❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Opiekunka mojej córeczki – seks telefon

Nazywam się Marcin. 4 lata temu ożeniłem się z piękną dziewczyną. Natalię poznałem na jednej z hucznych piątkowych imprez, w których często brałem udział. Po pewnym czasie moja żona zaszła w ciąże. 9 miesięcy później urodziła się Milena. Bardzo się z tego powodu cieszyliśmy. Wszystko układało się świetnie do czasu kiedy zaczęliśmy dużo pracować. Braliśmy udział w tzw wyścigu szczurów. Przez to nasze wzajemne relacje pogorszyły się. Okazało się, że nie ma już między nami żadnej nici porozumienia. Łączyła nas już tak naprawdę tylko Milenka. Unikaliśmy siebie z żoną kiedy tylko to było możliwe. Czasem miałem wrażenie, że pogłębialiśmy stare kontakty z innymi ludźmi i odnawialiśmy dawne przyjaźnie tylko po to żeby mniej czasu spędzać ze sobą. Coraz częściej dochodziło do sytuacji, w których zarówno żona jak i ja musieliśmy opuszczać dom w tym samym czasie. Było to związane z pracą, ale również ze wspomnianymi przez mnie wcześniej relacjami towarzyskimi. Z tych powodów podjęliśmy decyzję o zatrudnieniu niani. Nasze wspólne ustalenia były ostatnio ciężkie do realizacji z wiadomych względów. Zastanawialiśmy się więc kiedy wprowadzić w życie to co postanowiliśmy. W pewien piątkowy wieczór wybuchła kolejna kłótnia. Była na tyle głośna, że nasze maleństwo zaczęło płakać. Nie mogliśmy go w żaden sposób uspokoić. Natalia miała tego wieczoru udać się do pracy. Ja miałem wolne tego dnia, więc miałem w planach wyjście z kolegami do baru. Nie było już wtedy czasu na wahania. Moja małżonka wybrała pierwszy napotkany numer do niani z gazety i wykonała połączenie. Opiekunka nie chciała się zgodzić na wizytę. Twierdziła, że w piątki nie pracuje i to jedyny dzień w tygodniu, w którym ma czas dla siebie. W desperacji wyrwałem telefon żonie z ręki i zaproponowałem dziewczynie wysoką sumę by zrobiła wyjątek. Chciałem jak najszybciej opuścić mieszkanie, więc nie miałem skrupułów a kasy akurat mi nie brakowało. Na moje szczęście okazała się materialistką i za większe pieniądze zgodziła się sprzedać resztki swojego czasu dla obcego dziecka. Ulżyło mi.

  • Tylko poczekaj na tę kobietę i wcześniej nie wychodź. Ja idę na nockę i przynajmniej do rana nie będę musiała oglądać twojej twarzy – powiedziała Natalia przed opuszczeniem mieszkania.
  • Nie zostawię przecież Mileny samej. Zgłupiałaś? Idź już idź! – odparłem rozzłoszczony i zatrzasnąłem drzwi oddychając z ulgą. Pomyślałem, że kiedy dziewczyna przyjdzie od razu śmigam na miasto. Równiutko o wyznaczonej porze usłyszałem dzwonek do drzwi. Wystrojony i przygotowany do wyjścia pobiegłem szybko, aby otworzyć. Uchylając drzwi poczułem zapach wyjątkowo przykuwających uwagę, zmysłowych damskich perfum. Po chwili oniemiałem. Była niczym nimfa. Długo nie widziałem tak urodnej dziewczyny. Była to piękne młoda laska. Na pewno nie miała więcej niż 19 lat. Szczupła, wysportowana, lekko piersiasta. Długie ciemne włosy unosił wieczorny wiatr. Wpatrywałem się w nią jak w obraz. Mogło to trochę podejrzanie wyglądać, ale miałem wrażenie iż ona również darzy mnie spojrzeniem nad wyraz intymnym. A może tylko mi się wydawało? Kto wie ?
  • Cześć, mów mi Marcin – zaproponowałem odważnie.
  • Witaj Marcinku. Nadia jestem. Co z małą? Chyba nie możesz jej uspokoić? Słyszę, że cały czas płacze – powiedziała z uśmiechem opiekunka. Przytaknąłem. Wyjaśniłem, że chodzi o kolejną kłótnię z żoną. Chciałem przecież wyjść z domu, ale cofnąłem się i jakaś ”magiczna” siła poprowadziła mnie do wieszaka, na który odwiesiłem płaszcz.
  • Twoja stara coś wspomniała, że musisz wyjść. Nie obawiaj się poradzę sobie. Znam się na dzieciach – zapewniła Nadia.
  • W sumie tak się składa, że eee znajomy się rozchorował i jednak nie wychodzę, ale przydasz mi się tutaj. W razie czego uspokoisz małą, bo ja nie znam się na dzieciach – skłamałem, nie ukrywszy swojego roztargnienia.
  • Ok. Spokojnie. Jak położysz się spać to będę nad nią czuwać.
    Rzeczywiście znała się na dzieciach. Momentalnie po jej interwencji dziecko spało jak suseł. Rozmawiałem z nią jeszcze chwilę na temat tego jak długo opiekuje się maluchami i skąd ma w tym takie doświadczenie. Postanowiłem zrobić kolejny krok. To było silniejsze ode mnie. Chociaż na nic nie liczyłem to zaproponowałem kieliszek wytrawnego wina. Długo prosić nie musiałem. Spodobała mi się jej postawa i śmiałość wobec mnie. Bardzo lubiłem tego typu dziewczyny. Podczas gdy nalewałem do kieliszków niewielką ilość zacnego trunku Nadia usiadła przy stole spoglądając na mnie pytająco. W końcu zdobyła się na odwagę.
  • Przepraszam że pytam, ale jeśli mogę. O co tak naprawdę się pokłóciliście? Przy alkoholu rozmawia się szczerze.
    Wahałem się, ale i tak nie miałem komu się wygadać. W końcu opowiedziałem jej o tym, że kłócimy się ostatnio o wszystko i nie mamy wspólnego języka oraz przyznałem iż związek nasz istnieje tylko z powodu Milenki. Na szczerości z jednej strony się nie skończyło. Opiekunka wspomniała, że nie może znaleźć sobie odpowiedniego mężczyzny, a ja wyraziłem swoje zdziwienie. Powiedziałem, że jest piękna i nie mogę zrozumieć tych facetów. Zaczerwieniła się, podziękowała i przeprosiła za swoją wylewność. W odpowiedzi na to odłożyłem kieliszek wina na stolik. Podszedłem do niej i chwyciłem za ramię. Już nie mogłem się powstrzymać. Pożądanie było silniejsze.
  • Pocieszę cię. Potrzebujesz tego, prawda? – szepnąłem czule odgarniając jej włosy.
  • Brzmi ciekawie – odparła, dotykając mojego bujnego zarostu.
    Odepchnęła mnie na fotel i usiadła na kolana. Zaczęliśmy się namiętnie całować. Rozchyliłem jej słodkie nóżki i wsunąłem rękę pod kieckę. Po jakimś czasie zaczęła sama się rozbierać. Nie było żadnych oporów. Piersi jędrne i sterczące pachniały niesamowicie. Po kontakcie z nimi zszedłem niżej i zacząłem lizać muszelkę. Wsunąłem do niej języczek najpierw delikatnie, a potem poruszałem nim w różne strony, a moja partnerka wiła się z rozkoszy. Nie mogłem się już powstrzymać. Rozebrałem się do naga, a mój rumak był przygotowany do działania. Zbliżyłem go do cipki Nadii, ale zakryła ją i powiedziała że bez gumy się boi. Oznajmiła, że jest jedna rzecz której chciała spróbować ale się nigdy nie odważyła i ma ochotę na pierwszy anal w swoim życiu. Bardzo mnie to zajarało. Poprosiłem aby odwróciła się i położyła na plecy, a pod brzuch położyłem jej poduszkę. Umożliwiło mi to sprawny dostęp do jej odbytu. Szybko chciałem jej włożyć penisa, ale niestety zauważyłem że dupka jest zbyt ciasna. Postanowiłem więc zacząć od przedmiotów. Nawilżyłem więc długopis oliwką. Wyjąłem wkład i powoli zacząłem jej go wsuwać. Syknęła z bólu. Najpierw włożyłem pół przedmiotu a potem 3/4, obserwując wyraz jej twarzy. Prosiła i błagała abym głębiej już nie wkładał, bo boi się że nie będę mógł wyjąć. Zmieniłem, więc strategię. Najpierw przez dłuższy okres penetrowałem jej odbyt dwoma palcami i co chwila polewałem go oliwką. Powtarzałem zabieg kilkakrotnie. W końcu obserwując jej zaczerwienioną twarz wyjąłem penisa i włożyłem żołędzia do odbytu. Jęknęła. Wchodziłem powoli a ona podnosiła się i wypinała coraz bardziej pomagając mi w tym. W końcu trochę się rozluźniło i wsuwałem go coraz szybciej. Nadia przewracała oczami, wierciła się, odgarniała włosy. Widać było, że ją to jarało. W końcu spuściłem się jej głęboko w dupce.

Od teraz w piątki częściej będę ”wychodził ze znajomymi”…

Opowiadanie wrzucam powtórnie. Było już wrzucone parę lat temu, ale przypadkowo usunięte. Pozdrawiam i z góry dziękuję za pochlebne opinie.

Blondynka – sex telefon

Monika była śliczną, młodą kobietką o błękitnych oczach i długich blond włosach. Miała fantastyczne ciało, którego nie powstydziłaby się żadna modelka. Po raz pierwszy zobaczyłem ją na imprezie. Naga, siedziała na podłodze i grała w butelkę. Kiedy szyjka butelki wskazała na nią, musiała obciągnąć wszystkim facetom, biorącym udział w zabawie. Jak na swój młody wiek robiła to bardzo profesjonalnie. Klęczała na dywanie, otoczona sterczącymi kutasami. Brała je głęboko do buzi, na zmianę i po dwa jednocześnie. Pozostałe masowała i trzepała rączkami. Kolesie spuszczali się w jej usta, na twarz i wypięte, jędrne piersi.

Łapczywie połykała wytryski, które lądowały na wystawionym języku. Sperma spływała po czole, policzkach i brodzie. W trakcie trwania imprezy, która z czasem przerodziła się w orgię, zainteresowała się moją osobą. Pieprzyliśmy się na fotelu w obecności innych uczestników, którzy w tym czasie posuwali zbiorowo moją ówczesną partnerkę. Poznałem wtedy, jak cudownie ciasną ma cipkę, bardzo wrażliwą łechtaczkę i sutki.

Kilka tygodni później spotkałem ją w pubie. Siedziałem przy barze, pijąc za rozstanie z poprzednią kobietą. Weszła w towarzystwie atrakcyjnej, równie młodej brunetki. Poznała mnie od razu i podeszła, całując na powitanie. Zamówiłem drinki i usiedliśmy razem przy stoliku.

  • Przedstawiam Ci Barbarę, moją przyjaciółkę z którą mieszkam od pewnego czasu… a gdzie Twoja wyuzdana kobieta? Pieprzy się z innymi już bez Ciebie? – zapytała, uśmiechając się zalotnie.
  • Tak… właśnie oblewam odejście od niej – odparłem, puszczając oko do Moniki.

Opowiedziałem dziewczynom o wyczynach mojej byłej. Z zainteresowaniem słuchały o wieczorach, na które zapraszała hojnie obdarzonych facetów, którzy rżnęli ją wspólnie jak rasową kurwę. O nastoletnim kochanku z ogromnym penisem, który odwiedzał ją w naszym mieszkaniu i pieprzył godzinami w mojej obecności. O przystojnym koledze z pracy, który rżnął ją na biurku w jej gabinecie. Wreszcie o zamknięciu mojego fiuta w metalowej klatce i próbie zrobienia ze mnie męskiej dziwki. W miarę słuchania dziewczyny wydawały się być coraz bardziej podniecone.

  • Co za jebana suka – skomentowała Monika – dawno temu z niej zrezygnowałeś?
  • Przed tygodniem. Ale kobiety nie miałem od wielu tygodni…
    Oczy Moniki zaiskrzyły. Poczułem, jak jej stopa ociera się o moją nogę.
    -Musisz być bardzo wyposzczonym samcem… a ja lubię takich wyposzczonych. Co byś powiedział na wizytę w naszym gniazdku?

Nie muszę pisać, że propozycję przyjąłem z nieukrywaną radością. Zapłaciłem za drinki i w trójkę pojechaliśmy do tego gniazdka. Po wejściu Monika zaczęła mnie rozbierać. Jednocześnie Barbara zajęła się rozbieraniem Moniki, a później siebie. Kiedy wszyscy byliśmy nadzy, dziewczyny kucnęły przede mną i i rozpoczęły namiętne pieszczoty sztywniejącego kutasa. Monika objęła go ustami i wzięła głęboko do gardła. Przyjaciółka lizała a następnie wessała do buzi ciężkie od spermy jądra.

Byłem w siódmym niebie. Dwie atrakcyjne laski doprowadzały mnie do potężnego wzwodu. Kutas i jądra ociekały śliną. Monika wstała i wyprostowała się. Jej oczy płonęły pożądaniem. Pocałowała mnie namiętnie, wciskając język głęboko w usta. Dłonią mocno ścisnęła twardego jak stal, sztywnego kutasa i zaciągnęła do sypialni. Pchnęła mnie na łóżko, usiadła na sterczącym penisie i zaczęła szaleńczo ujeżdżać. Ciasna cipka szczelnie go otulała.

Po chwili zjawiła się Barbara z przypiętym do bioder potężnym, czarnym straponem. Nasmarowała go olejkiem, klęknęła za Moniką i wbiła się w jej odbyt. Zrobiło się bardzo ciasno. Wspólnie pieprzyliśmy piękną blondynkę, która wyła z rozkoszy. Poruszała szybko dupą, nabijając się na sztywnego kutasa i wielkie dildo. Przygryzałem w trakcie jej twarde sutki, doprowadzając do natężenia krzyku. Silny skurcz w jądrach zapoczątkował obfity wytrysk.

Spuszczałem się w gorącą cipkę, czując przez ściankę pochwy poruszającego się strapona. Mięśnie młodej cipki zaciskały się na kutasie, utrzymując go we wzwodzie. Przez kolejne minuty posuwaliśmy Monikę, przeżywającą orgazm za orgazmem. Drugi wytrysk wypełnił jej wnętrze. Zaspokojona i rozdygotana przykleiła się do mojego torsu. To były początki nowej, dłuższej znajomości…

Mój przystojny brat – sex telefon

Mam na imię Sara. Jestem drobną, szczupłą brunetką o brązowych oczach, krągłej pupci i nie tak małych piersiach. Razem z rodzicami i moim bratem mieszkamy w Krakowie. Mój brat ma na imię Bartek i ma 18 lat. Jest starszy ode mnie o 2 lata. Bartek to bardzo pociągający mężczyzna, dziewczyny zmienia jak rękawiczki ale to nie dlatego, że są one brzydkie i głupie, to dlatego, że one mu się zwyczajnie nie podobają. Ostatnio mama oznajmiła mi, że razem z ojcem wyjeżdżają do Egiptu na dwa tygodnie i mam pilnować domu, żeby Bartek nie zrobił żadnej imprezy. Wręczyła mi pieniądze na jedzenie i trzy dni później wyjechali. Kiedy następnego dnia wróciłam ze szkoły mój brat był już w domu i siedział w swoim pokoju. Poszłam do jego pokoju, żeby oznajmić, że wróciłam ze szkoły i zaraz zrobię obiad więc niech nic nie je, lecz w jego pokoju zastał mnie niecodzienny widok. Mój brat siedział goły, tyłem do drzwi ze słuchawkami na uszach, oglądał filmy pornograficzne i przy tym się masturbował. Jego penis był naprawdę dużych rozmiarów, był gruby i długi, bałabym się go poczuć w sobie. Kątem oka zobaczyłam jego umięśnioną klatkę piersiową i ten widok bardzo mnie podniecił. Chciałam już wyjść i pójść do swojego pokoju, zaspokoić się, kiedy nagle mój brat zobaczył mnie w ekranie, szybko się zakrył i powiedział, żebym wyszła. Uciekłam szybko z jego pokoju do swojego i włączyłam komputer, żeby się zaspokoić. Kiedy już skończyłam poszłam wziąć prysznic i coś zjeść. Wróciłam do pokoju, a tam na łóżku siedzi mój brat.
-Podobało Ci się siostrzyczko ? – spytał
-Ja nie chciałam. Skąd miałam wiedzieć, że to robisz?
-To czemu stałaś tam tak długo?- na widok mojej zaskoczonej miny -O tak. Wiedziałem, że tam jesteś.- powiedział z aroganckim uśmiechem
-Przepraszam. Ja po prostu nigdy nie widziałam takiego wielkiego penisa – rzekłam z zażenowaniem
-Nie masz za co przepraszać. Chcesz go zobaczyć?
-Mogę? – kiedy to powiedziałam on ściągnął bokserki, a z bokserek wyskoczył wielki penis
-Podejdź. Nie wstydź się
Podeszłam do jego penisa i go dotknęłam. Pod moim dotykiem brat głośno zaczerpnął powietrza. Zaczęłam poruszać ręką w górę i w dół a z penisa zaczęła wyciekać jakaś dziwna substancja. Chciałam jej spróbować więc polizałam a widząc, że to się podoba bratu zaczęłam mu robić loda.
-Dobra siostra. Przestań już, bo dłużej nie wytrzymam. Teraz twoja kolej ściągnij ubrania i połóż się w rozkroku na łóżku. – Jak powiedział tak zrobiła. Kiedy już byłam naga i leżałam na łóżku podszedł do mnie i zaczął mnie pieścić mnie palcami a ustami bawił się moimi brodawkami. Przygryzał je i lizał, a ja jęczałam i krzyczałam, a kiedy dostałam orgazmu zrobiło mi się ciemno przed oczami z rozkoszy. Kiedy już się uspokoiłam, powiedziałam do brata:
-Zerżnij mnie -wyciągnął z kieszeni prezerwatywę i ją odpakował. Chciał ją już założyć kiedy powiedziałam, żeby zaczekał. Podeszłam do niego wzięłam od niego prezerwatywę i mu ją powoli założyłam. Odwróciłam się od niego, oparłam o łóżko i wypięłam do niego tyłek.

  • Powiedz mi. – Zamruczał – Powiedz mi jak bardzo mnie pragniesz. Tylko mnie.
  • Pragnę cię Bartek. Potrzebuję cię. – Powinnam poczuć się skrępowana mówiąc to, ale nic mnie to nie obchodzi, bo to prawda. Przejechał palcami po mojej cipce i aż jęknęłam z potrzeby, żeby był we mnie.
  • Cholera jesteś taka mokra. – Wyszeptał. – Chcę się zatopić w tobie tak głęboko.
    Bartek chwyta moje biodra i przyciąga mnie do siebie. Wsuwa główkę swojego penisa we mnie i jęczy. -Kurwa, Sara. O mój Boże, jesteś tak zajebiście ciasna. Już chcę dojść.
    Jego palce wciskają się w moje biodra, gdy cały we mnie wchodzi. Przygryzłam wargę, aby nie krzyczeć. Jest we mnie, rozciąga mnie, rozpala ogień. Dźwięk jego skóry ocierającej się o mnie, gdy we mnie wjeżdża wypełnia pokój. Chwyciłam moje cycki, aby powstrzymać je przed obijaniem się o siebie. Warknął w akceptacji i posuwał mnie jeszcze szybciej i mocniej. Kiedy jest już blisko orgazmu wychodzi ze mnie, ściąga prezerwatywę i każe mi uklęknąć przed nim. Biorę do buzi jego penisa a on prawię od razu we mnie wybucha. Ledwie nadążam z połykaniem jego nasienia i trochę wycieka mi po brodzie. Potem on jeszcze pomógł mi dojść językiem, ubrał się i wyszedł.

Ruchać mi się chciało – Seks telefon

Sobota, godzina 12, wstałem dziś o 10 i jedyne co przez ten czas zrobiłem to… nic. Ciągle głowę zaprząta mi jedna myśl: chce mi się ruchać. Kurwa, mam ciśnienie, że ja pierdolę. Jak dzisiaj czegoś nie dupnę, to jaja na bank mi eksplodują, a to jest ostatnie, czego bym chciał. No nic, kurwa, trzeba zacząć działać, bo ochota nie przejdzie, nie ma chuja, już ja to wiem – dwudziestopięcioletnie życie akurat tego zdążyło mnie nauczyć. Dobra, trzeba przecież zacząć działać, bo szpara sama się nie pojawi i nie nadzieje się na mojego kutasa. Jak zajebiście, że usnąłem z laptopem w łóżku, gdybym teraz musiał ruszać dupę żeby go dostać, to byłbym po prostu wkurwiony. A tak to można od razu szukać dupeczki na dymanko. Facebook i szybki rekonesans. Jedziemy po profilach. Magda? Nie, przecież jest na mnie zajebiście wkurwiona po ostatnim melanżu, lepiej jeszcze jej się nie narzucać. Monika? Dobre cycki, fajna dupka, więc czemu nie? A, kurwa, przecież studiuje zaocznie i ma ten zjazd w weekend, zachciało się kurwa wiedzy zdobywać. Kaśka zajęta od niedawna, Ala wpadła z jakimś typem, tępa strzała, dała dupska nieznajomemu gościowi i teraz będzie biegać z brzuchem, heheh. Zostaje Aga, całkiem spoko dwudziestka, cycki mogłaby mieć troszkę większe, ale chuj z tym, ważne że nawet fajnie się rucha. Szybka bajerka, bo akurat była dostępna, sztunia od razu wyłapała o co chodzi i z tego co widzę pasuje jej taka opcja.

Jest godzina prawie 13, cipka ma przyjść o 18 na jakąś obiadokolację, kurwa, dobrze że skończyłem gastronomika i nie mam problemów z gotowaniem, odpierdolę na szybko coś średnio-ambitnego, zjemy a potem ją bzyknę. Mój kutas cieszy się już na samą myśl, spoko mały, jeszcze trochę i poszalejemy. Szybki ogar kwadratu, żeby przesadnie wielkiego syfu nie było, gotowanko, prysznic i ogarnięcie ryja – jestem gotowy. Gumki mam, więc zajebiście. I mam też jeszcze pół godzinki, akurat żeby rzucić okiem na mecz w TV, grają te nasze miastowe sieroty z innymi sierotami. Niby ekstraklasa a kurwa kalectwo aż bije. Dwadzieścia lat jeden z drugim piłkę trenują, a przychodzi co do czego, to kurwa prosto kopnąć nie potrafią, ja jebie. I za to zgarniają taki gruby hajs. A jebać to.

W końcu przychodzi szmula, nawet nieźle się odjebał. Niska i szczupła blondi, przy mnie wyglądająca jak kruszynka, fajne obcisłe spodnie, bluzeczka z dekoltem, niepozornie ale seksownie, ja i mój kutas cieszymy się coraz bardziej. Witamy się, Aga pokazuje, że przyniosła wino. Kurwa mać, nienawidzę wina, ja pierdolę, czemu te baby zawsze chcą to jebane wino, nie mogłaby, kurwa, chociaż raz, któraś przynieś browarów? No oczywiście, że nie, bo przecież nie może być zbyt pięknie, niech to chuj. Trudno, poudaję, że piję. Chwilę sobie gadamy, po czym siadamy do jedzonka wraz z tym jebanym winem, ehh. Coś tam gadamy, ale o niczym ambitnym, bo, nie oszukujmy się, laska do najmądrzejszych nie należy, no ale chuj, na szczęście nie przyszła tu po to by trenować mój intelekt, raczej czym innym będziemy się zajmować. Mała pije swoje winko, dobrze, będzie bardziej podatna, po jedzeniu siadamy na kanapie, coś tam jeszcze gadamy, no ale kurwa, czas na konkrety, przysuwam się do niej, obejmuję w talii po czym patrzę prosto w te je wypite oczka i zaczynamy się całować. Bez zbędnego owijania, oboje doskonale wiemy, po co się spotkaliśmy, dupcia poza tym wie, że lubię konkrety.
Szybko pozbywamy się zbędnych ciuchów, od razu rozbierając się do naga. Jej cycki lądują w moich rękach, pocałunkami schodzę z ust do szyi. Lubi to lalka, bo jej ciało już drży. Mój kutas stoi, co na pewno wyczuła, bo właśnie znalazł się w jej małej dłoni. Przesuwam dłonie na jej dupkę, a w ustach ląduje jeden z jej sutków, nie pierdolę się w delikatne zabawy, mocno ściskam pośladki, dając kilka klapsów, a sutka równie mocno przygryzam i drążnię językiem. Moje ruchadełko już wydaje z siebie ciche pojękiwania. Przejeżdżam szybko dłonią po jej szparce – jest już mokra, no nieźle, będzie przyjemne jebanko. Mała i ciasna cipka i mój rozpychający ją kutas, zapowiada się zajebiście.
Przerywam swoje pieszczoty i siadam obok, lalka na pewno domyśla się co teraz. Tak, domyśliła się, bo już po chwili klęczy między moimi nogami i liże kutasa od dołu do góry, wylizuje go dokładnie, ale mam już dosyć takiego delikatnego lizanka, więc szybko chwytam Agę za głową i po prostu nadziewam jej pysk na penisa. Od razu głęboko, wiem że ta szmatka to lubi. Rżnę po prostu jej usta, trzymając ją za włosy i nadając tempo ruchom jej głowy. Kutas cały błyszczy od śliny, która również spływa po brodzie mojej koleżanki do dymanka. Dociskam jej głowę do swojego brzucha by nie mogła złapać oddechu i dopiero po chwili puszczam. Widzę jak próbuję szybko oddychać, ale nie daję jej zbyt długiej chwili wytchnienia i znów nadziewam jej pysk. Moja suczka dzielnie to znosi, lubię takie kurewki jak ona, wiedzą do czego są stworzone, heheh. W końcu nabijam jej głowę ostatni raz i strzelam prosto w usta, nie pozwalam wypluć, kurwa, tego by brakowało żeby zmarnowała moją spermę, wszystko grzecznie połknie. I oczywiście tak robi. Chwila odpoczynku, zerkam na jej pyszczek i rozmazany makijaż, no wygląda jak kurwa.
Znów dobieram się do jej ciała, tym razem od razu do cipki, jest zajebiście mokra, bez problemu wsuwam w nią od razu dwa palce i poruszam nimi szybko, kciukiem zaś drażnię łechtaczkę. Widzę jak blondi jest dobrze, szybko oddycha i jęczy. Postanawiam posmakować tej małej cipki, więc zbliżam się do niej ustami, liżę szparkę i wsuwam w nią język, mała stara docisnąć się moją głowę do jej łona, nawet chwilę pozwalam jej na takie zabawy, ale dość. Pałka stoi znów, więc pora na punkt kulminacyjny, odrywam się od cipki, zakładam gumkę, pakuję się na Agę i wsuwam w nią swojego kutasa. Ma zajebiście ciasną szparkę, powoli wchodzę, czuję jak oplata mnie całego. Gdy już jestem w środku, od razu narzucam szybkie tempo. Nie pierdolę się w tańcu, tylko rucham małolatkę jak lalkę, co chwilę dobijam penisem po same jaja. Laska krzyczy coraz głośniej, dobrze kurwa, że mieszkam w domu, to przynajmniej sąsiedzi nic nie słyszą. Czuję jak jej cipka zaciska się na moim drągu a do jego jeden wielki jęk wypełnia dom, doszła lala. Jednak nie zwalniam tempa, zmieniam jedynie pozycję, by teraz ruchać ją od tyłu. Dupkę to jednak ma sucz zajebistą, jedna z lepszych jakie rżnąłem. Na pośladki co chwilę napierdalam klapsami, są już czerwone, oj nie posiedzi sobie maleńka dziś na tyłku. Jeszcze trochę takie rżnięcia i czuję, że znów będę się spuszczał, guma jest, wiec mogę zlać się w środku, więc zwiększam tempo na sam koniec i oboje dochodzimy ponownie, tłoczę w gumkę sporo spermy, po czym opadam zmęczony obok mojego ruchadełka. Leży z zamkniętymi oczami i próbuje uspokoić oddech. Jestem zadowolony, poruchałem spoko szmulę, zrobiła mi zajebistego loda, a właściwie zerżnąłem ją w usta, połknęła, potem przeruchałem jej ciasną szparkę. To była jednak zajebiście udana sobota. Zaraz prysznic i może wreszcie jakiś browar, bo aż mnie kurwa suszy po tej akcji.

Mój pierwszy raz – seks telefon online

Dzień zaczął się bardzo przyjemnie, słońce grzało, lekko wiał wiatr….Pojechałam z moja najlepszą przyjaciółka Emilią nad jezioro do domku letniskowego. Okazało się, że Emila zaprosiła jeszcze swojego brata Mateusza (od bardzo dawna mi się podobał) i jego znajomego Piotrka, który był jej chłopakiem.

Pewnego dnia szykowała się dyskoteka wiec postanowiliśmy wybrać się na nią wszyscy razem. W dzień dyskoteki ja i Emila wybrałyśmy na zakupy, kopiłam naprawdę seksowną sukienkę (była to czarna miniówka bez ramiączek, która idealnie podkreślała moje kształty). Przed impreza Emilka ślicznie mnie umalowała i uczesała ( jej mama pracowała w zakładzie fryzjerskim, a ciocia była makijażystką ).

W końcu do naszego pokoju weszli chłopcy. Piotrek podszedł do Emilii, a Mateusz stanął przede mną, popatrzył mi w oczy i powiedział, że wyglądam zniewalająco, .
uśmiechnęłam się słodko do niego.

Na dyskotece bawiliśmy się naprawdę ekstra. W pewnym momencie podszedł do mnie Mateusz i zaproponował, że postawi mi drinka, niestety musiałam mu odmówić, bo akurat zażywałam leki na astmę i nie mogłam zaburzyć ich działania alkoholem., ale po jego długich prośbach zgodziłam się na jednego drinka.

