowolona z tamtejszych usług. Jej mina jednak wyrażała coś innego, coś tajemniczego, czego nie chciała zdradzić. Powiedziała mi tylko, że jak chcę odprężenia i relaksu to powinnam się tam wybrać. Minął tydzień, a mnie nadal nie poprawiał się nastrój. Sięgnęłam do torebki po wizytówkę tego Salonu i zadzwoniłam. Odebrał jakiś miły męski głos. Umówiłam się na sobotę, dzień wolny od pracy i zdecydowanie skierowany na relaks. W tym dniu nic mnie nie będzie rozpraszać i nigdzie się nie będę spieszyć. Nadszedł weekend i czas mojej wizyty. Z zewnątrz miejsce to nie wyglądało zachęcająco, jednak w środku zapierało dech w piersi, dopracowany każdy szczegół wnętrza. Ściany zrobione z piaskowca, figury, dodatki i oświetlenie. Od razu moją uwagę przykuł recepcjonista, bardzo przystojny mężczyzna. Zastanawiałam się, czemu na tym stanowisku pracy jest mężczyzna, ale praca jak praca…. może gej – kolejna myśl przebiegła mi po głowie. Podeszłam do niego, a on wyszczerzył te swoje białe zęby w pięknym uśmiechu. Gdy sprawdził moją rezerwację, skierował mnie do odpowiedniego pokoju. Pierwsze, co wyczułam, to zapach cynamonu. Światło było przytłumione, świece i delikatna muzyka w tle. Nagle podszedł do mnie, hmm….. kolejny mężczyzna – dziwne pomyślałam. Poprosił bym się przyszykowała i zostawił mnie samą. Gdy się rozebrałam i przygotowałam do masażu, położyłam się na łóżku i czekałam na dalszy ciąg mojej tu wizyty. Po chwili pojawił się z powrotem mój tajemniczy masażysta. Bardzo męskim i miękkim głosem poprosił bym się rozluźniła i przymknęła oczy, a on już się mną odpowiednio zajmie. Zrobiłam to, o co mnie poprosił i poddałam się jego dłoniom. Przy takim relaksie łatwo było odpłynąć w objęcia Morfeusza. Jego ręce zaczęły wędrować po moim ciele. Najpierw plecy, ramiona i szyja. Musiałam być bardzo spięta, bo zatrzymał się na dłużej przy moim karku i ramionach. Następne ruchy wzdłuż kręgosłupa, aż do pośladków. Delikatnie przesunął mi ręcznik z pośladków trochę niżej by mieć dostęp do kolejnych partii mojego ciała. Jego palce poczułam wzdłuż kości ogonowej i na wzgórku pośladków. Masaż był bardzo delikatny, lecz zdecydowany. Moje ciało przeszły dreszcze, dotyk w tym miejscu bardzo mnie pobudzał i trochę podniecał. Mógł tam pozostać chwilę dłużej, jednak przeszedł do kolejnych partii ciała, wrócił jeszcze do pleców i boków. Masując boki zahaczał delikatnie o moje piersi. Nie wyczułam w tym nic niestosownego, a on masował dalej. Jednak jego dotyk pobudzał moje zmysły, czułam jak moje sutki twardnieją, a piersi domagają się większej pieszczoty. Niestety nie było im dane na dłuższe zainteresowanie. Teraz uda i łydki, które też były bardzo spięte. Wyczuwałam nawet delikatny ból, gdy je masował. Gdy zajął się udami, rękami delikatnie rozchylił mi nogi na boki by mieć dostęp z każdej strony. Jego ręce po prostu sunęły po moim ciele, teraz ręcznik przesunął w drugą stronę – w górę, by odchylić lekko moja pupę. Odpływałam, tak dobrze nie czułam się od dawna. Jego dłonie wędrowały z zewnętrznej na wewnętrzną część ud. Nagle wyczułam jak suną po wewnętrznej stronie ku górze, zawróciły, jednak kciuki musnęły moje wargi sromowe. Zadrżałam, lecz nie reagowałam. Myślałam, że to przypadek, póki sytuacja się nie powtórzyła kilka razy. Moja cipka drżała i reagowała automatycznie na ten specyficzny dotyk. Ciało było już całe pobudzone, a on jakby tego nie dostrzegał, masował dalej. Jego ręce wsunęły się pod ręcznik i zajęły się pośladkami. Tego było już za wiele. Gorąco rozlało się po całym moim ciele. Jakbym tylko mogła, to bym się przed nim teraz rozłożyła i kazała się zerżnąć. On jakby nigdy nic, masował dalej, w końcu wykonywał swoją pracę. Po godzinie masażu skończył swoje wędrówki po moim ciele, podziękował mi i wyszedł bym mogła się ubrać. Pozostałam tam sama, zrelaksowana i strasznie podniecona. Teraz miałam ochotę na coś innego, niż tylko masaż, niestety musiałam naszykować się do wyjścia. Przy wyjściu recepcjonista spytał się mnie czy mam ochotę umówić się na kolejną wizytę. Nie było wątpliwości, od razu umówiłam się na kolejną sobotę.
