❤ Witamy w serwisie erocall.info ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Dobrze mieć kuzynkę z sex telefonem

Romek i jego kuzynka Zuzanna już od wczesnego dzieciństwa spędzali razem dużo czasu. Znali się właściwie całe życie. Ich rodziny były ze sobą w bardzo dobrych stosunkach, rodzice Zuzi często przychodzili w odwiedziny do rodziców Romka albo na odwrót, a dzieci bawiły się wtedy razem. Mieszkali blisko siebie więc siłą rzeczy spędzali ze sobą dużo czasu. Ojciec Romka był bratem matki Zuzanny. Chłopak był młodszy o 3 lata od swojej kuzynki, jednak mimo to dobrze się z nią dogadywał. Rodzice Zuzi mieli niedaleko od domu działkę wypoczynkową, na którą dzieci, gdy trochę podrosły, często chodziły się bawić. Stał na niej barak, który był ich ulubionym miejscem zabaw. Oczywiście trwało to do czasu, gdyż kiedy Romek i Zuzia byli już trochę starsi, przestały ich interesować dziecięce zabawy. Coraz mniej czasu spędzali razem, jednak wciąż byli dobrymi przyjaciółmi. Kiedy Zuzia zaczęła dojrzewać, coraz bardziej interesowali ją chłopcy. Gdy miała szesnaście lat, zaczęła umawiać się z jednym chłopakiem ze swojej klasy i spędzała z nim bardzo dużo czasu. Trzynastoletni Romek był wtedy zazdrosny o kuzynkę, ponieważ prawie w ogóle już się z nim nie spotykała, a brakowało mu ich zabaw i wesołych rozmów. Sam jednak także niedługo zaczął interesować się dziewczynami i zrozumiał, że kuzynka nie może poświęcać mu całego czasu, miała przecież także swoje prywatne życie. Tak przez parę lat, Zuzia co rusz rozstawała się z różnymi chłopakami po to, by po paru dniach znajdować sobie nowych, podczas kiedy Romkowi nie układało się za bardzo w stosunkach damsko-męskich. Co prawda parę razy spotykał się przez jakiś czas z różnymi dziewczynami, jednak nigdy żaden jego związek nie trwał zbyt długo, gdyż albo dziewczyna nie przypadała mu do gustu albo on jej. Tak trwało do czasu, gdy skończył siedemnaście lat. Jego kuzynka była wtedy dwudziestoletnią, piękną dziewczyną. W tamtym okresie dość rzadko się ze sobą spotykali, lecz wciąż utrzymywali kontakt. Raz na jakiś czas umawiali się żeby pogadać i dowiedzieć się co słychać.

Tego wieczora Zuzanna zadzwoniła do Romka, gdyż chciała się z nim spotkać na pogaduchy. Przez telefon mówiła coś o tym, że zerwała z chłopakiem i chciała mu się wyżalić. Romek nie miał żadnych planów więc chętnie zgodził się spotkać z kuzynką, tym bardziej, że dawno jej nie widział. Umówili się na działce rodziców Zuzi, gdyż tam mogli spokojnie porozmawiać w baraku. Gdy przyszedł, kuzynka już na niego czekała. Wyglądała jak zwykle olśniewająco, miała rozpuszczone, długie, kręcone blond włosy. Ubrana była w czerwoną sukienkę sięgającą do połowy uda, lecz Romek nie pozwalał sobie na myślenie o niej jak o obiekcie seksualnym, była przecież jego rodziną.

  • Rozgość się – rzekła i postawiła talerzyk z ciastkami i dwie filiżanki gorącej herbaty na taborecie, który robił za stół.
    Romek umościł się wygodnie w fotelu i poczęstował się ciastkiem.
  • I co tam u ciebie? – spytał, gdy kuzynka sadowiła się po przeciwnej stronie taboretu.
  • Ech, szkoda gadać… – odrzekła – postanowiłam, że więcej nie będę się umawiać na randki. Mam dość chłopaków!
  • To czemu chciałaś się ze mną spotkać? Przecież też jestem chłopakiem…
  • Ty jesteś moim kuzynem, ciebie nigdy nie będę mieć dość – roześmiała się.
  • No, mam nadzieję. A czym ci chłopacy tak zaleźli za skórę?
  • Miałam dzisiaj randkę, mówiłam ci. Byliśmy w kinie, potem coś zjeść, a po wszystkim zaprosił mnie do siebie. Liczyłam na jakiś romantyczny wieczór, zwieńczony być może namiętnym seksem, ale nie! Jak tylko weszliśmy do jego mieszkania to od razu zaczął mnie rozbierać. Najpierw nawet się cieszyłam, że jest taki napalony, ale on szybko zdarł ze mnie ciuchy, wbił się we mnie i spuścił się w dwie minuty, a potem powiedział, że muszę już iść bo ma co innego zaplanowane na wieczór! Rozumiesz to?! – Zuzia aż się zadyszała i rozzłościła od nowa na samo wspomnienie tamtej sytuacji.
    Romek był trochę zdziwiony i speszony, ponieważ kuzynka nigdy dotąd nie zwierzała mu się z takich spraw i nie opowiadała mu o swoim życiu erotycznym. Mimo to słuchał jej jak urzeczony i zaczął sobie wyobrażać jak pieprzyła się ze swoim chłopakiem.
  • To cham… – odpowiedział, gdyż nic mądrzejszego nie przychodziło mu do głowy.
  • I to jaki! – kontynuowała Zuzanna ze złością – mówię ci, Romek, jak spodoba ci się jakaś dziewczyna, to nie traktuj jej nigdy w ten sposób. Musisz być miły, delikatny, czuły…
  • Dzięki za informację, będę się starał.
  • Nigdy się za bardzo nie śpiesz z tymi sprawami. Wiesz, ja to lubię, jak mężczyzna najpierw mnie czule pocałuje, z języczkiem, podczas pocałunku może zacząć macać moje nogi, powolutku idąc ręką coraz wyżej, aż dojdzie… no wiesz gdzie – Zuzia się trochę speszyła, lecz zaraz ciągnęła dalej – pomasuje mnie tam ręką, następnie zabierze się za moje piersi, potem powoli zacznie mnie rozbierać…
    Słuchający i wyobrażający to sobie Romek poczuł, jak robi mu się ciasno w majtkach. Coraz bardziej podniecał go monolog kuzynki, aż nagle usłyszał:
  • A co ty tak zaglądasz pod moją sukienkę?!
    Zdał sobie sprawę, że rzeczywiście próbuje zajrzeć pod krótką sukienkę siedzącej naprzeciwko Zuzi. Dziewczyna, żeby mu to uniemożliwić, założyła nogę na nogę. Speszył się trochę i rzekł tylko:
  • Przepraszam, ale podobają mi się twoje nóżki…
  • Wiesz, niejednemu się podobają – powiedziała Zuzia.
    Rozmawiali dalej, a Romek parę razy znów zerkał na uda kuzynki. Cały czas jego przyjaciel był sztywny, ponieważ Zuzka opowiadała mu o swoim życiu erotycznym, a on sobie wyobrażał to, co mówiła. Po jakimś czasie dziewczyna rzekła:
  • No dobrze, to skoro tak ci się podobają te moje nogi, to możesz je sobie pooglądać z bliska – mówiąc to położyła łydki na kolanach Romka. Ten zaczął jeździć po nich dłońmi i delektował się miękkością jej rajstop. Chwilę się tak pobawił, po czym Zuzanna przemieściła nogi tak, by znalazły się na kroczu kuzyna. Westchnął wtedy mimowolnie z rozkoszy, a ona wyczuła łydką, że jego penis jest sztywny. Nie wiedziała, jak ma się w tym momencie zachować, ale postanowiła bawić się dalej. Nie dała ujścia swojemu podnieceniu podczas zbyt szybkiego stosunku ze swoim byłym chłopakiem, więc teraz zaczęło się ono budzić w niej na nowo ze zdwojoną mocą. Czując, jak kuzyn pieści dłońmi jej stopy, spytała:
  • Lubisz się zabawiać kobiecymi stopami?
  • Twoimi bardzo – odpowiedział Romek.
    Zdjął jej powoli buty, a ona umieściła stopę na jego twarzy. Lizał ją i ssał, rękami gładząc łydki i kolana. Po chwili kuzynka obsunęła się w fotelu i przerzuciła nogi przez jego ramiona. Miał teraz idealny widok na jej krocze i mógł dostrzec czerwone stringi przyciemnione materiałem rajstop. Położył dłonie na udach Zuzi i gładził je delikatnie, przesuwał je po nich w górę i w dół, za każdym razem dochodząc coraz wyżej, aż w końcu jego ręce wślizgiwały się pod sukienkę. Sunął dłońmi po wewnętrznej stronie jej ud aż doszedł do samego krocza. Kuzynka westchnęła wtedy cicho a jej uda drgnęły w mimowolnym skurczu. Przyciągnęła go do siebie nogami, zmuszając do klęknięcia przed nią.
  • Właśnie to miałam na myśli mówiąc, żebyś się nie śpieszył w tych sprawach. Ważna jest długa i podniecająca gra wstępna. Robisz to doskonale… – jęczała Zuzia, gdy Romek położył głowę na jej kroczu i lizał przez rajstopy i majtki cipkę.
    Dłonie umieścił na pośladkach i ugniatał je łapczywie, a zachęcony brakiem protestu kuzynki i jej podnieconym oddechem, zaczął sunąć nimi w górę. Pieścił pod sukienką jej biodra, plecki, brzuch, szedł coraz wyżej, aż poczuł palcami przeszkodę. Były to miękkie i gorące piersi, umieścił na nich swoje łapczywe dłonie. Macał je przez stanik, po czym zsunął go w dół i gniótł nagie cycuszki kuzynki. Były średniej wielkości, idealnie pasujące do dłoni, jędrne, ich skóra była naprężona. Ściskał zachłannie sutki, które były niemal tak twarde, jak jego prącie. Zuzka jęcząc zaczęła rozpinać sukienkę, by następnie szybkim ruchem ściągnąć ją i rzucić na podłogę. Romek oderwał twarz od jej krocza i umieścił ją pomiędzy piersiami, przyciskając je do niej z obydwu stron. Dłońmi jeździł po ciele Zuzi, napawając się nim, a ustami ssał i przygryzał jej sutki. Ona w tym czasie kolanem drażniła jego kutasa. Postanowiła uwolnić go z za ciasnych gaci, więc rozpięła mu rozporek i zsunęła spodnie w dół. Następnie opuściła majtki i wyskoczył z nich naprężony do granic możliwości penis. Umieściła na nim stopę i masowała go nią, słuchając jęków swojego kuzyna. Poczuł, że zaraz się spuści, a nie chciał jeszcze kończyć zabawy, więc zabrał stópkę kuzynki i zaczął znów pieścić jej uda. Ona w tym czasie zdjęła mu koszulkę i napawała się jego torsem. Spragnieni swoich ciał upajali się swoim dotykiem i pieścili się namiętnie. Po jakimś czasie Zuzia kazała wstać Romkowi. Siedząc w fotelu wzięła do ust jego członka i zaczęła go namiętnie ssać. Chłopaka aż przechodziły dreszcze. Poruszając głową w przód i w tył, drażniła językiem jego główkę. Następnie Romek, pragnąc się odwdzięczyć kuzynce, znów uklęknął przed nią, zdarł z niej rajstopy i zsunął majtki. Miał teraz przed oczami piękną, różową cipkę. Była starannie wygolona i nabrzmiała z podniecenia. Przyłożył do niej usta i przejechał językiem wzdłuż wilgotnej szczelinki. Lizał ją, a oddech Zuzi stawał się coraz szybszy. Wyczuwał, jak jego kochana kuzynka jest podniecona i chcąc dać jej jak najwięcej rozkoszy włożył w nią język i penetrował ją nim tak głęboko, jak tylko mógł. Zuzia jęczała i wiła się pod nim, wbijając mu paznokcie w plecy. W pewnej chwili nie wytrzymała. Zsunęła się z fotela i padła na podłogę, ciągnąc za sobą Romka. Znalazł się na niej, dorodne piersi rozgniatały się na jego klacie a pod swoim członkiem czuł mokrą cipkę. Ocierał się o nią, całując szyję i dekolt kuzynki. Zatopili się w pocałunku, cały czas ocierając się o siebie swoimi narządami. Rozpuszczone włosy Zuzi znalazły się na twarzy Romka, a ich zapach przyprawił go o jeszcze większe podniecenie. Miał teraz do dyspozycji jej ponętne ciało i mógł z nim robić, co mu się tylko podoba. Napawał się więc nim, macając i liżąc wszystkie jej zakamarki. Obydwoje sapali głośno, w powietrzu niemal wyczuwalne było ich podniecenie.
  • Weź mnie – wydyszała w pewnym momencie Zuzia.
    Romkowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Oparł się kutasem o jej cipkę i zaczął na nią napierać. Dziewczyna rozchyliła uda. Zagłębiał się w niej powoli, upajając się chwilą. W końcu dobił do końca a Zuzka jęknęła. Złapała go za pośladki i przycisnęła jego krocze z całej siły do swojego. Obydwoje wykonywali powolne ruchy miednicami. Romek macał jej plecy idąc dłońmi w dół, aż doszedł do pośladków. Gniotąc je łapczywie przyspieszył ruchy i poczuł, że niedługo dojdzie. Patrzył na podskakujące w rytm ruchów kuzynki piersi. W pewnym momencie ścisnął mocno jej pośladki i jęknął:
  • Ochhh, kuzyneeczkoooo…
    Zuzanna w tym momencie poczuła, jak rozlewa się w niej nasienie Romana. Jego ciepło w jej cipce również spowodowało nieziemską rozkosz. Poczuła, że za chwilę dojdzie. Wbiła paznokcie w biodra kuzyna i zawyła głośno. Zamknęła oczy i wykrzywiła usta. Przeszyła ją fala orgazmu. Romek już skończył szczytowanie i patrzył na wijącą się pod nim Zuzię. Krzyczała zachrypniętym głosem i oplotła go nogami, by przycisnąć nimi mocno jego krocze do swojego. Po wszystkim opadli zmęczeni na podłogę i leżeli tak długo obok siebie nadzy, rozmawiając.
  • Wszyscy moi faceci powinni się od ciebie uczyć namiętności. Twoje młodzieńcze pożądanie rozpaliło mnie do czerwoności. Kuzynie, mam nadzieję, że będziemy powtarzać takie spotkania w baraku… – mówiła Zuzia.
  • Też mam taką nadzieję, oby jak najczęściej – odparł Romek, gładząc ją po piersi.

Sex telefon w hotelu

Z chłopakiem jestem już prawie dwa lata. Ogromnie Go kocham. Był moim pierwszym facetem, nauczył mnie wszystkiego, a że bardzo Mu ufam, nasz seks jest otwarty i cudowny. Kiedyś byłam zazdrosna o to, że spał z innymi dziewczynami przede mną, ale kiedyś, w uniesieniu wyjęczał, że jestem jego najlepszą kochanką. Od tej pory wiem, że liczę się tylko ja.

Uwielbiamy uprawiać seks w nowych miejscach. Tylne siedzenie samochodu mojego brata zaparkowanego w lesie, mała wysepka na środku jeziora- takie miejsca doskonale pozwalają uniknąć rutyny.
W miesiąc po tym, jak się poznaliśmy, zostałam zaproszona na wesele mojego kuzyna. Pojechaliśmy z moimi rodzicami i świetnie się bawiliśmy. Problem pojawił się po zabawie, gdyż wesele odbywało się w innym mieście. Udało nam się wytargować dwa małe pokoiki nad salą weselną, jednak był jeszcze jeden problem- miałam wtedy 18 lat i mój ojciec wściekał się, kiedy nocowałam z moim chłopakiem. Jednak spanie niekoedukacyjne nie wchodziło w grę- ojciec i mój facet niezbyt się lubią…

W końcu o szóstej rano poszliśmy spać- staruszkowie razem i my razem. Mój facet mimo zmęczenia był nieźle napalony, i chociaż ledwo trzymałam się na nogach, uległam jego prośbom. Zamknęliśmy się na klucz i, lekko skrępowana, bo za ścianą rodzice, weszłam do jego łóżka. Od razu wpełzłam pod kołdrę, złapałam mojego faceta za biodra, ułożyłam się na boku, głową na wysokości jego penisa, i nieśpiesznie wzięłam go do ust. Byłam zakryta kołdrą, więc nie widzieliśmy się nawzajem. Powoli przesuwałam językiem wzdłuż całego trzonu, bardzo szybkimi ruchami przesuwałam ustami w górę i w dół jednocześnie liżąc trzepoczącym ruchem języka główkę albo też przesuwałam ustami powoli, za to zaciskając je jak najmocniej na moim jeźdźcu i wciskając go sobie głęboko do gardła, aż po same jądra, mimo że się krztusiłam. Wzięłam Go za rękę i położyłam ją na mojej głowie, a On mocno ją przycisnął, tak że cała Jego pała weszła mi aż po migdałki. Byliśmy jednak bardzo zmęczeni całonocną zabawą i po tym miłym wstępie postanowiliśmy pójść spać.

Po kilku godzinach zbudziło mnie gwałtowne szarpnięcie- mój napalony facet odwrócił mnie z boku na brzuch i, zanim zdążyłam się zorientować, o co chodzi, czy chociaż obudzić, położył się na mnie, wsuwając we mnie swojego kutasa w pełnej erekcji. Zabolało, bo nie byłam gotowa, a fiut był okazały, jednak On nie zważał na to. Posuwał mnie bardzo szybko i mocno, co jakiś czas opierał się na rękach i dźgał fiutem moją cipkę, to znów przygniatał mnie swoim ciężarem i ruchał mnie jak najmocniej. Odwróciłam głowę i patrzyłam, jak jego tłok rytmicznie i coraz szybciej znika między moimi pośladkami. Zazwyczaj bardzo krzyczę podczas seksu, jednak wtedy nie chciałam, by usłyszał mnie ktoś z rodziny. Niestety, do drzwi zapukał mój ojciec i zawołał nas. Mój facet szybko ze mnie zlazł, ubrał się i poszedł otworzyć, ja nakryłam się kołdrą i udawałam, że śpię. Trzeba było zejść na śniadanie.

Nie czułam się najlepiej, więc po śniadaniu poszłam na górę. Rodzicę tymczasem udali się na poprawiny. Poszłam do łazienki wziąć prysznic. Gdy wychodziłam, wszedł mój facet.
-Chyba nam coś przerwano-powiedział-Chodź tu.
-Jestem zmęczona.

Tak powiedziałam, ale miałam na Niego ochotę. Zamknął drzwi na klucz, podszedł do mnie od tyłu i powiedział-Tylko bądź cicho. Ukląkł przede mną, postawił moją nogę na brzegu wanny i zaczął mnie lizać. Zawsze robił to tak rozkosznie, powoli, mocno napierając językiem na łechtaczkę. Wywoływał takie przyjemne wibracje. Poruszał językiem z boku na bok, a nie z góry na dół. Czułam ogromny, wciąż narastający skurcz w podbrzuszu.Sięgnął dłońmi do piersi, ściskał je, masował, drażnił sutki.

To sprawiło, że doszłam momentalnie. Gdy tylko wydałam z siebie stłumiony jęk, natychmiast wstał, pochylił mnie mocno, żebym była wypięta i nadział mnie na swojego sterczącego kutasa. Byłam bardzo mokra, wręcz ociekałam, więc prawie się we mnie ślizgał. Już nie bawił się w żadne subtelne pieszczoty, trzymał mnie mocno za biodra i uderzał bardzo mocno i bardzo szybko, aż obijałam się o umywalkę. Doszedł bardzo szybko, dając mi większą rozkosz niż orgazm- to cudowne uczucie wybuchu we mnie i sperma wyciekająca z mojej cipki, której zapach na moich majteczkach przez cały dzień przypominał mi o tej rozkosznej przygodzie.

Mama policjantka – sex telefon

Agnieszka z mężem wyjechali już w piątek rano na weekendowe spa. Obydwoje już dawno nie spędzili razem więcej czasu więc ten wyjazd planowali od dawna i mimo napiętych grafików każde z nich wcześniej zaplanowało sobie ten czas.
Tymczasem Jarek myślami był przy imprezie jaka odbędzie się tego wieczoru u nich w domu. Miało zjawić się wiele zjawiskowych koleżanek jego siostry, ale jego najbardziej interesowało jak się rozwinie sytuacja miedzy nim a Anią. Mimo ostatniego numerku z Agnieszką pod prysznicem cały czas myślał o tym żeby dobrać się jakoś do Anki, przeczucie mówiło mu że jest na dobrej drodze, liczył tylko na to że nadarzy się dobra okazja. Jedyne co go martwiło to czy siostrzyczka które pewnie będzie wyglądać świetnie jak zawsze nie będzie zabawiała się z którymś ze swoich kolegów. Jarek nie oszukiwał się, wiedział że siostra nie należy do dyskotekowych szmat ale lubi korzystać z życia, różniło ją to że to ona sama sobie wybierała facetów, a nie ją wybierali inni.

Sama impreza nie była wielką domówką jakie widzi się na filmach. Raczej spokojna na niewiele osób, jedynie koleżanka Ani- Marta bardzo mocno przesadziła z alkoholem, tak to nie działo się raczej nic godnego uwagi. Koło 2 część osób już wyszła a część która mieszkała dalej miała zostać na noc u Jarka i Ania, przecież i tak mieli wolny dom. Jako że zrobił się trochę problem z łóżkami Ania zaproponowała żeby pijaną w sztok Martę zostawić w łóżku jej brata a on sam położy się na sofie która znajdowała się w pokoju Ani nieopodal jej łóżka. Jarkowi bardzo ten pomysł się spodobał z oczywistych względów. Spokojnie położył się na przyszykowanej sofie w czasie gdy Ania poszła pod prysznic.

Ania wróciła spod prysznica ubrana w szarą bluzeczkę na ramiączka i damskie obcisłe bokserki, jej blond włosy były jeszcze mokre ale nie chciało się jej ich suszyć. Położyła się w łóżku przy którym stała sofa na której leżał jej brat. Mimo że nie wypili zbyt dużo to humory mieli weselsze. Jarek odpisywał jeszcze wiadomości w telefonie, nie mając ochoty spać Ania również chwyciła za telefon.
-Tylko żebyś konia nie walił ja zasnę abo przynajmniej wal w swoim łóżku. Powiedziała rozbawiona Ania, siedząc na fejsbuku.
-hahaha tym bardziej że wypiłaś trochę więc wymyśliłem sobie wyzwanie żeby trysnąć z sofy na twój tyłek. Odpowiedział rozbawiony Jarek.
-No na tyłek ci ciężko bo śpie pod kołdrą, ale jak obudzę się ze sklejonymi włosami to zobaczysz. Zaśmiała się. -a tak szczerze na ile byś ocenił moje ciało w skali 1-10? Zapytała nagle brata.
-Pytasz serio teraz? Zdziwił się Jarek.
-No serio. Odpowiedziała dalej patrząc w ekran telefonu.
-Dałbym ci 9, cycki na pewno podnoszą ci ocenę. Powiedział po chwili namysłu.
-A waliłeś kiedyś o mnie? No powiedz przecież nikomu nie powiem że toczymy takie rozmowy, i skąd wiesz jakie mam cycki skoro ich nigdy nie widziałeś? Spytała.
-Twoje spektakularne cycki widziałem parę razy, jak przebierałaś się czy spałaś kiedyś i bluzka ci się podwinęła. I tak waliłem o tobie, nie wierze że zapytałaś. Śmiał się, mimo że temat zrobił się poważny obydwoje rodzeństwa toczyło tę rozmowę w luźnej atmosferze.
-no dobra a jakie miałeś fantazje o mnie? Zapytała go odkładając już telefon i przekręcając się na bok patrzyła na brata który też leżał już bokiem zerkając jej w oczy. Jarek zerknął na nią ich wzrok się spotkał.
-No często wyobrażałem sobie że bzykamy się pod prysznicem, w domu jak nie ma nikogo, klęczymy przed sobą i liżemy się po wszystkim na wszystkie sposoby a po tym słodkim lizaniu po prostu ostro się rżniemy… no takie zwykłe fantazje tyle że o tobie, hahaha. Zaśmiał się.
-Słuszna puenta. Powiedziała Ania i chwilę milczała. -Czyli mówisz że moje cycki widziałeś wiele razy? To mogę zdjąć bluzkę teraz? Zapytała poważnie.
Mina Jarka spoważniała. -Wiesz że to niebezpieczne?
-Jarek, żeby było jasne, możemy tak gadać, mogę nawet ci pokazać cycki ale sexu z tego nie będzie okej? Powiedziała szczerze Ania.
-Dobra to dawaj. Odpowiedział jej brat bez chwili zawahania. Ania uniosła się tak że usiadła na łóżku, zarzuciła mokrymi jeszcze włosami i ściągnęła sprawnie przez głowę bluzkę odrzucając ją w bok, odsłoniła swój perfekcyjny biust, pokaźny jak Agnieszki tyle że młodszy i bardziej jędrny. Jarek przełknął ślinę obserwując perfekcyjne ciało siostry. Miedzy jego nogami od razu pojawiła się erekcja. Nie krępując się jedna zbytnio wstał i usiadał na łóżku Ani by z bliska patrzeć na tej perfekcyjny biust.
-Cycki to masz zajebiste ale to wiadomo od zawsze. Powiedział i śmiało skierował rękę na jej prawą pierś, jego wprawna ręka spokojnie uciskała pierś Ani i dotykał jej sutka. Jego siostra spokojnie patrzyła ja on bawi się jej piersiami, po chwili dorzucił drugą ręką i teraz już spokojnie masował i ugniatał jej obie piersi naraz, zachacza kciukami o sztywniejace sutki.
-Twoim sutkom nie jest trochę za sucho? Zapytał się Ani dwuznacznie.
-hahaha czekałam kiedy o to zapytasz i w jaki sposób, chcesz polizać moje cycki tak? Zapytała śmiejąc się.
-Mogę ci sprawić tę przyjemność. Odpowiedział kładąc się obok siostry i zbliżając usta do jej lewej piersi. Jarek przymrużył oczy rozkoszując się tą chwilą. Najpierw pocałował jej sutka pełnymi ustami by po chwili wystawić język i zacząć nim lizać dookoła brodawki. Czuł jej gładkie idealne jędrne piersi na języku. Po chwili postanowił lizać językiem całą powierzchnie jej piersi zahaczając jednak co chwilę o sutka. Dłonią masował pierś Ani której akurat nie lizał, odsunął się nieco biodrami od siostry by nie poczuła jego naprężonego kutasa w bokserkach który niemal otarł o jej uda.
-Spokojnie nie musisz się odsuwać, domyślam się że ci stoi, tylko trzymaj go w gaciach. Powiedziała z uśmieszkiem siostra.
Jarek tylko uśmiechnął się na te słowa, zsunął dłoń na jej płaski brzuch i przeszedł do lizania drugiej jeszcze nie mokrej od jego śliny piersi.
-I jak smakują ci piersi siostry? Lepiej niż inne? Spytała Ania.
-Zdecydowanie. Odpowiedział zaczynając lizać przestrzeń między piersiami, językiem rozsmarowywał ślinę po jej piersiach, jego dłonie zaczęły błądzić po ciele siostry, udach, brzuchu, plecach, ramionach….
Chwile przyssał się do jej dekoltu by wrócić zaraz do sutków które zaczął intensywnie ssać. Ania przymknęła oczy z rozkoszy. Nagle przyjemną chwilę przerwały im czyjeś kroki na korytarzu… po chwili było słychać jak ktoś wymiotuję.
-Ja pierdole to pewnie Marta. Powiedział odrywając się od piersi siostry Jarek.
-Kurwa weź idź ją ogarnij….. Powiedziała Ania sięgając po bluzkę i ubierając się.
Jarek wiedział że być może tej nocy nic już nie ugra…. ale krok w przód został zrobiony. Niechętnie wstał i poszedł w kierunku korytarza żeby odprowadzić do łazienki totalnie zalaną Martę która prawdopodobnie pokrzyżowała mu plany na bardzo przyjemną noc….

Korepetycje z matematyki – Sex telefon online

To była sobota miałem korepetycje z matmy.Poszedłem do Pani Kasi jak zwykle przywitała mnie, częstując czymś słodkim.Miała na sobie fioletowe rajstopy, bluzeczkę i spódnicę.Ona mi coś tłumaczyła a ja tylko patrzyłem na jej rajstopy i cycuszki.

Wreszcie zauważyła, że jej nie słucham powiedziała hej o czym tak myślisz ja byłem zawstydzony powiedzieć, że o niej.Powiedziałem o niczym i zaczęła mówić dalej, a ja znów się patrzyłem i w końcu zauważyła, że przyglądam się jej rajstopom i piersiom.Powiedziała podobają Ci się moje rajstopki, nie wiedziałem co powiedzieć ale po pewnym czasie powiedziałem tak.Ona się zapytała, a chcesz je dotknąć powiedziałem tak.