Tańczyliśmy w grupce w jakiej przyszliśmy. W końcu puścili coś wolnego. Mateusz poprosił mnie do tańca. Zgodziłam się. Objęłam go za szyję i przytuliłam się do niego, on chwycił mnie w tali i jeszcze mocniej do siebie przycisnął. Zaczął mi szeptać do ucha, jak bardzo mu się podobam, i jak ślicznie wyglądam itp. Znałam go bardzo dobrze i bardzo długo i jeszcze nigdy nie usłyszałam od niego takiego komplementu. Uśmiechnęłam się, a on popatrzył mi w oczy i delikatnie musnął moje usta swoimi.
Zauważył, że mi się podoba więc zaczął mnie namiętnie całować. Odwzajemniałam każdy jego pocałunek.

Wyszliśmy z imprezy i przeszliśmy się po plaży. Zrobiło się dość chłodno, a ja nie miałam żadnego okrycia. Mateusz zauważył, że zaczęłam marznąć więc okrył mnie swoją bluzą a później mocno do siebie przytulił. Usiedliśmy na piasku i patrzyliśmy na siebie nawzajem, aż w końcu zaczęliśmy się całować.

Byłam bardzo zmęczona więc zasnęłam na ramieniu Mattiego. Zaniósł mnie na rękach do naszego domku letniskowego i położył się obok mnie na łóżku. Po chwili się obudziłam i go zauważyłam…bardzo mnie ucieszyło to, że leżał obok mnie… pocałowałam go, a on odwzajemnił mój pocałunek. Zaczęliśmy się całować coraz bardziej namiętnie.

Nagle przestał i zdjął ze mnie sukienkę, zostałam w mojej ślicznej koronkowej bieliźnie, ja ściągam mu koszule. Na nowo mnie zaczął całować i zjeżdżać coraz niżej, obdarowywał pocałunkami moja szyje, dekolt, pieścił moje piersi, nie wiedziałam kiedy pozbawił mnie stanika, ssał i lizał moje sutki, aż stwardniały. Schodził niżej, całował mój brzuch, w końcu ściągnął ze mnie majtusie i dotarł do mojej cipki, która była idealnie wydepilowana. Zrobił mi minetę. Czułam się niesamowicie przeżyłam cudowny orgazm.

Następnie ja zaczęłam całować jego tors, później brzuch, potem zdjęłam z niego spodnie i slipki, i zobaczyłam jego wielkiego kutasa. Zaczęłam go lizać, aż włożyłam go sobie do buzi. Mati wiedział ze jestem dziewica i nigdy jeszcze nie robiłam tego z nikim i wiedział ze nie jestem doświadczona więc zaczął mi pomagać. Opanowałam to i doprowadziłam go do ekstazy.

W pewnym momencie podniósł mnie i posadził na sobie, zaczęliśmy się całować. Położył mnie na plecach i rozszerzy mi nogi zginając je w kolanach, uznał że tak będzie mi wygodniej. Zanim zaczął zapytał: – Kotku czy na pewno tego chcesz : odpowiedziałam : – Tak.. : on zauważył ze mowie to niepewnie więc pocałował mnie szepnął do ucha:- Nie bój się, będę bardzo delikatny.

Włożył swojego wielkiego kutasa do mojej malej cipki, krzyknęłam z bólu ale później już jęczałam z rozkoszy, poruszał się coraz szybciej, i szybciej. Przerwał, usiadł, a ja siedziałam na nim, poruszałam się w górę i w dól, a on pieścił w tym czasie moje piersi i masował moje pośladki.

Byłam już naprawdę zmęczona więc Mati uniósł mnie i lekko położył na łózko. Zrobił to tak delikatnie jakbym była jakąś mała kruszynka, a on bal się mnie połamać. Ułożył się obok i mnie przytulił oraz leciutko pocałował na dobranoc.

Od tej pory jesteśmy razem, bardzo się kochamy. Wiem, że mogę mu zaufać i w każdej chwili liczyć na niego. Jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi. Codziennie się spotykamy. Ciesze się, że dziewictwo straciłam właśnie z moim kochanym Mateuszkiem.

Seks zbiorowy i mój pierwszy raz – sex telefon

Mam 20 lat i studiuje psychologię. Zawsze wyobrażałam sobie, że zrobię to dopiero po ślubie, a mój partner będzie moim wybrankiem na resztę życia. Koleżanki już w liceum straciły dziewictwo, a ja twardo trzymałam się swoich zasad. Przez mój upór straciłam kilku fajnych chłopaków, bo żaden z nich, nie chciał czekać tak długo. Na drugim roku studiów, poznałam na imprezie Krzyśka, bardzo mi się spodobał ale wiedziałam, że taki chłopak jak on nie zrozumie moich zasad i znowu przeżyję rozstanie i rozczarowanie. Mimo, że nalegał na spotkanie, miałam wiele wątpliwości, jednak zgodziłam się i po kilku dniach od imprezy, umówiłam się z nim do kina. Była sobota, w naszym wieku zawsze ktoś w sobotę organizuje jakąś imprezę, po kinie Krzysiek zaproponował, żebyśmy pojechali do jego przyjaciół, którzy organizują grila. Zgodziłam się chociaż wiedziałam, że impreza jest pod miastem i najprawdopodobniej będziemy zmuszeni zostać tam na noc.

Pech chciał, że był tam mój poprzedni chłopak, z którym rozstałam się również z tego samego powodu co ze wszystkimi poprzednimi. Był wstawiony i żartował i ze mnie i z Krzyśka, wszystko to działo się w towarzystwie, a mi było potwornie głupio.

Mama policjantka – seks telefon

Dla Jarka i Ani był to dzień jak co dzień, w ich relację a raczej dosłownie mówiąc że się pieprzyli ze sobą niczym kumple od sexu, regularne numerki stały się normą. Obydwoje dzięki temu że sypiali ze sobą jeszcze bardziej poprawili swoje relacje kumpelskie. Po wspólnym porannym bieganiu, gdy wrócili do domu a rodziców już nie było, postanowili szybko się przelecieć zanim każde z nich uda się do swoich zajęć. Od tak zwykły dla każdego z nich i zarazem przyjemny początek dnia.

Jarek leżał na swoim łóżku nagi, Ania zaś ujeżdżała go będą w samym czarnym sportowym staniku, który sprawiał że jej duże piersi mocno opięte nie bujały się na wszystkie strony. Nie mieli czasu na czułości i namiętność, obydwojgu się śpieszyło. Chodziło im tylko i wyłącznie o szybkie spełnienie.
Ania odgięła się nieco w tył jedną dłoń opierając na jego udzie drugą trzymała na jego brzuchu. Przyspieszyła znacznie ruchy.
-O tak kurwa…! Rżnij mnie! Wystękała wprawnie ruszając niesamowicie zgrabnym tyłkiem i biodrami nadając szybsze tempo.
Stękała i pojękiwała zapierając się z jednej strony o jego udo z drugiej o klatę. Czasem spoglądała mu w oczy szukając kontaktu wzrokowego.
Jarek napiął się cały i zwierając mięśnie, które atrakcyjnie napięły się widoczne na gołym ciele teraz próbował poruszać biodrami chcąc wpadać w jej cipkę mocniej jak na zawołanie, wtórując jej kiedy ta dosiadała go i pieprzyła tak żywo. Pacnął ją ręką w tyłek i złapał mocno za jej pośladek prawy, lewa ręka sięgnęła jej prawej piersi i śćisnęła ją mocno przez stanik.
-Pieprz mnie! Ujeżdżaj! Do spustu!
Ania nagle zwolniła i spojrzała na niego, ale nie przerwała ujeżdżania.
-Pojebało cię? Chyba nie chcesz żebym zaszła idioto… powiedziała znowu przyspieszając ale już nie tak gwałtownie.
Oparła obie dłonie na jego klacie i równym pewnym tempem go ujeżdżała.
-Nie dygaj! Przecież nie w Tobie! – Odgryzł się i znów mocno pacnął jej pośladek po czym mocniej wypchał biodra by jego kutas zmieścił się w niej cały.
Dorodny i solidny człon, mimo wieku, był już obiecujących rozmiarów. Zadrżał w jej wnętrzu gdy napinał się cały. Chciał dodatkowo ją stymulować patrząc jej płomiennie w oczy. Jego własna siostra rżnęła się z nim teraz na łóżku!
Siostra Jarka patrzyła mu w oczy ostro przyspieszając. Zarzuciła seksownie włosami by zabrać je ze spoconej twarzy.

  • O tak pierdol mnie…. jeb moją cipkę! Wystękała przyspieszając. Jej ciało ruszało się z gracją i wdziękiem.
    -mMm…w Dupę tęż Cię zerżnąć? Ale Ty Jesteś dobra! – Odpowiedział Jarek.
    -Taak! Taaak! Wypierdolę Cię siostrzyczko! Specjalnie zaznaczał kim dla siebie są, wiedział że obydwoje to bardzo nakręca.
    Ania przyspieszyła ruchy tyłka maksymalnie, Jarek widział jak mocno spocone było jej ciało, dodatkowo przecież dopiero co wrócili z biegania.
    -O kurwa… dochodzisz? Zapytała opierając dłonie na jego barkach… mocno nabijała się raz po raz na jego fiuta.
    -T…Taak…zejdź! – żywo krzyknąl napinając się cały bliski konwulsuji i ekstazy przy której wymierzył jej znów siarczystego klapsa w tyłek wyżywając się wręcz na nim bijąc do czerwonośći.
    -Aaah jaką Ty masz dupę! – Wołam podniecony.
    -Dochodzę! Wrzasnął głośno.
    Ania błyskawicznie zeskoczyła z niego, klękając obok. Zdyszana patrzyła jeszcze na niego.
    -Chcesz na mnie? Zapytała szybko.
    -Na brzuch czy na dupę? Powiedziała rozgrzana patrząc mu w oczy.
    -Na brzuch. – Odpowiedział podniecony i zaraz złapał isę za penisa po czym poderwał z siedzenia aby ruszyć do niej i obciągnąwszy kiloka razy kutasa, odwinął skórkę tak by ujrzała pełnię napuchniętej główki, która atrakcyjna i spora, teraz dumnie naprężyła się strzelając z rowka na samym szczycie. Wypuszczał nasienie w sporych dawkach oblewając jej brzuch tuż pod stanikiem.
    -Ttaaaaaak! Krzyknął przeciągle zalewając płaski niesamowicie wysportowany brzuch Ani spermą.
    Ania oddychała głęboko, czekając aż skończy. Dłonią lekko zasłoniła stanik by sperma go nie zachlapała.
    Jarek z dumą strzepał ostatnie krople tuż nad jej brzuszkiem. Lubieżnie otrzepywał go nad nią tak by krople jego spermy zalegały na jej skórze w tak lubieżny sposób. Odetchnąl głośno zadowolony dodając:
    -Mmm…Lubię tak…nie mogę się doczekać jak będzie chata wolna na dłużej…- Uśmiechnął się figlarnie.
    Jego siostra nic nie odpowiedziała tylko chwyciła krawędź kołdry brata i wytarła nią jego spermę ze swojego brzucha.
    -No… może być ciekawie. Odpowiedziała po czy zebrała z ziemi swoje spodenki i zaczęła się ubierać.
    Jarek obserwował ją z dumą stojąc nagi i prezentując jej swoje atrakcyjne młode ciało.
    -Mmm…ja chyba pod prysznic skoczę na dół to możesz zająć ten. Swoją drogą, masz plany na jutro na wieczór? Może byśmy się gdzieś wybrali? Zapytał.
    -Klara coś mówiła o jakimś klubie, zobaczymy. Odpowiedziała Ania i jakby nigdy nic wyszła z jego pokoju.

Reszta dni mijała Jarkowi spokojnie, Ania poszła w miasto załatwiać swoje sprawy. On zaś głównie nudził się w domu. Pisał z Klarą która była zajęta wizytą rodziny i nie bardzo mogła się spotkać z Jarkiem. Oglądanie seriali przerwał Jarkowi dźwięk otwierania drzwi w domu. Zszedł na dół zobaczyć kto przyszedł i dostrzegł swoją mamę. Aga była w ciemnych jeansach, i sportowej koszulce nike z dekoltem, która niesamowicie dodawała jej sexapilu i zarazem młodzieńczości.
-A ty nie w pracy? Zapytał jej syn.
-Mówiłam ci że dziś wzięłam wolne bo muszę urzędowe sprawy pozałatwiać, ubezpieczenie samochodu nowego ojca i tak dalej. Odpowiedziała po czym weszła do salonu szukając papierów.
Jarek powolnym krokiem podszedł do niej, znajdował się kilka metrów od mamy. Patrzył na jej świetny tyłek opięty jeansami, dekolt cudownych piersi. Zdał sobie sprawę że już bardzo dawno nie zabawiali się ze sobą.
-Ile masz czasu? Zapytał z uśmiechem.
Aga chwilowo nie odpowiadała szukając po szufladach papierów które wreszcie znalazła. Spojrzała na syna.
-Klara cię nie zadowala? Uśmiechnęła się.
-Zadowala ale chodzi mi o coś innego, naprawdę dawno nie mieliśmy dla siebie czasu, moglibyśmy chociaż raz na jakiś czas spędzić całą noc ze sobą. Odpowiedział poważnie.
-Moglibyśmy. Zawtórowała mu Aga. Obydwoje patrzyli sobie w oczy.
-Kotek ale póki co to mam tylko kilka minut, chcesz to bierzesz mnie jak sukę na szybko i tyle. Powiedziała pewnie.
-Okej, dawaj. Odpowiedział Jarek bez chwili zawahania.
Nie czekając, Aga szybko rozpięła swoje jeansy i razem z majtkami opuściła do wysokości łydek. Oparła się o stojące w salonie biurko wypinając tyłek w stronę Jarka. Ten tylko zsunął spodnie na tyle na ile było trzeba i podszedł do niej przystawiając fiuta do jej cipki. Po chwili sprawnie go wsunął i od razu zaczął pieprzyć ją silnie, rżnął wręcz jak najęty obtłukując jej dupcię wypiętą głośno i lubieżnie, w sposób jaki miał jej dobitnie uświadomić, że pragnie jej j. Do tego zdobił jej tyłek klapsami raz za razem coraz mocniej dobijając się by i biurko mogło hałasować skrzypiąc.
-Achhhh!! AaaaaaAAAA! Krzyczała głośno nie hamując się bo w końcu w domu nikogo przez chwile nie było.
Mocno zapierała się, starała pracować ciałem by dać coś od siebie, ale teraz to on miał kontrole.Patrzyła mu w oczy obracając głowę. Pieprzył ją tak szybko i mocno że z trudem utrzymywała z nim kontakt wzrokowy.
Biurko trzeszczało, rozpalony syn walił ją mocno od tyłu wybijając się kutasem po trzon by i jądra rozhuśtane tłukły o nią. Wreszcie złapał ją za włosy w przypływie emocji i pociągnął mocno odginając głowę jeszcze by zaraz wpić się w jej usta pchając język do jej ust i liżąc się z własną matką.
Ona początkowo była w szoku, wrzasnęła tylko głośno. Liżąc się z nią tłumił jej jęki… nie wiedział jednak czy odpowiada mu na pocałunki raczej stękała nie mogąc nic zrobić. Dopiero po chwili zaczęła wpychać swój język w jego usta.
Jarek brał ją jak swoją, jak zabawkę, jak rzecz. Rozpalony i rozmarzony wypychał biodra mocniej czując że z każdym kolejnym pchnięciem nie tylko biurko mocniej skrzypi ale i jego ślina miesza się z Agi i to w jej ustach.
Jako że miała głowę niżej czuła jak jego ślina spływa do jej ust. Nie mogła oderwać ust od jego, stękali sobie w usta, ciężko było jej złapać oddech, ledwo się podpierała będąc pieprzona od tyłu. Wyczuł jak Aga przełyka ślinę połykając sporą ilość jego.
Nagle, jego ręka znalazła się na jej szyi,. Zacisnął ją lekko podduszając mamę i spłycając ruchy by poczuła jak wierci biodrami próbując aby kutas rozciągnął ją mocniej napierając na ścianki jej cipki. Jakże kochał walić ją o ten zgrabny wysportowany tyłeczek.
Aga chciała coś powiedzieć ale nie mogła nadal mając zatkane usta jego językiem. Mocno się zgrzała mając u góry stanik i bluzkę. Sama zaczęła też wiercić tyłkiem potęgując doznania obojga. Wzdychała i stękała mu w usta, mając problem z oddechem.
Czuł że skoro tak kręciła dupcią, musiało jej się to podobać dlatego mocniej wpił palce w jej skórę choć uważał by nie przesadzić. Wciąż poruszał biodrami a wolną ręką sięgnął jej cipki wpychając ją między jej uda ciasno pod biurkiem i choć nie było to wygodne, przepchał się zaczynając zataczać kółeczka na jej cipce.
Ona też zaczynała szybciej kręcić tyłkiem, bardzo głośno sapała mu w usta, próbowała oderwać swoje od jego, czuł że próbuje wycofać głosem, słyszał pomruk jej niezadowolenia z tego że cały czas jego ślina wpływa mu w usta. Nie przestawali jednak się pieprzyć.
Jarek oderwał się od jej ust głośno dysząc i napinając ciało. Zwierał pośladki łomocząc o nie by klaskanie jeszcze głośniej niosło się po pomieszczeniu. Sapał głośno czując że jeśli utrzyma tempo szaleńcze, lada moment znów dojdzie.
-AAAAAchhh! Achhhh! krzyczała teraz głośno mając wolne usta.
Jej piersi mocno się bujały pod bluzką i w staniku przez to wariackie tempo. Trzymała mocno się biurka.
-Achhh kurwaaaaa! Gdzie będz….. będziesz tryskał? Zapytała Aga sapiąc cała zgrzana.
-Zleję Ci się na tyłek! – Odpowiedział bez głębszego namysłu patrząc na to jak jej tyłek rozkosznie wygląda a do tego jak jej cipka pochłania jego fiuta. Rozmarzony wybijał rytm żywy i zająknąl się zaraz dodając:
-Do…dochodzisz? – Zapytał i nerwowo potarł palcami o jej cipkę przeciskając się ręką przy jej podbrzuszu z bólem.
-Taakk! Przyspiesz kurwa! Sapnęła głośno krzycząc zarazem. Sama zaczęła też szybko dociskać tyłek do niego. Była cała zgrzana, popatrzyła mu w oczy i odgarnęła włosy z twarzy.
Na jej słowa zareagował jak byk na czerwoną płachtę napinając się cały, by na raz z galopu ruszyć rżnąc ją i usilnie dociskając się do niej byle cały kutas zmieścił się w niej trąc niemiłosiernie o ścianki cipki. Rozogniony wzrok padł na jej plecy a zaraz z jęiem zakomunikował:
-Spuszczę się na Ciebie mamo! Prosto na Twoją dupę!
-AAAACHHHHH! krzyczała głośno a jej cipka zacisnęła się na nim.
Przeszedł ją mocny dreszcz… właśnie doszła. Opadała na biurko jakby ktoś spuścił z niej powietrze… leżała głośno dysząc a on czuł jakby rżnął już tylko szmacianą lalkę.
Dwa ruchy więcej wystarczyły. Dochodził spuszczając się na niej gdyż w ostatnim momencie wyciągnął penisa by rozedrgany, zdołał wystrzelić z siebie całą dawkę gorącej spermy, która lądowała w strugach zdobiąc jej tyłek atrakcyjnie. Jarek sapał stojąc za nią i patrząc na swoje dzieło. Nawet wytarł główkę penisa o jej skórę.
Aga wstała łapiąc oddech podeszła do szafki wyciągając ręcznik z niej i wytarła sobie tyłek z jego spermy. Po czym jakby nigdy nic nasunęła majtki i jeansy. Sciągneła bluzkę która była przepocona i została w samym staniku szukając nowej.
Jarek patrzył na nią przyglądając jej się z tym samym poziomem fascynacji.
-Ale Ty masz mamo naprawdę zajebiste ciało.
-Wiem, skwitowała to krótko Aga po czym zakładając nową bluzkę, podeszła do niego, cmoknęła go w usta i wyszła z domu.

Moje dziewictwo – Seks telefon

Oto opowieść one-shot o losach 16 letniej Karoliny. Opowiada o erotycznych doznaniach z jej chłopakiem Jarkiem oraz konsekwencji. Zapraszam.

Nie mam pojęcia, jak to mogło się stać. Nie jestem niewinna, zgodziłam się na to, wręcz pragnęłam, aby on w końcu to zrobił. Na dodatek, jeszcze czuję ten ból. . Teraz już na pewno pozostanie on trwały. . Nie. Nigdy się go nie pozbędę. To moja wina. . Jestem zwykłą szmatą.

Zaczęło się od wielkiej miłości. Chodziłam z Jarkiem, bo tak miał na imię mój były chłopak przez półtora roku. Bardzo go kochałam. . Kochałam. . On troszczył się o mnie, a ja o niego. W końcu miałam ochotę na coś więcej, niż pocałunki, trzymanie się za rączki czy wspólne wypady. . Nie wiedziałam tylko, jak mu to zasugerować. Jarek był typowym śmieszkiem. . On raczej nie myślał o takich rzeczach. Ja zaczęłam, pół roku temu. Przez ten czas szukałam wielu sposobów, jak sprawić sobie przyjemność bez przebicia błony dziewiczej. Chciałam zostawić ją dla Jarka. Szukałam w internecie, czytałam książki. . Nic. Żadnych efektów. Aż w końcu z różnych nieprawdopodobnych, wymyślnych metod wpadłam na metodę skuteczną i prostą. Wieczorem poszłam do łazienki i wzięłam elektryczną szczoteczkę do zębów. Poszłam do mojego pokoju. Weszłam pod kołdrę i zaczęłam obydwoma stronami szczoteczki stymulować swoją łechtaczkę. Starałam się robić to delikatnie. Początkowo sprawiało mi to przyjemność, jednak po kilku dniach nie było tego efektu. Postanowiłam spróbować czegoś. . Ostrzejszego. Znowu udałam się wieczorem do łazienki, zamknęłam drzwi, wzięłam oliwkę i wysmarowałam nią swoje nagie ciało. Układałam się w różnych pozycjach i zaczęłam wsadzać czyste, umyte palce do drugiej szparki, położonej niżej, niż cipka. Weszła połowa palca serdecznego, acz nie obyło się bez bólu. Czułam, że będę krzyczeć, ale musiałam się powstrzymać. Nie chciałam jednak obudzić rodziców. Użyłam więcej oliwki, a serdeczny wszedł cały. Przykucnęłam i nabijałam się na palec tak zachłannie, jakby był to prawdziwy penis. Czułam ogromną rozkosz. Nadziewałam się coraz szybciej, delikatnie jęcząc. Strużka śliny spłynęła z mojego języka. Nigdy nie czułam się tak dobrze, chciałam to przeżyć ze swoim chłopakiem. Wzięłam szczoteczkę elektryczną i wysmarowałam ją olejkiem. Wsadziłam ją pomiędzy swoje duże, jędrne piersi i zaczęłam przesuwać jak szalona. Moje małe sutki sterczały. Spróbowałam je polizać. Nie musiałam się wysilać. Brodawki pęczniały coraz bardziej, aż doszłam na szczyt, delikatnie stymulując łechtaczkę wilgotnymi palcami. Soki wypłynęły z mojego wnętrza. Zamoczyłam w nich palec i posmakowałam. Były nawet smaczne. Nigdy nie zapomnę tej woni.

Po dwóch miesiącach nie wytrzymałam. Razem z Jarkiem, wybraliśmy się do kina. Leciało jakieś romansidło. Przytulił mnie, a ja lekko się zaczerwieniłam. Odwzajemniłam uścisk. Następnie przybliżyłam jego twarz do mojej i pocałowałam. Nasze języki walczyły ze sobą o dominację. To było niezapomniane uczucie, chociaż to nie był nasz pierwszy pocałunek. Siedzieliśmy na samym tyle, trzy rzędy przed nami były puste. Zauważyłam, że chłopak również się zaczerwienił. Usiadłam na nim, ocierając się o jego męskość, aż ta się podniosła. Poczułam, jak dotyka mojej śnieżnobiałej, koronkowej bielizny. Miałam na sobie czarną spódniczkę do kolan, białą koszulę i czerwone obcasy. Moja bielizna była mokra, a ja jęknęłam cicho. Widocznie mój chłopak wyczuł to. Jego penis coraz bardziej pęczniał, a ja zdałam sobie sprawę, że musi być naprawdę duży. Wydałam z siebie głośniejszy jęk, kiedy mój Jarek, nadal wyglądający jak burak zaczął się kołysać w górę i w dół.
-Przepraszam kochanie. . – szepnął mi do ucha. To było naprawdę słodkie. Zaczął to robić coraz szybciej i bardziej częstotliwie. Spodnie uniemożliwiały mu i mi odczucie całkowitej rozkoszy.
-Może chodźmy gdzieś indziej, mam ochotę na coś więcej. – powiedział. Moje majtki były przemoczone, a cipka nabrzmiała. Udaliśmy się do toalety niedaleko sali. Nie byłam pewna, ale przecież sama tego chciałam. Zamknęliśmy się w kabinie. Była ona w miarę dobrym stanie, a na dodatek była duża. Na dodatek był w niej parapet. Idealne miejsce na pierwszy raz. Byłam trochę niespokojna, gdy Jarek łapczywie chwycił mnie za uda i zaczął rozbierać. Jednak delikatnie rozpiął moją bluzkę i ściągnął spódnicę. Siedziałam na parapecie cała czerwona w samej bieliźnie. Nie czułam się tak pewnie jak przy masturbacji.
-Zawsze o tym marzyłam. – szepnęłam z uśmiechem. Taka była prawda. Robiąc to każdego wieczora, myślałam tylko o nim.
-Jesteś naprawdę urocza. – powiedział, schylając głowę. Bałam się, że przejdzie od razu do rzeczy, ale ten, będąc nadal w ubraniu powąchał moją mokrą od świeżych soczków bieliznę. Ściągnął koszulę, buty i spodnie. Pozostał w samych bokserkach. Pocałował mnie w usta, a następnie po szyi. To było niezwykłe. Ponownie schylił głowę, i polizał moją kobiecość przez cienki materiał.
-Czy to ci odpowiada? – zapytał. Ja tylko kiwnęłam głową.
-Kontynuuj. . – powiedziałam cichutko. Lizał ją delikatnie, uważał. Zataczał koła. Byłam naprawdę podniecona. Na jego język skapywały moje soki. Byłam szczęśliwa, że mogę oddać swoje dziewictwo jemu. Głośno westchnęłam. Przestał pracować językiem. Oblizał swoje usta, po czym przesuwał dwoma palcami materiał. Głośno wzdychałam i jęczałam. Wstał i zaczął ugniatać moje piersi przez materiał. Zdjął stanik. Przeszkadzał mu w dalszych poczynaniach. Zauważyłam, że na widok moich piersi większych rozmiarów, znowu się podniecił. Jego penis był nabrzmiały. Zawstydził się, ale zaczął intensywnie masować moje piersi. Natychmiast moje sutki stanęły. Zaczął je ssać, a ja wzdychałam głośniej. Zaczął drażnić je językiem, a ja po raz kolejny dostałam orgazmu.
-Widzę, że ci się podoba. – powiedział zadowolony.
-Tak. Ale nie jestem pewna czy dobrze robimy. . – odpowiedziałam. On się uśmiechnął, a ja to odwzajemniłam. Powoli zsuwał z siebie bokserki, obserwując moją reakcję. Moje źrenice rozszerzyły się. Ujrzałam jego przyrodzenie. Było naprawdę duże i nabrzmiałe. Pragnęłam go jeszcze bardziej. Zaczął smyrać nim moje sutki, a ja piszczałam i jęczałam. Przeszedł na dół. Zjechał nim po moich brzuchu i udach aż „tam” dotarł. Zrobił to samo. Delikatnie przebijał się przez materiał. Po raz kolejny doznałam spełnienia, a z jego penisa wytrysnęła mała ilość spermy.
-Jesteś gotowa, słodka? – zapytał. Ja po raz kolejny przytaknęłam. Zdjął moją bieliznę. Jego członek nie opadał. Był gruby i długi. Ściekały po nim moje soki. Zeszłam z parapetu, położyłam się przodem do ukochanego, podkulając nogi, a mój Jarek się przygotowywał. Zobaczył wygoloną, różową cipkę. Była wtedy bardzo ciasna. Opłacało się zostawić ją dla niego błonę.
-Proszę, delikatnie, dobrze? – poprosiłam. On pokiwał głową i swoim dużym członkiem we mnie najdelikatniej jak umiał. Krzyknęłam z podniecenia. On również. Jego męskość badała ciepłe ścianki mojej cipki, aż on przyciągnął mnie delikatnie do siebie. Czułam olbrzymi ból, który przerodził się w jeszcze większą rozkosz. Jego penis jeszcze bardziej urósł w moim wnętrzu. Jak w piekarniku. On był bułeczką, a ja piekarnikiem.
-Nie boli? – zapytał, całując mnie.
-Boli, ale jesteś niesamowity. – odwzajemniłam pocałunek.
-Nie miałabyś nic przeciwko, gdybym przyśpieszył?
-Nie. – odpowiedziałam. Zaczął pchać mnie do przodu i do tyłu. To było wspaniałe. Robił to coraz bardziej łapczywie, a ja wykrzykiwałam jego imię wniebogłosy. Martwiłam się, czy nikt nas nie przyłapie, byliśmy niepełnoletni, ale cóż. . Żyłam chwilą. Ustawiłam się do tyłu, a Jaruś wziął go w dłoń i spróbował włożyć do mojej pupy.
-Po. . Poczekaj! – krzyknęłam, gdy włożył tam żołądź.
-On jest za du. . duży. .
-Będzie dobrze, obiecuję. – włożył go całego a ja wiłam się z bólu. Zaczął poruszać się jakby nigdy nic. Nie obchodziło go już wtedy, co ja czułam. Moja krew mieszała się z sokami i jego spermą. Wszedł we mnie cały, a ja krzyczałam i wyłam z rozkoszy. Prawą ręką pieścił moje piersi na zmianę, a ja doszłam. On znów zmienił dziurkę i wszedł na jeden strzał. Cały, bez czułości i wahania. Mimo to, podobało mi się. Poruszał biodrami, a co jakiś czas szedł na prost. Ja również. Jego jądra obijały się o moje ciało. Krzyczałam jego imię po raz kolejny. Oboje osiągnęliśmy orgazm w tym samym czasie. Spuścił się w moim wnętrzu.
-Za to, że cię tak wyruchałem, musisz mi się należycie odpłacić, suczko. – powiedział. Był słodki, ale wydawał się być coraz bardziej napalony. Wiedziałam, co trzeba było zrobić. Uklęknęłam na kolana. Spojrzałam w jego oczy, po czym polizałam jego penisa czubkiem języka. Jęknął. Patrzył na mnie, a ja na niego. Wzięłam żołądź do buzi, ssałam go delikatnie, a później coraz szybciej. Widząc jego wzrok wsadziłam go do połowy. Więcej się nie zmieściło. Był zbyt ogromny na moje gardło. Oplatałam go językiem.
-Wyjmij go. -powiedział, a ja wypełniłam polecenie. Chwycił go do obydwu rąk, po czym spuścił się na moją twarz.
-Może umiesz coś więcej, dziwko? – zapytał mnie. Był zupełnie nieczuły, ale nic dziwnego. Mężczyźni już tacy są. Zmienni. Ośliniłam jego przyrodzenie, po czym wsadziłam je pomiędzy swoje naturalne, duże piersi. Zaczęłam przesuwać je w górę i w dół, jęcząc. On również jęczał, bardzo głośno. Masowałam jego penisa najmocniej jak umiałam. Wypuściłam go z objęć, a popuściłam, łącznie z sokami, a on opryskał moje sutki spermą, następnie je oblizując. Jakie to było cudowne. .
-Teraz zerżnę cię na kibelku, co ty na to? – zapytał, a ja wystawiłam język. Usiadł, kazał mi się na niego nadziać. Na pierwszy ogień poszła cipka. Nadziewałam się na niego, a następnie schodziłam. Szybko i mocno. Krzyczeliśmy oboje. To była przyjemność, jakiej nigdy nie czułam. Zmieniłam szparkę. Nadziewałam się na niego po raz kolejny. Moja pupa była już prawie tak rozepchana jak cipka. Wystrzeliliśmy po raz kolejny razem, on w moim wnętrzu. Wszystko się wylało.
-Dosyć, kochanie. . – powrócił do swego dawnego zachowania.
-Tak. . Dziękuję ci za to.
-Nie, to ja ci dziękuję. . Kocham cię. – złożył namiętny pocałunek na moich ustach.