Po powrocie do domu od razu zadzwoniłam do siostry. Umówiłyśmy się na wieczór, na drinka i rozmowę. Opowiedziałam jej o moich odczuciach i że jestem bardzo zrelaksowana i odprężona, a także o tym, jakie miałam wrażenia przy masażu. Siostra uśmiechnęła się kącikiem ust i dała mi ich wizytówkę.

  • Mam już jedną – powiedziałam.
  • Tak, ale ta jest na specjalne masaże. Wystarczy że przed masażem na recepcji ją pokażesz a oni już będą wiedzieli jak mają się tobą zająć.
  • To mają tam jeszcze inne masaże?
  • Idź i przekonaj się sama. Myślę, że będziesz bardzo zadowolona. Później opowiesz mi o swoich przeżyciach.
    Pożegnałyśmy się i pozostałam sama w domu ze swoimi myślami. Jakie jeszcze inne przeżycia tam mogę mieć? Sama się zaczęłam zastanawiać. Minął kolejny tydzień. W pracy urwanie głowy, już nie miałam siły pod koniec. Wiedziałam, że jutro wizyta w salonie i znów odprężający relaks. W sobotę od rana wykąpałam się, naszykowałam i ruszyłam w drogę. Upewniłam się, że mam przy sobie tą wizytówkę i wchodząc pokazałam ją na recepcji. Chłopak spojrzał na mnie z zadziornym uśmiechem i zaprowadził mnie do innego już pokoju. Gdy weszłam, zamurowało mnie. To nie był pokój do masażu. To był piękny salon, przystrojony, z łóżkiem do masażu o wiele większym niż poprzednie, dużą kanapą, stolikiem i wieloma ozdobami. W tle leciała cicha muzyka, a dookoła paliły się świece i kadzidełka. Pięknie urządzone miejsce. Na wieszaku wisiały szlafroki, na półkach stała pełna gama kosmetyków, balsamów, olejków. Moje oczy błądziły po całej przestrzeni. W pewnym momencie do pomieszczenia wszedł mężczyzna…. aż dech zaparło. Czy oni go szukali w agencji dla modeli? Wyrzeźbiona klatka piersiowa, muskularny, widać że dba o siebie. Gdy zwrócił się do mnie swoim barytonem, nogi się pode mną ugięły. Tego już było za wiele. I ten mężczyzna miał mnie dotykać, masować? Nie wiem jak długo będę potrafiła poddawać się jego rękom. Odprowadził mnie do miejsca, gdzie mogę się przebrać i założyć szlafrok. Powiedział, że wróci za 10 min, a mnie kazał spokojnie się naszykować. Cała drżałam. Dlaczego tak reaguję na niego i na zwykły masaż? Nie wiedziałam co o tym wszystkim myśleć. Ubrałam się w szlafrok i wróciłam do salonu. Czekał na mnie już świeży sok do wypicia. O tak, w gardle troszkę zaschło, więc chętnie skorzystałam z tego napoju. Chyba był lekko zakrapiany, bo poczułam alkohol. Tym lepiej, rozluźnię się troszkę. Wypiłam go do końca i położyłam na łóżku. Ściągnęłam szlafrok i przykryłam się ręcznikiem. Po chwili wrócił mój grecki bóg.
  • Proszę się teraz odprężyć, a ja zajmę się wszystkim – powiedział.
  • Dobrze – lekko speszona odpowiedziałam.
    Odchylił ręcznik z moich pleców i przesunął go na pośladki. Tak jak poprzednim razem masaż zaczął się od szyi i karku, sunąc w dół kręgosłupa, gdy zsuną się do pośladków i zaczął masować zagłębienie między nimi a plecami, odpływałam. To było to miejsce. Bardzo podniecające.
  • Ochh…. – wymknęło mi się.
  • Tak?
  • Przepraszam….
  • Nie ma za co przepraszać, skoro to daje pani przyjemność.
  • To prawda, hmm…. to miejsce….
    Odpływałam, a on dalej robił swoje. Masaż nóg i stóp, a później te ręce. Ocknęłam się, gdy nagle jego dłonie masowały moje pośladki. Nie byłam już niczym okryta. Leżałam nago, a on rozchylił mi nogi i sunął po moich udach. Jego ręce wsunęły się między uda i ocierały o moją cipę. Nie wiedziałam czy zareagować, czy dać mu robić swoje, byłam już w takiej euforii. Nie chciałam by przerywał, chciałam więcej. Przerażały mnie moje myśli, ale chciałam by mnie tam wziął i po prostu zerżnął. Mój oddech był coraz szybszy i płytszy.
  • Uspokój się, krzywdy ci nie zrobię, a będziesz mile zadowolona.
  • Dobrze – wydusiłam.