Zdjęła klapki położyła mi stopy na spodniach.Zacząłem je dotykać, masować ona powiedziała, nie wiedziałam, że lubisz takie rzeczy.Następnie wąchałem je pachniały tak ślicznie.Potem krzyknęła na mnie to mi się podobało wyciągaj go! ja odpowiedziałem sama go wyciągnij zrobiła to i zrobiła mi blow joba robiła go tak szybko taka jak by była zdenerwowana lubię tak krzyczała coś do mnie.

Następnie zrobiła mi footjoba, a ona powiedziała, że teraz ja coś muszę zrobić najpierw zrobiłem minetkę, potem wsadziłem jej i zrobiłem to.Potem wzięła go do ręki i zaczęła nim ruszać w dół i do góry aż w końcu się spuściłem na jej fioletowe rajstopki i jeszcze na sam koniec całowaliśmy się.Już nie mogę się doczekać kolejnych korepetycji.

źródło: https://lol24.com/opowiadania/erotyczne/korepetycje-z-matmy-333

Starsza siostra Kasia i seks telefon

Michał wiódł żywot przeciętnego 17 latka, no prawie 17 latka bo urodziny miał dopiero za miesiąc. Zbliżał się koniec roku szkolnego oceny już niemal pewne ale trzeba było odbębnić jeszcze te dwa tygodnie szkoły, czuło się jednak ten leniwy nastrój który panował. Dochodziła godzina 18 i Michał wybierał się na pobliskie boisko gdzie jak co wieczór był umówiony z kumplami. Przebrany w strój sportowy schodził na dół i w salonie natknął się na Magdę która widocznie dopiero co wróciła z uczelni.

Momentalnie obrzucił ja swoim spojrzeniem, analizując jej figurę. Rozpuszczone włosy spływały jej po ramionach lekko falując. Spoglądając niżej, dało się zauważyć, ze koszula którą nosiła, była trochę zbyt ciasna jak na rozmiar jej biustu, dlatego kilka górnych guzików pozostawało niezapiętych, ukazując delikatne fragmenty jej piersi i czarnego stanika. Michał żałował że nie rozpięła choćby jednego, dwóch guzików więcej. I ta szara obcisła spódniczka… kończąca się trochę powyżej kolan Magdy, tak seksownie kontrastowała z jej opalonymi nogami. Michałowi trochę głupio było to przyznać przed samym sobą ale nie raz fantazjował o swojej starszej siostrze, trudno mu się dziwić, miała obłędne ciało i do tego ubierała się tak że za każdym razem podkreślała swoje wdzięki. Od dawna wiedział od starszych znajomych, jaką opinią szczyci się jego siostra. Wcale nie mówiono o niej „łatwa”, ale każdy wiedział, że lubi korzystać z życia. Od dyskotekowej ruchawki różniło ją to, że to ona wybierała facetów, oraz gdzie i kiedy będą jej robić dobrze.

Michał nie zagadywał siostry bo była w trakcie rozmowy przez telefon, zapytany tylko szybko za ile wraca odpowiedział że za 2, 3 godziny. Magda kiwnęła głową i wróciła do telefonicznej rozmowy Michał zaś wybrał się na boisko. Tam czekała jego i jego kolegów niemiła niespodzianka, boisko było zajęte okazało się że była rezerwacja której nie uwzględnili przy umawianiu się na grę. Po krótkiej analizie sytuacji uznali że każdy pójdzie się przebrać i spotkają się za 30 minut żeby gdzieś połazić, w końcu nie będą chodzi w korkach skoro nie mają grać w piłkę. Michał zatem udał się do domu.

Przekraczając próg domu, wiedział że żadne z rodziców jeszcze nie wróciło bo żaden z samochodów nie stał na podjeździe. Po zdjęciu butów udał się na piętro, mijając pokój Magdy usłyszał że dzwoni jej telefon. -Magda? Ty jesteś w domu? Zapytał głośno. -Tak ale zaraz wychodzę. Dobiegło zza zamkniętych drzwi łazienki. -Telefon ci dzwoni. Powiedział Michał zbliżając się do drzwi łazienki. -To zobacz kto. Powiedziała, a po chwili słychać było dźwięk otwierania się drzwi od kabiny prysznicowej. Michał spokojnie udał się do pokoju starszej siostry. Zerknął na wyświetlacz jej telefonu gdzie widniały dwa nieodebrane połączenia od Anki. Wrócił z telefonem pod drzwi łazienki, słyszał jak siostra puściła wodę pod prysznicem. -Anka do ciebie dzwoniła dwa razy. Krzyknął by przebić się przez dźwięk puszczonej wody. -Dobra zadzwonię do niej później. Odkrzyknęła Magda. Michał odniósł telefon do jej pokoju a w jego głowie zrodził się plan.

Trochę głupio mu było gdy o tym myślał ale czasem gdy nadarzyła się okazja lubił podglądać siostrę. Zresztą kto by nie zwrócił uwagi na takie ciało, a fakt że była to rodzina nie miał najmniejszego znaczenia. Nie miał nigdy okazji zobaczyć jej nagiej, nawet gdy przez kratkę w dolnej części drzwi szukał widoków. Zazwyczaj widział tylko kontury jej ciała przez zaparowane drzwi kabiny prysznicowej. Jednak i taki wynik działał pobudzająco na nastolatka w którym buzowały hormony.

Michał zgasił światło na korytarzu by przypadkiem nie dało się go dostrzec przez wywietrznik w drzwiach, położył się na podłodze i wypatrywał w odbiciu w lustrze przestronnej kabiny prysznicowej. Nie cała zaparowała więc dawało mu to nadzieje na to że tym razem dostrzeże coś więcej. Przez moment widział tylko jej ramiona, szyję i głowę. Reszta kryła się za zaparowaną szybą. Ale to już wystarczyło, żeby miał wzwód. Podniecający był sam fakt, że ma ją oto przed sobą całkowicie nagą. Magda myła się. Przesuwała swoje dłonie po całym ciele, po nogach jednej i drugiej, aby dokładniej je umyć. W pewnej chwili zatrzymała się przy piersiach. Tego Michał mógł się tylko domyślać, bo wszystko nadal zakrywała para, ale nie mylił się. I nie wyglądało na to, że je myje, bardziej że je masuje bo trwało to dłuższą chwilę. Im dłużej to trwało tym mniej widział jej brat, wszak siostra jak chyba każdy uwielbiała gorącą wodę, a wytwarzająca się para coraz bardziej utrudniała dostrzeżenie czegokolwiek.

Już miał się wycofać spodziewając się że więcej nie zobaczy gdy drzwi od kabiny otworzyły się a Magda szybko wyszła sięgnąć po płyn do kąpieli który znajdował się na umywalce. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Michał który na moment odwrócił wzrok w ostatniej chwili zerknął w jej stronę. Wystarczyło to jednak na tyle by zobaczyć jej obłędny wysportowany, sprężysty tyłek i długie smukłe nogi zanim zamknęła za sobą drzwi kabiny. -Kurwa mać. Powiedział cicho sam do siebie Michał, nie mogąc odżałować okazji jaką właśnie zmarnował. Przecież jakby nie odwrócił wzroku na bank by zobaczył jej cycki. O których chyba najbardziej myślał. Fakt faktem, Magda cała była świetna ale jej cycki…. to było dopełnienie ideału. Same patrzenie na nie gdy były zakryte bluzką czy gdy miała lekki dekolt, ale na żywo i do tego nagie… to było coś co cholernie chciał zobaczyć.

Z zamyślenia wyrwał go dźwięk telefonu siostry który znowu dzwonił. Spokojnie podniósł się z podłogi i udał do jej pokoju. Znowu dzwoniła Anka która nie dawała za wygraną. Michał miał już olać sprawę ale w jego głowie zrodził się plan. Podszedł znowu pod drzwi łazienki. -Magda! znowu Anka dzwoni może jej napisać smsa co chce? Bo to chyba coś ważnego. Krzynął. -Nie, ja do niej zaraz zadzwonie…. Odkrzyknęła mu siostra. Już zrezygnowany odchodził od drzwi gdy znowu usłyszał siostrę. -Albo dobra napisz jej co chce. Zawołała do brata. Michałowi serce zabiło szybciej. -Jaki masz kod? Zapytał nieco drżącym głosem. -24 42 24. Odpowiedziała Magda. Drżącymi dłońmi wpisywał kod do jej telefonu. Wiedział co zrobi dokładnie, odpisze szybko Ance i zajmie się przeglądaniem galerii siostry. Był pewien że musi mieć jakieś niegrzeczne zdjęcia, a może nawet filmik jak zabawia się z kimś. Szybko odpisał Ani po czym wszedł w galerie. Nerwowo przewijał zdjęcia już mu się rzucało w oczy kilka miniaturek. Kliknął w jedną z nich, to było selfie gdzie Magda ściska sobie zasłonięte bluzeczką piersi ręką a w drugiej trzyma telefon. Serce waliło mu jak młot, przesuwał dalej i natknął się na jej zdjęcie gdy stoi tyłem, na tyłeczku ma naciągnięte szare leginsy, dało się dostrzec kawałek jej piersi, gdyż stała lekko bokiem. Przez moment myślał by przesłać sobie to zdjęcie, ale jak to zrobić żeby nie widziała później… za dużo czynności za mało czasu. Myślał nerwowo. Znowu wyszedł do galerii. Przesuwał miniaturki i zobaczył ją nago, zdjęcie sprzed lustra jak pokazuje nagie piersi. Już miał nacisnąć By zobaczyć powiększenie kiedy naglę na wyświetlaczu wyświetliło się połączenie od Ani.

W tym samym momencie woda pod prysznicem ucichła. Słychać było jak Magda wychodzi. Michał stał pod drzwiami z dzwoniącym w dłoni telefonie. -Ale ona męczy… odbierz i powiedz że już idę. Powiedziała Magda. Michał odebrał telefon, w głowie nadal mu siedziała miniaturka której nie zdążył powiększyć. -Halo… hej już ci daje Magdę chwila. Powiedział do słuchawki. Drzwi od łazienki otworzyły się i zobaczył Magdę owiniętą ręcznikiem, jego wzrok od razu wpadł w jej dekolt, a jej mokre włosy dodawały jej jeszcze większego seksapilu. Magda tylko sięgnęła po telefon który wyjęła bratu z ręki i znowu zniknęła w łazience. Dało się słyszeć jej rozmowę psiapsiółą.

Michał udał się do swojego pokoju. Musiał dać upust emocjom, temu co widział. Zastanawiał się co zrobić następnym razem, przyznał to przed samym sobą że siostra kręci go ja diabli. W głowie cały czas miał jej cudowne ciało, śliczną buzie gdy otworzyła drzwi by zabrać telefon. Ile by dał żeby zobaczyć coś więcej. Ale jednak miał kod do jej telefonu, nie mógł się doczekać kolejnej okazji gdy będzie miał możliwość zajrzeć do galerii Magdy.

Gadu gadu : 65841410. Niech piszą kobiety które chciały by napisać cyberka. Moje opowiadania czyta średnio po 40 tyś osób na pewno wśród was jest wiele chętnych tylko każda myśli „e nie umie pisać, nie nadaję się’ G…. prawda! Wiele osób z którymi pisałem 1 raz świetnie sobie radziło, po prostu nie bójcie się odezwać i spróbować, i tak to zostaje anonimowe, pozdrawiam xd

Seks telefon z Dorotą

Dorota 39-letnia żona i matka mieszkała w małym mieszkanku w bloku z dużej płyty ledwie M 2.Pracowała w biurze jako sekretarka.Mąż Wiesław prowadził własny biznes a syn Piotrek 16 letni chłopak uczył się w Liceum.
Jej życie było bardzo przeciętne a wrecz nudne i przewidywalne.Uwielbiała zakupy i nowe ubrania.Miała tez skrywaną tajemnice.Seks.Z mężem kochali się często i namiętnie.Miała zaledwie 155 cm wzrostu blond włosy i szczupłą sylwetke.Ogólnie była atrakcyjną kobietą nie jakąs pieknoscią z magazynu dla panów ale miała swój urok i miłą buzie.
Piotrek uczył się dobrze.Wszedł w trudny wiek.Chłopca w jego wieku podniecało wszystko.Korzystał z tego i dawał temu upust dwa a nawet trzy razy dziennie.Oglądał nie przyzwoite filmy w internecie jak kazdy w tym wieku.Wieczorem przed snem puszczał sobie filmiki siadał na łózku opuszczał bokserki do kolan i piescił go.Ugniatał jądra pełne spermy draznił główke penisa a że nie wiele mu trzeba było tryskał z całą mocą na swój brzuch zawartosc jeszcze nastoletnich jąder.Powoli zaczynały mu rosnąc włosy na łonie stawał się facetem.
Pierwszy raz zrobił to dwa lata temu.Można powiedziec ze od tego czasu uzależnił się od masturbacji.Filmiki powoli przestały mu wystarczac.Oglądanie tego na ekranie komputera rozpalało wyobraznie i zmysły rok temu i zauważył że to już nie to samo.Zaczął zwracac uwage na to co wieczorem ok północy dzieje się w pokoju rodziców.Chodził spac wczesniej ok 23 chciał byc wyspany i pełen sił w szkole.Raz..chyba to był wtorek zasiedział się przed komputerem.Był już po północy poszedł do łazienki za potrzebą i umyc brzuch pochlapany spermą i nagle usłyszał hałas z pokoju rodziców.Wczesniej nie zaprzątał sobie tym głowy nie zastanawiał się nad tym.Zaczął się wsłuchiwac..I zdał sobie sprawe..Jego rodzice uprawiają seks.Odkrycie.Zasmiał sie.Dopiero w wieku 16 lat dotarło to do niego.W kocu on jest owocem tego seksu.Wyszedł z łazienki i poszedł do pokoju.Przyłożył ucho do sciany i nadsłuchiwał.”To tylko ciekawosc” pomyslał tłumacząc sobie to podsłuchiwanie.Skrzypienie łóżka i ciche postękiwania.”To mama”.Jego męskosc mimo wczesniejszej masturbacji zaczęła rosnąc Piotrek lekko się przestraszył.To chore i zboczone żeby podniecac się seksem rodziców pomyslał…..Jednak nie mógł się powstrzymac to było silniejsze.Nasłuchiwał.Penis sterczał maksymalnie twardy i pełen krwi.Nie wytrzymał zdjął bokserki i rzucił je na łózko.Chwycił go w dłon.Stał tak w samej koszulce przy scianie.Tłumaczył sobie tą sytuacje”Mama tez jest kobietą” a on miał dosyc oglądania pornosów chciał nowej podniety.”Może pójde do łazienki i wezmę jej bielizne wisi na sznurku” Udał się do łazienki.Czarny koronkowy stanik i czarne koronkowe majteczki suszyły sie.Piotrek zabrał je położył się do łóżka rozchylił nogi i najpierw owinął majteczki mamy wokół penisa.Czarne przeswitujące.Zastanawiał się jak by na niej wyglądały.Stanik położył na brzuchu.Jego ręka chwyciła twardy członek owinięty w czarne figi Doroty.Zaczął ruszac w góre i dół w góre i dół..Czuł się bosko.Takiego podniecenia nie czuł nigdy.Hałasy z pokoju rodziców ustały a Piotrek szalenczo piescił przyrodzenie miał przed oczami tate który wchodzi w mamusie czy było jej dobrze? Mógł tylko uruchomic swoją wyobraznie..Może próbują zrobic siostre albo brata..a może to tylko dla przyjemnosci.Już dochodzi uniósł do góry swój tyłek a lewą reką złapał stanik i nim okrył członka.Cała zawartosc jąder wylądowała w prawej miseczce biustonosza Doroty.Piotrek czuł się fantastycznie nie przezył jak do tej pory tak ogromniego orgazmu.Dyszał cały spocony.Stanik i majtki zaniusł do łazienki ale wrzucił do kosza w koncu muszą byc wyprane.Wtedy nie myslał że taka ilosc spermy na bieliznie i to czarnej bedzie widoczna jak na dłoni.Teraz nie myslał był wykonczony oczy zamykały mu się same.Położył się i momentalnie zasnął dobiegała pierwsza.Piotrek zapomniał o małym szczególe.. o bokserkach.Budził się o 7 rano.
Dorota wstawała wczesniej krzątała się po kuchni robiąc sniadanie dla swoich męższczyzn.Spała ubrana w majteczki i w zwykłą chinską koszulke.Koszulka była o rozmiar większa więc ledwie zakrywała jej zgrabną pupe.Włosy spięte w konski ogon piersi jędrne i sterczące z gatunku tych większych.Bóg nie dał jej imponującego wzrostu za to postarał się w kwestii biustu.Była z niego dumna.Wiesław mówił że nie jedna aktorka może jej go pozazdroscic.Duże jasne sutki zajmowały sporą czesc biustu Doroty.Wiesław kochał jej małe stópki więc malowała paznokcie na czerwono żeby mężowi się podobało.Zarost na łonie też nie ruszony tylko miejsca bikini wygolone.Wiesław lubił ten zarost i zapach tych włosów.
-Wiesiek chodz na sniadanie- zawołała  
-Pójde spiocha obudzic.
Uchyliła drzwi od pokoju syna i to co zobaczyła troszke ją zaszokowało.Jej mały synek spi na plecach z rozchylonymi nogami bez..majtek. Przełknęła sline.Nie widziała go w takiej sytuacji od co najmniej paru lat.Kąpali się razem ale to było dawno a teraz widzi syna nagiego od pasa w dół z penisem położonym na brzuchu z lekkim zarostem dziewiczego jeszcze członka.Postanowiła że się wycofa zapuka żeby nie robic wstydu Piotrkowi.
Piotrek wstał poszedł jesc.Dorota poszła sprawdzic do łazienki czy jej bielizna wyschła.Zaskoczona że nie wisi na sznurku zaczęła szukac pierwszy pomysł to kosz.”Jest”pomyslała wzięła do ręki ale jej majteczki i stanik są wymięte jak gdyby nie były prane.Przyjrzała się dokładnie i odnalazła wzrokiem białe plamy”Co jest” Podniosła bielizne do twarzy powąchała”Znajomy zapach”pomyslała czubkiem języka zachaczyła o białą plamke ze stanika i już była pewna co to jest.”Czyżby Wiesiek nie mógł się powstrzymac”” O nie! Piotruś to on napewno”Nie wiedziała co o tym myslec.W koncu to nastoletni chłopak ale żeby tak gwałcic mamie bielizne?Po chwili złosci usmiechnęła się i wspomniała scene z przed paru minut z ptaszkiem Piorka.
Wchodząc do kuchni:
-Musze znowu wyprac mój ulubiony czarny komplet bielizny bo się ubrudził-powiedziała z usmiechem do męża
Piotrek zaczerwienił się bo wiedział o co chodzi.Dorota spojrzała na syna i mrugnęła.Piotrkowi zrobiło się lepiej nie wiedział że mama jest tak wyrozumiała i że wogóle się zorientuje.Patrzył na mame inaczej niż wczesniej chocby wczoraj.Krótka koszulka odsłaniajaca zgrabne nogi stopy z malutkimi paluszkami piersi tylko okryte koszulką.
Dorotka siadaj i jedz-powiedział Wiesiek.
Dorota usiadła na przeciwko syna i nie wiadomo czemu jedną stope oparła o kant krzesła w ten sposób odsłoniła majtki.Piotrek nie mógł uwierzyc co widzi.Białe majteczki opinały wzgórek łonowy mamy i były..przeswitujące”Czy mama ma wszystkie majtki przeswitujące?” pomyslał.Dorota zajęta rozmową z męzem nie widziała jak jej pociecha łaknie wzrokiem jej łona.Piotrek zapamiętywał ten widok.Włoski mamy układały się w słodki trójkąt.Piotrek lubił oglądac w necie ogolone dziewczyny ale to przedstawienie podobało mu się zastanawiał się jak mocny ma zarost czy otwór pupci tez jest z włoskami”Kiedys tam byłem” pomyslał.Czas do szkoły….

  Dorota 2
Piotrek wrócił wczesniej do domu.Mama wróci dopiero za dwie godziny a tata poznym popłudniem.Miał czas dla siebie i wiedział co bedzie robic.Postanowił troszke pomyszkowac w pokoju rodziców.Wiedział że szafka obok łóżka jest zamknięta ale tez wiedział że klucz schowany jest w kuchni pod chlebakiem widział jak tata chowa go w sobote. Piotrek zabrał klucz i otworzył szafke nocną.Prezerwatywy i kaseta VHS z napisem 1999r.Zainteresowała go ta kaseta wiedział że video jest schowane i nie użwane bo kto teraz użwa takiego zabytku.Wyciągnął z szafy video podłączył do telewizora i włożył kasete..
Zobaczył mame i tate”99 rok rok moich urodzin”-pomyslał.Rodzice mówią do kamery.
Chcemy miec dziecko jestesmy już dwa lata po slubie i chcemy to nagrac cały okres od poczęcia az do narodzin-opowiadał tata
-Pamiątka dla naszego syna lub córki na osiemnaste urodziny-tłumaczy mama
Będziesz już dorosły/ła to możesz sobie obejrzec ten magiczny moment- tata
Piotrek jak zahipnotyzowany słuchał tego.Na ekranie pocałunki romantyczna muzyka i się zaczęło.Tata powoli zdejmuje koszule mama swoje ubranie.Chwilke pozniej oboje nadzy przed kamerą.Tata z wypręzonym penisem kleczy na łózku mama pobudza go ustami aby był twardy jak kamien.Mamusia sliczna była w sumie dalej jest pomyslał.Dorota położła się na plecach i rozłożyła szeroko nogi tak aby Wiesiek mógł w nią wejsc bez kłopotu.Oboje bujnie zarosnięci tato chwycił go i czubkiem penisa szukał wejsca do norki mamy.Znalazł i odrazu wsadził po same jądra az Dorota zajęczała.Tata ma przeciętny sprzet ale dosc sporą grubosc.Mamusia usiosła wysoka nogi do góry a tata napierał mocno jej pięty dociskały tyłek taty.
Piotrek już nie mógł rozpiął rozporek i wyją go.Ten wspaniały widok tak go podniecił.”Zrób synka pragne syna daj mi go-mama z ekranu tv dawała rady tacie.Napierał co raz mocniej piersi Doroty falowały w rytm posunięc Wieska. Eksplozja spermy wylała się w łono Doroty.Czarny ekran..
Piotrek pomyslał że to koniec.Chwila przerwy i rodzice znów na ekranie opowiadają że bedzie syn.Mama z dużym brzuszkiem siedzi na łózku w samej bieliznie a tata obok niej w slipkach.
„Piotrus to ty w brzuszku mamy”-powiedziała Dorota
Tata poszedł obsługiwac kamere
„Pokaż dokładnie-nakazał tata
Mama położyła się chwyciła brzuszek  
„8 miesiąc Twojego życia czuje jak kopiesz może Ci ciasno”
Dorota usmiechnęła się chwyciła palcami majtki i zdjęła je.”Może Ci za ciasno było”
Piotrek nie mógł uwierzyc w to co widzi mama pokazuje mu siebie jak był jeszcze w jej łonie.Cały czas masował członka dłon mokra od spermy nie spodziewał się że cos takiego może oglądać.
Dorota oparła się o łózko i rozchyliła nogi w pozycji pół leżącej.
„Zdejmij stanik niech młody zobaczy jakie miał pojemniki na mleko”- ze smiechem tato powiedział do mamy
Dorota zsunęła stanik.Jej piersi były ogromne pełne mleka.Tata zrobił zbliżenie Piotrek patrzył jak zahipnotyzowany.Dorota chwyciła piers i mocnym ruchem scisnęła biały płyn wydostał się z jej piersi.

Rodzinne wakacje – Seks telefon na wakacjach

Na plaży było za gorąco. W dodatku nawet nie dało się poczytać książki, bo odbijające się od kartek słońce za bardzo dawało po oczach. Grzesiu postanowił wracać do domu. Niezbyt lubił się opalać, w przeciwieństwie do swojej rodziny. Ojciec siedział na leżaku i pił piwo za piwem, a nowa partnerka ojca – Marta – przysypiała na kocu. Siostra Grzesia też lubiła smażyć się na słońcu, a dla ochłody co jakiś czas chodziła popływać w morzu. Oznajmił, że już idzie, i zostawił ich na plaży.

Domek, który wynajmowali, był niedaleko. Panował w nim przyjemny chłód. Grzesiu wykorzystał, że jest sam, i masturbował się, jak to miał w zwyczaju zawsze, kiedy tylko zobaczył jakiś kawałek kobiecego ciała. Na plaży widział wiele pań w samych strojach kąpielowych i tylko czekał, aż będzie mógł się w końcu zaspokoić. Był nabuzowanym hormonami siedemnastolatkiem i jak większość chłopców w tym wieku bardzo dużo myślał o seksie. Gdy już sobie ulżył, czytał książkę, aż wróciła reszta rodziny i zrobił się zgiełk, przy którym nie dało się dalej czytać. Domek był mały i kiedy znajdowali się w nim wszyscy we czwórkę, siłą rzeczy robiło się głośno i tłoczno. Najgorsze zaś było, że ojciec po alkoholu tracił zahamowania i przy wszystkich co chwilę podszczypywał i obłapiał tą swoją Martę, powodując zakłopotanie dzieci. Ich rodzinny dom był dużo większy i na co dzień nie musieli oglądać, jak ich pijany ojciec dobiera się do kobiet, które sprowadzał, ale tutaj nie mieli gdzie uciec przed tymi widokami. Zresztą w domu tak często nie pił, tylko teraz, na wakacjach, tak sobie folgował.

Ojciec zorganizował te wspólne wakacje, żeby jego dzieci mogły lepiej się poznać z jego nową partnerką. Odkąd odeszła od nich matka, miewał wiele kochanek, ale teraz twierdził, że z Martą to coś poważniejszego i chciał, by Grzesiu i Ania ją polubili.

Wieczorem podpity ojciec oznajmił, że idzie z Martą na miasto.

  • Wrócimy jakoś w nocy, nie czekajcie na nas – powiedział wesoło do swoich dzieci, klepiąc kobietę w pupę i ściskając ją za pośladek. Była odstrojona w seksowną spódniczkę, opinającą ciasno jej tyłek.
  • Pa, młodzieży – rzuciła Marta i obydwoje z ojcem wyszli z domku.
  • Gdzie oni poszli, jak myślisz? – spytała Ania.
  • Pewnie na jakąś potańcówkę, ta cała Marta lubi takie zabawy… – odparł Grzesiu.
  • A ja nie lubię jej – naburmuszyła się Ania. – Jest jakaś taka… Wyniosła.
  • Też ją niezbyt lubię – zgodził się Grzesiu. – Tylko by się stroiła i pindrzyła… – zauważył, mimo, iż już kilka razy zdarzało mu się onanizować przypominając sobie właśnie partnerkę ojca w jakimś seksownym stroju.
  • Weź przełącz na coś innego, to jest nudne – zmieniła temat Ania, pokazując na telewizor.
    Grzesiu przerzucił kanał i przez cały wieczór oglądali razem telewizję, aż obydwoje poczuli się senni. Ania oznajmiła w końcu, że idzie się wykąpać, a gdy wyszła już z łazienki, Grzesiu wziął z niej przykład. Przyszykowali się do snu i udali się do swojego pokoju. Domek podzielony był na dwa pomieszczenia – pierwszym i większym był salon, w którym wszyscy spędzali czas, a w nocy spał w nim ojciec z Martą, a drugim malutki pokoik w głębi, będący sypialnią Grzesia i Ani. Przeznaczony był na pokój jednoosobowy, ale wstawili tam drugie łóżko, żeby ojciec i jego kochanka mogli sypiać w salonie sami.

Grzesiu i Ania pościelili swoje łóżka i położyli się. Jak zwykle gawędzili jeszcze trochę przed uśnięciem, aż rozmowa stała się senna i w końcu zupełnie ucichła. Grzesiowi już zaczynało się coś śnić, kiedy nagle wyrwało go trzaśnięcie drzwiami. Po chwili rozebrzmiał skrzekliwy śmiech Marty i pijacki głos ojca. Grzesiu westchnął. Już wrócili i teraz przez jakiś czas będą hałasować, nie dając mu spać. Drzwi oddzielające jego pokój od salonu w ogóle nie tłumiły dźwięków. Były przeszklone, do tego miały pod sobą dużą szparę. Zaraz szyba drzwi rozjaśniała światłem z dużego pokoju. Jakiś czas dały się słyszeć głosy ojca i Marty, ich śmiechy, pomrukiwania. Grzesiu przekręcił się na drugi bok i czekał, aż w końcu pójdą spać. Po jakimś czasie dało się wreszcie słyszeć skrzypnięcie łóżka za drzwiami. Grzesiu jednak miał poważne wątpliwości, czy teraz nastanie cisza. Dyszenie ojca, zadowolone pomruki Marty i częste cmoknięcia napełniały go obawami, że zaraz dojdą go dźwięki, na których wysłuchiwanie nie miał najmniejszej ochoty. Nie mylił się. „Chodź tu, no chodź tu” – sapał podnieconym głosem ojciec. „Osz ty!” – karciła go Marta, próbując udawać niedostępną, lecz zaraz rozbrzmiewała swoim irytującym śmiechem. Wszystko było słychać prawie tak dobrze, jakby Grzesiu znajdował się z nimi w jednym pomieszczeniu. Ich przemieszczanie się na łóżku, nawet szmer zdejmowanych ubrań… „Oooch…!” – rozeszło się donośne stęknięcie ojca. „Widzisz? Ja to wiem, jak zrobić, żeby ci było dobrze, hihihi” – kokietowała Marta.