Teraz, gdy dowiedział się o mojej ciąży, rzucił mnie. . Co jak rodzice się dowiedzą? Byłam głupią kurwą. Ale to lubię i to mój problem. Trudno. Moja pomyłka. Uprawiałam seks bez kondomów. Kurwa.

Mój pierwszy raz! Seks telefon!

To była zima. Poszłam na sanki z moja kumpelą. Było zimno. Zjeżdżałyśmy z górki gdy wpadałyśmy na jakichś kolesi. Zaczęliśmy gadać. nagle jeden z nich namiętnie mnie pocałował. byłam zaskoczona ale odwzajemniłam pocalunek. zaczęliśmy sie rozbierać kumpela z Darkiem robili to samo. byłam nago na mrozie ale tego nie odczuwałam. zrobiłam mu loda a on mi minetkę zaczęliśmy sie kochać. zaczęłam jęczeć. Dawało mi ta niesamowita rozkosz. Czułam sie cudownie. miałam ORGAZM było cudownie. Pozostawiłam po sobie tylko krew na śniegu. Poszliśmy do mnie do domu i powtórzyliśmy to jeszcze raz u moich rodziców w łózko. Stała sie rzecz straszna nakryła mnie moja matka Monika. ale to nie był koniec tego bym sie nigdy nie spodziewała. ona sie do nas przyłączyła to był koszmar!! od tamtej pory przychodzi do mnie w nocy co jakiś czas…

Zabawy z ciotką – seks telefon

Działo się to w jednej z nadmorskich miejscowości. Wakacje – wiadomo, że wódka leje się litrami.
Wszędzie piękne kobiety paradujące w bikini. Ich sposób poruszania się sprawiał, że każdy facet zatrzymywał się bynajmniej na chwile, by popatrzeć na te wspaniałe ciała. Gotowe były się oddać za jednego drinka, by po wypiciu go, spędzić czas razem z facetem w toalecie. Ani my – faceci, ani płeć piękna – nie mieliśmy żadnych wyrzutów sumienia. My uwielbialiśmy kiedy piękna kobieta klękała przed nami, by zaraz potem wziąć do buzi naszego tęgiego, nabrzmiałego kutasa, a dziewczyny kiedy nasz Wacław, nurkował w ich mokrych cipeczkach. Jednak, tego dnia nie było mi dane spędzić swojego czasu w ten sposób. Nie – los przygotował dla mnie coś innego, nowego i ciekawego.
A zaczęło się od rodzinnej kolacji. Cała rodzinka siedziała na dworze, jedząc, śmiejąc się i plotkując.
Jednak po trzech godzinach, pod wpływem alkoholu dwóch wujków poległo, a reszta rodziny zaczęła rozmawiać na tematy polityczne. Jednak widziałem, że z moją seksowną ciotką, też już nie jest najlepiej. Dostałem polecenie od rodziców abym zabrał ją już do domu, a oni jeszcze trochę zostaną.
Zgodziłem się, jednak ciotka na początku się sprzeczała. Po licznych namowach w końcu wstała od stołu. Miała na sobie bluzkę z dekoltem, który eksponował jej piękne, krągłe piersi oraz krótką spódniczkę pod którą, nie było bielizny. Jak się o tym przekonałem ? Otóż Renata ( ponieważ, tak ma na imię ciotka ) potknęła się Ona na schodach, a ja zobaczyłem jej piękną cipkę.
Weszliśmy do domu, kiedy Renata powiedziała :

  • Idę do łazienki, chcę iść pod prysznic.
    Zgodziłem się i wskazałem jej drogę. Kiedy szła, ja podziwiałem jej piękne, zgrabne nogi.
    Nie chciało mi się z powrotem schodzić do rodziny na dół, więc zostałem w domu.
    Po około 5 minutach usłyszałem krzyk z łazienki :
  • Tomek ! Możesz mi pomóc ?!
    Pobiegłem do łazienki, otworzyłem drzwi i zapytałem o co chodzi. Renata już była w kabinie prysznicowej i powiedziała, abym podał jej żel do higieny intymnej. Powiedziałem, że nie ma problemu. Otworzyła ona drzwi, i zobaczyłem ją w pełni okazałości. Była przepiękna. Jej piersi, były jak pań, które reklamują bikini, a nogi długie i piękne. Zapytała : Czy mnie ten widok podnieca.
    Odpowiedziałem, że zdecydowanie tak i dawno nie widziałem tak pięknego ciała. Poprosiła mnie, żeby ja też się rozebrał i pokazał swój „sprzęt”. Widocznie wprawił ją w zachwyt, gdyż zrobiła dużo oczy i zagaiła : „wykąpiesz się ze mną?” Nigdy nie kąpałem się z dziewczyną pod jednym prysznicem, a co dopiero z piękną, pełną krągłości kobietą. Bez wahania wszedłem do kabiny. Zamknęliśmy drzwi, a mój penis już ocierał się o jej seksowne pośladki. Odwróciła się w moją stronę, stanęła na palcach i zaczęła mnie całować. W między czasie złapała mnie za mego kutasa. Ja lewą ręką bawiłem się jej cyckiem, a prawą masowałem krocze. Dawno nie czułem takiego podniecenia. Renata uklękła i zaczęła mi robić loda. Jej zwinny języczek zajmował się moją główką, a ja cicho jęczałem z podniecenia. Wkładała mojego członka coraz głębiej do ust, a ja złapałem ją za głowę i zacząłem nią ruszać. Renata nie miała długich włosów, jedynie do karku. W sumie mnie to kręciło, gdyż ile razy można szarpać za długie włosy. Za tego wspaniałego loda postanowiłem się odwdzięczyć. Podniosłem ją do góry i odwróciłem w drogą stronę. Teraz już byliśmy w pozycji 69 na stojąco. Jej cipka była piękna i mokra. Zacząłem ją całować, by zaraz potem jej zasmakować. Smakowała wspaniale. Poczułem też smak jej soczków. Lizanina trwała długo, nawet nie wiem ile, jednak sprawiała nam strasznie dużo przyjemności. Nagle przestała ssać mojego kutasa, a ja zapytałem o co chodzi.
    Wtedy powiedziała : „Wbij we mnie tego olbrzyma”. Jak chciała tak zrobiłem. Wbiłem mojego mokrego od wody kutasa, w jej mokrą cipkę. Zajęczała. Na początku posuwałem ją powoli. Jednak z czasem zacząłem ją posuwać coraz szybciej. Jęczała coraz głośniej, a mi to sprawiało jeszcze więcej przyjemności. Szaleliśmy. Posuwałem ją cały czas, a w między czasie Ona wsadziła mi do ust język.
    Jej kolczyk w języku sprawiał, że było mi jeszcze lepiej. Czułem, że dochodzę. Wyjąłem mojego sztywniaka, odwróciłem ją i wystrzeliłem spermę prosto do jej ust. Połknęła ją, ale ja wiedziałem, że to jeszcze nie koniec. Wyszliśmy spod prysznica, Wytarliśmy się trochę, jednak Renata dalej dbała by mój kutas nie opadł. Dalej go masowała swoimi małymi, gładkimi dłońmi. Nagle znowu poczułem, że jest gotowy do kolejnej akcji. Podniosłem ją, ona zawiązała swoje nogi na moich plecach, a ja zacząłem ssać jej sutki. W tej samej chwili ponownie wbiłem mojego olbrzyma, w jej cipkę. Znowu głośno zajęczała. Czułem jak jej cipka drga. Renata jęczała coraz głośniej, co pokazywało mi, że jest jej bardzo dobrze. Chwyciłem jej krągły tyłek, i posuwałem ją coraz mocniej. Powiedziała abym wyniósł ją z łazienki. Tak robiłem nie wyjmując swojego miecza z jej pochwy. Położyłem ją na stole gdzie dalej ją posuwałem. Jej cipka pulsowała w tym samym tempie co mój kutas i widziałem, że zaraz dojdziemy. Tym razem ja wsadziłem jej do ust język. Zostaliśmy tak przez chwile gdy nagle się odsunęła i powiedziała abym przestał. Wyjąłem penisa z jej cipki i język z buzi, a ona się odwróciła i wypięła swój tyłek. O tak ! Tego pragnąłem. Zrozumiałem – miałem wsadzić swojego chuja do jej kakaowego oka. Tak też zrobiłem. Znowu go wbiłem i znowu zajęczała. Tym razem, nic nie zrobiłem delikatnie. Potraktowałem ją jak dziwkę, co chyba jej się podobało. Stukałem ją, a Ona jęczała z rozkoszy. Kiedy się o nią obijałem, jej piękne pośladki falowały. Wyszedłem z jej oczka i powróciłem do cipki. Potrwało to około 2 minut kiedy Renata miała wytrysk. Ja się już tylko powstrzymywałem, by oblać spermą jej piersi. Tak też zrobiłem. Ponownie pieściłem jej piersi, całując się z nią. Przystaliśmy ja poszedłem do swojego pokoju. Po 30 minutach, widziałem Renatę jak śpi na sofie w salonie. Poszedłem spać przypominając sobie nagle, że w końcu nie użyliśmy płynu do higieny intymnej.
    No cóż – będzie trzeba to powtórzyć, ale tym razem z płynem.

Sex wycieczka – Sex telefon

Pracowałem wtedy już ponad 4 lata jako tester wycieczek.
Praca ta polega na tym że biuro podróży wysyła mnie w różne miejsca, a ja mam ocenić jak wypadł hotel, czy atrakcje na miejscu były fajne itp…
Praca ta jest o tyle fajna że za podróżowanie dostaje kasę, moim zdaniem jedna z najlepszych prac na świecie.
Ma jednak też wady mianowicie żadna dziewczyna nie chce chłopaka którego ciągle nie ma w domu.
Ze wszystkich zleceń najbardziej zapamiętałem wycieczkę do Nigerii.
Latałem tam co rok, sprawdzałem usługi hotelu i ogólnie oceniałem czy wycieczka ta jest fajna.
Hotel znajdował się na obrzeżach Abudży (STOLICY KRAJU)
Był on nie duży lecz zawsze dawałem mu najwyższą notę gdyż jego właściciel dawał mi łapówki 😀
Jak wiadomo jeśli oceniłbym hotel negatywnie, biuro podróży szukałoby nowego, a ten poprzedni straciłby klientów.
Dlatego też zawsze przedstawiałem się kim jestem, a właściciel hotelu nie chcąc tracić klientów dawał mi w łapę 😀 (tak było co rok)
Lecąc na tydzień do pięknego kraju jakim jest Nigeria myślałem ile tym razem zażądać od właściciela. Jednak do głowy wpadł mi pewien pomysł, mianowicie już od ponad 2 miesięcy zabawiałem się wyłącznie sam ponieważ prostytutek się brzydzę, a na dziewczynę nie mam czasu.
Bardzo pragnąłem sexu. Pomyślałem więc, że może zamiast pieniędzy właściciel załatwi mi jakieś piękne dziewczyny oczywiście nie prostytutki.
Gdy byłem już na miejscu przed hotelem stał już jego właściciel, spodziewał się mnie ponieważ zadzwoniłem do niego na lotnisku.
Przywitaliśmy się, a on zaprosił mnie do swojego biura.
Powiedział, że chce to szybko załatwić i zapytał się mnie o cenę.
Świetnie władał Angielskim.
Ja odparłem że tym razem oczekuje czegoś innego.
Codziennie dwóch pięknych (codziennie innych) dziewczyn lecz nie prostytutek.
Mają być młode i zgrabne.
Powiedzmy, że się zgadzam odparł właściciel po czym dodał żebym dzwonił do niego godzinę przed tym kiedy będę chciał się zabawić, a on załatwi dziewczyny.
Podaliśmy sobie ręce, a ja jeszcze dodałem, że najlepiej jakby zjawiły się u mnie jutro o dziewiątej.
Nie sądziłem że tak łatwo się zgodzi, jednak był to dość wpływowy facet i załatwić codziennie 2 dziewczyny to nie był dla niego problem.
Poszedłem więc do mojego hotelowego pokoju, był gustownie urządzony, a do tego miał jacuzzi.
Byłem wykończony i położyłem się o 20:30 czasu Nigeryjskiego.
Rano gdy zadzwonił budzik jak najszybciej go wyłączyłem lecz po chwili obudziło mnie pukanie do drzwi.
Pomyślałem, że to obsługa i zwlokłem się z łóżka.
Otworzyłem, a moim oczom ukazały się dwie piękne murzynki z olbrzymimi balonami.
Jedna była krótko obcięta, z piwnymi oczami oraz wielkim tyłkiem.
Druga miała długie warkocze oraz piękne nogi.
Były to hotelowe pokojówki, poznać można było nawet po ich strojach.
Miały czarno białe fartuchy.
Pomyślałem, że właściciel zapewne dał im ultimatum sex albo wylatujesz z pracy.
Spojrzałem na zegarek i faktycznie była 9, godzina o której miały przyjść 2 piękne dziewczyny.
Zaprosiłem je do środka i zapytałem czy znają Angielski, obie odpowiedziały, że trochę.
Były uśmiechnięte, chciały sprawić na mnie dobre wrażenie.
Ja strasznie się podnieciłem, jeszcze nigdy nie robiłem tego z murzynkami.
Mój kutas gwałtownie ustała, a dziewczyny to zauważyły gdyż byłem ubrany tylko i wyłącznie w bokserki.
Krótko obcięta dziewczyna przedstawiła mi się jako Amaka a druga jako Naomi.
Rozgośćcie się, a ja zaraz przyjdę powoli by zrozumiały powiedziałem do dziewczyn.
One znały Angielski chyba całkiem dobrze ponieważ łatwo zrozumiały co do nich mówię.
Poszedłem szybko do łazienki i napuściłem wody do jacuzzi, pomyślałem, że będzie fajnie zrobić to z nimi podczas kąpieli.
Gdy wróciłem z łazienki Naomi ( Dziewczyna z pięknymi nogami, długimi warkoczami i ogromnymi piersiami) podeszła do mnie i złapała mnie za bokserki po czym je zsunęła.
Amaka także podeszła i zaczęła mnie całować za to dziewczyna z warkoczami wzięła się za robienie mi loda.
Amaka miała cudowne usta, wsadzała mi język aż do gardła.
Ja za to zacząłem ją rozbierać od głowy do pasa, wreszcie moim oczom ukazały się olbrzymie piersi z wielkimi czarnymi i bardzo sterczącymi sutkami.
Zacząłem je całować i pieścić.
Za to na dole dobrze bawiła się także Naomi, ssała mi kutasa na przemian z waleniem konia.
Można powiedzieć że była przecudowna. Lecz nasza zabawa długo nie potrwała ponieważ dość szybko się spuściłem.
Obydwie dziewczyny posłusznie zlizały mi spermę z kutasa.
Wziąłem Amake która miała przecudowny tyłek, rozebrałem ją do końca i wziąłem się za lizanie jej cipki.
Jej koleżanka w tym momencie rozebrała się i poszła do jacuzzi.
Cipka Amaki była lekko owłosiona i niezwykle czarna 😉
Wsadziłem w nią środkowy oraz wskazujący palec i rozpocząłem robienie palcówki.
Językiem gładziłem jej łechtaczkę.
Ona przyciskała mą głowę jak najmocniej do swej muszelki.
Gdy dostała orgazmu położyłem się obok niej i lizałem jej piękne suty.
Pomyślałem jednak że powinienem trochę bardziej wykorzystać sytuację i lekko „nauczyć je rygoru”.
Rozkazałem jej uklęknąć na podłodze, a następnie się pochylić.
Związałem jej z tyłu ręce (ona zaś w ogóle nie protestowała) po czym złapałem ją za włosy i wsadziłem jej kutasa do samego gardła.
Po małym ssaniu cały czas mocno trzymając jej włosy wszedłem w jej odbyt.
Zawsze chciałem wejść w dupsko jakiejś murzynki.
Zacząłem ostro ją ruchać cały czas tarmosząc ją za głowę jedną ręką, a drugą dawałem jej bardzo mocne klapsy w pośladek.
Amaka darła się i jęczała z zachwytu. Postanowiłem zmienić pozycję i złapałem ją za jedną nogę po czym położyłem ją sobie na barku. Pokojówka leżała ze związanymi rękoma, a ja trzymając i całując jej uda ruchałem ją dalej w dupsko.
Wreszcie ja i ona dostaliśmy orgazmu. Spuściłem się jej na cycki, biała sperma bardzo się na niej odznaczała.
Znowu złapałem ją za włosy i bezbronną rzuciłem na łóżko.
Byłem wykończony więc poszedłem odprężyć się w jacuzzi razem z Naomi.
Gdy wszedłem do łazienki ujrzałem wylegującą się nagą piękność w jacuzzi.
Ja także zanurzyłem się w wodzie i rozkazałem jej wymasować mi plecy.
W trakcie masowanie kutas ponownie dojrzał do zabawy.
Miałem ochotę spenetrować cipkę Naomi w cieplutkiej wodzie pośród bąbelków.
Zacząłem ją całować i masować jej piękne uda oraz cycki.
Chciałem ją zaskoczyć i momentalnie wsadziłem w jej cieplutką pochwę swojego penisa.
Ona zajęczała głośno i ugryzła mnie lekko w wargę jak gdyby w odwecie.
Ustawiliśmy się w wannie tak by fala bąbelków masowała dodatkowo jej łechtaczkę.
Ona objęła mnie nogami i przyparta plecami do wanny zaczęła jęczeć ponieważ mój kutas penetrował jej wnętrze a bąbelki masowały jej łechtaczkę.
Ona doszła pierwsza lecz ja nie chcąc kończyć zabawy wepchnąłem kutasa do jej odbytu.
Po chwili zabawy spuściłem się w jej dupie.
Kazałem jej się wytrzeć, a potem ubrać.
Rozwiązałem jeszcze Amake przy tym lekko drażniąc jej cipkę i poczekałem aż obie opuszczą mój pokój.
Choć byłem wykończony z zaciekawieniem myślałem kogo jutro przyśle właściciel hotelu.

Z życia galerianki – seks telefon

Poszłam do parku. Dochodziła 24, a ja siedziałam i ryczałam. Wybrałam numer Marka, tego faceta co pieprzył mnie paręnaście godzin temu.
-Cześć, pamiętasz mnie?- spytałam
-Tak, poznaje cię po głosie. Co chcesz maleńka?- odparł pytając
-Możemy się spotkać i pogadać?- spytałam
-Tak. Przyjdź do mnie. Adres wyślę ci sms’em- odparł i się rozłączył
Po chwili dostałam wiadomość.
-Kurwa, dalej się mieszkać nie dało?- powiedziałam w myślach i ruszyłam w drogę
Po godzinie doszłam na miejsce. Spojrzałam na dom. Był cudowny. Duży, biały, a obok wejścia była fontanna. Zapukałam, a po chwili pojawił się on. Miał około 30 lat. Wysportowany z dwudniowym zarostem. Miał na sobie garnitur, cudownie pachniał.
-Ciekawe czy ma rodzinę- pomyślałam
-Cześć- odparł i pocałował mnie w policzek, a ja nie zdążyłam nawet nic odpowiedzieć, bo pociągnął mnie za rękę i weszliśmy do środka
Kazał mi usiąść na kanapie i poszedł do kuchni. Po chwili zjawił się „kolacją”. Zjedliśmy i rozmawialiśmy. Okazało się, że ma 33 lata, nie ma rodziny, ani żadnej dziewczyny, aż dziwne… taki przystojniak i nie ma nikogo…
-Podobasz mi się. Dlaczego „pracujesz” jako galerianka?- spytał niepewnie, a ja zniżyłam głowę
-Bo nie mam pieniędzy, a ich potrzebuję. Stoczyłam się bardzo, ale nie potrafię z tego wyjść na normalny poziom
-Zgwałcili cię prawda?- spytał, a ja otworzyłam buzię z przerażenia i zaciekawienia…
-S…Skąd to wiesz?- odparłam pytając
Popatrzył na mnie, zabrał talerz z mojej ręki i objął mnie przy czym pocałował mnie w czoło. Panowała dziwna atmosfera, bo skąd on mógł wiedzieć o gwałcie? Czy to on to zrobił? W głowie miałam milion myśli na ten temat, a on nadal milczał… Wtuliłam się w niego i zamknęłam oczy.
-Nie ja cię zgwałciłem, ale wiem kto to zrobił- powiedział
Poleciały mi łzy…
-Ale…ale jak to?!- wykrzyczałam
-Wynająłem ludzi, aby cię do mnie sprowadzili, ale nie wiedziałem, że cię zgwałcą!- krzyknął
Przeraziłam się, odepchnęłam go od siebie i uderzyłam w twarz. Znienawidziłam go. Łzy spływały mi po policzkach, ale sumienie podpowiadało mi, że, że on nie chciał tego wszystkiego i nie powinnam się na niego gniewać. Wstałam, nic nie mówiłam, bo nawet nie potrafiłabym złożyć zdania…
-Gniewasz się?- spytał i złapał mnie za dłoń i przyciągnął do siebie
-Nie, nie gniewam się- odparłam- mogę skorzystać z toalety?- dodałam
-Tak, oczywiście, tam jest- rzekł
Weszłam. Spojrzałam w lustro.
-Ale z ciebie kretynka… gościu wynajął jakichś kretynów, aby cię uprowadzili, a ty mu wybaczasz- powiedziałam po cichu do siebie
Wyszłam. Poszłam do pokoju, ale usłyszałam, że rozmawia przez telefon więc skryłam się za rogiem i podsłuchałam całą rozmowę
-Kretynie! Ta dziewczyna jest cudowna, istny anioł. Jak mogliście ją zgwałcić?! – krzyczał do telefonu, ale nagle mnie zauważył i się rozłączył- przepraszam…pewnie wszystko słyszałaś- dodał
-No trochę słyszałam, ale nie przejmuj się mną- rzekłam i podeszłam bliżej niego- Naprawdę uważasz, że jestem cudowna?- dodałam pytając
Wziął mnie na ręce, a ja objęłam go nogami w pasie. Patrzyliśmy na siebie dobre parę minut.
-Tak, uważam, że jesteś mega cudowną dziewczyną, piękną i pomijając twoje następne pytanie to nie obchodzi mnie jak wcześniej zarabiałaś. Nie powinienem cię wtedy no wiesz.. w toalecie, ale jak usłyszałem, że ci kretyni cię zgwałcili to mnie szlag trafił i nie wiedziałem co mam zrobić i wpadłem na pomysł, aby cię przelecieć. Przepraszam- odparł i pocałował mnie w usta
Nie wiedziałam co mam o tym myśleć. Podobał mi się. Zakochiwałam się w nim powoli. Zaniósł mnie do sypialni i położył na łózko.
-Zaraz przyjdę- wyszeptał mi do ucha, a ja się uśmiechnęłam
Chyba zasnęłam, ale w sumie nie dziwię się, bo było po drugiej. Obudziłam się. Leżałam przykryta kołdrą w samej bieliźnie, a obok leżał Marek. Nagle poczułam jego dłoń na swoim udzie i jego usta na swoich ustach.
-Dzień dobry kochanie- powiedział
Popatrzyłam się na niego przez chwilę i uśmiechnęłam się. Byłam nieprzytomna. Tak bardzo pragnęłam spać.
-Czy.. czy między nami…
-Nie głuptasku, między nami do niczego nie doszło. Zasnęłaś zanim zdążyłem przyjść z łazienki. Rozebrałem cię, przykryłem kołdrą i położyłem się obok, bo jakby nie patrząc to spałaś w moim łóżku- odparł ze śmiechem
Wtuliłam się w niego.
-Mogę być w ciąży- palnęłam nagle
-Co?!- krzyknął
-No bo… Spotykałam się z takim Kacprem i on…
Nie dokończyłam zdania, bo Marek od razu zatopił swoje usta w moich. Zaczął błądzić rękoma po moim pół nagim ciele. Ciągle się na niego patrzyłam. Zaczął odpinać mi stanik.
-Poczekaj… ja…ja nie jestem gotowa- szepnęłam
-Dobrze, rozumiem. Poczekam- odparł i przytulił mnie mocno, a po chwili podał mi szlafrok, wziął za dłoń i zaprowadził do kuchni. Odparł, że zaraz zrobi jedzenie i że mam chwilę poczekać. Usiadłam na krześle. Po chwili zjawił się z jedzeniem i usiadł obok mnie.
-Możesz u mnie zamieszkać- rzekł
-Jesteś tego pewny? Chcesz mieć małolatę na utrzymaniu?- spytałam, a on się tylko uśmiechnął i pocałował mnie. Był taki cudowny…
Mijały dnie za dniem. Mieszkałam u niego już około miesiąc i ani razu ze sobą jeszcze nie spaliśmy. Cieszył mnie fakt, że czeka, aż mu pozwolę się do siebie zbliżyć. Zbliżały się walentynki, czyli znienawidzone przeze mnie święto. Wstałam rano. Marek jeszcze spał, więc postanowiłam zrobić śniadanie. Wstałam. Zrobiło mi się słabo i chciało mi się rzygać. Pobiegłam do łazienki. Zwymiotowałam. Oparłam się o ścianę i usiadłam na podłogę płacząc, a raczej wydzierając się. Po chwili przybiegł Marek. Spojrzał na mnie.
-Co się stało aniołku?- spytał pełen obaw
-Ja… em… pójdziesz mi po test ciążowy? Proszę- odparłam
Nie odpowiedział nawet i szybko pobiegł. Po 10 minutach zjawił się z testem i dał mi go. Wyprosiłam Marka z łazienki i zrobiłam go. Nie chciałam patrzeć na wynik, więc poszłam z tym do Marka
-Masz zobacz, bo ja nie mogę…- odparłam i podałam mu test
-Jedna kreska… co to znaczy?- spytał
-To znaczy, że nie jestem w ciąży- powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego, a Marek mnie przytulił
-Dlaczego płaczesz?- spytał
-Ze szczęścia skarbie- rzekłam i pocałowałam go

Babcia, ciocia, kuzynka – sex telefon

Witam mam 23 lata pochodzę z lublina ze wsi me życie ze seksem zaczeło się od 14 roku życia wychowuje się do dziś i mieszkam z babcią jakieś 5 km mieszka moja rodzinka ciocia wujek i dwie kuzynki Monika starsza o 2 lata Julia o rok młodsza miałem dobry kątakt z rodziną a zaczeło się właśnie jak raz byłem u nich a często bywałem jak to z kuzynkami zabawy to w butelke skakanie na planszy rysowanej na drodze i w chowanego tak w tedy było Julia szukała a tam gdzie ja chowałem się tam Monika za mną latała denerwowało mnie to do czasu jak po paru razach znowu Jula szukała pobiegłem po za teren mieszkalny do opuszczonej szopy a Monika za mną i tam my wypatrywali przez szpary gdy tak kuzyneczka patrzyła była tyłem do mnie obrucona a Monika ciałko puszyste szeroka pupcia cycuszki duże jak na taką wage ciała chyba miała gdzieś z 75 kilo. Jak tak stała tyłem niby to chciałem popatrzeć też przez tą szpare niby taki pretekst a się wtuliłem w nią od tyłu ale nic nie protestowała po jakiejś chwili czułem się bezpieczny że nas tak szybko nie znajdzie a ochote nabierałem to czasem kuzynka przyciskała swe pośladki a mój mały reagował tak że napewno go czuła. Po chwili namysłu postanowiłem działać delikatnie chwycilem za gumke od spodni bo miała dresowe i mruczałem po cichutkó o pozwolenie czy mogę mruczała niby stanowczo że mi zabrania ale czułem że też tego chce opuściłem jej spodnie do kolan i nie tracąc czasu spuściłem majteczki nie obracała się miałem świadomość że pewnie Monika zawstydziła się gdy tylko spojrzałem co kryje, pupcia jej dosłownie pośladki jak garaledka a cipka calutka zarośnieta. Paluszkami przejechałem pare razy mokra była bardzo śluz aż się kleił do paluszków wstałem opuściłem swe spodnie wraz z majtkami i zaczełem jeździć i pocierać kutaskiem o cipke po chwili główke miałem już w niej ale łagodnie powiedziała że ją zaczyna boleć zrozumiałem że jest dziewicą to pare ruchów poślizgałem po jej cipce i trysnołem na jej wejście. Kilka dni później przyjechała do nas czyli do domu babci żeby pomóc posprzątać jak się okazało babcia zbierała się do miasta. Gdy tak zostalismy razem Monika myła podłoge zdziwiło mnie to bo był mop ale ona ze szmatą ręcznie tak siedziałem w salonie i co jakiś czas obracała się do mnie na krótką chwile to ja zawieszając mój wzrok na jej dupcie tak mineło trochę czasu i kucnełem za nią dobierając się za jej spodnie nie było łatwo bo miała dzinsy a nie przestawała mycia. Odpiołem jej dzinsy i odrazu opuściłem je razem z majteczkami jej cipka taka mokra była że miała troszke nóżki mokre a majteczki całe mokre tak więc wypięta była cały czas to ja w ręke mojego kutaska i jeździłem nim po cipce tak z 10 min. Propozycje dałem żeby my się przenieśli na kanape zgodziła się i w trakcie sciągła spodnie powiedziałem jej zeby się twarza do mnie…

Z siostrą na wyjeździe – Seks telefon

Gaba wyszła z łazienki, osłonięta jedynie niezbyt dużym ręcznikiem, zawiniętym wokół klatki piersiowej i zwisającym w dół. Wyglądała w nim tak, jakby miała na sobie bardzo kusą sukieneczkę. Ręcznik ów miał na celu chronienie jej młodziutkiego, ponętnego ciałka przed mym pożądliwym spojrzeniem, jednak słabo się z tego wywiązywał, gdyż nie zasłaniał nawet w jednej trzeciej szczupłych, aczkolwiek jędrnych ud mojej siostrzyczki. Wyglądała naprawdę bardzo zmysłowo – widząc taką seksowną, szesnastoletnią dziewczynę, świecącą mi przed oczyma długimi nogami, od razu poczułem napływającą mi do krocza krew. Mimo, iż Gaba była moją siostrą, miałem ogromną ochotę choć przez chwilę po dotykać sobie tego jej rozgrzanego kąpielą ciałka. Muszę się przyznać, że to nie był już pierwszy raz, gdy myślałem o własnej siostrze w kategoriach erotycznych. Większości z Was może wydać się to chore lub co najmniej dziwne, jednak przekonany jestem, iż wiele osób – gdyby miały taką siostrę jak ja, która na dodatek często chodzi po pokoju tak skąpo odziana, bez żadnego skrępowania przed bratem – także nawiedzałyby różne brzydkie myśli. Dochodziła do tego moja paroletnia już wstrzemięźliwość seksualna, spowodowana po prostu brakiem okazji do erotycznych figli. Gaba była jedyną dziewczyną, którą mogłem ostatnimi czasy oglądać sobie na wpół nagą. Nie można jednak winić jej za to, że tak mnie prowokowała, gdyż robiła to nieświadomie. Nie miała pojęcia, że chodząc sobie skąpo ubrana po pokoju doprowadza swojego zboczonego braciszka do obłędu. Na dodatek od kilku dni mieszkaliśmy z nią w jednym pokoju, ponieważ akurat byliśmy na rodzinnym wyjeździe w górach, a rodzicom szkoda było pieniędzy, by wynajmować dla każdego z nas osobne pomieszczenie.