    I poddałam się jego osobie. Jego dłonie coraz zwinniej przesuwały się wzdłuż mojej szparki. Palce delikatnie wsuwały się w środek, masując moje wargi. Czułam jak robię się wilgotna, a on wyczuwając to rozprowadzał moje soki. Nagle poczułam jak łapie mnie za biodra i obraca na plecy. Był silnym mężczyzną, przerzucił mnie jak piórko. Leżałam teraz przed nim przodem – naga i bezbronna. Zaczął teraz wędrówkę po moich piersiach, brzuchu i przesuwał się w dół. Stanął na końcu łóżka, chwytając mnie za nogi przyciągając mocno do siebie. Silnym ruchem rozsunął mi nogi, a jego palce od razu znalazły drogę do mojej cipki. Byłam tak wilgotna, że wsunął od razu dwa palce, poruszając nimi. Z rozkoszy wygięłam się delikatnie, cicho jęcząc i wzdychając. Posuwał mnie swoimi palcami, a drugą ręka ściekał moje cycki. Olejek rozsmarowany był po całym ciele, więc łatwo mu było przesuwać się po nim. Byłam już na skraju wytrzymałości, a wiedziałam, że to jeszcze nie koniec. W pewnym momencie nachylił się i na swojej łechtaczce poczułam jego język i usta. Palce dalej wbijały się do środka, a usta przesuwały się wzdłuż moich włosków łonowych. Lizał mnie i drażnił. Ssał moją łechtaczkę, delikatnie ciągnąc. Nie miałam już siły. Wiłam się i jęczałam coraz głośniej. Ręką przytrzymywał moje biodra, bym za mocno się nie ruszał i dalej prowadził swoją wędrówkę po moim łonie. Gdy czułam, że zaraz będę szczytować, przerwał. Mój oddech był szybki i płytki. Nie wiedziałam, co się dzieje, gdy nagle znów złapał mnie za biodra i obrócił na brzuch. Rozłożył szeroko nogi, usłyszałam tylko cichy szelest i nagle do mojego wnętrza zaczął wbijać się jego kutas. Uczucie było nieziemskie. Rozdzierał całe moje wnętrze, wbijał się do samego końca. Czułam jak jego jaja obijają się o mnie, a on wsuwał się raz za razem. Zsunął mnie, abym nogami stanęła na podłodze, natomiast reszta ciała była przygnieciona jego ręką i oparta na łóżku. Robił ze mną, co chciał, a ja się temu grzecznie poddawałam. Nie miałam nawet siły, ani ochoty by temu zaprzestać. Jego ręce dalej mnie masowały, moje plecy, pośladki. Poczułam jak rozchyla delikatnie moje pośladki i smaruje tam olejkiem, by po chwili poczuć jego kciuk w swojej dupie. Jęknęłam z zadowolenia. Czułam rozpieranie w obu dziurach, jak rozdziera mnie od środka, nie przerywając i posuwając mnie coraz śmielej i szybciej. Trzymałam się mocno łóżka i delektowałam się tą chwilą. Nie pamiętam już jak głośno się zachowywałam, byłam w takim stanie, że było mi wszystko jedno czy ktoś mnie słyszy. Nagle chwycił mnie jedną ręką za ramię a drugą mocno pociągną za włosy. Wygięłam się, a on coraz mocniej wbijał się we mnie, dociskając moje ciało na swojego kutasa. Dochodziłam. Mój krzyk stłumiłam wciskając swoja twarz w łóżko. Eksplodowałam, rozrywając się na małe kawałeczki. Mój masażysta wbijał się dalej, by po chwili też szczytować we mnie. Na koniec przesunął mnie całą na łóżko i delikatnymi ruchami pomasował jeszcze delikatnie całe moje ciało. Byłam tak zrelaksowana, że nie miałam nawet siły się ruszyć. Po wszystkim zaprowadził mnie do łaźni i tam zaprosił mnie do wspólnej kąpieli. Siedzieliśmy razem zrelaksowani w jacuzzi, rozmawiając i popijając wino.
    Po powrocie do domu od razu zadzwoniłam do swojej siostry, porozmawiać o zajściu. Wypytała mnie o szczegóły i wrażenia. Ja byłam po prostu zachwycona, tego było mi trzeba ostatnimi czasy. Wymieniłyśmy się poglądami, wrażeniami i po wszystkim, zrelaksowana poszłam spać. Od tej pory był to mój ulubiony salon masażu i jak tylko miałam ochotę na chwilę zapomnienia, kierowałam się właśnie tam.