  • Grzesiu? Śpisz? – Nagle dał się słyszeć z łóżka obok nerwowy szept Ani.
  • Nie – westchnął chłopak.
  • Dziwnie tak…
  • Spokojnie, śpij.
    Grzesiu też czuł się skrępowany, musząc razem ze swoją siostrą wysłuchiwać uniesień własnego ojca.
    Mężczyzna sapał coraz głośniej, przesuwając dłońmi po ciele swojej kochanki. „Rozłóż nogi…” – rozkazywał. – „Rozłóż nogi…”. Po chwili Marta zajęczała przeciągle.
  • Grzesiu… – szepnęła Ania.
    W pokoju obok łóżko skrzypiało w rytm coraz szybszych ruchów. Koło Grzesia roznosił się przyśpieszony, jakby wystraszony oddech Ani. Wpadające przez szparę pod drzwiami światło co rusz przygasało, po czym znów jaśniało, w tempie ruchów kochającej się pary. Ania odrzuciła kołdrę i usiadła na brzegu łóżka.
  • No Grzesiu… – powtórzyła.
  • Hę?
    Dziewczyna wstała i bezszelestnie podeszła do drzwi. Zapatrzyła się w szybę. Przez rozświetlone, wzorzyste szkło, nie było widać nic, prócz zarysu poruszających się ciał ojca i Marty.
  • Zajrzymy? – spytała wstydliwie Ania, odwracając się w stronę brata.
    Grzesiu się speszył. Myśl o zobaczeniu własnego ojca w akcji była niesmaczna.
  • No chodź… Popatrzymy, co robią… – szeptała podekscytowana dziewczyna. – Zajrzyjmy pod drzwiami, okej?
  • Przestań – bąknął Grzesiu.
  • Nie chcesz zobaczyć?
  • Jak chcesz, to sobie zajrzyj – syknął. – I nie stój tak przy tych drzwiach, bo jeszcze zobaczą, że nie śpimy…
  • A zajrzę – potwierdziła drżącym głosem Ania, klękając przy drzwiach. – Przecież nie zobaczą, bo u nas jest ciemno…
    Ania na czworakach przyłożyła oko do szpary pod drzwiami i przez chwilę trwała tak bez ruchu. Przebijające przez szybę światło rozjaśniało jej postać, wypiętą w stronę Grzesia. Po chwili jej dłoń powędrowała bezwiednie między nogi i wciąż zapatrzona dziewczyna, zaczęła się delikatnie pocierać. Grzesiu wyobraził sobie, co jego siostra tam widzi. Kiedy zwizualizował sobie nagą kochankę ojca, jej piersi podskakujące w rytm ruchów, całe jej seksowne ciało, to aż w nim zawrzało. Siedząc na łóżku, zaczął masować się po przyrodzeniu.
  • Grzesiu – syknęła nagle Ania, prostując się i obracając w stronę brata. – No nie chcesz zobaczyć?
    Jej twarz była rozpalona. Grzesiu szybko zabrał rękę ze swego krocza i zawstydzony potarł się po czole. Ania zerknęła w dół i również cofnęła prędko dłoń ze swych spodenek.
  • Eee… – burknął drżącym głosem Grzesiu. – No nie wiem…
  • Zobacz, jak oni się ten teges… – zachęciła podekscytowana Ania.
    Grzesiu ześliznął się z łóżka i na czworakach podpełzł pod drzwi. Zatrzymał się obok siostry i spojrzał na nią niepewnie. Ania uśmiechnęła się i znów nachyliła się do szpary pod drzwiami. Grzesiu wziął z niej przykład.

Marta leżała na łóżku z rozłożonymi szeroko nogami, pomiędzy którymi znajdował się ojciec, pracujący całym ciałem. Jedną ręką podpierał się o łóżko, a drugą miętosił dorodną pierś swojej kochanki. Ramiona Marty były rozrzucone, a jej usta rozchylone seksownie. Jęczała donośnie, ostentacyjnie demonstrując swą rozkosz. Grzesiowi w pełni zesztywniał członek. Wstał i usiadł na swoim łóżku, łapiąc się za głowę.

  • Nieźle, co? – spytała rozochocona Ania.
    Grzesiu nie odpowiedział, wciąż oszołomiony tym, co zobaczył. Pierwszy raz widział na żywo kobiece piersi. Nigdy też wcześniej nie widział kobiety podczas stosunku.
  • O! – syknęła Ania, która stanęła teraz przed swoim bratem, wskazując na jego krocze. – Coś ci stanęło, hihi… – zakryła sobie dłonią usta, chichocząc.
    Grzesiu zobaczył, że na jego piżamie zrobił się pokaźny „namiocik”. Spuścił głowę, czerwieniąc się. Za drzwiami ojciec ryczał coraz donośniej, wyraźnie zbliżając się do finału zbliżenia ze swoją partnerką. Grzesiu schował się pod kołdrę. „O kurwa! Ooo! Marta… Martaaa!” – wył w pokoju obok ojciec. „Ciii, bo dzieciaki pobudzisz!” – próbowała go uciszyć kobieta. „O ja pierdolę…! O kurwa…! Marta…!” – sapał.
  • Grzesiu, boję się – zapiszczała Ania. – Czemu tata tak brzydko krzyczy?
    Chłopak, wciąż zawstydzony, obrócił się do ściany. Ania uklękła na jego łóżku i potrząsnęła jego ramieniem.
  • Grzesiu, boję się – powtórzyła.
  • Spokojnie – bąknął Grzesiu. – Kładź się.
  • Mogę z tobą? Proszę…
  • No dobrze – zgodził się niechętnie Grzesiu, podnosząc brzeg swojej kołdry, by wpuścić pod nią siostrę. Nie było mu to na rękę, bo miał zamiar się zaraz onanizować, a obecność siostry w łóżku mu to uniemożliwiała.
  • Przepraszam – szepnęła mu do ucha Ania.
  • Za co?
  • Że się śmiałam z twojego namiociku – powiedziała, po czym nie wytrzymała i znowu się zachichrała.
    Grzesiu znów się zawstydził i odwrócił się od siostry.
  • No nie wstydź się, Grzesiu – próbowała go udobruchać. – No odwróć się do mnie, no nie wstydź się…
    Grzesiu milczał.
  • Ej – Ania po chwili kolejny raz potrząsnęła jego ramieniem. – Ej, Grzesiu… Jak chcesz, to ci coś powiem.
  • Co? – burknął.
  • Mi też się zrobiło mokro jak tak patrzyłam… – powiedziała bratu na ucho i po chwili krępującego milczenia, spytała: – Chcesz zobaczyć?
    Grzesiu odwrócił się.
  • A mo… mogę? – wyjąkał z niedowierzaniem.
    Ania chwyciła go nieśmiało za rękę i ułożyła ją między swoimi nogami.
  • Czujesz?
    Grzesiu pomasował ją delikatnie po kroczu.
  • Trochę czuć.
  • A żebyś wiedział, jak jest w środku…
  • Jak? – spytał podekscytowany. – Pokażesz?
    Nagle poczuł na swoim udzie dłoń siostry, która zaczęła brnąć w górę.
  • Ale ty dasz mi dotknąć swojego ptaszka – wyszeptała, chwytając Grzesia w kroku.
    Po penisie chłopaka rozeszło się rozkoszne mrowienie. Jego członek zdążył już zwiotczeć, ale teraz zaczął znowu szybko rosnąć.
  • Już nie jest taki sztywny jak przedtem – stwierdziła trochę zawiedziona Ania.
    Grzesiu zaczął powoli wsuwać dłoń do spodenek siostry. Czuł ciepło jej brzucha, po chwili poczuł palcami łaskotanie jej włosków łonowych. Włożył rękę głębiej i złapał siostrę za nagie łono. Pomacał ją tam chwilę.
  • Rzeczywiście bardzo masz mokro – stwierdził cicho, z namaszczeniem przesuwając palcem wzdłuż szczelinki.
  • Mówiłam… Grzesiu, twój ptaszek znowu stwardniał… – Ania ścisnęła brata za przyrodzenie przez piżamę. – To dlatego, że mnie dotykasz?
  • Chyba tak – zawstydził się znowu Grzesiu i wyjął dłoń ze spodenek siostry. – Ja… jeszcze nigdy nie dotykałem cipki – przyznał się.
    Ania była wprawdzie jego siostrą, ale też była ładną, szesnastoletnią dziewczyną. A taka bliskość z młodą, dojrzewającą kobietą, nie mogła nie podziałać na Grzesia.

Nagle za drzwiami skrzypienie łóżka ucichło i cały domek przeszyło wycie szczytującego ojca. „O, taaak!” – krzyczał. Po chwili Grzesiu i Ania usłyszeli, jak opada na łóżko i dyszy ciężko. Jęki Marty ciągle jednak nie ustawały.

  • Chodź – szepnęła Ania do Grzesia. – Zobaczymy, co teraz robią.
    Ześliznęła się z łóżka i znów uklękła przy drzwiach, przykładając głowę do szpary pod nimi. Grzesiu jak urzeczony patrzył na jej wypiętą pupę w króciutkich spodenkach, z których wyłaniały się smukłe, ponętne nogi… Naszła go ochota, żeby złapać siostrę za ten jej podniecający tyłeczek. Po chwili dziewczyna wstała i chichocząc wróciła do łóżka brata.
  • Wiesz, co robią? – spytała. – Marta leży tak. – Ania położyła się na plecach i rozłożyła szeroko nogi, żeby zademonstrować pozycję kochanki ojca. – A tata masuje ją po pipce, o tak – wzięła Grzesia za rękę, ułożyła ją na swoim kroczu i zaczęła poruszać jego dłonią, pocierając nią swoje łono. Wykrzywiała przy tym usta, przedrzeźniając jęczącą Martę. Zademonstrowawszy bratu, co robi para za drzwiami, roześmiała się cicho i zabrała jego rękę ze swojej cipki. Grzesiu położył teraz dłoń na nagim udzie siostry i zaczął je nieśmiało gładzić, słuchając cichnących powoli jęków Marty. Niebawem zapanowała cisza.
  • To co? – spytała szeptem Ania. – Chyba już będą cicho. Idziemy spać?
  • Możesz spać ze mną – wydyszał podniecony Grzesiu i nakrył siostrę swoją kołdrą. – Będzie nam raźniej.
  • No dobrze…
    Obrócił się twarzą do Ani, coraz namiętniej obłapiając jej gładkie udo. Po chwili nie wytrzymał, wsunął dłoń w szeroką nogawkę jej krótkich spodenek i chwycił za goły pośladek. Dyszał ciężko z podniecenia, sycąc się dotykiem młodej, dziewczęcej skóry. Ania chichotała nerwowo, patrząc bratu w oczy. Niebawem światło za szybą drzwi zgasło i w pokoju rodzeństwa zapanowała zupełna ciemność. Grzesiu poczuł na swoim penisie rączkę siostry.
  • Jaki twardy… – wysapała.
  • Ma na ciebie ochotę…
    Ścisnął siostrę za pupę i przyciągnął ją do siebie. Przytuliła się do niego, ich krocza zetknęły się. Wsunął rękę pod górną część jej piżamki i czym prędzej zaczął szukać piersi. Chwycił całą dłonią za mały cycuszek. Pierwszy raz w życiu poczuł tę wspaniałą miękkość.
  • Na mnie? – spytała nieśmiało Ania, udając lekkie zdziwienie.
    Grzesiu już nie wytrzymywał. Wgramolił się na siostrę i położył się na niej. Przygniótł jej ciało całym swoim ciężarem. Dziewczyna bezwiednie rozłożyła nogi. Wcisnął się kroczem w jej łono i zaczął się o nie ocierać przez piżamę. Ustami oddalonymi o parę centymetrów od twarzy Ani, owiewał ją swoim oddechem. Jego sapanie roznosiło się w powietrzu. Za ścianą zaś słychać było coraz głośniejsze, pijackie chrapanie ojca, który zdążył już zasnąć.
  • Tak to robili tata z Martą… – paplał głupio Grzesiu podnieconym głosem, ocierając się o siostrę. – Tak to robili…
  • Tak… – jęknęła Ania, wsuwając bratu dłonie pod koszulkę, i gładząc go po torsie, także zaczęła lekko poruszać swoimi biodrami.
  • Mam ochotę ci go włożyć… – wydyszał chłopak.
  • Nie, Grzesiu… Teraz nie możemy… Przecież oni są w pokoju obok… – mówiła przepraszająco Ania. – Ale lubię czuć na swojej pipce tą jego twardość… Lubię, jak tak nim o mnie pocierasz…
    Grzesiu myślał o tym, że jego penisa od dziewczęcej cipki dzielą teraz tylko jego i Ani spodenki. Już sama ta świadomość go przerastała. Do tego macał ją ciągle po pupie i po piersiach, czując, że długo już nie wytrzyma. Czym prędzej zaczął zdejmować siostrze górną część piżamki. Chciał mieć ją pod sobą nagą. Ania uniosła tułów, żeby Grzesiu mógł ją rozebrać, i po chwili jej koszulka powędrowała na podłogę. Dłoń Grzesia wróciła na biust. Nie było nic widać, ale wiedział, że jego seksowna siostrzyczka leży teraz pod nim z piersiami na wierzchu. Fale gorąca i rozkoszy zaczęły rozpływać się po całym jego ciele. Oparł głowę na poduszce, koło głowy Ani, i po jego nozdrzach rozszedł się bijący od jej szyi zapach młodej, dziewczęcej skóry. Zacisnął powieki i rozpłynął się w doznaniach.
  • Aniuuu… – jęknął jej w ucho i prawie znieruchomiał. Przez chwilę tylko lekko podrygiwał na swojej siostrze.
  • Co, Grzesiu? – spytała czule, zupełnie nieświadoma, że jej brat już szczytuje.
    Grzesiu w odpowiedzi ścisnął ją tylko za pośladek, palcami smyrając dziurkę w pupie. Po chwili przestał podrygiwać, podniósł głowę i powiedział zawstydzony:
  • Aniu… Muszę do łazienki… Pociekło mi.
  • Yyy… Już? – Ania niedowierzała.
  • Yhy. – Grzesiu speszył się jeszcze bardziej.
  • Ale przecież tam oni śpią…
  • No to co mam zrobić? Zobacz.
    Zsunął spodnie, wziął siostrę za rękę i naprowadził ją na wewnętrzną część kroku w swojej piżamie. Była oblepiona spermą.
  • Dobra, to idź – westchnęła Ania, z zaciekawieniem zapoznając się z konsystencją męskiego nasienia.
    Zaczęła pocierać się po cipce, wąchając i oblizując swoje umazane spermą palce. Nim Grzesiu zaprał sobie piżamę i wrócił do pokoju, zaspokoiła się rączką, myśląc o tym, co przed chwilą zaszło, po czym przeszła do swojego łóżka i zasnęła. On, powróciwszy, także położył się i szybko usnął, zmęczony nadmiarem wrażeń.

Kiedy następnego dnia rano wszyscy siedzieli przy stole i spożywali śniadanie, ojciec zarządził wyjście na plażę całą rodziną. Ania pod stołem postawiła bosą stopę na kroczu Grzesia, przycisnęła je i poczekała, aż brat na nią popatrzy. Wymieniła z nim wymowne spojrzenie, po czym oznajmiła:

  • Ja zostaję. Wczoraj za bardzo się spiekłam, dzisiaj nie chcę iść w największe słońce. Dojdę do was po południu, jak już nie będzie tak palić.
  • Jak chcesz – rzucił obojętnie ojciec.
  • Eee… Ja też teraz nie idę – powiedział Grzesiu. – Przyjdę później z Anią, bo… Nie chce mi się cały dzień siedzieć na plaży.

Skończywszy posiłek, ojciec wziął ze sobą całą reklamówkę piw i wyszedł z Martą z domku. Ania powoli wstała od stołu, stanęła przed Grzesiem, chwyciła palcami za ramiączka swojej krótkiej, zwiewnej sukieneczki i powabnym ruchem ściągnęła ją przez głowę.

  • I co? – spytała brata, stojąc przed nim w samej bieliźnie. – Dalej masz ochotę mi go włożyć?
  • Ehe… – mruknął Grzesiu, jak urzeczony pochłaniając wzrokiem jej powabne ciało.
    Ania odwróciła się, wygięła ręce za plecy i zmierzając w stronę ich małego pokoju, zaczęła rozpinać sobie stanik. Grzesiu wstał od stołu i ruszył za nią, czując, jak jego przyrodzenie coraz mocniej pręży się w majtkach. Przeczuwał już, że to będą najprzyjemniejsze wakacje w jego życiu.

Dorastająca siostrzenica – Seks telefon z siostrzenicą

Mieszkanie na Mazurach ma wiele zalet, ale ma też swoje wady. Rodzina i znajomi często chcą skorzystać z mojego domu jak z darmowego noclegu na urlopie. Generalnie jest to niewygodne i męczące, ale ostatnie dni pokazały mi, że może to mieć też wielkie zalety.

Siostra podrzucała mi swoją córkę, Kingę na kilka dni każdego lata, zawsze ją lubiłem i miło nam się spędzało czas. Nie będę też ukrywał, że odkąd skończyła 14 lat zauważyłem, że z dziewczynki staje się młodą kobietą. Kinga miała drobne, filigranowe ciało nastolatki. Miała długie włosy ciemny blond i piękne błękitne oczy, w których można było utonąć. Od roku zaczęła nosić biustonosz, który przykrywał jej nie większe niż miseczka B piersi. W związku z tym, że była bardzo aktywna fizycznie, miała zgrabny i jędrny tyłeczek, który często podkreślała obcisłymi spodniami.

Kinga była już u mnie 2 dni, niestety pogoda zupełnie nie dopisywała. Ciągle lało i ciężko było korzystać z naturalnych darów, jakie oferowała okolica. W związku z tym siedzieliśmy razem w domu i spędzaliśmy czas grając w gry i oglądając filmy. Dzisiaj także zapowiadał się nam kolejny, mało fascynujący seans. Kinga wyszła ze swojego pokoju, owinięta w koc i położyła się na kanapie układając głowę na moich kolanach. Film, w telewizji był powtórką jakiegoś hitu sprzed kilku lat, który oglądałem już nie raz, dlatego usnąłem podczas jego trwania. Kiedy obudziłem się, w telewizji rozpoczął się inny film. Kinga nie spała, ale z uwagą oglądała trwającą scenę erotyczną. Zauważyłem, że pod kocem porusza dłonią w okolicach krocza. Siedziałem jak wmurowany słuchając jej cichych jęków. Penis w moich spodniach zaczął się powiększać.

  • C-co ty robisz? – wydukałem niepewnie – Podoba Ci się wujku? – zapytała cicho i odwróciła się w moją stronę. Uśmiechnęła się zalotnie i zrzuciła koc na podłogę. Miała na sobie śliczny błękitny komplet bielizny. Zamurowało mnie, nie wiedziałem co powiedzieć.
  • Nie powiesz nikomu? – zapytała nie przestając masować swojej cipki przez majteczki
  • Nie, absolutnie. To co robisz, jest zupełnie naturalne, ale nie powinnaś tego robić przy mnie. – odpowiedziałem zmieszany. Kinga spojrzała się na swoją dłoń – Nie chodzi o to wujku. Chodzi mi o to co zaraz zrobimy.
  • Co zrobimy? – zapytałem się zmieszany patrząc na jej piękne młode ciałko.
  • Wiem jak na mnie patrzysz wujku, wiem że mnie chcesz. – celnie odgadła moje myśli – Ja też chcę to zrobić. – dodała i usiadła okrakiem na moich kolanach. Zaczęła ściągać moją koszulkę, a ja wcale nie protestowałem. Mój penis chciał rozerwać spodnie, kiedy zaczęła dotykać mojej klatki piersiowej. Nie pozostałem jej dłużny i zachłannie badałem jej ciało rękoma. Pocałowała mnie w usta i zbliżyła się swoim kroczem do mojego. Zaczęła powoli poruszać biodrami pieszcząc mojego członka przez materiał. Nie mogłem dłużej tego wytrzymać, rozpiąłem jej biustonosz i zacząłem pieścić jej twarde z podniecenia sutki. Zamknęła swoje oczy i otworzyła usteczka pozwalając wydostać się namiętnemu jęknięciu. Kinga rozpięła moje spodnie i pospiesznie je ściągnęła, to samo zrobiła z bokserkami. Otworzyła szeroko oczy i objęła mojego penisa obiema dłońmi. Jęknąłem z rozkoszy. – Jest taki duży – powiedziała z zadowoleniem. Pospiesznie ściągnęła majteczki i znowu usiadła mi na kolanach. Uniosła się na moich ramionach, aby nabić się na mojego gotowego do akcji kutasa. Musiała przytrzymać go sobie dłonią, bo ledwo się w niej mieściłem. Oboje wydaliśmy jęknięcia rozkoszy, kiedy mój żołądź zaczął rozpychać jej cipkę. Po kilku jej ruchach poczułem wszedłem cały do jej ciasnej i wilgotnej szparki. Kinga głęboko jęknęła i patrząc się w moje oczy zaczęła delikatnie poruszać swoimi biodrami dając nam obojgu przyjemność. Gdy jej szparka przystosowała się do mojego członka, zaczęła wykonywać coraz głębsze i szybsze ruchy. Wbiła paznokcie w moje plecy, a ja zacząłem macać jej jędrny tyłeczek. Jęki Kingi stawały się coraz głośniejsze. Czułem, że dłużej nie wytrzymam, jej ciasna cipka sprawiała mi zbyt wielką przyjemność. Miałem już z niej wyjść, gdy poczułem na penisie skurcze jej mięśni. Kinga jęknęła przenikliwie, a jej ciało wygięło się w orgazmie. W tym samym momencie ładunek mojej spermy zalał jej cipkę tak obficie, że zaczęła z niej wyciekać. Kinga opadła bez sił wtulając się we mnie, a ja przeraziłem się tym co właśnie zrobiłem…

Poziomkowa przygoda z kuzynem – Seks telefon z kuzynem

Był zimny, lutowy dzień. Zza wielkiego okna bogatego w ramę o kolorze surowego drewna, lutowa aura dawała o sobie znać. Prószący śnieg, okrywający pobliski krajobraz składający się z drzew, gór i wzniesień. Czas, mimo że mijał tu wolniej, mijał też nieubłaganie. To wszystko zdarzyło się, kiedy ferie zimowe pomału dobiegały końca. Jak potem się okazało, były to najpiękniejsze ferie zimowe mojego życia.
Kominek i buchające od niego ciepło dopełniało aurę zimowego, lutowego wieczora w naszym pokoju. Naszym? Dzieliłem pokój z moim kuzynem, Filipem… Pokoik znajdujący się na górnym piętrze w domku dziadków w Zakopanem nie był największych rozmiarów, co też świadczyło o nim jego skromne wyposażenie: czarny, niski kominek, drewniane biało krzesło pod wyżej wspomnianym oknem, mały, ruski telewizorek rodem z PRL-u, dwa nocne stoliki po obu stronach łózka i właśnie to wielkie lóżko, które dzieliłem z moim kuzynem. Filip, tak naprawdę, nie do końca był moim kuzynem. Nie byliśmy biologicznie spokrewnieni. Filip był synem z pierwszego małżeństwa kobiety, którą poślubił brat mojej matki. Matka Filipa stała się dla mnie przyszywaną ciocią, a Filip stał się pasierbem mojego wujka.

Moje relacje z Filipem od najmłodszych lat były przyjacielskie, ale nikt nie powiedział, że zawsze łatwe. Można rzecz, że zastąpiliśmy sobie braci, którego ani on ani ja nigdy nie mieliśmy. Przez ten ostatni tydzień ferii bardzo się do siebie zbliżyliśmy. Rozmawialiśmy o sprawach ważnych i tych mniej ważnych, sporo się wygłupialiśmy. Było jak w bajce i może zabrzmi to banalnie, ale moje serce na jego widok biło jakby inaczej… Mocniej? Szybciej? Chętniej?
Było dobrze po jedenastej, gdy wykonał ten pierwszy krok, na który ja nigdy bym się nie odważył. Z dołu docierał do nas dźwięk głośno grającego telewizora dziadków i mógłbym sobie dać rękę uciąć, że już dawno zasnęli i ten jazgot telezakupów wcale im nie przeszkadzał. Leżałem po lewej stronie łóżka na pościeli w swoim ponętnym, wieczorowym stroju. Dobra, żartuję. Był to czerwony t-shirt i krótkie, niebieskie spodenki, które w części przykrywał mój laptop, którego trzymałem na kolanach. Po swojej stronie leżał on – ociekający seksapil z każdej strony. Turkusowa koszulka i przyciasne, ciemnozielone bokserki, które odkrywały jego umięśnione uda i zgrabne nogi. Zajęty był lekturą i słuchaniem muzyki ze swojego telefonu.

Przyznaję, że głupio mi było myśleć o nim w ten sposób. Myśleć o nim jako obiekcie seksualnym. Tylko co mogłem poradzić na to, że po prostu mi się podobał?
Leżeliśmy tak, każdy ze swoim zajęciem, aż nagle przysunął swoją nogę do mnie. Zarzucił swoją gorącą, nagą stopę na moją i dalej czytałem. Wyślizgnąłem swoją stopę spod jego i popchnąłem jego nogę na swoje miejsce. Nie zrobiłem tego dlatego, że mi się to nie podobało. Wręcz przeciwnie. Wiedziałem, że nie ustąpi i długo nie musiałem czekać na kolejny atak z jego strony. Ponownie położył swoją stopę na mojej. Gdy już próbowałem odeprzeć atak, stanowczo przycisnął moją stopę swoją i przysunął swoją drugą w nadziei, że uda mu się mnie zdominować.
– Nudzi Ci się? – spytałem z udawanym podirytowaniem.
– Nom – odpowiedział szybko, jakby wiedział o co zapytam.

Odłożyłem laptopa, bojąc się, że z pojedynku na siły mi wypadnie, a on mimowolnie przestał udawać, że czytał swoją książkę i odłożył ją na bok. Obrócił się na bok w moją stronę i zrobił coś, co zaskoczyło nas obojga. Położył swoją dłoń na moim torsie i zaczął go lekko masować. Wcześniej tak nie robił i uznałem to za jakiś znak. Może mnie sprawdzał? Obróciłem swoją głowę w jego stronę. Patrzył mi prosto w oczy, wciąż milcząc jak grób. Podniósł lekko swoją głowę i zbliżył ją do mojej tak blisko, że dystans między jego spojrzeniem a moim wynosił zaledwie kilka centymetrów. Nasze nosy lekko się stykały. Czułem jego ciepły oddech na sobie. Wreszcie miałem okazję przyjrzeć się jego oczom z bliska. Piękny, piwny okaz. Gdy dostrzegłem w nich coś głębszego, speszony zaczął odsuwać swoją głowę do tyłu. Nie mogłem stracić takiej okazji.
Przełamałem się i przyciągnąłem ją z powrotem. Nasze wargi nagle się spotkały. Przez moje ciało przeszedł wspaniały dreszczyk, który minął, gdy odskoczył ode mnie jak oparzony. Spojrzał na mnie ostrożnie, chcąc sprawdzić moją reakcję. Nie musiałem mu tłumaczyć, że pragnę to powtórzyć. Nasze wargi ponownie połączyły się w jedność. Poczułem się niezwykle szczęśliwy. Całowałem się już z kilkoma facetami, ale z żadnym pocałunek nie smakował tak, jak ten z nim. Żaden z nich nie miał posmaku poziomek.
Przerwał tą rozkosz, ale tylko na chwilę. Podniósł się na kolana, oparł swoje plecy o ramę łózka i przyciągnął mnie do siebie. Usiadłem na jego w połowie nagich a w połowie zakrytych bokserkami udach i kontynuowaliśmy wcześniejszą rozkosz. Smak poziomek coraz bardziej mnie intrygował. Uwielbiałem je, ale z racji pory roku musiałem obejść się smakiem. Teraz czułem je wyraźnie. Chciałem coraz więcej, więc i coraz odważniej go całowałem. Nasze wargi współpracowały jak najlepszy w świecie kolektyw, a języki wdały się w szaleńczy wir. W trakcie tych pieszczot coś poczułem. Bez zastanowienia domyśliłem się, że swoimi powolnymi ruchami na jego udach obudziłem jego księcia. A przy okazji i swojego.