Usiadła na swoim łóżku i zaczęła grzebać w odtwarzaczu mp3.

  • Pożycz mi słuchawki, moje się zepsuły – powiedziała swym cienkim, acz lekko zachrypniętym głosikiem. Jej chrypienie nie było spowodowane przeziębieniem, lecz było u niej naturalne.
    Bez słowa wziąłem słuchawki i podałem jej, nie omieszkałem przy tym niby przypadkowo „smyrnąć” ją zwisającym z mojej ręki kablem po nagim udzie. Stojąc nad nią oczywiście spróbowałem dojrzeć choć kawałek tych malutkich piersi, niestety ręcznik przylegał do klatki i skutecznie zasłaniał te cuda.
  • A kiedy oddasz? – spytałem.
  • No nie wiem, na razie ci niepotrzebne to ja sobie posłucham, będziesz chciał to oddam.
  • Zara idziemy żreć, już wpół do szóstej – zmieniłem temat. Nie mogłem się powstrzymać i usiadłem koło Gaby na jej łóżku.
  • O jaaa – jęknęła. – To muszę się ubrać.
    Wyobraziłem sobie, jak przy mnie zrzuca ręcznik, by wskoczyć w zwykłe ubranie. Na samą myśl aż mi w portkach zawrzało, ale byłem przekonany, że nie mam nawet co liczyć na taki rozwój wydarzeń, na pewno nie zacznie się przebierać pod moim bacznym okiem. Jakoś tak mimochodem ma dłoń zetknęła się z miękkim i jakże przyjemnym w dotyku udem Gaby, i to w dość wysokim jego punkcie, bo prawie przy samej krawędzi ręcznika, który gdy dziewczyna znajdowała się w pozycji siedzącej, odsłaniał jeszcze więcej. Zdałem sobie sprawę, iż teraz ledwo zakrywa on jej krocze, gdyby był choć parę centymetrów krótszy, to moja siostra świeciłaby mi w oczy swym skarbem. Ma ręka delikatnie przesunęła się w dół, napawając się przyjemnym dotykiem jej skóry. Gaba zamarła, by po chwili powoli odwrócić głowę w moją stronę i przyjrzeć mi się ze zdziwieniem. Poczułem się trochę głupio, ale mimo, iż naprawdę chciałem, to jakoś nie mogłem oderwać dłoni od jej nóżki. To było silniejsze ode mnie, dotyk jej gładziutkiego uda sprawiał mi taką przyjemność, że grzechem byłoby przerywanie tej nieznacznej pieszczoty. Ścisnąłem Gabę lekko za nogę i zacząłem sunąć po niej dłonią znów w górę.
  • Co ty robisz? – spytała, kiedy moja ręka znalazła się niebezpiecznie blisko brzegu ręcznika i wyglądało na to, iż zamierza się pod niego wsunąć.
  • Nic… – odpowiedziałem, lekko speszony, a ma dłoń zatrzymała się w miejscu, lecz wciąż nie odrywała się od nogi siostry.
  • Łapska przy sobie – powiedziała, lecz w jej głosie nie było słychać złości czy irytacji. Chwyciła przy tym moją rękę i zepchnęła ją ze swego uda.
  • Dlaczego? – popatrzyłem jej w oczy i moja natrętna dłoń znów zaczęła pchać się w kierunku jej nóg, lecz Gaba skutecznie blokowała mi do nich dostęp.
  • Dlatego, że mnie masz nie obmacywać! – żachnęła się.
  • A w czym ci to przeszkadza, że sobie podotykam? – Może i byłem zbyt natarczywy, ale tak mnie ciągnęło do macania, że już się nie kontrolowałem.
  • A po co niby chcesz mnie dotykać?
  • No… – zmieszałem się trochę. – Te twoje nóżki… Tak ładnie wyglądają, że aż chce się dotknąć.
    Zirytowany, jedną ręką odepchnąłem obydwie jej ręce, a drugą zaatakowałem niczym nie bronione teraz uda. Ma dłoń wsunęła się pomiędzy nie i ścisnęła mocno jedną z nóżek.
  • Koń gryzie – zażartowałem, w odniesieniu do naszej dawnej zabawy, której nauczył nas kiedyś wujek i w której chodziło o to, że jedna osoba ściska mocno nogę drugiej, co ma symulować gryzącego konia.
  • No bierz się… – powiedziała zawzięcie i z niezadowoloną miną, próbując wyzwolić swe udo z mego uścisku.
  • Oj dajże spokój, świat się nie zawali jak pozwolisz mi chwilę pomacać. W niczym ci to nie zaszkodzi, a ja będę miał radochę.
  • Coś za coś – rzekła, uśmiechając się. – Najpierw wyliż mi stopy.
    Również się uśmiechając, pomyślałem sobie, iż chętnie zrobiłbym to nawet za darmo, a jak w dodatku siostra w zamian ma mi pozwolić się pomacać, to zrobię to z jeszcze większą ochotą. Uklęknąłem więc przed nią i pochyliłem się nad jej małymi, zadbanymi stópkami. Świeżo po kąpieli pachniały jeszcze mydełkiem siarkowym. Ucałowałem jedną z nich, następnie przejechałem językiem wzdłuż śródstopia. Po chwili przeniosłem usta na drugą stópkę, by zająć się także nią. Gdy uznałem, że już się wywiązałem z zadania, mój język zaczął sunąć w górę po łydce Gaby. Czekałem z obawą, aż siostra zaprotestuje, jednak nie zrobiła tego. Z ulgą przyjąłem z jej strony zachętę w postaci lekkiego wysunięcia nóg w moją stronę, co miało mi dać większą wygodę lizania ich. Powoli, z namaszczeniem, brnąłem coraz wyżej i wyżej, aż moje oczy znalazły się na wysokości jej kolan, które były od siebie oddalone o parę centymetrów. Jak nietrudno się domyślić, patrząc pomiędzy te czerwone kolanka, wślizgnąłem się wzrokiem pod ręcznik. I wtedy ujrzałem coś, co spowodowało nagły i bardzo szybki wzrost ciśnienia w moich majtkach. Z szeroko otwartymi oczami i zapartym tchem patrzyłem się bezceremonialnie wprost na jej krocze, gdzie w cieniu ręcznika różowiła się piękna, wręcz zachwycająca cipka. Serce zaczęło mi bić szybciej, poczułem się tak, jakby cała krew uszła z reszty mego ciała po to, by skumulować się w członku. Nie odrywając języka od łydki Gaby, gapiłem się w tą zapierającą dech w piersiach pizdę jak przysłowiowy szpak. Siostra, widząc do jakiego stanu mnie doprowadziła, widocznie postanowiła zafundować mi jeszcze zawał serca, gdyż rozchyliła nieco nogi, by dać mi pełny wgląd w swą kobiecość. Nie myśląc nad tym, co robię, zacząłem przybliżać się twarzą w kierunku tego cuda. Moje policzki ocierały się o jej uda, gdy tak brnąłem głową w stronę jej największego skarbu. Kiedy doszedłem mniej więcej do połowy ud, Gaba uznała, że na więcej nie może mi pozwolić i zacisnęła mi nogi na głowie, blokując dalszą drogę do szczęścia. Muszę przyznać, że i tak było mi całkiem przyjemnie klęczeć tak przed nią z twarzą w jej pachnących udach. Gdy jednak głowa została zablokowana, rękami bezwiednie powędrowałem na te gorące nóżki i zacząłem podwijać ręcznik, by móc się jeszcze lepiej przyjrzeć młodziutkiej cipce.
  • Starczy już – wyszeptała Gaba, strącając moje ręce.
  • Mi nie starczy – powiedziałem również szeptem, przemieszczając wzrok z krocza siostry na jej twarz.
    Rozluźniła uda, bym mógł zabrać spomiędzy nich głowę, ja jednak zinterpretowałem to inaczej i ponownie zacząłem przybliżać się twarzą w stronę jej łona. Odepchnęła mnie. Znów zrobiło mi się głupio, lecz nie dla tego, że Gaba nie chciała pozwolić mi dobrnąć do swej kobiecości, lecz dlatego, iż uświadomiłem sobie, że klęcząc przed nią masuję się dłonią wybrzuszeniu w spodniach. Siostra najwidoczniej chciała już kończyć zabawę, ja jednak nie mogłem tego tak zostawić. Kiedyś, to co zaszło między nami przed chwilą, byłoby dla mnie szczytem marzeń, lecz teraz czułem potworny niedosyt. Ta sytuacja zadziałała na mnie tak, jak piwo na alkoholika, który po wypiciu jednego czuje przemożną chęć sięgnięcia po następne, i jeszcze, i jeszcze. Pragnąłem więcej i więcej. Różowa cipka wciąż patrzyła na mnie spomiędzy rozchylonych lekko nóg Gaby, lecz ona, widząc, że wciąż z pożądaniem przyglądam się temu cudeńku, założyła nogę na nogę.
  • Gaba, no weź… – rzekłem prosząco.
    Spojrzeliśmy sobie w oczy. Wydawało mi się, że ona również ma ochotę na jeszcze trochę pieszczot, ale wstydziła się mnie lub obawiała się siedzących w pokoju obok rodziców. Złapałem ją za biodra i zacząłem przesuwać dłońmi po puszystym ręczniku, lecz nagle usłyszeliśmy, że w sąsiednim pomieszczeniu zgaszono telewizor. Zamarliśmy oboje, a po chwili usłyszeliśmy głos matki:
  • Dzieciaki, idziemy na kolację! – krzyknęła.
    Zabrałem z ciała siostry swe pożądliwe dłonie i zacząłem się podnosić. Pod drzwiami, dzielącymi nasz pokój od pokoju rodziców, rozległy się kroki. Gaba szybko zaczęła poprawiać na sobie ręcznik, a ja odskoczyłem od niej. W ostatniej chwili siostra chwyciła w dłoń swój odtwarzacz mp3, zaczęła coś w nim klikać, i drzwi otworzyły się. Stanęła w nich nasza matka.
  • Gaba, ty jeszcze nie ubrana? My już chcemy iść – rzekła.
  • No już się ubieram. – Gaba odłożyła mp3 i wstała z łóżka.
  • Kurde, ja jeszcze nie jestem głodny – powiedziałem do matki, dyszącym ze zdenerwowania i z podniecenia głosem, który trochę ją zdziwił.
    Przyjrzałem się mamie i muszę przyznać, że w tej chwili jej widok także na mnie podziałał. Miała na sobie czerwoną kieckę, ukazującą spod dość głęboko wyciętego dekoltu sporą część jej dorodnych piersi. Sukienka była dość krótka, nie sięgała jej nawet do połowy jędrnych ud, na których miała seksowne, czarne rajstopy. Miała na nogach szpilki, była już odstrojona do wyjścia. Jakże chciałbym, żeby obydwie z siostrą położyły się na łóżku i pozwoliły mi się z nimi zabawić. Oj, już ja bym się nimi zajął…
  • Dobra, to wy pójdziecie później. My z tatą już idziemy, bo jesteśmy głodni – rzekła do nas matka, po czym wyszła i zamknęła drzwi. Słyszeliśmy, jak rodzice opuszczają apartament.

I zostaliśmy sami. Spojrzałem wymownie na siostrę, która odwzajemniła spojrzenie. Patrzyła na mnie niepewnie, jak gdyby nie wiedząc, czego chce, ani co teraz się wydarzy. Chyba nie myślała, że jej odpuszczę. To nie wchodziło w rachubę. Rodziców nie było, więc czemu nie mielibyśmy tego wykorzystać? Podszedłem do niej i pogładziłem ją po ramionach.

  • Muszę się ubrać – powiedziała cicho.
  • Mogę ci pomóc – szepnąłem jej do ucha, po którym następnie ją polizałem.
  • Daj mi spokój.
  • No przestań, mamy trochę czasu, chcę cię jeszcze pomacać. Masz takie piękne ciałko, mmm – zamruczałem. – Zrobię potem w zamian, co tylko zechcesz.
  • Ale ty jesteś moim bratem, czemu chcesz mnie macać? – spytała, dotykając swoim noskiem do mojego.
  • Bo mnie cholernie podniecasz – powiedziałem dobitnie, kładąc dłonie pod jej pachami, tam, gdzie ciało nie było przysłonięte ręcznikiem.
    Gaba usiadła powoli na łóżku. Klęknąłem przed nią i znów zacząłem podwijać jej ręcznik, brnąc dłońmi po wewnętrznej stronie ud. W końcu na światło dzienne ukazała się jej przenajpiękniejsza, młodziutka i gładziutka cipka. Wzroku nie mogłem od niej oderwać. Patrzyłem na nią oględnie, czując, jak moje ręce same wędrują w jej stronę, chcąc koniecznie dotknąć tego czerwonego skarbu. Zdobiły ją kropelki wydzieliny, która świadczyła o tym, że siostra pragnie przeżyć ze mną coś więcej. Szczelinka była nabrzmiała z podniecenia, Gaba oddychała coraz głośniej widząc, jak nieuchronnie zbliżam się rękoma do jej kobiecości. Coś jednak nie pozwalało jej dać mi do niej dostępu, gdyż zacisnęła nogi i rzekła niepewnie:
  • Nie…
    Postanowiłem więc zadziałać od innej strony, skoro nie chciała mi jeszcze udostępniać cipki. Wstałem, położyłem swoje kolano na jej nogach, wciskając się nim pomiędzy uda i uklęknąłem na łóżku. Pchnąłem ją lekko. Odchyliła się do tyłu, podpierając się łokciami. Objąłem ją i zacząłem rozwiązywać ręcznik. W końcu uwolniłem ją z niego, opadł na łóżko, a moim oczom ukazały się dwie malutkie, różowe piersi w kształcie stożków, które zwieńczone były sztywnymi i nieproporcjonalnie dużymi, pączkującymi sutkami. Z wypiekami na twarzy położyłem na nich dłonie. Zdziwił mnie brak jakiegokolwiek protestu ze strony Gaby. Wykorzystałem to oczywiście i coraz namiętniej ugniatałem te cudowne, mięciutkie kuleczki. Moje kolano, które znajdowało się pomiędzy udami Gaby, przylgnęło do jej łona. Po wyrazie twarzy siostry wywnioskowałem, że podoba jej się to. Po chwili złapała moją nogę i przycisnęła ją jeszcze mocniej do swej rozgrzanej muszeleczki. Westchnęła cichutko, a jej spojrzenie stawało się coraz bardziej rozmydlone. Przybliżyłem twarz do jej biustu i chwyciłem zębami sterczącego sutka. Przygryzłem go lekko, a następnie rozdziawiłem usta tak szeroko, jak tylko mogłem, by pochłonąć nimi niemal całą pierś. Drugi cycuszek był miętoszony w mej dłoni, ugniatałem go jak ciasto, ciągałem za sutka, a głośny oddech Gaby, który przeradzał się powoli w dyszenie mówił mi, że siostrzyczce jest teraz bardzo dobrze. Kolano wciąż wbijałem w jej krocze, a ona poruszała lekko acz namiętnie miednicą, przyciskając się do mej nogi jeszcze mocniej. Oderwałem się w końcu od tego młodziutkiego biustu, by przyjrzeć mu się dokładnie. Dłońmi pieściłem jej żebra i biodra, by następnie wsunąć ręce pod mięciutki tyłeczek i zabawić się z niedużymi pośladkami. Złożyłem jeszcze po jednym namiętnym pocałunku na każdej z tych cudownych piersi, po czym me usta zaczęły sunąć w dół jej ciała. Po dokładnym wylizaniu pępka, powoli dobrnąłem pomiędzy uda dziewczyny, które zachęcająco teraz rozchyliła. Z krocza biło gorąco, nosem rozcierałem po nim wydzielającą się z wnętrza wilgoć i wchłaniałem zapachy. Przejechałem językiem wzdłuż nabrzmiałej szczelinki, na co siostra zareagowała cichym, bardzo podniecającym jęknięciem. Zrobiłem to jeszcze raz i poczułem, jak jej ciało drgnęło. Powtórzyłem to parę razy, a każde takie „liźnięcie” dostarczało Gabie coraz to intensywniejszych doznań. Włożyłem czubek języka do środka. Cichutkie „jeju…” wyrwało się wtedy z ust Gaby. Wsunąłem się kawałek głębiej i siostra wygięła się cała w spazmie, który przeszedł przez jej ciało. Zacząłem wiercić językiem na wszystkie strony, wsunąłem go całego do wewnątrz i zaciekle manewrowałem nim w gorącej dziurce, z lubością wylizując dokładnie boczne ścianki. Ciało siostry coraz częściej przeszywały dreszcze, jęki co chwilę wydobywały się z jej ust, aż w końcu stały się jednym, długim skowytem. Jedną dłoń położyłem na jej cycku, a palcem drugiej zacząłem lekko naciskać na łechtaczkę.
  • Oj, braciszku, co ty ze mną wyprawiasz… – dyszała Gaba. – Doprowadziłeś siostrzyczkę do takiego stanu…
    Jej nogi to rozchylały się najmocniej, jak się dało, to zaciskały się wokół mej głowy. Położyła mi swoje dłonie na czaszce i wsunęła rozczapierzone palce we włosy. Mocno przyciskała moją twarz do swego łona.
  • Ja cię pierdzielę! – zapiszczała głośno i szybko w pewnym momencie, zaciskając ręce na mojej głowie i szarpiąc mnie lekko za włosy. Uniosła miednicę, a ja językiem wyczułem, że dziewczyna właśnie szczytuje. Wszystkie mięśnie w jej cipce pulsowały. Gaba jęczała głośno i wyginała się cała pode mną. Po chwili opadła bezwładnie i wysapała:
  • O, kurczę, ale się działo… Coś ty ze mną nawyrabiał…
    Wysunąłem język z doliny rozkoszy i popatrzyłem na siostrę. Wyglądała pięknie, leżąc tak zaspokojona i zrelaksowana na łóżku, z rozsypanymi po pościeli włosami, mokrymi jeszcze od kąpieli i z rozrzuconymi ramionami oraz nogami. Jej nagie ciałko było zaczerwienione od podniesionego ciśnienia krwi. Ja także czułem, że jestem cały czerwony, twarz miałem gorącą a serce biło mi jak u kolibra. Mój członek domagał się pieszczot, wyrywał się ze spodni grożąc, że zaraz je rozsadzi. Gaba jakby wyczuła moje myśli i uśmiechając się, rzekła:
  • Ty mnie widziałeś gołą, to teraz pokaż mi swojego fiutka.
    Fiutka, kurwa – pomyślałem sobie. – Fiutek to to może był jakieś pół godziny temu, zanim żeś wylazła na wpół naga z łazienki powodując jego nagły wzrost. Teraz to to jest fiut, kutas, wielka, pulsująca i niewyżyta pała! Na głos jednak powiedziałem tylko:
  • Pewnie, patrz sobie do woli.
    Klęcząc przed Gabą, zsunąłem w dół spodnie i przed jej oczami zafalował mój nabrzmiały, niedopieszczony penis. Uśmiech na twarzy mojej siostry poszerzył się jeszcze bardziej i dziewczyna niepewnie wyciągnęła dłoń w kierunku mej męskości. Nim go jednak dotknęła, zatrzymała się i spytała nieśmiało:
  • Mogę?
  • Jasne – odpowiedziałem i przybliżyłem się jeszcze kawałek do Gaby. Przejechała opuszkiem palca wzdłuż prącia, a po moim ciele przeszedł dreszcz. Podniosła się i podparła na łokciu, by znaleźć się jeszcze bliżej „niego”. Schwyciła go i ścisnęła mocno, patrząc mi w twarz, by zobaczyć moją reakcję. Zaczęła przesuwać po nim dłonią, doprowadzając mnie tym do szaleństwa. Potem pobawiła się chwilę zwisającymi jajkami i zabrała rękę. Popatrzyłem na nią z dezaprobatą.
  • Dobrze ci było, jak ci wylizywałem cipkę? – spytałem, klepiąc ją lekko po kroczu.
  • Tak, i to bardzo – odpowiedziała wymownie i uśmiechnęła się.
  • No to wypadałoby, żebyś się odwdzięczyła.
    Po krótkim zastanowieniu się, Gaba uniosła głowę i przyłożyła usta do mego członka. Pocałowała go, po czym odsunęła się i powiedziała z wyczuwalnym w głosie obrzydzeniem:
  • Nie, nie wezmę tego do buzi…
  • To załatwimy to inaczej – pchnąłem ją, opadła na łóżko, a ja położyłem się na niej.
    Przywarłem penisem do jej muszelki i zacząłem się o nią namiętnie ocierać. Sapałem siostrze w twarz, lizałem ją po ustach i po policzkach, całowałem jej szyję, brałem do ust włosy. Po chwili uniosłem tułów i podparłem się łokciami o łóżko, a dłonie umieściłem na sterczących piersiach. Coraz intensywniej ocierałem się fiutem o gorącą szczelinę między nogami Gaby, mieszając swój śluz z jej sokami podniecenia. Robiło mi się już coraz lepiej, lecz nagle zatrzymałem ruchy. Podniosłem się i uklęknąłem przed Gabą, biorąc w dłoń członka i przystawiając go znów do jej cipki. Zacząłem na nią napierać, próbując wbić się do środka w tą ciasną szczelinę, ona odepchnęła mnie jednak i ze strachem powiedziała:
  • Przestań, nie chcę, żebyś go we mnie wkładał.
  • Ale ja chcę. – Znów do niej przywarłem i ponowiłem próbę penetracji, ona jednak zasłoniła krocze dłonią i powiedziała ostro:
  • Dosyć, nie wsadzisz mi go! Boję się, żebyś go we mnie wpychał, poza tym jeszcze bym zaszła…
    No tak, racja, mógłbym przecież zapłodnić jej tą młodą, napaloną pochwę. Przyszedł mi jednak do głowy pomysł.
  • To się zabezpieczymy – powiedziałem i wstałem z łóżka.
  • Niby jak? – spytała.
  • Jak to, „jak”? Kondomem, a czym się zabezpiecza.
  • A masz? – popatrzyła na mnie zdziwiona.
  • Ja nie, ale rodzice pewnie mają. Wystarczy poszperać im w rzeczach i znaleźć. Muszą mieć, przecież pewnie bzykają się po nocach i też używają.
  • Być może – odparła spokojnie. – Ale i tak we mnie nie wejdziesz. Boję się tego twojego drąga, nie przyjmę go w sobie.
  • Nie to nie – odparłem zrezygnowany. – Ale są też inne sposoby zrobienia se dobrze – dodałem, rzucając się z zapałem z powrotem na łoże. Położyłem się znów na Gabie i umieściłem swego członka pod jej krokiem. Przycisnąłem do niego jej rozpalone uda i zacząłem poruszać się pomiędzy nimi. Było bardzo przyjemnie, gdy seksowne, cieplutkie nóżki oplatały mego penisa. Moje ruchy stawały się coraz szybsze, z każdą chwilą robiło mi się lepiej i lepiej… Gaba wsunęła swoje małe rączki pod moją koszulkę i gładziła mnie delikatnie po torsie. Niewiele mi już brakowało, by sfinalizować ten stosunek z udami siostry, lecz postanowiłem przerwać. Z jednej strony wiedziałem co prawda, że powinienem się śpieszyć, by zdążyć na obiado-kolację, ale z drugiej zbyt szkoda było mi to tak szybko kończyć. Takie przyjemne chwile jak ta powinno wydłużać się w nieskończoność. Siostra popatrzyła na mnie zdziwiona, kiedy wstrzymałem ruchy i powoli wysunąłem penisa spomiędzy jej ud. Myślała sobie może, że już skończyłem, ja jednak tylko zmieniałem pozycję. Złapałem ją za nogi i uniosłem je do góry. Nie wiedziała, o co mi chodzi, wyszeptałem więc:
  • Podnieś nóżki, kochanie… O, tak… Wyprostuj…
    Ułożyłem ją w końcu tak, że leżała na plecach, a nogi miała uniesione w górę i wyprostowane, tworzyły kąt prosty z jej tułowiem. Klęcząc przed leżącą w takiej pozycji siostrą, ponownie wpakowałem swego rozgrzanego do czerwoności członka pomiędzy jej zwarte uda i ścisnąłem go nimi mocno. Zacząłem nim powoli poruszać. Przed oczami miałem jej małe stópki, które oczywiście zacząłem oblizywać i całować. Dłońmi przesuwałem się z góry na dół po całych nogach Gaby, pieszcząc je namiętnie i podszczypując. Delektowałem się przyjemnym dotykiem jej skóry. Co rusz któraś z moich rąk zawędrowywała na wilgotną cipeczkę dziewczyny lub na jednego z jej stożkowatych cycuszków. Poruszałem się coraz szybciej pomiędzy zaciśniętymi na mym penisie udami. Ciepło z całego mojego ciała kumulowało się powoli w kroczu. Rozmydlonym spojrzeniem przyglądałem się ślicznej twarzyczce Gaby, a rozchylonymi lekko wargami składałem delikatne pocałunki na kostce u jej stopy. W prąciu odczuwałem coraz przyjemniejsze i intensywniejsze gorąco. Dzieliły mnie już tylko sekundy… Czułem, jak wyciągnięte dłonie Gaby pieszczą moje pośladki… W końcu ścisnąłem jej uda, przygryzłem łydkę i z zaciśniętymi mocno powiekami, a ustami wykrzywionymi w pałąk, wystrzeliłem. Stęknąłem głośno i syciłem się tą chwilą, kiedy nagromadzone w kroku ciepło rozpręża się i rozchodzi po całym ciele. Pierwsze dwie salwy mojej spermy były tak silne, że doleciały do biustu Gaby. Następne trafiały w coraz bliższe punkty, zalewając jej brzuch, pępek, aż w końcu ostatni, skromny nabój spłynął powoli po jej udzie. W końcu, zadyszany, wyszedłem spomiędzy jej nóg i odsunąłem się na bok, by dziewczyna mogła już je położyć – przecież takie trzymanie uniesionych w górę kończyn także jest męczące. Sapiąc ciężko zabrałem się za czyszczenie ciała siostry z mego nasienia. Byłem teraz trochę zawstydzony tym, co między nami zaszło i szczerze mówiąc, trochę nawet żałowałem, że to się stało. Niebawem jednak, gdy tak nic nie mówiąc wycierałem spermę z piersi Gaby, żal minął i moje ciało zaczęło na powrót odczuwać coraz silniejsze podniecenie. Widziałem po uniesionych w górę sutkach dziewczyny, że ona także nabrała ochoty na ponowne pieszczoty. Uszczypnąłem więc te napięte brodawki i pociągnąłem za nie lekko. Następnie pogłaskałem na pożegnanie zroszoną cipkę, nie wiedząc, czy będę miał jeszcze okazję się z nią zabawić. Wstałem, podciągnąłem spodnie i rzekłem niepewnie:
  • No, ubieraj się, trzeba iść szybko na jedzenie, bo stołówkę zamknął.
  • Wiem. Pomóż mi się ubrać, to będzie szybciej – odparła Gaba, wstając i podchodząc do szafki, z której wyciągnęła swoje zwinięte w kulkę rajstopy, po czym rzuciła je w moim kierunku.
    Oczywiście z wielką ochotą zgodziłem się jej pomóc. Dziewczyna wskoczyła szybko w majtki, po czym usiadła z powrotem na łóżku i zapinając sobie stanik, podniosła w górę jedną nogę, bym naciągnął na nią nylon. Uklęknąłem przed uniesioną stópką i powoli, z namaszczeniem, zacząłem nakładać nań rajtuzy. Następnie przyodziałem w zmysłowy, cielisty materiał także drugą stopę oraz łydkę, podczas gdy Gaba ubierała koszulkę. Po chwili wstała i pozwoliła mi naciągnąć rajstopy na swój jędrny tyłeczek. Gdy to zrobiłem, klepnąłem ją po nim, aż zatrząsnął się pośladek i uśmiechnąłem się do siostry. Odwzajemniła uśmiech, po czym pocałowała mnie lekko w wargi. Oddałem jej pocałunek. W majtkach czułem już ogromne ciśnienie, które nieomal je rozrywało. Gaba wskoczyła w spódniczkę i wyszła z domu. Ja, idąc za nią i przyglądając się z pożądaniem, jak seksownie kręci tyłkiem (co teraz chyba robiła specjalnie dla moich nienasyconych oczu), myślałem sobie z nadzieją, że może w nocy, gdy rodzice już zasną, siostra pozwoli mi wskoczyć do swojego łóżka i zabawić się z nią jeszcze raz.