Moja dziewczyna i kolega – Seks telefon

Na wstępie tego opowiadania zaznaczę, że ta historia wydarzyła się naprawde. Było to jakoś pod koniec września ale zdecydowałem się o tym napisać dopiero teraz. Nazywam się Adrian. Mam 17 lat. Od roku jestem w związku z Aśką, która jest moją rówieśniczką. Jesteśmy dowodem na to, że przeciwieństwa się przyciągają. Ja z natury nieśmiały, cichy, spokojny, natomiast ona to dusza towarzystwa. Zawsze lubiła towarzystwo innych chłopaków i ostro imprezowała. Mimo wszystko kocha mnie i jestem jej za to wdzięczny. Aśka jest jasną niebieskooką blondynką, dość wysoka 175 cm. Ma długie, piękne nogi i duże piersi. Gdy widze jak chłopaki na nią patrzą gdy przechodzi czuje że rozbierają ją wzrokiem. Pewnego razu po udanym sobotnim spotkaniu z moją ukochaną miałem nietypowy sen. Śniło mi sie, że kilku moich kolegów uprawia seks z Aśką, a ona krzyczy z rozkoszy. Co najciekawsze wcale nie zdenerwował mnie ten widok, wręcz przeciwnie. Poczułem przyjemność, podniecał mnie ten widok. Czułem o wiele większą rozkosz niż gdy ja byłem z nią blisko. Nie chciałem by się to kończyło. Ale niestety musiałem się obudzić. Poszedłem do szkoły jak gdyby nigdy nic. Jeden z moich kolegów Tomek od zawsze kocha się w Aśce. Wpadłem na chytry plan. Postanowiłem mój sen wprowadzić w życie. Po kilkudziesieciu minutach tłumaczeń i wyjaśnień Tomek wkońcu zrozumiał że załatwie mu seks z Aśką ale tylko pod warunkiem że będe mógł to obejrzeć. Bez zastanowienia zgodził sie. No to teraz druga strona. Po szkole gdy się z nią umówiłem zacząlem wychwalać Tomka. Że jest miły, zabawny i ma największy sprzęt z naszej klasy. Aśka zerkała na mnie, ale wydaje mi się że ją to ciekawi. Musiałem się troche postarać i ich spotkanie było dopięte na ostatni guzik. Mieli się spotkać u mnie. Że niby to nasza kolacja, a Tomek będzie gościem. Powiedziałem mu co ma robić i wystarczyło tylko czekać. 21 wybiła, oczekiwałem przyjścia mogo kolegi i dziewczyny. Ona przyszła jako pierwsza. Była ubrana stosunkowo wyzywająco. Krótka spódniczka, czarna bluzka z dekoltem. Usiadła na moim łóżku i czekała. Na szczęście rodziców nie było w domu. Przeprosiłem ją i udałem że niby wychodze do sklepu, lecz tak naprawde zostałem. W tej samej chwili wszedł do mieszkania Tomek. Nie ma co, był przystojny. Wymoeniliśmy ze sobą dwa słowa i już po chwili siedział obok niej. Przyglądałem się wszystkiemu zza drzwi. Tak by nie było mnie widać. No i zaczęło sie. Przez pierwsze 20 minut tylko rozmawiali. Nie udało mi się usłyszeć całej rozmowy ale ewidentnie patrzył jej się na jej duży biust a ona tylko co chwile poprawiała bluzke. Traciłem nadzieje, że wydarzy się coś co mnie podnieci i nagle… Przysuneli się do siebie i zaczeli się lizać. Na początku delikatnie a później coraz namiętniej. Ah. Już czułem jak mój penis się powiększa pomimo że ją kochałem. Nie musiałem długo czekać. Już po 10 minutach Aśka została w samych majtkach a Tomek zdejmował spodnie. Nie wiedziałem na co patrzeć. Czy na okrągłe, duże piersi Aśki czy na tego wielkiego penisa Tomka. Miał o wiele większego niż ja, jarało mnie to. Już wtedy wiedziałem że z takim sprzętem to bedzie niezapomniana noc. Nie minelo dużo czasu jak ściągnął z niej majtki. Siedzieli nadzy obok siebie wpatrując się w swoje ciała. Po paru chwilach Aśka nachyliła się nad penisem Tomka i z trudem obejeła go ustami. W tej chwili poczułem dziwne kłócie w brzuchu i ogromne podniecenie. Aśka uroczo wyglądała z tą pałką w ustach. Patrząc na mine Tomka byłem z siebie dumny. Pomogłem mu spełnić marzenie. Na jego twarzy było widać rozkosz. To był piękny widok ale jednak czegoś mi brakowało. Modliłem się po cichu żeby ją zerżnął. Tak bardzo tego chciałem. Tomek już chyba nie mogl wytrzymać. Sięgnął po paczke prezerwatyw i już po chwili wbił swojego wielkiego penisa w dość już rozjechaną cipke Aśki. Rozległ się jej krzyk ale nikt go nie usłyszał. Tomek zaczął delikatnie posuwać a później coraz szybciej. To był wyjątkowo ostry seks. Właśnie taki o jakim marzyłem. Patrzyłem jak mój kolega puka moją dziewczyne i było mi coraz lepiej. Momentalnie wsadziłem ręke w spodnie i tylko jedno mogłem zrobić. Patrzyłem jak Aśka wyje z rozkoszy. Było widać że dostała orgazmu, ze mną nie zauważyłem tego nigdy. Tomek pukał szybko ale jego penis nie wchodził do końca. Czułem ogromną przyjemność i satysfakcje, chciałem tylko patrzeć. Ja nie mogłem zapewnić jej nigdy takich wrażeń. Zazdrościłem mu sprzętu. Trwało to kilkanaście minut. Później sperma lała się po całym pokoju. W sumie miała z czego lecieć. Jego penis był jak olbrzymi wulkan który wystrzelił na moje życzenie. Ubrali się i tak jak gdyby nigdy nic siedzieli. Ja widząc to udałem że wróciłem. Mimo że widziałem resztki spermy na jej ustach i pościeli to nie byłem zły, wręcz przeciwnie. Byłem naprawde szczesliwy. Siedzielismy tego wieczoru jak gdyby nigdy nic. Z Aśką rozmawialiśmy jak zawsze natomiast Tomkowi byłem bardzo wdzieczny. Uzgodniliśmy że to nie był ostatni raz. Taki układ odpowiada chyba całej naszej trójce. Wole żeby Aśka uprawiała ostry seks z innymi niż ze mną, a i Tomek może skorzystać. Kocham ją ale nic nie poradze na to że widok jej seksu z kimś innym podnieca mnie bardziej niż ona sama. W naszym związku jesteśmy do dzisiaj mimo jej charakteru.