 Serwowaliśmy na fali namiętności. Było mi niesamowicie gorąco. Ciepło uderzające od kominka i jego ciała to za wiele. Zdjąłem swoją, a przy okazji i jego koszulkę. Jego rozpalone wargi zsunęły się z moich ust na szyję. Przycisnąłem go do siebie, pragnąć czuć każde muśnięcie. Lekko przeczesywałem jego włosy i zawijałem palcami w loczki. Z nadmiaru przyjemności, którą obdarowywał moją szyję, zsunąłem swoją dłoń na jego kark, a potem plecy. Były rozpalone, jak on cały. Coraz odważniej poczynałem na jego kroku, prowokując jego sterczącego księcia.  
 Nagle przypomniałem sobie o czymś i oderwałem się od niego. Spojrzał na mnie pytająco.  

– Musimy zakluczyć drzwi – powiedziałem, bojąc się przyłapania przez dziadków na gorącym, a nawet bardzo gorącym uczynku.
– Już dawno je zakluczyłem. – Spojrzał na mnie niepewnie, jednak z małym uśmieszkiem na twarzy.
– Uknułeś to? – spytałem jeszcze bardziej podniecony.
– A co, nie podoba ci się? – wyszeptał do mnie.
– Podoba. Nawet nie wiesz, jak bardzo.

 Usiadłem na kolanach, łapiąc go za nogi i przeciągając przez pół materaca, przysunąłem do siebie. Białe prześcieradło okropnie się wymięło i zwinęło w mały kłębek, ale nie zważałem na to. Opadł na plecy, a moje wargi pociągnęły mnie wprost do jego rozpalonego torsu. Był spragniony małych, niewinnych całusów, które po chwili otrzymał. Lekko objąłem ustami jego nabrzmiały sutek i jeżdżąc wokół niego opuszkami palców, delikatnie go miętosiłem. Odessałem się po chwili. Zdecydowanie przemierzałem swoimi ustami coraz niżej i niżej. Wsunąłem dłoń w jego obcisłe bokserki. Przejechałem po jego króciutkich, przyjemnych w dotyki włoskach łonowych. Objąłem dłonią jego gorącego kutaska. Dobrze zdajecie sobie sprawę z tego, jak twardy i chętny mojego dotyku był. Obciągnąłem go. Usłyszałem cichy jęk ekstazy. Moja ręka robiła się coraz wilgotniejsza. Wprowadziłem go w błogostan. A najlepsze było to, że dopiero co zacząłem.  
 Zsunąłem ciemnozielony kawałek materiału, który stał nam na przeszkodzie ku pełni błogostanu. Zamruczał, gdy odrzuciłem jego bokserki za siebie. Zachwyciłem się jego widokiem całkiem nago. Miał piękne, zdrowe ciało. I było tylko do mojej dyspozycji.  
 Złapałem jego wytwórnię i ponownie obciągnąłem po sam dół. Musiałem rozeznać się na tym gorącym terenie i powtórzyłem to kilka razy. Cały lśnił. Piękniej, niż najdroższy na świecie diament. Diament, który teraz był tylko w moim posiadaniu. I zamierzałem zadbać o niego najbardziej, jak tylko potrafiłem. Obdarowałem jego uda sporym ładunkiem pocałunków. Miałem w tym jeden cel; przemieścić się swoimi ustami bliżej centrum. Centrum dowodzenia. Ogromnej wieży sterowania. Czerwone usta przejechały wzdłuż podrygującego centra. Zahaczyły o przepiękny żołądź, tworząc kółka wokół niego i lekko go ssąc. Filip wił się z rozkoszy, a ja kontynuowałem swoją misję. Jedną ręką lekko ścisnąłem jego mosznę, a drugą coraz to śmielej mu obciągałem, drażniąc końcówką języka. Poczułem jego dłonie na swojej dłoni. Nacisk. Docisk. Moje usta wypełniły się jego nektarem. Był jak zimna lemoniada po upalnym dniu. Orzeźwiający.  

 Podniósł się na kolana, lekko drżąc jeszcze, i klęczeliśmy naprzeciwko siebie. Mocno mnie złapał, przygarnął do siebie, mocno objął i pocałował. Skierował swoją rękę na moje krocze. Nie cackał się. Zdjął moje spodenki razem z bokserkami i migiem wziął się do roboty. Jego dłonie oraz usta czyniły cuda. Miałem ochotę głośno krzyczeć, aż po zdarcie gardła, by wyrazić jaką przyjemność mi sprawiał. Jednak podniecenie nie zamroczyło mnie kompletnie, pamiętałem o śpiących dziadkach na dole. Zadowalałem się cichymi jękami i wzdychaniem. Unoszący się nad nami dźwięk pomlaskiwania po raz pierwszy nie wyprowadzał mnie z równowagi. Po chwili byłem już u bram niebios, a to, że Filip nie robił tego pierwszy raz, jeszcze bardziej mnie podnieciło.  
 Z kolan popchnąłem go z powrotem na pozycję leżącą. Wskoczyłem na niego. Dosłownie. Połączyliśmy się w jedność. A fundamentem tego połączenia był on pośród moich pośladków. Mogłem robić co chciałem z tym lekko grubszym i twardym okazem. Chciałem szybko. Zwierzęco. Wzdychał mocno, a ja coraz to szybciej ujeżdżałem go, spragniony rozkoszy.

– Tomek… – jęknął rozkosznie, przenosząc swoje ręce na moje biodra, dociskając moje ciało do swojego.

 Po chwili przekręcił mnie pod siebie. Zarzuciłem nogi na jego plecy, a on ponownie nas połączył w jedność. Pocałunek ciał trwał dalej… Zaplotłem swoje ręce na jego szyi, a on domyślając się moich pragnień, powrócił do poprzedniego, szaleńczego tempa. Całował mnie wszędzie, gdzie tylko mógł. Upajałem się każdym jego ruchem. Każdym pchnięciem. Każdym cumowaniem do przystani. Każdym całusem, który skradał mi w międzyczasie. Naciskałem na jego jędrne pośladki. Strasznie mu się to podobało. Robiłem to coraz chętniej. Przystanął na chwilę, zastygając we mnie. Był blisko, czułem to. Nasze usta znów się połączyły. Nie umiem opisać tej namiętności, z która to robiliśmy.  
 Złapał za mojego nabrzmiałego penisa i zaczynając się nim bawić, wznowił naszą rozkosz. Łapał mnie za nogę, całował ją, puszczał, zarzucałem mu ją na plecy, by potem trzymać ją w górze. Wiłem się z rozkoszy. Nie zwalniał. Docierał do mety. Aby nie zacząć głośno wykrzykiwać jego imienia, mocno objąłem jego tułowie nogami a dłońmi zaparłem się o ramę łózka. Coraz głośniej jęczeliśmy. Próbując stłumić nadchodzący okrzyk, wsadził mi swoją dłoń do buzi. Poczułem w sobie mocne drganie. A następnie… Wystrzał. Rozlewające się ciepło po całym ciele. Został we mnie, lekko schylając swoją głowę i całując mnie. Dziękowaliśmy sobie.  

 Rozstaliśmy się ze sobą. Osunął się na plecy obok mnie, ciężko dysząc

– To było niesamowite – wyszeptałem ciężko.
– Coś czuję, że mamy ogromny problem – odpowiedział nieśmiało.
– Jaki? – wyszeptałem niepewnie.
– Chyba się w tobie zakochałem.

Mama kolegi – Seks telefon u kolegi

Od najmłodszych lat przyjaźnimy się z kolegą Dawidem ja mam na imię Piotrek, gdy zaczęliśmy dojrzewać coraz bardziej opowiadaliśmy o naszych fantazjach z kobietami bardzo podniecały mnie te rozmowy do czasu gdy powiedziałem mu o tym.
Wyznał, że też jakoś tak dziwnie się przy tym czuje i tak od słowa do słowa pomyśleliśmy, że może pomogło by nam gdy razem spróbowali wspólnej masturbacji u niego w domu bo nie było dzisiaj tam jego mamy, a ojciec pracował zagranicą i w domu bywał tylko raz na pół roku.
Wyjęliśmy nasze kutasy wtedy to po raz pierwszy widziałem innego kutasa powiem szczerze mój jeszcze bardziej naprężył się tym widokiem delikatnie pieściliśmy je coraz śmielej, aż strzeliliśmy prawie jednocześnie, obojgu nam się podobała ta zabawa.
Następnym razem gdy nadarzyła się okazja obydwaj rozebraliśmy do naga i zaproponowałem by teraz spróbowaliśmy jeden drugiemu pieścić kutasa och jakie to było wspaniałe gdy trzymałem jego kutasa, a on mojego coś odlotowego.
Mówiliśmy jak było by fajnie gdyby robiła nam to kobieta wyobrażaliśmy się jakie miałaby gołe piersi figurę czy cipkę miałaby mocno zarośniętą, taką kobietą która pasowała do moich fantazji byłaby jego matka.
Była to kobieta średniego wzrostu figura pulchna, ale nie gruba miała ona duże cycki, które niekiedy odsłaniała małym dekoltem.
Nieraz myślałem by zatopić głowę między nie.
Pewnego dnia przyszedłem do niego okazało się, że mama wysłała go do sklepu po zakupy, ale powiedziała, że mogę zaczekać bo zaraz przyjdzie ona robiła coś w kuchni grzecznie usiadłem gdy krzątała się tak ja podziwiałem jej ciało, była ubrana w obcisłą
koszulkę z krótkim rękawem która wspaniale pokazywała jakie ma wielkie cycki i sukienkę do kolan jej piersi kołysały się gdy poruszała swym ciałem kutas stanął na maxa pani Jadzia bo tak miała na imię chyba widziała mój namiot bo gdy patrzyła niby przypadkiem na moje spodnie widziała to popatrzyła mi prosto w oczy i tylko się uśmiechnęła.
Czas mijał razem z Dawidem coraz częściej bawiliśmy się naszymi ciałami nawet powiedziałem mu to, że jego mama widziała jak stoi mój kutas w jej obecności on wyznał, że próbuje ją podglądać, , ale niestety nigdy nie widział jej wspaniałych cyców i cipki.
Pewnego dnia gdy razem pieściliśmy się jego mama była u koleżanki i miała wrócić za parę godzin. Obydwaj leżeliśmy nadzy nawzajem pocierając nasze kutasy gdy ona nagle weszła do pokoju

-Co wy tu robicie ? ( krzyknęła)

Obydwaj zawstydzeni szybko nakryliśmy nasze ciała kocem, Dawid zaczął

-Przepraszam mamo……..

Potem ja również przeprosiłem razem z wypiekami na twarzy z opuszczonymi głowami zakryci kocem, aż pod brodę nie wiedzieliśmy co teraz się stanie gdy ona zaczęła mówić.

-Chłopcy co wam przyszło do głowy musimy teraz porozmawiać……

Odważyłem się tylko powiedzieć…

-Bardzo proszę niech pani nie mówi o tym mojej mamie ??????

Teraz ona zaczęła

-Chłopcy wiem, że macie teraz okres dojrzewania, ale nie myślałam, że wy tak razem…..

Dawid odważył się teraz powiedzieć

-Mamo nikt z nami nie mówił o tym, a wiesz z Piotrem znamy się tak dawno i nie mamy przed sobą tajemnic…..

-Tak masz rację jeszcze nie rozmawiałam o tym z tobą, a jego rodzice chyba też nie…..

-Tak ma pani rację oni nic mi nie mówili…

-Och to teraz mam kłopot z wami dwoma bo raczej powinna być to rozmowa ojca z synem, a nie ja z wami dwoma.Tylko co ja mam wam powiedzieć….takie rzeczy to robią kobieta z męzczyzną i jak obydwoje są dorośli, a nie wy razem ????

-Mamo my tylko się tak bawimy razem, ale naprawdę to marzymy o kobietach…..

-No to trochę się uspokoiłam bo myślałam, że podniecacie się tylko między sobą…

Odważyłem się teraz ja mówić

-Pani Jadziu, ale gdy to robimy to takie wspaniałe uczucie ???

-Tak masz rację to o czym mówimy to nazywa się sexem i gdy dwoje ludzi uprawia go jest im przy tym tak wspaniale…..

-Mamo, a jak to się robi ????

-Mnie trochę głupio gadać o tym, ale skoro już podjęłam się to zrobić powiem te pieszczoty dążą do współżycia i te wasze kutaski wejdą do pochwy kobiety i tam zacznie się zapłodnienie komórki i stąd biorą się dzieci….

-Pani Jadziu, a jak wygląda ta pochwa ????

-No tego wam nie pokażę chociaż jestem kobietą na to musicie jeszcze poczekać do czasu gdy dorośniecie i poznacie swoje kobiety….

-Mamo, a ten sex to tylko kutas w pochwie bo jak tak patrzymy na kobiety to kutaski robią się takie duże….

-Znowu mam kłopot to o czym mówisz nazywa się podnieceniem i przeżywają to kobiety i mężczyzna dlatego dążą do rozładowania tego podczas takiego rozładowywania tryskają spermą kobieta ma podobnie to nazywa się orgazm i właśnie wy do tego dążyliście teraz jak widziałam…….

Obydwaj teraz drążyliśmy temat

-Proszę pani mężczyzna pocierają kutaski, a jak robią to kobiety czy jako kobieta mogła by pani zrobić coś takiego…….

-Chłopcy chyba trochę za daleko się posuwamy w tym temacie nie możecie nikomu powiedzieć co teraz powiedziałam….

Obydwaj jednocześnie odpowiedzieliśmy

-Nikt się o niczym nie dowie przysięgamy….

-Powiem tak jak wiecie mąż tam pracuje ja tu sama z wami to myślę, że nic by się nie stało jak wam pomogę tylko nikomu ani słowa i tylko ten jeden raz….

Od ciągła koc z nas usiadła między nami rękami zaczęła delikatnie pieścić nasze kutasy, jakie to wspaniałe uczucie dojżała kobieta pieści nas szybko obydwaj strzelaliśmy prawie jednocześnie, ona teraz powiedziała

-To teraz jesteście zaspokojeni i pamiętajcie nikomu ani słowa co teraz zaszło…….

-Oczywiście

Gdy wyszła z pokoju długo leżeliśmy z Dawidem w milczeniu potem ubrałem się i poszedłem do domu.
Teraz gdy byłem w moim pokoju myślałem jak ona wspaniale nam to wytłumaczyła może moglibyśmy coś więcej ?????
Po paru dniach znowu ich odwiedziłem jego nie było w domu czekając na powrót rozmawiałem z Jadzią

-Bardzo pani dziękuje, że tak nam to wytłumaczyła i zrobiła nam to pani ????

-Piotrek rozmowę musiałam podjąć, a to że pomogłam wam przy tym to inna sprawa………. pamiętaj nikomu ani słowa

-Oczywiście nikt nie dowie się o tym……

-Powiem ci jednak w sekrecie, ze brakuje mi męża, a jak wam robiłam też podniecało mnie to…..

-Pani Jadziu to widzę, ze pani też to lubi?????

-No bo męża nie ma, a dot6yk waszych ciał jakoś sama nie wiem nie powinnam wam tego robić lecz stało się…….

-Proszę pani pozwoli bym dotknął jej ciała ( wypaliłem)

-Przecież tak nie można, ale mnie tak tego brakuje…………

-Czy mogę dotknąć pani piersi?????

-Jeśli nikomu nic nie powiesz ?

Podszedłem dotknąłem ich ona zaczęła szybciej oddychać stała oparta o stół.

-Twój dotyk jest taki….sama nie wiem….

Delikatnie pieściłem i ugniatałem te cyce jakie wspaniałe doznanie chwyciła mnie za kark wtuliła moją głowę między nie tak jak marzyłem o tym chwyciła kutasa przez spodnie

-Piotruś co my robimy tak nie może być…..

Lecz ona dalej wspaniale pieściła mego kutasa, podniosła bluzeczkę odsłaniając cyce z stanika…. wyjęła kutasa z moich spodni i wspaniale go pieściła swymi rękami ja ciągle na przemian ssałem obydwa cyce, aż ręką zszedłem na jej tyłek powoli ugniatałem go tak. jakoś sam nie wiem jak zacząłem podciągać jej sukienkę… gdy już doszedłem do majtek chwyciłem za cipkę jakie wspaniałe uczucie ona wydała jakby okrzyk rozkoszy, powoli zacząłem mą ręką odciągać je na bok gdy poczułem zarost cipki podniosła nogę i powiedziała

-Tak włóż tam paluszek…..

Wyszukałem gdzie zaczyna się cipka i delikatnie włożyłem go do środka jaka ona była śliska czułem na palcu jak pulsuje w środku coraz śmielej robiąc to też miałem wspaniałe doznanie jak masuje mego kutasa w końcu strzeliłem spermą krzyknęła z rozkoszy…
wyjąłem rękę z jej majtek ona mocno mnie przytuliła dała pocałunek z języczkiem tak jak wspaniale mogła.
Po chwili póściła mnie i zaczęła doprowadzać się do porządku ja tak samo…

-Piotruś to co teraz zrobiliśmy nie powinno mieć miejsca i sama nie wiem dlaczego to zrobiłam….

-Pani Jadziu też nie marzyłem nawet by coś takiego przeżyć????

-Pamiętaj nie możesz nikomu nic powiedzieć nawet Dawidowi…..

-Oczywiście będę milczał, a czy jak jestem z nim to wie pani możemy dalej to robić ????

-Co robić ???

-No wie pani jak nas przyłapała……

-I co mam ci powiedzieć widzę, że obydwaj nie jesteście geyjami, a jak sprawia wam to przyjemność….

-Dziękuje pani teraz gdy będę podniecony to myślami będę z panią….

-Nie możesz tak mówić ja mam męża ty poznasz jakąś dziewczynę i zapomnisz co tu było….

-Nie zapomnę, ale będę milczał

Dawid wrócił do domu nawet nie domyślał się co robiłem z jego mamą.
Teraz gdy ich odwiedzałem ona ładnie się uśmiechała do mnie jakoś inaczej niż przedtem, pewnego dnia zostaliśmy sami z Dawidem ponownie pieściliśmy nasze ciała i tylko powiedziałem mu, że byłoby wspaniale tak zobaczyć jego mamę nagą, on wyznał w sekrecie udało mu się podglądać jak przebierała się i opisał mi dokładnie jej ciało owłosioną cipkę ładne piersi ja niby zmartwiłem, że nie widziałem tego lecz nic mu nie powiedziałem……, że wszystko widziałem i pieściłem to wspaniałe ciało.

Sex wycieczka z nauczycielką – Seks telefon na wycieczce

Cała historia miała miejsce dzięki konkursowi organizowanemu w moim technikum. (Byłem wtedy uczniem 1 klasy technikum Informatycznego)
Polegał on na stworzeniu pojazdu napędzanego za pomocą energii odnawialnej. Nagroda była bardzo interesująca gdyż była nią wycieczka do Berlina na Międzynarodowe Targi Wynalazczości.
Jako że lubię majsterkować i tworzyć nowe rzeczy postanowiłem wykonać pojazd na ten konkurs. Zrobiłem prosty samochodzik napędzany baterią słoneczną wyjętą z kalkulatora. Nie spodziewałem się wygranej ale jak się potem okazało zdobyłem pierwsze miejsce. Kiedy dyrektor czytał moje imię i nazwisko na apelu, po prostu nie dowierzałem. To była pierwsza tak duża rzecz jaką kiedykolwiek wygrałem.
W przerwie poszedłem do sekretariatu by dowiedzieć się więcej szczegółów. Jak się okazało oprócz mnie jeszcze kilka osób wykonało podobny projekt jednak mój pojazd wygrał przez to że był po prostu najładniejszy, nie zwyciężył więc sam pomysł, a raczej jego wykonanie.
Sekretarka powiedziała też że muszę wziąć z sobą rodzica oraz jedzie z nami także nauczycieka od fizyki która będzie pełnić rolę kogoś w rodzaju przewodnika. Pani Patrycja bo tak miała na imię zainicjowała ten konkurs w naszej szkole, gdyby nie wypełniła odpowiednich papierów zgłaszających szkołę do tego przedsięwzięcia to by go po prostu nie było. Od początku do końca to ona go zorganizowała i w pełni zasłużyła na to by jechać.

Nauczycielka Patrycja :
Nie miałem nic przeciwko by jechała z nami Fizyczka gdyż była najmłodszą, a tym samym zdecydowanie najładniejszą nauczycielką w szkole, ale tak naprawdę była po prostu fajna, wyluzowana/spoko mówiąc w języku nastolatków :D. Wielu chłopaków w szkole się w niej podkochiwało.
Miała trochę poniżej 170 cm wzrostu, włosy koloru kasztanowego aczkolwiek specjalistą w kolorach nie jestem. Jej zdecydowanymi atutami była jędrna zgrabna pupa na którą spoglądali wszyscy gdy tylko odwracała się by napisać coś na tablicy, ogólnie jej cała sylwetka była szczupła i wysportowana.
Piersi nie były zbyt duże lecz można było je określić jako jędrne i sterczące/wystające czyli to z czym miała problem reszta nauczycielek którym prawo ciążenia wyraźnie dało popalić. Jednak w jej wyglądzie głównie urzekły mnie jej oczy – zielone, bardzo zielone. Mogła nimi po prostu hipnotyzować.
Pewnie wszyscy teraz myślicie – „ale na pewno była już zajęta”. Choć miała 28 lat była obecnie wolna, było tak gdyż rok wcześniej rozstała się z narzeczonym tuż przed ślubem, nie wiem jednak z jakiego powodu. Miałem z nią świetny kontakt, nie była dla mnie jak nauczycielka, a bardziej jak koleżanka, zawsze próbowała być w stosunku do uczniów otwarta.

Rozprawa sądowa :
Wyjazd miał być za 4 dni, a już zdążyłem napotkać na pierwsze problemy. Totalnie zapomniałem że w dzień wyjazdu moi rodzice mają rozprawę sądową, chodziło o działkę która miała być rozdzielona pomiędzy mojego tatę, a jego brata.
Pozostawały mi więc dwie opcje:
1 – Nie jechać.
2 – Jechać i spędzić trzy dni (1 dzień – wyjazd, 2- Targi 3- Powrót) sam na sam z moją nauczycielką co byłoby trochę, a raczej bardzo niezręczne.
Moja nieśmiałość wzięła jednak górę i byłem gotowy zrezygnować. Powiedziałem o tm rodzicom jednak jak się okazało oni uprzedzili mój krok.
Zadzwonili do nauczycielki z pytaniem czy nie byłoby problemem gdybym pojechał z nią sam. Ona nie wyraziła sprzeciwu i obiecała że dobrze się mną zaopiekuje. Nie miałem już więc wyjścia, musiałem pokonać nieśmiałość.

Wyjazd, dzień 1 :
Dworzec kolejowy 8 rano, rodzice stali ze mną i moją nauczycielką czekając na pociąg który wreszcie nadjechał. Nie zdążyłem się nawet dobrze pożegnać, musieliśmy szybko wsiadać i wyruszać w drogę do Berlina.
Zajęliśmy miejsce w naszym przedziale, usiedliśmy na przeciw siebie i zaczęliśmy rozmawiać. Początkowo sztywno, trochę o pogodzie trochę o naszych oczekiwaniach względem wycieczki ale potem rozmowa zaczęła się kleić coraz lepiej. Patrycja zaproponowała mi abyśmy na czas wycieczki mówili do siebie po imieniu i najlepiej żebym traktował ją bardziej jak koleżankę ale oczywiście w ważnych sprawach mam się jej słuchać.
Okazało się że mamy dużo wspólnych tematów, ale wreszcie monotonna jazda i pochmurna pogoda za oknem nas znużyła.
Patrycja postanowiła się zdrzemnąć, oparła głowę o poduszkę i zamknęła oczy. Ja zrobiłem więc to samo i po chwili już spałem.
Mniej więcej godzinę później obudził mnie lekki wstrząs, zobaczyłem że na Patrycję to nie podziałało i śpi sobie dalej.
Patrzyłem tak na nią i poczułem że chyba się w niej zakochałem. Była piękną kobietą, sympatyczną, o podobnych zainteresowaniach. Pomyślałem że to co poczułem to była tylko kwestia czasu. Nie mogło jednak wyniknąć z tego nic dobrego, wiedziałem że nasz związek to Science fiction.
Nie powstrzymało mnie to jednak przed fantazjowaniem o niej, wyobrażałem sobie jej fantastyczną pupę i piersi oraz jej zielone oczy którymi patrzy na mnie z pożądaniem.

Przyjazd :
Stało się, jesteśmy w Berlinie, droga była długa i męcząca ale jesteśmy. Udaliśmy się pod hotel w którym mieliśmy mieszkać i podeszliśmy do recepcji. Patrycja jak się okazało całkiem sprawnie mówiła po Niemiecku, jednak z jej tonu i mimiki wywnioskowałem że nie jest zbyt zadowolona.
Po chwili rozmowy podeszła do mnie i powiedziała.

  • O Boże, słuchaj. Okazało się że zamiast odwołać rezerwację na jeden pokój w którym mieli być twoi rodzice, oni odwołali całą rezerwację (sekretarka ze szkoły widocznie słabo znała niemiecki i przez pomyłkę źle odwołała rezerwację). Teraz nie ma już wolnych miejsc, a nie wiem gdzie szukać innego hotelu zresztą jak mielibyśmy tam dojechać, jest ciemno i nie znamy miasta.

Po chwili jednak recepcjonista szybko podbiegła i powiedziała że zwolnił się jeden pokój, w którym są dwa łóżka.Trzeba było szybko podjąć decyzję więc zgodziliśmy się, nie było wyboru.

  • Wiem że to niezręczne ale musimy się przemęczyć, nie mamy innego wyjścia. _ Powiedziała Patrycja.
  • Dobrze nie przejmuj się, nic się takiego nie stało. – Starałem się ja pocieszyć.

Pokój jak się okazało był chociaż zadbany i ładny, miał dużą łazienkę, mini lodówkę z podstawową żywnością oraz duży telewizor.

  • Dobra idź ogarnąć się do łazienki. – Powiedziała.
    Wykąpałem się więc, umyłem zęby i przebrałem do snu. Patrycja zgasiła światło i powiedziała żebym kładł się spać bo jutro rano wstajemy po czym poszła do łazienki. Podniecała mnie myśl że zaraz się tam rozbierze, bardzo chciałem to zobaczyć. Wiedziałem że w drzwiach są otwory wentylacyjne i że jestem w stanie ją tam zobaczyć, było też małe prawdopodobieństwo że ona zobaczy mnie gdyż otwory były małe, a poza tym za drzwiami było przecież ciemno. Mimo to cały czas zadawałem sobie pytanie, a co jesli ona mnie zobaczy ? Wreszcie jednak nie wytrzymałem, krew dopłynęła mi do wiadomego miejsca i może to zadecydowało o tym iż klęknąłem przed drzwiami i spojrzałem przez szparę.
    Nie zawiodłem się, Patrycja stała naga z zamkniętymi oczami lejąc na siebie strumień gorącej wody. Jej pupa i piersi były jeszcze bardziej cudowne niż w moich fantazjach. Piersi jednak znacznie wieksze niż myślałem, z sterczącymi jasnymi sutkami. Jej muszelka była dokładnie ogolona, wyglądała wspaniale, delikatne lekko zarumienione wargi, pomyślałem że musi być bardzo ciasna.
    W pewnym momencie pochyliła się by namydlić nogi i ukazał się przede mną jej calutki tył, w całej okazałości. Wtedy nie wytrzymałem. Spuściłem się mimo iż nawet nie dostykałem mojego penisa. Pożądanie było tak silne że samo spojrzenie na nią wywołało u mnie wytrysk.
    Szybko jednak się opamiętałem, posprzątałem spermę choć było to trudne gdyż po ciemku nie widziałem prawie niczego i poszedłem spać.
    Choć po tym co widziałem prędko nie usnąłem.

Dzień 2 :
Następnego dnia nie działo się nic nadzwyczajnego, wstałem rano i wyszliśmy na targi wynalazczości. Świetnie się bawiliśmy, moje uczucie do niej narastało z każdą chwilą, a i ona jakoś inaczej na mnie spoglądała. Do hotelu wróciliśmy wieczorem, zamówiliśmy pizzę i włączyliśmy tv w której można było ustawić Polskie stacje. W żadnym stopniu już nie czułem się jak przy nauczycielce, rozmawialiśmy już bardzo luźno.