Zimowe igraszki – Seks telefon

Pewnej zimy szlam ulica a za mną trzech bardzo przystojnych chłopaków. Starszych ode mnie o 2 lata (ja miałam w tedy 14…)… Cały czas szli za mną aż doszłam do starego opuszczonego domu Nie miałam wyjścia weszłam tam… myślałam ze nie wejdą za mną ale jednak weszli. Już wiedziałam ze nie będzie dobrze.. Podeszli do mnie i zaczęli gadać i rozsuwać mi kurtkę aż rozebrali mnie do bielizny, było zimno ale nie stawiałam oporów. Jeden z nich (Piotrek) zdjął swoje ubranie i podszedł od tylu i wszedł we mnie …. (Kamil)tez sie rozebrał i zaczął mnie namiętnie całować i obmacywać a (Tomek) robił nam zdjęcia. Niestety po chwili sie przyłączył i zaczął wkładać język w moja mokra cipkę… Było świetnie nie żałuję niczego. Następnego dnia w szkole w wc spotkałam Piotrka zapytał czy mam ochotę na powtórkę tego co wczoraj.. Ja nie odmawiałam wiec umówiliśmy sie tam gdzie wczoraj i to powtórzyliśmy.

Przyjacielska wymiana – Sex Telefon

Po upojnych dwóch dniach, spędzonych w towarzystwie Karoliny i jej męża Oliviera. Nadszedł czas, by wrócić do realu..

Jak się okazało, mój mąż i mąż Karo. Mieli dużo wspólnego, prócz rżnięcia nas. Mogli non stop rozmawiać, o sporcie, nie wspominając o reszcie..
My do pracy, oni na browara…
Nie powiem, nie mogłyśmy narzekać. Od czasu do czasu, dobrze się bawiąc w czwórkę.
Początkiem sierpnia wyjechaliśmy z mężem i przyjaciółmi na wczasy. Dwa tygodnie minęły, w mgnieniu oka.

O wczasach w Ustroniu Morskim, a konkretnie o naszej przygodzie, innym razem..

Dzień po naszym powrocie, wpadła Karola na kawę. Akurat byłam sama. To mogłyśmy pogadać.
Podczas, gdy opowiadałam jej, o naszej przygodzie, w Ustroniu. Wpadlyśmy, na szalony wręcz pomysł.
Patrząc z naszej perspektywy… Mianowicie w najbliższą sobotę miałyśmy, się wymienić mężami na cały dzień..

Wieczorem wyszliśmy, na miasto.
Z postanowieniem wprowadzenia naszego planu w życie -) W trakcie kolacji Karola rzuciła hasłem, o wymianie…
Nasi faceci, nawet nie mrugnęli…

  • okej… – rzekli jednocześnie..
  • okej, tylko tyle… – spytałam..
  • hm… Jak się tak zastanowić.. Nad wasza propozycja..
  • całkiem ciekawą – wtrącił mój mąż.
  • jakie są zasady. Granice. – zapytał Oli.
  • no żadne. – rzeklam
  • jak mam ochotę na minete, lub numerek, robisz to. I tak samo w drugą stronę. – dodałam.
  • tylko bez akcji, że mam zrobić ci loda np. w autobusie.. – wtrąciła Karo.
  • ej… Za kogo wy nas macie..-) – rzekł Robert
  • w taksówce ha ha – wypalił Oli..
  • ok . Tylko jak ja, ją zamówię, kochanie. – rzekła Karolina do Oliviera… z uśmiechem.

Spotkałyśmy się z Karoliną w sobotę rano. Wymienić się kluczami. I życzyć sobie udanej zabawy.
W seksie próbowaliśmy wszystkiego. Lecz pomysł z wymianą partnerów, na dwadzieścia cztery godziny, to inna bajka. Byłam tak podekscytowana, że nie można tego opisać. Może się wam wydawać, że przekraczmy granice. Poniekąd tak. Lecz będąc ponad dwadzieścia lat, w związku malżenskim, i kilka lat mniej uprawiać swing.
Coś co kochamy. I nie nudzimy się sobą. Utwierdza nas w przekonaniu, że to wyzwanie będzie największym, z jakim zetkneliśmy się dotychczas….

Otworzyłam drzwi.
W pokoju spał mój tymczasowy mąż -). Cichutko rozpakowałam swoje rzeczy, w sumie samą bieliznę -) włożyłam biale stringi z koralikami, które ułozyłam między, nabrzmiałymi z podniecenia wargami sromowymi. Do tego, białą mini sukienkę z głębokim dekoltem. Moje sterczące sutki, wyglądały imponująco spod materiału. Usiadłam na łóżku. Odkryłam kołdrę. Oli miał wzwód. Obiełam go dłonią. I delikatnie końcem języka zaczęłam lizać. Chwilę później, jego ciało drgnęło. Ssałam podniecona, nabrzmiałą do granic dzidę -) .
Jego oddech przyśpieszał. A kutas zaczął pulsować.

  • nie przerywaj – usłyszałam.
    Uniosłam wzrok. Oli lekko się uniósł.
    Patrzył jak, obciągam mu na przywitanie.
  • o ku*wa…
    Jego sperma wystrzeliła mi, w ustach. Było jej tak dużo, że nie byłam wstanie jej przełknąć. Spora część spływała po mojej ręce, zalewajac jego jajka.
  • piękne się zaczął ten dzień. Sylwuś odświeżę się i idziemy..
  • ok. Przebiorę się – rzeklam oblizując usta.
  • nie musisz, wyglądasz zajebiście..
  • nie przesadzaj cycki mi widać. Kiecka ledwo mi dupe zasłania.
  • lato jest.
  • chciałyście eksperymentować. To nie gadaj tyle. Ja mówię ty robisz.. To nie były czasem twoje słowa.
  • już dobrze przepraszam.
    Będąc w łazience rozmawiał z kimś przez telefon. Szum wody, nie pozwolił mi dosłyszeć rozmowy..

Pół godziny później, jechaliśmy taksówką. Dawid czekał na nas, gdy robiliśmy, szybkie zakupy. Mężczyźni oglądali się za mną, do czego byłam przyzwyczajona. -) chodź modliłam się by nie wpaść na kogoś znajomego. Kolejny przystanek. Sex Shop. Zwróciłam uwagę, że Oli kolejny raz, zerkał na zegarek. Podczas kupowania jakiś tabletek . Gdy oglądałam bieliznę, zapytał.

  • chcesz coś..
  • wiesz ile mam tego w domu.. Chyba widziałeś..
  • weźmiemy to – rzekł Oli pokazując na, pierwszą lepszą, białą sukienkę Obsessive z otwartym biustonoszem. Podtrzymują cycki.
  • masz przymierz – dodał Oli, podając mi prezent. Udałam się, za parawan. Minuta i miałam ja na sobie..
  • już… – zaprosiłam Oliviera.
    Odsłonił parawan. Na wprost mnie, za ladą, stał wpatrzony we mnie sprzedawca. Zrobiłam kilka kroków do przodu, trzymając się, ręki kochanka.
    Obrocilam się. Moje jędrne piersi, wyglądały zajebiscie, lekko podniesione do góry. Byłam okropnie podniecona.
    Zobaczyłam się w lustrze.
    Sukienka kończyła się na wysokości mojej ogólnej cipki. Która lśniła z podniecenia. Czułam jak śluz spływa mi po udach.
    Sprzedawca był pod wrażeniem -)
  • bomba – rzekł uśmiechnięty od ucha do ucha.
    Byłam jak zahipnotyzowana.
    Z ledwością usłyszałam, jak Oli pytał czy coś jeszcze chce..
  • tak, chcę iść do domu, byś mnie wyruchał – rzeklam po dłuższej chwili w obecności sprzedawcy..
  • już kotku idziemy.. Poproszę jeszcze ten zestaw.. I jeszcze to.. .. – usłyszałam obracając się w stronę przymierzalni.
    Otworzyły się drzwi do salonu. Miałam gdzieś fakt, że byłam praktycznie nago.
    Wysoki mężczyzna, przystaniął z wrażenia.
  • dzień dobry.
  • siema Guliwer – dodał przeciągająco koleś. Który zaczął się witać z Olivierem.
    Trzymając w ręku sukienki i majteczki, podeszłam nago, do lady. Przy której założyłam swoją sukienkę. Stringi z prezentem, miły sprzedawca, wsadził do reklamówki, z rzeczami które zakupił Oli.
  • Kuba poznaj Sylwie..
    Nie przepadam za mieśniakami, ale ten wyglądał całkiem, całkiem -)
    Pożegnaliśmy my, się z miłym sprzedawca. I udaliśmy się do taksówki.
    W drodze, panowie rozmawiali, o jakiś projektach tatuaży. Co mnie zbytnio nie interesowało..
    Jakie było moje zdziwienie, gdy do taksowki wszedł Pan Kubuś -) mój kochanek, zobaczył mój grymas na twarzy.
    Złapał mnie, za kolano, przesuwając je do siebie i zaczął się tłumaczyć.
  • Kuba wpadnie do nas. Zapomniałem że dzisiaj miałem mu dać, wzory na nową dziarę.
    Skinęłam tylko głową.

On myślał że jestem idiotką. I nie wiem że coś knuje.
Kumpel wchodzi do salonu, widzi go z nagą kobietą, i nic. Nie pyta o Karolinę. Jakby nic się nie stało. Normalka.
Siedzący z przodu kolega, odwrócił się, do tyłu, by potwierdzić słowa Oliviera. Przez ciemne okulary, widziałam jak się gapi w moje krocze. Nie miałam majteczek na sobie, więc miał piękny widok. Wilgotną nabrzmiałą do granic cipę. Uświadomiľam sobie, że strasznie mnie to podnieca. Położyłam głowę na zagłówek siedzenia.
Dłoń Oliviera, a konkretnie jego palce, zaczęły mnie dotykać. Po odstających wargach sromowych.
Musiałam zagryźć dolną wargę. By nie krzyknąć. Moja łechtaczka, po zetknięciu się, z jego palcami , które zadziałały , jak zapalnik, do cudownego orgazmu. Z trudem powstrzymywałam, swoje emocje. Zaciskając mocno uda. A między nimi ręką Oliviera. Której nie mógł wyciągnąć..
Dłuższą chwilę, nie mogłam, nad sobą zapanować.

  • o w mordę… Wszystko wporzadku. – szepnął Oli.
  • tak, jest cudownie – odparłam wkładając mu język do ust.

Wychodząc z taksówki, uśmiechnęłam się, widząc na kanapie, sporych rozmiarów mokrą plamę.

Dochodziła dwunasta, a w domu było jak w saunie.

  • Sylwka zrobisz drinki, z duzą ilością lodu. – poprosił Oli.
  • ok..
  • Kuba tu masz projekty. Wybierz coś to ci zgram.
  • zapale papierosa. I pójdę się odświeżyć. Wy tak jesteście teraz zajęci.
  • chcesz zajarać jointa. – zapytał Kuba.
  • no nie wiem. Na mnie to działa jak… – nie dokończyłam.
    A chciałam powiedzieć jak – viagra na facetów.
  • jak się okąpie..
    Wzięłam drinka, reklamówkę bielizną i poszłam do łazienki.
    To było to, czego w tym momencie potrzebowałam.
  • można – usłyszałam pukanie.
  • tak.
    Do łazienki wszedł Kuba.
  • masz – rzekł podając mi jointa.
    Usiadłam. Podał mi go do ust, gdyż miałam mokre ręce. Zaciagłam się mocno. Aż się zaksztusiłam. Drugi mach wszedł lepiej -)
    Jego wzrok lustrował, moje cycki które dumnie sterczały.
    Minęła minuta, może dwie, a już czułam się inaczej -)
    Kuba zaniōsł palenie Olivierowi. Nie zamykając drzwi. Chwilę później wrócił uśmiechnięty.
    Akurat wychodziłam.
  • wychodzisz..
  • tak..
  • i jak..
  • super – odparłam wycierając się.
    Jego ręce złapały mnie za biodra. Nachylił się i zaczął delikatnie całować mnie po karku. Oparłam się dłońmi o lustro. Pozwalając mu na pieszczoty. Jego duże dłonie ugniatały moje twarde piersi Mój oddech przyspieszał z każdą chwilą.
  • weź się odśwież. – rzeklam obracając się.
  • nie masz nic przeciwko bym został.
  • nie – odparłam wychodząc.
    W pokoju Olivier zadbał już o łóżko. Na stole stały drinki i tajemnicze pudełko które kupił w Sex Shopie.
  • połóż się.
    Zrobiłam jak prosił.
  • będziesz mi posłuszna.
  • tak…
    Z pudełka wyciągnął kilka par kajdanków. Zapiął je na nadgarstkach. Podniecona do granic. Patrzyłam i robiłam co kazał. Moje ręce uniósł za mnie lekko nad głowę. Mocując do linki, której koniec był uwiązany do rurki w ścianie. Naga, związana. Patrzyłam na mojego kochanka. Który przed założeniem opaski na moje oczy.. Namiętnie mnie pocałował i kazał czekać.
  • zaraz się tobą zajmiemy.
  • mam taką nadzieję – odparłam cała drżąc z podniecenia.
  • widzisz coś.
  • nie.
  • na pewno
  • przyrzekam, nic nie widzę.
    Podał mi drinka ze słomką, bym się napiła. Wzięłam jeszcze macha. I czekałam.
    Z głośników leciała muzyka.
    Chwilę później poczułam na sobie ich dłonie. Na piersiach udach, wszędzie. Sam ich dotyk doprowadził mnie do szału.
  • o matko…
    Ktoś zaczął lizać moja cipe, myślałam, że wyrwę te kajdanki.
    To była formalniść. Mocny orgazm przeszył moje ciało.
  • tak, tak róbcie ze mną co chcecie.
  • ciągnij suko – rozpoznałam głos Kuby.
    Który wpychał mi kutasa do buzi Był nabrzmiały,do granic. Ciężko było mi go ssač z rękami nad głową. Więc on ruszał się w moich ustach.
  • aaaaa.
    Zawyłam gdy Oli wszedł w moją cipę.
    Jego kutas wypełniał mnie idealnie. Jego mocne ruchy doprowadziły mnie do seri orgazmów. Myślałam że zaraz zemdleję. Znałam go na tyle dobrze, że już powinien się zlać. A on dalej pieprzył mnie jak nakręcony.
    Na szczęście, panowie, musieli się napić, jak i ja.
    Z trudem przełykałam drinka.
  • rozepnij cię mnie proszę.
  • ok, ale opaska zostaje.
  • dobrze
    Mając wolne ręce. Dopadłam do ich kutasów, siedząc miałam możliwości obciągania jednocześnie im obu. Z moich ust, wypływał nadmiar śliny. Łapczywie pochłaniałam jednemu, to drugiemu. Dokładnie wylizując ich nabrzmiałe jajeczka.
  • wyruchajcie mnie – prosiłam błagalnie.

Oli pomógł mi usiąść na sobie. Jego miecz wchodził w moją pochwy. Czułam go w sobie całego,.Gdy zaczęłam go ujeżdżać. Nie ogarniałam, ile i kiedy szczytowałam. To był jeden jebany orgazm. Nie kontrolowałam się.

  • o boże nie…
    Kuba wpychał swojego kutasa w mój tyłek. Myślałam że mnie rozerwie. Leżałam na Olim, wyjąc mu do ucha.
  • dobrze ci
  • kurwa.. Tak, jest cudownie.
  • rżnijcie mnie oboje.

W pewnym momencie, nie wiedziałam, co się dzieje. Dłonie Kuby trzymały mnie za ramiona. Oliviera ręce miałam na rękach. A ktoś zaczął pieścić moje cycki. Gdy poczułam kolejnego kutasa, który chce wejść w moje usta. Chciałam ściągnąć opaskę z oczu. Nie mogłam. Otworzyłam usta, by wszedł do środka. Bez wahania zaczęłam go obciągać. W tej chwili miałam to gdzieś. Jebało mnie trzech facetów. I było mi cudownie. Gdy dwie pały z tyłu, robiło mi dogłębną penetrację.
Czułam że Olivier zaraz wystrzeli.

Doszliśmy razem. Jego sperma strzelała jak karabin maszynowy.
Nie mogłam krzyczeć. Z kutasem w ustach. Kolejna salwa spermy, zalewała moja dupę.
Teraz krzyczałam jakby mnie zarzynali.
Opadłam bez sił. Moje dziurki musiały być w opłakanym stanie.
Drżenie mojego ciała to nic, z porównaniem co się działo na dole.
Po kilku minutach, doszłam do siebie. Gdy sciągłam opaskę. Ujrzałam Dawida taksówkarza. Jego pałka sterczała w jego dłoni.

  • chodź tu – poprosiłam widząc że jest gotowy z ubraną gumką. Wypiełam się. Jego kutas wszedł w moją rozjebaną cipe. To już była rzeź mojej małej.
    Na moje szczęście, nie trwało to tak długo. Gdy spuścił się na moje pośladki, mogłam odpocząć..
  • przerwa – mówiłam z trudem łapiac oddech.

Wypiłam drinka na raz.
Gdy chciałam wstać. Nie mogłam. Nogi odmawiały posłuszeństwa.
Patrząc na chłopaków, byłam przerażona. Ich członki nie wyglądały na zwiotczałe jak Dawida. Jemu się nie dziwię.

  • zajebiście jarajcie dalej. To sobie będziecie sami trzepać.
  • pomóżcie mi dojść do toalety. – poprosiłam.
    Kuba zniósł mnie na rękach. Kazałem mu napuścić wody do wanny.
    Do której pomógł mi jeszcze wejść.
    Chłodna woda, była ulgą dla mych lędzwi. -)
  • chcesz…
    Usłyszałam Olivera stojącego z drinkiem. Gdy chciał wyjść, poprosiłam go, by został. Klęknął koło wanny.. I zapytał
  • coś się stało.
  • nie wszystko w porządku.
  • nie masz nic przeciwko że….
  • nie, jest super, tylko muszę odpocząć – rzeklam przerywając mu.
  • no na pewno -)
    Jego dłoń głaskała mnie po plecach.
    Zaczęliśmy się namiętnie całować. Zaczął dotykać mojej cipy.
    Odchyliłam głowę. Starając się złapać powietrze. Jego mocne ręce uniósly mnie. Oplotłam go mocno nogami
  • wejdź we mnie i wyruchaj mnie..
    Nabił mnie na siebie, jego duża pała, robiła to do czego była stworzona.
  • tak, cudownie, rżnij mnie – szeptałam mu do ucha.
  • idziemy – rzekł po dłuższej chwili. Nie przestając mnie nieść na swoim kutasie
    Widząc to pozostali. Zrobili miejsce.
    Kuba ubrał gumkę, Oli kazał mi siąść na nim. W sumie to mnie sam na niego posadził. Aż jęknęłam. Odchylił mnie lekko do przodu , byłam przekonana że wejdzie mi do dupy. Już drżałam na samą myśl, że będę mieć w tyłku jego maczuge.
    Myliłam się. Jego kutas Napierał na moją cipe gdzie tkwiła już pałka Kuby.
  • aua… – jękłam
    Czując jak mnie rozrywa.
  • nie, boli – krzyczała wbijając palce w poduszki.
  • Oli nieeeee…. przerywaj.
    To co było nie możliwe stało się faktem. Miałam w cipie dwa kutasy, które w tym samym rytmie zaczęły mnie ruchać.
    Wystarczyła chwilą, bym zaczęła krzyczeć z bólu rozkoszy. Takiego orgazmu nigdy wcześniej nie miałam, gdy moja pochwa zaczęła się zaciskać na ich kutasach myślałam że zemdleje. Nie przestawali mnie ruchac. Ból ustąpił, a kolejne sekundy, odcieły mi tlen. Z oczu płynęły mi łzy, nie mogłam nad tym zapanować. Dawid podglośnił muzykę i zamknął okna. Tak się wydzierałam. Ostatni orgazm trwał i trwał.
    Blagałam by skończyli.
    By się skończył ten orgazm. Zaczęłam sikać, nie mogłam nad tym zapanować.
    A ich wspólny orgazm. Czułam tak dokładnie, jak nigdy dotąd. Każde tryśnięcie w mojej pochwe. Kilka sekund trwała ta kanonada. Nie wiedziałam co się dzieje. Łzy, śmiech, zadowolenie i Bóg wie co jeszcze przeżywałam w tej chwili.
    Leżąc na boku. Ujrzałam że gumka Kuby była pęknięta. Czułam jak się spuszczają oboje. Jak ich sperma tryska.
  • bez obaw jestem zdrowy jak ryba, moja żona może potwierdzić. – rzekł Kuba śmiejąc się.
  • już jej pytam. – odparłam ocierając oczy.
    Leżałam chwilę, w milczeniu tuląc sie do Oliviera.
    Gdy się uniosłam chciałam zobaczyć moja cipe. Dawid podał lustro z kuchni.
  • ja pietdolę, ale jama. – rzeklam widząc moja małą. Z jej wnętrza wypłyneła rzeka spermy. Pod tylkiem miałam tak mokro, mój mocz, sperma. Uniosłam sie lekko. I kazałam wyciągnąć kołdrę.
  • otwórzcie okna – prosiłam
  • i dajcie pić.
    Usiadłam na brzegu łóżka. Rozchyliłam nogi, mogąc popatrzeć na moją cipe. Delikatnie zaczęłam sprawdzać czy wszystko z nią w porządku -)
    Wszystko było ok. Nawet lepiej, od tego dotykania, chciałam jeszcze. Zaczęłam się dotykać po lechtaczce. Wsadzilam sobie dwa, potem trzy, paluszki do środka i czwarty wszedł.
    Z czterema nie miałam nigdy problemu Ale nie wiedziałam, że kiedykolwiek wsadzę sobie całą rękę.
    Nie było mi wygodnie. Zerknęłam na dłonie chłopaków. I nie wiedząc czemu poprosiłam Kubę by mnie zastąpił. A miał największą dłoń, która bez problemów weszła w moją cipke. Patrzyłam jak mnie nią posówa.
  • stój.. Zaciśnij ja w środku i teraz rób swoje.
    Zaczęłam sama nabijać się, na jego pięść . Gdy nagle przyspieszył…
  • o kurwa… Zaraz się…
    Nie dokończyłam zaczęłam tryskać na ciało Kuby. Musiałam krzyczeć do poduszki. By ktoś nie zadzwonił na policję.
    Widząc co się dzieje, jak szczytuję.

Miałam dość..

Położyłam się.
Nie wiem kiedy usunęłam. Gdy otworzyłam oczy. Myślałam że już jest niedziela. A jak się okazało, było po siedemnastej. Obok mnie siedział Olivier.

  • sami jesteśmy – zapytałam
  • tak, a co.
  • nic, super.
  • zaraz będzie obiad – rzekł Oli calując moje brodawki.
  • chce się kochać. – rzeklam
    Odkrył mnie i wszedł we mnie delikatnie. Objęłam go nogami.
    Tym razem delikatnie wchodził i wychodził. Całowaliśmy sie, jak napaleni gówniarze. Po kilku minutach szczytowaliśmy razem.
  • nie wychodz, chce go czuć w sobie.
    Jego kutas tkwił we mnie jak klin.
    Uniósł mnie nie wyciągając go.
  • poczekaj – rzeklam wypinajac się.
  • teraz mocniej mnie weź.
    Złapał mnie mocno za biodra i wbijał się we mnie. Kolejny raz tlumilam krzyki w poduszkę.
  • wsadz go w tylek
  • o matko, tak, tak jebaj mnie.
    Jeden, drugi orgazm. Czyste szaleństwo. A on ruchał i ruchał.
  • zaraz dojdę ponownie..
  • to dobrze ja też.
    Kolejny raz w ciągu kilkunastu minut szczytowaliśmy razem.
    Leżelismy dłuższą chwilę w milczeniu.
    Dzwonek do drzwi wyrwał nas z tego stanu.

Chwilę później z trudem mogłam coś przełknąć.. A byłam głodna ja wilk.

  • idziemy do wanny – rzeklam do wykończonego kochanka.
  • dobry pomysł
  • marnie wyglądasz
  • ty nie lepiej – rzekł podnosząc mnie z łóżka.
    Siedząc w wannie zastanawialiśmy się co robimy dalej. Na dworze widno. Na zegarku dziewiętnasta z minutami.
  • nie wiem jak ty, ale mi się chce dalej ruchać.
  • kobieto nie rób jaj. Poważnie.
  • tak.
  • cipa cię nie boli..
  • troszkę. -)
    Oli wyszedł na chwilę. By wrócić z drinkami, jointem i telefonem.
  • zapalimy i pomyślimy – rzekł.
  • mi po tym, będzie się chciało więcej
  • wiem – odparł
    Zadzwonił do Dawida by przyjechał po nas o dwudziestej pierwszej.
  • coś wymyślił – spytaľam zaciągając się.
  • poprawisz oczy, bo masz rozmazane, ubierzesz się seksownie i pojedziemy do Sauny Clubu.
  • zabawimy się. -)
  • zobaczysz na miejscu.

Zrobiłam nowy makijaż.
Gdy chciałam się ubrać stwierdziłam, że nie mam nic odpowiedniego. Sukienka w której byłam rano jest brudna. A na półce, mam samą bieliznę. Którą wzięłam nie wiem po co.

  • masz
  • skąd to
  • kupiłem rano
  • przez to wszystko widać – rzeklam patrząc na siebie.
    Czarna obcisła mini sukienka z tiulu.. Super.
  • popatrz cycki mi widać, tylek, wszystko. Muszę ubrać pod to…..
  • proszę – rzekł Oli podając mi kolejne pudełeczko.

W środku były, dwa czarne silikonowe serduszka na sutki. Zaczęłam się śmiać.

  • no zajebiście chociaż mi brodawki zasłoni…
  • o majteczki na lalkę. – nie mogłam powstrzymać się od śmiechu.
    Mały trojkącik materiału, co prawda zasłaniał moją nabrzmiałą cipke. Ale nic więcej. -) gdybym miała włoski na wzgórku łonowym, to wyglądałoby to śmiesznie..
  • no i zajebiscie – rzekł Olivier
  • no i fajnie – zabiłam go śmiechem -)
    Byłam tak wyluzowana że, w tym momencie miałam wszystko w dupie.
    Co powiedziałam głośno.
  • dzięki, bo bym zapomniał. – rzekł Oli
  • podejdź i się wypnij.
    Podeszła i klęknęłam na łóżku, gotowa by mnie zerżnął.
    A on….. wsadził mi do tyłka, korek analny.
  • nie mogę. Ty jesteś walnięty.

Na szczęście gdy wychodziliśmy nie było nikogo przed klatką schodową.

  • o Dawid, czemu uciakłeś – zapytałam kolegę, który do południa mnie ruchał.
  • uciekłem na obiadek do domu..