Ten pierwszy raz… Sex telefon

To był piękny letni wieczór. Z koleżankami i kolegami pojechałam pod namiot na 2 tygodnie. I wtedy właśnie miało to miejsce. Tak, mój pierwszy raz… z facetem. To było tak, że byliśmy nad jeziorem. Tam było 5 przystojnych ratowników, ale jeden podobał mi się najbardziej. Pewnego razu gdy moje koleżanki poszły się zesikać do kibla, który był mały i zawsze brakowało tam papieru do wytarcia d*py, a ja siedziałam naga w namiocie to do mnie przyszło tych 5 ratowników. Zdjęli ze mnie ubranie, którego nie miałam i zaczęli mnie ruchać. Jeden z nich na chwile wyszedł i zawołał jeszcze 6 swoich kolegów. I tak 15 facetów dymało mnie na raz. Dostałam chyba 30 orgazmów, a wtedy jeden z 6 kolegów poszedł po jeszcze jakiś 4 ludzi. Z tego co słyszałam jeden był dozorcą, drugi był chyba murarzem, a ten trzeci to już zapomniałam. No i właśnie wtedy dymało mnie już 19 ludzi! Na raz! I wtedy dotarło do mnie, że mogę być w ciąży więc zaczęłam krzyczeć. Wrzeszczałam ratunku, ale wtedy przyszli ci koledzy z którymi tu przyjechałam (5 ich było) no i też mnie zaczęli dymać. Ale to nie koniec opowieści. Jakoś udało mi się uciec przed tymi 25 facetami w krzaki, ale tam czekał na mnie jakiś pijak i też mnie wyruchał W sumie tego feralnego dnia wyruchało mnie 28 facetów…. Teraz niestety jestem w 7 miesiącu ciąży i brzuch mi trochę przeszkadza pisać… Mój brzuch naprawdę jest duży: mam w nim aż 28 dzieci… w maju planuję operację wstawienia mi 6 sztucznych piersi, bo muszę te dzieci jakoś wykarmić…

Zgwałcona i zadowolona licealistka – Seks telefon

Odkąd pamiętam zawsze miałam różne fantazje sexualne w mojej głowie. Niestety tylko w mojej głowie bo bałam się je realizować. Jedną z takich fantazji to fantazja na temat ostrego sexu z nieznajomym lub gwałtu. Nie wiem czy dużo dziewczyn tak ma ale mnie to kręci, lubie czytać opowiadania na ten temat lub oglądać pornosy z ostrym sexem. Wtedy zawsze wczuwam się w to co musi czuć taka laska. W realnym życiu byłam przeciętna osiemnastoletnią dziewczyną. Chodziłam do liceum a moje zycie sexualne było jakby uśpione, dziewictwo straciłam z chłopakiem poznanym dwa lata temu na wakacjach, a oprócz niego miałam jeszcze jednego chlopaka z ktorym uprawiałam sex. Chociaż słowo sex to za dużo powiedziane, przeleciał mnie jak byłam pijana na urodzinach koleżanki. Na tym się kończy moje doświadczenie w kontaktach damsko-męskich. Za to w mojej głowie kryło się sporo fantazji które sobie wyobrażałam podczas masturbacji. A robiłam to dosyć często, prawie co noc. Nawet masturbacja i moje fantazje mi wystarczały, nie czułam potrzeby żeby mieć teraz chłopaka na stałe, za to coraz częściej wyobrażałam sobie że jestem ostro rżnięta przez nieznajomego mężczyzne. Zdarzało mi się nawet sama prowokować takie sytuacje kręcąc się po nieciekawych okolicach wieczorami, niestety nie zdarzyło się nic aż do pewnego dnia. Był to wiosenny piątkowy wieczór, wracałam właśnie z korepetycji z matematyki. Nie spieszyło mi się do domu a pozatym rodziców i tak nie było bo pojechali na imieniny do znajomych. Do mojej głowy znowu przyszła myśl o tym że bierze mnie ostro jakiś obcy mężczyzna. Jadąc tak autobusem i myśląc o tym postanowiłam że wysiąde kilka przystanków wcześniej i pójde na spacer koło zalewu. O tej godzinie nikt już się tam raczej nie kręci, może poza jakimiś parami uprawiającymi czasem sex. A okolica sprzyja ku temu bo porośnieta krzakami i daleko od zabudowań. Może będe miała szczęście i podejrze jakąś pare zabawiającą się a może… Tego dnia ubrana byłam w ciemnie opinajace dzinsy, jasny cienki sweterek, na to lekka niebieska kurtka a pod szyja apaszka. Moje ciemnoblond włosy związane były w kucyk.