  • Patrycja bardzo Ci dziękuję za tą wycieczkę, jesteś teraz dla mnie bardziej jak przyjaciel niż nauczycielka. – Czułem się w obowiązku jej podziękować.
  • Ja tobie również dziękuję, pamiętam jeszcze jak to jest być w twoim wieku, może to dla tego tak fajnie się nam rozmawia. – Odpowiedziała.
    Po chwili jako że w tv nic ciekawego nie było leżeliśmy razem na łóżku i oglądaliśmy zdjęcia które dzisiaj robiliśmy. Patrząc na nią przypomniałem sobie co widziałem w nocy.
    Bałem się że zaraz stanie się coś niedobrego, byłem tylko w luźnych spodenkach. Gdyby mój penis stanął utworzyłby niezły namiot. Niestety nie mogłem tego powstrzymać, namiot robił się widoczny więc szybko uciekłem do łazienki. Bardzo dziwnie to wyglądało i bałem się że wszystko będzie dla niej jasne. W łazience upłynęło sporo czasu zanim pożądanie ustało. Kiedy już wyszedłem Patrycja jakoś dziwnie się spojrzała i odrzekła :
  • Początkowo nie chciałam o tym z tobą rozmawiać ale uznałam że skoro na czas wycieczki jesteśmy „przyjaciółmi” to nie ma co tej sprawy zamiatać pod dywan. Wiem że podglądałeś mnie wczoraj i wiem czemu teraz uciekłeś do łazienki. Przechodzisz teraz trudny okres dorastania, wiem jakie to trudne.
    Musisz jednak wiedzieć że twoim obiektem pożądania powinny być twoje rówieśniczki, a nie ja, miło mi że Ci się podobam ale wiesz że z tego nic nie będzie prawda ? – Zapytała.
    Pomyślałem że skoro wszystko już jasne to przyznam się co do niej czuję.
  • Nie chciałem tego ale zakochałem się w tobie. – Poczułem się jakby spadł ze mnie ciężar stu ton.
  • Jesteś bardzo przystojny, gdyby nie dzieliła nas taka różnica wieku bardzo chętnie bym się z tobą umówiła, ale prawda jest taka że jestem dla Ciebie za stara w dodatku jestem twoją nauczycielką.- Stanowczo postawiła na swoim.
  • Tutaj nią nie jesteś pamiętasz, nie jesteśmy w szkole. – Starałem się ją jakoś przekonać.
  • Przykro mi, idziemy spać. Każdy osobno ! A jutro wracamy do Polski i zapominamy o wszystkim co tu zaszło jasne ? – zapytała.
  • Jasne. – Miałem swoją godność, nie było sensu dalej jej przekonywać.
    Położyliśmy się do swoich łóżek, zgasiliśmy światło i leżeliśmy tak w ciszy. Myślałem że nauczycielka już zasnęła ale usłyszałem jej głos :
  • Robiłeś to już z kimś ? – Zapytała.
  • Nie. – Odparłem.
  • Boże, chciałbyś bym była twoją pierwszą ? Nie lepiej zrobić to z dziewczyną w twoim wieku zamiast ze starą nauczycielką ?
  • Nie jesteś stara, jesteś piękna. Tak, widziałem Cię pod prysznicem, nigdy nie pragnąłem kogoś tak bardzo jak Ciebie. – Powiedziałem żarliwym tonem.
  • Wiesz że gdybym się na to zgodziła, a ktoś by nas nakrył miałabym prawdziwe kłopoty.
    Czułem że skoro drąży ten temat to musi jej o coś chodzić, być może i ona mnie pragnie ale nie może tego przyznać.
    Wstałem więc podszedłem do niej i powiedziałem.
  • Wiem że coś do mnie czujesz, wiesz też co ja czuje do Ciebie. Jesteśmy tylko ludźmi, pożądanie zawsze weźmie górę, to nasz instynkt. Nie możemy się przed tym bronić.
    Była to przemowa niczym z filmu ale chyba to na nią podziałało bo nie zaprzeczyła. Położyłem się obok niej i spróbowałem pocałować.

Noc :
Dotknąłem jej ust, były bardzo gorące. Czułem że ten pocałunek to pozwolenie na więcej, bez oporów więc pocałowałem ją mocno i namiętnie z języczkiem. Nasze jezyki oplatały się nawzajem, jej usta i poliki były niezwykle gładkie, cudowne w dotyku. To było coś niesamowitego.
Ręką podniosłem kołdrę i przykryłem nas oboje, nasze nogi oplotły się na wzajem. Moje ręce wędrowały po jej plecach i pupie co rusz próbując wsunąć się pod ubranie. Wreszcie zdjęłem jej koszulę i głową zjechałem w stronę jej piersi. Usłyszałem tylko :

  • Boże, jestem szalona. – „Krzyczała po cichu”.
    Całowałem jej piersi z wielkim zapałem, jej sutki w mych ustach to było zupełnie nowe doznanie. Próbowałem je ssać, lekko podgryzać i ugniatać rękoma. Chyba byłem w tym dobry ponieważ zaczynała lekko jęczeć. Po chwili zabawy ona zdjęła koszule ze mnie, przytuliliśmy wtedy do siebie nasze nagie rozpalone ciała. Uczuciem nie do opisania były jej gorące sterczące piersi na mojej klatce piersiowej. Był to mój pierwszy raz więc Patrycja postanowiła „prowadzić”. Zeszla niżej i zdarła ze mnie reszte ubrania, mój kutas wyskoczył rozgrzany i gotowy do działania. Ona usiadła i zaczęła delikatnie walić mi konia, uśmiechnęła się do mnie i powiedziała:
  • Jeżeli powiesz o tym jakiemuś koledze to już nie żyjesz. – Na szczęście powiedziała to śmiejąc się, jednak wiedziałem że tak naprawdę mówiła całkiem serio.
    Mówiąc to schyliła głowę i początkowo zaczęła lizać i pieścić ustami penisa, po czym wsunęła go do ust tak głęboko jak mogła.
    Powiedziałem jej wtedy że chce dojsć by potem nasz stosunek trwał dłużej. Tak też się stało Patrycja mocno sciskała i ssała mi penisa aż wreszcie wytrysnąłem jej na spodenki które miała cały czas na sobie.
  • ohh, sporo tego. – Powiedziała.
    Zawsze kiedy dochodziłem masturbując się w domu nie miałem potem już chęci na nic więcej, jednak przy niej mój penis cały czas czuł że jest gotowy do działania. Szybko więc zdarłem z niej spodenki i ujrzałem jej biała majtki. Bardzo podniecił mnie ich widok więc jeździłem ręką w górę i w dół po jej muszelce. Ona jednak niecierpliwiła się i odepchnęła moją twarz tak by dać mi do zrozumienia że moje usta mają zająć się jej cisną cipką.
    Zrobiłem więc co kazała, jej gorąca, cudownie pachnąca pochwa stanęła przede mną otworem. Całowałem ją, wkładałem język najgłębiej jak się dało. Całą twarz miałem w jej sokach. Nadszedł jednak czas by włożyć w nią mojego spragnionego kobiecego ciała kutasa. Spojrzałem się prosto w jej zielone oczy ona chwyciła mnie za niego i nakierowała go na cipkę, lekko zaczęła go o nią ocierać a ja delikatnie pchałem go do środka. Coraz mocniej i mocniej aż wreszcie był już w niej cały.
  • Aaaoooooohh. – Jęczała.
    Wiedziałem co mam robić – mocno ją wyruchać ! sprawić by mnie zapamiętała ! Robiliśmy to cały czas na misjonarza, góra, dół, góra, dół poruszałem się w niej.
  • Zmieńmy pozycję. – Zaproponowała.
    Wypięła swoją nieziemską pupę i powiedziała.
  • Na co czekasz, ruchaj mnie. – Na dobre udzielił jej się klimat.
  • Chwila, muszę popatrzeć na twój wspaniały tyłek.
  • hahahaha. – Śmieliśmy się oboje.
    Postanowiłem najpierw trochę pojeździć penisem po jej cipce i odbycie, wkładałem go lekko do jej ciasnej cipki w którą ledwie się mieściłem, a potem szurałem nim po jej pupie, odbycie, po wszystkim co było jej ciałem. Wreszcie włożyłem go na dobrę, przytuliłem się do jej gorącego ciała i robiliśmy to niczym dzikie psy. Następną pozycją był jeździec, położyłem się, a Patrycja usiadła na mnie przy tym wbijając się na mojego kutasa.
    Ręce położyła na mej klatce, i zaczęła rytmicznie ruszać pupą. Cały czas patrzyła na mnie tym cudownym wzrokiem, dodatkowo była to moja ulubiona pozycja z moich najwspanialszych fantazji. Wiedziałem że zaraz dojdę, chwyciłem za jej pośladek i nakierowałem penisa na jej odbyt, w którym się wbiłem, a następnie wystrysnęłem sporą porcją spermy. Spojrzała na mnie zdziwiona jednocześnie krzycząc, po chwili jednak opadła na mnie swoim cudownym nagim ciałem pozbawionym już sił. Przykryłem nas kołdrą i leżeliśmy tak do rana całując się namiętnie, rękoma cały czas poznając nasze ciała…

O matce nimfomance – seks telefon online

Koledzy zazdrościli mi, rzucając głodne spojrzenia w kierunku mojej rodzicielki, jednak tylko ja wiedziałam, jak trudne życie potrafi mi zgotować.

  • Mamo! – krzyknęłam, szukając swojego portfela. – Gdzie są moje pieniądze?

Cisza panująca w domu była irytująca. Spieszyłam się na ostatni autobus do szkoły i nie zamierzałam zamieniać spokojnej podróży na bieg przez płoty pobliskich pól. Zawsze byłam chuda, wręcz wątła, a najcięższą ozdobę drobnego ciała stanowiły okulary w grubych, brązowych oprawkach. Nie musiałam i nie lubiłam biegać.

  • Mamo! – powtórzyłam okrzyk, wbiegając do kuchni. – Ma… – Ostatni dźwięk uwiązł mi w gardle, gdy zobaczyłam, dlaczego nie odpowiada. Przez chwilę przyglądałam się krytycznie, by w końcu przełamać wstyd i upomnieć się o swoje. – Mamo, szukam moich pieniędzy.
  • Weź sobie z torebki – rzuciła, wracając do napychania ust grubym fiutem ojca.
  • Wezmę – rzuciłam sucho. – A odbierzesz mnie ze szkoły? Chciałam wrócić szybciej, bo Mirek chciał przepisać zadania, a potem… – Przerwałam, czując rosnące oburzenie. Ciekawe, czy dyrektorka pochwaliłaby pedagogiczne podejście mojej matki – … mogłabyś… Kurde! mamo, mogłabyś to przestać robić, gdy do ciebie mówię!
  • O co ci chodzi – odparła z poirytowaniem, wisząc dłonią na konarze jakby był grubą gałęzią. – przecież cię słucham.

Wróciła do obciągania, jakby smarowała masłem kromkę chleba. Ramiona całkiem opadły, nim odwróciłam się na pięcie, znikając na schodach.

  • W cholernej torebce, na cholernej górze, w cholernej sypialni – mruczałam pod nosem, usiłując odnaleźć portfel matki. Zamiast tego trafiłam na różowe kajdanki i gładki wibrator, który odrzuciłam z niechęcią w głąb torebki. – Niech mi ktoś powie, że fajnie mieć matkę – nimfomankę, to wbiję mu ten wibrator w pierś, jak osikowy kołek. Gdzie ten pieprzony portfel…
  • Mamo!
  • No co jest?! – krzyknęła poirytowana, choć to ja miałam prawo do złości.
  • Nie mogę znaleźć i zaraz się spóźnię! – krzyknęłam marszcząc czoło i rozglądałam się po sypialni. – Gdzież ona mogła posiać kasę? – szepnęłam, pytając samą siebie. Schyliłam się pod łóżko, wyciągając spod niego komplet poszarpanej bielizny w kolorze czarnym, sztuk jedna. Zużytą prezerwatywę, sztuk jedna – nie wiem, z kim ona używa gumek – oraz skórzany portfel, również w ilości jednej sztuki. Wygrzebałam z niego pierwszy lepszy banknot i biegiem ruszyłam do szkoły.
  • Znalazłam! Podjedź po mnie o trzynastej! – krzyknęłam trzaskając drzwiami i po chwili długim susem wskoczyłam na próg autobusu. Oczywiście w ostatniej chwili.
    Otworzyłam plecak, wyjmując z niego papierową torebkę. Przejrzałam zawartość.
  • No tak. Banan, kiwi i mango. W sam raz na kompot. Jemu obciąga, a ja mam chodzić pół dnia bez kanapek. Gdyby to chociaż był mój prawdziwy ojciec… – myślałam, ściągając chmury.
  • Wolne?
  • Nie – bąknęłam bez odwracania głowy.
  • Ale przecież… – nie zdążył skończyć.
  • Zajęte jak cholera, rozumiesz?! – rzuciłam ze złością, podnosząc głowę.

Patrzył na mnie przestraszony, choć mógłby mnie zgnieść jedną ręką.

  • Dobrze, już dobrze – odparł smętnie, kiwając głową.
  • Siadaj.

Spojrzał na mnie badawczo.

  • Siadaj! – powtórzyłam, uderzając w skórzany fotel. Skinął głową i szybko posadził cztery litery. Wlepiłam wzrok w szybę, udając że podziwiam widoki. Tak naprawdę byłam zła. W cholerę. Na matkę, na ojczyma, na siebie i na tego kolesia, który postanowił się do mnie przybłąkać.
  • Zły dzień? – zagadnął ciepło.
  • Nie twoja sprawa – wycedziłam nieco spokojniej.

-Wiem. Chciałem być miły i …

  • Chciałem, ale… – przerwałam mu, próbując spławić. – No dobrze. Jesteś miły i w ogóle, ale nie jestem w nastroju.
  • Rozumiem – westchnął ze zrozumieniem.
  • Chodzi o to, że moja matka ma mnie gdzieś – powiedziałam cicho, niby do siebie – zamiast zrobić mi śniadanie, obrabia gałę staremu. Dlatego prawie się spóźniłam i jestem zła.

Spojrzał na mnie pytająco.

  • Poważnie. Gdzie się nie obrócę, ta przed nim klęczy i ssie mu pałę. Nie wiem, czy w ogóle potrafi zamknąć usta. Musiałabym sobie połamać szczękę, żeby zmieścić takiego… Co ja w ogóle wygaduję?
  • Współczuję – wyszeptał, patrząc na mnie z politowaniem.
  • Nie potrzebuję twojego współczucia.
  • Ale może chcesz porozmawiać.

Autobus zatrzymał się przed moją szkołą.

  • Jak będę chciała porozmawiać, to zadzwonię pod 112, opiszę szczegółowo morderstwo sprzed pięciu lat i wskażę naszą piwnicę jako miejsce ukrycia zwłok – powiedziałam wstając z miejsca. – Nie miej mi tego za złe. Lepiej trzymaj się ode mnie z daleka. Cześć.

Wyskoczyłam z autobusu nie czekając na jego pożegnanie, wpadając w wir kolejnego dnia na szkolnym poligonie. Przelew beznadziejnych informacji. Kto kogo puknął, kto komu obciągnął, kto spił się do nieprzytomności i który z nauczycieli ma dzisiaj najgorszy humor. Trafiło na Grocha. Fizyka, któremu wyjątkowo podpadłam i czasami wydawało mi się, że nie widzi w klasie nikogo, poza moją skromną osobą.

  • Sieradzka… Powiedz no, moja droga, z jakim zjawiskiem mamy do czynienia, gdy…
  • Droga to jest opona do samochodu mojej matki, panie psorze.

Nauczyciel stanął jak wryty, zapominając o pytaniu. Zapewne zamieniłby się w słup o kształcie Grocha, gdyby nie ostry dźwięk dzwonka, po którym cała obsada klasy zerwała się do ucieczki. Wrzuciłam zeszyt do plecaka i zarzuciłam go na ramię.

  • Droga panno, proszę na chwilę zostać – powiedział surowym tonem Grochu. Zaplótł dłonie za sobą i nerwowo potrząsał głową. Odczekał, aż wszyscy wyjdą z klasy, po czym odezwał się tym cholernym tonem starego belfra.
  • Posłuchaj mnie, Sieradzka. Nie od dzisiaj mam z tobą problemy. A ja nie lubię problemów. Co więcej, ty też ich nie lubisz, tylko jeszcze o tym nie wiesz!
  • Pan profesor wie lepiej, co ja lubię? – wypaliłam opryskliwie – pan jest taki doświadczony…

Profesor nie musiał się silić na odnalezienie sarkazmu w mojej krótkiej wypowiedzi.

  • Młoda damo…
  • Nie jestem damą – szepnęłam, wodząc po szyi palcami. – Panną też już mogę nie być, panie profesorze – westchnęłam, wsuwając palec wskazujący w usta. – Chciałby pan sprawdzić? Na pewno by pan chciał.

Zbliżyłam się do niego tak, by znalazł się w zasięgu moich dłoni.

  • Więc jak, panie profesorze? – przycisnęłam głosem – sprawdzi pan, czy jestem damą? Czy jestem panną? Czy jestem dziewicą?

Nauczyciel stał w otwartymi ustami. Prędzej spodziewał się bowiem odkrycia na miarę Tesli, niż tego, co mu zgotowała jedna z najgrzeczniejszych uczennic.

  • Proszę sprawdzić – wypowiedziałam szeptem i powoli wsunęłam dłoń w spodnie. – Na pewno jestem tam bardzo mokra. Bardzo mokra… I bardzo gorąca, panie profesorze – jęknęłam, wsuwając dłoń głębiej. – Tak bardzo mokra… Pachnąca – jęczałam, lubieżnie oblizując usta.

Grochu zatrząsł się, gdy zauważyłam wybrzuszenie w jego spodniach.

  • Panie profesorze… Niech pan się nie da dłużej prosić… Przecież widzę, że pan tego pragnie.

Grochu panicznym ruchem złapał swoją torbę i zakrywając nią napęczniałe przyrodzenie, wyszedł z klasy nie zamykając drzwi. Miałam go z głowy. Przynajmniej na jakiś czas. A jeżeli to nie pomoże, do szkoły wezwą matkę, albo ojczyma. Nie wiem, które dla nich gorsze. Pozostałe lekcje minęły już bez przygód, a trzynasta odbiła się na zegarze wybawieniem.

Oczywiście matka o mnie zapomniała.

Wracałam do domu licząc poszczególne fragmenty chodnikowej kostki, nie myśląc o niczym. Wtedy przypomniałam sobie o chłopaku z autobusu. Był duży, przystojny, czarujący. W dodatku nie uciekł, chociaż zaczęłam od chłosty.

  • A może by tak… – pomyślałam, uśmiechając się do siebie.

Prawdziwa historia – Seks telefon

Cześć jestem dziewczyną bliższych danych nie będę podawać bo to nie istotne. Czytałam tu wiele opowiadań i jak się domyślam to większość z nich to bajki. Jednak ja opowiem wam przygodę która zdarzyła się naprawdę.

No to zaczynam: pewnego dnia wieczorem gdy byłam sama w domu i myślałam że ten wieczór będzie taki sam jak inne, ktoś zapukał do moich drzwi . Powiem serio ze trochę się przestraszyłam bo była już godzina 00.30 i zaczynał padać deszcz a zapowiadano burzę. Poszłam otworzyć okazało się że był to mój ukochany. Zapytałam co robi u mnie o tej godzinie. Powiedział że słyszał że zostaje sama więc to dobry czas na pierwszy stosunek erotyczny. Pomyślałam że co mi szkodzi, jestem już pełnoletnia a maiłam już na to ochotę tylko się bałam lub nie było odpowiedniego momentu albo miejsca. Dlatego też zgodziłam się. Poszliśmy razem do mojego pokoju. Na początek wypiliśmy po piwie a później zaczęło się to co w tym opowiadaniu najważniejsze.

Zaczęliśmy nasz stosunek od długiego, namiętnego pocałunku. Następnie zaczęliśmy się rozbierać(ciągle się całując). On powoli schodził językiem po moim ciele coraz niżej i niżej. Doszedł do mojej muszelki i pieścił ją swoim języczkiem – to było cudowne. Następnie zamieniliśmy się rolami i to ja wzięłam jego chuja do moich ust i lizałam po same jądra. Po takich pieszczotach zaczął wciskać swojego kutasa w moją dziupelkę. Szybko oboje dostaliśmy orgazmu, moja cipka ociekała z soków…

Niesamowity okaz – Sex telefon 24h

Cześć! Właśnie kończę (naście)lat. Mam na imię Anka, ale wszyscy przezywają mnie Dymanka, z powodu pewnego wydarzenia… . Gdy byłam w piątej klasie poznałam na dyskotece szkolnej pewną grupę osób. Tańczyły w kółeczku dziwne tańce ludowe, jak murzyni lub kaszubi, ale chyba wszyscy byli biali – nie jestem pewna bo było ciemno. Wśród nich był pewien chłopak który mi się bardzo bardzo spodobał. Moje serce zaczęło bić szybciej. Bez chwili namysłu podeszłam do niego i zagadałam do niego : Cześć! na co on odpowiedział: „chcesz się ze mną zabawić?” ja wrzasnęłam „TaaaKK!” a on chwycił mnie za koszulkę i zaciągnął na środek sali. Tam zerwał ze mnie koszulkę i stałam naga. Zrobił to przy całej SZKOLE!!! Wszyscy patrzyli z zazdrością na to co mi robił. Powiedział wtedy: „nie ma żartów, jestem spragniony Ciebie” a ja wtedy zdjęłam majtki jemu i sobie. A wtedy przeżyłam szok: to nie był zwykły chłopak- zauważyłam, że on miał… dwa penisy!!! To prawda, straszna lecz prawda. Położył mnie na podłodze i zaczął wkładać mi je na zmianę. Kątem oka zauważyłam pozostałe osoby: nikt nie tańczył, wszyscy wzięli z nas przykład. A on mnie ruchał w takt „Jesteś szalona”… To było boskie! Nawet dj się do wspólnej zabawy: widziałam jak kopulował z Agnieszką moją przyjaciółką! Ale właśnie wtedy do sali weszły… moja wychowawczyni, wychowawczyni klasy o rok starszej i pani dyrektor!!! Wszyscy nagle zamarli i patrzyli na nie. A one jakby nic- zdjęły ubrania i zaczęły się ruchać! Wszyscy odetchnęli z ulgą. Potem on odprowadził mnie do domu, a po drodze zrobiliśmy to jeszcze 6 razy! Tego to chyba nie zapomnę do końca życia!

Macocha – Sex telefon

estem szczupłą brunetką o długich prostych włosach. Razem z moim tata i macochą mieszkamy w domku na obrzeżach miasta. Mój tata często wyjeżdża w delegacje niestety na kilka dni a nawet tygodni i wtedy zostaję pod opieką mojej macochy. Magda ma 38 jest piękną kobietą. Ma niebieskie oczy długie czarne włosy, piękny uśmiech i boskie ciało z bardzo dużymi piersiami. Zaczęły się wakacje, pogoda była cudowna. Słońce czyste niebo i ja na trawniku w ogrodzie w skąpym bikini. Pewnego razu zauważyłam kątem oka, patrząc w stronę domu, że ktoś mnie obserwuje z domowników ale nie widziałam kto to był. gdy skończyłam się opalać wzięłam prysznic i poszłam do swoje pokoju oglądać jakiś film. W trakcie seansu usłyszałam delikatne jęki wydobywające się z pokoju taty. Włączyłam pause i zaczęłam się wsłuchiwać. Delikatnie skrzypiące łózko, sapanie. Wiadomo znowu się pieprzą. Czasami słyszę w nocy jak się zabawiają ale to była 19. Delikatnie uchyliłam swoje drzwi i powoli na paluszkach zbliżyłam się do pokoju rozkoszy gdzie było o wile lepiej ich słychać. Bardzo mnie podnieciły te odgłosy. Zrobiło mi się bardzo mokro, brodawki zrobiły się twarde i sterczące ( mam rozmiar B). Powoli zaczęłam się dotykać po mojej wygolonej cipce a drugą ręką masowałam sobie na przemian piersi. Po chwili usłyszałam głos dochodzącej Magdy a zaraz po niej taty. gdy usłyszałam, że wstają z łóżka szybko uciekłam do swojego pokoju. Byłam strasznie podniecona i mokra. Włączyłam na laptopie jakiegoś pornoska i dokończyłam swoją zabawę pieszcząc swoje ciało przeżywając rozkosz. Na drugi dzień podczas śniadania tata powiedział nam, że musi wyjechać w sprawach służbowych na dwa może trzy tygodnie do Francji. Obie byłyśmy rozczarowane bo miałyśmy ochotę gdzieś razem wyjechać na kilka dni. Tata powiedział, że niestety to bardzo pilny wyjazd i musi jechać już jutro z samego rana. Miałam bardzo dobry kontakt z Magdą i zwracałam się do niej po imieniu. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała, żebym się nie martwiła jakoś sobie poradzimy. Po skończonym posiłku poszłam na trawnik się opalać. Po ok godzinie przyszła do mnie Magda w skąpym stroju kąpielowym w którym było widać niemal jaj cały obfity biust. Mimo woli patrzyłam na te dwa melony i nie mogłam od nich oderwać wzroku. Powiedziała, że tata się pakuje więc postanowiła się przyłączyć do mnie. Leżałyśmy obie na brzuchu. Magda zapytała czy mogę jej posmarować plecy balsamem. Nie miałam nic przeciwko. Kucnęłam nad nią kiedy ona w tym czasie rozwiązała sznurki od stroju uwalniając swoje skarby mówiąc ” od razu lepiej”. Wysmarowałam ją dokładnie balsamem i sama się ponownie położyłam obok niej na plecach. Magda zapytała czy nie lepiej nam będzie opalać się toples. Stwierdziła, że obie jesteśmy dorosłymi kobietami i nie powinnyśmy się siebie wstydzić. Mimo chęci obejrzenia jej piersi w całej okazałości czułam skrępowanie przed nią. Co prawda znamy się już kilka lat i sfera erotyzmu nie była dla nas tematem tabu. To ona mi opowiadała o wszystkich sprawach kobiecych i traktowałam ją jak matkę ale czułam taki dystans i w dodatku jeszcze tata był w domu więc delikatnie odmówiłam. Leżałyśmy tak jeszcze z godzinę i poszłyśmy razem zrobić obiad. Posprzątałyśmy wspólnie dom i postanowiła, że pójdę pobiegać. Przebrałam się w strój do biegania słuchawki na uszy i wybiegłam z domu. Często biegam ale tym razem chciałam dać im więcej swobody bo pewnie będą się „żegnać” przed wyjazdem taty. Gdy wróciłam do domu po jakiejś godzinie od razu poszłam wziąć prysznic. Po drodze widziałam, że Magdy i Darka nie w ogrodzie ani w salonie więc pewnie się pieprzą u siebie. Często to robią, widać, że naprawdę się kochają. gdy wyszłam z łazienki zaczęłam robić kolację dla wszystkich, żeby wspólnie spędzić jeszcze trochę czasu. Czas mijał bardzo szybko i ie wiem kiedy a tata powiedział, że musi iść spać bo niedługo wstaje. Magda oczywiście poszła razem z nim i już po chwili było słychać odgłosy rozkoszy. Poszłam do swojego pokoju i włączyłam sobie pornoska. Byłam ubrana w bardzo krótką piżamkę. Wyjęłam z szafki swój różowy wibrator i zaczęłam go oblizywać językiem i wkładać go sobie do ust. Druga ręką odchyliłam spodenki uwalniając swoją mokrą muszelkę na światło dzienne. Masowałam się po niej wkładając do środka paluszek a po chwili zabawkę. Delikatnie ustawione wibracje zaczęły sprawiać mi wiele rokoszy. Zdjęłam z siebie koszulkę i bawiłam się piersiami masując je na zmianę co zwiększało moje doznania. W pokoju obok słyszałam głośne odgłosy jęczącej Magdy. Co wpływało na moją wyobraźnie i podniecenie. Pieściłam ręką swoją mokrą cipkę wkładając w nią jednocześnie przyjaciela. Niestety nie trwało to długo i przez moje ciało przeszły fale rozkoszy. Włam się na łóżku rozkoszując się tą cudowną chwilą. Obok była już cisza więc pewnie skończyli i poszli spać. Ja włączyła jakiś horror do snu na którym przysnęłam. O 4 rano do mojego pokoju wszedł po cichu tata. Pocałował mnie w czoło i powiedział ” do zobaczenia kochanie niedługo się zobaczymy, czas szybko mija”. Po czym wyszedł z pokoju. Kilka minut później słyszałam jak odjeżdża samochodem. Wstałam ok 11 i widziałam Magdę jak idzie w samym szlafroku z łazienki. Uśmiechnęła się słodka jak zawsze i powiedziała „dzień dobry kochanie”. Podczas śniadania powiedziała mi, że pod wieczór ma do niej przyjechać przyjaciółka i zapytała czy nie mam nic przeciwko. Oczywiście, że nie miałam. Tego dnia napisała do mnie moja dobra koleżanka mieszkająca na drugim końcu miasta pytając jak mijają wakacje i czy mam jakieś plany na najbliższe dni. Karolina jest w moim wieku i chodzimy razem do szkoły. Czasami razem jeździmy na zawody w bieganiu. jest wysoką szatynka o ciemnych oczach, zgrabnych nogach w ogóle jest bardzo atrakcyjną dziewczyną. Odpisałam, że siedzę w domu i nie mam planów. Zaproponowała mi spotkanie w centrum na które się zgodziłam. Powiedziałam Magdzie, że po południu umówiłam się z koleżanką i wychodzę na trochę. Czas z Karolą mijał bardzo szybko. Obie wpadłyśmy na pomysł, że przyjedzie do mnie na kilka dni ale najpierw o zgodę muszę zapytać Magdę jednak myślę, że jest to tylko formalność. Gdy wróciłam do domu zauważyłam stojący na podjeździe samochód. Weszłam po cichu do domu i w salonie zauważyłam siedzące Magdę z jej koleżanką. Na stole stały dwa kieliszki z winem i macocha miała opuszczone jedno ramiączko od luźnej bluzki. widziała tylko długie blond włosy pochylające się nad piersią Magdy a po chwili głos tej kobiety „cudowne tęskniłam za nimi”. Po czym podniosła głowę i pocałowała Magdę w usta. Byłam w lekkim szoku. Nie sądziłam, że Magda lubi też dziewczynki. Cofnęłam się do drzwi wejściowych i mocniej je zamknęłam żeby mnie usłyszały. Wchodząc do domu powiedziałam ” Magda już wróciłam” i powoli szłam do salonu. gdzie siedziały obie kobiety. Magda spojrzała na mnie mówiąc „Hej skarbie już wróciłaś tak szybko? poznajcie się to jest moja przyjaciółka Agnieszka” obie podałyśmy sobie dłonie i się sobie przedstawiłyśmy. Aga jest bardzo zgrabną kobieta. Miała ok 35-38 lat niebieskie oczy słodki uśmiech. Miła na sobie prześwitującą bluzkę z dekoltem pokazującym jej dość spore piersi. Magda powiedziała, że Aga mieszka niedaleko w sąsiednim miasteczku ale nie było okazji żeby się spotkać. Chwile posiedziałyśmy razem. Widziałam, że Aga cały czas się na mnie patrzy na moje piersi i nogi. W pewnym momencie powiedziała, że jestem bardzo piękną młodą kobietą. Podziękowałam za komplement i trochę się zmieszałam. Zapytałam Magdę czy nie ma nic przeciwko żeby przyjechała do mnie koleżanka na kilka dni. Są wakacje i nie miałyśmy zbytnio co robić więc.. Spokojnie kochanie nie ma najmniejszego problemu jesteś już duża i wiesz co Ci wolno a czego nie. Było już ok 23 i byłam zmęczona więc wzięłam szybki prysznic i poszłam do siebie mówiąc dobranoc siedzącym jeszcze przy kieliszku win kobietom. Po jakimś czasie słyszałam, że obie idą w kierunku sypialni Magdy i taty. Były już lekko roześmiane. Poczekałam chwilę i wpadłam na pomysł, że posłucham co będą robiły. Po cichu wyszłam od siebie z pokoju i powoli skradłam się pod ich drzwi. Słyszałam głos Agi ” nareszcie kochanie mamy czas tylko dla siebie tęskniłam za Twoimi cycuszkami i muszelką” po czym Magda odp, ” ja też tęskniła nawet nie wiesz jak bardzo” Po chwili było słychać tylko delikatnie skrzypiące łóżko jakby obie się na nim położyły. Jedna z nich zaczęła delikatnie jęczeć. Moja ręka samowolnie powędrowała na wilgotną już cipkę. Odchyliłam spodenki i robiłam sobie dobrze nasłuchując odgłosów namiętności. Obie jęczały i sapały. Po chwili usłyszałam głos Agi ” zobacz kochanie co kupiłam na tą okazję” Magda odp ” cudowny wejdź we mnie proszę ” po chwili słyszałam mocniejsze dyszenie i skrzypiące łóżko. Moja ciekawość była tak duża, że postanowiłam wyjść na zewnątrz i zobaczyć przez okno co one robią. Delikatnie wychlałam się zerkając do środka. Na dużym małżeńskim łóżku obie kobiety były w pozycji na pieska odwrócone od siebie nadziewające się jednocześnie na podwójne dildo. Ogromne piersi Magdy kołysały się w rytm pchnięć ocierając nimi o prześcieradło. Były skierowane do mnie bokiem więc idealnie widziałam ich całe ciała. Aga miała oparta twarz na łóżku. Jedną ręką masowała sobie cipkę i uda Magdy a drugą klepała się po tyłeczku. Nie wiem kiedy włożyłam rękę do piżamki i robiła sobie dobrze. Po chwili obie kocice przekręciły się na plecy. Aga zaczęła lizać cipkę Magdy i włożyła w nią zabawkę i jednocześnie sama się na nią nadziała i położyła na plecy na przeciwko Magdy podsuwając biodrami bliżej niej. Obie masowały swoje piersi i muszelki wędrując dłońmi po rozpalonych ciałach. Po chwili zaczęły szczytować wyginając się jak glizdy. Magda wyjęła z nich lśniącą od soków zabawkę i zaczęła wkładać ją do ust oblizując do czysta Aga w tym czasie oblizywała drugi koniec. Magda położyła się na plecy przyciągając na siebie przyjaciółkę i zaczęły się namiętnie całować wtulając się w swoje rozpalone nagie ciała. Postanowiłam w tym czasie wrócić do pokoju. Położyła się na łóżko i musiałam dokończyć co zaczęłam. Rozebrałam się do naga wyjęłam swoją zabawkę i wkładałam ją w siebie powoli odtwarzając w pamięci co przed chwilą widziałam. Moja cipka aż pulsowała z podniecenia. Miałam ochotę krzyczeć z rozkoszy wkładając sobie coraz szybciej zabawkę i gdy zaczęłam dochodzić zatkałam sobie usta koszulką nocną. Mocno dysząc wyjęłam przyjaciela w włożyłam go do ust oblizując moje soczki…jeszcze długo ne mogłam zasnąć z tych wrażeń…. Następnego dnia Magda robiła śniadanie w kuchni. Natomiast Aga siedziała w salonie i czekała na przyjaciółkę. Ja po porannym prysznicu przyłączyła się do Agi. Powiedziała mi że wczoraj trochę przesadziły z winem i została na noc. Gdy Magda szła ze śniadanie w naszym kierunku Aga zbliżyła się do mnie i szepnęła na ucho ” podobała Ci się nasza wczorajsza zabawa skarbie?” Po czym oparła się wygodnie na rogówce z ogromnym uśmiechem na ustach i błyskiem w oku… Byłam bardzo zszokowana i nie wiedziałam co powiedzieć. W głowie kłębiły się myśli kiedy ona mogła mnie zauważyć przecież byłam taka ostrożna…. Aga puściła mi oczko gdy Magda stawiała na stole talerze i położyła palec wskazujący na swoich ustach pokazując „cichutko’..