Kwadrans później wysiedliśmy opodal zamku Sułkowskich. By zniknąć za drzwiami Sauny Clubu.
Jak na sobotę, w wakacje, było sporo ludzi. Tradycyjnie więcej mężczyzn.
Wzięliśmy jedną szafkę, na ubrania. Moje zmieściłabym w kieszeni – pomyslałam śmiejąc sie.

  • idź na salę, ja skocze po drinki.
    Zawinęłam ręcznik na wysokości piersi. I chciałam już wyjść z szatni, gdy mój kochanek mnie zatrzymał. Ściągając mi go. Uśmiechnęłam się tylko. I wyszłam.
    Usiadłam na skórzanej sofie
    Wzięłam papierosa do ust. I już trzech typów podawało mi ogień. Na głównej sali siedziały trzy parki, każdej towarzyszył jeden lub dwóch panów. Przy moim stoliku, dwie minuty wcześniej było ich trzech, po powrocie mojego partnera, przybyło dwóch kolejnych.
    Ściagłam szpilki, i położyłam nogi na uda Oliviera, moje stopy niemal dotknęły młodego chłopaka, siedzącego obok. Byłam jedyną kobietą, na tym piętrze (club ma trzy poziomy) która siedziała nago. Panowie zamiast patrzeć w telebim gdzie leciał pornos. Ta gapili się, na mnie, jak pije drinka -). Przysłuchiwałam się rozmowie, panów którzy zagadywali Oliviera. Pieprzyli takie głupoty, że zaczęłam się śmiać. Już miałam rzucić tekstem. Gdy Oli mocniej zacisnął dłoń na mojej nodze. Wiedział że w tym stanie, mogę powiedzieć coś, nie taktownego -)
    Rozchyliłam trochę nóżki. I poprosiłam kochanka by mnie dotykał. Jego paluszki zaczęły pięścić, moją mokrą cipeczkę. Przygryzałam usta, patrząc na podnieconych facetów. Którzy nie odrywali wzroku od mojego krocza.. Żeby mogli lepiej widzieć, zsunełam prawą nogę na ziemię. W momencie gdy jego paluszek, zjechał z mojej lechtaczki. I wszedł do środka. Moje ciało uniosło się do góry.
  • o tak… tak.. cudownie . Nie przerywaj..
    Jego trzy palce delikatnie penetrowały moja pochwę. Ruszył nimi kilka razy i wycofał się.
  • ej… – rzeklam poirytowana, jego zachowaniem
  • chodź do sauny.
  • o nie mam dość wysokich temperatur.
  • to idź na dół, a ja wezmę drinki.
    Wzięłam buciki do ręki i udałam się piętro niżej, gdzie, był basen.
    Przywitałam się z gośćmi. Którzy bawili się w wodzie. Konkretnie dwie pary, które wspólnie baraszkowały. W obecności czterech mężczyzn. Moja obecność nagle ich pobudziła. Na szczęście, szybko dotarł Oli. Dosiadając się do mnie. Woda była cudowna. Moje piersi unosiły się nad taflą wody. Zaczełam pieścić, już twardego członka partnera. Rozmawiając patrzyliśmy na zabawy dwóch parek. W tym samym czasie, samce które, towarzyszyły nam na górze. Gromadnie zeszly na dół.
  • usiądź na brzegu., – poprosiłam.
    Kucnełam między jego nogami. Patrząc mu w oczy, przesuwałam język po całej długości jego członka. By po chwili zniknął w moich ustach. Ścisnęłam go mocno u samej nasady. I delikatnie, wsadzałam go, jak najgłębiej mogłam.
    Publiczność dopisała, świecące oczka patrzyły, jak robię łaskę.
    W pewnym momencie. Poczułam delikatny dotyk, na moich pośladkach. Jednocześnie z dwóch stron.
    Widząc, że nie reaguję, na ich zaloty -) zaczęli poczynać sobie śmielej. Chodź moja pozycja, nie pozwalała im na zbyt wiele. To nie rezygnowali, z pieszczenia mojej pupy. Olivier złapał mnie pod ramiona, i dał do zrozumienia, żebym się podniosła.
    Wykonałam polecenie.
    Wsparłam ręce, na jego kolanach, nie przestając mu obciągać..
    Nieznajoma ręką, napierała na moje złączone uda. Poprawiłam się, by umożliwić dostęp do mojej norki -) Zadrżałam. Czując kogoś palce, wdzierające się, do nabrzmiałej i nie skłamie mówiąc, już obolałej cipy.
    Kolejne łapy zaczęły macać moje cycki. Czułam bliskość dwóch, może trzech osób. Będących obok mnie.
    Wypiełam się lekko, by palce w mojej cipie, miały lepsze pole manewru. Ich ręce czułam na całym ciele.
    Ktoś miał sprytne paluszki, podczas, penetrowania cipy, ruszał od środka korkiem, który miałam w tyłku i to on wprawiał mnie w ten cudowny amok.
    Kutasa Oliviera znałam, tak dobrze, że wiedziałam że lada moment się spuści.
    Cudownym obrotem spraw. Gdy moja pochwa, zaciskała się na palcach, któregoś farciarza.. Wpadając w błogie drgania. To w tym samym czasie, w mojej buzi, działo się, o wiele więcej.
    Jakim cudem – zastanawiałam się.
    Gdy mój kochanek eksplodował. Ilość spermy, która obficie zalewała moje usta
    Nie mogłam nadążyć, jej łykać..
    Co kąplikował fakt, że i ja szczytowałam.
    Udało się. Nie tracąc żadnej kropelki.
  • skąd – pytałam – przechodzisz samego siebie. Nie wiem co brałeś. Ale teraz wiem jedno nie jestem już głodna. -)

Nie zwracając uwagi, na macających mnie facetów. Wstałam by usiąść i zapalić papierosa. Puszczając dymka.
Zobaczyłam jak było ciasno ha ha..
Oli siedział jak król lew, dumny zaspokojony.
A u jego stóp, siedziało pięć hien.

  • nie byliśmy na samej górze. – rzekłam

Po drodze zachaczyłam o szatnie, by
zostawić szpilki.
Na górze, położyłam się, na świeżym prześcieradłe. Zwrócona do Oliviera który zasiadł wygodnie w fotelu. Wpatrywałam się, w jego fiutka, który w końcu, był w innej pozycji.. -)
Sięgłam by go dotknąć.

  • nawet się nie wasz.
  • poczekam -)
  • co chcesz pić.. – zapytał
  • drinka proszę…
    Leżąc zastanawiałam się, jak bawi się mój mąż…
    Nagle poczułam dotyk na mojej pupie.
    Nie odwracałam się.
    Pozwalając się dotykać.
    Wrócił mój partner, usiadł naprzeciwko mnie.
  • może pan wyjąć, z dupci mojej partnerki, ten koreczek -)
  • oczywiście, tylko czy pani, mogłaby się troszkę podnieść.
    Wypiełam się, szeroko rozstawiają nóżki… Gdy nieznajomy wyciągał zabawkę z mojego tyłka. Ja spoglądałam na Oliviera. Widziałam że ten widok, go podnieca, po reakcji jego członka. Którego miałam przed sobą.

Mężczyzna wyciągający zabawkę, z mojego tyłka. Podając ja Olivierowi. Celowo czy nie, trudno mi powiedzieć, lecz domyślam się że raczej tak. Wsparł się lekko na mnie, że jego członek, znalazł się, centralnie pod moim kroczem, dotykając mojej małej. -)

Złapałam mojego kochanka za członka, który sztywniał z każdą chwilą. Pokiwał odmownie głową.

  • dlaczego – zapytałam.
  • chcę popatrzeć – rzekł. Wysypując prezerwatywy z pudełka na łóżko.
  • jesteś pewien.
  • tak….
  • szkoda, że nie zabraliśmy twojej opaski na oczy. – dodał.
  • i dobrze. Będę patrzeć ci w oczy, jak ten z tyłu, będzie mnie jebał.
  • nie jeden… – szepnął mi na ucho, wkładając pode mnie, kilka poduszek, bym nie musiała się się wspierać na rękach.
    Nie mogłam zobaczyć, kto był jeszcze w pokoju. Gdyż jego ciało zaslaniało mi widok. gdy układał poduszki.
  • wygodnie
  • tak.. – Odpowiedziałam, chcąc się obrócić.
    Lecz jego dłoń, nie pozwiła mi na to.
  • patrz mi teraz w oczy..
  • och…. – jeknęłam.
    Gdy nieznajomy wbił się we mnie.
    Mocno trzymając mnie, za biodra ruchał mnie jak dziwkę.
    Zagryzłam dolną wargę. Z mojego gardła wydobywały się. Ciche jęki.
    Nagle moje ciało, wygieło się, czułam jak moja pochwa, pulsowała. I to wystarczyło, by facet wyskoczył. Jego sperma tryskała na moje plecy. Otworzyłam usta, z których wydobywał się cichy, stlumiony krzyk.
  • och… – kolejne..
    I kolejny kutas wszedł w moją cipę.
    Tego czułam szczególnie. W tej pozycji, dobijał prawie do żołądka. Nie mogłam się już powstrzymać, by nie jęczeć.
    Myślałam, że koleś, się bardziej popisze.
    Niestety nie. Kolejna salwa spermy, wylądowała na mnie. Nawet we włosach.
  • o matko….
    Mając mokrą i gorącą Cipe przed sobą, gościu wsadził mi w tyłek.
    Ten był subtelny. Wchodził we mnie delikatnie, do samego końca. Prawa rękę złapał mnie za cycka. Mocno ściskając za sutka.
    Szczytowałam. Krzycząc w poduszki.
    Gdy się trochę uspokoiłam.
    Kolega jak pozostali zlał się na mnie.
  • boże co się dzieje – pytałam
  • chce jesz…….
    Nie zdążyłam skonczyć zdania. Gdy kolejny kutas dymał moją pizde….
    Odleciałam, drugi raz dzisiaj. Każdy kolejny orgazm był mocniejszy. Jak sinusoida.
  • ooo tak kurwa… Jebaj mnie.
    Ten wytrzymał najdłużej.

Przykra sprawa, wejść ruszyć się dwa razy i zlać się. Trudno każdemu się może zdarzyć.
Zastanawiałam się, czy coś jest nie tak, dwóch kolejnych zmieściło się w jednej minucie. Może troszkę dłużej.
Chciałam by ktoś, dobrze mnie wyruchał.

  • o jezu…..
    Moja cipa przeżyła dzisiaj sporo. Ale wejście tego czegoś, zabolało. Ciężko było mi porównać, do czego kolwiek. Raz ze byłam już tak, rozszerzona. (Inaczej) rozjebana , że nie powinnam czuć. A jednak. Facet walił jak młotem. Wróciłam, klnęłam jak szewc.
    Gdy zączął wkładać mi, palce do tyłka. Rozciągając ją.
  • aua.. O jezuniu nie przerywaj, jebaj mnie….
    Facet zaczął sapać, jęczeć jakby miał zaraz zejść. Po kilku minutach wyszedł. Zcipy lało się jak z kranu. Czekałam na jego wytrysk.
  • nie… To nie mooooozli….. we..
  • kurwa mać, rozerwie…..
    Wsadził go, do mojej dupy…..
    Leżałam bez czucia. To co się działo, ze mną. Nie można opisać. Jak w dobrym hardcorowym pornosie. Nie mogłam zapanować nad sobą. W jednym momencie, blagałam o litość, a za chwilę kazałam mu nie przerywać. Ale co piękne, kiedyś się kończy. Nie czułam jak tryskał na mnie
    Opadłam z sił.
    Nie mogąc zapanować nad swoim ciałem.
    Obróciłam się na plecy. Przez mgle widziałam siedzących mężczyzn. Którzy ruchali mnie, lub chcieli ruchać.
    Między nimi siedziały dwie kobiety, bawiące się sobą.
    Nie wiem ile, dochodziłam do siebie. Leżąc między tymi mężczyznami.
    Gdy w miarę czasu, doszłam, do siebie.
    I mogłam podnieść, głowę.

Ujrzałam Oliviera, który stał z nogą na łóżku. A blondynka z duzym biustem robiła mu loda. Przybliżyłam się, do nich na tyle, by móc się dołączyć. Raz ona, raz ja, lizałam kutasa lub jajka.
Gdy ktoś mnie dotkną za cipke. Aż podskoczyłam.

  • tylko nie to. Boli mnie wszystko…
    Sięgnęłam po gumkę. By ubrać Olivierowi. Widząc to blondyna, obróciła się tyłem. Patrzyłam jak jego kutas zniknął, w jej cipie. Jednocześnie ściskałam jego jądra i pieściłam jej cipke. Miała duże wargi sromowe, które wisiały jak dwa wisiorki… Wiła się jak kotka.
    Złapała mnie za nogę i lekko szarpnęła.
    Sekundę później leżałam, przed nią. Jej jezyczek , zlizywały że mnie śluz, którego było sporo.
  • delikatnie – prosiłam.
    Lecz nie było jak. Gdy Oli walił ja mocno. Jej usta przyssały się cipki. Złapałam kolesia za kutasa.
  • chodź tu… – poprosiłam podniecona.
    Zaczęłam mu obciagać, łapczywie niemal się dławiąc.
    Chciał się wycofać.
    Otworzyłam usta. Nagle potężny strumień spermy tryskał mi do ust. Gdyby tego było mało, podczas mojego orgazmu, który nie był, tak przyjemny. Gdyż wszystko mnie bolało, również w środku.
    Facet obok, waląc sobie, spuścił się na mnie.
    Miałam dość.
    Nie wiem kiedy, Oli się zlał. Łaska leżała na plecach. A sępy zaczęły ja pięścić. Mi się jeszcze oberwało spermą, gdy się przesuwałam, robiąc im miejsce.

Wyjebana. Leżałam z Olim patrząc na ich zabawy. Gdy zapytał.

  • zadowolona…
  • nie pytaj. Nie będę mogła chodzić.

Godzinę później, po długim prysznicu. Ubraliśmy się.
Postanowiliśmy jeszcze się napić. I zadzwonić po taksówkę. Na zegarze było po pierwszej w nocy.

W domu.
Usnęłam jak niemowlę.

Rano obudził mnie śmiech Karoliny. Gdy otworzyłam oczy, siedziała obok Roberta. Który zbliżył się, do mnie.

  • chej Żabko. – jak się bawiłaś.
  • nie wiem czy chcesz wiedzieć.. – odpowiedziałam całując go.
    Od pasa w dół wszystko mnie bolało. -)
    Ciężko było mi się ruszyć.
  • nawet mnie nie dotykaj – syknęłam na męża. Patrząc na moje biedne, nagie ciało.
    Posiedzieliśmy jeszcze z godzinkę. I wróciliśmy do domu.

Odkładając na potem, naszą rozmowę. Gdyż ciężko byłoby, się nam powstrzymać. Żeby się nie kochać.

Ciocia Iwona – Seks telefon

Tematyka kontrowersyjna, rodzina. Początkowo miała być jedna część, ale już z powodu długości musiałem podzielić na dwie. Jeżeli będzie odpowiedni odzew powstaną kolejne.

Ferie zimowe, nie przepadałem za zimą, to ubieranie się, człowiekowi wiecznie zimno. Jednak dwa tygodnie wolnego w szkole i coroczny wyjazd z ciotką w góry na narty to był czas który wyczekiwałem. W zeszłym roku byliśmy dwa tygodnie w okolicach Zwardonia, w tym roku mieliśmy jechać tam ponownie. Ciotka wynajęła tam rok temu domek, spodziewaliśmy się że będzie tłoczno, jednak na całym ośrodku byliśmy tylko my o jeszcze jedna rodzina. Fakt ośrodek składał się z trzech domków tylko, jednak taki mały, kameralny ośrodek nam pasował. Ciotka była młodszą siostra mojej mamy, różnica wieku pomiędzy nimi była sporo, z tego też powodu ode mnie była starsza tylko o 15 lat. Każdego roku zabierała mnie na ferie zimowe oraz na dwa tygodnie wakacji. Do tej pory postrzegałem ją jako ciotkę, podczas tegorocznego wyjazdu zimowego wszystko się zmieniło.
Przyjechała po mnie dzień przed naszym wyjazdem, zabrała mnie do siebie i następnego ranka mieliśmy wyjechać. U ciotki w mieszkaniu można powiedzieć że miałem swego rodzaju własny pokój, zawsze jak u niej byłem spałem w tym samym pokoju który znajdował się obok jej sypialni i łazienki. Iwona, bo tak miała na imię nie miała męża ani dzieci, z tego też powodu chyba traktowała mnie jak własne dziecko i tak o mnie dbała. Jak tylko spędzałem u niej noc, czy podczas wyjazdów nie szczędziła mi wspaniałych widoków swojego ciała, wieczorem chodziła po domu albo w jakimś przewiewnym szlafroczku, albo bieliźnie, zdarzało jej się także czasami przebywać w mojej obecności w samych majteczkach. Wiele razy widziałem jej nagie łono, jak chodziła w szlafrok lub koszuli nocnej nie nosiła wtedy żadnej bielizny. Mielismy taka niepisana umowę że jeżeli któreś z nas przebywa w łazience biorąc kąpiel drugie może wejść i się nie wstydzimy. Ciotka jak już wspominałem była starsza ode mnie o 15 lat, była seksowną kobietą, zgrabne nogi, jędrne pośladki i biust, łono zazwyczaj całkowicie wydepilowane lub z niewielkim zarostem. Była już niższa ode mnie o pół głowy, cokolwiek taki rodzaj miary znaczy. Ja raczej nie byłem typem osoby która miałaby przesadnie wyrzeźbione mięśnie, jednak do osób które były szkieletami też było mi daleko. Penis, raczej normalny, nie miałem trąby słonia, jedynie czym się mógł wyróżniać to tym że był dość gruby.
Wstaliśmy z ciotką Iwona dość wcześnie rano, było po piątej. Wskoczyłem szybko do łazienki wziąść prysznic, ciotka weszła za potrzebą i zrobić sobie delikatny makijaż. Sikając pozbyła się swojej koszulki nocnej. Po wszystkim wstała i zaczęła się malować obserwowałem ją, przez co mój penis oczywiście ożył. Ciotka tylko się uśmiechnęła na ten widok. Kiedy kończyłem prysznic ciotka jeszcze się malowała, wyszedłem więc z kabiny i zacząłem się wycierać, a następnie się ubrałem.
-Obserwuję Cię jak się zmieniasz i muszę przyznać że masz wspaniałe ciało. Mam nadzieję że nie wstydzisz się swojej erekcji.
-Ja ciocie też obserwuję i co Cię widzę to stajesz się piękniejsza. Masz cudowne zgrabne ciało.
-Pochlebiasz mi Łukasz. Chyba mówisz prawdę biorąc pod uwagę wybrzuszenie w Twoich spodniach.
-Naprawdę uważam że masz cudowne ciało. No tak, on to potwierdza.
-Mam nadzieję że to że przebywamy ze sobą w takich sytuacjach jak ta teraz nago nie przeszkadza Ci.
-Czemu miałaby mi przeszkadzać skoro przebywam w jednym pomieszczeniu nago ze swoją nagą, seksowną ciotką.
-Zaraz się zaczerwienie. Kończę się malować i możemy ruszać. Myślę że zanim pojedziemy odebrać klucze do domku to zaliczymy jeszcze stok. Domki będą od 12.
-Swietnie. Trzeba się troszkę rozruszać i sprawdzić warunki na stokach.
Pół godziny później siedzieliśmy już spakowani w samochodzie i jechaliśmy w kierunku gór. Zgodnie z planem byliśmy dużo za wcześnie więc poszliśmy wykonać kilka zjazdów i sprawdzić jakie panują warunki. Po zakwaterowaniu się chcieliśmy popołudniu rozpakować nasze rzeczy i przygotować się do kolejnych naszego pobytu tutaj.
W tym roku dostaliśmy chyba najlepszy domek, składam się on z dwóch pokoi, łazienki, aneksu kuchennego z salonem w którym znajdował się kominek. Usiedliśmy więc wieczorem na kanapie w salonie i podziwialiśmy sztuczne płomienie w kominku. Ciotka jak zawsze założyła jakiś krótki, Kusy szlafroczek pod którym nie miała nic, a ja siedziałem w spodenkach. Nogi ciotki Iwony znalazły się na moich kolanach. Nigdy tego nie robiłem, ale tym razem jakoś instynktownie sięgnąłem do stóp kobiety i zacząłem je delikatnie masować.
-Nie spodziewałam się tego. Jaki przyjemny akcent z Twojej strony.
-Przepraszam ciociu, jakoś tak sięgnąłem do twoich nóg.
-Nie przepraszaj i nie przerywaj, jest mi bardzo przyjemnie jak tak masujesz mi stopy.
-W takim razie będę kontynuował.
Ciotka przymknęła oczy, a ja masowałem jej stopy. Bawiłem się jej palcami, chyba sprawiało jej to przyjemność. Jej szlafroczek podjechał wyżej odsłaniając nie tylko całe nogi, ale również wzgórek łonowy. Dostrzegłem na nim niewielki paseczek, równo przyciętych włosów. Nogi ciotki również delikatnie się rozchyliły i mogłem podziwiać jej cipeczkę. Wiem że doskonale zdawała sobie z tego sprawę gdzie patrzę, ale nie pierwszy raz miałem takie widoki z jej strony. W końcu otworzyła oczy, uśmiechając się spojrzała na mnie.
-Widzę że podobają Ci się moje skarby.
-Podobają. Działają na mnie pobudzająco.
-Czyli ciotka podnieca swojego siostrzeńca
-Ciotka bardzo podnieca swojego siostrzeńca.
-Mogę mieć do Ciebie nietypową prośbę?
-Spełnie każdą.
-Jakbyś mógł possać mojego dużego palca. Jak nie chcesz, brzydzisz się to nie musisz.
Wziąłem jedna stopę ciotki i zbliżyłem do swoich ust. Najpierw przejechałem językiem po całej stopie, a następnie zacząłem ssać dużego palca. Ciotka ponownie przymknęła oczy, w takiej pozycji miałem jeszcze lepszy widok na jej krocze. Zauważyłem że okolice jej cipki zaczynają się świecić od jej soczków. Jej druga stopa wylądowała na moim kroczu. Zaczęła nią ugniatać mojego stojącego penisa. Spodenki miałem luźne, pod nimi nie miałem nic, wzięła ode mnie stopę która właśnie jej pieściłem i dała mi druga do ust. Poprzednia sięgnęła pod spodenki i palcami zaczęła drażnić mojego penisa. Ciotka cichutko pojękiwała. Ssałem jej palca i zarazem masowałem jej stopę. W pewnym momencie ciotka głośniej jęknęła i wzięła swoją stopę z moich ust.
-Dziękuję. Będziesz dyskretny jak zawsze?
-Przecież wiesz.
-Tobie też się należy troszkę przyjemności. Ściągaj te spodenki.
Siedziałem teraz całkowicie nago, z prawie naga ciotka. Nie wiedziałem co zamierza, ale już po chwili poczułem jak jej stopy sięgają do mojego krocza. Zaczęła pieścić mojego penisa swoimi stopami. Nie potrzebowałem takich zabaw dużo. Po kilku minutach takich pieszczot zacząłem zalewać stopy ciotki moim nasieniem.
-Na dzisiaj wystarczy przyjemności. Chodź się myć i idziemy spać. Jutro będziemy musieli wyskoczyć na małe zakupy po południu.
-Co masz zamiar kupować, chyba wszystko mamy.
-Dowiesz się jutro, a teraz chodź pod prysznic, musimy się opłukać.
Kolejnego dnia rano udaliśmy się stok, nie było długich kolejek do wyciągu przez co mogliśmy sporo skorzystać i poszaleć na nartach. Obiad zjedliśmy w niewielkiej restauracji pod stokiem, po czym udaliśmy się do domku odstawić narty, przebrać się i udać na zakupy które zarządziła ciotka. Naprawdę nie miałem pojęcia czego może nam brakować, w końcu na pierwsze kilka dni wszystko wzięliśmy. Zaskoczyło mnie jak weszliśmy do sklepu z bielizną i ciotka kupiła dwa komplety bielizny oraz pończochy. Dokupiła jeszcze trochę jedzenia oraz dwie butelki wina. Po tym wszystkim wróciliśmy do naszej kwatery. Zaczynało już być ciemno, zjedliśmy kolację i usiedliśmy tak jak poprzedniego wieczoru na kanapie.
-Nie chce żebyś się teraz wystraszył, czy pomyślał o mnie jakoś źle. Wiem że Ci się podobam, zresztą sam mi to powiedziałeś, Ty też jesteś naprawdę seksowny i pociągający. Wczoraj sobie uświadomiłam że już jesteś prawdziwym mężczyzna. Powiedz mi czy byłeś już z jakąś dziewczyna sam na sam nago?
-Tylko z Tobą.
-Mam na myśli czy już się kochałeś?
-Jeszcze nie.
-A chciałbyś?
-Tak, chciałbym.
-A nie miałbyś ochoty…
-Przeżyć swój pierwszy raz z Tobą?
-Tak właśnie, widzisz też potrzebuje poczuć czasami taka przyjemność, a jestem sama…
-Ciociu możemy razem sobie dać tę przyjemność.
-Jesteś tego pewien?
-Jestem. Zawsze wyczekuje kiedy będziemy razem, kiedy będę mógł na Ciebie popatrzeć. Czasami kiedy zaspokajam się w nocy myślę o Tobie.
-Dobrze, w takim razie chodźmy wziąść prysznic i idziemy do mojej sypialni, chyba że chcesz do Twojej.
-Możemy w Twojej?
-Jasne. Pokaże Ci jak się obchodzić z kobietami, chociaż mam wrażenie że to akurat wiesz.
-Będę pojętnym uczniem.
-Świetnie, to zacznijmy od prysznica.
Weszliśmy razem do kabiny i zaczęliśmy wzajemnie myć nasze ciała. Ciotka prowadziła moja dłoń pokazując mi co pod prysznicem sprawia jej przyjemność. W moim przypadku nie było trudno, bo przyjemność sprawiało mi dosłownie wszystko.
-Już się umyliśmy, zanim przejdziemy do tego co pewnie najbardziej Cię interesuje musimy przejść jeszcze jeden etap. Idź do pokoju i się ubierz i dołącz do mnie w sypialni zaraz.
W swoim pokoju założyłem bokserki, spodnie jeansowe i koszule która że sobą wziąłem. Użyłem jeszcze perfum i poszedłem do pokoju obok, który był sypialnia Iwony. Kobieta również się ubrała, miała na sobie obcisłą mini spódniczkę w kolorze czarnym do tego bluzkę mocno prześwitująca pod którą dostrzegłem czarny, koronkowy stanik który dzisiaj zakupiła. Na nogach miała, tak jak się spodziewałem czarne pończochy które również dzisiaj kupiła.
-Od teraz jak jesteśmy sami nie mów do mnie ciociu, ciotka czy czegokolwiek w tym stylu, mów mi po imieniu.
-Dobrze cio… to znaczy Iwono.
Podeszła do mnie, objęła mnie mocno i zbliżyła swoje usta do moich. Pierwszy raz całowałem się z kobietą, jakąkolwiek dziewczyna. Jeszcze nigdy tego nie robiłem. Naśladowałem ciotkę, co było chyba dobrym posunięciem. Iwona położyła moje dłonie na swoich pośladkach, czułem jakie są jędrne, jeszcze przez materiał jej spódniczki i majteczek ale czułem i bardzo mnie to podniecało.
-Mozesz całować mnie po szyi, po całej twarzy, uwielbiam to, a dłonie możesz wsadzić pod spódniczkę. Nie krępuj się.
Szeptała mi do ucha, podniecając mnie przy tym mocno. Sama położyła dłoń na moim kroczu i zaczęła go ugniatać.
Moje dłonie zaczęły ugniatać jej pośladki przez materiał jej majteczek. Całowałem jej usta, szyję, policzki, okolice uszu. Pociągnęła mnie na siebie, można powiedzieć że Leżeliśmy na łóżku. Instynktownie sięgnąłem do guzików na jej bluzce i zacząłem je rozpinać całując przy tym jej dekolt, brzuch. Iwona również rozpiela moja koszule i dłonią zaczęła gładzić moja klatę. Zdjelismy jej bluzkę i rozpielismy stanik. Jej dwie cudowne piersi znajdowały się na wolności. Zacząłem je całować, językiem wykonywałem okrężne ruchy wokół jej sutków. Obróciła nas i terazto ona zaczęła całować moja klatę, brzuch, kiedy to robiła rozpiela guzik i rozporek w moich spodniach, po czym je ściągnęła. To samo uczyniła z bokserkami.
-Teraz zajmę się Tobą zanim zostanie podane danie główne, tak byśmy mogli się dłużej cieszyć ta chwilą.
Kiedy to powiedziała mój penis zniknął w jej ustach. Czułem ich ciepło i wilgoć. Poruszała ustami po całej długości, starała się oplatać język wokół niego. Czułem bardzo dużo przyjemności, czułem też ze ta chwila nie potrwa zbyt długo że jeszcze chwila i skończę w jej ustach.
-Cio… to znaczy Iwona, ja zaraz dojdę, zaraz będę kończył.
Kobieta przyspieszyła ruchy ustami na moim penisie, mocniej je zacisnęła, intensywniej zaczęła poruszać językiem.
-Iwona… aaaa… aahhh…
Przyjęła wszystko do ust, wszystko, każda jedna kropelkę. Wszystko też połknęła.
-Teraz Ty musisz przygotować mnie… będę Ci pokazywała i mówiła co masz robić. Ponownie Iwona znalazła się pode mną. Teraz to ja zacząłem pieszczoty. Całowałem jej piersi, brzuch, szyję, znowu piersi, brzuch. Kiedy dotarłem to tego miejsca, postanowiłem zdjąć spódniczkę. Ciotka leżała teraz w samych majteczkach o pończochach. Postanowiłem posmakować jej cipeczki przez materiał bielizny.
-Możesz odsunąć na bok i dotknąć językiem mojego skarbu. Tego na którego wczoraj się tak patrzyłeś. Odchylilem tak jak mnie poinstruowała materiał majteczek i dotknąłem języczkiem jej cipki. Poczułem delikatnie słodko słonawy smak.
-Nie każdy lubi ten smak. Sam musisz ocenić.
Nie odpowiedziałem nic, zacząłem lizać ją intensywniej co musiało wystarczyć jej za odpowiedź. Uniosła lekko biodra i ściągnęła majteczki. Kleczalem przed nią, i lizałem jej cipke, jej stopy w pończochach zaczęły piescić ponownie mojego penisa który momentalnie stanął na baczność.
-Możesz wsadzić jeden palec do środka i delikatnie nim poruszać, usta przeniies troszkę wyżej.
Powoli zacząłem zanurzać w niej palec i poruszać nim, mój język trafił na niewielkie zgrubienie. Kiedy po nim przejechałem ciotka głośno jęknęła.
-Możesz ten punkt zassać, to sprawi kobiecie więcej przyjemności niż jeżdżenie po nim językiem weź go delikatnie zsssaj i zobacz co się będzie działo.
Wykonywałem instrukcje kobiety, jej oddech przyspieszył, jęki były coraz głośniejsze, a stopy coraz mocniej zaczynały pracować i zaciskać się na moim penisie. Jej cipka zaczęła pulsować, stawała się coraz bardziej wilgotna i ciepła.
-Tak, aaa, mmmmhmmm, tak. Nie przerywaj, daj mi jeszcze chwilkę. AAAAHHH.
Ciotka zacisnęła mocno uda na mnie.
-Dziękuję, właśnie przeszedłeś pierwszy etap doprowadzania kobiety na szczyt rozkoszy. Zaraz przejdziemy do dalszych działań, ale zdejmę pończochy.
-Możesz ich nie ściągać? Podobasz mi się w nich.
-Dobrze, zostawię je w takim razie. A teraz wskakuj na mnie. Musimy skonsumować to wszystko.
Położyłem się na Iwonie, złapała mojego penisa i nakierowała go na swoją cipkę. Delikatnie pchnąłem i zanurzyłem się w niej, oboje cicho jękneliśmy z przyjemności. Zacząłem się w niej powoli poruszać, nieśmiało w nią wchodziłem i wychodziłem z niej. Każdy kolejny ruch wykonywałem już odważniej. Iwona delikatnie zaciskała mięśnie pochwy na moim penisie dodatkowo go stymulując. Oboje czerpaliśmy z tego dużo przyjemności. To był jednak mój pierwszy raz, pomimo łodzika zrobionego przez ciotkę nie trwało to zbyt długo.
-Iwona, zaraz dojdę.
Te słowa spowodowały że Iwona mocno objęła mnie nogami i docisnęła do siebie. Strzelałem wewnątrz cipki mojej ciotki.
-Byłeś cudowny. We mnie możesz zawsze kończyć bez konsekwencji. Myślę że na dzisiaj starczy nam nauki. Chodź się opłukać. Od dzisiaj śpimy w jednym łóżku.
-Naprawdę będziemy teraz spać razem?
-Tak, nie patrzmy na więzi rodzinne, jesteśmy kochankami od dzisiaj i będziemy dzielić łóżko ze sobą. Chyba nie opuścisz mnie po tym jednym razie.
-Nigdy Cię nie opuszczę. Dziękuję.
-Daj buziaka i wskakujemy pod prysznic. Jeszcze sporo nauki przed nami.
Iwona zdjęła już pończochy, złapała mnie za rękę i zaciągnęła do łazienki. Drugą ręka gładziła mojego penisa, ja położyłem swoją dłoń na jej pośladku.
Usiedliśmy na kanapie, nie ubieraliśmy się, nie widzieliśmy w tym chwilowo sensu. Było ciepło, a my będąc wtuleni w siebie dodatkowo się ogrzewaliśmy.
-Nie pozwoliłeś ściągnąć mi pończoch, naprawdę Ci się podobają?
-Pierwszy raz widziałem na żywo kobietę w pończochach, cudownie w nich wyglądałaś. Dodatkowo z jakiegoś powodu mnie to podniecało.
-Jak chcesz mogę je zawsze zakładać.
-Naprawde możesz?
-Będę je nosiła dla Ciebie, tylko jutro w takim razie czekają nas kolejne zakupy. Pomożesz mi wybrać odpowiednie. Ciebie też u bierzemy tak żebyś mi się podobał jeszcze bardziej, co Ty na to?
-Ok, podoba mi się ten pomysł.
-Kupimy jeszcze kilka innych rzeczy, ale to dowiesz się jutro.
-Dobrze. A możesz jak będziemy jutro jechać na zakupy założyć tą spódniczkę co dzisiaj miałaś na sobie?
-Ubierzesz mnie sam. A teraz mój Ty kochanku połóż dłonie na mych piersiach. Nie wstydź się, są Twoje.
Zrobiło się już późno, więc przenieśliśmy się do sypialni ciotki. Położyła się boku, odwrócona do mnie tyłem, zająłem pozycje za nią, mocno się w nią wtulając
Dość silne opady śniegu spowodowały że tego dnia nie wybraliśmy się na stok. Mieliśmy jednak zaplanowane zakupy. Nie mogąc jeździć na nartach postanowiliśmy wybrać się do miasta rano.
-Musimy kupić mi przynajmniej sześć par pończoch. Do tego dokupię sobie jakąś koszulkę nocna. A później zajmiemy się sobą.
Szliśmy przez galerie trzymając się za rękę. Nikt nie zwracał na nas uwagi, co oboje uznaliśmy za duży plus. Odwiedziliśmy dwa sklepy z bielizną dla kobiet, w każdym coś kupiliśmy. Kolejny przystanek to był sklep w którym ciotka kupiła ubrania dla mnie, kilka koszul, dwie pary spodni. Usiedliśmy na chwilę przerwy w kawiarni.
-Teraz będziesz dokładnie taki jak mi się podobasz.
-Ty też będziesz jeszcze bardziej seksowna dla mnie.
-W takim razie się cieszę. Może wieczorem dodamy troszkę pikanterii temu wszystkiemu.
-W jaki sposób?
-Wino już mamy, dokupię jeszcze kilka rzeczy do niego.
Z zakupów wróciliśmy dopiero na obiad. Nie przebierając się zabraliśmy się za gotowanie. Śnieżyca nie ustępowała. Popołudnie i wieczór mieliśmy spędzić w domu. Klasyczny obiad czyli schabowe, ziemniaki i do tego buraczki zrobiliśmy w tempie naprawdę szybkim. Ciotka wzięła kieliszki do wina i nalała nam. Włączyliśmy kominek i usiedliśmy na kanapie.
-Możesz mi pokazać jakie filmy erotyczne oglądasz? Wiem że to robisz. Ja też lubię obejrzeć sobie czasami taki.
-Jasne że mogę, ale nie uznasz mnie za jakiegoś zboczeńca?
-Nie żartuj. Włączaj, obejrzyjmy coś razem.
Poszedłem po laptopa, włączyłem jedna ze stron gdzie można obejrzeć filmy o tematyce erotycznej i włączyłem jeden z moich ulubionych. Iwona przytuliła się do mnie i zaczęliśmy go oglądać. Film był krótki, trwał jakieś dwadzieścia minut, ciotce chyba jednak się spodobał.
-To teraz ja włączę Ci taki który ja najbardziej lubię. Często go oglądając się zaspokajam.
-Chętnie zobaczę co Cię podnieca.
Nie spodziewałem się że akurat tego typu filmy mogą ciotkę podniecać. Patrząc jednak na to co ja puściłem, tematyka podobna.
-Widzę że podobna tematyka na nas działa.
-Widzę, że oboje chyba lubimy podglądać.
-Ja się tego nauczyłem przy Tobie. Zawsze mnie podnieca jak siedzę w kąpieli i Ty wchodzisz siku.
-Nie wiem czemu ale kręci mnie to jak wiem że w takich chwilach na mnie patrzysz. Sama też lubię zerknąć jak sikasz a jestem w łazience.
-To jak się kąpiesz też mnie podnieca. Nie raz wchodziłem specjalnie do łazienki żeby spojrzeć jak siedzisz w wannie. Wtedy sobie wyobrażałem że wchodzę do Ciebie.
-Mogłeś dołączać.
-Ale brakowało mi odwagi, ale może dzięki temu teraz jestem tak blisko z Tobą.
-Może tak być. A mógłbyś mi zrobić tak jak na tym twoim filmiku?
-Co takiego miałbym Ci zrobić?
-Położę się na brzuchu, Ty podwiniesz moją kieckę, zdejmiesz majteczki i paluszkami zajmiesz się moja dziurką. Przy okazji sprawdzisz jej wilgotność.
-W takim razie odłóż kieliszek i połóż się na brzuszku.
Od razu przeszliśmy do działania. Podwinąłem kieckę mojej kochance, ściągnąłem jej majteczki i zacząłem zanurzać w niej palec. Była naprawdę mokra, cała świeciła się od jej soczków. Sięgnąłem dłonią do jej majteczek i poczułem że za bardzo mokre. Każdy ruch palca w jej cipce powodował jęk rozkoszy. Zanurzałem w niej palca raz szybciej, raz wolniej. Czułem że sprawiam jej tym dużo przyjemności. Takie pieszczoty trwały chwilę, przypadkiem trafiłem na jakiś punkt wewnątrz jej dziurki którego każdorazowe dotknięcie powodowało coraz głośniejsze jęki Iwony oraz coraz mocniejsze skurcze jej cipki. W końcu zacisnęła mocno nogi na mojej dłoni.
-Było cudownie, wiesz jak mnie zaspokoić.
-Dopiero się uczę.
-Aż się boję jak już się nauczysz.
-Myślę że wtedy będziesz miała dość intensywne orgazm.
-Mam taką nadzieję. Nie masz może ochoty na wspólny prysznic?
-Mam, może coś ciekawego odkryje pod nim.
-Może. A może to ja Tobie coś zaoferuje.
Weszliśmy do łazienki, pomogłem się mojej kochance rozebrać, ona uczyniła to samo ze mną. Weszliśmy do kabiny i odkręciliśmy wodę. Mydlilismy wzajemnie nasze ciała, centymetr po centymetrze. Iwona usiadła na ziemi przede mną i zaczęła robić mi loda, jej jedna ręka wylądowała na moich pośladkach. Ugniatał je, głaskała, dała mi nawet kilka klapsów. Kiedy skupiłem się na przyjemnościach które otrzymywałem od swojej ciotki poczułem jak jej jeden palec zaczyna delikatnie się zanurzać w moim tyłku. Początkowo chciałem zaprotestować, lekko mnie to zabolało, jednak po chwili poczułem dziwną przyjemność z tego powodu i przestałem nad tym myśleć. Ciotka cały czas robiła mi loda, jej język pracował jak szalony na moim penisie. Nie wytrzymałem, zacząłem strzelać w ustach ciotki.
-Jak Ci się Łukaszku podobało?
-Było cudownie, chociaż troszkę się wystraszyłem jak wsadziłaś mi palec w tyłek.
-Wiem że to dziwne, ale czytałam że to sprawia facetom przyjemność i postanowiłam to sprawdzić.
-Tak, w jakiś sposób sprawiło mi to przyjemność.
-Dzisiaj kolejna lekcja będzie. Tylko najpierw zasłonimy wszystkie okna w domu.
-Zaraz się tym zajmę Iwonko.
-Świetnie, a ja przygotuje w tym czasie wszystkie niezbędne akcesoria.
-Mam się jakoś szczególnie przygotować?
-Nie, nawet się nie ubieraj, na pewno będzie wesoło i przyjemnie.
Skończyliśmy kąpiel i wyszliśmy spod prysznica. Wytarliśmy nasze ciała i ja poszedłem zasłaniać wszystkie okna, a ciotka udała się najpierw do sypialni, a następnie do kuchni.
-Zajmiemy się dzisiaj fetyszami czy może eksperymentami?
-A co Ty byś wolała bardziej?
-Wiesz chyba eksperymenty bym jeszcze odwlekła.
-To w takim razie fetysze. Co tam przygotowałaś?
-Troszkę jedzenia. Nie chciałbyś zlizać bitej śmietany z ciała ciotki, posmakować owoców z jej soczkami czy z jej ust.
-Dobrze wiesz że mam ochotę na wszystko co związane z Tobą. A spełnimy jedna rzecz związana z moimi fantazjami?
-Jasne że tak.
-Dobrze to na końcu.
Na koniec wieczoru cali kleiliśmy się od słodkiej bitej śmietany, soków z owoców czy innych różnych słodkich kremach. Ciotkę kręciły zabawy z jedzeniem, miało to swój urok i chętnie zlizywałem bita śmietanę z cipeczki czy piersi ciotki, ale to nie do końca były moje klimaty. Muszę jednak przyznać że dzięki temu mogłem spróbować jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie miłości hiszpańskiej, to było właśnie to czego chciałem spróbować dzisiaj.