Z zamyślenia wyrwał mnie zatrzymujący się autobus. Szybko wstałam i wysiadłam, kątem oka widziałam że wysiadł ktoś jeszcze ale nawet nie odwracałąm się żeby sprawdzić kto to, tylko poszłam przed siebie, kierując się w strone ciemnej alejki obok zalewu. Powolnym krokiem szłam ciemną ścieżką rozmyślając nad tym jakbym teraz kogoś spotkała, jak bym zareagowała. Szum drzew, krzaków, ciemność i chłód ciągnący od wody spowodował lekkie uczucie strachu i niepewności. Było całkowicie ciemno, jedynie jakieś przebłyski światła latarni przebijały się przez kołyszące na wietrze drzewa. W tym wszyskim usłyszałam że ktoś za mną idzie. Chciałam się odwrócić i dyskretnie zobaczyć, ale przez tą ciemność nie było nic widać, jedynie lekki zarys sylwetki… męskiej sylwetki. Przestraszyłam się że moje fantazje mogą dziś stać się realne. Byłam już daleko w ciemnym gęsto porośniętym parku obok zalewu, z dala od zabudowań. Jakbym teraz chciała to mogłam skręcić w boczną alejke prowadzącą do głównej ulicy, która była dobrze oświetlona, więc tam nie groziło by mi niebezpieczeństwo. Ale podobało mi się to, ta niepewność i strach. Zaczęło mnie to podniecać, taka mieszanka strachu i podniecenia. w Końcu tyle razy o tym fantazjowałam. Widziałam że całyczas za mną idzie i że przyspieszył bo słyszałam jego kroki coraz bliżej mnie. Odwróciłam się dyskretnie i zobaczyłam sporą postać w ciemnym ubraniu z kapturem na głowie. Był coraz bliżej mnie, bo już mogłam usłuszeć jak oddycha. Strach i napięcie było coraz większe. Gdy nagle poczułam mocne szarpnięcie za ramie. Nie zdąrzyłam wydusić słowa gdy napastnik złapał mnie za szyje ściskając mocno pociągnął mnie w strone zarośli. Przycisnął mnie do jakiegoś drzewa i wydyszał: MASZ BYĆ CICHO SZMATO. Trzymając mnie za szyje dusił mnie a drugą ręke wsunął między moje nogi i mocno masował i pocierał moją cipke przez spodnie. Dyszał przy tym, i czuć było od niego alkohol. Nie widziałam twarzy bo kaptur wszystko zasłaniał. Był silny, nie mogłam się poruszyć, dociskał mnie za szyje do drzewa i obmacywał. Po chwili szarpnął mną mocno tak że upadłam na ziemie. Położył się na mnie paraliżując moje ruchy. Był silny i brutalny. Czułam jak zaczyna odpinać moje spodnie. Próbowałam się wyrwać bo mimo że nie raz o tym fantazjowałam, to teraz byłam przerażona. Czułam że spodnie już rozpięte. Kilkoma mocnymi szarpnięciami zsunął je niżej niz kolana. Jedną nogawke zdjął mi calkowicie, przy okazji ściągając mi but. Dyszał tak i rozpinał swój rozporek. Jedną ręką trzymał moje dłonie tuż nad głową a druga zaczął masowac mnie po cipce. Poślinił palce i mocno pocierał. Nie stawiałam oporu gdy rozsunął moje nogi. Przerażenie i strach zaczęło przeradzać się w podniecenie. Czułam nawet że moja cipka robi się wilgotna. Poczułam nagle jak dotyka swoim twardym kutasem o moją cipke. Pomógł sobie ręką przycisnął go i mocnym pchnięciem wszedł we mnie. Aż krzyknęłam z bólu. Kazał mi się zamknąć. Wycofał się i znowu mocnym pchnięciem we mnie wszedł. Czułam jak dobija głęboko a moja muszelka jest rozciągana do granic możliwości. Miał ogromnego kutasa tak mi się wydawało albo to moja cipka tak się zacisnęła. Z każym mocnym pchnięciem ból był coraz mniejszy. Zaczęłam odczuwać przyjemność aż sama unosiłam lekko biodra by miał wygodniej i mocniej we mnie wchodził. Posuwał mnie ostro i mocno dysząc głośno przy tym. Jego duży kutas wchodził we mnie mocno i głęboko. Czułam całkowite wypełnienie. Posuwał mnie jak szmate a mi się to podobało. Obok jego dyszenia słychać było i moje ciche pojękiwania. Usłyszał to i potraktował jako przyzwolenie, wiedział że sprawia mi przyjemność. Już się nie bałam. Czułam jak przyspiesza jeszcze. Wbijał się we mnie brutalnie. Puścił moje ręce, a swoją dłoń położył na moich ustach. Czułam tą silną dłoń, dusił mnie lekko zatykając dopływ powietrza. Poczułam jeszcze mocniejsze