Zniewolona – ostrzej, prawie BDSM – Sex telefon

Gdy tylko zamknęły się za mną drzwi mojego pokoju, podszedłem do niej i uderzyłem w twarz na tyle mocno, że upadła na łóżko. Zastygła na nim i patrzyła na mnie przerażona, schowana za włosami, które gęsto przysłoniły jej twarz.
-Tylko nie krzycz, a nic złego cię nie spotka. Wyjdziesz stąd inna, nowa, ale nie skrzywdzona. Na pewno nie fizycznie.
Jak zawsze. – Mój głos brzmiał dobitnie i wyraźnie, gdy cedziłem powoli kolejne słowa.

  • Tylko nie odpowiadaj. Powiem ci, kiedy będziesz mogła coś powiedzieć, ale na razie tylko kiwasz głową. Zrozumiałaś?
    Otworzyła usta i już miała coś powiedzieć, gdy zobaczyła mój wzrok wbity w swoje pośladki, ukryte pod cienką warstwą obcisłych jeansów. Zamknęła się błyskawicznie i pokiwała głową. Opuściłem ramiona. Widząc to, rozluźniła się i przeciągnęła śmielej na łóżku. Rozpiąłem mankiety koszuli i wpatrywałem się w nią z fascynacją. Chłonąłem jej piękno i czekałem na tą dziką myśl, która szeroką szuflą podstawi mi masę pomysłów na nasz wieczór. W końcu stwierdziłem, że muszę się napić. Odkręciłem butelkę i wlałem w usta małą ilość wody. Przepłukałem nią usta i podszedłem bliżej. Rzuciłem się na łóżko i złapałem ją za szyję, po czym przycisnąłem do materaca. Postanowiłem, że nie będę dzisiaj nic mówił. Niech sama zgaduje.
    Wsunąłem pod nią dłoń i szybkim ruchem przerzuciłem na plecy. Uderzyła z jękiem w powierzchnię materaca i widziałem, jak ponownie zaczyna się mnie bać. Uniosłem dłoń i powoli położyłem ją na jej czerwonych ustach. Drżała z podniecenia, więc tym bardziej starałem się zachowywać spokojnie. Miarowo dokonywałem swojego rytuału. Opierając się nad nią na jednym ramieniu, rozplątywałem wąski pasek, który po chwili udostępnił mi zamek spodni. Sforsowałem go bez trudu i przez powstały w ten sposób wyłom w jej spodniach zobaczyłem czarną, zdobioną perłami bieliznę. Uniosłem wzrok i spojrzałem jej w oczy tak dziko, jak tylko potrafiłem.
    Karolina wiedziała doskonale, że potrafię ją ukarać za wszystko. Również za zbyt seksowaną bieliznę. A właśnie taką miała na sobie. Nie powiedziałem nic, tylko wydałem cichy pomruk niezadowolenia, po którym zadrżała. Uniosłem się wyżej i nauczony doświadczeniem złapałem za nogawki jej obcisłych spodni, które to po chwili legły grzecznie przerzucone przez krzesło, gdzie dołączyła po chwili jej niebieska koszula. Nie czekałem na guziki, tylko wsunąłem pod nie rękę i szarpnąłem, by dojść do jej stanika dopasowanego perłami do drobnych majteczek. Przejechałem dłonią po jej ciele, pieszcząc samymi czubkami palców. Zacząłem wędrówkę od jej szyi, aż po skrywające gorące łono majteczki. Wsunąłem dłoń pod plecy i pocałowałem w szyję, mocno przyciskając do niej wargi. Pokąsałem w trzech miejscach, gwałtownie do nich przeskakując. Uniosłem się lekko i mocnym ruchem ponownie przerzuciłem ją wokół osi, więc leżała teraz na łóżku przodem do materaca. Chowała twarz w ramionach. Ściągnąłem z niej koszulę i usiadłem okrakiem na nogach. Przesunąłem po nich dłonią i powiodłem w górę. W końcu dotarłem do pośladków, przy których się zatrzymałem. Pogładziłem je przez chwilę, nim uniosłem rękę. Zadrżała, nim uderzyłem najmocniej jak się da, jednak bez rozmachu. Miało boleć, ale nie miało jej połamać. Karolina zacisnęła swoje zęby na pięści, którą włożyła w usta i zamknęła oczy. Uderzyłem ponownie, mocno, aż klaśnięcie odbiło się wielokrotnym echem po pokoju, po czym powtórzyłem je. Jeszcze raz i jeszcze… Kilkakrotnie uderzyłem jej drugi pośladek. Oba były przyozdobione wieloma śladami otwartej dłoni. Czerwone smugi lekko wznosiły się puchnąc nad nietkniętą powierzchnię skóry. Złapałem dłonią jej prawy pośladek i ścisnąłem go mocno, po czym oparłem się o jej gorące ciało i zbliżyłem do siebie nasze twarze. Patrzyła na mnie maksymalnie otwartymi oczami. Zaciekawiona i przestraszona. Podniecona na tyle mocno, że nie potrafiła spokojnie oddychać. Jej płuca pracowały szybko i płytko, co niezmiernie mnie cieszyło. Wyglądała jak zając, przydybany niespodziewanie w swojej norze. Odgarnąłem włosy z jej twarzy, po czym pocałowałem przez zamknięte usta. Ze złością. Mocno i brutalnie. Po chwili podniosłem się i rozpiąłem jej stanik, zostawiając go w tej pozycji. Ściągnąłem natomiast czarne stringi, którymi zjechałem w dół pięknych, długich nóg i w końcu zaplotłem wokół kostek. Miałem teraz pełen dostęp do jej wnętrza. Przesunąłem się wyżej, opierając całym ciałem i złapałem za szyję. Spróbowała się lekko uwolnić, ale moja dłoń z trzaskiem wylądowała na twarzy, o włos mijając przy tym ucho. Znieruchomiała natychmiast i czekała grzecznie na moje dalsze posunięcia.
    Powoli zsunąłem się niżej. Zrzuciłem po drodze stanik z jej delikatnych ramion i gładziłem palcami plecy. Stałem się teraz delikatny i pobudzałem jej wewnętrzne receptory, raz po raz przypominając, że teraz jej ciało należy do mnie. Zresztą zdawała sobie z tego sprawę aż nazbyt doskonale. Droczyła się jedynie po to, by otrzymać stosowną ku temu reprymendę. Nie zawodziłem jej w tym i moja dłoń co jakiś czas przerywała słodkie pieszczoty, by zasunąć jej porcję siarczystej goryczy bólu. Nie krzyczała już, tylko nieruchomiała w oczekiwaniu na kompletną falę rozkoszy, która płynęła do jej mózgu przez całe ciało. Jej cudowna pupa była już cała czerwona.
    Sam nie wiem, czy to mnie właśnie najbardziej podniecało. Chyba tak.
    Nie to, co działo się z jej pośladkami, tylko samo poczucie władzy. To, co czuły moje palce w momencie uderzenia. To przyjemne mrowienie, które rozpływało się po mnie tuż po trzaśnięciu i poczucie miękkości jej tyłka, gdy mocno ściskałem za pośladki. Mogłem zwariować tylko od tego. Nie myślałem nigdy o użyciu pejczy, pasków, ani żadnych innych obcych przedmiotów, bo Karolina „saute” była doskonale kompletną potrawą i nie potrzebowała żadnych więcej przypraw. Stanowiła idealną kombinację piękna, uległości i namiętności, która za moment miała z niej wyskoczyć.
    Była po prostu niesamowita, a ja studiowałem ją właśnie spokojnie swoim dotykiem. Przyglądałem się długim, czarnym włosom, pod którymi schowała prawe ramię i połowę pleców. Przesunąłem je mocniej w prawo, zrzucając na kontrastową biel pościeli. Była szczupła i wiotka, co było dla mnie wręcz fetyszem. Obojętnie, czy stała, czy leżała, jej ciało zawsze grało jak rozciągnięta struna kontrabasu, drżąc i wibrując swoim rytmem. Dopóki nie dopadałem go w swoje szpony, by jak zdziczały wirtuoz zagrać na niej głośną melodię.
    W końcu wstałem, uprzednio całując ją w policzek. Rozpiąłem koszulę i zrzuciłem z siebie. Zatoczyłem okrąg wokół łóżka, rozpinając pasek spodni, po czym wyciągnąłem go z nich i podszedłem do łóżka tuż przy jej głowie. Patrzyła na mnie bez mrugnięcia, wciąż drżąc ze strachu i podniecenia. Przełożyłem pasek przez nadgarstki dłoni, które wyciągnąłem spod jej twarzy i zacisnąłem go mocno. Sprawdziłem jakość więzów i zdjąłem spodnie. Stanąłem przed nią w samych bokserkach i poprawiłem wypełniającego je członka. Jej twarz nie zmieniła swojego wyrazu, ale oczy uciekły teraz na moje krocze, by za moment wrócić na twarz. Spojrzałem na ramę łóżka, ale nie miałem już dodatkowych więzów.
  • Chyba, że wykorzystałbym koszulę? – pomyślałem błyskawicznie. – Mam zapasową, najwyżej ją porwie.
    Po chwili przywiązałem jej spętane rękawami koszuli dłonie do metalowej ramy łóżka. Dyszała ciężko, kiedy wolnymi ruchami tworzyłem prosty węzeł. W końcu położyłem się na niej w milczeniu i pozwoliłem, by poczuła cały ciężar mojego ciała. Byłem od niej prawie dwukrotnie większy, ale nawet nie mruknęła. Jej oddech wciąż był płytki, a oczy otwarte. Nie mogła nawet mrugnąć. Zacząłem pieścić ją ustami, delikatnie dotykając nimi twarzy, ust, uszu, szyi. Powoli, bez pośpiechu, subtelnie i delikatnie. W końcu zaczęła odwzajemniać moje pocałunki, gwałtownie wciągając moje wargi w swoje usta. Przechyliłem jej głowę mocno w swoją stronę i pozwoliłem naszym językom na brutalny taniec, będący zapowiedzią oralnych rozkoszy. Uniosłem się trochę i powędrowałem dłonią wzdłuż jej kręgosłupa, by zagłębić ją między napiętymi pośladkami. Zanurkowałem palcami w mokrej cipce. Rozchyliłem delikatnie płatki, wydatne jak u dojrzewającej, młodej róży i wypuściłem ze środka spory zapas wilgoci. Wylała się z niej wraz z ruchem bioder, znacząc słodką plamę na prześcieradle. Obcałowałem jeszcze jej twarz, nim zszedłem w dół.
    Jej kobiecość pachniała gorącem. Znałem ją doskonale i wiedziałem, że za moment zaklei mi usta swoim delikatnym smakiem. Jakbym miał komuś powiedzieć, jak smakuje kobieta, powiedziałbym że właśnie tak, jak kobieta. Nie ma substytutów, które miałyby tą samą delikatność i wulgarność jednocześnie. Tego trzeba spróbować samemu. W końcu przerwałem delikatne dmuchanie rozgrzanym w mych płucach powietrzem między jej nogi i oparłem obie dłonie na pośladkach, mocno je rozchylając. Jej wrota otworzyły się przede mną z cichym, mokrym cmoknięciem i po chwili wcisnąłem w nie swoje usta. Karolina jęknęła głośno i lekko wygięła się, udostępniając mi maksymalnie krocze. Zanurkowałem językiem i pozwoliłem sobie na całkowite zapomnienie, wykreślając nim najdziwniejsze i przypadkowe kształty. Nie skupiałem się na jej rozkoszy, tylko na swoich doznaniach. Robiłem jej cipką dobrze swojemu językowi. Z radością spijałem jej nektar, a mokra plama na prześcieradle miała już wielkość połowy kartki zeszytu i rosła, wraz z intensywnością mojej pracy. Karolina jęczała coraz głośniej i zdawało mi się, że usiłuje trafić łechtaczką w mój język. Pomogłem jej i zassałem magiczny guziczek wraz z otuliną miękkich warg, które na niego zachodziły. Zapiszczała, więc zacisnąłem usta na tym zestawie i pulsowałem, zaciskając je i puszczając na ułamki sekund. Teraz jej biodra roztańczyły się wściekle, więc stwierdziłem, że podaruję jej mega orgazm. Zanurzyłem kciuk w gęstych sokach i szybko wbiłem go w ciasny otwór między pośladkami. Drugą dłoń przecisnąłem pod nią i zagłębiłem dwa palce w mokrej cipce. Zmoczyłem je i wyciągnąłem trochę soków z wnętrza, po czym wcisnąłem mokre palce głęboko w jej usta. Objęła je wargami jak mojego członka i mocno zasysając zlizała z nich swój smak. Wiedziałem, że marzyła o mojej męskości. Nie taki był jednak plan. Jeszcze nie teraz.
    Wróciłem dłonią między jej nogi i ponownie wbiłem dwa palce w słodką cipkę. Po chwili namierzyłem ten charakterystyczny punkt w jej wnętrzu i poczułem jak pulsuje od środka tak mocno, aż słodki ból rozszedł się po ukrytych weń palcach. Poruszałem całym arsenałem, który udało mi się wcisnąć między nogi, aż oderwała się z jękiem od moich palców i opadła ciężko na łóżko. Drżała na nim z zamkniętymi oczami i pięknym uśmiechem na ustach. Wytarłem dłonie o prześcieradło i przesunąłem się do jej twarzy, by ponownie ją wycałować. Z przyjemnością smakowała mokrych ust, pokrytych jej własną wilgocią, aż ten smak zanikł niemalże całkowicie. Wtedy wstałem i przepłukałem usta wodą z otwartej butelki. Przełknąłem ją i zrzuciłem bokserki, po czym położyłem się na niej i umieściłem swojego penisa między pośladkami. Poruszyła się delikatnie w taki sposób, że mój członek opadł dokładnie na jej wejście. Wypchnąłem delikatnie biodra do przodu i zagłębiłem się powoli w jej szparce. Jęknęła głośno, więc przypomniałem jej o zakazie, mocno uderzając jej twarz otwartą dłonią. Zastygła i pozwoliła, by mój członek do końca rozgościł się wewnątrz. Po chwili zacząłem poruszać się mocno, czując jak oplata mnie swoim ciałem. Próbowała zassać członka, wciągając go z rozkoszą do środka. Posuwałem ją powoli, spokojnie, rozkoszując się każdą chwilą. Nie chciałem przyspieszać, by nie osiągnęła zbyt szybko szczytu. Zaczęła głośno jęczeć, więc ukróciłem ją kolejnym policzkiem, po czym uniosłem się i zwiększyłem tempo. Wchodziłem najgłębiej, jak tylko mogłem. Jej ciasna, głęboka szparka nieźle radziła sobie z szarżą mojego huzara, aż w końcu poczułem, jak pulsacyjnie strzela orgazmem, który zaciągnął moje soki. Przyspieszyłem jeszcze mocniej w akompaniamencie jej krzyków i doszedłem, tryskając w środku gorącym strumieniem. Wyzwoliłem tym lawinę wielokrotnej rozkoszy, którą poczułem zwrotnym sprzężeniem. Dochodziliśmy razem długo i głośno, krzycząc przeciągle i wariując w ekstazie, aż w końcu opadłem na nią całkowicie. Karolina drżała bez większego ruchu pod moim naciskiem. Nasze oddechy pomału wyrównały się, więc sturlałem się i położyłem tuż obok. Wpatrywałem się w jej uśmiech i odwzajemniałem go.

Uroki szwagierki sex telefon

  • Możesz powiedzieć Dominice, że kolacja zaraz będzie gotowa – Sara, moja śliczna żona wychyliła się z kuchni.
  • Ok, już idę – podniosłem się z fotela. Dominika była siostrą Sary, bardzo do niej zresztą podobną. Obie były blondynkami o dużych piwnych oczach i pełnych ustach. Obie miały piękne smukłe nogi i sylwetki modelek. Moja żona nosiła krótsze włosy i miała ładniejszą pupę, za to jej siostra sporo większe piersi i wydatne usta. Nie wiem, która była ładniejsza, w każdej było coś, co zwracało na nią uwagę.

Dominika zamieszkała u nas dwa tygodnie temu na nasze zaproszenie, gdy dowiedzieliśmy się, ile pieniędzy idzie na wynajem mieszkania. Po doliczeniu wyżywienia, niewiele jej pozostało z wypłaty. Nie miałem nic przeciwko temu, a wręcz uważałem to za oczywiste, byliśmy rodziną, a w rodzinie trzeba sobie pomagać. Dom był wielki i jedna osoba więcej nie czyniła tłoku, do tego jeśli ta osoba była tak diablo seksowna.

Podchodząc do pokoju mojej szwagierki usłyszałem ciche jęki i westchnienia. W pół ruchu wstrzymałem rękę, którą miałem zapukać do jej drzwi. Zamarłem wsłuchując się w te dźwięki całym sobą. Nie mogło być wątpliwości, ten lekko schrypnięty głos, miękkie westchnienia, zupełnie jak u Sary, gdy ją pieściłem. Oblizałem spierzchnięte wargi czując jak mój członek pęcznieje od samego słuchania tych niesamowicie seksownych odgłosów. Do tego wyobraźnia szalała podsuwając obrazy tego co może się tam teraz dziać. Spojrzałem na drzwi, nie były zamknięte do końca, to dlatego słyszałem ją tak wyraźnie. Walczyłem ze sobą przez kilka minut, a w tym czasie jęki wciąż przybierały na sile aż wreszcie poddałem się i leciutko pchnąłem drzwi. Otworzyły się cichutko, a ja wsunąłem głowę w szczelinę z bijącym ze strachu i podniecenia sercem.

Moja szwagierka leżała na łóżku, oczy miała zamknięte, usta rozchylone. Spodnie i białe majtki zsunęła na kostki długich, opalonych nóg, kolana rozchyliła na boki, a jej dwa palce zanurzone między mięsistymi wargami sromowymi pocierały mocno łechtaczkę. Jedną dłonią gniotła swoją pierś wsunąwszy ją pod stanik, pomyślałem wtedy, że na pewno jej przeszkadzał. Wiedziałem, że powinienem wiać zanim mnie zauważy, ale miałem nadzieję zobaczyć jej cipkę w całej krasie. Niestety nawet na chwilę nie odrywała od niej dłoni, mimo wszystko widok i tak był niesamowity. Z żalem zerknąłem po raz ostatni na, płaski brzuszek i twarz, na której uniesienie sprawiało, że wyglądała po prostu magicznie. Nie mogłem stać tu zbyt długo, bo Dominika szybko zbliżała się do orgazmu. Poznawałem to po coraz szybszych ruchach jej bioder wyprężonych tak, że pupą nie dotykała materaca. Tak samo zachowywała się jej siostra, gdy dochodziła. Cicho zamknąłem drzwi, ale nie odszedłem aż nie usłyszałem jak szczytuje. To było piękne.

Dałem jej kilka minut by się pozbierała i tupiąc głośniej po korytarzu i pogwizdując pod nosem na nowo poszedłem do jej pokoju i tym razem zapukałem.

  • Proszę – usłyszałem i wszedłem. Leżała tak jak wcześniej tyle, że teraz przykryta kocem i z książką w ręku. Zaciekawiło mnie czy podciągnęła spodnie. Gdybym nie wiedział co robiła chwilę temu pewnie nie zauważyłbym przyspieszonego oddechu i kropelek potu na czole.
  • Sara mówi, że kolacja gotowa.
  • OK, zaraz schodzę – uśmiechnęła się, policzki nadal miała zaróżowione.
    Po drodze do kuchni uśmiechałem się pod nosem planując jak bardzo, ale to bardzo zerżnę swoją żonkę dziś i jutro, i jeszcze pojutrze tak byłem podniecony. Fajnie, że tak bardzo podobna jest do swojej siostrzyczki. Zwłaszcza od tyłu nie widać wielkiej różnicy.
  • Co się tak ciągle uśmiechasz – zapytała Sara podczas kolacji.
  • A przypomniało mi się coś fajnego –siłą powstrzymałem się by nie zerknąć przy tym na jej siostrę.
  • No to faktycznie musiało być coś super – wtrąciła się Dominika.
  • Nawet nie wiesz jak bardzo. *

Sara leżała z biodrami na krawędzi łóżka naga i spocona. Podtrzymywałem jej nogi w górze, rozłożone na boki, i wbijałem w nią aż jądra głośno uderzały o jej pośladki, a jednak wciąż było mi mało. Tym bardziej, że moja żonka jęczała dziś głośniej niż zwykle, widać równie podniecona moją dzikością, co ja widokiem jej siostry. Puściłem na chwilę jej nogę i uderzyłem lekko najpierw jedną rozkołysaną pierś, potem drugą. Sara zajęczała głośniej jakby przeszedł ją prąd, szczytowała z zamkniętymi oczami. Wbiłem się ostatnie parę razy z każdym pchnięciem wstrzeliwując w nią ładunki spermy. Moją rozkosz potęgowała jak zawsze myśl, że moje nasienie jest teraz w jej ciele. Przez chwilę oboje dyszeliśmy ciężko, każde po swoich przeżyciach.

  • Ale mnie dziś przerżnąłeś! Nie wiem, co ci się stało, ale chcę tak częściej. Teraz odpocznę chwilę, bo nie mam siły wstać – zwinęła się w kuleczkę wypinając swoją krągłą dupkę w moją stronę i zamknęła oczy. Byłem pewny, że zaraz uśnie. Mi wcale nie przeszła ochota na seks, ciągle jeszcze byłem podniecony, nawet penis nie opadł do końca. Wstałem i nie ubierając się zszedłem do kuchni zwilżyć gardło. Może za chwilę uda mi się namówić ją na drugą rundę? Rzadko mi się to udawało, bo Sara jakoś nie lubiła kochać się od razu po orgazmie.

Dostrzegłem ją dopiero, gdy sięgałem ręką drzwi lodówki. Stała przy oknie w cienkiej, czarnej i krótkiej koszulce nocnej. Ja byłem nagi, cholera. Chciałem się zasłonić, ale wyglądałoby to strasznie głupio. Zamiast tego wyprostowałem się i uśmiechnąłem wzruszając ramionami.