Bielizna i seks telefon

  • Patryk, grzebałeś w moich rzeczach?
    Leżał w łóżku. Ciotka, o ch……. Przyjechała w nocy. Miała być dopiero jutro. Szybkie kroki dobiegały z korytarza, wyraźnie zmierzały do jego pokoju. Zakrył głowę kołdrą i udawał, że śpi. Po chwili tapczan ugiął się i przykrycie zostało ściągnięte z głowy. Piękna buzia w oprawie z brązowych, trochę potarganych włosów. Szlafrok, szczelnie opinający ciało, zawiązany w pasie. Mina raczej nierokującą dobrze.
  • Czego tam szukałeś?
    Jasny gwint, przecież w łazience suszy się jej brązowy Triumph, z którymi się wczoraj zabawiał.
  • Muszę do łazienki – próbował szybko wstać.
    Uważnie mu się przyglądała. Coś w jego gwałtownej reakcji ją zastanowiło. Popchnęła go na łóżko.
  • To porażka!! – Co teraz będzie? – Myślał przerażony.
    Wyszła, po paru sekundach była z bielizną w ręku przed nim. Bez słowa odwróciła się i zostawiła go samego. To było gorsze niż gdyby na niego krzyczała. Rodzice ich wyjazd za granice, atrakcyjna praca. Został sam w mieszkaniu. Przed wyjazdem rozmowa z ojcem.
  • Basia się tobą zaopiekuje. Będzie do ciebie zaglądać. Słuchaj jej. Za rok jak skończysz technikum, przyjedziesz do nas. Liczę na dobre oceny synku.
    Siostra ojca, słyszał, jak czasami w żartach ojciec mówił do niej, że jest wypadkiem przy pracy rodziców. Miała dwadzieścia parę lat. Była o pięć lat starsza od niego. Brunetka z krótkimi włosami, bardzo zgrabna i zadbana. Nigdy nie nawiązał z nią bliższego kontaktu. Jakieś rozmowy o niczym, pytania o szkołę i tyle. Totalny luz, swoboda miał czas na wszystko. Naprawiał, a w zasadzie składał od podstaw motor, rozbitego Harleya. To była jego największa pasja. Ale w połowie października do domu przyszła Basia, rzuciła mu pod nogi torbę podróżna.
  • Pakuj się, będziesz mieszkał u mnie. I to szybko – Jej wyraz twarzy nie wróżył niczego dobrego.
  • Dlaczego? Sprawię tylko kłopot.
  • Z rodzicami rozmawiałam, są na tak. Byłam w szkole, rozmawiałam z nauczycielami. Położyłeś naukę na całego. Obiecałam Darkowi, że cię dopilnuje, a ty mi wmawiasz, że wszystko jest ok.
  • A, bo bym zapomniała, kluczyki od garażu poproszę.
    Tak, to był cios poniżej pasa.
  • Oddam, jak uznam, że zasłużyłeś.
    Kilka dni upłynęło nim się zaaklimatyzował. Wyrwany od napraw motoru nie potrafił zagospodarować czasu. Do dnia, gdy Basia zapomniała się i wyszła z pod prysznica nago do swojego pokoju. Zupełnie zapomniała, że ma w domu dziewiętnastolatka. Sama była zaskoczona. Okryła się ręcznikiem i przeszła do swojego pokoju bez słowa. Patryk siedział oniemiały. Cała złość za to, że musiał tu mieszkać, gdzieś się ulotniła. Nigdy nie biegał za dziewczynami i nie interesowały go. Uważał, że nie ma, o czym z nimi rozmawiać. Na próby zaczepek z ich strony nie reagował. Potrzeby emocjonalne zaspakajał jak każdy chłopak, w świecie fantazji. Po raz pierwszy po tym zdarzeniu, dostrzegł, że poza motorami, są jeszcze kobiety. Mimo woli porównywał ją do koleżanek ze szkoły. Coraz więcej myślał o niej. Próbował ją nawet podglądać, ale wydawało mu się to głupie. O wiele większe zainteresowanie poświęcił temu, w co się ubiera. Tu jego wyobraźnia pracowała na zupełnie innym poziomie. Dotyk jej bielizny wyzwalał w nim natychmiastowe podniecenie, a wyobraźnia podsuwała obrazy Basi. Często wyjeżdżała na dzień, dwa. Jej garderoba, a raczej bielizna, służyła wtedy do zupełnie innych celów. A, teraz jej niespodziewany powrót i taka wpadka. Leżał w łóżku i czuł się zdruzgotany, jak spojrzy jej w twarz, aż wstyd się pokazać. Poszedł pod prysznic, nawet zimny tusz nie uspokoił kłębiących się po „sklepieniem” myśli.
  • Patryk!, Chodź na śniadanie.
    Gdyby w tej chwili, obcy wylądowali w jego pokoju, mniej by się przestraszył niż głosu Basi. Jak zbity pies zszedł do kuchni. Basia kończyła nakładać na stół. Ubrana tylko w szlafrok nie do końca związany, a pod spodem widać było, gdy się poruszała, brązową bieliznę. Patryk o mało nie jęknął na głos. Jego ciało zareagowało natychmiast. Szybko usiadł żeby ukryć podniecenie.
  • Jedz, póki ciepłe. Jak w szkole?
  • Dziękuje. Nic nowego.
  • Musimy pogadać Patryk.
    Nie wiedział, czego się spodziewać, ze zdenerwowania, widelec spadł mu na podłogę.
  • Mam dwie sprawy. Twoja nauka, masz mieć co najmniej oceny dobre, ze wszystkich przedmiotów na półrocze. Na koniec roku oczekuję, że z języków obcych będziesz miał piątki. Na studia pójdziesz za granicą, bo tak chcą rodzice. Czy to jest dla ciebie jasne? Jeżeli potrzebujesz korepetytorów, to masz mi powiedzieć, wszystko załatwię.
    Z ulga przyjął, że rozmowa dotyka szkoły. By jej gotów wszystko obiecać.
  • Postaram się.
  • Dla mnie to za mało, masz mi dać słowo honoru, że nie jest to gadka – szmatka. Proszę, na razie proszę, żebyś codziennie informował mnie, jak jest z nauką, jakie dostałeś oceny.
    Patrzył już bez obawy w jej twarz. Wydała mu się cudowna, długie rzęsy, zielone oczy w których czaiły się iskierki śmiechu, usta zmysłowe, nosek…. Jej głos miękki, a chwilami pojawiały się w nim nutki twardości, gdy akcentowała czego oczekuje. Wzrok zeszedł niżej, piersi……
  • Druga sprawa. Często mnie podglądasz? Czy zabawa z moją bielizną sprawia ci taką frajdę?
    Wyraz twarzy i pąsowiejące policzki powinny były być dostateczną odpowiedzią. Spuścił głowę. Naprawdę nie wiedział, jak ma się zachować i co odpowiedzieć.
  • Zanim zaczniesz mi kłamać, jak ze szkołą, to włącz ten mały telewizor.
    Na szafce stał mały monitor. Widział jak Basia czasami ogląda jakieś filmy. Włączył i o mało się nie przewrócił z wrażenia. Na ekranie widział siebie w garderobie Basi, jak ….. Wyłączył monitor.
  • Kiedyś, włamano się tutaj, a mój znajomy założył mi wszędzie kamery i rejestrator. Chcesz jeszcze oglądać? – Zakpiła ze uśmiechem.
  • Spodziewałam się, że jak mnie nie ma, to kogoś tu przyprowadzisz. A ty zabawiasz się moimi rzeczami. Ty już byłeś kiedyś z dziewczyną, powiedz?
    Nie podniósł nawet głowy.
  • Rozmowny to ty nie jesteś. Powiedz mi, dlaczego? Możemy rozmawiać szczerze, to zostanie między nami. Obiecuję. Traktuje cię poważnie.
  • Sama wiesz, że motory to moja pasja. Zabrałaś mi kluczyki, a potem widziałem cię nago. Nigdy nie rozmawialiśmy ze sobą, a jeżeli już, to tylko takie zdawkowe rozmowy. Wtedy, gdy cię zobaczyłem to …….. Sam nie wiem jak to powiedzieć. Dostrzegłem w tobie nie ciotkę, widywaną od czas do czasu, ale piękną dziewczynę. Gdy wyjechałaś, to szukałem czegoś i wszedłem do twojej garderoby. To był impuls, sam nie wiem czemu i stało się. Reszta to wyobraźnia, dorobione obrazy do tego, co miałem w dłoni. Czuję się strasznie głupio, przepraszam. A teraz jeszcze to – wskazał na monitor. Co z tym będzie?
  • To zależy od ciebie. Powiedziałam ci, czego oczekuję. Nie chce, żeby rodzice uznali, że nie umiałam cię dopilnować. Czy ja ci się naprawdę podobam? Ale mów szczerz, nie okłamuj mnie.
    Wstała i usiadła mu na kolanach. Musiała wyczuć pośladkami, co się z nim dzieje. Jeżeli do tej pory był czerwony, to teraz musiał być purpurowy. Jej dotyk i świadomość, że ma te same brązowe stringi doprowadzały go na krawędź wytrysku. Pachniała cytrusami. Położyła dłoń na jego karku, delikatnie wsuwając palce we włosy. Poruszyła biodrami, próbując wygodniej usiąść i granica prysła. Czuła, do czego doprowadziła. Jęk Patryka i emocje wyeksponowane na twarzy, zamknięte oczy, gwałtowne drgawki chłopaka, mówiły same za siebie. Pochyliła się i pocałowała go. Jej język wsunął się w uchylone usta, zatoczył kółko, dotknął jego języka i znikł. Sama nie wiedział czemu to zrobiła. Powoli się uspokajał. Widział, że wpatrywała się w niego z uśmiechem.
  • Przepraszam, ja…..
    Pocałowała go ponownie. Próbował niezdarnie odwzajemnić, ale tylko wywołaj jej śmiech.
  • Patryk, czy ty kiedykolwiek całowałeś się z dziewczyną?
    Próbował ją zrzucić. Dosyć tych kpin. Czuł się bezradny i poniżony, w oczach zbierały się łzy.
  • Patryk, uspokój, co robisz – dopiero teraz zdała sobie sprawę, co się z nim dzieje.
  • Przepraszam cię, nie chciałam cię zawstydzić, przepraszam. Proszę, posłuchaj mnie.
    Ale on, wyrwał się i uciekł do swojego pokoju. Czuł się zaszczuty i oszukany. Powoli się uspokajał. Zaczął się pakować. Nie zostanie u niej. Otworzyły się drzwi.
  • Przepraszam cię, naprawdę. Porozmawiaj ze mną. Chcę ci wytłumaczyć.
  • Szydzisz ze mnie. Możesz zrobić z tymi filmami, co chcesz. Nie będę mieszkał u ciebie i gdzieś mam naukę. Do żadnej szkoły już nie pójdę. Możesz to powiedzieć starym. Albo wyślij im filmiki.
    Śmiesznie wyglądał z torbą w ręku i rosnącą plamą na spodniach w kroczu.
  • Proszę poświęć mi kilka minut. A potem zrobisz, co chcesz. – Jej głos załamywał się na każdym słowie – Proszę.
    Nie wiedział, co zrobić, gdzieś w środku, pomimo całego buntu nadal jej pożądał. Cofnął się do pokoju i usiadł na kanapie. Niezdarnie wycierał łzy. Usiadła obok.
  • Rozmowy w szkole, nauczyciele, którzy powiedzieli, że przestałeś się uczyć i opuszczasz zajęcia. Sądziłam, że latasz za dziewczynami, alkohol, a może narkotyki, jak inni. Nie wiedziałam, że nigdy nie byłeś z dziewczyną. Myślałam, że udajesz, dopiero te zapisy z monitoringu. Byłam zaskoczona. Nie wiedziałam jak mam się zachować. Patryk, mówiłam, że możesz ze mną rozmawiać poważnie. Twoja reakcja dzisiaj, taka niespodziewana. Nie chciałam cię prowokować, no może trochę. Ale nie było moim zamiarem cię krzywdzić, czy upokarzać. Naprawdę, bardzo cię przepraszam. Proszę zostań. Sam nie wiedział, czy widok brązowej bielizny spod rozpiętego szlafroczka, czy jej dotyk, zapach, obecność, czy też to, co mówiła, ale narastało to w nim od rana, przytulił się gwałtownie do niej. Niezdarnie próbował całować. Nie broniła mu, oddawała pocałunki. Przerwał i patrzył jej w oczy.
  • Jesteś taka śliczna. Nawet nie wiesz ile razy wyobrażałem sobie, że się z tobą kocham. Obiecuje, daje słowo, że będę się uczył tak jak chcesz, ale nie odrzucaj mnie. Zgodzę się na wszystko, proszę cię. Powiedz, że tak, że się zgadzasz.
    Basia słuchała go i była coraz bardziej, zdumiona jego zachowaniem. Wiedziała, że sama doprowadziła do tej sytuacji. Ten młody załzawiony chłopak, taki nieporadny, działał na nią, czuła, że wilgotnieje. Przytuliła go do siebie. Oparł głowę na jej piersiach, nieporadnie próbował ich dotykać.
  • Masz koleżanki, które na pewno chętnie będą się z tobą spotykać.
  • Dlaczego, ubrałaś tą brązową bieliznę? Powiedz mi prawdę, dlaczego?
  • Jak oglądałam zapis to byłam wściekła na ciebie. Twoja mina w łóżku rano, próba ukrycia bielizny. Chciałam ………. Sama już nie wiem. Bo mnie podniecało to, co z nią robiłeś. Nie wiedziałam, że jesteś prawiczkiem. I nie obrażaj się, jak tak mówię. Chciałam cię sprowokować, dlatego ją ubrałam. Wszystko potoczyło się nie tak. A czego ty się spodziewałeś?
  • Że wyzwiesz mnie od zboczeńców. Powiadomisz rodziców, nie wiem, co jeszcze. Nie byłem w stanie sobie nawet tego wyobrazić. Twoje wyjście bez słowa okazało się jeszcze gorsze. Nigdy nie zwracałem uwagi na dziewczyny. To ty wtedy, takim zachowaniem bez okrzyku zawstydzenia, czy czegoś takiego, mnie zaintrygowałaś. Potem, to się już potoczyło. Pytałaś, czy cię podglądałem? Próbowałem, ale przestałem jak pomyślałem sobie, co będzie jak mnie przyłapiesz? A, bielizna …. Wyobrażałem sobie jak ją zakładasz, jak ja, ją z ciebie zdejmuje, to przyszło nie wiem, kiedy i skąd. Marzyłem o takiej chwili, że pozwolisz się dotykać, ale nie myślałem, że to tak będzie wyglądało jak w kuchni.
  • I co teraz smarkaczu?
  • Nie wiem, naprawdę nie wiem. Cieszę się, że w końcu wyrzuciłem to z siebie i nie krzyczysz, nie wyzywasz. Ale co dalej? Nie chce robić tego znowu w garderobie. Chciałbym być z tobą, móc cię przytulać i całować. Robić z tobą to, na co mi pozwolisz. Jeżeli ty, tego będziesz chciała. Sam jestem zdumiony, że ci to mówię.
    Tulił się do niej, jak psiak szukający miłości u właściciela.
  • To chodź dokończymy śniadanie – potargała mu włosy – I co ja mam z tobą zrobić.
    Zeszli do kuchni. Patryk usiadł, a Basia na jego kolanach. Pochyliła się i całowała go w usta. Nieporadnie próbował oddawać pocałunki. Czuła, że to, na czym siedzi budzi się ponownie.
  • Wyjmij go – szepnęła mu do ucha.
    Patryk, patrzył zaskoczony i nie wiedział jak się zachować. Wstyd i zażenowanie walczyły z ciekawością. Basia uniosła się nieznacznie, a Patryk wysunął ze spodenek swojego penisa. Nie spoglądając nawet na niego usiadła ponownie, wystawał z pomiędzy jej ud. Zaczęła całować chłopaka i poruszać udami. Na finał nie musiała długo czekać. Czuła jak się napina i kurczowo zaciska dłonie na jej biodrach. Jego jęk i próby poruszania biodrami. Po chwili na jej ciało spadały kolejne porcje nasienia. Ku jej zaskoczeniu przez chwilę czuła jak wiotczeje, by po nieznacznym jej poruszeniu, ponownie nabierać twardości. Patrzyła na niego zaskoczona.
  • Najadłeś się?
  • Tak
  • To chodź pod prysznic, musisz się umyć i ja też.
    Przeszli do łazienki. Patryk skrępowany nie wiedział jak się zachować.
  • Rozbieraj się erotomanie i pod prysznic – mówiła ze śmiechem.
    Sama nie wiedziała do końca, dlaczego to robi. Może dla tego, bo miała poczucie winy, a może po prostu ten smarkacz swoja nieporadnością zaczął ją fascynować. Ściągał spodenki próbując ukryć stan swojego podniecenia. Nie umknęło uwadze Basi, że członek miał spory.
  • Nie chowaj go tak, nie masz się, czego wstydzić.
    Zrzuciła szlafrok, odpięła stanik. Patryk patrzył jak zahipnotyzowany na uwalniany biust, ściągała majteczki. Gładko wygolona cipeczka z niewielkim paseczkiem równo przystrzyżonych włosków. Weszła do kabiny. Puściła wodę i sięgnęła po żel, nalała na dłonie i zaczęła myć głowę, barki, tors Patrykowi. Chłopak nie wiedział jak ma się zachować. To, co się działo przechodziło jego marzenia. Kucnęła, myła mu uda, nogi. Patrzył zachłannie na jej poruszający biust, najchętniej by go schwycił, ale bał się reakcji Basi.
  • Odwróć się.
    Zaczęła mu myć plecy, wsunęła dłoń miedzy pośladki, zahaczając o jadra. Patryk był już na krawędzi orgazmu, gdy zza pleców ujęła mu członka. Ściągnęła skórkę i zaczęła go namydlać. Chłopak zgiął się, oparł rękami o ścianę i wyrzucał z siebie kolejne porcje spermy. Basia ujęła go mocniej i zaczęła wykonywać posuwiste ruchy drażniąc go nadal.
    Jej ruchy pobudziły Patryka ponownie.
  • Teraz ty mnie umyj.
    Patrzył zaskoczony, nie wiedział, co ma robić, od czego zacząć. Do tego ona śmiała się w głos.
  • Przecież chciałeś, mówiłeś, że marzyłeś, żeby mnie dotykać. To umyj mnie, tylko bądź delikatny. Nie jestem częścią motocykla. – znowu pocałował go w usta.
    Dotknął jej barków i poczuł jakby przeszedł przez jego ciało prąd. Powolnymi ruchami mył jej ręce. Ze śmiechem, uchwyciła go za dłonie położyła na swoich piersiach i pokazała, czego oczekuje. W jakim stanie był Patryk, to wystarczył Basi rzut oka poniżej. Chłopak drżał, a ruchy rąk nieśmiałe na początku, zaczęły być coraz bardziej podniecające dla Basi. Obróciła się do niego plecami. Stojący członek chłopaka, co jakiś czas uderzał w pośladki. Umył jej plecy i znowu się zawahał.
  • Myj dalej, śmiało – głos Basi zrobił się chrapliwy, nasączony ładunkiem emocji.
    Sama nie spodziewała się, że tak będzie reagować. Jego niezdarne ruchy strasznie ją podniecały. Jej krocze tonęło w wilgoci i nie była to woda z prysznica. A on mył jej pośladki i nieśmiało wprowadził dłoń między nie. Umył jej nogi i wstał. Złapał go za dłoń i położyła na swoim brzuchu wykonując nią koliste ruchy. Powoli kierowała go coraz niżej, aż dotarł do jej kobiecości. Czuła na plecach przyspieszony oddech Patryka. Jego członek napięty do granic możliwości ocierał się miedzy pośladkami. Poprowadziła mu palce i pokazała jak ma nimi poruszać. Niezdarnie zahaczał o jej łechtaczkę, ale chyba właśnie ta niezdarność, tak szybko doprowadziła ją do orgazmu. Głośnym krzykiem i zaciskaniem ud na jego dłoni oznajmiła spełnienie. Patryk stał przestraszony. Odwróciła się i całowała go w usta. Po raz pierwszy dzisiaj, próbował nieumiejętnie odpowiadać na ruchy jej języczka.
  • Dziękuję, mój erotomanie.
    Dokończysz mnie myć? – Spytała z zadowolona miną – Tego chciałeś.
    Nawet nie zauważyła, że Patryk ponownie przeżył orgazm, jej pośladki były całe w jego nasieniu.
  • Basiu, ja ……………

Szantaż – sex telefon

Proszę, Pani przodem – powiedział Artur przytrzymując drzwi i przepuszczając Judytę. Artur I Judyta są parą już od roku. Jak w każdy weekend Artur zaprosił ją do swojego domu po kolacji?