pchnięcia, i jego coraz głośniejsze dyszenie. Ja też czułam pulsowanie mojej cipki i jak dostaje orgazmu. Cipka zaciskała się i pulsowała. Po chwili i mój nieznajomy wbił się głęboko i jęknął a ja poczułam pulsowanie kutasa i to jak zalewa wnętrze mojej cipki cieplutkim płynem. Jeszcze kilka pchnięć i wyszedł ze mnie, zapiął rozporek. Na odchodne powiedział DOBRA SUKA Z CIEBIE i poszedł. Ja leżałam chwile i nie mogłam się pozbierać. Powoli załozyłam spodnie, i buta. Podniosłam się i otrzepałam z ziemi i trawy. Nie mogłąm zebrać myśli po tym co się stało. Zrealizowałam swoją fantazje. Powolnym krokiem zaczęłam kierowąć się w strone ulicy. Czułam wilgom miedzy nogami, to pewnie jego sperma wypływała z cipki, bo przecież spuścił się we mnie. Gdy doszłam do ulicy akurat jechał autobus, prawie pusty. Szybko wsiadłam i pojechałam do domu. W domu rozebrałam sie, zdjełąm ubranie i majtki całe w spermie. Szybko wskoczyłam pod prysznic umyć się i umyc moją obolałą cipke z resztek spermy. Mimo wszystko byłam zadowolona, może kiedys to powtórze.

Seksowna matka mojego kolegi – seks telefon

Tamtego roku do naszej klasy doszedł nowy uczeń, zwyczajny niczym niewyróżniający się koleś, z którym jednak szybko złapałem bardzo dobre relacje. Z czasem stał się moim zaufanym przyjacielem, wspólne imprezy, ucieczki z lekcji, granie w gry i tak dalej. Był on jedynakiem i mieszkał w dużym domu wraz z matką-niezwykle interesującą kobietą. Miała na imię Alicja, około 40 lat i nie była ona typem opiekuńczej mamusi, a raczej palącej jak smok, nastolatki w ciele dorosłej kobiety. Mimo wszystko zawsze była bardzo miła dla kolegów Tomka, Ci dla niej zresztą też i to z nie byle powodu. Mimo 40 lat Alicja była niezwykle seksowną kobietą, niski wzrost, krótkie blond włosy świetnie komponujące się z niebieskimi oczami no i cudowne pośladki, które podkreślała obcisłymi legginsami. Doskonale wiedziała, że każdy nastolatek, który przekroczył próg jej domu ślinił się na myśl o niej, ale nie przeszkadzało jej to, wręcz przeciwnie sama często kokietowała i nosiła skąpe ubrania. Lubiła się podobać. Często fantazjowałem o niej nocami, była dla mnie uosobieniem seksu.
Pewnego razu Tomek organizował urodziny, nic wielkiego – kilku kumpli i picie do rana. Alicja była tylko w roli opiekunki, siedziała na tarasie wraz z koleżanką i co jakiś czas donosiła nam przekąski. Zabawa szła bardzo dobrze, wszyscy świetnie się bawili do czasu kiedy będąc już pod wpływem procentów uderzyłem się w głowę, nic wielkiego, ale Alicja od razu przyłożyła mi lód, zapewne nie chciałaby moi rodzice zobaczyli tę niespodziankę na mojej głowie. Zostałem z nią sam na sam, czułem że i ona jest już nieco wstawiona zapewne popijała coś z koleżanką. Odchyliła moją głowę przytulając ją do siebie i przyłożyła mi zimny woreczek lodu, czułem jakby specjalnie się o mnie ocierała, ale udawałem że ignoruję ten fakt. Choć lód był zimny jej dotyk można by nazwać anielskim. Czułem, że w moich spodniach za chwile się zakotłuje, udałem więc że muszę iść za potrzebą.
Co działo się dalej przyznam, że nie pamiętam wiem, tylko że obudziłem się w nocy leżąc na podłodze i poczułem silną potrzebę skorzystania z toalety, tym razem już naprawdę. Moi koledzy byli rozlokowani w różnych pozycjach, jeden zasnął na kanapie przed telewizorem inny na balkonie, a Tomek leżał przytulony do lodówki. Choć część alkoholu już ze mnie wyparowała to nadal czułem się jakbym pił nieprzerwanie cały tydzień, zszedłem do łazienki i załatwiłem to, co planowałem. Kręciło mi się w głowie więc musiałem się jak najszybciej położyć, szukałem pokoju Tomka, bo miał bardzo wygodne łóżko, gdy tylko je zobaczyłem od razu się na nie walnąłem. Pomyślałem że teraz mogę spokojnie zgonować do rana gdy nagle ktoś wyskoczył z przerażeniem z pod kołdry. Jak się okazało to nie był pokój Tomka, a jego matki.