  • Przepraszam za to – wskazałem na nie całkiem opadnięty penis – nie przyzwyczaiłem się, że w domu jest ktoś jeszcze.
  • Nie przejmuj się, widziałam już męskie penisy, nie jestem małą dzidzią.
  • Uff to dobrze – w tej koszulce, bardzo zresztą przezroczystej nikt by ją za dziecko nie wziął. Żeby zająć czymś ręce wyjąłem z lodówki sok i pociągnąłem spory łyk. Dominika ciągle zerkała na moją pałę i trochę się rumieniła. Cała sytuacja przestała mnie peszyć, a zaczęła podobać.
  • Musiałeś dać popalić mojej siostrzyczce. Słychać ją było w całym domu aż nie mogłam spać.
  • Przepraszam musisz wiedzieć…
  • Nie, nie przepraszaj to wasz dom. Chodzi mi o to, że strasznie się napaliłam. Dawno nie miałam żadnego faceta i trochę mi to dokucza.
    Kiwnąłem głową ze zrozumieniem myśląc jednocześnie jak równa z niej babka skoro tak się do tego przyznaje. Przemknęło mi przez głowę czy nie zapytać, jak mogę jej pomóc, ale wolałem nawet tak nie żartować. Była wszak moją szwagierką, do tego bardzo zżytą ze swoją siostrą.
  • Może mógłbyś mi pomóc? – Zapytała nieśmiało.
  • Ja? – Po sekundzie opamiętałem się i szybko by nie zrazić jej dokończyłem – pewnie tylko nie wiem…
  • Spokojnie nie będziesz musiał zdradzać Sary, chciałam tylko dotknąć twojego – wskazała na moje krocze – dość mam zaspokajania się na sucho.
  • Nie wiem o co chodzi, ale rób co chcesz.
    Dominika uśmiechnęła się i uklęknęła przede mną. Ujęła sztywniejącą pałę w dłoń i przytuliła do swojego gorącego policzka
    . – Uff, wciąż pachnie seksem i spermą, uwielbiam ten zapach. – Zamknęła oczy i wciągnęła w płuca zapach znad mojego penisa.
    Nie mogłem oderwać oczu od klęczącej przede mną dziewczyny tulącej się do mojego fiuta jak do pluszaka, wodząc po nim palcami i pocierając policzkiem tak, że widziałem jak chwilami jej pełne wargi go muskają. Nagle nabrałem przekonania, że bardzo, ale to bardzo chce wziąć go w usta i gdybym tylko zaproponował na pewno by to zrobiła. Nie wiedziałem jednak jak to wpłynie na nasze stosunki, więc milczałem.

Dominika nie traciła czasu, wsunęła rękę między uda i pieściła się szaleńczo. Kusa koszulka podciągnęła się ukazując więcej ud, ale niestety nie cipkę. Za to jedno z ramiączek zsunęło się z ramienia odsłaniając spory fragment piersi, a i dekolt był bardzo głęboki, przysiągłbym, że koszulka utrzymuje się tylko na sterczącym sutku. Widok był niesamowicie erotyczny, a dłoń coraz mocniej gładząca mój twardy drąg sprawiała, że zacząłem bać się co będzie, gdy trysnę swojej szwagierce na twarz, albo włosy. Na szczęście Dominika doszła pierwsza. Wtuliła twarz w mój brzuch kwiląc prawie niesłyszalnie, a jej dłoń przez chwilę ściskała mojego fiuta z siłą imadła. Ja patrzyłem na jej biodra wykonujące swój taniec, uda zaciśnięte na dłoni i pośladki częściowo odsłonięte przez koszulkę.
Gdy jej oddech uspokoił się odrobinę wstała i zachwiała się do tyłu. Podtrzymałem ją.

  • Dziękuję. To było bardzo mocne przeżycie. Jeszcze trochę i jęczałabym jak moja siostrzyczka. Zresztą po tym jak urósł widzę, że miała „spory” powód.

Patrzyłem jak wchodzi po schodach kręcąc zalotnie tyłeczkiem, a ja mile połechtany wróciłem do sypialni. Sara oczywiście spała, golutka i pociągająca jak cholera. Nie zdecydowałem się jej obudzić, bo nie wiem jak bym jej wytłumaczył moją ponowną erekcję. Przykryłem ją i przytuliłem się do jej pleców w jedną rękę ująłem pierś i potarłem miękki sutek. Długo leżałem myśląc o Dominice i przypominając całe spotkanie szczegół po szczególe. Prawie cały czas mi stał kując Sarę w plecy. Jej nagie ciało do którego byłem przytulony również nie pomagało zapaść w sen. Zastanawiałem się co by powiedziała Dominika gdybym teraz wszedł do jej pokoju i położył się obok niej. Co by zrobiła czując na sobie moje ręce. Przeczucie podpowiadało mi, że nic i to chyba było najgorsze. Nie mieć zakazów oprócz tych, które nałożysz sobie sam.

Następnego dnia nie widziałem się z moją szwagierką i to pozwoliło mi wrócić do równowagi. Zastałem ją dopiero wieczorem następnego dnia, gdy zszedłem do kuchni.

  • Cześć.
  • O hej, obejrzymy jakiś film, nudno mi samej.
  • Pewnie, poszukaj czegoś ciekawego ja zrobię przekąski.

Wyszła zza kuchennej wysepki, a ja z trudnością przełknąłem ślinę. To, że znów nie ma na sobie stanika zauważyłem z daleka, bo sutki mocno nakłuwały materiał koszulki. Na domiar złego za jedyne okrycie miała jeszcze tylko białe koronkowe majteczki, takie w typie bokserek. Oczywiście były tak ściśle dopasowane do ciała, tak znakomicie podkreślały zarysy cipki i tyłeczka, że właściwie mogło ich nie być. Gdyby jej włoski łonowe były czarne pewnie doskonale bym je widział, ale albo goliła je do zera, albo tak jak siostra miała jasne.

  • Nad czym się tak zastanawiasz – zapytała widząc, że stoję jak debil.
  • Nad tym czy golisz wszystkie włoski na cipce, czy raczej masz je jasne jak Sara.
    Dominika roześmiała się i pokazała mi język, ale za chwilę odciągnęła w dół gumkę majteczek pokazując fragment wzgórka łonowego. Mały i cienki pasek włosków pysznił się prowadząc w dół.
  • Wychodzi na to, że to i to.
  • Ładny widok, ale chyba jesteś mi winna więcej. Ty widziałaś mnie całego nago – zażartowałem.
  • Kto wie, jak się wieczór potoczy.
    Siedliśmy przed telewizorem, ale film, choć pewnie dobry szybko poszedł w zapomnienie. Mnie co tu kryć bardziej interesowało ciało szwagierki. Dominika wyciągnęła się wygodnie na kanapie, nogi położyła na stoliku dzięki czemu jej cipkę miałem dosłownie na wyciągnięcie ręki, tak samo zresztą jak piersi. Wcinające się w rowek między wargi sromowe majteczki fascynowały mnie bez reszty. Ona zdawała się tego nie dostrzegać, zupełnie swobodnie ze mną rozmawiała, co chwile odwracając w moją stronę, a temat co było do przewidzenia szedł na temat seksu.
  • Nie słyszałam was wieczorem. Tylko mi nie mów, że poszedłeś spać z takim wzwodem.
  • Sara tak słodko spała, nie miałem sumienia jej budzić.- Głupku trzeba było powiedzieć to odwdzięczyłabym ci się. Myślę, że parę ruchów ręką i byłoby po wszystkim.
  • Parę ruchów, taka jesteś pewna.
  • Mam zręczne dłonie.
  • O w to akurat wieżę. Może następnym razem skorzystam.
  • Słuchaj mam propozycję tylko się nie denerwuj – Dominika uniosła się do pozycji siedzącej co sprawiło, że piersi pod koszulką zafalowały – jesteśmy rodziną, ale nie łączą nas więzy krwi. Co ty na to gdybyśmy sobie trochę pomogli.
  • Pomogli? Co masz na myśli? Seks?
  • No nie do końca. Sara urwałaby mi głowę, a i ciebie nie chcę stawiać w głupiej sytuacji. Po prostu ciągle chodzę napalona. Masturbować muszę się czasem dwa razy dziennie i to już wcale nie pomaga tylko irytuje.
  • No to co proponujesz?
  • Może wspólną masturbację? Ty będziesz się bawił swoją pałą ją swoją myszką. Zawsze to coś innego. Sara ma dyżur, więc pewnie i tak byś to robił co? Przyznaj się.
  • Pewnie tak – przyznałem z oporami, miała rację, a już obowiązkowo po widokach jakie mi fundowała? Rozbieramy się?
  • Nie mam nic do ukrycia, a ciebie już widziałam. To co?
    Co? Rany Boskie pewnie, że chciałem zobaczyć ją nago. Marzyłem o tym. Wyraziłem zgodę i żeby się nie rozmyśliła wstałem pierwszy i ściągnąłem koszulkę. Ona również wstała i poszła w moje ślady, rzecz za rzecz. Piersi miała cudowne, duże i jędrne,
  • Piękne są – zawsze byłem zdania, że szczere komplementy trzeba powiedzieć nawet nieznajomej.
  • Dzięki, Sara zawsze mi ich zazdrościła – odpowiedziała Dominika ujmując te półkule w dłonie i mocno ściskając. Z trudem przełknąłem ślinę.
  • Ona ma lepszy tyłek, wybacz, ale to prawda.
  • Lepszy, jesteś pewien – odwróciła się, wypięła zalotnie pupkę i pokręciła nią na boki.
  • No teraz to już nie jestem taki pewien – roześmialiśmy się oboje – to co zdejmujemy gacie i siadamy naprzeciwko – wskazałem fotele.
  • Pewnie.

Usiadłem i zacząłem przesuwać opuszkami palców po całej długości penisa. Był cholernie twardy. Naprzeciw mnie Dominika właśnie pozbywała się majtek w ten elegancki seksowny sposób jak potrafią tylko kobiety i przez chwile stała tak zgrabna, szczuplutka i pełna soczystych krągłości. Usiadła w fotelu i zarzuciła jedną nogę na oparcie, a jej dłonie przesuwały się po całym ciele od szyi przez piersi i brzuch. Między nogi zapuszczała się tylko na chwilę. Robiła dla mnie show, ale nie miałem nic przeciwko, mógłbym na to patrzeć całą noc. Po chwili oboje porzuciliśmy pozory. Ona wsunęła dwa paluszki między różowe płatki i jęknęła, gdy pierwszy raz potarła nabrzmiałą z podniecenia łechtaczkę. Ja ująłem swoją pałę w dłoń i trzepałem w górę i w dół jakbym znów był nastolatkiem. Chociaż całe ciało Dominiki zasługiwało na podziw, mój wzrok ciągle zsuwał się w dół na ledwie widoczną wśród mięsistych płatków dziurkę, wejście w jej ciało. Strasznie mnie podniecało, gdy czasem rozchyliła płatki i mogłem zajrzeć głębiej. Zacząłem dostrzegać wilgoć, białe kropelki powoli wypływały z jej dziurki, ściekając w dół między pośladki. Niemal trysnąłem, gdy wsunęła w siebie dwa palce i poruszała nimi. Mój penis też już dawno pokrył się wilgocią tak jak jej cipka. Gdyby teraz poprosiła by w nią wejść zrobiłbym to z łatwością. Marzyłem o tym, wyobrażałem sobie jak klękam przed nią, przystawiam penis tak twardy, że ledwie mogę go skierować w dół tak bardzo sterczy, przez chwilę czuję ciepło na główce, a potem na całym ciele, gdy jednym ruchem wbijam się aż po same jądra.

  • Mogę coś zrobić – usłyszałem. Dominika przed chwilą wiła się w fotelu z zamkniętymi powiekami, teraz jej dłoń pieściła cipkę z zaledwie połową energii z przed chwili. Przestraszyłem się, że chce przerwać zabawę, a ja jeszcze nie nasyciłem oczu jej ciałem.
  • Oczywiście, a co masz na myśli.
  • Mam taki mały fetysz, lubię szczytować z penisem w buzi, to dlatego wtedy tak… to co mogę? Obiecuję, że tylko główkę, dobrze.
  • Pewnie, że możesz, tylko w ten sposób to zaraz dojdę. Mogę strzelić ci w usta zanim zdążysz się odsunąć – uprzedziłem, bo Sara nawet nie chciała o czymś takim słyszeć. Dominika zadrżała wyraźnie na całym ciele i na chwilę przymknęła powieki.
  • Zrób to. Strzel mi w usta, gdy będę szczytować, uwielbiam to.
    „Boże, co za fantastyczna kobieta” – pomyślałem.
    Zsunęła się z fotela jakby była jedwabnym szlem i uklękła naprzeciw mnie. Nie mogłem już patrzeć na jej ciało, ale za to sekundę później poczułem jej miękkie wargi na moim penisie. Przeszedł mnie dreszcz, gdy mnie dotknęła. Burza jej blond włosów nad moimi biodrami, to był najbardziej perwersyjny widoki i przeżycie zarazem. Wyczuwałem jak Dominika się pieści. Widziałem jak jej pośladki unoszą się w górę i na boki. Nabijała się na jakiegoś kutasa, jej ciało tego pragnęło. Czasem, gdy przechodziła ją jakaś fala rozkoszy jej wargi opuszczały się niżej na moim penisie i czułem wtedy jej język muskający główkę penisa. Myślałem, że odlecę.
    Musiałem coś zrobić posunąć się dalej, bo napięcie było wprost nie do wytrzymania. Na próbę uniosłem biodra w górę, a wtedy mój penis wsunął się w jej usta do połowy. Nic nie powiedziała, nie zaprotestowała, więc ponowiłem ruchy, coraz mocniej, głębiej. Dominika mruczała coś, jęczał. Położyłem dłoń na jej karku tuż pod włosami i przycisnąłem jej głowę do mojego krocza. Przeszedł ją dreszcz i tylko przyspieszyła ruchy dłoni. Teraz już bez skrępowania pieprzyłem ją w usta, a ona wiła się przede mną jęcząc niewyraźnie.

Nagle zaczęła drżeć, a paznokcie jednej dłoni wbiły się w moje udo. Szczytowała. Chwyciłem ją mocniej za kark i czując lekkie wyrzuty sumienia, że to robię trysnąłem w jej gardło. Wstrząsnęło nią jakby właśnie drugi raz przeżywała orgazm, a jęki zabrzmiały głośniej.

Opadłem na fotel dysząc i przyglądając się Dominice. Klęczała z gorącym policzkiem na moim udzie, z penisem przy ustach, a ja wspominałem ostatnie chwile wciąż nie wierząc, że właśnie zalałem usta mojej szwagierki spermą. Raz po raz wracałem do tego momentu, gdy czułem jak sperma wędruje wzdłuż członka w górę i jak wszystko mówi mi bym ją odsunął, ale nie robię nic i czuję jak sperma odbija się od jej podniebienia jeden drugi, trzeci raz, a potem ona przełyka i to była chyba najbardziej niesamowita rzecz jaka spotkała mnie ostatnio.

  • O kurczę, fajne to było – stwierdziła szwagierka, gdy na powrót usiadła w fotelu. Patrzyliśmy na siebie i o dziwo żadne z nas nie czuło skrępowania.
  • Ja bym powiedział fantastyczne. Masz jeszcze jakieś nietypowe fantazje o których nie wiem?
  • Tak, ale ci o nich nie opowiem.
  • O, a dlaczego?
    Dominika nieświadomie zagryzła wargę, coś na pewno było i to coś ciekawego.
  • Dlatego, że nie dojdzie do sytuacji w której mógłbyś takie fantazje zrealizować. Pójdę już spać, dobranoc.
    Zebrała swoje rzeczy i nie kłopocząc się ubieraniem poszła do swojego pokoju. Patrzyłem na jej kołyszący się tyłeczek póki nie znikła mi z oczu. Penis znów ożył dając znak, że ma ochotę na drugą rundę. Westchnąłem i również postanowiłem iść spać. Tyle emocji w jednym tygodniu dawno nie przeżyłem.

Ojciec mojej koleżanki – sex telefon

Odkąd zaczęłam interesować się płcią przeciwną, kręcili mnie przeważnie starsi mężczyźni. Moją ukrytą fantazją było uprawiać dziki sex z dojrzałym mężczyzną. Często masturbując się właśnie o tym myślałam. Mieszkałam w małej miejscowości więc do tej
pory nie miałam okazji poznać takiego, bałam się że każdy się dowie i będę miała opinie puszczalskiej. W małych społecznościach plotki szybko się rozchodzą. Moje życie codziennie wyglądało tak samo, co dzień do szkoły do pobliskiego liceum, powrót do domu, nauka i tak w kółko. Straszna monotonia. Od kilku miesięcy nie mam chłopaka, więc swoje potrzeby zaspokajam sama na własną rękę używając swojej bujnej fantazji. Co do mojego wyglądu to mam długie ciemno brązowe włosy, niebieskie oczy, 170 cm wzrostu a
ważę ok 46 kg. W zeszłej klasie grałam nawet w reprezentacji szkoły w siatkówkę ale kontuzja barku uniemożliwiła mi dalsze treningi. Ale ciało mam zadbane bo staram się trzymać formę i często ćwiczę w domu.
Obok mojego domu stał po sąsiedzku pusty dom, właściciele wybudowali go ale nie mieszkali długo bo wyjechali gdzieś za granice. Od tamtego czasu nikt w nim nie mieszkał i był na sprzedaż. Pewnego razu jak wracałam ze szkoły zauważyłam spory ruch właśnie pod tym domem, kilka aut, kilka osób wnoszących różne kartony i meble. W domu od rodziców dowiedziałam się że właśnie ktoś się wprowadza. Byłam ciekawa jakich to nowych sąsiadów będziemy mieć.
Kilka dni później w szkole, na pierwszej lekcji
weszła pani dyrektor z jakaś dziewczyną. Przedstawiła ją całej klasie mówiąc że to nasza nowa koleżanka i będzie z nami w
klasie. Miała na imię Ilona, widać że była zawstydzona tą sytuacją, szczególnie jak chłopaki dawali między sobą jakieś głupie komentarze. Ilona była ładną dziewczyną podobnego wzrostu co ja, miała długie ciemno blond włosy i zgrabną figurkę. Niebieskie jeansy tylko podkreślały jej zgrabną dupcie.
Podczas całego dnia poznałyśmy się i okazało się że to właśnie ona wprowadziła się do domu obok. Po szkole wracałyśmy razem, dowiedziałam się skąd przyjechali, że jej tata dostał tu lepszą prace w okolicznych zakładach, że ma jeszcze młodszą siostrę i
brata na studiach. Kilka następnych dni wyglądało podobnie. W sobotę rano obudziły mnie jakieś odgłosy na sąsiedniej działce czyli domu Ilony. Byłam zła bo sobota i niedziela to jedyne dni kiedy mogę pospać, a tu jakieś hałasy za oknem. Moje okno w pokoju na piętrze było skierowane akurat w stronę ich podwórka. Rozbudzona i zła podeszłam do okna, zobaczyłam mężczyznę około czterdziestki. Rozładowywał z busa jakieś kawałki blachy i jakiś słupków, i to tak hałasowało. Domyśliłam się że to ojciec mojej nowej koleżanki. Patrzyłam przez chwile i wyglądał na przystojnego zadbanego mężczyznę, spodobał mi się. Wysoki, dobrze zbudowany i silny, taki jak z moich fantazji. Patrzyłam jak pracuje, jakie ma silne duże dłonie aż po chwili poczułam przyjemne mrowienie między nogami. Wsunęłam prawą dłoń pod piżamkę i majteczki. Zaczęłam masować moją pusie. Nachyliłam się bliżej okna a drugą dłonią oparłam się o parapet. Masowanie cipki sprawiło że zrobiła się trochę wilgotna a mi było coraz przyjemniej. Obserwowałam tatę mojej nowej koleżanki i masturbowałam się coraz mocniej. Wyobrażałam sobie że mnie tak trzyma i wchodzi we mnie ostro. Zrobiło mi się jeszcze przyjemniej, moja cipka zaczęła pulsować. Mięśnie napinały się mocno, czułam że dochodzę. I nagle bum uderzenie orgazmu aż mi pociemniało w oczach. Przez chwile miałam zmrużone oczy i nie widziałam nic tylko czułam skurcze mięśni i mojej cipki podczas mocnego orgazmu. Gdy otworzyłam oczy zobaczyłam że mój obiekt erotycznej fantazji patrzy w moje okno. Szybko odskoczyłam zawstydzona, nie wiem jak długo patrzył i czy widział co robię. Było mi wstyd że byłam tak nieuważna.
Reszta dnia minęła mi spokojnie aż po południu usłyszałam jak woła mnie mama – Paulina zejdź na dól, masz gościa. Zeszłam zaciekawiona co to za gość a to była Ilona. Wysłał ją tata żeby zaprosiła moją rodzinę żeby się poznać, w końcu jesteśmy sąsiadami. Umówieni byliśmy na wieczór, ja miałam opory żeby iść bo wstyd mi było za tą sytuacje rano, czy może mnie widział. Zdecydowałam że jednak pójdę i powoli zaczęłam się szykować, ubrałam się zwyczajnie w przylegające jeansy i beżową bluzkę. Po kilku chwilach byłam już gotowa i z resztą rodziny udaliśmy się do sąsiadów. Drzwi otworzyła nam mama Ilony pani Marzena. Pani Marzena była ładną zadbaną kobietą, już wiem komu przekazała urodę, bo Ilona jest bardzo do niej podobna. Po chwili podszedł pan Marek, tata Ilony. Przywitał się z moimi rodzicami a na końcu ze mną. Podał mi swoją silną dłoń i delikatnie uścisnął moją. Chyba się zaczerwieniłam bo przypomniałam sobie poranna sytuacje i moje fantazje, aż nawet poczułam ciepło między nogami. Ale uspokoiłam się, pani Marzena zawołała nas do salonu i zaczęły się rozmowy. Tata wziął ze sobą butelkę wódki, a pan Marek na stole naszykował swoją. Domyśliłam się jak skończy się ten wieczór, pewnie się opiją. Rodzice gadali na różne tematy – od remontu domu do polityki a Ilona zabrała mnie i mojego młodszego brata Tomka do siebie do pokoju.
Młodszy brat nie siedział z nami długo bo nudziły go nasze dziewczęce tematy i po pół godziny poszedł do domu grać na komputerze. Plotkowałyśmy sobie na każdy temat, o chłopakach, o szkole, i spędzaniu wolnego czasu w takim małym miasteczku.
Nawet nie odczułam tego że tak szybko zleciał czas gdy przyszła do nas moja mama mówiąc że już się zbierają bo ojciec pijany. Wstałam żeby wyjść z nimi ale Ilona mnie zatrzymała żebym jeszcze trochę posiedziała, bo tak fajnie nam się gada. Mama się
zgodziła żebym została, przecież mieszkamy obok więc daleko nie mam. Trochę zgłodniałyśmy, a na dole były jakieś ciasta i inne smakołyki. Po cichu zeszłyśmy na dół bo rodzice Ilony też położyli się spać. Wybrałam sobie kawałek sernika gdy Ilona złapała butelkę niedopitej wódki. Spojrzała na mnie pytając czy się napijemy do drinku, uśmiechnęłam się tylko zgadzając się. Zabrała jeszcze jakiś sok, szklanki i poszłyśmy na górę do pokoju. Szybko rozlała alkohol prawie do połowy szklanki, a resztę dopełniła
sokiem. Po pierwszym łyku poczułam jakie to mocne. Ona też widziałam że się krzywi, ale chyba żadna nie chciała się do tego przyznać. Na plotkach zeszło nam sporo czasu. Poczułam się pijana, nawet nie zauważyłam że dopiłyśmy prawię cała dużą butelkę wódki. Zachciało mi się sikać więc poszłam do toalety, po powrocie zauważyłam że Ilonka usnęła. Nie chciałam jej budzić, przykryłam ją kocem a sama po cichu zeszłam na dół i chciałam kierować się do wyjścia. Z sypialni jej rodziców usłyszałam jakieś odgłosy – Marek nie! Nie mam ochoty, Marek nie! Pijany jesteś idź spać! Chciałam po cichu założyć buty i wyjść ale w tym momencie pan Marek wszedł do korytarza. Zaskoczony moją obecnością, a ja zaskoczona tym że był w samych bokserkach z widoczną erekcją. Jego penis musiał być słusznych rozmiarów co było widać przez materiał bielizny. Chwile stałam jak wryta patrząc się na zmianę na jego twarz i krocze. Widać było silną erekcję, ten widok spowodował że poczułam mrowienie między nogami, do głowy momentalnie przyszły poranne fantazje. Pan Marek podszedł do mnie i powiedział że jestem bardzo ładną dziewczyną. Wypity alkohol pewnie dodał mu odwagi ale mi też skoro dalej tam stałam. Odgarnął mi włosy na bok mrucząc coś pod nosem poczułam jak próbuje mnie pocałować. Odruchowo odsunęłam się aż do ściany, lecz on nie odpuścił. Przywarł ustami do mojej szyi i zaczął mnie po niej lizać i całować. Początkowo chciałam się bronić ale sama poczułam podniecenie, a wypity alkohol dodał mi odwagi. Odsłaniałam szyje żeby mnie po niej pieścił. Sama złapałam rekami za jego penisa i zaczęłam go masować przez bokserki. Wsunęłam tam dłoń i uwolniłam do z materiału. Był dosyć gruby że ciężko było mi go objąć dłonią. Zaczęłam mu poruszać skórką na nim. Czułam mrowienie i pulsowanie mojej cipki. Chciałam poczuć go w ustach i szybko uklękłam przed nim. Spojrzał nieco zdziwiony.
Wysunęłam język, oblizałam główkę kilka razy i po chwili wzięłam do ust. Pan Marek tylko jęknął po cichu, a ja zajęłam się jego twardym kutasem. Zaczęłam mu obciągać jak najlepiej umiem mimo ze robiłam to tylko kilka razy w życiu i to z jednym chłopakiem,
z którym straciłam dziewictwo. Przez głowę przeszła mi myśl co ja robię, ale na wycofanie było już za późno. Byłam zbyt podniecona, od dawna o tym marzyłam, o kutasie dojrzałego mężczyzny. Teraz mam okazje, a alkohol dodał mi dowagi. Obciągałam mu, poruszałam skórką. Drugą dłonią rozpięłam sobie jeansy i wsunęłam ją tam. Moja cipka była mokra. Pocierałam ją tak jak rano i obciągałam tego twardego kutasa. Lizałam główkę, zmieniałam tempo, delektowałam się tym. Cipka mi pulsowała ale masowałam ją mocno. Myślałam że na tym się skończy że zaraz dojdzie, ale pan Marek podniósł mnie i wsunął mi między nogi swoją silna dłoń. Czułam jak mnie masuje, jak wsuwa we mnie swoje wielkie palce aż zabolało. Ból przerodził się w rozkosz, palcował mnie i całował. Czułam że zaraz dojdę, moja cipka zaciskała się na jego palcach. Powstrzymywałam się żeby być cicho. Byłam tuz przed orgazmem gdy nagle przestał. Zamroczona podnieceniem i zdezorientowana tym co się stało że przestał akurat w tym momencie pan Marek podniósł mnie na ręce i zaniósł do łazienki. Zamknął drzwi za nami, i postawił na podłodze. Spojrzał na mnie trzymając kutasa w dłoni, poślinił go mocno. Wiedziałam że chce we mnie wejść, ja też chciałam go w sobie poczuć. Odwrócił mnie i pchnął tak że oparłam się o umywalkę. Mocnym ruchem brutalnie zsunął moje jeansy i białe majtki do kolan. Wypięłam się ładnie i czekałam aż wejdzie w moją mokrą cipkę, pragnęłam tego. Poczułam jak pociera nim o wejście do cipki i powoli się we mnie zanurza. Mimo mocnego podniecenia i soków które aż że mnie wypływały czułam trochę bólu jak rozpychał moja młodą cipkę. Wysunął się i wszedł delikatnie znowu, tym razem głębiej. Cipka powoli przyzwyczajała się do rozmiaru i znowu czułam tylko rozkosz. Złapał mnie za biodra i zaczął się wbijać we mnie mocno. Z każdą chwilą coraz mocniej i szybciej. Moja rozkosz była nie do opisania powstrzymywałam się żeby być cicho. Zaczął bombardować moją cipkę mocnymi pchnięciami, czułam głęboko w sobie jego twardego kutasa. Posuwał mnie jak jakiś robot, tylko słyszałam jak dyszy. W szybkim tempie, mocnymi, głębokimi pchnięciami. Moja młoda cipka jeszcze tego nie doświadczyła. Znowu czułam że dochodzę i nagle eksplozja wewnątrz mojej cipki, mocne skurcze że miałam chęć krzyczeć z rozkoszy. Zaciskała się w orgazmicznych spazmach na kutasie który mnie rżnął. Czułam jak fale gorącej rozkoszy rozchodziły się po całym ciele. Odleciałam od tej rozkoszy. Pan Marek wcale nie zwolnij i nie przestał ostro ładować. Moja cipka była rżnięta mocno i brutalnie. Odzyskałam świadomość po tym mega orgaźmie gdy poczułam jak wzbiera we mnie następna
fala rozkoszy. Ledwo to otrząsnęłam się z jednego orgazmu a tu już nadchodził drugi. Byłam już blisko i tym momencie zwolnił jakby stracił siłę. Usiadł na zamkniętej kłapie od muszli klozetowej, a ja usiadłam na nim tyłem do niego. Dłonią nakierowałam kutasa do mojej cipki i nabiłam się mocno. Zaczęłam szybko i mocno podskakiwać i nabijać się na niego. Marek złapał silnymi dłońmi za moje piersi i masował je przez bluzeczkę. Ja jedną dłonią zaczęłam masować moją nabrzmiałą łechtaczkę. Podskakiwałam i nabijałam się na tego twardego kutasa mocno i szybko jak tylko potrafię. Po chwili poczułam znajome uczucie, nadchodził orgazm. Podskakiwałam szybko i masowałam mocno łechtaczkę. Mocny skurcz, i jakby wybuch w moim wnętrzu aż opadłam nabijając się mocno. Czułam jak cipka pulsowała i zaciskała na penisie który był w we mnie. Nie miałam już siły na nic po tym orgazmie, ale wtedy pan Marek podniósł mnie. Oparł mnie o umywalkę jak wcześniej i wszedł we mnie mocno. Chyba nabrał jakiś nowych sił bo zaczął ładować i rznąć w szaleńczym tempie. Cipka mnie już bolała i rozkosz mieszała się z bólem. Nie miałam już sił, musiałam trzymać się tej umywalki żeby nie zsunąć się na podłogę. Pijany był i dlatego mógł tyle wytrzymać. Dyszał, rżnął mocno i szybko, i nagle niespodziewanie dostałam trzeciego już orgazmu, obolała cipka pulsowała i zaciskała się na jego kutasie. Chyba to na niego podziałało bo poczułam że wyszedł ze mnie i spuścił się potężnym ładunkiem gorącej spermy zalewając mi dupkę i plecy. Trochę poszło na bluzeczkę. Bez sił zsunęłam się na kolana i wzięłam tego wiodczejącego kutasa w usta. Wylizałam czując spermę i soki z mojej cipki, byłam mu wdzięczna mimo wyczerpania, za te orgazmy. Pan Marek usiadł wyczerpany na brzegu wanny, jakby doszło do niego co zrobiliśmy. Ja bez słowa podciągnęłam majtki i spodnie które poplamiły się od spermy na mojej dupci. I wyszłam na korytarz, założyłam buty i udałam się do domu. Doszło do mnie co zrobiłam, byłam spełniona i zszokowana całym zajściem. Do domu weszłam po cichu żeby nikt nie słyszał i udałam się do swojego pokoju i usnęłam wyczerpana.