  • Pozwól, że wezmę twoją kurtkę – powiedział Artur i pomógł jej ściągnąć kurtkę, po czym powiesił ją w przedpokoju.
  • Od kiedy jesteś dżentelmenem? – zapytała Judyta
  • Od zawsze. Nie zauważyłaś tego jeszcze? – odpowiedział Artur i zaprosił ją na kanapę do salonu.
    Artur włączył telewizor i wyszedł do kuchni żeby wziąć wino i dwa kieliszki. Po chwili wrócił i usiadł obok niej. Zaczęli pić i niedługo później siedzieli wtuleni oglądając wspólnie telewizję.
  • Jesteśmy sami, prawda? – zapytała Judyta.
  • Tak. Filip poszedł do przyjaciela na urodziny czy jakoś tak i wróci dopiero jutro rano – wytłumaczył Artur.
  • Wspaniale – odpowiedziała Judyta i dodała – On jest cholernie irytujący i co ważniejsze mógłby nam przeszkadzać.
  • Przeszkadzać? W czym? – zapytał zaciekawiony Artur.
  • W spędzeniu przyjemnego wieczoru tylko we dwoje – odpowiedziała Judyta, po czym położyła swoją rękę na jego kroczu.
  • Rozumiem – odpowiedział Artur, po czym złapał lewą pierś Judyty.
    Artur zaczął masować jej lewą pierś przez bluzkę. W międzyczasie Judyta masowała krocze Artura przez spodnie.
  • Masz gumki, prawda? – zapytała Judyta.
  • Oczywiście – odpowiedział Artur wskazując na swój portfel leżący na stole.
    Nagle obydwoje usłyszeli, że drzwi wejściowe się otwierają.
  • Cześć braciszku – powiedział Filip po wejściu do domu i zauważeniu, że światła są zapalone. Wszedł do salonu gdzie byli Judyta i Artur. Bez chwili zwłoki dosiadł się do nich.
  • Cześć – powtórzył Filip po tym jak usiadł.
  • Nie powinieneś być teraz na urodzinach swojego kumpla? – zapytał Artur.
  • Tak. Miała być świetna impreza. Miało być morze alkoholu oraz fajne panienki, ale nic z tego nie wyszło. Nie dość, że nie było panienek to do tego ten kretyn spieprzył nawet kwestię alkoholu. On był taki głupi, że nawet nie schłodził piwa przed imprezą a nie ma nic gorszego niż ciepłe piwo, prawda? – wytłumaczył kończąc swój monolog pytaniem Filip.
  • Raczej nie ma – odpowiedziała Judyta.
  • Masz rację, pomimo że nie wyglądasz na znawczynię tematu – odpowiedział jej Filip.
  • Dzięki – odpowiedziała niechętnie Judyta.
  • Czy ja wam w czymś przeszkadzam? – zapytał Filip.
  • Właściwie… tak – powiedziała Judyta.
  • Dobra. W takim razie idę na górę. Miłego wieczoru i nie ubrudźcie kanapy – powiedział Filip i wyszedł z salonu.
    Artur nie był zadowolony z faktu, że Artur jest już w domu, ponieważ bardzo chciał się kochać z Judytą. Artur i Judyta spędzili kolejną godziną przed telewizorem, po czym Artur postanowił spróbować przekonać Judytę do spędzenia nocy w ciekawszy sposób.
  • Może pójdziemy na górę? – zapytał Artur.
  • Ale co z Philem? – zapytała Judyta wiedząc co Artur ma na myśli.
  • Będziemy cicho, więc nic nie usłyszy – wytłumaczył Artur.
  • A co jeśli wejdzie do sypialni? – zapytała Judyta.
  • Mam zamek w drzwiach, więc bez klucza nie wejdzie – odpowiedział Artur.
  • Dobrze – powiedział Judyta i pocałowała Artura.
    Następnie oboje poszli na górę do sypialni. Artur zamknął za sobą drzwi.
  • Pokój Phila jest na drugim końcu korytarza. Poza tym on zawsze przed snem słucha muzyki w słuchawkach, co pomaga mu zasnąć – wytłumaczył Artur Judycie.
    Artur położył Judytę na łóżku i zaczął ją rozbierać. Po chwili leżała już tylko w samej bieliźnie.
  • Nawet nie wiesz jak bardzo Cię pragnę – powiedział podniecony Artur.
  • Widzę – odpowiedziała Judyta pokazując na wybrzuszenie na jego spodniach na wysokości krocza.
    Arthur rozebrał się tylko do majtek, po czym zdjął biustonosz oraz majtki Judyty. Zaraz potem Artur chciał położyć się na Judycie, ale ona mu nie pozwoliła.
  • Spokojnie. Na początek zrób mi minetkę – poprosiła Judyta.
    Artur zgodził się i przykucnął przy łóżku. Był w idealnej pozycji, ponieważ cipka Judyty była tuż przed jego głową. Zaczął lizać cipkę Judyty starając się dać jej jak największą przyjemność. Arturowi szło dobrze i Judyta jęczała z rozkoszy. Starała się nie być głośno, ale ciężko jej było się powstrzymać. Artur lizał ją naprawdę szybko i Judyta niemal doszła. Po chwili głośno jęknęła z rozkoszy co oznaczało, że miała orgazm.
  • To było świetne – powiedziała Judyta.
  • Przyjemność po mojej stronie – odpowiedział Artur.
    Po krótkiej chwili odpoczynku Judyta zauważyła, że Artur zakłada gumkę na swojego penisa.
  • Cieszę się, że pamiętasz o zabezpieczeniu – powiedziała Judyta.
  • Zawsze jestem dobrze przygotowany – powiedział Artur i położył się na Judycie. Tym razem nie miała już przeciwko temu. Artur szybko wsunął swojego penisa do jej mokrej szparki i zaczął rytmicznie ją posuwać. Oboje jęczeli z rozkoszy. Po paru minutach zmienili pozycję. Teraz Judyta siedziała na Arturze i ujeżdżała jego penisa. Niedługo później Judyta ponownie miała orgazm a Artur również czuł, że długo już nie wytrzyma. Parę chwil później Artur ostrzegł ją, że zaraz się spuści. Judyta uśmiechnęła się a Artur w końcu doszedł i spuścił się w gumkę. Judyta poczuła ciepło jego nasienia przez gumkę. Wtedy Judyta przestała go ujeżdżać i po krótkiej chwili wysunęła jego penisa ze swojej cipki i położyła się obok Artura. Potem Artur wstał i zdjął użytą gumkę ze swojego członka. Po czym zawiązał gumkę i wyrzucił ją do kosza. Potem położył się obok Judyty i wtuleni zasnęli.
    Jakiś czas później Judyta obudziła się i poczuła rękę na swoim pośladku. Następnie drugą rękę, która dotykała jej mokrej szparki. Judyta zaczęła się wiercić i rozwarła nogi. Po krótkiej chwili poczuła penisa, który ociera się o jej cipkę.
  • Gumka – powiedziała Judyta wciąż leżąc na brzuchu.
    Judyta po chwili ponownie poczuła penisa ocierającego o jej cipkę. Tym razem jednak był już ubrany w lateksowe wdzianko, które było jej jedynym zabezpieczeniem. Ten penis zaczął ocierać się o jej cipkę coraz szybciej i szybciej co sprawiało, że Judyta wierciła się coraz bardziej. Judyta nie mogła się doczekać kiedy w końcu w nią wejdzie. Wtedy ocierając się o jej wargi sromowe w końcu wszedł w nią i zaczął ją posuwać.
  • Hmm… – westchnęła z rozkoszy Judyta.
    Judyta była posuwana coraz szybciej, ale ku jej zdziwieniu w pewnym momencie penetracja jej cipki została przerwana a sztywny wciąż penis wysunął się z jej cipki. Zdziwiona Judyta powiedziała zaspanym głosem żeby nie przestawał. Następnie obróciła się na bok i otworzyła oczy. Obok niej leżał Artur. Wtedy wzdrygnęła się i obróciła momentalnie. Zobaczyła, że osobą która ją pieprzyła jest Filip.
  • Co ty robisz? – zapytała Judyta szeptem nie chcąc budzić Artura.
  • Korzystam z okazji – odpowiedział Phil.
  • Jak tu w ogóle wszedłeś? Przecież drzwi były zamknięte, prawda? – zapytała Judyta.
  • Artur nie wie że mam swój klucz. Zbyt bystry to on nie jest – odpowiedział Filip.
  • Nie możesz tego robić. Przecież spotykam się z twoim bratem – powiedziała Judyta.
  • Właśnie. Może go obudzimy żeby zobaczył i być może dołączył? – zapytał Filip.
  • Nie budź go – poprosiła Judyta.
  • Dobrze – powiedział Filip i położył swojego penisa wciąż w gumce pomiędzy jej piersiami po czym dodał – ale pod jednym warunkiem.
  • Jakim? – zapytała Judyta.
  • Ściągnij gumkę. Nie przepadam za nimi – powiedział Filip.
  • Nie mogę – odpowiedziała zdenerwowana Judyta.
  • Ehh… – westchnął Filip po czym spojrzał w stronę Artura i nie szepcąc powiedział: ”Braciszku, wstawaj. Musisz to zobaczyć”
  • Przestań, proszę – wyszeptała błagalnie Judyta po czym dodała – Gumka jest moim jedynym zabezpieczeniem.
  • Czyli budzimy Artura, tak? – zapytał ją Filip.
  • Nie – odpowiedziała zrezygnowana Judyta i wyciągnęła ręce w kierunku penisa Filipa. Drżącymi rękoma zdjęła gumkę i podała ją Filipowi. On ją rzucił na podłogę po czym cofnął się i przyłożył swojego penisa do cipki Judyty.
  • Pamiętaj aby wyjąć zanim dojdziesz – powiedziała Judyta.
  • Oczywiście – odpowiedział Filip wsuwając swojego nabrzmiałego penisa tym razem bez gumki do ciepłej szparki Judyty.
    Phil zaczął ją pieprzyć bez opamiętania a Judyta starała się zbyt głośno nie jęczeć żeby nie obudzić śpiącego obok Artura. Było to trudne ale starała się nad sobą panować. Po paru minutach Filip przerwał i obrócił ją na brzuch. Następnie Filip położył się na niej i ponownie zaczął ją pieprzyć. Po minucie Judyta ponownie przypomniała mu że nie może skończyć w niej.
    Wtedy Filip złapał ją za ręce i trzymał uniemożliwiając jej jakikolwiek ruch rękoma. Następnie kolanami rozwarł jej nogi i ułożył swoje tak żeby Judyta nie mogła się wyrwać.
  • Co robisz? Nie mogę się ruszyć? – zapytała Judyta.
  • Taki miałem zamiar – odpowiedział Filip i wsunął penisa do jej cipki i ponownie zaczął ją pieprzyć.
    Judyta wiedziała że jest za słaba żeby się uwolnić. Filip pieprzył ją coraz szybciej. Zaczął coraz głośniej jęczeć a jego ruchy były mniej skoordynowane niż wcześniej.
  • Wyjmij – przypomniała ponownie Judyta czując że lada moment Filip dojdzie.
  • Chyba nie dam rady – odpowiedział Filip.
  • Musisz. Wiesz że mogę zajść w ciąże jak skończysz we mnie – powiedziała Judyta.
  • Właśnie to mnie zachęca żeby nie wyjmować – powiedział Filip.
  • Nie rób tego – błagała Judyta.
  • Twoje błaganie mnie przekonało – powiedział Filip i wsunął swojego członka najdalej jak mógł w szparkę Judyty.
    Judyta poczuła że penis Filipa zaczął pulsować i podjęła ostatnią nieudaną próbę wyrwania się. Phil jęknął głośno a Judyta poczuła jak z główki penisa Filipa wytryska ciepła sperma i zaczyna wypełniać jej cipkę. Strumień za strumieniem był wtłaczany do jej szparki żeby dalej dotrzeć do jej macicy a potem znaleźć bezbronne jajeczko czekające na zapłodnienie. Po chwili Filip przestał się spuszczać w jej cipce i leżąc na niej pocałował ją w kark.
  • Dzięki. Jeśli to będzie chłopczyk daj mu imię po ojcu – powiedział Filip.
  • Nigdy w życiu – odpowiedziała Judyta.
  • Coś ty taka niemiła? Chyba czas pochwalić się Arturowi tym że będziesz mamusią – zaproponował Filip.
  • Nie – odpowiedziała krótko Judyta.
  • Dobrze. W takim razie leż spokojnie a ja się ubiorę i sobie wyjdę – powiedział Filip.
  • Dobrze – odpowiedziała zdziwiona Judyta tym, że Artur tak po prostu sobie pójdzie.
    Judyta leżała na brzuchu spokojnie mając nadzieję że zaraz Filip wyjdzie a Artur się nie obudzi. Jednocześnie czuła że z jej cipki małą strużką wypływa nasienie Filipa.
  • Możesz się już odwrócić – powiedział po około dwóch minutach Filip.
    Judyta nie myśląc obróciła się i zobaczyła że Filip ma aparat w ręku. Od razu po tym jak się obróciła Filip zrobił jej nagie zdjęcie w łóżku z jej cipką z której wypływała sperma oraz ze śpiącym tuż obok Arturem.
  • Co ty zrobiłeś – zapytała zszokowana Judyta.
  • Zdjęcie – odpowiedział Filip po czym dodał – Tak na wszelki wypadek gdyby Cię naszło na pigułkę po. Wtedy musiałbym pokazać to zdjęcie Arturowi.
  • To jest szantaż – powiedziała Judyta.
  • Tak. Chcę mieć pewność że przyniesiesz na świat mojego syna – wytłumaczył Filip.
  • Przecież wciąż jest szansa że nie zajdę w ciążę – powiedziała Judyta.
  • Wiem. Dlatego musimy się jeszcze upewnić. Bądź na dole za pięć minut. Nie będziemy już przeszkadzać twojemu chłopakowi – powiedział Filip i wyszedł z pokoju.
    Judyta doskonale wiedziała że nie ma wyjścia i musi się słuchać Filipa. Filip pokaże zdjęcie Arturowi jeżeli nie zejdzie na dół i wtedy ich związek się skończy. Widząc że nie ma dużo czasu wytarła swoją cipę z resztek spermy i założyła majtki po czym poszła na dół. Na dole na kanapie leżał już nagi Filip z penisem w pełnej erekcji.
  • Nie mogłem się już doczekać – powiedział Filip i zaprosił ją na kanapę. Następnie ściągnął jej majtki i zaczął ją ponownie posuwać. Żeby upewnić się że Judyta zaciąży Filip przeleciał ją jeszcze dwa razy za każdym razem wypełniając jej wilgotną szparkę swoim nasieniem.
    Po wszystkim Filip ubrał się i powiedział że za dwa tygodnie chce zdjęcie jej testu ciążowego albo Artur zobaczy zdjęcie. Filip udał się do swojego pokoju zostawiając Judytę na kanapie. Nie mając już sił Judyta momentalnie zasnęła na kanapie w salonie.
    Judyta obudziła się rano i zorientowała się że leży naga na kanapie a w każdej chwili mógł wejść Artur. Czym prędzej wstała i zobaczyła że z jej cipki wciąż wylewa się nasienie. Założyła majtki które od razu zrobiły się wilgotne od tej spermy i udała się do łazienki żeby wziąć prysznic. Po prysznicu ubrała się w czyste majtki i wróciła na górę do Artura. Na jej szczęście ten ciągle spał co poznała po jego cichym chrapaniu. Judyta położyła się obok i spróbowała ponownie zasnąć. Godzinę później nie mogąc zasnąć ubrała się i zostawiła kartkę dla Artura. Napisała tam, że musi natychmiast wracać do swojego domu. Judyta wróciła do swojego domu wiedząc że wraca prawdopodobnie z dzieckiem brata swojego ukochanego i nie może nic zrobić.
    Dwa tygodnie później Judyta zrobiła test i zgodnie z jej przewidywaniami była w ciąży. Następnie zrobiła zdjęcie testu ciążowego z wynikiem pozytywnym i wysłała MMS-em do Filipa. Po kilku minutach Filip odpowiedział jej również MMS-em. Było to jej nagie zdjęcie ze śpiącym Arturem z podpisem: „Warto było ;)”.
    Judyta nie mogła patrzeć na to zdjęcie. Starała się zapomnieć o tym co się stało ale teraz nie zapomni tego już nigdy. Dziecko które przyjdzie za 8, 5 miesiąca nie pozwoli jej tego zapomnieć. Po 15 minutach Judyta trochę się uspokoiła. Wtedy zadzwonił Artur.
  • Cześć kochanie – zaczęła Judyta.
  • Cześć. Co u Ciebie? – zapytał Artur.
  • Dobrze – odpowiedziała Judyta.
  • Dobrze? Bo ja jestem wściekły – krzyknął Artur.
  • Czemu? – zapytała Judyta mając nadzieję że nie chodzi o zdjęcie.
  • Widziałem zdjęcie – powiedział Artur.
  • Nie rozumiesz – starała się tłumaczyć Judyta.
  • Nie obchodzi mnie to. Koniec z nami. Nie dzwoń do mnie więcej, szmato – krzyknął do telefonu Artur po czym się rozłączył.
    Judyta więcej do niego się nie dodzwoniła a kiedy przyszła do jego domu to nigdy nikt jej nie otworzył. Zdesperowana Judyta zadzwoniła do Filipa ale on też nie chciał mieć z nią nic wspólnego.
    Judyta została teraz sama z dzieckiem Filipa, czyli osoby, której nigdy nie kochała.

Mleczna przygoda – sex telefon

Było chłodne, deszczowe, późnojesienne popołudnie. Wracałem ze szkoły. Drzwi do klatki schodowej były otwarte. Przemoczony, zziębnięty wbiegłem po schodach na moje piętro. Stanąłem przed drzwiami i zacząłem przetrząsać torbę w poszukiwaniu kluczy. Cholera, nie było, musiałem nie wziąć ze sobą? starsi wracali dopiero na drugi dzień, a mi się jakoś nie chciało wracać na tą pogodę, żeby szukać miejsca u jakiegoś kumpla. Wtedy otwarły się drzwi sąsiedniego mieszkania. Wychyliła się Basia, moja sąsiadka.
-O kurcze, ale ty wyglądasz!- krzyknęła- nie masz kluczy? Wchodź szybko do mnie i się ogrzej. Poczekasz u mnie na rodziców.- zanim się obejrzałem, już byłem w jej mieszkaniu. Basia była bardzo miłą trzydziestolatką. Często mnie zagadywała, szczerze interesowała się co u mnie. Jednak nie byłem wyjątkowy, ta otwarta kobieta traktowała tak wszystkich lokatorów. Usiadłem na kanapie, już z grubsza wytarty pożyczonym ręcznikiem. Dostałem duży kubek herbaty. Poczułem, że poza cytryną i cukrem jest też w niej „prądzik”. Ot, polska gościnność.
Rozmawialiśmy o niczym, kiedy wreszcie zacząłem się przypatrywać Basi. Jakże ja byłem spostrzegawczy! Dopiero wtedy zauważyłem, że jest w zaawansowanej ciąży. Jednakże cos było w niej. Nie wiem czemu, ale jej krągłości, jej brzuch i nabrzmiałe piersi działały na mnie bardziej, niż figura niejednej mojej koleżanki. Może przez ten alkohol, którego było coś dużo w herbacie, pozwoliłem sobie na pofantazjowanie sobie o sąsiadce siedzącej naprzeciw mnie. Po chwili poczułem, że mam dość spory namiocik. Zanim przez głowę przeszła mi myśl, żeby to jakoś ukryć, ciszę przeszyły słowa sąsiadki:
-Co to? Tak Ci ciśnienie skoczyło, że aż krew wpłynęła Ci do krocza, że tak sterczy?- Basia często miała dość wulgarne jak na taką kobietę poczucie humoru, ale tym razem mnie zamurowało i nie potrafiłem wydusić z siebie nic poza przeciągłym ?yyyyy”?
-Nie no nie szkodzi- kontynuowała bez cienia zażenowania- to normalne u nastolatków. Sama teraz od tej ciąży mam ciągle ochotę. Szczególnie teraz, kiedy Tomek wyjechał. Uważaj, bo jeszcze Cię niecnie wykorzystam!- zakończyła śmiejąc się, uważając, że powiedziała coś tak abstrakcyjnego, że aż śmiesznego. Jednakże, kiedy spojrzała na mnie i napotkała rozbierający, namiętny wzrok, zrozumiała, że chyba nie potraktowałem tego jako żartu.
-Ej no, chyba nie chcesz mi powiedzieć, że Cię taki kloc jak ja podnieca? ? zapytała z przekąsem. Ja podszedłem do niej i usiadłem obok. Spojrzałem jej głęboko w oczy, a potem jeszcze głębiej w dekolt. Widziałem przyzwolenie, już wiedziała, że chcę, żeby była choć przez chwilę moja. Przemknąłem dłonią po jej policzku. Czułem jak był gorący. Wyobrażałem już sobie, jak reszta jej ciała musiała być rozgrzana. Przybliżyłem się do niej. Byłem tak blisko, że mój oddech uderzył w jej uszko, co spowodowało dreszcz. Powoli zbliżyłem się jeszcze bardziej i końcówką języka musnąłem płatki jej uszu. Zadrżała ponownie. Językiem powędrowałem przez jej skroń i policzek w stronę ust. Wtedy moje i jej spotkały się. Przez dłuższą chwile upajaliśmy się pocałunkiem, a moja dłoń powędrowała na jej brzuch. Wędrowała po jego kulistym kształcie. Czułem jak był twardy. Powoli ręka zawędrowała na jej biust. Chwilę się zawahałem, ale postanowiłem, że delikatnie rozepnę jej guziczki sukienki i zajmę się jej wielkimi piersiami. Jednakże podniecenie zrobiło swoje i guziki potoczyły się po ziemi. Szybkim ruchem zerwałem jej stanik, uwalniając piersiątka. Były naprawdę okazałe. Wielkie, sterczące sutki, o ciemnych aureolkach zachęcały do zaopiekowania się nimi. Przestałem całować Basię. Językiem po policzku zjeżdżałem po milimetrze przez szyję na śliczną dolinkę między dwiema górami. Wreszcie ściskając jedną dłonią, drugą zacząłem zapalczywie wylizywać po kawałeczku. Musiało się jej to podobać, gdyż zaczęła cichutko jęczeć. Moje usta wreszcie doszły do jej wielkiego, sterczącego sutka. Delikatnie go ścisnąłem wargami i o dziwo poczułem, jak coś zalewa mi usta. Basia miała już mleko. Miało dość chude, słodkawe. Moja głowa wtuliła się w jej biust jak małego dziecka, ssąc to jeden, to drugi. Dziwne, ale podniecało ją to. Moja ręka przez jej okrąglutki brzuch zaczęła zjeżdżać na jej uda. Głaskałem je, powolutku kierując dłoń ku kroczu. Ręka zawędrowała pod sukienkę. Poczułem majtki. Były już wilgotne i czuć było przez nie ciepło łona ciężarnej Basi. Dotknąłem je delikatnie, a ona przymrużyła oczy i zaczęła cicho mruczeć. Ściągnęliśmy jej sukienkę i wreszcie majtki. Jej cipka była powiększona i opuchnięta, ale bardzo zachęcająca do zabawy. Miała na niej parę czarnych włosków- widać dopiero od niedawna zaniedbała jej golenie. Zsunąłem się z kanapy i klęknąłem przed nią, pochłaniając tą charakterystyczną woń. Powoli zbliżyłem głowę i końcówką języka zacząłem pieścić jej nabrzmiały, twardy groszek. Basia chwyciła swe mleczne piersi i pieściła je, oddając dół w moje władanie. Lizałem ją z coraz większym zapałem, czując jak jej wielka brzoskwinia wilgotnieje i pulsuje. Nagle jęki Basi ucichły, a ona nachyliła się i wyszeptała do mnie łamiącym się głosem:
-Może czas, żebym to ja Cię wydoiła byczku?- nie protestowałem. Położyłem się na kanapie a ona przy mnie. Szybko zerwała ze mnie koszulkę i zsunęła spodnie. Jeszcze przez materiał zaczęła delikatnie przesuwać dłonią po moim namiociku. Wreszcie widząc, że już nie wytrzymam dalej, ściągnęła je ze mnie. Jej oczom ukazał się całkiem spory, naprężony penis. Od razu chwyciła go mocno w garści i zaczęła podniecający masaż. Ja nie pozostając dłużny paluszkami pieściłem jej łechtaczkę, co jakiś czas wbijając dwa albo trzy do jej wnętrza. Poza naszymi szybkimi oddechami słychać było to cudne mlaskanie. Basia kazała mi wstać, a ona usiadła na dywanie. Chwytając się znów mojego penisa jak drążka, zaczęła lizać i ssać moje jądra. Następnie powoli, milimetr po milimetrze zaczęła przesuwać całą długością języka po mojej męskości w stronę główki. Myślałem, że ta podróż jej języka trwała wieczność, kiedy wreszcie osiągnęła cel. Od razu rozwarła usta i pochłonęła cały żołądź, mocno go ssąc, jakby rzeczywiście chciała mnie od razu wydoić. Reszta ścisnęła swoimi piersiami, liżąc i ssąc jedynie to, co wystawało. Zacząłem odpływać. Podniecenie zaczęło opanowywać mnie. Wyrwałem penisa jej namiętnego uścisku i podniosłem ją. Jej ręce położyłem na stoliku tak, aby jej wypięty tyłek był naprzeciw mnie. Od razu bez ceregieli wbiłem się w jej gorącą, soczystą cipkę, rękoma ściskając jej piersi tak, że krople jej mleczka zaczęły spadać na blat. Basia jęczała i krzyczała jak dzikie zwierze, nabijając się na mojego penisa. Posuwałem jej szybko i zdecydowanie. Nie wiem ile to trwało, aż wreszcie jej ciałem wstrząsnęły potężne spazmy ekstazy. Jej pochwa zaczęła mocno pulsować na moim penisie, jeszcze bardziej go stymulując. Nie wytrzymałem tego za długo i jej wnętrze zalałem życiodajnym płynem. Osunęliśmy się powrotem na kanapę. Nikt mi więcej nie powie, że duża kobieta nie jest namiętna i kusząca?