-Kto to … To ty Patryk ? – Zapytała nerwowo.
Adrenalina podskoczyła, serce szybciej zabiło, poczułem jakbym w jednej chwili wytrzeźwiał.
-Tak proszę Pani, chyba pomyliłem pokoje ! Przepraszam ! – Odpowiedziałem nieco przerażony nie wiedząc jak zareaguje.

  • Nic się nie stało, ale chyba pozwoliłam wam na zbyt dużo, nie powinniście byli tyle pić.
    Próbowałem się podnieść jednak wychodziło mi to marnie. I Prawdę mówiąc nie chciałem nigdzie odchodzić, a zostać z nią tam. Choć było ciemno światła przejeżdżających samochodów zdradzały że była ubrana tylko w stringi i luźną flanelową koszulę do spania.
    -Dobrze, już nie wstawaj, prześpisz się tutaj. – Odpowiedziała na moje nieudolne próby.
  • Ja przeniosę się do gościnnego. – Dodała.
  • Nie, nie niech pani zostanie. Źle się czuje nie chcę zostawać sam.
    Pomyślałem, że spróbuję szczęścia, najwyżej rano udam, że nic nie pamiętam, w końcu byłem pijany. Położyłem głowę na jej ramieniu udając, że jest mi niedobrze, po czym leżeliśmy tak przez chwilę milcząc. Jej cudowny zapach doprowadzał mnie do szaleństwa, byłem już tak podniecony, że postanowiłem zrobić kolejny krok. Wsunąłem swą dłoń między jej uda, było to najcudowniejsze uczucie, jakiego doznałem. Gładziłem ręką jej idealnie gładkie nogi, czując przy tym niebiańskie ciepło jej ciała.
  • Co ty robisz, przestań. – Nieśmiało protestowała.
    Wiedziałem, że taka reakcja jest tylko zachętą. Byłem pewny, że zaraz wydarzy się coś niesamowitego, dopamina w mej głowie eksplodowała. Zacząłem całować ją po szyi i delikatnie gładzić jej gorącą cipkę przez stringi. Ona odwzajemniała pocałunki, tej nocy musiała już być moja. Rozpiąłem jej koszulę i dostałem się do reszty jej rozpalonego ciała, jej piersi okazały się znacznie większe niż sobie to wyobrażałem – całowałem je i pieściłem, cały czas masując przy tym jej cipkę. Ona wiła się z rozkoszy, a ja pomyślałem że jednak filmy porno które tak często oglądałem okazały się świetnym nauczycielem.
    Następnie to ona przeszła do ataku, zdarła ze mnie koszulę i rozpięła rozporek. Swoimi delikatnymi dłońmi masowała moją klatkę, a ja wpatrywałem się w jej wiszące nad moją głową piersi. Zahipnotyzowała mnie do tego stopnia że nie poczułem nawet kiedy mój penis wydostał się na wolność, obchodziła się z nim bardzo delikatnie. Chwyciła go oburącz i nakierowała do swoich ust, poczułem tylko ogromny przypływ ciepła i nieopisaną rozkosz, ssała go jakby była w tym mistrzynią świata. Jej ręce krążyły po moim ciele, a usta pracowały coraz szybciej. Alicja wyczuła że długo tak nie pociągnę więc dała mi chwilę odetchnąć. Najlepszym sposobem na to było wylizanie jej cudownej cipki, odwróciła się do mnie tyłkiem, a ja powoli zsunąłem z niej stringi. Jej pośladki wyglądały jak dwa klejnoty którymi zawsze chciałbym się bawić, ugniatać pieścić, całować, ssać i przytulać. W między czasie pracowałem palcami w jej ciasnej dziurce. Swoją drogą byłem zdziwiony że po porodzie nadal można mieć taką cipkę. Czułem że to właściwy moment by wejść w nią moim nabrzmiałym kutasem, bałem się jednak że może się na to nie zgodzić więc wcelowałem się w nią od tyłu i jednym gwałtownym ruchem wbiłem się do jej szpary. Jej ciasna i gorąca cipka dokładnie oplotła mojego penisa, a Alicja zawyła tylko z podniecenia, ale nie usłyszałem słów protestu. Wtuliłem się w nią i zacząłem rytmicznie posuwać biodrami. Po chwili zmieniliśmy pozycje i to Ala była na górze, usiadła mi na fiuta i unieruchomiła ręce łapiąc je mocno w nadgarstkach. Czułem się jak jej niewolnik, doznania były nieprawdopodobne Alicja powoli dochodziła co można było poznać po jej coraz głośniejszych jękach. Wreszcie doznała orgazmu, jej pochwa zacisnęła się mocno na moim fiucie. Sprawę dokończyła więc lodzikiem, mój penis już po krótkiej chwili eksplodował w jej ustach soczystym wytryskiem. Po całym ciele przeszedł mnie ogromny dreszcz, który trwał nawet do dziesięciu sekund.
    Po wszystkim zasnąłem nieprzytomny, a Alicja doprowadziła mnie do porządku tak by nikt się nie poznał, że między nami do czegoś doszło.