Matka mojego kumpla – seks telefon

Był ciepły wakacyjny dzień, słońce prażyło i wcale nie zanosiło się na deszcz. Szedłem z czteropakiem piwa do mojego kumpla Dawida, żeby posiedzieć, pogadać, jak to na 18latków przystało. Mieszkał w dużym nowoczesnym domu z ogrodem. Zadzwoniłem dzwonkiem, stojąc przed drzwiami w szortach i koszulce. Kompletnie nie spodziewałem się tego co ujrzałem gdy duże brązowe drzwi się otworzyły.
-Witam Patryk – powiedziała 40letnia blondynka średniego wzrostu o bardzo zgrabnym opalonym ciałku.
Jednak to nie był powód zaskoczenia, to była przecież mama Dawida, ale to w co była ubrana, baa.. ubrana, ona praktycznie była rozebrana, miała na sobie jedynie lazurowe majteczki od bikini. Zaskoczony próbowałem nie gapić się na jej biust ostentacyjnie.
-Dzieeń dobry – wydukałem – Ja do Dawida.
-Nie ma go, pojechał do sklepu, ale powinien za chwilę wrócić. Jak chcesz poczekać na niego proszę wejdź.
Nie odpowiedziałem nic, nie mogąc pojąć tej sytuacji tylko wszedłem do środka. Zaprosiła mnie do salonu, usiadłem na wygodnej skórzanej kanapie, stawiając puszki na stole.
-Mam nadzieję, że ci nie przeszkadza, że nie mam góry, opalałam się właśnie w ogrodzie – powiedziała do mnie lekko się uśmiechając.
-Yyy nie, jasne, że nie, często się pani tak opala toples? – zapytałem, żeby chociaż jakoś zagaić rozmowę.
-Jak mam wolną chwilę i nikogo nie ma w domu, trzeba korzystać ze słońca.
-To muszę chyba częściej tutaj przychodzić – powiedziałem uśmiechając się i nie mogąc oderwać oczu od jej biustu. Nie mogłem uwierzyć, że kobieta w jej wieku może mieć tak piękne, jędrne zadbane piersi. Co prawda były lekko naruszone grawitacją, ale i tak cholernie kuszące, opalone, pełne, świetnie współgrały z zadbanym seksownym ciałem dojrzałej kobiety.
-Może napiję się pani piwa? – zaproponowałem.
-Chętnie, nagrzałam się słońcem zimne piwko dobrze mi zrobi, przyniosę szklanki – powiedziała to wychodząc do kuchni. Po chwili siedziała przy mnie stawiając szklanki na stole. Nalałem obie i podałem jej, uśmiechając się. Wzięła duży łyk, zrobiłem to samo i podziwiałem jej piersi.
-Może zadzwonię do Dawida, gdzie on się tak długo podziewa – zaproponowała.
-Jasne, będę wdzięczny.
Wzięła telefon do ręki wybrała numer syna i przyłożyła do ucha. Rozmawiała chwilę, ja tylko wpatrywałem się w jej cycki. Skończyła rozmowę odkładając telefon:
-Mówił, że stoi w jakiejś kolejce w sklepie, …dziwne, i dopiero będzie za godzinę.
-A to może lepiej pójdę…
-Możesz zostać, znam różne sposoby jak wykorzystać milo godzinkę.
Wpatrywałem się zdziwiony, czy ona coś mi sugeruje. Panowała niezręczna cisza. Nie wiedząc co powiedzieć palnąłem nagle:
-Może nasmarować panią olejkiem? – dopiero jak powiedziałem, uświadomiłem sobie co ja pieprze. Przecież ona mnie wyśmieje. Jednak szczęśliwie się myliłem.
-Jasne, czemu nie, to chodźmy do ogrodu.
Wstała i poprowadziła mnie, cieszyłem się że poszła pierwsza, bo podniecenie urosło i miałem wypukłość na spodenkach. Podeszliśmy do dwóch leżaków, stojących na krótko przystrzyżonej zielonej trawie. Naokoło rosły wysokie tuje odgradzające od sąsiadów. To dzięki temu pani Ola mogła się opalać toples, bez obaw o podglądaczy. Żar lał się z nieba, słychać było tylko jakieś ćwierkające czasem ptaki. Zdjąłem koszulkę, aby także się opalać. Ona położyła się na leżaku.
-Może spodnie też zdejmiesz, opalisz przynajmniej nogi – powiedziała do mnie mierząc mnie wzrokiem.
-Nie wiem, czy powinienem, coś mi trochę podniosło się w bokserkach – odpowiedziałem lekko zawstydzony.
-Nie krępuj się, mi to nie będzie przeszkadzać, a wręcz schlebia. – uśmiechnęła się zalotnie.
Pomyślałem, że nie mam nic do stracenia, ona chyba po prostu mnie kokietuje. Zdjąłem szorty kładąc na trawie i usiadłem na leżaku w samych wypchanym bokserkach.
-To smarujemy plecy czy przód? -zapytałem się ją.
-Hm.. może przód – nachyliła się po olejek leżący na trawie przy leżaku, przy okazji otarła się niby niechcący o moje krocze.
Wziąłem od niej olejek, siedziałem na swoim leżaku mając na wyciągnięcie rąk jej seksowne, kobiece ciało. Rozlałem przezroczysty olejek po jej brzuszku i obfitym biuście. Zacząłem masować opalony gładki brzuch, wmasowując lśniącą substancje. Obiema dłońmi powoli wcierałem oglądając zadbane ciało. Ona wygodnie leżała, patrząc jak ja to robię, co chwila zerkając na moje krocze. Przeniosłem się na piersi, były duże, pełne chyba rozmiar D. Cudowne w dotyku, miękkie delikatne, gładziutkie. Pod wpływem moich dłoni jej brązowe, duże sutki stwardniały stercząc wyraźnie. Nagle poczułem jej dłoń ocierającą się o moje krocze. Po chwili zaczęła bezceremonialnie ciągnąć bokserki w dół. Mój mały wyskoczył na wolność, bylem strasznie napalony, stał możliwie mocno. Uśmiechnęła się tylko. Ja ważyłem jej cudowny biust w dłoniach, pocierając i ściskając. Masowałem kciukami sztywne sutki. Ciało błyszczało się od olejku, widok był niesamowity. Ośmielony jej poczynaniami, rozwiązałem sznureczki skąpych majteczek od bikini. W ogóle nie protestowała, ściągnąłem je wyrywając spod jej seksownego tyłka, kładąc na trawę. Miała pięknie wygoloną cipeczkę z cienkim paseczkiem ciemnych włosków na wzgórku.
-Może zrobimy coś z tym? bo chyba nie będzie ci tak sterczał.. – wypaliła nagle do mnie. To nawet nie było zmysłowe, tak po prostu powiedziała to do mnie wpatrując się w moje ogolone krocze. Wstałem tylko ściągając całkiem bokserki, które miałem na nogach i uśmiechałem się głupio do niej. Podniosła się, siadając na brzegu leżaka. Miała na wysokości twarzy moją sterczącą pałkę. Położyła na nim dłoń i obciągnęła napletek. Zbliżyła swoje usta i wyciągniętym językiem oblizała gładką, różową głowkę. Wzięła ją w usta i zaczęła lekko ssać jednocześnie masując go dłonią. Czułem doskonale jej zaciskające się wilgotne usta na penisie i zwinny miękki język, który masował śliską żołądź. Patrzyłem z góry na jej blond włosy ledwo sięgające do ramion spięte w artystycznym nieładzie. Robiła to coraz lepiej, widziałem tylko głowę poruszającą się rytmicznie przy moim kroczu. Jej dłoń masowała po całej długości penisa a usta ssały żołądź, sprawiając mi niezwykłą przyjemność. Kutas mi pulsował, lekko się wzdrygając do góry. Wyjęła go z ust i masując spojrzała na mnie z dołu:
-Spokojnie nie powstrzymuj się, młody jeszcze jesteś, mamy sporo czasu, zdążymy jeszcze raz – gdy to powiedziała odetchnąłem tylko głębiej i zrobiłem duże oczy, a ona ponownie wzięła mojego przyjaciela do ust. Zajmowała się nim z pełną gracją. Jej jedna dłoń masowała delikatnie moje wygolone jądra, a druga waliła penisa. Usta zaciskały się na główce ssąc mocniej a język szalał na wędzidełku. Odchyliłem głowę lekko do tylu i sapałem czując, że zaraz to się stanie. Ona też to wyczuła wyjęła go z buzi i waliła dłonią szybko nad swoim biustem. Po krótkiej, ale jak przyjemniej chwili trysnąłem salwą spermy. Biała, lepka, gorąca ciecz tryskała na jej opalony obfity biust. Pojękiwałem w rozkoszy, odpływałem…. Ona wycisnęła ostatnie krople zaciskając mocno palce na mięknącym penisie. Patrzyłem na jej seksowny, opalony biust zalany białym nasieniem. Oblizała jeszcze swoje palce, pobrudzone spermą i powiedziała z uśmiechem:
-Może teraz ty zajmiesz się mną.
-Oczywiście, z wielką chęcią – odpowiedziałem czując ulgę po orgaźmie.
Położyła się wygodnie na leżaku a ja klęknąłem przy jej zgrabnym, gładkich nogach. Wziąłem w dłonie jej gorące od słońca uda i głaskałem patrząc jak jej wargi lśnią od śluzu. Gładziłem jej uda, przyłożyłem usta i całowałem je zbliżając się do pachnącej cipki. Przejechałem palcem po krótkich włoskach na łonie i wyciągniętym językiem oblizałem pełne wargi. Miała śliczną soczystą cipeczkę. Lizałem ją pocierając kciukiem po łechtaczce. Obśliniłem ją zasysając lekko ustami, mimo że i tak była bardzo wilgotna i masowałem kciukiem różową łechtaczkę. Językiem błądziłem po całej długości szparki, smakując jej słonawokwaskawych soczków. Ustami ssałem wargi, raz jedną raz drugą. Swoje dłonie położyła na moich włosach i lekko mnie dociskała, głaszcząc mnie po głowie. Widziałem, że jej dobrze, obspermione błyszczące piersi podnosiły się i opadały pod wpływem głębokiego oddechu. Brzuszek również podnosił się i opadał pod wpływem skurczów. Napchnąłem dwa palce do wejścia cipki i wsadziłem jej delikatnie, liżąc całą językiem. Kciukiem drugiej ręki masowałem nabrzmiałą łechtaczkę. Sapała głośno, czasem pojękując gdy tak ją posuwałem palcami. Czułem jej skurcze pochwy, jak się zaciska. Była bardzo śliska, wilgotna i gorąca w środku. Lizałem szalenie językiem wdychając jej zapach nosem, który ocierał się o delikatny paseczek włosków. Smakowałem ją ustami a ona dochodziła. Przerwałem po chwili wyjmując lśniące palce, które oblizałem czując pyszny smak. Patrzyłem jak jej ciało faluje pod wpływem oddechu, uspokajała się powoli.
-Nie wiedziałam, że mój syn ma takiego doświadczonego kolegę. – powiedziała podnosząc się.
Uśmiechałem się, ta cała sytuacja i jej orgazm sprawiło, że mój mały znów się obudził.
-O widzę podnieciłam cię – zaśmiała się, patrząc na stojącego kutasa.
-Masz gumki? – zapytała pocierając się o rozgrzane udo.
-Właśnie nie wziąłem portfela, w nim zawsze trzymam – wybąkałem wkurzony na siebie.
-Zaczekaj tu, mąż trzyma prezerwatywy w szafce, za chwilkę wrócę. – powiedziała to wstając i wybiegając pospiesznie do domu.
Stałem tak nagi w ogrodzie cholernie podniecony… kurwa co się dzieje? jakim cudem…myślałem nad całą sytuacją próbując ochłonąć, żar lał się z nieba. Po chwili wracała z paczką prezerwatyw w dłoni, nadal z brudnym biustem. Wyglądała bosko jak szła tak boso i całkiem nago seksowna opalona 40stka. Wzięła jedną, rozerwała opakowanie.
-Resztę schowaj później do kieszeni, przydadzą ci się – powiedziała to i przyłożyła gumę do główki stojącego penisa. Naciągała powoli palcami w dół. Poprawiła jeszcze przeciągając dłonią po całej jego długości.
-Teraz możesz we mnie wejść Patryk – powiedziała kładąc się wygodnie na leżaku rozchylając gładkie, kobiece uda. Bez zastanowienia klęknąłem między jej nogami, trzymając w dłoni penisa. Przyłożyłem do lśniącej od śluzu cipki i pocierałem chwilę o nią. Nacelowałem i wepchnąłem. Wszedł do końca, przyciskając swoje biodra do jej ud. Stęknęła tylko z grymasem na twarzy i patrzyła jak zaczynam ruszać rytmicznie biodrami. Czułem doskonale jej wnętrze, jak ścianki pochwy rozstępują się za każdym moim pchnięciem. Miała dość ciasną i przyjemną cipkę, jak na swój wiek, nie jedna 18stka mogłaby się powstydzić. Posuwałem ją rytmicznie. Ona sapała z otwartymi ustami, patrząc na to. Ja także miałem przyspieszony oddech, pot leciał po mnie gdy pracowałem biodrami w tym upale. Słychać było chlupanie jej strasznie mokrej cipki i dźwięk obijających się bioder o jej uda. Przymknęła oczy i oddawała się rozkoszy napływającej z cipeczki. Ja trzymałem ją mocno za uda i penetrowałem ją szybciej i mocniej. Czułem, że znów dochodzi. Mięśnie jej cipki zaczęły się rozkosznie zaciskać na sztywnym penisie. Biust i brzuszek falował pod naporem moich pchnięć i jej głębokiego oddechu. Posuwałem ją patrząc na kobiece drżące ciało, przyspieszałem coraz bardziej czując dziką rozkosz. Postękiwała z zamkniętymi oczami łapiąc oddech. Wiedziałem że długo tak nie wytrzymam, jej całe ciało drżało, mięśnie mocno się zaciskały, a ja pieprzyłem ją rytmicznie sapiąc. Widziałem i czułem jej orgazm…Wyjąłem szybko kutasa z cipki i jednym ruchem ściągnąłem mokrą gumę. Masowałem parę razy po całej długości penisa dłonią i strzeliłem białym gorącym nasieniem na jej opalony drżący brzuszek. Zlałem się jęcząc, czułem wielką rozkosz jak sperma wędruje szybko z jąder przez sterczącego penisa aż wystrzeliwuje silnie z wędzidełka. Łapałem oddech, patrząc jak robiła to samo. Otworzyła oczy z uśmiechem. Uspokajaliśmy się razem.
-Mhh, nigdy bym nie przepuszczała że taki młody chłopak jest tak doświadczony… – przeciągnęła seksownie mrugając oczkami.
-Dziękuje pani – Zmarszczyłem tylko brwi uśmiechając się.
-Kurcze, która godzina? Zaraz Dawid wróci, ubieraj się szybko, schowaj prezerwatywy do kieszeni. Gdzie zużyta gumka? – Mówiła pospiesznie lekko zestresowana. Wstała podnosząc brudną gumę i opakowanie i swoje majteczki. Ja ubierałem się szybko. Szedłem za nią do salonu, podziwiając jej szeroki kuszący tyłek.
-Idę pod prysznic, czekaj tutaj na Dawida, … a i wpadaj tu częściej – powiedziała to puszczając mi oczko z uśmiechem na ustach, odchodząc do łazienki.
Siedziałem na kanapie nie dowierzając temu co przed chwilą się zdarzyło. Popijałem zimne piwo, słysząc lejącą się wodę w łazience. Nagle drzwi się otworzyły i wszedł Dawid.
-O cześć Patryk, czekałeś jednak na mnie.
-Tak twoja mama pozwoliła mi posiedzieć pooglądać mecz.
-A gdzie ona ?
-Mówiła że idzie wziąć prysznic, straszny upał dziś. A co tak długo cię nie było?
-Stałem w kolejce żeby podbić gwarancje, nowy telefon sobie kupiłem – uśmiechnął się jak dziecko – o piwko masz, .. zimne?
-Jeszcze trochę zimne, bierz. To będziesz miał teraz zabawę z telefonem, fajny ma chociaż aparat?
-Jasne zajebisty.
Nagle pani Ola wyszła z łazienki w białej, luźnej tunice.
-O jesteś już synku, Patryk musiał tak długo czekać na ciebie. A to po ten telefon tak długo stałeś. Dobrze to posiedźcie sobie tutaj chłopcy, a ja pójdę do kuchni robić obiad. – po czym wyszła znikając w kuchni. A ja zostałem siedząc rozluźniony na kanapie z Dawidem, popijając zimne piwo w niezwykle gorący dzień.

Sauna – Sex telefon

Bardzo lubimy z żoną wygrzewać się w saunie. Najbliższa znajduje się w ośrodku sportowo-rekreacyjnym, położonym kilkaset metrów od naszego mieszkania. Ostatnio zarezerwowałem ją na wyłączność w godzinach wieczornych. Nie tolerujemy rodaków, którzy korzystają z sauny w tekstylnych strojach kąpielowych. Po południu, wracając z pracy spotkaliśmy na parkingu naszego sąsiada. Jest on młodym, dobrze zbudowanym facetem, przy okazji biznesmenem, któremu brak czasu na stały związek. Znamy go od momentu wprowadzenia do nowego mieszkania, czyli od kilku lat. Pochwaliliśmy się planami na wieczór. Sąsiad zeznał, że też wybiera się do ośrodka, ale popływać. Spytał, czy po basenie może do nas dołączyć. Serdecznie go zaprosiliśmy.

Ok. 19 spakowałem do plecaka duże ręczniki kąpielowe i pomaszerowaliśmy w kierunku ośrodka. Pozbyliśmy się w przebieralni naszych ubrań i bielizny. Jednocześnie z nami jakaś młoda laska stroiła się w kostium na zajęcia fitness. Na widok naszych nagich ciał zrobiła duże oczy. Nie byliśmy specjalnie wzruszeni. Od lat spędzamy wakacje w ośrodkach naturystycznych na Chorwacji. Zamknęliśmy szafkę z ubraniami i weszliśmy do sauny, nagrzanej do 90 stopni. Żona usiadła wygodnie na ręczniku, rozłożonym na sosnowych deskach. Ja przyjąłem pozycję horyzontalną, kładąc moją głowę na jej udach. Ręka żony powędrowała w kierunku mojego podbrzusza, a następnie znalazła się na moich wygolonych jądrach i zaczęła je delikatnie pieścić.

Drzwi od sauny otworzyły się i pojawił się w nich nasz sąsiad. Oczywiście w kąpielówkach, z ręcznikiem na ramieniu. Na nasz widok szybko się zreflektował, pozbył zbędnych tekstyliów, rozłożył ręcznik i usiadł na wprost nas. Śliczna brunetka kontynuowała masowanie moich jąder, patrząc głęboko w oczy sąsiada. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po chwili mój kutas stał na baczność, a pomiędzy udami sąsiada pojawił się całkiem dorodny okaz we wzwodzie. Dłoń żony powędrowała wyżej, ujęła mocno trzon mojego fiuta i zaczęła wykonywać posuwiste ruchy w górę i dół. Sąsiad przyglądał się z zainteresowaniem. Żona zaprosiła go bliżej nas. Wstał i podszedł. Drugą ręką objęła jego sztywnego, grubego kutasa i przyciągnęła blisko swoich ust. Nie przerywając masażu mojego penisa, posuwała rączką kutasa sąsiada, oblizując jednocześnie języczkiem jego główkę.

Obserwując od dołu tę scenę /leżałem na udach żony/ podziwiałem rozmiary męskości sąsiada. Musiał być bardzo podniecony lub wyposzczony, gdyż doszedł po krótkim czasie. Moje kochanie otworzyło szeroko usta i wystawiło języczek. Rozpoczął się bardzo długi i obfity wytrysk. Żona łapczywie połykała ładunki spermy, które lądowały w jej ustach. Następnie pieszczotliwie wylizała kutasa sąsiada do ostatniej kropelki. Po tym obfitym wytrysku zmieniła pozycję. Usunęła swoje uda spod mojej głowy, pochyliła się na moim kutasem i przyjęła pozycję 69. Obciągała mojego sztywniaka a ja lizałem jej cipkę, wkładając język głęboko do środka. W tym czasie sąsiad masował jej pośladki, następnie rozciągnął je i zaczął lizać jej odbyt. Na zmianę zagłębialiśmy swoje języki w obu dziurkach mojej brunetki. Głośno jęczała , nie wypuszczając mojego kutasa ze swoich ust. Jej głowa coraz szybciej poruszała się w dół i do góry. Doszedłem i z głośnym sapaniem spuściłem się do jej buźki, tak jak to uwielbia. Żona połknęła wszystko i oblizała się.

Było bardzo gorącą, obciekaliśmy potem, więc przenieśliśmy się pod prysznic.
W strugach zimnej wody sąsiad przytulił się do mojej żony od tyłu. Mocno objął jej duże piersi i zaczął je masować, ocierając się swoim fiutem o jej pośladki. Ja głęboko i czule całowałem jej usta, jednocześnie masując paluszkami jej gładziutką cipkę. Po tej miłej ochłodzie żona była jeszcze bardziej rozgrzana. Jej piersi były nabrzmiałe, sutki sztywne i twarde, a cipka wilgotna od soków. Chwyciła w dłonie nasze kutasy i zaciągnęła do sauny. Sąsiad znowu miał potężny wzwód. Usiadł na ręczniku, moja brunetka odwróciła się do niego tyłem, objęła rączką jego wielkiego penisa, włożyła sobie do cipki i usiadła na nim. Wszedł do samego końca, wywołując u niej krzyk rozkoszy.

Podszedłem do nich i wpakowałem swojego fiuta w jej usta. Żona ujeżdżała sąsiada i jednocześnie mi obciągała. Trzymała mnie za pośladki i wkładała sobie fiuta w całości, po same jądra. Sąsiad trzymał ją za biodra i pomagał w nabijaniu się na jego sztywną pałę.
Pot lał się z nas strumieniami, było bardzo gorąco. Gdy mój kutas całkowicie zesztywniał, zmieniliśmy pozycję. Żona uklękła na ręczniku rozłożonym na drewnianej podłodze i umieściła swoją głową między udami sąsiada. Wypięła zachęcająco swoją dupkę. Zająłem miejsce z tyłu i wszedłem w tej pozycji w jej wilgotną cipkę. Waliłem ją w coraz szybciej, a ona w rytm moich ruchów posuwała ustami kutasa sąsiada. Po raz drugi tego wieczoru sąsiad spuścił się do jej buzi. Gdy skończył, złapałem ją za włosy, obróciłem jej głowę, położyłem na brzuchu faceta i zerżnąłem jej usteczka. Kolejna porcja spermy wylądowała w jej gardełku.

Ledwie dyszeliśmy z rozkoszy i gorąca, jakie panowało w saunie. Po chwili odpoczynku ponownie przenieśliśmy się pod prysznic. Tym razem puściliśmy strumień letniej wody.
Żona przytuliła się do sąsiada, przyssała do jego ust i intensywnie masowała jego fiuta. Po krótkim czasie jego olbrzymi organ znowu stał na baczność. Sąsiad mocno objął pośladki żony i podniósł ją do góry. Ona oplotła jego biodra swoimi udami a rękami jego szyję i nadziała się na sterczącego kutasa. Facet unosił moją brunetkę w górę i w dół, nabijając ją za każdym razem na swojego sztywnego fiuta. Krzyczała przy tym z rozkoszy tak głośno, że obawiałem się o reakcję personelu ośrodka. Przez chwilę obserwowałem ten piękny akt, który odbywał się w pozycji kwiatu lotosu. Wyglądali bardzo podniecającą. Znowu miałem wzwód tego wieczoru.

Sięgnąłem po olejek do kąpieli, który stał na półce z innymi kosmetykami, polałem nim kutasa i zbliżyłem się do kopulującej pary. Gdy sąsiad opuszczał dupkę mojej żony, wpakowałem mojego sztywniaka w jej odbyt. Teraz była walona w dwie dziurki jednocześnie. Strumienie wody opryskiwały nasze ciała. Do krzyków żony dołączył ryk sąsiada, który spuszczał się do wnętrza jej cipki. Po tym kolejnym wytrysku sąsiad położył się na podłodze łazienki i przyciągnął moją żonę, przytrzymał jej głowę i wsadził głęboko w jej usta swój język. Moja brunetka wypięła dupkę, a ja mogłem kontynuować rżnięcie jej ciasnej dziurki. W tym układzie, zakneblowana językiem sąsiada, mogła już tylko głośno jęczeć.
Po kilku minutach posuwania wytrysnąłem do wnętrza jej gorącej dupci. Wbijałem się mocno w odbyt żony. Sperma wypływała bokami, zalewając jej cipkę i uda. Mój penis zwiotczał i wypadł z odbytu żony. Leżała chwilę na torsie sąsiada, drżąc i dochodząc do siebie. Po odpoczynku wypłukaliśmy się ponownie pod prysznicem, zabraliśmy ręczniki i udaliśmy się do szatni.

W szatni dwóch młodzieńców w kąpielówkach suszyło włosy. Na widok nagiej żony przerwali wycieranie głów ręcznikami. Moja brunetka stanęła przed lustrem i poprosiła mnie o szczotkę do włosów. Rozczesywała powoli mokre, długie, czarne włosy. Chłopcy w milczeniu przyglądali się jej zgrabnemu, opalonemu ciału. Uniesione do góry ręce sprawiały, że jej duże piersi fantastycznie prezentowały się w pełnej okazałości. Zawartość kąpielówek obu chłopaków powoli się powiększała. Żona zauważyła to w lustrze i poprosiła, żeby podeszli bliżej. Nieśmiało zbliżyli się i stanęli po jej obu stronach. Odłożyła szczotkę i położyła dłonie na ich kąpielówki.

Masowała delikatnie fiuty poprzez obcisły materiał. Chłopcy głaskali jej piersi i pieścili palcami twardniejące sutki. Po chwili spodenki młodzieńców wyglądały tak, jakby miały zaraz pęknąć. Żona kucnęła i uwolniła ich z tekstyliów. Przed jej twarzą stały dwa dorodne okazy młodych kutasów. Kazała im się onanizować. Chłopcy ujęli w dłonie swoje sztywne pały i rozpoczęli walenie konia. Moja brunetka jedną ręką masowała piersi, drugą pieściła swoją łechtaczkę. Co chwilę lizała na zmianę bordowe główki penisów. Posuwiste ruchy młodzieńców były coraz szybsze. Żona otworzyła szeroko usta i wystawiła język. Pierwszy wytrysk trafił do jej buźki, wyciekając na brodę i piersi. Drugi chłopak spuścił się na jej twarz, zalewając obfitą porcją spermy czoło i policzek. Chwyciła ich kutasy w dłonie i wyssała z resztek białego nektaru, wywołując tym głośne jęki chłopaków.

Żona wytarła ręcznikiem spermę z twarzy i piersi. Ubrała się, pomachała chłopakom na pożegnanie i opuściliśmy szatnię. W drodze powrotnej do domu zaprosiliśmy sąsiada do nas na sobotę. W tym dniu miał też przyjść ostatnio poznany mężczyzna imieniem Krzysztof, który bardzo spodobał się mojej żonie. Zapowiadało się interesujące spotkanie.